Październik, lnu międlenie ..

02.10.11, 10:44

Będziemy międlić nie tylko len, pofolgujemy
    • omeri Re: Październik, lnu międlenie .. 02.10.11, 11:06
      Czy to nowe dziendoberki?
      • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 02.10.11, 13:06
        Ja mysle ze to nowe dziendoberki... Mam sporo refleksji , przemyslen wrazen , palnow i powpli sobie uladam...
        • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 02.10.11, 13:15
          Przepraszam za literowki...
          Jestem okropnie zaparta ...mecze rozne kompy , klawiatury , wyszukiwarki , przesiadam sie ciagle jak chodzi o komp ostatnio ale sie zaparlam zeby w kazdej sytuacji dac rade...
      • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 10.10.11, 21:45
        Jakos tak lubiac sie i ladnie rozniacwink dotarlismy do liczby 47000 wpisow...
        Jestem na forum od poczatku i mam nadzieje ze niedlugo stuknie nam piecdziesiatkasmile))
    • popaye Re: Październik, lnu międlenie .. 02.10.11, 22:35
      przed miedleniem (lnu) dobrze bylo by moze "na wybory"?

      Madrze wybrac! to i dla mnie, wlasciwie po raz pierwszy (od ponad 30-tu lat)
      rozterka bo ten wybor bedzie dotyczyl najprawdopodobniej (przynajmniej w czesci)
      realiow mojej codziennosci.

      Po raz pierwszy wyborem moim beda kierowac emocje i spekulacje a nie przekonanie
      i rozsadeksad.

      W zadnym przypadku nie wchodzi dla mnie w rachube partia skompromitowanych idiotow i zaprzanstwa: PiS
      Nienormalni (na umysle i zachowaniach): Antek Macierewicz, kurduplowaty "prezesunio"
      czy psychopatka Fotyga, do tego bez krempacji lizacy d.... koscielnych purpuratow
      z ich (medialnym) przedstawicielem Rydzykiem-hochstaplerem
      Bym Ich "wybral" musial bym, na serio, wiecej niz jedna "klepke" (w glowie) zgubic smile)

      Sympatia do osoby p.premiera Tuska i wielu przedstawicieli PO, tym razem wcale nie zdecyduje o tym iz gotowy jestem oddac swoj glos na ta formacje sad.

      Wygrana PO powyzej 50% i samodzielne rzadzenie, z racji okolicznosci, bez wspoludzialu koalicjanta - niemozliwa, oznacza kontynuacje dotychczasowych praktyk: wiele wrzawy
      i "zamiarow" a efekty: hmmm...... , jak jest kazdy widzi!.

      Tak wlasciwie, po za osobami przywodcow, PO od PiS-u odroznia wylacznie fakt mniejszej ilosci zdecydowanych idiotow we "wladzach" partyjnych i (pozorny) brak zdecydowanych oznak oszolomizmu, chucpy i kretynstwa w (he, he) "programie".

      Program wielkich partii "ludowe" a takimi sa w naszych polskich warunkach PO i PiS , sila rzeczy, powinien odpowiadac szerokiemu spektrum ew. wyborcow.
      W Polsce, programy sa mniej istotne, do wyborcow probuje sie przewmowic "obiecankami" i zchowaniem "pozorow".
      Liberalnosc PO, w ostatniej kadencji bezpowrotnie stracila swoja cnote sad
      Co najgorsze nie tylko w zakresie przedsiebiorczosci i zalozen ekonomicznych, ale rowniez
      (jezeli nie przede wszystkim!) w przedmiocie prawnych rozwiazan w zakresie polityki spolecznej.
      To nie tylko brak mozliwosci finansowania zdroworozsadkowych rozwiazan np. w zakresie modernizacji Sluzby Zdrowia ale i odwagi "tanich" rozwiazan: liberalizacji ustawy antyaborcyjnej czy rozwiazania problemu prokreacji metoda "in vitro".
      (Pomysl-wymowka na nie by to ostatnie finansowac na koszt wszystkich platnikow podatkow wydaje sie mnie zbyt daleko posuniety nawet w okresie wiekszych luzow "budzetowych" niz obecnie).

      To nie kasa jest tu problemem tylko stosunki z Kosciolem i wysoka pozycja
      (w partii) takich politykow jak pp. Niesiolowski (z przeszloscia w ZChN) czy
      sztandarowego "swietojeba" w tej partii: Gowina - dla mnie typow o przekonaniach nie do przyjecia sad

      Jak dlugo "polska lewica" to bedzie SLD z takim "wodzem" jak p.Napieralski
      a w tle "upiory" w postaci pp. Millera czy Oleksego to dla mnie polska "lewica"
      nie istnieje i istniec nie bedzie!
      A szkoda, bo praktycznie jedyna alternatywa dla spoleczenstwa zdominowanego przez katolickie zaklamanie i zaprzenstwo sa idee "lewicowe" i silna (postaciami politykow)
      partia lewicowa.
      SLD "Cimoszewicza i Celinskiego" to byla by dla mnie ta partia!
      W tym ksztalcie i z tymi politykami - dla mnie SLD nie wchodzi w rachube! sad

      PJN - hmmm.... - nooo, zarty lubie, ale smiac mnie sie chce jak by mniej smile
      Clopki-roztropki (PSL) - j/w

      Zostaje: J.Palikot.

      Tak sobie mysle,- czemu nie?

      Wbrew pozorom to niesamowicie inteligentny "facet".
      Na pewno "lepszy" z Niego doktor filozofii jak z Kaczora - prawnik.
      Pomijajac (czesto doprawiane "sola" przez media!) image i "dorabianie butow"
      ten wybor ma (dla mnie) - zalety!.
      Palikot jest "niezalezny" (m.inn. finansowo, wiec nie musi sie "dorywac do koryta" dla kasy), jeszcze nie jest w "ukladzie" (zaleznosci i zaszlosci politycznych), a nawet jak komukolwiek cos "naobiecywal" (mysle, ze Tuskowi), to przeciez nie za darmo!
      Jego wspoludzial w ew. rzadach PO bedzie mozliwoscia realizacji rzeczywiscie liberalnego programu i "straznikiem" (dla Tuska) by zbytnio nie dryfowal w strone PiS-owskiego
      zaprzanstwa sad

      Ruch Palikota ma moj glos!

