Przemoc

15.05.10, 21:38
Może ktoś mi podpowie co robić w trudnej sytuacji? Mamy mało czasu!
W rodzinie mamy do czynienia z przypadkiem przemocy wobec starego człowieka.
Próbowaliśmy interweniować, ale odmawiano nam prawa gdyż jesteśmy dalszą
rodziną (bratanek). Teraz sytuacja stała się bardzo poważna: stryj został tak
pobity przez córkę, że jest w szpitalu, a lekarka z pogotowia zgłosiła
zdarzenie policji. Mam miejsce w dobrym domu dla osób starszych, blisko od
naszego domu (kilkanaście kilometrów). Mogłabym tam zaglądać często. Co zrobić
jeśli stryj ze strachu przed córką nie wyrazi zgody na zamieszkanie w tym
domu? Na razie jest w szoku. Przywiązano go do łóżka bo ma tak silne nerwowe
dreszcze, że nie można było podać kroplówek. Jutro ma być lepiej. Absolutnie
nie może wrócić do domu! Nie wiemy jak go bronić może nawet wbrew jemu samemu.
Szukam informacji w internecie, wśród znajomych. Jak na złość jest weekend,
kierownika MOPS nie ma. W poniedziałek spróbujemy działać dalej, ale każda
porada jest cenna.
    • fettinia Re: Przemoc 15.05.10, 22:12
      Josarno strasznie przykre..zapukaj na to forum
      forum.gazeta.pl/forum/f,24028,Przemoc_w_rodzinie.html
      tam sa bardzo zyczliwi ludzie
      • wedrowiec2 Re: Przemoc 15.05.10, 22:29
        Przerażony, stary człowiek może bać się swych oprawcówsad Musisz
        poradzić się fachowców. Na stronie podanej przez Fetti jest sporo
        adresów. Może któryś będzie pasować do tej sytacji.
        • wodnik33 Re: Przemoc 15.05.10, 22:45
          Szpital powinien powiadomić policję a ta Opiekę społeczną . Rodzina
          rodziną ale w tym przypadku to już NIE JEST Wasza rodzina. Pomóżcie
          staremu człowiekowi, przeciez obcego nie zostawilibyście bez pomocy.
          A tylu już ludziom pomogliście, pamiętam.
      • popaye Re: Przemoc 15.05.10, 23:06
        dokładnie tak Josarno.
        Mądrze radzi Fettinia.
        To zbyt poważna sprawa (i sytuacja) by, na poważnie, wypowiadali się
        ignoranci.
        Same słowa współczucia czy pociechy, w tej sytuacji nic Ci nie
        pomogą a bezpośrednio poszkodowanemu w niczym nie rozwiążą problemu.
        Trzeba fachowej porady osób co najmniej z praktyki mających kontakt
        z rozwiązywaniem takich patologicznych sytuacji, popartej praktyczna
        interwencja profesjonalistów.

        My mrzemy najwyżej "pokręcić głowa", wzdychając nad upadkiem
        wszelkich zasad i tradycji współżycia społecznego i rodzinnego.

        Ja, już nawet się nie dziwie iż dotyczy to (najczęściej) środowisk
        które na sztandarach wypisują: "pilnowanie cudzej(!) d.....".
        Szkoda, ze nie własnej sad

        pozdr.,-
        pE
    • josarna Re: Przemoc 16.05.10, 16:03
      Dzięki. Wprawdzie zapisanie się do tego forum jest utrudnione, ale podano we
      wstępie sporo linków.
      Jeszcze nie jestem pewna, ale chyba kierownik MOPS będzie mógł zdecydować o
      umieszczeniu człowieka w domu seniora. Wiem na pewno, że jest tam dobrze.
      Towarzystwo prowadzące, Fundacja i Urząd Gminy mają za punkt honoru by mieć
      najlepszy dom.
      Sąsiedzi nareszcie wylali wodę z ust i zgodzili się zeznawać przeciwko
      oprawczyni. Mąż postraszył ich, że milcząc będą współodpowiedzialni. Tak mi
      przykro, że musiało dojść do tragedii by w końcu zaczęto działać! Dlaczego nasz
      system obrony słabszych jest tak chory? Przecież próbowaliśmy interweniować
      wcześniej, ale prawo jest takie, że dopóki opiekun-oprawca nie doprowadzi do
      tragedii to jest "świętą krową"! Dotyczy to zarówno oprawców dzieci jak i kobiet
      i osób starszych.
      • mammaja Re: Przemoc 16.05.10, 22:04
        JOlu, czy chodzi o miasto Kraków? Masz tu link do instytucji
        zajmujących sie przemocą w rodzinie i nie tylko z powodu alkoholu.
        www.bip.krakow.pl/?sub_dok_id=1764
        Powinno sie spowodowac zalozenie tym ludziom tzwn, niebieskiej
        karty przez policje, ale rozumem e sprawa jest niecierpiaca zwłoki,
        więc poczytaj te adresy i telefony i moze coś jutro zadzwon, warto
        skontankttowac sie PIK czyli Punktem Konsultacyjna - Infromacyjnym,
        ich zadaniem jest wytyczenie drogi zalatwiania sprawy. Powodzenia!
        • jan.kran Re: Przemoc 17.05.10, 05:54
          Popeye ma rację że trzeba zwrócić się do odpowiednich instancji, nie moge Ci
          pomóc ale wspieram z daleka.
          Bardzo mi przykro że takie rzeczy się dzieją ale dobrze że stryj trafił na Was ,
          na pewno coś sie da zrobić.
          I to istotne że masz blisko dobry dom opieki i zapewnione miejsce.
          • josarna Re: Przemoc 17.05.10, 11:36
            Sytuacja napięta. Dojazd z miejscowości stryja do T. odcięty (zalany). W związku
            z tym policja może mieć problem z przekazaniem sprawy do prokuratury a
            pracownicy MOPS z dotarciem do szpitala. Udało mi się dotrzeć do pielęgniarki
            socjalnej, która obiecała spowodować zatrzymanie stryja w szpitalu do czasu
            poprawy sytuacji na rzekach. Biała (moim zdaniem) stanie się najbardziej
            niebezpieczna dopiero jutro lub pojutrze, gdy dotrą tutaj wody z okolic Krynicy
            i z Beskidu Niskiego.
            • easy.mamajka Re: Przemoc 20.05.10, 00:23
              Dopóki stryj nie wyrazi zgody na zamieszkanie w tym Domu Seniora,
              dopóty nie bedzie można go tam przyjąc. Decydowac za niego mozna
              tylko w przypadku ubezwlasnowolnienia calkowitego lub czesciowego.
              W kwestii znecania - jesli będą swiadkowie to jest szansa na
              wyrok.Ale trzeba sprawe zglosic /wnieśc.

              Pozostaje starac sie przekonac stryja, tym bardziej, ze
              przeprowadzajac sie do Domu Seniora automatycznie ograniczy kontakt
              z córką. Jeśli bedzie tego ograniczenia chciał, bo czasem człowiek
              jest w swoistym klinczu emocjonalnym.
              • josarna Re: Przemoc 20.05.10, 07:24
                Napisałam o aktualnym stanie sprawy do kilku osób na priv.
                Mamy zgodę stryja i zdjęcie jak ją podpisuje, ale córka zawsze może ją podważyć.
                No, nie teraz gdy jest zatrzymana.
                Nie mogę spać przez tę sprawę i zastanawiam się nad ogólnymi rozwiązaniami w
                takich sytuacjach. Myślę, że jeśli ofiara jest w bardzo ciężkim stanie
                psychicznym, zastraszona, to musi istnieć inny sposób niż zapytanie wprost czego
                pragnie. Trzeba czasu, opieki nad ciałem i psychiką by człowiek się otworzył.
                Najważniejsze jednak jest TRWAŁE (a przynajmniej na długi czas) odizolowanie od
                oprawcy. Oprawca-psychopata potrafi stosować różne techniki: czasem jest słodki
                a potem bije lub gwałci. Tu córka straszyła stryja (znam zeznania opiekunki
                MOPS), że odda go do zakonnic, a te dopiero będą "prać go po pysku". Człowiek
                nie wie czy ma się bać bicia które zna czy nieznanego. Logicznie rozumuje, że
                nawet najlepsza rodzina rozejdzie się do domów, policja odjedzie a on zostanie
                sam z potworem. Nie dziwię się zatem, że gdy przychodzi mu przy niej powtórzyć
                to, co powiedział mi do ucha to dostaje drgawek i wszystko wycofuje. Trzeba
                jeszcze dodać, że ofiara na swój sposób kocha oprawcę (tu: jedyna córka) i ma
                cechy psychiczne ofiary (łagodny charakter, wrażliwość, ufność, uczciwość). Tacy
                ludzie nie potrafią się bronić i MUSI istnieć sposób by im pomóc. W przypadku
                ludzi starych dochodzi jeszcze możliwość wmówienia otoczeniu, że umysł im się
                poplątał. Często jest to prawda (np. wszędzie widzą złodziei), ale równie często
                jest to usprawiedliwienie dla złego traktowania.
                • mammaja Re: Przemoc 20.05.10, 10:26
                  Josarno, te wszystkie problemy znajduja miejsce w nowelizcji ustawy
                  o przemocy w rodzinie. Osoby, ktore maja na codzien doczynienia ze
                  sprawcami i ofiarami doskonale wiedza, jakie sa trudnosci w
                  spowodowaniu natychmiastowej reakcji odpowiednich podmiotow majacych
                  podjac dzialanie. Gdyby to bylo w W-wie, napewno moglabym Ci pomoc.
                  I tak zrobilas ogromnie duzo i wierze ze doprowadzisz do konca
                  wyrwanie stryja z reki kochanej coreczki. Sąd rodzinny ma możliwosc
                  bardzo szybkiej reakcji, mialam z tym doczynienia w wypadku dzieci -
                  ale one same odwazyly sie opowiedziec o maltretowaniu przez ojca.
                  Mam nadzieje ze MOPS i policja znaja procedury. Nie wiem jak w
                  takim T. dziala Komisja Rozwiazywania Problemow Alkoholowych, ktora
                  wnosi do sadu sprawe o przymusowe lecznie. Nawet, jezeli ta osoba
                  nie podda sie leczeniu, to sam wyrok jest juz argumentem dla
                  odizolowania od ofiary.Nie mniej to sa dluzsze dzialania. Napisze do
                  ciebie na @. Pozdrawiam i podziwiam smile
                  A to link do artykulu o ustawie o przeciwdzialaiu przemocy. Nowela
                  nowela, obecna ustawa tez daje mozliwosc dzialania!
                  prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38310,projekt_nowelizacji_ustawy_o_przeciwdzialaniu_przemocy_w_rodzinie_juz_w_konsultacjach.html
                  • mammaja Re: Przemoc 20.05.10, 11:18
                    Moim zdaniem i tak trzeba wdrożyc procedury - zmusić policje do
                    załozenia "niebieskiej karty", złozyć wniosek do Komsji
                    rozwiazywania Problemow Alkoholowych, trzeba te coreczke postraszyc
                    konsekwencjami jej dzialan.
                    • mammaja Re: Przemoc 20.05.10, 11:20
                      Tu masz wiecej o "niebieskiej karcie", jeszcze mozesz poczytac przez
                      google.
                      • mammaja Re: Przemoc 20.05.10, 11:21
                        ludzkasprawa.pl/content/view/90/38/
        • josarna Re: Przemoc 17.05.10, 10:59
          Byliśmy wczoraj w Domu Pogodnej Jesieni, opowiedzieliśmy wszystko. Dyżurna
          pielęgniarka mnie zna. Miejsce będzie czekać, a ja teraz czekam w napięciu, czy
          pracownicom MOPS uda się porozumieć ze stryjem i czy wyrazi zgodę, przynajmniej
          na pobyt czasowy.
    • josarna Re: Przemoc 20.05.10, 16:26
      Udało się! (Na razie...) Nie śpię z nerwów od 4.30. Rano telefon z MOPS. W nocy
      przemyśleli, zadzwonili do szpitala i powiedzieli, że córka jest zatrzymana i
      nikt nie jest w stanie zapewnić człowiekowi opieki całodobowej. Najlepiej będzie
      jeśli pojedzie do domu opieki w Z. Przesłałam mailem skan zgody, zaraz
      podjechała karetka, a ja i ciocia pognałyśmy do Zakliczyna. Stryj jest pod
      wpływem leków przeciwbólowych i uspokajających. Z całych sił chciał być
      przytomny. Wzięłam go za rękę i spytałam czy mnie poznaje. Lekko kiwnął głową i
      dał znak, że chce się położyć. Zasnął natychmiast. Obudzono go, wykąpano,
      przebrano i spał dalej; początkowo źle, ale potem spokojnie. Byłyśmy tam 4
      godziny, aż uznałyśmy, że to nie ma sensu. Podpisałam umowę i zobowiązałam się
      do zapłaty do czasu uzyskania zgody na przelewanie emerytury na konto Domu. Nie
      było innego wyjścia. Policja zapewniła, że córka albo zostanie dzisiaj
      aresztowana (jest tylko zatrzymana), albo NA PEWNO dostanie zakaz kontaktu z
      ojcem. Pracownicy zobowiązali się do legitymowania każdej osoby odwiedzającej osoby.
