Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III

26.07.11, 19:23


"Od świętej Anki
chłodne wieczory i ranki "
    • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 26.07.11, 19:36
      U nas ostatnio nie tylko chlodne wieczory i poranki,dnie tez sa chlodne i deszczowe,wyczekujemy z u tesknieniem na poprawe pogody, a szczegolnie dzieci ktore maja w tej chwili feriesmile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 26.07.11, 19:51
      Urlop trwasmile
      • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 26.07.11, 23:10
        Sierpień ma być upalny smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 09:10
      Witam deszczowo, leje...
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 11:41
        Deszcz odbiera mi wszelka ochote do aktywnosci. Tylko pozdrawiam !
        • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 11:46
          Zalewa cię Mammajko? Zrezygnowałam z wyjazdu do centrum, bo u mnie takie korki i trasa AK zalana.
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 16:58

            Na pocieszenie puszczańskie świeżutkie
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 20:32
              Szymku miły, serca nie masz jeno głaz...., nawet na targu u nas niet - ni muchomora big_grin
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 27.07.11, 21:43

                Zamrożę i będą na Was czekały. Wszystkie były zdrowe /obieraczka też/.
            • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:49
              Alfredko, piękne podgrzybki! U nas raczej takich nie ma; zbiera się w zasadzie tylko prawdziwki, czyli borowiki, ale w tym roku na razie bieda.
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 09:43
      Witam czwartkowo, nie pada smile
      • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 19:34
        Znów pada.
        Na obiad były grzyby smażone to i humor całkiem dobry.
        gdyby nie ten jutrzejszy

        raport, byłbym calkiem radosny ale A, powiedziala, ze z domu mnie wyrzuci. Chce mieć spokój przy szabasowym sprzątaniu a nie jakieś moje komentarze. Tu ma rację, bo komentazy nie pozbyłbym się,
        chyba wezmę klucze i pojde do córki oglądać.
        a może Ona ma rację, że od dawna nie chce ani rozmawiać ani słuchać.
        Pozdrawiam Wodnik Rozdarty
        • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:16
          A u mnie dziś bezdeszczowo. Dobra pogoda na zewnątrz i w serduchu smile Do normy wracam, bo mój aniołek został zrugany z powodu zbytniego przyłożenia się do golenia krzewów przy pomocy elektrycznych nożyc. Nożyce chodziły jak chciały i z forsycji został malutki, żałosny krzaczek. Podobnie tawuły, migdałowiec, irgi. Jedynie bukszpany nadobnie przycięte w kulki i prostokąty.
          Nie wiem czy będę oglądać prezentację raportu, gdyż w planie mam poszukiwanie grzybków na targu...., a Iziek w pracy.

        • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 20:37
          o smażonych grzybach to ja (sobie) pomarzyć mogę sad
          Tzn. są grzyby, nawet w supermarketach ale strach je jeść (made in China) i kurki z Litwy.
          Na takie jak Wasze - poczekam do września na 2-ga cześć mojego mazurskiego urlopu smile

          W/s raportu to mam lepiej jak Ty bo mój "krytykant" wybył na urlop na południowe
          rubieza (Europy).
          Jestem sam, robię co chce i bez "krytycznych" ocen (czy uwag) smile
          Zresztą, czego Ty się Wodniku oczekujesz dowiedzieć po za tym co już Wiesz?.
          Przecież to jasne jak "słońce"! : wspaniali polscy piloci, przedstawiciele najlepiej zorganizowanej i wyszkolonej Armii na Świecie, perfekcyjnie przestrzegający przepisów
          i regulaminów byli bezradni wobec mgły (z beczek), wrażych zakłóceń elektronicznych
          i serii z karabinów maszynowych siepaczy z NKWD, do tego wszystko TO - pod wodza samego ruskiego premiera "podpuszczanego" przez wnuka żołnierza Wehrmacht_u
          z kaszubskiego Zopott_u sad

          Dla mnie - wszystko jasne smile

          pozdr.,-

          • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 21:04
            Zazdroszczę Ci spokojnego /względnie/ podejścia do tych "pierdołow" /panie przepraszam/
            ale jako mechanik od maszyn nie tylko pływających ale i latających nie mogę znieść takich bzdur, błędów , kłamstw ...kurcze, zaraz mi sie przypominają te wrota od stodoły.
            Idę, doleję whiski , wypiję i spać.
            Narazie Przyjacielu.
            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 28.07.11, 23:07
              Nie mogłam się połapać o jaki raport chodizło, widać staram się nie słuchac i nie patrzeć.
              Wodniczku, trzeba rzeczywiscie to zapić!
              Grzyby piękne, chociaz nie borowiki. A ja dzisiaj miałam tzwn. zasuw od ranka do wieczora. Nakoniec z kotem do weta - wiec juz nic mnie nie ruszy!
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 03:02
                Oczywiście że ruszyło! Zaraz po napisaniu powyższego zadzwoniła synowa, że jadą do szpitala. Poszłam do nich pospać przy spiących chołpcach, a już o 1. przyszła na swiat moja wnuczka smile O czym z radościa informuje smile I ide sapc dalej.
                • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 07:13
                  Mammaju, gratuluję rodzicom i szczęśliwej Babci!
                  Gratuluję szczerze, ale nawet nie wiesz jak zazdroszczę....
                • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 08:22
                  Gratulacje Mammaju dla Ciebie i całej rodziny!
                  • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 12:54
                    https://img98.imageshack.us/img98/7285/3cbc6afb7523ae562738eec.jpg

                    Mamaju cieszę się z Tobą. Wszystkiego najlepszego dla dziecinki, rodziców i babci.
                    Zazdroszczę dziewczynki, mam dwóch wnuczków i tyle....
                    • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 18:57
                      Dziękuję, sliczna fotka smile Wszystko dobrze, dziewczynka waży 3 kg, mama ma sie doskonale - ledwo zdążyli dojechac i juz było po wszystkim. To rozumiem . Ja muszę zajmować się chłopcami, ktorzy wymagają wsparcia emocjonalnego babci. Oczywiście jest pani do pomocy.
                      To narazie tyle !
                      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 29.07.11, 21:14
                        Maluszka będzie miała "opiekunów i obronców", z braćmi bedą musieli liczyć się nawet przyszli adoratorzy smile)
                        Niech się zdrowo chowa .....
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 30.07.11, 18:46

                          To znów ja - alfredka.
                          Jak się czuję Mama i maleńka??
                          Czy już ją widzialaś?.
                          Pozdrawiam i dużo sił zyczę i radości z całej TRÓJKI
                          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 04:00
                            Gratulacje Mamajko, dzieci wkazdym wieku to fajna rzeczsmile))
                            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 11:31
                              Dziękuję kochane ludziska ! Wczoraj widzialam maleńką dziewczynkę, ma wszystko na miejscu i 10 punktow A. Dzisiaj juz wraca mamą do domu. Absorbacja mojej osoby jest całkowita, ale mam nadzieje wrocic na forum do innych tematow i do zycia (wlasnego) też !
                              • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 16:06
                                Dzień dobry. Na południu bez zmian, ale można i tak :

                                https://stronka-agusi.pl/obrazki/deszcz_275.gif
                                • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 31.07.11, 22:38
                                  U nas lało jak z cebra, krakowscy dziadkowie przyjechali wczoraj, odjechali dzisiaj - mama z corka wrocily do domu, czyli dzien byl pełen ludzi i radości. Tylko ten deszcz sad(((
                                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 10:56
                                    Nie pada ! Mozemy pojechac na Powązki ... Jak zawsze 1 sierpnia..
                                    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 13:56
                                      Witam słonecznie smile
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 30.07.11, 18:45
      Deszczowa sobota, domowa i robię sa dogsitterkę przez dobę smile
      • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 13:56
        Witam w sloneczny,cieply poniedzialek,wreszcie pojawilo sie od dawna oczekiwane sloneczkosmile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 17:59

          Słonecznie ale dzień smutny, rocznicowy i świeczka w domu zapalona przypomina i Powstańców Wileńskich /lipiec1944/ i Warszawskich i wszystkich, którzy odeszli przez okrutną wojnę...
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 18:00

            przepraszam za pingwinka ale on niewinny i sam wlazł mimo zakazu.
          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 20:13
            no wlasnie Alfredko - rocznica Powstania.

            Jak to w Polsce, bez politycznej pyskowki i oszolomskich wyglupow sie nie obejdzie
            - nawet z takiej okazji.
            Ty z Wodnikiem, jako b.mlodzi ludzie, ale zawsze - przezyliscie ten czas.
            Pamietacie ten okres z wlasnych przezyc i Macie najwieksze prawo z nas wszystkich, do kazdej oceny tego narodowego "zrywu".
            Ja, jstem dzieckiem (siostrzencem, zieciem itd.) warszawskich Powstancow i moja ocene opieram na ICH (przez ten fakt - uprawnionym!) zdaniu w temacie, ktore zreszta w pelni popieram.
            Dla Nich (wszystkich) to byla, po prostu, narodowa (i osobista) TRAGEDIA.
            Stracili wiekszosc Przyjaciol, kolegow i kolezanek a sami przezywszy, przez reszte calego zycia, ponosili konsekwencje tych kilku tygodni .... rozbudzonych iluzji polaczonych
            z nieodpowiedzialna (politycznie) hucpa sad.

            Dla takiego "premiera" Kaczynskiego ktorego matka - "patriotka"pochodzila z.... Mlawy
            (samo "centrum" Warszawy, nie ma co!smile)) i wiekszosci jego lizydupkow z Torunia, Grudziadza czy Podhala (wszystko "warszawskie" dzielnice - chyba?) - NIC nie trafi np.: z targedii mojego Ojca (czy Tescia) ktorzy w rodzinnej Warszawie, po Powstaniu juz nigdy nie potrafili sie odnalesc sad.
            Wszystko co pamietali z dziecinstwa leglo w gruzach sad
            Stare Miasto (odbudowane) to dla mego Ojca byla zawsze "teatralna dekoracja"!, Matka - ktora jako uczennica Lieum mieszkala w domu stryja na ul.Zlotej (na odcinku po Wojnie nazwanym ul.Rutkowskiego) zawsze, gdy tam wspolnie przechodzilismy, miala lzy w oczach i wspominala: tu stal dom (i sklep) stryja ......

            Sp.Tesciowa, rodem z Ochoty, od lat 50-tych (do smierci) mieszkala na Nowolipiu, w centrum b.Getta,- w domu postawionym (doslownie!) na pietrach gruzow.....
            NIGDY nie schodzila do piwnicy twierdzac, ze slyszy krzyki tych biednych ludzi zasypanych w tych gruzach......
            Tego nie zrozumie NIKT, kto osobiscie sie z tym nie zetknal i nie przezyl.
            To byli silni, zrownowazeni i normalni ludzie a mimo wszystko ten koszmar wspomnien wracal zawsze, szczegolnie w takim dniu jak dzisiejszy sad

            Mezczyzni, w mojej rodzinie (ojciec, wuj, tesc, kuzyni) i Ich rowiesnicy , w czasach mojego dziecinstwa, tego dnia szli ... na wodke (w kolezenskim gronie), na smutno,
            bez oznak szczegolnej egzaltacji czy radosci (ze spotkania).
            Wracali i kladli sie spac - nigdy, w tym dniu w temacie Powstania nie dyskutowali,
            Jeden, jedyny raz od Ojca uslyszalem tylko: "obys synu nie przezyl i nie widzial tego co ja w tych dniach przezylem" sad

            Mam sie cieszyc i podziwiac ten nasz "marodowy zryw", byc z niego dumny?
            Niech "dumni" beda dzieci Tych z Mlawy, Torunia i Czestochowy czy Krakowa.....
            Mnie, moi "wstepni" tej dumy nie przekazali sad
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 21:26

              Nie ogarnia nas euforia ani duma, dumni nie mamy z czego być. jednak zawsze będziemy pamietać Mój Tato był w zgrupowaniu WILKA /Krzyżanowski-/
              w Puszczy Rudnickiej. Ruszyli na Wilno /lipiec 1944/ ale zrozumieli, że z sowietami nie wygraja. Wycofali sie w las, w międzyczasie wybucha Powstawie Warszawskie. Niewielu udało sie tam dotrzeć na pomoc. Reszta skończyła w gułagach.Powstania nam się nie udają a czy sa potrzebne???? chyba dla podtrzymania ducha w narodzie. Chociaz i to niewielu obchodzi....
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 01.08.11, 23:15
                Akurat tak sie zlozylo, ze na temat napisalam przed chwila na sasiednim forum, wiec pozwalam sobie skopiowac.
                1 sierpnia wlasnie sie konczy. Bylismy z mzonkiem przed poludniem na Powazkach Wojskowych, szczesliwie ze dzisiaj,
                bo po wczorajszych ulewach bardzo bylo nasmiecone. Refleksja - duzo mniej jakby "zwyklych" ludzi, duzo "funkcyjnych", muzyki z glosnikow, zolnierzy. No coz - bylismy o do 14. - widac bylo przygotowania do popoludniowych obchodow. Ale cos w tym jest, ze duza ilosc uroczystosci
                "w miescie", czy tez jakies inne czynniki zmienily charakter tego dnia - dawniej spotykalo sie tlumy warszawiaków - może pózniej przyszli ? A może juz odeszli w ogole?
                Nie bede tu polemizowac z Popaye - moge powiedziec ze moja rodzina stracila orzez powstanie wszystko co mieli. W sensie materialnym. Babcia wyszla z domu po powstaniu z pudelkiem fotografii, ktore mam do dzisiaj. Potem mieszkanie zostalo wypalone, chociaz dom jakos stoi do dzisiaj na ul.Kujawskiej. Siostry meza ( starsze), mlodziutkie harcerki byly laczniczkami, wyladowaly w obozie . Przezyly. To i tak mialy szczescie.
                Mimo wszystko byla wiara ze udziela nam pomocy - ci co stali na Pradze i ci z Londynu.
                Bez wzgledu na oceny historyczne trzeba oddac pamiec i zadume tym ktorzy polegli.
                A przez lata nie bylo w dodatku wolno mowic o tym i stad moze teraz przerost oficjalnych uroczystosci.

                • goskaa.l Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 02.08.11, 14:26
                  Moja rodzina też straciła co mogła podczas powstania. Przede wszystkim babcia straciła ukochanego i jedynego syna. Zginął na Czerniakowie. Szczęśliwie, rodzina mojego taty ocalała. Tam prawie nie było mężczyzn, i może dlatego. Co potem przeszli, wiem z relacji ciotki.
                  A materialnie - obydwa domy nie istnieją. Zarówno mamy (z Pięknej/Piusa) i taty (z Szucha). Ze zgliszcz domu ojciec wyniósł kilka zniekształconych od żaru kieliszków, które stoją w moim barku jako relikwie. Zdjęcia - te nie przetrwały. To, co mam, zawdzięczam krewnym, którzy ofiarowali je rodzicom.
                  Ciotka w powstaniu była w zaawansowanej ciąży, w piwnicach Starówki.
                  • zalewsolina Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 02.08.11, 22:24
                    Dobry wieczór. Te wszystkie straty to dobra doczesne. A ludzie?starzy, kaleki, matki rodzace, niemowlęta umierajace z glodu, chorzy wyrzucani ze szpitali na bruk. Było ich tysiące.
                    Pomniczek chłopczyka w za dużym hełmie jest dla mnie wlasnie symbolem klęski.
                    W Powstaniu zginęli ; dziadek, Mamy dwaj bracia,, cioteczne siostry nastolatki i kilkoro dalszych krewnych.
                    To nie bohaterzy, to Męczennicy.
                    Co roku chodzę na Powązki i gdy słyszę gwizdy i faszystowskie okrzyki i wyzwiska, prosze Boga o rozum dla narodu, bo znow stanie sie tragednia.
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 09:00
      Zapowiada się słoneczny i ciepły dzień smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 12:50

        Witam Zalewa lub Zalewkę /sympatycznie brzmi/. Za wpis przede wszystkim dziękuję.
        A dzień zapowiada się piękny, czas na grzybobranie
        • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 03.08.11, 22:08
          Dobry wieczór. Podzielam gorycz waszych komentarzy na temat powstania warszawskiego i wcale nie czuje się dumna z powodu ofiar patriotycznego zrywu - choć mieszkam prawie od zawsze w Krakowie.
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 07:18
      Witam porannie smile
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 13:16
        Cudowny dzien letni, niestety musze jechac w miasto, ale wroce. Odbiore paszport smile Juz dawno go nie uzywalam - ale na Ukraine potrzebny. Czy wiza amerykanska, ktora zostala w starym paszporcie jest do odzyskania, wie kto ?
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 15:23

          Jeżeli była na oddzielnym papierku i nie została pokwitowana, to raczej NIE. Może się mylę, wszystko się zmienia.
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 22:19
            Nie , zostala w starym paszporcie, a jej termin byl dluzszy niz waznosci paszportu - podobno na tej podstawie mozna reaktywowac, ale trzeba zaplacic jeszcze raz smile
            No, mamy ogloszony termin wyborow, teraz dopiero zacznie sie prawdziwe podgryzanie gardeł sad
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 04.08.11, 22:55

              Już po kilku minutach wyłączyłam Fakty. Już nie będzieprzebierania w środkach t.zn. nigdy nie było ,ale teraz strach jaką "amunicję" kto bedzie wytaczał.
              • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 07:48
                Witam, kolejny słoneczny, letni dzień. Wczoraj zrobiłam ok. 10 km na rowerze. Samotnie wink małż
                w pracy nabiegał się wielopoziomowo i wolał tkwić na leżaku.
                • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 08:47
                  Witam słonecznie smile
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 12:01
                    Po niebie spacerują biale obłoczki, jest ladnie ale trochę za duzo tych chmurek.
                    Jak mowia żeglarze; " cirrus na niebie pogoda się zj..... "
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 12:58

                      U nas jeszcze nie .......ebała, niebo bez Cyrkusów, oby tak dalej.smile))
                      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 05.08.11, 23:54
                        Dzien zakonczyl sie odejsciem Leppera - tragiczny koniec !
    • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 09:28
      Witam, czeka mnie deszczowa droga, pomacham Warumce smile
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 10:51
        Co tu tak cicho?
        Omeri, szerokiej drogi smile
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 12:34

          Witajcie w parny duszny i sloneczny poranek /poludniowy/. Ledwo sie oddycha a zachcialo mi sie jeszcze upiec placek na powitanie Czubatka i Wędrowca, ależ gorąco w kuchni!!!!
          wyjeżdżajcie nad wode albo do piwnic jeżeli też tak macie. pozdrawiamy.
          • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 06.08.11, 14:29
            Dzień dobry. U mnie słonecznie było do teraz. Chmurzy się i chyba powtórka z rozrywki.
            Alfredko nie przemęczaj się w kuchni...choć mnie też uwiodły oczki Filipka i robiliśmy muffinki jagodowe.
            Omeri, miłego wypoczynku "u wód" smile
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 07:48
              Witam. Mimo prognozy słoneczny ranek. Alfredko kochana - życzę ciepełka dużo; z zewnątrz i wewnątrz. Wyjeżdżam niedługo. Pozdrowię od Ciebie Tatry.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 18:24
                Dzien byl duszny i upalny, ale za to ogrod wygladal pieknie, a w domu mam chlód. Mam nadzieję że podroznicy dotarli i placek się udal smile
                Teraz idę na koncert, jak wrocę ta napisze jak bylo.
                Izis, pozdrow odemnie Tatry, koniecznie !
                • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 20:40
                  Mija pierwszy dzień pobytu, pogoda upalna, zabiegi zaplanowane, pływałam w basenia, a od jutro cieżka praca zabiegowa wink
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 07.08.11, 20:49

                  Wróciliśmy, Czubatka odwieźlismy do Kołobrzegu-. Kawa, obiad, kawa, grzybobranie przydrożne i powrót.
                  Czubatek ma pokój na 7. piętrze, uoboszeee !!! ale widok, prawie na drugi brzeg Baltyku.- ]
                  https://i55.tinypic.com/16hnv50.jpg
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 08.08.11, 11:25
                    Ale piekne grzyby ! ja tez mam plon - ale przyniesiony przez chlopaka, od ktorego z litosci kupujemy - zreszta tanio, ale troche na zasadzie wparcia. To nie to co wlasnorecznie zbierane.
                    Wczoraj wrocilam z koncertu "poruszona do głebi". Przeklejam więc z sąsiedniego forum.
                    Od lat nie slyszalam prawdziwie genialnego skrzypka - a slyszalam paru wielkich.
                    W ramach naszych Koncertow Letnich wystąpil Piotr Pławner i jego żona wiolonczelistka.
                    niesamowite - co? W niewielkim, parafialnym kosciele (ale piekna polichromia) wystapilo dwoje artystow z najwyzszej półki, obecnie oboje są profesorami w Bernie. Moze jutro cos doadam i linka do naszej stronki z fotkami z koncertu, narazie tylko prosze rzucic okiem na życiorys, a on i tak nie odda tego co slyszlam
                    www.filharmonia.bialystok.pl/s,piotr_plawner__skrzypce,219.html
                    • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 08.08.11, 11:27
                      Widzę ,że cos niedobrze z tym wklejonym linkiem sad
                      www.piotrplawner.com/pl-biografia.html
                      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 09.08.11, 16:55
                        Dzisiaj moja ulubiona pogoda - trochę chmurek, malowniczych zreszta. Nie ma upalu.
                        Bylismy z Franiem na stacji popatrzec na pociagi - co za emocje ! Nastepnym razem przejedziemy sie jeden przystanek smile
                        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 09.08.11, 22:37
                          Mammaju, gratuluję wnuczkismile Pamietam, jak opisywałaś swoje oczekiwanie na posiadanie córkismile Z wnuczką chyba jest podobnie.
                          Taką pogodę, jak dzisiejsza, też lubię, nawet mimo bardzo silnego wiatru. Trąby nie nadeszły, a resztę mozna wytrzymać.
                          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 00:39
                            Dzieki, Wędrowcze - corka przyszla do nie po dluuugiej przerwie - a w wypadku wnuków troche jestem oszołomiona tempem ich przybywania. Ale miło patrzeć na radość ich rodziców.
                            (Oni jeszcze nie wiedzą jak trudno jest wychować człowieka smile)
                          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 11:39

    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:19
      Urlopowe wspomnienie - kwiat lotosu z palmiarni we Frankfurcie:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/mDFCcyql0Ic6DSmZRB.jpg
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:28
        Niezwykly jest lotos smile twoja sygnaturka nastraja mnie podejrzeniami, ze cos kiepsko z moim stanem umyslu sad
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 10.08.11, 22:38
          mammaja napisała:

          > Niezwykly jest lotos smile twoja sygnaturka nastraja mnie podejrzeniami, ze cos ki
          > epsko z moim stanem umyslu sad

          Ona ma mnie mobilizować, ale słabo działawink
          • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 13.08.11, 11:04
            Dzień dobry smile
            • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 13.08.11, 19:20
              Witaj przywrócona z piekła Krupówek do wsi swojej, wsi spokojnej.
              Zwykle, na okres od 10 do 25 sierpnia staraliśmy sie wyjeżdżać , najchętniej do Przyszowej, do domku przyjaciół. Zostawialiśmy nawet Wędrowca w piekielnym kotle szpitalnym.
    • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 09:49
      Dzień dobry w świąteczne przedpołudnie. Dzień zapowiadał się pięknie; niestety deszczyk przegonił nas i wnuczka z lasu. Nie lubimy takich świąt, bo już zaczyna się ruch we wsi, ale rozumiemy, że ludzie z miasta muszą dokądś wyjechać. Ranki i wieczory są urocze. Wodnik o Krupówkach napisał chyba do mnie. Rzeczywiście 3 godziny spędzone w Zakopanem wyleczyły mnie z sierpniowych wyjazdów tamże. Nie znoszę tłumów i nie pojmuję co ludziom może się w tym podobać. U nas dziś odpust, czyli coś w rodzaju festynu (bo z odpustem nie ma to nic wspólnego). Do tego uroczystości z okazji święta wojskowego. Zamykamy się w ogrodzie, z którego i tak większość widać.
    • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 10:13
      Chcę się podzielić radością z wszystkimi: mam "nowe" oko! Teraz łatwiej będzie mi czytać i pisać. Przedtem musiałam oszczędzać oczy na pracę, bo niewiele widziałam i męczyłam się. Chemia/sterydy zniszczyły soczewki. Za miesiąc druga operacja i będę jak nowa smile. Chwała lekarzom i naukowcom!
      • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 12:40
        Witam. Nie było w tym Zakopanem tak bardzo źle. Udawało się namówić podopiecznego na cichsze rejony lub pozostanie w okolicach pensjonatu, który po śniadaniu robił się całkiem przyjazny.

        https://i56.tinypic.com/i3wahi.jpg

        https://i54.tinypic.com/10dv7ld.jpg

        Po zakupieniu ekstremalnej deski na dwóch kółkach - mogłam sobie spacerować i kontemplować niezmienność wyższych partii krajobrazu.

        https://i54.tinypic.com/30dl4rn.jpg
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 13:13
        Josarno, wreszcie mozesz się cieszyć widokami i nieważne ładnymi czy brzydkimi. Gdy po operacji zobaczyłam w łazience w kącie psajęczyny i takie małomatowe kafelki, usmiechałam się radośnie. Gorzej było gdy w lustro spojrzałam. Szok sad(
        ,
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 17:15
      Siedze na walizce ... na razie pustej. Pojutrze rano wylatuje do Berlina gdzie spedze dwa dni a potem jade na ponad tydzien do Wroclawia. Potem ponownie pociagiem do Berlina , jeden dzien w tymze i do Oslo samolot.
      Na lot samolotem sie nie ciesze bo nie lubie latac ale uwielbiam pociagi a dawno nie jechalamsmile
      Ciekawe czy bedzie w nim WARS tongue_outPP
      Mialam zamiar poczytac cos o Berlinie i zaplanowac oraz zajrzec do mojego ukochanego Albumu architektury Wroclawia ale tradycyjnie sie nie wyrobilam.
      W Berlinie chcialam zajrzec na Tempelhof , odwiedzic grob Marleny , muzeum Muru Berlinskiego i przejsc sie kolo Bramy.
      Zobaczymysmile))
      Kran
      • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 21:46
        Miło poczytać, że dzieje się u was coś fajnego lub będzie się działo.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 21:52
          Straszne miałam zawirowania domowe, niby nic a czasu nawet na zajrzenie tutaj zabrakło.
          W dodatku juz zaczyna mnie ogarniać reisefieber, chociaz do wyjazdu jeszcze tydzień. Lub juz tylko tydzień ! I nie wiem czy dobrze napisałam reisefieber - ale wiadomo o co chodzi!
          {pzdrawiam serdecznie wszystkich przedpiśców !
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 15.08.11, 22:05

            Wszystkim podróżującym trochę zazdroszczę. Podobno to dobry objaw - jeszcze mam troche chęci do bycia z ludźmi.
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 09:33
              Dzień dobry. Z nocnej nawałnicy ocalała kobita - was wita smile Niagara przemieściła się w podkrakowskie rejony i postanowiła uatrakcyjnić nam końcówkę bogatego w gości weekendu.
              Mamajko, czyżby na Ukrainę ? Dawno tam nie byłam. Ja kocham takie przed-podróżowe drganie duszy, które kończy się z chwilą zajęcia miejsca w środku lokomocji.
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 11:18

                A u nas suchota, też wita. Ciśnienie urządziło sobie nad miastem huśtawkę i buja się i buuuja.
                Izis, czy reszta naczyń też została umyta ??
                Uprzejmie informuję, że pojutrze czwartej, a potem piąteczek, wyjątkowo miły dzionek.
          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 16.08.11, 22:52
            Mammajko,-

            pieknie napisalas: " ... reisefieber" prawie po "niemiecku" smile

            Fachowcy lingwistyczni (Omeri i J.K.) nie zabraly glosu w/s Twoich watpliwosci i tylko dlatego
            pozwole sobie, choc pewnie znam ten jezyk gorzej od wszystkich Uczestnikow tego Forum, ale
            (od Dobrych Ludzi) "cos-tam/cos-tam" slyszalem.

            Werb Reisefieber to Neutrum wiec - das Reisefieber i w zwiazku z tym zawsze z duzej litery piszemy!.
            Gramatyka jez.niemieckiego (moja pieta achillesowa!) jest mocno hmmm.... skomplikowana
            choc powyzsza zasad nalezy do kanonu podstaw.
            Wylozone to jest (przystepnie) np. tutaj:
            www.udoklinger.de/Deutsch/Grammatik/G_schreibung.htm
            Znaczeniowo, uzylas, jak zawsze, tego okreslenia perfekcyjnie!
            "....Aufgeregtheit, innere Unruhe vor Beginn einer Reise" - tak precyzuje to (dla mnie) "biblia"
            dla (lepiej/gorzej) poslugujacych sie tym jezykiem: Duden

            pozdr.,-
            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 01:56
              Popayu, dziekuje za informację i wyjasnienie, ale wyrazy "spolszczone" będę pisać z małej smile))
              Wychowana w Galicji znacznie więcej tych wyrazow mam w zanadrzu - takich jak np. nachtkastlik, piekne słowko, tu celowo fonetycznie smile
              Izis, jadę do "samej Jałty" i mam w planie kilka wycieczek - a w Kijowie planujemy kilka godzin w powrotnej drodze - ot tylko posmakować. Zabawne, że w zesztym roku byłam w Poczdamie - cos się za mną ciągna te miejsca związane wiadomo z czym smile zawsze chcialam zobaczyć Krym - zobaczymy czy się sprawdzi.
              Co to za ulewa była w Krakowie ? U nas tylko jedna burzka.
              • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 10:08
                Witam w słoneczny, rześki poranek. Do późna czytałam Norwegian Wood - Haruki Murakami. Piękna, nostalgiczna opowieść o fascynacjach, miłości, rozczarowaniach młodych Japończyków w scenerii końca lat sześćdziesiątych.
                Mamajko, wyobraź sobie, że dziwnym zbiegiem okoliczności w czasach upadającej potęgi wielkiego brata, z przyjaciółmi i dziećmi odbyliśmy podróż samochodem do Jałty. Była wyznaczona trasa i hotele po drodze: Lwów, Kijów, Charków, Zaporoże, Donieck i Jałta. Tam tydzień pobytu na kampingu Dolina Skazok (cudne miejsce) z listkiem zezwalającym na korzystanie z basenów i plaży dla cudzoziemców przy hotelu Jałta. Dużo by opowiadać o groteskowo-absurdalnych przygodach, charakterystycznych dla systemu. Niedostępny był do zwiedzania Bachczysaraj, Sewastopol, Chersonez, które chcieliśmy zobaczyć, ale wyłapani przez "gajowych" - byliśmy kilka godzin przesłuchiwani w charakterze podejrzanych o międzynarodowe szpiegostwo. Pałac w Liwadii ze stołem konferencyjnym można było częściowo zwiedzać, a słynne Jaskółcze Gniazdo oglądać z zewnątrz, przy okazji morskiej wycieczki. Łezka w oku się kręci na wspomnienie młodzieńczej odwagi podróżowania z małymi dziećmi po odludnych, niebezpiecznych drogach, "zachodnim" autkiem marki Zastawa smile. Teraz to już inna bajka, ale tkwi w nas odrobina lęku.

                Mamaja, skoro zaliczasz kolejne konferencyjne miejsca, to w przyszłym roku Teheran ?
                • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 12:09
                  Popodróżowałem z Paniami, było miło.
                  Popaye, jak to dobrze, ze daleś znak zycia smile
                  spolszczenia są wrośniete już w mowe potoczną, naprzykład "wmordewind" .... i wiele wiele innych.
                  Gdy przyjdą jesienne słotnre wieczory, możemy poprzerzucać się składanką nie tylko europejską. Ahoooj !!!!
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 17.08.11, 17:19
                    Izis, to napewno byla wspaniala wycieczka! My nie bedziemy mieli takich atrakcji ( przesluchiwanie), ale w planie wycieczki do carskiej rezydencji w Liwadii, Sewastopolu, Bachczysaraju i innych miejsc, chciałabym zobaczyć Sudok.
                    Rozmaite przedziwne sytuacje mielismy w polowie lat 80. podczas pobytu w Hoscie koło Soczi
                    i w Aphazji. Zapadly mi gleboko w pamiec...
                    Wodniku, swietny pomysl z tymi spolszczeniami - ale to na jesien smile
                    Narazie nie moge porzadnie zajac sie wyjazdem, bo ciągle coś wypada !
              • omeri Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 20:06
                www.edupedia.pl/result
                smile
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 23:21
      Znów planowałam, że wcześniej pójdę spać. Na planach skończyło sięsad Czekają mnie kolejne godziny przy komputerze. Robię pół dobrego uczynku. Pół, bo część korzyści z pracy jest dla mniewink
      • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 18.08.11, 23:42
        To posiedze z tobą bezinteresownie smile
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 19.08.11, 21:32
          Miło pracuje się wiedząc, że jesteś oboksmile
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 19.08.11, 22:44
            Dalam się ponieść pomidorom - pieknym i po 69 groszy za kg! Już widze te zimowe zupki pomidorowe - nie bede spiewac "Adio, pomidory!", zostanie ze mna ok 20 słoików, a może i więcej. Jutro sie okaże jak skończe smile
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 20.08.11, 12:07

              A w jakiej postaci/kształcie pchasz je do słoików i co potem???
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 20.08.11, 12:19
                Napisze ci moj super prosty przepis na przeciwer pomidorowy, ktory potem staje sie zupą smile
                Ale pozniej.
                • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 01:37
                  Nie zdązyłam dzisiaj, a właściwie wczoraj z powodu zajętości sad
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 12:02

                    Jedziemy na grzybobranie, zahaczając o względnie pusty skrawek nadmorski.
    • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 22:36
      Dwa wypadki lotnicze w tym samym czasie, obydwa w pobliżu dwu moich miejsc zamieszkania! Nie mogę uwierzyć! 6 dni temu awionetka popisywała się dokładnie nad naszym domem. Fotografowałam popisy, ale żołądek miałam ściśnięty. Latają tak nad nami 2 razy w roku, szaleją, a ja boję się, że w końcu musi się coś stać....
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:06

        To już nie pilotaż, to cyrk.
        Przecież teraz można "kupić" certyfikat" baz wylatania odpowiednich godzin. A szkolący, to nie ta stara kadra i nie dane jej było wyszkolić prawdziwich pilotów - dla ludzi ratowania i na wypadek wojny.
        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:36
          Tak, mnie też tompnęło - jeszcze te dzieci w awionetce, koszmar. Czy pisze się tąpnęło ?
          • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 21.08.11, 23:47
            Alfredko, mam 20 słoikow tzn. będzie 20 obiadkow z zupa pomidorową zimą. Robię tak, ale zaznaczam - to moj wlasny patent leniwca i może się nie podobać. Ale smakuje wszystkim.
            Biore duże, dojrzale pomidory, nacinam na krzyżyk na obu "końcach", zalewam wrzątkiem i po chwili szybciutko obieram z oblazącej pieknie skorki - to właściwie jedyna praca. Od razu kroję na ćwiartki i ładuję do gara. Dodaję dwie lub trzy cebule w plasterkach i rozgotowuje to wszystko - jak na zwykłą zupę. Potem biorę mikser i miksuje az sie zrobi idealny miks. W międzyczasie gotuje słoiki i nakretki. Gorący przecier ładuje do słoikow po drzemie i gotowe.
            Trochę pasteryzuje w dużym garnku z wodą, ale nawet nie koniecznie. Po zakręceniu stawiam słoiki dnem do góry, tak sobie stygną. Nie dodaje zadnych przypraw - dopiero potem, wystarczy bulion naturalny albo kostkowy i zupka mniam - mniam. Napisalam, bo obiecalam smile
            • izis52 Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 22.08.11, 10:49
              Dzień dobry w letni, słoneczny poranek. Mamaju, nie popadaj w pracoholizm smile. Nie robię żadnych przetworów. Kiedyś z braku czasu, teraz bez powodu. W sklepie kupuję puszki z pomidorkami bez skórki w zalewie pomidorowej, podduszam chwilkę na cebulce z ząbkiem czosnku, miksuję, podprawiam ziołami i jest sos do potraw włoskich lub zupa. W lecie puszki odstawiam i produkuję pulpę ze świeżych. W sobotę była jako sos do naleśników ze szpinakiem, gorgonzolą i ...bryndzą.
              • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowo-wakacyjne cz.III 22.08.11, 12:01
                Izis, ja tez tak robie od paru lat, ale skusily mnie te wspaniałe pomidory po 69 gr kilo. I atawizm ze cos trzeba przetworzyc smile
                Pogoda super, ale sie podobno ma popsuć. Pozdrawiam !
Pełna wersja