wedrowiec2
04.05.12, 21:43
Reforma szkolnictwa zapoczątkowana potowrkowatym podziałam na trójstopniowe szkolnictwo "przed wyższe" i takież wyzsze zbiera zgniłe owoce wypuszczając coraz to nowe roczniki niedouków

Wśród jasno myślących osób, pracowników i studentów, furorę robi tekst prof. Nawrockiej
www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,11644989,Profesor_Ewa_Nawrocka__Wszyscy_jestesmy_przestepcami.html
CytatProfesor Nawrocka mówi też o "rzeczpospolitej urzędasów" - o tym, że pracownicy naukowi zmienili się w wyrobników, którzy harują od świtu do zmierzchu, wypełniając sterty papierów, pisząc raporty, analizy, sprawozdania, przycinając siatki, wnioski o granty, a wszystko to w imię iluzorycznej reformy, europejskości, Ameryki jako wzoru.
Rzeczywistość na uniwersytetach określa mianem czasów, gdy weksle zastąpiły książki. Liczy się tylko zysk i wynajdywanie nowych sposobów zarabiania pieniędzy. W imię oszczędności wymusza się redukcję godzin dydaktycznych, odmawia zatrudniania nowych pracowników, nawet jeśli jest to wymiana profesora na adiunkta, zamienia zajęcia na wykłady, choć istotą nauczania w humanistyce jest rozmowa, komunikacja. "Zarządzający nauką nie wiedzą, że uniwersytety to nie tylko budynki, przeszklone hole i najdroższa aparatura, że to przede wszystkim sprawa ducha i intelektu, sztuka zadawania pytań, szukania odpowiedzi, pasja tworzenia, obcowanie z wartościami" - mówi.
Winna reforma, uniwersytet, studenci...
W wyniku reformy, owej iluzji europejskości, cierpią wszyscy:
"Bezmyślna i nieodpowiedzialna reforma szkolnictwa podstawowego i średniego doprowadziła do kompletnej zapaści edukacyjnej" - kontynuuje prof. Nawrocka. "Jej autorzy i orędownicy już gryzą ziemię, a nauczyciele zmagają się z przeszkodami nie do przekroczenia, a my dostajemy studentów niedouczonych, niemyślących, intelektualnie leniwych i biernych, a do tego aroganckich, niezainteresowanych studiami poza zdobyciem papieru. Ale czy mamy prawo na nich narzekać? Bez sprzeciwu pogodziliśmy się z likwidacją egzaminów wstępnych i regułami nowej, ogłupiającej, testowej matury.
I niestety ma rację