Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-)

27.01.10, 13:59
Studentów było mało, czyli za tydzień będzie gorzej.
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 15:45

      Zadymka taka, że świata nie widać !! pięknie za oknem.
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 17:18
        Maja racje Anglicy mowiac, że "nie ma zlej pogody, sanieodpowiednio
        ubrani ludzie". Wybralem sie do banku, wieje, miecie, z gory gesto
        pada a ja ODPOWIEDNIO ubrany spacerkiem ide i patrze na
        nieodpowiednio ubranych ludzi. U nich to nie wynik biedy a glupoty.
        Panowie w beretkach na czubku glowy, panie w spodnicach i paltkach
        zaledwie za kolana i panienki w opietych spodniczkach do polowy uda
        i obowiazkowo z gola glowa. I co z tego, ze takie zgrabne? nikt na
        nie nie patrzy oprocz panow odpowiednio ubranych smile)
        Chlopcy maja kurtki z kapturami, szerokie spodnie,czesto pikowane.
        Trzymajcie sie cieplo czyli odzienie ma byc odpowiednie. Rozgrzany
        spacerem Wodnik
        • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 22:48
          I do nas ma przyjsc ta zawierucha, niestety jutro kiedy musze
          jechac "do miasta". Na szczescie ,ja ubieran sie bardzo
          odpowiednio smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 09:25
      Witam, snieży
      • sylvia-27 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 09:37
        Witam rowniez, za oknem bialo i minus 2 stopnie, mozna wytrzymac.
        Pozdrawiam.
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 11:40

          Biało i puchato www.mmszczecin.pl/
          https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
          • goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 12:07
            Puchato to było wczoraj, śnieg był jakby się kutrka puchowa na olbrzymku
            rozdarła. Dziś niestety już ciężki i wilgotny. Temperatura rano -0,5.
            • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 18:33
              U nas b.ladniesmile Tylko trudno gdzies dotrzecsadNasypalo sporo lekkiego ale
              mokrego sniegu,tyle ze na niektorych odcinkach z 2 pasow robi sie jeden, /i
              posiadacze "niskich" wobec ziemi aut maja zupelnie przechlapane/;temp.-4
              st,niestety grunt chyba byl tak zmrozony,ze na jezdniach lodowisko. A poza tym -
              dzis dzien, w ktorym popelnilam tyle bledow i pomylek,ze pewnie dlugo zapamietam
              / chociaz 90% udalo sie poodkrecac/, niestety ostatnia czynnoscia byl skret na
              czerwonym swietle...A ponoc to wczoraj byla zapasc cisnienia, do mnie chyba
              dotarlo dzisiaj.
              Wazne,ze dotarlam cala.
              PS. Z dobrych uczynkow.... osobiscie przeprosilam pania w banku, za to,ze w ub.
              roku w lecie nadarlam sie na nia/ slusznie zresztasmile/,uczynilam to tak sama z
              sie,wiedzialam,ze mnie poznala, ale zalawiala mnie grzecznie jak zawsze i sama
              pewnie wolalaby,zeby nie doszlo do tamtej scysji i najlepiej byloby puscic w
              niepamiec. No ale mnie, jak furia odeszla /wtedy 3x musialam placic za to samo,
              a potem dopiero mi zwrocono/, to mam calkiem normalne podejscie do ludzi-bo
              urzednik tez czlowieksmile Dzis po krotkiej wymianie zdan, na temat tamtej sytuacji
              i wyjasnieniu, pani byla zaskoczona i chyba odrobine zbudowana postawa zwyklej
              klientki, ktora ni z tego ni z owego, po zalatwieniu skomplikowanych spraw- mowi
              przepraszam za swoje zachowanie- wtedy.
              Wiecej grzechow nie pamietam, bo mam luki w pamieci. Czy te faworki - to juz
              zrobione? i zjedzone? czy to ambitny plan do wykonania?smile
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 19:08
                Ambitny plan wymaga odpowidnich przygotowań. Gosia przyszła ale ja
                psychicznie nie nastawione na chrust, nakarmiłam ją na siłe obiadem,
                potem kawa, rozmowy rodaczek i minęło popołudnie. Teraz już trzeba
                pomyśleć o faworkach tradycyjnych. Jeżeli Wędrowiec nie będzie znów
                po nocach siedzieć, to smażymy w przyszłym tygodniu.
                Warum, ależ pięknie zachowałaś się w banku. Pani urzędniczka będzie
                mogła opowiadać, że ona to ma bardzo miłe klientki.Czasami lubię tak
                zaskakiwać ludzi smile)


                img]http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg[/img]
                • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 19:44
                  Alfredko, Ty jestes prawdziwy Aniol nie czlowiek. Ja raczej przepraszam od reki,
                  albo wcale. Tym razem to byl absolutny impuls, wlasnie za to jej leciutkie
                  zmieszanie.
                  Wczoraj zylam tylko historia psa dryfujacego na krze, i pomijajac wszystkie inne
                  aspekty -jak,czyj, dlaczego itd, bylam pod wielkim wrazeniem- akcji ratowniczej,
                  i woli zycia tego psa. To co wlasciwie niemozliwe - zdarzylo sie naprawde.
                  Lubie takie pozytywne historie, bo latwiej mi wtedy uwierzyc ze "los" bywa
                  dobry, wiedzac,ze sa ludzie- zamarzajacy we wlasnych domach.Mieszkajacy wcale
                  nie na koncu swiata.
                  • czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 20:38
                    My rowniez we wczorajszym dzienniku telewizyjnym ogladalismy tego
                    biednego pieska,ktory z Torunia az do Gdanska przez cztery dni
                    plynal na krze lodowej,przezywalismy to bardzo ale na cale szczescie
                    skonczylo sie dobrze dla dzielnego pieska,sadze,ze znalazl juz
                    dobrego opiekunasmile
                    • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 21:23
                      Pokonalam zadymke sniezna, jadac "do miasta", znowu mamy
                      odsniezanie w perspektywie, ale za to jak cieplo smile
                      • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 03:29
                        Warum gratulujęsmile Bardzo mi się Twoja postawa podoba.
                        A ja ciagle pracuję nad sobą bo jestem furiatka i urządzam awantury w miejscach
                        publicznych ... ale jest lepiejsmile

                        Salinger ... jedną z najważniejszych książek w moim życiu była Franny i
                        Zooey
                        , niestety nie posiadam w Oslo ale kupię sobie kiedys w PL.
                • goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 07:44
                  Fredziu, w takim razie spodziewaj się mnie z chrustem, najprawdopodobniej w
                  poniedziałkowy wieczór. Jutro rano wybywam do W-wy i Konstancina, wracam w
                  niedzielę około 14. Trzeba się z ciotką choć raz w roku zobaczyć, nie wiem ile
                  razy jeszcze będzie dane.
                  • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 08:56
                    Witam porannie, niestety mam awarię co w domu sad
                    • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 09:27
                      witam i ja z mega zasypanej Bawarii
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 13:32

                    A my wyjezdzamy prawie nad morze na Marii imieniny. Niewielki zjazd
                    sie szykuje. Faworków smażenie odłóż albo usmaz dla Was i pani J.--
                    Miłego pobytu smile
                    https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                    • josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 18:12
                      A u nas nadal bajkowa zima. Jeszcze przedwczoraj bezchmurnie i bezwietrznie;
                      dzisiaj trochę posypało. Od czasu do czasu przez wieś przelatuje kulig. Nie
                      chciałoby mi się marznąć na saniach, ale jak goście to lubią... Zima jest taka
                      piękna jeśli człowiek nie musi np. pracować na mrozie.
                      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 19:24
                        Tyle lat przezylem a kuligiem nie jechalem. Dzieciństwo to wojna i
                        zimno zawsze, a w mlodosci bylem daleko od kuligowego szalenstwa.
                        Przyczyna jak i w dziecinstwie. Odziez nieodpowiednia. I tak
                        zeszlo.Natomiast gdy w Zakopanem ogladalem kuligi to nie bylo to, na
                        co mialbym ochote. Wrzaski, spiewy nieskladne jakby dzicz jechala.
                        Wiec w sumie nie zaluje.
                        Josarno, nie przemeczaj sie, a gosci mozna zatrudnic przy otrzasaniu
                        drzew ze sniegu.Pozdrawiam ;-}
                        • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 22:13
                          Aura na kulig wspaniala, u nas w podwarszwskich lasach tez bywaja -
                          przyznam ze ja wole w gorach (jezeli juz). Taki piekny kulig kiedys
                          przezylam w Zwrdoniu - to byla kawalerska jazda. No i konicznie z
                          pochodniami smile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 20:34
      Zmarł Jerome David Salinger.
      Pochodził z rodziny bydgoskich Żydów. Jego rodzice mieli sklep
      rzeźniczy i byli jedną z najbardziej znanych rodzin kupieckich w
      mieście. Do Nowego Jorku wyjechali na krótko przed jego urodzeniem.
      W 1937 młody Salinger odwiedził Bydgoszcz[2]. Do wizyty nakłonili go
      rodzice. Pisarz podjął pracę w bydgoskiej rzeźni. Deklarował, że to
      właśnie doświadczenia tam zdobyte zaważyły o tym, że zdecydował się
      przejść na dietę wegetariańską[3].

      Absolwent Akademii Wojskowej. W latach 1942-1946 służył w wojsku i
      brał udział w desancie normandzkim. Zaczął pisać w wieku 15 lat, a
      jego opowiadania ukazywały się w wielu czasopismach.

      Mimo że najbardziej znana jego powieśc to "Buszujący w zbożu", ja
      cenię go za "Franny i Zooey" oraz "Wyżej podnieście strop, cieśle.
      Seymour: Introdukcja". Wprawdzie uznawane są za zbiór opowiadań, ale
      wspólni bohaterowie i spójność akcji raczej wskazują na powieść.
      Idę penetrować biblioteczkę, by znów do nich wrócić.
      • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:23
        Wracam na ziemiesmile Na wschodzie "cieplo", mokro i ogolnie nieciekawie, choc
        konkretnie nie ma na co narzekac. Moze tylko na niespelnione tesknotysad
        Chyba pojde na targ i pogrymasze nad jajkamismile))
        Po przegranym meczu z Francuzami dzis kolejny mecz do poogladania, ja po prostu
        lubie jak nasi graja- choc oczywiscie wole jak wygrywaja. Ale akurat w
        przypadku szczypiornistow - najcenniejsza w nich jest nie sztuka, a wola walki-
        dla nich i 10 sek to... kawal czasu .
        To za to ich lubie, az znajde sobie nastepnego idola - bo olimpiada lada
        momentsmilePozdrawiam Ulubiencow, ktorzy jak sie okazuje lubia tych samych autorow,
        aktorow, piosenkarzy ,te same ksiazki, te sama muzyke, te same slodkosci i
        pewnie jeeszcze mnostwo innych rzeczy.
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:34
          Zaczynam mieć dosyć , niech się ta zła pasa skończy...
          Ponad rok temu odeszła moja Ukochana Bratowa.
          Pod koniec lipca Joanna a zaraz potem Mama znajomego paryskiego , Pani wiekowa
          ale dość nagle.

