josarna
22.10.09, 11:43
Ok. 60 cm śniegu, połamane drzewa i setki konarów, 3 dni bez prądu, wody.
Oczywiście staram się być przygotowana na takie sytuacje i radzę sobie dobrze,
ale jeszcze nie wszystko jest dopracowane. Mamy zawsze zapas wody,
przynajmniej do mycia i wc, kilka "ledowych" latarek, lampy naftowe, ładowarkę
samochodową, agregat prądotwórczy. Niestety do uruchomienia agregatu trzeba
chłopa a pompa wody nie ma wtyczki. Wkrótce wszystko zostanie udoskonalone.
Ale było pięknie!
(Wstawiam na razie jeden, bo muszę sprawdzić, czy dobrze mi idzie).