A może to wywoła dyskusję ...

09.07.10, 17:39
Nie ja wymyśliłam "konflikt pokoleń". Babcia walczyła o zrzucenie gorsetu.
Mama obcięła warkocz. My zrzuciłyśmy biustonosze. Jeśli krzyczysz podczas
kochania, to jesteś kobietą całkowicie wyzwoloną. A chłopcy nie walczą o
mundur. O! tempora...
www.wiadomosci24.pl/artykul/powialo_lodem_pol_zartem_148177.html
    • alfredka1 Re: A może to wywoła dyskusję ... 09.07.10, 18:11

      Jestem z pokolenia lat trzydziestych, a co za tym idzie - biedne
      dzieciństwo, strachy i upiory wojny, trudna młodość, sieroctwo
      wczesne. Potrafiłam się cieszyć paczką z UNRRY czy usłyszanym w
      kołchoźniku Zelwerowiczu, co to przepiękne Ramoty i Ramotki czytywal.
      Widzę innośc współczesnych, ostatnich dwóch pokoleń ale już nie
      potrafię na ten temat dyskutowac. Wszystko co napisałabym
      wyglądałoby na biadolenie moherowe /przepraszam za brzydkie słowo/-
      .A więc średniowiekowi, jak Wy to widzicie, Filomena czeka...-
      http://i45.tinypic.com/23uczew.jpg
      • omeri Re: A może to wywoła dyskusję ... 09.07.10, 19:42
        Pracuję z obecnymi studentami. Tak , to jest inne pokolenie,
        nastawione na kpp, ale przede wszystkim jest to pokolenie, które
        wie,ze w kazdej chwili wszystko moze się zmienić, nic nie jest na
        zawsze. W związku z tym żyją dniem dzisiejszym i wykorzystują na
        maksa to co moga teraz i już. To rozumiem i dlatego też młodzi nie
        robią planów średnio czy długoterminowych. Takie czasy!
      • popaye Re: A może to wywoła dyskusję ... 09.07.10, 20:07
        Biadol Alfredko - biadol! smile
        Twoje "biadolenia" mogę czytać zawsze!

        "Znamy się" kilka lat, jesteście (jako Para) najbardziej
        doświadczonymi życiowo uczestnikami tego forum i podziwiam Was za
        mądrość umiejętności "odpuszczenia" i beznadziejnej krytyki
        W moherowy berecik nie da się Was ubrać w żaden sposób! smile

        Mieliśmy nasz czas, młodość i okres dorastania dzieci, gdzie
        często nieświadomie, ale mieliśmy okazje (wspol)kreować
        teraźniejszość i pośrednio przyszłość (przez dorastające dzieci)
        i... tyle!.

        Trzeba umieć powiedzieć (sobie) STOP bo tylko negacja, totalna
        krytyka i obrona "sprawdzonych pokoleniowo" wzorców, zachowań,
        i "moralności" prowadzi wyłącznie do stressów.
        Naszych stress-ów bo młodsze pokolenia maja to generalnie w nosie
        i.... slusznie!.

        Ze dziewczyny dzisiaj nie daja się ubrać w gorset ma mnie "irytować"?
        He, he, męskim okiem "oceniając" - dzięki Opatrzności!.

        Dzięki pigułce (antykoncepcyjnej), przez ostatnie dwa pokolenia
        zmienił się generalnie nasz, a szczególnie młodszych, stosunek do
        zachowań seksualnych.
        Rwać włosy?, biadolić? czy moherowy berecik na oczy zaciągać?
        Obejdzie się! - jest lato i delektujmy się faktem iż można chodzić
        bez nakrycia głowy! smile)

        Bezprzykładny w historii postęp (rewolucja!) ogólnie dostępnej
        informacji (komputeryzacja i związany z nią Internet) i "dziecko"
        tych zmian: globalizacja, dla pokolenia naszych wnuków
        - absolutna normalka" jest "beee"?
        Może, ale takie są realia i pokolenia "kołchoźnika" nie wiele,
        maja szanse tu zmienić!
        Można się (najwyżej) dostosować = kupić komputer i próbować
        zaprzyjaźnić się z możliwościami które daje nam życie w "globalnej
        wiosce" albo... odmawiać Zdrowaśki w rytmie podawanym poprzez
        toruński "kołchoźnik" smile)

        Mnie, odrobinę przeraza fakt iż błyskawicznie, w ciągu kilku(nastu)
        lat, prawie niespostrzeżenie zmieniły się warunki tzw. rynku pracy.
        Już (prawie) bez znaczenia są umiejętności i możliwości
        wyprodukowania czegokolwiek bo to umieją wszędzie!
        - również na Antypodach naszej cywilizacji.
        Dziś ważne: marketing, reklama i wszelkie umiejętności dotarcia
        do świadomości potencjalnych klientów!.
        Już mamy wszyscy co jeść! a liczą się wyłącznie
        Igrzyska.
        Irytuje nas slogan Nie dla Idiotów ?, ale on jest dla nas!
        - naszego pokolenia! smile)
        Moi wnukowie nawet sobie nie wyobrażają życia bez iPhon_a, iPod_a,
        konsoli do gier komputerowych czy satelitarnej TV.
        Tekst instrukcji (obsługi) "po angielsku" może przerazić moherowa
        babcie, dla naszych dzieci - normalka, a dla wnuków: istnieją wogole
        inne instrukcje czy język do kontaktów po za angielskim?.

        W globalnej wiosce nie ma granic!, również praktycznie.
        Czego tu bronic obierając się w mniej (lub więcej) twarzowy
        mundurek?
        Wojsko "kiedyś" to był dostęp do najnowszej techniki, renoma
        wojskowych Uczelni technicznych nie miała sobie równych...
        Dzisiaj? - hmmmm.... no comment´s, wojsko jest postrzegane
        (najczęściej) jako jedno z niewielu miejsc (pracy!) gdzie można
        mieć "pewna" ( mniej wrażliwą na wolnorynkowe "gierki") ekonomicznie
        zawodowa przyszłość.
        Już nie ma pospolitego ruszenia i "ludowej" Armii do której trafiało
        się z obowiązkowego poboru (chciał czy "nie chciał").
        Żałować jest co?
        Chyba tego iż będzie mniej okazji do przegranych narodowych
        Powstań i podobnych szaleństw "dla idei".

        W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci - Świat, w tym nasze
        najbliższe otoczenie i warunki życia zmieniły się bezprzykładnie.

        Jak chcemy zachować nasze zdrowie (nerwy) i w miarę dobre
        samopoczucie, możemy się dostosować albo w ciągłym stresie - naciągać
        moherowy berecik!.
        Dzięki Tobie i Wodnikowi mamy przykład iż warto chodzić bez nakrycia
        głowy, zachowując pogodę ducha i dobry humorsmile

        "Lepszy Świat" niech sobie urządzają nasi następcy bo przyszłość
        i konsekwencje tych zmian - dla Nich.

        pozdr.,-
        • alfredka1 Re: A może to wywoła dyskusję ... 09.07.10, 21:06

          Tak oto, dzięki Filomenie, przeczytaliśmy coś pomiędzy wręczaniem
          najwyższych honorów /każde zWas niech napisze co dla niego jest
          największym honorem/ a przepiękną mową pogrzebową smile, aż wzruszyłam
          sie a Wodnik łyknął więcej niż trza arcydzięglówki .
          Jak patrzymy na młodych ?? jak przebiegają nasze układy z nimi ?
          i tu Was zaskoczę ponieważ 3/4 zachowań, dążeń, sposobu bycia i
          życia,nas nie drażnią. Patrzymy na młodych jak dziecko z otwartą
          buzią na cos dziwnego, niebywałego. Nie gorszymy się, nie pouczamy
          ale czasami zazdrościmy, że ominął nas czas wyborów, swobody,
          decydowania o sobie i swoim losie.
          Często słyszymy, że jesteśmy "dziwni". Może i tak, ale niech o tym
          zadecyduje psychiatra albo nasze jedyne dziecko.....
          A młodym nie przeszkadzajmy, niech łapią życie i cieszą się nim. Nie
          mómy, że ... za naszych czasów ... i ciszmy się, że nasze czasy to
          daleeka przeszłośc i raczj nie wracajmy do niej bo młodym życie
          zatrujemy i kochać nas już nikt nie będzie smile)
          • dwa-filary Re: A może to wywoła dyskusję ... 10.07.10, 20:54
            Też nie krytykuję, nie moralizuję, nie pouczam. Pracuję z młodymi ludźmi i
            powiem Wam, ze oni chętnie korzystają z moich doświadczeń, dokonań i nawet
            przeżyć osobistych. Lubimy się. Ja im nie przypominam "mohera" i oni mnie
            rozwydrzonej młodzieży. Kompromis jest zachowany pod każdym względem, ale to w
            pracy. Czasami drażni mnie źle pojęta przez demokracja wśród młodzieży, ale
            dokąd nie szkodzą to milczęsmile
            • dwa-filary Re: A może to wywoła dyskusję ... 10.07.10, 20:56
              nie potrzebne wykreśl -{przez] smile
              • wodnik33 Re: A może to wywoła dyskusję ... 10.07.10, 22:08
                Wniosek? jeże4li chodzi o relacje starzy - młodzi, dochodzę do
                wniosku, że wiele od nas zależy. Wyważona tolerancja z naszej strony
                wraca odpowiednim zachowaniem /myśleniem/ u młodzieży.Oczywiście, że
                nie zawsze, pamiętajmy jednak, że każej akcji odpowiada reakcja smile
                • dwa-filary Re: A może to wywoła dyskusję ... 10.07.10, 22:11
                  Zgadzam się w pełni, czyli wniosek....kochajmy ludzi, niezależnie od wieku,
                  karnacji, wykształcenia i pochodzenia itd...warto, bo dobro wraca do nas
Pełna wersja