Dzieńdoberki zupełnie jesienne....

21.10.09, 07:10
Chcialam napisac - na wschodzie leje bez przerwy, ale wlasnie przestalosmile
Pozdrawiam Ulubiencow serdecznie.
Poki co niczego nie zmienilam ani nie zamierzam tak czynic, bo praktykuje tu
zasade- mow co myslisz, a nie mysl co mowisz-tu nie ranking kto z pierwszego
miejsca na liscie startuje do europarlamentusmile ani nie konkurs pieknosci- choc
to bym przemyslalasmile))))jak jestesmy postrzegani, a jacy jestesmy naprawde?
Ale tu tez nie klecznik,zeby wszytkie grzechy wyznawac..
Jesli nie forum to co? Gdzie mozna sobie parsknac na idiotyzm lub "oczywista
oczywistosc"? A ,ze czasem "pieprzem" okraszone, toz milczacy Wodnik nazwal
mnie kiedys~ solniczkasmile i ma racje - bo lubie spojrzec z drugiej strony, juz
naklaskalismy sie przez lata dosc. No, to znikam na 10 godzin.I chwile pomilczesmile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 11:14
      WpadLam na chwilę pozdrowić Ulubieńców i idę dalej spać i chorować...
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 11:27
        Odpozdrawiam)
        Wodnik przyturlał do domu takie cudności

        http://i33.tinypic.com/2v48m.jpg
        jeżeli będzie długie milczenie to bedzie oznaczało pomyłke zbieraczy.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 12:35
          Masz pewnosc, ze to kanie? Moze poczestujcie najpierw sasiada?
          Spalam dzisiaj do 11 tej, to sie nie zdarza. pewnie efekt lekarstwa
          na uczulenie, ktore mnie dopadlo. A jednak trzeba sie zebrac do kupy
          i zyc dalej. Pozdrowionka!
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 12:45
            Na koszyku był atest ale najpierw sama poprobuję.
            • mivacurium Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 16:10
              jest taka urban legend (a moze nie legend, ktoz to wie), o rodzinie,
              ktora powrociwszy z grzybobrania, niepewna swoich zbiorow dala
              najpierw do sprobowania przyrzadzone grzybki kotu. Skoro po
              polgodzinie nic sie nie stalo, sami cala familia ze smakiem zjedli.
              Wkrotce potem zwierzak sie ewidentnie zle poczul, wymiotowal, prezyl
              sie, byl niespokojny. W panice wiec cala rodzina do szpitala,
              plukania zoladkow i inne nieprzyjemne zabiegi. Uff, wszyscy
              przezyli. Po powrocie do domu zobaczyli, ze kotka powila
              kocieta winkwinkwink
              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 16:27
                Nie mamy kota ani wrednego sasiada. Chyba po przyrzadzeniu
                bedziemy jedli jak na komende - cala trojka :do buzi, gryzienie,
                lyk ... do buzi, gryzienie, lyk. Moje panie twierdza za ja
                powinienem 2 lyki ze w2zgledu na wzrost i wage.
                Jedzmy kanie !
                • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 16:48
                  Witam po ciężkiej, deszcowym dniu.
                  • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 17:27
                    Jak ja lubie podpisywac sie pod Omerismile Melduje sie znow, mam nadzieje,ze grzyby
                    jakby byly trujace to juz ktos by zareagowal/ z Czytaczy- znawcow/, a z
                    ciekawosci spytam- Wodniku, co Cie naszlo szwendac sie po lasach? Nie lepiej
                    bylo pojsc do sklepu i kupic pieczarek lub boczniaka?
                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 17:31
                    Dzień ciężki, ale nie deszczowy. W pracy mam nowy fotel do
                    komputera. Jest bardzo wygodny. Za bardzowink Zapadam się mając
                    odpowiednio, oczywiście prawidłowo, podparte plecy i zamiast
                    pracować kontempluję odnowiony pokój. Goniący czas niedługo zmusi
                    mnie do pracy. Może nawet jutro?
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 17:46
                      Grzyby zostały kupione na targu, nawet jakis atest miały...Jutro je
                      usmażę napewno, z jajkiem sadzonym i ziemniakami z koperkiem podam.
                      • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 18:29
                        Jak z atestem to mozna w ciemnosmile Ale jutro dajcie znac i taksmile
                    • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 18:27
                      Wygodne krzesło to podstawa, wie o tym tez nasz minister smile Niestety- wczoraj
                      widoczne, dzis zniklosad zdjecie "z bliska" tej pollezanki do pracy. Kak
                      zobaczylam ile wajch ma ten fotel dla ministerialnego urzednika w pracy, to od
                      razu pomyslam,ze najwymyslniejszy fotel dentysyczny rozni sie tylko tym-ze ten w
                      gabinecie stomatologa jest na pilotasmile))
                      A tu opis idealu, do ktorego powinnismy wsyscy dazyc!
                      Byc moze to Twoj fotel Wedrowcze?smile
                      www.dziennik.pl/polityka/article449324/Sikorski_kupuje_krzesla_za_miliony_zlotych.html
                      i
                      www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Wygodne-krzesla-za-wielkie-pieniadze-w-MSZ
                      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 18:48
                        Chyba jednak nie takie, jak ministerialnewink
                        Był taki
                        www.stema-meble.com/nowystyl/fotele/mirage_extra.jpg
                        Zamieniono mi (reklamacja) na taki
                        www.stema-meble.com/nowystyl/fotele/sonata%2024_7-D.jpg
                        Jest zdecydowanie bardziej wygodny, niż poprzedni.
                        • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 21.10.09, 19:21
                          A gdzie podnozek?sad Brak podnozka to powazny feler / ja nie mam i coraz bardziej
                          mi to dokucza/.
                          Wazne ,ze fotel pasuje Ci do osobistych wygiecsmile ten pierwszy pasowal bardziej
                          do wnetrza...pokoju.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 22.10.09, 19:31
      Jesienią dynie dojrzewajią, ale dziś nie o nich. Otóż w Niemczech
      drobni rolnicy, działkowwcy i inni właściciele ziemscy, gdy nie mają
      czasu bądź ochoty na samodzielny zbiór plonów wystawiają tablicę
      informacyjną z cennikiem, puszkę lub inny pojemnik na pieniądze i
      idą do własnych zajęćsmile
      Obserwowałam to na polach truskawkowych, szparagowych, kapuścianych
      i kalafiorowych, przy sadach. Teraz czas kwiatów i dyniowatychsmile
      Ciekawa jestem, czy doczekamy sie takiej uczciwości u nassad

      http://i36.tinypic.com/wb3n85.jpg

      http://i37.tinypic.com/104oopw.jpg

      http://i34.tinypic.com/2ld9ipv.jpg

      http://i33.tinypic.com/el9vyd.jpg

      http://i38.tinypic.com/4py4o1.jpg
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 22.10.09, 22:02
        Piekny zwyczaj, rzeczywiscie w Polsce trudny jeszcze do
        zrealizowania! No i swietne te straganiki z kasa smile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 22.10.09, 19:32
      I ciąg dalszy:

      http://i36.tinypic.com/wb3n85.jpg

      http://i37.tinypic.com/104oopw.jpg

      http://i34.tinypic.com/2ld9ipv.jpg

      http://i33.tinypic.com/el9vyd.jpg

      http://i38.tinypic.com/4py4o1.jpg
      • josarna Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 23.10.09, 07:45
        Robi wrażenie. To rzeczywiście wydaje się w Polsce niemożliwe. Jeśli jednak
        zastanowić się przez chwilę to można dojść do wniosku, że i u nas nie jest źle.
        Już osiem lat prowadzę leśniczówkę. Nie melduję nikogo, nie sprawdzam dowodów
        osobistych, zostawiamy gości samych i NIGDY nie zdarzyło się, by ktoś uciekł bez
        zapłaty lub coś ukradł. Problemem jest u nas niski "kapitał społeczny". Nie
        współpracujemy, nie ufamy innym. Niesłusznie. Spieram się o to z moją mamą. Jak
        większość Polaków, widzi jednego, który ją skrzywdził, a pomija setki uczciwych.
        Niemcowi też w końcu jakaś szuja może ukraść puszkę, ale to nie powód, by
        rezygnowali z innych prac i stali zbieraczom nad głowami - to znacznie większa
        strata.
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 23.10.09, 15:20

          Dzisiaj spotkałam znajomą zapłakaną, ukradli z grobów jej bliskich
          świeżo posadzone krzewy. Nie jakieś nadzwyczajne, nieduże iglaczki.
          A przecież jeszcze czas na kradzieże , jeszcze 7 dni ((
          • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 23.10.09, 16:07

            Witam weekendowosmile
          • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 16:07

            Jak zrobić takie pingwiny czy inne zwierzaki?
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 16:32
              -
              http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 16:58
              Omeri, jeśli wiesz, jak wstawić sygmaturkę, to też wiesz, jak
              wstawić ruchomy obtazek.
              Zamiast tekstu wstaw adres do obrazka, ale musi mieć na początku
              (img) a na końcu (/img). Oczywiście zamiast nawiasów () muszą być []
              • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 18:27
                Moze byc caly zaprzag : https://manu.dogomania.pl/emot/mush.gif
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 19:31

                  --niech pędzi, niech gna. Przed Bożym narodzeniem zmienisz
                  wożnicę smile)


                  http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
                  • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Afredki 23.10.09, 23:52
                    dzieki,ale skad obrazki?
          • josarna Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 23.10.09, 21:14
            Kradzieże na cmentarzach są szczególnie przykre. W miastach kradną i sprzedają
            łupy. Nie spotkałam się z tym procederem w okolicznych wsiach, ale kto wie -
            może i tu tak będzie.
            • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 24.10.09, 11:34
              Wkraczamy na grzaski grunt.... jakim jest uczciwosc? Toz unikanie placenia
              podatkow /ale za to rozne dobrodziejstwo indywidualnesmile/, albo handlowanie
              przyznanymi przez "panstwo" "prawami naleznymi" czy dzielenie sie "przywilejami"
              / jak np.miejsce na parkingu dla niepelnosprawnych odstepowane przez niemobilna
              i tak babcie- potrzebujacemu wnuczkowi/ to taki sam biznes jak kradziez
              "drobiazgow" jakimi sa wience czy znicze/ mala szkodliwosc spoleczna, bo wartosc
              w zl za mala?/, szczegolnie tym mniej zaradnym.
              Dlaczego watpimy,ze nas nie stac by bylo na wrzucenie do puszki- za cudzy
              kwiatek czy warzywo - wziete ze soba?
              Bo tam-"gdzies za granica" jest sprawniejsze prawo? Czy policja? Moze po prostu-
              "tam gdzies" ludzie nie oszukuja ,bo tak maja wpojone od dziecka i nikt nawet
              nie pomysli,zeby kombinowac? Bo niezplacenie za skorzystanie z toalety to taki
              sam wstyd jak oszkiwanie i niezaplacenie podatku ? /ktory w PL sciaga sie nawet
              od najbiedniejszych emerytow, a najbogatsi moga go skutecznie pomniejszyc
              wieloma kosztamismile))/.
              Ta podziwiana gdzie indziej wiara w uczciowsc to zasluga "panstwa" czy
              przecietnych ludzi?
              Wlasnie wrocilam z targu, gdzie biznes wrecz kwitnie mimo jesieni.No to teraz
              pojade odkurzyc auto i pomecze sie z nowymi pokrowcami,bo wyjatkowo cieplo i
              przede wszystkim sucho! Zadowowolenia z dnia Ulubiency- PopayE- pozdrawiam
              serdecznie.
              PS.W lecie w A-damie widzialam zanki ostrezgawcze- o zlodziejach, zeby nic nie
              zostawiac w aucie.
              To znak czasu? skutek coraz wiekszej migracji ludzi, czy ... pogodzenie z
              faktem- ze dla wielu uczciwosc to po prostu naiwnosc ?
              • popaye Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 20:53
                dzien dobry,-

                W odroznieniu od naszych Forumowiczek-bywalczyn (Zagranicznych)
                nie mam tak sprecyzowanego pojecia o przyczynach "wiekszej" niz
                nasza-polska uczciwosci Obywateli.
                To nie jest takie proste, wbrew pozorom, jak by sie wydawalo.
                Tak "troche" krecic i kombinowac lubieja wszyscy: Niemcy i Szwedzi
                a nawet Holendrzy - mieszkancy Kraju slynacego (niegdys)
                z uczciwosci.
                Czemu tak dalej nie jest, a mimo wszystko: (pozornie) "uczciwiej
                i bezpieczniej" jest tam niz w Polsce,- zbyt skomplikowane na
                forumowe "bla-bla" smile

                Nie chce sie odwolywac do Pan wpisow z poprzedniego tygodnia - moze
                ich przeciez juz "nie byc"! - z zupelnie "niewinnych" powodow.
                Dokad sa, pozwolilem sobie skopiowac:
                ".... bankructwo QUELLE- co jakos tam mnie dziwnie scisnelo za
                serce. Bo katalog Quelle to byla w pewnym czasie u mnie relikwia
                i powiew innego swiata"
                oraz:
                ".... Pamiętam pierwsze katalogi Quelle, które oglądałam z naboznym
                skupieniem Babski powiew innego świata...."

                Przypomnialy mnie sie te wpisy dzisiaj, jak bylem "na miescie"
                i przed witryna tego (niegdys, przed jeszcze ca.30/20-laty)
                poteznego domu towarowego (nie tylko "wysylkowego"!)Quelle
                spotkalem wielkie plakaty: "wyprzedaz zapasow magazynowych
                - wszystko 30% taniej!".

                Z Quelle zawsze mialem zwiazane tzw.: mieszane uczucia.
                Z jednej strony to byla (swego czasu!) potega handlowa jakich malo,
                w Europie. Prekursor na naszym kontynencie perfekcyjnie
                zorganizowanej sprzedazy wysylkowej do tego kredytowanej przez
                wlasny Bank(!). W handlu "stacjonarnym" potezny konkurent innej sieci
                domow towarowych: Karstadt (malo klientow wiedzialo iz to
                przedsiewziecia-siostry) czy Hertie a do tego C&A razem wziete.

                Quelle to (przede wszystkim) nazwisko Schickedanz: duzy wysylkowy
                dom handlowy z tradycja juz "przedwojenna".
                Tylko, ze .....
                i tu wchodzimy na " grzaski grunt.... - uczciwosc" z tytulu mojego
                wpisu.
                Nie bylo-by zapewne tego znanego Wam Forumowiczki z
                przynoszacych "powiew Wielkiego Swiata" powojennego Quelle gdyby jego
                wlasciciel Gustav Schickedanz nie zrobil kariery (od 1932 r. !!!)
                w skromnej (wtedy!) partii NSDAP zalozonej przez powszechnie
                uwazanego za "niegroznego i lekko pieprzn.... wariata: niejakiego
                Adolfa Hitlera".
                Zeby p.Schickedanz dzialacz partyjny NSDAP i czlonek (z jej
                ramienia) Rady Miejskiej miasta Fürth, w czasie swojej chwalebnej
                dzialalnosci nie "przejal" (nieodplatnie albo za b."symboliczna´
                oplata" majatku kilkunastu poteznych konkurentow zydowskiego
                (na Ich nieszczescie) - pochodzenia.

                Troche to tak jak z polskim ponoc moralnie dwuznacznym
                stwierdzeniem iz: "pierwszy milion trzeba ukrasc" smile).

                Jak ja "poznalem" (w koncu lat 70-tych) z audycji tv pp.Schickedanz
                to byli przemili staruszkowie: On - sam i Jego przemila Malzonka
                (druga zona - zreszta, a uprzednio osobista sekretarka w zarzadzanym
                przez Niego koncernie - Quelle).

                Tja, tak to jest z ta uczciwoscia i grzaskim gruntem smile)
                Nie tylko w Polsce , - jak widac, a w spoleczenstwach "b. uczciwych"
                - tez smile))

                Nasi-rodzimi "przedsiebiorcy" od jednorekich bandytow a jednoczesnie
                kolesie prominentnych czlonkow rzadzacej partii, za kilkadziesiat
                lat, tez moze byli_by uznawani za tuzow "uczciwego biznesu",
                - moze z katalogami uczciwej produkcji "zapierajacymi dech"
                mieszkanek Magnitogorska i pistyni Kara-Korum?.

                tja.....

                Zeby nie bylo iz sobie cos "wymyslilem", podam zrodla:
                www.antogo-verlag.de/pdfs/Zinke_Auszug_nurinst%202008.pdf
                www.zeit.de/2003/24/Schickedanz_2fQuelle?page=all
                de.wikipedia.org/w/index.php?title=Kategorie:NSDAP-Mitglied&from=S

                milego wieczoru,-
                pE
                • warum Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 21:22
                  Czyli dobrze sie stalo,ze zrodlo wyschlo. Wlasciwie powinnam sie domyslac,ze
                  fortuny nie bioara sie z niczego, a juz na pewno nie z ciezkiej pracy/ chyba
                  ,ze cudzej/.
                  Dziekuje za informacje,co nie zmienia we mnie wspomnien, ze te katalogi z
                  kolorowymi obrazkami w pewnym czasie byly "wizualizacja raju",choc moze tylko
                  dla mnie.
                  Ile bedziesz mnie jeszcze szczypal za to co zrobilam? dozywotnio?
                  • mammaja Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 21:30
                    Katalogi Quelle byly nawet uzywane przez krawcowe jako wzory mody,
                    ogladalo sie je i wybieralo fason - przynajmniej tak bylo w mojej
                    wczesnej mlodosci, kiedy jeszcze szylo sie u krawcowych. I to
                    dobrych smile Mialam taka "mala czarna" z dekoltem w lodke i
                    fasonem "bombki", szyta w Krakowie w Rynku, bo przeciez nie
                    kupilabym takiej w PDT ani nawet Telimenie smile Ot, to byly piekne
                    czasy. Ta "mala czarna" zalatwiala mi wszystkie okazje wyjsciowe,
                    przez dlugi czas smile
                  • popaye Re: eeee....? 24.10.09, 22:54
                    warum napisała:
                    ".... Ile bedziesz mnie jeszcze szczypal za to co zrobilam?
                    dozywotnio?"

                    Eeeeeh...
                    Odpowiem Tobie bo Twoje "pytanie" smile))
                    Juz napisalem, ze wszystkich Forumowiczow(ki) tego forum
                    uwazam (niezmiennie) za moich Przyjaciol.
                    Moje hmmmm.... watpliwosci dotyczyly zjawiska i faktow a nie byly
                    personalnie adresowane do kogokolwiek.
                    Masz (he, he) szczegolne wyrzuty sumienia iz tak sie "kajasz"? smile.
                    Eeeee... polemizowalem tylko z "nickiem" ktory jest formalnym
                    adminem tego forum, a do "nicka" (Osobie za nim stojacej)-
                    personalnie nie zarzucalem zadnych niestosownosci.
                    Zeby bylo "weselej", zapewne jak Ty (i Inni) Uczestnicy forum
                    nawet nie smiem sie domyslac KTO (personalnie) administruje
                    tym forum smile)
                    Kluczy tylko ktos narozdawal "nosicielkom pasow cnoty" i (troche)
                    mnie to "zabolalo" ze dalej Wszystkie "dziewice" smile)

                    pozdrawiam i .... buziakismile

                    pE
                    • warum Re: eeee....?:) 25.10.09, 08:26
                      Jak bym miala taki pas... jak Adamek to dopiero byloby cossmile))/ tylko czy bym go
                      udzwignela?
                      Wczoraj dotrwalam do walki tytanow. Przed "spektaklem"- sercem bylam za A, ale
                      ta roznica wagi sugerowala mi,ze nawet najlepszemu bokserowi kiedys rece opadaja
                      / ze zmeczeniasmile/jak wali w gore miesa wiec G ma wieksze szanse. Ale znowu
                      okazalo sie,ze G ma najslabsza glowe i to wystarczy,zeby pokanac wiekszego od
                      siebie.
                      No i z tym pocieszajacym spostrzezeniem ide na przechadzke,zeby mgla naturalnie
                      nawilzyla mi twarz i wlosysmile
                      Niestety moj pies za glupi jest,zeby znac sie na zegarku i nie wiedzial,ze dzis
                      mozna bylo bezkarnie pospac dluzej....
                • wedrowiec2 Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 21:28
                  Nie znałam historii Quelle. Dla ona zaczęła się z chwilą obejrzenia
                  pierwszego kataloguwink Inaczej już będę na to patrzeć.
                  Parę lat temu, gdy byłam w Bad Homburg przejeżdżałam koło domu
                  rodziny Quandt zapoznano mnie z historią tej rodziny. Dotychczas
                  nazwisko to kojarzyłam z przemyslem farmacetycznym, fundacją,
                  licznymi darowiznami na tzw. wyższe cele. Okazało się, że ta rodzina
                  ma bardzo mocne korzenie w strukturach faszystowskich, a obecne
                  działania są próbą rekompensaty za grzech bardzo bliskich przodków.
                  Nie wiem, jak doszli do pierwszego miliona, ale mam nadzieję, że nie
                  w tak dramatyczny sposób, jak załozyciele Quelle.
                  • wedrowiec2 Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 21:32
                    Już wiem, jak zdobyli "pierwszy milion". W czasie pierwszej wojny
                    zajmowali się szyciem ubrań dla wojska, w czasie drugiej zatrudniali
                    więźniów obozów koncentracyjnych.
                    Nic dziwnego, że chcą to w jakiś sposób zrekompensować.
                    en.wikipedia.org/wiki/Herbert_Quandt
                    • wedrowiec2 Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 24.10.09, 21:58
                      Siedziba Fundancji Quandtow i fundacji ALTANA Kulturstiftung gGmbH w
                      Bad Homburg:

                      http://i35.tinypic.com/2eo8vf6.jpg

                      http://i37.tinypic.com/vxjf61.jpg

                      http://i33.tinypic.com/i4pypz.jpg
                      • popaye Re: grzaski grunt.... - uczciwosc? 25.10.09, 09:17
                        Wedrowcze,-

                        co do symatycznej rodzinki Quandt-ow:
                        Fundacja ALTANA jest znana Tobie i drobnej mniejszosci (nawet)
                        Niemcow.
                        Innym, mniej swiadomym szczytnych celow Altana_y jest
                        niewatpliwie powszechnie znana marka automobilowa BMW.
                        Otoz rodzina Quandt_ow, a wlasciwie 3 osoby (Stefan i Johana Quandt
                        i Susanne Klatten (z domu: Quandt, corka Johany) sa wlascicielami
                        46,6 % akcji firmy BMW.
                        Umozliwia Im to spokojnie absolutna dowolnosc decydowania o
                        wszelkich poczynaniach (gospodarczych i prawnych) Koncernu BMW.
                        Zadbali o to by wlasnosc pozostalych akcji byla "rozproszona"
                        tak dalece iz najwiekszy Ich "konkurent" ( Allianz AG)nie posiada
                        nawet 5% pakietu akcyjnego smile)
                        de.wikipedia.org/wiki/BMW
                        Co mnie sie podoba w niemieckich obyczajach (w odroznieniu od np.:
                        USA): tacy Quandt_owie, podobnie jak np. rodziny Oetker_ow czy
                        Mohn_ow (Beterlsmann AG), Miele itp. zawsze unikali wszelkiej
                        publicyty a Ich sposob "bycia" (zachowania, jakiekolwiek publiczne
                        "wystepy" czy posiadlosci) nie odbiegaja wiele (wygladem
                        i standardem) od sasiadow: "zwyklych" pp. Müller czy np.Wolf smile)

                        Posiadanie "obliguje" ale raczej w pozytywnym spolecznie znaczeniu.

                        Ze historia dojscia do tych posiadlosci jest (mocno!) "mroczna
                        i naganna" moralnie?
                        Tja, wszyk pierwszy milion(y) trzeba "ukrasc" jak mawiaja rozeznani
                        w sprawie nasi Rodacy smile)

                        pozdrawiam,-
                        pE
    • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 24.10.09, 11:32
      Witam w pochmurną sobotę w oczekiwaniu na krasnoludkę
      • warum Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 25.10.09, 08:28
        Pozdrawiam w ten pochmurny i mglisty niedzielny poraneksmile
    • wedrowiec2 Obrazki dla Omeri 25.10.09, 10:41
      Obrazki, mniej lub bardziej ruchome są w internecie. Podaję tylko
      dwie linki, ale może inni forumowicze podadzą więcej.
      Tu jest sporo, musisz wchodzić w poszczególne tematy i szukać dalej

      framboise78.free.fr/Menu.htm
      www.incredimail.com/english/gallery/animations/holidays/halloween

      Gdy wybierzesz obrazek klikasz na nim prawym klawiszem myszki,
      pokazuje się ramka, i wybierasz właściwości

      http://i33.tinypic.com/j60is4.jpg


      pokazuje się kolejna ramka, w której wybierasz adres obrazka
      najeżdżasz myszą i przytrzymując lewym klawiszem zaznaczasz adres


      http://i36.tinypic.com/f430og.jpg


      kopiujesz go (lewy Ctrl + c)
      klikasz w miejscu, w którym chcesz umieścić ibrazek, np. na forum,
      albo w miejscu na sygnaturkę i wpisujesz adres (lewy Ctrl + v).
      Przed i po adresie wpisujesz odpowiednie literkiwink, tak, jak
      zaznaczyłam czerwonym kolorem

      http://i37.tinypic.com/2yooih1.jpg


      I to wszystko.

      https://miroska781.free.fr/Bois/ecureuils_massage.gif
      • alfredka1 Re: Obrazki dla Omeri 25.10.09, 11:39

        Placek cytrynowy szybkosciowy, jeszcze gorący , do herbaty i kawy smile


        http://i38.tinypic.com/13zzae.jpg
      • omeri Re: Obrazki dla Omeri 25.10.09, 15:24
        Dzięki wielkie smile))
        • wodnik33 Re: Obrazki dla Omeri 25.10.09, 15:40
          Taki masaz to marzenie wodnika smile
          • omeri Re: Obrazki dla Omeri 25.10.09, 18:10
            smile)))
            • mammaja Re: Obrazki dla Omeri 26.10.09, 11:10
              Moze tez naucze sie sciagac te piekne zwierzaczki!
              Narazie ponury poniedzialek, na szczescie popoludniu mam "tance w
              kregu" i juz sie cieszesmile Milego tygodnia - chociaz pogoda iscie
              jesienna.
              • alfredka1 Re: Obrazki dla Omeri 26.10.09, 11:19

                Ciepło słonecznie. Już jestem po przeglądzie prasy. Jakos tym razem
                bez nerwow. Zaraz biore sie za gotowanie następnego "kociołka"
                powideł. Śliwki takie najprawdziwsze ze wsi. Pierwsza partia w ogóle
                bez cukru. Zapraszam w zimę na wypieki z powidłami, teraz tez
                możecie przybyć smile
                • alfredka1 Re: ostatki pazdziernika 26.10.09, 11:20

                  zmieniam tytuł, bo Omeri juz zarzucona obrazkami.
                  • czubatek Re: ostatki pazdziernika 26.10.09, 11:56
                    Ostatnio rzadko bywam mam klopoty z komputerem,co chwila sie
                    wylacza,musze dac do przegladu.Zycze milego tygodniasmile
                    Alfredko,dzieki za ladne zwierzatkasmile
                    • omeri Re: ostatki pazdziernika 26.10.09, 16:17
                      Witam między pracami. Proszę o zwierzątka nadal, szczególnie zdjęcia
                      piesków i wiewiórek smile
                      • alfredka1 Re: ostatki pazdziernika 26.10.09, 16:22
                        Z przyjemnościa przyślę.....
                      • mammaja Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 11:37
                        Nie moge znalezc tych przecudnych wiewiorek ! W podanych przez
                        Wedrowca linkach znajduje tylko animacje rysunkowe. Pomocy!
                        • alfredka1 Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 12:48

                          przyjdzie z pracy to niech sie tłumaczy co zrobiła z wiewiórkami
                          ~!!!!
                          • mammaja Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 15:55
                            Moze wziela je ze soba - niech sie troche doksztalaca smile
                        • wedrowiec2 Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 17:53
                          mammaja napisała:

                          > Nie moge znalezc tych przecudnych wiewiorek ! W podanych przez
                          > Wedrowca linkach znajduje tylko animacje rysunkowe. Pomocy!

                          W tych linkach jest wszystko.
                          framboise78.free.fr/Menu.htm
                          klikasz OK na ramce, która wyskoczy
                          jeśli chcesz zwierzątka, to klikasz na obrazek nad "Les animaux"
                          pojawia się kilkadziesiąt rysunków ruszających się zwierzątekwink
                          klikasz na wybrane, np. wiewiórkę
                          pojawia się mnóstwo wiewiórek i ich krewniaków.
                          Jak postępować dalej opisałam w jednym z poprzednich wpisów.

                          https://miroska781.free.fr/Bois/ecureuil021.gif

                          https://miroska781.free.fr/Chiens/chien102.gif
                          • popaye Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 19:29
                            smile
                            coraz .... lepiej.

                            jak kazda z Was pod wpisem umiesci animowana sygnaturke
                            a bedzie kilkadziesiat wpisow w watku, wesolo bedzie smile
                            Szczegolnie dla tych ktorzy maja standardowe lacze internetowe i
                            komputery hmmm.... "paroletnie" smile

                            Na miejscu Omeri powiedzial_bym: "...„Na denn Prost Mahlzeit!" smile

                            to moze od razu np. cos takiego ?
                            (dam tylko link dla ciekawych by oszczedzic reszcie nerwow):
                            www.lol2.pl/?f_187
                            pozdr.,-
                            pE
                            • popaye Re: ups.... 27.10.09, 19:34
                              dalem sie podpuscic automatowi sad
                              ten bedzie lepszy:
                              animacje.krzysiek.biz/?url=play&id=187
                            • alfredka1 Re: ostatki pazdziernika 27.10.09, 19:43

                              Ale nie bedzie monotonnie - wpis wpis wpis.... a tak jak w
                              kalejdoskopie i jaka gimnastyka dla oczu. A nie podobają Ci sie
                              nasze sygnaturki, wolisz taką ?
                              -http://i34.tinypic.com/2qmzpf9.jpg-


                              http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 27.10.09, 21:25
      Bardzo jesienne liście w martwym zakolu Niddy

      http://i33.tinypic.com/9i64o6.jpg

      http://i33.tinypic.com/111rmvd.jpg
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 27.10.09, 22:11
        Dzieki Wedrowcze, znalazlam wieewiorki smile
        Popaye - tez dziekuje, raczej nie skorzystam smile A wogole dzien byl
        okrutnie meczacy, na koniec ( ok. godzine temu) synostwo wyjechali
        do Krakowa, smutno, ale i pare dni wolnegosmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 28.10.09, 17:38
      Witam po mciężkim dniu
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 28.10.09, 17:44
        Dzień raczej lekki. Zabrałem sie za przeglad wszelkich narzedzi
        niezbednych w kazdym domu. Domownice twierdza, ze polowe powinienem
        wyrzucic ale zal. A moze jeszcze sie przydadza. Chyba po tej
        przerwie na pisanie wszystko ladnie poukladam i niech lezy.
        Niedawno wrocilem z miasta. Tlok na ulicach jak przed swietami
        wielkimi.
        Omeri mam nadzieje ze w tem weekend nie bedziesz pracowala.
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 16:09
        Dziś idę do pracy po dwóch tygodniach choroby ...
        Trzymajcie kciuki bom słabiutka ... kompletnie nie mam apetytu.
        Kran
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 28.10.09, 21:08
      Znów robią się zaległości gazetowo-forumowe. Pozstaram się nadrobić
      je w ciągu najblizszych dni. Od ubiegłego czwartu stosik z gazetami
      urósł niebotyczniesad
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 28.10.09, 23:28
        Ja juz trace nadzieje, ze ktoregos tygodnia przeczytam wszystko!
        Dzisiaj juz nowa Polityka, a ja jeszcze stara ledwo przejrzalam.
        Za to powrocil moj samochodzik, co za radosc!
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 11:43

          A dokąd się był wybrał ???
          Dzisiaj na obiad będą placki ziemniaczne, ze smietaną lub
          borówkami, jak kto woli. Ja wole łyse.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 14:38

            http://i35.tinypic.com/241l6ib.jpg
            jeszcze gorące.
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Krana 29.10.09, 18:05
              Uważaj, nie rzucaj sie na prace. Rozkrecaj sie powoli. Kciuki
              bedziemy trzymali.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... do Krana 29.10.09, 20:20
                Tez zycze powrotu sil, Kranie!
                Alfredko, samochodzik wybral sie do warsztatu. gdzie grzecznie
                czekal w kolejce. Ale to tak doskonaly i tani mechanik, ze warto
                poczekac! Poza tym wie lepiej odemnie co jest w moim autko do
                zrobienia - niezaleznie od chwilowej awrii. naszczescie narazie -
                juz nic.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 21:40
      Dobrze, że wracasz do formy i na forumsmile Z pracą postępuj ostroznie.
      Po ostatniej chorobie uważam na siebie. W ciągu ostatnich dni
      przeczytałam, przypadkiem, nie szukając specjalnie, sporo artykułów
      i notatek o zdrowiu, odżywianiu się, spędzaniu czasu przez osoby w
      PODESZŁYM wieku. Granicą było ukończenie pięćdziesięciu lat. Ma to
      juz za sobą, ale dotychczas uważałam się za osobę silną, zdrową i
      przede wszystkim młodą. Myliłam sięwink
      • popaye Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 22:37
        wedrowiec2 napisała:
        "....osoby w PODESZŁYM wieku. Granicą było ukończenie pięćdziesięciu
        lat."

        Wiesz co -
        moze ....nie dajmy sie zwariowac?

        Ja rozumiem przyczyny "akademickich" publikacji i populistycznych
        dyrdymalek ale, sorry, na moj prymitywny gust, gdzies sa granice.
        Zdrowego rozsadku - mianowicie.
        50-cio letnia kobieta (statystycznie) pozyje jeszcze ponad 30 lat
        a nawet bardziej "poszkodowany" (przez nature) - mezczyzna, spokojnie
        pozyje 25 lat.

        Juz chyba wystarczy ten Jugendwahn, najpierw tzw. "rynek pracy", z
        nim zwiazany idiotyczny marketing a teraz i my - (he, he) 40 ++ ?
        Wystarczy moze tych idiotyzmow i psychozy ktora doprowadza do
        spolecznych paranoi i przegiec.
        Ciarki mnie przechodza jak czytam np.:tiny.pl/hq355
        - to juz jest powszechna psychoza!

        Moze przynajmniej sami/sobie oszczedzimy tej paranoi?

        Albo.... zalozmy watek (dowolnie) nach Remarque: "... a co wy psy
        - chcecie zyc wiecznie?"

        pozdrawiam "starych" (ale jarych!): 40++ smile)
        Starszy od Wedrowca (sporo!) ale jeszcze "zyje" i spokojnie myslacy
        o jutrzejszym dniu (i nastepnych),-
        pE
        • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 29.10.09, 23:18
          To moze strescisz Popaye, bo czytanie tego artykulu zajelo by mi
          pewnie ze dwa dni (ze slownikeim ) smile
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 30.10.09, 17:11

            "W temacie" wiekowym głosu nie zabieram, nie uchodzi bym się
            wymądrzała, że stara się nie czuję.
            a teraz zupelnie nie na temat ale interesujące;
            niewielki art. w Gazecie o komórkach i syndromie
            INATTENTIONALBLINDNESS.
            • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 30.10.09, 18:34
              witam i byczę się dalej.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 30.10.09, 21:03
      Jeszcze nie mogę przyzwyczaić się do zmiany czasu. Rano źle,
      wieczorem też. Może zapaść w sen zimowy?
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 30.10.09, 22:29
        Sen zimowy - bardzo dobry pomysl. Tylko, ze mi szkoda zycia! Za to
        siedze dlugo w noc, dosypiam rankami. Tez sposob na ciemne dni!
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 31.10.09, 18:33

          Nie nasza tradycja ale milo było słyszec jak dzieciaki pohukiwały i
          serdecznie się śmiały. Na szczęście były w domu cukierki i
          herbatniki.-
          - http://i33.tinypic.com/262lamb.jpg


          http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 31.10.09, 18:56
            Do mnie nie dotarli. Za propozycję poczęstowania potrawką z cukini
            chyba byłabym straszona przez parę najbliższych nocywink
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 31.10.09, 22:46
      Google, mające charakterystyczne logo często je zmienia tak, by
      uczcić jakieś wydarzenie.
      Może to być jedenasta rocznica istnienia googli, daty związane z
      wielkimi ludźmi (np. Konfucjuszem, Ghandim), czy inne okazje -
      rocznica wprowadzenia kodu kreskowego.

      http://i36.tinypic.com/6f172r.jpg

      Lubię te rysuneczki i pracowicie je zbieram.
      Dziś jest Halloween, zjawisko występujące poza naszymi granicami i
      obce naszej światłej kulturze!!! Google nie zmieniło winietki, mimo
      że w ubiegłym roku taka zmiana miała miejscesad

      http://i38.tinypic.com/1zyzvl.jpg

      Na googlowych stronach w innych krajach, a sprawdzałam NIemcy,
      Norwegię i Czechy, zmiana była.
      Po kliknięciu na www.google.de pokazywały się (po kolejnych
      kliknięciach w logo) cztery rysuneczki:

      http://i33.tinypic.com/33ac6bq.jpg

      I pytanie: czego, kogo boją sie google w Polsce???
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 31.10.09, 22:56
        Nie wiem czego, ale niechcacy psy corki pogonily strachy, jakie do
        nas przyszly i raczej nie probowaly wchodzic smile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 01.11.09, 11:21

          A u nas w Wilejce .... tak przeważnie zaczynam wspominki. A więc u
          nas w Wilejce, w przeddzień Zaduszek, chodzili chłopcy z dyniami na
          kijach. Dynie były wydrązone i w srodku paliła się świeczka.
          Zastanawiam sie teraz skąd to sie wzięło, przecież nie z Ameryki.
          Juz prędzej z tradycji "dziadów'
          , kiedy to duchy zmarłych chodziły po ziemi i odwiedzały
          bliskich.
          • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 01.11.09, 12:32
            Witam niedzielnie, chłodno ale słonecznie. dzień spedzam roboczo, na
            cmentarze wybiore sie w przyszłym tygodniu - unikam tłumów.
            • misiekfrost Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 01.11.09, 15:50
              ... Pełne chwil radosnych są wspomnienia nasze dzisiaj o odeszłych... smile
              • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 02.11.09, 21:45
                A ja pisze to samo co sasiednim forum - bo po co wymyslac inna
                stylisktyke, kiedy mysl jest jedna.


                Dzisiaj na Powazkach Wojskowych bylo pieknie i pusto! Najwiecej
                swiatelek caly czas pali przy grobach Kuronia i Kuklinskiego. Obok
                tez pieknie oswietlony grob prof. Geremka.
                Kiedy mijam dlugie szeregi krzyzy zolnierskich z roznych wojen
                porazajacy jest wiek tych poleglych chlopakow. Ledwie troche ponad
                dwadziescia lat, nieraz i mniej. Wspaniala mlodziez - i jak ten
                narod ma lizac takie rany. A potem dlugie szeregi tych brzozowych
                krzyzy - bataliony harcerskie. Odpoczywaja w spokoju.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 02.11.09, 22:04
      Pisałam niedawno o osobach w starszym wieku, czyli powyżej 50 lat!!!
      Dziś kolejna perełka:

      Korzystanie z internetu poprawia funkcjonowanie mózgu u starszych
      osób - donoszą naukowcy z University of California w Los Angeles.

      Zaprosili oni grupę ludzi w wieku od 55 do 78 lat do surfowania po
      internecie, podłączając ich jednocześnie do rezonansu magnetycznego.
      Po zarejestrowaniu początkowych skanów mózgu poinstruowano badanych,
      aby przez następne dwa tygodnie korzystali z internetu przez godzinę
      dziennie. Następnie poddano ich ponownemu badaniu.

      Przed rozpoczęciem badania połowa seniorów korzystała z internetu
      codziennie, zaś druga połowa miała z nim jedynie sporadyczny
      kontakt. Na początku badania mózgi osób przyzwyczajonych do
      internetu wykazywały wyższy poziom aktywacji, jednak po dwóch
      tygodniach internetowi nowicjusze szybko dorównywali swym bardziej
      doświadczonym kolegom.

      Tu pozostała część artykułu
      wyborcza.pl/1,75476,7213139,Internet_konserwuje_sedziwy_mozg.h
      tml

      Zgadzam się ze wszystkim ale dlaczego mózgi już osób 55 letnich
      zakwalifikowano do "sędziwych"????
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 02.11.09, 22:25
        Cmentarze, kwiaty ,swieczki. Tradycja. Wiem ze liczy sie
        przedewszystkim pamiec ale to ze na grobie pana Geremka, Jacka
        Kuronia byly swiatla i kwiaty uradowala nas. Dobrze ze nie pojawily
        sie jakies paskudne napisy czy ulotki bo tak tez juz bylo.
        Klaniam sie Mammajko.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 02.11.09, 23:39
          Wedrowcze, to rzeczywiscie niewiarygodne - 55 lat to swietny wiek
          dojrzalosci intelektualnej!
          Wodniku, zadnych napisow ani wyglupow. Powaga i refleksja.
    • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 03.11.09, 12:53
      Dzisiaj luz i piekne słonko!
      • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 03.11.09, 23:34
        Zastanawiam sie Omeri, czy bardziej identyfikujesz sie z ta
        wiewiorka, ktora masuje, czy z ta ktora jest masowana ?
        • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 10:20
          Jeszcze spicie?
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 10:55

            Nie śpimy nie śpimy. Za oknami wiatr, snieg ! i potworne zimno,
            takie wilgotne brrr.
            Juz usmażyłam naleśniki, będą krokiety.
            Pozdrawiam tyvh, którzy jż wstali smile)
            • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 16:42
              krokiety byly wczoraj smile Dzisiaj doskonaly gulasz z dziczyzny.
              I "krambel" z szra reneta. Poprostu obzarstwo! Dobrze ze bez zupy!
        • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 17:00
          W zależności od stopnia zmęczenia. Dzisiaj z tą masowaną wink
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 20:30
            Mammajko, a co to takiego z szarą renetą?? gulaszu z dziczyzny nie
            jadłam więc prosze dla mnie odrobinę zamrozić. Przy najbliższej
            bytności poczęstujesz, dobrze?

            http://i34.tinypic.com/2vttaxl.jpg
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 21:40
              Chyba owoce pieczone z kruszonką, czyli angielskie crumble
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,85241344,85241344.html
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 21:44
      Dziś Ulica Sezamkowa obchodzi czterdziestoleciesmile

      https://www.google.pl/logos/bigbird-hp.gif
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 21:54
        A dwudziestolecie obchodzą Wallace i Gromit, plastelinowi
        bohaterowie innej animowanej serii filmowej

        https://www.google.de/logos/wallaceandgromit09.gif

        Rocznice uczciło google zmieniając swoje logosmile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 04.11.09, 23:20
          oczywiscie ze chodzi o crumble - wczoraj zostalo mnostwo kruszonki,
          ktora moja synowa posypywala buleczki drozdzowe. Tylko, ze uzywajac
          szarych renet wystarczy pokroic je w talarki - rozpiekaja sie
          idealnie. Tak samo robimy z innymi owocami - malinami czy czarnymi
          jagodami. Tpo jest pyszny, blyskawiczny deser. I nasz wygladal duzo
          ladniej smile
          Alfredko - za pozno! Gulasz zostal calkowicie zniszczony przez
          domownikow. Ale przy nastepnej porcji wysle umyslnym do Szczecina!
          • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 05.11.09, 11:32
            Ma dotrzec do nas snieg, ale narazie blade slonce przebija sie
            przez szarosc. Dobre i to... Opony trzeba zmienic.
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 05.11.09, 13:33
              Po chorobie sie w zasadzie pozbieralamsmile
              U nas na Polnocy snieg z deszczem ...
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 09.11.09, 18:27

                Chyba na mrozy się zbiera bo mewy na żer z portu przylatują. Eeeech,
                w porcie nie nakarmią, w stoczniach też nie.A przez dziesiątki i
                więcej lat były karmione i juz w genach maja nieróbstwo i wiecznie
                otwarte dzioby.
                Łabędzie są mądrzejsze bo dostojnie przypływają do miejskich
                nabrzeży spacerowych i wiedzą, że zawsze ktos bedzie stał z
                jedzeniem.
                • mammaja Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 09.11.09, 19:00
                  Pozdrawiam ozdrowialego Krana i czekam na nowe dziendoberki smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki zupełnie jesienne.... 10.11.09, 12:38
      Dzień ponury , niby wolny, ale wieczorem mam zastępstwo.
Pełna wersja