Dodaj do ulubionych

Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe

15.12.09, 10:58

Już niedługo zaczniemy świętowanie. Jeszcze tylko 1000 i 1 czynności
wykonamy. Tak trudno mi się za nie wziąć.
Trochę za oknem pobielało
Jak przygotowania? pierniki i ciasteczka upieczone, karp w wannie
krauluje a choinka i zając wiszą za oknem .........
.
Obserwuj wątek
    • 1skowronek Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 11:39
      Usprawiedliwiam się z małej aktywności w tej materii, tłumacząc sobie, że są
      ważniejsze sprawy na tym świecie, niż prozaiczne sprzątania, gotowania, mycia
      okien, porządkowania itp. Trochę metafizyki! Prymat ducha nad ciałem! Co znaczą
      te drobne sprawy w porównaniu z wiecznością!
      Ale niekiedy proza mnie dopada. Upieczone mięsiwa są zamrożone. Pozdrawiam.
    • goskaa.l Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 12:37
      U mnie tylko ciasto na piernik dojrzewa w glinianym garnku na schodach. W
      weekend będę piekła keks, miodownik, tort z marchewki. To może doczekać w
      spokoju do wigilii i świąt. Barszcz mi się zepsuł (pleśń) i nie nadaje się do
      niczego, spróbuję, noże zdąży się ukisić nowy. Makowiec będzie pieczony na
      końcu. Będzie też powtórka z pasztetu jarskiego, bo TŻ za długo zwlekał z
      upieczeniem i jest kwaśny (tłumaczę się: przygotowałam i musiałam wyjechać na 4
      dni na drugi koniec Polski, nie zdążyłam upiec przed wyjazdem).
        • mammaja Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 19:56
          Ja tez zakisilam barszczyk, musze do niego zajrzec, poza tym NIC.
          Zreszta na wigilie jemy zupe grzybowa, barszczyk bedzie na pierwszy
          dzien. W ogole robir male swieta, braterstow, nasi stali
          wspolwieczernicy (?) chyba dadza sie porwac rodzinie bratowej, ktora
          robi zjazd polsko - francuski i koniecznie ich chca widziec. Ale
          mlpde panie chca upiec indyczke, prosze bardzo - niech pieka smile
    • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 18:18
      Zadnych przygotowan do swiat nie czynie. Zamierzam wziac 2 dniowy urlop w tyg
      przed swietami,zeby odkurzyc mieszkanie, ale tylko z grubsza. Pol makulatury
      zatrzymalo sie tam gdzie stalo i tak zostanie, az mnie znowu najdzie ochota na
      rewolucje. Nie ciesze sie anie nie smuce , moze nawet mala choinke wyciagne? -
      przede wszystkim wyspie sie i poleniuchuje, mam nadzieje,ze dzieci o mnie nie
      zapomna i wpadna zobaczyc czy jeszcze zyjesmilejesli zniknelabym im z komputera.
      Musze odpoczac, a nie mam zadnego powodu zeby sie wysilac.
      • inna32 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 19:56
        Muszę przyznać,że ja też ostatnimi laty nie przykładałam się do świąt.
        albo mąż w pracy,albo synowie nieobecni z różnych przyczyn.Mimo wszystko jakoś
        nie mogę powstrzymać się od przygotowania Wigilli i świątecznych śniadań i
        obiadów. Mimo wszystko lata spędzane w rodzinnym gronie przez tyle lat jakoś nie
        pozwalają mi zapomnieć o tych wspaniale spędzonych chwilach .Może napisałam to
        trochę chaotycznie,ale od serca.
        i34.tinypic.com/e7hriv.gif" border="0" alt="i34.tinypic.com/e7hriv.gif">http://i33.tinypic.com/inwcvl.gifhttp://i37.tinypic.com/oh7a8l.jpg
        • alfredka1 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 20:09

          --Inna, Warum w tym roku ma dzieci oddalone i życzę jej by udało im
          sie /chociaż jednemu dziecięciu/ dotrzeć do domu.
          Dwa razy byłam sama w Wigilię /a internetu wtedy nie było/ ,
          oglądałam dobre filmy w tv.
          Specjalnych porządków też nie robiłam. Chyba w podświadomości nie
          chciałam mieć domu wypucowanego ,bo to się wiąże z czyms
          niezwykłym /przynajmniej u mnie/. Ale pierogów z grzybami i kapustą
          miałam moc .

          Warum pozdrawiam smile
          Jak się czuje stworzenie domowe w pierwsze śniegi. Może już
          zapomniała jak to jest.
          https://i47.tinypic.com/30lcj08.jpg
          • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 15.12.09, 20:40
            Wlasciwie to jak ktos ma rodzine, z ktora swietuje kazda okazje i przezywa kazdy
            problem/ swoj i czyjs/ to inaczej swiata i swiat sobie nie wyobraza. Mnie
            jeszcze pare lat temu wydawalo sie niemozliwoscia spedzac swieta np. na
            wyjezdzie- poza domem/ nawet z najblizszymi/.
            Dzis tez tak uwazam, ale ja nie jestem mocno rodzinnym zwierzeciem- skoro sama
            chcialam samodzielnosci, a i pozwolilam na wlasna sciezke dzieciom- mam to co
            chcialam, albo to co moge miec/ szanujac wybory innych/.
            Pies sie cieszy ze sniegu, ale zdecydowanie woli zakopac sie w kocusmilePozdrawiam
            serdecznie;
            poki co auto odpala i wycieraczki odginaja sie bez trudu/ ale co to za mroz-5?/
            • jan.kran Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 16.12.09, 04:04
              Ja mam na głowie dalszy ciąg przeprowadzki tzn. moszczenie się w nowym
              mieszkanku tak że porządki świąteczne załatwiają sie niejako automatyczniesmile
              Na Święta jestem sama , dzieci oddałam ojcu i nie mogę się doczekać chwili
              wolnoścismile
              Junior wylatuje 23 - go i wraca po Nowym Roku .
              Młoda po Świętach u tatusia i w krótkiej wizytacji polskiej rodziny zjawi się w
              Oslo 27-go wieczorem.
              Ja pracuję całe Swięta , zaopatrzywszy się przedtem w polskim sklepie w różne
              produkty:o)
              K.
    • jan.kran Na wulkanie ... 16.12.09, 15:37
      Już mi się nawet pisać nie chce ...
      Mam bardzo ciekawe życietongue_outPPP
      Dzięki Bogu jestem zadowolona ale padam na pysk jak pies Pluto.
      U mnie w pracy kosmos , jedna koleżanka zaciążyła , kolega się uszkodził na
      łyżwach , część załogi odwiedza kraje rodzinne , Polskę lub Etiopięsmile
      Ja na swoje nieszczęście jestem na miejscue i ciągnę ten wózek.
      Dziś wyhandlowałam z szefową że pomknę do pracy , dziś i pewnie jeszcze kiedyś w
      grudniu , poza tym pracuję całe Święta.
      Ale z to dostałam tydzień urlopu w perwszym tygodniu 2010 ...
      Jutro mam jedyny dzień wolny w tym tygodniu i muszę go przeznaczyć na zakupy
      domowe w tym kuchenkętongue_outPPP

      Junior odlatuje niebawem , niewiadomo kto i kiedy Go zbierze z lotniska w
      Berlinie bo ex jest nieprzytomny i niekomunikatywny.

      Przy pomocy skajpu ustalamy i omawiamy prezenty pomiędzy Monachium , Oslo i
      Wrocławiem.

      Wujkowie i ciocia oraz babcie są bardzo przęjeci wizytą moich dzieci w PL ,
      Wigilia u tatusia w DE zapowiada się ryzykownie choć wesoło smile
      Matko , jak ja marzę o jednym dniu bez skajpa , telefonu , pracy i planowania...

