alfredka1 26.07.11, 19:23 "Od świętej Anki chłodne wieczory i ranki " Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 26.07.11, 19:36 U nas ostatnio nie tylko chlodne wieczory i poranki,dnie tez sa chlodne i deszczowe,wyczekujemy z u tesknieniem na poprawe pogody, a szczegolnie dzieci ktore maja w tej chwili ferie Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 26.07.11, 23:10 Sierpień ma być upalny Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 09:10 Witam deszczowo, leje... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 11:41 Deszcz odbiera mi wszelka ochote do aktywnosci. Tylko pozdrawiam ! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 11:46 Zalewa cię Mammajko? Zrezygnowałam z wyjazdu do centrum, bo u mnie takie korki i trasa AK zalana. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 16:58 Na pocieszenie puszczańskie świeżutkie Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 20:32 Szymku miły, serca nie masz jeno głaz...., nawet na targu u nas niet - ni muchomora Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 21:43 Zamrożę i będą na Was czekały. Wszystkie były zdrowe /obieraczka też/. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:49 Alfredko, piękne podgrzybki! U nas raczej takich nie ma; zbiera się w zasadzie tylko prawdziwki, czyli borowiki, ale w tym roku na razie bieda. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 09:43 Witam czwartkowo, nie pada Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 19:34 Znów pada. Na obiad były grzyby smażone to i humor całkiem dobry. gdyby nie ten jutrzejszy raport, byłbym calkiem radosny ale A, powiedziala, ze z domu mnie wyrzuci. Chce mieć spokój przy szabasowym sprzątaniu a nie jakieś moje komentarze. Tu ma rację, bo komentazy nie pozbyłbym się, chyba wezmę klucze i pojde do córki oglądać. a może Ona ma rację, że od dawna nie chce ani rozmawiać ani słuchać. Pozdrawiam Wodnik Rozdarty Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:16 A u mnie dziś bezdeszczowo. Dobra pogoda na zewnątrz i w serduchu Do normy wracam, bo mój aniołek został zrugany z powodu zbytniego przyłożenia się do golenia krzewów przy pomocy elektrycznych nożyc. Nożyce chodziły jak chciały i z forsycji został malutki, żałosny krzaczek. Podobnie tawuły, migdałowiec, irgi. Jedynie bukszpany nadobnie przycięte w kulki i prostokąty. Nie wiem czy będę oglądać prezentację raportu, gdyż w planie mam poszukiwanie grzybków na targu...., a Iziek w pracy. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:37 o smażonych grzybach to ja (sobie) pomarzyć mogę Tzn. są grzyby, nawet w supermarketach ale strach je jeść (made in China) i kurki z Litwy. Na takie jak Wasze - poczekam do września na 2-ga cześć mojego mazurskiego urlopu W/s raportu to mam lepiej jak Ty bo mój "krytykant" wybył na urlop na południowe rubieza (Europy). Jestem sam, robię co chce i bez "krytycznych" ocen (czy uwag) Zresztą, czego Ty się Wodniku oczekujesz dowiedzieć po za tym co już Wiesz?. Przecież to jasne jak "słońce"! : wspaniali polscy piloci, przedstawiciele najlepiej zorganizowanej i wyszkolonej Armii na Świecie, perfekcyjnie przestrzegający przepisów i regulaminów byli bezradni wobec mgły (z beczek), wrażych zakłóceń elektronicznych i serii z karabinów maszynowych siepaczy z NKWD, do tego wszystko TO - pod wodza samego ruskiego premiera "podpuszczanego" przez wnuka żołnierza Wehrmacht_u z kaszubskiego Zopott_u Dla mnie - wszystko jasne pozdr.,- Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 21:04 Zazdroszczę Ci spokojnego /względnie/ podejścia do tych "pierdołow" /panie przepraszam/ ale jako mechanik od maszyn nie tylko pływających ale i latających nie mogę znieść takich bzdur, błędów , kłamstw ...kurcze, zaraz mi sie przypominają te wrota od stodoły. Idę, doleję whiski , wypiję i spać. Narazie Przyjacielu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 23:07 Nie mogłam się połapać o jaki raport chodizło, widać staram się nie słuchac i nie patrzeć. Wodniczku, trzeba rzeczywiscie to zapić! Grzyby piękne, chociaz nie borowiki. A ja dzisiaj miałam tzwn. zasuw od ranka do wieczora. Nakoniec z kotem do weta - wiec juz nic mnie nie ruszy! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 03:02 Oczywiście że ruszyło! Zaraz po napisaniu powyższego zadzwoniła synowa, że jadą do szpitala. Poszłam do nich pospać przy spiących chołpcach, a już o 1. przyszła na swiat moja wnuczka O czym z radościa informuje I ide sapc dalej. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 07:13 Mammaju, gratuluję rodzicom i szczęśliwej Babci! Gratuluję szczerze, ale nawet nie wiesz jak zazdroszczę.... Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 08:22 Gratulacje Mammaju dla Ciebie i całej rodziny! Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 12:54 Mamaju cieszę się z Tobą. Wszystkiego najlepszego dla dziecinki, rodziców i babci. Zazdroszczę dziewczynki, mam dwóch wnuczków i tyle.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 18:57 Dziękuję, sliczna fotka Wszystko dobrze, dziewczynka waży 3 kg, mama ma sie doskonale - ledwo zdążyli dojechac i juz było po wszystkim. To rozumiem . Ja muszę zajmować się chłopcami, ktorzy wymagają wsparcia emocjonalnego babci. Oczywiście jest pani do pomocy. To narazie tyle ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 21:14 Maluszka będzie miała "opiekunów i obronców", z braćmi bedą musieli liczyć się nawet przyszli adoratorzy ) Niech się zdrowo chowa ..... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 30.07.11, 18:46 To znów ja - alfredka. Jak się czuję Mama i maleńka?? Czy już ją widzialaś?. Pozdrawiam i dużo sił zyczę i radości z całej TRÓJKI Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 04:00 Gratulacje Mamajko, dzieci wkazdym wieku to fajna rzecz)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 11:31 Dziękuję kochane ludziska ! Wczoraj widzialam maleńką dziewczynkę, ma wszystko na miejscu i 10 punktow A. Dzisiaj juz wraca mamą do domu. Absorbacja mojej osoby jest całkowita, ale mam nadzieje wrocic na forum do innych tematow i do zycia (wlasnego) też ! Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 16:06 Dzień dobry. Na południu bez zmian, ale można i tak : Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 22:38 U nas lało jak z cebra, krakowscy dziadkowie przyjechali wczoraj, odjechali dzisiaj - mama z corka wrocily do domu, czyli dzien byl pełen ludzi i radości. Tylko ten deszcz ((( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 10:56 Nie pada ! Mozemy pojechac na Powązki ... Jak zawsze 1 sierpnia.. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 30.07.11, 18:45 Deszczowa sobota, domowa i robię sa dogsitterkę przez dobę Odpowiedz Link
czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 13:56 Witam w sloneczny,cieply poniedzialek,wreszcie pojawilo sie od dawna oczekiwane sloneczko Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 17:59 Słonecznie ale dzień smutny, rocznicowy i świeczka w domu zapalona przypomina i Powstańców Wileńskich /lipiec1944/ i Warszawskich i wszystkich, którzy odeszli przez okrutną wojnę... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 18:00 przepraszam za pingwinka ale on niewinny i sam wlazł mimo zakazu. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 20:13 no wlasnie Alfredko - rocznica Powstania. Jak to w Polsce, bez politycznej pyskowki i oszolomskich wyglupow sie nie obejdzie - nawet z takiej okazji. Ty z Wodnikiem, jako b.mlodzi ludzie, ale zawsze - przezyliscie ten czas. Pamietacie ten okres z wlasnych przezyc i Macie najwieksze prawo z nas wszystkich, do kazdej oceny tego narodowego "zrywu". Ja, jstem dzieckiem (siostrzencem, zieciem itd.) warszawskich Powstancow i moja ocene opieram na ICH (przez ten fakt - uprawnionym!) zdaniu w temacie, ktore zreszta w pelni popieram. Dla Nich (wszystkich) to byla, po prostu, narodowa (i osobista) TRAGEDIA. Stracili