jan.kran
01.05.10, 13:57
Popprzedni wątek skręcił na politykę więc otwieram nowy
Kopiuję mój wpis z sąsiedniego forum
*** Mnie irytuje ciągłe wałkowanie problemu uzależnienia od netu.
Ostatnio pojawiają się ciągle artykuły o szkodliwości FB i FV, taki trynd
Ja używam jednego i drugiego ale sądzę że należy mieć rozum w każdej sytuacji
życiowej i problemem nie jest net tylko my sami.
Lubię FV bo mnie uspajkaja ale jak mi co zwiędnie to nie rozpaczam i nie patrzę
nerwowo na zegarek żeby zebrać ziemniaki.
I nigdy niczego nie kupię za prawdziwe pieniądze, dla zasady a nie z ich braku.
Po Smoleńsku nie zaglądałam przez kilka dni na farmę bo nie miałam głowy, tak
samo nie uprawiam grządek kosztem pracy czy wychowania dziecka

PP
FB można używać różnie.
Mój syn jako miejsce spotkań towarzyskich , wymiany zdjeć i muzyki.
Moja córka rownież ale do tego ma sporo stron dotyczacych Jej uni , studiów ,
zaiteresowań ekologicznych i politycznych.
Ja na moim profilu mam Politykę, szpigla , stronę o Wrocławiu , GW.
Pojawiają mi się ciekawe artykuły na tematy które mnie interesują.
Poza tym jest sporo wesołych i inteligentnych ludzi których znam z portalu i
piszemy sobie czasem coś zabawnego.
Podrzucają też ciekawą muzykę czy komentarze do artykułów.
Wiek od 20 + do 60

Trudno by mi było w życiu poznać tylu interesujących i podobnie myślących ludzi
, zwłaszcza że mieszkamy daleko od siebie.
Charakter i intelekt ludzki nie zmienił się kilkanaście lat temu w momencie
pojawienia netu.
Jeżeli ktoś całe życie używał mózgu nie zaprzestanie tego , nawet net mu nie
zaszkodzi

PPPP
Kran