warum
18.05.10, 19:07
O powodzi nie bede, chociaz to dla wielu ludzi dramat. Czasem co
kilkuletni....zgadzam sie,ze oglaszanie "stanu wyjatkowego' niczego nie
zmieni, bo wszyscy tam pracuja na pelnych obrotach, ale "akcyjnosc" swietnie
robi PR politykom wiec nie ogloszenie wyjatkowsci bedzie przyslowiowym
gwozdkiem dla decydenta....
....
wiec troche abstrakcyjnie / szczegolnie dla laikow, jakim jestem kupujac
cukier w sklepie

/
"25-letni mężczyzna zgłosił się na policję miesiąc temu. Poinformował, że
łupem złodzieja padły pszczoły z pięciu uli, czyli około 125 tys. owadów oraz
własnoręcznie wykonane ramki. Pszczelarz ocenił swoje straty na 1800 zł."
Pszczoly znaleziono- dzieki czujnej postawie policjantow i fachowosci
okradzionego wlasciciela.
Mlodego czlowieka - co szczegolnie chcialam podkreslic podajac te wiadomosc.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7898595,Rozpoznal_125_tys__skradzionych_pszczol.html