jan.kran
17.10.12, 09:52
Jesien w pelni , watek letni zakonczony...
Jutro tydzien w Kurorcie, pierwszy raz mam okazje zajrzec do komputera na chwile

))
Jestem bardzo zadowolona ale intensywnosc dzialan mnie powala. Dwie godziny cwiczen dziennie , godzina wykladu . Lekarz , badania krwi , rozmowa z psychologiem i dietetykiem.
Mamy : silownie , rower stacjonarny, badminton , nordic walking , yoge , pilates, .Za kazdym razem godzina.
Najwiekszy moj sukces to zaliczenie ponad poltorej godziny nordic walking przez las. Myslalm ze padne ale dalam rade

))
Jestem najslabsza kondycyjnie , jedyna , cudzoziemka i jedyna wegetarianka

)
Kazdy nawet najgrubszy i najmniej wysportowany Norweg jest w lepszej formie ode mnie bo oni zawsze cwicza i lataja na nartach.
Natomiast atmosfera jest super. Kazdy nawet maly sukces jest popierany przez grupe , wszyscy sie wspieraja i integruja.
W tam lesie z kijkami bylo z nami czterech instruktorow. Piec razy bym zrezygnowala wlokac sie smetnie na koncu gdyby nie instruktorzyy i grupa ktorzy mnie wspierali i chwalili
Jest nas okolo 60 osob . Ku mojemu zdziwieniu nie jestem najgrubsza

)
I w jednym jestem dobra , lepsaz niz przecietna wskazuje. W rowerze stacjonarnym , ale ja latami sporo jezdzilam.
O jedzeniu napisze potem . Dodam tylko ze dostaje znakomiite wegetarianskie dania na obiad , podziekowalam dzis kucharzowi

)
W pitek jade na dwa dni do Oslo , to tez jest wskazane przez Kurort zeby w cigu 10 tygodni byc ze trzy razy w domu.
Lece na wyklad a potem na silownie a jutro mam rower na ktory juz sie ciesze

Kran