alfredka1 01.07.12, 12:37 Nie wiem czy jeszcze długo będą odurzały.. wcześnie w tym roku rozkwitły . Pogode mamy piękną po nocnej burzy. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 01.07.12, 13:09 My tez mamy piekna i upalna pogode. Nie bede myc auta,zeby nie wywolywac wilka z lasu / tzn, burz/. I tak siwe. a jutro i tak znow sie zabrudzi. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 01.07.12, 13:21 tak jest upalnie, wentylator przyniesiony z garażu Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 01.07.12, 21:02 Aromat łagodzi obyczaje... ogladacie ??? ja jeszcze zastanawiam się.... Ooooooooo ... już strzelili, wodnik każe ogladac ) Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 04.07.12, 10:20 Witam porannie, oczywiście balkonowo Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 04.07.12, 12:51 Witam, mamy około 20 stopni, ma być cieplej. Powinno być jak w komunizmie - każdemu po równo !!! a tak, to jeden ma pioruny, grad zamiast jajek , a my jak sieroty - nic nie mamy, nikomu nie możemy poskarżyć się jak to nam źle ) Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 04.07.12, 14:20 Nie mam już dwa dni netu, jestem wściekła - nie dość że upały to jeszcze odcięcie od świata. Dobrze, że jest czytelnia osiedlowa z netem. Narazie tylko pozdrawiam Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 04.07.12, 17:15 Od polnocy +34 C, Ile w samochodzie wole nie wiedziec woda w butelce goraca. Posylam na polnocny zachod tak + 10 st., zeby bylo jak w komunie- " mniej wiecej po rowno" Tylko.... co mi z pieknej pogody i upalu jak musze pracowac ...w murach? Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 05.07.12, 07:10 Pogodowy front przeszedl bokiem. W nocy blyskalo, grzmialo i troche popadalo, ale juz nie widac. Temperatura spadla do ok 20 stopni. Mam nadzieje, ze ten nadmierny temperaturowy "+" dotarl w okolice morza i.... juz wszyscy beda zadowoleni. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 05.07.12, 08:28 Witam porannie balkonowo, zapowiada się kolejny upalny dzień. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 05.07.12, 19:05 Powoli i do nas dochodzi ciepło, na jutro zapowiadają27 stopni. Współczuję Wam południowcom, tyle czasu upalnie, a jak juz poleje to deszczem w kawałkach. Włączyłam tv a tu też ... Lato... Gdzie się podziały czyny i postąpowania, określane jako ambicja, honor, szacunek dla innych i dla siebie. teraz coś pogodnego - zrobiłam 4 słoiczki ogórków, które za dni parę beda małosolne. Rozmroziłam jagody ubiegłoroczne, dosypałam, dwie szklanki malin i gotuję dżem . Pięknie pachnie, może zapach przyciągnie dziadka Jacka -- Odpowiedz Link
popaye Re: odurzeni aromatem lip pachnących 05.07.12, 20:21 jeżeli cieszy Ciebie zapowiadany wzrost temperatury Alfredko to uśmiecham się razem z Toba Łasuch ze mnie niepoprawny wiec pysznego, domowego dżemu jagodowo-malinowego tylko zazdroszczę a ogórki małosolne: "mniam-mniam" Ale... Dajemy się napuszczać (a po co?), medialno/politycznym emocjom w sprawie szefostwa w obskurnych organizacjach których NIKT z nas (stałych bywalców forum) nie jest członkiem ani (aktywnym) działaczem czy sympatykiem? Mnie, a myślę ze bardziej od Ciebie interesuje się "przedmiotem" i to nie tylko z okazji spektakularnych imprez (jak np. ostatnie ME w piłce nożnej), od dziesięcioleci: (zorganizowana) "polska piłkę nożną" uważam za kryminalna organizacje a efekty tej działalności każdy "widzi". I o czym tu dyskutować? Co do p.Lato nie mam złudzeń bo .... czemu (mam mieć)? PZPN to demokratyczna organizacja i zgodnie z jej statutem p.Lato został wybrany jej szefem i (zapewne) stanie do następnych wyborów, gdzie nie Ty czy ja będziemy "wybierać". Ja rozumiem iż "krytycy" maja swoich, zaufanych kandydatów, to może mnie wymienisz ze 2 czy 3 NAZWISKA? Nawet, jeżeli je Znasz (w co wątpię!) to napisz mnie proszę czym ten konkurent p.Laty będzie lepszy, b.honorowy i godny szacunku jak On? Zorganizowana "piłka nożna" to zawsze(!) była KASA, obojętnie kiedy, za z rozrzewnieniem wspominanych czasów trenera Górskiego - TEZ! Pan trener Górski - życiowa pierdoła i "chłopski filozof" ("piłka jest okrągła a bramki są dwie" - itp.) wzbudzał sympatie większości bo (w porównaniu do tych "przy korycie" którzy NIGDY nie zabiegali o popularność) był tez biedny jak "mysz kościelna". Nasza (piłkarska) "reprezentacja" i jej ew. sukcesy nie maja NIC wspólnego z tym KTO (personalnie) będzie prezesem w PZPN-ie a nawet z osoba, mianowanego przez Zarząd (prezesa) PZPN-u selekcjonera Reprezentacji. Hiszpanie nie dlatego są Mistrzami Świata i Europy ze prezesem tamtejszego Związku jest Angel Maria Villar a "trenerem" Vincente del Bosque. Na poziomie Reprezentacji (narodowej) na "trenowanie" jej członków/zawodników (uczenie techniki nawyków i wzmacnianie tężyzny czy wydajności) to już za późno! Z zawodnikami Realu i Barcelony to i "trener" z KS. "Sila Pcim" był by mistrzem Europy, a Pogoń Szczecin "mieszała" by w Lidze Europejskiej ) Nie tedy droga (zmiany na stanowiskach w PZPN) Moja Mila i nie dawajmy się "napuszczać", ze jak inny "ryj" dostawi się do "koryta" (pełnego KASY) to będziemy coś "znaczyć" w światowej piłce nożnej - powagi pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 05.07.12, 21:18 --Popaye, tak bardzo to mnie układy w Zwiazku nie obchodzą, jeden wart drugiego a dziesiąty setnego, jako że duzo ich i wszyscy w kupie są do siebie podobni mentalnie. Jedynie denerwuje mnie, że tak to wygląda, nazywając delikatnie, niehonorowo. Kiedyś kibicowałam takiej niewielkiej drużynie METAL Kluczbork i BUDOWLANI - Opole. A były to lata , kiedy dorosli pamietali mecze CZARNYCH- Lwów i jako Podolanie kibicowali tym co to pochodzili z Podola. Konfitury pachną na całą okolicę, nie wiedziałam że maliny maja w sobie tyle aromatu. A Wędrowca malinowa "nakapka"też pieknie pachnie. teraz biegnę naparzyć herbaty. Doszłam do wniosku, że na starość nowości szukam i marzy mi sie Lipton z jakims dodatkiem /np.lapsang-sochung /. To chyba efekt braku wieczornego wina ) Odpowiedz Link
bezabela Re: odurzeni aromatem lip pachnących 06.07.12, 13:59 o smudzie pisza w zagranicznej prasie:www.onionas.pl/sport/polacy-czekaja-na-nowego-trenera Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 06.07.12, 15:10 Dzieńdoberki spod lipy, notkę przeczytałam .... ciekawe , jak to się dalej potoczy. Skąd piszesz? my tu z róznych stron Kraju i Europy. Taka garsteczka ale jest o czym pisać. Na jesieni gromadka powiększy się. Pozdrawiamy Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 06.07.12, 17:29 Jestem pod wrazeniem, kandydatow, ktorzy startuja na stolek prezesa PZPN. Moja bogata wyobraznie nie przewidziala takiego scenariusza: Lato, Czarnecki, Krecina. Brakuje tylko Fryzjera A z innych kwaitkow- min Radek okazal kolezenski gest w strone milosnika Pinocheta. To ....takim jak ja wystarczy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 06.07.12, 19:44 ((( chyba nigdy nie zrozumiemy "polityki", , polityków i politykierów. To nie 1989 rok, kiedy i ludzi porządnych było dużo ,a i rządzeni nie byli tak bezczelni jak niektórzy teraz. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 07.07.12, 12:13 Już nas zapach lip nie odurza, leje jak z przyslowiowego cebra. Jedyna nadzieja, że grzyby pojawoa się. -Pralka odmówiła posłuszenstwa ( - części grzałkia i pasek/ zamówili we Włoszech ale i tak będzie taniej niz kupno nowej. Meczu nie będę oglądała, jako że mam uczulenie na p.Radwańską, a i na zasadach gry też się nie znam Itobybyłonatyle.. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 07.07.12, 13:12 Dom zaopatrzony, zar się leje z nieba, balkon zamknięty, a ja pod wentylatorem czekam na mecz Radwańskiej, ale teraz jeszcze pod prysznic. Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 07.07.12, 13:58 Ja tez ekscytuje sie "z koniecznosci" meczem p. Radwanskiej Czasem ogladam tenis, ale nie jestem pasjonatka. O ile coraz wieksza celebrytnosc tenisistek mi nie przeszkadza, a wyraznie AR ostatnio punktuje coraz wyzej w rankingach, to.... pomysl z platna reklama "Solidarnosci" chyba, tak mnie wdranil, ze co by potem nie bylo dobre w ich wykonaniu , wciaz to biznesowe zaciecie ,pamietam. Chociaz mogla to byc pazernosc tatusia, sorki... naturalnie doceniony trend wznoszacy w karierze pociechy. Kazdy ma prawo do swoich 5 min. i z pewnoscia kazda nowa twarz na szczycie odswieza temat DYSCYPLINYt) Ale ja dzis pokibicuje Polakom w siatkowce, chociaz tez nie bezkrytycznie .... swoja gra udowadniaja, ze sa dobrzy i potrafia sie "skoncentrowac", ale.... wcale nie sa najlepsi, bo mistrzowie powinni grac od A do Z perfekcyjnie i ... zawsze najlepiej. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 07.07.12, 17:58 Obejrzałam na Polsatsport, świetny mecz natomiast przy wszelkim szacunku dla nestora komentatorów tenisa wyłaczyłam fonię, bo za dużo gadali przeszkadzali oglądać. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 07.07.12, 23:27 Przed chwila odzyskałam łącze ! Już będę z powrotem Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 11:17 po gorącej nocy trochę chłodniejszy dzień, witam balkonowo. Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 13:46 U nas upalu cd. B.rano odwozilam latorosl na dworzec i nie bylo nikogo w dlugim rekawku/ ona tez :szorty i bez rekawkow/, pierwszy SMS- ze na lotnisku sie doubrala, a teraz po wyladowaniu .... siedzi juz... w letniej kurtce, i tych idiotycznych krociusienkich szortach. No wez tu przekonaj swiezamagisterke, ze ja / nie tylko jestem z innej epoki komunikacyjnej/ wiem lepiej? Mam nadzieje, ze dotrze na miejsce zanim zmrok zapadnie, bo za dnia jest szansa, ze gdzies slonce jej zaswieci. Prognoze pogody widziala, ale nie wierzyla majac ten nasz upal i suchosc non stop. A ja wlasnie nastawilam ogorki na malosolne, zjadlam salatke, podjadam czerwone porzeczki z cukrem..... i .... nic nie robie. Mam nowy, wsciekle promieniscie zolty czepek, wiec chyba go dzis wyprobuje, ale samej to i zryw mniejszy. Basen w niedziele jest zupelnie pusty. Oprocz takich jak ja wytrwalcow i prozdrowotnych , reszta wybyla gdzies nad otwarta wode. A ja musze poczekac na urlop. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 15:25 Doleciała ???? zyczymy Jej dobrego pobytu. Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 18:34 Doleciala Pytanie tylko czy tam zostanie? Ja to chyba najszczesliwsza bylabym jakby dzieci maily lancuchy albo chociaz obraczki pikajace,zebym miala podglad gdzie sie szwendaja jak nie wiem gdzie sa. Niby jestem zwolenniczka smodzielnosci i probowania zycia na wlasna reke i odpowiedzialnosc ale wylazi ze mnie zwyczajna kwoka. No coz, zawsze im powtarzam- ze maja dokad wrocic Odpowiedz Link
popaye Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 22:24 warum napisała: ".... zawsze im powtarzam- ze maja dokąd wrócić .." i zawsze Im to powtarzaj ale tez ..... odpuść - naucz się (wreszcie) tego bo będziesz "cierpieć", co raz bardziej. Dałaś "wszystko" co można dziecku dać: chuchałaś, dbałaś. zadbałaś by skończyła studia. Masz (pod każdym względem!) dorosła i samodzielna córkę a..... o to by nie zmarzła, na wakacyjnym wyjeździe - się martwisz?. Powagi mila Warum, to dorosła kobieta - będzie Jej zimno to założy grubsze "majtki",- bez obaw ) Córcia da sobie rade!, z praktyki (życiowej) to wiem, a przekazany Jej kapitał Twojej życiowej wiedzy i doświadczeń będzie procentował przez cale życie. "....ma dokąd wrócić..." i Ona o tym wie! - wystarczy. Daj Jej nawet (Twoim zdaniem) "pobłądzić" i subiektywnie nie zawsze trafnie postąpić - to już Jej dorosłe życie i (wreszcie!) na własny (życiowy) rachunek. Jeszcze sporo "zaskoczeń" przed Toba Jako ojciec niespecjalnie się znam na stosowności babskiej garderoby i w co kobiety "powinny" się obierać w zależności od pogody, ale np. szok jak córka przyprowadzi (podobnie do siebie "dojrzałego") delikwenta i stwierdzi, ze to TEN będzie Jej partnerem (mężem) na resztę życia,- nie ma sobie równych! )) Eeeeh.... A później są wnuki i .... (o zgrozo!) wychowywane tak jak byś Ty "nigdy" nie dopuściła ) Lata mijają i ku własnemu zaskoczeniu stwierdzasz iż Twoje dziecko świetnie sobie radzi w życiu, fiu-bździu za którego uważałaś kandydata na Jej męża, świetnie się sprawdza jako małżonek (córki) i potrafi utrzymać rodzinę, a wnuki szybciej (i lepiej) dają sobie rade w realiach dzisiejszego "Świata" jak Ty - sama. No i tak być powinno i taka jest "kolejność rzeczy" a my (starzy) powinniśmy tylko wiedzieć kiedy trzeba "odpuścić", również we własnym interesie, bo kiedyś wreszcie trzeba zacząć ŻYĆ (tak jak sami lubimy), zanim totalnie stetryczejemy ) pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 21:32 Lubie patrzec jak wygrywaja nasi)) Siatkarze w pieknym stylu wygrali LŚ. Od razu mi sie ich dobry nastroj udzielil Odpowiedz Link
