Herbata. Czajnik 107.

    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 10:34
      Wielkotygodniowo rozpocząłem od kawy. Pachnie cudownie.
      Czy u was ten tydzień, także jakby spokojniejszy? Daje wytchnąć od nowości, a starocie pozwala do porządku doprowadzić?
      Mam tak przynajmniej w pracy.
      Niezaleznie od światecznych rozrachunków z robotą anomalie pogodowe wpędziły w mój ukochany bolid narwańca, co wpadł w poślizg i qrcze natręctwo myślowe mam teraz, co dalej? Nowym czy naprawianym mam jeździć.
      Ech dla faceta taka przygoda równa poziomem eksytacji z tym, jaki kobieta przy zamążpójściu przeżywa.
      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 20:32
        No to jest duży problem. Ukochany bolid czy coś nowego? Trzeba się zastanowić nad opłacalnością remontu. Jeżeli jest winny to koszty pokrywa jego ubezpieczenie. A naprawić można prawie wszystko. Po naprawie /blacharka, płyta podłogowa, progi/ samochód może różnie się zachowywać i nie być już taki bezpieczny. Zależy też to od stylu jazdy właściciela. A "ukochany" - można nabyć tej samej marki i ten sam model oczywiście z wprowadzonymi nowościami. Jednoznacznej podpowiedzi niemam i mieć nie mogę.
        • warum Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 20:46
          No nie, Wodnikusmile Jakbym mogla "stary" zamienic na "taki sam" nowy, to nie wahalabym sie ani chwili -tylko wymienilabym. I jestem pewna, ze "dotarlibysmy sie" smile Istota jest tylko kasa. I czy bolid jest na liscie zyciowych priorytetowsmile Bo nie musi byc.
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 21:09
            Warum, ja zrozumiałem że to bolid narwańca uderzyl w ukochanego.
            A kasa zawsze jest istotna bo nawet pełne odszkodowanie ni pozwoli na kupno nowego.A jeszcze ubezpieczyciele odliczją udział własny.
            • warum Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 21:20
              Doznac szkody ze strony "bolidu" to moze byc moze"zaszczyt" / zdaniem narwanca/, we mnie walnal specjalnie do tego przygotowany rzech, i to dopiero byl bol...
              Ale tak czy inaczej, zawsze to niespodziewany klopotsad Mimo wszystko Grzech wyglada na kogos to i tak dojrzy switelko w chmurachsmile

      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 21:14
        Nie grzechu, w pracy mam lekki młyn, ale tylko trzydniowy (nie mylic z Trzydniowiańskimwink). Mimo to zawsze znajdę czas na herbatęwink
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 107. 02.04.12, 22:57
          Przedsenna herbata, opony zmienione - ma być ciepło!
        • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 107. 03.04.12, 08:47
          Dzięki kochani za zrozumienie. Dzisiaj, rzeczoznawca przedstawi wyniki badania płyty podłogowej. To rozstrzygnie o ew. naprawie.
          Piję herbatę i próbuję się przekonać, że mnie to nie obchodzi. Za to skrzynka z @ mnie nastraja juz silnie świątecznie mnogością zyczeń i sposobów przedstwaiania jajka i kurczaka wink
          Pora na108 czajnik.
Pełna wersja