      Chyba sobie na pocieszenie z tego wszysskigo kupię na pięćdziesiąte urodziny
      iPoda tylko nie wiem jakiego ...
      Kran Zakręcony

        • mammaja Re: Na wulkanie ... 16.12.09, 21:51
          Ja mialam dzisiaj spokojny dzien, miedzy innymi dlatego, ze
          pozbylam sie auta na rzecz mlodej - totez z koniecznosci rozmaite
          zajecia domowe. M.in. Dlugie glowkowanie nad wykrojem pelerynki dla
          Franka z bialego polaru. Wstepnie skrojona. Mlody ma zostac
          chrzescijaninem smile niedlugo poszedlby na piechote smile
        • popaye Re: Na wulkanie ... 16.12.09, 22:38
          he, he
          ja tez opowiadam (sobie) bajeczki dla chwilowego poprawienia
          samopoczucia smile
          Tak na serio to ta emerytura to Ci po co?
          Iluzoryczne wyobrazenie o nie skrepowanej (upierdliwa czescia
          obowiazkow) mozliwosci kreacji w pelni nieograniczonego czasu?.
          Mrzonki, do tego za rel. wysoka cene.
          Nie wazne jak "dobre" jest Twoje Ubezpieczenie Emerytalne,
          praktycznie Twoje dochody spadna o m/w 50%.
          Wszelkie proby poprawienia tego losu = dobrowolne przyjecie
          ograniczajacych pelna "swobode" - obowiazkow.

          Dzieki za taka szczesliwa (i wesola) emeryture.
          W stawach juz mnie strzyka a wiem iz "weselsza" czesc tych atrakcji
          jeszcze przede mna smile

          pozdr.,-
          • jan.kran Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 09:22
            Alfredko , ja bardzo lubię moja pracę, kiedy wchodzę do fabryki to się uspokajam
            i wiem że to co robię robię dobrze.
            Poza tym opiekując się moimi podopiecznymi mam poczucie że spłacam dług wobec
            mojej Mamy którą się nie mogę zająć a robią to znakomicie moi obydwaj Bracia i
            Bratowa.
            Jest mi bardzo miło kiedy rodziny podopiecznych pytają czy dziś zajmę się ich
            mamą czy mężem smile
            Mam bardzo fajnych kolegów i koleżanki, oczywiście nie ma róży bez kolców ale
            większość załogi jest sympatyczna , wesoła , inteligentna i kompetentna.
            Mam kontrakt do sierpnia 2010 , muszę na wiosnę zacząć szkołę i wtedy po roku
            kiedy ją skończe mogę się zdecydować co dalej.
            Myślę o dalszej specjalizacji w kierunku psychiatrii albo opieki nad pacjentami
            terminalnymi.
            Chciałabym ewentualnie pracować z młodzieżą autystyczną , możliwości mam multumsmile

            Dziś mam wolne i pojedziemy z Juniorem do miasta na shopingsmile
            Sprawy wyjazdowo - organizacyjne się powoli układaja.
            Junior ma za zadanie dojechać z lotniska w Berlinie do tatusia do Cottbus ,
            jestem bardzo ciekawa jak Mu pójdzie i gdzie wylądujetongue_outPPP

            Młoda jutro jedzie do ojca , potem na dwa dni do Wrocławia , znowu do ojca
            apotem 26-go z bratem i tatusiem na dwa dni do Wrocławia.

            Polska rodzina postanowiła Ją nauczyć lepić pierogi , ciekawa jestem efektówtongue_outPPP
            Prezenty pozałatwianie , logistyka poukładana , mam nadzieję że wszyscy dojadą
            tam gdzie maja dojechać i dostaną prezenty z jakich się ucieszasmile
            Ja siedzę w Oslo i steruję tym calym bałaganemsmile)))
            kran
            • jan.kran Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 09:25
              Mamajko , wielki dzień w życiu Franka się szykujesmile

              Moje dzieci poszły same do chrztu , miały sześć i dziewięć latsmile))
              Ale Franek wcześniej wystartuje jak sądzęsmile
                • mammaja Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 11:17
                  Dzisiaj jestesmy zasypani sniezkiem, ladnie to wyglada przez okno,
                  ale jezdzic do miast podobno nie nalezy. Co za niespodzianka dla
                  sluzb miejskich - snieg w grudniu !
                  Kranie - czekamy na dalsze relacje z intensywnych planow twoich
                  dziecismile napewno wszystko pieknie sie ulozy! Milego dnia smile
                  • czubatek Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 11:45
                    Od tygodnia nie bylam obecna,mialam klopoty z moim laptopem,byl w
                    naprawie. U nas tez od paru dni mamy snieg,okolice nabraly wyglad
                    przedswiateczny,moze tez swieta beda w bieli.Pozdrawiam wszystkich
                    serdecznie, milego dniasmile
                    • wodnik33 Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 15:35
                      Witaj Czubatku, myslelismy, ze Cie znow ponioslo na poludnie.
                      Jak tam szykowanie przedswiateczne. Mnie jeszcze specjalnie na
                      ganiaja. Bede przydatny do zagniatania, walkowania i innych czynnosci
                      wymagajacych meskich rak.
                        • alfredka1 Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 18:31

                          Spadło to na Wodnika ponieważ jedna ręką ciasta nie
                          zagniotę /chociaż, kto wie??? jakbym sie postarała/
                          A wodnik niech nie biadoli, Wędrowiec będzie piekła. Dywanów też
                          trzepać nie musi bo takowych nie mamy. Jeden sznurkowiec leży, a ten
                          się świetnie odkurza. Nie, nie sam !!
                          W ogóle w tym roku nie ma atmosfery świątecznej. Może w przyszłym
                          tygodniu bedzie albo gdy gałęzie zielone do domu się przyniesie.
                          Teraz ja biadolę ? już przestaję, wychodzę na klatkę schodową
                          przylepiać gwiazdki na drzwi sąsiadów. Udają , że nie widzą ale nie
                          odlepiają. W pierwszych latach naszego zamieszkania, to wszelkie
                          ozdoby, łącznie z niewielką gałązką jedliny, ginęły w ciągu nocy.
                          Teraz to nawet się odezwą, że ładnie jest smile
                          • warum Re: Na wulkanie ... 17.12.09, 19:09
                            Moze nie wiedza, czy maja dziekowac 'Aniolkowi, czy udac,ze go nie widza?smile Nie
                            rozpuszczaj ich, bo jeszcze beda chcieli prezenty pod choinka!
                            Melduje,ze na wschod dotarla zima, mecaca kierowcowsad ale jak ladnie! Zgodnie z
                            przewidywaniami - zaleta takiej snieznej i mroznej pogody -jest 2/3 aut
                            pozostawionych na parkingach, ale niektore kawalki drogi i skrzyzowania /
                            wyslizgane/ daja mocno popalic. Z dobrych rzeczy - harmonogram urlopow pracowych
                            zaklepany, a ja od razu odtajam na sama mysl o wolnymsmile Pozdrawiam Ulubiencow
                            - ps.Popaye- na haslo emerytura- budzi sie we mnie cale jestestwo, ktore czuje
                            sie zlodziejsko wykorzystane przez ten kraj- a wlasciwie politykow, a propos/
                            niezupelnie/ znana firma glosno sprzeciwila sie ograniczeniom dla jednych, a
                            przywilejom drugich/ w zakresie mozliwosci prowadzenia oplacalnego biznesu/,
                            znajomy z zagranicznej firmy- wciaz sie burzy, na dziwna mnogosc "wariantow"
                            opodatkowania- na ten sam towar czy usluge, ja tylko czekam- kiedy w tym kraju-
                            WSZYSCY bedziemy miec te same obowiazki wobec panstwa/ czyli samych siebie/ w
                            zakresie danin/ podatkow, skladek /- co bedzie wreszcie sprawiedliwe, a nie
                            bedziemy robieni w.... jak spiewaja Strachy na lachy w piosence Zyje w kraju
                            [HQ}- teledysk swietny, tekst tez,ale nie umiem wykropkowywac...
          • jan.kran Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 18.12.09, 10:56
            Dziś mam wreszcie dzień wolny. Junior zaliczył ostatni dzień szkoły i oboje
            odechnęlismysmile
            Po Nowym Roku czeka mnie rozmowa z psychologiem i pedagogiem co dalej.
            Do matury 1,5 roku ale tzreba zacząć powoli planować.
            Ponieważ J. robi ostatnią klasę w dwa lata istnieje szansa że w przyszłym roku
            będzie miał luz i dorobi to co Mu brakuje a zarazem będzie mógl zacząć chodzić
            na uni jako wolny słuchacz.
            Wygląda na to że będzie studiował muzykologię i literaturoznawstwo.
            Jest - 13 stopni ale wcale nie jest mroźno , wyszłam do sklepu na rogu i
            zupełnie nie odczułam tego mrozu.
            Niebawem jedziemy do miasta , będziemy nabywać różne rzeczysmile
            Młoda dziś po południeu wyusza do ojca pociagiem a w poniedziałek jedzie na
            dwa dni do Wrocławia.
            Junior 23- go leci do Berlina .
            Ja stoję na posterunku i koordynujęsmile
                          • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 09:32
                            Co roku czas przedswiateczny to czas wznioslego radowania sie , jakby ludziom
                            zarazliwie udzielal sie nastroj niepamieci . Niby tak ma byc, ale czemu tak nie
                            jest-potem wobec wszystkich przez caly rok?smile)
                            Oczywiscie czepiam sie szczegolow, bo samej mnie tez sie udziela ten euforyczny
                            stan, ktory na szczescie mija / bo nie zaliczam sie do aniolow/.
                            Od godziny czekam na speca od pralki, ktora panowie ostatnio mnie rujnujacy
                            "przypadkiem"stajac na niej- uszkodzili/ na szczescie elektronika dziala, tylko
                            dziwnie zaczela warczec przy wirowaniu,na oslode - "muzyczka" na koniec prania
                            gra jak gralasmile/.
                            Wlasciwie to chcialam porozmawiac o sprawie sen.Piesiewicza, ale widze,ze na
                            forum trwa meldowanie,ze sie jest -Wytrwalych i wlasciwie rozmowa o niczym. Wiec
                            i ja odpuszczam, co by zapodac za kilka dni meldunek z kuchni/ w sprawie bigosu/
                            i zrealizowanych zakupow/ spozywczych/ ,prezentami nei bede sie mogla pochwalic
                            - bo jestem zupelnie bez pieniedzy, a zapchajdziur mam wystarczajaco duzo
                            /powinnam je wreszcie pozalepiac!/
                            Moze lista zyczen na Nowy Rok odrobine nas uzrozmaici- czego Wszystkim
                            Forumowiczom i sobie zycze.
                            Pies pod choinke dostal dentystyczne smakolyki / balam sie o ten specyficzny
                            zapach/. Mialo byc pod choinke, ale obie nie wytrzymalysmy - i sunia zezarla
                            wlasnie ostatnia-3cia czesc.
                            Jej zrobie jednak prezent- w postaci innego koloru piszczacej pilki- ciekawe,
                            czy zauwazy?
                              • 1skowronek Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 12:03
                                Alfredko, nie jestem złakniona krwi, jest mi zwyczajnie bardzo smutno. Oglądając
                                Jego filmy czy słuchając wywiadów miałam wrażenie ,że jest to człowiek o
                                kryształowej moralności. I znów się okazało, że dzieło należy oddzielić od
                                twórcy (pamiętasz Dobraczyńskiego?).I nie najważniejsze jaki to był proszek czy
                                ciuszek, gorsze dla mnie to, co sam mówi o swoim zachowaniu w sferze damsko-męskiej.
                                Ot, stara jestem a wciąż naiwna! Ale to może i czasem dobrze...
                                • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 13:22
                                  Ja rowniez nie jestem zlakniona krwi, mnie ruszylo cos innego.Ze skupiono sie na
                                  uzywce, a nie na szantazu. Nie czylatam zadnych komentarzy senatora ale z
                                  pewnego wywiadu w DzGP wyrywkowo doczytalam sie,ze "tlumaczyl sie" mowiac,ze w
                                  artystycznym swiecie wiecej wolno i tak sie zyje.... To mnie oczywiscie
                                  wkurzylo/ bo jako argument obrony to wg mnie gwozdek do trumny dla niego- tym
                                  bardziej,ze pojecie artysta mocno sie wyswiechtalo/.
                                  Mnie zdumialo,ze skupiono sie wlasnie na spozywaniu narkotyku / nie dilerce
                                  przezciez/,zamiast na problemie jakim byl szantaz, to w polskim prawie na takie
                                  rzeczy nie ma paragrafu?
                                  Najpierw zostal splukany przez szantazystki, potem pozbawiony niezlej posady -
                                  oczywiscie wszystko dobrowolnie i na wlasne zyczenie.
                                  Mo to na co zasluzyl? Jakos mam watpliwosci co do sprawiedliwosci/ jaki skutek,
                                  a jaka przyczyna/... ale oczywiscie to subiektywne zdanie.
                                  Co prawda bardziej zaluje sen.P. niz p.Rokite, ale moze ja mam spaczony gust i
                                  wole dzentelmenow w innym stylu?smile
                                  • 1skowronek Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 14:09
                                    Pan Rokita nigdy nie wydawał mi się autorytetem moralnym, a ostatnie jego
                                    zachowania tylko potwierdzają mój krytyczny stosunek do niego.
                                    Oburzające sformułowanie, że artyście więcej można, zaprezentował też wybitny
                                    artysta, o nienagannych manierach i wybitnych osiągnięciach w
                                    Kulturze - p.Maleńczuk. I gdyby to powiedział prawdziwy Artysta, byłoby to też
                                    nie do przyjęcia.
                                    Szantaż jest oczywiście obrzydliwy, ale czy były dilerki czy jednak diler - nie
                                    wiem.
                                    Jest mi smutno ale nie chcę psioczyć na "nasze czasy", bo sądzę, że drzewiej
                                    bywało moralnie gorzej (a na pewno więcej było obłudy). Pozdrawiam.
                                • alfredka1 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 14:13

                                  Też jestem stara i też naiwna. Przykro jednak o tym pisać. Był
                                  autorytem w tym co robił. Nie wiemy, czy zawsze był inny czy COŚ
                                  wpłynęło na jego zachowanie.
                                  Tylko przeraża mnie ta cała nagonka dziennikarsko polityczna ,
                                  publikowanie zdjęć.. ot, wykońzają go powolutku ale starannie.
                                  Z tego co słyszę, to już szykują sensacje na inne osoby. Na kogo
                                  chyba na tego, którego wskażą i więcej zapłacą "przeciwnicy".