      Jego przyjaciel (kierowca taksówki) niemal się popłakał ze szczęścia, a
      poprzednia opiekunka chciała całować mnie po stopach smile), a przecież ja sama nie
      dałabym rady zrobić tego wszystkiego. To zasługa wielu ludzi. Przesłuchano bodaj
      9 osób, pomagał MOPS, policja, pogotowie (zgłaszając sprawę), pielęgniarka
      społeczna ze szpitala, kierownik DPJ, a przede wszystkim mój mąż.
      Stryj wygląda strasznie. Trudno uwierzyć, że można tak tłuc człowieka! Powoli
      dowiaduję się o innych sprawach: o głodzeniu, o zmuszaniu do picia zimnej wody
      przed obiadem i wylewaniu jej za koszulę lub na głowę jeśli nie wypił itp. To
      jak koszmarny sen! Ile takich tragedii rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami?
      Nawet ze sklepu monopolowego dostałam informację, że "pani U. zmieniła
      upodobania i wczoraj ok. g. 14 zamiast wódeczki kupiła wino Brasco, ale chyba
      nie zdążyła wypić, bo zabrała ją policja." smile)
      Szkoda, że dopiero teraz ludzie zdecydowali się mówić.
      • popaye Re: Przemoc 20.05.10, 17:26
        włosy staja dęba! sad

        Zastanawia mnie skąd się bierze tyle patologii w naszych
        stosunkach społecznych a co jeszcze gorsze - rodzinnych.
        Z biedy, uzależnień, upadku wszelkich zasad moralnych?.
        Do tego w tak "religijnym" gdzie, praktycznie nie ma dnia
        i okoliczności by nie zetknąć się z przejawami górnolotnego
        "swietojebia", werbalnej natury oczywiście sad.

        Przeraza mnie to.
        Sam, pochodzę z rodziców i domu radykalnie ateistycznego.
        Moj ojciec, z charakteru był oschły, mało przystępny, ostry
        i niezwykle wymagający, ale nigdy nie zapomnę jak rozczulająco
        tkliwy w stos. do swoich rodziców, gdy byli starsi wiekiem (grubo
        po 80-tce).
        Nie wyobrażam sobie, w mojej rodzinie, innego podejścia do
        starszych w całej naszej rodzinie.
        Tylko hmmm.... popaye_owej taki pewny nie jestem sad .
        Chyba z natury - mocno konfliktowa i chętna do scysji (z własnym
        mężem - szczególnie!).
        Diabli wiedza, jak (kiedyś) opadnę z sil, zacznie się terror
        albo i "poszturchiwanie" lub (co najgorsze!) radykalny zakaz
        słuchania Radia Maryja?.
        Zacznę przygotowywać się na najgorsze.
        • alfredka1 Re: Przemoc 20.05.10, 19:31

          Jolu, trochę nas Twoja wiadomość przywróciła nas do pionu. Wczoraj
          rozmawialiśmy z zaprzyjażnionym prawnikiem b.ministrem, który orzekł
          że sprawa jest do załtwienia i to szybko tylko potrzeba ludzi dobrej
          woli.Wreszcie zaczęli mówić. Najważniejszy jest teraz , oby Stryj
          nie dał się córce namówić do powrotu.
          • mammaja Re: Przemoc 20.05.10, 22:24
            Jolu, ciesze sie bardzo. Wrocilam pozno do domu i z radoscia
            przeczytalam twoja wiadomosc. Jednym slowem - wszystko mozna, kiedy
            zjednocza sie sily.
    • josarna Re: Przemoc 21.05.10, 06:52
      Nie mogę spać mimo Persenu. Zastanawiam się, czy można było pomóc wcześniej,
      jakie błędy zostały popełnione.
      Córki nadal nie ma. Dzisiaj może dowiemy się czy jest aresztowana czy tylko
      zatrzymana na 48h. NA PEWNO ma zakaz kontaktów z ojcem. Pracownicy Domu Pogodnej
      Jesieni są bardzo zaangażowani w sprawę. Pielęgniarka wysmarowała całe
      nieszczęsne, fioletowe ciało biedaka odpowiednią maścią. Ugotowały mu lekką
      kaszkę, bo nie może jeść. Może poczuje się lepiej gdy przestaną działać środki
      uspokajające podane przez szpital?
      Nie ma dwu identycznych sytuacji, ale w wielu przypadkach dobry dom seniora
      kontrolowany przez ludzi z zewnątrz jest najlepszym rozwiązaniem. Inna nasza
      daleka ciotka (97lat) też nagle znalazła się w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym
      umieszczona tam (po złamaniu biodra) przez nowego "opiekuna", który wyłudził od
      niej mieszkanie. Byłyśmy przerażone, a tymczasem ciotka jest zadowolona z
      opieki. Brakuje jej tylko towarzystwa i zainteresowania, bo są tam ludzie niemal
      bez kontaktu. W prywatnym zakładzie ogranicza się obsługę do minimum. W Z. jest
      milej, mieszkańcy kontaktowi, a ludzie z miasteczka szanują stałą pracę.
      • alfredka1 Re: Przemoc 21.05.10, 12:34

        Jesteśmy przy Was myślami, przy Panu Janie przede wszystkim. Oby
        wrócił do równowagi psychicznej , co nie będzie łatwe, i do zdrowia,
        co przy Waszej trosce napewno sie uda.
        • mammaja Re: Przemoc 21.05.10, 16:46
          Zachodzi obawa, ze corka nie odpusci kontaktu z ojcem. A on w
          chwili słabości i samotności może jej ulec. Dlatego trzeba jak
          najprędzej sprawę skierowac do sądu - powinna ją wszcząć prokuratura
          jako sprawe karną - chyba nie trzeba więcej dowodów na pobicie i
          maltretowanie. Czy jest doniesienie o znęcaniu sie? Jeszcze raz
          najwyższe uznanie Jolu, za załatwienie tego domu, ktory będzie dla
          pana J. błogosłwaieństwiem w porownaniu z tym co miał u córki.
          • wodnik33 Re: Przemoc 21.05.10, 22:54
            Oby tak wszyscy ludzie dobrej woli ....chcieli zobaczyć nieszczęście
            drugiego .
            Jesteś dzielna Jolu. Uściski.
            • mammaja Re: Przemoc 22.05.10, 01:06
              Bo naprawde mozna, podziwiam twoje desperackie działania, ale
              naprawde w sprawie przemocy w rodzinie zrobilo sie bardzo duzo i to
              juz nie jest tabu, "słuzby" wiedza co maja robic tylko trzeba ruszyc
              tę lawinę. Niestety czasami najwiekszy opór bywa ze strony ofiar,
              ich leków, nie wiary w mozliwośc zmiany sytuacji. Mam nadzieję, że
              stryj powolutku będzie w coraz lepszej kondycji fizycznej i
              psychicznej. A ty wreszcie odpocznij !
    • josarna Re: Przemoc 21.05.10, 22:44
      Kochani! Ona już nic nie zrobi! Została przewieziona do więzienia w Krakowie! Na
      3 miesiące! Wciąż do mnie to wszystko nie może dotrzeć. Ruszył łańcuch pomocy,
      kontaktów. Nawet kontakty wśród moich gości pomogły. Były obszerne zeznania
      świadków. Nagle wszyscy uwierzyli, że MOŻNA wygrać. Dzisiaj w Domu była pani
      prokurator z ekipą. Była wstrząśnięta widokiem obrażeń. Wszystko dzieje się tak
      szybko! Stryj nie mówi, słabo rozpoznaje twarze, ale wiem że mnie poznał.
      Płynęły mu łzy i całował moje ręce a ja ryczałam jak bóbr.
      Jutro komisyjnie odbieramy z domu jego rzeczy.
      Wydaje mi się, że to film. Takie rzeczy dzieją się w "Ekspresie reporterów" albo
      w "Uwadze" a nie na jawie.
      Zjadłam 3 Kalmsy i dalej się trzęsę a nie powinnam się denerwować. Nieważne.
      • wedrowiec2 Re: Przemoc 21.05.10, 22:48
        Gratuluję zwycięstwa nad niemocą!
      • goskaa.l Re: Przemoc 22.05.10, 20:40
        Jolu, nie masz pojęcia, jak mnie ucieszył taki obrót sprawy!
        Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Dla Ciebie i Twoich bliskich za desperację w
        ratowaniu człowieka!!!
        • josarna Re: Przemoc 22.05.10, 22:06
          Dziękuję za wsparcie i rady smile
          Odebraliśmy (komisyjnie) potrzebne rzeczy z domu.
