Gawra , schronienie dla ...

23.11.11, 13:39

    • wodnik33 Re: Gawra , schronienie dla ... 23.11.11, 13:53
      https://i44.tinypic.com/f398ac.png
      to czekam na ostatni posiłek a potem będę , od czasu do czasu, sny Wam swoje przekazywał.
      • izis52 Re: Gawra , schronienie dla ... 24.11.11, 17:10
        Misiek słodziasty, na zdjęciu oczywiście, bo oko w oko, raczej nieee big_grin . Wolę nie myśleć o zimie, więc letnie obrazki podsyłam do odgadnięcia, co to jest ? Myślę, że łatwe smile

        http://i44.tinypic.com/15xa329.jpg

        http://i42.tinypic.com/37pqb.jpg
        • wedrowiec2 Re: Gawra , schronienie dla ... 24.11.11, 22:32
          Przełom Dunajca po ociepleniu klimatuwink
          • mammaja Re: Gawra , schronienie dla ... 26.11.11, 12:17
            To ja sie tez schowam do tej gawry - uciekajac od sporow i innych donosow z wyzszej półki.
            Wystarczy mi kącik z pomrukami i ciepłym futerkiem smile
            • alfredka1 Re: Gawra , schronienie dla ... 09.12.11, 22:08

              Kolano nadal boli, schowam sie do gawry na dni parę.--
              Te pomruki i dudnienia od połydnia. będą znaczyły, że wreszcie znalazłammiejsce dla siebie. Dobranc

              Pingwinka oddałam w dobre ręce.
              • omeri Re: Gawra , schronienie dla ... 09.12.11, 22:38
                Ślę dobre fluidy Alfredko, by to kolanko wreszcie wydobrzało. Spokojnych snów.
                • izis52 Re: Gawra , schronienie dla ... 10.12.11, 18:26
                  Kuruj się Alfi szybciutko, bo na horyzoncie całkiem niedługo....no wiesz smile. Przesyłam jeszcze tym kanalikiem ozdrowieńcze fluidy i delikatnie przytulam. Domniemam, że chowając się w gawrze, nie musisz wysłuchiwać coraz to bardziej zacietrzewionych "gadających głów", ani komentarzy w stylu: niech na całym świecie wojna.....
                  • warum Re: Gawra , schronienie dla ... 10.12.11, 19:05
                    smetnego samotnika?
                    Zbolalym zycze szybkiego powrotu do sprawnosci uznanej za "wystarczajaca", bo nie ma co przesadzac z ta zdrowotnoscia. Czlowiek sie na'westcha, na'odchudza albo i na'faszaruje / i jeszcze blyszczec mozesad/, a i tak tylko on cierpi.... i za co? Wlasciwiej nalezaloby zapytac- po co?
                    Mam jakies potkniecie nastrojowe, ale po przymusowej psycho'analizie uznalam, ze lepiej nie myslec. Ani co bylo, ani co bedzie. Samo sie stanie. Na poparawe nastroju tarfilam na tekst w Onet, ktory mnie sprowadzil na inne torysmile
                    Troche podsumowanie dlugie, ale zdjecia warte nacieszenia oczu, wiec niecierpliwi niech pomina "zalecenia"smile
                    Ciach.......
                    " staraj się dostać do dobrego towarzystwa, możliwość rzucenia od niechcenia "ostatnio byłem z X w Y jest bezcenna, ale uważaj:
                    "parcie na szkło" nie uchodzi - jeżeli będziesz opowiadał dziennikarzom z kim i co wyrabiałeś, wypadasz z towarzystwa
                    zwiedzanie zabytków na własnych nogach jest już całkowicie "niemodne"; wypada natomiast latać lotnią, spływać tratwą, skakać ze spadochronem, zdobyć jakiś ośnieżony szczyt
                    nie jedź tam, gdzie zwykli turyści; to musi być miejsce odległe, drogie i mało uczęszczane
                    jeśli jednak musisz czymś jeździć, niech to będzie Harley Davidson, jeep, skuter śnieżny lub koń
                    jeżeli upierasz się przy uprawianiu tradycyjnych sportów, to powinieneś przynajmniej robić to w miejscu, gdzie poniesiesz kilkakrotnie wyższe koszty; ostatnie "nowinki" to windsurfing między krami lodowymi Antarktydy, spływ kajakowy po górskich rzekach Nepalu, nurkowanie na Galapagos (tylko nie Egipt!)
                    unikaj towarzystwa biedniejszych od siebie;
                    "bogaci" mówią, że to kwestia czysto praktyczna, bo biedni blokują realizację wielu świetnych pomysłów
                    zaniżaj koszty, mów o nich lekceważąco; spanie w hostelu, wielogodzinne podróże autobusem nie uchodzą; pochwal się wysokim standardem za okazyjną cenę.
                    ......
                    W porównaniu z wyżej przytoczonymi opowieściami, wakacje większości ludzi wydają się nudne.
                    I nie ma się co oburzać, wskazywać na marne pensje. Według wyżej cytowanych osób do podróżowania i tak przede wszystkim potrzebna jest fantazja. "

                    przewodnik.onet.pl/polska/niewazne-gdzie-wazne-za-ile,4,4959256,artykul.html
                    Wiec zycze sobie i wszystkim zainteresowanym- bogatej fantazjismile Moze wystarczy?
                    • wodnik33 Re: Gawra , schronienie dla ... 10.12.11, 19:37
                      spanie w gawrze to chyba tez fantazja, ale trochę skrzywiona.
                      Uważam, że znalazłem się /TUTAJ/ w bardzo dobrym towarzystwie i jeżeli ktoś mi powie, że nie zna Warum czy Igrzecha lub Mammajki i 0meri, to mam gotową odpowiedź? jak to nie znasz? to w jakim obracasz się towarzystwie, takim łapanym przez paaparazzi czy w nędznych kasynach grających??' zatyka, na mur.
                      Alfredka dziękuje za troskę tylko zachowuje się nieodpowiednio /ja z domu, ona za sprzątanie, eeech szkoda pisać/.
                      • warum Re: Gawra , schronienie dla ... 10.12.11, 20:41
                        dziekuje Wodniku, podniosles moje ego do pionu/ hmm.... piers meznie wyprezylam, to juz chyba bedzie zbyt obrazowo?smile))a szczerze mowic, zamaist pohulac w jakims kasynie / ponoc limituja ich ilosc w trosce o nasze pieniadze/ wykonalam zakup w wirtualnym sklepie- lapki na psie odchody. Kto by pomyslal,ze moze sie zepsuc takie male cos w amerykanskim ustrojstwie....Pies zyskal przy okazji "drobiazdzek",zeby przesylka byla ciut tansza . Nie ma to jak zakupy na poprawe humoru, skoro fantazji mi brak.
                        PS. Dzizussss, wez Alfredko przyhamuj, bo stresujesz leni tj mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja