popaye
06.09.10, 18:41
Urlop to dla większości piękna pogoda, słońce, plaza, piękne widoki i "luksus"
niecodzienności, najczęściej (mocno) egzotycznej!.
Tez tak próbowałem, przed laty i.... raczej nie dla mnie!
Cóż to za "szczególna" sensacja, iż na Karaibach czy Cyprze zawsze jest słońce, ponad 30°C ciepła, koralowy piasek jest szczególnie biały a morze (Ocean) ma kolor szafiru?
Te oczywistości "sprawdza" od lat i m/w 2-3 x w roku popayE´owa i.... (odnoszę takie wrażenie) iż
po urlopie jest m/w tak samo "wypoczęta" jak
przed 
Faktycznie, to (moim zdaniem) "odświeża" tylko opaleniznę z poprzedniego urlopu
i "sprawdza" swoja odporność na stress podczas lotniskowych odpraw i przelotów oraz umacnia swoja sprawność językową (angielsko/francusko/niemiecka) przy zgłaszaniu uszkodzeń klimatyzacji podczas upalnych nocy spędzanych w hotelowych pokojach.
(rzecz wcale nie nie_niezwyczajna, nawet w 4-ro czy 5-cio "gwiazdkowych" hotelach)
Ja, jeżdżę na Mazury!
Z przekonania i od dziecka, choć ani tam lazurowego nieba ani bielutkiego piasku czy szafirowego nieba nie uświadczysz (raczej), chyba, ze na reklamowych pocztówkach
lub
wyjątkowo tylko w realu
Już pisywałem o moich mazurskich doświadczeniach i nie starałem się ich szczególnie
"ozdabiać" tym czego szuka większość urlopowiczów.
Dla mnie "deszcz", mniej "cukierkowe" krajobrazy czy siermiężne realia maja swój szczególny "urok" i ciągle go sprawdzam.
Zdjęcia
pięknych czy niebywale słonecznych lub niezwykle atrakcyjnych Mazur, można znaleźć (dla "spragnionych" takich wrażeń) w innym miejscu