          Stryj w fatalnej formie. Wszystko wskazuje na to, że spotkanie z córką w
          szpitalu zablokowało go zupełnie, bo tylko przed południem udaje się nawiązać z
          nim kontakt. Z wielkim trudem, ale mówił coś wcześniej; teraz nic. Cierpi, a
          noga jest coraz gorsza. Nie pojmuję jak szpital mógł takiego człowieka wypisać
          do domu bez dalszych zaleceń! Nie żądam drogich procedur dla tak starego
          człowieka, ale pewne minimum chyba się należy? Dobrze że są pielęgniarki;
          pomagają, konsultują z lekarzem, a po niedzieli wezwiemy chirurga do sączącej
          się rany. Dbając o stryja ratujemy "cztery litery" małpie, bo gdyby umarł to
          może być sądzona za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
          Odwiedziło go już kilka osób, ale nie mamy pewności kogo i kiedy poznał -
          poznał jednak na pewno. Do opiekunki przytulił się i płakał. Karmią go powoli,
          bo wygłodzony żołądek nie chce pracować. Nie wiem jak małpie udało się go tak
          wyniszczyć w ciągu kilku miesięcy. Może jeszcze wróci do życia?
          Mammaju, to prawda, że teraz więcej można zrobić niż dawniej. Najsłabszym
          ogniwem są wygodni ludzie, którzy nie chcą mieć kłopotów. Wydaje im się, że jak
          pójdą na mszę to niebo mają w kieszeni i nie muszą się wysilać. Największy żal
          mamy do lekarki, która mogła wcześniej interweniować. Jej opinia byłaby bardzo
          ważna.
          Jesteśmy złośliwi i opublikujemy w miejscowym pisemku Podziękowanie i
          "podziękowanie" z dedykacją dla niektórych. Tak dla przypomnienia:
          Przyjaciele

           Zajączek jeden młody
          Korzystając ze swobody
          Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie
          Z każdym w zgodzie.
          A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły,
          Bardzo go inne zwierzęta lubiły.
          I on też, używając wszystkiego z weselem,
          Wszystkich był przyjacielem.
          Raz gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące,
          Słyszy przerażające
          Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie.
          Stanął... Słucha... Dziwuje się...
          A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi,
          Zając w nogi.
          Wspojźrzy się poza siebie; aż tu psy i strzelce
          Strwożon wielce,
          Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił.
          Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił:
          "Weź mnie na grzbiet i unieś!" Koń na to: "Nie mogę
          Ale od innych będziesz miał pewną załogę".
          Jakoż wół się nadarzył. "Ratuj, przyjacielu!"
          Wół na to: "Takich jak ja zapewne niewielu
          Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie,
          Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię.
          A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże".
          Kozieł: "Żal mi cię, niebożę!
          Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi:
          Oto wełniasta owca niedaleko chodzi,
          Będzie ci miętko siedzieć". Owca rzecze:
          Ja nie przeczę,
          Ale choć cię uniosę pomiędzy manowce,
          Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę.
          Udaj się do cielęcia, które się tu pasie". -
          "Jak ja ciebie mam wziąć na się,
          Kiedy starsi nie wzięli?" - cielę na to rzekło;
          I uciekło.
          Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
          Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.

          • mammaja Re: Przemoc 23.05.10, 00:09
            Wierszyk niestety zawsze aktualny, ale nie do konca. Bo wlasnie nie
            zjadly. A na ile stryjowi sie poprawie, to naprawde trudno
            przewidziec.
            Trzymaj sie Jolu - zrobilas co moglas i duzo wiecej. Serdecznosci
            przesylam smile
    • josarna Re: Przemoc 23.05.10, 07:05
      Tu moje refleksje po wpisie Warum.
      Czasem brakuje właśnie tego jednego ogniwa, impulsu, jednej zdecydowanej osoby.
      Tu był mój mąż popierany przeze mnie. W tym przypadku kierownik MOPS był
      bezradny do pewnego momentu. Policjanci powiedzieli, że jest za mało zeznań.
      Jeśli córka się wyprze a ofiara nie potwierdzi to kierownik jest "ugotowany".
      Tylko osoba prywatna może poruszać się na granicy prawa. Okoliczni mieszkańcy
      wiedzieli, że stryj nie ma sklerozy tylko problem z wypowiadaniem się, ale córka
      mogła wciskać ciemnotę, że z facetem nie ma kontaktu - i każdy uwierzy.
      Największą winę ponosi lekarka pierwszego kontaktu, bo jej opinia mogła
      wcześniej poruszyć łańcuch działań. Myślę, że jednak zbyt wysoko w prawie stawia
      się najbliższą rodzinę (córka), której słowa są niemal święte, a umniejsza
      opinie innych, życzliwych ludzi i dalszej rodziny. Teraz wydaje mi się, że
      sprawa była prosta po ostatnim pobiciu, a przecież i tak wymagała wielkiej
      desperacji i kosztowała sporo nerwów. Stryj był zawsze bardzo lubiany przez
      otoczenie i dalszą rodzinę. Nie wierzyliśmy w jego sklerozę. A co z ludźmi,
      którzy nie mają takiego wsparcia? Muszą zginąć? Policjanci też mówią o tym czego
      się NIE DA zrobić, a nie podpowiedzą CO MOŻNA. Zniechęcają do działania zamiast
      zmobilizować. Po co mieć kłopoty?
      W każdym razie zrozumiałam jak trudne są takie sprawy i że bezwzględnie
      konieczna jest współpraca wielu ludzi (sąsiedzi, lekarze, znajomi, nauczyciele,
      rodzina, policja). Gdy zabraknie któregoś ogniwa to nie uda się zamknąć
      łańcuszka. Wystarczy że kretyn lekarz wydaje ofiarę oprawcy na podstawie kwitka
      z banku i działanie wielu ludzi idzie na marne.
      • omeri Re: Przemoc 23.05.10, 10:07
        Josarno, gratuluję udanej akcji i podziwiam!
        • jan.kran Re: Przemoc 23.05.10, 11:48
          Bardzo się cieszę z Wami.
          Współczuję nerwów i emocji ...
          • wedrowiec2 Re: Przemoc 23.05.10, 11:51
            Szczęśliwy finał, ale ile kosztowało to Josarnę starań i nerwów, by
            sprawa pozornie oczywista znalazła swój epilog w wymiarze
            sprawiedliwości.
    • josarna Re: Przemoc 24.05.10, 18:57
      Nadeszła codzienność. Nie ma dokumentów - może są w torebce córki, a ona w
      więzieniu. Trzeba zbierać informacje z innych źródeł (MOPS). Urzędnicy zajmą się
      tym. Żaden chirurg nawet za pieniądze nie chce przyjechać do niebezpiecznej
      rany. Dobrze, że młoda lekarka z rodziny pomogła tymczasowo (antybiotyk).
      Czasem przemknie mi przez głowę myśl: a jak wyjdzie z więzienia i obleje mnie
      kwasem solnym? E, może jestem przewrażliwiona. Mimo to lepiej trzymać rękę na
      pulsie.
      • mammaja Re: Przemoc 24.05.10, 22:40
        Własnie nie bardzo rozumiem jaki jest stan psychiczny tej osoby. Bo
        alkoholizm wszystkiego nie tłumaczy. Czy ona w ogole była badana
        psychiatrycznie? Czy juz wczesniej byly takie ekscesy?
        • josarna Re: Przemoc 25.05.10, 07:33
          To emerytowana nauczycielka! Z opowiadań rodziny wynika, że od zawsze
          zachowywała się nienormalnie. Wśród uczniów też miała opinię "wariatki". Miała
          m.in. obsesję na punkcie seksu. (Nie założyła własnej rodziny.) Z opowieści
          różnych ludzi wnioskowałam, że z pewnością ma zaburzenia osobowości. Nie miała
          cienia zdolności współodczuwania - uszkodzenie mózgu? Jeśli na pogrzebie matki
          zmarłej 28 lat temu najważniejsze było dla niej czy ładnie wygląda i którzy
          mężczyźni będą ja prowadzić to chyba coś nie jest w porządku? Jest też typem
          pijawki przysysającej się do ludzi naiwnych. Kłamie z przekonaniem. Jeśli taki
          człowiek dorwie się do władzy to mamy Stalina albo Hitlera. Trzeba silnej
          osobowości by wygrać w bezpośrednim starciu z pokrętną logiką takich osób.
          Jestem takim psychologiem-socjologiem amatorem; odruchowo analizuję zachowania
          ludzi.
          • goskaa.l Re: Przemoc 25.05.10, 12:05
            Z Twojego wpisu zdecydowanie wynika, że ma zaburzenia osobowości - ani cienia
            empatii, wręcz wyłącznie egoistyczne zachowania. Nie sposób tego wytłumaczyć
            wyłącznie alkoholizmem, bo chyba nie urodziła się z kieliszkiem i butelką - a
            prawdopodobnie "od zawsze" tak było.
            Tu rzeczywiście przydałaby się dobrza diagnoza psychiatryczna.
            • mammaja Re: Przemoc 25.05.10, 13:04
              WTe cechy jeszcze nie tłumaczą bicia ojca, ale alkohol dokonał
              degradacji. Bardo dużo zrobiono w Warszawie żeby pomoc ofiarom
              przychodziła w porę, niestety dopóki to ofiara będzie opuszczała
              dom, a nie sprawca - nie będzie to w pełnui skuteczne.
              • josarna Re: Przemoc 25.05.10, 17:37
                Nasza "bohaterka" jest skrajnym przykładem absurdalności "Karty nauczyciela".
                Latami szkoła męczyła się z jej wyskokami, ale zwolnić jej nie było można.
                Nauczyciel chyba musi udusić ucznia żeby można było go ruszyć z miejsca.
                Inny problem, który mnie dręczy to konieczność wyrażenia zgody na własne
                leczenie przez osoby chore psychicznie. 10 miesięcy temu syn znajomych popełnił
                samobójstwo. Dużo wcześniej zamknął się w sobie, wpadł chyba w depresję. Nikt
                nie był w stanie przełamać muru, którym się otoczył. Czy powinno mu się pozwolić
                umrzeć w imię wolności decyzji? Wiem, że to bardzo skomplikowane, ale w wielu
                przypadkach powinno się doprowadzić przynajmniej do obowiązku zdiagnozowania
                człowieka gdy jest uzasadnione podejrzenie choroby psychicznej.
                To moje refleksje. Nie znaczy to że w jakikolwiek sposób usprawiedliwiam
                kuzynkę męża.
    • jan.kran Re: Przemoc 31.07.10, 18:16
      Josarno .. i co słychać w temacie ?
      • josarna Re: Przemoc 03.08.10, 23:20
        Niestety stryj zmarł kilkanaście godzin przed Twoim postem. Masz przeczucia?
        1.08 weszła w życie nowa ustawa o przeciwdziałaniu przemocy.
        Po dwu tygodniach w domu opieki zaczął wracać do zdrowia, uśmiechał się, jadł.
        Niestety potem było coraz gorzej: stany zapalne, antybiotyki, osłabione serce.
        Nie udało się.
        Docierają do nas kolejne, wstrząsające informacje. Ktoś słyszał jak córka
        mówiła w sklepie, że 3 miesiące głodzi s...na a on wciąż żyje. Dlaczego nie
        zgłosili tego na policję?! Niemal na pewno poszliby walczyć o krzyż, o
        człowieka, nawet lubianego - nie! Żadna ustawa nie wygra ze złymi ludźmi.
        Pojutrze pogrzeb. Na pewno przyjdzie pół miasteczka bo to niezła afera. Zechcą
        zobaczyć, czy córka będzie przywieziona. Na pewno nie wszyscy są źli, niektórzy
        próbowali pomóc. Byłabym niesprawiedliwa nie doceniając tego.
        • jan.kran Re: Przemoc 04.08.10, 09:10
          Składam wyrazy wspołczucia Josarno.
          Dobrze że stryj umarł dzięki Wam godnie i spokojnie.
          Tak , miewam przeczucia...

          Ula
          • czubatek Re: Przemoc 05.08.10, 12:22
            Smutne jest zegnac kogos bliskiego,serdeczne wyrazy wspolczucia.
        • goskaa.l Josarno 05.08.10, 08:52
          Też mi Twój stryj od kilku dni chodził po głowie.
          W tej całej historii jest przynajmniej jedna jasna strona, o której napisała Ula
          - że miał ostatnie miesiące życia w spokoju i zadbaniu, bez stałego stresu i
          zagrożenia.
          mim zdaniem udział córki w pogrzebie jest całkiem niepotrzebny, a nawet nie na
          miejscu.
          • sylvia-27 Re: Josarno 05.08.10, 16:21
            Skladam rowniez serdeczne wyrazy wspolczucia.
          • mammaja Re: Josarno 06.08.10, 09:33
            Bardzo sie zasmucialam, ale dizeki tobie bylo jak napisala Goska.
            Zrobilas co moglas. Biedaczek, wycierpial sie fizycznie i
            psychicznie. Tez serdecznie wspolczuje!
        • fettinia Re: Przemoc 05.08.10, 18:42
          Josarno..wyrazy wspolczucia..
          Ostatnie dni mial spokojne i pogodne dzieki Tobie..
Pełna wersja