      Po wyborach to moge nawet ten len (z Alfredka) "miedlic" smile

      pozdr.,-
      • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 03.10.11, 08:28
        Dzień dobry z poranną mgiełką otulonego Krakowa. W październiku paździerzymy, międlimy niekoniecznie len i konopie smile.
        Trudno odmówić Popaye celności przedwyborczej analizy. Tym bardziej, gdy już nieco "oswoi się" soczysty język i pewność poglądów. Z racji mocno upolitycznionego, mężowskiego (naszego) towarzystwa podzielam jednak obawę, że znaczna większość głosująca na PO, niezadowolona z dokonań partii rządzącej, (która ma zawsze pod górkę) zagłosuje na Palikota.
        Tyle, że Palikot nie będzie miał możliwości stworzenia koalicji z PO, która uzyska mniej głosów od PIS. Głośno się mówi, że swoim żelaznym elektoratem - wybory wygra J.K. Wtedy przynajmniej przez dwa lata będzie polowanie na czarownice, tudzież dryfowanie po rafach i mieliznach. PSL ma zdolność koalicyjną z każdym...
        • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 13:25

          Popaye, oj boję się, ze nas do miedlenia wybrani przez zwolenników JK nie dopuszczą. Szybciej nas obiją międlarkami /oczywiście z całym wnętrzem smile/ zysku nie będa mieli ale i przeciwników też./
          Ja jestem już rozdarta między ospą a trądem /przepraszam/.
          Co się stało z tymi rozsądnymi ludźmi, którym ufaliśmy. Może woleli odsunąć się od chamstwa, oszczerstw i innych paskudztw.-
          Już nie jęczę, wróciłam od fryzjera osmyczona /omiędlona/ prawie do łysa - włączcie wyobraźnię smile)
          • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 15:56
            Witam. Miłego popoludnia. Znów w przelocie. Praca, domek, odebrać dziecko z treningu, przeprowadzka na nocowanie do syna, który się daleko włóczy, a synowa od dziś bliżej na kilka dni. Wnuk i kocur ma być przeze mnie do snu ułożony i odwieziony do szkoły. I ja się zaoferowałam na taki układ. Szczęściem mieszkamy w linii prostej kilkaset metrów smile.
            Dzięki temu wyłączyłam się z polityki...
            • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 20:42
              Melduje sie, jestem, czytam, ale na pisanie to narazie ani chwilki . Będzie lepiej smile
      • 1grzech Re: Październik, lnu międlenie .. 03.10.11, 08:45
        Ależ cudownie w tej demokracji można sie spierać. Bez końca i opamiętania. Oczywiście, że posiadam własne poglądy i przekonania. Ba! wiem nawet na kogo będe głosował. Ale jak słucham adwersarzy i sympatyków moich poglądów, to coraz mocniej w sobie buduję przekonanie, że te "mądre wybory" dla każdego mogą być czym innym. Chociaż mam wykształcenie i umysł "ścisłowca", to przyznaję, że poległem na polu prób ogarnięcia polityki uniwersalnym wzorem wskazującym dobro i zło dla każdego. I choć ciężko mi było, z tym że nie umiałem nakłonić do zmiany poglądów "fanatyków" przekonanych o własnej logicznej i wyważonej ocenie sytuacji, do moich racji., to po jakimś czasie pomyślałem, ...chyba dobrze, mieć demokrację, która nie zamyka ust, także tym rozgarnietym inaczej od nas samych.
        A swoją drogą popaye, podoba mi się co napisałeś.
    • josarna Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 07:26
      Dzień dobry smile
      Jak zwykle z przeprosinami: zwyczajnie brakuje mi czasu, a chciałoby się też przed zimą naładować słońcem akumulatory.
      Zaczyna się najpiękniejszy dla mnie czas: kolory i ciepłe, ale nie palące słońce. Mieszkanie na szczycie góry ma ogromną zaletę: mgły widzi się z góry stojąc w ciepłym słońcu. W sobotni ranek jechaliśmy do Nowego Targu. U nas była cudna pogoda i 12 st., a kilometr dalej, w dole, ciemno i 8 stopni - i tak na przemian na całej trasie w zależności od wysokości. W Niedzicy widoczność kilkumetrowa, w Czorsztynie słońce. Po godzinie już spóźniłam się na odchodzenie mgły i była cudna pogoda, ale do zdjęć już gorsza. Należało czekać i chwytać chwile, a nie jechać na kawę. Nie wiem czy zalew poczynił szkody, ale widoki są piękne.
      • omeri Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 10:01
        Witam porannie, wtorek to mój dzień wolny, czyli załatwianie róznych spraw.
        • wedrowiec2 Re: Październik, lnu międlenie .. 04.10.11, 21:32
          Popayu, bardzo lubię Twoje analizy polityczne. Szkoda, że nie czytają ich osoby, o których piszeszwink
          Jolu, tęsknię za Niedzicą, Spiszem i Podhalemsad
          Za mną pierwszy w tym roku akademickim czterogodzinny maraton wykładowy. W piątek następny i tak dalej aż do końca semestru.
    • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 05.10.11, 15:35
      Zaganiana jestem...
      Oprocz pracy i dzieci may jeszcze z Mloda dwa tygodnie kota na glowie.
      Napisze wiecej niebawem a teraz lece do pracy.
      Pozdrawiam.
      K.
      • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 05.10.11, 23:45
        Pomimo zmęczenia obejrzalam na Kulturze druga instenizacje z serii Salzburskich wystawień oper Mozarta, Co za pyszne widowisko ! Częsciowo lalkowe. Teraz padam i tak już będzie do konca tygodnia. Nastepna opera za dwa tygodnie, nie przegapcie!
        • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 06.10.11, 19:24

          Nad naszą dzielnicą, a może to tylko nad naszym osiedlem, przeszedł huragan z ulewnym deszczem. Takiego wycia i świstu wiatry nie słyszałam od dzieciństwa. Trwało to krótko ale nie było miłe.Mam nadzieję, że niczego złego to nie wróży.-
    • wedrowiec2 Re: Październik, lnu międlenie .. 06.10.11, 21:35
      Nawałnica niesiona wiatrem znad Afryki chwilowo ucichła. Nawałnice polityczne lada chwila osiągną apogeum, a potem zobaczymy. Lustracje i sądy ludowe czy powolne, bardzo powolnewink budowanie normalności.
      • alfredka1_4 Re: Październik, lnu międlenie .. 07.10.11, 19:20
        cisza, spokój.. tylko jesienne dymy niosą się hen z daleka. Brak tylko pieczonych kartofli....
        Piękna pora roku.
        • 1grzech Re: Październik, lnu międlenie .. 08.10.11, 11:09
          To ja dopiwszy kawe wsiadam w pojazdi w góry! Owszem nie jest bajkowo z ta pogodą, ale ma przebłyski, a poza tym, kto powiedział że jak deszcz, to się nie da?
          Międlenie zostawiam na dłuuuuuuugie wieczory, co niebawem przyjdą.
          Oczywiście na wybory zdążę!
          • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 08.10.11, 12:25
            Konczy sie tydzien, jakos go przezyłam. Wczoraj bylismy pod Warszawa na pogrzebie bardzo wartościowego człowieka, za wczesnie odszedl.
            Synek doplynal do Norwegii i sztorm przeczekali na lądzie. Dzisiaj chyba ruszyli do Danii i juz do domu, czyli do Gdanska. A ja wybieram sie z synowa i wszystkiemi dziecmi na zakupy.
            Milej, spokojnej soboty!
            • mammaja Niedziela wyborcza 09.10.11, 12:49
              No i jak? Zaglosowali ? Bop ja jeszcze nie !
              • wedrowiec2 Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 15:01
                Głosowałam, ale nie jestem pewna wyników. ONI są bardziej zmobilizowani i zdeterminowanisad
                • popaye Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 21:02
                  czego sie boisz.... Joanno? smile

                  ONI to kto? - nasi rodacy wszak!, krzywdy chyba nam nie zrobia? smile

                  Tyle energii i zaangazowania np. w sprawe ochrony zycia poczetego ktore wkladaja
                  "babcie" w wieku (85-90) .... mojej mamy - to nie moze byc zle!
                  A co Tobie za roznica jak w bezmiarze oblednych pomnikow np. JPII bedzie kilka(set)
                  najwybitniejszego z (naszych) prezydentow?
                  A co Ci zalezy jak po za obligatoryjna nazwa glownej ulicy w kazdym przysiolku: "Jana Pawla II" . pare przecznic bedzie nazwane imieniem Prezydenta Lecha Kaczynskiego?

                  Na moje (Twoje pewnie tez!) samopoczucie i codzienna wygode nie bedzie mialo zadnego wplywu czy mamusia ew.przyszlego premiera bedzie podejmowala swoje znajome herbatka w rzadowej willi na ul.Klonowej czy dalej, bardziej na pln.-zachod w skromnym domku na Zoliborzu?
                  Tusk kosciolowi (klerowi) - "ujmie" (miliardowych dotacji z kasy panstwowej) - watpie!
                  Jarek tez (duzo) wiecej nie dolozy smile)

                  Eeeee....
                  co to za roznica, weselej by bylo! smile

                  pozdrawiam,-
                  • wedrowiec2 Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 21:14
                    Byłoby weselej, ale raczej nie będziewink Pierwsze, sondażowe wyniki są obiecujące.
                    Wprawdzie znów głosowałam "przeciw", a nie "za", ale cieszę się z wyników. Wolałabym u steru widzieć ugrupowania bardziej centrowe, niż jakąkolwiek (polską) odmianę prawicy, ale wśród polityków, a raczej osób rządzących (bo mężów stanu raczej nie posiadamy) trudno szukać mądrych i dważnych, gotowych stawić czoła KK i konkordatowisad
                  • alfredka1 Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 21:15

                    Nie jestem szczęśliwa ale zadowolona. Mam nadzieję, że już wyniki wiele się nie zmienią.
                    • popaye Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 21:42
                      podzielam Wasze zadowolenie - Dziewczyny smile)

                      Wygrali Ci ktorym, w naszych realiach, wygranej - zyczylismy.
                      To bedzie troche inna polityka jak dotychczas a ja mam nadzieje, ze "ludzie Palikota"
                      troche swiezego powietrza wniosa w tryby tych ukladow i "ukladzikow".
                      Szczegolnie partii (PSL) gwarantujacej "cieple stolki" (dla rodzinki i znajomkow) i przekret w majestacie prawa ( KRUS w przewazajacej czesci dla "cwaniaczkow") - dobrze jak " pogonia kota".

                      Kurdupla z Zoliborza i ca 200 jego lizydupkow (tylko tyle cieplych stolkow platnych z panstwowej kasy ma do dyspozycji), - przez dlugi okres czasu mozna traktowac hmm....
                      humorystycznie.
                      Dokladnie tak jak ci pajace zasluguja smile

                      pozdr.
                  • warum Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 21:20
                    Obejrzalam wyniki i z pewna taka niesmialoscia,,,, ucieszylam sie. Mam nadzieje,ze powstanie koalicja PO i RPsmile)) bo tylko Palikot ma odwage nazywac problemy po imieniu i troche namieszac, a to jest niezbedne zeby samozadowolenie wladzy uleglo zmniejszeniu. Glosowalam na PO , bo chcialabym zeby premier Tusk mogl zrealizowac co obiecal 4 lata temu. Bo naocznie w ostatnich dniach przed wyborami zobaczyl jak duzo musi jeszcze zrobic. I chyba mu wierze,ze naprawde sie postara,.
                    A poza tym, wparowal na chwile Orzelek, zrobil rewolucje w moim komputerowym swiatku i teraz musze uczyc sie na nowo. klawiatury i ikonek , A ile musialam kombinowac zeby sobie hasla poprzypominacsad Poki co, mam nadzieje,ze jutro obudze sie w lepszej przyszloscismileI sonaze nie beda mrzonka.
                    • wodnik33 Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 22:07
                      Chciał Mamusi zycie umilić a wyszło trochę inaczej.. Gdy Wędrowiec wprowadza w Alfredki komputerze jakieś zmieny /ponoć niezbędne/ to potem długo słyszę jęki, westchnienia i czasami słowa niecenzuralne. Potem już załapie ..... do następnych zmian.
                      Pozdrawiam serdecznie smile
                      • mammaja Re: Niedziela wyborcza 09.10.11, 22:54
                        W kazdym razie udalo sie jeszcze raz odegnac strachy smile A wcale nie bylo to takie pewne. Ufff.....
                        • jan.kran Re: Niedziela wyborcza 10.10.11, 10:16
                          Jak nie jestem wierząca westchnę: Bogu niech będą dzięki !!!
                          • izis52 Re: Niedziela wyborcza 10.10.11, 10:38
                            Kamień z serca, że przynajmniej JK nie wypowie wojny sąsiadom. Bardzo liczę na to, że
                            wreszcie Tusk będzie odważniej reformował nasze państwo. Pozostaje mu ważny cel; zapisania się w historii jako sprawny polityk i reformator. Dobrze, że Palikot przeobraża się w liczącego się polityka, a więc daruje sobie konieczność zwracania uwagi kabaretowymi zagraniami. Młodzi nieskażeni tradycyjnym myśleniem doceniają jego program. Myślę, że Tusk wybierze jednak mniej kłopotliwego koalicjanta niż RP, aczkolwiek podzielam wyrażoną tu opinie o Pawlaku.
                            • mammaja Re: Poniedzialek 10.10.11, 11:47
                              Z ulga budze sie w normalnym kraju. Tylko Gazeta Polska nie wie wlasciwie kto wygral te wybory!
                              Zimnawo - ale coz. Trzeba zyć i w tych temperaturach, Wedrowiec przynajmniej lubi chlody.
                              Dobrego tygodnia !
                              • 1grzech Re: Poniedzialek 10.10.11, 16:56
                                W Tatrach weekend był jak w środku zimy, większośc szlaków w niedzielę przebrnąłem torując drogę nieprzetartą, ale było pięknie choć pochmurnie i mgliście.
                                Z gąrącym kubkiem w garści i niepkojem w sercu usiadłem po powrocie do domu przed TV, wcisnąłem guzik pilota i ...
                                UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFffffffffffffffffffffffffffffffff.....
                                Jesteśmy przed szkodą mądrzy (moim zdaniem o tym wyniki przesądzają), a demokracja nie zginęła ( frekwencja - ponad spodziewaną ), żeby tak jeszcze szacunkiem i wyrozumiałością dla tych co nie wygrali, przekonać do siebie i tych co mi rozum chcieli odebrac za sympatię do zwycięsców.
                                Ale herbata smakuje dobrze jak dawniej wink
                                P.S. nie pisałem wam tego jeszcze, ale lubię was!!! wink
                                • alfredka1 Re: Poniedzialek 10.10.11, 17:46

