Spodziewany koniec lata.

17.09.10, 18:08
Poprzedni wątek się przelał , czas następną setkę otworzyć smile
    • alfredka1 Re: Spodziewany koniec lata. 17.09.10, 19:05

      W pierwszy dzień jesieni założymy nowy, piękny, wielobarwny wątek smile))
      • jol.ka1 Re: Spodziewany koniec lata. 17.09.10, 19:21
        Nie mogę się doczekać, byleby był wesoły, odstrsowujący big_grin
        • jan.kran Re: Spodziewany koniec lata. 18.09.10, 10:45
          Powoli kończy mi się dwutygodniowy urlop , nie wiem kiedy myknął ... ale odpoczęłam , naczytałam się książek róznych i prasy polskiej podrzuconej przez znajomego , zwłaszcza POLITYKA jest bdb. Obejrzałam parę filmów na DVD, byłam z Juniorem w kinie . Pogrzebaliśmy w mieszkaniu , nabyliśmy dwa bardzo wygodne meblesmile
          Młoda odleciała w zeszłym tygodniu ale pojawi się na chwilę pod koniec października a w grudniu na rok w Oslo.
          Staram się nie myśleć jak Ona logistycznie tę przeprowadzkę zorganizuje...

          Junior na początku października leci na pięć dni do Hamburga z kolega , będą mieszkać godzinę od H. u kuzyna kolegi.
          Jakoś nie może być u mnie spokojnie i w jednym miejscu...

          Lista spraw do załatwienia jest długa ... od poniedziałku praca i papiery , załatwianie.
          Na pierwszym miejscu muszę znaleźć jak najszybciej nauczyciela lub naczycielkę trąbki dla Juniora bo powinien umieć zagrać jakiś utwor muzyczny w przyszlym roku , żeby sie dostać na muzykologię na uni w Oslo.
          Nie musi się niczym specjalnym wykazać tylko znajomościa nut , maturą i posiadaniem prostym instrumentu...
          Matura w zasięgu ręki , nuty posiada . Trąbić musi jedynie sobie przypomnieć bo miał sporą przerwę...
          K.
      • jan.kran Re: Spodziewany koniec lata. 22.09.10, 15:22
        Spałam dwie godziny , nie będę się wdawać w szczegóły ale przy dźwiękach Księcia machnę gnocchi z kurkami , śmietana i dużą ilością pietruszki i pomknę na pięć godzin do fabryki ... Mam nadzieję że nie zasnę na taśmiesmile))
    • jan.kran Re: Spodziewany koniec lata. 18.09.10, 13:59
      U nas temat lotniczy jakby ciągle się przewijasmile Ale nas rozsialo rodzinnie , na szczęście po Europie.
      Brat Numer Dwa wlaśnie wylądował < z trudem > na płycie lotniska w Londynie.
      Będzie przez tydzień odprowadzał do szkoły pasierba swojego syna a mojego jedynego Bratanka bo Brat Starszy nie ma dzieci .
      Pasierb Bratanka będzie chodził do angielskiej szkoły na początek trzy godziny dziennie , to jest problem bo mama pasierba a narzeczona Bratnka oraz Bratanek pracują.
      Idę się zastanowić kim jest mój Brat Nuner Dwa dla pasierba swojego synatongue_outPP

      Dodam że dziecko lat pięć nie mówi po angielsku mimo zamieszkania od urodzenia w Londynie i posiadania mamusi anglistki i nauczającej angielskiego.
      Natomiast znakomicie mówi po polsku < słyszałam via skype > i po hiszpańsku < tatuś rodzony jest z hiszpańskojęzyczny i ma z synem sporo kontaktu >.
      Trzymam kciuki za Brata Numer Dwa i za pasierba Bratanka żeby się jakoś w tej szkole dogdali .
      Brat posiada znakomity rosyjski i niemiecki ale nie wiem czy Mu to w Londynie pomożetongue_outPP
      Kran Zatroskany
    • wedrowiec2 Re: Spodziewany koniec lata. 20.09.10, 21:59
      Jeszcze dwa dni lata.
    • dorka_1962 nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 07:54
      A może, korzystając z pomysłu mojego znajomego pierwszy dzień jesieni uczynić radosnym świętem ?
      Niech 23 września nie będzie pożegnaniem lata, ale radosnym powitaniem nowej pory roku.
      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080917/POWIAT/830980750
      • wodnik33 Re: nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 11:22
        Bardzo sympatyczne. Przypomnijmy sobie jak to przed laty chodziliśmy z dziećmi po parku, zbieralismy kolorowe liście, zasuszaliśmy albo ustawiali z wazonach.
        Pozdrawiam.
        • jan.kran Re: nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 12:18
          O tak , pamiętamsmile) I kasztany...
          Ściskam ostrożnie Alfredkę smile
          • czubatek Re: nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 15:54
            Tez pamietam te lata a teraz chodze z wnukami i podziwiamy wspolnie piekna jesien.Dziaj u nas jest upal na tarasie jest +26°smile
            • wedrowiec2 Re: nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 19:09
              Bardzo lubię spadające liście, ich szelest pod stopami w czasie leśniego spaceru. Błyszczące kasztany i żołędzie w czapeczkach.
              Dziś był własnie taki, jesienny dzień, z chłodnym porankiem i ciepłym słońcem w południe. Wrzesieńsmile
              • mammaja Re: nowe święto: Dzień Spadającego Liścia 21.09.10, 22:50
                Hej, wróciłamsmile Troszkę zmęczonam - więc przeklejam z sąsiednieo forum:
                " wrocilam po trzech dniach - ale tak intensywnych i ciekawych, ze starczylo by na tydzien.
                Mielismy wspanialego gospodarza, zamilowanego cicerone, dzieki temu zobaczylam miejsca ogronie interesujace, Caly dzionek w Wiedniu - ze wspanialym obiadkim w Schoenbrunnie -
                ech, cudny ten Wieden - Bratysława rozwija sie i też pieknieje. Okolice fantastyczne. Jeden wernisaż, jeden spektakl - premiera jednak nie w operze tylko Teatrze Narodowym, jeden koncert Garbarka w katedrze - to troche duzo jak na trzy dni! Ale relacje z bardzo ciekawych miejsc postaram sie zamieścić. Na dobranoc "wiedeński fjakier"

                https://images38.fotosik.pl/339/982a9c7c6e657243med.jpg
    • wedrowiec2 Re: Spodziewany koniec lata. 22.09.10, 21:18
      UWAGA!!! Szerszenie atakują!
      Jeden ich przedstawiciel, pewnie szukając schronienia na zimę, dostał się do domu wodnikostwa i ukąsił Wodnikasad
      Lekarz, zastrzyki, mnóstwo leków.
      Nie da się ukryć, ze nasze życie jest bardzo urozmaicone...
      • czubatek Re: Spodziewany koniec lata. 22.09.10, 21:38
        Wodnikowstwu zycze szybkiego powrotu do zdrowia a Tobie Wedrowcze zycze wiele urozmaicen, ale przyjemnychsmile
        • omeri Re: Spodziewany koniec lata. 22.09.10, 22:50
          Oj, to strasznie pechowo. Trzymam kciuki za Wodnika i Alfredkę. Coś za dużo tych urozmaiceń.
          • mammaja Re: Spodziewany koniec lata. 23.09.10, 00:12
            Moze dlatego nie zauwazyli mojego powrotu smile
      • goskaa.l Re: Spodziewany koniec lata. 23.09.10, 07:57
        Wyrazy współczucia dla Wodnika. Wiem, jakie to przykre, bo sama jestem uczulona na jad os (szerszeń to jeden z ich gatunków) i pająków.
        • goskaa.l Re: Spodziewany koniec lata. 23.09.10, 09:12
          A czy mandarynka na czole Alfredki zmniejszyła nieco rozmiary? I jak Ona sama (Fredzia) się czuje?
          • fettinia Re: Spodziewany koniec lata. 23.09.10, 09:59
            Oj oj-duzo zdrowia dla Panstwa Wodnikowstwa kiss
            Wracajcie do nas-czas na wielobarwny jesienny watek a bez Was to nie bedzie to samo..smile
            • mammaja Re: Spodziewany koniec lata. 23.09.10, 23:45
              To ktory wątek jest teraz "dyżurny" ?
              • alfredka1 Re: Spodziewany koniec lata. 24.09.10, 12:18

                Babioletni wątek, jesień już. U nas pięknie. Pozdrawiamy.
                Unikaj szerszeni !!
                • czubatek Re: Spodziewany koniec lata. 25.09.10, 12:05
                  Po kilku pieknych dniach dzisiaj jest deszczowo,chlodno,weekend zapowiada sie nie ciekawiesmile
                  • wodnik33 Re: Spodziewany koniec lata. 28.09.10, 11:17
                    Dobrze dzisiaj się spało... obudził mnie głos domofonu. Już nabrałem tchu by ostro zareagować na budzenie o świcie i okazało się, że to był człowiek z ofertą kupna ziemniaków na zimę. Była godzina 8.55 !!! cienmno, dżdżysto. To naprawde ostatno oddech odchodzacych dobrych dni.
                    Jeżeli nie przestanie padać, to już nie pojedziemy po grzyby.
                    Może jeszcze pospię.
                    • czubatek Re: Spodziewany koniec lata. 29.09.10, 15:37
                      Witam po poludniowo wszystkich spiochow,dzisiaj sloneczko mnie obudzilo i wzielam sie za porzadkowanie w szafach,zimowe rzeczy sa juz w pogotowiu a letnie ciuszki odlozylam i czekaja na wiosnesmile
                      • alfredka1 Re: Spodziewany koniec lata. 29.09.10, 16:01

                        Też wzięłam się za rozdzielanie ubrań. Niektóre się buntowały - , chciały zostać w przytulnej szafie a nie leżeć na pawlaczu. Obiecałam "im", że w przyszłym roku wyciągnę je już 1 marca i znów będziemy razem.
                        Ciekawe, że jesiennozimowe ubrania warczą, pokazują jakie to juz są wytarte, niemodne. Chyba nie lubią mrozów i wiatrów z zadymką sad( biedne sa !!!
                        • mammaja Re: Spodziewany koniec lata. 29.09.10, 17:04
                          Moze warto te jesienne ubranka wyprowadzic chociaz raz na letni spacer ? Przemysl to Alfredko smile Pogoda obrzydliwa, czuje ja niestety w kosciach. Brrrrr.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja