Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki nadal karnawałowe

06.01.10, 22:37
Tylko coś mi tych bali brakuje wink
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 08.01.10, 18:05
      Na fejsbuku trzeba zarejestrować się, a ja chwilowo jestem
      przesycona internetemsad
      Wiem, że Norwegia jest przeraźliwie długa. Tak długa, jak długo
      trwają moje marzenia o wyprawie na Nordkapp...
      Choinka rozebrana, igliwie pracowicie wessane przez odkurzacz, i
      mogę zagłębić się w fotelu z GW i krzyżówkami (ale nie kaczkamiwink)
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 08.01.10, 23:55
              U nas mróz trzyma ale po niedzieli ma się ocieplić.
              Dobry czas sobie wybrałam na urlop, nie musiałam po tym mrozie latać, bo ja
              piechotę do fabrykismile
              Tydzień urlopu spedziłam leniwie z dziećmi , mam jeszcze cztery tygodnie i
              chyba tak sobie od czasu do czasu wezmę tydzień żeby naładować baterie...
              Pobyt Młodej zbiża się do końca , odlatuje w niedzielę rano.
              Szybko te dwa tygodnie minęły ...
              Niedługo się pojawi na dłużej , ku wiośnie.

              K.

              • warum Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 10:17
                U nas po pierwszej fali mrozu nastapilo wzgledne ocieplenie / na tyle ,ze
                panowie doglebnie rozkopali to co zaniechali tydzien temu,ale mam nadzieje,ze
                zdaza zasypac przed kolejna fala mrozusmile/.
                Jednak to co sie dzis porobilo - nie da sie inaczej nazwac jak 3 w 1.
                Na sniegu- warstwa lodu- nawet pies glupio sie czuje i rozczapirza palce jak
                pletwy, bo jak juz odwazy sie wejsc to pod ciezarem zapada sie z trzaskiem.
                Na szybach samochodowych warstwa lodu nie do odskrobania/ ale zamek sie
                otworzylsmile/.
                Na jezdni- w zaleznosci od "odpowiedzialnego"- bloto, snieg do polowy lydki lub
                lodowisko. Nie dojechalam tam gdzie powinnam, ale... dotre tam napewno w
                pozniejszym terminie.
                Chyba hula halny bo to niemozliwe,zeby znow dopadal mnie bol glowy akurat w moje
                wolne.Jeszcze nie ma powodu. A cmi od wczoraj i nie mam jak patrzec. Pozdrawiam
                serecznie zasypanych lub zaspanych.
                Wodniku, pompa i helikoptery byly, teraz dla szybowcow lepszy klimat w Andach....
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 11:52
                  Nie daj się migrenie.
                  U nas jakoś dziwnie Odra wygląda, pokryta krami, a Srodkiem kilwater
                  po czymś niewielkim , co przepłynęło. Widok na żywo z kamerki na
                  Muzeum Morskie.
                  Przy nabrzerzu
                  Fryderyk Chopin".
                  -magemar.com.pl/cms.php?pid=209-
                  https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                      • jan.kran Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 12:43
                        Wyszłam dziś na chwilę do francuskiej piekarni na rogu coby dzieciom nabyć
                        śniadanie i jakaś tak wielka mroźna łapa wcisnęła mnie z powrotem ... ale się
                        nie dalam!!!
                        Te parę kroków przeszlam a teraz mam ambitny plan udania się za godzinę do
                        polskiego sklepu.
                        Mam tramwaj spod domu pod sklep więc chyba dam radę...
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 12:50

                          -Na wszelki wypadek kijeczki w dłoń. Coraz więcej ludzi spotykam z
                          kijkami, od młodzieży po staruszków. Najmniej pań w przedziale 40 -
                          50. Dziewczyny, nie bójcie się . W tym wieku to nawet chodzenie na
                          czworakach nie jest żadnym wyskokiem. Piszę o gołoledzi. Lepiej
                          jednak na swoich odnózach i z kijaszkami w dłoniach.-
                          https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                          • josarna Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 16:00
                            Witam i popieram kijki! Wczoraj przeszłam z nimi kawał drogi po lesie. Słuchałam
                            ciszy niemal absolutnej. Wydawało mi się, że słyszę "szum" samochodów z drogi
                            oddalonej o kilkanaście kilometrów. Zachwycam się CHODZENIEM. Niedawno myślałam,
                            że już nigdy nie pójdę do lasu. Tak pięknie zaczął się rok: mam dobre wyniki!
                            W lesie cudnie! Niewiele jest miejsc, w których rośnie mnóstwo pięknych jodeł
                            i w promieniu kilku kilometrów nie widać na śniegu nawet śladu człowieka. Ruch
                            był w Sylwestra, teraz pustki; cisza dzwoni w uszach.
                            Muszę gnać, bo dwójce szaleńców przyszło do głowy spędzić weekend w dziczy i
                            trzeba ich wpuścić pod dach.
                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 09.01.10, 17:30

                                Josarnie lepiej, wystarczyły kijki smile) Jolu, bardzo cieszymy się, że
                                wracasz, mimo tylu zajęć, na forum.
                                Trzymaliśmy przez cały czas Twojego leczenia wirtualne kciuki,
                                "czerwone" na odrzucenie zła powiesiliśmy... Nic więcej nie mogliśmy
                                zrobić. W tej całej chorobie Ty byłaś wspaniała, dzielna, pełna
                                wiary i nadziei.... Gdy jesienią będzie mniej gości, to wybierzemy
                                się na grzyby do Uroczyska. Zjazd forumowy urządzimy! narazie kuruj
                                się, sił nabieraj. Pozdrawiam serdecznie - ja alfredka , z tej samej
                                ścieżki zdrowotnej . Heej!
                                img]http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg[/img]
        • popaye Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 10.01.10, 11:17
          dz.dobry

          U mnie mniej nerwowo jak w Norwegii bo w niedziele (i wszelkie
          Swieta) Niemcy, jak Szwajcaria sa Krajem .... nudnym!.
          Po za wyjatkami (np. mocno "katolickie" Bayern) niedziele
          i "swiete" Swieta zatracily swoj genetyczny charakter.
          Dla wiekszosci to po prostu dni wolne (od pracy czy szkoly)
          a szczegolny bo.... handel nie funkcjonuje.

          Do tego "taka" zima!.
          Wyrosly juz calkiem liczne pokolenia mieszkancow srodkowych Niemiec
          ktore "prawdziwej" (jak ta obecnie) Zimy na oczy nie widzieli.
          Sam, jak mgliscie pamietam, ostatnio snieg utrzymujacy sie dluzej
          niz max.kilka dni widzialem chyba w roku 1986, a to przeciez juz
          24 lata smile
          W miedzyczasie wyrosly pokolenia kierowcow ktorzy wogole
          nie umieja (bo skad?) jezdzic samochodami po sniegu a Sluzby
          Miejskie zatrudniaja pracownikow ktorzy nie bardzo maja pojecie jak
          skutecznie ze sniegowa nawalnica walczyc smile
          Belkocik czlonkow partii (niby) "ekologicznych" pozostal tylko nie
          bez skutkow. Utrwalilo sie przekonanie iz sol jest "beee" no szkodzi
          (latem) zieleni miejskiej!.
          No to... sol jako popularny rozmrazacz - zlikwidowano (ku uciesze
          ksiegowych budzetow miejskich!), zastepujace je plyny rozmrazajace
          z racji kosztow stosowane sa bardzo oszczednie do (glowniejszych)
          skrzyzowan i popularniejszych przejsc dla pieszych.
          Jest hmmm.... wesolo, prawie jak w Warszawie w czasach gierkowskichsmile

          Opady sniegu, dla mnie, obiektywnie - samo zdrowie! smile
          Mamy dwa samochody i prawo do jednego miejsca w poddomowym, krytym
          parkingu. Kto (z nas dwojga) z niego korzysta - he, he
          wie sie samo "przez sie" smile
          Ja swoje auto regularnie odsniezam i "drapie". Korzysci zdrowotne
          (dla mnie) sa bezdyskusyjne a metry szcescienne (swierzego)
          powietrza ktore, przy okazji, wdycham - bezcenne! smile
          Mogl bym "olac" i chodzic do pracy pieszo,- to tylko ca 10 min
          spokojnego spaceru, ale 40 lat malzenstwa nauczylo mnie
          roli "cierpietnika" i wiekszosc rzeczy robie z tym nastawieniem
          - mechanicznie!.
          Do pracy tez jezdze a nie ... chodze! smile

          Bycie w stanie malzenskim, nas - mezczyzn,- hartuje!
          I to tak bardzo iz nawet najciezsza (zimna i sniezna) Zima to dla
          nas "pikus" smile)

          pozdr.,-

          -----
          osoba w PODESZŁYM wieku
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 10.01.10, 12:28
                  Nerwowe bo nie wiedziałam czy samolot Młodej oderwie się od płyty lotniska w
                  Oslo natomiat burze śnieżne w DE i minus cztery tamże powodowały wizję braku
                  możliwości wylądowania w Bawarii.
                  U nas się ociepliło do - 16 , Młoda szok termiczny przeżyjesmile)
                  Odleciała z dwudziestominutowym opóźnieniem całkiem dobrzesmile
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 10.01.10, 15:47

                        -Sylvia, to takie piękno od święta-. Rzadko mamy taką prawdziwą zimę
                        w Szczecinie. Za dużo wokól wilgoci .Odra z jej wieloma odnogami, 2
                        ogromne jeziora, Zalew i .. krugom woda smile)
                        Cieszymy się tą białą chwilą.
                        A jak tam u was, dużo napadało?. Czubatek pisała, że w niektórych
                        regionach zabrakło soli. Wreszczie i Wam czegoś zabrakło smile)
                        https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                        • pawlaksy Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 10.01.10, 16:55
                          Nam zabraklo sniegu.Jest tylko troche bialo, dla dzieci na razkosz
                          sankowa nie starcza.Od Czubatka jestem dosyc daleko na poludnie.
                          Wy macie Odre ktora czesto jest nieobliczalna, my mamy rzeke Lech
                          ktory byl kiedys ciezki w wspolzyciu ale ujazmilismy go, teraz
                          zdarza sie, ze czasami brak mu wody ale swiatlo elektryczne uzycza
                          nam pomimo to.smile)
                          • mammaja Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 10.01.10, 17:25
                            Troche sniegu chetnie poslalabym komus potrzebujacemu. Sytuacja
                            wcale nie jest wesola, mojej uliczli nigdy nie tkna plugi, bo konczy
                            sie wjazdem na korty tenisowe, a wogle na moim odcinku jest 5 domow.
                            Natomiast dzisiaj pokonywalam ten odcineczek pol godziny, jezdzac
                            do przodu i do tylu, jakos wyjechalam i wrocilam (odwozilam Mloda z
                            psami po nocowaniu u nas), ale nie mam zadnej gwarancji, ze jutro
                            przedre sie przez polmetrowe koleiny. O zjechaniu do garazu nawet
                            nie mysle, bo wyjazd bylby calkiem nie mozliwy. Za to jutro przejde
                            sie i zrobie pare fotek tej milej pory roku. A serduszko zdazylam
                            zdobyc po drodze smile Na ulicach, ktorymi jezdza autobusy nawet kilka
                            ekip w oblaskowych kubraczkach odwalalo snieg zapchniety prez plug
                            sniezny. U mnie totalna glusza sad
                                  • popaye Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 11.01.10, 18:20
                                    Mila O.-

                                    klockom w Twoim aucie nie stalo sie nic! na 100%.
                                    Nawet jak wynalazlas nie znana mnie dotychczas technike wyjezdzania
                                    z zasp za pomoca intensywnego... hamowania smile

                                    Co dostalo "popalic" (doslownie) to pewnie sprzeglo Twojego autka
                                    - szkoda i zupelnie niepotrzebnie.

                                    Masz (prawie) nowe auto do tego z zimowym ogumieniem
                                    i przednim napedem!.
                                    Nie ma cudow Mila O. z kazdej zaspy, a juz na pewno z takiej w ktora
                                    sama wjechalas - musisz wyjechac!.
                                    Chyba... ze nie chcesz! smile
                                    Nie zapominac trzeba tylko o 2-ch podstawowych rzeczach (w takich
                                    okolicznosciach): malo gazu (!) i kierownica zawsze
                                    prosto! (nie skrecac kolami!).
                                    Jak nie "do przodu" to na wstecznym biegu, stosujac sie do tych
                                    podstawowych zasad zawsze wyjedziesz! (ze sniegu).

                                    Gdyby (ta) zima (i nie daj Boze) i nastepne mialy byc takie na
                                    stale, to nauczka Mile Panie: kupujcie nastepne auto
                                    z automatyczna skrzynia biegow!.
                                    Zasada: malo gazu i kola prosto! - obowiazuje zawsze, ale
                                    przynajmniej (z automatem!) nie macie szans spalic sprzegla!.
                                    O komforcie jazdy, nie porownywalnym z autem z mechaniczna skrzynia
                                    biegow, juz nie wspomne!.
                                    Sam mam kolejne (4-te!) auto z automatem i dobrowolnie nie kupie
                                    juz auta z manualna skrzynia biegow! - zadnego.
                                    W zaspach nie "utykam" i smiac mnie sie chce z kierowcow
                                    (mezczyzn) ktorzy maja z tym klopoty a jezdza autami z ... przednim
                                    napedem!.
                                    Dla wyjasnienia: >300 kM mocy silnika i tylny naped, w moim
                                    samochodzie wcale nie sa zadna zaleta do jazdy po sniegu!.
                                    Wrecz - odwrotnie!.
                                    Tylko jak widze (czesto) takich nieszczesnikow (na wlasna
                                    prosbe!) - wybaczcie: smiac mnie sie chce! smile)

                                    pozdr.,-
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 13.01.10, 18:13
          Po przyjściu z pracy wzięłam domową szczotkę do zamiatania i
          zabrałam się za odśnieżanie samochodu. Był przykryty
          trzydziestocentymetrową pierzynką Temperatura balansuje w okolicach
          zera, więc śnieg, jakkolwiek ciężki ładnie zsuwał z karoserii. O
          wyjeździe na razie nie ma mowy, bo przód i tył ma zasypane śniegiem
          z chodnika, a lewy bok tym co zgarnia pług. Jutro wezmę od rodziców
          saperkę i zabawię się w rozrzutnik śnieżny. Do pługu wirnikowego
          pewnie mi daleko, ale z półmetrową zaspą dam sobie radę. Wystarczyło
          trochę wysiłku na świeżym powietrzu, by krew zaczęła raźniej
          krążyćsmile

          Poprawiam alfredkowy link
          www.looduskalender.ee/node/6303
          • popaye Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 13.01.10, 19:40
            smile)
            pomysl ze szczotka (na kiju!) Wedrowcze - jak by moj!.
            Codziennie tak robie!.
            Powiedzmy, bo dzisiaj (o dziwo) w nocy snieg nie padal ale bylo
            piorunsko zimno z -5°C brrr....
            Nie smiejcie sie, tutaj to juz mroz
            jak diabli bo subiektywnie odczuwalna temperatura ze 2 x wieksza
            z racji wysokiej wilgotnosci powietrza.
            Ta zabawa w "Zenka-stroza" jeszcze mnie bawi bo jest totalnie
            irracjonalna. Moglbym, jak Wedrowiec, olac samochod i pojsc do pracy
            pieszo ale nie z przekory - jezdze.
            Moglbym tez wzias auto popay_owej (stoi w garazu) bo Ona nie jezdzi!
            (nie lubi sie "paplac" w sniegu) a jak "musi" to korzysta z
            komunikacji miejskiej, choc do przystanku ma prawie tyle ile ja
            do pracy smile).
            Tylko hmm... jak mam jezdzic "g..." autem zony ( z wszystkimi wadami
            malego samochodu + ogrzewanie wnetrza ktore trwa wiecznie) wole
            swoje odsniezac.

            Tak wogole to (chyba) bedzie lepiej!.
            Wszak zima konczy sie "kiedys" a w kwietniu, mam nadzieje, bedzie
            wreszcie wiosna! smile)

            pozdr.,-
            • warum Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 13.01.10, 21:04
              Z optymistycznych wiesci na temat zimy - potwierdzam,ze dnia przybywasmile Na
              temat odsniezania, sztuki parkowania i jezdzenia w trudnych , bo zimowych
              warunkach nie bede sie wypowiadac, bo ....ci w gorach maja przeciez jeszcze
              gorzej. Nie jest ani nudno ani blogo.Wiec byle do wiosny!
              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 13.01.10, 21:35
                Dobry wieczor.Moj samochod tez porzadnie zasypalo ale na szczescie
                nie stoi na ulicy, a na takim ,pozal sie boze, parkingu
                przyzagrodowym.Przedwczoraj z trudem wyjechalem, pole manewru prawie
                zerowe bo uliczka osiedlowa zastawiona do ostatniego miejsca.
                Wyjechalem - musialem dostarczyc Alfredke na badania. Awantura tez
                byla, ona chciala jechac taksowka. Nie mam zaufania do tut.
                taksowkarzy, szczegolnie zima. Zaprawiony zimami zakopianskimi nie
                mam klopotow. Pezocik tez spisuje sie dzielnie i co bardzo wazne,
                bardzo szybko w nim jest cieplo. Najgorsza jest ta bryja sniegowo
                piaskowa. W niektorych miejscach to juz przesolili!! solanka plynie
                z gorki i okropnie jest rozpryskiwana przez samochody na samochody.
                Ale juz nie dlugo luty i wtedy bedziemy mogli powiedziec, ze w
                przyszlym miesiacu bedzie wiosna /to nie ja wymyslilem, to alfredka/
                Wedrowiec sie zawzial i maszeruje codziennie do pracy i z powrotem.
                • mammaja Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 13.01.10, 23:04
                  Patent do odsniezania szczotka na kiju mamy juz dawno, ale jest to
                  szczotka tzwn, ryzowa - tak sie kiedys mowilo smile Nie ma z ryzem nic
                  wspolnego, ale sluzy do zamiatyania podworka, nie jak miotla do
                  mowasmile Bardzo wygodna do odsniezania. Widzialam dzisiaj jak facet
                  jechal z metrowym (doslownie) pokryciem dachu sniegiem. Idiota,
                  stwarza powazne zgrozenie, jak mu sie to podtopi i spadnie na jadacy
                  z tylu samochod. Brrr...Albo na wlasna przednia szybe.
                  Samochod parkuje teraz na parkingu kortow tenisowych, za domem,
                  gdzie w nocy pusto i dobrze wymieciony teren. Poza tym skonczylam
                  sprawozdawczosc z grantu za zeszly rok i wreszcie odetchne smile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 14.01.10, 21:32
      Wraz z nadchodzącymi (od dwudziestu latwink ) przemianami spodziewałam
      się zmiany mentalności tzw. fachowców. Bardzo omyliłam się. Pomijam
      fakt stadnego wyjazdu takowych do obcych krajów, by tam łączyć rury,
      malować ściany, czy układać kafelki, bo przecież nie uciekli sami
      najlepsi. W połowie października zakończył się remont w mojej
      fabryce. Już mamy popękane ściany w tych miejscach, gdzie kafelki
      były kładzione na płyty kartonowo-gipsowe. Podłoga w moim pokoju
      (drewniana) jutro będzie wymieniana, ale za to dębowa klepka leżąca
      od lat czterdziestych w sąsiednim pokoju dziwnie rozsunęła i się i
      zygzakiem dzieli podłogę na dwie części. Szpara ma tylko pół
      centymetra szerokości. Przed remontem jej nie było. Powód? Albo
      budynek chyli ku upadkowi, albo klepki rozsychają się po letniej
      próbie ciśnieniowej instalacji grzewczej, gdy kaloryfery nie były
      jeszcze podłączonewink
      Słabym pocieszeniem są filmy na Discovery pokazujące remonty, budowy
      i adaptacje domów, w których opóźnienia sięgają nawet roku, a ekipy
      budowlane zmieniają się jak w kalejdoskopie.
      • mammaja Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 14.01.10, 22:07
        No nie wesoly to obraz, Wedrowcze! Poprawki po remoncie to bardzo
        meczace!
        Moja corka wychodzila dzisiaj przez okno ze swojego domku, drzwi
        zamarzly na amen. Potem dlugotrwale polewanie wrzatkim zalatwilo
        sprawe, dobrze, ze ma takie okno na tarasiksmile Pojechala wieczorem od
        nas zabierajac lom (łom) i kupujac pare kg soli.
        Ja zakonczylam swoje rozliczenia zeszloroczne i bede odpoczywac,
        wreszcie smile Pan z warsztatu zalozy mi jutro naladowany akumulator,
        jednym slowem idzie ku wiosnie smile
      • popaye Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 14.01.10, 23:31
        d.wieczor,-

        Smutne to Wedrowcze ale to wszystko ma swoj aspekt ekonomiczny.
        Wykonawca robot remontowych w Twoim Instytucie musial wygrac przetarg
        co z gory zmusilo do gimnastyki kalkulacyjnej i... takie tego efekty.
        Na "zdrowy rozum" to wszystko jest porabanesad
        Mial wygrany (nierealny cenowo!) przetarg to mial "z czym" isc do
        Banku po kolejny kredyt obrotowy by zakupic jakies (najtansze)
        materialy (od takiego samego desperata jak On) i wykonac prace
        najtynsza sila robocza.
        Poprawki niedorobek ktore musialy wyjsc podczas uzytkowania
        pomieszczen byly z gory zaplanowane. Beda tez naprawione choc reka
        takich samych (tanich!) fachowcow i podobnymi materialami poparte
        nadzieja (Wykonawcy) iz wiecej ich nie bedzie, przynajmniej do konca
        okresu gwarancyjnego.
        Tak funkcjonuje ten biznes i nic (oraz nikt) nie jest w stanie tego
        zmienic sad

        Inwestorem jest firma panstwowa ograniczona rygorystycznymi
        przepisami o publicznych przetargach na inwestycje i (wieksze)
        remonty. Maja tym prawem "zwiazane rece".

        Ale rowniez inwestorzy prywatni, wbrew logice, daja sie wciagac w
        takie zabawy. Ryzykuja wiecej bo najczesciej dorobek calego zycia!.
        Jak inaczej okreslic mozna tych chetnych wlasnego mieszkania ktorzy
        podpisuja finansowe "cyrografy" i wplacaja ciezko zarobione
        oszczednosci developerom ktorzy poza tanim prospektem reklamowym
        i... dziura w ziemi nie dysponuja niczym!.
        Zabawa taka, mocno przypominajaca tzw. rosyjska ruletke czy
        finansowe "piramidy", wiekszosci jej uczestnikow swiadoma, a mimo
        wszystko biora w niej udzial!.
        Z gory wiadomym skutkiem, przynajmniej dla sporej czesci tych
        graczysad

        Tjaaa...
        Gracze zabawy w Lotto mnie bawia, ale rozumiem iz (dla niektorych)
        warto za 10 czy 20 zl. na kilka dni "kupic" sowie dawke
        marzen smile
        Niewinna to zabawa i pozbawiona (praktycznie) ryzyka, bo jak sie
        dlugo nic nie wygrywa, mozna przestac grac!.
        Albo pojsc na calosc i ryzykujac oszczednosci zycia, zagrac z
        developerem ktory jest najczesciej kolega (biznesowym) Wykonawcy
        remontu w Twojej Firmiesmile.

        pozdr.,-
      • warum Re: Dzieńdoberki nadal karnawałowe 16.01.10, 10:22
        Witam sobotnio. Na wschodzie zimno / rano-16/z przerwami na mniej zimno/ -8/.
        Nie pada, ulice ~wyrownane i plaskie/ co warto podkreslicsmile bo na mojej
        dojazdowej byly juz tak glebokie koleiny,ze szorowalam podwoziem i balam sie,ze
        cos zostawie po drodze.
        Pranie wyprane ale nie rozwieszone, choinka liczy,ze jeszcze postoi, ale nic z
        tego- koniec swietowania! Zaraz wybieram sie z psem.... odwiedzic schronisko i
        pokazac ja na zywosmile tym, ktorzy mi ja sprezentowali. Dla niej to pewnie bedzie
        stres, ale obiecalam to dziewczynie, ktora mi ja wcisnelasmile/wczesniej zeby
        wolontariusze widzieli zdawalam relacje fotograficzne, ale po wakacjach jakos
        wyciszylam sie z tym nalogowym pokazywaniem postepow, bo....pies sie
        oswoil,odzyl, ba! nawet "pokazal" charakter, upodobania, i dal glossmile/
        Pozdrawiam For/um/owych swietujacych, leniacych sie i dzielnie pracujacych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka