Przeprowadzki :)))

15.07.11, 16:28
Kto da wiecej tongue_outPP
Wroclaw -Lyon ... samolot
Lyon - Paryz ... kamionetka
Paryz - Monachium ... poczta plus pociag za to ja bylam w trzecim miesiacu ciazy a bagaz na pociag mialam ogromny ....
Potem w DE nie wdajac sie w szczegoly cztery razy , coraz wiecej dobytku i dzieci w roznych fazach rozwoju.
Nastepnie DE - Norwegia , dwa dni , dwoje dzieci samochod i prom kilkanascie godzin ...
A Norwegii do tej pory cztery razy i na pewno nie ostatni to raz...
Mam coraz mniej rzeczy i jestem dosc mobilna smile)))
Jedyne co oprocz dzieci podrozuje ze mna nieustannie to moje ksiazki , a w ostatnich latach moj maczek i blisko 300 kaset DVD.
K.
    • izis52 Re: Przeprowadzki :))) 15.07.11, 19:37
      Szczerze podziwiam. Czy wędrowny tryb życia wiąże się ze zmianą pracy ?
      • alfredka1 Re: Przeprowadzki :))) 15.07.11, 20:51

        Kocham przeprowadzki, sporo ich było
        • mammaja Re: Przeprowadzki :))) 15.07.11, 21:47
          To ja jestem na szarym koncu - "przeprowadzki" z W-wy do Krakowa nie licze, bo mialam 66 tygodni. Potem z krakowa do Warszawy - na Kruczą i z Kruczej na "linie otwocką". To tyle i bylem tu mogla mieszkac jak najdluzej ! Przyzwyczailam sie smile
        • popaye Re: Przeprowadzki :))) 15.07.11, 23:57
          matko boska tylko nie coś takiego! sad

          Zony, miejsca zamieszkania i pracy staram się nie zmieniać jak długo się da!.
          Jeżeli już bym musiał to zmiana mieszkania (i później praca) były by ostatnimi w kolejności mych "chcianych" potrzeb smile

          Wiem iż czeka mnie jeszcze (mam nadzieje: jedyna i ostatnia) przeprowadzka w moim życiu:
          na mazurska Wieś. Już dzisiaj mnie to "przeraza".
          Umiem (krotko) "pożyć" w warunkach zbliżonych do elementarnego "prymitywu", nawet bawi mnie (np.: na łódce) poranna urlopowa kawa "Nesca" (nie z expressu), toaleta w łazience
          o pow: 1m x 1m i rzeczy "wyciągane" z podróżnej torby czy samochodowego bagażnika.
          Ale "gdzieś" muszę mieć moja wygodę, komfort: poukładanego Świata i "normalność".
          Nienawidzę prowizorek i stanów "przejściowych", ersatz_ow, "rozchybotanych" mebli,
          niczego co się "rusza, wychodzi ze ściany czy się obrywa" choć powinno (i musi!) być fest
          i stabilne!.
          Unikam "przedłużaczy" połączeń ad´hoc i rozwiązań "zastępczych" sad
          Nie ma takich możliwości przy ciągłych przeprowadzkach, zmianach, wiecznych remontach
          i pomieszkiwaniu "na trochę",

          Nie jestem (jednocześnie) maniakiem idealnego porządku i wręcz jestem typowym bałaganiarzem.
          Tylko w moim "bałaganie" jest metoda: ja się w tym orientuje i (raczej) niczego długo nie szukam. pod warunkiem iż nikt mi tego (nawet w dobrej wierze) "porządnie" nie poukłada! sad
          To specjalność moich pan: zony i (szczególnie) córki ku utrapieniu Jej synów i męża smile
          Po awanturach - (zgrzytając zębami) odpuściły i każdy ma to co lubi!.
          Ale przeprowadzać się nie lubi żadne z nas! smile)

          • wodnik33 Re: Przeprowadzki :))) 16.07.11, 10:02
            A. nawet swój niewielki pokoik potrafi "przemeblować "
            parę razy do roku.!!
            Przeprowadzka to "pot i łzy" ale nowe miejsca lubię. Teraz chyba już mniej.
          • izis52 Re: Przeprowadzki :))) 16.07.11, 10:13
            Mimo kilku przeprowadzek, a właściwie zmiany lokum - uważam to za dopust boży. Zupełnie czymś innym jest spakowanie do walizki garderoby i kosmetyków na wakacje. Ostatnią przeprowadzkę mieliśmy w ub. roku. Oprócz ciuchów, ulubionego biurka i kilku drobiazgów do nowego nic nie zabieraliśmy. Mieszkanie na emeryturę całkiem wyposażone oczekiwało od roku. Potrzebowaliśmy kilku miesięcy, aby w zupełnie innych klimatach - poczuć się jak u siebie. Tak sobie myślę; kurczymy się w życiowym popołudniu i nawet przy ostatnim mierzeniu ubył mi 1 cm big_grin big_grin big_grin.
      • jan.kran Re: Przeprowadzki :))) 16.07.11, 19:41
        izis52 napisała:

        > Szczerze podziwiam. Czy wędrowny tryb życia wiąże się ze zmianą pracy ?

        --------> Nie , nie praca bylo to zwiazane z ex mezem smile))
        On dalej podrozuje a ja chwilowo osiadlam w Oslosmile))


Inne wątki na temat:
Pełna wersja