Dzieńdoberki listopadowe

13.11.10, 19:08
Oby te deszcze zmieniły sie w piekne płatki śniegu.
    • wodnik33 Re: Dzieńdoberki listopadowe 13.11.10, 21:24
      [b]Gdzie mamy najbliższe zjazdowe?? w Szczecinie mamy swoja Gubałówke, ale gorzej ze sniegiem
      www.gubalowka.com.pl/
      • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 14.11.10, 00:58
        O nie, nie chce platkow sniegu, odsniezania i poslizgow. Snieg uwielbiam, ale w gorach!
        Nadal jestem "pogotowiem" dla chorego Frania, co bywa wyczerpujace - nie ma juz sil na pisanie, ale jestem z wami smile
        • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 14.11.10, 11:54
          Witam słonecznie smile
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 14.11.10, 12:29
          Mammaju, mam nadzieję, że Franek nie jest poważnie chory.
          A jak wypadły u Ciebie obchody 11 listopada?
          • czubatek Re: Dzieńdoberki listopadowe 15.11.10, 11:47
            Franiowy zycze szybkiego powrotu do zdrowia.Poczatek tygodnia desczowy,chlodny,pewnie jest juz konec pieknej slonecznej jesienismile
            • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 15.11.10, 15:33
              Witam między pracami smile
              • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 15.11.10, 21:31
                Cieszę się, że już nie muszę pracować na dwóch etatach. Mam czas na zdjęciawink
                bociany.org.pl/viewtopic.php?t=3026
                • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 16.11.10, 00:45
                  Parada byla wspaniała, drobne niedociągnięcia były wiadome tylko organizatorom.
                  Zapraszam do obejrzenia zdjęć :
                  falenica-kultura.waw.pl/cms.php?x=0,0
                  Nie było awantur, za to wesoło i smacznie (grochowka). Piekne ognie sztuczne.
                  Dzieci małe zdrowieja, zwlaszcza Franio, życie wraca do względnej normalności smile
                  Na koniec dodaję Antosia, ktory wlasnie skończył pół roku
                  https://images38.fotosik.pl/381/61d8cec0fdc96ef2med.jpg -
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 16.11.10, 13:08

                    Antoś śliczny i taki duuuuży smile)
                    • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 17.11.10, 00:00
                      Alfredko, dziekuję za dobre słowa smile Jakiś miałam kiepski dzień, może jutro będzie lepszy - to juz niedlugo...
                      • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 17.11.10, 17:59
                        Witam po pracy od rana.
                        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 17.11.10, 19:03
                          Wreszcie w domu. Kolacja i ... praca domowawink
                          • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 18.11.10, 00:12
                            A ja cały dzień w domu i (przyznam się ) w dresowej piżamce. Tak mi było wygodnie przy domowych pracach. Może jutro będzie więcej słońca! Już się zaczęły ciemności!
                            • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 18.11.10, 15:12
                              Witam między pracami
                              • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 18.11.10, 23:55
                                Dzisiaj przebijalam sie przez mgly nadwislanskie. Malowniczo bylo, ale troche niebezpiecznie, biorac pod uwage szybkosci rozwijane przez farmazonow !
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 19.11.10, 20:55
      Nie wiem, czy na forum obowiązuje cisza (przed)wyborcza, więc na wszelki wypadek teraz pytam się, czy forumowicze wezmą udział w wyborach, czy nie?
      Ja idę. Nie potrafię nie pójśćwink Tym razem będę głosować na kandydata niezależnego i jego ludzi. Niestety, ten komitet wyborczy nie ma swoich kandydatów do sejmiku. Zakreślać "w ciemno" nie będę, bo zbyt dużo wrażych ugrupowań bierze udział w walce. Znów mniejsze zło???
      • warum Re: Dzieńdoberki listopadowe 20.11.10, 09:22
        A ja nie ide. Z kilku powodow:
        a/ kandyduja w polowie ci sami kandydaci co porzednio/ niektorym "dzialacz'ostowo" weszlo w krewsmilea na fotkach czas jakby nie istnial,
        b/ wiekszosc to "dzialacze" najwyrazniej bez umiejetnosci czegokolwiek innego/ czyli konktretnego zawodu, wiec radnosc to metoda na zarobek,
        c/ Spolecznikowstwo jako takie jest zawsze podszyte czyims interesem - glosowac wiec powinni ci, ktorych dziecko nie zalapalo sie do gminnego przedszkola/zlobka - bo poprzednie ekipy radnych zgodzily sie, by przerobiono polowe z nich na domy wszelakiej aktywnosci/pomyslowosci, ew. ci ktorych mieszkania, domy zlokalizowano na wyspach bez dojazdu, itp
        d/ Czy zaglosuje czy nie i tak podatki bede musiala placic.

        PS. Roznica / miedzy tymi kto wygra/ wizualnie polegac tylko bedzie na tym jak duzo czarnego koloru pojawi sie na uroczystych otwarciach i czy w lokalnej tv promowac beda sie czy krytykowac poprzednikow.
        Ale moj psi skwerek przed wyborami wykonczylismile)) Wyglada jak pol "orlika", ma nawet zamocowana 1 lawke/ pozostalych 7 juz chyba nie zdaza dostawic bo dzis u nas siapi.....
        A gdybym miala sie kierowac "reklamowkami" wyborczymi to na te kilkadziesiat otrzmanych tylko 1 gosc podal konktretny adres- co chcialby tam zrobic/ parking/. Problem tylko w tym,ze, zeby mogl to zrobic musialby wyburzyc kilka prywatnych garazy dokladnie w tym samym miejscu.
      • popaye Re: Dzieńdoberki listopadowe 20.11.10, 21:10
        nie będę brał udziału w tych Wyborach ale ... z zupełnie innego powodu niż Warum.
        U mnie nie ma jutro wyborów! smile
        W wyborach terytorialnych zawsze biorę udział bo, moim zdaniem, to najważniejszy wybór
        i najbardziej mający wpływ na nasza codzienność!.
        Wszyscy Obywatele Unii mieszkający (oficjalnie, tzn. zameldowani na stale) zagranica
        (unijna!) maja prawo do do udziału w wyborach samorządu (w tym burmistrza itd.) w miejscu zamieszkania.
        Gdy bym był (jutro) w Warszawie, glosował bym na 100%.
        Każda możliwość wykopania radnych-przygłupów z PiS-u, nie-poparcia zadufanego gargamela
        jako ew. Prezydenta Warszawy (nie członka PiS, ale z poparciem tych kaczo-rozrabiakow), czy
        przerażająca mnie ewentualność objęcia tego stanowiska przez jednego z 2-ch szczeniakowatych pajaców z ul.Rozbrat (SLD) - powodów jest dość smile

        wedrowiec2 napisała:
        "..... Znów mniejsze zło???"

        Ano, dokładnie TAK.
        Obecna Pani Prezydent (H.G-W) tez nie jest z "mojej bajki" ale na tle "konkurencji" i jej
        zaplecza partyjno-politycznego jest (dla mnie ) jedynym(na) do "przełknięcia".
        Tym bardziej iż po okresie 2-ch kolejnych kadencji "nic nie robienia" (po za rozróbami
        i wyimaginowanymi "rozliczeniami poprzedników"), w tej kadencji wreszcie coś
        ruszyło! (skończenie ostatnich fragmentów I-szej linii metra, remonty nawierzchni ulic w głównych ciągach komunikacyjnych Miasta, most "południowy" itp.)

        Nie ma dla mnie (niestety) alternatywy.
        Lizanie d...... namiestnikom kościoła (przez p.Prezydent, naturalnie mnie się nie podoba!),
        ale, w odróżnieniu od czasu poprzednika wreszcie coś się zmienia "w mieście".
        • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 21.11.10, 01:58
          Oczywiście że ide, ilośc kandydatów do dzielnicy jest ogromna, trzeba wybrac rozsadnie, ludzie ktorzy juz cos zrobili i sa odpowiedzialni. Nowi beda przez dwa lata uczyc sie ze nie wszystko daje sie tak latwo zalatwic, jak sie obiecuje. Wiedza o podziale kompetencji jest ciagle za mala. a niektorzy kandydacie do dzielnicy maja programy jakby byli zarazem marszalkiem sejmiku, wojewoda i prezydentem miasta. I rpwnoczesnie ZTM i PKP w jednym! Jeden nawet jeszcze nie wie, ze od osmiu lat nie jestesmy gmina tylko dzielnica! Ale kandyduje
          i pisze w ulotce o Gmiie Wawer!
          • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 21.11.10, 13:53
            Obowiązek obywatelski spełniony, spacer odbyty. Piękna niedziela smile
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 22.11.10, 12:07

              Leje od północy, wiatr północny,chyba pora na śnieg.
              Radio, internet, TV - gdzie spojrzysz tam o wyborach, już mnie mdli, a tu jeszcze druga tura....
              Pozdrawiam na cały tydzień, oby stał sie naraz pogodny. Pomarzę sobie i do kuchni pójdę. Tam przynajmniej nie będę myślała o procentach /nie mylić z promilami/.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 22.11.10, 17:30
      Wybory, wybory i ... przed drugą turą. Znów decyzja o mniejszym źlesad
      • 1grzech Re: Dzieńdoberki listopadowe 23.11.10, 11:56
        Obyśmy tylko takie troski mieli, zaczynam je nawet lubić po lektórze doniesień z Korei.
        • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 23.11.10, 13:33
          Witam w ten pochmurny i wietrzny dzień.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 23.11.10, 15:48

            Wiadomości z Korei niepokojące, nigdy nie wiadomo na co może dyktator zdecydować się. Pamiętam rok 1953, gdy polacy byli w Korei jako obserwatorzy albo siły rozjemcze,
            Tyle lat, a tam ciągle kipiący kociol.Nie zapominajmy też o Iranie ..

            https://i905.photobucket.com/albums/ac255/Wedrowiec/miorodzinna.gif
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki listopadowe 23.11.10, 23:59
              I tragedia w Kambodży ... Birma...
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki listopadowe 24.11.10, 00:27
                Zaczynam od dzisiejszego dnia bo był pełen wrażeń.
                Nie żebym ostatnio miała spokojnie , o niesmile
                Ale dziś to już było super , ekstra , luxsmile

                Rano Młoda mnie poinformowała że:

                - kot Ukochanej Przyjaciółki zaginąl dwa tygodnie temu bez śladu. Poprzedni kot odszedł do Kociego Raju szybko i niespodziewanie rok temu...
                Młoda bardzo się cieszyła na kotkę bo za kilka tygodni zamieszka u Przyjaciółki ...
                Zaprzyjaźniła się z Molly a ta zaginęła ...
                Smutno.
                - tejże Przyjaciółki nauczycielka chińskiego umarla dwa tygodnie temu na raka
                - natomiast kolega bliski powyższej Przyjaciółki i znajomy moich dzieci , lat 25 ma raka , wszyscy przygnębieni

                Poszłam do pracy , sytuacja w pracy to osobny temat. Nie mam zdrowia o tym pisać ale nie jest lekko.
                Po pracy zadzwoniłam do Młodej żeby się umówić na skype ale Młoda nie jest w domu tylko u koleżanki . Rodzice tej ostatniej są lekarzami i zajmują sie Młodą ale już jest ok.
                Córka miała dziś przygodę.
                Poszla z koleżanką na kolację. W trakcie ktorej osoba przy sąsiednim stoliku się zakrztusiła tak że zaczęła widzieć łono Abrahama coby na nim spocząć ...
                Na pokładzie był lekarz i pogotowie przyjechało po pięciu minutach.
                Ale w międzyczasie Młoda dostała ataku paniki , miewa ku temu tendencje w sytuacjach stresowych.
                Część kelnerów i lekarz będący na pokładzie zajmowało się sasiednim stolikiem , druga część kelnerów Młodą która zaczęła hyperwentylować i wyglądała prawie jak ten z sąsiedniego stolika co się udławiłtongue_outPPP
                Dostała kieliszek koniaku plus pomoc od lekarza z pogotowia który wpadł i nie wiedział kogo najpierw ratować , duszącego sie czy mało przytomną Młodą.
                Wszyscy przeżylismile))


                • 1grzech Re: Dzieńdoberki listopadowe 24.11.10, 14:00
                  no prosze a listopad wydawał sie tylko melancholijny wink

                  Dzisiaj juz posypało i powiało, choć zimy nie ma to i tak już najlepszym azylem zdaje sie być ten kubek dymiący w garści wink po właściwej stronie okna.
                • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 24.11.10, 21:18
                  Wrażliwą masz córkę, Ulu. Dobrze, że wszystko skończyło się dla niej pomyślniesmile

                  I padał śnieg. Wprawdzie mokry i topniejący przez osiągnięciem ziemi, ale powoli przywoływaj zimowy nastrój. Od razu lepiej robiło sie na duszy. Gdyby jeszcze odpadła konieczność porannego skrobania szyb samochodowychwink
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 25.11.10, 00:38
                    Bardzo przykre zdarzenie, Ulu. Bylam w zeszlym roku swiadkiem zakrztuszenia pewnej pani i rzeczywiscie wyglada to tragicznie, sytuacje uratowal ex pułkownik, przewieszjac denatke (prawie) przez wysoki stolek ( o podniesieniu jej do gory nogami nie bylo mowy!) i tak wytrzasl z nieszczesnej powod zakrztuszenia. Obecne dwie emerytowane lekarki nawet sie nie ruszyly. Stwierdzily potem, ze nie mogly zrobic tracheotomii. Nie ma jak woskowi smile
    • josarna Re: Dzieńdoberki listopadowe 25.11.10, 13:40
      Sypię głowę popiołem i mówię "dzień dobry".
      No i mamy leciutką zimę. Śniegu odrobina, słoneczko świeci - sielanka. Tylko ciało jeszcze nie przywykło do chłodu i trzeba się ciepło ubrać.
      W Krakowie chyba afera: krakow.gazeta.pl/krakow/1,71704,8715765,Kosciol_przeprasza_za_in_vitro__lekarzy__pielegniarki.html
      Dobrze, że tu na wsi można przez chwilę żyć w złudzeniu, że jest się w normalnym kraju. Przez tyle lat uważałam, że nie mogłabym żyć gdzie indziej, a teraz marzę o ucieczce z Polski.
      • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 25.11.10, 14:53
        Witam między pracami
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 25.11.10, 19:53

        --Nie syp głowy nawet brokatem smile) dobrze, że już jesteś.
        Przeczytaliśmy tekst przeprosin i nie wiadomo - śmiać się czy płakać?
        Niestety, dla naszego społeczeństwa /w większości/ to słowo święte bo przez kościół ogłoszone.
        Ciemnoty ludu naszego chyba nigdy nie pozbędziemy się. Ona jest w większości z nas.
        Pytałam sąsiadkę, czy wie na czym polega "in vitro" a ona powiada :paani, toż to mordowanie.Drążę dalej i pytam co sądzi o dziecku, a ona swoje, że to nie jest dziecko boga !!!
        bez komentarza sad(
        https://i905.photobucket.com/albums/ac255/Wedrowiec/miorodzinna.gif
        • josarna Re: Kościół przeprasza za in vitro... 25.11.10, 20:52
          Przeraża mnie to, co piszesz Alfredko! Poświęciłam czas, przejrzałam wpisy przeciw petycji (www.petycje.pl/5891) i widzę mnóstwo wpisów Szczecinian, zwłaszcza na początku sad. Nie zazdroszczę takiej sąsiadki, bo dobrze jest mieć w pobliżu ludzi, z którymi można sensownie porozmawiać.
          Boję się, bo widzę zagrożenie. Ludzie naiwnie sądzą, że nie trzeba walczyć z fanatyzmem, bo prawda obroni się sama. Historia pokazuje, że niestety tak się nie dzieje: fanatycy potrafią wmówić społeczeństwu każdą bzdurę i doprowadzić do zbrodni! Fanatyzm doprowadził do wymordowania Żydów, rzezi w Afryce i wielu innych. Boję się, że w wyniku takich akcji Kościoła dojdzie do wkrótce do tragedii: ktoś zaatakuje rodzinę, która ośmieli się ujawnić, że ma dzieci z in vitro. Dlatego walczę jak lwica wszędzie gdzie mogę. Wszędzie załączam ważne artykuły jak ten: wyborcza.pl/1,76842,8551956,O_pewnym_zludzeniu.html albo adresy: www.proinvitro.pl/Home
          • alfredka1 Re: Kościół przeprasza za in vitro... 25.11.10, 21:45
            Czynimy to samo, może chociaz parę osób przejrzy na oczy.
            Wśrod naszych bliskich znajomych , wielu myśli tak jak my ,ale niestety nie wszyscy.
            Dyplom nie uczyni z "osobnika" mądrej istoty... przecież nad każdym problemem należy pomyślec, zastanowić się ,a to nie jest takie proste. Myślenie męczy. Kościół tak zdecydował i uwolnił od zastanawiania się...
            • mammaja Re: Kościół przeprasza za in vitro... 25.11.10, 23:52
              Corka mojej przyjaciolki urodzila in vitro dwu wspanialych synow - blizniakow. Po kilkunastu latach staran o dziecko. Na szczescie dzieci maja juz kilka lat, sa wspaniali - a jakos wtedy nikt nie straszyl ze to zbrodnia - bo moze by sie przestraszyli i nie byloby tych swietnych ludzi !
              A wogole to mam kiepski nastroj, bo mąz innej przyjaciółki jest bardzo, bardzo chory i przezywam z nia te trudne chwile. Ale zawsze jest nadzieja na poprawe...
              • mammaja Re: Kościół przeprasza za in vitro... 28.11.10, 22:45
                Jakos cicho na tym wątku, więc melduję że bialo dookoła, a ma być jeszcze gorzej. Niedziela uplynęła w gronir rodzinnym i chyba to jedyny sposob na przetrwanie zimy ( jeżeli nie jedzie sie w góry).
    • fettinia Re: Dzieńdoberki listopadowe 29.11.10, 09:24
      Witam w bardzo zasniezony poraneksmileO tak wygladasmile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/rc/qi/yic0/6cNNHj6bt3HbSBfuUB.jpg

      nawet kotom odechcialo sie broic i poszly spacbig_grin

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/rc/qi/yic0/v1RtLx71J1z4tbZIUB.jpg
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki listopadowe 29.11.10, 12:22
        Witaj smile śniegu nie ma Wiatr przenikliwy. Alfredka wraca do zdrowia.
        Wszystkim zyczymy miłego wieczoru, jako że dzisiaj noc Andrzejkowa. Pora lać wosk i inne igrce zaczynać.
        • czubatek Re: Dzieńdoberki listopadowe 29.11.10, 13:40
          Powitanie poniedzialkowe w bieli.U nas tak samo jak u Fettiny,jestesmy zasypani sniegiem i dalej pada.Kocia Victoria nie ma ochoty na wyjscie,zrobil sie z niej straszliy spioszeksmile
        • goskaa.l Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 14:25
          wodnik33 napisał:

          > Witaj smile śniegu nie ma Wiatr przenikliwy. Alfredka wraca do zdrowia.
          A cóż było Alfredce? Czy przeziębienie Ją złapało?
          Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki listopadowe 29.11.10, 15:43
        Fetti, lubię i śnieg, i kociętasmile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 00:10
          Moj kot odmowil wieczorem wyjscia z domu, taras zasypany, dom zasypany, autko zasypane.
          Znowu heca z odsniezaniem !
          Alfredke serdecznie pozdrawiam i zycze mnostwo zdrowia!
          • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 09:35
            Alfredko, dużo zdrowia życzę!
            Dzisiaj nie muszę wychodzic z domu smile
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 13:23

              Już jest dobrze. Odpoczywaj. Zimy u nas nie ma.
              https://i52.tinypic.com/2uym68m.jpg
              • omeri Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 13:56
                To Twoje cudo, Alfredko droga?
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 16:33

                  Niestety, nie moje sad( ..a szkoda bo już go pokochałam -
                  • wodnik33 Re: Dzieńdoberki listopadowe 30.11.10, 21:23
                    Właściwie "dobry wieczór" i to wcale nie dobry, zwłaszcza dla Zielonogórzan.
                    Na początku wyglądało to jakby AlKaida zaatakowała, a to "tylko" awaria instalacji gazowych. 7 tysięcy osób ewakuować, koszmar . Strach zapalać gaz w tych naszych starych domach. Osiedle wybudowano w latach 60. i 70. na ruinach poniemieckich.
Pełna wersja