                                  Wszyscy tutaj się lubimy-...Ty nas, my Ciebie i szybciutko stanowić będziemy "Jedno"
                                  Tyle spraw i zainteresowań mamy wspólnych. Dzisiaj szczególnie zazdrościmy Ci wczoajszych spacerów po zaśnieżonym szlaku.-
                                  Dzisiaj tyle we mnie energii, że przmeblowałam swój pokój. Oczywiście przy pomocy Wodnika. Niestety energię to on miał ale jakiś taki był "stężały" na obliczu.... smile)
                                  Pozdrawiam
                                • wedrowiec2 Re: Poniedzialek 10.10.11, 21:16
                                  Ja też Cię lubię, 1grzechu, ale Tatry kochamsmile
    • wedrowiec2 Re: Październik, lnu międlenie .. 11.10.11, 22:07
      Zielone liście opadają z drzew. Długie, deszczowe lato nie przedłużyło ich życia. Liscie zielone, ale ogonki żółknąc nie utrzymują ich ciężaru. Jesień. Czas długich wieczorów z książką, dobrą muzyką, krzyżówką do rozwiązywania. Może zacznę odpoczywać? Chyba już o tych planach pisałam, ale w natłoku obowiązków znów o nich zapomniałamsad
      • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 12.10.11, 17:51
        Dzień dobry. Stwierdzę, że mimo chłodu - dzień całkiem sympatyczny. Znalazłam wreszcie trochę czasu na pobycie samej z sobą smile. Powiedzcie czy to duże dziwactwo lubić własne towarzystwo ? big_grin big_grin
        • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 12.10.11, 18:29

          Przebywanie w dobrym towarzystwie nie może być dziwactwem smile)

          uwielbiam takie stany bycia z nikim. Długo chybaby ta błogość nie trwała, bo za wiele dobrego psuje charakter.
        • popaye Re: Październik, lnu międlenie .. 12.10.11, 18:46
          chyba nie, a jeżeli,- to takich dziwaków jest więcej smile

          Nigdy we własnym towarzystwie nie czułem się "osamotniony" albo ( z tego powodu)
          nieszczęśliwy.
          Świetnie wypoczywam będąc samemu i chętnie w moim "wyłącznym" towarzystwie spędzam np.:urlop.
          W takim układzie wybór: gorsze warunki (np.lodka zamiast dobrego hotelu, brak "atrakcji"
          czy "zła" pogoda) ale święty spokój i zero stressu czy jakiegokolwiek przymusu
          - nie ma żadnej konkurencji! smile

          Mam minimalne potrzeby kultywowania więzi rodzinnych (po za mnie najbliższymi - naturalnie)
          i żadnych(!) tzw. towarzyskich.
          Grupa czy towarzystwo nawet tylko jednej osoby automatycznie wymaga (od wszystkich) kompromisów i ustępstw.
          Sami z sobą mamy absolutny luksus bycia nieskrepowanym i absolutnie "szczerym" a to relaksuje jak żadna z najbardziej wyszukanych atrakcji,
          Do tego jest "natychmiast" i za .... darmo smile

          pozdr.,-


          • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 12.10.11, 20:03
            Pocieszyliście mnie Alfredko i Popaye wszak już nic nie musimy smile, co do końca nie bywa proste. Tak naprawdę lubię przebywać ze swoimi bliskimi i przyjaciółmi, ale zawsze ceniłam sobie samotny rozruch poranny, no i od czasu do czasu kilka godzin posłuchania własnych myśli.
            • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 12.10.11, 22:01
              Oj tak - "rozruch poranny" jest dla mnie bardzo wazny smile Wprawdzie mam towarzystwo malzonka, ale zatapiamy sie w osobnych lekturach. Im blizej zimy, tym niechitniej wychodze przed 10. rano smile
              Grzechowi cichutko zazdroszcze gor, chociaz coraz bardziej godze sie a ich oddaleniem.; Dobrze, ze wystarczy zamknac oczy, zeby przemierzac dobrze znane szlaki.
              • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 13.10.11, 14:47
                Ja tez sie czasem zastanawiam czy to normalne ze uciekam od swiata zeby pobyc we wlasnym towarzystwietongue_outPPP
                Wlasnie pozostawilam Mlodziez na pastwe losu , ucieklam z domu i poszlam do ulubionej biblioteki zeby sobie pobyc sam na sam z kompem i moja osoba...
                Bardzo lubie moja prace i Podopiecznych, Rodzine , Przyjaciol i moje dzieci ale od czasu do czasu mam potrzebe pobycia sam na sam z moja wlasna osoba i zebym mogla w spokoju pomyslec i sie powloczyc po ulubionych miejscach...
                Berlin , Wroclaw i Paryz samodzielnie zrobily mi bardzo dobrze na dusze i mam zamiar to powtorzycsmile)
                • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 14.10.11, 13:02

                  .... mędlenie i Dzień Nauczyciela obchodzenie smile)
                  • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 14.10.11, 19:03
                    Witam. Napracowałam się w pracy. Zaliczyłam ulubionego fryzjera + panią od "łapek". Zdążyłam się przemieścić w miejsce, gdzie w kominku ogień płonie, szumi samowar i będzie prawdziwa herbata z mieszanki angielskich, czarnych. Fatalnie jeździ się w wielkim korku, a jeszcze oślepiają światła odbijające się na mokrym asfalcie.
                    • wedrowiec2 Re: Październik, lnu międlenie .. 14.10.11, 20:46
                      Cieszę się, że już jest koniec pracowego tyogdnia. Dziś prowadziłam zajęcia w wielkiej sali, w której zdemontowano kaloryfery. Rano był przymrozeksad Cztery godziny szczękania zębami za mnąwink Tak ma być do końca miesiąca...
                      • wodnik33 Re: Październik, lnu międlenie .. 15.10.11, 11:46
                        Na przymrozkowe grzyby nie wybieramy się. Słońce piękne więc chyba do puszczy chrustu nazbierać na ewentualnie mroźną zimę. Po drodze do Puszczy Bukowej, moje panie zachwycają sie kolorami jesiennymi. A mnie podobają się nawet na obrazku.
                        Pozdrawiam, odpoczywajcie.

    • omeri Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 08:48
      Witam niedzielnie.
      Jestem zaganiania i mało forumuję sad
      • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 09:59
        Dzień dobry. W nocy poniżej 0, a teraz ok. + 3. Słońce jednak cudne. Miłej niedzieli życzę smile
        • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 15:11
          U nas tez bylo mrozno rano. Ale swieci slonce wiec ludzie "wylegli" na spacer wsrod opadlych lisci. Opony zmienilam w piatek po pracy, a juz jutro musze znow jechac do warsztatu, bo musze naprawic jaks oslonesad wiec na darmo bylam / choc za pieniadze/
          Klawiature obczajam z bolemsad ale dzwiek wreszcie mam super.
          O dojazdach nie bede pisac, to powod nieustatnych spoznien, nieprzewidywalnosci, narastajacej frustracji, agresjii i nawet magiczne slowo na k / zesz k co jest?!!!/ nie zmienia realiow.
          Dobrze,ze widac, ze cos sie dzieje, szkoda tylko, ze letnie pol roku w plecy z robotami, a lekko liczac jeszcze ze 2 lata potrwa ten horror.
          A swoja droga, jak premier byl objazdem tuz przed wyborami na naszym wschodzie, to dowiedzial sie ponoc pierwszy raz, o opoznieniach w wyplacie odszkodowan za wywlaszczenia pod s17 . Na ok 600 ! uprawnionych/ od ok roku/, wyceniono... ok 35, a wyplacono 19. Nie dlatego, ze nie ma pieniedzy/ sa/ tylko urzednicy roznych resortow nie potrafia jednoznacznie zinterpretowac przepisow/toz nie ich wina/ Oni tylko "przestrzegaja" prawa, bo nie placa im za myslenie i aktywnosc. To dobrze oplacani poslowie sie "mobilizuja" i plodza....

          "Z problemem braku rozporządzeń ustawodawca boryka się od kilku lat.
          – To zjawisko, które ma długą tradycję. Potwierdza ono, że wiele regulacji ustawowych ma charakter pozorny. To znaczy stanowimy ustawę, ale nie chcemy rozwiązać problemu. Chodzi o gest, pokaz propagandowy i wynik wyborów – mówi dr Ryszard Piotrowski."
          prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/556326,brakuje_160_rozporzadzen_do_ustaw.html
          • popaye Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 19:47
            Jak milo Warum iż się znów odezwałaś.
            Chyba faktycznie mrozu na Ciebie trzeba byś wreszcie skreśliła kilka slow.
            Już się ciesze, ze zima przed nami smile))

            Z tymi wypłatami i "nieliczna banda urzędników/nieudaczników" oraz dobrym premierem
            który "odkrył" ta niesprawiedliwość , hmmm..... zastanawiam się czy Ty na prawdę
            wierzysz w te (polityczne) dyrdymały?

            Nie dawaj się nabierać nawet tym z którymi politycznie sympatyzujesz czy
            ich, swym wyborem,- popierasz.
            O kasę i to w sensie dosłownym chodzi! a nie o nieudolność urzędników państwowych!.
            Brak przepisów regulujących szczegółowe procedury to tez nie nieudolność
            obecnej kadry urzędniczej!!.

            W odróżnieniu od Obywateli (jak Ty i ja) administratorzy budżetu (!) maja większe możliwości "lawirowania" ale i tu są granice.
            60% ponad wpływy (a praktycznie: 55%) rok w rok to i tak największe świństwo jakie władza (każda aktualna) robi nam - podatnikom bo to my (czy nasze dzieci
            i wnuki) te długi (z odsetkami!) będą musieli spłacić!.
            Władza doskonale wie o brakach w przepisach i brakujących rozwiązań szczegółowych. Nie ma tylko interesu by ta sprawę uregulować!.
            Propozycje rozwiązań ustawowych kosztujące cokolwiek , nawet najsłuszniejsze są przez Marszałka Sejmu natychmiast kierowane do tzw. "zamrażarki" lub, pod byle powodem, do tzw konsultacji społecznych, albo przepracowania przez sejmowa komisje.
            W Urzędach Centralnych (ministerstwach) obowiązuje ta sama polityka! - odwlekać wydawanie przepisów wykonawczych tak długo jak się da i pod każdym pozorem!.

            Pan premier nie musiał jechać "do Ciebie" (w Lubelskie) - On doskonale zna ta sprawę z bliżej znanych Jemu miejsc - Gdańska czy Warszawy gdzie wszelkie rozliczenia finansowe
            z Obywatelami na linii Władza-poszkodowany, tam gdzie władza ma płacić przybierają totalny absurd!.
            W Warszawie gdzie prawni właściciele wydziedziczonych gruntów (mniej lub bardziej "legalnie") maja nawet wyroki Sądów Europejskich (w Brukseli np.) - przyznające Im racje i.... robi się wszystko by tych odszkodowań (szybko) nie dostali!.
            Przy cenach gruntu w Stolicy, Stołecznej Radzie Narodowej bardziej "opłaci" się płacić dodatkowo odszkodowań (z wyroków sadowych) w wysokości kilkudziesięciu czy setek tysięcy złotych niż doprowadzić do końca i tak prawnie jasna sprawę i .... wypłacić wreszcie należność za zajęte pod inwestycje grunty!.
            Wydaje Ci się to niemożliwe? - he, he - pojedz do Wa-wy i zobacz demonstracje tych zdeterminowanych którzy nie maja szans nawet otrzymać terminu u przełożonych tych "decydentów",- o pani Prezydent (czy Jej zastępcach) - tylko mogą pomarzyć! smile

            A Oni przecież wszyscy z PO (od Tuska!) i co "nie wiedza" czy nieświadomi są tej krzywdy?.
            No to wierz - dalej w "oburzenie" premiera i teatralne zagrywki smile

            Ja tez "wole" PO (i Tuska) od partii Papryka i Salami tego kurduplowatego idioty, ale na Boga, nie dawajmy się ogłupiać tanimi trickami nawet naszych "wybrańców" bo
            to trochę za "tanie" .

            pozdrawiam,-
            • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 20:40
              Oczywiscie masz racje, ale troche innego kalibru jest problem nieruchomosci 'zagarnietej' przez poprzednie wladze, a czym innym / ~/ problem o jakim napisalam/ nie czekam na pieniadze/. Ustawe o koniecznych pod strategiczne inwestycje/ min. EURO2012 / wywlaszczeniach, "zeby bylo 'sprawniej'" uchwalono calkiem niedawno glosami koalicji rzadzacej, wiec robienie wielkich oczu jest faktycznie zagrywka premiera pod publike.
              Ale... fakt, ze kolejny sejm zajmuje sie mialkimi sprawami i bez istotnego znaczenia, to cos co coraz bardziej irytuje spoleczenstwo. I swiadczy o tchorzostwie / sorry - "strategii" przetrwania / wladzy. Ale ile mozna chowac glowe w piasek i udawac,ze nie ma problemow? Jak dlugo sie da?
              Popaye, wbrew pozorom jestem bardziej gadatliwa w leciesmile))) ale chyba mam wrazenie, ze poddalam sie ogolowi. I wole milczec / chociaz oddalam glos wyborach/,ale rozsmieszyla mnie ostatnio informacja, ze poslanka /b. ladna zreszta/ JMucha rozwiodla sie/ponoc juz w lipcu/,a teraz nagle "stracila" prace na KULu. Niby bez zwiazku/ bo to przeciez prywatne sprawy, i z pewnoscia ze stolicy bedzie jej blizej do pracysmile/ ale pokazuja jak "dozowanie" w czasie nawet takich informacji jest sterowane. Poza uroda dotad niczym sensownym sie nie wyroznila, ale moze skromna jest?
              Niestety klawiatura mnie ciagle wkurza, mam za maly deletesad Wiec juz zycze dobrego tygodnia i znikam pozwalajac wreszcie odpoczacsmile
            • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 21:51

              Sejmików szlacheckich już nie ma, najeżdżać nie ma kogo bo i dworów nie ma. Zostało batożenie - ale kto i kogo..
              • popaye Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 22:47
                Alez Alfredko, - nie jest tak zle jak to odebralas.

