Babiego lata nić ..

23.09.10, 11:46

To nie ja wymyśliłam ,to Pan Poeta.
Pozdrawiamy jesiennie, pogodnie smile)
    • czubatek Re: Babiego lata nić .. 23.09.10, 12:03
      Alfredko,ogromnie ciesze sie,ze dalas znac o Sobie,witam wszystkich w piekny, sloneczny pierwszy dzien jesienismile
      • omeri Re: Babiego lata nić .. 23.09.10, 13:33
        Też się wielce cieszę czytając ponownie Alfredkę. Jak tam Wodnik?
        • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 23.09.10, 14:27
          O jak dobrze Cię widzieć!!! Pozdrowienia dla Wodnikasmile)))
          • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 23.09.10, 14:41

            -Wodnik dziekuje, antybiotyczy, kompresuje .... pełen radosci, że go szerszeń tak łagodnie potraktował.-
            https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 24.09.10, 19:06
        Pozdrowienia dla zdrowiejącego Wodnikostwasmile

        Dziś miałam pierwsze trzy godziny kursu. Norweski zawodowy , projekt gminy Oslo.
        Na początek sto osób zostało wybranych do testu językowego , pisałam o tym. Potem będzie sto następnych , potem sto itd.
        Ogólnie projekt jest duży i obejmie kilkaset osób. Celem jest nauczenie cudzoziemców pracujących w Domach Swawolnej Starości języka fachowego , niektórzy potrzebują pomocy w norweskim , niektórzy w języku fachowym.
        Po kursie zostały stworzone grupy w zależności od wyników egzaminu.
        Ja trafiłam do grupy 11 osób ktore zdały najlepiej lepiej egzamin spośród stu osób.

        Przywlokłam się zaspana w strumieniach deszczu na kurs i wpadłam na mojego egzaminatora na teście ustnym < pisemny też był >.
        Popatrzył na mnie i powiedział :
        - Witaj smile
        A potem poinformował mnie kto zdał najlepiej egzamin ustny i pisemny spośród tej setki.
        Zgadnijciesmile))
        Kran
        • omeri Re: Babiego lata nić ..do J. Krana 25.09.10, 08:42
          Moje gratulacje!!!
          • jan.kran Re: Babiego lata nić ..do J. Krana 25.09.10, 09:32
            Dziękujęsmile)
    • wedrowiec2 Przyszła jesień:) 23.09.10, 20:32
      Raz staruszek, spacerując w lesie,
      Ujrzał listek przywiędły i blady
      I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
      Jesień idzie, nie ma na to rady!
      I podreptał do chaty po dróżce,
      I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
      Swojej żonie, tak samo staruszce:
      - Jesień idzie, nie ma rady na to!
      A staruszka zmartwiła się szczerze,
      Zamachnęła rękami obiema:
      - Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
      Jesień idzie, rady na to nie ma!
      Może zrobić się chłodno już jutro
      Lub pojutrze, a może za tydzień
      Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
      Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
      A był sierpień. Pogoda prześliczna.
      Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
      Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
      O mającej nastąpić jesieni.
      Ale cóż, oni żyli najdłużej.
      Mieli swoje staruszkowie zasady
      I wiedzieli, że prędzej czy później
      Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady
      /A.Waligórski/
      • mammaja Re: Przyszła jesień:) 23.09.10, 23:44
        Lubie te stara pioseneczke, spiewana kiedys przy ogniskach.....
      • czubatek Re: Przyszła jesień:) 24.09.10, 11:52
        Wedrowcze,dzieki,pieknie przedstawilas przyjscie jesieni.Kazda pora roku ma swoj urok a szczegolnie jesien jest sliczna w swoich zlocistych barwachsmile
        • mammaja Re: Przyszła jesień:) 24.09.10, 16:05
          Wystarczy wyjechac na cztery dni i juz takie biedy spadaja na przyjaciol! Szerszeni boje sie i unikam. Ktoregos roku po powrocie z wakacji zastalismy gniazdo na poddaszu. Trzeba bylo zaprzyjaznionego pszczelarza prosic o likwidacje. Wodnikowi szybkiego wydobrzenia zyczęsmile
    • fettinia Re: Babiego lata nić .. 24.09.10, 09:22
      O Alfredko jak sie ciesze,ze sie odezwalassmile
      Sciskam Was oboje mocno acz delikatniesmile
      U nas dzisiaj prawdziwie jesiennie ze snujacymi sie mglamismile
      • dwa-filary Re: Babiego lata nić .. 24.09.10, 20:35
        Wczoraj "Złota Pani" przywitała nas słoneczkiem i wszystkimi barwami jesieni. Dziś jeszcze cieplej, niebo lazurowe, bez jednej chmurki. Babie lato już się pokazało, dwa razy dziś nici babiego lata spadły na mój nos. Jest cudowna "Polska złota jesień", oby tak dalej smile
        • mammaja Re: Babiego lata nić .. 24.09.10, 21:08
          Kranie, dobijasz mnie swoimi talentami jezykowymi ! Rownoczesnie jestem dumna z Ciebie, Naszego Krana!!!!! To jest to smile Gratuluje !
          Wyszla druga tura urodzinowych gostków mojego małzonka, ponieważ to mloda część rodziny pomysl z racuchami okazał sie doskonały. Jeszcze starczylo na wynos. Teraz trochę odpocznę....
          • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 24.09.10, 21:27
            Kranie, gratuluję, tym bardziej, że jestem tumanem językowym i przyswojenie każdego nowego słówka, frazy czy zawiłości gramatycznej kosztowało mnie sporo wysiłku.
            Mammaju, czekam na dalsze wrażenia z odwiedzin u południowych sąsiadów.
            • czubatek Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 12:00
              Ja rowniez gratuluje Kranie,dla mnie jezyki obce nie przychodza z latwoscia tak jak Wedrowcowi,chyba to rodzinnesmile
              • mammaja Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 12:11
                Wedrowcze, załozylam wateczek podrózny - zapraszam do odwiedzin, bo przecież nie ma sensu wklejac dwa razy tego samego, a inwencji na podwojne opowieści to mi nie starczy smile
                forum.gazeta.pl/forum/w,12248,116857615,116857615,Czego_nie_wiedzialam_.html
                • omeri Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 14:11
                  Witam słonecznie. Krasnoludka szaleje, dywany wytrzepane i już w pralni smile
                  • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 14:56

                    Mammajko, świetny pomysł z naszymi "fotoreportażami"
                    wróciliśmy z zakupów, zjedliśmy miniobiad i jedziemy po grzyby.
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 22:54
      Jesienne morze

      http://i55.tinypic.com/2md4478.jpg
      • mammaja Re: Babiego lata nić .. 25.09.10, 23:03
        Piękne.....
        • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 26.09.10, 10:07
          Wijcie porannie , jesienne morze jest pięknesmile
      • fettinia Re: Babiego lata nić .. 26.09.10, 10:38
        Przepiekne zdjecie!!
        Ty wiesz Wedrowcze jak mnie od rana w dobry humor wprawickiss
        • omeri Re: Babiego lata nić .. 26.09.10, 11:16
          Morze piękne. Witam niedzielnie, od jutra pobudka 6.15 sad
          • mammaja Re: Babiego lata nić .. 26.09.10, 13:14
            To za wczsnie, Omeri smile Wprawdzie mnie dzisiaj Kocik obudzil o 6. ale udalo sie jeszcze pospac poczytawszy. Teraz piekne slonce, za oknem!
    • fettinia Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 10:03
      Witam sloneczniesmilePobudka o 6 niestety byla jak zwyklesmile
      Milego dniasmile
      • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 13:27

        Że też nie można dzieci wysłać szybciutko na studia .. smile)
        • goskaa.l Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 14:02
          Wczoraj było nadspodziewanie ładnie, nawet pływałam w koszulce bez rękawów. Dziś co prawda szaro, ale nadal ciepło i nie pada. Szansa na prace ogrodowe jest.
        • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 14:03
          U mie pobudka cztery razy w tygodniu o siódmej. [b][Dziecko/b] ma za chwilę 21 lat i liczę na to że za rok pójdzie na studia...
          Moje dzieci dostarczają mi bezustannie atrakcji.
          Junior dwa dni temu pojawił się z najnowszym iphone 4. Trochę się zdziwiłam , okazało się że wraz z kolegą znaleźli powyższy na ulicy w centrum Oslo.
          Po ponad pół godziny szukania via net i FB namierzył właścielkę , posiadającą generalnie angielski bo pochodzi z Utah ale mieszka w Oslo.
          Junior angielski zna więc sie dogadali...
          Przyjechała odebrać zgubę i dała Juniorowi i koledze kasę jako znaleźne a pozatym była zachwycona że młodzież taka uczciwa...

          Natomiast moja córka dwa dni temu usiłując napelnić benzyną zapalarkę do gazu stanęła w płomieniach . Na szczęście zachowała zimną krew i pamiętała moje wskazówki jak należy postępowac w razie pożaru.
          Skończyło się na szczęście na oparzeniach prawej ręki....
          • omeri Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 15:31
            Witam tradycyjnie miedzy pracami wink
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 27.09.10, 21:17
      Herbata i rozważania nad istotą lodu, zainspirowane pytaniem zadanym na jednym z sąsiednich forów.
      • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 28.09.10, 09:12
        Lekko się rozchorowałam i dziś mam wolne z powodu choroby a jutro wolne bo tak mi wypada z grafiku.
        Mam wiele znakomitych filmów mna DVD plus muszę pogonić Juniora do robót szkolnych tak że pasujesmile
        Młoda pracuje i studiuje , ręka lepiej.
        Dziś wydrukowano Jej kolejny list w TAZ , jeszcze nie czytałam ale moze powinna sie tam zgłosić do roboty w przyszłoścismile))

        pl.wikipedia.org/wiki/Die_tageszeitung


        • omeri Re: Babiego lata nić .. 28.09.10, 09:29
          Gratuluję Młodej i Tobie jkranie. Młodą widzę w przyszłosci raczej w Die Zeit smile
          • omeri Re: Babiego lata nić .. 28.09.10, 09:37
            Witam wtorkowo, lekko pochmurnie.
            • fettinia Re: Babiego lata nić .. 28.09.10, 09:41
              Witam lekko wietrzniesmile
          • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 28.09.10, 10:00
            Omeri , TAZ jest trochę za bardzo na lewo dla Młodej poza tym płacą kiepsko ale od czegoś trzeba zacząć.
            Na razie córka ma pracę w innej działce , dobrze zarabia ale Jej nosem wychodzi , informatyka i korporacja , używa polskiego i wszyscy są zachwyceni Jej polskim ale Ona mniej bo chce być naukowcem a nie wchodzić w korporacje i etcetery...
            Na razie za kilka miesięcy pojawi sie w Oslo , zrobi master na LMU i chyba doktorat gdzieś.
            Staram się nie zgłębiać Jej planów bo mam na tapecie syna z perspektywą studiów w Oslo...
            Moje dzieci na szczęście nie sa wymagające ekonomicznie , na swoje potrzeby zarobią a reszta to ja ...
            Tatuś moich dzieci ostatnio wybiera się na Reunion ale nie komentujętongue_outPPPP
            • mammaja Re: Babiego lata nić .. 01.10.10, 00:46
              Dzisiaj zcazelysmy z mlodą dzialalnosc kulinarna, w zwiazku z przewidywanym nadejsciem gosci w sobote. Teraz wlasnie zadzwonila, ze dwa rozmaite pasztety juz upieczone. Z dziczyzny. Juz mi slinka kapie na klawiature!
              • omeri Re: Babiego lata nić .. 01.10.10, 10:20
                Witam piątkowo-domowo smile
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 01.10.10, 20:52
      I zaczął się Nowy Roksmile Tym razem w innej, mimo że tej samej uczelni. Zmieniliśmy nazwę awansując do grupy lepszych, zgodnie z ministerialną nomenklaturą, uczelni.
      Od poniedziałku wytężona praca, ale tylko do połowy grudniawink Dobrze i źle. Dobrze, bo więcej czasu poświęcimy na badania, źle, bo zmniejszając ilość godzin przypadających na studenta uczelnia uniemożliwia nam pełne nauczaniesad
      • mammaja Re: Babiego lata nić .. 01.10.10, 21:23
        Wedrowcze miła, życze dużo sił w tym trudnym życiu akademickim ! Dobrze, że Akademia Sztuk Pieknych jeszcze się ostała - jestem przywiązana do tej nazwy. A juz Uniwersytet Muzyczny zgrzyta mi w uchu. Chociaż rozumiem idee, to jednak przyzwyczajenie jest podobno drugą natura.
        Moj "uniwersytet" dla seniorów i seniorit zaczyna w przyszłym tygodniu, ale dopiero we czwartek. A pracy jest co niemiara, chociaż szczęśliwie nie ma zaliczeń i egzaminów. Uroki jesieni ( tym razem życia smile)
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 02.10.10, 10:52
      Sobota zaczęła się słonecznie smile
      • mammaja Re: Babiego lata nić .. 02.10.10, 12:39
        U mnie tez smile
        • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 02.10.10, 12:43
          Raz na parę lat boli mnie głowa. Termin wypadł dziasiajsad To pewnie efekt wczorajszego, do późnego wieczora czytania trzech zaległych Gazet Wyborczych. Chyba przerzucę się na bajki, ale nie będę to bajki braci Grimmwink Dość mam koszmarków polityczno-gospodarczych.
          A może to efekt bardzo silnego wiatru? Mieszkam na północy, a atmosfera, jak w czasie halnegowink
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 03.10.10, 09:43
      Witam niedzielnie słonecznie
      • alfredka1 Tereniu Mammajko 03.10.10, 12:05

        Imieninowe, jak najserdeczniejsze życzenia przesyłamy smile))-
        https://i53.tinypic.com/351viac.jpg
        • mammaja Re: Tereniu Mammajko 04.10.10, 00:36
          A ja sie juz martwilam o Ciebie Alfredko smile Szukałam tych wlasnie zyczen... Dziekuje smile
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 04.10.10, 15:21
      Witam między pracami smile
      • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 04.10.10, 19:20
        Jestem zakręcona jak słoik twist. Moje biedne dzieci są umieszczone totalnie multi kulti a ja to już fogle...
        Młoda warczy na niemiecką demokrację i uwaza że Niemcy w Stuttgart zachowali sie jak ZOMO i chyba gdzieś pojedzie i zaprotestuje.

        Mój syn dziś poleciał na pięć dni do Hamburga , samolotem i bałam sie żeby Go Al Kaida nie porwała.
        Młoda w Monachium , podobno jedno z zagrożonych miast europejskich.

        Natomiast Junior byl na spotkaniu muzyczno - religijnym zgrupowania Oromo , od dawna mnie ta grupa etniczna fascynuje a kolega z fabryki jest Oromo a poza tym gra znakomicie muzykę high live z silnymi wpływami arabskimi.
        Moja najserdeczniejsza koleżanka w fabryce jest Berberką , mówi w wielu dialektach arabskich oprócz berberyjskiego i swietnie po francusku.
        Ja wiem co jest Ramadan , nie jem i nie piję oraz nie palę jak ONI maja Ramadan ,w ICH obecności , wiem kiedy mają ID i wiem niechcący sporo o Islamie i na razie nikt z moich kolegów mi gardła nie poderżnąl z powodu bycia niewierną oraz jakoś funkcjonujemy wspólnie.
        Ale z drugiej strony boję sie islamizacji Europy a zarazem także radykalizacji na prawo partii europejskich...
        Córka Le Pena , Geert Wilders plus poparcie zaskające dla partii skrajnie prawicowej Jimmie Åkessona w Szwecji... materiał do przemyśleń...

        Moje dzieci mają kolorowych znajomych , ja też ... ciekawe czy ONI ogarną świat i nas na nawrócą na [b][jedną wlaściwą religię/b]..
        KK też mi nie pasuje , chyba najbliższy jest mi buddyzm i protestantyzm a pewnie umrę jako niewierna...
        Kran _w_rozterkach _religijnych smile PPPP
        • popaye Re: Kran _w_rozterkach _religijnych 04.10.10, 22:00
          jan.kran napisała:
          ".... KK też mi nie pasuje , chyba najbliższy jest mi buddyzm i protestantyzm a pewnie
          umrę jako niewierna..."

          Czytam (z ciekawością) wpisy o Twoich matczyno-rodzicielskich troskach, kłopotach
          i radościach.
          Już zapomniałem jak to jest gdy dzieciak mieszkał z nami i Jej "rozterki" były jednocześnie naszymi smile

          Zawsze jednak wydawało mnie się iż w naszych stosunkach jest pewny (umowny ale i realny)
          układ: Ona - młoda i smarkata, my - dorośli i (odrobinę) b.doświadczeni.
          Zycie jest brutalne i np. w sprawach religii to (dzisiaj) nasza córka, matka 2 synów w wieku szkolnym ma "problem" : religia (w Szkole), presja rówieśników klasowych, atrakcyjny (dla dzieci) kościelny Entourage Świąt i pierwszej komunii, ale i odpowiedzialność domowej edukacji w zakresie (prostej w wydaniu nakazów archaicznego kościelnego Dekalogu)
          etyki postępowania i życiowych zachowań.

          Religii, nam dorosłym "wybrać" to chyba nie można!.
          To nie takie proste by od jutra (czy od przyszłego miesiąca) być ni stad i owad: buddysta, rzymskim katolikiem czy ... żydem albo muzułmaninem.
          Jak to ma być nie tylko Selbstverarschung (Tobie, na szczęście nie muszę tłumaczyć znaczenia)
          to do religii i przekonań przecież przynależy trochę więcej niż: " w tej to mnie się podoba to i tamto ale np.: to już odrobinę mniej!.
          Takie troski i "wątpliwości" dobre są w wieku "małoletnim", człowiek dorosły, raczej powinien wiedzieć iż takie "wybory" (na serio!) to mrzonki.
          Podobnie jak nie można być: "odrobinę" w ciąży, "umownie" dziewica czy "na żarty" łysym.

          Przekonania religijne przynależą do określonego kręgu kulturowego i historycznych doświadczeń oraz zdobyczy nacji do której przynależymy.
          Jeżeli w Twojej rodzinnej tradycji (małopolskiej czy dolnośląskiej) byli przodkowie
          buddyści, hinduiści czy mahometanie - hmmmm......
          Inaczej, pozostań (raczej) katoliczka, agnostyczka lub ateistka.
          Chyba, ze lubisz wspomniane Selbstverarschung, albo teatr (jednoosobowy) z Toba w roli głównej.

          pozdr.,-
          • wedrowiec2 Re: Kran _w_rozterkach _religijnych 04.10.10, 22:32
            Poppaju, sprawa jest trudna dla osób pochodzących z rodzin, których członkowie wyznawali różne wiary, a sąsiedzi jeszcze inne, nierzadko znacznie odbiegające od katolicyzmu.
            Inna sprawa, to buddyzm. Można rozpatrywać go w dwóch aspektach: jako wielką religię i jako syatem filozoficzny. Ta druga strona ma wiele wspólnego z katolickimi zakonami kontemplacyjnymi, w których wykorzystywane są m.in. buddystyczne techniki medytacyjne.
            Tak więc można łączyć katolicyzm (protestantyzm) z buddyzmem, równie dobrze można być ateistą czy agnostykiem buddystąsmile
            Wędrowiec medytującawink
            • jan.kran Re: Kran _w_rozterkach _religijnych 04.10.10, 23:12
              Ja jestem wychowana w religii KK i o niej wiem najwięcej natomiast ponieważ mój syn , sam , dobrowolnie fogle bez mojego wpływu został protestantem to siłą rzeczy cos wiem na ten temat.
              Z KK jestem chyba wyklęta bo na konfirmacji syna przyjęłam sakrament w dwóch postaciach ale mnie to szczerze powiedziwszy zwisa i powiewa.
              Mnie mniej chodzi o religię jako taką tylko o to że nie boję się mojego kolegi lub koleżanki z pracy którzy wyznaja Islam tylko boję sie czy Islam mi czegoś nie wysadzi w powietrze lub zmieni moje życie.
              Nie wiem czy się jasno wyrażam ale troche głupieję czytając wiadomości w różnych językach o tym że Al Kaida ma zamiar wysadzić w powietrze Wieżę Eifle , Bramę Brandenburską i Tower a zarazam w Oslo ciągle się potykam o chustę , hijhab lub burkę albo turban i nie wiem czy ONI nie mają gdzieś w zawojach swoich ubrań schowany kałasznikowa , nóź lub semtex.
              Lekko żartuję ale ten zwrot Europy , zwłaszcza północnej , w kierunku skrajnej prawicy l mnie niepokoi...
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 05.10.10, 13:32
      Witam wtorkowo-domowo i słonecznie smile
      • popaye Re: Babiego lata nić .. 05.10.10, 18:56
        pogoda i u nas - "babioletnia" smile
        Ten fakt na pewno nie pogarsza mojego humoru a do tego mam dzisiaj dodatkowe powody do uśmiechu.
        Przeczytałem w portalu GW notkę:
        lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8466443,Cugowski_zrezygnowal_z_emerytury__Mial_dostac_570.html
        Śmiać mnie się chce z doświadczeń p.Cugowskiego bo takie same wrażenia (z ZUS-owska emerytura) ma również popayE_owa.
        Jesteśmy (z p.Cugowskim) m/w w podobnym wieku i moja małżonka postanowiła (od początku tego roku) by ZUS wypłacał Jej emeryturę (za okres przepracowany w Polsce).
        Warto było! (wtedy) pracować by dzisiaj kontestować, ze roczne Jej wpływy (rentalne) nie pokrywają kosztów jednego Jej 2-tygodniowego wyjazdu urlopowego smile).
        Poczekam teraz na "wrażenia" którejś z naszych Forumowiczek objętych (już) nowym
        2-u filarowym systemem emerytalnym.
        Pewnie będziecie potrzebowały wielkich kufrów by upchać tzw. kasę comiesięcznych wypłat!.
        Dzięki Bogu już (chyba) nikt nie zada wypłat gotówkowych tylko te wielkie sumy przesyłają na bankowe konta smile).

        Z racji ładnej pogody i ( przejściowego i krótkotrwałego) małego luzu w pracy , wróciłem
        dzisiaj do domu wcześniej niż zwykle.
        Miałem tez czas (wreszcie) "przyjrzeć się" dokładniej samochodowi którym ostatnie kilka dni jeżdżę (od piątku).
        Z racji kłopotów (Toyoty) i koniecznością sprowadzenia z Japonii jakiś drobnych części do naprawy mego auta, na ten czas dostałem jako Ersatz_auto najnowsza wersje modelu Prius
        www.toyota.pl/cars/new_cars/prius/gallery.aspx
        Ciekawe w tym jest iż to czysta tzw. hybryda auto elektryczno-spalinowe, a ten model ma zwiększony zasięg (do 20-tu km) jazdy wyłącznie z napędem elektrycznym.

        To (chyba) będzie przyszłość w następnych latach powszechnej motoryzacji (inne firmy tez zaczynają wprowadzać takie modele), wiec z tego powodu rzecz warta napomknięcia.

        Hmmmm....
        dla doświadczonych automobilistów, wrażenia z jazdy - niecodzienne.
        Auto jest szybkie z możliwością wyboru aż 3-ch trybów jazdy: sportowy, normalny
        i "ekologiczny". W tym ostatnim zużycie paliwa na 100 km ok.:4-5 l !.
        Świetna "bezstopniowa" automatyczna skrzynia biegów sterowana Joystick-iem (!),
        3-y silniki: dwa elektryczne + spalinowy w .... jednym aucie! smile
        W wersji wyposażenia "full" prawie tak wygodna jak mój lexus (i za m/w polowe jego ceny).
        Dwie łyżki "dziegciu" w tych "ach i och!":
        - paskudna karoseria, ale teraz wszystkie nowe modele takie "piękne"
        - po 10-ciu do 12-tu latach trzeba wymieniać komplet baterii i spodziewane koszty tej przyjemności (szacunkowo, bo jeszcze nikt nie wymieniał po za gwarancja) ok.: 10-12 tys. €

        No to pojeżdżę ( jeszcze!) moim "starym" i mniej ekologicznym smile

        pozdr.,-
        pE
    • wodnik33 Re: Babiego lata nić .. 05.10.10, 21:24
      Popaye masz niespodziewaną okazję zapoznać się w praktyce z najnowszymi osiągnieciami motoryzacyjnymi. Napewno napędy hybrydowe mają przed sobą przyszłość. Ale jeszcze trzeba poczekać na bardziej wydajne akumulatory oraz na mocne ale pobierające mniej prądu silniki elektryczne. Wtedy staną się bardziej popularne bo i cena też musi być dostępna. Dla pojazdów hybrydowych mogą być zagrożeniem samochody z silnikami naprzykład wodorowymi. Ale to jeszcze długa droga i długo bedziemy poruszać się przy pomocy starych dobrych silników spalających węglowodry.
      • mammaja Re: Babiego lata nić .. 05.10.10, 22:51
        Witam wieczornie, po bardzo skomplikowanym dniu, wlasciwie to pokazuje sie tu tylko dla zaznaczenia, ze JESTEM smile
        • fettinia Re: Babiego lata nić .. 06.10.10, 11:50
          Witam w poludnie-zdecydowanie chlodniejsze..
          Mammajko-rozwiazania skomplikowanych jak najszybciej zyczekiss
          • omeri Re: Babiego lata nić .. 06.10.10, 18:14
            Witam padnięta po pracy
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 06.10.10, 21:43
      Nieciekawie zaczął się nowy rok akademicki. Jedną koleżankę staranował pies, druga źle znosi ciążę; obie na dłuższych zwolnieniach lekarskich. Z dnia na dzień zmniejszono o 25% liczbę grup studenckich, co dramatycznie odbiło się na godzinach dydaktycznychsad Dziś przyszła wiadomość, że uczelnia ma zwolnić 150 osóbsad Pomyśleć, że jesteśmy w pierwszej dwudziestce najlepszych uczelni w kraju i na drugim miejscu w swojej kategoriisad
      • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 06.10.10, 21:44
        ps. Martwię się tak ogólnie, bo mi zwolnienie nie grozismile
      • goskaa.l Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 07:29
        A skąd taka redukcja? Czy zmniejszają liczbę studentów, czy powiększają ilość osób w grupach?
        Ten drugi pomysł to pozorne oszczędności, których efekty najbardziej dotkną studentów.
    • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 11:26
      Wczoraj przed południem siedziałam sobie spokojnie na skypie z Młodą , jedenasta rano i nagle zaczęło wyć.
      Ja jestem przyzwyczajona do dziwnych odglosów, typu alarm samochodowy , roboty drogowe lub dźwięk cofającej sie ciężarówki więc nie zareagowałam.
      Wyło dalej , wystawiłam głowę przez okno ale szybko zrozumialam że wyje alrm przeciwpożarowy w moim domu.
      Ja raczej z powodu mojej pracy sporo stresu znoszę ale jednak opcja pożaru lekko mnie zaniepokoiła , poza tym jestem bdb przeszkolona przeciwpożarowo więc uznałam że trzeba zareagować.
      I stwierdziłam że w sytuacjach stresowych człowiek głupieje ... przynajmniej ja...
      Zostawilam Mlodą na skypie , wypadłam jak stalam do tablicy przeciwpożarowej bo wiem że jak jest alarm to trzeba na tejże sprawdzić co i jak.
      Ja jestem gorącą kobietą a poza tym mam ciepłe mieszkanie więc to jak stałam składalo się z bawelnianej sukieneczki z krotkim rękawem , z falbankami , plus clogsów , zero kurtki czy skarpetek ...
      A na zewnątrz dziesięć stopnitongue_outPPP
      Nie wzięłam ani komórki ani kluczy od mieszkania...
      Na podwórku zastalam grupę osób bo moi sąsiedzi są przytomni i jak alarm to opuszczają pomieszczenie.
      Ja mam ciekawych sąsiadów bo mieszkam w trochę specyficznym miejscu , najlepsza dzielnica Oslo ale akurat w moim bloku większość to kolory nie mówiące po norwesku lub slabo oraz inwalidzi.
      Tak sobie stanęłam w tej sukieneczce , alarm wył , sąsiedzi byli bardzo ciekawie ubrani .
      Np, kolega z Afryki miał elegancką fioletową sukienkę a część miała a to spodnie od dresu a to kocyk na ramionach...
      Zapytałam sie czy ktos ma komórkę i skośnooki kolega podał mi swoją ,zadzwoniłam gdzie trza i dostalam informację że straż pożarna już mknietongue_outPP
      Alarm wył dalej a ja sobie uświadomiłam że zostawiłam otwatego maka ze skajpem i Młoda się denerwuje więc pomknęlam do mieszkania i pobralam komórkę oraz kurtkę .

      Młoda mnie zresztą za to opieprzyła ale ponieważ nie było dymu ani płomieni to się nie balam. I nie używałam windy:o)
      Poczym pojawili się norwescy strażacy , żałuję że nie mialam aparatutongue_outP
      Mieli bardzo ładne ubranka i kaski i butle tlenowe na plecach...
      W międzyczasie na podwórku zaczęliśmy sie kolegować , wymieniać uwagi na temat pożarów i zachowania w ich czasie.
      Strażacy odkryli że sAsiadka na piątym piętrze włączyła sobie na kuchence jakieś jedzenie i poszla spać , garnek się spalił a alarm zadziałał.
      Nic nikomu się nie stało , w sumie okazalo sie że mam fajnych i kumatych sąsiadów a norweska Straż Pożarna działa jak złototongue_outPPP
      Juto kupuję gaśnicę piankową , bo woda w czasie pożaru nie jest do polecenia i mam zamiar z sąsiadami poprosić o zorganizowanie kursu przciwpożarowegotongue_outPP
      Karn Płomienny

      • 1grzech Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 12:53
        Po co wam kurs skoro można o was powiedzieć, że p.pożarowo jesteście akkyrat.
        Jako że tytuł wątku silnie jesienny to i ja dorzucę, że w moich Beskidach już żółcić sie liście zaczęły, a w domu cudownie pachnie śliwkowymi powidłami, co to je dziewczyny w kuchni produkują, żeby troche tej słonecznej jesieni i ciepłego lata w słoikach na zimę pozamykać.
        • wodnik33 Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 13:19
          Wycie zawsze jest niepokojące albo pobudzające, nie znoszę go ze względu na przeszłość.
          Zaimponowalaś mi spokojem i opanowaniem, a najbardziej sukieneczka z falbankami smile)
          najlepszy dowód, że ewentualny pożar ważniejszy był od stroju towarzyskiego.
          Dobrze, że wszyscy zachowali sie odpowiedzialnie .....
          Plusy też są - poznałaś miłych ludzi, przekonałas się o dzielności oslańskich /?/ strażaków i plus być może najważniejszy : to co się przypaliło i tak mogło nie nadawać sie do jedzenia smile
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 20:49
      Gosiu, zwiekszyli liczebność grup. Na jednego prowadzącego przypada nawet do 17 studentów, a stanowisk do pracy jest tylko 12. Zaczynam obawiać się o bezpieczeństwo ludzi, o procesie dydaktycznym wole nie myślećsad
      Janie.K. Repetitio est mater studiorum! Nawet dymiący garnek może przynić się do późniejszego uratowania czyjegoś życia czy dobytku.
      Muszę do pracy wezwać firmę by znów przeprowadziła praktyczne szkolenie na temat obsługi gaśnic. Pracuję w bardzo (za)palnej atmosferzewink
      • goskaa.l Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 21:23
        wedrowiec2 napisała:

        > Gosiu, zwiekszyli liczebność grup. Na jednego prowadzącego przypada nawet do 17
        > studentów, a stanowisk do pracy jest tylko 12. Zaczynam obawiać się o bezpieczeństwo ludzi, > o procesie dydaktycznym wole nie myślećsad
        A więc to ten najgorszy scenariusz. Rzeczywiście, nie wyobrażam sobie prowadzenia zajęć praktycznych w takich warunkach.
        • mammaja Re: Babiego lata nić .. 07.10.10, 23:21
          Piekna opowies o alarmie przypomniala mi jak przed wielu laty spotkalam w sklepiku osiedlowym kolezanke syna, ktora z usmiechem powiedziala : "a u pani w domu chyba jest UFO, bo bylam pod domem ale nikogo nie bylo, tylko takie dziwne odglosy ". Mielismy taki alarm na dym, zapach gazu i podwyzszona temperature powietrza, wiec z tego sklepiku gnalam do domu na skrzydlach - a tam wycie na cala okolice. Synek grzal sobie zupe, ale nie zgasil gau i wyszedl. na szczescie tylko garnek sie spalil, ale gdyby nie ta dziewczyna moglo byc gorzej. Rowniez od wielu spalen pieczeni uratowal mnie ten alarm - szweckej produkcji zreszta smile
          Melduje, ze jeszcze zyje, ale z trudem - mam w domu chora corke z dwoma psami, a to tylko wierzcholek gory lodowej zdarzen. Mam nadzieje, ze jakos przejdzie ....
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 08.10.10, 10:04
      Witam słonecznie i domowo
      Opony już zmienione
      • mammaja Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 00:21
        Piekna pogoda byla dzisiaj, chociaz juz zimniej. Jutro musze wniesc czesc kwiatow z tarasu do domu. Cytryna nie lubi przymrozkow smile
        • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 11:11
          Ja jak zawsze w sobotę o jedenastej zaraz będę sluchać LOS POLANDOS. Można też znaleźć te audycje < i wiele innych > w bardzo ciekawym archiwum Radia TOK FM.
          Dziś jest Irakijczyk , pięknie mówi po polskusmile

          Słucham przez słuchawki bo Junior śpi wczoraj wrócił z Hamburga.
          Słuchając radia coś zasieję i zaorzę na farmietongue_outPPP
        • warum Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 11:34
          Na szczescie nie mam "cytryny"smile ale na okolicznosc codziennego zimna obulam wczoraj swoje auto w zimowe oponki. Chyba jestem pionierka w tym gronie?
          Uwagi, ze to za wczesnie, ze w ...85 roku / tak, tak smile/ w pazdzierniuku byl taki gorac, ze chodzilo sie tylko w sweterku / a pamietam bo zaliczalam pierwsze spacery z kilkutygodniowym Orzelkiem/, ze... bede sie slimaczyc na drodze i takie tam - odbijam, bo.... wstaje rano, wracam po zachodzie -wiec raczej mi upal przez najblizsze pol roku nie grozisad(((
          Przed chwila zaliczylam dluugi spacer w sloncu z psem/ tez wczoraj wypranym juz na zimesmile/. Wrocilismy zmeczeni i nacieszeni.
          Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i mam prosbe do Forumowiczow/czki z dalekiego kraju - Chile. Jesli mozesz napisz kilka slow co pisze prasa i internet smile o tych gornikach, ktorych mam nadzieje, za kilka dni zobaczymy na powierzchni. Obserwuje od poczatku z daleka operacje uwalniania, jestem pelna podziwu dla zaangazowania sil i srodkow i wierze w powodzenie, ale niedawno przeczytalam, ze rodziny juz wystapily o odszkodowania od wlascicieli kopalni/ nie znam blizszych szczegolow/ . Dlaczego wystapily o odszkodowanie - juz teraz, a nie po zakonczeniu akcji ?
          Szczerze mowiac jak nie "przez'u"wa sie /komentuje/ biezacej polityki to zostaje mi tylko meldowac o pogodzie i garach, bo to takie zmienne i neutralnesmile reszta zbyt prywatna lub powtarzalna.
          No.... chyba, ze czyta sie o odjezdzajacych pociagach.... pol godziny przed czasemsmile widac, ze PKP stara sie... jak moze.
          lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8479954,Tylko_w_PKP__Pociag_odjechal_34_minuty_przed_czasem.html
          • omeri Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 11:46
            Witam sobotnio domowo. Powoli nadrabiam zaległości domowe, jak to w sobotę, kiedy nie pracuję, no i trzeba pzygotować przyszły tydzień!
            • czubatek Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 12:01
              Serdecznie witam w piekny sloneczny weekend,zycze milego wypoczynkusmile
              • fettinia Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 12:15
                Witam i jasmileU nas tez cieplosmileMilego dniasmile
          • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 07:05
            Trzymajmy kciuki za Chilijczyków, niesamowita akcja.
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 12:40
      Wczoraj rozpoczęłam przedzimowe oczyszczanie domuwink Wyrzuciłam kilkadziesiąt kilogramów zawodowych książek, których wiedza już dawno przestała być aktualna. Dziś będę kontynuwać czystkę, ale zajmę się zawartością szaf. Potem przyjdzie kolej na papierzyska zalegające szuflady, kartony i szafki. W ten weekend wszystkiego nie zrobię, bo po szczepieniu przeciw grypie spodziewam się corocznego bólu ręki, ale i tak jestem z siebie dumnasmile
      • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 12:47
        Gratuluję Wędrowcze , wiem co przeżywasz i przerabiasz...
      • fettinia Re: Babiego lata nić .. 09.10.10, 18:02
        Brawo WedrowczesmileCzyli jesienne Feng Shuismile
        • mammaja Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 00:39
          Pogodna sobota zmusila nas do prac ogrodowych, trzeba tez bylo pownosic kwiaty donicowe do domu, narazie stoja w jednm pokoju, powoli ropalcujemy je troche po domu, niestetuy nie ma tu nikogo, dla kogo dzwiganie ciezkich donic nie byloby polaczone z ryzykiem . Zwlaszcza ten z niedawno zoperowna przepuklina najbardziej jest wyrywny ! Jutro obiad rodzinny z szarlotka w tle smile
    • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 07:10
      Wpis Jowoja był pierwszy...
      Już od kilku lat nie ma Go z nami ...
      • warum Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 09:39
        Tak, kilkoro znanych /wirtualnie mi/ osob juz nie ma wsrod nas, wielu zamilklo dobrowolnie.
        Ja po przeczytaniu archiwalnej siebie moge tylko potwierdzic, ze gadulstwo mi nie przeszlo, ale pisze jakby mniej. Bo z sama soba to najlpiej mi sie podsumowuje luzne mysli w glowie, a w wirtualu to wolalabym "goraco podyskutowac" cokolwiek to znaczysmile
        Po prostu chcialabym, zeby nie tylko pozytywne emocje i lista obecnosci tu byla ale i wlasne spostrzezenia, spontaniczne uwagi i rozne widzenie tych samych spraw.
        A my wolimy grzecznie pomilczec niz sie sprzeczac. Na szczescie nie tworzymy jeszcze zadnej partii zgodysmile
        No to po tej otwartej samokrytyce donosze co u mnie: rano upieklam szarlotke/ to przez Mammaje!smile/, szaszlykow z grzybow nie mam jak skosztowac sad/ choc Alfredka narobila mi smaku/, dzis byc moze zobacze jak moje dziecie prowadzi auto/ niestety- moje i jedynesad/ , a potem..... zupelnie serio pozegnam sezon jesienny - przekladam rzeczy do torby zimowejsad((( Wiem, ze wiekszosc pan ma i uzywa kilku torebek / stosownie do okolicznosci/ ale ja mam w uzyciu tylko 2 codzienne/ bo malo okazyjna jestemsad /- jedna psia/ "spacerowa" / druga - pracowa/, z ktorej tylko klucze do domu i telefon wyjmuje/
        A za oknem dalej sloncesmile Milego dnia Ulubiency!
        PS
        1.Wyobrazam sobie jak ekstremalnie stresujace beda najblizsze dni dla uwiezionych chilijskich gornikow.
        2. Jestem zszokowana sytuacja na Wegrzech, po przeczytaniu,ze wyciek szlamu byl widoczny juz w czerwcu br. To katastrofa wg mnie - przez zaniedbanie ludzkie, przez brak kontroli i tzw"bezpanstwo" - chociaz huta prywatna, wiec imienna. Pytanie na ile dobro ogolu jest wazne tak samo jak dobro jednostki? Zysk czy bezpieczenstwo?
        • omeri Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 10:27
          Witam niedzielnie smile
          Miło,ze tak długo przetrwalismy. Niestety mój wkład od dłuzszego czasu ogranicza się do listy obecności wink i herbaty. To wyraz zmeczenia politycznego i wycofanie się, by móc spokojnie pracować, bo mam trochę kłopotów rodzinnych i nie lubię o tym pisać. Ale bardzo lubię wszystkich czytać, może na wiosnę będzie lepiej. Na razie rozruch akademicki i mam co robić, z czego w dzisiejszych czasach należy się cieszyć.
          • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 17:03

            Warum napisała
            "..A my wolimy grzecznie pomilczec niz sie sprzeczac. Na szczescie nie tworzymy jeszcze zadnej partii zgodysmile "
            Już sama "partia zgody" brzmi fatalnie ... kruchtą od tej nazwy niesie sad(
            A sprzeczać się można tylko czasami coś tak zaboli, że mowę odbiera. Wtedy lepiej wcisnąć się w kąt i przeczekać własne bóle, czasem urojone.
            Martwimy sie o górników i chyba z całą przyzwoitą częścią świata, czekamy na ich wyjście. Ciekawe czy dużo nas?
            Dzisiaj byliśmy nad wodą i zwiedzaliśmy stary, piękny żaglowiec. Teraz czekam aż Wędrowiec uporządkuje zdjęcia. Moje jakieś dziwne wyszły - czasami reja, kiedy indziej kabestan albo stopy przystojnych żeglarzy stojących przy trapie smile)
            • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 17:17

            • popaye Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 19:45
              dz.dobry,-

              Warum - tylko nie uciekaj i nie chowaj się znów, na długo, w Twojej lubelskiej głuszy.
              Wiem, iż na naszym, b.poprawnym i estetycznym forum trudno omawiać każde społeczne
              a szczególnie polityczne zdarzenie.

              Ja, nie jestem ani poprawny, ani aż taki "estetyk" i chętnie podyskutuje z Toba na każdy również polityczny temat.
              Co prawda, podejrzewam iż oboje mamy podobne zdanie i sympatie polityczne,
              Podobnie jak Ty pokładam, może naiwne, nadzieje na zmiany związane z dalsza "kariera"
              J.Palikota.
              To szczęście (dla nas) iż są jeszcze ludzie którzy chcą coś zmienić i Ich na to
              stać, choć mogli by korzystać z przywilejów posiadanych własnych(!) pieniędzy
              - spokojnie (i wygodnie) - żyjąc.
              Cala reszta śpiewa jak Im zagrają bo po oderwaniu od "koryta", szczególnie politycznego
              będą NIKIM o ironio w odróżnieniu od Palikota - Twojego lubelskiego sąsiada smile

              I niech mnie nikt nie próbuje rozśmieszać argumentem jakich to "wybitnych" naukowców i mędrców mamy w polskim Parlamencie - he, he.
              "Wybitny" prof.dendrolog (senior - Giertych), zarówno przed jak i po odcięciu od finansowego
              koryta przypisanego posłowi europejskiego Parlamentu, - jest, jak był nikim
              bez kasy pozwalającej Mu finansować kreacjonistyczne dyrdymały podważające
              i uznana w Świecie naukowym teorie Darwina.
              Zgadzam się z Twoim odczuciem iż (politycznie) dojechaliśmy "do nikad" i nic tego bezwładu nie ruszy, a jedyna nadzieja iż "coś" się zmieni jest w Ruchu Palikota.

              Mylisz się jednocześnie iż Ty pierwsza (z naszego forum), profilaktycznie, zmieniłaś opony
              z letnich na zimowe.
              Nauczony złym doświadczeniem roku ubiegłego, gdy pierwszy opad śniegu "zaskoczył" nas w październiku i nieoczekiwanie, przed warsztatami ustawiły się kolejki chętnych do zmiany,
              - nie chce powtórki gdy zmieniłem opony tuz przed świętami Bożego Narodzenia sad
              Teraz zrobiłem to w ostatnim tygodniu września, błyskawicznie i bez żadnych kolejek - trwało wszystko 20 minut ! (dwie godziny przedtem zadzwoniłem by dowieźli z magazynu
              i przygotowali moje zimowe kola) - już wyważone kola i dopompowane opony stały, oczekując przy podnośniku na założenie.
              Zima (już) mnie mniej "straszna", na drodze przynajmniej smile

              pozdr.,-

              pE

              ps.
              droga Omeri, dla Twoich osiągnięć w zakresie Weight Watchers - jedyny możliwy komentarz: podziw i uznanie.
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 20:36
      Omeri, gratuluję i jestem pełna podziwu. Dla mnie już pozbycie się dwóch nadmiarowych kilogramów byłoby ciężką próbą.
      Przegapiłam magiczną godzinę. A jeszcze wczoraj planowałam uwiecznie jej na zdjęciu.
      • warum Re: Babiego lata nić .. 10.10.10, 21:55
        Wedrowcze, nawet nie probuj! / zrzucac wagi, bo jeszcze zamienisz sie w cialo lotne , a studenci nie lubia jak im sie widok "rozplywa"smile/
        PS. postapilam dokladnie tak jak Popaye - i tez mialam wrazenie ,ze tym razem zmiana opon trwala "prawie "tyle co w Formule 1smile
    • 1grzech Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 09:01
      Witajcie kochani w poniedziełek.
      Jako że dzień to wyjątkowy i dobrze wspólgra z początkiem to i ja sie w dniu tym przyznaję że już o was myślę "kochani" a co za tym idzie i pisać sie odważam.
      Weekend istotnie pięknie się poskładał. Po raz kolejny odbyłem doroczną walkę ze słabościami próbując opanować swe piwnice i hcoć sobotę całą strawiłem, a efekty nie sa spektakularne to fakt wypełnienia niemal całego kontenera śmieciami i przekazania sąsiadowi pełnej taczki złomu poazwala z nadzieją patrzec na efekt autoterapii (dotąd zwykle pakowałem wszystko z powrotem do piwnicy, choć w nieco innym porządku)
      Niedziela moi drodzy była bosko wydeptana w Tatrach naszych cudownych. Okryły się już pięknymi żółcieniami i brązem, a słonko co świeciło szczodrze tyle endorfin wyzwalało, że nadchodzący tydzień z górki sie wydaje cały przeleci. Zatem melduję, sezon wciąż trwa, choć na Giewoncie tylko 4 osoby zastałem, a na Kondrackiej Kopie pusto, to sam kasprowy już niewiele ustępował Krupówkom. Dobrze, ze szybko i w miarę spokojnie można sie z niego w dól spuscić, wybraliśmy drogę przez Gąsienicową i Bociani.
      Ech miło nad dymiącą kawą przypomnieć sobie skąd ten ból w kościach sie wziął.
      • jan.kran Re: Jesienne feng shui. 11.10.10, 10:38
        Miły powyższy post na początek dnia, witajciesmile
        Róbmy wspólnie jesiennne fen shui po polsku odgruzowaniesmile
        Wędrowiec zaczął , Grzech kontynuuje a ja mam zamiar.
        Już swojego czasu , kilka tygodni temu pozbyłam się małej części klamotów ale teraz wezmę byka za rogi:o)
        • alfredka1 Re: Jesienne feng shui. 11.10.10, 11:36

          Igrzesiu /a może nick od igrców,to wtedy będzie "igraszku/
          • fettinia Re: Jesienne feng shui. 11.10.10, 12:00
            Dzien dobrysmile
            Jesienne feng shui rozpoczelam generalnymi porzadkami w kuchnismilePrzynajmniej przed swietami bedzie mniej robotybig_grin
            A po Waszych opowiesciach gorskich i mnie sie zacnilosmileWprawdzie gor w poblizu nie ma ale za to jest piekny park i lassmileZrobie sobie pewnie wycieczke z aparatem bo pieknie dzisiajsmile
            Milego dniasmile
    • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 11:16
      Nas jesień powoli dopada zdrowotnie , mnie najmniej bo jak jestem jak sowiecki tank i choruję rzadko.
      Ale Junior mi kwęka a Młoda to fogle.
      Ma od kilku lat problemy z górnymi drogami oddechowymi jesienią i zimą , na szczeście Jej domowa lekarka jest świetna i zawsze Jej pomoże zanim zapalenie oskrzeli zamieni się w płuca lub astmę ale klimat Monachium wyraźnie Młodej nie służy.
      Poza tym po pięciu latach ma dość M. , na początku Jej się podobało , z czasem coraz mniej a teraz marzy o Oslo.
      Pojawi się tu w połowie grudnia. A najpierw na tydzień , pod koniec października , przywlecze część rzeczy. Samolotem.
      Jej ukochana Przyjaciółka mości Jej pokoik w swoim sporym mieszkaniu , Młoda bedzie Jej płacić , czynsz , niewielki , taka była umowa od początku.
      Przyjaciółka ma bardzo fajnego męża . Dziewczyny już wszystko zaplanowały z mieszkaniem Claire a ja się przytomnie zapytałam czy mąż X. wie że C. będzie rok z nimi mieszkała.
      Nie były pewne ale X. poszła do męża i zapytała. Mąż popatrzył niezbyt przytomnie i powiedział :
      - Oczywiście , nie ma problemutongue_outPP
      Młoda spędziła u Nich na próbę dwa dni podczas ostatniego pobytu i chyba się dogajątongue_outP
      Każde siedziało przy swoim kompie , a potem poł nocy grali w gry komputerowe , wstali w południe...
      Chyba mają wspólny rytm...
      Mąż ma licencjat z informatyki , zaczyna master z robotyki i jak ma swoje pięć komputerów i nikt Mu nie przeszkadza to jest szczęśliwy.
      Przyjaciółka jest genialną matemaytczką , robi licencjat a ma zamiar zrobić master z lingwistyki komputerowej.
      Córka jest zarowno lingwistką jak i ma zacięcie do przedmiotów ścisłych , poza tym świetnie gotuje więc to jest duży plus dla Niej jako sublokatorki.
      Z X. znaja się lat osiem więc mam nadzieje że zdają sobie sprawę ze swoich silnych i słabych stron i to wspólne mieszkanie jakoś wypali.

      Trochę się denerwuję jak to będzie z przeprowadzka i mieszkaniem córki w Oslo bo już teraz planuje częściowo przebywać u mnie i Juniora ale oceniam że będzie wesoło.
      Mąż przyjaciółki jest Norwegiem , długo trwało zanim zacząlsie odzywaćpodczas spotkań u nas ale ostatnio tak sie ze mną rozgadał że aż się zdziwiłamsmile
      Oni mają długi start , Norwegowie ale jak kogoś zakceptują to jest ok.
      X. jest teoretycznie Chinką , praktycznie Norweżką ale o tym już pisalamsmile
      Córka multi kulti tak że jakoś lecismile)
      K.
      • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 11:20
        Tak troche chaotycznie piszę ale jest tak że Młoda w Oslo zrobi sobie dwa semestry na osloańskim uni i będzie jednocześnie pisać pracę magisterską , monachijską.
        Ma już tematsmile)
        Myślę że w przyszłym roku obroni.
        Na razie robi szkielet pracy , zacznie pisać na początku 2011.
        • alfredka1 Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 12:22
          [b]Kranie, uściskaj Młoda .. imponuje mi, dzielna jewst a Ty dumna bądź, oczywiście z obojga smile)
          • jan.kran Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 12:38
            Bardzo dzielna Młoda jest , to fakt a Junior na razie mało dzielny bo śpi , jednak coś Go dopadło...
            • omeri Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 15:09
              Witam między pracami...
    • wedrowiec2 Re: Babiego lata nić .. 11.10.10, 21:24
      Warum, ja o stracie kilogramów pisałam tylko teoretycznie. Trudno by mi było zmienić nawyki żywieniowesad
      1Grzechu, piękną miałeś niedzielę. Wróciły do mnie wspomnienia tatrzańskie, ale to se nevratisad
      Opony wprawdzie nie są wymienione, ale już w zeszłym tygodniu zaklepałam na jutro termin na ostatni gwarancyjny przegląd auta. Przy okazji zostaną wymienione opony. Ubezpieczenie też zapłacęsad
      Janie.K. chyba nigdy nie nudzisz sięwink
    • omeri Re: Babiego lata nić .. 12.10.10, 09:51
      Witam wtorkowo i domowo smile Praca w domu.
      • fettinia Re: Babiego lata nić .. 12.10.10, 09:53
        Witam sloneczniesmileJeszcze jeden post i czas na nowy wateksmile
        Milegosmile
        • goskaa.l Re: Babiego lata nić .. 12.10.10, 10:10
          Witam ze słonecznych i zimnych Polic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja