SKojarzenia dat i faktów lipcowych

04.07.11, 10:43
Witam serdecznie i lipcowo,
przesyłam krótkie osobiste wspomnienie . Skojarzyło się wiele faktów
w historię -> O Sikorskim, o roku 68, a wszystko w związku z prezydencją w Radzie UE.

www.wiadomosci24.pl/artykul/201059.html
Ciekawe jak to się czyta i odbiera?
    • izis52 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 13:20
      Filomeno masz tylu znanych krewnych. Odkąd pamiętam ślęczałam nad atlasami Romera "podróżując" , ale realnie można było znacznie później.
      Mam wiele podziwu dla Ciebie, między innymi z powodu pięknego używania ojczystego języka, a teraz odkryłam jeszcze coś innego.
      Gdy Ty zdawałaś egzamin wstępny, ja byłam tydzień po obronie pracy magisterskiej na tymże Wydziale Prawa UJ, w katedrze powszechnej historii państwa i prawa oraz doktryn politycznych. Początkowo temat traktował o deklaracjach praw człowieka i obywatela z okresu wielkiej rewolucji francuskiej, a prawami człowieka w naszej konstytucji 3-maja. Po wydarzeniach marcowych, moi promotorzy prof. Michał Patkaniowski i Konstanty Grzybowski zmuszeni byli polecić mi wykreślenie odniesień bezpośrednich do naszej konstytucji. W tymże miesiącu lipcu - dowiedziałam się, że nie mam żadnych szans na wymarzoną aplikację sądową z powodów rodzinno-politycznych. Miałam ledwo ukończone 21 lat, mnóstwo marzeń, planów, a dostałam nakaz pracy do "Społem". Dopiero po koszmarnych trzech latach mogłam podjąć aplikację arbitrażową (radcowską) i myśleć o naturalnym prawie "człowieka" do częściowo wolnego zawodu, który stał się wolny pod koniec lat osiemdziesiątych.
      • graga211 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 15:40
        Przywędrowałam aż tu za twoim wpisem w 50-latkach, by poznać i twoje doświadczenia z "prześwietnego peerelu".
        No i dorzucę, że takich bez punktów, wręcz figurujących na tzw. 'czarnej liście' było nas wielu.... Trzeba było bardzo uważać, co, kiedy i do kogo się mówiło, a nasi rodzice w większości nawet nie mogli marzyć o awansach w swoich zakładach pracy. Musieli być szczęśliwi, że szefowie w ogóle ich tolerują. A szefowie i współpracownicy musieli tolerować (choć niekoniecznie nie szykanować) albowiem w tamtym systemie nie mogli istnieć bezrobotni, suspicious
        I to był plus, którego dzisiaj już nie posiadamy.
    • filomena1 Isis , garaga 04.07.11, 18:51
      prof. Grzybwski to autorytet. takich profesorów juz nie ma.

      graga , ja mimo wszystko piewca tamtych czasów nie jestem jak Ty.
    • popaye Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 19:04
      filomena1 napisała:

      "....Z okazji przejęcia przez Polskę przewodnictwa w Radzie UE, niemiecko-francuski kanał TV ARTE poświęcił program Władysławowi Sikorskiemu. Data emisji zbiega się w czasie także z rocznicą jego śmierci w Gibraltarze."


      Eeeee?

      Sorry, to ma być "dziennikarstwo"?

      TV Arte nie pokazał NIC "odkrywczego" czy nowego!.
      Wyemitowano (po raz kolejny - zresztą!) polska produkcje TVN z 2009 roku
      w reżyserii Anny Jadowskiej.
      Historia mocno fabularyzowana i silą rzeczy, w sporej części, oparta na spekulacjach
      i sporej dozie fantazji autorów (dialogi).
      Podłączona (do spektaklu) produkcja NDR: "Churchills Verrat an Polen"
      wnosi do prawdy historycznej podobnie wiele nowego:

      "....Verdächtigt wird der damalige sowjetische Diktator Josef Stalin, den Mord an General Sikorski in Auftrag gegeben zu haben. Und dem britischen Premierminister Winston Churchill wird vorgeworfen, zu dem Vorfall geschwiegen zu haben, denn auch ihm war Sikorski lästig .... "

      Wow! - nareszcie cos nowego - he, he smile)

      Z sensacji typu: mgle nad Smoleńskiem wypuszczał Putin (z Tuskiem - naturalnie!),
      a KGB strzelało do tych którzy przeżyli "katyńska" katastrofę prezydenckiego samolotu
      zrezygnował nawet Macierewicz z Jarkiem Kaczyńskim, przynajmniej oficjalnie.

      Odbiorcy programów ARTE w/s katastrofy gibraltarskiej tez nie dowiedzieli się NIC
      szczególnie nowego.
      Dla większości z Nich (Francuzów i Niemców) to egzotyka - zresztą, jak dla nas upadek Cesarstwa w Etiopii.

      pozdr.,-

      • izis52 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 21:45
        popaye napisał:

        > filomena1 napisała:
        >
        > "....Z okazji przejęcia przez Polskę przewodnictwa w Radzie UE, niemiecko-franc
        > uski kanał TV ARTE poświęcił program Władysławowi Sikorskiemu. Data emisji zbie
        > ga się w czasie także z rocznicą jego śmierci w Gibraltarze."
        >
        >
        > Eeeee?
        >
        > Sorry, to ma być "dziennikarstwo"?

        A jakie powinno być dziennikarstwo ? Zwłaszcza to obywatelskie, nie dublujące doniesień agencyjnych. Wiele osób lubi i ceni podejmowanie przez Filomenę różnych tematów, bliskich rodakom w kraju, a widzianych oczami emigrantki. Osobiste wątki ubarwiają i ocieplają temat.
        >
        > TV Arte nie pokazał NIC "odkrywczego" czy nowego!.
        > Wyemitowano (po raz kolejny - zresztą!) polska produkcje TVN z 2009 roku
        > w reżyserii Anny Jadowskiej.
        > Historia mocno fabularyzowana i silą rzeczy, w sporej części, oparta na spekula
        > cjach
        > i sporej dozie fantazji autorów (dialogi).
        > Podłączona (do spektaklu) produkcja NDR: "Churchills Verrat an Polen"
        > wnosi do prawdy historycznej podobnie wiele nowego:
        >
        > "....Verdächtigt wird der damalige sowjetische Diktator Josef Stalin, den Mord
        > an General Sikorski in Auftrag gegeben zu haben. Und dem britischen Premiermini
        > ster Winston Churchill wird vorgeworfen, zu dem Vorfall geschwiegen zu haben, d
        > enn auch ihm war Sikorski lästig .... "
        >
        > Wow! - nareszcie cos nowego - he, he smile)
        >
        > Odbiorcy programów ARTE w/s katastrofy gibraltarskiej tez nie dowiedzieli się
        > NIC
        > szczególnie nowego.
        Tutaj to już nie wiem, do kogo masz pretensje ? Do autorów z TVN ? Do TV ARTE, że nic nowego ? Kto niby miałby te nowości ujawniać ? Postawa Wlk.Brytanii jest powszechnie znana i nic nie wskazuje na otwarcie archiwum.

        > Dla większości z Nich (Francuzów i Niemców) to egzotyka - zresztą, jak dla nas
        > upadek Cesarstwa w Etiopii.

        Nie sądzę, że jesteśmy egzotyczni dla przynajmniej 50% Europejczyków, a za sprawą Kapuścińskiego i coraz liczniejszych podróży sporo wiemy o Etiopii.
        Dodam; niewątpliwie ani Francuzi, ani Niemcy, ani nikt inny - nie będzie nas szanował, póki nie nauczymy się sami siebie właściwie postrzegać i szanować


        • alfredka1 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 22:45

          A dla mnie lipce będą się kojarzyły z powstaniem "Ostra Brama" w 1944 roku i bieganiem do Puszczy Rudnickiej z "jakimiś" papierkami do partyzantów zgrupowania "Szczerbiec",
          oraz z wyjazdem w lipcu 1945 roku na Zachód, a wyjazd, to towarowe wagony, brud, głód i strach. Kartę ewakuacyjną mieliśmy do Warszawy ale Jej już nie było.
          Nie umiem prowadzić dyskusji jak powyżej .... może i dobrze ?
          Pozdrawiam Was wszystkich, z trochę smutnym uśmiechem.-
        • popaye Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 04.07.11, 23:49
          Mila Wspolforumowiczko,-

          nie przypominam sobie bym moje (pożal się Boże) "uwagi" do ostatniej publikacji wybitnej Dziennikarki zamieszczał na Jej, pewnie wyjatkowym portalu "dziennikarskim".

          Zapewne na tym forum (Alternatywne 40+) nie mam takiego stażu "członkowskiego" jak Ty czy wielce szanowna Autorka-Dziennikarka, nie nabylem (jeszcze) praw do prezentowania wlasnego zdania, wiec "podwijam ogon" i posypuje głowę popiołem!.
          Powinienem przyjąć z zachwytem(!) każdy wpis bez względu na moje subiektywne odczucia
          i ocenę.

          Mam jednak wątpliwości czy i Ty nie przedstawiasz Twoich subiektywnych ocen np. w zdaniu: "...Nie sądzę, że jesteśmy egzotyczni dla przynajmniej 50% Europejczyków...."
          Wiem zapewne dużo mniej od Ciebie o Europejczykach, programy TV Arte znam tylko z doniesień "dobrze zorientowanych" (w tym Dziennikarzy z Zagranicy), o życiu Zagranica
          i powszechnej wiedzy tamtejszych Aborygenów o Polsce i Polakach tez mogę tylko domniemywać i pewnie blednie! bo zycie tam znam wylacznie z doniesien Naszego Dziennika i podobnych dobrze poinformowanych publikatorow oraz "bywalcow".

          Prawdziwe i wartościowe dziennikarstwo samo się wybroni, wątpię by potrzebowało adwokatów smile
          Nie takie TUZY (dziennikarstwa) maja hmmm..... "problemy".
          O rozpaczy jednego z "wybitnych" właśnie przeczytałem:
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,9887847,Wildstein__Jestem_sprzedany__I_to_kiepsko.html
          "komentarze" (forumowiczów) - tez, - polecam smile

          W całej tej historii najbardziej "wzruszyły" mnie Pan (uniwersyteckie) wspomnienia z 68-roku smile
          Strasznie Wam współczuje bo Ty byłaś już po dyplomie, Wybitna Dziennikarka jeszcze przed rozpoczęciem studiów a ja (he, he) - w "nagrodę" (za młodzieńcza głupotę) z wilczym biletem
          i w trakcie I-wszego roku wylądowałem... ( szczęście na krotko) u dyr.Bigosa na Górnośląskiej w... Pom. Studium Budowlanym.
          Do dzisiaj mam wdzięczność dla dyr.Bigosa bo przyjmując do wspomn. Szkoły - uratował mnie od przymusowej służby wojskowej do której wcielono większość moich wyrzuconych kolegów.
          Powyższe, mało istotne i wyłącznie na marginesie,- moglem wszak tylko przeczytać Wasze
          wpisy, uśmiechnąć się i.... przejść do innych zajęć smile

          Po jednym razie (doświadczeń) przestałem czytywać teksty pp. Wildsteina, Ziemkiewicza Semki czy Pospieszalskiego.
          Zdarzyło się, ze i 1-raz polemizowałem z doniosłością wpisu Wybitnej Dziennikarki (obywatelskiej).
          Przepraszam nie powtórzy się!
          Przyrzekam.

          pozdr.,-

          • izis52 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 05.07.11, 08:06
            Popaye, jeśli poczułeś się obrażony moim wpisem - przepraszam. Widocznie mamy inne wyobrażenie o sposobie prowadzenia polemiki z tekstem, bez ocen dla autora, zwłaszcza w wirtualnym towarzystwie, które na dobrą sprawę "zna się" dość wybiórczo. Przyznaję, Twój lipiec 1968 był dla Ciebie szczególnie dotkliwy. Przyznaję, że także ja - częściowo blondynka (pasemka), nie jestem uprawniona do ocen mentalności obywateli UE. Oceny siła rzeczy są subiektywne.
            Przepraszam - szczególnie Alfredkę, która przeżyła koszmarne, wojenne, lipcowe i nie tylko miesiące, a mimo to emanuje życzliwością, empatią. Niepoprawna optymistka sądziłam, że po prostu pogadamy mniej formalnie.

            • graga211 Re: SKojarzenia dat i faktów lipcowych 05.07.11, 09:34
              Izis, surprised zdumiałaś mnie.
              Zazdroszczę takiej pewności własnych osądów.
              Pozdrawiam.
          • filomena1 odp Papaye'owi 05.07.11, 10:43
            Niestety nie odniosę się Waści wypowiedzi. jakże wybitnych i jakże mądrych i światłych
            bo nie bardzo złapałam co z tą wybitnością i na czym ona polega.

            a portal jest taki jaki jest , Znasz lepszy? Proszę podaj adres.
            z góry wdzięczna
            wiem wiem. pamiątam, że "w dyskurs z doniosłymi wpisami wybitnej nie wchodzisz"
            a zatem nie obrazisz się, że i ja w Twój wpis także nie.
            a poza tym wibitność ma przywilej kaprysów. wink))) nieprawdaż?wink))))hihihihi....

            Pozdrawiam
            Filomena
            • alfredka1 Re: odp Papaye'owi 05.07.11, 11:39

              Ja też Was wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie.
              Czasami przydaje się taka "burza" i nieważne czy to w szklance wody czy w kotle ogromnym.
              A słońce takie ostre nad wodą i cieszę się, że je jeszcze widzę...
              wiem też , że w Was wszystkich mam Przyjaciól, prawie rodzinnych i jak to w Rodzinie - nie może być za słodko i każdy ma prawo do własnego zdania.
              Uściski.-
              • warum Re: odp " w temacie"? 05.07.11, 18:40
                Izis52 napisala / co prawada nie do mnie/ :
                ....." Widocznie mamy inne wyobrażenie o sposobie prowadzenia polemiki z tekstem, bez ocen dla autora," .....
                ciach.
                Dokaladnie tak - poniewaz autorka tekstow kilka razy zwracala sie tutaj o wyrazenie opinii na temat swoich tekstow - podraze temat nowego dla mnie "dziennikarstwa obywatelskiego".
                Polemike na temat tekstu / a nie autora!/ to ja raz prowadzilam na 2 glosy, tu na forum, z nieznanym czlowiekiem / sporadycznym Czytaczem A40+/ kiedy zacytowalam wybrany przez sie fragment profesjonalengo teksu na "podparcie" swoich pogladow. A on mi odpowiedzial kontrcytatem - z tego samego tekstu- calkowicie zprzeczajacym moim pogladom. I tak sobie "dyskutowalismy" na "argumenty" i "kontr"- az nam sie cytaty wyczerpaly.
                Bo tekst / wiec zamieszczony w Interii, kilka lat temu, byl b . dobrze przetlumaczony, skoro az tak nas poruszylsmile /.I do tej pory pamietam tamta wymiane zdansmile.
                Bo wazna byla glownie tresc, a wlasciwie wlasnie to autorskie umiejetne spisanie + i -, zeby zachowac jakis obiektywizm i rownowage w wypowiedzi.
                .....
                W tekstach zamieszczanych przez autorke F. - nie wiem co mam skomentowac. Dobor slow, styl, temat ? Wiec cicho siedze.
                Nie mam sie do czego przyczepic - wszystko jest perfekcyjnie poprawne. Tylko mnie nie porusza.
                Wiec powinnam kliknac, ze mi sie podoba? Nie.
                Moja ulubiona rozrywka w internecie jest czytanie forumowych komentarzy / do tekstow bardziej "profesjonalnych dziennikarzy" / - bo tam wynajduje perelki, ktore mnie ruszaja i.... mimo to nie klikam ,zeby pogratulowac autorowi - czytelnikowi skojarzen.
                Wiec co to jest dziennikarstwo obywatelskie? Czy oznacza, ze kazdy / i niewyksztalcony w pismie, bo...np. technicznysmile/ moze sobie popisac na dowolny temat - to ok; lecz mnie bardziej kojarzy sie z jakimis aktualnymi akcjami, lub powstaje jako "spontanicznie przemyslany" opis ciagu zdarzen, wypaczen, patologii itd., na ktore ' ciemny lud" sie nie zgadza i szemrze o nich miedzy soba.
                Nie powstaje "na zamowienie" czy z potrzeby "rocznicowo- okolicznosciowej".
                Ale moze ja z natury malo potarfie akceptowac to co jest typowe i rzucaja mi sie tylko w oczy "dziury w calym"?smile))
                Pozdrawiam Piszacych / lepiej i gorzej/ i Czytajacychsmile
                PS. Gdzie jak nie na Forum czlowiek moze powiedziec co mysli? W domu?smile)) Wszyscy wokol sa juz tym znudzeni, a tu zawsze znajdzie sie ktos "kontra". I dzieki temu nie bola rece od klaskaniasmile
                • popaye Re: odp " w temacie"? 05.07.11, 22:59
                  Warum Slonczko Nasze :
                  zeby Ciebie zobaczyc "na starych smieciach" warto jest mi wdac sie w kazda
                  "awanture" nawet taka polaczona z .... mordobiciem smile)

                  Jasne, ze ostatnim mym celem bylo kogokolwiek dotknac czy obrazic.
                  Filomena ma prawo pisac co Jej sie podoba, a Izis oceny (spraw, rzeczy czy okolicznosci)
                  rowniez odmienne od moich sa bezdyskusyjnie rownoprawne.
                  Na tym forum przynajmniej to bylo i jest dobra tradycja.

                  Ciesze sie ze sie pokazalas - Warum smile
                  Napisz co nowego na Wschodnich Rubiezach, jakie Masz plany urlopowe?
                  Jak dobrze pojdzie niedlugo bedziemy (prawie) "sasiadami" w Regionie nazywanym potocznie
                  Polska B (czy C ?) w kazdym razie .... hmmmm, w powszechnym mniemaniu: "zadupie Europy"
                  z czego sie bardzo ciesze! smile)

                  pozdrawiam i pisz czesciej.
                  pE
Inne wątki na temat:
Pełna wersja