                Jest "normalnie" tj. jak w innych Krajach (demokratycznych).
                Problem tylko w tym iz MY Polska (i Polacy) jestesmy demokracja mloda
                i jeszcze krotkotrwala, a w glowach (wiekszosc) Obywateli pokutuje nierealny model "panstwa idealnego".
                Szczegolnie u tych, ktorzy (jak my) doskonale pamietaja inne, "dawniejsze" czasy
                i porzadki.
                Anglicy, Francuzi, Szwajcarzy czy Niemcy maja "latwiej" bo u Nich olbrzymia wiekszosc Obywateli innego systemu (i "porzadkow") nie pamieta, Kraje sa bogatsze, potezniejsze
                i zasobniejsze oraz nie odczuwaja potrzeby "udowadniania" na kazdym kroku jakie to Nich "wielkie Panstwa" co u golodupcow (jak my) - normalka!.
                Jak widac - zreszta z kazdego wystapienia naszych (parlamentarnych) przedstawicieli.

                Tu jest jedyne rozwiazanie: robic swoje i.... zyc normalnie nie dajac sie jednoczesnie oglupiac jakimkolwiek "wodzom" (politycznym) obojetnie jakiego koloru smile

                To juz nie jest "nasz" (nas - starych) Kraj i raczej nie "dla nas" wszelkie skutki (pozytywne/negatywne) dlugoterminowych rozwiazan (w tym politycznych).
                Mlodzi niech sie martwia i staraja.
                Oni nie znaja innej Polski i maja lepsze (niz nasze pokolenie) praktyczne rozeznanie w realiach swiatowych czy europejskich.
                Sa tez (o niebo!) lepiej przygotowani do przejecia wladzy niz te niedobitki niepoprawnych marzycieli z naszego pokolenia, a czesto zreszta - skonczonych idiotow (przykladow Ci oszczedze, bo znasz je nie gorzej jak ja) .

                pozdrawiam,-
                pE

                • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 19.10.11, 23:34
                  Dzisiaj bylam piewrszy raz na gomnastyce rehabilitacyjnej na nowym basenie w Aninie.
                  Cos wspanialego - jak latwo i lekko cwiczy sie w wodzie smile A potem jeszcze 15 min. na wlasne plywanie. Bede pilnie chodzic smile Szkoda, ze tylko raz w tygodniu !
                  • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 20.10.11, 17:21
                    Witam. Ćwiczenia w wodzie są o.k. Nie obciążają zbytnio, ale zwykłe popływanie np. na plecach nie jest złe.
                    Zastanawiałam się czy Irenka i Omeri to różne osoby ? Nie spotkałam tutaj postów Irenki, albo coś pokręciłam ? smile
                    • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 20.10.11, 18:38

                      Omeri, to nasza Przyjaciółka Irenka
                      od początku świata.
                      A następna Irenka to Iryska ,moja przyjaciółka. Byłam pewna że tutaj pisała.. ale i tak okazało się, że Irenka-Iryska jest majowa smile))
                      jeszcze raz wszystkiego najlepszego
        • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 16.10.11, 15:12
          Pieknie i slonecznie w Oslo smile)) Poza tym wszystko w porzadku choc jak zwykle u mnie sto rzeczy na raz sie dzieje...
          Ale jest dobrze.
          • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 20.10.11, 19:07

            Pospieszyłam się z tą zmianą czasu ale obiecuję - napewno będzie, jeszcze w październiku smile)
            • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 21.10.11, 19:14
              Alfredko, co zesz Ci wpadlo do glowy z tym "miedleniem" w naglowku....Toz to obcina werwe na wejsciusad
              Ponarzekalabym glosno, ale dalam taki upust "zaleglosci" na koniec pracy, ze powinnam poszukac innej. Wlasciwie to szukam.
              Tylko wlasciwie nie mam co wpisac " wyjatkowego" w CV, bo to w czym jestem bezsprzecznie dobra - nie da sie nazwacsmile Ale jestem, skoro inni to wykorzystuja, i za to placa.
              Szukam dobrej pracy. Zupelnie powaznie. Innej.
              Nie jestem zdesperowana, ale juz prawie zdecydowna. Tylko jakby sie tu ladnie zareklamowac?smile W tym wieku?
              • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 21.10.11, 19:58

                Nie obcina, Beatko, nie obcina. Piękne i pożyteczne jest lnu międlenie. Wystarczy tylko wyobrazić, że to nie len międlisz, a np. kolegów z pracy, zaraz lżej się robi.
                W listopadzie już nie międlimy, wystarczy, tyle jeszcze koło niego zachodu.
                O zmianie pracy pisałaś już dawno ale jakoś się uładziło. I chyba wystarczy! szukaj innej - jesteś młoda, wykształcona, praktykę masz ogromną...
                Już tyle lat z tymi "chłopami" się męczysz - chwatit!!.
                • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 21.10.11, 21:31
                  Przekonalas mnie Alfredkosmile domiedlimy jakos do konca. Ale w listopadzie, poza pierwszymi dniami , czekamy juz na grudzien i jakies swieta, a potem juz zaraz znowu nowy roksmile i liczymy od poczatku.
                  Z pozytywnych spraw -mam auto "bogatsze" o kilkaset zlotych, wiec moje "samopoczucie" musi tez byc "lepsze" / jest naprawione/.
                  Mam wrazenie, ze w moim swiezutkim komputerze mam przestawione backspace i delete, i stad ta moja ciagla irytacja, gdy chce cos napisac. Tzn, przyciski sa chyba we wlasciwych miejscach, tylko odwrotnie funkcjonuja. Ale musze jednak popatrzec na te pozostale klawiatury, bo to raczej u mnie odruch w klikaniu niz sprawdzony fakt.
                  Za oknem wieczorem mgla, dziwnie cieplo / tzn bezwietrznie/,
                  a poza tym.....
                  praca z samymi facetami ma na pewno jedna / ale istotna dla mniesmile/ zalete: obojetnie w czym bym chodzila / oprocz sezonu na gole nogismile/ nie musze sie przejmowac- co powiedza o mnie kolezankismile)
                  Wiec zeby nie narzekac bez sensu wiecej, pomiedle reszte z zacisnietymi ustami, a potem sie wyspie,a z rana zawsze dobry nastroj. Dopiero potem mi przechodzi.
                  A poza tym 3 sprawy:
                  1. Omeri- usciski wirtualne i zyczenia najserdeczniejsze !przez zacisniete szczeki trudno bylo mi byc mila i zrelaksowana.
                  2. Izis - mimo,ze sie nie znamy, dziekuje za zacytowany wczesniej na forum wiersz W.Szymborskiej- chyba mi byl takim "refleksyjnym uspokajaczem"smile podanym we wlasciwym momencie.
                  A tak w ogole to tego urozmaicania watku za pomoca "cytatow" i piosenek" na okazje i bez/ tylko z potrzeby duszy/ brakuje mi.
                  Zdjecia z podrozy bardzo atrakcyjne i ciekawe, szczegolnie dla takich jak ja. Ktorym wystarcza gapienie sie w czyste niebosmile pod warunkiem, ze jest cieplo i malo ludzi/ i na plaskimsmile/
                  Byle do wiosny! Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i Czytaczysmile
                  • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 21.10.11, 22:08
                    Warum, do odważnych świat należy, a więc szukając pracy odważnie wyłuszczaj swoje zalety. To da się wyrazić, nawet na piśmie smile, najlepiej zwyczajnie bez kokieterii. Kiedyś uczono nas skromności, ale to przeszłość i trzeba swoje atuty reklamować.
                    Pracodawca angażując nową osobę ocenia kompetencje i przelicza walory na korzyści, które mogą za jej sprawą zaistnieć, ale czy może ufać gładkim słowom ? Zaskocz faktami.
                    Kiedyś mój wspólnik prowadził rozmowy z kandydatami i dostawał białej gorączki na brak pytań o zakres zadań, sposobu realizacji, a jedynie o zarobki, urlopy i dodatkowe profity.
                    Tu stwierdzę, że nie jest typem krwiopijcy i ignoranta, który nie docenia efektów.

                    • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 15:55
                      Gdy ma sie nature ryzykanta/ albo chociaz tzw "zaplecze odwrotu"/ zdecydowanie latwiej trzaskac drzwiamismile I mowic glosno co sie mysli. W troche innych warunkach, czlowiek kombinuje jak przetrwac, az.... albo cos sie stanie,ze nie ma odwrotu, albo znajdzie cos .... po prostu innego/ nie zawsze sie wie czy lepszego/.
                      Uwazam, ze zdecydowanie latwiej podejmowac radykalne decyzje zyciowe gdy ma sie gora 30-40 lat, i nie ma dzieci. Ale........na cos sie musze zdecydowac, szkoda ,ze nie moge sie zmienic.
                      Ponoc czasem, zeby stac sie szczesliwym wystarczy przestac robic to co sie robi....Ale to wymyslil optymistasmile
                      • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 16:51
                        Fakt, że radykalne decyzje lepiej podejmować, gdy ma się przebojowość czterdziestki. Zrozumiałe są obawy o nowe przy tak niestabilnym rynku pracy. Ja skoczyłam na głęboką, a właściwie samodzielną wodę ponad 20 lat temu i wcale nie dlatego, że planowałam. Praca w wielkiej państwowej firmie i kilku mniejszych dawała mi poczucie bezpieczeństwa. Wszystko zmieniło się przy okazji prywatyzacji, a właściwie wyszarpywaniu, co smakowitszych kęsów dla ówczesnej dyrekcji i zwierzchności. Ceniąc sobie nie wplątywanie się w układy, po przepłakaniu w poduszkę wielu nocy odeszłam na swoje, co było w moim mniemaniu wysoce ryzykowne. Wspomagały mnie dzieci, studentka i licealista, ale odważnie oceniające możliwości. Gdyby nie ich zachęta - wpadłabym w dół frustracji. Po kilku latach żałowałam, że ten skok mógł nastąpić kilka lat wcześniej. Faktem jest, że budowanie od zera własnej firmy to praca po kilkanaście godzin dziennie, a myślenie całą dobę. Jest też satysfakcja, gdy się uda, gdy pracę wesprze zwykłe szczęście.
                        • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 17:21
                          Moje dzieci / wlasciwie jedno- bardziej, to ktore nigdy nie poczulo jak to jest musiec zaplacic, a nie miec z czego/ wierci mi dziure juz od kilku lat/. To, z ktorym sie "sponosorujemy" troche inne ma doswiadczenia i wie,ze jesli moze sie liczyc dokladnie TYLKO na siebie- to same checi i praca nie zawsze oznaczaja pieniadze, czy sukces. W dzisiejszych czasach jest zdecydowanie trudniej, ale.... zawsze jak juz czuje sie,ze nie ma wyjscia to trzeba zrobic ten krok do przodusmile Najczesciej to krok do czegos lepszego, ale poki sie nie pozamyka "tego co nieuchronne", lepiej dokladnie liczyc. Na siebie. W moim przypadkusmile
                          Dzis dostalam propozycje z gatunku "drzwi zawsze sa otwarte", ale..... problemem okazal sie pies. Bo to moj towarzysz zyciasmile niby wszystkie tego typu problemy sa wymowkami przed decyzja, ale skora sa,,,, tzn,ze rozwiazanie nie jest optymalnym. I trzeba szukac innego. Mam czas, to moje zycie.
                          • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 20:08
                            Wrumko, czy praca wiąze się z wyjazdami, czy chodzisz z psem do pracy? W czym rzecz?
                            • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 20:19
                              Marze o pracy, w ktorej moglby byc ze mna piessmile)
                              • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 22.10.11, 22:17

                                To nie jest śmieszne a poważny problem. Przywiązanie do zwierzęcia, które już jest Domownikiem ,jest problemem wielu ludzi na całym świecie.
                                A jeżeli to był żart, to z gatunku tych "gorzkich". ...sad(
                                • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 23.10.11, 08:31
                                  To nie byl zart. Ale i nie warunek decydujacy.
                                  A co do konsekwencji zdrowotnych stalego przepracowania, stresu lub po prostu zlej atmosfery w pracy juz wiele napisano. I co z tego? Na pewno wyniknie kolejna praca naukowa.
                                  Kiedys , kiedy wydawalo mi sie, ze stoje przed sciana na koncu slepej uliczki / alez teraz to ladnie umiem nazwacsmile/, przypadkowo poznany w interncie czlowiek powiedzial, ze" zawsze jest rozwiazanie". Alez mnie wtedy zapienilsmile))
                                  Po ponad 10 latach przyznalam mu racje. Gdyby sie jeszcze do mnie odezwal, moglabym mu podziekowac za cenny stoicyzm, ktory przy naszym zyciowym temperamencie jest kublem zimnej wody.
                                  I konczac ten trudny watek, melduje,ze na wschodzie poranna cisza, zachmurzenie srednie. Po wczorajszym stresie zwiazanym z niedzialajacym "nowiutkim" wypasionym przeciez !! sprzecie, dzis przelozylam kabelki, zamienilam listwe na taka z dluzszym kabelkiem, i mam tylko nadzieje,ze sunia nie pogniewa sie,ze jej miejsce pod fotelem zajelo wezowe klebowisko, niczym nie pachnace.
                                  No coz, ona tez ma wybor gdzie zalegnacsmile) Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow.

                                  • izis52 Re: Październik, lnu międlenie .. 24.10.11, 08:51
                                    Witam. Podobnie jak wczoraj pochmurny, mglisty dzień. Wybieram się na cmentarz podumać przy grobie rodziców. W tym roku 01.11 - znicze zapalą wnuki i prawnuki....i mam bardzo mieszane uczucia z tego powodu, choć racjonalnie próbuję sobie temat ułożyć.
                                    • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 28.10.11, 14:20

                                      Dla mnie Zaduszki to prawie dzień jak zwyczajny....
                                      Mama odchodząc, wpełni świadoma, powiedziała byśmy z siostrą na Jej grób nie biegały a starały się o Niej pamiętać.-I tak już jest, ciągle pamiętamy, rozmawiamy, a często, ponieważ miała niesamowite poczucie humoru, śmiejemy sie z powiedzonek czy przygód. Odeszła mając 39 lat. Grób brata i pozostałej rodziny w Wilejce /tylko cmentarza właściwie już nie ma/.-
                                      W Zaduszki zapalamy świeczki na grobach żołnierzy radzieckich i pod krzyżem Sybiraków.
                                      Liczy się pamięć a nie wielkość dzbana na parafinę.
                                      Izis, a Mama patrząc z góry szczęśliwa będzie, że dziecko szybko zdrowieje i odpoczywa.
                                      • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 28.10.11, 22:39
                                        Masz racje, Alfredko - najwazniejsza pamiec - ale ludzie potrzebuja widocznie tych pokazow
                                        - na naszym lokalnym cmentarzu poprostu parady dekoracji. Zupelnie zbedne. Strasznie wczesnie odeszla twoja mama !
                                        Kupiklam dzisiaj dwie zolte chryzantemy, bardzo ladne i tanie. Mam nadzieje, ze postoja - wlozylam do miedniczek z woda. Mam tyle miejsc do odwiedzenia izapalenia swiatelek - ze trudno zmiescic sie nawet w dwu dniach.
                                        • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 29.10.11, 13:28
                                          Na moim wschodzie pogodnie. Wczoraj wrocilam pozniej, ale na drodze bylo spokojnie/ w ub latach bywalo zdecydowanie gorzej/ Dzis wstalam jak zwykle i wyrwalam na myjke, myslac, ze ..... nie bedzie kolejki. Byla. Ale mnie sie nie spieszylo, pies mial gdzie pobiegac, a perspektywa wolnego poniedzialku dziala na mnie kojaco. Spokojnie pojade na cmentarze.
                                          Biznes cmentarny przezywa swoje zniwa. Niby ceny sa ~takie jak w ub. roku, ale to tez wydatek. Komu potrzebny? Lepiej liscie zgrabic , zapalic gdzies swiatelko, i wspomniec. Moze dac datek na odnowienie jakiegos pomnika? Tylko.....ilu moze byc wiecznie zywych? I dlaczego akurat ci?
                                          PS. To dziwne, ale smierc mojego taty uciela pewien etap w moim zyciu tak gwaltownie, ze wcale nie wspominam. Chociaz byla spodziewana. Pamietam okres ok 2 tygodni po pogrzebie gdy jeszcze "na goraco" zdarzalo mi sie chlipnac w samochodzie / bo jednak w moim przypadku czas dojazdow, to najlepszy czas kiedy moge uporzadkowac mysli/i ....poczuc okropna samotnosc. Mimo naszych niedoskonalosci, mialam u niego mete, gdzie zawsze po wybuchu dochodzilam do punktu wyjscia. I znajdywalam oparcie. Nawet jak to ja sie nim opiekowalam.
                                          ....
                                          A teraz czas na proze zycia.
                                          Orzelek uszczesliwil mnie takimi nowosciami, ze nijak nie potrafie ich polubic. Umowilam sie juz z pracowym specem,ze wgra mi "starocie"smile i.....znow bede miec to co lubie.
                                          A poza tym mam koncepcje przelozenia makulatury 2 polki nizej, i zainstalowania na uzyskanej przestrzeni starego monitora/ bo starego komputera zal mi sie pozbyc/ Mialabym wszystko "w zasiegu wzroku" pod reka , tylko ..... znow nie moge sie zebrac, zeby to zrobic. Alfredko jak czytam o Twoich zrywach "porzadkowych" i "przemeblowujacych" to jestem pelna podziwu. Mi sie chce, naprawdesmile, ale nie na tyle by , by to zrobic.
                                          Po prostu nie jestem do takich rewolucji wewnetrznie w 100% przekonana. Albo raczej- nie przeszkadza mi jak jestsmile I wole po prostu nic nie robic, tylko odpoczac.
                                          Pozdrawiam Ulubiencow, troche refleksyjnie, ale ...przejdzie mi. Bo zyc trzeba.
                                          • alfredka1 Re: Październik, lnu międlenie .. 29.10.11, 14:36

                                            • mammaja Re: Październik, lnu międlenie .. 29.10.11, 21:33
                                              To zdumiewajace, ze po tych cmantarzach tak bardzo nie ma sladu.
                                              Warumko, mialabym ochote napisac cos krzepiacego - ale dzisiaj mam fatalny nastroj, moge tylko dolaczyc do wspominania moich = ktorzy sa ze mna ciagle obecni.
                                              Stracialam dzien - na czekaniu i niemoznosci podjecia jakiejkolwiek decyzji - co robic.
                                              pozostaje wyciagnac z barku napoczeta butelke chianti - zeby sie nie zspsulo przypadkiem!
                                              • warum Re: Październik, lnu międlenie .. 31.10.11, 10:46
                                                Na moim wschodzie dzien jak co dzien. Jedni remontuja , drudzy sie pakujasmile
                                                Wczoraj odwiedzilam cmentarz na wsi, a w drodze powrotnej zepsul mi sie ABSsad(( To moj drugi przypadek, ze docieram tam bez problemu, a w momencie powrotu - cos mi sie psuje w aucie na amen. Powinnam znielubic ten cmentarz, ale.....ja lubie tam jezdzic, bo to jest taki zwyczajny wiejski cmentarz, ludzie chodza calymi rodzinami,mozna dowiedziec sie za 1 spotkaniem, kto ,gdzie, z kim, i kiedy, nikt sie nie boi, ze cos mu zginie, chcociaz i tam wkracza nowe. Moda na okazale plyty nagrobne wymusza presje na tych biedniejszych,zeby tez cos zrobili. Wiec sa i male nagrobki oblozone plytkami glazury. Szokujace? A dlaczego? Racjonalne i swiadczace, ze ludzie "dostosowuja sie" do otoczenia, jak potrafia.
                                                A ja kupilam od baaardzo starszej pani na targu, taki niepozorny niczym nie przystrojony wlasnorecznie pleciony wianek/z wykorzystaniem surwocowz odzysku/. Bo te 10 zl, dla niej to duzo,a mnie nie przeszkadza, ze taki mizerny. Mojemu tacie napewno tez. A co pomysli i powie reszta? Hmmm.Nie interesuje mnie.
    • jan.kran Re: Październik, lnu międlenie .. 31.10.11, 13:46
      Mam ochote co i raz cos napisac ale zycie realne mnie tak zajmuje ze nie mam na nic czasu..
      W pracy zmiany i to nie wiadomo czy na lepsze. Musze napisac list do szefowej , do zwiazkow zawowych i glownej szefowej i zalatwic zaswiadcznie lekarskie zeby mogla pracowac jak chce ...
      Mloda walczy z Norwegia , ciekawe obserwowac Jej zmagania , ogolnie Jej sie podoba ale chce wrocic do Europy bo ten kraj jest jakis taki brzegowy dla Europejczykowtongue_outPP
      Junior dokancza mature , do szkoly chodzi symbolicznie bo ma juz zaliczone prawie wszystko i chodzi jako wolny sluchacz na uni osloanskie.
      W przyszlym roku zacznie studiowac , ciekawe co.
      Podroze do PL , Berlina i Paryza byly dla mn ei swietna psychoterapia.
      W tym roku jeszcze tylko tydzien Wroclaw ale juz snuje plany na rok przyszlysmile))
      A w Oslo cieplo i slonecznie , dzieki Bogusmile))
      K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja