Sierpień.

31.08.10, 00:34
www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0&feature=related
Dla mnie do końca życia sierpień będzie najpiękniejszym miesiącem.
Nie wiem co moi norwescy sąsiedzi sobie myślą jak o późnej godzinie odtwarzam
[i][Mury/i] na caly regulator.
Ja jestem osobą prostą i się cieszę że mój ukochany Kraj jest czlonkiem NATO
i Unii , że dzieci moich przyjaciół mogą sobie studiowac gdzie chcą i jak chcą
, że Polacy należą do Europy a nie do Azji , że mamy demokratycznie wybranego
Prezydenta , że moge sobie klikać swobodnie z Norwegii i używać netu czego
nie może robić wielu obywateli świata.
Mogę sobie o dowolnej porze dnia i nocy zadzwonić do kraju a nie oczekiwać
godzinami na połączenie , najlepiej nad ranem.
nikt nie otwiera i nie cenzuruje mojej korespondecji i nie muszę sie ukrywać
czytając samizdaty w tramwaju.

Polacy majaą krótką pamięc ale to może i lepiej ...
Po prostu korzystają z dobrotytu wolności i demokracji ot tak...
Tak szybko to co jeszcze niedawno było niemożliwe teraz jest oczywiste.
Myslę dziś o moich znajomych którzy dla wolnej Polski zrobili i przecierpieli
bardzo wiele i uważam że to nie poszło na marne choć z tak krótkiej
perspektwy trudno to co się zdarzyło tak niedawno trudno ocenić obiektywnie.
Nigdy , w najśmielszych marzeniach nie sądziłam że dożyję Polski wolnej
, niezależnej i niepodległej.
Te ponad dwadzieścia lat życia w systemie totalitarnym a potem siedem lat
szlabanu na przyjazd do Oj tak mi dało w dupę że nadal nie wierzę że Polska
jest wolnym krajem.



    • jan.kran Re: Sierpień. 31.08.10, 00:48
      Dodam komentarz Młodejsmile
      Poddałam Jej cenzurze powyższy post bo uznałam go za nieco bełkotliwy i egzaltowany.
      Na co Młoda mi powiedziała:
      -Ok , wyślij . Ja idę korzystać z wolnego internetu w celu oglądania mojej
      ulubionej serii
      A jak komuś się w Polsce nie podoba to sponsoruję bilet do Szanghaj albo na Kubę.
      Najserdeczniejsza przyjaciółka Młodej pochodzi z Szanghaj wylądowała w Norwegii
      w wieku lat sześciu i jest bardziej norweska niż chińska ale regularnie odwiedza
      swoja szanghajską rodzinę.
      Ciekawe historie opowiada na temat demokracji i wolności a jak chodzi o net to
      Chiny są totalną porażką.
      Kolejna znajoma Młodej , Norweżka , wróciła po kilkumiesięcznym pobycie na
      Kubie i jeszcze dochodzi do siebie po tym co tam zobaczyła.
      Tak że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
      • mammaja Re: Sierpień. 31.08.10, 11:40
        Kranie, naleze do tych, ktorzy pamietaja bardzo dobrze wszystkie
        upokorzenia zwiazane z tamtym systemem. Bo od dolegliwosci
        gospodarczych najbardziej dokuczliwe byl wlasnie brak wolnosci.We
        wszystkim. Niestety mam swiadomosc, ze zycia nie da sie przezyc
        drugi raz i musi tak zostac. Z drugiej strony okres powstawania
        Solidarnosci i atmosfera tych paru lat pozostana wspomnieniem
        nieporuwnywalnym. I tego mlodym niestety nie da sie przekazac - jak
        piekne byly stosunki miedzyludzkie w tym czasie. Serce boli
        ogladajac wczorajsze relacje ze stoczni!
        • jan.kran Re: Sierpień. 31.08.10, 12:20
          Ja swoim dzieciom przekazałam ideały Sierpnia tak jak mój Tato przekazał mi
          swoje ideały.
          I sądzę że wielu moich rówiesników robi podobnie.
          Mnie taka mała szmata jak jarek nie zmoże.
          Dla mnie istnieje parę prostych prawd: patriotyzm , uczciwość ,
          ekologia , solidarność.
          Nie mówię tylko o Polsce.

          To czego Polsce brakuje a co ja widzę z oddali to perspektywa.
          Kilkadziesiąt lat Azji zniszczyło europejskość Polaków.
          Poza tym Polakom do dziś się wydaje że można pracować jak za socjalizmu a mieć
          profity jak w kapitaliźmie.
          No way. Kapitalizm to kasa i nic nie ma za darmo natomiast trzeba zrozumieć
          że żeby mieć profit socjalny to coś trzeba włożyć.
          Lista osób ktore żadają nic nie wkładając w PL jest długa.
          Nie podnosić VAT , podatków też NIE za to szeroką ręką łożyć na
          nierentowalne stocznie pegieery i etcetery TAK ...
          Skąd na to wziąść pieniądze ?
          To nie jest tak że 30 lat temu Anioł zstąpił na ziemię , polską ziemię i rzucił
          kasę...
          Anioł dał Polsce wolność i demokrację natomiast jak chodzi o ekonomię to trzeba
          się samemu skupić i wypracować.

          • brezly Re: Sierpień. 31.08.10, 18:49
            Chodzi to za mna od paru dni.
            Na dwudziesta rocznice "S".

            www.youtube.com/watch?v=c7MEoJtWqcQ
            • alfredka1 Re: Sierpień. 31.08.10, 20:07

              Brezly - dziękuję, wzruszyłam się ...
              Ula, jesteśmy wolnym Krajem i nie Azja winna, że jest tak jak jest.

              Tak, smutny dzisiaj dzień ... ale przynajmniej możemy sobie powiedzieć, że
              przeżyliśmy coś pięknego. Jedyny w naszej historii zryw bez krwi przelewu-.A
              stan wojenny to też w większości wspaniała Jednośc ludzi.
              Widocznie wyczerpaliśmy wszystkie swoje możliwości tej Jedności i Zgody.-

              • brezly Re: Sierpień. 31.08.10, 21:05
                Mysle ze to pewien naturalny proces. Zwycieskie rewolucje powoduja walke wsrod
                zwyciezcow.
                A polska cywilizacja nie za dobrze sie czuje w zmudnej codziennosci.
                Senior moj zwykl jest cytowac w takiej sytuacji Norwida. Ze mianowicie:

                „Polacy w chwilach wielkich wielcy są, w potocznych służbach zaniedbani"

                Druga sprawa, to moje wrazenie, ze wyraznie dosc widac dwie wielkie grupy w
                jednym spoleczenstwie. Roznie zorientowane wobec tego co mozna nazwac
                "modernizacja" czy "postepem".

                Dodac do tego czynnik trzeci, bardzo zly stan psychiczny wielu ludzi,
                nieumiejetnosc radzenia sobie z emocjami i mamy nasze postsarmackie co mamy smile

                Damy rady, ale musi to pojsc po kretej drodze.

                • jan.kran Re: Sierpień. 31.08.10, 23:31
                  ***Damy rady, ale musi to pojsc po kretej drodze.

                  Tak jest. Podpisuję się pod Brezlym.
                  Ja Alfredko różnię się z Tobą ładnie jak to kultywujemy na tym forumsmile
                  Dla mnie ten dzień jest nie jest smutny i nigdy nie będzie cokolwiek się stanie
                  czy stało.

                  Myślę że w dwudziestoleciu międzywojennym po 123 latach niewoli też były tarcia
                  i problemy podobnie jak dziś.
                  Wojna przerwała proces demokratyzacji Polski , potem przyszli Ruskie których
                  nikt nie prosił , a teraz mamy wolną Polskę od czwartego czerwca roku
                  pamiętnego.

                  I to się liczy a nie jakieś małe zawistne ludziki które chcą wygrać na rocznicy
                  swoją kartę polityczną...


                  • alfredka1 Re: Sierpień. 01.09.10, 11:33

                    --Odpowiedziałam i niestety wcięło sad to teraz króciutko.
                    Ula mu się nawet nie różnimy tylkopatrzymy z różnych stron.
                    Piszesz o okresie międzywojennym. Były tarcia i nie tylko. Działy się rzeczy
                    bardzo brzydkie. Z jednej strony , pożal się Boże, socjalisci, z drugiej
                    faszyści. I część prasy katolickiej, paskudnej, nie odbiegającej od
                    dzisiejszej rydzykowej.
                    Pamiętam mojego kuzyna, studenta Uniwersyety Wileńskiego, pobitego za to, że
                    usiadł na wykładzie przy swoim przyjacielu Żydzie. I niczego nas to nie
                    nauczyło ! Dlaczego? a to już chyba dzieidzina psych9ologa, psychiatry czy
                    innego ,wysokiej klasy, znawcy.
                    Przeczytaj na Onecie wywiad z panią Krzywonos, warto.
                    Pozdrawiam smile
                    https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                    • brezly Re: Sierpień. 01.09.10, 11:55
                      Oczywiscie ze nikogo nic nie nauczylo.

                      Nauczyc moga tylko bardzo mocne, zbiorowe doswiadczenia, takie same dla kazdego.
                      I oby to. Spotkalem sie ze stwierdzeniem ze pokojowy przebieg rewolucji
                      Solidarnosc i praktyczny brak przemocy z jej strony w stanie wojennym to wynik
                      doswiadczen II wojny a szczegolnie Powstania Warszawskiego. Przekazany nawet tym
                      co osobiscie tych czasow nie przezyli.

                      Ale nauka jaka zostal wyciagnieta z tego to to ze nie nalezy walczyc z
                      przeciwnikiem o niebo silniejszy, a nie ze prowadzenie wojny jest zle w ogole.
                      Inaczej toczylaby sie w Polsce jakakolwiek dyskusja o moralnym aspekcie
                      wysylania wojska do Iraku i Afganistanu, a sprawa Nanghar Kel bylaby spolecznym
                      wstrzasem. Ku memu zdumieniu nie stala sie.

                      • mammaja Re: Sierpień. 01.09.10, 13:38
                        A gdzie jest teraz ?
                        www.youtube.com/watch?v=kcxEu2IVT0c&feature=related
                        • brezly Re: Sierpień. 03.09.10, 11:46
                          Rdzewieje na miedzysmile

                          www.youtube.com/watch?v=kkz2dh4PFtM
    • josarna Re: Sierpień. 01.09.10, 21:42
      Dziękuję za linki. 10 lat temu byłam kimś innym, myśli były czym innym zajęte -
      bzdurami. Słucham, wysyłam dzieciom.
      30 lat temu ja też byłam naiwna. Byłam sama z małym synkiem na Helu. Ludzie
      koczowali na stacji kolei by zdobyć bilet do domu. Niby rozumiałam, że jestem
      odcięta od świata ale nie docierało to do mnie. Rodzina szalała na drugim końcu
      Polski. W lokalnej stacji radiowej słuchałam negocjacji, pisałam sprawozdania do
      domu. W najtrudniejszym momencie przyszła wiadomość o podpisaniu porozumienia.
      Euforia i naiwna wiara, że teraz wszystko będzie cudownie i można mieć drugie
      dziecko smile!. Jak dobrze, że człowiek nie zna przyszłości! Gdybym wiedziała, że
      nawet zdobycie mleka będzie problemem mój drugi syn nie przyszedłby na świat.
      Niedawno skończył 29 lat.
      • mammaja Re: Sierpień. 01.09.10, 21:47
        Josarno, dzieci przychodza na swiat na szczescie mimo
        niesprzyjajacych okolicznosci smile Czy naprawde trudnosci w kupnie
        mleka maja sie jakkolwiek to posiadania dziecka???
        • josarna Re: Sierpień. 01.09.10, 22:49
          Jednak co innego gdy po prostu przypadkiem zachodzi się w ciążę (jak bywało np.
          w czasie wojny) i akceptuje ją, a co innego świadomie zaplanowane dziecko.
          Dzisiaj, gdy rodzą się dzieci komuś, kto nie ma środków do życia, nazywa się go
          nieodpowiedzialnym.
          W tamtym czasie byłam przerażona gdy zabrakło mleka dla mnie ciężarnej i
          4-letniego dziecka. Poprosiłam o pomoc pracowników zakładu, którzy mieli
          przydział mleka. Innego jedzenia też nie było zbyt wiele. Nie miałam rodziny na
          wsi.
    • josarna Re: Sierpień. 01.09.10, 22:37
      Ciąg dalszy moich wywodów.
      25 lat temu lody w Szwecji były dla mnie niewyobrażalnie drogie, a sklep
      wydawał się rajem! Teraz fascynuje przyroda, architektura, ale nie sklep. Wtedy
      wyjazd był wielką wyprawą, teraz na lotnisko jedzie się dłużej niż trwa lot, a
      bilet jest tańszy niż "Intercity" Kraków-Warszawa i nie trzeba żebrać o paszport.
      Wiem, że wielu ludziom nie jest łatwo. Wydaje mi się, że może 1/3 z nich nie z
      własnej winy i im należy pomóc. Bardzo liczni jednak chcą żyć jak Szwedzi, ale
      nie chcą się przemęczyć ani ryzykować. Na dodatek taki Jaruś wpaja im nienawiść
      do zamożniejszych. Jakoś nikt nie wspomina, że to ci zamożniejsi utrzymują
      szkoły dla dzieci m.in. rolników, finansują drogi, KRUS itd., itp. Pracownicy
      pomocy społecznej znają setki historii ludzi, którzy żądają eleganckich ciuchów,
      bloczki na obiad zamieniają na wódkę, a ich dzieci utrzymuje państwo (3000 zł od
      dziecka). Lepsze gospodarowanie środkami pozwoliłoby dać więcej np. rodzicom
      dzieci niepełnosprawnych.
      Pracownicy Stoczni Gdańskiej mają pretensje do Tuska że dźwigi stoją - jakby to
      była jego wina, że Polacy nie są w stanie konkurować z Koreańczykami.
      Szwed, gdy dzieci dorastają, zamienia dom na mniejszy, tańszy. Polak idzie na
      emeryturę najwcześniej na świecie (średnio) i chce żyć dostatnio sam w dużym
      domu. Wciąż bardzo wielu ludziom wydaje się, że 90% podatków rząd i posłowie
      zabierają do swoich kieszeni. Edukacji ekonomicznej w szkołach nie ma.
      Niestety rację ma nasza 80-letnia ciocia: gdyby za komuny ludzie mieli mięso
      i mieszkania to nikt nie żądałby wolności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja