wedrowiec2 10.02.10, 21:37 ... i zaczynające post. Post, raczej teoretyczny Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lucusia3 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 01:04 No, smutne... Ani postu, ani karnawału. Oba padły.A raczej zostały, jak raczył wędrowiec napisać: t e o r e t y c z n e. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 08:54 Dzien dobryMam nadzieje,ze ciut lepiej Wedrowcze skoro przy komputerze siedzisz U nas dzisiaj niemozliwa pogoda-nawet busy szkolne nie jechaly tak zasypalo Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 09:11 Oj , Fetti !!! I co, masz całą wesołą gromadkę na głowie ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 10:43 Witaj Lucusiu a skądżeś a skąd ?? Odpowiedz Link
sylvia-27 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 11:37 Pospiesze sie, moze zalapie sie na te paczki. Zycze milego i tlustego czwartku. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 20:47 Paczki cudne, Alfredko ! nasze tez byly dobre, chociaz sklepowe. Zaliczylam zjechanie ze stromych schodow, ide lezec Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 21:04 Urozmaicasz sobie wieczory ! Za dużo napięć więc i elastyczność mniejsza. Na przyszlość trzymaj się poręczy. Masz Altacet albo maść z arniką - użyj. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 11.02.10, 21:07 Mammaju, mam nadzieję, że nic nie złamałaś? Na stłuczenia stosuj altacet i preparaty z heparyną. Po letnim wypadku lekarz przepisał mi liphep - emulsja, która wchłania się bardzo dobrze i chyba działa lepiej niż inne smarowidła. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 12.02.10, 09:48 Dziekuję za radę, Wędrowcze - wyślę kogoś do apteki, narazie mam maść z arniką. Ale kiepsko sie ruszam Swoją drogą jak można na schody kłaść kratki antypoślizgowe, które zjeżdżają jeszcze szybciej niż na samych butach ! Zaliczyłam 10 wysokich stopni.Tak, że niemam lekko Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 12.02.10, 13:23 Mammajko droga, kuruj swe obolałe miejsca! Dzisiaj śnieg swieży, pobyt się kończy... Czy nasza Warumka zamilkła? Martwię się. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 12.02.10, 16:56 Nie wiem dlaczego Waumka już nie pisze. Też nam jest smutno ( Wodnik nawet chciał zadzwonić ale sie powstrzymał....czeka na sobotę. Omeri, stanowczo za szybko wracasz, przydałoby się jeszcze wypocząć. Czekamy na sprawozdanie i może chociaż parę zdjęc. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 12.02.10, 21:24 Wędrowcze corka kupiła mi polecony przez ciebie lek, ale to aerozol i napisano w ulotce, zeby nie stosowc na wieksze powierzchnie. nie na większe powierzchnie. Jak mam to rozumiec ???? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 12.02.10, 22:15 Nie wiem, jak to interpretować Nanoś na widoczne siniaki. Może spytaj się w aptece, co należy rozumiec przez "większe powierzchnie"? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 13.02.10, 09:15 Ha, ha - jak mam zobaczyc co tam z tyłu? Nie potrafię przybierać takich pozycji jak Tygrys, kiedy zgubił ogon, jeżeli pamietacie te obrazki Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 13.02.10, 11:13 Będzie dobrze, nawet bez oglądania się do tyłu ) dopóki masz poczucie humoru, dopóty będziesz szybciej zdrowiała. Mnie już poczucie opuszcza, ciągle sypie a moja wyobrażnia działa, jak to będzie gdy sie ociepli img]http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg[/img] Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 13.02.10, 18:53 Witam znowu w domu. Alfredko - zdjęć nie robiłam Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 13.02.10, 20:31 Melduje, że jestem jednak w jednym kawałku, czyli nie połamana. Mogę spokojnie czekać, aż sie bolenie wyboli Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 11:12 Witam leniwie w niedzielę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 11:33 Witam wszystkich !!! Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 12:35 Witam serdecznie w dzien Walentynkowy,milego dnia) Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 14:05 I ja witam w leniwa acz bardzo mila niedziele Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 18:09 Wyąciskana przez Alfredke opd razu mam sie lepiej Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 14.02.10, 20:11 Z lekkim opóźnieniem zaczynam jutro nowy semestr. Oby do wakacji Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 08:33 Rozumiem, że chorobę przegnałaś? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 11:38 Jutro zapusty. Czy to w zapusty chodzi się z Turoniem i w jakich regionach ten obyczaj jeszcze istnieje ? a może to w Boże Narodzenie.. I jeszcze jedno pytanie: jak się przywraca do życia zwiędłą szarą komóreczkę ? Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 13:47 Dzień dobry Na pytania na razie nie umiem odpowiedzieć. Po kolejnych dwu koszmarnych "walentynkach" (rok i dwa lata temu) wczorajsze były równie emocjonujące, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Wyglądały mniej więcej tak: Goście bardzo, bardzo ważni i sympatyczni. W sobotę wydawało się, że nas całkiem zasypie i zawieje, że nie zdołamy odśnieżyć dojazdów, ale udało się. Zabrakło tylko słońca. Mróz lekki, las piękny, a na koniec wspaniały koncert Janusza Olejniczaka. Takie "walentynki" mogłyby być co rok. Warto nawet się zmęczyć. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 14:03 Josarno, przynajmniej właściwie wykorzystujecie obecność zimy! Czy Olejniczak grał u was? I na czym? Bardzo jestem ciekawa. Pozdrawiam z zaspy! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 17:12 Pierwszy dzień nowego semestru za soba ! Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 17:33 Janusz Olejniczak grał w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Jest tam wspaniały fortepian, a Chopin w wykonaniu mistrza stal się taki jakiś oryginalny i nowoczesny. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 18:07 Zazdroszczę Wam i zazdroszczę Gościom.Nie dość, że goście mili, to jeszcze sanna ... O koncercie ju nie wspominam, eech. Oby następne Walentynki i dni pomiędzy nimi były też takie pomyślne. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 15.02.10, 21:33 Piekny kulig, Jolu. Jak ze starych opowieści Mammaju, jak stłuczenie? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 00:58 Jak zażywam ketonal to idzie wytrzymać Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 09:13 Witam porannie i śnieżnie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 10:40 Chyba nic nowego nie napiszę ... PRÓSZY .... Zajmę się przestawianiem kanałów w telewizorze. Większości nie oglądam. Teraz bedzie ład - informacje krajowe i zagraniczne , Meteo, Mezzo, Historia ,kanały filmowe /5/, wszystkie Discovery ... i coś tam jeszcze .Nuczę się na pamięć i nie będę nadużywała palucha na szukanie ) Przypominam, że dzisiaj o północy kończy się Karnawał ! Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 17:56 Dziendobrywieczor Sledzik dzisiaj. Ale nie mam nastroju karnawalowego niestety. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 18:25 Kłopoty? Może przejdą, razem z odchodzącym karnawałem Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 18:27 Nie-vide watek na Pogaduszkach o zwierzakach..jutro Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 18:45 Trzymaj się. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 20:23 Wczoraj tez zegnaliśmy pieska z naprzeciwka. Był koło nas 11 lat. Pusto będzie ( pozdrawiam.. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 17.02.10, 13:20 jutro..oj bedzie pusto..ona ma 14 lat.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 17.02.10, 13:49 Fetti , myślę o Was, trzymajcie się !!! Mamajko , posyłam dobre myśli i wsparcie Twojej potłuczonej kości i mżonkowi. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzień Kota:) 17.02.10, 15:39 deser.pl/deser/1,97052,7570168,Najwspanialsze_Koty_Na_Swiecie_2010__ZDJECIA_.html Ja marzę o kotach dwóch ale nie mogę mieć ... Szukam wszędzie informacji o kotach hipoalergicznych ... Może cos znajdę. Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 22:08 Na pożegnanie karnawału: Klaa Paris to w dialekcie frankfurcki Mały Paryż. To miano przylgnęło do Heddernheimu, północno-zachodniej dzielnicy Frankfurtu w początkach XIX wieku. Od 1839 roku odbywają się w nim parady karnawałowe. W świątecznym nastroju, jak w czasie Mardi Gras, w korowodzie uczestniczą przedstawiciele wielu społeczności, stowarzyszeń, organizacji. Szczegóły www.klaa-paris.com/ Zdjęcia z 2007 roku Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 22:08 i próba generalna przed 16 lutego 2010 roku, czyli paradą tegoroczną Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 16.02.10, 23:18 Uwielbiam, kiedy ludzim chce sie przebierac i paradować! To jest znakomity relaks i integruje srodowiska. Przekonałam sie po naszych Paradach Niepodległości, kiedy najpierw było trudno ruszyc ludzi, a teraz coraz więkse rzesze dolączają. Dzieki za fotki, Wędrowcze. Ulokowałam dzisiaj małzonka w szpitalu, przedemną kilka trudnych dni. Stłuczenie powoli łagodnieje, ale jeszcze biore medykamenty przeciwbólowe, bo musze byc ruchliwa Odpowiedz Link
alfredka1 Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wiosn 17.02.10, 12:12 Slonce zaświeciło, nawet tak jakby przygrzewało.Zjawili się ludzie i usiłuja oczyścić z hałd drogę osiedlową. Okropna robota - kują lód i szukają studzienek by je udrożnić. Narazie syzyfowa robota. Odpowiedz Link
fettinia Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wios 17.02.10, 13:20 Bo ten starszy pan pewnie w DE ma swoj dom i w nawyk mu weszlo,ze trza odsniezacTu nie ma zmiluj sie Fajnie,ze sie dogadali Odpowiedz Link
omeri Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wios 17.02.10, 17:05 Witam po pracy i padam... Odpowiedz Link
mammaja Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wios 17.02.10, 17:55 Mam za sobą operację małżonka, ktora, jak się wydaje przebiegla pomyslnie. Teraz należy mi się chwila relaksu Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wios 17.02.10, 17:56 Odpoczywaj Kiedy mąż wraca do domu? Odpowiedz Link
wodnik33 Re:zaczynamy czas umartwien i oczekiwania na wios 17.02.10, 18:24 Mammajko, odetchnij gleboko po tym napieciu, wypij lampke dobrego wina i wczesniej poloz sie spac. Bedziemy myslami "poganiac' meza by szybko do domu wracal. Ale nie za szybko. Odpowiedz Link
popaye oczekujemy na .... nastepny karnawal! :) 17.02.10, 19:19 Mammajko to sa te atrakcje drugiego "+" -sa po czterdziestce. Ne dosc, ze czlowiek sam coraz "sprawniejszy" to jeszcze zony/meza zdrowotne problemy sa "nasze". Ciesze sie, ze u Waw juz po operacji i "z gorki" - moze byc tylko lepiej Juz sam nie wiem co lepsze, miec "problemy" mlodych czy klopoty (zdrowotne) - starszych? Eeeeh... Byle by nam humor dopisywal! Trzymajcie sie (juz) zdrowo, wszyk wiosna idzie! pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: oczekujemy na .... nastepny karnawal! :) 17.02.10, 22:20 Dzieki za dobre słowa, o wychodzeniu dzisiaj nie było rozmowy No cóz, Popaye ma rację, bardziej przejmuje sie zdrowiem mzonka niz wlasnym, no bo starszy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: oczekujemy na .... nastepny karnawal! :) 18.02.10, 12:11 -A najbardziej to przeżywamy chorobę dzieci .... Mammajko, kiedy zabierasz Męża do domu ? nawet jeżeli słaby będzie, jak to po operacji, to dobre słowo i domowe jedzenie postawią go na nogi.- Odpowiedz Link
omeri Re: oczekujemy na .... nastepny karnawal! :) 18.02.10, 16:25 Zdrowia życzę chorym i witam po pracy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 18.02.10, 20:36 23 lutego jest Dzień Walki z Depresją. Wyprzedzając go poszłam dziś do fryzjera. Dla większości kobiet to znakomita terapia, ale nie w tym przypadku. Obie fryzjerki, manikiurzystka, dwie klientki i jeden klient byli w depresji Wolałam nie przyłączać się do ogólnego dołka. Wiosna niedługo. Już za miesiąc będzie lepiej Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 18.02.10, 22:15 To bardzo zabawne, Wędrowcze - antydepresantki w depresji Pzynajmniej powinny udawać dobry humor! Dziekuje za troskę o stan rodziny, małzonek czujesie niezle, byc może juz w sobote wypiszą go pod opieke domu. Byle nie szarżowal! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 19.02.10, 10:33 Witam porannie porządkowo Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 19.02.10, 19:35 Witam w deszczowy wieczor,zycze pogodnego,milego weekendu Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 19.02.10, 21:03 Ale tutaj tlok !! Wszyscy odpoczywaja po meczacym tygodniu. A jeszcze ta nagla zmiana pogody to juz calkiem z nog zwala. Wreszcie i ja zaczynam narzekac, kto nastepny ??? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 19.02.10, 21:33 Ja Ponarzekam na całokształt Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 19.02.10, 23:15 Nie powinnam narzekać, ale powód zawsze mozna znależć narazie dopieszczam rekonwalescenta Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 20.02.10, 12:19 dzien dobry ...weekend Dla mnie-podobnych, wyspecjalizowanych (zdaniem popaye_owej!) w unikaniu wszelkich upierdliwosci (obowiazki, zasady, rodzinne i towarzyskie kontakty oraz jakakolwiek praca) ponad absolutnie niezbedne minimum, - weekend to balsam dla duszy. To czas w ktorym moja ukochana i wyplywajaca z glebokiego przekonania bez_upierdliwosc moge praktykowac do woli! Dla leniwca, takiego jak ja, nawet w stanie tej totalnej rozpusty, "nic nie robienie" ma tez mniej wygodne strony. Nie stac mnie(?) na osobista kucharke Nie udalo sie mnie tez "wychowac" (pod tym wzgledem!) popaye_owej. Kobiety-zony, szczegolnie Te z b.dluga praktyka malzenska (z tym samy partnerem!) sa okropne Ja, momo iz leniwy, doskonale wiem na CO, do zjedzenia mam (akurat) - ochote!. Tzn., nawet nie to, ja wiem na co, na 100% nie mam ochoty. Na pewno na nic z repertuaru kulinarnego mojej malzonki: warzywka, owoce, ryby czy (jako deser) zajadany .... cremê fraiche (w ilosciach dla mnie ... przerazajacych). Tradycyjnie w piatkowy wieczor pojechalem z popaye_owa na tygodniowe zakupy. Robie to, bo rozumiem iz kobiety, choc z natury lubieja wydawac "kase" to nie_koniecznie musza dzwigac (wozek-bagaznik i auto- kuchnia) skrzynki z napojami czy torby z zakupami. Sam nie lubie tego zajecia, w sklepie (supermarkecie) i tak siedze (najczesciej) w kawiarni czytajac gazete popijana kawa, ale robie to bo.... mam wyrzuty sumienia za okes gdy przed (ponad) 30-tu laty zostawilem malzonke w owczesnych polskich warunkach "aprowizacyjnych" samemu plawiac sie w lususie (zakupowym) stref "wolnego rynku" . W kolejkowych staniach i "polowaniu" na cokolwiek zjadliwego, popaye_owej nie dorownam nigdy, tym bardziej iz mielismy (wtedy) nieletnie i pozostawione z Nia - dziecko. (nie trzeba, za bardzo, wylewac lez nad losem moich bliskich. I tak byly w sytuacji zaopatrzeniowej "lepszej" jak wiekszosc. Specjalnie NIC Im nie brakowalo, ale przeciez nie moglem przysylac nabialu, miesa czy pieczywa). Wada zakupow: 1 x na tydzien jest okolicznosc iz w piatek "musze" zdecydowac na co bede mial ochote ... np. w (przeszla) srode . Wierny zasadzie iz jem wylacznie to na co mam (akurat) ochote - mam problemy z przewidzeniem moich (przyszlych) zachcianek . Naczytawszy sie jakie "g...." dodawane jest do wszelkich wedlin (z szynka - wlacznie!), w ten piatek odeszla mnie ochota na jakiekolwiek "fabryczne" wyroby wedliniarskie. To moze niesprawiedliwe, bo pewnie nie dotyczy np. dlugo dojrzewajacych (wloskich czy hiszpanskich) szynek (parma, serano), czy nieprzebranego wyboru typow np. wloskich czy francuskich salami. Ale... W mysl zasady: samemu zrobisz - wiesz CO zjadasz, postanowilem zrobic pasztet. Wada (takiego rozwiazania) - trzeba go "zrobic" . Kloci sie to odrobine z moim zwyczajem NIC_nie_robienia w weekend, ale, hmmmm..... sila wyzsza!, trzeba znalesc kompromis. Kompromisy to juz moja "specjalnosc" Na zdrowy rozum, typ taki jak ja, powinien byc zawsze(!) kawalerem, albo miec ... nerwy ze stali Az taki "twardy" niestety nie jestem, ale moj pasztet bedzie: "mniam- mniam" - nagroda za odstepstwo od leniuchowych zasad. Pieke wlasnie mieso, przygotowalem tez (do pieczenia watrobke) , namoczylem suszone grzyby i... mam czas na kawe i "nic nie robienie" przed komputerem . Nie rozgryzlem jeszcze tylko problemu: po cholere ja zmienialem swoj ukochany (kawalerski) stan na inny, ale dzisiaj i tak go (chyba) nie rozwiaze, - trzeba bylo byc taki madry (jak dzisiaj) przed kilkudziesieciu laty ) Eeeeh... ciezkie jest zycie przekonanego leniwca bez... obowiazkow Kucharka "osobista" bez reszty malzenskich zobowiazan - TO jest TO! Czemu ja taki madry nie bylem "kiedys"? Czlowiek uczy sie cale zycie!, a w efekcie tego:... pasztet pozdrawiam Was sobotnio,- pE Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 12:03 dzien dobry,- pogoda: "la, la" ale rel cieplo, - snieg (z bocznych uliczek) powoli ale nieuchronnie znika. Tja, pewnie i zima pomalutku dobiegnie konca a w typowych warunkach miejsca mego zamieszkania, ew. opady sniegu przeksztalca sie w permanentny "deszczyk" Alfredko Mila,- Jestes przeuroczo sympatyczna iz interesuja Ciebie moje eksperymenty kulinarne (mocno niewprawne w porownaniu z umiejetnosciami pan-domu z kilkudziesiecioletnia praktyka). Przepis na pasztet ktory pieke (od czasu do czasu) juz niegdys podawalem w watku kulinarnym. Lubie go bo najbardziej przypomina mnie smak pasztetu mojej babki - na moj gust (i dla mnie)- kucharki doskonalej, z racji wieku wychowanej (kulinarnie) na skarbnicy jeszcze XIX-wiecznej zwyczajow i przepisow polskiej kuchni. Pasztet ma (dla mnie), oprocz smaku, prostoty skladu i dostepnosci przypraw zawsze pod reka w kazdej kuchni, ma jeszcze jedna zalete: Prawie NIC nie trzeba robic "recznie" Piecze sie "samo", skladniki miele elektryczna maszynka a wymieszanie (wyrobienie) masy miesnej pasztetu z przyprawami i dodatkami (jajka) pozostawiam.... robotowi kuchennemu. Zrobi on to duzo lepiej i na pewno "wygodniej" bo bez potrzeby brudzenia rak - dla przyrzadzajacego(ej). Wszystkie uzyte naczynia umyje zmywarka, a nam pozostaje tylko... jesc!. Jasne, iz zamiast robota (i zmywarki) mozna "uzyc" ... Wodnika ) Z punktu widzenia konsumenta (gotowego pasztetu) - wychodzi na to samo: lekko, latwo i przyjemnie! )) Nie chce (sorry) mnie sie pisac calego przepisu wiec przeskanowalem go z ksiazki Kuchnia Neli autorstwa Pani Nely Rubinstein (zony Artura). Zaznaczam iz cooright tekstu nalezy do Autorki ew.Wydawnictwa! Pozwolilem sobie go zeskanowac bo z tresci(jego) wynika iz byl wielokrotnie publikowany w celach ... dobroczynnych. PASZTET BARBARKI "...Gdy dwadzieścia lat temu ten bardzo stary przepis pochodzący od kucharki moich rodziców, Barbarki, został wydrukowany w „New York Times", coraz to się na niego gdzieś natykam. Ostatnio znalazłam go w nowej znakomitej książce kucharskiej, z której dochód był przeznaczony na cele dobroczynne. Pasztet jest ciemnobrązowy, o bardzo gęstej konsystencji, co sprawia że jest doskonały do kanapek. W przeciwieństwie do pasztetów francuskich każdy gatunek mięsa należy gotować osobno; a dopiero później połączyć je i piec. Pasztet ten, choć przyprawiony z umiarem, odznacza się jednak zdecydowa¬nym smakiem. Można go trzymać w lodówce tydzień, a nawet i dłużej. Nie radziłabym go jednak zamrażać, gdyż powoduje to (jak zresztą we wszystkich pasztetach) utratę charakterystycznego świeżego smaku. - 675 g (1 1/2 funta) łopatki wieprzowej - 450 g (1 funt) wątroby wieprzowej (W żadnym razie nie zastępować jej wątrobą cielęcą czy wołową.) - 115 g (1/4 funta) słoniny pokrojonej na małe kawałki lub smalcu czy margaryny - 4 średniej wielkości cebule pokrojone w ćwiartki - 2 jajka - 1 łyżeczka majeranku - 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej - 1/2 łyżeczki ziela angielskiego - 1 łyżka stołową koncentratu maggi lub przyprawy do zup - sól i pieprz do smaku - 225 g (1/2 funta) tłustego boczku pokrojonego w plastry Piekarnik nagrzać do 150°C (300°F). Do brytfanny włożyć słoninę, smalec lub margarynę oraz łopatkę wieprzową. Po godzinie pieczenia ułożyć wokół mięsa poćwiartowane cebule. Piec dalej, aż mięso będzie zupełnie gotowe, czyli w przybliżeniu kolejną godzinę. Mięso wyjąć z brytfanny, tłuszczu nie zlewać. Wątrobę pokroić na kilka kawałków. Temperaturę w piekarniku podnieść do 180°C (350°F). Wątrobę piec wraz z cebulą 15-20 min, po czym obniżyć temperaturę ponownie do 150°C (300°F). Gdyby na wątrobie lub łopatce przypaliła się w jakimś miejscu skórka, koniecznie trzeba ją odciąć. Jeśli łopatka była z kością, kość usunąć, a mięso pokroić w kostkę o boku mniej więcej 2,5 cm. Wątrobę i mięso przepuścić przez maszynkę wraz z cebulą. Do zmielonej masy dodać sos, który łopatka i wątroba puściły podczas pieczenia. Dobrze wymieszać. Dodać jajka, majeranek, gałkę muszkatołową, koncentrat maggi lub przyprawę do zup i ziele angielskie. Jeszcze raz dokładnie wymieszać i spróbować. Dodać soli i pieprzu do smaku. Pasztet piec w formie o wymiarach 23 na 13 cm i wysokości 7 cm lub w dwóch odpowiednio mniejszych formach. Formę (lub formy) wyłożyć plasterkami boczku tak, by kilkucentymetrowe kawałki wystawały poza brzegi naczynia. Formę napełnić masą, wygładzić powierzchnię i położyć na wierzchu wystające kawałki boczku. Piec ok. 30 min. Poczekać, aż pasztet wystygnie, po czym, nie wyjmując z formy, wstawić do lodówki. ...." Ufff.... Polecam, kilkadziesiat razy go pieklem i "zajadala" sie nim wiekszosc moich Znajomych, nie tylko jako (jedna) z wedlin na spotkaniach towarzyskich ale rowniez jako swietny skladnik do Chateaubriand z poledwicy wolowej. Jeszcze jedna uwaga do przepisu: Pasztet pieke duzo dluzej, ok. 1,5 godz. w temp. 150-160°C. Podyktowane to jest tym (zapewne) iz ja do skladu (wzorem mej babki) dodaje duza ilosc namoczonych suszonych grzybow (prawdziwki lub podgrzybki), zmielonych wraz z miesem i innymi skladnikami. Do tego dodaje wode z "namoczenia" tych grzybow. To wszystko musi odparowac podczas pieczenia i dlatego trwa wszystko dluzej, ale smak pasztetu zyskuje niepomiernie!. Te grzyby to jest clou smaku dla Cudzoziemcow ktorzy tego tricku nie "znaja" i nie umieja (sami) takiego pasztetu zrobic ). pozdrawiam niedzielnie,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 12:34 Jak przeczytalam, ze pieczesz mięso do pasztetu to juz wiedziałam, jaki będzie! Bardzo mi odpowiada ten przepis i kilkakrotnie go realizowalam. Pochwalam ! Mój małzonek też lubi sam robic zakupy, ale przynosi nie całkiem to co potrzeba, mówiac delikatnie. Osttnio zmuszam go do wspólnych zakupów, poniewż nie wolno mu nosić ciężarów - moje technika dojazdu wózkiem sklepowym do bagaznika, pakowania poprzednio w torby - żeby każda nie wazyla zbyt dużo, ciagle go zadziwia. Sam zwykle dygował do samochodu zgrzewkę wody, pare litrów mleka - to już ładnych kilka kilo + inne! jak będzie teraz, po operacji, kiedy lekarz powiedział mu że może w jednej ręce może trzymać wódkę, a w drugiej zakąskę (jako obrazowe przedstawienie mocy udzwigu ) - zobaczymy! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 20.02.10, 20:38 Mammaju, juz masz męża w domu? To dobrze, że wyszedł ze szpitala Zakupy, gotowanie i dobre jedzenie. Zestaw trudny do połączenia. Wyjście jest jedno - bardzo dobrze zopatrzona spiżarnia i prywatny kucharz Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 13:46 Dzien dobry Lubie Was czytac-to forum tchnie spokojem i uspokaja. Zaczne pisac jak troche sie otrzepie. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 18:33 Nie otrzepuj się Fettinko, kazde z nas ma w sobie lub na sobie cos do strzepania. Samo sie strzepie, napewno. A teraz pisz. Malo nas ale spokojnie, cicho. Sam lubie w nocy zajrzec poczytac. A. mowi ze wypatruje ludzi po drugiej stronie. Chyba ma racje bo wcale nie czuje sie sam gdy jestem na forum. Troche pofilozofowalem . Jutro poniedzialek i masa zajec na caly tydzien. Dobrze ze nie mam dzialki, znajomi juz dzisiaj pojechali zobaczyc co sie dzieje i nie otwierajac furtki wrocili. Furtka nie dala sie otworzyc. Musieliby wejsc przez plot a przywiezionymi ze soba lopatami zaczac odsniezac. Tylko, jak mowia, nie wiadomo co ze sniegiem robic. To nie liscie w workach foliowych, nie wywieziesz bo nie udzwigniesz a gdybys udzwignal to nie ma miejsca na wywozenie, wladze miasta same jeszcze nie zdecydowaly co maja robic prywatni wlasciciele. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 19:11 Dziekuje Wodniku Masz racje-czasem trzeba pisac o czymkolwiek a nie zatracac sie w osobistym bolu. Coz-psinie juz dobrze..jutro nowy dzien..moje urodziny..znowu bede starsza tylko czy madrzejsza? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 19:21 Wiek to nie jest świadectwo mądrości. Może trochę więcej doświadczenia mamy ale i tak, gdy przyjdzie potrzeba, nie bardzo potrafimy z niego skorzystać. w wigilię urodzin posłuchaj www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3177113 Odpowiedz Link
mammaja Polecam ! 21.02.10, 19:43 Dzisiaj, o 20.00 film "Szare ogrody" na HBO. Naprawdę warto Powtórka w środę. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Polecam ! 21.02.10, 21:48 Nie dość, że zbyt późno przeczytałam informację, to w dodatku nie mam HBO. Mój dostawca ma ten kanał w swojej ofercie, ale zbyt mało czasu spędzam przed telewizorem, by wykupić dodatkowe programy. Może kiedyś film będzie emitowany w dostępnym programie Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 21.02.10, 19:47 Dziekuje Alfredko kochana Tak-prawda-wiek nie jest wyznacznikiem madrosci. Mozna miec dziescia lat i umiec korzystac z tego co sie wie badz dziesci czy dziesiat i byc dalej naiwna dziewczynka. Misie sa slodkie Odpowiedz Link
goskaa.l Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 09:37 Fettinii wszystkiego najlepszego życzę. Niech jej forum dobrze funkcjonuje. Niech jej psina żyje w zdrowiu do końca dni swoich. Niech się jej spełnią wszystkie ważne (i mniej ważne też) życzenia). Odpowiedz Link
fettinia Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 09:51 dziekuje slicznie i na kawe zapraszam ps-niestety psina przeszla przez teczowy most w czwartek Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 10:59 Dzień zapowiada się prawdziwie przedwiosenny. Poczęstunek elegancki ,a w takim otoczeniu to aż dech zapiera. Nie tyle jednak by wszystkiego po trochę nie uszczknąć Odpowiedz Link
mammaja Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 15:10 Dołaczam do życzeń! Rownocześnie serdecznie wspólczuje z powodu pieska, wiem jakie to trudne Odpowiedz Link
omeri Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 16:08 Dołączam się do zyczeń dla Fettiny i równocześnie współczuje straty ukochanego zwierzaka. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 17:23 Wszystkiego najlepszego Cały ogród dla Ciebie: Odpowiedz Link
czubatek Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 22.02.10, 18:14 Najserdeczniejsze zyczenia,dlugich lat zycia w zdrowiu w szczesciu i milosci)Serdeczne wspolczucia z utraty czworonoznego przyjaciela Odpowiedz Link
jan.kran Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 23.02.10, 04:32 Ściskam najserdeczniej)) Ula Odpowiedz Link
sylvia-27 Re: Fettinii wszystkiego najlepszego 23.02.10, 09:27 Dolaczam tez moje najserdeczniejsze zyczenia. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 11:39 Witam wtorkowo, samochód wreszcie odpucowany na myjni. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 12:57 Dzien dobry Dziekuje za wszystki zyczenia Wlasnie koncze sprzatanie po wczorajszym Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 17:47 dzien dobry,- Jakis ten tydzien (dotychczas) bylejaki. Pogoda - zapomniec!, niby nie jest zimno (mroznie) ale o (przed)wiosniu to, raczej, mowy nie ma Pracy tez mam jakby wiecej, tzn. wiecej niz mnie sie chce.. pracowac Dzisiaj udalo mnie sie wiekszosc spraw "olac" (bede zalowal!, ale to na pewno nie dzis ) i zostawiajac wszystko na "kiedy indziej" spokojnie wrocilem do domu, Po kawie z.... malzonka (sic!) postanowilem "zaprzyjaznic" sie wreszcie z moim MAC-kiem Eeeee.... jednostronna (mocno!) to na razie "przyjazn". Lata przerwy (kiedys mialem Apple w pracy), robia swoje. Mysle kategoriami PC i Windows wiec w wielki zachwyt wpasc nie moge Wiele rzeczy jest "genialnych" w porownaniu z PC: natychmiastowa (po wlaczeniu) dyspozycyjnosc (zadne tam jak w windows 2-3 minutowe "rozgrzewanie" i glupawe meldunki w stylu: Windows teraz sie laduje) brylantowy obraz (w porownaniu z dobrym laptopem typu PC, genialna mysz track-pad (magic), podswietlana klawiatura (super!), logiczna (intuicyjna) orientacja w systemie itd., itp. Ale... Przegladarka internetowa (browser) Safari - lo Jezu, trzeba miec nerwy by sie przzwyczaic!, "wszystkiego" (w porownaniu z Explorerem Microsoftu) mnie brakuje! Automatyczny slownik jezyka systemu ktory uzywam podkresla mnie (prawie) kazde slowo z tego co probuje teraz napisac po... polskiemu!. Mam ubaw bo jak chcialm tro zmienic to.... wlaczyl mnie sie amerykanski lektor ktory caly ten tekst czyta, po "angielsku" tzn. po takiemu co Amerykanie uwazaja za angielski (z Ich intonacja i wymowa!). Nie umiem tego wylaczyc (jeszcze) i chce mnie sie wrzasmosc: Panie, ja nie jestem Polak z.... Jackowa w Chicago!, wz sie od... (tniatnioutniaj!) ). Wot: tiechnika made in USA )) Chyba wylacze to ustrojstwo, zrobie druga kawe i przesiade sie na "prawdziwy" komputer (PC z windows), gdzie NIC nie ma prawa mnie zaskakiwac i do tego, na jednym z monitorow moge ogladac polska TVN-24 i wiadomosci Pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 18:25 Zima trzyma nas w okowach i w związku z tym mam zwolniony metabolizm... Napiszę więcej potem o maku) Tak na szybko to ja nie cierpię explorer , safari mi nie pasuje ale mamy na maku liska i na windows < J. ma szkolny laptop windosowski > też i to jest dla mnie TO) Młoda ma google chrom ale na razie nie mam ochoty próbować. Funkcję podkreślania ma Młoda , z konieczności bo ma dysleksję. Dziś się Jej zapytam jak się toto wyłącza , ja tego nie ma i denerwowało mnie jak używałam Jej makbuka. Pozdrawiam. K Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 18:59 Przeczytałam wszystko, oczywiście nic nie zrozumiałam ale jestem pełna podziwu dla Ciebie - nie jęczysz, że wyrzucone "prezentowe" pieniędze, - potrafisz z humorem podejść do tego co Cię denerwuje, - potrafiłeś prawie pokochać amerykańskiego lektora ))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 20:22 Obce mi są botaniczne (makowo - jabłkowe) wersje komputerów i oprogramowania. Znam tylko windows, i to od wersji 3.11. Przejście do win95 i następnych wersji było prawie bezbolesne. Prawie, bo usiłowałam wyłączyć komputer naciskając przycisk na obudowie Pół nocy minęło, nim zrozumiałam, że proces wyłączania trzeba rozpoczać od przycisku "start" Przypomiałam sobie, że przed windowsem pracowałam na komputerach z innymi systemami i językami (algol, basic, fortran??), a system każdorazowo trzeba było wgrywać do komputera Stare czasy... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 20:39 Ja używam komputera jak małpa Jak czegoś nie rozumiem to się pytam dzieci i naciskam to co mi każą. Ponieważ ja szybka i nerwowa jestem a do tego wyjątkowa tępa technicznie wiec odpowiedź na moje wątpliwości uzyskuje w sekundęPPP Dzieci mnie znają i wiedzą że jestem w stanie jak się uniosę wyrzucić maka przez zamknięte okno tak że natychmiast udzielają mi odpowiedzi i trzymają za rękę... Junior jest dosć bystry a Młoda to w ogóle maszyna jak chodzi o kompa. Często odbywają się konferencje skypowe Oslo - Monachium żeby mamusi szybko pomóc PP Kran Rozpuszczony)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 22:20 Melduję, że jestem, życje, ale troche jestem zmartwiona, bo wczoraj odwiozłam męża z powrotem do szpitala, tam go atrzymali, dostaje antybiotyk, napewno będzie dobrze! Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 23.02.10, 22:26 z tym "jablecznikiem nadziewanym ma(c)kiem" - sorry troche zart. Bo kto by nas (++) podejrzewal iz takie problemy mozemy miec! Komputerow ci u nas dosyc!. Popaye_owa zaskoczyla mnie rzeczywiscie tym prezentem i na pewno sie z niego ciesze. Sama nie "zrezygnowala" z niczego, ma swietnego laptopa (sony z windows) i zmiana na Apple to byl troche "jux" i z powodu, ze model AIR taki: kobiecy i... sliczniutki. Wierze Jej iz troche "przerazila" Ja perspektywa uczenia sie zupelnie Jej obcego systemu i to byl powod dla ktorego zrezygnowala, a ze zblizaja sie moje urodziny to dla mnie byl (Jej zdaniem) dobry pomysl na "prezent". Jasne, ze dla mnie nie AIR bo to ... zabaweczka dla kobietek ktore (najwyzej) uzywaja komputera do programow "biurowych" (Office itp), serwuja w internecie i... zbieraja zdjecia oraz filmiki z wnukami czy urlopowe "migawki" lub pogaduszek (skype) z... corcia, o "bardzo waznych sprawach" czytaj: o d.... Maryny (meska "miara" oceniajac). Poniewaz to nie moj jedyny laptop, nie mam zamiaru "skazac" go windowsem, zachowam snow-Leoparda i programy wylacznie opracowane na MAC-a. Dowcip Apple polega na tym iz w standardzie fabrycznego wyposazenia na komputerach (w tym laptopach) Apple jest wlasciwie wszystko co nie-zawodowiec potrzebuje na "co dzien" do zycia w nowoczesnym Swiecie: Internet, Skype, program do fotoobrobki i album, program do amatorskich filmow, wystarczajacy program "biurowy" (odpowiednik Works-a w Windowsie) + wszelkie, nawet nie znane wlascicielom PC-tow "gadgety" od Gogle-map poprzez dziesiatki widget_ow , programy do zbiorow muzycznych na mp3 czy.... automatyczne polaczenie z kieszonkowym telefonem itp, itd. Ze "przecietny" Amerykanin, w tym wiekszosc kobiet przedklada MAC-a nad PC moge (z w/w powodow) - zrozumiec!. Zaleta MCA (w profesjonalnym wydaniu) jest jego niesamowita wydajnosc. Nie od kozery, wiekszosc Studiow Graficznych pracuje na MAC-ach. Bo (na razie) to PC z windowsem moze "pomarzyc" by na laptopie (jak u mnie) byl pelny 64-bit_owy system i administracja 8-ma GB pamieci podrecznej!. Fajnie, nie bede Was zanudzal moja "zabawka", ale ciesze sie, jak w miare wolnego czasu bede mial sposobnosc ten "gadget" rozgryzac, no i mam murowanego "faworyta" na moje wypady urlopowe. Wszak: foto, muzyka, filny i TV - wszystko "on board" i.... (gwarantowane!) do 8 (osmiu!) godzin pracy bez podlaczania do sieci!. Pokazcie mnie takiego laptopa typu PC! ) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 11:51 Czytam z zaciekawieniem, ale bez zazdrosci Jest coraz wiecej rzeczy na horyzoncie pozostalego mi zycia, ktorych nie zakosztuje i do nich nalezy wymieniany przez ciebie laptop. Nie musze. Nie mam juz czasu uczyc sie wszystkiego od nowa, a to co mam calkiem mi wystarcza. Jedyne czego mi brakuje to te 8 godzin bez ladowania. Rozumiem jednak radosc z nowej zabaweczki i zycze milej zabawy U mnie pochmurno, mloda pojechala do taty do szpitala. I juz dzwoni niezadowolony, dlaczego to nie ja... Ot, przyzwyczajenie Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 12:21 To nie przyzwyczajenie Mammajko, to uczucie stale trwale !! Pozdrawiam i zycze mezowi szybkiego powtornego powrotu do domu. Odpowiedz Link
fettinia Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 12:30 Podpisuje sie pod Wodnikiem. A u nas slonce wreszcie-czego i Wam zycze Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 12:59 Mamajko , Mężowi nieustająco zdrowia życzę a Tobie siły i spokoju!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 18:40 Witam po ciężkim dniu w pracy. Zdrowia dla męża Mammaji! Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki wielodzielne - kończące zapusty 24.02.10, 20:50 Mammajo,rowniez zycze malzonkowi wiele zdrowia i szybkiego powrotu do domu Odpowiedz Link