Dodaj do ulubionych

Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skomentowane

06.01.12, 11:47
Do tej pory cynizm i wyrachowanie kojarzyly mi sie tylko z polityka ,szeroko pojetym handlem, i zlymi ludzmi.....ale Oburzeni troche namieszali mowiac glosno, ze nie tylko ci na wierzchu piramidy maja prawo zgarniac kase, i wykazuja sie pewna "pomyslowoscia" w odkrywaniu swiata na nowo... znanymi metodami:

"Święte znaki nowego kultu to "ctrl+c" i "ctrl+v". Nazwa religii pochodzi od angielskiego „copy me” co znaczy „skopiuj mnie”......
...."Wyznawcy kopimizmu, który w czwartek w Szwecji stał się legalną religią, uważają, ze każda informacja jest święta. Należy ją więc kopiować i rozpowszechniać. Dotyczy to także plików z muzyką i filmami"
ciach.
Reszta tutaj:
namonciaku.pl/3miasto/1,113047,10921165,Kosciol_Piratow_zalegalizowano_w_Szwecji__Oto_jego.html
Obserwuj wątek
      • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 09.01.12, 22:31
        ?????
        sorry Alfredko, ale chyba nie zastanowilas sie specjalnie nad trescia dokonanego wpisu!.

        Niech Bog - nas (i Ciebie - tez!) chroni przed "odwrotna" sytuacja sad
        Ja, powrotu czasow: "stalinowskich", nazistowskich, dyktatury (jakiejkolwiek, nawet
        znanej Ci: "proletariatu" - tfuj!) sobie (i nikomu innemu!) - nie zycze !

        Nie Ty (i inni obywatele) jestes "dla wojska i sluzb "specjalnych" tylko te Instytucje, jak najbardziej "transparentne i pod kontrola"! (cywilnych hierarchi kontrolnych
        i nadzorczych!) sa do sluzby w interesie ogolu Obywateli!

        Tylko mi jeszcze brakuje Macierewicza na czele "niekontrolowanej", tajnej wojskowej prokuratury, Jarka - prezydentem i Rydzyka jako glownego "sedziego" sadow przyspieszonych.

        Nie zniechecaj mnie prosze do zamieszkania w TAKIM Kraju - prosze.
        • witekjs Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 10.01.12, 04:22
          popaye napisał:

          > ?????
          > sorry Alfredko, ale chyba nie zastanowilas sie specjalnie nad trescia dokonaneg
          > o wpisu!.
          >
          > Niech Bog - nas (i Ciebie - tez!) chroni przed "odwrotna" sytuacja sad
          > Ja, powrotu czasow: "stalinowskich", nazistowskich, dyktatury (jakiejkolwiek, n
          > awet
          > znanej Ci: "proletariatu" - tfuj!) sobie (i nikomu innemu!) - nie zycze !
          >
          > Nie Ty (i inni obywatele) jestes "dla wojska i sluzb "specjalnych" tylko te Ins
          > tytucje, jak najbardziej "transparentne i pod kontrola"! (cywilnych hierarchi
          > kontrolnych
          > i nadzorczych!) sa do sluzby w interesie ogolu Obywateli!
          >
          > Tylko mi jeszcze brakuje Macierewicza na czele "niekontrolowanej", tajnej wojs
          > kowej prokuratury, Jarka - prezydentem i Rydzyka jako glownego "sedziego" sado
          > w przyspieszonych.
          >
          > Nie zniechecaj mnie prosze do zamieszkania w TAKIM Kraju - prosze.

          Długo myślałem, że takie "nie kontrolowane" służby, mogły istnieć tylko w autorytarnych i totalitarnych systemach Azji i Europy...
          Stosunkowo niedawno dowiedziałem się, jak CIA traktowało swoich obywatel, "dla ich dobra".
          Okazuje się, że do takich tajnych służb garną się ludzie, o podobnej mentalności, na całym świecie, zawsze.

          Witek

          Umysl Pod Kontrola, MK-Ultra

          " W dniu 28 Listopada 1953 roku, pod wplywem halucynacji i glebokiej depresji, Dr. Frank Olson wyskoczyl przez okno z dziesiatego pietra hotelu w Nowym Jorku.
          Olson byl wieloletnim pracownikiem tajnej instytucji wojskowej - Zespolu Chemicznego Wydzialu Operacji Specjalnych. Jego problemy zaczely sie kilka dni przed smiercia.
          21 Listopada odbylo sie spotkanie, ktoremu przewodzil Sidney Gottlieb, szef osrodka badawczego broni psychochemicznej CIA. Gottlieb postanowil w tajemnicy przed zebranymi wyprobowac dzialanie LSD"./.../
          /.../Gottlieb do spolki z swoim szefem, owczesnym dyrektorem CIA Allanem Dullesem, zatuszowali cala sprawe, a okolicznosci smierci Olsona przez 20 lat nalezaly do najskrzetniej ukrywanych tajemnic Agencji./.../
          /.../13 Kwietnia 1953 r. powstal nowy program, ktory otrzymal kryptonim *MK - ULTRA* Byl on zakrojony na znacznie wieksza skale niz wszystkie dotychczasowe projekty badawcze CIA w tej dziedzinie./.../
          /.../Jeden zas podejmowal proby, zdalnego sterowania ludzkim organizmem". Wszystko to zmierzalo ku temu, by z ludzi podatnych uprzednio praniu mozgu uczynic nieswiadomych swojej roli szpiegow, zabojcow czy sabotazystów./.../
          /.../W 1974 r. J.F. Scapitz, naukowiec wspolpracujacy z Departamentem Obrony, wpadl na ''genialny'' pomysl. Uznal, ze trzeba sprobowac powiazac wczesniejsze badania nad hipnoza z projektu MK-ULTRA z osiagnieciami Freya i Sharpa./.../
          /.../Zalozona w Szwecji Miedzynarodowa Siec Przeciwko ''Kontroli Umyslow'' stara sie przekonac ludzi, ze coraz wiecej organizacji wywiadowczych uzywa niezgodnych z podstawowymi prawami czlowieka technik do zdobywania informacji. Wedlug nich, wypadki ingerencji w umysly ludzi mialy miejsce w USA, Niemczech, Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii. Zdaniem czlonkow Grupy, ofiarom wszczepia sie roznego rodzaju przekazniki, elektrody i miniaturowe radioodbiorniki. Dzieki tym urzadzenim mozliwe jest przekazywanie informacji wprost do mozgu, jak rowniez rejestrowanie i analiza jego aktywnosci./.../
          /.../W 1993 roku, w powaznym amerykanskim czasopismie US DEFENCE NEWS ukazal sie artykul, w ktorym ujawniono, ze naukowcy z bylego ZSRR wspolpracowali z CIA w badaniach nad mozliwosciami kontroli umyslow./.../"

          www.san-life.info/iFrames/enter_matrix/mkultra.html
          supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91626,7119824,CIA___wladcy_umyslow.html
          • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 10.01.12, 11:46

            Witek, m.in. napisał
            ..-/.../W 1993 roku, w powaznym amerykanskim czasopismie US DEFENCE NEWS ukazal sie artykul, w ktorym ujawniono, ze naukowcy z bylego ZSRR wspolpracowali z CIA w badaniach nad mozliwosciami kontroli umyslow./.../"
            ----
            -chyba im się udało bo mi całkiem zaplątano w mózgu , bzdury piszę, prawie dumna jestem i jeszcze kuksańca dostaję sad((============================
            obiecuję, nie będę się wymądrzac bo napisałam co pomyślałam ,a myślenie to rzecz skomplikowana, trudna i chyba bez sensu.... bo po jakie licho myślenie 82letniej babiny,
            wystawiać na pokaz.

            A Was lubię okrutnie i wcale mi nie jest przykro, że nie mam racji prawie we wszystkim co piszę.
            Na "dlugich wakacjach" toczy się dyskusja na temet czy należy wpuszczać Żyda do domu. Jedni twierdzą, że tak - przybędzie pieniędzy na cały rok. Inni, że nie, bo wywlecze z domu wszystko co masz.

            Obrzydliwe to i napisałam ...... już mnie chyba i tam nie lubią sad((
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 10.01.12, 19:12
              Heej Alfredko? O czym mowimy? O praniu mozgu czy wolnosci slowa? O cywilach czy wojskowych? O prawie czy wyborach? O odwadze czy konformizmie? ....
              Mow smailo co myslisz, nawet jak czujesz sie przez niektorych czasem niezrozumiana. Bo tylko tak bedziesz w zgodzie ze soba, a to najwazniejsze. I bezcenne.
              A na deser i do "kontemplacji"- dla koneserow prosto z ulicysmile ulubiona przeze mnie "Hustawka" w wyk. Kuby Sienkiewicza
              www.youtube.com/watch?v=U6EVs4CK1fM&feature=related
                            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 15.01.12, 08:06
                              ....."jak powiedzial prokurator miasta Grosseto, Francesco Verusio, kapitan "bardzo niezręcznie zbliżył się do wyspy Giglio; statek uderzył o skałę, która wbiła się w lewy bok, wskutek czego wycieczkowiec przechylił się i nabrał mnóstwo wody w ciągu dwóch-trzech minut"
                              .....
                              Kapitan Francesco Schettino, który był przez kilka godzin przesłuchiwany, powiedział włoskiej telewizji, że nie zbaczał z kursu, a skał, na które wpadł, nie było na mapie. "
                              Wiecej tu: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10966221,Prokuratura_aresztowala_kapitana_statku_Costa_Concordia.html?lokale=lublin

                              W czasach gdy nawet samochody maja czujniki informujace o przeszkodzie, tlumaczenie kapitana takiej jednostki,ze skal nie bylo na mapie jest zalosne. Ale szok szokiem, a o pieniadze ktos sie upomi.....
                              I co z tego,ze byl luksusowy jak tak zwyczajnie zatonal?
                              • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 15.01.12, 12:30
                                luksusowy, na pewno jeszcze bardziej był tez Titanic smile

                                O katastrofach tych "mniej luksusowych" media tak dużo nie piszą.
                                Wyjątek gdy wyciek paliwa lub "towar" przewożony na jednostce zagraża środowisku.

                                Co tam, rzeczywiście, zeznał prokuraturze kapitan nieszczęsnej jednostki wie On i przesłuchujący Go prokurator. Głupoty które cytuje prasa to (raczej) spekulacje dziennikarzy i Redakcji - tzw.: bicie piany smile

                                Rozsądnie to mógł by się Wodnik wypowiedzieć w tej sprawie bo fachowiec i jako jedyny w naszym towarzystwie ma praktykę w pływaniu na porównywalnych (wielkością, tonażem) jednostkach i nie od strony pasażera-laika.
                                Tobie, Mila Warum, jako inżynierowi przypomnę o czym tu mowa w ogóle:
                                ca. 200 m długości, ca 8 m zanurzenia, 42.000 kW (57.104 PS) - mocy maszyn napędowych i 75.600 kW (102.787 PS) mocy generatorów prądu.
                                Nawet założenie ze taka jednostkę o wartości (prawie) wydatków na Stadion Narodowy w W-wie, "elektrownia" na średnie miasto i mocą silników jak dla dużego zakładu przemysłowego, jej właściciel powierza jakiemuś "niedouczonemu idiocie" z banda mało rozgarniętych pomocników, - nie bardzo się trzyma "kupy".

                                Laicy, nie znający tematu nie maja pojęcia iż (dzisiejsze) jednostki pływające, szczególnie tej wielkości to olbrzymie przedsiębiorstwa do tego "samowystarczalne".
                                Wymagania dla kwalifikacji obsługi tez (proporcjonalnie) są raczej wyższe niż przy obsadzaniu funkcji nocnego stróża w osiedlowym sklepie samoobsługowym.
                                Z własnej praktyki wiem iż "na wodzie" to trochę inaczej niż na autostradzie.
                                Przy masie kilkudziesięciu tys. ton - "hamowanie" czy manewrowanie tez "odrobinkę" rożni się od zawracania na parkingu czy "zwolnieniu" przy dojeździe (autem!) do przejścia dla pieszych.
                                Na pewno "ktoś" zrobił błąd bo fakt awarii jest bezdyskusyjny, ale szczególnie nam-technikom "łatwe" porównania z urządzeniami w autach czy.... rowerach przy skali
                                (i środowisku) olbrzymiej jednostki pływającej raczej nie przystoi.

                                Żeby sprawę wyjaśnić trzeba fachury klasy Antka Macierewicza! smile

                                pozdr.

                                pE
                                  • izis52 Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 15.01.12, 20:42
                                    W wiadomościach podano, że pan kapitan opuścił statek dość szybko. Może był w szoku ?
                                    Odnoszę wrażenie, że natura południowca wygrała z profesjonalizmem. Wszyscy wiemy jak tam jest z poszanowaniem nakazów, zakazów, procedur, które w ich rozumieniu są zaledwie sugestiami.
                                    Dwa lata temu, gdy płynęliśmy z Neapolu na Capri małym stateczkiem - podziwiałam z lękiem karkołomne manewry i swoiste zawody łodzi w ekstremalnym wcinaniu się wąskie przesmyki skał i grot. Na łodziach nie było nawet kapoków. Niezłą przygodę mieliśmy w czasie objazdowych, a raczej opływowych wakacji na Cykladach. Płynęliśmy z Amorgos na Mykenos niewielką jednostką. Gdy wypływaliśmy pogoda była nie najlepsza. Byliśmy niedaleko brzegu, gdy wywieszono czarną flagę i zapowiadano sztorm, co kapitan zlekceważył, a na nasze pytania - załoga opowiadała o wielkim doświadczeniu szefa i znajomości wód.
                                    Wkrótce rozszalała się burza, a nasza łupinka unosiła się na falach lub opadała zalewana potężnymi falami. Przeżyłam dzięki sporej porcji ichniejszej brandy, którą mi zaaplikowali towarzysze podróży. Znawca wód - cudem przybił do rybackiego portu na Naxos, gdzie dowiedzieliśmy się, że sztorm miał siłę 8,5 w skali Beauforta.
      • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 18.01.12, 20:11
        *** Problem w tym, że to oni także najwięcej płacą za filmy, muzykę, najchętniej chodzą na koncerty i do kina. Krótko, to po prostu najaktywniejsi uczestnicy kultury, którzy pytani dlaczego sięgają po cudze i za darmo, najczęściej odpowiadają że chętnie by zapłacili, gdyby producenci dali im szansę. Cyfrowi konsumenci w swej masie bardziej niż piratów przypominają Polaków z epoki PRL – kiedy poszukiwanego towaru nie było w legalnych sklepach, kwitł obieg nieformalny, zwany także czarnym rynkiem. Historia pokazała, że PRL oparty na złym modelu biznesowym nie miał szansy przetrwać. Podobny los grozi producentom-dinozaurom, jeśli zamiast na innowacjach koncentrować się będą na obronie status quo lekceważąc potrzeby odbiorców.

        ------------> My nalezymy do powyzszej grupy chyba. Zdarza sie nam cos obejrzec na Jutubie za darmo albo tez posluchac jeakiejs plyty albo ... o zgrozo ... sciagnac cos za darmo.
        Ale generalnie net traktujemy jako mozliwosc przetestowania co warto kupic , jako zrodlo informacji a nie darmowy sklep.
        Nie mam dobrego uczucia jak chodzi a amerykanskie pomysly cenzorskie. Ide rzucic okiem co na szpigel i Aftenposten...


        Więcej pod adresem www.polityka.pl/swiat/komentarze/1523529,1,swiat-bez-wikipedii-na-razie-dzis.read#ixzz1jq2Jw59T
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 27.01.12, 12:20
      film.blog.polityka.pl/2012/01/25/nostalgia-oscara/
      Dla mnie Oscar przestał mieć definitywnie znaczenie kiedy Titanic zebrał brawa na tym ewencietongue_outPPP
      Kiedyś to Oscar to było coś i można było się liczyć z tym że firmy oskarowe coś reprezentują.
      Dziś komercja i blichtr...

      Do tego porusza mnie podejście do nominacji Holland. Na polskich forach i w komentarzach netowych wszyscy chcą żeby dostała Oscara choć 99 % piszacych nie widziała filmu.
      Ale Holland jest polska nasza i Oscar Jej się należy.
      Ja nie mówie że się nie nazależy , zrobiła parę niezłych filmów i możliwe że ten jest arcydziełem. Ale żądanie Oscara z powodu że jest Polką bez zobaczenia filmu jest dla mnie bez sensu.
      Kran
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 28.01.12, 13:37
        Na temat "slusznosci" Oskarow sie nie wypowiem, bo moje zaangazowanie w temat ogranicza sie tylko do obejrzenia migawek z "gali" - kto byl, w co ubrany.....Co rowniez nie upowaznia mnie do oceny, kto byl bardzie czy mniej "na czasie"smile
        Pamietam z dziecinstwa,ze wklejalam do zeszytu zdjecia pieknych aktorek, i zachwycalam sie ich doskonaloscia / mimo baaardzo gazetowego papieru/. Jakos tak z wiekiem zachwyt mi przeszedl w stan zobojetnienia. A moze zaczynam mniej wyraznie widziec? I ruszaja mnie tylko przyziemne realne sprawy? Chociaz tez niepotrzebnie sie miotam.
        Uwazam, ze ciezkie / w znaczeniu poruszanych tematow /filmy nalezy nagradzac -na zapas, zeby w ogole ktos je zauwazyl i naglosnil temat , a zycie i tak samo zweryfikuje co sie oplaca krecic....


          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 28.01.12, 18:32
            Lekko odbijam..smile w ramach znalezienia czegos zeby cos zrobic jak nic mi sie tak nic nie chce ...
            cyt. wyrywkowosmile

            "Luksusowa kobieta rozpoznawana jest po rzeczy z charakterem." /przeciez " to widac, slychac i czuc" za Kuba S. i EE/
            ......
            "Luksusowa kobieta, to kobieta niezależna, której nikt nie ogranicza."
            " Luksusowa kobieta to z pewnością taka, która ma możliwość spędzić we własnym domu trochę więcej czasu, niż rano 2 godziny przed 7:00 i i trzy godziny po 19:00."
            "Luksusowa kobieta nie boi się szefa, bo go po prostu nie ma."
            "Sama jest swoim szefem. "
            ..... c.d.
            "Szkoda życia, aby godzić się na codzienną rutynę, na zapominanie o tym, co was interesuje i poddawanie się bylejakości życia."
            "O swój czas i prawo do odrobiny luksusu warto czasem zawalczyć,
            choćby to miała być .....tylko próbka wspaniałego kremu."

            Ulzylo mismile na tyle moge sobie pozwolicsmile))
            Dla milosniczek luksusow calosc tu
            luxclub.pl/kat,1016269,wid,14190638,wiadomosc.html
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 02.02.12, 17:04
          To taka informacja , ktora powoduje ....parskniecie...

          "Minister /od sportu, J.Mucha / podkreśliła. - Ma skończone dobre studia i chyba też cztery studia podyplomowe. To człowiek, który jest tak gruntownie wykształcony, że ciężko znaleźć osoby na rynku, które za takie pieniądze chciałyby pracować w tym miejscu.....
          ....
          Centralny Ośrodek Sportu podlega ministerstwu i odpowiada za opiekę nad najważniejszymi bazami sportowymi w kraju. Jak napisał dzisiaj "Wprost" wicedyrektorem odpowiedzialnym za kwestie programowo-sportowe został Marek Wieczorek, który do tej pory znany był przede wszystkim jako właściciel salonu fryzjerskiego w Lublinie i członek jury wyborów Miss Polski Nastolatek."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11078815,Mucha_o_zatrudnieniu_wlasciciela_salonu_fryzjerskiego_.html
    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 05.02.12, 11:48
      Poprzednia informacja, ktora tu wkelilam byla "niczym nowym".
      Wiec teraz wklejam wyawiad z Maria Czubaszek, /ktory obejrzalam w tv/ ktory mna tak poruszyl,ze .... zdziwilam sie,ze.....tylko malotaty rzucily sie komentowac.

