alfredka1 01.12.12, 13:25 umiejętnych proszę o przeniesienie grudniowych wpisów....z listopada spadł niewielki śnieg, bałwana nie ulepię ale nie szkodzi, wokół mamy ich sporo. Grudnioweuściski ślę. - Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 01.12.12, 14:24 Witaj Alfredko , dobrze Cie tu widziec)) Wpisy przenosze: """Melduje, ze nocy dotarl maly snieg z deszczem ale w tak minimalnej ilosci, ze juz go nie ma.I dobrze Wczoraj wieczorem najpierw uleglam pociesze i wyrwalam na zakupy / obie wrocilysmy zadowolone, mimo, ze zakupilysmy niezupelnie to, po co poszlysmy/, a po powrocie uleglam narastajacej wewnetrznej pokusie skarzenia /do czego to doszlo/ i napisania "reklamacji"/ znajomy stwierdzil, ze ci, do ktorych pisze "nie wiedza jeszcze na kogo trafili", nie wiem co mial na mysli... ale tamci tez/, bo odnosze wrazenie, ze powazna firma liczy na moje "poczucie humoru", a mnie jakos dobry nastroj minal juz dawno... Pozdrawiam Ulubiencow serdecznie. Alfredki cisnienie chyba sie rozhustalo pod wplywem lekow, a moze i w zwiazku ze zmiana frontow atmosferycznych, ale lepiej jak jest ciut mniej niz za duzo. Sle nieustajaco prozdrowotne fluidy I juz pozwole odpoczac od siebie. """""Nie odchodz na odpoczynek Warum , zawsze chetnie czytam Twoje rozmyslania Ja musze sie skupic bo wczoraj nic ne zrobilam a jutro wieczorem wyjezdzam . Przede wszystkim lista zakupow i zakupy , musze dobrze zaplanowac i zdazyc do 14 - ej bo wtedy musze zjesc lunch. Sniadanie juz zjadlam , to jeden z moich ( niestety bardzo licznych celow ) po powrocie z Kurortu. W Kurorcie jem choc z trudem... Musze poszukac CD do cwiczen na silolwni i rowerze bo coraz wiecej cwicze a maja w Kurorcie trzy plyty na krzyz... glownie uzywaja ajfonow , ja nie posiadam. Musze wybrac ksiazki na trzy tygodnie , obejrzec ubrania ( moze sie troche powiekszyly i w nie wejdePP). I obdzwonic Rodzine i znajomych. Oraz nabyc notesy do notatek po powrocie. Te notesy musze przemyslec , chce porozmawiac z psychologiem przed wyjazdem z Kurortu bo nie chce wpasc w obsesje.. Obejrzalam silownie w Oslo tzn. na necie . Mowi sie silownia po polsku ? Juz mam jedna na oku , Junior ja dla mnie obejrzal , jest blisko i sprawia dobre wrazenie. Maja oprocz roweru i maszyn pilates i yoge. Pojde zaraz po powrocie na darmowa godzine probna , juz sie ciesze Na koniec dodam ze Junior nie widzial mnie trzy tygodnie i stwierdzil ze jestem spokojniejsza psychiczna i lekko sie poruszam Ja czuje ze latwiej oddycham """""Nie wiem jak ambitny plan zalozylas JanKran, ale .... po przeczytaniu , cyt. ..." stwierdzil ze jestem spokojniejsza psychiczna i lekko sie poruszam Ja czuje ze latwiej oddycham" uwazam, ze osiagnelas "widoczny" postep. A przeciez o to chodzi by, nie stresowac sie zadaniem tylko osiagnac efekt - nawet moj geniusz spostrzegawczosci Murphy' to zauwazyl. Wrocilam zziebnieta/ dalej nie pada, ale wygwizdow straszny/, bogatsza o kilka wrazen na zywo, pare zdjec, i.... wniosek, ze nic nie usprawnia tak ruchu jak policjant z lizakiem, ktory wie dokad ten nieskoordynowany tlum chce sie dostac Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 01.12.12, 14:36 Na razie nie jestem tak daleko zeby Wam podac ile wazylam ile schudlam ... Ale jestem w grupie najwyzszego ryzyka z powodu otylosci. Dzisaij zjadlam sniadanie , lunch tak jak trzeba , ide wedlug planu strukturalnego wyznaczonego nam przez dietetykow, trenerow i psychologw. [u][Sukcesy/u] : lista zakupow i zakupy swiadome. Nabycie znakomiteg kalendarza [i][moleskine/i] o ktorym mam zamiar porozmawiac z psychologiem. Tramwaj mi wysiadl z powodu braku pradu. Odleglosc jednego przystanka przeszlam lekka stopa z dwoma dosc ciezkimi torbami z zakupami i nawet sie nie zdyszalam. Odleglosc kilka tygodni temu dla mnie nie przebycia BEZ obciazenia . Nie da sie opisac moich uczuc jak mknelam z tymi torbami lekko pod gore oddychajac tak mnie nauczon na yoga i pilates i nie czujac wyzawania Po drodze zajrzalm do silowni ktira jest ode mnie oddalona max trzy minuty , bede tam chodzic bo maja spinnig , silwnie sa tanio i blisko. Obejrzalam dzis na necie silownie w Oslo i ta mi pasuje choc nie jest super wypasiona ale moge zawsze tam wpasc w wolnej chwili wystarczy tylko wypasc z domu Odpowiedz Link
josarna Re: Oby nie "jak po grudzie" 03.12.12, 11:48 Dzień dobry Zima na całego! na razie jakieś 20+ cm ciężkiego śniegu. Wygląda to bajkowo. Odśnieżyłyśmy ścieżki w ramach porannej gimnastyki. To zdecydowanie przyjemniejsze niż siłownia. Po południu powtórka, ale łatwiej odrzucić 2 razy po 15 cm niż raz 30. Dawno zauważyłam, że gdy jest -2 stopnie bez śniegu to jest znacznie zimniej niż wtedy gdy spadnie śnieg. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. W każdym razie dzisiaj jest bardzo przyjemnie. Dzięki Alfredko za uznanie dla ogrodu. Nie dawaj się ciśnieniu i złym nastrojom. KONIECZNIE wychodź z domu gdy tylko mignie słońce. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 04.12.12, 11:40 Witam wtorkowo, lekko śnieżnie i przesyłam fluidy zdrowia i pogody ducha dla Alfredki. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 04.12.12, 12:48 IIIIII uwaga uwaga, mamy Wróżkę i Jasnowidzkę !!! A skąd wiesz Irenko, że mi się pogorszyło ??? , ślij te fluidy, ślij. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 04.12.12, 20:10 Dolaczam sie z zyczeniami zdrowia i fluidami Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 05.12.12, 18:09 Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow. Na moim wschodzie po zapowiadanym aczoklwiek znow zaskakujacym drogowcow "ataku" zimy jakby ciut znormalnialo. Wczoraj bylo b. slisko, dzis juz posypali, a poniewaz ok 50% aut zostalo na parkingu, dojazd nie jest zly/ jeszcze gdybym nie musiala 1 km pokonywac po takich dolach.... gdzie jedzie sie jak na szarpaku gdy sprawdzaja stanu amortyzorow((/ Wiaduktem nie jezdze, az tak odwazna nie jestem, poczekam az bedzie kilka dni sucho. W pracy niespodziewana awaria sprzetu na 3 godz pozbawila mnie stoleczka, za to jak juz sie przenioslam ze swoimi podrecznymi gratami na dobre na inne stanowisko, stwierdzilam, ze .... jak mnie nie ma na moim stalym miejscu... jest optycznie tak duzo wolnej przestrzeni... ze moze to jakis znak? i dajmy na to .... Kolega zwziecie sugeruje mi przeniesienie, ale...to nie to co ja bym chciala. A to "inne" milczy i mnie olewa. Scielam wlosy, choc i tak byly krotkie. Moze je pomaluje, ale na tak krotkie znow szkoda mi farby. Same up..sci, mimo to zameldowalam sie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 05.12.12, 18:37 Umaluj umaluj włosięta, to podobno poprawia samopoczucie. Powiększenie przestrzeni otaczającej też pozytywne-, nawet obrazek czy gwoździk w innym miejscu już odwraca uwagę od szarej codzienności. Ja jeszcze cierpię po odstawieniu leku, podobno to może długo trwać (- Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 05.12.12, 18:59 Czy to reakcja na odstawienie? Taki maly zal po tym aRomku? / przepraszam jesli przekrecilam nazwe leku, ale pamietam, ze byla ~"aromatyczna"/, czy to reakacja na zakaz lampki na dobry wieczor? Alfredko, sama perspektywa, ze juz nie musisz brac chocby 1 leku stale chyba powinna Ci poprawic nastroj, bo przeciez watroba odpocznie. A z tym gwozdkiem w nowym miejscu pomysle poki co wsciekle radosna pocztowka z konca swiata wisi mi prawie za plecami i wcale jej nie widze . Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 05.12.12, 19:22 Alfredko, będzie dobrze. Wreszcie herbata w domu. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 05.12.12, 19:27 Lek odstawiony to AROMEK , jest to chemia w tabletkach na leczenie raka. Pięć lat trucia... na raka pomogło ale odstawienie spowodowało rozregulowanie wnętrza. Najgorsze to wzrost ciśnienia z niskiego przez całe moje długie życie ze 110 na ponad 200, co przy miażdżycy starczej grozi udarem/wylewem ... mam nadzieję, że jeszcze pożyję. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 07.12.12, 11:06 Witam piatkowo, na razie domowo i zakupowo. Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 08.12.12, 08:44 Pozdrawiam sobotnio Ulubiencow. Na wschodzie jeszcze czysciutko= bialo, drogi dalej oblodzone pod sniegiem , temp. nieszkodliwa ok -3-4 C. Przeczytalam na sasiednim forum watek pt. Jestem. Bardzo intrygujacy, wydawaloby sie obszerny, a...jakos tak dziwnie niesmialo zapisany. Trudno dobrac zaledwie kilka slow na wizytowe, ktora by pokazywala to co dla nas najistotniejsze i jacy jestesmy. Wodnikostwo tez nie poszalalo, ale....kazdy z nas i tak ma swoje zdanie O sobie i innych. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 08.12.12, 21:45 Pora do łóźka i do książki. Niestety, bez kawy i bez wina . Dzisiaj był pierwszy mróz, spory jak na nasze zawilgocone miasto -8 stopni. A u Marylki na Czajkach w Zakopanem -17 !!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 09.12.12, 09:21 Witam z pracy i miłej niedzieli życzę Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 09.12.12, 10:47 Podpisuje sie pod Omeri, tylko z domu Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 09.12.12, 15:05 Niebywała, jak na Szczecin, zadymka ! pada, miecie zawirowuje. Ślicznie jest, aż żal odchodzić od okna ) Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 09.12.12, 17:59 Jak jest ladnie, to niech tak zostanie U nas pod wieczor zaczelo proszyc, zrobilo sie mrozniej . Jakos tak wszyscy ucichli, szkoda. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 09.12.12, 21:29 U mnie wieczorem bylo minus dwadziescia ... Ocieplilo sie do minus dziesiec... Ja milcze bo mi sie konczy pobyt w Kurorcie za dwa tygodnie i tyle sie dzieje ze nie ogarniam , do tego oprocz kilkunastu godzin treningow tygodniowo sama zaczelam cwiczyc dodatkowo. Na zajeciach teoretycznych jestesmy ladowani informacjami , schematami i majlami jak zyc po Kurorcie. Zamowilam sobie wizyte u psychologa bo mie sie mozg lasuje. Kazdy ma miec rozmowe koncowa , indywidualna z trenerem i lekarzem. Mamy dwa testy sprawnosciowe w ostatnim tygodniu , takie same jak na pocztku zeby porownac forme. Po zakonczeniu pobytu rpzez 13 tygodni bedziemy wysylac co tydzien sprawozdanie do psychologa i dostawac odpowiedz. Na poczatku kwietnia may obowiazkowy tydzien pobytu w Kurorcie. Podsumowanie. Oprocz tego mam prawo w ciagu dwoch lat do trzech ( pojedynczych ) tygodni pobytu. To nie jest obowiazkowe ale ja wykorzystam. Jestem zakrecona jak sloik twist... Odpowiedz Link
1grzech Re: Oby nie "jak po grudzie" 10.12.12, 13:40 A'propos zimy. Dla tych co zazdroszczą, albo wciąz marzą o zimowym górskim krajobrazie pryzpominam starą anegdotę. Wklejam, bo niestety nie pamiętam skąd ja wziąłem, ale kopię zchowałem: 12 sierpnia Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. 14 października Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, ze to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba. 11 listopada Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, ze wreszcie zacznie padać śnieg. 2 grudnia Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Beskidy. 12 grudnia Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce. 19 grudnia Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny. 22 grudnia Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn! 25 grudnia Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten drań od pługu śnieżnego... przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo. 27 grudnia Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu? 28 grudnia Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb. 4 stycznia Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie! 3 maja Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi. 18 maja Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach. Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 10.12.12, 18:55 Pozdrawiam Ulubiencow , anegdote znalam, ale tak jak filmy z rodzina Griswold'ow, zawsze mnie smieszy. Sytuacja jak z opisu tak naprawde to kojarzy mi sie z pewnym Forumowiczem z Kanady/ niestety , milczacym od kilku lat/, ktory na nasze/ powiedzmy ... ciagle moje/ narzekania na temat "odsniezania" i odkopywania auta ... ze stoickim spokojem opowiadal, jak codziennie "przeciera szlak" w postaci tej drozki z domu do drogi, a zaspy po obu stronach siegaja ponad 2 m. Ale twierdzil, ze przynajmniej swieci slonce i ladnie jest! Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 13.12.12, 21:39 Pozdrawiam serdecznie, mroznie, zimowo i nierocznicowo Ulubiencow i Czytaczy. Ja dzis zaszalalam kulturalnie i poszlam na balety...Naprawde. Bilety przypadkowo znalazlam... we wrzesniu ... z realizacja na grudzien. A dzis "skonsumowalam". Powiedziec co mysle? Jak na taki spektakl to ...sala 2 x za mala, panie-labadki perfekt ,a final rewelacyjny. Ale.... poki miasto jest w ferworze rewolucyjnych zmian / nawet ten moj "zabytkowy" teatr w budowie wyburzaja / to poki nie zbuduja tego co chca i zaraz zaczna realizowac jako "przebudowa" teatru w budowie, chyba trzeba darowac ambitne sobie spektakle na wielka sale i skale. A wtedy...moze bede juz miec zwyczajnie wiecej luzu i checi? Polecam taka odskocznie Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 14.12.12, 13:56 Witam piątkowo, na razie domowo ale wkrótce do pracy. Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 09:40 Pozdrawiam niedzielnie Ulubiencow z zasniezonego wschodu. Po zaskakujacym wyjatkowo silnym ataku migreny jestem b.zmeczona i chyba wybiore sie do lekarza jak nie zapomne. Nie mam sily nawet zaczac cokolwiek do swiat sipywac czy szykowac ale w tej chwili pocieszam sie,ze jeszcze zdaze jak tylko wroci mi normalna sprawnosc. Chcialabym dostac/ kupic sobie/ pod choinke dywaniki do samochodu / takie same jak bezmyslnie oddalam gratis ze starym/, bo posiadane wkurzaja mnie codziennie. I nie potrafie sie do nich przyzwyczaic, Niby mala rzecz a wcale nie tak latwo kupic w pierwszym lepszym sklepie. Przed swietami na pewno nie zdaze ale na wiosne to pkt nr 1 zakupowy/ czyli do SW sie wyrobie/ Mam nadzieje, ze JanKran po kuracji zadowlona i wyraznie w lepszym stanie, a Alfredka bedzie bardziej sie udzielac twoarzyskotakze z nami. A poza tym wracam do lozka az wroce do lepszej formy. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 09:30 Witam niedzielnie. Na dworze słota, a krasnoludka szaleje i ja z nią. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 15:48 Beatko, czy jeszcze cierpisz ??? przytulam serdecznie. Omeri, zazdroszczę Krasnoludki.... moje już nie przychodzą - starsza pracuje w PUM ,a młodsza w Krakowie. Trudno , nie bedzie połysku na Święta.... Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 17:00 Alfredko , u mnie juz jest ok, na szczescie moj bol mimo porazania jest policzalny, i mija. Jedynie te 2-3 dni wyjete z zyciorysu. A porzadki? leza... Jesli nie bedzie konca swiata przed swietami to swiat sie nie zawali nawet jak nie bedzie w domu u mnie blyszczec. Osattecznie zrobie nastrojowe swiatlo po katach Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 17:09 Zapomnialam podziekowac Wodnikowi za link To moj najmilszy przerywnik w robocie. Po zmianie komputera, po zmianach systemowych itd, najwazniejsze ikonki wyladowaly znow "pod reka" i... mam nadzieje jutro obserwowac prawie na zywo, bo w odcinkach / moze przez okno? szkoda ze u nas pochmurno ,i na komputerku / pierwsze ladowanie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 19:04 Przede mna ostatni tydzien. Oprocz szesciu godzin roweru stacjonarnego, yogi , pilates , dwoch godzin zajec wlasnych chce jeszcze sama ekstra pocwiczyc. Poza tym badanie krwi , dwa testy sprawnosciowe ( takie same jak na poczatku pobytu ), po 20 minut rozmow indywidualnie z trenerem , dietetykiem i lekarzem. I uroczysta kolacja wieczorem przed odjazdem. Chyba niczego nie zapomnialam... Mloda przyleciala o polnocy w piatek . W samolocie zaczela wymiotowac i dostala biegunki , chyba zalatwil Ja kurczak na lotnisku. Ledwo doleciala , Junior Ja odebral z pociagu zlotniska , dostarczyl do domu a potem pojechal do nocnej apteki.. Teraz juz lepiej Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.12.12, 20:42 Warum, oglądając loty nie zapomnij kliknąć na 'widok z kabiny". Z samolotu lecącego do Twojego lotniska będziesz widzała wszystko to co by widział pilot w idealnych warunkach. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 18:16 Witam z domu i zastanawiam się, gdzie się drodzy Forumowicze podziali! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 19:52 Ja jestem tez Zaraz sobie zrobie herbaty zielonej detox. Wiekszosc kurortowiczow wybrala sie do restauracji na pozegnalny wieczor , oficjalny w Kurorcie jest jutro. Zjadlam sushi i szarlotke z bita smietana i lodami. Moj organizm jest oszolomiony taka rozpustaPPP Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 19:53 I ja jestem.. Wędrowiec w kinie a Wodnik nadzoruje samoloty ) Śniegu prawie u nas nie ma, a ten co się kurczowo gleby trzyma, jakos poszarzal. Dzisiaj zaczęłam gotować bigos, ależ robota ... za dużo skladników a jeszcze grzybow kilka , śliwki wędzone, 1/5 słodkiej kapusty,.Mięsa przeróżne /golonka, wołowina miękka w paseczki pokrojona, kiełbasa wędzona myśliwska przesmażone z cebula, garść jagód jałowcowych - już perkocą w tej kwaśności. Garść przypraw dodana a jeszcze tyleeeee trzeba dosypać. Potem trzy dni - zagotować, przemieszać , schłodzić i da capo. Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 20:01 Dziekuje Alfredko za przypomnienie co wrzucic do gara Ja juz mam kapuste! alez pani na targu sie zdziwila, widzac mnie skoro swit/ ~~/, bo zawsze przechodze tamtedy z sunia jak juz zamykaja. Przed chwila dowiedzialam sie, ze doplacili mi reszte odszkodowania, kamien spadl mi z serca, nie wiem czy mam taki dar rzeczowej argumentacji)) czy to wola boska i mikolajkowy nastroj u ubezpieczyciela.... ale wazne, ze tylko nieprzewidziane wydatki za szybe do tylu, a reszta w pelni odzyskana. To jak najlepeszy prezent pod choinke. A bigos zaczne dopiero w piatek. Odpowiedz Link
popaye Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 21:44 No widzisz Warum - wszystko (no.... prawie) "z czasem" układa się korzystniej niż "czarne scenariusze" w okresie krytycznych sytuacji Od kilku lat, po raz pierwszy "olewamy Święta" - tzn. związaną z nimi krzątaninę, zakupy, gotowanie, pieczenie, extra "porządki" (choinka, dekorowanie) i związany z tym stress ale.... dzieci (z wnukami) przyjeżdżały do nas. Za to w tym roku, damy się "ugaszczać" dzieciom, my - luz totalny to Oni będą mieli, w Warszawie, - starych "na głowie" . No wiec, tym razem przyjemność przygotowania bigosu, uszek, pierogów, zupy grzybowej, pieczystych czy ciast nie będzie związana z żadną praca tylko: bieda podane i trzeba będzie "pochłonąć" Chyba już dziś podobają mnie się te Święta! Do tego: 1,5 tygodnia wolnego za... 3 dni (i tak zaległego) - urlopu! pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 21:39 Już jestem Wróciłam z filmu "Atlas chmur". Polecam! Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 22:02 Popaye, jak sie nie poprawi pogoda to sie chyba lekko zdziwisz.... wczoraj stolica wg naglowkow w internecie ...."zasypana byla sniegiem!" A tak na oko ok 10 cm,i od razu wrocily wspomnienia jak snieg potrafil kiedys napadac....I tez nie odsniezaliBo za duzo go bylo. U nas coraz mrozniej, a snieg odgarniety z ulic tworzy zbrylone obwalowania dla tych co stoja na parkingu i... znow trzeba sporo pokrazyc by znalezc akurat wolne miejsce. Jedyny plus, to ze duzo aut zostalo nie rusza w ogole lub jest unieruchomione na tych parkingach i.... mimo sliskosci jakos sie jezdzi. Wedrowcze, ja ze sztuka jestem zupelnie na bakier, nawet na czytanie tytulow nie mam ochoty wiec... co bylo w tym filmie najlepszego, ze tak Ci sie podobal? recenzje moze i bym znalazla ale ja lubie osobisty komentarz Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 19.12.12, 22:07 Fajnie,że jesteście, a jakich samolotów pilnuje Wodnik? Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 21.12.12, 10:03 witam w ten słoneczny i mrożny piatek Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 23.12.12, 12:50 Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow W tzw. miedzyczasie garkowania / ale prosze nie traktowac tego za doslownie, to nie to co kiedys, i absolutnie tego nie zaluje/ mysle co bylo i co bedzie, i moze przez te glosne rozmyslania przypalilam wode w garnku do gotowania na parze Dobrze, ze w ferworze dyskusji corka poczula "inny" zapach i szybko uratowalysmy sytuacje, ale nietypowy dla Swiat zapaszek musialam wywietrzyc na przestrzal. Wlasciwie zostaly mi do zrobienia tylko przyjemne rzeczy, i bez pospiechu, co najbardziej sobie cenie. Zaleglosci porzadkowych nie odrobilam, za to odrobine bardziej uporzadkowalam swoje wnetrze; ucieszylam sie, ze otworzyli nam wreszcie pewna droge, ale przetestuje ja chyba dopiero po swietach. Czesc prezentow juz przekazana, bo i tak sa potrzebnea czesc czeka na wrazenie i ... komentarz) Zycze Ulubiencom i Milczacym Czytaczom, zeby Swieta minely tak jak chcecie, kto chce sie napawac rodzinna niech sie cieszy, ze trzymaja sie razem, kto z roznych powodow spedzi je w mniejszym gronie lub sam, niech wie, ze.... wcale nie jest sam. Bo takich ludzi jest wielu. Wazne, zeby nie robic niczego na sile lub wbrew sobie, bo....po co? "Świat jest tak wielki, że wszystko jest szczegółem" - W.Szymborska. A teraz ide po zabrakly majeranek i przewietrzyc psa. Mysle, ze dosc dlugo sie udzielalam i najwyzsza pora zamknac mi ten rozdzial. Bede czytac , bo ja lubie czytac Was i wszystko inne , ale ..... coraz czesciej zmuszam sie/ przepraszam za ten zwrot, chyba wlasciwszy bylby....mobilizuje?/ zeby odzywac sie, dla podtrzymania zywotnosci. A to przeciez nie o to nam chodzi? Udanych Swiat i Dobrego 2013 Roku! Koniec Swiata minal niezauwazenie wiec .... dalej trzeba zyc i cos robic Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 23.12.12, 16:28 Oddzielasz się Beatko? to niemożliwe ( bardzo przykro, poczekaj aż ja naturalnie się oddzielę, to już niedługo. A kto łezkę po mnie uroni ( Odpowiedz Link
warum Re: Oby nie "jak po grudzie" 23.12.12, 17:09 Alfredko, nie oddzielam sie, po prostu.... hmm... ewoluuje? Wyjatkowo madre slowo mi podeszlo/ ale korcilo mnie zeby napisac "madrzeje" z wiekiem))/ Nie zamierzam nigdzie sie przenoscic, ani udzielac, ale jak mi sie cos cisnie na usta to predzej czy pozniej ktos to uslyszy, nawet jak sobie tego nie zyczy. Zaznaczylam, ze kultura jest mi dalsza niz proza zycia wiec ilosc "wspolnych" tematow staje sie ograniczona, a pisanie uprzejmosci nie jest moja mocna cecha wiec... plus dla mnie, ze wreszcie Kiedys sprawdzilam swoja gataliwosc i przezylam szok gdy w szczytowym okresie wyszlo ok srednio 3 szt/ dobe.To mnie otrzezwilo, innych osob nie porownuje, bo.... tu nie o rankingi chodzi, a o wymiane pogladow i przemyslen. TO mnie jak magnes ciagnelo do forum. Dyskusje zanikly z braku "obcych" wiec... zostalyby tylko uprzejmosci.I meldowanie obecnosci. Od jakiegos czasu mialam wrazenie, ze zamilklismy z wlasnej woli, bo znamy sie /az/ tak dobrze. Serdeczne usciski dla Was szczegolnie. A poza tym.... emaile i telefony ratunkowe/ pocieszjace/ zawsze sa aktualne, no i.... byle do wiosny, zeby nam linie okrzeply! A wlasciwie byle do lata, bo ja tylko w lecie czuje sie , ze moge uleciec)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 23.12.12, 20:26 No to już czekamy na otwarcie linii lotniczej do Goleniowa !!!! wynajmiemy sobie oddzialne pokoje nad morzem i trochę chociaż przez ścianę pobędziemy razem. Oczywiście, najpierw pobedziesz w Szczecinie, dwa mieszkania do wyboru. Wszystko planuję planuję a przecież moge w każdej chwili po obłoczkach Niebieskich wspinać się. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 24.12.12, 00:53 Warumko, nic dodać , nic ująć, znamy nasze poglądy, a na pewne tematy to juz w ogóle się nie chce. Mnie proza zycia ostatnio bardzo sciąga na ziemie, wiec i czasu mało, dawno nie byłam w teatrze, a to już żle. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 25.12.12, 23:43 Powrot do pracy po trzynastu tygodniach !!! ( trzy tygodnie urlopu i dziesiec Kurortu ) odbyl sie spokojnie. W domu pyszne jedzenie , pierogi , barszcz z uszkami, zupa pieczarkowa , bigos , ciasta , niemiecke marcepany i pierniczki. Wszystko wege i bardzo smaczne , zorganizowane przez Ml0odziez. Ja palcem nie kiwnelam. Czesc produktow nabyta w nowo otwartm w Oslo polsko - rosyjskim sklepie , czesc przywieziona z De. Odpowiedz Link
mammaja Re: Oby nie "jak po grudzie" 26.12.12, 12:24 Przepraszam, że tak dlugo nie pisalam. Nie mam czasu ani siły - mam nadzieję że kiedyś to sie zmieni W Świąteczne Dni posyłam moje najlepsze myśli drogim Alternatywnym, życząc zdrowia i pogody ducha - a z resztą już jakoś będzie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Oby nie "jak po grudzie" 26.12.12, 20:16 Święta kończą się. Jutro czas pracy. Pojutrze też, a potem tygodniowy urlop Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 27.12.12, 15:05 Święta i po świętach, a ja się byczę Odpowiedz Link
mammaja Re: Oby nie "jak po grudzie" 27.12.12, 16:35 I to jest bardzo przyjemny sposób na spędzanie czasu, Alfredko. A ja czytam z doskoku książke pani Danuty Wałęsy - z wielkim zainteresowaniem. Jest w niej tyle tzwn. zdrowego rozumu Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 01.01.13, 00:16 Jeszcze w grudniu wysluchalysmy z Mloda w radio tok szok zdanie Xsiedza KK ze tak jak kobieta nie moze byc kaplanem kaplan nie moze byc matka. Zastanawiamy sie nad tym gleboko... Odpowiedz Link
mammaja Pomyślności w Nowym Roku ! 01.01.13, 11:58 Życzę przyjaciołom z Alternatywnego F. , dużo radosnych i zdrowych chwil przez cały 2013 ! Odpowiedz Link
josarna Re: Pomyślności w Nowym Roku ! 01.01.13, 14:35 Ja również jeszcze raz tutaj życzę wszystkim szczęśliwego roku. Alfredko! Masz być zdrowa, jasne?! U nas niebo lazurowe, śniegu prawie nic, tylko okropny lód na leśnych drogach. Po raz pierwszy zdecydowałam się jeździć do pracy dookoła (13 km zamiast 3). Gdyby droga była pozioma to nie byłoby problemu, ale tu są spore różnice wysokości. Zaraz muszę jechać do gości. A mi znów w Sylwestra przybył kolejny rok.... Od gości dostałam niezwykły storczyk. Pokażę jak zrobię zdjęcie. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 03.01.13, 15:52 Witam tradycyjnie między pracami, przy herbacie stęskniona Warumki! Odpowiedz Link
popaye Re: Oby nie "jak po grudzie" 03.01.13, 20:37 Tja,- "Warumki" nie tylko Tobie brakuje a Jej wpisów to już na 100%. Z braku Jej wpisów, "nam do przemyślenia" i chorobowej bezczynności, zająłem się akademickimi rozważaniami (tym razem z Twojego "podwórka") w stylu: " Schraubendreher oder Schraubenzieher" czy:" Inbus oder Imbus" ?. Świadczy to ewidentnie o relatywnie intensywnym przebiegu mej choroby i niewielkiej (początkowo) skuteczności przepisanych mi środków medycznych. Nie nauczyłem się (jeszcze?!) przebywać w łóżku dłużej niż to konieczne (na sen!) a ze i tzw. "łączność ze Światem" za pomocą iPad-a (łóżkowy "ulubieniec" popayE_owej), dla mnie jest rozwiązaniem hmmm..... "o kant (łózka!) potłuc", wiec choruje siedząc przy biurku. W ten sposób moje chorowanie, polega na luksusie całodziennego przebywania w stroju "piżamowym". Doświadczenie "jak znalazł" na moja emerytalna przyszłość, - jak sadze pozdrawiam,- Odpowiedz Link
mammaja Re: Oby nie "jak po grudzie" 06.01.13, 12:05 Popaye, życze szybkiego powrotu do zdrowia - ale też nie wychodż zbyt predko z domu, poleniuchuj trochę i wwydobrzej, bo teraz kiepskie są efekty nie wyleczonych infekcji. Swiat zastygły w jakimś bezruchu za oknem, pochmurno i szaro. Nie lubię tego! Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 10.01.13, 15:21 Witam tradycyjnie między pracami i ślę potrzebującym fluidy zdrowia. Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 12.01.13, 13:01 Oj coś po grudzie udzielamy się na forum w nowym roku Odpowiedz Link
popaye "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki" :( 13.01.13, 13:18 zima wróciła!. No... może "bez szaleństw i przesady, - jest poniżej 0°C ale nie jakieś wielkie mrozy Najzimniej ma być jutro i we wtorek (max. -4°C). U Was tez pewnie podobnie wiec rzecz nie warta opisu.... "ale"... Normalność (prozaiczna codzienność), - dla mnie, to jest wtedy kiedy wszystko funkcjonuje jak oczekujemy: raz zrobione i działa!. Przyzwyczajamy się i to jest "zwyczajność". Tylko... wyjątkowo się psuje i to zawsze nie wtedy kiedy się tego spodziewamy - najlepszy humor można stracić . Niby (!) NIE oglądam programów TV (dobrze brzmi!, bo podobno PRAWDZIWIE kulturalni ludzie - jeżeli w ogóle, to słuchają wyłącznie Radia III-ka CLASSIC a i wypoczywają "wisząc" zaczepieni jednym palcem nad przepaścią w niebotycznie wysokich górach(!) , - rozmyślając, jednocześnie, o molekularnych powiązaniach cząsteczkowych!!!!) - wiec to nie jest (literalna) prawda. Jestem "techniczny" - żyje z tego (zawodowo), wiec do dobrodziejstw techniki łatwo mnie się przyzwyczaić. Nie oglądam seriali czy filmów "jak leci" - fakt, ale (w domu) jak siedzę przy biurku (często pracując) jednocześnie, na jednym (z 3-ch) monitorów "leci" jeden z programów informacyjnych POLSKIEJ TV ( TVN24, Polsat-NEWS czy TP-3). W uchu (jednym) mam bezprzewodowa słuchawkę b.dobrej jakości ( Sennheiser) wiec słyszę treści aktualnych wiadomości które "przelatują" przez moja jaźnie a koduje tylko to co (dla mnie!) - istotne. Przyzwyczaiłem się i nie przeszkadza mnie to przy (realnej) pracy. Od lat całość funkcjonuje i tak ma BYĆ! Ale... - no właśnie to "ale",- bo jak było ciepło (jak na styczeń) to BYŁO, jak dziś zimno i zasiadam "do biurka" to .... NIC (z wiadomościami na monitorze) - odbieram sygnał z satelity (HOT-Bird) i na ekranie: czerwony kwadracik - poziom sygnału : ZERO Przeżyje bez tego(!) - ale dla człowieka "techniki" - IRYTUJĄCE bo.... wiem iż "cudów" (raczej) nie ma i COŚ musiało nawalić!. Antenę (dość "zmyślna" ) mam na tarasie ("rozdzielnik" sygnałów z 3-ch satelitów - tez) a tam: mróz! (brrr....) Na szczęście, ZANIM potłukłem wszystko (z tej konstrukcji, własnoręcznie zrobionej!) i marznąć, sprawdzać wszystkie połączenia i stan kolejnych elementów) starczyło mnie rozsądku by przejść do sypialni i stwierdzić iż na wiszącej na ścianie "plazmie" odbiór TV jest OK! (sygnał = 98% mocy!) - w innych odbiornikach ("saloon" i komputer popayE_owej - tez!). Wiec... przerwa jest natury mechanicznej (kabel) albo .... software. No to.... jestem "w domu" bo jest okazja by pożegnać się (z ostatnia chyba w naszym domu) aplikacja Microsoft_u (TV 2000) i urządzeniem na Windows.... Wypróbowany (na mazurskich urlopach!) MAC _a : eyeTV(z czytnikiem/dekoderem kart TV - u mnie: CYFRY+) nadaje się jak ulał!. "Robota" - 10 minut i.... życie nabiera rumieńców "normalności": nie tylko (od lat!) TA SAMA zona, smak TEJ SAMEJ (od lat!) - kawy ale i na monitorze: pełny zestaw programów! Do tego, wszystko co oznaczone "+" w wersji full HD ! - mniam! No to.... niech przyjdzie zima i mrozy! ) milej niedzieli,- pozdr. Odpowiedz Link
mammaja Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 13.01.13, 13:50 Powyższy post przeczytałam z zazdrościa, ponieważ jestem slabiutka technicznie. Jak mam do podlaczenia urządzenia to powoli sie przelamuje żeby nie czekajac na pomoc jakos sobioe poradzić. Odkąd nie ma juz młodych w domu jako mieszkanców coraz bardziej musze sobie radzic. Malżonek zupełnie nie ma pojęcia o niczym, z wiekiem coraz mniej, ma natomiast na podorędziu pana Romka, złota rączkę, ktory potrafi wszystko, inkasując od 20 do 50 PLN, w zalezności od czasu trwania uslugi Ale ja wolę sama. Obecnie czeka mnie podlaczenie do telewizorka jaki mam w sypialni ( brzmi dumnie, ale to pokoik pod skosami dachu, żeby nie spać w pracowni ) - anteny pokojowej, ponieważ podłaczanie do satelity na drugiej stronie dachu byloby potwornie kłopotliwe, A mnie na usypiacza wystarczy tych kilka programów polskich, jakie moge odbierać. Pewno będzie to proste - tylko trzeba to ustrojstwo wyjąć z pudla i przeczytać instrukcję. Narazie dojrzewam Odpowiedz Link
jan.kran Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 13.01.13, 14:12 Popeye , jak zwykle z checia przeczytalam Twoj wpis zaraz sie jeszcze raz ponapawam Ja wprawdzie na niczym nie wisze snobistycznie , molekula mnie nie interesuje i najczesciej slucham radia FIP alb jakiegos swingujacego , czasem tok fm ale jestem bardzo kulturalna bo od 2002 nie mam TV i mi nie brakuje a wrecz przeciwnie. Co nie zmienia faktu ze jak jestem w Oj ogladam chetnie polska TV ale to troche na zasadzie egzotyki. Natomiast jestem fanem jutuby , jest duzo ciekawych programow po niemiecku. Ostatnio znowu mnie naszlo na RAF , myslalam ze jestem bardzo dobrze poinformowana ale corka nabyla nowe wydanie Austa i listy Ensslin do Vespera i niejednego sie dowiedzialam.. Niby bylo jasne kto wspiera RAF i dlaczego ale po otwarciu archiwow Stasi niejednemu szczeka opadla w tym mnie... Glownie jutuba mnie uswiadomila ale ksiazka Austa , nowe wydanie tez zawiera sporo pikantych szczegolow. Dobrze ze nie musiales w ten mroz latac z kablami po okolicy tylko sprawe zalatwiles mozgowo Milego ogladania Tobie i Mamajce zycze !!! Bo ja taka nie jestem zeby innym TV zabraniac czy krytykwac. Sama bylam lata cale uzalezniona ale teraz nie lubie i juz Odpowiedz Link
popaye Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 13.01.13, 15:07 Mammajko,- Masz przyzwyczajenia jak ja! przy TV: usypiam wiec (raczej) w łóżku (zawsze po północy!) nie oglądam filmów czy seriali ale.... programy typowe dla 2-ch stacji: KUCHNIA TV czy DOMO+ . Treści tam nadawane: ideał moich zainteresowań na czas (marzeń) aktywności "PO" okresie zawodowej pracy "dla chleba". Wy - artyści (Ty i p.Malzonek) wiec kategoria zawodowej "normalności" czyli tzw. prozy życia są Wam (raczej) obce a strona "materialna" jak to u (znanych mnie) artystów zna obie ewentualności, większości "normalnych zjadaczy chleba" trudne do wyobrażenia: "harmonia pieniędzy" albo (nie raz długo): ZERO, ale przez lata nauczyłaś się tym administrować wiec tez to jest "problem" do ogarnięcia Ja, tego Ci "zazdroszczę" bo tak nie umiem i.... wpadam w panikę (jak mam "zero") ) Hmmm... jak bym miał do wyboru: talent (artystyczny) czy nabyte "umiejętności" (techniczne) to pewnie wolał bym TALENT Ale, niestety tylko śpiewać umiem,- tzn.: prawie .... jak Stuhr ("śpiewać każdy może") Janie_Kranie,- Masz racje! - bez TV można żyć!, a odkąd jest internet to już na 100%. Jak mieszkasz zagranica (jak my!) to.... mając szybki internet (raczej "normalka" w cywilizowanych Krajach) i znając chociażby taki adres internetowy jak: www.kinomaniak.tv/),- dostępnością seriali czy filmów w polskiej wersji językowej (podobno!) nie trzeba się martwic pozdr.,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 13.01.13, 19:41 Witam niedzielnie po miłej lekturze waszych wpisów Zaczynam jutro ostatni tydzień semestru zimowego i potem trochę luzu, bo w drugiej firmie jeszcze nie koniec. Technicznie należę do tych, co czytają instrukcję i wolę coś naprawic niz uszyc czy ugotować. Telewizja to tylko niemieckojezyczna gwarantuje mi spokój od polskiego piekiełka politycznego. Najważnieszy jest dzisiaj internet i mediateki telewizyjne. Odpowiedz Link
popaye Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 14.01.13, 19:03 To ... pewien rodzaj "egzotyki" nas tak pociąga w programach telewizyjnych (radiowych) innych Krajów!. Tak to niemiecka TV satysfakcjonuje - Omeri, Ciebie - rosyjska a mnie polska!. Wszyscy mamy ten luksus, ze "na co dzień" nie konfrontujemy (w realu) treści medialnych ze stanem faktycznym . "Bawi" nas bo (wszyscy troje) posługujemy się biegle językiem "cudzoziemskiego" obszaru, jesteśmy obeznani ze zwyczajami, kultura (literatura, obyczaje itp.) a drobne różnice (in plus!) - wyolbrzymiamy. Mimo całego polskiego" bałaganu" (np. w naszej służbie zdrowia) nie życzę Alfredce by była (w razie poważnej choroby oczu) skazana na opiekę okulistyczna typowa dla rosyjskiej dalekiej (i zimnej) Północy oraz "regenerowane" okulary nawet jak cala ta "opieka" była by połączona z darmowymi przelotami transportowym rosyjskim helikopterem. a miałem "przyjemność" takim lecieć (jak i korzystać z wewnętrzno -rosyjskich połączeń lotniczych). QATAR Airways czy Qantas to na pewno nie był! ) Tatort (m/w takie skrzyżowanie polskiej Kobry z por.Borewiczem) ma w niemieckiej TV ponad półwieczną tradycje oraz rel. wysoki poziom aktorskiej obsady. W Niemczech WSZYSCY (Obywatele) płacą (wysoki!) abonament wiec i tamtejszej Publicznej TV nie brakuje środków na dobrej jakości produkcje. Talk show´s - to następna "specjalność" niemieckojęzycznych TV mająca tradycje (czasowe) prawie dorównujące amerykańskim pierwowzorom i zaprzysięgłych oglądaczy. Spektrum tematów niesamowite bo nie tylko obyczajowość ale (poważna!) polityka, czy kultura w tym np. (nie istniejące już) Talk show poświęcone nowym publikacjom literackim (Das Literarische Quartett") dzięki prowadzącym (np.:Marcel Reich Ranicki. H.Karasek, Sigrid Löffler) miało zawsze wielomilionowa oglądalność,- w polskiej TV rzecz niewyobrażalna U nas (w polskich TV) nawet nie ma praktycznie odpowiedników - a szkoda!. Żałosne "namiastki" ("kawa na lawę" w TVN-24 itp) - nawet porównanie będzie... żenujące . Tylko.... hmmmm, czy (akurat) G.Jauch czy taki Gotschalk to są postacie z "mojej bajki" - wątpię. Jestem (pewnie) "zepsuty" bo ja przeżyłem Ich początki jak.... "zamiatali studio" w nocnych programach i to.... radiowych (BR). Jak na "bezludnej wyspie" mógł bym mieć dostęp do wyłącznie jednego europejskiego tygodnika t wybrał bym, bez wątpienia "Der Spiegel" ale... czytam polska(!) Politykę i Newsweek (nareszcie mam wersje na iPad_a!) a jeżeli "już" to oglądam POLSKA TV ! Pewnie dlatego, ze nie mieszkam w Kraju ) pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: "jak po grudzie" - techniczne: "niespodzianki 15.01.13, 00:18 Popaye, załozyłam sama tę antenę, oczywiście okaząlo sie to dziecinnie proste - jeden kabelek i jeden otworek ! Ale żeby bylo smieszniej zrobiłam to kiedy akurat syn był u nas, więc miałam poczucie, że jest w razie czego kogo wołać na pomoc. A z ta kasą to rzeczywiscie nieraz tak bywalo w czasach PRL, że raz była dośc duża, a kiedy indziej czekanie na wypłate. . No ale trafialy sie dni jak świeto 1 maja czy Trybuny Ludu, przed ktorymi bez żenady walilismy z kolegami " metry" pięknej "grafiki ulicznej". A mąz najwyżej przyjeżdżal popatrzeć, on sę w to nie bawil. Pamietam, jak robiłam z kolegą " pazdziernik miesiącem oszczędności " - takie sliczne kuby ze sklejki, malowane w logo PKO . Stały potem po calej Warszawie. Ech, chyba się rozpłaczę z tych wspomnień ! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 13:15 Cos w tym jest co piszesz Popeye... Ja przez pierwsze cztery lata pobytu w Norwegii ogladalam tylko polska i niemiecka TV i czytalam co tydzien szpigla. Norweskiej TV ani radia po 15 latach pobytu nie uzywam , TV tylko w pracy. Od kilku lat czytam Aftenposten , codzienna , porzadna norweska gazeta. Natomiast najlepiej sie orientuje w zyciu kulturalnym , poiltycznym i plotkarskim DE. Norweskich celebrytow , politykow i aktorow znam znacznie slabiej. Najczesciej slucham radia tok fm i FIP czyli radia francuskiego. Szpigla czytam na necie , Mloda mi przywozi co ciekawsze egzemplarze z DE papierowe ale szpigel definitywniie opuscil loty choc chetne zagladam. Na codzien nie mam polskiej prasy oprocz tabloidalnego netowego wydania GW. Natomiast jak stawiam stope na polskiej ziemi natychmiast nabywam stos polskiej prasy Podobnie w Paryzu. Jak chodzi o talkshows to sie naogladalm nieskonczona ilosc niemieckich , w zaleznosci od wieku moich dzieci Z duzym sentymentem wspominam[i][Boulvard Bio/i] niiestety juz niieistniejacy. Mlodziez oglada ciagle cos na necie , niektore sa ok a najbardzej lubia ostatnio: de.wikipedia.org/wiki/Roche_%26_B%C3%B6hmermann Ja tez rzucilam okiem , calkiem , calkiem... Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 16:17 Nie tylko tobie, czekamyh cierpliwie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 20:04 Jeszcze o tych okularach.... Zaczęłam dobrze widzieć mając lat 10 . niewiele osób zrozumie nieszczęścia krótkowzroczności -10 D. Biegałam po mieście i SAMA mogłam przeczytać nazwęulicy i "towar" wyłożony na wystawie obejrzeć, Przedtem nie było mi to dane, tłukłam łebkiem o szyby aż echo się niosło ,a ile to razy słyszałam, że "jak ślepa to niech w domu siedzi".... Więc siedziałam i czytałam i dziergałam, mankiety do skarpet i rękawiczek, które potem ciocie kończyły i na wieś ,na wymianę wynosiły. I właśnie dlatego ten reportaż opisałam. Może Inne programy też są dobrze zrobione, wyjątkowo te o Syberii, niszczeniu przyrody, o skutkach odwracania biegu rzek.. Przepraszam, starzy ludzie tak mają,że chcą cokolwiek przekazać młodym. I w tych filmach reportażach nie ma polityki ani wspominku, że to towarzysz tak iczy owaki okazał dobroć ... Odpowiedz Link
mammaja Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 20:59 Niesamowite, a wzrok poprawił się sam z siebie ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 21:34 Nie, wreszcie zaprowadzono mnie do okulisty. Długo nie zauważali bo czytałam trzymając ksiażki przed nosem . Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Oby nie "jak po grudzie" 15.01.13, 21:56 Z Warum można porozmawiać telefonicznie. Czasem to robię. A z Oslo jest bezpośrednie połączenie lotnicze z Lublinem. Dzisiaj samolot z Oslo w Lublinie wylądował o godz. 16,1o. W trakcie podchodzenia samolotu do lądowania można Warumce pomachać z okienka rączką. Może zobaczy. Kranie, przyjemnej podróży. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.01.13, 15:12 Odwlekam jak moge wyjscie z domu bo zimno i slisko. Ale musze zrobic zakupy u Turka bo chce dzis wykorzystujac wolny dzien stanac w kuchni.Dwa dania wegetarianskie , pasztet i smarowidlo z awokado i tofu. Musze miec ciagle zapas jedzenia w domu bo od kiedy sie odchudzam to mam wrazenie ze ciagle jem)) Wieczorem godzina silowni i rzut okiem na papiery i rachunki: Na pierwsze sie ciesze na drugie wcale... Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.01.13, 19:38 Mam nadzieję,że Popayea nie zasypało Odpowiedz Link
popaye Re: Oby nie "jak po grudzie" 16.01.13, 23:16 to popayE taki zasypywalny (śniegiem - wnoszę)? Jeszcze "żyję"= mrozy i śnieg w zimowej "normie" - daje się żyć Tylko nie chce się specjalnie rozwodzić na tematy pogodowo-chorobowe. Polityka interesuje mnie bardziej ale to temat niezbyt właściwy w tym forumowym gronie - tez przeżyję. Żyjąc tak trochę "okrakiem" przez ostatnie 35 lat (sercem w Kraju a "odwłokiem" na obczyźnie) zastanawiam się np.: "jak to możliwe", ze moi Rodacy (w Kraju) narzekają na świadczenia socjalne ( Służba Zdrowia, świadczenia dla bezrobotnych czy wysokość rent i emerytur)?. Jak niedawno przeczytałem, ze np.: niektóre Kliniki transplantacji serca (w Niemczech) nie wykorzystują swojej mocy "przerobowej" nawet w 3/4-tych bo nie serc brakuje ale.... pacjentów potrzebujących takiego zabiegu! Tylko głową mogę pokręcić jak się dowiaduje iż polska transplantologia "leży" przez lata bo..... oskarżono i skazano (za łapówki) JEDNEGO lekarza w JEDNYM (w całej Polsce!) - Szpitalu? Polityka ma mnie nie interesować? bo co? - takie kurioza to NIE polityka tylko co? - harcerskie "podchody" ?. Czytam (DPA), ze w "szalejącym" kryzysie (ekonomicznym) który TYLKO Polski nie objął ( ZIELONA wyspa!) niemieckie Sozialversicherung (ubezpieczenia społeczne = zdrowotne, rentalne i świadczenia dla bezrobotnych) miały (za zeszły rok) PLUS (większe wpływy niż wydatki!) w wysokości ca.: 6 MILIARDÓW Euro!. Same (obowiązkowe) Ubezpieczenie Emerytalne miało 400 mln nadwyżki. Widział ktoś niemieckiego emeryta co by "z głodu zdychał" albo nie stać Go było na lekarstwa lub odmówiono Mu świadczenia medycznego?. Ja - nie znam, ale się (pewnie) nie znam bo .... za krotko tu mieszkam i obracam się wśród takich (mało kulturalnych) którzy szeroko rozumiana "polityka" się nie brzydzą - co najmniej (chyba?) rozsądnie wybierają swoich parlamentarnych przedstawicieli i.... Rząd (co z tym związane). Tja.... Co Kraj - inny obyczaj. Ale "nasze" (czyt. polskie) jak zawsze NAJLEPSZE! pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: Oby nie "jak po grudzie" 17.01.13, 14:28 U nas nikt takich informacji nie podaje do publicznej wiadomości. Odpowiedz Link
popaye Re: Oby nie "jak po grudzie" 17.01.13, 20:05 Mila Omeri,- i.... słusznie! Beneficjenci tych "dóbr" i tak są wk...... ! Ale "za to" mamy na Fundusz Kościelny, WYRZUCANIE kasy na padle linie lotnicze LOT, wysokie emerytury dla 28-letnich playboyowatych policjantów z Wielce TAJEMNYCH Służb. Świątynię Opatrzności i tolerowanie każdych przekrętów (finansowych) toruńskiego belzebuba i jego lizydupkow-purpuratow! Ale ze_bym nie wyszedł na opowiadającego fanaberie podaje źródło mojej informacji. Tobie przynajmniej nie muszę nic tłumaczyć www.faz.net/aktuell/wirtschaft/konjunktur/wegen-guter-konjunktur-in-deutschland-sozialversicherung-erzielt-weiteren-milliarden-ueberschuss-12021505.html pozdr.,- Odpowiedz Link
1grzech Re: Oby nie "jak po grudzie" 22.01.13, 09:26 Popaye'u - dbam ( staram się ) o formę, coby nie zapomnieć o przyzwoitym słownictwie i zbyt ekspresyjnym uczuć wyrażaniu, tak dla dyplomacji i szacunku dla innych poglądów niż moje, ale przyznam, że po lektórze twojego ostatniego posta nie tylko się uśmiechnąłęm ale i raz jeszcze go ku pokrzepieniu przeczytałem. Wyszło, że z tymi moimi poglądami, co to ich nie wyrażam dostatecznie, sam nie jestem w kosmosie. Ładnie to ująłeś. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Oby nie "jak po grudzie" 22.01.13, 16:27 Nasze żeremie to też pobratymcy Popaye,a-....!!!!- Nie mogę doliczyć się ile to lat. Chyba niewiele brakuje do 10. Odpowiedz Link