wodnik33 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 08.07.12, 21:42 Hurrrrra !!! raduje sie serce, raduje się dusza ..... Alfredka zatańczyła kozaka a Wędrowiec tez piszczy z radości ... jak na nią toi dziwne bo ona od sportu daleko.. więc tym bardziej się cieszę. Też nie lubię jak córka gdzieśtam wojazuje. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 09.07.12, 19:44 W ostatnim roku naszego zamieszkiwania w Zakopanem t.j. w 1998 r.nie byliśmy odurzeni zapachami. W starym kalendarzu, z codziennymi zapiskami, od początku roku , temperatury były około 10 stopni i padały deszcze. A w dniu 09.07.1998 rano stwierdziliśmy, że Koszysta. Orla i Kasprowy są w śniegu. Dwa dni póżniej przyszedł halny. Wniosek - zawsze mieliśmy niespodzianki pogodne i mniej pogodne. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 10.07.12, 01:05 Wodniku, być może mielismy niespodzianki pogodowe, ale nigdy przedtem nie przeszkadzały mi w aktywności. Tymczasem "cos sie porobiło" i fatalnie toleruje te skoki burzowych cisnień i żar z nieba. Oj, to juz chyba tak będzie i przypomina, ze 18. lat skończyła, jakis czas temu. na szczęscie pozostają wczesne poranki i pózne wieczory, kiedy i mogę cokolwiek zrobić. Ale przecież sa wakacje, nieprawdaż ? popaye, masz racje z tym wychowaniem wnuków i mam nadzizje, ze sprawdzą są twoje słowa. Moje synostwa jezdzi z trójka maluchów na jakies imprezy, wracaja po nocy, za "moich czasów" to bylo nie do pomyslenia No i cóz, nawet nie komentuję, bo po co ... Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 10.07.12, 09:50 Witam balkonowo, temperatura bardzo przyjemna, tyle,ze trzeba trochę popracować Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 10.07.12, 18:47 Ja wszystkich bardzo przepraszam za odurzającą woń lipy przed oknem. Wiara w moje słowa tak wszystkich odurzyła, że już jak po opium ,albo innej kokainie ,nie piszą, nie chcą, sami się zauroczyli i bęc!. Nie ma o czym pisać??? wlaściwie to NIE MA ... polityka nie nadaje się bo jej wlasciwie juz nie ma, Wczasy się skończyły /tęsknota za WFP/, Do in vitro już się nie nadajemy, grzyby nie obrodziły, filmów nie oglądamy.... i tak można bez konca. Sama ze sobą też nie mam o czym rozprawiać. Młodsi i rozsądni, logicznie myślący, poradzcie ... a możeby lipę ściąć???? Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 10.07.12, 21:09 Chcesz sie Zielonym narazic? Ja dzis raz napisalam. I to skasowalam. Bo pomyslalam, ze to co mi sie wydaje wazne, gdyby takim bylo, zostaloby zauwazone przez kogs innego. I tez sie zastanawiam, czy nie powinnismy zrobic sobie forumowe wakacji? bo np. nasi politycy, tak sie uwijaja, ze nie nadazaja czytac co podpisuja, byle zdazyc na te zaplanowane wakacje. Latorosl juz w miare "osiadla" i w maire zadowolona / bo kolezanka okazala sie kolezenska i slowna /, marudzi tylko, ze za oknem leje, ale.... przeciez chcialam, zeby tu pobyla , byloby jej chociaz sucho i cieplo Chyba lepiej "odswiezajaco" pomilczec, niz pisac na sile, albo zgodnie z protokolem. Moze nagle odkryje sie gdzies glebszy sens, albo zauwazy przegapiona oczywistosc ? Ktos sie odezwie? Z pretensja albo z dobra rada? Przeciez mozna milczec zespolowo i zgodnie/ chociaz moze to juz bylaby medytacja?/ Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 10.07.12, 23:02 Pojutrze mieli przyjść fachowcy wymieniający drzwi w moim mieszkaniu. dziś wieczorem zadzwonili, że mogą przyjść już jutro. Zgodziłam się. Właśnie skończyłam opróżniać przedpokój i dziwnie przeszła mi chęć robienia remontu w całym mieszkaniu Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 11.07.12, 06:03 Skad ja to znam? Nowe drzwi, nowe wejscie, nowe zycie Moje sie rozsychaja, powinnam je troche podszpachlowac, ale.... skoro kornikow w nich nie ma to moze jak troche popada samo sie uszczelni? Z drzewologi nie jestem orlem, dr/z/ew/n/o jest najpiekniejsze jak zyje. Zrobilam dzis psu pobudke wczesniej, a na ulicach tacy sami jak ja rezolutni psiarze. Po prostu tlum A teraz ona znowu spi a ja.... mam godzine do zagospodarowania. I przez Wedrowca, gryzie mnie sumienie, ze i ja powinnam cos konkretnego zrobic, Bo juz mi obrzydlo tak jak jest. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 11.07.12, 09:09 Warum , fajnie ze corce sie uklada !!! Ja mam duzo do opowiedzenia, czytam , ogladam filmy , obracam jak cenny kamien wspomnienia podrozne ktorymi sie chce podzielic... Ale niestety rzeczywistosc skrzeczy , po powrocie lekarz , zwolnienie... Bedzie dobrze bo moje cialo zwyciezylo upartego ducha i musze sie wziasc za siebie... Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 11.07.12, 09:26 Dostalam zabawnego esemesa o d Mlodej , po polsku !!! ------> Dzieki klinice wygladam jak czlowiek. Moge sie troche umalowac i zalozyc kosztowny drobiazg i juz wygladam jak mloda sekretarka a nie jak sprzataczka. Mloda spedzila tydzin w monachijskiej klinice uniwersyteckiej z powodu atopowego zapalenia skory , podobno bylo super)) Znalazla tez , jeszcze przed klinika , prace w duzej miedzynarodowej firmie jako szparka sekretarka . Firma placi dobrze ale nie rewelacyjnie ale Mloda za ekologie ktora reprezentuje ta firma da sie sprzedac)) Szukali kogos z polskmi i niemieckim ale w miedzyczasie Mloda odrabia tez norweski , czeski ( ?) i rosyjski oraz podstawy francuskiego i nie boi sie zadnego jezyka ani programu komputerowego czy innego systemu )) Tak , jestem dumna z Niej , choc marze zeby wreszcie wygryzla magistra ale chyba w 2013 ten chwalebny fakt nastapi ))) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 11.07.12, 12:48 Młoda jest fantastyczna !!! a że jeszcze zdolna lingwistycznie, to juz sama radość. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
josarna Re: odurzeni aromatem lip pachnących 12.07.12, 09:07 Już 12 lipca! Czas pędzi coraz szybciej. Nareszcie chłodno i pada - spokojnie. Omijają nas gwałtowne burze. Jak zwykle idą wzdłuż rzek. Widać to z naszej góry i wynika z liczenia czasu między błyskiem a grzmotem. Upały bardzo dały się we znaki, nawet na wsi. W mieście musiało być piekło. Dzisiaj zadaję pytanie: co należy robić, jak organizować pracę, by ludziom pracującym "na pensji" chciało się pracować? Jaki procent ludzi bez nacisku pracuje dobrze? Najgorzej jest w tych firmach państwowych, w których ludzie mają praktycznie gwarancję zatrudnienia: ZUS, urzędy, szkoły. Wcale nie lepiej bywa w niektórych firmach prywatnych jeśli ludzie mają stawkę godzinową i pracują bez dobrego nadzoru. Ja od lat mam przejścia z nadleśnictwem. Na początku nie mogłam pojąć na czym to polega; po latach zrozumiałam, że to co w firmie prywatnej załatwia się w godzinę tu musi trwać.... rok. Od kilku lat próbuję spisać ze stanu zużyte składniki wyposażenia - bez skutku. Chodzi o bzdury typu kołdra. Reakcja na telefony grzeczna ale nieskuteczna. WSTĘPNA reakcja na pismo po .... 10 miesiącach i znów cisza od ubiegłego roku. Patrzyłam na to z przymrużeniem oka aż nastąpił wybuch i zrobiłam awanturę o coś nowego. Bez zapowiedzi, niemal pod okna leśniczówki wjechał ciężki sprzęt i rozpoczął oczyszczanie stawu (zbiornika pożarowego)! Panowie spokojnie oznajmili, że potrwa to ponad miesiąc! Hałas i smród! Wpadłam w szał! Powiedziałam nadleśniczemu, że przywiozę im 30 groszy na rozmowę jeśli problemem jest zawiadomienie mnie. Nie ma wielu gości poza weekendami, ale chcieli odpocząć w ciszy!. Podobno od zimy trwały rozmowy, przetargi - o mnie zapomniano. Przecież nie przyjęłabym gości. Nie zarobiłabym nic, ale nie musiałabym się wstydzić. Dodam, że w tym samym dniu dzwoniono, bym przyjechała podpisać umowę o podwyższeniu czynszu, gdyż doliczono się więcej metrów powierzchni! To nadaje się do kabaretu. Leje. Biorę się do pracy. Miłego dnia! Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 12.07.12, 10:22 Wspolczuje serdecznie Josarno nerwow i halasu... Wodniku , Mloda nie ma zdolnosci lingwistycznych , jest natomiast uparta i ambitna i dosc pracowita. Junior ma je natomiast ale bardziej Go trzeba pilnowac bo jest niedbaly... Mloda jest ok, Junior tez )) Juz chyba nigdy nie dpousci mnie do kuchni ... Gotuje pyszne wegetarianskie dania , robi zakupy i okupuje kuchnie PPP Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 12.07.12, 14:06 Dorwałam się wreszcie do poczytania forum, jestem razem z Josarną oburzona na chamstwo (bo to jest wlasnie to) i grubiaństwo tych nadlesniczych. Jak nie z tego ustroju Tudzież sekunduje młodym Kranom we wszystkim co robią Od paru dni męcze się nad wklepywaniem sprawozdania OPP ( organizacji pozytku publicznego) na stronę Ministerstwa Pracy i Opieki Spolecznej. Zupelnie nowe formularze, wszystko tylko przez internet - problem w tym, że na tym serwerze ministerstwa wiszą w tej chwili tysiace OPP z całej Polski i bardzo trudno sie zalogować. A nawet ksiegowa popracowała wczoraj ciężko, żeby wszystkie klocki sprawozdawcze ułożyć wg nowego szablonu. na szczęście pochłodniało troszeczkę ! Odpowiedz Link
popaye Re: odurzeni aromatem lip pachnących 12.07.12, 21:19 Jak wielka "potęga" są Lasy Państwowe i ich jednostki zarządzające: Nadleśnictwa zdałem sobie sprawę (dopiero!) jak na serio zacząłem się interesować zamieszkaniem na Wsi, do tego "szczególnej" bo w okolicy gdzie "rolnictwo" ma symboliczne znaczenie gospodarcze. Ale Lasy (i ich Administracja) to "nie w kij dmuchał". Josarna to wie! i.... trochę mnie dziwi, ze Ja "dziwi" iż pracownicy i terenowi decydenci tej "firmy" są dokładnie tacy jak w większości Przedsiębiorstw: również tacy mniej lub bardziej "odpowiedzialni, fachowi czy rozsądni. Jako (forumowy) znajomy mogę Jej współczuć, jako (ostatnio) petent (rożnych) Wydziałów "prowincjonalnych" Jednostek Administracyjnych, Urzędów (od Energetycznego, Wodno-Kanalizacyjnego przez Zarząd Dróg i Telekomunikacje) stwierdzam: "żadna GŁUPOTA nie jest mnie (już!) obca" ) Wcale się już nie dziwie i (prawie) - niczemu!. W dżungli: swoistych interpretacji prawa, obyczaju i "administracyjnej logiki" czuje się "jak w domu". Do tego, hmmm... to wcale nie wyłącznie "polska" specjalność. To tylko jednostkowy przypadek gdy (przed wielu laty) urlopując w pełni sezonu (na Minorce) płacąc nieprzytomnie duże pieniądze za pobyt w ekskluzywnym Club Méditerranée - znalazłem się w centrum kurzu, bałaganu i huku budowy wznoszonego obok nowego kompleksu hotelowego gdzie od 7-mej rano pracowały .... młoty pneumatyczne a taras naszego "ekskluzywnego" apartamentu sąsiadował z silosem na cement często (przez pracowników budowy) - używanym No to nasze polskie ( i jakże) swojskie Lasy Państwowe mogą mnie czymś "zadziwić"? Odpowiedz Link
josarna Re: odurzeni aromatem lip pachnących 15.07.12, 06:55 Popaye, oczywiście Twoje wczasy pobiły na głowę moje problemy! Współczuję też przejść w urzędach. Czasem odnoszę wrażenie, że celowo zatrudnia się tam ludzi o niższym od przeciętnego ilorazie inteligencji. W szczególności dotyczy to decydentów i tworzących przepisy. Na przykład uważam, że ktoś, kto wymyślił, że państwu bardziej opłaca się zamknąć dzieci z biednej rodziny w domu dziecka niż wspomóc rodzinę (nie patologiczną) powinien ponieść odpowiedzialność karną. Nie potrafię pogodzić się z głupotą i zawsze będę z nią walczyć. Czasem wygrywam w drobnych sprawach. Gdyby wszyscy tak robili to może głupoty byłoby mniej. 3 lata temu np. dostałam pismo z ZUS, w którym "wzywano mnie do stawienia się przed komisją lekarską w terminie i pod groźbą". Zrobiłam tak straszną awanturę o formę tego pisma, że wycofano istniejące od dziesięcioleci formularze! Nagle okazało się, że w ewidentnych przypadkach wystarczy dostarczenie dokumentacji - bo niby co może wypatrzeć komisja u człowieka chorego na nowotwór? Teraz już uprzejmie proszą w pismach i podają warianty załatwienia sprawy. A początkowo panie mówiły, że się nie da, bo "taki jest formularz". Ja na to pytaniem czy formularz pochodzi od Boga itd. Zażądałam przygotowania izolatki (nie mogłam wtedy mieć styczności z ludźmi) i pod tym warunkiem obiecałam dojechać jeśli tak pragną mnie zobaczyć. Było niezłe zamieszanie w ZUS-ie . Takich przypadków skrajnej głupoty każdy z nas zna dziesiątki. Miłego dnia życzę! Mnie czekają pracowite 2-3 tygodnie, bo wnuczek będzie u nas, a on wystarcza za piątkę zwykłych dzieci. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 16.07.12, 15:24 witam poniedziałkowo, niby wakacje, a moc do zrobienia. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 16.07.12, 18:11 Dzisiaj nic nie robię, czuję się paskudnie. Zapomniałam Wam napisac, że w tym roku lipy kwitły ale nie pachniały ( no, może ledwo ledwo. Dopiero przeczytałam świąteczną Gazetę i własciwie nic mnie nie zadziwiło. Aż sama się zmartwiłam, że ze mną coś nie tak ( Czytać nie mogę, TV nie włączam, internet mnie drażni, oj! nie jest dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 00:32 Alfredko droga, mam nadzieję ze to szybko minie - zwlaszcza internet przestanie cię draznić Posylam ci fotkę z wczorajszego koncertu letniego pod sosnami - muzyki nie moge poslac, ale była wyborna. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 06:47 Alfredko mam nadzieje ze to tylko przejsciowo - chwilowo... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 20:53 Tekst uciekł, odwłok dał sięwyslać .. a było tak: Jest mi słabo i jakoś "ulatujaco".Albo ta cholerna depresja znów dorwala, albo .... wysycham od środka . Kochane, ja mam juz tyle lat, że sama się dziwie, że jeszcze potrafię smiać się z ludźmi .a przede wszystkim sama z siebie.... Może rzeczywiscie jeszcze nie czas.--Postaram się trzymać dzielnie, obiecuję. Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 22:09 Trzymaj sie dzielnie Alfredko, kiedys ta boa musi sie skonczyc. I poszukaj fajniejszego obrazka Ta pani pod drzewem....nijak ma sie do ulubionych przeze mnie pingwinkow. Zamiast nich moze jakies ze 3 pogodne lowieczki? Poniewaz resztki rozsadku kaza mi siedziec cicho, poszlam zaszalec do fryzjera. I znowu siebie nie poznaje w lustrze, ale czy ja musze na siebie patrzec? No coz, przynajmniej to byl radykalny krok w moim wydaniu Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 22:33 Nic tak nie poprawia nastroju jak pojście do fryzjera. Najtrudniej podjąć decyzję-.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 18.07.12, 09:40 alfredka1 napisała: > Nic tak nie poprawia nastroju jak pojście do fryzjera. Najtrudniej podjąć decyz > ję-.. -------------------> O tak !!! Mnie zawsze podcinala wlosy Mloda tepymi nozyczkami i bylo ok . Ale bedac ostatnio we Wroclawiu poszlam z polecenia przyjaciolki do Jej fryzjerki , Pani Violetty. Zaklad skromny na tle wypasionych salonow fryzjerskich. Natomiast fryzjerka super prof. Strzelila mi piekna , krotka fryzure. Doradzila nabycie zelu do kreconych wlooiw... mam naturalna trwala. Kiedy po trzech tygodniach pojawilam sie na tasmie w fabryce wszycy ale to wszyscy byli zachwyceni. Nawet moi Podopieczni z demencja i innymi dolegliwosciami zauwazyli zmiane)) Odpowiedz Link
verbena1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 22:38 Alfredko, moze Cie to pocieszy bo ja czuje sie podobnie. Od paru dni mam bardza bolaca noge, nie moge chodzic jedynie pare kroczkow.Jestem rozdrazniona, zla, jakies brzydkie mysli tluka mi sie po glowie, beznadzieja. W dodatku pogoda depresjonujaca jeszcze bardziej. Probowalam ogladac w ciagu dnia polska telewizje, na wszystkich programach beznadziejne seriale z Kiepskim wlacznie, kto to jeszcze oglada? Pomyslalam sobie, ze chyba nie mam juz poczucia humoru lub jestem tak stara ,ze nic mnie juz nie cieszy. Sciskam Cie mocno Alfredko, jeszcze nam sloneczko zaswieci Odpowiedz Link
verbena1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 17.07.12, 22:45 Dodam jeszcze pozytywna wiadomosc Dzis poszlam a dokladniej zostalam zawieziona i prawie wniesiona do pani pedikurzystki, z ktora bylam juz dawno umowiona. Polozylam sie wygodnie, prawie jak u psychoterapeuty, na pol lezaco, muzyczka w tle, kawa przy fotelu, oddalam sie w rece bardzo milej dziewczyny i prawie zasnelam Takie niby nic a jak poprawia nastroj. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 18.07.12, 09:34 alfredka1 napisała: > ert piękny ))) -------------------> Co jest ert ? Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 18.07.12, 09:32 Znazlam tekst na forum autystycznym ktory Wam przekaze))) Dodam ze jestem ateistkaPPPP ¤¤¤¤Czy zdarzyło się wam kiedyś zastanowić się, jak Pan Bóg wybiera mamy dla dzieci niepełnosprawnych? Ja próbuję wyobrazić sobie Pana Boga gdy wydaje polecenia aniołom, którzy zapisują je w ogromnej księdze: - Wiśniewska Elżbieta – syn; święty patron: Mateusz. Krawczyk Maria – córka; święta patronka: Cecylia. Zawadzka Katarzyna – bliźnięta; święci patronowie… dajmy też Gerarda – już przywykł do tego, że jest mało czczony. Wreszcie Pan Bóg dyktuje aniołowi imię i uśmiecha się – Jej damy synka niepełnosprawnego. Anioł zaciekawił się – Czemu akurat jej, Panie? Jest taka szczęśliwa. Właśnie – odpowiada Bóg z uśmiechem. – Czy mógłbym dać niepełnosprawne dziecko kobiecie, która nie umie się cieszyć? To byłoby okrutne. - Ale czy jest dość cierpliwa? – dopytywał się anioł. -Nie chcę żeby była zbyt cierpliwa. W przeciwnym razie utonie w morzu litości i trudu. Ta gdy przezwycięży szok i bunt, z pewnością sobie poradzi. -Ale, Panie, ona przecież w ciebie nie wierzy! Bóg znowu się uśmiechnął – To nie ma znaczenia. Jakoś temu zaradzę. A ta kobieta jest po prosu idealna. Nawet egoizm posiada w odpowiedniej ilości. Anioł zaniemówił z wrażenia. Po chwili wykrztusił – Egoizm? Czy to jest cnota?! Bóg potaknął – Jeśli nie będzie potrafiła zostawić od czasu do czasu swojego Dziecka, długo nie wytrzyma. Tak to jest kobieta, którą pobłogosławię dzieckiem mniej doskonałym. Jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy, ale będą jej go zazdrościć. Żadne słowo nie będzie dla niej oczywiste. Żaden krok nie będzie dla niej zwyczajny. Gdy jej dziecko powie pierwszy raz „mama”, będzie wiedziała, że jest świadkiem cudu. Gdy opisze swojemu niewidomemu dziecku drzewo, albo zachód słońca, zobaczy moje stworzenia, jak umieją je widzieć nieliczni. Pozwolę jej widzieć dokładnie to, co ja widzę – ignorancję, okrucieństwo, uprzedzenia i sprawię, że wzniesie się ponad nie. Nigdy nie będzie sama. Ja będę u jej boku w każdej minucie, każdego dnia jej życia, a ona będzie wykonywała nieomylnie moją pracę, jakby była u mego boku. - A święty patron? – Zapytał anioł, zatrzymując pióro w powietrzu. Bóg uśmiechnął się – Wystarczy lusterko. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 18.07.12, 21:52 Witam wieczornie, lekko padnieta, ale melduję się,ze jestem. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 08:13 Junior jest od dzisiaj oficjalnie studentem antropologii kulturowej , uniwersytet w Oslo. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 12:28 Gratulacje i uściski dla Studenta i Jego Mamy !!!!! Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 13:56 Wyorabrasz sobie jak sie cieszymy !!! Rok akademicki zaczyna sie za miesiac. A Mloda zadowolona z pracy i dobrze sie czuje w Monachium)) Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 18:59 Witam wieczornie, lekko przymulona / prawie cytuje Cie Omeri/. Dzis uswiadomilam sobie, ze nie wiem jaki jest dzien tygodnia Tak powtarzalne sa moje dni. I wlasciwie nie zrobilo mi to roznicy A powinnam pozachwycac sie pogoda, bo mimo przelotnego deszczu,/ ktory umyl mi auto/ bylo znow slonecznie wiekszosc dnia i b. cieplo. Z innosci - otworzyli znow moj "wyrostek robaczkowy", wiec dojezdzam wiekszosc drogi objazdem i wlaczam sie do ruchu "na piekne oczy" juz za najwiekszym korkiem. Przeczytalam gdzies o proponowanych "oplatach" za "tresci" w internecie, ale zgubilam link. I pierwsza moja rekacja bylo prychniecie. Nie , to nie. Znajda sie tacy, ktorym bedzie zalezalo, zebysmy ich czytali, a nie tylko tacy, ktorym sie wydaje,ze .... bez nich swiat sie skonczy dla internautow, albo zabula za "tworczosc" jakiegos gryzmolka. Bedzie tak jak teraz - dobre samo sie obroni. I znajdzie chetnych. Nawet za pieniadze. Przepadnie barachlo i moze .... otworzy sie dzieki temu rynek dla nowych spontanicznych tworcow? / chocby aktywnosc "obywatelskiego dzienikarstwa"/ Nic na sile, bo zaraz przypomina sie III zasada dynamiki Newtona Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 21:34 warum napisała: > Witam wieczornie, lekko przymulona / prawie cytuje Cie Omeri/. > Dzis uswiadomilam sobie, ze nie wiem jaki jest dzien tygodnia Tak powtarzaln > e sa moje dni. I wlasciwie nie zrobilo mi to roznicy Wędrum? Warowiec??? Jakbym swój tekst czytała Dziś, podczas rozmowy telefonicznej upierałam się, że rozmówca miał krótszy dzień pracy, bo to piątek Zagubiłam się w kalendarzu i terminach. Nie mam o czym pisać, a własciwie mam, ale brak woli pisania, bo wszystko wydaje się płaskie i banalne. Może po urlopie będzie lepiej, ale to dopiero w drugiej połowie września. Mimo że marudzę, to popieram opłaty za korzystanie z treści internetowych. Jednoczesnie popieram "akademicką wiosnę" - prostest ponad dwudziestu tysięcy naukowców mający na celu szeroki, darmowy dostęp do wyników badań. wyborcza.pl/1,75400,11736662,Harvard_buntuje_naukowcow.html Pracujemy opłacani z funduszy państwowych, za darmo wykonujemy recenzje, za publikowane artykuły nikt nam nie płaci, a wręcz przeciwnie - my musimy pokrywac koszty opublikowania artykułu, nawet w sporej liczbie polskich czasopism. A tymczasem dostęp do bardzo wielu czasopism naukowych jest płatny Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 19.07.12, 22:31 ... "Od 3 września użytkownicy będą mogli wykupić dostęp do serwisów na tydzień (9,90 zł), na miesiąc (19,90 zł) lub na rok (199 zł). Po dokonaniu opłaty 40 proc. kwoty wniesionej przez użytkownika zostanie przekazane wydawcy strony, na której użytkownik się zarejestrował, 30 proc. otrzyma firma Piano Media (udostępnia system paywall), a pozostałe 30 proc. trafi do tych wydawców, których strony w danym miesiącu użytkownik odwiedzi (zobacz ilustrację obok). W projekcie uczestniczy siedmiu wydawców: Agora SA, Murator SA, Ringier Axel Springer Polska, Polskapresse, Media Regionalne, Edytor, a także Polskie Radio. - Mam nadzieję, że inni wydawcy do nas dołączą – mówi Michał Gwiazdowski, kierownik ds. mediów cyfrowych "Gazety Wyborczej". Za paywallem znajdą się strony 27 ogólnopolskich i regionalnych dzienników, 14 magazynów, a także strona Polskiego Radia, które w ostatnich dniach dołączyło do systemu. "GW" w całości zamknie "Duży Format", "Wysokie Obcasy" i "Magazyn Świąteczny", a także opinie, teksty o kulturze, wybrane artykuły z działów zagranicznego i nauki. Agora zamknie też wybrane części portali swoich magazynów, m.in.: Poradnikdomowy.pl (dział Psychologia, reportaże i zdrowie) i Czterykaty.pl (działy Zrób to sam czy porady architektów). Murator będzie pobierał opłaty za wybrane treści w Muratordom.pl (dział wideo) i Poradnikzdrowie.pl (dział Mama po porodzie oraz kalkulatory). Na stronie "Super Expressu" Se.pl wydawca zamknie m.in. opinie i kronikę kryminalną. – Ten internetowy projekt musi w końcu zacząć żyć własnym życiem – mówi Starewicz-Jaworska, dyrektor ds. kontentu w Muratorze. Podobne kroki podejmą wydawcy prasy regionalnej. Polskapresse w zależności od witryny zamknie dostęp do opinii, magazynów, tekstów poradnikowych i historycznych, na niektórych stronach za paywallem będą obszerniejsze artykuły dotyczące danych regionów. Podobnie zrobią Media Regionalne. ... - Regularna treść informacyjna pojawiająca się na co dzień w serwisach jest bezpłatna i tak pozostanie – informuje Hubert Żyżkowski, kierownik ds. marketingu i PR Mediów Regionalnych. ... – Ograniczone zostaną treści premium, a więc ekskluzywne materiały, treści wideo czy analizy – dodaje." www.press.pl/newsy/internet/pokaz/39476,Wydawcy-zamykaja-dostep-do-bezplatnych-tresci z pewnoscia gdybym miala 14-16 lat nie przezylabym bez pudelka czy kroniki kryminalnej, ale majac kilka razy wiecej- przezyje na pewno A co do " glebszych analiz".....hmmm, mimo wszystko uwazam, ze jak dotad to co bylo mi potrzebne - bylam w stanie kupic, tak wszystko co wyswietla mi sie "zaplac w ciemno" od razu olewam. Poanalizuje we wlasnym zakresie i.... z innych zrodel A co do placenia za prace, wklad intelektu i pomyslowosc- absolutnie zgadzam sie placic. Pod warunkiem, ze to mi potrzebne. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 20.07.12, 00:32 Warum, ja nie rozumiem ! Za wszystko trzeba będzie placić ? Za forum też ? Odpowiedz Link
mammaja Kranie - 20.07.12, 00:33 Serdecznie gratuluję studenta! Piekne opowiadanie o mamie niepełnosprawnego dziecka. Dzieki Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 21.07.12, 08:42 Pozdrawiam sobotnio z mojego wschodu. Na dworze pochmurno, bezwietrznie, i czasem leciutko mzy. Temperatura sweterkowa Panowie na budowie pracuja od rana, na targu to samo co zwykle tylko bardziej "rozproszone", zeby sprawialo wrazenie "wlasnego" a nie z hurtowni. Maliny trzymaja cene ale sa najsmaczniejsze. Musze wykonczyc ogorki, wiec bedzie ogorkowa. O malo co kupilabym jakis zapach na poprawe nastroju, ale.... ja najbardziej lubie jak nie ma zadnego Moze pomaluje wlosy, ale.... na tak krotkie zuzylabym 1/5 tubki wiec szkoda mi/ jeszcze nie wiem czy poczekam az mi odrosna, czy bede tak pozniej bojowo nastawiona do rzeczywistowsci, ze jednak zmarnuje reszte/. Komputer mam znowu szybciutki wiec przegladam prasowke i..... tylko 2 tytuly jakos tak mnie poruszyly / paradoksy/ 1. Jakas b. prezes NFZ przewlekle jest na zwolnieniu ale w miedzyczasie udziela sie w lokalnej tv z poradami na temat zdrowia / moze powinno sie dopisac do rejestru chorob zawodowych nowa jednostke - "utrata dobrze platego stolka"? a 2.Jakas kobieta w ciazy z malymi dziecmi "wlamala sie" do nowowyremontowanego baraku, bezprawnie! Lektura przepisow dot. praworzadnosci jest bardziej skomplikowana od komentarzy czytelnikow. Dziwi mnie tylko, ze tak odporni sa wlodarze na glos rozsadku" ludu". Ale cos w tym jest, ze wladza "uodpornia". Pozdrawiam Ulubiencow i Milczacych Czytaczy. Kiedys ta boa musi sie skonczyc, ale jakos nawet mnie ten cytat juz nie smieszy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 22.07.12, 15:22 Chciałabym cos świątecznie, sympatycznie napisać.... ale co?? słonka niebo nam poskapiło, zimno i wietrznie. Wczoraj na grzyby nie udało nam sie dojechać przez ogromny korek swoich i obcych aut. Jedyna zaleta to taka, że wygrzałam się w samochodzie i po przejechaniu ok.10 km przez 58 min udało nam się zawrócić. Zerknęłam do Tygodnika Podhalańskiego, a tam sprawozdanie z pobytu Kaczyńskiego w Zakopanem. Tłumy ludzi a potem konferencja prasowa. i tu ciekawostka - nie było niewygodnych pytań... wszyscy kochają Jarusia ( ------ na Słowacji cudowny spływ po Dunajcu, to trzeba obejrzeć, koniecznie www.youtube.com/watch?v=PRT9Jnyq370 Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 22.07.12, 16:26 Filim ze spywu pokazuje, ze Klient nasz pan. Chce sobie polywac? To trzeba mu zapewnic atrakcje. Niedawno w innym miejscu kon padl, moze z goraca, moze z wysilku, ciagnacy "wedrujacych" turystow. Bylo zdjecie w GW.... i nagle okazalo sie, nikt nic nie zauwazyl, a czyj kon? jaki kon? nic takiego nikt nie widzial. Lokalna nic niewi/e/dzaca spolecznosc..... Co do JK manifestujacego gotowosc do przejecia wladzy.....przeciez on z tego slynie, ze najlpeiej mu wychodza manifesty ideologiczne. Gorzej, jak musialoby samodzielnie przezyc za 1500 zł, bo wydaje sie bardzo rozrzutny w sklepie A co dlugiej "przejazdzki" na grzyby, przeciez nie mielscie gwarancji, ze je znajdziecie Nie lepiej kupic juz przebrane? A do lasu pojechac na tygodniu, na pewno mniejszy ruch Spokojnie czekam na ukonczenie inwestyji przez Popaye na Mazurach, jestem przekonana, ze dopiero "zycie na zywo" w lesnym gaszczu przyblizy go nam Odpowiedz Link
popaye Re: odurzeni aromatem lip pachnących 22.07.12, 23:03 Alfredko,- no Wiesz? - Ty się jeszcze przejmujesz tym co "ktoś" napisał, do tego na forum? Ignoruj to! - wpisy, nawet takie dokonane w przekonaniu "słuszności zdania" są zawsze subiektywnym obrazem rzeczywistości i taka ich ocena. Nic nie jest tylko czarne albo (tylko) białe Pajac i wyrachowany polityczny rozrabiaka o którym piszesz - najlepszym przykładem. Nic nie zmieni mojej Jego oceny ale spora część moich Rodaków dala by się za Jego pokrętne "prawdy i recepty" - porąbać!. Przez to zniechęciłem się do polityki. Ludziom których podziwiałem za Ich talenty i morale , bliscy przecież również Tobie,- nie umieli (czy nie chcieli!?), stworzyć w prawno-politycznych realiach warunków by takie kreatury w ogóle nie miały możliwości (politycznie) "zaistnieć"?. Dziś dominują nasze polityczne realia i Masz "wybór": dżuma albo cholera! . W obydwu zresztą przypadkach "okraszana" cwaniactwem, kolesiostwem i jeszcze większym prymitywizmem rożnych PSL-ów, Samoobron czy stęchlizna "endectwa" połączonego z objawami kato-faszyzmu. Wszystko: wyrafinowane i wstrętne ale mam się "obrażać" czy szczególnie "przezywać"?. Chyba nie warto! Obejrzałem film z Twojego linku i ... dobrze, tylko dlatego ze na tym samym kanale (YouTube) natrafiłem na inny, o Michelle Jenneke, młodej australijskiej sportsmence która ma to co my (chyba) zatraciliśmy: radość z życia! ) www.youtube.com/watch?v=tMgmYutL9W0&feature=related Jasne, Ona jest w wieku w którym "wszystko" wypada i (mnie!) "nic" nie razi i życzę Jej by Ja podrywali wszyscy chłopcy na Świecie a i Ona "wszystkich" bo jak nie teraz to kiedy? - jak będzie taka "młoda" jak my? - wolne żarty Głupoty nie zabraknie NIGDY - radości z tego co się "ma", nawet jak subiektywnie "mało" - nigdy za dużo! Ja (już!) się ciesze "byle czym", nawet tym iż "kiedyś" będę mieszkał tam gdzie "lubię" a nie tam gdzie "muszę" (jeszcze) czy "mogę" ( w wielkim mieście, do tego w samym jego centrum). Wiem, ze to jeszcze potrwa (w tym roku dzieci budują stan surowy-zamknięty, - kończyć będziemy w przyszłym roku), zresztą tak bardzo to nikomu (z nas) się nie "spieszy" - mnie firma nie chce wyrzucić z pracy, pod mostem nie mieszkam a dla dzieci to i tak najwyżej na weekendy (no może takie "przedłużone") Cieszą mnie nawet takie głupoty jak... małosolne ogórki (których tu nie można kopić!) czy smaczne owoce nie-"supermarketowe". W tym tygodniu zacznie się Olimpiada i już niedługo sierpień!, a w sierpniu (pod koniec) planuje kilka dni "poleniuchować" na łódce kołysany "falami" na Bełdanach - żyć nie umierać! Dla mnie - żadna radość, ale jeśli Ciebie pocieszy: koniec letniego chłodu!. Już w tym tygodniu "u nas" zapowiadają temperatury do ca. 30°C i to wszystko ma "wedrowac" nad ... Szczecin Bedzie "gorąco"!. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 23.07.12, 20:38 Podniesiona na duchu po przeczytaniu Twojego wpisu, odpowiadam. Masz rację Popaye, nadwrażliwa jestem a jeszcze do tego aż mnie "ponosi" aby oddać, o odszczęknąc, podyskutować. Ale masz rację, to nic nie da ,a jedynie rozbudzi w nim żądzę dokopania jeszcze bardziej mocnego. Cieszyć sie drobiazgami jeszcze potrafię i gdyby nie choroba /jak odpływy i przypływy/ byłabym całkiem szczęśliwa. Dzisiaj znów pojechalismy w okolice Puszcze, korków nie było a "kurkowcy' byli. Kurki drogie okropnie ale jaki bedzie jutro pyszny obiad, ohohohoooo!! Mała rzecz i radość. Jedyne czego mi brak , to przyjaciół, którzy nikną gdzieś w przestworzach piekielnych albo niebieskich.... a może są gdzieś obok ???? Czekam z niecierpliwością na wrzesień by pojechać do Rewala i w ciszy i spokoju nacieszyć się spacerami albo liczeniem fal /ukochane zajęcie naszej córki/. Teraz czekam na Olimpiadę i ocieplenie /ale bez szaleństw/ Mam jeszcze jeden powód by troche pozyć .... czekam na ukończenie WASZEGO DOMU ....razem z Wami bedę przeżywała nowe "wchodziny". Dobrze byłoby abym jeszcze zdążyła przeżyć cztery pory roku od czasu przeprowadzki Waszej. Może bedziesz szalał na bojerach. Poprobuj, niesłychana frajda. Rozpisałam się ale tak mnie naszło. Usciski serdeczne. Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 24.07.12, 17:49 Powialo optymizmem, to i ja powiem czym sie dzis wzruszylam, choc zupelnie niespodziewanie. Bo okazalo sie, ze ja nie do konca z tych, ktorym nie udziela sie duma z innych....I obiecuje ,ze to ostatni moj wpis w temacie dzieci, bo sa juz wystarczajaco duze, zeby pozwolic im mowic- tylko- we wlasnym imieniu Odbieralam dzis dyplom ukonczenia studiow za corke / bo mnie upowaznila / I... emocje jak trzymalam w reku ten "skorkowy" dokument / wlasciwie dwa dyp., a 3-ciego nie udalo mi sie odebrac, bez legitymacji ))/ byly po prostu ogromne. Bo.... mimo proziacznosci warunkow, sluchajac pozytywow o latorosli mialam ...poczucie udzialu w jej sukcesie. Sa dzieci, ktore mowia rodzicom / albo chocby 1 z nich/ o wszystkim, sa dzieci, ktore wstydza sie mowic o porazkach, sa dzieci, ktore wrecz lubuja sie by udowadniac rodzicom przez zaskoczenie- jak sa dobre. Jakby mialy watpliwosci, ze sie w nie wierzy..... Moje sa takie, a mnie jest zwyczajnie glupio, ze.....mialam watpliwosci, albo koncepcje, zeby inaczej postepowaly. No coz. Takie doswiadczenie jak dzis to tez nauka. Teraz rozumiem wlasnego ojca, jaki byl dumny ze mnie, a potem przez chwile z Orzelka. Z M tez bylby. Zeby mi chociaz za to chcialy tlumaczyc to czego nie kumam, ale skad! Zamiast sie odwdzieczac kaza mi isc z postepem, i w tym wieku sie uczyc! No,i czy warto ladowac w nie tyle zdrowia i pieniedzy? chyba tak, one tak jak i my uwazaja,ze taka jest kolej rzeczy. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 24.07.12, 22:30 Alfredko, kurki są ! Moja corka dzierżawi kawał łaki i kawalek lasu gdzie prowadzi swoją "działalność" ( nie będę wchodzić w szcegóły), a że to duzy, ogrodzony teren - ma codziennie porcję świezych grzybów. U nas na bazarku po 30 zł za kg. Od niej dostejemy za darmola - na jajecznice na kurkach, lub makaron z kurkami wystarczy. Tylko obecne upały mogą zmniejszyć wydajnośc, obawiam się ... Ogórki małosolne juz drugi raz zparowadziłam, znikaja blyskawicznie. No kilka słoików konfitury z wisni, przepysznej, gotowe. Tylko to za mało - trzeba powtórzyć. Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 24.07.12, 22:32 Warum - gratuluję. Z dziecmi nigdy nie wiadomo jak wyjdzie - ale dyplomy są widomym znakiem że jest OK Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 25.07.12, 10:21 Przylaczam sie do gratulacji !!! Ja naleze do frakcji mowiacej ze warto inwestowac w dzieci )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 27.07.12, 11:57 Slucham czasami radiotokfm i aktualnie mam na stale podwiazana szczeke bo inaczej znajdowalaby sie w stanie opadniecia. Dyskusje na temat zwiazkow partnerskich i in vitro mnie oslabiaja. Fakt ze Norwegia jest bardzo liberalna w porownaniu do Bawarii np. ale ogolnie to trudno mi uwierzyc w taki ciemnogrod w kraju euroopejskim w XXI wieku... Odpowiedz Link
1grzech Re: odurzeni aromatem lip pachnących 27.07.12, 13:39 Cieszmy się moja droga, że mamy większośc jaką mamy, bo niedawno liczniejsza frakcja pewnie gdyby była u władzy kierowałaby na przymusowe leczenie pomysłodawców związków partnerskich a co z uczestnikami takich związków to nawet nie chcę myśleć. Z drugiej strony skoro chcemy stosować ulgi podatkowe i politykę pro rodzinną, to nie ma powodu, żeby regulować stan obecny dodatkowymi ustawami, bo prawo pozwala wzajemnie obdarowywać się takim ludziom majątkiem i wzajemnie upoważniać do czerpania wiedzy o sobie (np w szpitalu od lekarzy). A że czasem wkrada się w w/w działania podatek, to już dyskusja o ekonomii, a nie o poglądach etycznych czy moralnych. O tym, czy nie zwalniać częściej z podatku tych, co podejmują trud i koszt zasilania społeczeństwa w nowych obywateli. NIestety, o ile przyjmuję ekonomiczne argumenty, to za ich sprawą jestem na 'NIE", o tyle czasem wstyd gdy okazuje się, że większośc tych na "NIE" to zapartci ideowcy, dla których jakiekolwiek poglądy odmienne mogą należeć tylko do głupców lub zboczeńców. Odpowiedz Link
1grzech Re: odurzeni aromatem lip pachnących 27.07.12, 13:47 Musze jeszcze tylko dodaćw powyższym poście użyte: "jestem na NIE", to znaczy przeciw formalnoprawnemu sankcjonowaniu związków partnerskich w sposób bardziej uprzywilejowany od dzisiejszego. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 02:00 W Oslo zimno i leje z malymi przerwami na promyk slonca. Najbrdziej mokre lato od lat trzydziestych zeszlego wieku kiedy zaczeto robic pomiary opadow. Nie jest nawet tak bardzi zimno tylko mokro... Ja juz swoja porcje slonca dostalam w tym roku we Wroclawiu , predko tego piekarnika nie zapomne Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 07:46 A u nas upalow c.d. I na dodatek piekne blekitne niebo. Lubie taka pogode. Wczoraj wyszorowalam i odkurzyylam / sama/ i "zakonserwowalam" / cudzymi rekoma i za pieniadze/ typowe miejsca w swoim aucie. Poki co nie jest zle, ja z tych co nie udaja, ze nie widza i reaguje, ale.... slad rdzy przy korku wlewu paliwa wewnatrz totalnie mnie zaskoczyl, przeciez z wierzchu jest przykrywka? No coz, wiek to jedno, ale " szusowanie" po budowach na skroty i jazda w odl. 0,5m od poprzednika po plytach drogowych lub drogach zwirowych to nie jestto, co sluzy samochodowi. Kolejne zaskoczenie przezylam slyszac cisze wieczorem 1 z "sasiadow" zamontowal sobie na zewnatrz " klime" najtanszego sortu i walczylismy zeby wymienil, bo robila specyficzny halas. No i zdumienie, bo sobota wieczor, a tu koromyslo zniklo. Ilez to trzeba walczyc o swiety spokoj A ostatnie zaskoczenie i radosc- pociecha zakupila bilet powrotny i w polowie przyszlego m-ca wraca do domu / taka mam nadzieje, bo szczegolow nie dopowiedziala/. A poza tym niedzielny poranek =cisza i luz, jakies pomysly pojawiaja sie znikad i bezbolesnie znikaja, ale motto zyciowe pana "trzeba miec odwage zeby zyc w dzisiejszych czasach" ciagnie sie za mna od porannego spaceru. Mlodzian byl z bernardynopodobnym psem na mojej trasie i koniecznie chcial zaprzyjaznic nasze psy.... moj sie bronil jak lew, cala 3 cm.grzywke na grzbiecie ustawil w pionie, ale uspokoilo go dopiero wziecie na rece. Ot jak trwale okazuja sie uprzedzenia z mlodosci....i wczesniejszego zycia. Milej niedzieli Ulubiency i Czytacze Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 12:57 Madra psina z "napakowanym" niech nie zaczyna .... ulewa u nas jak trza, grzyby będa rosły. Odpowiedz Link
omeri Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 15:50 Żar się z nieba leja, a ja szaleję z krasnoludką, odwracamy kuchnie do góry nogami Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 21:29 Powinnam pozbyć się sporej liczby rzeczy w szafek kuchennych, ale nie mogę zabrać się za to. Wszystko jest potrzebne, a nie mam krasnoludki, która podjęłaby za mnie decyzję Upału też (już) nie ma Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 21:38 Wczoraj, uciekając przed upałem pojechaliśmy do Nowego Warpna. Port jachtowy w Nowym Warpnie zaprasza powitalną bramą umieszczoną na końcu Alei Żeglarzy Przy nabrzeżu pustki, ale zawsze w gotowości jest stateczek wożący turystów do Alt Warp, już po niemieckiej stronie W basenie, a właściwie baseniku portowym cumują jachty a nawet taksówka W portowej tawernie można zjeść rybę i napić się różnych napojów. Nie próbowaliśmy Czas wracać Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 29.07.12, 23:29 Ale piekny reportaz !!! Uwielbiam wode i rozne jednostki plywajace... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: odurzeni aromatem lip pachnących 30.07.12, 13:09 jeszcze tylko jutro odurzać nas będzie zapach lipowego kwiecia, a dzisiaj urodziny obchodzi Czubatek. Wszystkiego najlepszego Danusiu. Zdrowiej szybciutko i wracaj do nas ) Odpowiedz Link
warum Re: odurzeni aromatem lip pachnących 31.07.12, 20:38 Czubatku zdrowiej! i swietuj szczesliwie Wczoraj wieczorem bylam juz tak zmeczona i mialam kryzys tak wielki, ze myslalam,ze dzis nie zmusze sie do wstania do pracy.. Ale teraz ...... jak malo czlowiekowi trzeba by poczul sie happy? Mam urlop. I mimo,ze ulotne plany sie rozplynely i pewnie przebimbam i nic pozytecznego nie zrobie , to po prostu sie ciesze. Egzamin oblalam, a odpowiedz , ktora zawsze stawia mnie na nogi- nie nadeszla. Ale...... do egzaminu moge znowu podchodzic / jesli sie zmusze i przede wszystkim dowiem czego nie wiem /, a brak odpowiedzi - to tez informacja. Pogoda bardzo ladna, a olimpiada okazuje sie loteria Chociaz.... raczej to dzielo przypadku. Jedynie te puste miejsca na trybunach mnie wdraniaja. Bardzo.Uwazam ,ze t o nie tylko naganne, ale powod do wstydu. Dla posiadaczy " darowanych" miejsc. Odpowiedz Link
jan.kran Re: odurzeni aromatem lip pachnących 31.07.12, 21:24 Czubatku dolaczam sie do zyczen !!! Odpowiedz Link
mammaja Re: odurzeni aromatem lip pachnących 01.08.12, 00:26 I ja też, gorące zyczenia ! Odpowiedz Link