                                  Skowronku, męczy mnie samą jeszcze to, że jakoś nie mogę stanąć
                                  obok i przypatrywać się jak tem dziadziuś, któremu wnuk pokazuje
                                  zderzenie pociągó sad(
                                  Gdy nastał stan wojenny, moja przyjaciółka -psychiatra mawiała do
                                  mnie, że przede wszystkim należy odciąć dopływa informacji i
                                  poewnych rzeczy nie oglądać, nie czytać. A to nie jest takie łatwe.
                                  Pzdrawiam serdecznie.
                                  • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 16:23
                                    Alfredko, najlepiej wiesz,ze chodzi o to zeby nie udawac,ze nic nie razi, i miec
                                    odwage chociaz tu wyrazic swoje watpliwosci.
                                    Media wykreowaly wielu i zniszczyc potrafia. Nie wiem czy na zamowienie, czy
                                    owczym pedem powtarzajac i mielac temat.
                                    Rzetelnosc informacyjna stala sie cnota teraz zupelnie nieoplacalna wiec trzeba
                                    uwierzyc w glos ludu/ forumowo-komentatorski/- a lud moze i ciemny i omamiac sie
                                    daje, ale poki mamy prawo glosu-korzystajmy- szukajmy/ przywolujmy i + i -.
                                    Sama wyznaje zasade - Jak sie pchasz na swiecznik- to swiec przykladem - i tego
                                    oczekuje od politykow.
                                    Wiec niech sie nie burza,ze rozgrzebuje sie im zycie prywatne szukajac roznych
                                    "niescislosci" miedzy mowa, a czynem / chcac dokopac za zupelnie inne
                                    sprawy/,ale zwykla przyzwoitosc i wiekowe doswiadczenie , kaze doroslym ludziom
                                    - oceniac calosc postepowania i motywy.
                                    Zal tylko,ze kolejny autorytet okazal sie mniej czysty niz sprawial wrazenie
                                    /ale najwieksze zaskoczenie przezylam sluchajac Zanussiego, gdy bronil
                                    Polanskiego/. Ot moralisci ideowi,lubia pouczac innych.
                                    • 1skowronek Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 17:52
                                      No właśnie, pouczają, łają a zachowują się co najmniej dwuznacznie. Brak mi
                                      autorytetów. Turowicza, Tischnera, Swieżawskiego, Skargi i in.
                                      Osobiście bardzo przeżyłam apostazję Więcławskiego czy problematyczną przeszłość
                                      Malińskiego.
                                      Z drugiej strony pamiętamy co wyczyniali choćby Borgiowie,Targowiczanie,
                                      Jedwabniczanie. Widocznie podwójna moralność jest cechą odwieczną rodzaju ludzkiego.
                                      Sądzę jednak, że nie możemy zamykać się na wszelakie informację, są one takie
                                      jakie mamy czasy. Wierzę wciąż, że jest wielu ludzi szlachetnych,
                                      bezkompromisowych, godnych naśladowania ale niekoniecznie to te głośne nazwiska.
                                      Zanussi w sprawie Polańskiego to rzeczywiście przypadek kuriozalny.
    • popaye Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 18:31
      dz.dobry,-

      Poczytalem Wasza dyskusje o oczekiwaniach w/s do tzw. "autorytetow"
      - he, he - sie (troche) ubawilem.

      Jakos mnie nikogo nie zal z tych prominentnych.
      Za wielkie nieporozumienie uwazam tez twierdzenie iz "artystom" czy
      innym wybrancom (bozym, czy ludzkiej naiwnosci) wolno
      cokolwiek wiecej iz innym "maluczkim".

      W sferze obyczajowo-moralnej wiec tym co pospolstwo uwaza
      za "norme",- moze i tak, i tylko z powodu iz tych wybrancow
      na to stac! (przede wszystkim materialnie) a shocking i podsycany
      umiejetnie happening jest czesto umyslnym srodkiem przemyslanej
      strategii ktorej efekty powoduja fakt iz Ich stac! smile

      Gawiedz, czesto sie na to lapie i w "zebach" niesie kase
      czyli kupuje "dziela" (plyty, bilety na filmy, ksiazki itp) tego
      pomazanca, dolewajac wody na mlyn permanentnej hucpy.

      Jak dlugo oparte to jest na zasadzie dobrowolnosci umowy:
      pomazaniec/gawiedz - jest OK!.
      Nikt nie zmusza ststryczalych emerytek do podzialu glodowej
      emerytury z torunskim dr.mgr.hohsztapleremsmile
      Robia to z wlasnej glpoty i... same sobie winne.

      Troche inaczej jest gdy (w demokracji) chodzi o rownosc wobec prawa!.
      Tu juz nie ma przepros bo... wszyscy sa rowni:
      artysci i beztalencka holota.
      Jeszcze drastyczniej jest jak dot. to Osoby publicznej
      lub takiej ktora pelni mandat publiczny o ktory (mniej lub
      wiecej) intensywnie sie ubiegala!.
      Tu juz taryfy ulgowej byc nie moze w zadnym przypadku.
      Ja, moge byc dziwkarz i kokainiarz ale utrzymuje sie z pracy
      wlasnych rak i (pol)glowy i nikogo nie oszukiwalem by zatrudnili mnie
      na koszt ogolu podatnikow za co sobie kupuje: koks i lozkowe
      uciechysmile
      jezeli (nawet) to place to z wlasnych (i mocno opodatkowanych) -
      dochodow.
      P.Piesiewicz byl (jest) na tyle inteligentnym osobnikiem iz
      musial o tym wiedziec zanim stal sie wiezniem
      swoich "slabosci".
      Gdyby ograniczyl sie do dochodow z np.: wlasnorecznie napisanych
      scenariuszy filnowych to g.... kogo powinno obchodzic ile z tej
      wlasnej "krwawicy" wydaje na dziwki i ile przekoksowal.
      Jak sie dal(by) zlapac policji z dawkami koksu w kieszeniach -
      hmmm... zlamal prawo!, ale ja-popayE tez (nieraz) lamie prawo np.
      jadac autostrada (Poznan-Strykowo) czesto 220 (jak luzniej) zamiast
      dozwolonych (w Polsce) 130 km/godz.
      I z tego powodu nie bede w Piesiewicza pokazywac (krzywym) paluchem
      bo czy Jego "koks" jest szkodliwszy od mojego "rauszu szybkosci" to
      wylacznie sprawa umowna i OBAJ lamiemy litere prawa smile

      Jakos nikt do tej pory nie zalamywal rak nad moimi klopotami
      (finansowymi) z powodu wysokich kar i mandatow za moja
      fantazje "szybkiego" podrozowania.
      Mam(y) sie litowac nad Piesiewiczem iz zostal "goly i wesoly" )
      Na wlasna prosbe przeciez! smile

      Tak wlasciwie, to chcialem o... prezentach.
      Mam w d... prezenty gwiazdkowe od Najblizszych.
      Najwieksza frajde sprawia mnie najwyzej klopot jaki miewaja
      z dylematem: co by tu (dla mnie) - kupic smile
      Niby wiadomo: starczy cos z serii Fahrenheit bo ja jestem wierny
      (upodobaniom) i kosmetykow nie zmieniam od dziesiecioleci
      a to wlasnie od zawsze uzywam (i pewnie nie zmienie).
      Ale zawsze sie ktoras z moich dziewczyn (zona, corka) probuja silic
      na "oryginalnosc" i [b]czyms[b] mnie jeszcze "zaskoczyc".
      He, he - litosci!, rece opadaja sad

      Zeby sobie oszczedzic takich "zaskoczen" ( w naszym wieku)
      proponuje: prezenty trzeba sobie kupowac samemu!smile

      Mam pomysl dla Wedrowca i Omeri na mily i uzyteczny dla Nich
      prezent bo sie... przyda i jak sie przyzwyczaja - zyc bez
      tego trudno!.
      Przeraza mnie co prawda dziwne (u Nich) oslabniecie zapedow
      pedagogicznych i brak troski o fakt iz Ich "podopieczni" na dluzszy
      okres czasu:

      wedrowiec2☺: "....Herbata z wizją dwóch tygodni bez studentów "
      omeri: ".... A ja mam już wolne do 4. stycznia "

      beda pozbawieni Ich pedagogicznej presji i opieki w przedmiocie
      doskonalenia sprawnosci (obco)jezykowej i biochemii.
      Studenci (pewnie) "zalewaja" sie lzami z ... rozpaczy sad.

      To na marginesie, - do prezentow wreszcie.

      Bylem dzisiaj w ... Tschibo - popay_owa mnie "zaciagnela" bo
      "cos tam" chciala kupic.
      Pogapilem sie (w tym czasie) na wystawiony tam towar i zauwazylem
      iz (za "smieszna" kwote, u nas 79 €wink jest tam do nabycia tzw.
      dlugopis cyfrowy.
      tiny.pl/hxvjl
      Piszesz, robisz notatki (rysujesz), na kartce papieru, niestety
      dlugopisem a nie piorem (Wedrowiec jest jak ja fanatykiem piora
      i slsznie!) a software zamienia wszystko w pismo (rysunki) w
      komputerze!
      Malo tego! pamiec malenkiego elektronicznego "czytnika" to ok. 1000
      stron A4 i dane mozna przekazac duzo pozniej do komputera!.
      Malo tego - mozna wlasne "bazgroly" zmienic na czytelne pismo
      drukowane w formacie Word_a!.

      To praktyczne urzadzonko "musi" byc i w polskim Tschibo bo
      (widzialem) po polsku instrukcje.
      Przed rokiem, za podobny mily i praktyczny gadget dalem dwa razy
      wiecej!.
      www.ohgizmo.com/2008/03/28/ohgizmo-review-epos-digital-pen-usb-flash-drive/
      Warto (sobie) "sprezentowac" bo praktyczne - polecam.

      Dla mnie nie stanowilo zadnego problemu bo od dawna zamiast myszy
      w pracy i domu uzywam graficznego tabletu (Wacom) - przy digitalnych
      rysunkach technicznych - genialne!.

      Zebym (juz) nie mial to taki "prezent" (niech i gwiazdkowy) bym
      sobie zrobil! smile

      pozdrawiam,-
      • 1skowronek Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 19:02
        Sprowadziłeś cały problem do spraw "kasy", a nie o tym była mowa.
        Jeżdżąc z taką prędkością (mam nadzieję, że sprawnym samochodem, a nie "prawie
        nówką"), postępujesz nierozważnie w stosunku do swojej osoby (to Twoja sprawa)
        ale narażasz życie innych użytkowników - a to jest nie w porządku.
        Miejscowość nazywa się STRYKÓW - nie Strykowo.
        Pozdrawiam.
        • popaye Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 19:38
          Najmocniej przepraszam Strykow.
          To bardzo wazna metropolia europejska i popelnilem ewidentne
          Faux-Pax,- strasznie mnie przykro sad

          Prosze nie poprawiac mojego mnie, bo mi to ewidentny
          rusycyzm!

          Prosze sie tez nie martwic o stan mojego auta i faktem czy
          to "prawie nówka" czy nie.
          Gwarantuje Pani iz jego stan (techniczny) to ostatnia z trosk
          ktorymi powinna sobie Pani zawracac glowe smile

          W nocy z 24/25 grudnia bede podrozowal tym odcinkiem (he, he)
          autostrady. W przypadku gdy by i Pani (prosze mnie poinformowac)
          - w zadnym przypadku nie odwaze sie przekroczyc
          obowiazujacych przepisow predkosci.
          W pani subiektywnym interesie.

          O moja nierozwaznosc w stosunku do mojej skromnej osoby
          - prosze sie rowniez nie zamartwiac.
          Gdybym byl taki rozwazny, pozostal bym do dzis w stanie ...
          kawalerskim.
          Koszty obydwu mych (zyciowych) nierozwaznosci ponosze sam,
          jak do tej pory i sam place rachunki za uslugi stomatologa
          - reperacja zebow ktorymi zgrzytam jak pomysle o moich
          nie_rozwaznosciach.

          pozdrawiam przed_Swiatecznie,-
          • warum Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 21:00
            smile a mnie "mi" bardzo odpowiada. To chyba warszawska szkola z tymi
            rusycyzmami-bo c.siostra z warszawskiej szkoly tez mnie poprawiala. A ja za
            ciemna bylam,zeby wypierac sie nalecialosci jezykowych. Za to z absolutnej
            przekory i poczucia ego stawiam "sie" przed czasownikiemsmilemimo,ze to obciach.
            Pozdrawiam dobranocnie z mroznego wschodu/-17 C/, gdzie autostrady zostaly
            wymazane gumka myszka z najbardziej futurystycznych planow. Wlasciwie...to dokad
            by mialy prowadzic? Jak wszystkie drogi/ w realu i planach/ i tak prowadza
            tylko do stolicy?
            • wodnik33 Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 21:39
              U nas za oknem -12, w domu cieplo i spokojnie.
              Dzisiaj samochodem nie jezdzilem, za leniwy bylem na skrobanie.
              Pojechalem tramwajem nad Odre. Labedzie juz podplywaja po swoje
              jedznie., woda jeszcze scieta. Chyba taka zostanie, za trzy dni ma
              byc ocieplenie. Gdyby Odra zamazrala powaznie, to specjalne ekipy
              zbieraja ptactwo i wywoza blisko elektrowni Dolnej Odry. Tam woda
              nie zamarza .
              A od nas drogi zadne do stolicy nie prowadza. Teraz buduja E-3
              prosto na poludnie, moze jeszcze dozyjemy .
              Jedna droga ze Szczecina prowadzi do stolicy, ale Niemiec i nia
              jezdzimy w gory.
              Pozdrawiam.


            • popaye Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 22:02
              Warum Mila,-
              z tym mnie i mi wtracilem na wszelki wypadek bo rownie
              dobrze jezeli mnie (he, he) zarzuca sie nieroztropnosc jazdy, rel.
              szybkiej, po autostradzie to i (jak przeczytalem to na innym forum)
              mozna mnie uwazac za glupka (zreszta nie bez odrobiny racji ale nie
              z tego powodu) iz unikam tego popularnego mi.
              Ja, co jest sw.prawda, sporo chodzilem na wagary, ale na tej (jednej
              z nie wielu!) lekcjach polskiego bylem jak tlumaczono iz mi
              to rusycyzm.
              Fakt, Szkola byla w Warszawie, ale hmmm.... akurat kompleksow z tego
              powodu nie odczuwalem. Najwyzsza pora Twoim zdaniem ?.

              Nie mam warszawskiej fobii. Przemieszkalem (przypadek) tam pierwsze
              z moich 28-lat zycia ale zyje dluzej niz 2x28 lat i caly ten czas
              mieszkam poza Stolica.
              Wiekszosc tego czasu mieszkam w Kraju - ojczyznie autostrad i nie
              musze sie szczegolnie wysilac by aby "zobaczyc" autostrade jechac az
              pod (slynny) Strykow.
              Ile "mozna" (jak szybko i bezpiecznie) jechac autostrada tez nie
              musialem sie uczyc ani w Strykowie czy (pod) Poznaniem, nie wiele
              zreszta bym sie (tam) nauczyl,- przeciez mam oczy i widze
              jak jezdzi (wiekszosc) kierowcow z poznanska czy kolska (Strykow)
              rejestracja - dzieki za takich nauczycieli smile)
              Samochodow "prawie nowek" tez od wielu lat (ca 40-ci) raczej nie
              uzywam i daj Panie Boze wszystkim tym "ostroznym i potencjalnie prze
              ze mnie zagrozonym" by utrzymywali wlasne auta w tym stanie
              technicznym jak ja - bedzie sporo bezpieczniej. Pod Strykowem
              i gdzie indziej smile

              Kazdy ma jakies Swieta - ja tez.
              Zamiast posiedziec w cieplutkim domu (a ja mam co jesc
              i cieplo na pewno bym mial - spoko) "tluke" sie do Wa-wy bo mam tam
              (prawie) 90-cio letnia matke, z ktora moge (potencjalnie) sie wiecej
              nie zobaczyc wiec, od wielu lat, mam takie Swieta.
              Gdy by mieszkala w Lublinie - tez bym jezdzil ale dzieki Opatrznosci
              az tak daleko nie musze.

              Na Lublin nie narzekaj i wcale nie "zaluj" ze los Ciebie tam
              "rzucil".
              Troche Swiata widzialem i (juz) wiem iz wszedzie jest jakis "Lublin"
              a dla wiekszosci Aborygenow to taki "pepek Swiata".
              Dobrze go miec!, zawsze lepszy niz... Strykow smile)

              Serdecznie pozdrawiam,-

              pE
              • 1skowronek Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 22:16
                popaye - sądzę, że nauki pobierałeś u licznych ale miernych nauczycieli
                ortografii i poprawnej jazdy samochodem. Zamiast krytykować wszystko i
                wszystkich - a mnie i Strykowian szczególnie - radzę być bardziej
                samokrytycznym. Pozdrawiam - jednak - serdecznie. Kolorowych snów.
                • popaye Re: przedświąteczne prezenty :) 19.12.09, 22:55
                  ie obrazaj Kobieto moich licznych (fakt) Nauczycieli.
                  Oni nic nie winni iz uczen byl tepy! smile

                  Zycze Tobie i podobnie dobrze wyuczonym,
                  by po kilkudziesieciu latach tylko sporadycznego (w wiekszosci
                  ograniczonego do tego forum) pisania "po polsku" - zachowali moja
                  (przyznaje slaba!) sprawnosc gramatyczno-ortograficzna.

                  Samochodem jezdzic - tez prosze mnie nie ucz.
                  Mam prawa jazdy 4-ch Krajow, ponad 40-ci lat praktyki i 0 (zero)
                  karnych punktow w kartotece wykroczen drogowych Kraju w ktorym stale
                  mieszkam.
                  Twoja "ocene" moich umiejetnosci (i swiadomosci), jeszcze raz
                  prosze - podaruj sobie.
                  Jest mnie (delikatnie mowiac)... obojetna.

                  pE
    • wedrowiec2 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 21:42
      PopayE, troska o studentów tkwi jak zadra w mej duszy, mimo że na
      zewnątrz staram się tego nie okazywaćwink Biedactwa zatracą się w
      świecie bez prawidłowo prowadzonych działań wychowawczych. Eh,
      kolejne zmarnowane pokoleniesad
      Stryków jest niesamowicie ważną miejscowością, stale obecna w
      rozmowach kierowców. To koniec (początek) istniejącej autostrady
      Warszawa-zachodnia reszta UE!!! Miejsce zatorów i objazdów. A może
      autostrada popełzła dalej na wschód???
      Długopisem jestem zachwycona, ale nie sądzę, by istniały komputery z
      tak doskonałymi czytnikami pisma, by mnie odczytaćsad

      Mimo mrozu zrobiłam dziś parę zdjęć:

      coś rosnące na nasypie kolejowym

      https://img199.imageshack.us/img199/7527/img1579k.jpg

      i jabłuszka bożonarodzeniowesmile

      https://img707.imageshack.us/img707/2124/img1577e.jpg
      • popaye Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 22:25
        Wedrowcze Mily(a),-

        napisalas: "...nie sądzę, by istniały komputery z
        tak doskonałymi czytnikami pisma, by mnie odczytaćsad..."

        I tu sie Mylisz! smile
        "Nauczysz" (za pomoca zalaczonej software) Twoj komputer odczytywac
        Twoje najwieksze "bazgroly".
        Po ok. 20-tu (pierwszych) stron odczytanych notatek z koniecznymi
        poprawkami (coraz rzadziej!) - bedzie je odczytywal bezblednie!
        (ca: 98%).
        U mnie trwalo jeszcze szybciej, ale ja pisze drukowanymi
        literami bo juz inaczej nie umiem sad
        To jest (jednak) malenki "problem" bo wszystko jest pisane z
        wielkich liter a w niemieckim (he, he) gdzie co m/w 3-ci wyraz w
        zdaniu pisze sie z wielkiej litery (wszystkie np. rzeczowniki)
        - to juz klopot!.
        Rozgryza to bezblednie! smile)
        Wygoda, bo nie na kazde spotkanie (zawodowe), narade czy wyklad
        mozna zabrac laptop_a, a recznych notatek nie trzeba (pozniej)
        przepisywac manualnie do zasobu potrzebnych (w przyszlosci)
        informacji.

        Pozdr,-
        pE
          • popaye Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 19.12.09, 23:01
            Alfredko Najmilsza,-
            Ty wszystko mozesz!
            Kazdej Twojej ocenie i opinii, najbardziej krytycznej i subiektywnej
            - poddam sie bez njamniejszej dyskusji.
            Uwazasz mnie za mlodziana - chyle (lyso/siwa) glowe przed ta ocenasmile
            Ty masz zawsze racje!.
            Ty i... popay_owa (bo Jej sie boje!) smile)

            uklony,-

            pE
            • mammaja Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 20.12.09, 01:04
              Wprawdzie pora spac, ale dopiero zajrzalam na forum - a tu takie
              ciekawe tematy!
              Otoz mowienie "mi" traktowalismy z przyjaciolmi przez wiele lat '
              Zwrot " mi sie podoba" byl forma zartu. Tymaczasem przez ostatnich
              pare dziesiatkow lat "mi" weszlo do potocznej polszczyzny, a nawet
              prof.Miodek prawi, ze jezyk podlega stalym zmianom, tak wiec
              piszac "mi" usmiecham sie juz coraz rzadziej.
              Sprawa senatora jest ogromnie nieprzyjemna, ale nawet mecenas
              Kalisz, nie bedacy moim idolem, bardzo rozsadnie wypowiedzial sie -
              mamy slowo szantazystek i moralnie watpliwych osob, jako cos, czemu
              wierzymy. Dla mnie jest to gowniana (przepraszam) prowokacja. Na ile
              Piesio byl oszolomiony - tego sie nie dowiemy. W niczym ta ponura
              afera nie umniejsza jego zalug dla adwokatury, jego stawania w
              sadzie przeciw rezimowi, jego pisarstwa. Dla mnie nie. A ze smutno -
              to inna sprawa.
      • warum Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 20.12.09, 09:52
        Po mroznej nocy nastal ciut cieplejszy dzien- jest minus 13 i slupek pnie sie do
        gorysmile
        Okoliczne psiaki w zabawnych kubraczkach/ mikrusy/ , te wieksze spaceruja
        "energiczniej"smile Moja sunia marznie tylko w lapy, na gorze chroni ja warstwa
        tuszczykusadAle i tak spacery zalatwiamy "biegusiem".
        Patrzac na fotki Wedrowca - widze kontrast z tym co u nas.
        Tu juz kilka dni temu z najwytrwalszych zywoplotow opadly listki- i tak sobie
        leza zmarzniete pod krzaczkami na sniegu.
        Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow,z lekiem myslac, czy auto jutro odpali- bo dzis
        widzialam sporo kierowcow pochylajacych sie / z troska/ nad otwartymi
        maskami.... Ja to nawet nie mialabm po co sie pochylac - od patrzenia nic sie
        nie polepszasmile
        Mysle,ze i nowki slabna na siarczystym mrozie.
        PS. Absolutnie nie zazdroszcze szkol warszawskich - bo wiem,ze nauczyc sie mozna
        wszedzie.
        Ale .... co maja powiedziec Ci bardziej "na wschod" ode mnie? Np. z okolic
        Bialegostoku, ze swoim "sledzikowaniem"smile o smieszaco-dziwiacych mnie koncowkach
        "-ze"Malopolski, nie bede sie rozwodzic, bo od dawna nie pasjonuje sie
        perfekcyjna polszczyzna.
        Zyje pospolicie, to i nie bede sie silic na "ą" i "ę"smile
        Zarowno w stolicy jak i B-stoku nie bylam kilkanascie lat .I zyjesmile
        Jak zmienie kiedys wreszcie prace - to zrobie objazd - miejsc nieodwiedzanych
        przez lata, sprawdzic czy komus jeszcze czas sie zatrzymal?smile
        • wodnik33 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 20.12.09, 11:28
          Ja już wrocilem z parkingu. Skrobanie szlo nie lekko, przynajmniej
          rozgrzalem sie.
          Pogoda sloneczna, -12 , slonce nie grzeje -ale jest.
          Mam dzisiaj doskonaly humor, musze zastanowic sie dlaczego.
          Domownice twierdza, za to przez nie, a ja sadze ze przez caloksztalt.
          Pozdrawiam niedzielnie
          usmiechniety do wszystkich Wodnik smile))
          • popaye Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 20.12.09, 14:31
            fajnie, ze Wam humory dopisuja smile

            Do placzu moze i ja nie mam powodu, deprymuje mnie tylko taka
            pogodasad

            Niby zima i tak powinno byc ale gdzie mieszkam, na tle lat minionych
            jest mocno niecodziennie smile
            O dniu swietym (niedziela) przypomina fakt iz tradycyjnie
            wszystkie sklepy zamkniete i ludzie nie wychylaja nosa z domow.
            Zwiazane to rowniez z pogoda - tylko dzieci nieraz widac ciagnace
            w strone najblizszej gorki lub (uliczki z wiekszym spadkiem) nie
            znane im najczesciej (z praktyki) - sanki.
            Mieszkam w kwadracie ulic z ktorych kazda jest uznana za tzw.:
            Spielstraße (ulica do zabawy) dzieci - naturalnie
            oznaczone takimi znakami:
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7b/Zeichen_325.svg
            Do ograniczen ruchu (max 30 km/godz i zakaz dla wszelkich ciezarowek)
            wszyscy mieszkancy sie przyzwyczaili a dzieciaki maja sporo radosci.

            Nie robimy swiat w domu, poza kolacja wigilijna, - wiec nic nie
            musze piec ani pitrasic.
            Ta odrobine wigilijnych potraw (kapusta z grzybami, grzyby smazone,
            kawalek smazonego karpia czy kluski z makiem i ew. slodkosci, mozna
            zrobic w kilka godzin w wigilijne przedpoludnie, albo
            po prostu - kupic (kilka kawalkow ciasta).

            Do kosciola, wzorem Omeri, nie poszedlem.
            To dobry (chyba) uczynek bo "oszczedzilem" proboszczowi zwiazanego z
            tym szok-u a moze nawet zawalu? smile
            Zeby sobie oslodzic ten zimny i sniezny dzien hmm..... chyba zrobie
            (w podziekowaniu dla Omeri za pomysl nie_pojscia do kosciola)
            Grießflammeri mit Himbeerem - to swietny austriacki deser.
            Maliny kupilem wczoraj, chyba brazylijskie - pachna wspaniale.
            Mial byc biszkopt (zawijany z bita smietana i malinami), ale nie
            chce mnie sie nic piec - bedzie Grießflammeri smile

            pozdr,-

            pE
    • wedrowiec2 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 20.12.09, 22:25
      Mammaju, cieszę się Twoją radościąsmile
      Kolejny mroźny dzień za nami. Temperatura rosnie, idzie ocieplenie.
      Jutro mam w pracy tz. wigilięsad Nie lubię tych spotkań. Jesteśmy
      sporym działem fabryki i niektóre osoby widują się tylko na tego
      typu spotkaniach. Posiedzę z pół godziny i wrócę do swojego
      kantorkusmile
        • jan.kran Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 14:51
          Zaganiana ale zadowolonasmile

          Młoda dotarła do Cottbus , pobyła z ojcem i macoszką a teraz mknie PKP do
          Wrocławia na dwa dni ,obładowana prezentami , powróci do Chociebuża , spędzi
          Wigilię w w DE , w pierwszy dzień Świąt uda się z tatą i bratem znowu do
          Wrocławia na dwa dni.
          27-go póżnym wieczorem przyleci na dwa tygodnie do Oslo.
          Junior wylatuje do Berlina 23-go , tato odbierze jednak z lotniska , ufff!!!!
          Wraca w pierwszym tygodniu stycznia do Oslo.

          W pracy idzie jak po sznurku, jutro mam wolne , udało mie się zamienić dyżur,
          Junior nadal nie ma walizki , nabędziemy jutrosmile

          Ja dostałam jeszcze jeden dyżur tak że pracuję w Wigilię , obydwa dni Świąt i
          Sylwestra.
          Świetnie zarobię bo w dni świąteczne dostanę 133 procent extra.
          Pieniędzy potrzebuje bo nabyłam kuchenkę , mikrofalę a jeszcze parę rzeczy stoi
          na liście...

          Pierwszy tydzień stycznia mam urlop:o)
          Szefowa zgadza się na wszystko bylebym w grudniu szarpnęła ile się da.
          Jest dobrzesmile
          K.
          • jan.kran Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 14:59
            Dodam że Junior się stara jak może i mi pomaga.
            Jest bardzo ok.
            Natmiast Młoda pojawiła się kiedyś w ARD ze swoim preclem jako przedstawicielka
            strajkujących studentów a niedawno Jej list opublikował TAZ, dość istotna
            niemiecka gazeta.
            Pisze ładnie i wyraźnie po niemiecku smile))
            I całkiem niegłupio.
            Zamieszczę Jej tekst dla niemieckojęzycznych jak się pojawi w Oslo
            i mi to wklika w net.
            Odziedzczyła po mnie nerwowy , szybki i polemiczny charakter , mam nadzieję że
            to wykorzystasmile
            K.
    • wedrowiec2 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 21:04
      Znaczna część narodu pracowicie spędza zimowe, przedświąteczne
      popołudnia i wieczory w kuchniach, a my ryby zamówiamy w znajomej
      restauracji. Zazwyczaj jest to sandacz w galarecie, czasami jakiś
      śledź. W tym roku dołączył do nich szczupak. Planowane było kilka
      małych porcji faszerowanego szczupaka w galarecie, ale właściciel
      restauracji powiedział, że sprzedaje rybę w całości, ale nie ma o co
      się martić, bo jest mała.
      Sprawdziłam minimalne wymiary szczupaków, przy których można je
      odławiać. Już wiem, że znaczną część stołu zajmie min. półmetrowa
      rybasad
      • mammaja Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 22:06
        Wedrowcze, zawracanie glowy z tym wszystkim! ja juz zupelnie
        przestaje sie przejmowac iloscia i tradycyjnoscia potraw. Kapusty
        nabylam duza ilosc i na oleju gotuje sie po cichu. Grzyby namoczone
        na zupe i do kapusty, a reszta bedzie jak Bog da! mam nadzieje, ze
        jakiegos karpika dostane w platach to i bez morderstwa obedzie sie,
        a i sledzik siekany ( na spsob bialoruski przez nianie meza
        zaprowadzony) musi byc obowiazkowo. Reszta jest zagadka smile
        Udalo mi sie dzieki adminowi 40+ wkleic zdjecia neokatechumena z
        wczorajszej uroczystosci, wiec i z wami podziele sie moim
        sloneczkiem!
          • alfredka1 Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 23:01

            --A cóż to za świnia, kawiorem astrachańskim nadziewan?? z
            naszyjnikiem z bursztynu /bo perły chyba droższe/ . Tyle pieniędzy i
            nic tylko wieprzowina. A jeszcze ile alkoholu do takiej ilości
            miąs ???
            U mnie / !! / w kuchni bigos już trzeci dzień sie gotuje, pachnie
            znakomicie. Jeszcze pierogi z kapustą i mi wystarczy. Kto lubi niech
            jjii ryby.
            https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
            • popaye Re: Dzionki przedświąteczne i przedsylwestrowe 21.12.09, 23:41
              eeeeee....
              Mammaja ma poczucie humoru i zrozumie, ze wpis Alfredki "przynalezy"
              do mojej dyrdymalki w/s "swinskiej spolki" smile)

              Urokliwego Masz wnuka - MM smile)
              Naszych dwoch juz "niestety" wyroslo (12 i 6), tez ma swoj urok, ale
              babcie "tracily zmysly" na Ich widok, wlasnie wtedy, jak byli w wieku
              Twojego.

              Mnie, (dziadka) fascynowal wlasnie fakt iz w tym wieku mozna miec
              wszystko w.... wielkim powazaniu: chce sie spac - spi, "dokazywac"
              - to niech sie rodzice martwia iz na zegarze jest 2°° w nocy! smile)
              Fajnie byc babcia (dziadkiem) bo te "problemy" to klopot mamy i
              taty smile)

              pozdr.,-
              pE
      • popaye Re: szczupak na ... spolke! :) 21.12.09, 22:17
        Wedrowcze Mil(a)y,-

        a... moze spolka?
        Duzy szczupak hmmm.... smaczniejszy!
        Ci ktorzy mniej sie martwia postna, wigilijna kolacja a mysla o
        rozkoszach podniebienia w dwa nastepne swiateczne dni, juz wpadli na
        ten pomysl.
        Na forum "Codzienne zakupy"
        forum.gazeta.pl/forum/f,28680,Swiat_codziennych_zakupow.html
        znalazlem ogloszenie:
        "szukam chętnego na połówkę pieczonego prosiaka"

        "....
        Autor: as100100
        hej, szukam chętnego na połówkę pieczonego prosiaka z gościnca
        Oycowizna.pl (Wa-wa, Lesznowola). Ja zamówiłem tam całe jedzenie na
        święta, bo mają rewelacyjną kuchnię polską Chciałem też pól
        prosiaka, ale niestety sprzedają tylko w całości. Szukam chętnych na
        drugą połówkę. Koszt - ok. 1000zł za prosiaka 12kg na pół, czyli po
        ok. 500zł. odebrać trzeba od nich dzień przed Wigilią,
        as100100@gazeta.pl .."

        Za rybami nie przepadam ale gdybym (na stale) mieszkal w Warszawie,
        kto wie czy bym sie nie dal namowic na taka prosieca "spolke" smile)

        Realia mam niestety takie. ze czeka mnie (kulinarna) "tulaczka"
        miedzy mama a dziecmi i hotelowe sniadania sad.
        Eh...., jak ja Wam (nieraz) zazdroszcze "problemow", kulinarnych
        - szczegolnie smile)

        pozdr.,-

        pE
                • warum Re: do Alfredki 22.12.09, 16:13
                  smile) A ja sie zdziwilam i ubawilam komentarzem Alfredki. Nie posadzalam jej o
                  taka pikanterie w slownictwiesmile
                  Dzis pol dnia spedzilam przed zlosliwa maszyna, ktora sie zapetlila, a potem
                  poszlam na wolne zeby zrobic zakupy. Oczywiscie uszka sie skonczyly zanim
                  dotarlam/ a mialy byc zaklepane -na bank, jutro maja znow byc zaklepane... ale
                  jutro normalnie pracujesadsuszone to nie takie same/. W supermarkecie spedzilam
                  2,5 godziny- kupujac tylko niezbedne jedzenie- najdluzej mi zeszlo na dobieraniu
                  taniej i wydajnej plecionki dla psasmile.
                  Pan , od ktorego zawsze kupuje na targu kapuste na bigos... dzis o 14 juz nie
                  mial, i jutro nie bedzie mial, musialam kupic w innym miejscu/ mam jednak
                  nadzieje,ze to ta sama firma rodzinnasmile/
                  Poza tym,ze tlumy jakby wszyscy mieli juz wolne, i wszystko podrozalo, a na
                  polkach inne niz zwykle marki- ciesze sie,ze mam to juz za soba.
                  Jutro czeka mnie ostatni przed swietamipracowity dzien, ktory zamiast 1/2 bedzie
                  trwal, az skoncze to co dzis przez zawieszanie sie programu zamotalo siesad
                  A salatke tez bym mogla jesc przez cale swieta . Tylko,ze nie bede jej miala,
                  moze uda mi sie zrobic na sylewstra/ choc tez bede pracowacsad/ I gdyby nie
                  praca, w ktorej sie mocno zapieninilam, to...dzien bylby udany.
    • popaye kurara & jad kielbasiany :( 22.12.09, 18:07
      teraz, po przedczytaniu ostatnich kilku wpisow w tym watku, che mnie
      sie tylko smiac smile

      Swoja droga, dobrze jak w grupie (jak na tym forum) jest taki
      " z zasady winny".
      Nawet nie musialem sie meldowac, choc chetnie to czesto robie smile.
      Ugodzonych strzalami (z kurara czy bez) - najmocniej przepraszam!.
      Nie dosc, ze pod zdjeciem wnuka MM umiescilem wpis: " a co to za
      swinia...?" to jeszcze choc´m slepy i zezowaty, siegnalem po luk
      i dawaj zatrute strzaly strzelac w strone milych memu sercu
      Wspolforumowiczek sad.

      Eeehh....
      Cala nadzieja w pokoleniu mammajowego Franka.
      Po mnie i podobnych, juz nic (dobrego) oczekiwac nie mozna sad

      pozdr.,-
      pE
      • warum Re: kurara & jad kielbasiany :( 22.12.09, 19:14
        Popaye, samokrytyka zaliczonasmile)
        Myslalam,ze pochwalisz sie nam jakims domowym przepisem na botoks / taka wersja
        dla ubogich, jak ja/, ale moze i dobrze,ze nic nie polecales tym razem - wlasnie
        jestem po fryzjerze, wiec wiecej szokow bym nie zniosla. Nawet pies mnie ledwie
        poznal, bo pani mocno skrocona wrocila do domusmile
        • pawlaksy Re: kurara & jad kielbasiany :( 22.12.09, 19:43
          Ale poznal! Ja chcialam byc samodzielna i pierwszy raz farbowalam
          sobie wlosy. Bylam blondynka jestem teraz bardzo ciemna szatynka a
          mial byc tylko troszeczke ciemniejszy blont. W lustrze sie nie
          poznalam. Okropnie!!!!!!!!!!!!
          • wodnik33 Re: nasze owłosienie 22.12.09, 20:12
            odważna jestes, ja nie odwazylbym sie smile. Jest i dobra strona tego.
            Pojdziesz z mezem na przyjecie ,a wszyscy dokola beda mowili, ze pan
            X znow na nowa sliczna zone. smile)
            Jaka pogoda w pieknym Augsburgu ?
            • pawlaksy Re: nasze owłosienie 23.12.09, 19:42
              HA! Zeby tylko!Napisze ci ja przyjdzie pierwszy donos,ze ma inna.
              Po swietach zrobie pasemka (tym razem u fryzjera) to troche
              rozladuje.
              W Augsburgu pada deszcz i na zmiane swieci slonko.
              Od jutra ma byc halniak a wiec bedzie cieplo.
              Bialych swiat jak na twoim zdjeciu w Szczecinie nie bedzie.
              Ale chyba i w Szczecinie tez juz nie bialo.
              Pozdrawiam Sylvia
      • alfredka1 Re: kurara & jad kielbasiany :( 22.12.09, 19:18

        StrzałOM przez przyjaciela ugodzona powoli sie podnoszę,
        zahartowanam i pierś nadstawiam na następne ugodzenia smile)
        Już chciałabym by po świętach było i zastanawiam się, czy mi już się
        znudziły, czy obowiązków, nawet najmniejszych, nie lubię.
        proszę uprzejmie i tych młodych i tych w podeszłym wieku, o
        przywrócenie mnie do stanu radości wielkiej ..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka