Herbata. Czajnik 101.

27.04.11, 18:06
Deszcze wiosenne:
Wyrzucony list
Gnany wiatrem między drzewa.

Issa (1763-1827)
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 27.04.11, 20:10
      Wieczorna herbata i łyżwy
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 28.04.11, 08:25
        Poranna kawa w herbaciarni z widokiem na wiosne.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 28.04.11, 15:18
          Herbata między pracami i dłuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii weekend smile
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 28.04.11, 19:23

            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 28.04.11, 21:42

    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 28.04.11, 22:03
      Herbata, ale bez mlekawink
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 29.04.11, 09:52
      Wow !!! 101 czajnik!!! Jak tu przestronnie!
      Ale aromat świeżej herbaty wciąż jak dawniej wink nęci obietnicą miłego towarzystwa.
      A przeciez w picu kawy wąniejsze ono od niej samej wink
      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 101. 29.04.11, 15:18
        Piję poobiednią kawę. pooglądałem uroczystości ślubne londyńskie. Sympatyczne smile
        Ale najbardziej to mi sie podobał przelot Hurrikana, Lancastera i Spitfire,a ...
        /już mam takiego bzika , na szczęscie nieuleczalnego/.
        Za dwa tygodnie już będę w Z. - to drugi fioł.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 29.04.11, 21:40
      Herbata po dnie pełnym ślubów. Jeden był oglądany wspólnie w dwoma miliardami osóbwink W pracy zebraliśmy się w sali seminatryjnej i za pomocą rzutnika multimedialnego, na dużym ekranie śledziłyśmy przekaz z Londynu. Dobrze, że nie pracujemy na akordwink
      Drugi - po południu, to ślub pracowej koleżanki. Ślub, jak ślub, atrakcji nie było.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 30.04.11, 21:42

        Niedługo należałoby powiesić szyld "Herbaciarnia Żeremie" zaprasza. Może ktoś zaglądnie smile))
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 30.04.11, 21:55
      Forumowa herbata po ciężkiej walce z zawieszającym internet forum gazetowymsad
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 30.04.11, 23:25
        przedsenna woda na balkonie
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 01.05.11, 17:09
          smile
          logiczna kontynuacja Mila O.
          Zaczyna się od popijania (miast czarnej, prawdziwej herbaty) "zdrowych" naparów owocowych, później tzw. zielonej, białej i podobnego im "siana".
          Na końcu łańcucha (tych smakowych rozkoszy) stoi czysta ... woda! smile
          No może nie na samym (końcu), bo jest jeszcze woda destylowana.
          Ponoć dopiero popijanie takiej, wzmocnione symbioza z duchem nowo-mianowanych
          świętych (w KK) pomaga w osiągnięciu stanu określanego (w religiach Wschodu) jako
          "nirwana".
          W naszych szerokościach będzie to (raczej) Alleluja i do przodu! tylko woda powinna być z (toruńskich) źródeł termalnych smile

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 01.05.11, 18:14

            woda żywa
            woda święcona
            woda z mózgu
            wodny prąd
            wodny wir
            wodna topiel
            woda piekielna
            woda śmigusowa
            wodolejstwo
            a z tych wód wszelakich najleszaj jest woda wrząca a w niej herbata czarna ))) albo kawa smile
            • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 01.05.11, 23:44
              Pieknie napisalas Alfredkosmile))
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 03.05.11, 21:54
      Przedsenna sencha
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 03.05.11, 22:58
        Hebata malinowa, w wyziebionym domu - ale juz z powrotem wlaczylam ogrzewanie. Zobaczymy jak kwiaty zniosa dzisijszy snieg!
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 04.05.11, 09:39
      Herbata próbuje ukoić i rozproszyć myśli wciąż gnające ku maturalnemu potomstwu.
      Cholera, przecież ojcowie się nie stresują takimi bzdetami, a jednak...
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 04.05.11, 10:41
        Trzymam kciuki za dziecko i za Twoje nerwy!!
        • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 05.05.11, 08:00
          Dzieki chyba się ukoiłem wink a kciuki pomogły i wszystko zaczyna różowieć.
          z pozostałych egzaminów maturalnych zostały już tylko przyjemności. wink
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 04.05.11, 22:29
      Przedsenna sencha
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 05.05.11, 22:28
      herbata wreszcie w domu.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 08.05.11, 20:25

    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 08.05.11, 20:26
      Dawno nie byłam w herbaciarni.
      Czas na yunan i odpoczynek przed kolejnym tygodniem w pracy.
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 09.05.11, 22:59
        Ledwo dysze, bylam u pani prezydentowej na spotkaniu, przelazlam caly Trakt Krolewski na piechote, tylko herbatka typu malina z dzika roza i hibiskusem i poloze sie wreszcie!
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 09.05.11, 23:45
          Herbata, po ciężkim dniu. Nie dziwcie się,że przez najbliższe dni bedę rzadko zagladać
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 10.05.11, 23:50
      Herbata po długim dniu.
      Omeri, trzymaj się!
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 11.05.11, 23:10
      jeszcze (dokladnie) tydzien!
      Wytrzymam smile

      Jak co roku, wiosna, opanowywuje mnie mazurska goraczka smile
      Paranoja ale nawet piosenki w stylu disco-polo (byle w temacie) mnie nie razasmile

      www.youtube.com/watch?v=EK2L7QbEhG0&feature=player_detailpage
      Codzienna czarna herbata (lipton) jeszcze w domu smile)

      pozdr.

      • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 11.05.11, 23:19
        ps. wierzcie mnie, ze kiczowata corvette, białe(!) adidasy i "łatwe" i młode dziewczyny
        to na prawdę nie mój styl!
        30-ci lat za późno a i wtedy raczej nie smile

        pozdr.
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 12.05.11, 11:45

          smile))) wierzę, wierzę
          gdy młoda byłam , to też nie interesowali mnie chłopcy z ciupazkami nabitymi nibyosiągami wysokogórskimi i do tego "radio szwedka i beretka z antenką" Najważniejsze były góry smile)
          Już niedługo Popaye ... my pojutrze a Ty chyba w czerwcu ?
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 12.05.11, 21:29
      Herbata w świetle piorunów i towarzystwie grzmotów. Front atmosferyczny nadchodzi.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 12.05.11, 21:47
        to może jeszcze ja do Ciebie zadzwonię, do kompletu? smile))
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 12.05.11, 23:20
          smile))

          Herbata bez piorunów i mila perspektywa zbliżającego się weekendu.
          Atrakcji pogodowych (w tym wiele deszczu, zimnych nocy i wściekłych szkwałów) oczekuje
          od przyszłego czwartku.
          To będzie pierwszy dzień mego wiosennego urlopu spędzanego tradycyjnie na mazurskiej wodzie (na łódce) w miłym (bo niezbyt absorbującym) towarzystwie ryb (w wodzie), niemych łabędzi
          (na wodzie) i .... leśnego "towarzystwa" smile
          www.youtube.com/watch?v=QG-iJyuENgk
          Wbrew pozorom, na przełomie maja/czerwca na jeziorach już spory ruch, jak widać:
          www.youtube.com/watch?v=e_e9Dg6qiNs&NR=1
          Nie współczujcie mnie!, mam wygodniejsza łódkę jak to tango i bez tłoku:
          "ilu was?: RAZ" smile)

          pozdr.

          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 101. 13.05.11, 12:02
            My też każde w swoim pokoiku ! wysoko nie połazimy, więc każde dokąd chce. A.poczłapie do Starej Roztoki, W + na Rusinową a ja poprobuję swoich sił w kierunku Kondratowej. Po drodze w schronisku na Kalatówkacch wspaniałe szaszłyki, więć nie wiem kiedy i czy, dojdę na Kondratową.
            Ahooooj tam na wodzie ..... dmucham serdecznością !!!!!!
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 13.05.11, 22:22

              siedzę nad herbatą i romyślam ....
              dotąd dostawaliśmy listy z doczepinym kawałkiem metalu. Ale żeby teraz, zamiast blachy mieć dołączony WORECZEK Z PIASKIEM ??? trza się brac za plukanie, będzie namiastka Alaski.
              Zegnam sie na dwa tygodnie smile)
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 13.05.11, 23:22
                Mili Wodnikowstwo-Wedrowne

                najmilszego z (wysoko)górskich urlopów Wam życzę.
                Wymarzonej pogody i niezapomnianych wrażeń.

                Upadek Poczty (państwowej) mnie przeraza, podobnie jak Państwowych Kolei.
                Generalnie jestem przeciwnikiem wszelkiego monopolu w tym państwowego - szczególnie ze zrozumiałych względów.
                Jednak, hmmmm nie oszukujmy się, Poczta i PKP to nie tylko monopoliści usług ale również szczególnego rodzaju firmy "misyjne".
                Jak nie wyobrażam sobie życia bez np. takiej firmy jak UPS której genialnemu systemowi logistycznemu nigdy nie będzie w stanie dorównać żadna Poczta na Świecie ale klasyczne listy, kartki itp, powinny pozostać w wyłącznym monopolu Poczty.
                Podobnie z powszechna koleją.
                To nieprawda, ze zasady tzw. wolnego rynku i (niczym) nieograniczonej "konkurencji" zapewnia nam pełny(!) komfort i wygody na rynku wszelkich usług.
                Z wielu przyzwyczajeń będziemy musieli po prostu zrezygnować lub zadowolić się mniej wygodnym "ersatzem" sad
                pozdr.,-
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 14.05.11, 09:07
                  Ostatnio dostaję w tego rodzaju przesyłkach notesik w kartonowej oprawie. To juz lepsze niz blaszka ! Piaku jeszcze nie miałam - może to specjalnośc nadmorska ? Tez uważam, że poczta powinna być jak była smile
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 14.05.11, 23:25
                    Trzeba podmuchać w samowar, kiedy Wędrowcy powędrowali w góry! Jeszcze herbatka z rózy z maliną smile
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 14.05.11, 23:42
      d.wieczor

      przy Liptonie (czarny!) oglądam "jednym okiem" (drugim, na innym monitorze tutorial
      montażu filmów programem FinalCut) Festiwal Eurowizji.

      W finale nie startuje Polka (odpadła w eliminacjach) a kto wygra - hmmmm ... gdy by ode mnie zależało to Duńczycy smile))

      Dla Was ciekawostka ale tegoroczny finał Konkursu odbywa się w "moim" mieście, tam gdzie mieszkam ponad .... polowe mojego życia - Düsseldorf_ie smile
      To może mniej ważne ale interesujące jest gdzie odbywa się ten finał, dla nas szczególnie bo za rok po Mistrzostwa Europy (w piłce) pozostanie nam kilka europejskiej klasy stadionów, w tym największy (i najdroższy) - warszawski.
      Finał jest na stadionie piłkarskim - właśnie: krytym i nowoczesnym
      ( Esprit Arena - 2-go ligowego zespołu Fortuna Düsseldorf)
      To dobry przykład iż nowoczesny stadion piłkarski można z łatwością i szybko przekształcić np: w super-nowoczesna hale widowiskowa, kongresowa czy miejsce każdych występów lub wielkich imprez widowiskowych.
      Uczmy się bo spodziewane wpływy z Mistrzostw nigdy nie pokryją naszych wydatków związanych z budowa tych stadionów o ich utrzymaniu już nie wspominając smile

      pozdr.,-
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 15.05.11, 20:03
        Mamy w Polsce stadionowy wysyp - nawet w małych miejscowosciach powstaja nowe stadiony - tylko wlasnie problem dalszego utrzymania . Ten stadion Narodowy jest o rzut beretem od mojej pracowni ( na tylach pl.Waszyngtona). Juz sobie wyobrażam te ryki w czasie meczów! A może nie będzie slychac ?
        Dusseldorf bardzo mi sie podobał, ma klimat, kiedy spędzałam jakiś czas w Duisburgu ( robiłam tam spora realizację plastyczna) odwiedzalismy twoje miasto, Popaye. Ale to było wiele lat temu i jeszcze nie znalismy sie smile
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 16.05.11, 09:41
      Czaj z miodem przy lwowskim pomniku Tarasa Szewczenki. Oczywiście w szkalnce z koszyczkiem.
      Ech łza się kręci w oku. Ukraińcy niemal rzucili się do odbudowy i remontów. Lwów nie przypmina niemal tego z poczatków XXI w. Duo odświezonych elewacji, nowych prostych chodników i asfaltu. A jednak mimo wszystko spacer po nim jest piękną lekcją tego, jakby mogło być u nas, gdyby kolejne ekipy rządzących przyjęły nieco inny kierunek rozwoju. Jednym słowem warto tu być żeby jeszcze bardziej pokochać Polskę taką, jaka jest i szanować za to jaką jest.
      ... właśnie przejechała taksówka kierowana prze "dziunię" z papierosem dymiącym w kąciku ust.
      Tu wciąż wolność palaczy, w hotelach, urzędach i tramwajach palą nie tylko batiary wink

      Muszę jeszce słowo o Cmentarzu Łyczakowskim - piękniejszy od Per Laszez, ale po wizycie na kwaterach Orląt wszystko przyćmiewa szacunek, wdzięczność i ... żal.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 16.05.11, 22:16
        Tja, w przedwojennej Polsce (i wcześniej) wszystko było "wow!" smile
        Szczególnie na Kresach. A Lwów i Wilno to już w ogóle "niech się, panie dzieju, Paryż i San Francisco - schowa!"

        Strasznie zły "interes" (historycznie) zrobiliśmy otrzymując za te "wspaniałości"
        Slask (Górny i Dolny) 500 km Wybrzeża ze Szczecinem, Gdańskiem i wszystkim innym "po drodze", Mazury, "kawal" Zach.Wielkopolski i Ziemie Lubuska.

        Rzecz subiektywnej oceny, naturalnie i każdy ma prawo do swojej.

        Każda Nekropolia "narodowa" wywołuje emocje - jasne.
        Na Pere Laschaise pochowani są przede wszystkim Francuzi i 12-tu Polaków, w tym jeden "prawie" (Polak) smile
        www.pere-lachaise.com/perelachaise.php?lang=en
        Nie umiem ocenić który z cmentarzy piękniejszy, Na Łyczakowskim (przyznaje) nie bylem
        Pere Laschaise to jedna z turystycznych "atrakcji" Paryża. dla nas Polaków choć by ze wzgl. na grób Fr.Chopina - właśnie.
        Jestem fan_em Paryża i jego atrakcji turystycznych i dla mnie, to jedyne miasto w którym
        (bez specjalnego żalu) spędził bym chętnie polowe mojego urlopu, nawet kosztem pobytu na ukochanych Mazurach smile

        Mazury wyznaczają tez wschodnia granice moich zapędów "turystycznych", Dalej już się nie wybieram smile

        Pozdr.


        • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 17.05.11, 08:55
          Nie dziwię się, że dalej nie gnasz, bo przez to Szengen mamy tak rozleniwiony stosunek do granic, ze to co niegdyś było normą, a dziś tylko w mocno uskromnionej wersji występuje na granicach UE wydaje sie nam szykaną i dramatem wink, ale dzięki temu jest jeszcze bardziej egzotycznie.
          Nie odwazyłbym się ważyć, który kawałek Polski lepszy, po prostu oddaję sie emocjom i ciesze oczy tym co widzę.
          Pozdrawiam z Berehów Górnych, dziś Brzegami Górnymi nazywanymi, a w Wikipedii opisanymi jako nieistniejąca wieś w Bieszczadach. Ech, historia po każdej stronie granicy zmieniała życiorysy.
          Herbatą Saga mnie poczęstowano, a z tymi widokami jest naprawdę pyszna.
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 17.05.11, 16:38
            Popeye , ja pochodze z miasta wykorzenionego ktorego mieszkancy po kilkuset wiekach zostali przestawieni w inne miejsce podobnie jak mieszkancy Wilna i Lwowa.
            Ludzi nie da sie wsadzic w pociagi i przewiezc w inne miejsce tak ot. Tzn. sie da fizycznie jak to Rosjanie mieli w zwyczaju ale skutki psychiczne, socjologiczne , kulturalne , ekonomiczne , historyczne ciagna sie przez pokolenia...
            K.
            • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 17.05.11, 18:47
              Popijam zielona herbate i posylam Wodnikom zyczenia tak pieknej pogody w ich wedrowce jaka mamy w tej chwili w Oslosmile
              Reszte Ulubiencow pozdrawiam !!!
              K.
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 17.05.11, 22:29
                Przedsenna sencha i chwila na ulubione forum. Niestety nadal mam straszny maraton i tylko tyle mogę.
                • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 18.05.11, 20:26
                  to chyba będzie najdłuższy maraton świata smile
                  Po "otwarciu" granicy niemieckiej ( dla wszystkich rodaków szukających pracy)
                  ponoć pęd amatorów "lekkiego" chleba ( i wielkich pieniędzy) podczas pracy za Odra, jest przeogromny! smile
                  Trochę upierdliwe jest iż chamscy pracodawcy z Niemiec nie chcą się uczyć jęz. polskiego(!) Osobiście uważam to za wielkie świństwo i jawny afront dla naszego Narodu sad
                  Tak potraktowanym (amatorom lekkiej pracy) nie pozostaje nic innego jak samemu opanować ten wraży język przy pomocy kursów wszelakich prowadzonych przez takich "maratończyków" co język ten znają smile

                  Z publikacji prasowych (polskich) dowiedziałem się sporo o tym jak bardzo niemiecki rynek pracy czeka na polskich pracowników i o wspaniałych warunkach placowych proponowanych chętnym Polakom (6-sc tys € /m-c to "na początek" ) - wow!.
                  Jak do tego dodać "należne" (tym kandydatom) świadczenia , w tym zasiłki tzw. socjalu - dużo przekraczające zarobki np. kasjerki czy sprzedawczyni w (polskim) supermarkecie, do tego nie porównywalnie dobra (i sprawna) opieka medyczna - sam się zastanawiam czy, hmmm....
                  nie warto i mnie pouczyć się jęz. niemieckiego?.

                  Znajdziesz jakieś miejsce, dla mnie, na Twoich kursach Mila Omeri?

                  pozdr.,-

                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 18.05.11, 23:09
                    Oczywiście, zawsze wink
                    Takze indywidualne smile
                    wieczorna herbata i cd. Wyjątkowo ciężki ten finisz w tym roku.
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 19.05.11, 12:14
      Nareszcie w pracy.
      Jako, że okrasić czymś trzeba opowieści, wsypałem do dzbanuszka erba mate, potrząsnąlem, jak mnie uczono, potem nawarzonej, ale nie za gorącej wody dodałem, rurkę do ssania też wrzuciłem, ciągnę przez nią i....
      Boże, jakie niedobre!!! ;-(
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 19.05.11, 16:45
        Potrzasalam potrzasalam, wszystko zgodnie z przepisami i niiiic, Bardziej niz niesmaczne, Wrocilismy z niewielkiej wyprawy, herbata liptonowa, a potem kawa Gevalia i tort orzechowy, Rozkosz !!!!
        Pozdrawiamy.Jutro obiad w Starej Roztoce.-
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 101. 19.05.11, 19:41
          pozdrawiam oraz dalszych przemilych wrazen zycze smile
          Juz Wam nie "zazdroszcze", - sam zaczynam wiosenny urlop.

          Uklony,-

          pE
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 20.05.11, 22:13
      Herbata wreszcie w domu i chwila odsapki przed finiszem.
      Urlopujacych pozdrawiam i dobrej pogody życzę.
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 20.05.11, 23:01
        Ja tez wreszcie przy wieczornej herbatce, za oknem burza, ale jeszcze nie pada.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 25.05.11, 02:23
          Kupiłam dzisiaj roibois, jaką bardzo lubie. Ostatni łyk przed spaniem.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 25.05.11, 21:50
      Wieczorna herbata
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 27.05.11, 21:39
      Wieczorna herbata w domu,po 18tych urodzinach Kożminskiego i degustacji win austriackich, gdzie nabyłam pyszne sery i szynke i oczuwiście pare butelek moich ulubionych winaustriackich. pozdrawiam urlopowiczów i czekam na ich powrót .
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 27.05.11, 22:20
        No, no Omeri - te winka to doskonały nabytek. Wypijemy po powrocie naszych nieobecnych. Narazie herbatka z aronii smile
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 29.05.11, 01:20
          Pdał deszcze, sobots była nudna, chyba napije sie przed snem czerwonca na lepsze krążeniesmile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 29.05.11, 17:54
      Wreszcie herbata w Herbaciarnismile
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 101. 29.05.11, 18:22
        Witam wedrownikow lampka czerwonego winy smile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 29.05.11, 19:44
          Wreszcie herbata po pracowitym weekendzie.
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 29.05.11, 23:48
            MIlo, ze troche ruchu w herbaciarni, dokoncze u swoja wystygla herbate smile
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 101. 31.05.11, 13:24
      Piję Sagę i zastanawiam się czy nie odpuścić. Nie wiem co mi strzeliło do łba, żeby wyżyć się przy korytowaniu pod zatokę parkingu na mojej dziłce. Własnie wyliczyłem że to już 11 m3 ziemi mi się wykopało i choć koniec bliski, to ...
      Chyba oddam reszte fachowcom. Tak! To strzyknięcie w kręgosłupie zdecydowanie przesądziło sprawę. Nim dopiję herbatę zadzwonię do brukarzy wink
      Ech jak miło pomyśleć, że dziś zamiast załapać za łopatę siądę sobie na rower ...
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 31.05.11, 15:35

        iGgrzesiu, kopanie zostaw piłkarzom, grabarzom, kibolom !
        Uwaga - zanim zaczniesz jazde na rowerze, zrób gorącą kąpiel, rozluźnij mięśnie syćkie i w drogę.
        Pozdrawiamy smile)
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 31.05.11, 16:47
          Popołudniowa herbata
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 02.06.11, 22:05
      Zapraszam na czerwone wino austriackie.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 02.06.11, 22:23
        Z przyjemnością napiję się po (i w trakcie) pracowitego dnia.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 101. 04.06.11, 00:01
          Powinnam wreszcie sie wyspać, a tu mnie ciągnie do herbaciarni z wystygła malinową herbata.
          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 11:44
            Po wypiciu dwoch herbat owocowych spogladam w strone notatek ... jutro rano mam egzamin. O osmej. Mozecie o mnie pomyslecsmile
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 12:33

              Pomyślimy potrójnie, kciuków 6 potrzymamy. Będzie dobrze Uleczko smile) uściski serdeczne ślemy ..
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 12:34
                smile)))))
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 14:05
                  Też będę trzymać i słać fluidy...
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 21:12
      Herbata i nadsłuchiwanie odgłosów burzy. Po bardzo upalnym dniu spadł deszczsmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 06.06.11, 22:28
        Czerwone wino po pracy smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 101. 08.06.11, 17:40
      Czerwone wino i relaks.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 08.06.11, 19:09

        Przyłączamy się ... zapowiadają lekkie ochłodzenie , możemy odpoczywać i plany na jutro robić.
        Podobno na skraju Puszcze jagody ukazały się smile)
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 101. 08.06.11, 21:37

          217.153.4.163/b-slot/en/JViewer.html
          pogodny wieczór, jagód nie było.
Pełna wersja