alfredka1 12.07.10, 10:59 Nowy tydzień, żar zapowiadają do końca tygodnia. Za oknem 46. Dbajcie o siebie ) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 12:32 Alfredko, nie bardzo umiem odnalezc sie w tych temperaturach! czy naprawde macie + 46? musze zajrzec na termometr! U mnie w cieniu tylko +33. Podlewam mala struzka rododendrony, ktory slaniaja sie po ziemi z upalu. Okna od poludnia pozaslaniane. W "kamiennym pokoju" czyli kominkowym przyjazny chlod. Co ja mam tam robic? Czytac ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 12:46 Termometr na ścvianie wschodnie wskazywał 46 stopni, teraz, gdy słońce przeunęło się na południe jest 39. W mieszkaniu. mimo włączonego wentylatora 26. Odpowiedz Link
czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 13:56 Witam w upalny poniedzialek,w cienu +36°,juz od kilku dni zapowiadaja burze ale jak na razie straszliwy upal,zal mi mojej koci,bidulka nie umie sobie znalesc miejsca,chlodze ja zwilzonym recznikiem,siebie rowniez,ale to nie wiele pomaga Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 15:35 Na dworze +35, w pracy +34. Z nadmiaru ciepła zaczął wybrzuszać się podwieszany sufit, zamontowany w ubiegłym roku. Komputery pochowane w obawie, by cała konstrukcja nagle nie spadła W domu +27. Najlepiej jest spokojnie leżeć Odpowiedz Link
popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 18:16 Szaleństwo upalowe Ja już nie sprawdzam "ile jest" ale musi być dużo bo już jak jadę do pracy (ok. 7,30) to na mijanym zegarze z termometrem (tablica reklamowa Banku) jest od kilku dni 29 - 30° C. W pracy, dokładnie w moim pokoju, mam klimatyzacje wiec ciągle nie cierpię, ale ca. 30% czasu mojej pracy spędzam w części "produkcyjnej" której klimatyzować nie sposób Pracownicy zmuszeni okolicznościami znosić te temperatury maja (decyzja właściciela) spory "luz", mogą robić extra przerwy kiedy chcą (kantyna jest klimatyzowana!) i wszędzie są lodówki z chłodzonymi napojami. Tragicznie jest w domu Niby wszędzie wentylatory, tam gdzie się da (sypialnia, pokój do pracy) "podsufitowe", żaluzje spuszczone wszędzie przez cały dzień ale jest po prostu wściekle gorącu Dmuchanie "gorącego powietrza" tez przynosi tylko iluzoryczna ulgę. Zdeterminowany zapowiedziami trwania upałów "bez końca" myślałem (serio) o założeniu klimatyzacji, przynajmniej w sypialni, tylko.... Nie mieszkam w swoim/własnym mieszkaniu tylko je wynajmuje. Urządzenia klimatyzacyjne wymagają pewnych przeróbek substancji budowlanej m.in: wyprowadzenie sporej średnicy (ok 150 mm) przewodów wentylacyjnych, przez ściany na zewnątrz budynku oraz umieszczenia części urządzeń "na zewnątrz" (budynku). Bez zgody Właścicielki i nadzoru budowlanego zrobić się tego (u nas!) - nie da Z Właścicielka (mieszka ca. 500 km na Południe w Saarland) jest "nieuchwytna" (nie reaguje na telefony i maile), sam bez Jej zgody nie mogę zrobić - nic Cholera, pierwszy raz w życiu żałuje iż nie kupiłem (nie jestem właścicielem) mieszkania czy domu, dziś było by "jak znalazł" ) Trudno, muszę cierpieć i czekać aż przyjdzie (wreszcie!) deszczowa "slota" )) pozdr. "gorąco" pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 19:27 Wentylatory szemrzą ale nie łagodzą mojej złości. U alfredki 28 u mnie 26 stopni.Za oknem 33 ! Jakie to szczęście, że nam ocieplono dom w ub. roku i ściany tak bardzo się nie chłoną ciepła. Klimatyzacja przydałaby się ale nie w naszym blokowisku z lat 60. gdzie się wsztstko sypie. Pozdrawiam wyjątkowo chłodno )) Odpowiedz Link
popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 20:06 u mnie jest ten sam "problem" Wodniku Mieszkanie mam w budynku stawianym na przelomie lat 50/60-tych Dzisiejsze przepisy budowlane nie zezwolily by na postawienie takiego budynku nawet dla "inwestora-mieszkanca", o wynajmnie to juz mowy nie ma! Budynek jest (w pewnym sensie) "luksusowy" (wygodny dla wynajmujacych mieszkania) ale z beznadziejna izolacja cieplna!. Wystarczy ca.: tydzien upalow i wewnatrz jest ta sama temperatura co na zewnatrz!. "Wlascicielka mimo woli" tego "dobra" (odziedziczyla po zmarlym tesciu!), przerazona kosztami ew.kapitalnego remontu tej "posiadlosci" i nie zaiteresowana uzytkowaniem nawet czesci tego domu do celow wlasnych, zrobila (zmuszona przepisami) - he, he remont "pieknosciowy": nowoczesne (potrojne!) okna, nowoczesne olejowe ("bezstratne") ogrzewanie i nowa elewacja. Wlascicielka mieszka daleko, nie chce sobie zawracac niczym glowy (nawet Ja rozumiem) i przyslala lokatorom (4-em!) liste rzemieslnikow ktorych mozna zawiadomic gdy by cos "nawalilo" - i tyle!. Budynek jest "nie do sprzedania" z powodu dwojga lokatorow (w tym - my!) ktorzy wynajmuja (najwieksze) mieszkania ponad 25 lat!. Wypowiedziec takim lokatorem jest cholernie trudno i trwa to latami! - jak lokator nie chce sie wyprowadzic!. My nie chcemy bo... bede tu mieszkal tylko do (mojej) emerytury i nie mam ochoty na przeprowadzki!. Druga lokatorka mieszka juz tu 40 (!) lat i jak twierdzi: "tylko smierc" (Jej) moze w tym cos zmienic W mieszkaniu praktycznie nie mieszka (ca 8-10 m-cy spedza na Poludniu Europy) ale placi i... guzik kogo obchodzi iz lubi to mieszkanie, ma sporo mebli z ktorymi nie chce sie rozstac a .... w mieszkaniu pamiatki po mezu ktory nie zyje (bagatela!) ze 30-ci lat! ) Tja.... To sa historie, ze nie wiadomo: smiac sie czy plakac ) Tylko goraco w upaly! ) pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 21:50 szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34939,8129807.html?i=0 śródmieście to ma dobrze ........( Popay,e nigdzie sie nie wyprowadzaj, jesteś zadomowiony, zagracony : (( i trwaj, a potem na Mazury miły bracie ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 22:01 Jakis czas temu moj syn kupil przenosne urzadzenie do klimatyzacji do mojej dziupli na Saskiej Kepie (poddasze). Nie wymagalo zadnych przerobek. Moze poszukasz czegos takiego, Popayu ? Odpowiedz Link
popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 17:56 ależ mam "coś" takiego - Mammajko Nie wdając się w szczegóły,- nie zdaje (w moim przypadku) egzaminu, Używam je z innego powodu: by osuszać powietrze w mieszkaniu!. Działa skutecznie (jako osuszacz!) - wypompowuje dziennie ok. litra wody(!) przy wilgotności powietrza > 80%, ale "chłodzenie" ze względu na zbyt duża powierzchnie (objętość) jest hmmm... umowne 2-3°C. Do skutecznego schłodzenia powietrza (w sypialni) potrzebuje normalnego "stałego" urządzenia z kostrukcja częściowo na zewnątrz które bez problemu (i bezszmerowo!) obniży mnie temparature z ponad 30° do 19-21°C. i wysuszy powietrze! pozdr.,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 21:39 Popaye, mieszkanie, w którym mieszkam będąc w Niemczech też jest wynajmowane (od ponad 20 lat). Budynek dwupiętrowy, też nie najmłodszy, na każdej klatce sześć mieszkań. Wprawdzie właściciel nie mieszka na antypodach, ale niektóre sprawy są bardzo trudne do załatwienia. Na każdy większy remont trzeba mieć zgodę. Bez problemu można położyć parkiet, ale już uzyskanie zgody na zamianę wanny na brodzik graniczy z cudem. Z tych powodów nie ma gdzie postawić pralki. W piwnicy jest wspólna pralka i suszarka, z których, wrzucając odpowiednie żetony, można korzystać. Ogrzewanie olejowe, własna kotłownia, dzięki czemu przez cały rok można włączać grzanie (no, może nie w czasie obecnych upałów). Zaletą jest cieć dbający o otoczenie i specjalna firma, która raz w tygodniu myje klatkę schodową. Niestety dom nie jest dobrze izolowany. Zimą zimno, latem gorąco. Lokatorzy mający szczytowe mieszkania wywalczyli ocieplenie, ale tylko jednej ściany Reszta pozostała bez zmian. I chyba taką pozostanie, bo właściciel musiałby najpierw ocieplić za własne pieniądze, a potem próbować ściągnąć to z czynszu. Przy nadwyżce mieszkań do wynajęcia jest to nie do zrealizowania. Na szczęście zalety (dobre położenie, ładne otoczenie, spokojna dzielnica, od lat mili sąsiedzi) przewyższają wady Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 09:22 Witam balkonowo, skrzynki piją niesamowite ilości wody. Dziś ma być podobno burzowo. Zobaczymy... Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 12:04 Ulozylismu szlauch pod karmnikiem i woda cieniutka struzka cieknie na duzy kamien. Sikorki i wroble kapia sie z radoscia Obserwuje z okna kuchni z radoscia te wodne igraszki. Najblizszy zbiornik wodny jest pare km stad, jak milo byc sprawca dobrego Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 13:34 Szczęśliwe ptaszyny. Zawsze znajdzie się sposób na upały. W Szczecinie, niemieccy turyści długo czekali na swojego kierowcę www.mmszczecin.pl/wiesciLista.html Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 09:45 Witam balkonowo, burzy wczoraj nie było Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 11:04 Witam i żegnam ) przegrzana do granic możliwości . Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 21:55 Kolejny cieply dzionek - za to stolica opustoszala i mozna swobodnie parkowac! Bylam w Muzeum Chopina, ktore mnie rozczarowalo. Pozdrawiam pocacych sie solidarnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 02:00 Na dziendobry - letnia piosenka www.youtube.com/watch?v=uZX5A2h1FmA&feature=related Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 10:20 Nikt w nocy nie spał ? ciężko było.. Dzień zapowiada się jak poprzednie. Może od Swiętej Anki będzie lżej, czego Wam i sobie życzę ) Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 11:59 Tak, noc była ciężka, a dzień będzie nie lepszy Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 13:25 Chyba nawet gorszy, a usnelam po 3 ciej. Troche wiaterku, najlepiej jest w domu! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 18:02 A może tutaj ?? Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 23:36 Nie bardzo rozumiem jak to działa! Wieczory spedzam na ratowaniu roslinek podlewajac ile moga. Ptakom wystawilam duza, brazowa miske z woda - widzialam jak sroki kapały sie z zachwytem Jutro jeszcze cieplutko, ppowoli zaczynam sie przyzwyczjac Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 11:21 Usychamy dalej, a mnie czeka pracujący weekend, ale potem kooooooooniec Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 13:15 Zlituj się nad sobą !!! jeszcze praca, we wakcje ??? ślemy uściski bardzo chłodne ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 23:17 Na forach cisza, wszyscy sapią z upalu, a moze nie chce sie pisac? Narazie mi tez nie bardzo idzie Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 10:10 Witam z pracy, kandydaci piszą egzamin. Chyba jednak mam lepiej, bo siedzę dziś z 8 godzin w klimatyzowanych pomieszczeniach i mogę także z okien obserwowac paradę! Odpowiedz Link
popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 11:01 Tobie to dobrze - Mila O. Tez bym tak chciał! Twoi kursanci-kandydaci muszą na piśmie(!) udowodnić, ze w życiu nie będą mieli szans poznać tajniki (obcego) języka tak dobrze jak Ty go znasz. Siedzisz w klimatyzowanym pomieszczeniu tej "kaźni" dla kursantów, surfując sobie w Internecie i do tego Ci ... płacą! Napisz jeszcze, ze jednocześnie (z iPod-a) słuchasz [b] Erste Allgemeine Verunsicherung/b] ("Märchenprinz" albo "Küss die Hand, schöne Frau") i będziemy Ci jeszcze bardziej zazdrościć! )) pozdr.,- pE (piękna pogoda bo chłodne przedpołudnie) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 12:16 Już po burzy, a właściwie po burzce czyli wiele hałasu o nic. Trochę nawet pokropiło. Znó zaciągamy zasłony i rozpoczynamy narzekanie. W taki upał to o całowaniu rąk można tylko posłuchać. Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 13:34 U nas niestety nic nie opadalo, nadal zasloniete (czesciowo) okna od poludnia, na taras wtchodzi sie jak do piekarnika - dmucha "gorąc". ( Ten "gorąc" to specjalnie o rozmowy języku polskim ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 11:30 Popadało, ochłodziło się wreszcie, idzie jesień Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 11:53 ha, ha - gdzie ta jesien ? Kasztanek sliczny, zreszta! nadal zbyt parno, zeby podejmowac bardziej tworcze dzialania. Swoja droga, gdybym naprawde musiala sie zmobilizowac, jak w zeszlym tygodniu, pewnie nie doszloby do tego karygodnego obijania sie po domu Narazie nocuje na kanapie na parterze, usypiam przy jakichs durnotach w tv, budze sie o czwartej, wylaczam i spie dalej Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 14:20 WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKAAAAAAAAAAACJEEEEEEEEEEEEE!!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 21:37 Omeri, gratuluje! No i doczekalismy deszczu, wprawdzie u mnie slabo pada, ale jednak ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 11:10 Chlodniej! Niestety deszcz byl niewielki, zabieram sie za porządki, dopoki jest nie za goraco. Na forach sezon ogorkowy, milegpo tygodnia Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 13:34 Witam wakacyjnie, jest chłodniej Odpowiedz Link
czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 14:25 Poniedzialkowe cieplutkie powitanie,po dwudniowym ochlodzeniu,nastapil upal i nie zanosi sie na chlodniejsza pogode w najblizszych dniach Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 15:25 Przywitaliśmy rano gości /z sąsiedniego forum/, przeciągnęliśmy po Szczecinie, nakarmili i w dalszą drogę wysłali. Wyjątkowo mili, sympatyczni.. Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 09:29 Witam balkonowo sniadaniowo Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 09:39 Dzien dobryU nas rowniez dalej upalnieCzekam na najstarsza corke a sernik sie chlodzi Milego Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 10:19 Witajcie, dwa dni chłodniejsze nie wystarczyły by sił nabrać... jeszcze gdyby w pobliżu był SERNIK /nawet nie schłodzony/ ,świat byłby piękniejszy i smaczniejszy. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 12:37 Juz i u nas ociepla sie, niestety. Jeszcze troszke wietrzyka i pochmurno. Mozna cos zrobic w ogrodzie. Sernik podzialal mi na wyobraznie Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 11:59 Witam pobalkonowo, znów idzie żar... Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 12:04 No wlasnie, goraco, a obiecane opady - nawet przelotne - jakos nie dotarly. A niektorym rzuca sie na mozg, niestety. No nie nam, nie nam Odpowiedz Link
josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 22:51 Prognozy obiecują od soboty chłód i deszcz. Pewnie jeszcze zatęsknimy za noszeniem krótkich spodni i lekkich koszulek. Gorzej, że wnuczek na okrągło bawi się wodą i trudno mu będzie wytłumaczyć że jest zbyt zimno. Mimo wszystko nie znoszę upałów. Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 09:26 Witam upalnie oczywiście jeszcze na balkonie. Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 10:19 Witam rowniez upalnieNiestety nie mam balkonu buuu Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 11:40 od strony wschodniej Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 12:00 No, robi wrażenie ten termometr ! U mnie od polnocy ok.30 C, ale na tarasie - patelnia. Chyba zamieszkam w garazu, tam najchlodniej! Totez nie wiele się wydarza, ale Polityka wczorajsza ciekawa, jest co czytac. Wywiad z p.Gosiewska wskazuje, że nie będzie pokojowych rozmow o katastrofie. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 13:02 ONI nie chcą zgody i spokoju. Wiele osób jest podatnych na jątrzenie , napuszczanie. Dla niektórych jest to jakby wezwanie. Dotąd nikt o nich nie wiedział, a teraz proszę "zaistnieją'.Nieważne , że ze szkodą dla wszystkich: oblicza kraju, Kościoła. Najważniejsze, że będzie głośno o nich, tych pożalsiepanieboże bohaterach. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 13:13 E tam , przeżyliśmy najazd szwedzki i sowiecki to KRZYŻ też. Wiem że nie jest temat do żartów ale ja płaczę ze śmiechu jak kilkoro powalonych ludzi od kilku dni zajmuje czołówki gazet w Oj plus moje ulubione radio. Jeden mądry psycholog w radiu powiedział że PL potrzebuje psychoterapii... Coś w tym jest. Moja córka dziś oficjalnie wystąpiła z KK , syn już parę lat temu został ewangelikiem ja chyba przejdę na buddyzm bo jakoś mi ta religia katolicka miłości bliźniego waląca otoczenie po głowie krzyżem mało pasuje))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 18:37 Ula, a na czym polega wypisanie się. Oświadczenie jakieś sie składa?? Przecież aby się wypisać, powinien być dobrowolny wpis. Chyba, że wola rodziców i chrzestnych była jakby naszą zgodą. Gdzie sie to składa? w kościele parafialnym, kurii czy w Watykanie. To nie ma być dowcipny wpis. piszę serio... ----------------- a teraz wracam do właściwego życia, nie duchowego. Czubatek napisała: Pada deszczyk pada,jest pieknie chlodno +24°,przyjechalam zmoknieta i prawie zmarznieta,nigdzie w sklepch nie bylam lalo i na przemian padalo,oby tak bylo przez kilka dni. zazdrościmy Czubatku bardzo. U nas bez zmian Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 23:27 Alfredko chodzi o Bawarię. Mloda ma pracę i to nieźle płatną i musi płacić podatek kościelny. Nie mam pojęcia jak się dostała w tryby niemieckiego KK ale okazało się że musi placić podatek na KK chociaż jest poganką Ochrzczona i skomunizowana została w Polsce i to za jednym zamachem w wieku lat ośmiu a Junior otrzymał przy okazji sakrament Chrztu mając lat pięć. Nie wszyscy księża w PL mają na drugie imię rydzyk , Proboszcz w parafii Mamusi był pomocny i kumaty. Nie mieliśmy ślubu kościelnego i Proboszcz coś wspmniał na temat ale ex < wtedy jeszcze nie ex PP > powiedział że nie ma mowy. Mnie było ganc pomada jak chodzi o ślub , natomiast oświadczyłam Proboszczowi że odbyłam kilkanaście lat lekcji religii , mam sakramenty odbyte od chrztu do bierzmowania włącznie i bym chciała dzieciom przekazać jedyną wiarę jaką znam. I Proboszcz Im sakramentów udzielił , potem Junior zostł ewangelikiem a Młoda nie chce mieć chwilowo z żadną religia nic wspólnego a zpewnoscią nie z KK , ja mam powyżej dziurek od nosa katolicyzmu w wydaniu rydzyka , innego nie znam więc zastanawiam się czy nie pójść w buddyzm))) Na każde pytania dotyczące religii chętnie odpowiem , zwłaszcza że mam szerokie spektrum w pracy wszystkich religii świata i się ciągle dokształcam. K Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 08:17 Witam porannie balkonowo. Żar będzie niezły. Klimatyzory wymiotło ze sklepów, ale na wiosnę nabędę. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 11:35 I o czym teraz pisać .. znikł temat zastępczy. Nie świeci, nie grzeje, pada pięknie, + 17 stopni. Zaczyna sie weekend spokojny, lekko schłodzony. Teraz usmażę naleśniki, będa paszteciki na obiad ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 11:55 Alfedko,zazdroszcze! U nas jeszcze trwamy w skwarze, ktory odbiera chec do aktywnego zycia. Mimo to wczoraj uamazylam nalesniczki z serem, podziele sie z Franusiem, bo mzonek zjadl jeden nalesnik z grzecznosci ja moglabym bez konca NO, z miesem to by moze zjadl wiecej, ale nie mam miesa. Nie chce chodzic do sklepu, dzisiaj beda ziemniaczki z kefirem, jajakami i salata, bo to wszystko mam w domu! Tematy same przyjda Odpowiedz Link
josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 22:22 U mnie w tej chwili 22 stopnie i godzina też 22. W domu, w zależności od poziomu, 22 do 26 (poddasze). Na okna dachowe (a mam ich 6!) naklejono mi w tym roku folię odbijającą ciepło. Uważam, że sprawdza się bardzo dobrze - szyba jest lekko ciepła w pełnym słońcu. W przyszłym roku chyba zdecyduję się nakleić ją na inne okna. Informacja jest tutaj: www.przyciemnianieszyb.pl/, ale ja wolałam wziąć fachowca z okolicy. Chyba nadciągają chmury. Już mam naprawdę dosyć codziennego podlewania ogrodu (na 3 węże i 6 rąk). W nagrodę mamy np. takie kwiaty: Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 08:38 Witam balkonowo, na razie przyjemnie tylko deszczu nie widać! Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 10:51 dzien dobryu nas leje od dwoch dni-przyda sie troche ochlodymilego Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 13:23 Poutrze przylatuje po trzech tygodniach pobytu u exa synek , Młoda na początku sierpnia na cały miesiąc Jest dobrze Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 25.07.10, 08:30 Witam balkonowo, wreszcie chłodno, chociaz w mieszkaniu cieplej niz na dworze Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 25.07.10, 09:33 "Dziecko" spakowane, zapakowane pojechało. Pogoda piękna tylko wiatr ogromny, wyje sztormowa. Szkoda, że morze tak daleko. Możnaby fale liczyć - to bardzo koi napięcia ) Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 09:06 Witam balkonowo i deszczowo Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 10:04 witam slonecznie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 12:27 Ktoś ponoć widział grzyby "przydrożne". Po obiedzie jedziemy na Puszczy skraj. Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 21:20 Niestety przed poludniem wtrzucilo mnie z kompa, server nie chcial polknac mojego wpisu.aaaa awiec jak z tymi grzyami? Nie wyschly ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 21:28 Niestety, ani jednego stojącego z grzybami, były jagody tylko. Ale dzień bardzo miły, byłam w ciuchbudzie, ladne szmtki kupiłam. W poniedziałki nowa dostawa i rzeczywiście duzo nowych ubrań. Potem poszliśmy na lody, to znaczy ja zabrałam Wodnika na lody bo miał zły humor przez te ciuchy )--/a nawet nie wszedł ze mną/. Odpowiedz Link
czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 22:06 U mnie pomimo deszczowej pogody dzien byl przyjemny,mialam bardzo mile rodzinne spotkanie) Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 08:10 Witam deszczowo i domowo Odpowiedz Link
josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 18:04 No i doczekaliśmy się deszczu! U nas leje jak z cebra. Jagody (u nas to borówki) chyba są jeszcze w lasach, ale jak zbierać w takim deszczu? Przynajmniej nie trzeba podlewać ogrodu. Na szczęście z wizytą w Z. zdążyłyśmy przed ulewą. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 18:31 Szkoda, że nas tam nie było i żal, że nie była na zlocie forumowym, czerwcowym ... Na borówki za daleko, nasze nie pachną tak pięknie jak podgórskie ) Odpowiedz Link
czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 20:44 Alfredko,polskie lesne borowki sa smaczne i pachnace,obojetne z jakich okolic,zjadlabym z checia pierogi z czarnymi borowkami,moge tylko pomarzyc Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 21:03 Moge Ci przesłać jagód dzban przez pana kierowce z Evatransu. Bedą świeże, tylko lekko schlodzone, chcesz ?? Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 21:42 Leje, moi kochani, jak z cebra! Ale dzieki temu las odzywa i moze jeszcze pokażą sie grzyby? Marzac o jagodach kupilam dzisiaj placek z borowkami czyli czarnymi jagodami i zniknal bardzo szybko Odpowiedz Link
czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 22:06 Mila Alfredko,dziekuje za tak wspaniala propozycje,z poczatkiem wrzesnia mam ochote odwiedzic na pare godzin Szczecin,moze zrob pare pierozkow i wrzuc do zamrazarki a potem bedziemy ze smakiem spozywac,placek z jagodami tez moze byc,co mam przywiesc do tego? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 22:28 Jagodowy placek, jagodowe pierożki, co za pyszności. Poproszę Wodnika by zrobił i rozwałkował ciasto /ja nie mogę / i pierożki będą czekały. Mammajko, a ciasta drożdżowego z jagodami, to się chba nie da zamrozić ?? Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:50 Drozdzowe z owocami spokojnie mozna mrozic Aaale mi zapachnialo jagodamiTu w lesie nie ma a w sklepie tylko te hodowlane W zeszlym roku w PL w malym wiejskim sklepiku kupilam caly kosz takich prawdziwych lesnych.Ale byla uczta Narobiliscie mi ochoty na pierogi z jagodamiTrudno-beda ze sklepowymi Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:36 Nadal chłodno i przyjemnie Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:51 U nas rowniez-ale slonce swieci Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:02 Miły chłodek Ja dreptam zadowolona koło synka ... ale fajnie że Go mam ponownie Synek mimo wakacji trochę pracuje , roznosi gazety , bardzo lubi Młoda ma tygodniowe seminarium z filozofii , Wittgenstein , a na drugą nózkę pracuje używając języka polskiego w DE i ma za to dobrą kasę ale widzę że jest zmęczona. Przyleci już niebawem i musi odpocząć bo ile można tak rąbać. Ja do połowy sierpnia latam na taśmie ale potem koniec , robię tylko swoją działkę a we wrześniu dwa tygodnie urlopu a potem też zwalniam obroty... K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:53 Już czas Kranie byś odpoczęła, bo cóż dzieciom po bardzo zmęczonej Mamie.Młoda jeszcze jesteś ale zachowaj trochę sił na późniejsze lata. Pogodę mamy piękną, wyjeżdżamy za miasto, w stronę morza ale nie nad morze. Mamy swoje miejsca w Puszczy, świetne na spacery. Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:57 Witam pochmurnie, rozmarzacie sie jagodami i robicie apetyt Mysle, ze kazde ciasto mozna zamrozic, tylko w dobrym opakowaniu. Dobrze, kiedy mlodzi pracuja w czsie wakacji, tez swoich wysylalam, potem sami jezdzili "na saksy". Mam prace do wykonania przed poludniem, wiec z zalem odchodze Odpowiedz Link
omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 08:58 Witam porannie, tym razem nie na balkonie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 10:18 Ten tytul dzisiejek juz jest nieaktualny Znowu czekamy na slonce! Milego dnia . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 10:47 Dobrnijmy do setki i zmienimy. U nas wieczorem pokropiło i znów słonko ale wiatr ogromny i niestety ogałaca lipę a najbardziej wierzbę. pytanie nader prozaiczne: czy pierogi zamraża suię po ugotowaniu czy przed ? Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 11:22 dzien dobry Co do pierogow-sa dwie szkoly-jedni mroza surowe drudzy ugotowane.Ja wole opcje druga-ugotowane ukladam na tackach do zamrozenia i przesypuje pozniej do woreczkow.Po wyjeciu z zamrazalnika wystarczy odgrzac na parze Ale pierogi z owocami lepiej mrozic surowe-wtedy zamrozone wrzucac na wrzatek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:03 Przestańcie z tymi pierogamiP ja nie mam czasu iść do polskiego sklepu w celu nabycia pieroga... U nas leje , Junior niebawem idzie roznosić gazety a ja na piątą do pracy... mamy jesden parasolPP Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:41 -Nie przestanę ) Fettinko dziękuję bardzo. jeszcze mi napisz, co zrobić z pozostalymi jagodami , mam okolo litra .. cmok cmok Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:48 Jagody z cukrem i śmietaną , mmmm... A może bułeczki drożdżowe , mmmm razy dwa Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:09 Już i tak Wodnik sie napracował ,jako że ręka boli ,więc tylko prawie artystycznie je ściskałam na brzegach. Razem 55 sztuk. Za duże są ale mam nadzieję, że nie urażą Waszego poczucia "smaku" - więc wklejam. Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:18 Oo jakie ladne falbankiMnie takie nie wychodza niestety.. Tu jagodzianki mojewypieki.blox.pl/2009/06/Jagodzianki.html robilam-pyszne fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97140480,97221209.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:39 Młoda dziś dostała pensję)) Nieźle. Pracuje kompletnie w innej działce niż Jej studia , generalnie marketing i komputery i chyba dobrze idzie a kasa jaką dostała sympatyczna Nawet bardzo. Mam nadzieję że jednak nie pójdzie w komercję po studiach tylko zostanie naukowcem ... Okazuje się że lingwiści , indogermaniści , filozowie z master są chętnie widziani na niemieckim rynku w HR , PR , reklamie , jako przedstawiciele dużych korporacji... Nie bardzo to rozumiem bo Młoda piąty rok uczy się rzadkich jezyków , nikomu niepotrzebnych teorii lingwistycznych plus czyta jakieś opasłe i zakurzone dzieła filozoficzne a tu nagle okazuje sie że jest całkiem przydatna w dzisiejszym szybkim i nerwowym świecie Fakt że Ona jak chodzi o kompa ma łeb jak sklep i zna nie tylko z zewnątrz ale i węwnątrz ale jest raczej wyjątkiem wsrod kolegów Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 14:04 Gratulacje dla Młodej !!! i nie o pieniądze tu chodzi /też ważne/ ale o jej pracowitość i zdolności odpowiednio wykorzystane . Cieszmy się z naszych dzieci... Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:12 Oo drozdzowki z jagodami mmm,ryz z jagodami,koktajlAlbo jagody w soku wlasnym-do sloika,zasypac cukrem i pasteryzowac-swietna metoda to pasteryzowanie w piekarniku-wlasnie z truskawkami tak robilam. www.beawkuchni.com/2010/06/przetwory-truskawkowe-i-slow-kilka-o-pasteryzacji.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:56 Zapasteryzuję a trochę zjemy ze śmietaną. Dzięki za przepisy. Drożdżowe upiecze Wędrowiec po powrocie z wojaży. Odpowiedz Link
fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 30.07.10, 10:42 Omeri zniknela na lykend i nie ma kto powitac towarzystwaDzien dobry-milego dnia Odpowiedz Link