      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czubaszek-chcialabym-zeby-pary-homoseksualne-mogly,1,5017841,wiadomosc.html
      • warum Re: Warto byc uczciwym. 26.02.12, 14:57

        Nawiazujac do tytulu uzytego przez JanKran .....krotki tekst, a jakze wymowny:

        "Krzysztof Michałkiewicz, poseł i lider PiS na Lubelszczyźnie zażądał 200 tysięcy złotych rekompensaty za represje w stanie wojennym. Sąd uznał, że to za dużo i przyznał mu pięć razy mniej. Polityk złożył apelację"
        ....
        "Ja mam 1450 złotych emerytury. Na nic się nie skarżę. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywałem się, siedziałem pół roku w więzieniu i byłem wielokrotnie nachodzony przez SB. Nigdy nie zażądałem i nie zażądam za to żadnego odszkodowania. Wszystko, co robiłem, robiłem dla wolnej Polski, a nie dla chęci zysku.

        Nazywam się Andrzej Sokołowski i w lipcu 1980 roku byłem jednym z przywódców strajku w WSK Świdnik".

        Calosc tutaj:
        lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,11237591,Sokolowski___Wszystko_co_robilem__robilem_dla_Polski_.html
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 26.02.12, 15:41
          Z niedzielnej prasowki z Onet'u autorstwa Romana Mańki, troche przeladowany "trudnymi" terminami artykul, ale dla tych, ktorzy 5-10 terminow zasadniczych przyswoili zupelnie zrozumialy. Ba, mnie nawet przekonujacy...
          Wyrwany cyt:
          "Patologię każdej rewolucji stanowi tendencja do używania zwycięskiej ideologii na potrzeby zabezpieczenia dominacji klasy społecznej, która w wyniku przewrotu politycznego doszła do władzy:"
          .. srodtytuly:
          Defraudacja idei
          Fetysz salonów
          Igrzyska dla elit, chleb dla reszty
          Wartość dodana
          Polityczna konieczność

          A tu zasadniczy poczatek / dla lubiacych skrotysmile/
          "W głównym nurcie opinii publicznej, a w ślad za tym również i w świadomości społecznej, utarło się przekonanie jakoby liberalizm miał być ideologią elit, tymczasem w rzeczywistości liberalizm powinien być ideologią ludu. Jednym z głównych założeń filozofii liberalnej, niedostrzeganym częstokroć w ferworze debaty publicznej, jest egalitaryzm w sensie równości szans startu. "

          Zas caly tekst tu:
          biznes.onet.pl/liberalizm-ludowy-nadzieja-dla-swiata,18543,5037006,1,prasa-detal
          • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 26.02.12, 18:18

            Przez pół godziny pisałam na powyższy temat.I wcięło Martwiłam się, że nie doroslam do liberalizmu i wlaściwie co to jest ??? kto i po co wymyślił? wrogowie tych na tronach , arystokraci, artysci-, pisarze..
            mam ochote pisać "marksem i engelsem" ...
            a dzisiaj kto to jest liberał, wytłumaczcie bo wpadłam w najniższy stan swojej depesji.-
            Albo nie piszcie bo okaże się, że to Żydzi są wszystkiemu winni.
            Kólowa kazała jeść bułki ale ówcześni "neoliberałowie" zamiast uczyć lud prosty uprawiania ziemi, czytania, pisania - woleli nauczyć lud biedny a prosty idealnego wyrabiania GILOTYN.
            A dzisiaj kto jest liberałem i dla kogo. Zawsze bedzie ktoś co to przestanie być liberałem jak sięgnie stopnia prawie najwyższego u wladzy.
            Popaye drogi, odpisz mi tak, bym wreszcie przestała pisać teksty, których sama nie rozumiem...sad(( a bardzo staram się.
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 26.02.12, 18:35
              Na moje rozeznanie , nie ma wsrod Forumowiczow profesjonalnych politologow wiec swobodnie mozemy snuc wlasne wywody i koncepcje jak bysmy chcieli, a co widzimy...
              Uproszczona odpowiedz na Twoje pytanie - to slynny plan prof. Balcerowiczasmile
              chociaz....
              cyt." Czym jest we współczesnych czasach liberalizm?
              Modą salonów, ideologią elity, sposobem na życie wąskich grup opiniotwórczych, doktryną mającą zabezpieczyć wytworzone w strukturze społecznej status quo i wąski pakiet interesów oligarchii. Najkrócej mówiąc, jest paradygmatem establishmentu."
              .....
              " Tymczasem zapomina się, że w czasach rewolucji francuskiej liberalizm był skierowany przeciwko dominującemu ówcześnie establishmentowi i wymierzony w określone przez ustrój feudalny status quo.
              ....Był dla ludu, a przeciwko ówczesnej oligarchii.
              ....Był ideologią w większym stopniu dedykowaną dla biedniejszych warstw społeczeństwa. Postulował wolność, swobodę jednostek, egalitaryzm, a więc hasła o charakterze emancypacyjnym.
              ....W gruncie rzeczy liberalizm jest (a przynajmniej powinien być) filozofią emancypacyjną, pozwalającą na wyrównanie szans startu i sprawiedliwą redystrybucję dóbr w oparciu o wprost proporcjonalną relację – miejsca zajmowanego w hierarchii społecznej w stosunku do reprezentowanych cech indywidualnych: talentu, inwencji, wiedzy, aktywności i zaangażowania.
              ....W prawdziwym systemie liberalnym każdy może być milionerem, do każdego przypisany jest nieograniczany potencjał awansu, zaś najlepszym tego przykładem jest amerykańska dewiza: „Od pucybuta do milionera”."
              Koniec cytatu. I powrot do rzeczywistosci..
              I pytanie do znawcow historii, ew. ekonomistow autor ma racje czy gdyba? Zgrabnie sformulowal pobozne zyczenia czy ma niezly pomysl na ... kolejna rewolucje?smile

              Calosc tu : biznes.onet.pl/liberalizm-ludowy-nadzieja-dla-swiata,18543,5037006,1,prasa-detal
              • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 26.02.12, 23:20
                co do tzw. liberalizmu to Autor ma racje.
                Najlepszy przykład (z ostatniego stulecia) : dzieci emigrujących do USA - żydów.
                W ciągu jednego (max 2-ch) pokolenia dzieci drobnych rzemieślników i obnośnych handlarzy, stały się elita intelektualna (również ekonomiczna) tamtejszego społeczeństwa.

                Nieporozumieniem jest klasyfikowanie prof.Balcerowicza jako "liberała".
                To po prostu jeden z nie wielu Rodaków mający po kolei w głowie!.
                Czasowo (i raczej z musu) zajmował się polityka (dzięki bogu bo gdy by nie On to dopiero byl_by "Budapeszt i Ateny" .... w Warszawie) i to wystarczyło by przez nasze moherowe Społeczeństwo został wyklęty i odsadzony od czci i wiary. smile)

                pozdr.-

                ps.
                Artykuł z "linka" poczytam jutro. Dziś, już nie mam siły i nastroju sad
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 10.03.12, 09:02
                  Zanim przycichne musze cos wkleic z tygodniowej prasowki, chociaz to sa wiadomosci z gatunku, az nie chce sie wierzyc....bo zrozumiec nie sposob.
                  a/ historia "slynnego" kitesurefer'a z Polski
                  "Lisewski twierdzi, że urządzeniem tym interesował się od lat, bo chciał je kupić, ale dodaje, że podczas wyprawy korzystał z niego po raz pierwszy. Surfer powiedział nam, że sprzęt dostał kilka dni przed wyprawą.
                  "Urządzenie nie przekazywało danych jak należy"
                  - Jak mam wszystko dopięte, to jadę tam i potrzebuję czasu na odpowiedni moment, czekam na znalezienie odpowiedniej prognozy. A urządzenie powinno nadejść w ostatniej chwili. "
                  cyt. z GW
                  htttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11318333,_Kitesurfer_nie_sprawdzil_sprzetu_GPS__vs___Nadajnik.html?as=2&startsz=x

                  Nigdy nie zrozumiem ludka, ktoremu sie wydaje, ze wystarczy - chciec i juz jest -mocsmile, ale zdumiewa mnie jego buta. Chociaz skoro znalazl sponsorowsmile to teraz musi udowadniac, ze chociaz dobrze chcial....
                  Zirytowal mnie na maxa jak w wypowiedzi na Onecie kreowal sie na bohatra walczacego z 11 rekinami samotnie posrod fal. O ciemnosciach tez mowiac. Bo przeciez nie planowal, ze nie zdazy przed zmrokiem/ na kolacje?/.....Na szczescie dodal, ze to szwagier w ostatniej chwili go przekonal,zeby wzial "na wszelki wypadek" ten noz, bo on sam nie widzial takiej potrzeby.....
                  O respektowaniu prawa i zwyczajow innych panstw tez nie myslal, bo i po co? ale oczywisciedzien przed po 1. emailu wyslal ,ze zamierza" ich " przy okazji realizacji swoich rekordowych planow ,odwiedzic..... dobrze,ze nie oczekiwal przywitania chlebem i solasmile)))) w swietle jupiterow.
                  Gdyby mu kazali zaplacic za akcje poszukiwawcza z wlasnej kieszeni moze dotarloby do niego, ze nawet jak za idola ma sie s.R. Branson'a , trzeba miec odrobine samokrytyki , jak oleju w glowie brak. Zreszta, tacy prawdziwi fantasci-prekursorzy/ jak R.B./ sa motorem postepu i z pelnym podziwem obserwuje co wyczyniaja, zas rodzimy kitesurfer, chcacy "ad hock' przeleciec sobie nad morzem "gdzies"w swiecie, narazil rodakow tylko na wstyd. Bo na dodatek z zapartym tchem / "dzieki" mediom/ kibicowalismy zagubionemu rozbitkowi....zeby go uratowali bezduszni tambylcy...

                  b/ po tym wykipieniu, chcialam wkleic link'e do pewnej zaskakujacej damskiej nominacji - przykladu kariery pianistki, ktora w jednym z wywiadow stwierdzila, ze sa prostsze metody zarabiania pieniedzy, i warto/=nalezy/ znac sie -z odpowiednimi ludzmi, ale.... link wcielo, zostaly same laurki.

                  A teraz dam Wam od siebie odpoczacsmile i moze zrobie cos z pozytkiem? Milego dnia Ulubiency.
                  • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i zródło 10.03.12, 12:33
                    naszego (polski) "bohatera" (Lisewski) od R. Branson'a rożni kilka rzeczy, a przede wszystkim dwie!:
                    - pusty łeb tzn. niewyobrażalna głupota - Lisewskiego,
                    - hucpa która próbuje nadrobić swoje "golodupstwo" zupełny brak (minimalnych nawet) środków na finansowanie swojego hobby czyli ... na sile kreacji swojego nieudacznictwa połączonego z próbami wyciągnięcia (skąd się da!) - "kasy" sad

                    Jeżeli ten "bohater" na podstawowe wyposażenie (bezpieczeństwa) nie zdobył "kasy"
                    (ca 150-200 US$) tylko prymitywny lokalizator musiał "wypożyczyć" a ograniczenie umysłowe nie pozwoliło mu zapoznać się nawet z podstawami obsługi (tego urządzenia)
                    - to o czym tu dyskutować?.
                    Ten prymityw nawet nie wiedział iż poruszanie się po wodach terytorialnych i (docelowo)
                    wyjście na brzeg obcego Państwa wymaga wizy!.
                    Pewnie ta wiza kosztuje (ze 20-50 $) co przekracza możliwości nabywcze tego idioty wiec nawet nie brał takiej "niewygodnej" (dla zasobów finansowych) operacji przeprowadzić sad

                    R. Branson, w odróżnieniu od naszego "bohaterskiego rodaka" po za wrodzona "ułańska fantazja" dysponuje (prywatnym!) majątkiem wycenianym na ok 4-ry mld. US $
                    Nie sypia "w namiotach na plaży" (jak by potrzebował się wyspać) tylko stać go na apartament (albo wynajęcie całego pietra) w Hilton_nach na całym Świecie, a na kosztach ( i upierdliwościach) uzyskania wiz i pozwoleń tez nie musi "oszczędzać".
                    Nawet może to mieć w d..... będąc (od urodzenia) obywatelem "cywilizowanego" Kraju.
                    Fabrykę urządzeń "lokalizujących" tez może sobie kupić, o kosztach nabycia kieszonkowego lokalizatora już nie mówiąc smile)
                    Zatrudnia (i opłaca!) tez olbrzymia ekipę specjalistów do każdego "szalonego" przedsięwzięcia a nie .... szwagra "na urlopie", pewnie podobnego "miliardera" jak on sam sad

                    Żenada i tyle sad

                    W jedna noc (wczorajsza) przeczytałem "PASSA-e" Daniela Passenta (J.Ordynskiego)
                    www.empik.com/passa-passent-daniel-ordynski-jan,p1045912291,ksiazka-p
                    Serdecznie polecam.

                    Dla mnie to książka szczególna bo zarówno wiele miejsc (jak i osób) wspominanych w tej książce znam (z własnych przeżyć i kontaktów) jak i osób które (w przeróżnych, raczej "towarzyskich" okolicznościach) - "znalem", lub spotykałem smile

                    pozdr.,-
      • warum Re: Przeczytane...Fukushima 11.03.12, 08:07
        "W piątek 11 marca 2011 roku, o godzinie 14.46 miejscowego czasu, Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi o sile 9 w skali Richtera. Wstrząsy wywołały gigantyczną, nawet 23-metrową falę tsunami, a w elektrowni atomowej Fukushima I spowodowały najpoważniejszy wypadek nuklearny od czasów katastrofy w Czarnobylu.
        Zginęło lub zaginęło co najmniej 21 tys. osób. Zamknięta została strefa w promieniu 20 km od siłowni, położonej 240 kilometrów na północny wschód od Tokio.
        Według rządu, niektóre miejsca w pobliżu kompleksu przez lata nie będą nadawać się do zamieszkania."
        fragment tekstu z:
        wiadomosci.onet.pl/raporty/trzesienie-ziemi-w-japonii/rocznica-kataklizmu-w-japonii-to-sceny-z-piekla-ro,1,5051062,wiadomosc.html....
        Kataklizm z pigulce...
        Rok temu z niedowierzaniem i lekiem patrzylam w tv na relacje z Japonii.
        I z podziwem - na Japonczykow.
        Moze to inna mentalnosc, moze wiara, moze dotychczasowy porzadek swiata w jakim zyli zmusil mnie do refleksji. Ile moze czlowiek. I w jakim stylu.
        • popaye Re: Przeczytane...Fukushima 11.03.12, 11:39
          ta rocznicowa okazja to dla mnie refleksja by zawsze mocno krytycznie podchodzić do (większości) politycznie i (pseudo)naukowo motywowanych "RACJI" niby
          logicznie motywowanych.

          Jak nastał przypadek Czarnobyla, powszechne "wyjaśnienie" przyczyn było wszystkim
          jasne: wiadomo "Ruskie"!,- banda doktrynalnie motywowanych, skończonych idiotów
          dla których polityczne polecenia są ważniejsze niż podstawy zdrowego rozsądku
          i minimum wiedzy posiadanej przez np.: każdego średnio rozwiniętego przedszkolaka
          w takiej np. Polsce (kraju niezwykle inteligentnych ludzi, co oczywiste) .
          W krajach "cywilizowanych" taka katastrofa była by niemożliwa!
          Te cywilizowane (technicznie!) to: USA, Niemcy, ew. Francja ale i na 100% JAPONIA!

          He, he......

          Niemcy "sami" doszli do wniosku iż mimo bezdyskusyjnie wysokiej kultury technicznej, sprawdzonych i restrykcyjnych w działaniu Instytucji demokratycznej kontroli w Ich kraju muszą zrewidować swój "hurra optymistyczny" stosunek do energii ze źródeł atomowych
          i.... systematycznie oraz konsekwentnie wycofują się z polityki ich rozwoju.

          Japończycy, hmmm..... ano właśnie widać jak "nieograniczone" są możliwości
          ludzkiego umysłu i niewątpliwie wysokiej technicznej kultury! sad

          Tylko u nas (w Polsce) głos "wybitnych speców" (o których nikt w Świecie nie słyszał!)
          z poparciem politycznego "rozwiązania" naszego głodu energetycznego, z przerażeniem konstatuje jest brany za "dobra monetę"
          Tylko "atomowa elektrownia" nas "URATUJE" smile))))

          W kraju (w "cywilizacji" nie do pomyślenia) gdzie kilku pijaczków na "finansowo/alkoholowym głodzie", w każdej chwili może "zap......" szynę w magistrali kolejowej, czy kilka_set metrów miedzianej linii energetycznej by spieniężyć to w najbliższym skupie złomu, ODPOWIEDZIALNOŚĆ Państwa (jego "klasy" politycznej)
          za bezpieczeństwo Narodu jest tyle samo warta co.... ten złom!
          I tyle.
          Bądźmy tego świadomi!

          Jak sobie dali (dają) rade z konsekwencjami tego kataklizmu - Japończycy, mamy okazje
          (z wygodnej pozycji obserwatora) - podziwiać.

          Dla mnie świadczy to wyłącznie o Ich naiwności i "prymitywizmie".
          U nas, w Polsce było by to z 1000 razy lepiej rozwiązane!
          Zaraz by Naród rozpoczął "nieustającą adoracje Maryji - Królowej" a modły przed natychmiast powstałym pomnikiem "NAJWIĘKSZEGO Prezydenta Polski w historii!"
          na Krakowskim Przedmieściu (w Warszawie) nie miały by końca!
          Przy okazji: co by się dało ukraść ("zorganizować") natychmiast było by zaanektowane (przez prywatne siły) a "klasa polityczna" (rozliczana przez komisje Macierewicza)
          - natychmiast zapanowała by nad sytuacja!.
          Przy tych środkach którymi dysponujemy i solidarności społeczeństwa - PESTKA.

          Żeby tylko żydy nie zaczęły mieszać sad

          pozdr.,-



          • izis52 Re: Przeczytane...Fukushima 12.03.12, 17:47
            popaye napisał:


            >
            > W krajach "cywilizowanych" taka katastrofa była by niemożliwa!
            > Te cywilizowane (technicznie!) to: USA, Niemcy, ew. Francja ale i na 100% JA
            > PONIA
            !
            >
            > W kraju (w "cywilizacji" nie do pomyślenia) gdzie kilku pijaczków na "finansowo
            > /alkoholowym głodzie", w każdej chwili może "zap......" szynę w magistrali kol
            > ejowej, czy kilka_set metrów miedzianej linii energetycznej by spieniężyć to w
            > najbliższym skupie złomu, ODPOWIEDZIALNOŚĆ Państwa (jego "klasy" politycznej)
            > za bezpieczeństwo Narodu jest tyle samo warta co.... ten złom!
            > I tyle.

            Co proponujesz więc dla tej upośledzonej cywilizacji ???

            Pozdrawiam.
            • popaye Re: Przeczytane 12.03.12, 21:37
              a) natychmiastowa zmianę na stanowisku premiera!: Tusk --> J.Kaczynski i wzmocnienie potęgi PiS-u o silna grupę z Krakowa : Ziobro/Gowin!

              b) zabezpieczenie środków (z budżetu państwa!) na natychmiastowe dokończenie Świątyni Opatrzności (w Warszawie)

              c) każde rondo i ulice w polskich miastach które nie jest nazwane imieniem Jana Pawła II
              natychmiast mianować imieniem PREZYDENTA Lecha Kaczyńskiego ozdabiając je jednocześnie okazałym pomnikiem w/w

              d)podwoić ilość (obowiązkowych!) godzin religii (rzymsko-katolickiej !) w państwowych Szkołach wszelkiego stopnia kosztem przedmiotów-dyrdymałek: matematyki(!), fizyki
              i nikomu nie potrzebnych (bo "wrażych") języków obcych: niemieckiego i ruskiego - szczególnie!

              e)stała komisja posła Macierewicza powinien ogłaszać (na bieżąco!) tzw.: "nowa listę Macierewicza" obejmującą wszystkie baby którym się we łbach przewraca i żądają: In Vitro, stosują antykoncepcje i przebąkują o pomysłach związanych z "unicestwieniem życia (ledwie)poczętego"

              f) finansowanie PRiTV (publicznej) oprzeć wyłącznie na dobrowolnych datkach emerytów(ek!) a ich dyrekcje i (szczególnie!) Rade Programowa przenieść do Torunia!

              g) Rota, a szczególnie: "Jarosław - Polskę zbaw!" nowym oficjalnym hymnem państwowym!

              mam jeszcze kilkadziesiąt podobnych, zdroworozsądkowych pomysłów których, nawet wprowadzenie "w części" wyzwoli tyle energii w Narodzie iż jakiekolwiek nowe jej źródła, tym bardziej atomowe nie będą nam wcale potrzebne!
              Na długie, dłuuugie lata!.

              również pozdrawiam,-

              f)
              • alfredka1 Re: Przeczytane 12.03.12, 21:59

                Popaye, fantazje to masz rozbuchaną do niemożliwości. A fantazja + wątki horroru to już za wiele.
                Przecież takie koszmary,gdyby zrealizowały się do końca w naszej ojczyźnie narodu wybranego, uczyniłyby z nas największy cyrk na świecie. Właściwie, niby też nieźle, musimy być inni i nawet w CYRKU nikt nam nie dorówna.
                • warum Re: Przeczytane 14.03.12, 19:18
                  Dzis zakonczyl sie konkurs w radiowej 3 - "Srebrne usta 2011". Nie mialam faworytow, ale moja kandydatka byla prof. E. Łętowska i zaluje, ze.... smieszy nas coraz mniej dowcipne.
                  A tu dla lubiacych w calosci:
                  www.polskieradio.pl/9/947/Artykul/543646,John-Godson-Srebrnoustym-2011
                  • warum Re: Przeczytane 14.03.12, 20:33
                    Chyba poczucie humoru mam w zaniku, bo coraz mniej mnie smieszy, a coraz wiecej przeraza.....
                    ... "WZU SA zobowiązały się wykonać partię próbną i stosowną dokumentację do 30 listopada 2013 roku.
                    Za całość zlecenia zainkasują 6,4 miliona złotych, w tym 128 tysięcy za dokumentację techniczną.
                    Umowa zawarta 19 grudnia 2011 roku przewiduje dwie transze płatności: ponad 2,9 miliona w roku 2012 i ponad 3,4 miliona w roku 2013...."
                    a za co?
                    ...."Departament Polityki Zbrojeniowej MON zlecił w 2005 roku Wojskowym Zakładom Uzbrojenia SA w Grudziądzu w trybie pracy rozwojowej zaprojektowanie i wykonanie prototypu kontenerowej łaźni polowej. "

                    www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14427:ania-neptun-1&catid=151:militaria&Itemid=158
                    W rtv mowili, ze to ma byc nasz hit eksportowy..... i nawet bylabym "za", gdyby to ktos inny wymyslil, a nie MON.
                    Ale skoro nawet statki tniemy na zyletki, to moze .. i na tym zrobimy jakis biznes?
                    • popaye Re: Przeczytane 14.03.12, 22:01
                      sorry Warum ale co Ciebie w tej notce "przeraza"?

                      Ze wojsko musi zapewnić swoim "pracownikom" (już nie ma "pospolitego ruszenia"!)
                      cywilizowane warunki pracy, również (i szczególnie) w warunkach "poligonowych"?

                      Ja, jestem pacyfista i jeżeli mnie coś "przeraza" to ... potężna grupa idiotów gotowych zabijać innych, podobnych głupków innej nacji wyłącznie na polecenie takich tuzów polityki (i intelektu) jak Kaczyński, Macierewicz czy Ich podobnie "mądrzy" odpowiednicy innych formacji i orientacji politycznej.
                      Tylko.... skoro już są tacy (wyszkoleni!) spece od zabijania to maja takie samo prawo do warunków "pracy" jak np.: górnicy, hutnicy czy np. chirurdzy smile

                      "Unicestwianie" (i intensywne przygotowania do tego zajęcia) to.... brudna robota - niestety sad
                      Raczki trza "po" (robocie) umyć, najlepiej w łaźni ! smile)

                      pozdr.,-
              • warum Re: Przeczytane 24.03.12, 19:30
                Lubie mowic z duma "Polak potrafi", w prawidlowym znaczeniusmile I mam niuestannie slabosc do mlodych pasjonatow, bo mi imponuja,i.... przypominaja.

                "Elvic i Cetan będą reprezentować Politechnikę Lubelską w Shell Eco-marathon, prestiżowych zawodach, w których pojazdy zbudowane przez ekipy studenckie z całego świata, rywalizują o to czyja konstrukcja przejedzie najdłuższy dystans. Tegoroczna, europejska edycja odbędzie rozpocznie się 17 maja w Rotterdamie i potrwa dwa dni."
                A zdjecia " tworczosci" i calosc tu:
                lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,11401359,Elvic_i_Cetan__super_oszczedne_auta_naszych_studentow.html
                • warum Re: Przeczytane 28.03.12, 21:15
                  Historia pewnego psa/ rasowegosmile, bo to ma znaczenie.../
                  "..... komornik z Wejherowa wystawił na licytację telewizor, DVD i rodowodową suczkę rasy boston terrier. To dobytek dłużniczki, która nie spłaciła w terminie kredytu konsumpcyjnego. Na forum internetowym trojmiasto.gazeta.pl zawrzało. Wiele osób krytykowało komornika. Ktoś napisał "Pies nie jest przedmiotem, wliczenie go w poczet długów, świadczy o upadku moralnym Polski".

                  W odpowiedzi na te głosy Robert Damski, rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Gdańsku, poinformował, że dłużniczka wielokrotnie obiecywała spłatę długu, ale słowa nie dotrzymywała. Komornik nie mógł też zająć domu, bo jest zapisany na inną osobę.

                  - Czasami, żeby egzekucja należności była skuteczna, komornik musi podjąć nieszablonowe działania, aby zmotywować dłużnika do spłaty długu. Bo często odbijamy się od ściany słysząc, że majątek do tej osoby nie należy - tłumaczy "Gazecie" Damski."

                  Więcej... trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,11439653,Komornik_nie_zabierze_malej_Hani_pieska__Dlug_bedzie.html#ixzz1qRMsbfxj

    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 30.03.12, 14:06
      Slucham od kilku dni debaty na temat emerytue w PL i juz nie zdzierzylam. Wylaczylam radio tokefem ktore lubie.
      W najbogatszym kraju swiata wiek emerytalny jest 67 lat dla obu plci.
      Mozna odejsc wczesniej , mniejsza emerytura.
      Wlasnie kolezanka poszla po 40 latach pracy jako podpielegniarka na emeryture, prace miala nielatwa .
      Poniewaz odeszla wczesniej wiec dostal 9000 koron.
      Ja za mieszkanie w Oslo 30 metrow plus prad place 8000.
      Ok mozna mieszkac w mniejszym i tanszym miescie ale za te 9000 nie da sie nigdzie przezyc.
      Ja prawdopodobnie dostane jakis ochlap bo zeby dostac pelna emeryture trzeba pracowac 35 lat.
      Podatki zaczynaja sie tu od 36 % , za kazda przepracowana nadgodzine 50 % a jest wiele osob ktore przekraczaja granice dochodow, wbrew pozorom wcale nie taka wysoka i placa 60 %.
      Niestety Polska nie jest tak bogatym krajem jak Norwegia , zreszta we Francji i DE podatki i emerytury tez nie sa za darmo.

      I zeby mozna bylo dac to trzeba wlozyc a przede wszystkim przestac roscic i zadac bo z pustego to nawet najlepszy rzad nie naleje.
      Jestesmy mloda demokracja , panstwem ktore w ciagu niewielkiego czasu zrobilo skok tygrysa i politycznie i militarnie i ekonomicznie.
      I zamiast siedziec i lac slozy jaki to rzad niedobry , unia wredna a poza tym krasnoludki nam sikaja do mleka, nam Chrystusowi narodow i Wyzwolicielowi kontynentu od czerwonej zarazy nalezy zrozumiec ze nie ma co zadac jak nie z czego dac.
      Wiem ze sa to slowa prowokujace ale ja wiecej mieszkam poza Polska niz w Oj i patrze sercem ale tez rozumem na Kraj.
      Polska zrobila kilka krokow siedmiomilowych w ciagu krotkiego czasu ale chyba trzeba nastepnego pokolenia wolnego od zadan , polskocentryzmu ,otwartego na swiat zebysmy sie naprawde stali Europa a moze nawet Ameryka ( Polnocna smile.
      Ja patrze na PL oczami swoimi troche zamglonymi sentymentem i miloscia a i tak sporo widze .Natomiast mam tez widok oczami moich dzieci ktore sa Polakami ale tez obiektywnymi obywatelami swiata .
      Polska widziana z boku jest super i idzie do przodu i zamiata pod dywan uprzedzenia na temat polskich zlodziei aut i handlarzy.
      Ale od srodka ...
      Przyznam sie ze ten post to troche pod wplywem znajomej ktora po wielu latach na emigracji wocila do Oj i sie mocno rozczarowala.
      K.
          • alfredka1 Re: Przeczytane - 50 lat Trójki /radiowej/ 31.03.12, 12:34

            Nasza też od początku, z przerwą na porzepychanki polityczne, które trwały niestety dość długo. Pamietam jak przed 40. laty było na Zamku spotkanie z "3" p.t. Serce Słowianki. Dostalismy nawet przy wejściu teksty piosenek, alez to była frajda.
            A we wrześniu 1985 roku z zapartym tchem czekalismy aż przywioza prosto z lotniska do studia DYSKIETKE i opdtworzono.... to były emocje.
            Potem znów Trójeczka zamieniła sie w Tr Ujkę.
            Eeech... wspomnienia.
            Pozdrawiamy trójkosłuchów. smile)
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 09.04.12, 11:39
        W nawiazaniu do"swiatecznej" prasowki Popaye, zrozumialam kolejne insynuacje JK w wywiadzie , ktory przeczytalam/ chyba za karesad ale zeby moc ocenic/ w onet.pl
        cyt.
        "Ale pan z tymi - jak pan mówi - kulturowo i intelektualnie nieprzygotowanymi ludźmi chciał tworzyć koalicję rządową. Nie wiedział pan wcześniej, że politycy PO nie są wyposażeni w pewien zespół norm?

        - Nie wiedziałem, choć były pewne przesłanki, by tak sądzić. Tego, że są tacy, jak później pokazali, jednak się nie spodziewałem. Proszę pamiętać, że pierwsze skrzypce po stronie PO miał grać Jan Rokita, a rola Donalda Tuska miała być ozdobna…

        - Tylko to Tusk był szefem partii, z którą próbował pan zbudować koalicję.

        - Domyślałem się, jaki jest Tusk, ale on miał być marszałkiem Sejmu…"

        Strateg od 7 bolesci.
        dla masochistow wklejam reszte ;
        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jaroslaw-kaczynski-mam-poczucie-ze-lech-kaczynski-,3,5093023,wiadomosc.html
        A wszystkim normalnym zamiast ,obsesji, polecam spacersmile)))
        • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 09.04.12, 19:02
          Masz racje Warum, coś jest w tym, ze pokraczny, chorobliwy oszołom
          i rozrabiaka "trzyma" od dziesięcioleci, w (politycznym) szachu wszystkie(!) kolejne demokratyczne rządy ostatnich dziesięcioleci.
          Wyjątkiem był może AWS którego "ojcem" był nie mniejszy, choć bardziej przewidywalny oszołom zwany: "Maryjanem".
          Po Twoich linkach (normalnie nie czytam treści ONET-u) "dobiłem" się do szczególnej perełki tego idioty: ".... Kaczyński: o. Rydzyk po katastrofie smoleńskiej zachował się pięknie"
          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kaczynski-o-rydzyk-po-katastrofie-smolenskiej-zach,1,5092586,wiadomosc.html
          Bardzo mnie się spodobało bo.... "oberwało się" w tym wywiadzie m.inn. Jarkowi Gugale
          Poznałem (prywatnie i w okolicznościach bardzo dalekich od "oficjalnych") dziesiątki
          "tuzów" polskiej polityki i publicystyki.
          Przez to inaczej, jak większość, pozbawiona tych "wrażeń" widzę, czy odbieram te osoby
          w przestrzeni "publicznej" czy zawodowej.
          Nie jestem widzem Polsat-u, ale gdy_bym miał cokolwiek tam oglądać to "to" co prezentuje, czy nadzoruje produkcje (tam) właśnie: Jarek.

          To, ze J.Gugala ma staranne wykształcenie (iberysta i doktorat z ekonomii) - "drobiazg",
          ze i spore doświadczenie w dyplomacji (b.nasz ambasador w Urugwaju) - tez mniej ważne, ale zdroworozsądkowej trzeźwości spojrzenia i oceny politycznej sytuacji
          nie traci w żadnych okolicznościach.
          Powyższego doświadczyłem wielokrotnie w sytuacjach wodniackich nocy "pomostowo/wódczanych" gdzie Jarek udowodnił ze umie pic alkohol (niezwykła rzadkość wśród dziennikarzy i niestety - polityków!) i Jego "zdanie i ocena" nie ulega żadnym "modyfikacjom" bez względu na ilość wypitej wódki czy jakości zagryzanej kiełbasy z grilla smile
          Cenie takich żeglarzy, którzy umieją trzymać "pion" bez względu na długość "mazurskiej" nocy i nie maja "podwójnego" oblicza.
          Ze Kaczyński takich "mniej" ceni wcale mnie nie dziwi smile

          pozdr.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 09.04.12, 12:19
      Uslayszany dzis w radiu tokfm wywiad z psychologiem internetu. Gdybym byla mlodsaz to bylby wymarzony dla mnie zawod.
      Facet bystry , inteligentny i normalnie podchodzacy do netu.
      Mnie meczy ta cala histeria wokol fejsu , twittera czy portali netowych.
      To ze duzo i chetnie ja i moje dzieci korzystamy z tego co nam daje internet nie swiadczy ze nam odebralo rozum czy ze nie czytamy ksiazek i cale nasze zycie toczy sie wokol elktronicznych srodkow przekazu.

      Wlasnie Mloda cos czyta. Zapytalam Ja czy nadal korzysta z przekaznika informacji w postaci papierutongue_outPP
      To mniej wiecej cytat z pytania dziennikarz ktory byl zatroskany ze srodki nowego przekazu zmieniaja nasze zycie.
      Zreszta dziennikarz byl sympatyczny i nieglupi ale operowal schematami.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 12.04.12, 12:18
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11485536,Uczta_pod_golym_niebem__Dania__o_jakich_nigdy_nie.html?startsz=x%3Futm_source%3Dfacebook.com&utm_campaign=FB_Wysokie_Obcasy&utm_medium=SM&as=1
      ### Nie jest to kulinarny sen Jamiego Olivera. To dzieje się naprawdę w Stanach
      Zjednoczonych. Od maja do grudnia. Od Kalifornii po Nowy Jork, od Alaski po Nowy Orlean. Reżyserem tych spektakli jest Jim Denevan, który od 13 lat razem ze swoją ekipą organizuje kolacje pod gołym niebem. Swoją firmę nazwali Outstanding in the Field (niezwykli na swoim polu), ale wolą przedstawiać się wprost - jako "podróżująca restauracja bez ścian". Ich filozofia jest prosta: skierować reflektory na farmerów i producentów żywności w regionie zamiast na wielkie jadłodajnie i supermarkety, wrócić do korzeni, stworzyć społeczność wokół wielkiego stołu, sprawić, żeby dobre, zdrowe jedzenie łagodziło obyczaje i łączyło ludzi. Taka wizja mogła się zrodzić tylko w głowie niepoprawnego marzyciela, który nie boi się ograniczeń codziennego życia. Albo który woli ich po prostu nie widzieć.

      -------------> Moje dzieci mnei wychowujatongue_outPPP Pokazuja jak w prosty sposob zyc w miare madrze i ekologicznie.
      Niestety na calkowicie ekologiczne zycie nas po prostu nie stac ale i tak malymi krokami mozna cos zdzialac.
      Przestalismy w zasadzie jesc mieso , raz ze nam nigdy specjalnie nie smakowalo a dwa ze wzgledu na ekologie.
      Patrzymy skad pochodza produkty ktore kupujemy. Nie ma u nas szparagow z Peru i czosnku z Nowej Zelandii i jak sie da to kupujemy miejscowe produkty nawet jak sa troche drozsze.
      Nie daje sie zwariowac i jem ukochane awokado z Izraela caly rok ale patrze kiedy dane warzywa i owoce maja swoj sezon .
      Dzielimy smieci, nie wyrzucamy jedzenia , uzywamy toreb wielorazowego uzytku.
      Ja jestem niepoprawna optymistka i mysle ze kazdy maly krok moze cos zdzialac.
      Nie dam sie zwariowac i nie przestane latac samolotami bo taka ekologiczna to ja nie jestem.
      Kupuje tez ubrania z Chin i Indii zrobione przez male biedne wykorzystywane dzieci bo nie mam innego wyjascia.
      Ale kawa i banany u nas zawsze fair trade i jak sie da produkty miejscowe.
      K.
      • josarna Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 12.04.12, 22:36

        A my jemy jaja od kur moich sąsiadek ze wsi, mięso jemy (mało) z lokalnego uboju (bo dużo lepsze niż z supermarketu), mleko od krowy z sąsiedztwa lub z woreczka (też lokalne), NIGDY "uhate" bo wstrętne. Śmieci wywozi się u nas... raz w miesiącu jeden kubełek, a segregowane co 2 miesiące! To wystarczy, bo resztki jedzą zwierzęta, odpadki idą na kompost, plastikowych butelek nie kupujemy - pijemy wodę z domowym sokiem malinowym. Dom ogrzewamy głównie spalanym drewnem z przecinki swojego lasu. Myślę o kolektorach słonecznych, ale na razie nie mam kasy. W chłodnym sezonie wodę ogrzewamy podkową. To taka rura w palenisku kuchni opalanej drewnem. Mimo to prąd kosztuje sporo.
        Jeśli chodzi o emerytury to zgadzam się, że tak jak jest być nie może, ale proste przedłużenie okresu pracy nie wystarczy. U nas jest tak: zapracuj się na śmierć albo nie rób nic i gap się w telewizor - nic pośredniego. Nie myśli się o dostosowaniu stanowisk i czasu pracy do możliwości człowieka (np. starszego lub osłabionego chorobą). Za podwyższeniem wieku emerytalnego musi iść wiele zmian.
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 14.04.12, 10:58
              Mysle, ze takich "pagorkow" to wiecej sie zachowalo, chociaz moze nie az tak "wyposazonych". Co z nimi zrobic? Pierwsza mys l- "klubo-kawiarnie", zeby konsekwentnie trzymac sie PRL-u, ale po namysle uwazam,ze mlodz by nie u'miala o czym rozmawiac, teraz tylko techno dysko by tam pasowala. Sasiedzi na gorze mieli by wzgledny spokoj, ci w transie -drgali by sobie do woli,a wszelkie fale by sie rozproszyly....
              Jedynie krety musialby sie wyprowadzic, ale jakby sie dalo ogloszenie z wyprzedzeniem o planowanej inwestycji i zrekompensowalo koszty, to wszyscy byliby zadowoleni. I pustostan nowoczesnie zagospodarowanysmile
              Po wczorajszym popisie w parlamencie,slow nie mam na skomentowanie. To nawet nie skandal, to prawdziwa twarz naszych parlamentarzystow, zupelnie oderwanych od realnych problemow Polakow. Niestety, poki sami sie nie ogranicza w wolnosci slowa za nasze pieniadze, mozemy co najwyzej szeroko otworzyc oczy, do czego doprowadzilismy bierna zgoda na kontynuacje partyjnosci.
                • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 14.04.12, 11:40

                  Dzisiaj dostałam w poczcie taki śliczny wierszyk.

                  Oda do starości

                  Co to za życie bywa w MŁODOŚCI !?
                  Nie czujesz serca ... wątroby ... kości ...
                  Śpisz jak zabity, popijasz gładko ...
                  i nawet głowa boli cię rzadko.

                  ***
                  Dopiero człeku twój wiek DOJRZAŁY!
                  Odsłania życia urok wspaniały ...
                  Gdy łyk powietrza, z wysiłkiem łapiesz...
                  Rwie Cię w kolanach ...
                  Na schodach sapiesz ...
                  Serce jak głupie szybko ci bije ...
                  Lecz w każdej chwili czujesz że ŻYJESZ !
                  Więc nie narzekaj z byle powodu
                  Masz teraz wszystko ,czego za młodu
                  nie doświadczyłeś. Ale DOŻYŁEŚ!
                  ***
                  Więc chociaż czasem w krzyżu cię łupie
                  Ciesz się dniem każdym!
                  Miej wszystko w DUPIE!!!
                  • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 14.04.12, 11:55
                    smile)))))))))))))))))))))

                    Przypomniala mi sie anegdota jak moj Brat Numer Dwa mial szescdziesiate urodziny . Duzo mlodsza znajoma skaldala Mu zyczenia i jakos tak zabrzmialy ze to kiepsko ze Brat taki wiekowy.
                    Na co On powiedzial:
                    - Jetsem szczesliwy ze dozylem tego w takiej formie i zdrowiu...
                    Ja tez mam poczucie ze mimo starosci czuje sie lepij niz kiedy mialam trzydziesci lat , glownie mentalniesmile)))
                    • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 14.04.12, 13:08

                      Zaniepokoiły mnie te strofy , chyba jestem stara przez całe swoje życie.
                      Jak dalece moja pamięć sięga, a sięga oj daleko daleko - ciągle czegoś szukałam, gdzieś coś zapodziewalam, o drzwi, żelażko, gaz i tp. niepokoilam się.
                      O zdrowiu nie piszę, bo niedomogi, nawet te najbardziej paskudne, dotykają teraz bardzo młodych.
                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 14.04.12, 21:22
                        Wreszcie cos, za co mozna pochwalic zaangazowaych urzednikow:

                        "Były kwiaty, życzenia i szampan.
                        Katarzyna Barszczewska i Andrzej Duda - którym w ubiegłym roku urzędnik odmówił udzielenia ślubu - w sobotę powiedzieli sobie "tak". - To najszczęśliwszy dzień w naszym życiu - mówili.
                        Świadkiem na ślubie była RPO Irena Lipowicz.
                        ...Lipowicz podkreśliła też konieczność ratyfikowania przez Polskę konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. "

                        wiadomosci.onet.pl/kraj/po-miesiacach-walki-para-niepelnosprawnych-powiedz,1,5098745,wiadomosc.html
                        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 15.04.12, 12:01

                          Film" Titanic" oparty na historii zatoniecia statku zdobyl 11 Oscarow. Byl taki piekny...
                          a tu wywiad z prof. Jerzym Młynarczykiem:

                          "Decyzja o tym, żeby płynąć, podyktowana była ludzką pychą...
                          ...Na skutek błędu człowieka nawet najbardziej luksusowe statki mogą być niebezpieczne. Tak było 100 lat temu i tak jest teraz."

                          trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11529888,100_lat_po_tragedii_Titanica__czyli_historie_pisane.html


                          • warum Re: Przeczytane- 85. Urodziny T.Mazowieckiego 18.04.12, 17:32
                            "Za wniesienie do polskiego życia publicznego mądrości i umiaru dziękował prezydent Bronisław Komorowski byłemu premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu w dniu jego 85 urodzin."

                            fakty.interia.pl/polska/news/dziekujemy-za-madrosc-urodziny-t-mazowieckiego,1786187

                            Premier Tadusz Mazowiecki nalezy do niewielu polskich politykow, ktorym zaufalam "w ciemno". Nawet jak mam zal, ze on tak bezkrytycznie zaufal KK.
                            Ale ta jego naiwnosc wobec ludzi swiadczy, ze ocenial innych wg siebie.
                            Sila spokojusmile i szukanie zlotego srodka - to godne szacunku.
                            • alfredka1 Re: Przeczytane- 85. Urodziny T.Mazowieckiego 18.04.12, 19:36

                              Zawsze był i bedzie autorytetem dla trzeźwo myślących a i wrażliwych ludzi.
                              Byłam w Komitecie org. przed Jego przyjazdem do Szczecine. Zamieniłam tylko kilka zdań ale zapamiętałam, że z niesamowitą uwagą patrzał na osoby mówiące do Niego i tak jakoś nieśmiało uśmiechał się.
                          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 21.04.12, 09:36
                            Obecny rzad musi sie zmierzyc z "plaga" zaleglosci swoich poprzednikow. Ogolnoswiatowy wielowatkowy kryzys zmusza do reakcji.
                            Pytanie tylko, czy wystarczy decydentom odwagi, zeby kosztem popularnosci, profitow wprowadzic sensowny porzadek.
                            Bo panstwo powinno byc sprawne, skuteczne i sprawiedliwe. Nic wiecej nie chcesmile

                            "Można co roku liczyć stracone miliardy, które z powodu ulg podatkowych nie wpłynęły do budżetu. O wiele racjonalniej byłoby jednak zacząć je likwidować. Nie wszystkie, wbrew pozorom, są społecznie uzasadnione, chociaż zapewne olbrzymia większość ma swoich politycznych protektorów."

                            calosc felietonu w GazeciePrawnej:
                            podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/611262,solska_wies_jako_raj_podatkowy.html
    • popaye Photoshop i... (kobiecy) "problem" 21.04.12, 14:08
      techniczny "analogowy Świat" to już... historia.
      Do obsługi nowoczesnych (dygitalnych) urządzeń potrzebne były tez odpowiednie narzędzia.
      Do obróbki np.: zdjęć wykonanych niezwykle popularnymi dygitalnymi aparatami
      fotograficznymi wymyślono Photoshopa? (czy podobne programy, ale ten jest uznanym wzorcem dla reszty).
      Problem: każde narzędzie można użyć nie-koniecznie w celu do którego go wymyślono.

      Kobiety hmmm.... to spora dawka "analogowego" realizmu ale i wielka cześć "dygitalnych" marzeń, uczuć, nadziei i emocji.
      Tego oderwanego od realiów rzeczywistości "świata" dostarczy Im tez.... Photoshop
      np.: za pomocą wytrawnej reki speca od reklamy (marketingu).
      Na kobiecych pragnieniach można zarobić - wystarczający powód by nie opuścić okazji! smile

      Za pomocą dygitalnie obrobionych zdjęć można "oszukać" przemijający czas, skasować ślady "przeszłości" i poprawić Paniom humor!.
      Zabawa jest pyszna, ale pod warunkiem, ze obie strony (oszukujący i oszukiwane!) przez cały czas są świadomi jej zasad!.
      Chyba... niektóre (raczej spora cześć) Pan nie umie jednak TAK się "bawić"
      i nierealny świat marzeń i wyobrażeń bierze na "serio", z konsekwencjami tragedii
      niespełnionych marzeń i poczucia bycia "oszukana".

      Stad, np. polityk SPD pani Katarzyna Piekarska chce zakazać rozpowszechniania reklamy z nienaturalnie piękną modelką - "tworem" rodem z Photoshopa smile)
      polska.newsweek.pl/katarzyna-piekarska-walczy-z-photoshopem,89294,1,1.html
      Pani Piekarska - kobieta (nie ulega najmniejszej wątpliwości) - sama nie wierzy w krytycyzm i zdrowy rozsadek przedstawicielek własnej płci?
      He, he - chyba coś w tym JEST! - mile Wspolforumowiczki smile)

      Ja sam, przed kilkoma dniami, w Księgarni natknąłem się na publikacje p.Urszuli Dudziak
      pt.: "WYŚPIEWAM WAM WSZYSTKO".
      Lubie p. Dudziak i (pewnie) bym ta książkę kopił gdyby nie.... jej okładka:
      bookshop24.pl/literatura-biograficzna/1256-wyspiewam-wam-wszystko.html
      Pani Dudziak ma (prawie) 70 - lat!
      Ja, to wiem Ona - na 100% i do tego wygląda (jak ma "dobry" dzień!) tak:
      www.tekstowo.pl/wykonawca,urszula_dudziak.html
      To.... po cholerę próbuje mnie oszukać zgadzając się na obrobiona (Photoshopem) ilustracje swojej postaci na której ma twarz sprzed.... 40-tu lat?

      Ja, od razu zakładam iż treści w Jej wspomnieniach są podobnie "podkolorowane" jak
      i ich okładka!.

      No to.... nie kupiłem! i pewnie część, podobnie jak ja "realistów" tez się zastanowismile

      pozdr.,-
      • warum Re: Photoshop i... (kobiecy) "problem" 21.04.12, 15:00
        Pania Piekarska rozumiemsmile To zwykla zazdrosc przez nas kobiety przemawia; co spojrze w lustro to widze co widze, nic a nic sie zaden mi filtr nie wlaczasad
        Wywaid z Urszula Dudziak ogladalam w tv, byla tak podekscytowana, tak rozpromieniona, i takie "herezje" na temat swej aktualnej mlodosci opowiadala, ze gdyby nie historia, gotowa bym byla uwierzyc, ze "wystarczy chciec i jest moc".
        Ale moze to dziala?
        Wierze w zdrowe odzywianie i higieniczny, czytaj zdrowy, tryb zycia. Ze to pomaga dluzej zchowac ogolnie dobra sprawnosc. Ale w te znikajace "z wiekem" zmarchy nie uwierze / chirurg ew. photo/
        Tylko kto by chcial kupic reklame "starosci"?

        PS. Spotkalam dzis rano znajomych. malzenstwo ze stazem blisko Wodnikostwa. Szli trzymajac sie za rece,/ jak zawsze /, tak samo sie uzpelniali w rozmowie / jak zawsze/ i tak samo sie oboje rozesmiali, na to co powiedzialam / jak zawsze- tzn ostatni raz ich widzialam przed 12 laty, i wtedy tez tacy byli/ Obojgu przybylo zmarszczek, ubylo predkosci , ale poza tym.... nic sie nie zmienili. Dla kogos kto ich zna, sa tacy sami jak lata temu.
                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 02.05.12, 17:38
                    Gdyby Wodnikostwo mialo juz rozpiske na wakacje, polecam uwzglednic ponizszy grafik "miejscowych" atrakcji" smile, ktorych mozemy tylko zazdroscic....

                    "Sześć pełnomorskich statków pasażerskich oraz 84 rzecznych ma przypłynąć w tym roku do portów Szczecina i Świnoujścia.
                    Jako pierwszy zamelduje się w tym roku w samym Szczecinie blisko 200-metrowa Amadea. Statek przypłynie 28 czerwca i będzie to już druga, po ubiegłorocznej, jego wizyta w tym porcie. Jednostka należy do niemieckiego armatora Phoenix Reisen - właściciela innego statku pasażerskiego, który zawinie do stolicy Pomorza Zachodniego - "Albatrosa". Szczecin spodziewa się tej jednostki pod koniec sierpnia.
                    Dwukrotnie latem zawinie do szczecińskiego portu wycieczkowiec Discovery. Kolejny, "Delphin" przypłynie do Szczecina 15 sierpnia."

                    biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/wielki-wycieczkowiec-w-porcie,1791975
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 29.04.12, 08:38
                  I ja uslyszalam glos JanKran.
                  Co prawda gdyby nie podala w ktorej minucie"wystapi" to nie dotrwalabym, bo historia Iwaszkiewicaz to nie moja bajka.
                  ...Jestem po przelotnej prasowce, mialam napisac o polskiej sluzbie zdrowia, ale tak sie rozemocjonowalam po wpisie Popaye / mimo,ze ostatni "bezposredni" kontakt mialam 5 lat temu/, ze nie porusze, bo znow sie zdenerwuje.
                  Mam tylko irracjonalny zal, ze powszechna hipokryzja odnosnie traktowania i dzialania "sluzby zdrowia" w PL narosla tak gruba warstwa, ze nie wierze, ze cos z tym mozna zrobic. Bo wiekszosc skazanych na kontakt ze sluzba zdrowia "jakos" sobie radzi / uruchamiajac "znajomosci lub dodatkowe ekstra pieniedze w prywatnych gabinetach "na poczatku', zeby reszte otrzymac "bezplatnie"/

                  ... Ale moze to powszechne zjawisko wymuszone przez " nature"? / nasza ludzka albo historie?/
                  Cyt,
                  ...."Jak to więc jest ze znajomościami? Czy to możliwe, że ordynarne kumoterstwo i nowoczesny, promujący innowacyjność networking to dwie strony tego samego medalu? Do pewnego stopnia tak.
                  Choć nie można też zapominać, że stworzona przez Waldemara Pawlaka "samopomoc chłopska" to jednak coś innego niż budowanie sieci w Dolinie Krzemowej."
                  ... bo przeciez:
                  "Znajomości? Nie grają żadnej roli. U nas decydują kompetencje". Tak brzmi oficjalne motto współczesnej polityki i biznesu.
                  Nie ma ono jednak wiele wspólnego z prawdą. W praktyce znajomości były i nadal są prawdziwym kołem zamachowym gospodarki."
                  Calosc tu:
                  biznes.interia.pl/prasa/news/znajomosci-buduja-bogactwo,1790439
                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 03.05.12, 11:47
                        Podobanie nie ma tu nic do rzeczysmile Utwor jest dokladnie taki jak to "nasze" EURO", a wsrod proponowanych w plebiscycie "utowrow" nie bylo nic poza wlasnym lansem i wyjcow, Po prostu nie bylo nic takiego co kazdy potrafilby zaspiewac.
                        Juz mielismy przeambitna wersje E.G , przez ktora wszyscy sie wstydzilismy. Przegieciem jest tylko tytulowanie tej piosenki "hymnem" Euro, ale z pewnoscia nie mozna odmowic jej pozytywnych wibracji.
                        W innym miejscu napisalam,ze kazdy kraj ma taka Shakire na jaka go stac, i to chyba wszystko co w tym temacie mam do powiedzenia.
                          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 03.05.12, 14:46
                            W nawiazaniu do zacytowanego przez Alfredke fragmentu piosenki, mozna by przypomniec co napisal ten sam autor Grzegorz Ciechowski...

                            www.youtube.com/watch?v=mw-boSbDiKg&feature=related
                            a przeciez autor pisal dla pieniedzy:
                            www.youtube.com/watch?v=-R7qqsT6-T8
                            To przyklad artysty, ktoryz z czasem staje sie ponadczasowy, i ktorego mozna roznie/ i stosunkowo dowolnie interpretowac.

                            A tu inny przyklad kultury: a raczej jej wplywu na to co nas otacza....
                            Wywiad z prof.Krzysztofem Obłójem w WNP.pl
                            ....."Zawsze są to odmienne kultury: rutyna, normy, wartości, ukryte założenia biznesu. Kultury są niewidzialne i przez to trudne do oceny w procesie planowania przed akwizycją. Zawsze też ich wpływ jest niedoszacowany.
                            .........
                            "Gdybym miał formułować odważne hipotezy, to chyba powiedziałbym, że świat menedżerów jest ciągle zdominowany przez mężczyzn, którzy koncentrują się na rzeczach twardych - danych o produkcji, sprzedaży, finansach, bo tego właśnie oczekuje od nich drugi świat mężczyzn - analitycy, doradcy i inwestorzy giełdowi.
                            ....W takim świecie kultura firmy, miękka i niewidoczna, wydaje się niegodna uwagi, stając się zabójczym i powszechnym wirusem fuzji i akwizycji.

                            ...."Ponownie jest tak jak w tym starym przysłowiu dyrektorów finansowych: gotówka to król, a reszta to romans. "

                            a dluga i ciekawa calosc tutaj:
                            www.wnp.pl/artykuly/czas-wielkiego-sprzatania,7729_0_0_3_0.html
                            • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 03.05.12, 18:13

                              piosenka o kurach jest sympatyczna, rytmiczna, zabawna i sama melodia miła dla ucha
                              ale toto co ma być -na EURO to śpiew lekko podochoconych pań Gospodyń... a dobiły mnie już te piskliwe, fatalnie ustawione głosy.
                              Warumko, a czy znalazłaś gdzieś piosenke , która zdobyła II miejsce/.

                              wróciliśmy z Passewalku, połazilismy po sklepach, kupilismy trochę jadła /szparagi, truskawki/- kilka ręczniczków łazienkowych , mięciutkich i tanich /bawełnianych/. Wszystko o wiele taniej niż u nas.
                              Potem spacer po mieście , a na koniec wsiąkłam w sklepie z dywanami ....... chodnikami i wszystkim na podłogi i marmuy. Ceny niższe niż u nas. Trudno było wyjść sad
                              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 03.05.12, 18:58
                                Alfredko wybacz, jakos bardzo serio to zabrzmialo, a ja naprawde nie zamierzam lansowac, przekonywac ani dorabiac ideologii do wygranej piosenkismile
                                Po prosru wygrala, bo reszta byla jeszcze gorsza- biorac pod uwage - ze nie mial to byc utwor do lansowania autora, tylko cos co w tlumie ujdziesmile
                                I nawet grosza bym nie dala na jakikolwiek SMSsmile))))
                                Ale widzac jak poruszyla narod i mlodz, uwazam, ze spelnila swoje zadanie- wole dyskutowac czy to obciach czy zenada, niz bawic sie w bojkot za 5 dwunasta przed EURO. Co by nie powiedziec na temat "oprawy" ambicje nas zzeraja, a mozliwosci sa jak widac. Ale bez tego bodzca, nie byloby nic. Tylko kupa niespelnionych politykow miedlacych wciaz o tym samym. Tam gdzie do sportu wkraczaja obrazeni politycy, sa tylko klopoty.
                                A jakbysmy chcieli zobaczyc jak caly stadion spiewa hymn, powinnismy zerknac do niektorych wspomnien, i niekoniecznie polskich. Tylko ,zeby byc az tak dumnym , trzeba byc jeszcze w czyms naprawde dobrym. Lepszym od innych, wtedy samo sie dziejesmile



                                    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, skopiowane..i skoment 04.05.12, 17:25
                                      Na szczescie / dla mniesmile/ czytanie nie wymaga towarzystwa.... Groteska ?

                                      Prawdziwy ped do wiedzy:
                                      "Z odnalezionego dokumentu wynika, że Bossi junior, który - jak przypomina "La Repubblica" - dopiero za czwartym razem w 2009 roku z wielkim trudem zdał maturę, w ciągu niespełna roku na uniwersytecie w Tiranie zaliczył trzyletni program studiów na kierunku zarządzanie przedsiębiorstwem na Wydziale Ekonomii. Zdał przy tym 29 egzaminów w języku albańskim. Dyplom wystawiono mu we wrześniu 2010 roku."
                                      wiadomosci.onet.pl/swiat/syn-lidera-ligi-polnocnej-kupil-dyplom-za-partyjne,1,5121852,wiadomosc.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka