wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 12.04.11, 21:00 Dziś jest Światowy Dzień Ptaków Wędrownych. Piję herbatę za ich zdrowie, by zawsze dolatywały do celu. Odpowiedz Link
1grzech Re: Herbata. Czajnik 100. 14.04.11, 11:02 Dziś do herbaty mantra: "Boże daj mi siłe, nie przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu i daj mądrość odróżniać te, na które wpływ mieć mogę." Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 100. 15.04.11, 21:35 Igrzeszek podpowiedział więc mantruję, ciekawe czy pomoże ? coraz trudniej mi odróżniać wiele spraw i rzeczy )) Pozdrawiam.. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 15.04.11, 23:20 d.wieczor,- jestem świadomy, ze ja nie mam, praktycznie, wpływu na nic wiec nie muszę mantrować . Dostałem dzisiaj wyliczenie mojej ewentualnej emerytury i.... od razu "zachciało" mnie się pracować aż do..... dnia zejścia Na szczęście "zapomniałem", ze przecież dostane (jeszcze!) "harmonie" kasy z polskiego ZUS-u (he,he) za lata przepracowane w PRL-u!. Dzięki opatrzności przeczytałem właśnie w GW iż muszę tylko założyć konto (w ZUS-ie) bo na razie mój kapitał początkowy (do wyliczenia wysokości tej "dużej kasy") wynosi 0 (zero!) ) wyborcza.biz/finanse/1,105684,9390240,Zadbaj_o_kapital_poczatkowy_i_podwyzsz_sobie_emeryture.html Po doświadczeniach popayE_owej wiem iż ta (polska) emerytura wystarczy mnie (dzisiaj!) na jednorazowe zatankowanie do pełna samochodu, kilka paczek Marlboro (na drogi, a mój ulubiony tytoń do fajki - już nie ) oraz plastikowy kubek kawy w przydrożnym bar-ze, no może na 2-ie!. Hurra! - nie jest źle!. Będę "mobilny", napity i "opalony" m/w przez 3-4 dni (w miesiącu!), - mogło być gorzej! ) Trzasnęło mnie ścięgno w łokciu prawej reki Cholery można dostać! : ubieram się jedna (lewa) ręką, myje - tez. 2 dni przesiedziałem u lekarzy Tu nie ma problemu z dostaniem się do lekarza czy przeprowadzeniem badan ale to wszystko tez "trwa" Choć herbaty się napije i pociesze nadchodzącym weekend-em. No i święta niedługo! Powinienem się cieszyć ) pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 15.04.11, 23:17 Herbata i próba samodzielnej analizy przyczyn restartowania komputera Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 17:27 Współczuje z powodu stawu łokciowego i to jeszcze w ręcę pracowitej.Gdy złamałam lewą, to dopiero była rozpacz. Rzecz króciutka o emeryturach - wczoraj dosta lam wyliczenie, po podwyżce, emerytury. Oszołomiona ani szczęśliwa nie byłam. Zdrowiej szybcieńko i pracuj jak długo będziesz mógł bo przy krajowym datku, na paliwo mazurskie nie starczyłoby. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 17:49 Dobra jest Liptona zielona z mandarynka, a dzisiaj próbuje białej z granatem - tez fajna. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 19:46 Uważa j na siebie Dziecinko, granat to granat !!! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 21:22 zaraz mnie się przypomina, dzięki Bogu nie istniejąca już granica "wewnatrzniemiecka" (NRF/NRD) gdzie przekraczającym zadawano standardowe pytanie czy przewożą: Bomben, Granaten, Funkgeräte - wszystko zakazane! (przez NRD-owskie służby celne). Zawsze odpowiadałem (zgodnie z prawda, zresztą), ze NIE. Raz, podczas przejazdu do Zachodniego Berlina, znużony ta procedura powiedziałem: a jakże - mam! bo.... przypomniało mnie się iż w wiezionej w bagażniku paczce (dla Mamy), która chciałem wysłać z Berlina jest tez kilka owoców granata. Po ca. 10 godzinach szczegółowych kontroli osobistych i rozbierania auta na części "pierwsze" pojąłem iż z takiego "dowcipu" śmiać się moglem sam, - tylko jakoś mnie się "nie chciało". Eeeh, młody człowiek był i zawsze żądny wrażeń . W związku z moimi planami bycia emerytem = człowiekiem wolnym od zobowiązań zawodowych, postanowiłem "uporządkować" (odrobinę) moje życie i przyzwyczajenia. Nieopatrznie zażartowałem, ze gdy bym nie musiał (w pracy!) korzystać z komputerów PC, używał bym wyłącznie MAC-a. Po ponad roku używania MAC-laptopa, jestem nim (ciągle!) zachwycony. No to znów ... mam! (za swoje żarty) od małżonki która (jak z laptopem) przekształca moje marzenia w czyn - dziś dostałem stacjonarnego iMac-a. Trochę jestem "paff": olbrzymie 27" niesamowitej jakości monitora totalnie zdominowało moje (skromne?) biurko domowe. www.apple.com/de/imac/design.html Rozdzielczość 2560 x 1440 pikseli i podświetlany ekran, w porównaniu ze stojącym obok dobrej jakości (HD) tradycyjnym monitorem PC wygląda tak jak by do jego ekranu przyklejona była .... brudna szmata. Tja.... Nauczka: dobrze mieć (chyba?) żonę Pomyśleć iż przez (pierwsze) 40-ci lat naszego związku miałem (hmmm...) wątpliwości miłego wieczoru. pozdr. pE (nad filiżanka Liptona, przy nowym MAC-u) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 100. 17.04.11, 05:53 Gratuluje energicznej zony))) Kran z poranna kawa Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 17.04.11, 12:57 Do Wodnika : uprzejmie proszę o dostarczenie mi takiej żony, jaką ma Popaye, chociaż na jedno popołudnie....... Popaye, nie znam sie na walorach technicznych, ale wierzę w Twoja wiedzę techniczną. Jednak najbardziej mnie żądza ogarnia /jak każdego krótkowidza/ na wielkość .... i chyba literki mozna mieć bardziej wyraźne Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 100. 17.04.11, 13:12 Piekny sprzęt, może malżonka chce cie zachęcic do przejscia na emeryture ? Moj skromny sluzy mi wystarczjaco, ale wiem ze to jak z samochodem - dopoki czlowiek nie przesiadzie sie do wyzszej klasy jest zadowolony z tego co ma. I tak trzymam Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 19.04.11, 22:09 Herbata, lektura najnowszych "Charakterów" i sen. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 100. 20.04.11, 00:15 Ostatnia herbata malinowa przy uroczych melodiach akordeonu, ktore przyfrunęły aż ze Szczecina Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 21.04.11, 22:14 Jeszcze łyk herbaty zwykłej czarnej przy dobrej muzyce RMF Classic. W tym roku dojrzelismy by świątecznego jadła nie szykować, ot trochę jajek, sałatka, parę plasterków wędliny i w plener. Zauważyłam, że stres który od wielu wielu lat przeżywam przed każdymi świętami, staje sie coraz bardziej dokuczliwy. Była rozmowa z rodziną /osób DWIE/ i one tak samo myślą. jest nas tylko troje i zawsze troje ..... zjemy śniadanie na ładniejszych talerzykach, jajko symboliczne, troche sałatki, plasterek jeden lub dwa wędliny i co ????? siedzimy naprzeciwko siebie i wiemy, że juz należy wstać, wyjść !!! Była wreszcie rozmowa na ten temat i okazuje sie, że wszysscy sie zgadzamy. Zaraz po śniadaniu wyjeżdżamy , zjemy conieco nad morzem , długi spacer i powrót późnym popołudniem . Może bigos odgrzeję ,co go tyle dni gotowałam a Wodnik mieszał. I juz poniedziałek będzie , odwiedzimy Nowe Warpno albo zalegniemy w domu z prasą i książkami. .... Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 21.04.11, 23:50 gratulacje!, my robimy tak samo! Z ta jednak różnica iż u nas są już Święta!. Wielki Piątek to tutaj świąteczny dzień (wolny od pracy). Nie jedziemy na Święta do Kraju (wybieramy się za dokładnie miesiąc), dzieci tez (tym razem) nie przyjadą. Jedzeniowo i tak przecież mamy święta przez cały rok!. Jemy praktycznie wyłącznie to na co mamy ochotę, sezonowe "atrakcje" w czasach gdy świeże truskawki, pomarańcze i banany (o pomidorach czy salacie nie mówiąc) są dostępne przez 365 dni w roku - to już historia. Jedyna rzeczą której mnie (w Święta) "zabraknie" to.... "prawdziwie polska" - tzn. taka jakiej smak pamiętam z dzieciństwa - biała kiełbasa. "Polskie" sklepy są i owszem, ale to co tam sprzedają (ponoć prawdziwie "śląskie") ma się do tego co pamiętam z mej warszawskiej (mazowieckiej!) młodości hmmm..... jak sw. Kanty do kanciarzy Jedyny kulinarny wyjątek to barszcz biały zaprawiony chrzanem i z jajkami (+ jakaś zastępcza kiełbasa) - to musi być! bo bez tego to (dla mnie) nie ma Świąt! Upiekł bym tez coś "wyszukanie dobrego" (i pracowito/czasochłonnego) ale oddaje tutaj pola popisu popayE_owej która nie umie piec(!) ale corocznie upiera się na pieczenie mazurka(ów) które się Jej nigdy nie udają, ale hmmm..... to tez nasza tradycja )) Po za tym: NIC nie robić (konkretnego), żadnych planów, spotkań, wypraw itp!. Będziemy mieli (obydwoje) akurat ochotę - OK, nie - jeszcze lepiej!. "Żarcia" jest pełna lodówka - tylko sięgnąć jak się chce - hulaj dusza! a mnie (jak siebie znam) najbardziej będzie się chciało.... zsiadłego mleka z kartofelkami osypanymi wielka ilością koperku ) Religijnie,- Wielkanoc (jak i Boże Narodzenie - zresztą) zatraciły dla mnie wszelkie znaczenie. Gdzie mam taka religie a szczególnie taki (polski!) KK - Wam oszczędzę komentarzy. tja.... Wesołych Świąt, albo: "Alleluja i do przodu!" pozdr.,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 100. 22.04.11, 11:23 Ja tak samo, tyle,ze mała sałatke jarzynową i dzisiaj zakupilam pierwsze szparagi z lokalnego gospodarstwa Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 20:56 i,,, po świętach! ) Herbata smakuje już codziennie, tym bardziej iż pita bez slodkosciowych dodatków. Dobry sernik już wcześniej zeżarłem do końca (mały był!) a na resztki popayE_owej mazurków jakoś hmmm..... nie mam ochoty Nic_nierobienie, mimo pięknej słonecznej aury, służy mnie tak samo dobrze jak lenistwo przy zlej pogodzie. Az szkoda ze od jutra trzeba do pracy. Dzisiaj mam jeszcze dobry humor od jutra zdąży mnie eis jeszcze popsuć. Fakt, iż herbaty nikt i nic nie jest w stanie mnie obrzydzić. Miłego wieczoru,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 21:38 Wieczór jest najmilszą porą dnia, zwlaszcza dzisiaj. wypoczęci jesteśmy, lekko przejedzeni ale objawów niepokojących - brak. Ciasta nie zjedlismy, ostał makowiec i odrobina sernika Herbaty wypiliśmy ze trzy samowary, jako że Wędrówka tylko czajem się zapija. Mnie wiatr nadmorski uszkodził plecy i cierpię - o0o0o0ooo. Wielu przyjezdnych chodziło po plaży i ulicach owinieta pledami ... ale pod spodem mieli bardzo eleganckie ubranka, tyle że na późną wiosnę. dobranoc ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 21:40 Tak, po świętach. Męczą mnie one, jako coś, co wytrąca mnie z normalnego tygodniowego rytmu. Pewnie nie umiem wypoczywac. A tak naprawdę, to wiekszość część "wolnego" czasu spędziłam przy komputerze Dobrze, ze był też wyjazd nad morze W następnym tygodniu mam wolne dwa pierwsze dni, ale już nie będzie wisiało nad moja głową kolejne pilne, a niespodziewane sprawozdanie. Herbata pite bez dodatków Odpowiedz Link
1grzech Re: Herbata. Czajnik 100. 27.04.11, 12:33 Oj ciężko się pozbierać. Szkoda, że po świętach nie ma ze 3 dni na rozruch. Przyznaję, że to dopiero wiosna, a nie szczyt sezonu, mimo to jak się człek zapatrzy w tę świeżą zieleń, zaciągnie górskim powietrzem to i o własnych możłiwościach przypomina sobie dopiero 2-3 dni później. Ale co tam, warto było. Tymczasem "irish cream" od tetley smakuje tak, że się w ogóle nie chce do roboty wracać. Niestety z filiżanki już dno zaczyna wyzierać. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 27.04.11, 13:26 Dzisiaj już dwie herbaty i dwie kawy. Wróciłam z pięknej dzielnicy miasta, w której mieści się szpital onk. Radość dla chorych ogromna, kwiatów kwitnących moc, krzewów i drzew też. I wspaniały widok na Odrę i jezioro przeogromne. Spacerujący chorzy nawet pogodne twarze mają. W specjalnych altankach graja w karty, piją kawę z rodzinami... Piszę tak lekko bo sama tam leżałam, niestety w listopadzie i jedyna radością był widok statku wpływającego do portu. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 100. 27.04.11, 15:44 Zamykam setny Samowar popijajac zielona herbate. Sporo wypilismy na tym forum)) K. Odpowiedz Link