Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II

06.07.11, 15:55
I wakacje, i urlopy trwają. Dla pracujących pozostają soboty i niedzielesmile
    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 06.07.11, 19:47
      Jako mężczyzną, hmmmm..... nie powinienem zajmować "stanowiska".
      W ciąże zajść nie mogę, wątpię tez bym miał ochotę na taki "eksperyment" smile)

      Piszesz Wędrowcze:
      "... Czyżbym troszczyła się o to, by ktoś pracował na moją emeryturę "
      Obawiam się, ze potomkowie tych o które się troszczysz, raczej nie zdąża "wspomóc" Twoich potrzeb w "jesieni życia",
      Szykuj się raczej iż to Ty dalej będziesz łożyć (również kosztem wysokości Twojej emerytury)
      na świadczenia rodzinno-socjalno-edukacyjne tych (hipotetycznych) płatników świadczeń smile.

      Sprawa interesuje mnie bardziej od strony socjologiczno/politycznej.
      Mieszkam w Kraju w którym "od zawsze" (od początku jego demokratycznej historii) jest ujemny przyrost naturalny (liczba obywateli stale maleje).
      Do tego Kraj ten ideowo "trzyma się" pokoleniowego systemu zabezpieczeń społecznych
      (ubezpieczenia, świadczenia zdrowotne a przede wszystkim system emerytalny) i żeby było weselej wszystkie te świadczenia stara się (wszelkimi silami) utrzymywać na nietuzinkowo wysokim poziomie.
      Wiem iż to politicum i relatywnie łatwe do rozwiązania.
      Kłopot wyłącznie w tym iż, silą rzeczy, Kraj ten musi być prekursorem takich rozwiązań, do czego ze wzgl.populistyczno/doktrynalnych nie garnie się żadna kolejna (demokratycznie wybieralna) Władza.
      Obawiam się, ze ja już nie doczekam (jako ew.beneficjant tych świadczeń).
      Mimo wszystko chętnie podejmuje to ryzyko bo jako "alternatywę" mam(y) świadczenia polskich systemów smile)
      Wystarczy mnie (już) 580 zł (ca. 140 €wink "emerytury" małżonki (za lata przepracowane w Polsce)
      i m/w porównywalna wysokość świadczeń których i ja się "kiedyś" doczekam (jak dożyję smile ).

      Ciekawa inicjatywę (od kilku lat) wprowadziła Francja "windując" na nieporownalnie wysoki poziom świadczeń rodzinnych, uzyskując "natychmiast" wysokie przyrosty prokreacyjne.
      Mając jednak na uwadze inne problemy społeczeństwa francuskiego (natury społeczno/narodowościowo/historycznej) wątpię by ten sukces bezpośrednio przełożył się na
      powszechna narodowa pomyślność Francuzów.

      Ale Ty Wędrowcze - próbuj! smile
      Wszak, hmmm..... wszyscy lubią rozkoszne bobasy i uśmiechnięte, szczęśliwe ich mamy smile

      W tym zamieszaniu: zlobkowo/przedszkolno/porodowkowym Masz jeszcze czas (i siły) na własna prace naukowa?.
      Z zapartym tchem ("starzy") Alternatywni+ uczetniczylismy w Twoim przewodzie habilitacyjnym,-
      - daj nam szanse powitać pierwszego i prawdziwego nominowanego przez Pana Prezydenta profesora na (naszym) forum!.
      Jak nie Ty to kto?, - reszta to (pożal się boże!) "magistry" w tym cześć (jak ja) "od siedmiu boleści" sad
      Oświeć nas choć odblaskiem splendoru i naukowego sukcesu, bo dzieci mamy tu (chyba?) - dosyć a i te już "stare konie" smile))

      pozdr. serdecznie
      pE
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 06.07.11, 22:06
        Niechęć do zachodzenia w ciążę nie jest właściwa tylko dla mężczyznwink
        To troszczenie się o emeryturę jest bardzo umowne. Gdy uzyskam do niej prawa potomkowie koleżanek będą w wieku przedszkolnym, więc raczej uparcie trzymając się etatu będę zasilać portfele licznych uprzywilejowanych kast. Nie tylko u Ciebie strach przed gniewem wyborców o świadomości chłopa pańszczyźnianego zwycięża nad rozsądkiem i troską o szeroko rozumiane dobro publiczne.
        Zły pieniądz wypiera dobry, a uczciwi, mądrzy ludzie są wyśmiewani i publicznie postponowani. Oboje pamiętamy losy cenionych przez nas pana Mazowieckiego czy prof. Geremka.
        Praca, cóżsad Sporo zmieniło się przez te lata współnego forumowania. Nowe obowiązki, koordynowanie pracy ponad dwudziestu osób, walka o pieniądze na badania i … umyte schodywink sprowadziły mnie trochę do roli osoby zarządzającej, a nie wolnego badaczawink Staram się łączyć jedno z drugim decydując o celach naukowych i sposobach ich realizacji. Ostatnie tygodnie to przyjmowanie nowego sprzętu (kupiony przez dobrego sponsora) i negocjowanie zamówień na warte dziesiątki tysięcy złotych substancje do badań naukowych. Oczywiście prócz tego analizuję wyniki, piszę i publikuję, a czasami piszę i chowam do szuflady, gdy srogi recenzent ma inne zdanie o moim geniuszuwink
        Na szczęście zakończyłam wieloletnie remonty siedzibysmile
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 07.07.11, 08:14
          Witam w nadal pochmurną pogodę.
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 07.07.11, 11:48
            Poczytałam, ale niestety nie mam nic specjalnie ciekawego w zanadrzu. Bo o pogodzie to juz nie ma co.... Emerytury "tworcow" to jest dopiero kleska! Naszczescie kilka lat pracy "na urzedzie" zasililo moja skladke smile A jeszeli chodzi o Niemcy, to wyplacaja teraz emerytury obywatelom byłej NRD, ktorych skladki nie wplywaly do "wspolnej kasy". Tlumaczono mi kiedys na "wyjezdzie studyjnym" jakie to koszty!
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 08.07.11, 08:14
      Witam porannie i licze na dobrą pogodę smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 08.07.11, 12:26

