Styczen mamy ....

03.01.12, 12:49

Wypełzam z grudnia, zaprzyjaźniam się ze styczniem.
Dzisiaj wyznaczono mi wizytę u lekarza na 24 marca. Juz wiecej prywatnie nie pójdę !!!!
    • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 03.01.12, 18:02

      Odszczekuję "Styczeń, co mi sie poplątało. otępienie postępujące sad--Podobno obiecałam, że pingwinek nie będzie już wykorzysr\tywany do niecnych zabaw. A niech mu będzie, też chyba ze starości taka fajtłapa.
      http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 03.01.12, 21:33
        Zgodnie z kalendarzem mamy styczen, a krokusy wychodzace z ziemi moga sie mylic,)
      • mammaja Re: Styczen mamy .... 04.01.12, 00:37
        Niestety przyroda zachowuje sie wiosennie, co moze jej bardzo zaszkodzic. Chyba, ze juz nie bedzie mrozow smile Piekny byl dzien, ale mi sie nie udal. Trudno.
        Alfredko, marca ino patrzec smile
    • omeri Re: Styczen mamy .... 04.01.12, 16:52
      Witam po pracy.
      • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 04.01.12, 17:08

        www.youtube.com/watch?v=foUrBztgzZA
        no to niech będzie styczeń smile posłuchajmy

        • warum Re: Styczen mamy .... 05.01.12, 19:01
          U nas deszczowo i dzis juz z zimnym wiatremsad Jak na styczen pogoda dziwaczna, ale..... skoro zyczylam sobie, zeby zima byla gdzie indziej wiec nie narzekam / a drogowcy, ktorych mijam z rana tez mnie ciesza, chociaz warunkow pracy im nie zazdroszcze/. A poza tym.... chyba szybciej robi sie widno, albo ja juz mam dosc tych ciemnoscismile
          Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i..... po analizie ilosci w tym roku "dlugich" weekendow tak sobie mysle.....co mnie podkusilo, zeby pojsc tak wyboista droga?smile
          • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 05.01.12, 20:08

            Mała, nic nie podkusiło ... szłaś bo dane nam iść, a gdzie to LICHO nas pcha - nie wiem.
            Idziemy, bo kiedyś z wody wypełzliśmy i raz cieszy nas stąpanie suchą lapką... a innym razem ciągnie nas do wody /nie mylić z basenem/. I nagle odnajdujemy się w miejscu, w którym nigdy nie zamierzaliśmy być, myśmy tylko szli to znaczy odnóża nas niosły....
            /prosze o przemyślenie tematu/
            • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 05.01.12, 21:17
              alfredka1 napisała:

              > /prosze o przemyślenie tematu/
              • warum Re: Styczen mamy .... 05.01.12, 21:21
                Bo koniec swiata sie przesunal / ponoc wszyscy poprzednia date olali/ na 2012. Ale dopiero na po EURO, bo chcemy byc na ustach swiatasmile
                • mammaja Re: Styczen mamy .... 05.01.12, 23:36
                  Nawet droga sie obsunęła koło lublina! To juz rzeczywiście prawie koniec świata!
                  A ruch na miescie byl przerazliwy - a zakupy w Liedlu, gdzie kupuje puszki dla kotow - to robią po czubek wózka - jakby drugie swieta nadchodzily. Mialam trudny dzien smile
    • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 07.01.12, 21:38
      Zachodni wiatr przywiał mnie do domusmile
      • mammaja Re: Styczen mamy .... 07.01.12, 23:26
        Niestety syn przyjaciol, który zginal 18 grudnia nie zyje. Zginął w gorach włoskich 18 grudnia.
        Ludzie! Jak mozna tak nie zdawac sobie sprawy z niebezpieczenstwa chodzenia smotnie w gory!
        • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 08.01.12, 12:33
          Tragiczna wiadomość dla rodziny.
          Oby ta śmierć stała się przestrogą przed lekceważeniem sił natury.
          • mammaja Re: Styczen mamy .... 09.01.12, 23:00
            Nie pisalam, ale nie moge patrzec na ekran. Wklejam z sasiedniego foruma :
            " bo wczoraj do pozna w nocy i dzisiaj prawie caly dzien pisalam ten cholerny projekt na "wsparcie zadania" z dziedziny kultury. A formularze wniosku zostaly kolejny raz przerobione i oczywiscie nie po to żeby ułatwić zycie oferentom. Wrecz przeciwnie! Poprostu nie do wiary. Ja bylam calkiem zbuntowana - powiedzialam ze mam w nosie i nie pisze. No ale przyjaciółka rzucila argument "a potem bedziesz sobie pluła w brode jak na nic nie bedzie kasy" no i wydusialam z siebie pomysl, a potem wklepywalam w te cholerne rubryczki koszty, harmonogramy, miary itd. Ale prawie gotowe. To i tak błyskawicznie. Jeszcze dwa dni na poprawki. Pozdrawiam !
            • mammaja Re: Styczen mamy .... 13.01.12, 23:17
              No i już po ptakach - robota oddana - a ja czuję się jak nowoodzyskane krolestwo. mam troche czasu smile
          • warum Re: Styczen mamy .... 14.01.12, 13:33
            Szokujace, az nie chce sie wierzyc, w to co sie zdarzylo...
            " Luksusowa Concordia poszła na dno u wybrzeży Toskanii. "
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10964480,Luksusowa_Concordia_poszla_na_dno_u_wybrzezy_Toskanii_.html


            A ja mialam wczoraj mimo 13-tego i piatku w kalendarzu, przyjemny dzien. Otrzymalam, dzieku zaangazowaniu i dobrej woli dwojga znanych prawie tylko wirtualnie ludzi oryginalna fotografie i caly wieczor usmiechalam do tego co widzialam, tak mi sie podobalo. Mala rzecz, a zupelnie zmienila mi optykesmile
            • mammaja Re: Styczen mamy .... 15.01.12, 00:08
              Rzeczywiscie niesamoita historia z tym statkiem. Wydawaloby sie, ze to zupelnie bezpieczna podroz. A tu masz....
              Spadł u nas snieg, zrobilo sie jasniej i troche zimowo smile
              • warum Re: Styczen mamy .... 15.01.12, 07:55
                I na moim wschodzie bialo. Snieg jest mokry / to nie bylo odkrywczesmile/ i jeszcze go niewiele . Pozdrawiam Ulubiencow.
                • izis52 Re: Styczen mamy .... 15.01.12, 11:00
                  Witam. Bielutko od wczoraj i tak nastrojowo się zrobiło się na polu, dworze, na zewnątrz, czy jak tam u was się mówi smile.
                  • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 15.01.12, 12:57

                    U nas się mówi :
                    "Za oknami błotna jesień"-
                    Cofka nawet w Policach zalała część miasteczka, a w Swinoujściu unieuchomiła jeden prom.-
                    http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
    • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 15.01.12, 15:16
      Odmeldowuję się w tym wątku, a nie właściwym dla tematuwink, bo już jutro, późnym wieczorem będę w domusmile
    • jan.kran Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 12:39
      Jrestem spokojna , jestem spokojna jestem spokojna, wrrr !!!
      Ex sie objawil w okolicach Nowego Roku, ma kontakty z synem niekiedy.
      Od razu wiedzialam ze nic dobrego z tego nie wyniknie tongue_outPPPP
      Na razie kupil bardzo drogi bilet Oslo - Paryz - Wyspa i zpowrotem podajac zla date urodzin Juniora.
      Od razu mi powrocily wspomnienia z przeszlosci gdzie ciagle musialam pilnowac exa i odkrecac to co zakrecil a na koniec jeszcze bywalam opieprzanatongue_outPPP
      Ufff, jak dobrze ze dzieli nas te pare tysiecy km i sporo lat...
      Jak chodzi o exa to bardziej mi odpowiadalo jednakowozzeby przebywal na Marsie i to bez netu i telefonusmile)))))))
      K


      l
      • mammaja Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 15:56
        Kranie, spokojnie - moze jeszcze sie kiedys eks poleci gdzies bardzo daleko smile
        Pania profesor obejrzałam z wielką przyjemnościa. Ciagle wygląda jak studentka !
        • warum Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 18:06
          I ja obejrzalam - z dumasmile)) Nawet 2x / bo raz bez dzwieku w robocie/ i .... zauwazylam, ze we wskazanej grupie- blondynki gora, a wsrod panow chyba brodacze. Ale to nie byl wniosek naukowy. Bo zabraklo mi cierpliwosci, zeby ich policzycsmile
          • mammaja Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 19:20
            A teraz o styczniu - zrobilo sie mrozno. Nieby nie jakies straszne mrozy, ale u mnie od polnocy -7 i wcale mnie to nie zachwyca. Zwlaszcza w perspektywie jutrzejszego pogrzebu.
    • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 22:10
      Wręczenie nominacji za mną.
      Jak było? Nie wiemwink, ale sądzę, że opisanie naszych zachowań byłoby dobrym temat dla psychologa. Dlaczego, wyniknie z dalszego tekstu.
      Do Pałacu, biorąc pod uwagę utrudnienia w komunikacji, przyjechaliśmy 40 minut przed czasem. Na dworze był mróz, padał śnieg i przenikał nas wilgotny chłód. Groźnie i stanowczo wyglądający żołnierz powiadomił nas o tym wskazując leżącą nieopodal kawiarenkę Telimena, w której mogliśmy poczekać. Wchodzimy i trafiamy na niemal pogrzebową atmosferę. Przy kilku stolikach siedzą ubrane w czerń grupki ludzi. Milczą, a oblicza mają ściągnięte. Zdejmujemy płaszcze, ukazują się nasze czarne strojewink i dołączamy do grona „żałobników”wink Po pewnym czasie stolik za stolikiem zaczyna szykować się do wyjścia, a jedna z pań (najbardziej odważna?) stwierdza, że chyba idziemy na tę samą uroczystość. Na chodniku przed Pałacem stoi wóz transmisyjny TVP i przytupująca z zimna kilkudziesięcioosobowa gromadka ludzi. Dołączamy karnie czekając. Miny ludzi ciągle spięte; wszyscy nerwowo rozglądają się dokoła.
      Pierwsza przeszkoda – sprawdzanie listy obecności i odnotowanie ilości osób wchodzących z odbierającymi nominację. Druga kolejka ustawia się do bramek takich samych, jak na lotniskach. Torebki przesuwają się pod skanerem a my przechodzimy przez kontrolę. Wodnik, ku naszej uciesze, pytany jest o posiadana broń. Nie ma jej, ale i tak urządzenie wykrywające metal coś sygnalizuję – to dzwonią guziki od munduru
      Przechodzimy do dużej sali; dywany, obrazy, wygodne krzesła i przede wszystkim dodatnia temperatura powodują lekkie rozluźnienie atmosfery. Tworzą się niewielkie grupki ludzi. Pojawiają się elementy solidarności – wzajemne fotografowanie się, by całe rodziny były na zdjęciu i wymiana adresów mailowych. Podejmowane są dyskusje: kto, skąd, co robi.
      • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 22:12
        Zbliża się godzina rozpoczęcia. Rodziny zostają, a my, wywoływani w porządku alfabetycznym wchodzimy do nastepnej, bardzo dużej sali, w której ma odbyć się ceremonia. Pracownicy ustawiają nas w dwurzędzie, a my stoimy bojąc ruszyć się z miejscawink W następnej kolejności wchodzą rodzin zajmując miejsca za sznurem oddzielającym ich część od naszej. Samo wręczanie odbyło tak, jak przedstawiła to telewizja. Podziękowałam Prezydentowi, że to z jego rąk otrzymuję nominację. Też się ucieszyłsmile Po zakonczeniu części oficjalnej usunięto bariery odgradzające nas od rodzin i ustawiła się kolejka do zrobienia zdjęć z Prezydentem. Fotograf Kancelarii robił zdjęcia z prędkością karabinu maszynowego. Prezydent z każdym zamienił kilka słów i nie były to ogólniki. W najbliższych dniach otrzymamy link do strony ze zdjęciami.
        Po sali chodzili kelnerzy proponując wino czerowne, białe i kilka rodzajów soków. Nominowani i rodziny byli rozprężeni, uśmiechnięci, zniknęła cała ponura atmosfera, a czarne odzienia wygladały wieczorowo, a nie cmentarniewink Wśród gości przechadzała się minister Kudrycka gratulując nam i (chyba) sondując atmosferę związaną z reformami nauki.
        Pomału rozchodzimy się myśląc o dalszych planach zawodowych. Część osiądzie na laurach, część zintensyfikuje swą pracę, a reszta będzie działać tak, jak dotychczas. Do której by tu grupy dołączyć???

        I tak obserwowałam, jak w ciągu kilku godzin zmieniają się ludzie, którzy osiągneli wszystko w swej zawodowej karierze, którzy mają za sobą zdane liczne egzaminy, i którzy mimo wszystko potrafią przejmować się uroczystością, na której nawet obecność nie jest obowiąkowawink
        • witekjs Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 22:31
          Z dużą przyjemnością przeczytałem Twoją, ciekawą, bardzo miłą relację z tego pięknego wydarzenia.
          Gratuluję jeszcze raz Tobie i Twoim, szczęśliwym Rodzicom.
          To, chyba bardzo miłe, po tylu latach, nie małej pracy spotkać, w takiej sytuacji Prezydenta RP smile

          Pozdrawiam serdecznie. Witek }:-})=
        • verbena1 Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 22:35
          Szanowna Pani Profesor, niezmiernie sie ciesze i gratuluje!
          Wytlumacz mnie ,nieuczonej co zmieni sie teraz w Twoim zyciu zawodowym po tej nominacji. Mniej pracy, wiecej pieniedzy czy tez odwrotniesmile Dostaniesz swoj gabinet, czy juz moze masz z ogromnym biurkiem i skorzanymi fotelami?
          Gratuluje rowniez Rodzicom , sa napewno bardzo dumni z takiej corki. Wypijam kielonek wina na te okazjesmile
          • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 17.01.12, 22:57
            smile
            Co się zmieni? Najpierw zalety. Dostałam podwyżkę, sporą, bo wynosi 20% moich dotychczasowych zarobków. Zgodnie z nową ustawą o szkolnictwie wyższym będę oceniana co cztery lata, a nie co dwa, jak inni pracownicy.
            Nie wiem czy to wada, czy zaleta, ale będę mogła pracowac do 70 roku życiawink
            Wada - czuję ciężar tego tytułu i raczej będę więcej pracować, by nie usłyszeć, że osiadłam na laurachwink
            ps. Duże biurko i fotel prawie skórzany juz mamwink
            • izis52 Re: Styczen mamy .... 18.01.12, 08:20
              Wędrowcze, miło, że nie straciłaś poczucia humoru w obliczu opisanych okoliczności przed uroczystością, a także swojego gabinetu z "prawie" skórzanym fotelem smile. Prawdziwie skórzane - to kiedyś robiono. W tym dniu odbierała też nominację - znacznie dłużej mi znana specjalistka od prawa autorskiego i patentowego z UJ. Mała wzrostem osóbka - jest równie ciepła, obdarzona poczuciem humoru i niezwykła pracowitością. Oprócz pracy na uniwersytecie prowadzi znaną w całym kraju i na zachód od Odry - kancelarię adwokacką w swojej specjalności. Link podały koleżanki.
            • warum Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 09:47
              Witam po porannym dzbanku herbatysmile/ bo ja z tych" rannych" ptaszkowsmile
              U mnie poza "dostrzegalnym" rozjasnieniem zmroku przed 17, nic wiecej sie nie zmienilo. Ani przedrostek, ani pensja, ani fotel / chociaz ten ostatni o malo co..smile/ Jakos nie martwie sie, bo coraz mocniej u'twardzam sie, ze musze sama zrobic ten pierwszy krok, w kierunku zmiany. Tylko tak bojazliwie czekam na jakis bodziec z zewnatrzsmile Jak sie zglosi, bedzie mi latwiej. Zwalic wine, za ew. niepowodzeniasmile))/ Udanego dnia Ulubiency.
              "jesli masz watpliwosci, to tak juz zostanie", wiec podpieram sie Andrzejem Waligorskim i jego Modlitwa:
              www.youtube.com/watch?v=rc5gpjIVsyw&feature=related
              • jan.kran Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 14:03
                Bardzo milo posluchac Waligorskiego , dziekuje!!!

                Ja wypadam do pracy , znowu szesc dni pod rzad bede pracowac ale to dobrze bo zarobie jakis groszsmile))
                Moj Bratanek bedzie mial w czerwcu dziecko , cala rodzina zachwycona.
                Malo nas jest , Brat Starszy bezdzietny wdowiec , u mnie na razie na wnuki sie nie zapowiada.
                Bratanek jest jedynakiem.
                Wprawdzie Bratankowstwo maja juz dziecko ale to pasierb mojego Bratanka a teraz bedzie drugie calkowicie naszetongue_outPP
                Choc Pasierb jest super i bardzo Go wszyscy kochamy ale fajnie ze Rodzina sie powieksza!!!
                K.
                • izis52 Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 17:45
                  Witam szanowne panie i panów z ani zimowego, ani wiosennego zakątka Małopolski. Zima w Zakopanem i owszem, nawet zawody ponoć, ale nie pasjonuję się skokami. Wolę naszą Justynkę oglądać.
                  Przy porannej kawie....zapolowałam na dzikie zwierzaki. Sąsiadka opowiadała o lisiej rodzinie mieszkającej na sąsiedniej niezamieszkałej posesji, ale dotąd nie widziałam, choć mieszkamy tu ponad dwa lata. Dziś buszowały w naszym ogrodzie, a po śladach widać, że odwiedziły nasze tarasy. Pomyśleć, że to niepełne 4 km od krakowskiego rynku, ale też w otulinie Lasku Wolskiego. Wiosną podobno były małe liski. Te nie wiem w jakim wieku smile.
                  Ten poranny śnieg, już prawie znikł.

                  http://i56.tinypic.com/2qa36eq.jpg

                  http://i55.tinypic.com/24zlseq.jpg

                  http://i52.tinypic.com/2nqbk3a.jpg
                  • warum Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 18:23
                    Izis52, gratuluje nietypowej "okazji" fotograficznej, co prawda komentarz pod ostatnim zdjeciem uwazam za ryzykowny, bo ja od razu pomyslam, ze lisek chyba jeszcze nie widzial do czego moze sluzyc jego kita.
                    • izis52 Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 18:58
                      big_grin big_grin big_grin Pewnie nie wie, ale ja nie w tym sensie. Od kilku lat w futrach ni chodzę, a nasz ogródek przynależy do czterech rodzin, od których nic im nie grozi.
                      • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 20:55
                        Lisek jest świadomy aktualnej mody - lisie czapy i kołnierze wyszły z modywink

                        Zostały tylko w starych, turystycznych piosenkach:

                        Ech, ty wysoka nocy tatrzańska,
                        Zostań, nie odchodź jeszcze, pobądź,
                        Lisią czapę przekrzywiwszy z pańska,
                        Kroczy księżyc, bierze cię ze sobą.

                        Byłam na Bazunie, gdy ta piosenka została jedną z laureatek. To było w 1976 roku, w Krynicy Morskiej. Niestety, nie mogę odszukać oryginalnego nagrania.
                        Znalazłam to, niewiele różniące się od oryginału:
                        www.youtube.com/watch?v=gqZ5uIWDyS8

                        • izis52 Re: Styczen mamy .... 21.01.12, 22:30
                          Nastrojowa piosenka. Nie znałam.
                          • mammaja Re: Styczen mamy .... 22.01.12, 23:03
                            A mnie to juz w ogole nie ma i nie widac mnie spod sprawozdwczosci. I po co mnie to było ?
                            pozmieniali formularze i pociąć się można z rozpaczy !
                            • witekjs Re: Styczen mamy .... 22.01.12, 23:26
                              Wczoraj, a dzisiaj cały dzień, do tej pory sprawdzałem prace zaliczeniowe. Ufff !

                              Dobranoc. Witek
    • josarna Re: Styczen mamy .... 23.01.12, 12:24
      Wędrowcze drogi!
      Ja znowu jestem spóźniona! Wszystko przez wieczne kłopoty. Jeszcze raz gratuluję z całego serca! Z przyjemnością przeczytałam opowieść. Niestety nie udało mi się obejrzeć filmu z powodu braku wtyczki, której nie potrafię zainstalować, ale poprosiłam już o pomoc syna. Gratuluję również Rodzicom. Będę wdzięczna za link do zdjęć z uroczystości.
      U nas przepiękna, śnieżna zima. Pierwszy raz nie było szans dojechać moją terenówką przez las do domu! Nie pomogło nawet 4WDL! Po równym i w dół jest ok., ale pod górę katastrofa! Gruba warstwa ciężkiego śniegu, a pod spodem ciepła ziemia. A myślałam, że nic mojego auta nie pokona. Może moje opony są za stare (choć mało używane), a może zbyt mało terenowe?
      • omeri Re: Styczen mamy .... 23.01.12, 15:44
        Witam poniedziałkowo , pracowicie, ale w domu, dopiero za chwilę wybywam na drugą zmianę wink
        • izis52 Re: Styczen mamy .... 23.01.12, 18:02
          Leniuchuję, a jutro rankiem do pracy. Wczoraj córcia na obiad zaprosiła, nie było jak na herbato-kawie w niemieckim domu, ale..... Otóż w modnym ostatnio termomiksie, córcia wypreparowała zupkę śródziemnomorską ni to gaspacho, ni pomidorowa. W tymże ustrojstwie ryba na parze w dziwnym sosie doprawionym maślanką po zrobieniu kulki masła big_grin , jarzyny na parze, a na deser mus, czy sok z owoców cytrusowych. Normalne nie z termomixu - było jedynie dobre, portugalskie wino i nie chwaląc się moja szarlotka, ciesząca się wzięciem, choć kaloriami nafaszerowana smile. Ja nic nie krytykuję...., ale cieszę się, że pani opiekująca się wnukiem w tygodniu gotuje w garnkach i rondlach, też dietetycznie big_grin big_grin.
    • jan.kran Re: Styczen mamy .... 25.01.12, 15:51
      Jeszcze mi dwa dni z szesciu pracowych zostaly potem dzien wolny, praca , dzien wolny a w przyszlym tygodniu mam tylko srode wolna...
      Tak wyszlo , mam nadzieje ze kiedys odpoczne...
      Dni sa wprawdzie juz dluzsze i w tym roku jakos ciemnosc mniej mi dala do wiwatu niz zwykle ale zimy mam powyzej dziurek od osa.
      Slisko , mase szmat trzeba wkladac a o komunikacji miejskiej w Oslo zima nie chce wspominac, wrrr !!!
      Przez to ciagle przebieranie sie tam z powrotem w pracy i wychodzenie wczesniej zeby dojechac mam wrazenie ze pracuje li tylko...
      Ale za to chyba w weekend kupie bilety urlopowe , na razie mam zaplanowane trzy tygodnie, Berlin , Wroclaw, Paryz.
      Lece na tasme !!!
      Kran
      • mammaja Re: Styczen mamy .... 25.01.12, 23:18
        U nas piękna sniezna zima - nie ma góry jak u Josarny, ale do garażu to już wieczorem nie wjechałam, z obawy ze jutro nie wyjadę ( albo będe godzine odsnieżać ). ostatnie dni i noce siedziałam przy sprawozdaniu z doatacji i "odrzuciło mnie" od kompa. Poza tym dzieci wróciły
        i nacieszam się wnukami. Dzisiaj był długi spacer sneczkowy.
        Dni już dluższe, a ubierać sie tak bardzo nie trzeba dzieiki polarowym spodniom i puchówce.
        Na szczescie na codzień nie muszę chpdzić w stroju eleganckim ! Kranie, kiedy planujesz odwiedziny ziemi ojczystej ?
        • jan.kran Re: Styczen mamy .... 25.01.12, 23:33
          Mamajko, na pewno wiosną a potem pewnie jesienią. Na razie tylko Wrocław w tym roku choć mam kilka innych miejsc do odwiedzenia...
        • josarna Re: Styczen mamy .... 25.01.12, 23:36
          Ja też nie muszę się stroić i bardzo mi to odpowiada. Piękne otoczenie pozwala łatwiej znieść górę zmartwień. A myślałam że jak się wyleczę to już będzie tylko sielanka.
          Jest cicho: przejadą dwa samochody dziennie , przejdzie jedna osoba. Przeszkadza mi tylko okropny smród od wielebnych sąsiadów - palą w centralnym chyba najgorszym węglem na świecie. Nie wiem skąd go wytrzasnęli - tu zawsze paliło się tylko drewnem. Jedno "gospodarstwo" potrafi zatruć całą okolicę w sercu parku krajobrazowego!
          • izis52 Re: Styczen mamy .... 26.01.12, 17:38
            Josarno, znam dobrze problem z kopceniem. Mamy podobnie na wsi. Nie mam ochoty jechać tam zimą, a latem sąsiadka pali plastiki i butelki przykrywając to liśćmi. Żadne tłumaczenie, że szkodzi również sobie nie pomaga.

            U nas lekki mrozik 3 - 6 st. Napadało trochę śniegu, przykrywając szarości. Chłopcy nie mogą doczekać się ferii, aby na narty pojechać. Nie miałam okazji wyciągnąć biegówek, ale jak dosypie, to i owszem.
            • josarna Re: Styczen mamy .... 26.01.12, 22:48

              U nas już -10,5 st.! Przypuszczam, że na dole, czyli w dolinie już ok. -20. Zwykle są tak duże różnice. Zima piękna.
              Niestety nie zdążyłam nauczyć się poruszać na biegówkach. Kupiłam, ale najpierw nie umiałam utrzymać równowagi, a potem przyszły choroby. Teraz wciąż nie jestem pewna swoich kości i boję się upadku. Za to bardzo lubię chodzić z kijkami - a jest gdzie! Praktycznie nigdy nie spotykam ludzi w lesie. Wciąż nie mogę się temu nadziwić, bo las jest tu piękny.
              Co do palenia paskudztwa to tu raczej nie ma z tym problemu: ludzie wszystko niemal wykorzystują powtórnie. Śmieci są odbierane raz w miesiącu, a surowce wtórne raz na 2 miesiące i to w zupełności wystarcza. Moi wielebni sąsiedzi palą po prostu jakimś najgorszym odpadem węgla, który ktoś dał im w prezencie.
              • jan.kran Re: Styczen mamy .... 26.01.12, 23:42
                Wlascicielka jednego z naszych niemieckich neszkan byla bawarska wiesniaczka myslaca inaczej.
                Mieszkalal na parterze a my na pierwszym pietrze , jej obejscie w postaci sporeo ogrodu i podworza definitywnie wyroznialo sie od wylizanego otoczenia.
                Ekologia i czystosc to byly slowa nieisteniejace w jej slowniku.
                Ktoregos wieczora uslyszelismy lomot ktory wstrzasnal posadami domu.
                Na schodach fruwaly jakies smieci . Zbieglismy na dol i zobaczylismy w drzwiach wejsciowych Renate dziure a po wejsciu do mieszkania ja sama siedzaca ogluszona na podlodze naprzeciwko drzwiczek od pieca kaflowego znajdujcego sie w prostej linii do drzwi wejsciowych.
                Okazalo sie wlascicielka utylizujaca wszystkie smieci jak leci w piecu wrzucila puste opakowanie po aerozolu...
                Efekt byl piorunujacy ale nie wiem czy jej pomogl w zrozumieniu ze piec to niesmietnik gdzie mozna wwalic wszystko...
                K.
              • warum Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 13:53
                Na wschodzie zimno i slonecznie. Jest odczuwalny mroz i ma trzymac. Pies w butach nie chodzi wiec mamy problemy. Albo jest co kawalek niesiony / a nie jest lekki / albo gonimy / wtedy ja mam zadyszke, bo pedzic do domu potrafismile/ A poza tym.....nic mi sie nie chce juz mam dosc zimy. Moze ktos wkleic jakies opowiaski z tropikow? Ze zdjeciami " na rozgrzewke" lub przeczekaniesmile
                Pozdrawiam Ulubiencow i.......przyznam sie ,ze niedawno zrobilam sobie sesje wspominkowa forum i...wyciagnelam wniosek, ze kazda produkcja ma kiedys koniec.
                • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 19:16

                  Para buch, koła w ruch ...
                  niby wszystko w porządku ale szyny rdzewieją
                  • warum Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 20:13
                    Ja do tej pory mam przy jednym komputerze stara mysz z kulka / ktora lubie wyjac i
                    poglaskacsmile, a potem umyc ludwikiem/. Niestety, ta nie swieci.... lecz wciaz dzialasmile
                    Mam nadzieje,ze fala chlodu bedzie krotka/ i bezsniezna./ W jednynych cieplych rekawiczkach wytarl mi sie baranek pod 2 palcami i palce mi dretwieja.
                    • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 21:39

                      Mam dwie różne rękawiczki - jedna romkowa /ma dziwny zapach benzyny/ , a druga asiowa, tez z zapachem .... jakiś taki chemiczny, jak w powieściach u pewnej Starszej Pani.
                      Kolory zbliżone -szaroczarne, chyba nie upiorę ....
                      • wodnik33 Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 21:57
                        Tyle tematów interesujących dokoła a wy o garderobie niekompletnej.
                        Nawet nie mam z kim porozmawiać o promie na skałach i o myśleniu obowiązkowym.
                        Wiem, że przeważnie tematy takie nie są interesujące ale napewno nikomu nie obojętne,
                        Dwa razy w miesiącu mamy spotkania st.machaników /młodzi "starsi " też przychodzą, jeszcze nie emeryci./
                        Tam z kolei dyskusje są takie,że w dobrym miejscu postawiono gmaszysko, mury nie rozwalą się.
                        A może coś o naszych pasjach /nie mylić z pasyjkami/ ?
                        Możę jakieś roślinki zaczniemy hodować pokojowe, np. fasolę pnącą, czy kaktusy z loczkami.
                        Alfredka pisze coś o torach, dziwne! a kto będzie szyny tachal, skęcał.
                        Chyba zaden pomysl nie przejdzie. Trudno, kłaniam się i do jutra,

                        Witku, a interesuje cię stara broń i ta bardziej młoda, np. pierwsze latające albo pierwsze plujące spod wody pociskami.....
                        • witekjs Re: Styczen mamy .... 30.01.12, 10:09
                          wodnik33 napisał:

                          /.../
                          > Witku, a interesuje cię stara broń i ta bardziej młoda, np. pierwsze latające a
                          > lbo pierwsze plujące spod wody pociskami.....

                          Bronia się nie interesowałem.
                          Przez lata interesowałem się felerystyką, a przede wszystkim heraldyką, weksylologią i genealogią.
                          Kiedy byłem w 6 klasie szkoły podstawowej, nasz nauczyciel historii zaprowadził uczniów do Biblioteki naukowej i pokazał herbarze oraz książki weksylologiczne.
                          Wyobrażacie sobie, jak niezwykła była to lekcja historii smile
                          Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.
                          Chyba od tego zaczęło się moje zainteresowanie historią.

                          forum.gazeta.pl/forum/w,31211,27155883,27953637,Falerystyka_Odznaki_odznaczenia_ordery.html
                          forum.gazeta.pl/forum/w,31211,27406344,27406344,Genealogia_Heraldyka_Weksylologia.html
                          • mammaja Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 00:10
                            Witku, powalasz mnie swoją wiedzą. Jeszcze z tej strony cię nie znalismy ( heraldycznej). podziwiam kiedy znajdujesz czas na to wszystko. Z przyjemnościa poczytam.
                            • witekjs Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 10:24
                              mammaja napisała:

                              > Witku, powalasz mnie swoją wiedzą. Jeszcze z tej strony cię nie znalismy ( hera
                              > ldycznej). podziwiam kiedy znajdujesz czas na to wszystko. Z przyjemnościa pocz
                              > ytam.

                              Moja wiedza obejmuje, jedynie cząstkę tego, co udawało mi się przez lata znaleźć, tworząc podręczny zbiór, również dla tych, którzy się tym zajmują i tych, którzy zaczynają się tym interesować.
                              Było to wynikiem zaistnienia Google, które otworzyło nam wspaniałe biblioteki.
                              Nareszcie można było, szybko odnaleźć niezwykle ważne, prace zawodowe i związane z zainteresowaniami pozazawodowymi.
                              Przed laty, bez powszechnie dostępnych kserokopiarek, zbieranie piśmiennictwa było, jedną z bardziej czasochłonnych części przygotowywania pracy naukowej.
                              Obecnie takie poszukiwania, same w sobie, są bardzo ciekawe i przyjemne.
                              Podobnie, jak kiedyś nasze "polowania" na książki, których nie było wystarczająco dużo i niektóre, zawsze były b. drogie /herbarze/.
                              Bardzo mało było książek o flagach i herbach państw.
                              Trzeba było mieć, "stosunki" w księgarniach, aby kupić dobrą książkę. smile

                              Teraz zaistniał nowy problem, nadmiaru informacji i konieczności, uważnego oraz kompetentnego ich weryfikowania.

                              Pozdrawiam. Witek
    • wedrowiec2 Re: Styczen mamy .... 28.01.12, 21:52
      W sen zimowy zapadliśmy. Zimno, wietrznie, brak śniegu, więc chowamy się we własnych domach, we własnych myślach.
      Pamiętajmy, że już niedługo wiosna majem wrócismile
      • warum Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 08:21
        Witam niedzielnie , mroz -16 st, bezwietrznie. Grzecznie czekam na wiosnesmile
        Wodniku, czekalam na Twoj komentarz o zatopionym statku / a wlasciwie - koncepcje co w takiej sytuacji mozna zrobic... i co zrobic z tym kolosem teraz?? /
        Jako pacyfistka z broni toleruje tylko jezyk / ciety/, a "mysliwych" akceptuje tylko uzbrojonych w aparaty fotograficzne.
        Z hodowla roslinek jestem na bakier, musze sprobowac z ta fasola....moze dzieki niej wdrapie sie do nieba?smile
        Moje hobby to nieustannie WYsmile i rozne wiadomosci. Przeciez nie kazdy musi cos miec, czasem wystarczy chciecsmile
        Pozdrawiam Ulubiencow i czekam na relacje o pasjach bylych , obecnych, przypadkowych..... i innych oczywistych wariactwachsmile
        PS.przemilczenie tematu ACTA wydaje mi sie zrozumiale, bo mam wrazenie,ze zostalo wprowadzone "niby mimochodem" "b.dyskretnie", wlasnie zeby nie spowodowac gwaltownego protestu. Pozniejsze tlumaczenia politykow sa godne pozalowania, najbardziej mam zal do mediow, ze wiedzialy a nie rozreklamowaly. Wiec komus chyba na tym naprawde mocno zalezalo. Ale teksu nie znam wiec sie nie wypowiadam czy slusznie czy nie zlozylismy jako kraj podpis.
        • izis52 Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 11:41
          Witam niedzielnie i słonecznie w mroźne przedpołudnie. Trochę tak jest, że zamykamy się w mieszkaniach i własnych myślach. Z hodowlą roślinek mam kłopoty; orchidee nie chcą ponownie zakwitnąć, cykas stracił stare liście po wypuszczeniu nowych pięciu, a moje piękne bonzai - też traci listowie wink nie wiedzieć czemu. Córcia ma hodowlę orchidei i kwitną na okrągło, co mnie zdumiewa, bo niewiele czasu im poświęca.
          Piękny statek leży sobie na boku, aż ambitni fachowcy wymyślą sposób wydobycia go na powierzchnię, co może sponsorować ubezpieczyciel. Gorzej, że co raz to znajdują we wraku - zatopione osoby.
          Przy pięknym klifowym wybrzeżu greckiej wysepki Zakintos - leży zardzewiały wrak statku, który ponoć rozbił się w czasie burzy. Druga szeptana wersja legendy - jest prozaiczna. Zakintos oprócz widoków i unikalnych żółwi nie ma do zaoferowania turystom niczego, ani antycznego, ani późniejszego z powodu wielkiego trzęsienia ziemi w latach 60-tych. Tak więc, ściągnięto z okolic Peloponezu - wrak przemytniczego statku, umieszczono na plaży w Zatoce Wraku, który to okaz można zobaczyć z platformy widokowej z góry lub podpływając stateczkiem.

          https://zakynthos.ogni.pl/img/zatokawraku_3.jpg

          https://3.bp.blogspot.com/-VP9zmglFrak/TWEFIbGGiWI/AAAAAAAABCQ/YaVvAIJMJZg/s1600/zakynthos-zatoka-wraku-zdjecia.jpg

          Żółw caretta-caretta przy plazy Geraskas

          https://4.bp.blogspot.com/-gJn6qDRAzvM/TWEGSo0KkeI/AAAAAAAABCg/_-lc76TGPIQ/s1600/zakynthos-zolw-caretta-caretta-foto.jpg

          Najstarsza oliwka na wyspie.

          https://kolumber.pl/upload/photos/0053/8167
/31584c0d7802637f75f2002db9190736_big.jpeg
          • warum Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 13:11
            Izis dziekujesmile Tego mi bylo trzeba! ten zolw to jest to.
        • popaye Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 12:13
          dz.dobry smile

          ja również poczytał bym chętnie zdanie Wodnika: fachowca-specjalisty, oficera Marynarki
          do tego z wieloletnia praktyka (na dużych jednostkach pływających) i absolutnie kompetentnego bo inżyniera odpowiedzialnego za techniczna sprawność jednostki.
          Mam pytanie: jak w praktyce wygląda wpływ, nawet "szaleńczej" decyzji nawigacyjnej
          kapitana (lub 1-wszego oficera) na praktyczne wykonanie takich manewrów ?.
          Wszak czasy "kola sterowego" z "majtkiem" który kreci tym kołem jak Mu "każe" kapitan,
          w realiach w pełni automatycznej nawigacji i "pilnowanego przez program komputerowy" - szlaku, szczególnie na takich jednostkach (jak ta nieszczęśliwa włoska), nalezą do
          "literackiej" przeszłości.
          Wszak, realnie to dzisiaj, na takich promach z wieloma tysiącami pasażerów i ca. tysiącem
          osób załogi, kapitan pełni role hmm..... dawnego oficera rozrywkowego
          a "pilnowaniem" przebiegu rejsu zajmuje się grupa odpowiedzialnych oficerów z (wieloma!)
          pomocnikami-fachowcami.

          Co do ACTA - hmmm.... co tu komentować?
          Chyba, ze tak:
          kfd.pl/s/csn
          pozdr.,-
          • warum Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 13:18
            Kapitan w roli oficera rozrywkowego? Chyba dla "wybranych". Jeszcze troche, a naprawde rozmyje sie dopowiedzialnosc za wyrazny blad ludzki i uwierzymy sugestiom, ze i tak ci ludzie mieli szczescie..... No, mieli, szczegolnie patrzac na komputerowa mapke, jak blisko jest gleboko, a co za tym idzie, statek by nie lezal / i dal czas/ tylko poszedl szybko na dno.
    • jan.kran Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 18:24
      Za chwile jak sie wezme w garsc wylacza mnie i Mlodziezy komorki , swiatlo , internet oraz znajoma obrazi sie ze nie wyslalam Jej honorowego dlugu...
      Nie chce myslec co o mnie mysli Rodzina i Przyjaciele bo nie dzwonie i sie nie melduje...
      Nie zebym nie miala kasy , owszem mam. Ale od miesiaca wszystkie listy skladam na kupke, czasem Junior jakis otworzy i stad wiem o nie zaplaconych rachunkach...
      W nastepnym tygodniu pracuje szesc dni , musze dzis sie skupic i zajrzec do pocztytongue_outPPP
      Nie wiem kiedy styczen minal , jakos szybko poszedl...

      Ide sobie obejrzec j bilety na samolot bo jak niebawem gdzies nie polece to odlece)))))

      Do tego ex po zakupie biletu dla Juniora zamilkl, syn leci na drugi koniec swiata 30 - go marca
      Junior nie uzywa sandalow i podkoszulek , chyba Go posle na to Reunion w glanach i eleganckich koszulach , marynarkach i kamizelkach bo to ma stanie...
      Na jedno nie moge narzekac , na nude....
      K.

      • omeri Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 19:28
        Dzisiaj wyjęłam mój kożuch z czasów studenckich, leży jak ulał smile i znowu modny!
    • wodnik33 Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 20:42
      Ja również zastanawiałem się nad okolicznosciami katastrofy wycieczkowca przy brzegu wysepki. Nie wiemy i prędko nie dowiemy się dlaczego tak popłynęli. Czynników wiele i bardzo dużo znaków zapytania.
      Kapitan pełni honory gospodarza. Zgoda. Ale jeszcze są oficerowie nawigatorzy! Pierwszy oficer na takim statku powinien mieć dyplom kapitana żeglugi morskiej i zwyczajowo to on dowodzi na bieżąco.
      Na tak luksusowym statku-wycieczkowcu stosunek załogi do pasażerow jest około 1 do 1. Przeważająca większość to jest personel hotelowy. A ci dobierani są różnie. Marynarzy pokładowych było napewno niewielu, tylko do niezbędnej obsługi.
      Tam jest wszystko zautomatyzowane. Urządzenia nawigacyjne pozwalają na zaplanowanie rejsu np z Neapolu do Panamy i statek sam tam dopłynie. Nawet jak na mostku jest sternik to tylko jako rezerwa w np w sztormie.
      Nic nie wiemy o czym kapitan rozmawiał z armatorskim biurem dyspozytora zaraz po wejściu na skały. Dlaczego nie było zorganizowanej akcji ratunkowej. Wynika że załoga była częściowo zbieraniną bez przeszkolenia. A za wszystkim może kryją się koszty własne żeby eksploatacja takiego lukskolosa była opłacalna?
      Statek leży na prawej burcie bo tam jest zniszczony kadłub i tamtędy dostała się woda. Jakie tam są zniszczenia skoro będąca na wierzchu lewa burta jest rozerwana nawysokość lini zanurzenia /ca 8 m/ długość trudno ze zdjęć ustalić. A dlaczego przy tych zniszczeniach kadłuba nie wydostało się ani trochę paliwa?
      Nic nie mogę ocenić. Tam pracuje sztab ekspertów. Firma ubezpieczając już o to zadba.
      Jeżeli jest bład załogi /człowieka/ ubezpieczyciel płaci odszkodowanie.
      Nie śmiem przypuszczać że to było celowe bo moze inwestycja była nieopłacalna? To jest chyba niemożliwe.
      A jeszcze ciekawostka z czarną skrzynką? dlaczego jeszcze jej nie naprawiono..
      • popaye Re: Styczen mamy .... 29.01.12, 23:16
        Twoje fachowe wyjaśnienia Wodniku pokrywają się z moimi domniemaniami.

        To, ze załoga, ta w części hotelowo-obsługowej pochodzi wyłącznie z Krajów niskich zarobków (Azja Płd.-Wschodnia i byle Demoludy) to żadna tajemnica.
        W Marynarce to przecież dzisiaj "norma".
        Ale kadra oficerska, nawet jak nie byli to sami Włosi (po za kapitanem typu:Buga-Bunga)
        przecież nie mogli być idioci, wiec świadomi obowiązujących przepisów i Ich odpowiedzialności, szczególnie za akcje ratunkowa, w powiązaniu z ciężka
        awaria-katastrofa!.
        Nie wierze tez iż Armator, prawie natychmiast po kolizji, nie miał rozeznania co do rozmiaru uszkodzeń jednostki jak i najbardziej prawdopodobnych konsekwencjach tego faktu (dla pasażerów, załogi i samego statku).

        "Nic nie robienie" = brak alarmu ewakuacyjnego i odrobiny konsekwencji organizacyjnej przy samej ewakuacji pasażerów i załogi przez godzinę(!) od awarii, brak możliwości odczytania danych "czarnej skrzynki" - mocno zastanawia.
        To nie mogły być samodzielne decyzje nawet największego kapitana-gigolo czy Jego nawet "najgorzej" wyszkolonej kadry oficerskiej.
        Armator (chyba?) stracił głowę!.
        Fakt, ze kapitan w tych okolicznościach (i w tym czasie!) zrobił "najlepsze" co w tej sytuacji mógł zrobić tzn.: "trzymał za kolano" ładna i młoda przyjaciółkę popijając (przy tym) spore ilości whisky (dobrej marki!) i to tak skutecznie iż (potknąwszy się po tej alkoholowej orgii) - wpadł (przypadkiem) do szalupy ratunkowej,- w moich oczach Go tylko nobilituje!.
        Zachował się jak prawdziwy chłop! a nie rozhisteryzowane "babskie gacie" smile)

        Wszak taka "akcja ratunkowa" kierował i tak przedstawiciel.... Armatora, w ciepłym biurze
        "na ladzie" smile

        Moje wnioski: jak nie polecę nigdy (dobrowolnie!) liniami LOT-u, tak i w podróże morskie (jako pasażer!) tylko pod kapitanem ze Skandynawii albo... Niemcem!.
        Przynajmniej jest gwarancja (99-100%) iż nawet w przypadku (mało prawdopodobnego pod takim dowództwem!) nieszczęścia: NIKT (z odpowiedzialnych) z załogi nie straci "głowy".
        Nigdy (świadomie!) nie popłynę "pod" Włochem, Hiszpanem czy Grekiem jako "kapitanem".
        pozdr.,-




    • omeri Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 14:13
      Witam, wreszcie trochę zimy i ja mam w miarę wolne smile
      • warum Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 18:05
        Ja tez bede miec prawie jak Omerismile Musze szybko "odpoczywc zalegle" chociaz 2 dni , a kiedy potem, zalezy od intensywnosci mrozusmile
        Na trasie luz, bo wreszcie ferie i prawdzwie zimno. Moje auto poki co, z pewnym zgrzytem ale odpala, bez wahania. Niestety zanim sie rozgrzeje, to ja prawie wysiadam.
        Pozdrawiam zimowo Ulubiencow. Z widocznych plusow - dostrzegalnie dluzszy dzien i bezchmurne niebo.
    • wodnik33 Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 21:35
      Witku masz piękne zainteresowania. Ja interesuję się lotnictwem lat 30 i 40-tych. Wspólczesne maszyny latające już mnie nie interesują. No i oczywiście interesuję się tym co pływa.
      Odznaczenia interesowały tylko okazjonalnie. Ale słyszłem że krzyże orderów VW te polskie różniły się od carskich. Carskie nie miały kóleczk na czubkach ramion krzyża. I taki jeden widziałem na pokazie rodzinnych pamiątek członków jednej z parti w sejmie.Został szybko usunięty. Bo jeżeli jest to prawda to niezbyt chwalebna.
      A z broni to posiadamy dość stary turystycny nóż do którego pochwę własnoręcznie uszyłem. Zawsze nam towarzyszy na wędrówkach.
      • alfredka1 Re: Styczen mamy .... 31.01.12, 21:57

        Dostałam na dobranoc i posyłam dalej, coby od broni wszelakiej daleko smile)

        www.youtube.com/watch?v=y_RGPGWdoS0--
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • wodnik33 Re: Styczen mamy .... 01.02.12, 13:00
        Oczywiście na czubeczkach krzyża VM /Virtuti Militari/ są kuleczki a nie jak napisałem kóleczki.
        Za błąd przepraszam.
      • witekjs Re: Styczen mamy .... 01.02.12, 14:33
        wodnik33 napisał:

        > Witku masz piękne zainteresowania. Ja interesuję się lotnictwem lat 30 i 40-tyc
        > h. Wspólczesne maszyny latające już mnie nie interesują. No i oczywiście intere
        > suję się tym co pływa.
        > Odznaczenia interesowały tylko okazjonalnie. Ale słyszłem że krzyże orderów VW
        > te polskie różniły się od carskich. Carskie nie miały kóleczk na czubkach ramio
        > n krzyża. I taki jeden widziałem na pokazie rodzinnych pamiątek członków jedn
        > ej z parti w sejmie.Został szybko usunięty. Bo jeżeli jest to prawda to niezbyt
        > chwalebna.
        > A z broni to posiadamy dość stary turystycny nóż do którego pochwę własnoręczni
        > e uszyłem. Zawsze nam towarzyszy na wędrówkach.

        Virtuti Militari i kilka innych odznaczeń mojego Ojca, przesłano mi po Jego śmierci.
        O wręczeniu Krzyża dowiedzieliśmy się w 1950r z RWE.
        Okazało się, że był On przyznany za walki we Wrześniu 39r.
        Ojciec nie wiedział o tym, przez cały okres walki w AK, do czasu, konieczności ucieczki z Kraju w 49r.
        Był z niego dumy, my też, ale w szkole nie mogłem o tym mówić...
        O tych kuleczkach na rogach carskiego VM nie doczytałem, albo już nie pamiętałem. Dziękuję smile

        Pozdrawiam serdecznie. Witek

      • witekjs Re: Styczen mamy .... 01.02.12, 19:41
        Pewnie zainteresuje Cię kilka, z wielu linków o uniformach

        Армия и вооружение 1812

        www.museum.ru/museum/1812/Army/index.html
        Uniforms of the Russian and the French Armies
        of the Napoleonic Wars

        by Alexander Mikaberidze

        georgianworld.tripod.com/uniforms/

        The Army of Duchy of Warsaw
        Chelminski/Malibran

        www.geocities.com/Paris/Metro/4348/uniforms/chm1page.html
        MILITARY CAP COLLECTION

        homepage3.nifty.com/visor12/index.htm
        UNIFORMOLOGY

        www.uniformology.com/NapoleonicWars.html
        Symbols on insignia pages

        Written by Pavel Močoch

        www.uniforminsignia.org/
        Ordery i odznaczenia polskie
        Stefan Oberleitner

        asnieg.klub.chip.pl/




Pełna wersja