omeri 27.01.10, 13:59 Studentów było mało, czyli za tydzień będzie gorzej. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 15:45 Zadymka taka, że świata nie widać !! pięknie za oknem. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 17:18 Maja racje Anglicy mowiac, że "nie ma zlej pogody, sanieodpowiednio ubrani ludzie". Wybralem sie do banku, wieje, miecie, z gory gesto pada a ja ODPOWIEDNIO ubrany spacerkiem ide i patrze na nieodpowiednio ubranych ludzi. U nich to nie wynik biedy a glupoty. Panowie w beretkach na czubku glowy, panie w spodnicach i paltkach zaledwie za kolana i panienki w opietych spodniczkach do polowy uda i obowiazkowo z gola glowa. I co z tego, ze takie zgrabne? nikt na nie nie patrzy oprocz panow odpowiednio ubranych ) Chlopcy maja kurtki z kapturami, szerokie spodnie,czesto pikowane. Trzymajcie sie cieplo czyli odzienie ma byc odpowiednie. Rozgrzany spacerem Wodnik Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 27.01.10, 22:48 I do nas ma przyjsc ta zawierucha, niestety jutro kiedy musze jechac "do miasta". Na szczescie ,ja ubieran sie bardzo odpowiednio Odpowiedz Link
sylvia-27 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 09:37 Witam rowniez, za oknem bialo i minus 2 stopnie, mozna wytrzymac. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 11:40 Biało i puchato www.mmszczecin.pl/ Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 12:07 Puchato to było wczoraj, śnieg był jakby się kutrka puchowa na olbrzymku rozdarła. Dziś niestety już ciężki i wilgotny. Temperatura rano -0,5. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 18:33 U nas b.ladnie Tylko trudno gdzies dotrzecNasypalo sporo lekkiego ale mokrego sniegu,tyle ze na niektorych odcinkach z 2 pasow robi sie jeden, /i posiadacze "niskich" wobec ziemi aut maja zupelnie przechlapane/;temp.-4 st,niestety grunt chyba byl tak zmrozony,ze na jezdniach lodowisko. A poza tym - dzis dzien, w ktorym popelnilam tyle bledow i pomylek,ze pewnie dlugo zapamietam / chociaz 90% udalo sie poodkrecac/, niestety ostatnia czynnoscia byl skret na czerwonym swietle...A ponoc to wczoraj byla zapasc cisnienia, do mnie chyba dotarlo dzisiaj. Wazne,ze dotarlam cala. PS. Z dobrych uczynkow.... osobiscie przeprosilam pania w banku, za to,ze w ub. roku w lecie nadarlam sie na nia/ slusznie zreszta/,uczynilam to tak sama z sie,wiedzialam,ze mnie poznala, ale zalawiala mnie grzecznie jak zawsze i sama pewnie wolalaby,zeby nie doszlo do tamtej scysji i najlepiej byloby puscic w niepamiec. No ale mnie, jak furia odeszla /wtedy 3x musialam placic za to samo, a potem dopiero mi zwrocono/, to mam calkiem normalne podejscie do ludzi-bo urzednik tez czlowiek Dzis po krotkiej wymianie zdan, na temat tamtej sytuacji i wyjasnieniu, pani byla zaskoczona i chyba odrobine zbudowana postawa zwyklej klientki, ktora ni z tego ni z owego, po zalatwieniu skomplikowanych spraw- mowi przepraszam za swoje zachowanie- wtedy. Wiecej grzechow nie pamietam, bo mam luki w pamieci. Czy te faworki - to juz zrobione? i zjedzone? czy to ambitny plan do wykonania? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 19:08 Ambitny plan wymaga odpowidnich przygotowań. Gosia przyszła ale ja psychicznie nie nastawione na chrust, nakarmiłam ją na siłe obiadem, potem kawa, rozmowy rodaczek i minęło popołudnie. Teraz już trzeba pomyśleć o faworkach tradycyjnych. Jeżeli Wędrowiec nie będzie znów po nocach siedzieć, to smażymy w przyszłym tygodniu. Warum, ależ pięknie zachowałaś się w banku. Pani urzędniczka będzie mogła opowiadać, że ona to ma bardzo miłe klientki.Czasami lubię tak zaskakiwać ludzi ) img]http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg[/img] Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 19:44 Alfredko, Ty jestes prawdziwy Aniol nie czlowiek. Ja raczej przepraszam od reki, albo wcale. Tym razem to byl absolutny impuls, wlasnie za to jej leciutkie zmieszanie. Wczoraj zylam tylko historia psa dryfujacego na krze, i pomijajac wszystkie inne aspekty -jak,czyj, dlaczego itd, bylam pod wielkim wrazeniem- akcji ratowniczej, i woli zycia tego psa. To co wlasciwie niemozliwe - zdarzylo sie naprawde. Lubie takie pozytywne historie, bo latwiej mi wtedy uwierzyc ze "los" bywa dobry, wiedzac,ze sa ludzie- zamarzajacy we wlasnych domach.Mieszkajacy wcale nie na koncu swiata. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 20:38 My rowniez we wczorajszym dzienniku telewizyjnym ogladalismy tego biednego pieska,ktory z Torunia az do Gdanska przez cztery dni plynal na krze lodowej,przezywalismy to bardzo ale na cale szczescie skonczylo sie dobrze dla dzielnego pieska,sadze,ze znalazl juz dobrego opiekuna Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 21:23 Pokonalam zadymke sniezna, jadac "do miasta", znowu mamy odsniezanie w perspektywie, ale za to jak cieplo Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 03:29 Warum gratuluję Bardzo mi się Twoja postawa podoba. A ja ciagle pracuję nad sobą bo jestem furiatka i urządzam awantury w miejscach publicznych ... ale jest lepiej Salinger ... jedną z najważniejszych książek w moim życiu była Franny i Zooey , niestety nie posiadam w Oslo ale kupię sobie kiedys w PL. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 07:44 Fredziu, w takim razie spodziewaj się mnie z chrustem, najprawdopodobniej w poniedziałkowy wieczór. Jutro rano wybywam do W-wy i Konstancina, wracam w niedzielę około 14. Trzeba się z ciotką choć raz w roku zobaczyć, nie wiem ile razy jeszcze będzie dane. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 08:56 Witam porannie, niestety mam awarię co w domu Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 09:27 witam i ja z mega zasypanej Bawarii Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 13:32 A my wyjezdzamy prawie nad morze na Marii imieniny. Niewielki zjazd sie szykuje. Faworków smażenie odłóż albo usmaz dla Was i pani J.-- Miłego pobytu Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 18:12 A u nas nadal bajkowa zima. Jeszcze przedwczoraj bezchmurnie i bezwietrznie; dzisiaj trochę posypało. Od czasu do czasu przez wieś przelatuje kulig. Nie chciałoby mi się marznąć na saniach, ale jak goście to lubią... Zima jest taka piękna jeśli człowiek nie musi np. pracować na mrozie. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 19:24 Tyle lat przezylem a kuligiem nie jechalem. Dzieciństwo to wojna i zimno zawsze, a w mlodosci bylem daleko od kuligowego szalenstwa. Przyczyna jak i w dziecinstwie. Odziez nieodpowiednia. I tak zeszlo.Natomiast gdy w Zakopanem ogladalem kuligi to nie bylo to, na co mialbym ochote. Wrzaski, spiewy nieskladne jakby dzicz jechala. Wiec w sumie nie zaluje. Josarno, nie przemeczaj sie, a gosci mozna zatrudnic przy otrzasaniu drzew ze sniegu.Pozdrawiam ;-} Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 29.01.10, 22:13 Aura na kulig wspaniala, u nas w podwarszwskich lasach tez bywaja - przyznam ze ja wole w gorach (jezeli juz). Taki piekny kulig kiedys przezylam w Zwrdoniu - to byla kawalerska jazda. No i konicznie z pochodniami Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 28.01.10, 20:34 Zmarł Jerome David Salinger. Pochodził z rodziny bydgoskich Żydów. Jego rodzice mieli sklep rzeźniczy i byli jedną z najbardziej znanych rodzin kupieckich w mieście. Do Nowego Jorku wyjechali na krótko przed jego urodzeniem. W 1937 młody Salinger odwiedził Bydgoszcz[2]. Do wizyty nakłonili go rodzice. Pisarz podjął pracę w bydgoskiej rzeźni. Deklarował, że to właśnie doświadczenia tam zdobyte zaważyły o tym, że zdecydował się przejść na dietę wegetariańską[3]. Absolwent Akademii Wojskowej. W latach 1942-1946 służył w wojsku i brał udział w desancie normandzkim. Zaczął pisać w wieku 15 lat, a jego opowiadania ukazywały się w wielu czasopismach. Mimo że najbardziej znana jego powieśc to "Buszujący w zbożu", ja cenię go za "Franny i Zooey" oraz "Wyżej podnieście strop, cieśle. Seymour: Introdukcja". Wprawdzie uznawane są za zbiór opowiadań, ale wspólni bohaterowie i spójność akcji raczej wskazują na powieść. Idę penetrować biblioteczkę, by znów do nich wrócić. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:23 Wracam na ziemie Na wschodzie "cieplo", mokro i ogolnie nieciekawie, choc konkretnie nie ma na co narzekac. Moze tylko na niespelnione tesknoty Chyba pojde na targ i pogrymasze nad jajkami)) Po przegranym meczu z Francuzami dzis kolejny mecz do poogladania, ja po prostu lubie jak nasi graja- choc oczywiscie wole jak wygrywaja. Ale akurat w przypadku szczypiornistow - najcenniejsza w nich jest nie sztuka, a wola walki- dla nich i 10 sek to... kawal czasu . To za to ich lubie, az znajde sobie nastepnego idola - bo olimpiada lada momentPozdrawiam Ulubiencow, ktorzy jak sie okazuje lubia tych samych autorow, aktorow, piosenkarzy ,te same ksiazki, te sama muzyke, te same slodkosci i pewnie jeeszcze mnostwo innych rzeczy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:34 Zaczynam mieć dosyć , niech się ta zła pasa skończy... Ponad rok temu odeszła moja Ukochana Bratowa. Pod koniec lipca Joanna a zaraz potem Mama znajomego paryskiego , Pani wiekowa ale dość nagle. Dobrze Ją znałam i lubiłam. Wczoraj zadzwoniłam do paryskiej przyjaciółki , własnie wróciła z pogrzebu Babci , 102 lata ale zawsze żal. A druga przyjaciółka jest we Wrocławiu świeżo po pogrzebie Tatusia którego uwielbiałam i znałam od zawsze. A macoszka przyjaciółki, świeza wdowa , schorowana ... Też super kobieta. I jeszcze jeden dalszy znajomy , 57 lat w ciagu miesiąca przekręcił się na raka wątroby... Ufff!!! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 09:50 Wybacz janKran i wszyscy inni bardzo wspolczujacy. Smierc bliskich,znanych, lubianych ludzi zawsze nas porusza, ale.... jak babcia ma 102 lata to chyba mozna sie juz bylo przyzwyczaic -od kilku lat,ze moze i raczej umrze? Moge tylko pozazdroscic,ze nikt nie choruje przewlekle i dlugo i umiera ze starosci. Bo przezywanie i zycie tymi smierciami ludzi, ktorzy zyja ponadprzcietnie dlugo to rodzaj masochozmu raczej. Wiem, jestem nieczula niewspoczujaca i spotka mnie za to kara. I gromy, ale to - mnie zaboli. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 10:04 Warum , w sumie to odejście Babci było prezwidywalne i w końcowym efekcie lepiej że odeszła szybko i bezboleśnie. Ale chwilowo szkoda mi Jej córki , mamy mojej przyjaciołki , 70 + która od wielu lat opiekowała się Mamą a teraz ma pustkę Ja się trzęsę nad moja Podopieczną , sto lat za kilka miesiecy , wiem że Ona chce odejść choć jest w dobrej formie zwłaszcza jak chodzi o intelekt... A ogólnie to nie odczuwam swojego wieku ale jak odchodzą ludzie których znałam wiele lat to mi jakos saremno ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 12:37 Przychodzimy odchodzimy ... Ula, postaraj sie tak nie przeżywać śmierci bliskich bliskich. Jeszcze w depresję wpadniesz. Wystarczy, że pracujesz wśród odchodzących. Gdy byłam w Twoim wieku miałam tak samo i nie minęło bezboleśnie, została nadwrażliwość i nerwica. Teraz mija jako,że w moim wieku jest sie przygotowanym, co nie oznacza że się spiesze.. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 13:23 Alfredko przygotowanym to mozna byc do podrozy/ o ile znamy termin/, na smierc nigdy nikt z nas nie jest dosc dobrze przygotowany. Nie chcialam nikogo wpedzac w depresje przez poruszenie niechcianego tematu, przepraszam,ze zamiast weeekendowo zachwycac sie juz od czwartku, jak to uczynil bystry zapowiadcz z tvp1/,ze wszystko jest cudne, jakos tak od slowa do slowa zeszlam do glebokiego parteru. Wale sie pokutnie w mikre piersi, 1x obiecuje poprawe i pomilcze znow troche, ale w dobrym Towarzystwie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 13:31 W piersi się nie bije, ot co !!! a reprymenda, oczywiście życzliwa, należała się Naszej Uli Kochanej ) Ona jest bardzo wrażliwa. Uleczko, to bij się teraz w piersi bo ja nie mogę )) A ja stojąc przy oknie, oczywiście po własciwej stronie, zachwycam się zadymką. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 15:21 Witam po pracy, wreszcie przerwa w dydaktyce na 2 tygodnie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 20:46 Jest z nami budowlaniec? Obawiam się, że moje okna rozszczelniły się. Po dość długiej burzy sniegowej trzy skrzydła wyglądały inaczej, niż czwarte. Gwarancja skończyła się dwa lata temu Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 30.01.10, 21:12 W sprawie stolarki moge tylko zapodac tel. do ekipy, ktora mi wmontowala wlasciwe okno balkonowe/ do tej kompetentnej czesci/, ale obawiam sie,ze blizej znajdzisz szybciej i taniej fachowca. Na zdjeciu srednio widze- zasypalo Cie troche na bialo / rozumiem,ze z zewnatrz/ a Ty juz wiczisz na czarno? Chyba,ze tyle sniegu jest miedzy szybami, wtedy i mnie by to mocno zmartwilo/ ale to niemozliwe/. Wiatr ma to do siebie,ze zawieje, zamiecie,a z czasem pogna dalej, a snieg.... jak skonczy sie zima na pewno pod wplywem slonca rozpusci sie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 00:34 Nie potrafie okreslic stopnie rozszczelnienia okien, ale fotka bardzo mi sie podoba, ma zimowy nastroj, Nie wiem czy jest sposob na rozszczelnione - moje tez juz zaczynaja ciut podwiewac, ale i tak w porownaniu z niegdysiejszymi to jest super. Pojechalam pod adresod pana z Allegro i przywiozlam saneczki dla Frania. Piekne, z oparciem, bardzo sie niemi interesuje. Jutro wyruszymy na jedno- sankowy kulig z babcia zamiast konika Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 07:48 Dzien dobry Ulubiency. Od jakiegos czasu mialam ochote zacytowac /kolejny raz/ Kube Sienkiewicza "To juz jest koniec.Nie ma juz nic. Jestesmy wolni, mozemy isc", i uzasadnic przewleklosc swojego postepowania. Ale po przeczytaniu ostatnich wpisow zamilkne,bez uzasadniania. Doroslam,zeby zmienic nick, bo juz znam odpowiedz na dreczace mnie pytania, chociaz.... nic sie nie zmienilo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 09:19 Witam niedzielnie, leniwie i krasnoludkowo Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 31.01.10, 13:37 Warum, nie zmieniaj nicku, ten jest doskonaly, a pytania zawsze moga sie pojawic Inauguracja saneczek niezwykle udana, Franio z powaga przemieszczal sie w nowym pojezdzie : Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 10:00 Witam porannie w ten pogodny poniedziałek Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 11:46 Pierwszy dzien lutego zapowiada dalszy ciag snieznej zimy,zawierucha,snieg sypie bez konca,o wyjezdze autem pozostaje marzyc Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 12:50 Zimno jak cholera , minus dwanaście , piękne słońce ale zimy mam dośc serdecznie. Jutro moje dziecko ma ezamin z TEGO: pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_gocki I jest zdenerwowane bo Ona perfekcyjna jest i drąży temat. Junior poleciał do szkoly z prezentacją PowerPoint o Braciach Wright a na środę ma PP o antysemityźmie ... Oczywiście ja jestem informowana szeroko o postępach szkolnych i uniwersyteckich moich dzieci. Młoda za chwilę magisterium i w perspektywie doktorat , Junior matura i studia... Jak ja bym chciała czasem mieć chwilę spokojuPPPP K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 12:58 Ula Marzycielka ) dzieci to wieczna troska i niepokój. Ale dzieci masz fajne, zdolne i cieszyć się tylko można. Ileż stresu przeżywają rodzice gdy dzieci nie dają sobie rady. Dzisiaj mamy przedsmak wiosny - śnieżne błoto, temperatura plusowa i topnieć się zaczynają hałdy sniegowe z poboczy chodników. Strach pomyśleć co to będzie gdy zacznie sie topnienie na południu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 15:48 Ulu, spokoju nie ma! Jak sie wydawalo, ze jest - to przyszly wnuki Pogoda paskudna, znowu posypalo, zachmurzylo, nic tylko spac Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 01.02.10, 21:35 W czasie mrozu ludzie jakoś trzymali się. Przyszła odwilż i wróciły choróbska do pracy. Dziś dwie osoby, z takimi samymi objawami poszły na tygodniowe zwolnienia. Co będzie jutro? Pewnie następne zaczną kichac Odpowiedz Link
goskaa.l Pozdrawiam z łoża boleści :-) 02.02.10, 08:08 Oczywiście, trochę koloryzuję. W sobotę rano prawie prosto z łóżka, z zimnymi mięśniami poszłam odśnieżać moje 100 m kw. chodnika (nie licząc dojścia do furtki). Po kilku godzinach ból jak cholera. Gdybym nie miała pojęcia o przyczynie i nie znała swojego organizmu, myślałabym że uszkodziłam sobie kręgosłup. Wieczorem masaż z żelem z arniką, powtórka w niedzielne przedpołudnie (wszystko było ok, dopóki stałam lub leżałam), po południu basen. Jak ręką odjął, ale znów mnie podkusiło - poszłam odgarnąć śnieg z dojścia do furtki, dorwałam się do górki śniegu spadłego z dachu (na dojściu do garażu). Wczoraj rano jako tako, ale w pracy nie wiedziałam jak siedzieć przy kompie; najgorsze było wstanie i pierwsze po nim kroki. Potem było lepiej, wieczorem położyłam się już o dziewiątej. Na razie jest prawie dobrze, na pewno będzie coraz lepiej. Dziś sobie zaaplikuję serię ćwiczeń. I pomyśleć, że takie trochę wody potrafi tak zwalić człowieka (skądinąd sprawnego bardziej niż przeciętny rówieśnik). Odpowiedz Link
fettinia Re: Pozdrawiam z łoża boleści :-) 02.02.10, 14:46 Oj szybkiego powrotu do formy zycze Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 09:08 Witam wtorkowo, nawet trochę slonecznie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 11:19 Gosiu, współczuję. Zrób sobie trochę urlopu od pracy-pracy i od tego cholernego odśnieżania. Przecież wraz ze wzrostem temp. śnieg już nie jest puchaty, on 'ciężarny" się staje. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 13:34 Gosiu zdrowia życzę i spokoju Mam dość zimy , marznę z rzadka ale ponownie minus 14 mnie wykańcza ... Na szczęście dni są dłuższe:o) Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 14:47 Witam juz z przestrzeni "normalnonetowej" Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 14:51 Wreszcie ) witaj. Jak tam u Was ze śniegiem? u nas jeszcze pada i topi się a pod nogami ni to lodowisko i to torfowisko. Jedno jest pewne - po kazdym powrocie do domu buty nadaja sie do wyrzucenia, wiec przeprowadzam ich reanimacje. Pozdrawiam :-} Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 03.02.10, 08:19 Dzien dobrySniegu jest okolo mnostwo-moej buty tez sie nadaja do wyrzucenia niestety O tak wyglada-zdjecie z wczoraj Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 02.02.10, 16:33 Jeszcze sześć tygodni zimy - światak zobaczył swój cień. wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wiemy-juz-ile-jeszcze-potrwa-zima,wid,11917311,wiadomosc.html Wprawdzie to świstak amerykański, ale wszystko wygląda na to, działa też w Europie wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7518418,Nad_Polske_znow_nadciagaja_sniezyce.html Dopadło mnie przeziębienie i dołączyłam do powiększającego się grona chorych z mojej fabryki. Może mamy tam morowe powietrze??? Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 03.02.10, 08:46 Witam porannie, dzisiaj dyżur i papierkowa robota. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 08:49 Witam porannie. Alternatywni, gdzie jesteście? Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 09:48 Dzien dobry Jestem,zerkam U nas odwilz dzisiaj i ulice plywaja ech..niech sie ta zima juz skonczy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 10:22 Cyklop melduje się. Przedwczorajsze uderzenie czołem o kant komódki zaowocowało ogromnym guzem a teraz powieka i otoczenie oka jest krwią zalane. Widok niesamowity. Nie wiedziałam, że kości są aż tak bardzo ukrwione..Zalecenia lekarza : maść z heparyną, oko przykryć i raczej leżec niż siedzieć. No to zlegam. Pozdrawiam :} - Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 11:48 Ojoj..wspolczuje.. szkoda,ze zima bo oklady z babki lancetowatej cuda czynia-mialam podobnie w lecie Niech sie szybko goi! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 13:41 Biedna Alfredko, trzymaj się, używaj heparyny często i wracaj do zdrowia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 04.02.10, 17:42 Jestem bez internetu, nic nie czytam, nic nie pisze, tesknie Odpowiedz Link
metalin Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 07:42 Alfredko, dużo dużo zdrówka a na poczcie masz coś ku pokrzepieniu... Odpowiedz Link
sylvia-27 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 09:22 Zycze milego dnia a Alfredzi dobrej kuracji. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:14 Alfredko droga, jak tam oko? Witam słonecznie Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:42 Milego weekendu, Alfredce szybkiego powrotu do zdrowia,kuruj sie i badz posluszna domownikom Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 11:53 Dmucham ostrożnie na oko Alfredki ... Mam teoretycznie trzy dni wolne choć moja fabryka nie zna dnia ani godziny i koledzy dzwonią na cito o różnych porach dnia i nocyPP Zaraz zadzwonię do polskiego sklepu czy dostawa dojechala, mają co dwa tygodnie ... Zrobiłm genialne kaalfiory z brokułami i wczoraj paprykę nadziewana kuskus. Rzucę przepisy w wolnej chwili na odpowiedni wątek. Zostało mi trochę nadzienia i się zastanawiam czy napelnić nim cukinię czy oberżynę ... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 12:19 Ula, to nadzienie przerzuć przez morze, ja złapię. Kochani, dziękuję za troskę i wyrazy współczucia.. zrobiłam nawet zdjęcie tego co widać na miejscu, gdzie miało być błękitne oko /blondynki/. Niestety, Wędrowiec nie pozwolił wysłać, jako że nie wiem jak u niektórych ciśnienie i mogłabym kogoś o zawał przyprawić. A przesyłki sa cudowne, od wszystkich, dziękuję. Dokładnie obejrzę gdy nie będzie nacisku na gałkę oczną. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 13:08 Miło że Wędrowiec troszczy sie o nasze ciśnienie ... A ja miałam wczoraj trudną rozmowę z córką. Muszę to przemyśleć. Niemcy uważaja Ją za Niemkę ale wiedzą ze zna bdb polski a Oną się uważa za Polkę a ma jeszcze korzenie ukraińskie ze strony exa. Rozmawiałyśmy wczoraj o Banderze i Junior się włączył w rozmowę. Szczęka mi opadła bo moje niemiecko - polskie dziecko z siedzibą w Oslo wiedziało kto to jest Stepan Bandera. Aspie wie różne dziwne rzeczy... Akurat ma konflikt z niedouczoną norweską nauczycielką historii bo kobieta wali takie błędy i kaczany że głowa mała ale na szczęście Liliowy Ją lubi i toleruje ... Ona Juniora nie cierpi i jest jedyną z wielu norweskich nauczycieli która nie chce zrozumieć że J. ma zaburzenia autystyczne i nie jest arogancki tylko ma ZA Junior Ją zagina i wie więcej niz Pani nauczycielka o historii Niemiec i Europy Wschodniej ale odpuściłam ... niech On decyduje czy wykazywać Jej niewiedzę czy też nie ... Jakbyście mogli to napiszcie jak Polacy odbieraja banderowców... Coś tym moim dzieciom muszę powiedzieć i na razie nie wiem co ... K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 14:15 Ludzie już są tak zmęczeni wojną polsko-polską, że niewiele sie wypowiadają.Protestują grupy ludzi spod znaku "prawdziwych" patriotów, spod znaku prawicowców występujących u Rydzyka. Dziennikarze komentują spokojnie. Decyzja dla nas zaskakująca , przykra. Tylko społeczeństwo już nie chce włączać się i szat rozdzierać. Stało sie, na szczęście u nich, w ich domu. W Szczecinie i w ogóle na zachodzie Polski jest bardzo dużo Ukraińców, przesiedlonych, wyrzuconych. Wszyscy zyją w spokoju i zgodzie z sąsiadami czy innymi wyznawcami. A młodzi coraz bardziej odchodzą od tego co było złe, co nie znaczy że historii nie znają. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 19:34 Wracam na lono forumowe po kilku dniach bez internetu. narazie musze poczytac, ale JESTEM Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 05.02.10, 19:56 Dobry wieczor, witaj. Dzien mielismy wiosenny, slonce i plus 5 stopni. Czas zaczac szukac w marketach gumowego obuwia. Juz zaczelo sie topic i z hald nie do rynsztokow a na chodniki splywac. Bedzie jeszcze weselej jak sie okaze, ze studzienki pozapychane. Co sie dzieje z Popayem? nawe sie nie odmeldowal. pozdrawiamy go Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 09:13 Witam sobotnio, domowo, leniwie i pakująco Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 16:34 dzien dobry,- Dwa ostatnie tygodnie mialem dosc mocno wypelnione po_za codzienna "normalnoscia". Na jakiekolwiek forumowe pogaduszki zabraklo czasu i okazji. Fakt, na co zwrocil uwage Wodnik (serdecznie pozdrawiam!),- nie "odmeldowalem sie" (znow dalem "plame"), ale mej forumowej nieobecnosci nie planowalem . Pierwszy tydzien: mialem (extra) zajecia zwiazane z Targami Boot 2010 www.messeninfo.de/boot-M294/Duesseldorf.html Ze dzieci (corka z zieciem) przyleca,- wiedzialem i poprzedni weekend byl na zwiedzanie Targow (z Nimi) zarezerwowany (czyms powinienem sie "odplacic" za korzystanie z Ich lodzi kiedy i tak dlugo jak tylko mnie sie "zachce" ). Zapominam jednak ciagle iz mam rowniez (polskich) Znajomych "opetanych" podobmnym jak moje wariackie hobby spedzania wolnego czasu na wodzie, miast jak normalni (i "porzadniejsi" z twardym podlozem (np.: pieknych gor) pod stopami . Z Warszawy do Düsseldorf jest tylko m/w godzina lotu, jezeli (wogole) moze byc cos interesujacego (czy nowego) we wszystkim co zwiazane ze sportami wodnymi to na pewno mozna zobaczyc na tut. Targach Boot,- wiec (dla zainteresowanych) az sie "prosi" by zobaczyc. Popaye(ow) mozna "uzyc" za: przewodnika, tlumacza, rezerwatora hotelu czy towarzystwo wypadow "na miasto" (poza_targowe!) . Tak mnie to absorbowalo iz w ostatni tydzien zmuszony bylem podgonic moje zawodowe obowiazki i na przyjemnosci czasu bylo mniej . Zima (u mnie) wrocila do "normalnosci". Snieg przestal popadywac, w dzien temperatury "plusowe", w nocy: 1-2°C ponizej zera. Miejmy nadzieje iz tak juz do konca (zimy!) pozostanie pozdr.,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 17:19 No to milo, ze targi lodkowe, a nie jakies inne powody, zajmowaly czas. Lub - jak ja - bylam bez netu. Wyobrazam sobie jakie tam wspaniale udogodnienia zeglarskie byly demonstrowane. A co do zimy - to te zwaly sniegu, ktore spadly - leza i absolutnie nie ulatwiaja zycia mieszkancom przedmisc. Na wielu uliczkach trzeba wymijac sie przystajac na przydomowych placykach oczszczonych przez mieszkancow, ktorzy swa powinnosc traktuja powaznie - w przeciwienstwie do sluzb miejskich! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 17:36 Najwazniejsze, ze zdrow jestes /odpukuje w debowa komodke/. Na Wystawe z checia przyjechalbym, tyle ogladania i prawie wszystko z silnikami Zastanawiam sie, co kupilbym gdymym mogl. elliteyachts.com/ Alfredka pokrzykuje, ze tez chcialaby - tyle ogladania w Dusseldorfie, oczywiscie z pania Popaye,owa. Ciekawe co Ona chcialaby ogladac. Zima trwa, niedlugo, po ociepleniu, chyba Odra wyleje i do Jana Krana poplyniemy. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 20:22 wodnik33 napisał: "Zastanawiam sie, co kupilbym gdymym mogl...." i .... podaje strone polskiego importera wloskich slizgowych (!) plywadel typu .... Sundancer Ales mnie ubawil Drogi Wodniku. Chetnie Ci odpowiem na Twoje pytanie: NIC Bys z tego nie kupil!, zakladajac iz nie Chcesz sie (jednoczesnie) przeprowadzic nad Morze Srodziemne, Floryde czy Zach.Wybrzeze USA. Zakladam jednoczesnie, ze majac odpowiednia kase(!) zachowal Bys zdrowe zmysly! Wiem co Bys kupil!,- dokladnie TO samo co i ja! : holenderski (stalowy) yacht wypornosciowy np.: firmy Gruno Gruno 44 Classic Ambassador www.gruno-motoryachten.com/pagina_eng/index.htm albo b.podobne produkty firm Pikmeerkruiser (aftcabin!) english.pikmeerkruiser.nl/ Babro, www.babro.nl/babro-achterkajuit.htm itp. itd. Sundancer_ow (w Polsce) to Ty zycz ludziom albo b.mlodym co jeszcze nie bardzo maja pojecia o (prawdziwym!) plywaniu, tylko o "wyscigach" z innymi nowobogackimi idiotami, albo Twoim "wrogom" (jezeli wogole takich Masz!) ) Nam, starszym (i statecznym!) panom wygodny, wypornosciowy yachcik z praktycznie "nieograniczonymi" (rowniez zasiegiem!), mozliwosciami nautycznymi w zupelnosci wystarczy. Fakt duzego komfortu, b.wygodne spanie, gotowanie, toaleta a nawet pranie (pralko-suszarki to dzisiaj standard w lodkach od ca. 32 ft,- naszym Towarzyszkom (zyciowym) na pewno by tez nie "przeszkadzal" No..., chyba, ze sie myle! Ludzi (dobrowolnie!) chodzacych po gorach, do tego "za darmo" (sic!) a jeszcze gotowych za to poswiecenie placic! - nigdy nie rozumialem! ) pozdrawiam serdecznie, uklony dla Alfredki,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 21:01 Hahaha ... to wina mej szanownej malzonki. Gdy ja grzecznie spytalem jaki jacht zazyczylaby bym kupil, odrzekla natychmiast : tylko POSLIZGOWY. Co mialem robic ? wstawilem !A juz teraz powaznie - chcialbym miec taki plywajacy jak Wasz. Juz mam taka manie, ze w kazdy weekend jade na Nabrzeze i ogladam te cudowne plywajace. Duzo zza miedzy i wody przyplywa na zwiedzanie miasta i okolic. Juz niedlugo ma byc otwarta Marina, taka z prawdziwego zdarzenia. Ubiore sie w mundur /chyba sie wbije/ i bede spacerowal, zagladal, ogladal. Inostrancy pomysla, ze to ktos z super nadzoru i nie beda sie dziwili, a ja bede sie czul swobodnie, nie jak gap. Alfredka tez pozdrawia. Odpowiedz mi Przyjacielu - czy chociaz raz probowales wejsc na gore niewysoka, np. na Nosal ? Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 22:36 wodnik33 napisał: "...chcialbym miec taki plywajacy jak Wasz" zaznaczajac iz "wasz" tz.n. naszych dzieci, bo ja tylko "bezczelnie" korzystam, jak ze wszystkiego w (moim) zyciu, np: "lask i (nieraz) dobrego humoru" popay_owej ) Ten (nowy) "nasz" jest specjalnie konstruowany na warunki Mazur. Nie zebym wybrzydzal, ale (taki wiekszy) "luksus" i wszystko praktyczne na otwarte akweny, zaczyna sie (niestety!) od ca. 4-ch metrow szerokosci i z zanurzeniem (mocno!) przekraczajacym 1 m! To juz za duzo na polskie Mazury a szczegolnie na tamtejsze "mariny", nawet te najlepsze (hmmm.... = najdrozsze). Szczegolnie zanurzenie , juz przy 90 cm , jak w naszym, przy niskim stanie wody (jesien, po malo_opadowym sezonie) mamy hmmm.... "klopoty" Podplywanie do pomostow w jeziorach nie_rynnowych mozna (od biedy) rozwiazac za pomoca malej lodki pneumatycznej lub szalupki (nawet David_s, od biedy, rowniez hydrauliczne, mozna zamontowac). Gorzej jest z "portami" (marinami): albo zaszamione dno (przy niskiej wodzie) albo... kategoryczny zakaz rzucania kotwic (np.:Mikolajki!) Tam gdzie (jeszcze) wolno (prawie "wszystko") jak np. Gizycko to, dla wyrownania: syf (sorry za okreslenie) w ktorym nikt rozsadny nie bedzie mial ochoty spedzac weekendow czy (jak ja,- nie daj Bog!) urlopow!. Ja wiem iz nie ma "problemow" nie do rozwiazania. Ciekawa "alternatywa" jest np.zakup nieruchomosci w Mazury Residence www.arna.pl/english/index.html nad Niegocinem gdzie za "kase" (odpowiednia!) nie ma zadnych prozaicznych problemow (wygrzebia i wybetonuja box jaki sobie zamarzysz, nawet na lodz podwodna! ), tylko hmm.... , moze nie dajmy sie zwariowac?. Jak mam sie "wkupowac" w Mazury Residence to (za te pieniadze) moge sie przeniesc do willi na Balearach z wlasnym pomostem i sloneczna pogoda przez caly rok! ) Milemu Wedrowcowi, ktora "madrze" prawi, musze (niestety) wlac krople dziegciu w Jej marzenia W warunkach klimatycznych Polski, nawet najlepsza przyczepa campingowa, najbardziej "luksusowa" lodz czy podobna (urlopowo- weekendowa) przyjemnosc, przegrywa z najmniejszym stalym mieszkaniem w miesiacach listopad-kwiecien. Szczegolnie w taka zime jak tegoroczna!. Jezeli juz, to (bardziej!) poludniowe szerokosci geograficzne - mniejsze (i wieksze) "gorki" (do lazenia!) - tez tam bywaja! pozdrawiam serdecznie,- POSLIZGOWO ) pE ps. Wodniku, chyba bede Cie namawial, bys sie wybral (ze mna) na kilka dni na Mazury w tym roku. Luksusow (w stylu holenderskim) nie obiecuje, ale, hmmmm ... znam "gorsze" (standardem) miejsca na wodny wypoczynek i specjalnie nie bedzie Ci niczego brakowac Hmmm..... gor tylko nie obiecuje Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 00:26 Dlaczego nie obiecujesz gor? Na tzwn. Mazurach Garbatych calkiem spore gorki, w rejonie Puszczy Boreckiej moznaby na nartach jezdzic, a ze znanego wiaduktui w Stanczykach widok jak na Beskidy. Ale rozumiem, ze to nie sa "Twoje" Mazury A jezeli chodzi o zeglarstwo to tez pozeglowalismy w swoim czasie, tylko inne byly te lodki. Syn juz zaczyna zagladac do portali zeglarskich Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 06.02.10, 21:34 Kiedyś pisałam, że mogłabym zamieszkać na stałe na czymś mobilnym (samochód mieszkalny, większy jacht, przystosowana barka), ot, taka natura wędrowca. Obejrzałam Twoje propozycje i utwierdziłam się w swoich marzeniach Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 08:16 Dzień dobry z przeprosinami za milczenie. Alfredko, jeszcze poczekasz na powrót do normalnego wyglądu. Ja kiedyś zaliczyłam twarzą poręcz wersalki. Mam pamiątkowe zdjęcia . Siniak z prawej strony uratował opinię mojemu mężowi, bo ludzie doszli do wniosku, że praworęczny musiałby przyłożyć z lewej. U mnie nadal imprezy. 4.02 nie chciałam pchać się przed konie i pojechałam nie odśnieżoną drogą. Prawie się udało... Tymczasem z drugiej strony jechał kulig, z którym miałam się spotkać, więc zostawiłam auto i gnałam ile sił w słabych nogach. I tym sposobem miałam kulig, bo trzeba było porwać konie i z dwoma woźnicami wyciągać auto. Niewiele brakowało by stoczyło się ze skarpy. Trochę przesadziłam z ryzykiem. A potem skok do cywilizacji: eleganckie spotkanie przy wręczaniu odznaczenia przez Prezydenta miasta pani Stelli Muller wśród moich zdjęć. I jeszcze pierwsze urodziny wnuczka. Wróciłam na wieś. Dzisiaj może będzie nieco spokojniej, a od środy znów imprezy. Zima nadal przecudna! Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 08:31 krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7534071,Stella_M%C3%BCller_Madej___zyjaca_historia_Krakowa.html Sprawozdanie ze spotkania. Widać konsula Ameryki i "mojego" Profesora. Moje zdjęcia w tle. I jeszcze tu: www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/stella;mueller-madej;-dziewczynka;z;listy;schindlera;skonczyla;80;lat,174,0,584622.html Jeszcze jest sporo artykułów i zdjęć z tego spotkania. Zapraszam zainteresowanych. Mnie też miło przyjęto , ale ja wolę być w lesie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 10:41 Dziękujemy Jolu A przed czworonożne to TY nie pchaj się kochana. Jedyna z tej wiadomości pociecha, żeś silna i uciekniesz przed złem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 11:11 Tez dziekuje za ciekawe linki. Postaram sie o te ksiazke. Znowu dosypalo sniegu. Wczoraj mielismy przykry incydent - z powodu zaspy syn zaczepil autem o brame do garazu i nie mogl juz jechc ani do przodu ani do tylu, bez obawy urwania drzwi samochodu. Naszczescie na pobliskich kortach gralo jeszcze w tenisa dwoch kolegow z liceum, jeden z nich "wyciagnal" biedne auto potezna terenowka. Ale bez porysowania nie obeszlo sie. Dzisiaj zadzwonilam wreszcie do wlasciwych sluzb. Podobno dzisiaj przysla plug sniezny. Ot, takie zycie na odewsiu Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 13:19 Witam z wód. Wczoraj był piekny słoneczny dzień, dzisiaj bez słońca. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 13:28 Przy nastepnym slonecznym dniu przyslij nam chociaz kilka promieni cieplych. Kuruj sie dokladnie, wracaj zdrowa odnowiona. Pozdrawiamy. 217.153.4.163/b-slot/en/JViewer.html Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 08.02.10, 14:32 Czytałam "Oczami dziecka:, mam ją w swojej bibliotece, uznając, że to bardzo poruszająca książka. Dopiero teraz zorientowałam się (choć imię i nazwisko autorki nie było mi obce), kim jest autorka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 10:57 Popłakałam się))) Junior ma dobrze ponad 100 000 trombocytów. Czyli prawie norma ... A zaczynaliśmy od trzech tysięcy. Juz ponad rok od zakończenia kuracji i jednak zadzialała... Poza tym w szkole idzie jak po sznurku. Ostatnio w szkolnym przedstawieniu grał w Lizystracie Arystofanesa, A teraz właśnie ćwiczy z nauczycielką Brechta po norwesku. Fajne ma te teatralne zajęcia) I norweski Mu idzie dobrz , historia , filozofia.... A naważniejsze że chętnie chodzi do szkoły i lubi)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 11:31 Ula, cieszymy się razem z Tobą. Przypominam nasze wspieranie Ciebie gdy walczyłas z lekarzami.Popłacz, popłacz ... to naprawdę wielka radość i powód do ściskania w gardle i sercu. Zadziwiają nas wieści o zdolnościach Juniora, niesamowity jest. Tak trzymać !!! Odpowiedz Link
fettinia Alfredko:) 09.02.10, 13:06 Pozdrow serdecznie Wedrowca ode mnie i niech szybko sie z ta paskuda upora! Odpowiedz Link
mammaja Re: Alfredko:) 09.02.10, 20:38 Tez sie ciesze, Kranie Sama nie mam powodow do radosci, denerwuje sie pred operacja meza, dzisiaj byl na analizach, lepiej robic te wszzystkie badania wczesniej. poza tym ciagle sypie i uliczki mojego osiedla coraz bardziej przypominaja drozki pomiedzy dwoma zaspami. A najbardziej sie martwie co bedzie jak to wszystko zacznie topniec! Narazie jeszcze ciagle ma sypac, ech, troche za duzo tego Pozdrawiam Odpowiedz Link
alfredka1 Mammajko 09.02.10, 21:46 Będziemy myślami przy Was. Kwiatki czerwone jeszcze są. Pomogły wielu z nas.. jednak napięcia i zdenerwowania nie unikniesz. To naturalne. Może wreszcie przestanie padać, łatwiej Ci będzie do męża dojeżdżać. Uściski Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 13:04 Brawo!Swietnie!! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 22:58 Janie K. cieszę się z Tobą Daliście sobie radę z chorobą i "utartymi" metodami leczenia. Mammajo, trzymam kciuki za męża. Fetti, dziękuję za ciepłe słowa Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 09.02.10, 23:30 Mamajko wspieram myślami!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 10.02.10, 13:27 Potrzebującym przesyłam zdrowe fluidy z Ciechocinka, popoludnie szykuje się piernikowe Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wciąż jeszcze karnawałowe :-) 10.02.10, 13:51 Dowiozą świeżutkie z Torunia ?? -A jutro nie zapomnij o pączkach i faworkach !!- Odpowiedz Link
fettinia Wedrowcze:) 10.02.10, 17:13 Zdrowiej szybko,bo Alfredka nas zmartwila,ze trudne to chorowanie.. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 17:49 Chryp, chryp Takie sobie, nie groźne, ale bardzo męczące. Zapalenie krtani utrudnia życie, szczególnie, gdy jest się nauczycielem Mam nadzieję, choć objawy na to nie wskazują, że w poniedziałek wrócę do pracy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 18:35 Ale pocieszyłaś Fettinię ) od jutra zaczynamy ćwiczenie głosu, będziesz wyśpiewywać łatwiutkie solówki ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Wedrowcze:) 10.02.10, 20:05 Bardzo nie mile chorobsko, wierze w solowko. Szkoda, ze zdjecie sie nie otwarlo. Mialam pracowity dzien, pod woeczor zakopalam sie w okolicznej zaspie. Dobrze, ze mialam ze soba corke i lopate! No i trafil mi sie setny post Odpowiedz Link