          Dobrze Ją znałam i lubiłam.
          Wczoraj zadzwoniłam do paryskiej przyjaciółki , własnie wróciła z pogrzebu Babci
          , 102 lata ale zawsze żal.
          A druga przyjaciółka jest we Wrocławiu świeżo po pogrzebie Tatusia którego
          uwielbiałam i znałam od zawsze.
          A macoszka przyjaciółki, świeza wdowa , schorowana ...
          Też super kobieta.
          I jeszcze jeden dalszy znajomy , 57 lat w ciagu miesiąca przekręcił się na raka
          wątroby...
          Ufff!!!
          • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:50
            Wybacz janKran i wszyscy inni bardzo wspolczujacy. Smierc bliskich,znanych,
            lubianych ludzi zawsze nas porusza, ale.... jak babcia ma 102 lata to chyba
            mozna sie juz bylo przyzwyczaic -od kilku lat,ze moze i raczej umrze? Moge tylko
            pozazdroscic,ze nikt nie choruje przewlekle i dlugo i umiera ze starosci. Bo
            przezywanie i zycie tymi smierciami ludzi, ktorzy zyja ponadprzcietnie dlugo to
            rodzaj masochozmu raczej. Wiem, jestem nieczula niewspoczujaca i spotka mnie za
            to kara. I gromy, ale to - mnie zaboli.
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 10:04
              Warum , w sumie to odejście Babci było prezwidywalne i w końcowym efekcie lepiej
              że odeszła szybko i bezboleśnie.
              Ale chwilowo szkoda mi Jej córki , mamy mojej przyjaciołki , 70 + która od
              wielu lat opiekowała się Mamą a teraz ma pustkę
              Ja się trzęsę nad moja Podopieczną , sto lat za kilka miesiecy , wiem że Ona
              chce odejść choć jest w dobrej formie zwłaszcza jak chodzi o intelekt...
              A ogólnie to nie odczuwam swojego wieku ale jak odchodzą ludzie których znałam
              wiele lat to mi jakos saremno ...


              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 12:37

                Przychodzimy odchodzimy ...
                Ula, postaraj sie tak nie przeżywać śmierci bliskich bliskich.
                Jeszcze w depresję wpadniesz. Wystarczy, że pracujesz wśród
                odchodzących. Gdy byłam w Twoim wieku miałam tak samo i nie minęło
                bezboleśnie, została nadwrażliwość i nerwica. Teraz mija jako,że w
                moim wieku jest sie przygotowanym, co nie oznacza że się spiesze..
                • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 13:23
                  Alfredko przygotowanym to mozna byc do podrozy/ o ile znamy termin/, na smierc
                  nigdy nikt z nas nie jest dosc dobrze przygotowany.
                  Nie chcialam nikogo wpedzac w depresje przez poruszenie niechcianego tematu,
                  przepraszam,ze zamiast weeekendowo zachwycac sie juz od czwartku, jak to uczynil
                  bystry zapowiadcz z tvp1smile/,ze wszystko jest cudne, jakos tak od slowa do slowa
                  zeszlam do glebokiego parteru.
                  Wale sie pokutnie w mikre piersi, 1x obiecuje poprawe i pomilcze znow troche,
                  ale w dobrym Towarzystwie.


                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 13:31

                    W piersi się nie bije, ot co !!! a reprymenda, oczywiście życzliwa,
                    należała się Naszej Uli Kochanej smile) Ona jest bardzo wrażliwa.
                    Uleczko, to bij się teraz w piersi bo ja nie mogę smile))
                    A ja stojąc przy oknie, oczywiście po własciwej stronie, zachwycam
                    się zadymką.
                    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 15:21
                      Witam po pracy, wreszcie przerwa w dydaktyce na 2 tygodnie.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 20:46
      Jest z nami budowlaniec?
      Obawiam się, że moje okna rozszczelniły się. Po dość długiej burzy
      sniegowej trzy skrzydła wyglądały inaczej, niż czwarte. Gwarancja
      skończyła się dwa lata temusad

      https://i49.tinypic.com/1evsip.jpg
      • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 21:12
        W sprawie stolarki moge tylko zapodac tel. do ekipy, ktora mi wmontowala
        wlasciwe smileokno balkonowe/ do tej kompetentnej czesci/, ale obawiam sie,ze
        blizej znajdzisz szybciej i taniej fachowca. Na zdjeciu srednio widze- zasypalo
        Cie troche na bialo / rozumiem,ze z zewnatrz/ a Ty juz wiczisz na czarno?
        Chyba,ze tyle sniegu jest miedzy szybami, wtedy i mnie by to mocno zmartwilo/
        ale to niemozliwe/. Wiatr ma to do siebie,ze zawieje, zamiecie,a z czasem pogna
        dalej, a snieg.... jak skonczy sie zima na pewno pod wplywem slonca rozpusci siesmile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 00:34
          Nie potrafie okreslic stopnie rozszczelnienia okien, ale fotka
          bardzo mi sie podoba, ma zimowy nastroj, Nie wiem czy jest sposob na
          rozszczelnione - moje tez juz zaczynaja ciut podwiewac, ale i tak w
          porownaniu z niegdysiejszymi to jest super.
          Pojechalam pod adresod pana z Allegro i przywiozlam saneczki dla
          Frania. Piekne, z oparciem, bardzo sie niemi interesuje. Jutro
          wyruszymy na jedno- sankowy kulig z babcia zamiast konika smile
          • warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 07:48
            Dzien dobry Ulubiency.
            Od jakiegos czasu mialam ochote zacytowac /kolejny razsmile/ Kube Sienkiewicza "To
            juz jest koniec.Nie ma juz nic. Jestesmy wolni, mozemy isc", i uzasadnic
            przewleklosc swojego postepowania.
            Ale po przeczytaniu ostatnich wpisow zamilkne,bez uzasadniania. Doroslam,zeby
            zmienic nick, bo juz znam odpowiedz na dreczace mnie pytania, chociaz.... nic
            sie nie zmienilo. Pozdrawiam.
            • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 09:19
              Witam niedzielnie, leniwie i krasnoludkowo
              • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 13:37
                Warum, nie zmieniaj nicku, ten jest doskonaly, a pytania zawsze
                moga sie pojawic smile
                Inauguracja saneczek niezwykle udana, Franio z powaga przemieszczal
                sie w nowym pojezdzie :

                https://images37.fotosik.pl/250/5715af2acf63e7d0med.jpg
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 10:00
      Witam porannie w ten pogodny poniedziałek
      • czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 11:46
        Pierwszy dzien lutego zapowiada dalszy ciag snieznej
        zimy,zawierucha,snieg sypie bez konca,o wyjezdze autem pozostaje
        marzycsmile
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 12:50
          Zimno jak cholera , minus dwanaście , piękne słońce ale zimy mam dośc serdecznie.
          Jutro moje dziecko ma ezamin z TEGO:

          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_gocki
          I jest zdenerwowane bo Ona perfekcyjna jest i drąży temat.

          Junior poleciał do szkoly z prezentacją PowerPoint o Braciach Wright a na
          środę ma PP o antysemityźmie ...
          Oczywiście ja jestem informowana szeroko o postępach szkolnych i
          uniwersyteckich moich dzieci.
          Młoda za chwilę magisterium i w perspektywie doktorat , Junior matura i studia...
          Jak ja bym chciała czasem mieć chwilę spokojutongue_outPPPP
          K.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 12:58
            Ula Marzycielka smile) dzieci to wieczna troska i niepokój. Ale dzieci
            masz fajne, zdolne i cieszyć się tylko można. Ileż stresu przeżywają
            rodzice gdy dzieci nie dają sobie rady.
            Dzisiaj mamy przedsmak wiosny - śnieżne błoto, temperatura plusowa i
            topnieć się zaczynają hałdy sniegowe z poboczy chodników. Strach
            pomyśleć co to będzie gdy zacznie sie topnienie na południu.
            • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 15:48
              Ulu, spokoju nie ma! Jak sie wydawalo, ze jest - to przyszly wnukismile
              Pogoda paskudna, znowu posypalo, zachmurzylo, nic tylko spac smile
              • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 21:35
                W czasie mrozu ludzie jakoś trzymali się. Przyszła odwilż i wróciły
                choróbska do pracy. Dziś dwie osoby, z takimi samymi objawami poszły
                na tygodniowe zwolnienia. Co będzie jutro? Pewnie następne zaczną
                kichacwink
                • goskaa.l Pozdrawiam z łoża boleści :-) 02.02.10, 08:08
                  Oczywiście, trochę koloryzuję.
                  W sobotę rano prawie prosto z łóżka, z zimnymi mięśniami poszłam odśnieżać moje
                  100 m kw. chodnika (nie licząc dojścia do furtki). Po kilku godzinach ból jak
                  cholera. Gdybym nie miała pojęcia o przyczynie i nie znała swojego organizmu,
                  myślałabym że uszkodziłam sobie kręgosłup. Wieczorem masaż z żelem z arniką,
                  powtórka w niedzielne przedpołudnie (wszystko było ok, dopóki stałam lub
                  leżałam), po południu basen. Jak ręką odjął, ale znów mnie podkusiło - poszłam
                  odgarnąć śnieg z dojścia do furtki, dorwałam się do górki śniegu spadłego z
                  dachu (na dojściu do garażu). Wczoraj rano jako tako, ale w pracy nie wiedziałam
                  jak siedzieć przy kompie; najgorsze było wstanie i pierwsze po nim kroki. Potem
                  było lepiej, wieczorem położyłam się już o dziewiątej. Na razie jest prawie
                  dobrze, na pewno będzie coraz lepiej. Dziś sobie zaaplikuję serię ćwiczeń.
                  I pomyśleć, że takie trochę wody potrafi tak zwalić człowieka (skądinąd
                  sprawnego bardziej niż przeciętny rówieśnik).
                  • omeri Re: Pozdrawiam z łoża boleści :-) 02.02.10, 09:08
                    Zdrowia życzę!
                  • fettinia Re: Pozdrawiam z łoża boleści :-) 02.02.10, 14:46
                    Oj szybkiego powrotu do formy zyczesmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 09:08
      Witam wtorkowo, nawet trochę slonecznie.
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 11:19

        Gosiu, współczuję. Zrób sobie trochę urlopu od pracy-pracy i od
        tego cholernego odśnieżania. Przecież wraz ze wzrostem temp. śnieg
        już nie jest puchaty, on 'ciężarny" się staje.
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 13:34
          Gosiu zdrowia życzę i spokojusmile
          Mam dość zimy , marznę z rzadka ale ponownie minus 14 mnie wykańcza ...
          Na szczęście dni są dłuższe:o)
          • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 14:47
            Witam juz z przestrzeni "normalnonetowej"big_grin
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 14:51
              Wreszcie smile) witaj. Jak tam u Was ze śniegiem? u nas jeszcze pada i
              topi się a pod nogami ni to lodowisko i to torfowisko. Jedno jest
              pewne - po kazdym powrocie do domu buty nadaja sie do wyrzucenia,
              wiec przeprowadzam ich reanimacje. Pozdrawiam :-}
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 15:14
                Fettismile
              • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 03.02.10, 08:19
                Dzien dobrysmileSniegu jest okolo mnostwo-moej buty tez sie nadaja do wyrzucenia
                niestetysmile
                O tak wyglada-zdjecie z wczorajsmile
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/rc/qi/yic0/ysnCoP4aA6tJAjKk9B.jpg
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 16:33
      Jeszcze sześć tygodni zimy - światak zobaczył swój cień.
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wiemy-juz-ile-jeszcze-potrwa-zima,wid,11917311,wiadomosc.html
      Wprawdzie to świstak amerykański, ale wszystko wygląda na to, działa
      też w Europie
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7518418,Nad_Polske_znow_nadciagaja_sniezyce.html

      Dopadło mnie przeziębienie i dołączyłam do powiększającego się grona
      chorych z mojej fabryki. Może mamy tam morowe powietrze???
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 03.02.10, 08:46
      Witam porannie, dzisiaj dyżur i papierkowa robota.
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 08:49
      Witam porannie. Alternatywni, gdzie jesteście?
      • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 09:48
        Dzien dobrysmile
        Jestem,zerkamsmile
        U nas odwilz dzisiaj i ulice plywaja ech..niech sie ta zima juz skonczybig_grin
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 10:22

          Cyklop melduje się. Przedwczorajsze uderzenie czołem o kant komódki
          zaowocowało ogromnym guzem a teraz powieka i otoczenie oka jest
          krwią zalane. Widok niesamowity. Nie wiedziałam, że kości są aż tak
          bardzo ukrwione..Zalecenia lekarza : maść z heparyną, oko przykryć i
          raczej leżec niż siedzieć. No to zlegam. Pozdrawiam :} -
          https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
          • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 11:48
            Ojoj..wspolczuje..
            szkoda,ze zima bo oklady z babki lancetowatej cuda czynia-mialam podobnie w lecie
            Niech sie szybko goi!
            • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 13:41
              Biedna Alfredko, trzymaj się, używaj heparyny często i wracaj do
              zdrowia!
              • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 17:42
                Jestem bez internetu, nic nie czytam, nic nie pisze, tesknie sad
                • metalin Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 07:42
                  Alfredko, dużo dużo zdrówka a na poczcie masz coś ku pokrzepieniu... smile
                  • sylvia-27 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 09:22
                    Zycze milego dnia a Alfredzi dobrej kuracji.
                    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:14
                      Alfredko droga, jak tam oko?
                      Witam słonecznie
                      • czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:42
                        Milego weekendu, Alfredce szybkiego powrotu do zdrowia,kuruj sie i
                        badz posluszna domownikomsmile
                        • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:53
                          Dmucham ostrożnie na oko Alfredki ...

                          Mam teoretycznie trzy dni wolne choć moja fabryka nie zna dnia ani godziny i
                          koledzy dzwonią na cito o różnych porach dnia i nocytongue_outPP

                          Zaraz zadzwonię do polskiego sklepu czy dostawa dojechala, mają co dwa tygodnie ...

                          Zrobiłm genialne kaalfiory z brokułami i wczoraj paprykę nadziewana kuskus.
                          Rzucę przepisy w wolnej chwili na odpowiedni wątek.
                          Zostało mi trochę nadzienia i się zastanawiam czy napelnić nim cukinię czy
                          oberżynę ...
                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 12:19

                            Ula, to nadzienie przerzuć przez morze, ja złapię.
                            Kochani, dziękuję za troskę i wyrazy współczucia.. zrobiłam nawet
                            zdjęcie tego co widać na miejscu, gdzie miało być błękitne
                            oko /blondynki/. Niestety, Wędrowiec nie pozwolił wysłać, jako że
                            nie wiem jak u niektórych ciśnienie i mogłabym kogoś o zawał
                            przyprawić.
                            A przesyłki sa cudowne, od wszystkich, dziękuję. Dokładnie obejrzę
                            gdy nie będzie nacisku na gałkę oczną.
                            • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 13:08
                              Miło że Wędrowiec troszczy sie o nasze ciśnienie ...

                              A ja miałam wczoraj trudną rozmowę z córką.
                              Muszę to przemyśleć.
                              Niemcy uważaja Ją za Niemkę ale wiedzą ze zna bdb polski a Oną się uważa za
                              Polkę a ma jeszcze korzenie ukraińskie ze strony exa.
                              Rozmawiałyśmy wczoraj o Banderze i Junior się włączył w rozmowę.
                              Szczęka mi opadła bo moje niemiecko - polskie dziecko z siedzibą
                              w Oslo wiedziało kto to jest Stepan Bandera.
                              Aspie wie różne dziwne rzeczy... Akurat ma konflikt z niedouczoną norweską
                              nauczycielką historii bo kobieta wali takie błędy i kaczany że głowa mała ale na
                              szczęście Liliowy Ją lubi i toleruje ...

                              Ona Juniora nie cierpi i jest jedyną z wielu norweskich nauczycieli która nie
                              chce zrozumieć że J. ma zaburzenia autystyczne i nie jest arogancki tylko ma ZA
                              Junior Ją zagina i wie więcej niz Pani nauczycielka o historii Niemiec i
                              Europy Wschodniej ale odpuściłam ... niech On decyduje czy wykazywać Jej
                              niewiedzę czy też nie ...



                              Jakbyście mogli to napiszcie jak Polacy odbieraja banderowców...
                              Coś tym moim dzieciom muszę powiedzieć i na razie nie wiem co ...
                              K.
                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 14:15
                                Ludzie już są tak zmęczeni wojną polsko-polską, że niewiele sie
                                wypowiadają.Protestują grupy ludzi spod znaku "prawdziwych"
                                patriotów, spod znaku prawicowców występujących u Rydzyka.
                                Dziennikarze komentują spokojnie. Decyzja dla nas zaskakująca ,
                                przykra. Tylko społeczeństwo już nie chce włączać się i szat
                                rozdzierać. Stało sie, na szczęście u nich, w ich domu.
                                W Szczecinie i w ogóle na zachodzie Polski jest bardzo dużo
                                Ukraińców, przesiedlonych, wyrzuconych. Wszyscy zyją w spokoju i
                                zgodzie z sąsiadami czy innymi wyznawcami. A młodzi coraz bardziej
                                odchodzą od tego co było złe, co nie znaczy że historii nie znają.
                                • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 19:34
                                  Wracam na lono forumowe po kilku dniach bez internetu. narazie
                                  musze poczytac, ale JESTEM smile
                                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 19:56
                                    Dobry wieczor, witaj.
                                    Dzien mielismy wiosenny, slonce i plus 5 stopni. Czas zaczac szukac
                                    w marketach gumowego obuwia. Juz zaczelo sie topic i z hald nie do
                                    rynsztokow a na chodniki splywac. Bedzie jeszcze weselej jak sie
                                    okaze, ze studzienki pozapychane.
                                    Co sie dzieje z Popayem? nawe sie nie odmeldowal.
                                    pozdrawiamy go
    • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 09:13
      Witam sobotnio, domowo, leniwie i pakująco smile
      • popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 16:34
        dzien dobry,-

        Dwa ostatnie tygodnie mialem dosc mocno wypelnione po_za
        codzienna "normalnoscia". Na jakiekolwiek forumowe pogaduszki
        zabraklo czasu i okazji. Fakt, na co zwrocil uwage Wodnik (serdecznie
        pozdrawiam!),- nie "odmeldowalem sie" (znow dalem "plame"), ale
        mej forumowej nieobecnosci nie planowalem sad.
        Pierwszy tydzien: mialem (extra) zajecia zwiazane z Targami
        Boot 2010
        www.messeninfo.de/boot-M294/Duesseldorf.html
        Ze dzieci (corka z zieciem) przyleca,- wiedzialem i poprzedni
        weekend byl na zwiedzanie Targow (z Nimi) zarezerwowany
        (czyms powinienem sie "odplacic" za korzystanie z Ich lodzi kiedy
        i tak dlugo jak tylko mnie sie "zachce" smile ).
        Zapominam jednak ciagle iz mam rowniez (polskich)
        Znajomych "opetanych" podobmnym jak moje wariackie hobby spedzania
        wolnego czasu na wodzie, miast jak normalni
        (i "porzadniejsi" z twardym podlozem (np.: pieknych gor) pod
        stopami smile.
        Z Warszawy do Düsseldorf jest tylko m/w godzina lotu, jezeli (wogole)
        moze byc cos interesujacego (czy nowego) we wszystkim co zwiazane ze
        sportami wodnymi to na pewno mozna zobaczyc na tut. Targach
        Boot,- wiec (dla zainteresowanych) az sie "prosi" by zobaczyc.
        Popaye(ow) mozna "uzyc" za: przewodnika, tlumacza, rezerwatora hotelu
        czy towarzystwo wypadow "na miasto" (poza_targowe!) smile.
        Tak mnie to absorbowalo iz w ostatni tydzien zmuszony bylem podgonic
        moje zawodowe obowiazki i na przyjemnosci czasu bylo mniej sad.

        Zima (u mnie) wrocila do "normalnosci". Snieg przestal popadywac, w
        dzien temperatury "plusowe", w nocy: 1-2°C ponizej zera.
        Miejmy nadzieje iz tak juz do konca (zimy!) pozostanie smile

        pozdr.,-

        pE
        • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 17:19
          No to milo, ze targi lodkowe, a nie jakies inne powody, zajmowaly
          czas. Lub - jak ja - bylam bez netu. Wyobrazam sobie jakie tam
          wspaniale udogodnienia zeglarskie byly demonstrowane. A co do zimy -
          to te zwaly sniegu, ktore spadly - leza i absolutnie nie ulatwiaja
          zycia mieszkancom przedmisc. Na wielu uliczkach trzeba wymijac sie
          przystajac na przydomowych placykach oczszczonych przez mieszkancow,
          ktorzy swa powinnosc traktuja powaznie - w przeciwienstwie do sluzb
          miejskich!
        • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 17:36
          Najwazniejsze, ze zdrow jestes /odpukuje w debowa komodke/. Na
          Wystawe z checia przyjechalbym, tyle ogladania i prawie wszystko z
          silnikami smileZastanawiam sie, co kupilbym gdymym mogl.
          elliteyachts.com/
          Alfredka pokrzykuje, ze tez chcialaby - tyle ogladania w
          Dusseldorfie, oczywiscie z pania Popaye,owa. Ciekawe co Ona
          chcialaby ogladac.
          Zima trwa, niedlugo, po ociepleniu, chyba Odra wyleje i do Jana
          Krana poplyniemy.
          • popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 20:22
            wodnik33 napisał:
            "Zastanawiam sie, co kupilbym gdymym mogl...."
            i .... podaje strone polskiego importera wloskich slizgowych (!)
            plywadel typu .... Sundancer smile

            Ales mnie ubawil Drogi Wodniku.
            Chetnie Ci odpowiem na Twoje pytanie: NIC Bys z tego nie
            kupil!, zakladajac iz nie Chcesz sie (jednoczesnie) przeprowadzic
            nad Morze Srodziemne, Floryde czy Zach.Wybrzeze USA.

            Zakladam jednoczesnie, ze majac odpowiednia kase(!) zachowal Bys
            zdrowe zmysly! smile
            Wiem co Bys kupil!,- dokladnie TO samo co i ja! smile :
            holenderski (stalowy) yacht wypornosciowy np.: firmy Gruno
            Gruno 44 Classic Ambassador
            www.gruno-motoryachten.com/pagina_eng/index.htm
            albo b.podobne produkty firm Pikmeerkruiser (aftcabin!)
            english.pikmeerkruiser.nl/
            Babro, www.babro.nl/babro-achterkajuit.htm
            itp. itd.

            Sundancer_ow (w Polsce) to Ty zycz ludziom albo b.mlodym co
            jeszcze nie bardzo maja pojecia o (prawdziwym!) plywaniu, tylko
            o "wyscigach" z innymi nowobogackimi idiotami, albo Twoim "wrogom"
            (jezeli wogole takich Masz!) smile)

            Nam, starszym (i statecznym!) panom wygodny, wypornosciowy yachcik
            z praktycznie "nieograniczonymi" (rowniez zasiegiem!), mozliwosciami
            nautycznymi w zupelnosci wystarczy.
            Fakt duzego komfortu, b.wygodne spanie, gotowanie, toaleta a nawet
            pranie (pralko-suszarki to dzisiaj standard w lodkach od ca. 32 ft,-
            naszym Towarzyszkom (zyciowym) na pewno by tez nie "przeszkadzal" smile

            No..., chyba, ze sie myle!
            Ludzi (dobrowolnie!) chodzacych po gorach, do tego "za darmo" (sic!)
            a jeszcze gotowych za to poswiecenie placic! - nigdy nie
            rozumialem! smile)

            pozdrawiam serdecznie,
            uklony dla Alfredki,-

            pE
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 21:01
              Hahaha ... to wina mej szanownej malzonki. Gdy ja grzecznie spytalem
              jaki jacht zazyczylaby bym kupil, odrzekla natychmiast : tylko
              POSLIZGOWY. Co mialem robic ? wstawilem !A juz teraz powaznie -
              chcialbym miec taki plywajacy jak Wasz.
              Juz mam taka manie, ze w kazdy weekend jade na Nabrzeze i ogladam te
              cudowne plywajace. Duzo zza miedzy i wody przyplywa na zwiedzanie
              miasta i okolic.
              Juz niedlugo ma byc otwarta Marina, taka z prawdziwego zdarzenia.
              Ubiore sie w mundur /chyba sie wbije/ i bede spacerowal, zagladal,
              ogladal. Inostrancy pomysla, ze to ktos z super nadzoru i nie beda
              sie dziwili, a ja bede sie czul swobodnie, nie jak gap.
              Alfredka tez pozdrawia.
              Odpowiedz mi Przyjacielu - czy chociaz raz probowales wejsc na gore
              niewysoka, np. na Nosal ?
              • popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 22:36
                wodnik33 napisał:
                "...chcialbym miec taki plywajacy jak Wasz"

                zaznaczajac iz "wasz" tz.n. naszych dzieci, bo ja tylko "bezczelnie"
                korzystam, jak ze wszystkiego w (moim) zyciu, np: "lask i (nieraz)
                dobrego humoru" popay_owej smile)

                Ten (nowy) "nasz" jest specjalnie konstruowany na warunki Mazur.
                Nie zebym wybrzydzal, ale (taki wiekszy) "luksus" i wszystko
                praktyczne na otwarte akweny, zaczyna sie (niestety!) od ca. 4-ch
                metrow szerokosci i z zanurzeniem (mocno!) przekraczajacym 1 m! sad
                To juz za duzo sad na polskie Mazury a szczegolnie na
                tamtejsze "mariny", nawet te najlepsze (hmmm.... = najdrozsze).
                Szczegolnie zanurzenie , juz przy 90 cm , jak w naszym, przy niskim
                stanie wody (jesien, po malo_opadowym sezonie) mamy
                hmmm.... "klopoty" sad
                Podplywanie do pomostow w jeziorach nie_rynnowych mozna (od biedy)
                rozwiazac za pomoca malej lodki pneumatycznej lub szalupki (nawet
                David_s, od biedy, rowniez hydrauliczne, mozna zamontowac). Gorzej
                jest z "portami" (marinami): albo zaszamione dno (przy niskiej
                wodzie) albo... kategoryczny zakaz rzucania kotwic (np.:Mikolajki!)
                Tam gdzie (jeszcze) wolno (prawie "wszystko") jak np. Gizycko
                to, dla wyrownania: syf (sorry za okreslenie) w ktorym nikt rozsadny
                nie bedzie mial ochoty spedzac weekendow czy (jak ja,- nie daj Bog!)
                urlopow!.
                Ja wiem iz nie ma "problemow" nie do rozwiazania.
                Ciekawa "alternatywa" jest np.zakup nieruchomosci w Mazury Residence
                www.arna.pl/english/index.html
                nad Niegocinem gdzie za "kase" (odpowiednia!) nie ma zadnych
                prozaicznych problemow (wygrzebia i wybetonuja box jaki sobie
                zamarzysz, nawet na lodz podwodna! smile ), tylko hmm.... , moze nie
                dajmy sie zwariowac?.
                Jak mam sie "wkupowac" w Mazury Residence to (za te pieniadze) moge
                sie przeniesc do willi na Balearach z wlasnym pomostem i sloneczna
                pogoda przez caly rok! smile)

                Milemu Wedrowcowi, ktora "madrze" prawi, musze (niestety) wlac
                krople dziegciu w Jej marzenia sad
                W warunkach klimatycznych Polski, nawet najlepsza przyczepa
                campingowa, najbardziej "luksusowa" lodz czy podobna (urlopowo-
                weekendowa) przyjemnosc, przegrywa z najmniejszym stalym
                mieszkaniem w miesiacach listopad-kwiecien.
                Szczegolnie w taka zime jak tegoroczna!.

                Jezeli juz, to (bardziej!) poludniowe szerokosci geograficzne
                - mniejsze (i wieksze) "gorki" (do lazenia!) - tez tam bywaja! smile

                pozdrawiam serdecznie,-
                POSLIZGOWO smile)

                pE

                ps. Wodniku, chyba bede Cie namawial, bys sie wybral (ze mna) na
                kilka dni na Mazury w tym roku.
                Luksusow (w stylu holenderskim) nie obiecuje, ale, hmmmm ...
                znam "gorsze" (standardem) miejsca na wodny wypoczynek i specjalnie
                nie bedzie Ci niczego brakowac smile
                Hmmm..... gor tylko nie obiecuje smile
                • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 00:26
                  Dlaczego nie obiecujesz gor? Na tzwn. Mazurach Garbatych calkiem
                  spore gorki, w rejonie Puszczy Boreckiej moznaby na nartach jezdzic,
                  a ze znanego wiaduktui w Stanczykach widok jak na Beskidy. Ale
                  rozumiem, ze to nie sa "Twoje" Mazury smile
                  A jezeli chodzi o zeglarstwo to tez pozeglowalismy w swoim czasie,
                  tylko inne byly te lodki. Syn juz zaczyna zagladac do portali
                  zeglarskich smile
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 21:34
              Kiedyś pisałam, że mogłabym zamieszkać na stałe na czymś mobilnym
              (samochód mieszkalny, większy jacht, przystosowana barka), ot, taka
              natura wędrowca. Obejrzałam Twoje propozycje i utwierdziłam się w
              swoich marzeniachsmile
    • josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 08:16
      Dzień dobry z przeprosinami za milczenie.
      Alfredko, jeszcze poczekasz na powrót do normalnego wyglądu. Ja kiedyś
      zaliczyłam twarzą poręcz wersalki. Mam pamiątkowe zdjęcia smile. Siniak z prawej
      strony uratował opinię mojemu mężowi, bo ludzie doszli do wniosku, że
      praworęczny musiałby przyłożyć z lewej.
      U mnie nadal imprezy. 4.02 nie chciałam pchać się przed konie i pojechałam nie
      odśnieżoną drogą. Prawie się udało... Tymczasem z drugiej strony jechał kulig, z
      którym miałam się spotkać, więc zostawiłam auto i gnałam ile sił w słabych
      nogach. I tym sposobem miałam kulig, bo trzeba było porwać konie i z dwoma
      woźnicami wyciągać auto. Niewiele brakowało by stoczyło się ze skarpy. Trochę
      przesadziłam z ryzykiem.
      A potem skok do cywilizacji: eleganckie spotkanie przy wręczaniu odznaczenia
      przez Prezydenta miasta pani Stelli Muller wśród moich zdjęć. I jeszcze pierwsze
      urodziny wnuczka.
      Wróciłam na wieś. Dzisiaj może będzie nieco spokojniej, a od środy znów
      imprezy. Zima nadal przecudna!
      • josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 08:31
        krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7534071,Stella_M%C3%BCller_Madej___zyjaca_historia_Krakowa.html
        Sprawozdanie ze spotkania. Widać konsula Ameryki i "mojego" Profesora. Moje
        zdjęcia w tle.

        I jeszcze tu:
        www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/stella;mueller-madej;-dziewczynka;z;listy;schindlera;skonczyla;80;lat,174,0,584622.html
        Jeszcze jest sporo artykułów i zdjęć z tego spotkania. Zapraszam
        zainteresowanych. Mnie też miło przyjęto smile, ale ja wolę być w lesie.
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 10:41

          Dziękujemy Jolu smile
          A przed czworonożne to TY nie pchaj się kochana. Jedyna z tej
          wiadomości pociecha, żeś silna i uciekniesz przed złem.
          • mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 11:11
            Tez dziekuje za ciekawe linki. Postaram sie o te ksiazke.
            Znowu dosypalo sniegu. Wczoraj mielismy przykry incydent - z powodu
            zaspy syn zaczepil autem o brame do garazu i nie mogl juz jechc ani
            do przodu ani do tylu, bez obawy urwania drzwi samochodu.
            Naszczescie na pobliskich kortach gralo jeszcze w tenisa dwoch
            kolegow z liceum, jeden z nich "wyciagnal" biedne auto potezna
            terenowka. Ale bez porysowania nie obeszlo sie. Dzisiaj zadzwonilam
            wreszcie do wlasciwych sluzb. Podobno dzisiaj przysla plug sniezny.
            Ot, takie zycie na odewsiu sad
            • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 13:19
              Witam z wód. Wczoraj był piekny słoneczny dzień, dzisiaj bez słońca.
              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 13:28
                Przy nastepnym slonecznym dniu przyslij nam chociaz kilka promieni
                cieplych.
                Kuruj sie dokladnie, wracaj zdrowa odnowiona. Pozdrawiamy.
                217.153.4.163/b-slot/en/JViewer.html
        • goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 14:32
          Czytałam "Oczami dziecka:, mam ją w swojej bibliotece, uznając, że to bardzo
          poruszająca książka. Dopiero teraz zorientowałam się (choć imię i nazwisko
          autorki nie było mi obce), kim jest autorka.
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 10:57
      Popłakałam sięsmile)))
      Junior ma dobrze ponad 100 000 trombocytów.
      Czyli prawie norma ...
      A zaczynaliśmy od trzech tysięcy.
      Juz ponad rok od zakończenia kuracji i jednak zadzialała...

      Poza tym w szkole idzie jak po sznurku.
      Ostatnio w szkolnym przedstawieniu grał w Lizystracie Arystofanesa, A teraz
      właśnie ćwiczy z nauczycielką Brechta po norwesku.
      Fajne ma te teatralne zajęciasmile)

      I norweski Mu idzie dobrz , historia , filozofia....
      A naważniejsze że chętnie chodzi do szkoły i lubismile))
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 11:31

        Ula, cieszymy się razem z Tobą. Przypominam nasze wspieranie Ciebie
        gdy walczyłas z lekarzami.Popłacz, popłacz ... to naprawdę wielka
        radość i powód do ściskania w gardle i sercu.
        Zadziwiają nas wieści o zdolnościach Juniora, niesamowity jest. Tak
        trzymać !!!
        • fettinia Alfredko:) 09.02.10, 13:06
          Pozdrow serdecznie Wedrowca ode mnie i niech szybko sie z ta paskuda upora!smile
          • mammaja Re: Alfredko:) 09.02.10, 20:38
            Tez sie ciesze, Kranie smile Sama nie mam powodow do radosci,
            denerwuje sie pred operacja meza, dzisiaj byl na analizach, lepiej
            robic te wszzystkie badania wczesniej. poza tym ciagle sypie i
            uliczki mojego osiedla coraz bardziej przypominaja drozki pomiedzy
            dwoma zaspami. A najbardziej sie martwie co bedzie jak to wszystko
            zacznie topniec! Narazie jeszcze ciagle ma sypac, ech, troche za
            duzo tego smile Pozdrawiam smile
            • alfredka1 Mammajko 09.02.10, 21:46

              Będziemy myślami przy Was. Kwiatki czerwone jeszcze są. Pomogły
              wielu z nas.. jednak napięcia i zdenerwowania nie unikniesz. To
              naturalne.
              Może wreszcie przestanie padać, łatwiej Ci będzie do męża
              dojeżdżać.
              Uściski smile
      • fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 13:04
        Brawo!Swietnie!!
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 22:58
      Janie K. cieszę się z Tobąsmile Daliście sobie radę z chorobą
      i "utartymi" metodami leczenia.
      Mammajo, trzymam kciuki za męża.
      Fetti, dziękuję za ciepłe słowasmile
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 23:30
        Mamajko wspieram myślami!!!
        • omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 10.02.10, 13:27
          Potrzebującym przesyłam zdrowe fluidy z Ciechocinka, popoludnie
          szykuje się piernikowe wink
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 10.02.10, 13:51

            Dowiozą świeżutkie z Torunia ??
            -A jutro nie zapomnij o pączkach i faworkach !!-
            https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • fettinia Wedrowcze:) 10.02.10, 17:13
        Zdrowiej szybko,bo Alfredka nas zmartwila,ze trudne to chorowanie..
        • wedrowiec2 Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 17:49
          Chryp, chrypsad
          Takie sobie, nie groźne, ale bardzo męczące. Zapalenie krtani
          utrudnia życie, szczególnie, gdy jest się nauczycielemsad
          Mam nadzieję, choć objawy na to nie wskazują, że w poniedziałek
          wrócę do pracy.
          • alfredka1 Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 18:35

            Ale pocieszyłaś Fettinię smile) od jutra zaczynamy ćwiczenie głosu,
            będziesz wyśpiewywać łatwiutkie solówki !
            • mammaja Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 20:05
              Bardzo nie mile chorobsko, wierze w solowko. Szkoda, ze zdjecie sie
              nie otwarlo. Mialam pracowity dzien, pod woeczor zakopalam sie w
              okolicznej zaspie. Dobrze, ze mialam ze soba corke i lopate!
              No i trafil mi sie setny post smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka