Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz

12.07.10, 10:59
Nowy tydzień, żar zapowiadają do końca tygodnia.
Za oknem 46. Dbajcie o siebie smile)
    • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 12:32
      Alfredko, nie bardzo umiem odnalezc sie w tych temperaturach! czy
      naprawde macie + 46? musze zajrzec na termometr! U mnie w cieniu
      tylko +33. Podlewam mala struzka rododendrony, ktory slaniaja sie po
      ziemi z upalu. Okna od poludnia pozaslaniane. W "kamiennym pokoju"
      czyli kominkowym przyjazny chlod. Co ja mam tam robic? Czytac ?
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 12:46

        Termometr na ścvianie wschodnie wskazywał 46 stopni, teraz, gdy
        słońce przeunęło się na południe jest 39.
        W mieszkaniu. mimo włączonego wentylatora 26.
        • czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 13:56
          Witam w upalny poniedzialek,w cienu +36°,juz od kilku dni
          zapowiadaja burze ale jak na razie straszliwy upal,zal mi mojej
          koci,bidulka nie umie sobie znalesc miejsca,chlodze ja zwilzonym
          recznikiem,siebie rowniez,ale to nie wiele pomagasmile
    • wedrowiec2 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 15:35
      Na dworze +35, w pracy +34. Z nadmiaru ciepła zaczął wybrzuszać się
      podwieszany sufit, zamontowany w ubiegłym roku. Komputery pochowane
      w obawie, by cała konstrukcja nagle nie spadłasad
      W domu +27. Najlepiej jest spokojnie leżećsmile
      • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 17:40
        U mnie +20...
      • popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 18:16
        Szaleństwo upalowe sad

        Ja już nie sprawdzam "ile jest" ale musi być dużo bo już jak jadę do
        pracy (ok. 7,30) to na mijanym zegarze z termometrem (tablica
        reklamowa Banku) jest od kilku dni 29 - 30° C.

        W pracy, dokładnie w moim pokoju, mam klimatyzacje wiec ciągle nie
        cierpię, ale ca. 30% czasu mojej pracy spędzam w części
        "produkcyjnej" której klimatyzować nie sposób sad

        Pracownicy zmuszeni okolicznościami znosić te temperatury maja
        (decyzja właściciela) spory "luz", mogą robić extra przerwy kiedy
        chcą (kantyna jest klimatyzowana!) i wszędzie są lodówki z
        chłodzonymi napojami.

        Tragicznie jest w domu sad
        Niby wszędzie wentylatory, tam gdzie się da (sypialnia, pokój do
        pracy) "podsufitowe", żaluzje spuszczone wszędzie przez cały dzień
        ale jest po prostu wściekle gorącusad
        Dmuchanie "gorącego powietrza" tez przynosi tylko iluzoryczna ulgę.

        Zdeterminowany zapowiedziami trwania upałów "bez końca" myślałem
        (serio) o założeniu klimatyzacji, przynajmniej w sypialni,
        tylko....
        Nie mieszkam w swoim/własnym mieszkaniu tylko je wynajmuje.
        Urządzenia klimatyzacyjne wymagają pewnych przeróbek substancji
        budowlanej m.in: wyprowadzenie sporej średnicy (ok 150 mm) przewodów
        wentylacyjnych, przez ściany na zewnątrz budynku oraz umieszczenia
        części urządzeń "na zewnątrz" (budynku).
        Bez zgody Właścicielki i nadzoru budowlanego zrobić się tego (u nas!)
        - nie da sad
        Z Właścicielka (mieszka ca. 500 km na Południe w Saarland) jest
        "nieuchwytna" (nie reaguje na telefony i maile), sam bez Jej zgody
        nie mogę zrobić - nic sad

        Cholera, pierwszy raz w życiu żałuje iż nie kupiłem (nie jestem
        właścicielem) mieszkania czy domu, dziś było by "jak znalazł" smile)

        Trudno, muszę cierpieć i czekać aż przyjdzie (wreszcie!) deszczowa
        "slota" smile))

        pozdr. "gorąco" smile

        pE


        • wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 19:27
          Wentylatory szemrzą ale nie łagodzą mojej złości. U alfredki 28 u
          mnie 26 stopni.Za oknem 33 !
          Jakie to szczęście, że nam ocieplono dom w ub. roku i ściany tak
          bardzo się nie chłoną ciepła.
          Klimatyzacja przydałaby się ale nie w naszym blokowisku z lat 60.
          gdzie się wsztstko sypie.
          Pozdrawiam wyjątkowo chłodno smile))
          • popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 20:06
            u mnie jest ten sam "problem" Wodniku smile

            Mieszkanie mam w budynku stawianym na przelomie lat 50/60-tych sad
            Dzisiejsze przepisy budowlane nie zezwolily by na postawienie
            takiego budynku nawet dla "inwestora-mieszkanca", o wynajmnie
            to juz mowy nie ma!
            Budynek jest (w pewnym sensie) "luksusowy" (wygodny dla
            wynajmujacych mieszkania) ale z beznadziejna izolacja cieplna!.
            Wystarczy ca.: tydzien upalow i wewnatrz jest ta sama temperatura
            co na zewnatrz!.
            "Wlascicielka mimo woli" tego "dobra" (odziedziczyla po zmarlym
            tesciu!), przerazona kosztami ew.kapitalnego remontu tej
            "posiadlosci" i nie zaiteresowana uzytkowaniem nawet czesci tego
            domu do celow wlasnych, zrobila (zmuszona przepisami) - he, he
            remont "pieknosciowy": nowoczesne (potrojne!) okna, nowoczesne
            olejowe ("bezstratne") ogrzewanie i nowa elewacja.
            Wlascicielka mieszka daleko, nie chce sobie zawracac niczym glowy
            (nawet Ja rozumiem) i przyslala lokatorom (4-em!) liste
            rzemieslnikow ktorych mozna zawiadomic gdy by cos "nawalilo"
            - i tyle!.

            Budynek jest "nie do sprzedania" z powodu dwojga lokatorow (w tym -
            my!) ktorzy wynajmuja (najwieksze) mieszkania ponad 25 lat!.
            Wypowiedziec takim lokatorem jest cholernie trudno i trwa to
            latami! - jak lokator nie chce sie wyprowadzic!.
            My nie chcemy bo... bede tu mieszkal tylko do (mojej) emerytury
            i nie mam ochoty na przeprowadzki!.
            Druga lokatorka mieszka juz tu 40 (!) lat i jak twierdzi: "tylko
            smierc" (Jej) moze w tym cos zmienic smile
            W mieszkaniu praktycznie nie mieszka (ca 8-10 m-cy spedza na
            Poludniu Europy) ale placi i... guzik kogo obchodzi iz lubi to
            mieszkanie, ma sporo mebli z ktorymi nie chce sie rozstac a ....
            w mieszkaniu pamiatki po mezu ktory nie zyje (bagatela!)
            ze 30-ci lat! smile)
            Tja....
            To sa historie, ze nie wiadomo: smiac sie czy plakac smile)

            Tylko goraco w upaly! smile)

            pozdr.,-

            • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 21:50
              szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34939,8129807.html?i=0

              śródmieście to ma dobrze ........sad(

              Popay,e nigdzie sie nie wyprowadzaj, jesteś zadomowiony, zagracony :
              (( i trwaj, a potem na Mazury miły bracie smile)
              • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 12.07.10, 22:01
                Jakis czas temu moj syn kupil przenosne urzadzenie do klimatyzacji
                do mojej dziupli na Saskiej Kepie (poddasze). Nie wymagalo zadnych
                przerobek. Moze poszukasz czegos takiego, Popayu ?
                • popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 17:56
                  ależ mam "coś" takiego - Mammajko smile
                  Nie wdając się w szczegóły,- nie zdaje (w moim przypadku) egzaminu,
                  Używam je z innego powodu: by osuszać powietrze w mieszkaniu!.
                  Działa skutecznie (jako osuszacz!) - wypompowuje dziennie ok. litra
                  wody(!) przy wilgotności powietrza > 80%, ale "chłodzenie" ze względu
                  na zbyt duża powierzchnie (objętość) jest hmmm... umowne 2-3°C.

                  Do skutecznego schłodzenia powietrza (w sypialni) potrzebuje
                  normalnego "stałego" urządzenia z kostrukcja częściowo na zewnątrz
                  które bez problemu (i bezszmerowo!) obniży mnie temparature
                  z ponad 30° do 19-21°C. i wysuszy powietrze!

                  pozdr.,-
                  pE
            • wedrowiec2 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 21:39
              Popaye, mieszkanie, w którym mieszkam będąc w Niemczech też jest
              wynajmowane (od ponad 20 lat). Budynek dwupiętrowy, też nie
              najmłodszy, na każdej klatce sześć mieszkań. Wprawdzie właściciel
              nie mieszka na antypodach, ale niektóre sprawy są bardzo trudne do
              załatwienia. Na każdy większy remont trzeba mieć zgodę. Bez problemu
              można położyć parkietwink, ale już uzyskanie zgody na zamianę wanny na
              brodzik graniczy z cudem. Z tych powodów nie ma gdzie postawić
              pralki. W piwnicy jest wspólna pralka i suszarka, z których,
              wrzucając odpowiednie żetony, można korzystać. Ogrzewanie olejowe,
              własna kotłownia, dzięki czemu przez cały rok można włączać grzanie
              (no, może nie w czasie obecnych upałów). Zaletą jest cieć dbający o
              otoczenie i specjalna firma, która raz w tygodniu myje klatkę
              schodową. Niestety dom nie jest dobrze izolowany. Zimą zimno, latem
              gorąco. Lokatorzy mający szczytowe mieszkania wywalczyli ocieplenie,
              ale tylko jednej ścianywink Reszta pozostała bez zmian. I chyba taką
              pozostanie, bo właściciel musiałby najpierw ocieplić za własne
              pieniądze, a potem próbować ściągnąć to z czynszu. Przy nadwyżce
              mieszkań do wynajęcia jest to nie do zrealizowania.
              Na szczęście zalety (dobre położenie, ładne otoczenie, spokojna
              dzielnica, od lat mili sąsiedzi) przewyższają wadysmile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 09:22
      Witam balkonowo, skrzynki piją niesamowite ilości wody. Dziś ma być
      podobno burzowo. Zobaczymy...
      • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 12:04
        Ulozylismu szlauch pod karmnikiem i woda cieniutka struzka cieknie
        na duzy kamien. Sikorki i wroble kapia sie z radoscia smile Obserwuje z
        okna kuchni z radoscia te wodne igraszki. Najblizszy zbiornik wodny
        jest pare km stad, jak milo byc sprawca dobrego smile
        • wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 13.07.10, 13:34
          Szczęśliwe ptaszyny. Zawsze znajdzie się sposób na upały.
          W Szczecinie, niemieccy turyści długo czekali na swojego kierowcę


          www.mmszczecin.pl/wiesciLista.html
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 09:45
      Witam balkonowo, burzy wczoraj nie było sad
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 11:04

        Witam i żegnam smile) przegrzana do granic możliwości .
        • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 14.07.10, 21:55
          Kolejny cieply dzionek - za to stolica opustoszala i mozna
          swobodnie parkowac! Bylam w Muzeum Chopina, ktore mnie rozczarowalo.
          Pozdrawiam pocacych sie solidarnie smile
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 02:00
            Na dziendobry - letnia piosenka smile

            www.youtube.com/watch?v=uZX5A2h1FmA&feature=related
            • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 10:20

              Nikt w nocy nie spał ? ciężko było..
              Dzień zapowiada się jak poprzednie.
              Może od Swiętej Anki będzie lżej, czego Wam i sobie życzę smile)
              • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 11:59
                Tak, noc była ciężka, a dzień będzie nie lepszy sad
                • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 13:25
                  Chyba nawet gorszy, a usnelam po 3 ciej. Troche wiaterku, najlepiej
                  jest w domu!
                  • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 18:02

                    A może tutaj ??
                    • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 15.07.10, 23:36
                      Nie bardzo rozumiem jak to działa! Wieczory spedzam na ratowaniu
                      roslinek podlewajac ile moga. Ptakom wystawilam duza, brazowa miske
                      z woda - widzialam jak sroki kapały sie z zachwytem smile Jutro jeszcze
                      cieplutko, ppowoli zaczynam sie przyzwyczjac smile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 11:21
      Usychamy dalej, a mnie czeka pracujący weekend, ale potem
      kooooooooniec smile
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 13:15

        Zlituj się nad sobą !!! jeszcze praca, we wakcje ???
        ślemy uściski bardzo chłodne smile)
        • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 16.07.10, 23:17
          Na forach cisza, wszyscy sapią z upalu, a moze nie chce sie pisac?
          Narazie mi tez nie bardzo idzie smile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 10:10
      Witam z pracy, kandydaci piszą egzamin. Chyba jednak mam lepiej, bo siedzę dziś
      z 8 godzin w klimatyzowanych pomieszczeniach i mogę także z okien obserwowac paradę!
      • popaye Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 11:01
        Tobie to dobrze - Mila O.
        Tez bym tak chciał! smile

        Twoi kursanci-kandydaci muszą na piśmie(!) udowodnić, ze w
        życiu nie będą mieli szans poznać tajniki (obcego) języka tak dobrze
        jak Ty go znasz.

        Siedzisz w klimatyzowanym pomieszczeniu tej "kaźni" dla kursantów,
        surfując sobie w Internecie i do tego Ci ... płacą! smile

        Napisz jeszcze, ze jednocześnie (z iPod-a) słuchasz
        [b] Erste Allgemeine Verunsicherung/b] ("Märchenprinz" albo
        "Küss die Hand, schöne Frau") i będziemy Ci jeszcze bardziej
        zazdrościć! smile))

        pozdr.,-

        pE
        (piękna pogoda bo chłodne przedpołudnie)
        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 12:16

          Już po burzy, a właściwie po burzce czyli wiele hałasu o nic. Trochę
          nawet pokropiło. Znó zaciągamy zasłony i rozpoczynamy narzekanie.
          W taki upał to o całowaniu rąk można tylko posłuchać.
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 17.07.10, 13:34
            U nas niestety nic nie opadalo, nadal zasloniete (czesciowo) okna
            od poludnia, na taras wtchodzi sie jak do piekarnika -
            dmucha "gorąc". ( Ten "gorąc" to specjalnie o rozmowy języku
            polskim smile)
            • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 11:30

              Popadało, ochłodziło się wreszcie, idzie jesień smile
              https://i29.tinypic.com/awc4co.jpg
              • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 11:53
                ha, ha - gdzie ta jesien ? Kasztanek sliczny, zreszta! nadal zbyt
                parno, zeby podejmowac bardziej tworcze dzialania. Swoja droga,
                gdybym naprawde musiala sie zmobilizowac, jak w zeszlym tygodniu,
                pewnie nie doszloby do tego karygodnego obijania sie po domu smile
                Narazie nocuje na kanapie na parterze, usypiam przy jakichs
                durnotach w tv, budze sie o czwartej, wylaczam i spie dalej smile
                • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 14:20
                  WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKAAAAAAAAAAACJEEEEEEEEEEEEE!!!!
                  • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 18.07.10, 21:37
                    Omeri, gratuluje! No i doczekalismy deszczu, wprawdzie u mnie slabo
                    pada, ale jednak !
                    • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 11:10
                      Chlodniej! Niestety deszcz byl niewielki, zabieram sie za porządki,
                      dopoki jest nie za goraco. Na forach sezon ogorkowy, milegpo
                      tygodniasmile
                      • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 13:34
                        Witam wakacyjnie, jest chłodniej smile
                        • czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 14:25
                          Poniedzialkowe cieplutkie powitanie,po dwudniowym
                          ochlodzeniu,nastapil upal i nie zanosi sie na chlodniejsza pogode w
                          najblizszych dniachsmile
                          • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 19.07.10, 15:25

                            Przywitaliśmy rano gości /z sąsiedniego forum/, przeciągnęliśmy po
                            Szczecinie, nakarmili i w dalszą drogę wysłali.
                            Wyjątkowo mili, sympatyczni..
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 09:29
      Witam balkonowo sniadaniowo smile
      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 09:39
        Dzien dobrysmileU nas rowniez dalej upalniesmileCzekam na najstarsza corke a sernik
        sie chlodzismile
        Milegosmile
        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 10:19

          Witajcie, dwa dni chłodniejsze nie wystarczyły by sił nabrać...
          jeszcze gdyby w pobliżu był SERNIK /nawet nie schłodzony/ ,świat
          byłby piękniejszy i smaczniejszy.
          Pozdrawiamy.
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 20.07.10, 12:37
            Juz i u nas ociepla sie, niestety. Jeszcze troszke wietrzyka i
            pochmurno. Mozna cos zrobic w ogrodzie. Sernik podzialal mi na
            wyobraznie smile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 11:59
      Witam pobalkonowo, znów idzie żar...
      • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 12:04
        No wlasnie, goraco, a obiecane opady - nawet przelotne - jakos nie
        dotarly. A niektorym rzuca sie na mozg, niestety. No nie nam, nie
        nam smile
        • josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 21.07.10, 22:51
          Prognozy obiecują od soboty chłód i deszcz. Pewnie jeszcze zatęsknimy za
          noszeniem krótkich spodni i lekkich koszulek. Gorzej, że wnuczek na okrągło bawi
          się wodą i trudno mu będzie wytłumaczyć że jest zbyt zimno. Mimo wszystko nie
          znoszę upałów.
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 09:26
      Witam upalnie oczywiście jeszcze na balkonie.
      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 10:19
        Witam rowniez upalniesmileNiestety nie mam balkonu buuusmile
        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 11:40

          https://i27.tinypic.com/2wnb7g4.jpg
          od strony wschodniej sad
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 12:00
            No, robi wrażenie ten termometr ! U mnie od polnocy ok.30 C, ale na
            tarasie - patelnia. Chyba zamieszkam w garazu, tam najchlodniej!
            Totez nie wiele się wydarza, ale Polityka wczorajsza ciekawa, jest
            co czytac. Wywiad z p.Gosiewska wskazuje, że nie będzie pokojowych
            rozmow o katastrofie.
            • wodnik33 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 13:02
              ONI nie chcą zgody i spokoju. Wiele osób jest podatnych na
              jątrzenie , napuszczanie. Dla niektórych jest to jakby wezwanie.
              Dotąd nikt o nich nie wiedział, a teraz
              proszę "zaistnieją'.Nieważne , że ze szkodą dla wszystkich: oblicza
              kraju, Kościoła. Najważniejsze, że będzie głośno o nich, tych
              pożalsiepanieboże bohaterach.
              • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 13:13
                E tam , przeżyliśmy najazd szwedzki i sowiecki to KRZYŻ też.
                Wiem że nie jest temat do żartów ale ja płaczę ze śmiechu jak kilkoro
                powalonych ludzi od kilku dni zajmuje czołówki gazet w Oj plus moje ulubione
                radio.
                Jeden mądry psycholog w radiu powiedział że PL potrzebuje psychoterapii...
                Coś w tym jest.

                Moja córka dziś oficjalnie wystąpiła z KK , syn już parę lat temu został
                ewangelikiem ja chyba przejdę na buddyzm bo jakoś mi ta religia katolicka
                miłości bliźniego waląca otoczenie po głowie krzyżem mało pasujesmile)))
                • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 18:37

                  Ula, a na czym polega wypisanie się. Oświadczenie jakieś sie
                  składa?? Przecież aby się wypisać, powinien być dobrowolny wpis.
                  Chyba, że wola rodziców i chrzestnych była jakby naszą zgodą.
                  Gdzie sie to składa? w kościele parafialnym, kurii czy w Watykanie.
                  To nie ma być dowcipny wpis. piszę serio...
                  -----------------
                  a teraz wracam do właściwego życia, nie duchowego. Czubatek napisała:
                  Pada deszczyk pada,jest pieknie chlodno +24°,przyjechalam zmoknieta
                  i prawie zmarznieta,nigdzie w sklepch nie bylam lalo i na przemian
                  padalo,oby tak bylo przez kilka dni.
                  zazdrościmy Czubatku bardzo. U nas bez zmiansad
                  • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 22.07.10, 23:27
                    Alfredko chodzi o Bawarię. Mloda ma pracę i to nieźle płatną i musi płacić
                    podatek kościelny.
                    Nie mam pojęcia jak się dostała w tryby niemieckiego KK ale okazało się że musi
                    placić podatek na KK chociaż jest pogankąsmile
                    Ochrzczona i skomunizowana została w Polsce i to za jednym zamachem w wieku lat
                    ośmiu a Junior otrzymał przy okazji sakrament Chrztu mając lat pięć.
                    Nie wszyscy księża w PL mają na drugie imię rydzyk , Proboszcz w parafii Mamusi
                    był pomocny i kumaty.
                    Nie mieliśmy ślubu kościelnego i Proboszcz coś wspmniał na temat ale
                    ex < wtedy jeszcze nie ex tongue_outPP > powiedział że nie ma mowy.
                    Mnie było ganc pomada jak chodzi o ślub , natomiast oświadczyłam Proboszczowi że
                    odbyłam kilkanaście lat lekcji religii , mam sakramenty odbyte od chrztu do
                    bierzmowania włącznie i bym chciała dzieciom przekazać jedyną wiarę jaką znam.
                    I Proboszcz Im sakramentów udzielił , potem Junior zostł ewangelikiem a Młoda
                    nie chce mieć chwilowo z żadną religia nic wspólnego a zpewnoscią nie z KK ,
                    ja mam powyżej dziurek od nosa katolicyzmu w wydaniu rydzyka , innego nie znam
                    więc zastanawiam się czy nie pójść w buddyzmsmile)))
                    Na każde pytania dotyczące religii chętnie odpowiem , zwłaszcza że mam szerokie
                    spektrum w pracy wszystkich religii świata i się ciągle dokształcam.
                    Ksmile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 08:17
      Witam porannie balkonowo. Żar będzie niezły. Klimatyzory wymiotło ze
      sklepów, ale na wiosnę nabędę.
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 11:35

        I o czym teraz pisać .. znikł temat zastępczy. Nie świeci, nie
        grzeje, pada pięknie, + 17 stopni.
        Zaczyna sie weekend spokojny, lekko schłodzony.
        Teraz usmażę naleśniki, będa paszteciki na obiad !
        • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 11:55
          Alfedko,zazdroszcze! U nas jeszcze trwamy w skwarze, ktory odbiera
          chec do aktywnego zycia. Mimo to wczoraj uamazylam nalesniczki z
          serem, podziele sie z Franusiem, bo mzonek zjadl jeden nalesnik z
          grzecznoscismile ja moglabym bez koncasmile NO, z miesem to by moze zjadl
          wiecej, ale nie mam miesa. Nie chce chodzic do sklepu, dzisiaj beda
          ziemniaczki z kefirem, jajakami i salata, bo to wszystko mam w domu!
          Tematy same przyjda smile
          • josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 23.07.10, 22:22
            U mnie w tej chwili 22 stopnie i godzina też 22. W domu, w zależności od
            poziomu, 22 do 26 (poddasze). Na okna dachowe (a mam ich 6!) naklejono mi w tym
            roku folię odbijającą ciepło. Uważam, że sprawdza się bardzo dobrze - szyba jest
            lekko ciepła w pełnym słońcu. W przyszłym roku chyba zdecyduję się nakleić ją na
            inne okna. Informacja jest tutaj: www.przyciemnianieszyb.pl/, ale ja
            wolałam wziąć fachowca z okolicy.
            Chyba nadciągają chmury. Już mam naprawdę dosyć codziennego podlewania ogrodu
            (na 3 węże i 6 rąk). W nagrodę mamy np. takie kwiaty:
            http://i27.tinypic.com/2yy2oa9.jpg
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 08:38
      Witam balkonowo, na razie przyjemnie tylko deszczu nie widać!
      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 10:51
        dzien dobrysmileu nas leje od dwoch dni-przyda sie troche ochlodysmilemilegosmile
        • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 24.07.10, 13:23
          Poutrze przylatuje po trzech tygodniach pobytu u exa synek , Młoda na początku
          sierpnia na cały miesiącsmile
          Jest dobrzesmile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 25.07.10, 08:30
      Witam balkonowo, wreszcie chłodno, chociaz w mieszkaniu cieplej niz
      na dworze sad
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 25.07.10, 09:33

        "Dziecko" spakowane, zapakowane pojechało. Pogoda piękna tylko wiatr
        ogromny, wyje sztormowa. Szkoda, że morze tak daleko. Możnaby fale
        liczyć - to bardzo koi napięcia smile)
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 09:06
      Witam balkonowo i deszczowo smile
      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 10:04
        witam sloneczniesmile
        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 12:27

          Ktoś ponoć widział grzyby "przydrożne". Po obiedzie jedziemy na
          Puszczy skraj.
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 21:20
            Niestety przed poludniem wtrzucilo mnie z kompa, server nie chcial
            polknac mojego wpisu.aaaa awiec jak z tymi grzyami? Nie wyschly ?
            • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 21:28

              Niestety, ani jednego stojącego z grzybami, były jagody tylko.
              Ale dzień bardzo miły, byłam w ciuchbudzie, ladne szmtki kupiłam. W
              poniedziałki nowa dostawa i rzeczywiście duzo nowych ubrań. Potem
              poszliśmy na lody, to znaczy ja zabrałam Wodnika na lody bo miał zły
              humor przez te ciuchy smile)--/a nawet nie wszedł ze mną/.
              • czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 26.07.10, 22:06
                U mnie pomimo deszczowej pogody dzien byl przyjemny,mialam bardzo
                mile rodzinne spotkaniesmile)
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 08:10
      Witam deszczowo i domowo smile
      • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 14:38

        • josarna Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 18:04
          No i doczekaliśmy się deszczu! U nas leje jak z cebra. Jagody (u nas to
          borówki) chyba są jeszcze w lasach, ale jak zbierać w takim deszczu?
          Przynajmniej nie trzeba podlewać ogrodu. Na szczęście z wizytą w Z. zdążyłyśmy
          przed ulewą.
          • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 18:31
            Szkoda, że nas tam nie było i żal, że nie była na zlocie forumowym,
            czerwcowym ...
            Na borówki za daleko, nasze nie pachną tak pięknie jak podgórskie smile)
            • czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 20:44
              Alfredko,polskie lesne borowki sa smaczne i pachnace,obojetne z
              jakich okolic,zjadlabym z checia pierogi z czarnymi borowkami,moge
              tylko pomarzycsad
              • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 21:03

                Moge Ci przesłać jagód dzban przez pana kierowce z Evatransu. Bedą
                świeże, tylko lekko schlodzone, chcesz ??
                • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 21:42
                  Leje, moi kochani, jak z cebra! Ale dzieki temu las odzywa i moze
                  jeszcze pokażą sie grzyby? Marzac o jagodach kupilam dzisiaj placek
                  z borowkami czyli czarnymi jagodami i zniknal bardzo szybko smile
                  • czubatek Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 22:06
                    Mila Alfredko,dziekuje za tak wspaniala propozycje,z poczatkiem
                    wrzesnia mam ochote odwiedzic na pare godzin Szczecin,moze zrob pare
                    pierozkow i wrzuc do zamrazarki a potem bedziemy ze smakiem
                    spozywac,placek z jagodami tez moze byc,co mam przywiesc do tego?smile
                    • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 27.07.10, 22:28

                      Jagodowy placek, jagodowe pierożki, co za pyszności.
                      Poproszę Wodnika by zrobił i rozwałkował ciasto /ja nie mogę sad / i
                      pierożki będą czekały.
                      Mammajko, a ciasta drożdżowego z jagodami, to się chba nie da
                      zamrozić ??
                      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:50
                        Drozdzowe z owocami spokojnie mozna mrozicsmile
                        Aaale mi zapachnialo jagodamismileTu w lesie nie ma a w sklepie tylko te hodowlaneuncertain
                        W zeszlym roku w PL w malym wiejskim sklepiku kupilam caly kosz takich
                        prawdziwych lesnych.Ale byla ucztasmile
                        Narobiliscie mi ochoty na pierogi z jagodamismileTrudno-beda ze sklepowymibig_grin
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:36
      Nadal chłodno i przyjemnie smile
      • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 09:51
        U nas rowniez-ale slonce swiecismile
        • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:02
          Miły chłodeksmile
          Ja dreptam zadowolona koło synka ... ale fajnie że Go mam ponowniesmile
          Synek mimo wakacji trochę pracuje , roznosi gazety , bardzo lubismile

          Młoda ma tygodniowe seminarium z filozofii , Wittgenstein , a na drugą
          nózkę pracuje używając języka polskiego w DE i ma za to dobrą kasę ale widzę że
          jest zmęczona.
          Przyleci już niebawem i musi odpocząć bo ile można tak rąbać.
          Ja do połowy sierpnia latam na taśmie ale potem koniec , robię tylko
          swoją działkę a we wrześniu dwa tygodnie urlopu a potem też zwalniam obroty...
          K.
          • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:53

            Już czas Kranie byś odpoczęła, bo cóż dzieciom po bardzo zmęczonej
            Mamie.Młoda jeszcze jesteś ale zachowaj trochę sił na późniejsze
            lata.
            Pogodę mamy piękną, wyjeżdżamy za miasto, w stronę morza ale nie nad
            morze. Mamy swoje miejsca w Puszczy, świetne na spacery.
          • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 28.07.10, 10:57
            Witam pochmurnie, rozmarzacie sie jagodami i robicie apetyt smile
            Mysle, ze kazde ciasto mozna zamrozic, tylko w dobrym opakowaniu.
            Dobrze, kiedy mlodzi pracuja w czsie wakacji, tez swoich wysylalam,
            potem sami jezdzili "na saksy". Mam prace do wykonania przed
            poludniem, wiec z zalem odchodze smile
    • omeri Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 08:58
      Witam porannie, tym razem nie na balkonie!
      • mammaja Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 10:18
        Ten tytul dzisiejek juz jest nieaktualny smile Znowu czekamy na
        slonce! Milego dnia .
        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 10:47

          Dobrnijmy do setki i zmienimy. U nas wieczorem pokropiło i znów
          słonko ale wiatr ogromny i niestety ogałaca lipę a najbardziej
          wierzbę.
          pytanie nader prozaiczne: czy pierogi zamraża suię po ugotowaniu czy
          przed ?
          • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 11:22
            dzien dobrysmile
            Co do pierogow-sa dwie szkoly-jedni mroza surowe drudzy ugotowane.Ja wole opcje
            druga-ugotowane ukladam na tackach do zamrozenia i przesypuje pozniej do
            woreczkow.Po wyjeciu z zamrazalnika wystarczy odgrzac na parzesmile
            Ale pierogi z owocami lepiej mrozic surowe-wtedy zamrozone wrzucac na wrzateksmile
            • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:03
              Przestańcie z tymi pierogamitongue_outP ja nie mam czasu iść do polskiego sklepu w celu
              nabycia pieroga...
              U nas leje , Junior niebawem idzie roznosić gazety a ja na piątą do pracy...
              mamy jesden parasoltongue_outPP
              • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:41

                -Nie przestanę smile) Fettinko dziękuję bardzo. jeszcze mi napisz, co
                zrobić z pozostalymi jagodami , mam okolo litra ..
                cmok cmok
                • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 12:48
                  Jagody z cukrem i śmietaną , mmmm...
                  A może bułeczki drożdżowe , mmmm razy dwasmile
                  • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:09

                    https://i31.tinypic.com/1z5tg8o.jpg
                    Już i tak Wodnik sie napracował ,jako że ręka boli ,więc tylko
                    prawie artystycznie je ściskałam na brzegach. Razem 55 sztuk. Za
                    duże są ale mam nadzieję, że nie urażą Waszego poczucia "smaku" -
                    więc wklejam.
                    • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:18
                      Oo jakie ladne falbankismileMnie takie nie wychodza niestety..
                      Tu jagodzianki
                      mojewypieki.blox.pl/2009/06/Jagodzianki.html
                      robilam-pysznesmile
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,97140480,97221209.html
                      • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:39
                        Młoda dziś dostała pensjęsmile))
                        Nieźle.
                        Pracuje kompletnie w innej działce niż Jej studia , generalnie marketing i
                        komputery i chyba dobrze idzie a kasa jaką dostała sympatycznasmile
                        Nawet bardzo.
                        Mam nadzieję że jednak nie pójdzie w komercję po studiach tylko zostanie
                        naukowcem ...
                        Okazuje się że lingwiści , indogermaniści , filozowie z master są chętnie
                        widziani na niemieckim rynku w HR , PR , reklamie , jako przedstawiciele dużych
                        korporacji...
                        Nie bardzo to rozumiem bo Młoda piąty rok uczy się rzadkich jezyków , nikomu
                        niepotrzebnych teorii lingwistycznych plus czyta jakieś opasłe i zakurzone
                        dzieła filozoficzne a tu nagle okazuje sie że jest całkiem przydatna w
                        dzisiejszym szybkim i nerwowym świeciesmile


                        Fakt że Ona jak chodzi o kompa ma łeb jak sklep i zna nie tylko z zewnątrz ale i
                        węwnątrz ale jest raczej wyjątkiem wsrod kolegówsmile



                        • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 14:04

                          Gratulacje dla Młodej !!! i nie o pieniądze tu chodzi /też ważne/
                          ale o jej pracowitość i zdolności odpowiednio wykorzystane .
                          Cieszmy się z naszych dzieci...
                  • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:12
                    Oo drozdzowki z jagodami mmm,ryz z jagodami,koktajlsmileAlbo jagody w soku
                    wlasnym-do sloika,zasypac cukrem i pasteryzowac-swietna metoda to pasteryzowanie
                    w piekarniku-wlasnie z truskawkami tak robilam.
                    www.beawkuchni.com/2010/06/przetwory-truskawkowe-i-slow-kilka-o-pasteryzacji.html
                    • alfredka1 Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 29.07.10, 13:56

                      Zapasteryzuję a trochę zjemy ze śmietaną. Dzięki za przepisy.
                      Drożdżowe upiecze Wędrowiec po powrocie z wojaży.
    • fettinia Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 30.07.10, 10:42
      Omeri zniknela na lykend i nie ma kto powitac towarzystwasmileDzien dobry-milego dniasmile
      • jan.kran Re: Usychający kwiat lipy, czekanie na deszcz 30.07.10, 10:48
        Witam Kolektywsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja