Witam milutko :)

06.07.10, 21:23
Zaczęły się wakacje, ja nie mogę doczekać się wyjazdu na Mazury. Pod koniec lipca tydzień zakwaterowania na jachcie, och, będzie super. Oby tylko pogoda dopisała wink
    • wodnik33 Re: Witam milutko :) 06.07.10, 21:42
      Filarku, witaj smile
      Mamy tutaj na forum Żeglarza , który dotarcza nam emocji wiele,
      opisując swoje pływanie. Teraz będzie Was dwoje. Czekamy na zdjęcia
      i opisy.
      • mammaja Re: Witam milutko :) 06.07.10, 23:09
        Ja tam mam swojego zeglarza, ale na zdjecia z ostatniej wyprawy
        jakos nie moge sie doczekac smile W kazdym razie zycze super pogody, bo
        reszta i tak napewno doskonala smile
    • popaye Re: Witam milutko :) 06.07.10, 23:40
      Wodnik sobie zartuje smile

      Owszem, bylem (kiedys) na Mazurach, ale tak dawno, ze juz (prawie)
      zapomnialem sad

      Nieraz, jak zamkne oczy "widze" kilka mych ukochanych miejsc na
      jeziorach jak to:


      http://i45.tinypic.com/23u6kr8.jpg

      Przesmyk miedzy Wyspa "Mysia" (Kamienna) a (nie istniejaca juz)
      binduga "Siekiernia".

      Miejsce rownie mile memu sercu wiosna (m-c maj w tym roku)
      jak i jesienia (wrzesien ub. roku):

      http://i45.tinypic.com/2ccuvlw.jpg

      Pozdrow me ukochane Mazury, bo ja pojade tam dopiero
      pod koniec sierpnia sad

      pozdr.,-

      pE

      • alfredka1 Re: Witam milutko :) 07.07.10, 12:03

        Popay,e .. nie kokietuj smile)
        • www.alutka.pl Re: Witam milutko :) 06.08.10, 19:16
          Mazury moje ukochane, jak już dawno was nie widziałam. crying
          • alfredka1 Re: Witam milutko :) 06.08.10, 20:36

            Całe dziesięciolecia tam nie byłam sad(
            Już minął tydzień i trochę , a Filarka nie ma, odezwij śię.
            • dwa-filary Re: Witam milutko :) 07.08.10, 21:31
              Jestem, jestem, ale nie mam czym się chwalić, pogoda była wrednie zimna i nici z
              noclegów na wodzie...buuuuuuuuuuuuuuuu
              • popaye Re: Witam milutko :) 08.08.10, 15:12
                Wspaniale wodniaczki z Was dziewczyny smile

                Jak Wam w ... lipcu na wodzie "zimno", - hmmmmmm....
                Rozumiem iż na Mazury, w przełomie sierpnia/września, jak ja się
                wybieram, bez nauszników, ciepłych rękawiczek i narciarskich butów -
                nie mam nawet próbować? smile))

                Serio:
                jestem odrobinę zepsuty brakiem doświadczeń ze standardem wyposażenia
                bazy "czarterowej" mazurskich lodek.
                Zawsze dysponowałem możliwością użytkowania własnego sprzętu.
                Ogrzewanie wnętrza lodzi to w warunkach mazurskiego klimatu -
                konieczność, bo nawet w lecie wystarczy ca. 2 dni deszczowe by wilgoć
                w powietrzu w połączeniu z chłodnymi porankami (szczególnie!)
                totalnie zniwelowały radość i przyjemności spędzania czasu na
                wodziesad
                Sa przemyślne systemy, specjalne dla lodzi, oparte na wbudowanym
                ogrzewaniu powietrzem podgrzewanym palnikami dieslowskimi.
                Komfort absolutny bo cala "obsługa" polega wyłącznie na ustawieniu
                zadanej temperatury pokrętłem na panelu i jest: cieplutko
                i przyjemnie smile

                Ironia losu jest fakt, ze jak już się taki system "ma" (dzisiaj,
                praktycznie standard w wyposażeniu lodzi zarówno żaglowych jak
                i silnikowych) to..... trafiają się wyłącznie okresy permanentnych
                opałów smile

                Ratunek: klimatyzacja i jesteśmy zabezpieczeni na wszelkie
                ewentualności! smile)

                Tylko, hmmmm... jak już to wszystko się "ma" to nie ma kiedy
                z uroków wodniackich korzystać bo .... nie stać nas urlopy smile
                Ceny dobrze wyposażonych lodzi to (dzisiaj) kwoty w granicach
                kilkuset tys. złotych które trzeba zarobić!.
                Najlepiej, kosztem rezygnacji z urlopów i wodniackich
                przyjemności smile)

                Z przyjemnościami tego typu jest jak z małżeństwem: "samotnym - źle,
                żonatym - jeszcze gorzej!".
                Chyba wiem o czym tu pisze bo zawsze miałem (jakąś) łódkę i 40-ci lat
                jestem ... żonaty smile))

                pozdrawiam serdecznie,-

                pE

                - jeszcze 2 tygodnie i..... na MAZURY!
                (bez zony - dzięki Bogu, bo aż tyle szczęścia
                to nawet dla mnie było by za dużo!) smile

                • dwa-filary Re: Witam milutko :) 08.08.10, 18:46
                  ;D zapewniam Cię, ze wyposażenie łodzi jest super, znacznie powyżej
                  standardu, tylko.....ja już nie młódkasmile i zardzewiałabym w tym deszczu, który
                  lał przez cały tydzień, z małymi przerwami big_grinbig_grinbig_grin, być może we wrześniu
                  popływamy.Cóż z tego, że w łajbie cieplutko jak na powietrzu było 12*C. Chciała
                  dusza do raju, oj chciała smileNie każdy jest taki gieroj jak Pan
    • alfredka1 Re: Witam milutko :) 08.08.10, 21:22

      Pozwolili usiąść przy komputerze ale mysz zabrali. Na szczęście mam
      schowaną drugą, na czarną godzinę.
      Czuje się lepiej, płuca mniej rzężą, dalsze badania w przyszłym
      tygodniu.
      Filarku, to dobrze, że nie biwakowałaś na wodzie. Popaye mężczyzną
      zahartowanym jest i charakter twardy ma /oj, MA smile) / a Ty wiotka i
      delikatniutka.
      Pozdrawiam serdecznie.-
      https://i33.tinypic.com/m7q3cg.jpg
Pełna wersja