        Już nie liczę, pada ...

        www.castanet.net/news/Offbeat/62184/Pitbull-vs-kitten[IMG]
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 08.07.11, 14:37
          sad
          W Wwie ciepło i slonecznie. Filmik ze zwierzakami uroczy!
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 08.07.11, 22:25
      Deszcz - słońce - deszcz - itd. Bardzo niestabilny dzień.
      Rozbawiła mnie dziś pracownica apteki. Kupowałam jakieś lekarstwa i zobaczyłam ustrojstwo do pomiaro ilości tkanki tłuszczowej w organizmie stojące przy wielkiej reklamie środka na odchudzenia. Pozstanowiłam zbadać się. Wprowadziłam wzrost, wiek, wagę, informacje o płci, aktywności fizycznej i chwyciłam się części pomiarowej. Urządzenie pomyślało i stwierdziło, że 22% mojego ciała to tłuszcz. Sprawdziłam w tabeli, że jestem na bardzo dolnej granicy normy. Pani z apteki nie była zadowolona z wyniku, stwierdziła, że często jest zaniżony i wręczyła mi stos materiałów informacyjnych o reklamowanym lekusmile
      Walka o klienta, a może zysk od reklamodawcy przysłonił jej oczy, bo ja naprawdę wyglądam tak, jak to wskazał aparatsmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 09.07.11, 08:31
      Witam sobotnio w oczekiwaniu na krasnoludkę smile
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 09.07.11, 10:13
        No i wierz tu aptekom smile (To do Wedrowca - przeciez ty w ogole nie masz tkanki tluszczowej !)
        Wreszcie piekny dzien ( narazie) po wczorajszych ulewach z trudem znajdywalam kawalek gruntu na swojej nieutwardzonej uliczce. Ale ze pod spodem piaski - kałuże znikaja szybko, znacznie za szybko dla Frania, który je uwielbia.
        Wieczorem "ukulturalnilam" sie w teatrze, teraz ruszamy w miasto. Miłej soboty!
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 09.07.11, 21:48
      Pokrętny kwiat cukiniowy z działki znajomych, na której spędziłam dziś miło sporo czasu:

      http://i51.tinypic.com/nouhdx.jpg
      • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 00:05
        U mnie dziś piękny, upalny dzień, a jeszcze milszy wieczór na balkonie. Pachnie skoszona trawa,
        maciejka, wiciokrzewy i zioła wszelakie. Ogrodowe juki rozbłysły wysokim kwiatostanem. Rankiem mieliśmy przykre zdarzenie; w okienną szybę uderzył śliczny ptaszek z czerwoną czapeczką (chyba czyżyk) i niestety nie dało się go odratować. Chyba dlatego, że w oknie odbija się ogród, a tutaj nie ma potrzeby zakładania firan.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 00:49
          Biedny ptaszek ! Do mnie do poloju ostatnio wleciala mala sikorka, ale na szczescie udalo sie po otwarciu wszystkich okien "wyprowadzic" ja na wolnosc smile
          A kotem sidzi wsrod kwiatow i nie mysli o sikorkach smile
          http://images50.fotosik.pl/978/72f7b75225c9197emed.jpg
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 00:50
            Zimujace w domu kliwie kwitna bezustannie
            http://images35.fotosik.pl/779/921c2621fc7f1fc6med.jpg
            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 00:52
              A to moje ulubione "wiejskie" kwiatki na drugim tarasie
              http://images38.fotosik.pl/958/19ce9069636f8f3cmed.jpg
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 00:53
            Ale narobiłam literówek, aż mi wstyd! Ale to nocna pora i winko czerwone zrobiły swoje smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 10:46
      Witam niedielnie i balkonowo z wypucowanego mieszkanka
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 11:45

        nie mamy tarasu i balkonu ale mamy zamrażarkę na nibywerandzie i tam parę kwiatków smile
        w nocy grzmiało, lałó a teraz cudowna pogoda, czego i Wam życzę ...
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 12:20
          Koniec balkonu, leje sad
      • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 12:08
        Mamaja, masz cudnego kota i urocze kwiaty. No, nie powiedziałabym, że kot nie śledzi ptaszków, motylków, przecież to łowne zwierzątko. Od przyszłej soboty będę mieć kotkę mojego wnuka na dwa tygodnie. Martwię się już dziś, jak to urządzić, aby nie stresowała się w obcym miejscu i gdzieś nie zwiała. Ma rok, a poza domem córci i wetem nie "bywała" w świecie. smile.


        https://i51.tinypic.com/4lof2p.jpg


        http://i53.tinypic.com/2w7qrf7.jpg Szczęściem jest - dostrzeganie tylko jasnej strony życia.
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 22:16
          Bardzo lubię kotysmile Psy też, ale nie mam w domu zwierząt. Mojego trybu życia nic żyjącego nie wytrzymasad
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 10.07.11, 22:26

            Wróciliśmy z Nowego Warpna, nawet popłynelismy do brzegów St.Warpna /Altwarp/ . Jutro wkleję parę zdjęć.
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 11.07.11, 09:44
      Witam słonecznie
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 11.07.11, 10:50

        Słonko usiłuje przedrzec się przez chmury, woda , co to z niebios się lała, jeszcze nie odparowała.
        Pozdrawiamy.
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
        • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 11.07.11, 19:58
          Witam w piekny cieply wieczor,przez dluzszy czas nie bylo mnie na forum,mialam klopoty z laptopem,kupilam nowy,staram sie do niego przyzwyczaicsmile
        • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 11.07.11, 20:21
          jak Ci Alfredko zazdroszczę!.
          DESZCZU proszę!
          Ironia losu. Mieszkam w okolicy w której (przez ostatnie dziesiątki jak nie setki lat!) pada
          m/w 300 dni w roku a w tym nic (lub prawie nic) sad
          Szaleństwo, bo mnie tego deszczu brakuje !.
          Komu to przeszkadzało, ze trawa była zawsze soczysto-zielona, "wszystko" rosło
          (bez podlewania!) jak "szalone" a powietrze było (najczęściej) "rześkie"? sad
          Miłośnicy słońca i upałów mieli swoje urlopy na Balearach, Wyspach greckich albo na Pacyfiku
          czy Dalekim Wschodzie - ku własnej uciesze.
          Ja, - jeżdżę na Mazury bo tam (dla mnie!) "normalna pogoda" = popada deszczyk jak "trzeba"
          (albo i nie!) ale generalnie skrajnie sucho nie jest! smile
          Rozumiem, ze klimat się zmienia (i to szybko!) i będzie (u nas) "cieplej" ale hmmm.....
          cieplej to nie znaczy: permanentna susza sad.
          Tak to ja nie chce sad .

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 11.07.11, 21:20
            Rozumiem Cię doskonale. Nic tak człowieka nie ucieszy jak nie za zimny deszcz, pachnąca nawilżona trawa i ten szum w nocy lub delikatne .o parapet bębnienie ...-
            Wczoraj byliśmy w N.Warpnie i mielismy okazję popłynąć takim czymś-

            https://i56.tinypic.com/qps0ag.jpg

            [img]https://i52.tinypic.com/f
            woda spokojna, moc kormoranw i ten niepowtarzalny zapach wody.

            https://i56.tinypic.com/2jfh92r.jpg

            https://i52.tinypic.com/2nrhqu.jpg
            trwało tylko 30 min,
            kawa 4 złote
            przejazd po 10 zł.
            Pan Kapitan chyba nie znał przelicznika bo dostał 100 złotych i oddał nam 20- Euro.
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 12.07.11, 15:32
              Alfi - widać tak zabajerowałaś kapitana, że nie w głowie mu były rachunki smile . Najładniej na zdjęciu wygląda taka żaglóweczka jak z papieru.... Was nie rozpoznaję bez okularów.
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 12.07.11, 17:20

                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 12.07.11, 17:24

                  https://i55.tinypic.com/et5q2u.jpg
                  http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                  • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 12.07.11, 18:03
                    ale fajnie mieliście - pozazdrościć smile

                    Jak patrze na te Wasze zdjęcia to sam nabieram ochoty by popróbować, jak to jest, gdy pod stopami zamiast twardego gruntu (i często stromo "pod gore"!) jest "chybotliwy" pokład lodzi?.

                    Jestem (prawie!) zdecydowany i ..... (jak mi małżonka pozwoli, bo to pewnie mocno niebezpieczne?), wczesna jesienią - spróbuje!

                    Już dzisiaj cały "drze" z emocji smile

                    pozdr.,- serdecznie
                    pE
                    • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 13.07.11, 11:22
                      Witam szacowne grono w kolejny, ciepły dzień. Podoba mi się wakacyjna nuda. Poczytuję, co nieco, do pracy przesyłam czasem to i owo, dzięki Netii. Małż od świtu w pracy, a ja od wczoraj sobie z kotką wnuka urzęduję i nie jest źle smile
                      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 13.07.11, 11:46
                        Kotka sliczna, pilnuj jej Izis, zeby jakis atrakcyjny kocurek nie uwiodl !
                        Przejażdzka ( przepływka?) Wodnikostwa budzi zazdrość, ale i rodość.
                        U mnie spokojnie, dzisiaj slonecznie, ale muszę zaraz jechac "za sprawami". Pozdrawiam wszystkich !
                        Omeri, czy wizyta kogos znajomego?
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 12.07.11, 16:48
      witam po miłej wizycie smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 13.07.11, 12:22

        Do Popaye,a -
        wcale nie chybotliwa, niestety-.Natomiast dziwne uczucie psychiczne i jedna myśl : nie wracać!!
        z tym to chyba do psychologa się udać.
        A Ty Popae,ku drogi nie żartuj. 30 kilka minut i radośc ???? ano tak, dla 80latków już wszystko jest radością-. Sami wsiadamy i wysiadamy, pamietamy liczebniki niemieckie i "parę' słow. Na tyle by zaytać o to i owo i zrozumieć odpowiedź. By nie oblać się kawą ...smile))
        Przed 60. laty na Śniardwach zlapała nas burza, sztorm, huragan i wszystkie żywioły.Bałamyśmy się z Czubatkiem okropnie , jako że łódź /długie, szerokie, płaskodenne , z jedna ławeczką/ dziwnie się miotała.
        Chyba jeszcze tym kutrem popłynę, sięmipodobało smile)
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 13.07.11, 14:13
          Witam słonecznie, domowo
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 14.07.11, 08:08
      Witam deszczowo sad
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 14.07.11, 12:55
        Dzisiaj wyszlo slonce, ale jest parno. Miotam sie od jednej pracy do drugiej ( domowych), ale jakos idzie powoli. Na, gulasz z przedniej nogi dzika, ktora dwa dni lezala w zalewie, dochodzi.
        Oczywiscie nie cala noga, tylko pieknie obrane mięsko - jak zwykle dar od kontr - teściow.
        • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 14.07.11, 17:41
          Burzowo pozdrawiam. Smacznego Mamaja smile. Oj nie pamiętam kiedy u mnie dziczyzna gościła.
        • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 14.07.11, 17:45
          U nas chlodno,sloneczko nie chce sie pokazac,Wzielam sie za sprzatanie i gotowanie,rowniez bedzie bigos ale bez dziczyznysad
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 15.07.11, 01:17
            Ale burza! Caly wieczor leje, a niebo rozblyska. Chwilami bylo tuz, tuz. Teraz troche dalej, ale nadal groznie !
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 15.07.11, 08:12
              Witam. Spoglądam na posty i widzę, że ktoś tu prawie nie spał ? Czy z powodu burzy ? U mnie burza raczej łagodna. Ciut popadało, ale dziś pochmurny, chłodniejszy dzionek i siąpi...
              • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 15.07.11, 11:57
                Witam , nadal chłodno i deszczowo-burzowo. Mammajko, wybierasz się na wystawę psów?
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 15.07.11, 16:18
                  U mnie sie tyle dzieje ze moglabym ksiazke napisac ... moze napiszetongue_outPP
                  Na razie ogranicze sie do wiadomosci ze nadal nie wiem czy zdalam egzamin .... Norweg zamknal mi biuro przed nosem i otworzy za dwa tygodnie...
                  Ale jestem pewna ze jak nie teraz to kiedys zdam bo umiec to ja sporo umiem i wcale nie mam zamiaru byc skromnatongue_outPP

                  Do Oj lece via Berlin w polowie sierpnia na jakies dwa tygodnie . Nie bylam w kraju -raju trzy i pol roku.
                  Dzis zadzwonilam do Mamusi , lekko wiekowej i zapowiedzialam przybycie na co M. odpowiedziala ze nie wie czy dozyjetongue_outPPP
                  Powiedzialam ze ma sie wziasc w garsc i nie kopnac w kalendarz przed moim przybyciem na co Rodzicielka powiedziala ze sie postara , bardzo sie smiala i byla zadowolona wiec moze dotrzymasmile))
                  Dodam ze nie nalezy nas brac na powaznie bo jestesmy odnoga Rodziny Adamsow i czarny humor to nasz humor co nie kazdy postronny rozumie...
                  K.
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 15.07.11, 21:59
                    Kranie, mamusia poczeka smile
                    Izis - nie spalam do 3. a budzik mialam nastawiony na 8. wiec troche jestem niedospana. Ale balam sie burzy - chyba pierwszy raz w zyciu. I martwilam sie o male koty mieszkajace kolo nasego ogrodu - gdzies u sasiadow. Ale rano zglosily sie do miseczki smile
                    Jutro jade na wyciczke z UTW - wiec musze wstac "świtkiem". Moze nie bedzie burzy tej nocy!
                    • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 16.07.11, 09:49
                      Dzień dobry. Jest słoneczny rześki poranek. Wypadałoby zrobić coś w tej chałupie np. obiadek na dwa dni, jakiś placek leciutki, a ja z nosem w książce i niechęcią do prozaicznych zajęć....
                      Miłego weekendu życzę wszystkim.
                      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 16.07.11, 10:15
                        Slonecznie i chlodno. Zaproponowalem wyjazd do Schwedt, dziewczyny jeszcze nie zdecydowane, trwaja narody, bo wyprzedaże u nich się zaczęly. Mammajko - do łózka, odeśpij nockę. Izis - czytaj dalej, ciasto kup w najbliższym sklepie , najlepiekj wedlowskie z galaretka.
                        Kłaniam się smile)!
                        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 16.07.11, 23:32
                          Moja wycieczka do Krasnego, Opinogóry i Gołotczyzny byała super. Ale uchodzona jestem po pachy i jutro napisze moze cos wiecej. Pa smile
                          • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 09:42
                            Witam słonecznie i niedzielnie. Jak ja lubię nic nie robić smile !
                            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 10:03
                              Dzień dobry. W plener trzeba koniecznie. Od jutra zapowiadają deszcze. Wczoraj pod wieczór zrobiliśmy na rowerach małą pętlę około 5 km. Potem zły duch podkusił mnie biszkopt upiec, a jeszcze ozdobić kremem z bitej śmietany, mascarpone, poziomek, galaretki. Pychota wyszła, no i dieta w las.... więc teraz my za nią smile
                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 14:53

                                Izis ... nie denerwuj !! podaj chociaz przepis na biszkopt, to zjem go "na sucho" bo kremów robić nie umiem.
                                cmok cmok
                                • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 21:43
                                  Przepis genialny, bo udający się smile wykorzystałam Koniczynki na 40-latkach z tego " brzdąca", a krem prościutki, delikatny (bez cukru) - ubić schłodzoną kremowa śmietankę, dodać ubijając opakowanie 250 g mascarpone, ciut wanilii, kropla alkoholu, łyżka rozpuszczonej żelatyny. Na krem poziomki, maliny, czy co tam masz i zalać galaretką.
                                  • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 21:51
                                    A tu specjalnie dla Alfredkowego żeremia. Z naszej wycieczki rowerowej Czarny staw z bobrowymi żeremiami smile

                                    https://lh4.googleusercontent.com/-5XepH4p_N_E/Te4BO8lCbfI/AAAAAAAACtI/gSNbzDSd7FA/s640/2011_06_02_008.JPG
                                    https://lh5.googleusercontent.com/-MVLwEZUz3Uk/Te4BIpF4ZYI/AAAAAAAACs4/jSa60P7OhgE/s640/2011_06_02_004.JPG
                                    https://lh6.googleusercontent.com/-Tn9LemCRGEA/Te4BNmiZgtI/AAAAAAAACtE/LeOeAPlOttc/s640/2011_06_02_007.JPG
                                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 22:14

                                      w jeden wieczór jedne myśli ......
                                      własnie przeczytałam, że na Urału "wysyp" bobrów, nawet w miastach.
                                      https://i53.tinypic.com/aoampw.jpg
                                      Dziękujemy za świeżuteńkie, pachnące świeża korą i drewnem zdjęcia.
                                      Gdyby nie przymusowe wycieczki rodziny, możebym się przeniosła tam.
                                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 22:16

                                    przepis genialnie prosty, mam nadzieję, że się uda . a najlepiej niech to zrob i Wędrówka, przecież ona alchemik smile)
                                    • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 17.07.11, 23:55
                                      Gdzie jest ten przepis ????
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 18.07.11, 09:47
      Koleny tydzień wakacji smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 18.07.11, 10:20

        Z nowym tygodniem i słońcem i dobrym samopoczuciem witam.
        Mammajko, przepis - nieco wyżej smile)
        • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 18.07.11, 18:41
          U nas poczatek tygodnia deszczowy i chlodny, zapowiadaja poprawe pogody oby to sie spelnilosmile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 19.07.11, 08:56
      Witam słonecznie i byczę się dalej smile
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 19.07.11, 12:59
        Ja sie probuje ogarnac w nowym mieszkanku ktore coraz bardziej lubie smile)))
        Nie mam za wiele czasu bo musze pracowac , ponadto mamy na tapecie opieke nad siedmioletnia dziewczynka ktora jest super i Jej mama tez ale trzeba sie skupic zeby wszystko zorganizowac.
        Po dluzszym okresie na A - 4 pracuje ponownie i biore jeszcze dodatkowe dyzury bo ojciec moich dzieci zaprzestal placic alimenty na corke aktualnie , na syna w grudniu ale od grudnia do teraz sie nie zebralam zeby go pociagnac do odpowiedzialnoscitongue_outPPPP
        Teraz niestety zaczynaja sie schody bo sama dwoje dzieci na dluzsza mete nie wykarmie i nie wyksztalce.
        Nie mam adresu do bylego ale jest na niewielkiej wyspie gdzie mam nadzieje go namierze:o)
        Poza tym mam bardzo milo , podroz do Oj w perspektywie i plany krotkiego jesiennego urlopu.
        I okolo dwoch milionow spraw na glowie ale to mnie odmladza ... ciagle sie cos dzieje.
        Kran.
        • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 19.07.11, 14:54
          Mily J.Kranie,na pewno wszystko dobrze sie ulozy,zawsze swietnie sobie radzisz z duzymi problemami,zycze tez milego urlopu w Ojczyznie.Ja ostatnio mialam przemilych gosci,ktorych bardzo dawno nie widzialam,jak to dobrze spotkac sie po wielu latach,tylko smutne sa pozegnaniasad
          • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 19.07.11, 16:46
            Dzień dobry. Niby nic nie robię, a czas jak z bicza. Małż - aniołkiem zwany - pracuje do 12-ej, a ja w tym czasie pisaninę do pracki wysyłam i przykładnie obiadek robię. Dziś nagotowałam gar ogórkowej z nakwaszonych przez aniołka ogurasów, a teraz po sjeście upieczemy w ogrodowym kominie pstrągi z koprem w środku. Wczoraj z kijaszkami 2 godzinki...., a dziś pewnie rower.
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 20.07.11, 13:44
              Dzisiaj po obiedzie częstuję
              https://i54.tinypic.com/286scwy.gif
              • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 20.07.11, 17:20
                Dziękuję. To ci piętrus, czy gałki "kropelką" sklejone, czy obdzielał będziesz ? big_grin big_grin
                • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 20.07.11, 18:18
                  Tylko dla kota i trochę dla Was smile)
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 08:57
                    Od niedzieli nie mialam na nic czasu. Tzn. jak troche miałam to tonęłam w kryminalach Harlana Cobena - od ktorych trudno sie oderwac smile
                    Wczoraj bylam na ogrodkowym przyjeciu u kolezanki, ktore zostalo brutalnie przerwane, bo nadciagalo to:
                    http://images49.fotosik.pl/978/ea3049643d6c51c3med.jpg

                    ledwo zdązylismy zwinąć stoly i jak lunęło, tak cala noc padalo. I jak tu sie cieszyc latem sad
                    A na dodatek nagle w lesie pojawily sie tysiace komarow , tak ze z poludniowego spceru z chlopcami uciekalismy, mimo że oni byli posmarowani. Ja nie smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 08:48
      Witam czwartkowo, może będzie mniej padac i bez burzy?
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 13:15

        Pada dużo..
        wzięłam się za porządkowanie i segregowanie ksiązek. Po trzech półkach zrezygnowałam, ksiązki są coraz bardziej ciężkie, pozbyć się nie mogę bo serce "łupie". Wepchałam tak jak było. siedzę i cierpię sad(
        biblioteki ponoć zapchane nie chcą przyjmowac, Krasnoludkom dużo oddałam ale nie maja gdzie już trzymac.O Wędrowcu nie wspominam smile)
        • sylvia-27 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 14:15
          Rozumie Cie doskonale!
          U mnie nie jest inaczej.to nie starczy, przeczytac ksiazke, ja musze ja MIEC !!!
          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 18:40
            No taaak....

            Już nic nie wspomnę o pełnych polkach tzw. "Literatury" bo to domena popayE_owej
            i wiem iż (najpóźniej przy przeprowadzce) iż przyjdzie dzień "sądny" na spora cześć
            i tych skarbów.....
            Ale właśnie rano, przed wyjściem do pracy, dotarło do mnie iż dzisiaj wywożą pojemniki z papierem i.... wyczyściłem ca 60 cm (jednej!) polki w naszym pokoju "roboczym" z samych publikacji dot.starych! wersji Photoshop_a !
            Od 4-ki po CS3 sad
            Gdy "powtórzę" ta operacje ze starymi publikacjami dot. Illustratora, InDesign, Flash_a
            AutoCad_a i innych to pewnie! będzie miejsce by poustawiać część tego co się wala po podłodze, na biurku oraz we wszystkich możliwych katach i dotyczy tego co aktualnie używam smile)
            Eeeeh....

            Nabyte (z mlekiem Matki) "poszanowanie" drukowanych publikacji mające może
            i swoje racjonalne uzasadnienie jeszcze m/ w połowie ub. Wieku,- dzisiaj to "szaleństwo"
            dla bogatych(!) posiadaczy niesamowicie pojemnych archiwów _)
            Nie dajmy się może zwariować ! sad

            pozdr.,-
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 19:32
              Co jakis czas i mnie to nachodzi...ale konczy sie tylko na "przeblysku" mysli,ze "trzeba by..".
              PopayE slusznie zauwazyl, ze cyt.:
              ...."Nabyte (z mlekiem Matki) "poszanowanie" drukowanych publikacji mające może i swoje racjonalne uzasadnienie jeszcze m/ w połowie ub. Wieku,- dzisiaj to " szaleństwo" dla bogatych(!) posiadaczy niesamowicie pojemnych archiwów _)
              Nie dajmy się może zwariować ! sad....ciach.
              Moja "kupka" pozostawiona na podlodze / pod biurkiem i obok/ przed kilkoma laty! do przejrzenia i selekcji.... zajmuje tak duzo miejsca do zycia, ze.... nawet samotnemu psu to przeszkadza / i w zwiazku z tym, lezakuje bezkarnie na lozkusmile/ , a ja..... chyba wyrzuce te makulature bez analizy sentymentalnej, bo coraz bardziej mnie wkurza "zdziwione" spojrzenie osob, ktore zauwazajac ten stos z jakims niemym wyrzutem patrza na mnie.
              Chyba sie starzeje, skoro wkurza mnie ta "uwaga", a nie "balagan", ale........ wolnoc Tomku w swoim domku.
              Predzej zmienie miejsce zamieszkania niz zrobie porzadek, dla samego porzadku. Ale bardzo lubie i wrecz podziwiam porzadek u innych. W ksiazkach, zdjeciach, dokumentach itd. Moze im ktos go pilnuje?smileAlbo fotografuje? bo nic tak nie wstrzasa jak udokumentowany widok. Tylko czasu szkoda.

            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 19:42
              Problem nad problemy. Wszystkiego mi żal. Usunąłem z domu wszelakie roczniki, kwartalniki, poradniki, stare instrkucje do b.posiadanych samochodów, nawet wykłady osobiście notowane i skrypty też.
              Ale jak pozbyć się powieści Meissnera sprzed 50 lat czy Ossendowskiego jeszcze sprzed wojny.
              Ostatnio poczytywałem sobie Gołubiewa i może jeszcze zdążę do niech wrócić.
              Nawet "Znaczy kapitan" mnie wciągnął po klkudziesięciu latach.
              A dziesiątki przwodników, albumików z całego świata. NIC, TYLKO CZEKAĆ NA KONIEC ŚWIATA.
              Mam jeszcze kilkanaście egz. Brytanii, ze względu na eleganckie wydanie i kwartaniki TATRY, któe będziemy prenumerować do konca żywota naszego.
              Nie wyrzucę też książek drugiego obiegu, które przywoziło się w przdziwnych miejscach na statkach... ale to inny temat.
              Pozdrawiam.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 21:01
      Książki, książki, książki. Ciągle, mimo ekspansji nowych technik przekazu, wolę czytać tekst na zadrukowanej kartce papieru. Z jednej strony przyzwyczajenie, z drugiej nadmiar elektroniki w pracy odstręcza mnie od monitora. Niestety, pojemność mieszkania w znacznym stopniu ogranicza moje chęci posiadania książek.
      Mój niezbyt stabilny żywot też przyczynił się do braku wymarzonej biblioteki rozumianej jako pokój z półkami pełnymi książek, wygodnym fotelem i stolikiem na herbatęwink Mimo że ciągle kupuję nowe pozycje, to księgozbiór nie jest olbrzymi. Dziesiątki, a raczej setki książek pozostały u różnych chętnych osób podczas moich kolejnych przeprowadzek. Parę miesięcy temu dom opuściły stare podręczniki. Część poszła na przemiał, a bardziej wartościowe pozycje zabrałam do pracy.
      Dużo książek, z którymi jestem związana emocjonalnie była wydana dawno, na papierze kiepskiej jakości, który zżółkł, a tekst przestaje być czytelnysad Pewnie zostaną na swoich miejscach i nie podzielą losu podręczników. Rozejrzałam się po pokoju – zobaczyłam, że jeszcze część książek mogę zabrać do pracy. W związku z tym idę zobaczyć, co słychać w Merliniewink Ostatnio kupiłam w nim „Krystynę córkę Lavrensa”smile To chyba znak powrotu do młodości, albo starzenia sięsad
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 21:41
        Ja nie czytam, bo mnie oczy bola / bo tez calymi godzinami sie gapie w monitor / , albo mam natlok mysli?smile i po prostu wole myslec. Zeby nie wyszlo ,ze jestem jakas "myslicielka", ja w myslach komentuje, analizuje oceniam, podsumowuje, zloszcze sie i odreagowuje. I nie chce tego powiedziec glosno, albo nie mam okazji.
        A moze jakbym sie tak wczula w jakis ksiazkowy romans albo bajke to bylabym spokojniejesza?smile Pewnie tak. Bo w tym momencie chcialabym tylko rzucic robote, pojsc na wolne i............ no wlasnie, co dalej?sad((( Szkoda, ze nie mam jakis talentow wybitnych. Najlepiej takich nie meczacychsmile
        Nie kupuje ksiazek. bo jednak nie mam juz gdzie ich wcisnac. A poza tym sa ciezkie.
        I........ w ostatniej kolejnosci pozbylabym sie podrecznikow / swoich i mnie podarowanych przez starszych/ nie dlatego, ze komus sie przydadza, tylko dlatego, ze wtedy podrecznik- oznaczal odcinkowy skrot wiedzy, podany w sposob zrozumialy / logiczny dla odbiorcy.I kazdy, nawet laik jak przeczytal ze skupieniem- to zrozumial. Za to podreczniki swoich latorosli z czystym sumieniem moglabym wyrzucic, bo sa takie "ni przypial , ni przylatal'.
        Za to niedawno zrobilam przeglad starych pocztoweksmile)) az mi palce z brudu /kurzu? poczernialysad( ale co sie usmialam, co nawzruszlam-czytajac , a jak zatesknilam do tych pustych ulic i wolnych przestrzeni............ tez powinnam wyrzucic, ew. zostawic tylko "cenne", ale........kazda jest czescia zycia / mojego lub czyjegos, wiec poki nie doczeka sie naturalnej eliminacji, niech sobie lezy/ A Brytanie tez wciaz mam, chociaz juz po kilku czystkach zostawilam tylko najbardziej "wazne" egzemplarzesmileI........ oczywiscie latami nie zagladam do nich, az .... mnie cos najdziesmile
        Mlode pokolenie nie wie co to Dziela Mickiewicza -za makulature wiec nie ma potrzeby sie usprawiedliwiac ze swoich slabosci i sentymentow. Sa nieszkodliwesmile
        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 21.07.11, 22:07
          To jest temat rzeka - ksiązki zalegają u mnie nawet pod schodami. Dzieci pozostawiają swoje nawet po wyprowadzce. A ja też nie mogę zdobyć sie na wyrzucanie. A oddawać rzeczywiscie nie ma juz komu. Ostatnio "bazarowy bukinista" wciskał mi szereg pozycji, ktore mam od lat. Pewno tez ktoś sie pozbywal ... No i co z tym robić ???
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 10:03
      Witam piatkowo. wczoraj zaczęłam odpapierzanie i przeglad książek. Dzisiaj ciag dalszy. Postanowiłam takze pozbyć się kaset wideo, głównie dydaktycznych i filmów, bo nie zaglądam do nich w ogóle.
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 10:38
        Witam w nieco pochmurny piatek. Wracajac do ksiązek i kaset - powinnam niektore kasety przegrac na plytki, ( te osobiste), reszte wywalic. Ale nie wiem, czy kasety podlegaja "degradacji biologocznej ", czy nalezy je jakos utylizowac? Kto wie?
        • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 11:10
          Dzień dobry smile
          Pojęcia nie mam co robić z kasetami - może do plastików?
          Jestem fanką segregacji od zawsze. Wyrzucam z dużego domu JEDEN kubeł niesegregowanych śmieci miesięcznie, czyli 1-2 worki 65l. Reszta to segregowane (2 worki raz na 2 miesiące) i kompost. Gdyby sprzedawano niegazowaną wodę w szklanych butelkach to nie kupowałabym dla pań plastików, które i tak staram się wykorzystać na mleko od krowy. Muszę zbadać wodę ze studni - może jest dobra?
          Szaro, ale nie pada.
          • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 12:36
            Wyrzucam do plastików smile
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 14:35
      Tralala !!! Jestem posiadaczka dokumentu tozsamosci w postaci francuskiego paszportu waznego 10 lat Chyba wracam do spoleczenstwa.
      Wprawdzie mialam niewielki problem zeby odebrac paszport bo nie mam zwyczaju miec przy sobie zadnego dokumentu osobistego ale Pani Urzedniczka mnie zwizualizowala , poza tym miala odciski moich czterech palcow prawej reki ktore oddalam podczas poprzedniej wizyty w ambasadzie :ppp >
      Tak sie rozochocilam ze pomknelam do banku i otrzymam karte bankowa za tydzien ... od ponad roku uzywalam karty Juniora.
      Posune sie nawet tak daleko ze sie zamelduje w przyszlym tygodniu w moim nowym mieszkaniu.
      Szczerze nienawidze spoleczenstwa ktore wymaga ode mnei papierow , kodow , kart bankowych , zameldowani i innych etceterow ale nie mam innnego wyjscia wrrr !!!

      K.
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 15:41
        Dodam ze dzis jest 22 lipca , dawniej E. Wedel. Nie wiem czemu ale mi sie ta data zle kojarzy tongue_outPP
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 17:47
          Ulu, mam nadzieję, że wybuchy nie dotknęły Ciebie.
          Skandynawia, mimo wszystko, jawi mi się jako część świata spokojna, bezpieczna i przyjazna. Dotychczasowe zamachy dotykały jednostek. Dlatego trudno mi przyjąć do wiadomosci wydarzenia ostatnich kilku godzin.

          Zadowolona jesteś z nowego mieszkania? Masz trochę przestrzeni dla siebie?
          • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 18:58
            Fakt, że zaskoczyła mnie bardzo wiadomość o wybuchu w Oslo i doniesienia o aresztowaniach
            rzekomych członków Al -Kaidy ???
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 15:43
        Dobrze Popaye radził, dokument jest konieczny. Np. gdy Ci niespodzianie spadek ktoś zostawi albo osiedlic się na starośc /za jakieś 60 lat/ zechcesz we Francji ...
        Gratuluję smile)
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 15:54
          Wodniku, ja jestem w systemie , grzecznie place norweskie podatki od lat , dzieci posylam do szkol i sie podporzadkowuje jak mogesmile)
          Na spadki nie licze a osiedlic to sie marze na starosc w Miescie ktore kocham miloscia wielka i chyba odwzajemniona bo mi pieknieje w oczachsmile)
          Jade do Wroclawia po 3,5 roku nieobecnosci za pare tygodni i tak samo sie ciesze na spotkanie z Miastem jak z Rodzinatongue_outPP
          Ok , wiadomo ze z Rodzina odrobine wiecej ale zasypiam z obrazami Miasta pod powiekami i sama nie wiem gdzie mam najpierw pojsc i co zobaczycsmile)))
          Ula
        • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 16:58
          Ula napisała:
          "......Szczerze nienawidzę społeczeństwa które wymaga ode mnie papierów , kodów , kart bankowych , zameldowani i innych etceterow..."
          No to Ci już tylko Afganistan ew. Uzbekistan pozostał smile

          Eeeee....
          Nie wiem jak to jest we Wrocławiu i egzotycznym (dla mnie) Oslo ale jedno mnie nurtuje:
          jak Ty funkcjonować z takimi fobiami w DE ?

          Jak znam z praktyki (i słyszenia od dobrych Ludzi) to DE "rożni się" od np. Afganistanu
          tym iż (przykładowo) policjant zanim zacznie strzelać do (pierwszego-lepszego)
          przechodnia to lubi wiedzieć do kogo strzela!.
          Ta sprawdzona metoda "trup" na niemieckich ulicach ściele się nieporównywalnie rzadziej w takim München niż w Kandaharze! smile
          Jak domniemywam dzieje się tak dlatego iż Frau Müller lub Kran, za pomocą kawałka plastiku, a`vista może udowodnić iż faktycznie jest Müller (lub Kran) a nie Fatima z domu Bin Laden!.
          Zdradzę Ci tez "wielka" tajemnice iż za okazaniem tegoż w każdym (niemieckim) Banku
          natychmiast otworzą Ci konto a i zameldują bez specjalnych ceregieli! smile
          Malo tego!: 99% spraw wymagających potwierdzenia tożsamości, załatwisz okazując inny, jeszcze "mniej ważny" świstek z nadrukiem [i]Führerschein/i].
          Tak dokładnie to (jeszcze) nie wiem co to jest ale myślę iż Ty - tak, bo lepiej ode mnie znasz języki obce!.
          Zapytam się (przy okazji) naszej Omeri to będę wiedział! smile)

          Ostatnim (w DE) , o którym słyszałem, kto nie uznawał wszelkich dokumentów i (za żadne skarby) nie chciał mieć konta w Banku był niejaki Monaco Franze - literacki bohater
          jak wiem i Tobie (mentalnie) "bliski" ( „A bisserl was geht immer“wink.
          Było/nie było nazywał się.... Münchener smile)

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 22.07.11, 19:04

            smile)))
            Twoje wywody, finasowe-;prawnicze, ordnungowotrupowo i prawojezdne rozbawiły mnie serdecznie, prosze o jeszcze jako, że dzisiaj mam depresję nostalgię, smutek i furię wszelkich rodzajów, Dziękuję !
            Jak to dobrze, że mamy dość wysokośrednie poczucie humoru.
            Uleczka, Ty tak bardzo za Wrocławiem nie tęsknij ,bo może być jak u Hanny Krall w opowieści i Niemcu, który tak tęsknił za swoimi Sudetami, że zmarł na wzgórku. Dalej było bardziej makabrycznie.
            I międzi innymi dlatego nie jadę do mojej Wilejki.
            • mammaja Chlodna sobota 23.07.11, 10:49
              Od rana sledzilam na TVN 24 komentarze do sprawy norweskiej - bardzo to przygnebiajace!
              Wydawalo sie ze tam terroryzm nie dotrze, Psychopaci sa wszedzie, a za niemi nieszczescia i cierpienia. A u nas chlodno i pochmurno. Gdziez te lipcowe dni sloneczne ?
              • izis52 Re: Chlodna sobota 23.07.11, 11:46
                Obudził mnie - aromat kawy docierający z kuchni. Pokój zalany słońcem i dalej wygląda, że tak zostanie. Temperatura teraz ok. 20 stopni. Słońce jak zwykle dobrze mnie nastraja, gdyby nie te norweskie dramaty..... Przesyłam WAM troszkę promyków życząc miłego weekendu. Niedługo jedziemy w okolice Wadowic trochę w interesach, a potem po drodze w gości...
                • omeri Re: Chlodna sobota 23.07.11, 16:31
                  Szaleję z krasnoludka. Gabinet na glanc, ksiązki odkurzone, podłoga zapastowana, jak to trzen=ba raz na rok zrobic mimo lakieru. szafy tez doczekały się po części przeglądu. w ciagu tygodnia ciag dalszy odgracania.
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 23.07.11, 21:53
            Popeye napisal:

            ###Zdradzę Ci tez "wielka" tajemnice iż za okazaniem tegoż w każdym (niemieckim) Banku
            natychmiast otworzą Ci konto a i zameldują bez specjalnych ceregieli! smile
            Malo tego!: 99% spraw wymagających potwierdzenia tożsamości, załatwisz okazując inny, jeszcze "mniej ważny" świstek z nadrukiem [i]Führerschein/i].

            ----------------> Tak jest w EU ale nie w Norwegii !!! Moja corka tez niejedno zaskoczenie przezyla jak chodzi o norweska biurokracje po kilkuletnim pobycie w DE.
            Norwegia teoretycznie jest w Europie ale praktycznie to roznie bywa.
            Generalnie nie akceptuja ID a prawo jazdy jedynie skandynawskie .
            Dlatego musialam wyrobic francuski paszport za 700 koron zamiast karty ID za darmo.
            Nie chodzi mi o kase tylko o pryncypia:o)
            Ale mam na 10 lat spokoj a i tak mam zamiar podrozowac w obce , dalekie kraje w przyszlosci to bedzie jak znalazlsmile))
            Milo ze mi przypomnialel mojego ukochanego Monaco Franze smile))
            Pozdrawiam wymachujac paszportem.
            Ksmile))))
            • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 24.07.11, 08:47
              Witam niedzielnie i słonecznie.
              Też lubiłam Monaco Franze smile
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 24.07.11, 10:07
                Slonecznie to juz bylo, wstalam o 7. i porobilam drobne porzadki w ogrodzie (zwłaszcza usuwanie przykwitłych kwiatostanow to nie kańczące się zajęcie). A teraz znowu pochmurno, nie wiem jak przebiegnie dzisiejszy dzionek, ale wszystkim zycze pogody w naturze i poody ducha smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 25.07.11, 09:07
      Witam porannie, niestety chłodno i deszczowo.
      • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 25.07.11, 10:43
        Dzień dobry. Po stosunkowo ładnej sobocie c.d. angielskiej pogody. Na wsi nuda. Ileż można
        uprawiać intelektualne rozrywki ? Rozum puchnie big_grin big_grin Wyjeżdżam jutro do miasta, ale niezupełnie w rozrywkowych celach wink, niechby chociaż w rezultacie - optymizmem powiało.
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 25.07.11, 12:38

          Nie musi być optymistyczny huragan, wystarczy nasz swojski halny, czego serdecznie życzymy. Uściski bobrze, mocne i pozytywne smile
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 25.07.11, 23:50
            Komary szaleja! Im widocznie podoba sie taka pogoda. bez smarowania Offem nie mozna wyjsc na spacer !
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 26.07.11, 10:05
      Witam porannie, nie pada smile
      • 1grzech Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne. Część II 26.07.11, 13:39
        Zaczyna mi się ten cudowny stan przedurlopowy, jeszce nie rajzefiber, ale już lekkie podniecenie i pełna głowa tego, jak to będzie cudownie. Z perspektywy wyjazdów wakacyjnych mogę teraz spokojnie sie tym delektować pamiętając, że to stan milszy od świadomości pourlopowej wink że się skończyło i kropka.
Pełna wersja