nessie-jp
01.12.08, 04:05
W "Sprężynie" jest taka scena, w której Ignacy Borejko opisywany jest jako
kompetentny opiekun niemowląt, który niejedno już dziecię przewijał.
Wydawało mi się to retroaktywnym modyfikowaniem postaci (czyli dopisywaniem
niby-przeszłych cech, których wcześniej ta postać nie wykazywała), ale jednak!
Już w Noelce, leżący pod drabiną, w całunie nylonowym Ignacy Borejko rzecze do
Idy tak:
"Pewną melancholią napawa mnie fakt, że osoba, której osobiście zmieniałem
pieluchy, odchodzi ode mnie właśnie wtedy, gdy złamałem kręgosłup."
I w ogóle