wiekszosc Przyjaciol, kolegow i kolezanek a sami przezywszy, przez reszte calego zycia, ponosili konsekwencje tych kilku tygodni .... rozbudzonych iluzji polaczonych z nieodpowiedzialna (politycznie) hucpa . Dla takiego "premiera" Kaczynskiego ktorego matka - "patriotka"pochodzila z.... Mlawy (samo "centrum" Warszawy, nie ma co!)) i wiekszosci jego lizydupkow z Torunia, Grudziadza czy Podhala (wszystko "warszawskie" dzielnice - chyba?) - NIC nie trafi np.: z targedii mojego Ojca (czy Tescia) ktorzy w rodzinnej Warszawie, po Powstaniu juz nigdy nie potrafili sie odnalesc . Wszystko co pamietali z dziecinstwa leglo w gruzach Stare Miasto (odbudowane) to dla mego Ojca byla zawsze "teatralna dekoracja"!, Matka - ktora jako uczennica Lieum mieszkala w domu stryja na ul.Zlotej (na odcinku po Wojnie nazwanym ul.Rutkowskiego) zawsze, gdy tam wspolnie przechodzilismy, miala lzy w oczach i wspominala: tu stal dom (i sklep) stryja ...... Sp.Tesciowa, rodem z Ochoty, od lat 50-tych (do smierci) mieszkala na Nowolipiu, w centrum b.Getta,- w domu postawionym (doslownie!) na pietrach gruzow..... NIGDY nie schodzila do piwnicy twierdzac, ze slyszy krzyki tych biednych ludzi zasypanych w tych gruzach...... Tego nie zrozumie NIKT, kto osobiscie sie z tym nie zetknal i nie przezyl. To byli silni, zrownowazeni i normalni ludzie a mimo wszystko ten koszmar wspomnien wracal zawsze, szczegolnie w takim dniu jak dzisiejszy Mezczyzni, w mojej rodzinie (ojciec, wuj, tesc, kuzyni) i Ich rowiesnicy , w czasach mojego dziecinstwa, tego dnia szli ... na wodke (w kolezenskim gronie), na smutno, bez oznak szczegolnej egzaltacji czy radosci (ze spotkania). Wracali i kladli sie spac - nigdy, w tym dniu w temacie Powstania nie dyskutowali, Jeden, jedyny raz od Ojca uslyszalem tylko: "obys synu nie przezyl i nie widzial tego co ja w tych dniach przezylem" Mam sie cieszyc i podziwiac ten nasz "marodowy zryw", byc z niego dumny? Niech "dumni" beda dzieci Tych z Mlawy, Torunia i Czestochowy czy Krakowa..... Mnie, moi "wstepni" tej dumy nie przekazali Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 21:26 Nie ogarnia nas euforia ani duma, dumni nie mamy z czego być. jednak zawsze będziemy pamietać Mój Tato był w zgrupowaniu WILKA /Krzyżanowski-/ w Puszczy Rudnickiej. Ruszyli na Wilno /lipiec 1944/ ale zrozumieli, że z sowietami nie wygraja. Wycofali sie w las, w międzyczasie wybucha Powstawie Warszawskie. Niewielu udało sie tam dotrzeć na pomoc. Reszta skończyła w gułagach.Powstania nam się nie udają a czy sa potrzebne???? chyba dla podtrzymania ducha w narodzie. Chociaz i to niewielu obchodzi.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 23:15 Akurat tak sie zlozylo, ze na temat napisalam przed chwila na sasiednim forum, wiec pozwalam sobie skopiowac. 1 sierpnia wlasnie sie konczy. Bylismy z mzonkiem przed poludniem na Powazkach Wojskowych, szczesliwie ze dzisiaj, bo po wczorajszych ulewach bardzo bylo nasmiecone. Refleksja - duzo mniej jakby "zwyklych" ludzi, duzo "funkcyjnych", muzyki z glosnikow, zolnierzy. No coz - bylismy o do 14. - widac bylo przygotowania do popoludniowych obchodow. Ale cos w tym jest, ze duza ilosc uroczystosci "w miescie", czy tez jakies inne czynniki zmienily charakter tego dnia - dawniej spotykalo sie tlumy warszawiaków - może pózniej przyszli ? A może juz odeszli w ogole? Nie bede tu polemizowac z Popaye - moge powiedziec ze moja rodzina stracila orzez powstanie wszystko co mieli. W sensie materialnym. Babcia wyszla z domu po powstaniu z pudelkiem fotografii, ktore mam do dzisiaj. Potem mieszkanie zostalo wypalone, chociaz dom jakos stoi do dzisiaj na ul.Kujawskiej. Siostry meza ( starsze), mlodziutkie harcerki byly laczniczkami, wyladowaly w obozie . Przezyly. To i tak mialy szczescie. Mimo wszystko byla wiara ze udziela nam pomocy - ci co stali na Pradze i ci z Londynu. Bez wzgledu na oceny historyczne trzeba oddac pamiec i zadume tym ktorzy polegli. A przez lata nie bylo w dodatku wolno mowic o tym i stad moze teraz przerost oficjalnych uroczystosci. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 02.08.11, 14:26 Moja rodzina też straciła co mogła podczas powstania. Przede wszystkim babcia straciła ukochanego i jedynego syna. Zginął na Czerniakowie. Szczęśliwie, rodzina mojego taty ocalała. Tam prawie nie było mężczyzn, i może dlatego. Co potem przeszli, wiem z relacji ciotki. A materialnie - obydwa domy nie istnieją. Zarówno mamy (z Pięknej/Piusa) i taty (z Szucha). Ze zgliszcz domu ojciec wyniósł kilka zniekształconych od żaru kieliszków, które stoją w moim barku jako relikwie. Zdjęcia - te nie przetrwały. To, co mam, zawdzięczam krewnym, którzy ofiarowali je rodzicom. Ciotka w powstaniu była w zaawansowanej ciąży, w piwnicach Starówki. Odpowiedz Link
zalewsolina Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 02.08.11, 22:24 Dobry wieczór. Te wszystkie straty to dobra doczesne. A ludzie?starzy, kaleki, matki rodzace, niemowlęta umierajace z glodu, chorzy wyrzucani ze szpitali na bruk. Było ich tysiące. Pomniczek chłopczyka w za dużym hełmie jest dla mnie wlasnie symbolem klęski. W Powstaniu zginęli ; dziadek, Mamy dwaj bracia,, cioteczne siostry nastolatki i kilkoro dalszych krewnych. To nie bohaterzy, to Męczennicy. Co roku chodzę na Powązki i gdy słyszę gwizdy i faszystowskie okrzyki i wyzwiska, prosze Boga o rozum dla narodu, bo znow stanie sie tragednia. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 09:00 Zapowiada się słoneczny i ciepły dzień Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 12:50 Witam Zalewa lub Zalewkę /sympatycznie brzmi/. Za wpis przede wszystkim dziękuję. A dzień zapowiada się piękny, czas na grzybobranie Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 22:08 Dobry wieczór. Podzielam gorycz waszych komentarzy na temat powstania warszawskiego i wcale nie czuje się dumna z powodu ofiar patriotycznego zrywu - choć mieszkam prawie od zawsze w Krakowie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 13:16 Cudowny dzien letni, niestety musze jechac w miasto, ale wroce. Odbiore paszport Juz dawno go nie uzywalam - ale na Ukraine potrzebny. Czy wiza amerykanska, ktora zostala w starym paszporcie jest do odzyskania, wie kto ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 15:23 Jeżeli była na oddzielnym papierku i nie została pokwitowana, to raczej NIE. Może się mylę, wszystko się zmienia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 22:19 Nie , zostala w starym paszporcie, a jej termin byl dluzszy niz waznosci paszportu - podobno na tej podstawie mozna reaktywowac, ale trzeba zaplacic jeszcze raz No, mamy ogloszony termin wyborow, teraz dopiero zacznie sie prawdziwe podgryzanie gardeł Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 22:55 Już po kilku minutach wyłączyłam Fakty. Już nie będzieprzebierania w środkach t.zn. nigdy nie było ,ale teraz strach jaką "amunicję" kto bedzie wytaczał. Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 07:48 Witam, kolejny słoneczny, letni dzień. Wczoraj zrobiłam ok. 10 km na rowerze. Samotnie małż w pracy nabiegał się wielopoziomowo i wolał tkwić na leżaku. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 12:01 Po niebie spacerują biale obłoczki, jest ladnie ale trochę za duzo tych chmurek. Jak mowia żeglarze; " cirrus na niebie pogoda się zj..... " Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 12:58 U nas jeszcze nie .......ebała, niebo bez Cyrkusów, oby tak dalej.)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 23:54 Dzien zakonczyl sie odejsciem Leppera - tragiczny koniec ! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 09:28 Witam, czeka mnie deszczowa droga, pomacham Warumce Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 10:51 Co tu tak cicho? Omeri, szerokiej drogi Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 12:34 Witajcie w parny duszny i sloneczny poranek /poludniowy/. Ledwo sie oddycha a zachcialo mi sie jeszcze upiec placek na powitanie Czubatka i Wędrowca, ależ gorąco w kuchni!!!! wyjeżdżajcie nad wode albo do piwnic jeżeli też tak macie. pozdrawiamy. Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 14:29 Dzień dobry. U mnie słonecznie było do teraz. Chmurzy się i chyba powtórka z rozrywki. Alfredko nie przemęczaj się w kuchni...choć mnie też uwiodły oczki Filipka i robiliśmy muffinki jagodowe. Omeri, miłego wypoczynku "u wód" Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 07:48 Witam. Mimo prognozy słoneczny ranek. Alfredko kochana - życzę ciepełka dużo; z zewnątrz i wewnątrz. Wyjeżdżam niedługo. Pozdrowię od Ciebie Tatry. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 18:24 Dzien byl duszny i upalny, ale za to ogrod wygladal pieknie, a w domu mam chlód. Mam nadzieję że podroznicy dotarli i placek się udal Teraz idę na koncert, jak wrocę ta napisze jak bylo. Izis, pozdrow odemnie Tatry, koniecznie ! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 20:40 Mija pierwszy dzień pobytu, pogoda upalna, zabiegi zaplanowane, pływałam w basenia, a od jutro cieżka praca zabiegowa Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 20:49 Wróciliśmy, Czubatka odwieźlismy do Kołobrzegu-. Kawa, obiad, kawa, grzybobranie przydrożne i powrót. Czubatek ma pokój na 7. piętrze, uoboszeee !!! ale widok, prawie na drugi brzeg Baltyku.- ] Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 08.08.11, 11:25 Ale piekne grzyby ! ja tez mam plon - ale przyniesiony przez chlopaka, od ktorego z litosci kupujemy - zreszta tanio, ale troche na zasadzie wparcia. To nie to co wlasnorecznie zbierane. Wczoraj wrocilam z koncertu "poruszona do głebi". Przeklejam więc z sąsiedniego forum. Od lat nie slyszalam prawdziwie genialnego skrzypka - a slyszalam paru wielkich. W ramach naszych Koncertow Letnich wystąpil Piotr Pławner i jego żona wiolonczelistka. niesamowite - co? W niewielkim, parafialnym kosciele (ale piekna polichromia) wystapilo dwoje artystow z najwyzszej półki, obecnie oboje są profesorami w Bernie. Moze jutro cos doadam i linka do naszej stronki z fotkami z koncertu, narazie tylko prosze rzucic okiem na życiorys, a on i tak nie odda tego co slyszlam www.filharmonia.bialystok.pl/s,piotr_plawner__skrzypce,219.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 08.08.11, 11:27 Widzę ,że cos niedobrze z tym wklejonym linkiem www.piotrplawner.com/pl-biografia.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 09.08.11, 16:55 Dzisiaj moja ulubiona pogoda - trochę chmurek, malowniczych zreszta. Nie ma upalu. Bylismy z Franiem na stacji popatrzec na pociagi - co za emocje ! Nastepnym razem przejedziemy sie jeden przystanek Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 09.08.11, 22:37 Mammaju, gratuluję wnuczki Pamietam, jak opisywałaś swoje oczekiwanie na posiadanie córki Z wnuczką chyba jest podobnie. Taką pogodę, jak dzisiejsza, też lubię, nawet mimo bardzo silnego wiatru. Trąby nie nadeszły, a resztę mozna wytrzymać. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 00:39 Dzieki, Wędrowcze - corka przyszla do nie po dluuugiej przerwie - a w wypadku wnuków troche jestem oszołomiona tempem ich przybywania. Ale miło patrzeć na radość ich rodziców. (Oni jeszcze nie wiedzą jak trudno jest wychować człowieka ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:19 Urlopowe wspomnienie - kwiat lotosu z palmiarni we Frankfurcie: Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:28 Niezwykly jest lotos twoja sygnaturka nastraja mnie podejrzeniami, ze cos kiepsko z moim stanem umyslu Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:38 mammaja napisała: > Niezwykly jest lotos twoja sygnaturka nastraja mnie podejrzeniami, ze cos ki > epsko z moim stanem umyslu Ona ma mnie mobilizować, ale słabo działa Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 13.08.11, 19:20 Witaj przywrócona z piekła Krupówek do wsi swojej, wsi spokojnej. Zwykle, na okres od 10 do 25 sierpnia staraliśmy sie wyjeżdżać , najchętniej do Przyszowej, do domku przyjaciół. Zostawialiśmy nawet Wędrowca w piekielnym kotle szpitalnym. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 09:49 Dzień dobry w świąteczne przedpołudnie. Dzień zapowiadał się pięknie; niestety deszczyk przegonił nas i wnuczka z lasu. Nie lubimy takich świąt, bo już zaczyna się ruch we wsi, ale rozumiemy, że ludzie z miasta muszą dokądś wyjechać. Ranki i wieczory są urocze. Wodnik o Krupówkach napisał chyba do mnie. Rzeczywiście 3 godziny spędzone w Zakopanem wyleczyły mnie z sierpniowych wyjazdów tamże. Nie znoszę tłumów i nie pojmuję co ludziom może się w tym podobać. U nas dziś odpust, czyli coś w rodzaju festynu (bo z odpustem nie ma to nic wspólnego). Do tego uroczystości z okazji święta wojskowego. Zamykamy się w ogrodzie, z którego i tak większość widać. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 10:13 Chcę się podzielić radością z wszystkimi: mam "nowe" oko! Teraz łatwiej będzie mi czytać i pisać. Przedtem musiałam oszczędzać oczy na pracę, bo niewiele widziałam i męczyłam się. Chemia/sterydy zniszczyły soczewki. Za miesiąc druga operacja i będę jak nowa . Chwała lekarzom i naukowcom! Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 12:40 Witam. Nie było w tym Zakopanem tak bardzo źle. Udawało się namówić podopiecznego na cichsze rejony lub pozostanie w okolicach pensjonatu, który po śniadaniu robił się całkiem przyjazny. Po zakupieniu ekstremalnej deski na dwóch kółkach - mogłam sobie spacerować i kontemplować niezmienność wyższych partii krajobrazu. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 13:13 Josarno, wreszcie mozesz się cieszyć widokami i nieważne ładnymi czy brzydkimi. Gdy po operacji zobaczyłam w łazience w kącie psajęczyny i takie małomatowe kafelki, usmiechałam się radośnie. Gorzej było gdy w lustro spojrzałam. Szok ( , Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 17:15 Siedze na walizce ... na razie pustej. Pojutrze rano wylatuje do Berlina gdzie spedze dwa dni a potem jade na ponad tydzien do Wroclawia. Potem ponownie pociagiem do Berlina , jeden dzien w tymze i do Oslo samolot. Na lot samolotem sie nie ciesze bo nie lubie latac ale uwielbiam pociagi a dawno nie jechalam Ciekawe czy bedzie w nim WARS PP Mialam zamiar poczytac cos o Berlinie i zaplanowac oraz zajrzec do mojego ukochanego Albumu architektury Wroclawia ale tradycyjnie sie nie wyrobilam. W Berlinie chcialam zajrzec na Tempelhof , odwiedzic grob Marleny , muzeum Muru Berlinskiego i przejsc sie kolo Bramy. Zobaczymy)) Kran Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 21:46 Miło poczytać, że dzieje się u was coś fajnego lub będzie się działo. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 21:52 Straszne miałam zawirowania domowe, niby nic a czasu nawet na zajrzenie tutaj zabrakło. W dodatku juz zaczyna mnie ogarniać reisefieber, chociaz do wyjazdu jeszcze tydzień. Lub juz tylko tydzień ! I nie wiem czy dobrze napisałam reisefieber - ale wiadomo o co chodzi! {pzdrawiam serdecznie wszystkich przedpiśców ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 22:05 Wszystkim podróżującym trochę zazdroszczę. Podobno to dobry objaw - jeszcze mam troche chęci do bycia z ludźmi. Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 09:33 Dzień dobry. Z nocnej nawałnicy ocalała kobita - was wita Niagara przemieściła się w podkrakowskie rejony i postanowiła uatrakcyjnić nam końcówkę bogatego w gości weekendu. Mamajko, czyżby na Ukrainę ? Dawno tam nie byłam. Ja kocham takie przed-podróżowe drganie duszy, które kończy się z chwilą zajęcia miejsca w środku lokomocji. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 11:18 A u nas suchota, też wita. Ciśnienie urządziło sobie nad miastem huśtawkę i buja się i buuuja. Izis, czy reszta naczyń też została umyta ?? Uprzejmie informuję, że pojutrze czwartej, a potem piąteczek, wyjątkowo miły dzionek. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 22:52 Mammajko,- pieknie napisalas: " ... reisefieber" prawie po "niemiecku" Fachowcy lingwistyczni (Omeri i J.K.) nie zabraly glosu w/s Twoich watpliwosci i tylko dlatego pozwole sobie, choc pewnie znam ten jezyk gorzej od wszystkich Uczestnikow tego Forum, ale (od Dobrych Ludzi) "cos-tam/cos-tam" slyszalem. Werb Reisefieber to Neutrum wiec - das Reisefieber i w zwiazku z tym zawsze z duzej litery piszemy!. Gramatyka jez.niemieckiego (moja pieta achillesowa!) jest mocno hmmm.... skomplikowana choc powyzsza zasad nalezy do kanonu podstaw. Wylozone to jest (przystepnie) np. tutaj: www.udoklinger.de/Deutsch/Grammatik/G_schreibung.htm Znaczeniowo, uzylas, jak zawsze, tego okreslenia perfekcyjnie! "....Aufgeregtheit, innere Unruhe vor Beginn einer Reise" - tak precyzuje to (dla mnie) "biblia" dla (lepiej/gorzej) poslugujacych sie tym jezykiem: Duden pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 01:56 Popayu, dziekuje za informację i wyjasnienie, ale wyrazy "spolszczone" będę pisać z małej )) Wychowana w Galicji znacznie więcej tych wyrazow mam w zanadrzu - takich jak np. nachtkastlik, piekne słowko, tu celowo fonetycznie Izis, jadę do "samej Jałty" i mam w planie kilka wycieczek - a w Kijowie planujemy kilka godzin w powrotnej drodze - ot tylko posmakować. Zabawne, że w zesztym roku byłam w Poczdamie - cos się za mną ciągna te miejsca związane wiadomo z czym zawsze chcialam zobaczyć Krym - zobaczymy czy się sprawdzi. Co to za ulewa była w Krakowie ? U nas tylko jedna burzka. Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 10:08 Witam w słoneczny, rześki poranek. Do późna czytałam Norwegian Wood - Haruki Murakami. Piękna, nostalgiczna opowieść o fascynacjach, miłości, rozczarowaniach młodych Japończyków w scenerii końca lat sześćdziesiątych. Mamajko, wyobraź sobie, że dziwnym zbiegiem okoliczności w czasach upadającej potęgi wielkiego brata, z przyjaciółmi i dziećmi odbyliśmy podróż samochodem do Jałty. Była wyznaczona trasa i hotele po drodze: Lwów, Kijów, Charków, Zaporoże, Donieck i Jałta. Tam tydzień pobytu na kampingu Dolina Skazok (cudne miejsce) z listkiem zezwalającym na korzystanie z basenów i plaży dla cudzoziemców przy hotelu Jałta. Dużo by opowiadać o groteskowo-absurdalnych przygodach, charakterystycznych dla systemu. Niedostępny był do zwiedzania Bachczysaraj, Sewastopol, Chersonez, które chcieliśmy zobaczyć, ale wyłapani przez "gajowych" - byliśmy kilka godzin przesłuchiwani w charakterze podejrzanych o międzynarodowe szpiegostwo. Pałac w Liwadii ze stołem konferencyjnym można było częściowo zwiedzać, a słynne Jaskółcze Gniazdo oglądać z zewnątrz, przy okazji morskiej wycieczki. Łezka w oku się kręci na wspomnienie młodzieńczej odwagi podróżowania z małymi dziećmi po odludnych, niebezpiecznych drogach, "zachodnim" autkiem marki Zastawa . Teraz to już inna bajka, ale tkwi w nas odrobina lęku. Mamaja, skoro zaliczasz kolejne konferencyjne miejsca, to w przyszłym roku Teheran ? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 12:09 Popodróżowałem z Paniami, było miło. Popaye, jak to dobrze, ze daleś znak zycia spolszczenia są wrośniete już w mowe potoczną, naprzykład "wmordewind" .... i wiele wiele innych. Gdy przyjdą jesienne słotnre wieczory, możemy poprzerzucać się składanką nie tylko europejską. Ahoooj !!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 17:19 Izis, to napewno byla wspaniala wycieczka! My nie bedziemy mieli takich atrakcji ( przesluchiwanie), ale w planie wycieczki do carskiej rezydencji w Liwadii, Sewastopolu, Bachczysaraju i innych miejsc, chciałabym zobaczyć Sudok. Rozmaite przedziwne sytuacje mielismy w polowie lat 80. podczas pobytu w Hoscie koło Soczi i w Aphazji. Zapadly mi gleboko w pamiec... Wodniku, swietny pomysl z tymi spolszczeniami - ale to na jesien Narazie nie moge porzadnie zajac sie wyjazdem, bo ciągle coś wypada ! Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 20:06 www.edupedia.pl/result Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 23:21 Znów planowałam, że wcześniej pójdę spać. Na planach skończyło się Czekają mnie kolejne godziny przy komputerze. Robię pół dobrego uczynku. Pół, bo część korzyści z pracy jest dla mnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 23:42 To posiedze z tobą bezinteresownie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 19.08.11, 21:32 Miło pracuje się wiedząc, że jesteś obok Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 19.08.11, 22:44 Dalam się ponieść pomidorom - pieknym i po 69 groszy za kg! Już widze te zimowe zupki pomidorowe - nie bede spiewac "Adio, pomidory!", zostanie ze mna ok 20 słoików, a może i więcej. Jutro sie okaże jak skończe Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 20.08.11, 12:07 A w jakiej postaci/kształcie pchasz je do słoików i co potem??? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 20.08.11, 12:19 Napisze ci moj super prosty przepis na przeciwer pomidorowy, ktory potem staje sie zupą Ale pozniej. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 01:37 Nie zdązyłam dzisiaj, a właściwie wczoraj z powodu zajętości Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 12:02 Jedziemy na grzybobranie, zahaczając o względnie pusty skrawek nadmorski. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 22:36 Dwa wypadki lotnicze w tym samym czasie, obydwa w pobliżu dwu moich miejsc zamieszkania! Nie mogę uwierzyć! 6 dni temu awionetka popisywała się dokładnie nad naszym domem. Fotografowałam popisy, ale żołądek miałam ściśnięty. Latają tak nad nami 2 razy w roku, szaleją, a ja boję się, że w końcu musi się coś stać.... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:06 To już nie pilotaż, to cyrk. Przecież teraz można "kupić" certyfikat" baz wylatania odpowiednich godzin. A szkolący, to nie ta stara kadra i nie dane jej było wyszkolić prawdziwich pilotów - dla ludzi ratowania i na wypadek wojny. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:36 Tak, mnie też tompnęło - jeszcze te dzieci w awionetce, koszmar. Czy pisze się tąpnęło ? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:47 Alfredko, mam 20 słoikow tzn. będzie 20 obiadkow z zupa pomidorową zimą. Robię tak, ale zaznaczam - to moj wlasny patent leniwca i może się nie podobać. Ale smakuje wszystkim. Biore duże, dojrzale pomidory, nacinam na krzyżyk na obu "końcach", zalewam wrzątkiem i po chwili szybciutko obieram z oblazącej pieknie skorki - to właściwie jedyna praca. Od razu kroję na ćwiartki i ładuję do gara. Dodaję dwie lub trzy cebule w plasterkach i rozgotowuje to wszystko - jak na zwykłą zupę. Potem biorę mikser i miksuje az sie zrobi idealny miks. W międzyczasie gotuje słoiki i nakretki. Gorący przecier ładuje do słoikow po drzemie i gotowe. Trochę pasteryzuje w dużym garnku z wodą, ale nawet nie koniecznie. Po zakręceniu stawiam słoiki dnem do góry, tak sobie stygną. Nie dodaje zadnych przypraw - dopiero potem, wystarczy bulion naturalny albo kostkowy i zupka mniam - mniam. Napisalam, bo obiecalam Odpowiedz Link
izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 22.08.11, 10:49 Dzień dobry w letni, słoneczny poranek. Mamaju, nie popadaj w pracoholizm . Nie robię żadnych przetworów. Kiedyś z braku czasu, teraz bez powodu. W sklepie kupuję puszki z pomidorkami bez skórki w zalewie pomidorowej, podduszam chwilkę na cebulce z ząbkiem czosnku, miksuję, podprawiam ziołami i jest sos do potraw włoskich lub zupa. W lecie puszki odstawiam i produkuję pulpę ze świeżych. W sobotę była jako sos do naleśników ze szpinakiem, gorgonzolą i ...bryndzą. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 22.08.11, 12:01 Izis, ja tez tak robie od paru lat, ale skusily mnie te wspaniałe pomidory po 69 gr kilo. I atawizm ze cos trzeba przetworzyc Pogoda super, ale sie podobno ma popsuć. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link