filomena1 07.07.13, 13:08 Czy chcecie segregować śmieci ? tracić czas i pieniądze ? Jak u Was z tym. ? U mnie codzienna walka z odpadami. www.wiadomosci24.pl/artykul/smieci_w_szwajcarii_czyli_codzienna_walka_z_odpadami_275475.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
warum Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 07.07.13, 14:48 Kolejny raz przeczytalam Twoj artykul z uwaga i ...lekkim podziwem lub raczej zdumieniem. Pomijam slusznosc i cel. Bo tu sie zgadzam co do idei/. Moze zmeczylam sie nadazaniem za tym drobiazgowym rozpisaniem na szczegoly ale tez mialam uwage odnosnie zuzycia tej wody do szorowania odpadkow / dzieki czemu sa gotowe juz do powtornego wykorzystania i ... cudzego zarobkowania / i.... czasu na to poswieconego / wiem, ze dobra organizacja i odpowiednie ustuowanie pomocnych "pojemnikow" czyni to dzialanoscia prawie "mimochodem" ale.... tez wymaga Twojego czasu, ktory mozna przeznaczyc na odpoczynek lub ... konieczna do przezycia i zarobienia na rachunki ... codzienna 8 h prace . Cyt. za encyklopedia PWN: "Ekonomia /gr./- nauka badająca alternatywne zastosowania ograniczonych / rzadkich/ zasobow; poszukuje odpowiedzi na pytania: -co, ile, w jaki sposób i dla kogo produkowac." Bo w praktyce wszystko opiera sie na prostym dązeniu do zysku i ..."zdrowym rozsadku" czyli wlasciwych proporcjach: nakładów/kosztów. Nie wyobrazam sobie "dobrowolnego "zycia jak w szwajcarskim zegarku, a naleze do grupy dosc zdycyplinowanych wewnetrznie, ani wyegzekwowania od innych takiego rygorystycznego posluszenstwa, jesli..... absolutnie wszystkie elementy tej ukladanki zwanej spoleczenstwem nie beda zazebiajacymi sie trybikami machiny , zainteresowanymi -bo bezposrednio korzystajacymi z tych "oszczednosci", natychmiast, a nie w przyszlych pokoleniach . A nie beda chociazby z racji roznej zamoznosci i roznych priorytetow w zyciu. I nierownego dzielenia profitow z tych oszczednosci. Oki, idea piekna. I absolutnie sluszna. I ja nie moge patrzec na rzez wielorybow albo odstrzal zwierzat, ktore gdzie indziej sie odlawia i przenosi w inne lokalizacje, ale... bez szmerania akceptuje naturalne futro na Eskimosie. I.... widze tez, ze niektorym krajom latwiej wywiezc caly kontener smieci morzem do innego kraju niz... je u siebie posegregowac. A to relacja bogaty - do biednego, nie odwrotnie.... wiec chyba .....to w naturze ludzkiej jest- droga na skroty, a pieniadz rzadzi swiatem. I zwykli , dosc wyrachowani politycy, nie idee. Odpowiedz Link
warum Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 13.07.13, 20:26 Bardzo ciekawy artykul z dzisiejeszej Rzeczpospolitej p.t."Smieci w domu- jak to sie robi po szwedzku". www.ekonomia.rp.pl/artykul/710044,1029359-Co-zrobic-ze-smieciami-z-domow.html Ten "odzysk surowcow", jak w Szwajcarii, to wyzsza szkola jazdy ale po uwaznym przeczytaniu odnosze wrazenie, ze istota tkwi w jednym zdaniu ~"lepiej zapobiegac niz leczyc", czyli tworzyc jak najmniej odpadow, a te ktore jednak powstaja wykorzystywac/ jako energie, surowce wtorne, nawoz itp/ . Szwedzi do swojego poziomu bezuzytecznego "marnowania" rzedu 1 % smieci dochodzili przez... ponad 30 lat, my mamy mozliwosc.... tylko wyciagac wnioski i "malpowac" bez wytchnienia, tym bardziej, ze nie grozi nam "proste nasladownictwo" z braku odpowiedniej ilosci kasy i innej mentalnosci. Odpowiedz Link
mammaja Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 15.07.13, 11:37 No to dodam, że ja puszki oproznione otwieram jakby z dołu - czyli obcinam denko otwieraczem. Uzyskany walec zgniatam na plasko i dołaczając w srodek obciete denka mam plaściutki przedmiocik nie zajmujący miejsca w worku. Polecam ! Odpowiedz Link
josarna Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 17.07.13, 23:58 Nie mogę się nadziwić dlaczego w miastach produkuje się tyle śmieci. U mnie na wsi zimą nie wywożono śmieci przez 3 miesiące (!), bo akurat w terminach wywozu nie dało się dojechać i nic się z tego powodu nie działo. Teraz mają przyjeżdżać 2 razy w miesiącu po niesegregowane i raz po segregowane, a my zastanawiamy się skąd my weźmiemy tyle śmieci. Przecież resztki jedzą zwierzęta, odpadki trafiają na kompost, kartony palimy w ognisku, wodę pijemy ze studni lub "Piwniczankę" ze szklanych, wymiennych butelek z domowym sokiem z malin. Pyszne wędliny i sery pakują w sklepie w papier. Jest trochę plastikowych opakowań, które idą do odpowiedniego worka, rzadko puszka, trochę czasopism. Wywożenie segregowanych raz na dwa miesiące wystarczało w zupełności, innych raz w miesiącu. Odpowiedz Link
popaye Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 19.07.13, 16:00 Nie dziw się Josarno. Jesteś w szczególnej sytuacji - nie mieszkasz "w mieście" (do tego w centralnych dzielnicach) Nie pracujesz w takim układzie jak większość mieszkańców "miasta" i nie dokonujesz zakupów WSZYSTKIEGO! dot. również całej żywności (opakowanej!) dla siebie, rodziny czy .... domowych zwierzątek (piesek, kotek czy np. rybki lub... kanarek), nie masz w tych warunkach dzieci (od niemowląt z pieluchami do większych z ich nieskończonymi potrzebami zakupów dla nich rzeczy (od zabawek po słodycze - wszystko OPAKOWANE). Do tego: mieszkasz w Kraju o którym (z przymrużeniem oka) mówi się: " a to Polska - właśnie ) ). Autorka wątku, to mieszkanka Szwajcarii - kraju (jak wiele innych w tym Niemcy gdzie ja mieszkam) gzie wsi czy tzw. terenów "podmiejskich" w naszym, polskim rozumieniu tych określeń , po prostu NIE MA , a poszanowanie prawa (przepisów) jest powszechne (dziś już - dobrowolne i z "przekonania" Obywateli, ale przez pokolenia po prostu - wymuszone silą ich sprawnej egzekucji przez Władze). Wszystkim (również tym w Szwajcarii, Austrii czy np. w Niemczech) "najwygodniej i najłatwiej" było -by wywalać wszystkie odpady "gdzie popadnie" w ostateczności: do jednego pojemnika - bez sortowania! Ale "MUSZĄ" bo tam znane nam (Polakom) powiedzonko "MUSI to... na Rusi a w Polsce: jak kto CHCE" nie są szczególnie popularne Dla wyjaśnienia: ja nie mieszkam w centralnych dzielnicach miasta ale w okolicy "podmiejskiej" - a to drogo(!) i "elegancka" przyjemność, niegdyś to była podmiejska wieś ale (od dziesięcioleci) nie ma tu ani jednego "rolnika". No to "do rzeczy" : sortuje śmieci na: zwykle (takie: nie "biologiczne), oddzielnie: opakowania i tzw "plastiki" Oddzielnie: odpady BIO (takie do kompostowania) - tu wyjaśnienie: Kompostować u nas może ROLNIK (właściciel gospodarstwa rolnego) a posiadacze nawet największych ogrodów czy działek MUSZĄ wszystko co ta działka "produkuje" (w tym obcinane żywopłoty, wyrwane chwasty czy pozostałości np. bylin kwiatowych, skoszona trawę (jeżeli jej ilość nie mieści się w pioruńsko drogim pojemniku na odpady BIO) - wywozić do specjalnych punktów zbiorczych - ODPŁATNIE i ... na własny koszt!. NIC nie wolno "palić" - jakiekolwiek otwarte ogniska są PRAWNIE zabronione (po za tzw. grill_em) . Niedopuszczalne (prawnie) jest również palenie papieru (gazety, tektury) czy drewna odpadowego (malowane, lakierowane, bajcowane czy w jakikolwiek sposób potraktowane "chemicznie" ) w we własnych kominkach domowych(!). Nie wolno również NIGDZIE ( również na własnej działce mieszkalnej) myc samochodu! - ustawa o ochronie podskórnych wód, przed zanieczyszczona woda z mycia aut - jest niezwykle drastycznie egzekwowana!. Co jeszcze oddzielnie sortuje (jak każdy - zresztą) - szkło i papier(y) (gazety, periodyki, papier pakowy, reklamę itp.itd (wrrrr.....). Śmieci wywożone są przez "gminne" Przedsiębiorstwo (b.solidne - fakt) - opłaty za to DRAKOŃSKIE ( 600 € za 2-osobowe gospodarstwo w roku) wywożone są pojemniki (każdy "ekstra") na zwykle śmieci i (drugi) BIO co tydzień /na zmianę a (większe pojemniki) opakowania i plastiki oraz (extra) papier - 1 x w miesiącu. Wyrzucenie odpadków typu BIO do pojemnika ze śmieciami "ogólnymi" czy "odwrotnie" - dyskwalifikuje pojemnik do wywozu (sprawdzają skrupulatnie!) - konsekwencja: płacisz, do tego KARA (pieniężna) i.... nie wywieziony pojemnik i masz .... kłopot - śmieci "zjedz" albo.... wywieź na własny koszt i własnym sumptem! Szkło , (szmaty, stare ubrania, buty itp) trzeba wywozić własnym sumptem do pojemników (rzadko!) ustawianych przez Miasto najczęściej na obrzeżach dzielnic. Szkło trzeba sortować na TRZY kolory: białe, zielone i oddzielnie brązowe. Nie daj bóg do tych pojemników wrzucać porcelanę czy kamionki - to są ogólne śmieci!. Kalendarz w terminami "wywozu odpadków" (wydawany 1x w roku przez Gminę czy Urząd Dzielnicowy) jest najbardziej powszechnym (i oczekiwanym) drukiem od Władzy miejscowej. Kiedyś: książka telefoniczna, dziś - kalendarz wywozu odpadów,- paranoja, - tylko śmiać się nie chce Tja..... Opowiedz mnie teraz Josarno jak się "dziwisz" jak to z tymi śmieciami jest, po za Twoja piękna okolica W ogóle słowo "dziwisz" to ja .... zapomniałem w (języku polskim). Jedyny DZIWISZ który mnie przychodzi na myśl gdy ten dźwięk szysze to chyba .... ks.kardynal.Dziwisz (b."kapciowy" JPII) z krakowskiej Kurii )) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
mammaja Re: Ustawa śmieciowa i obsesja segregowania odpa 20.07.13, 08:46 Po tej calej rozpoczetej reformie smieciowej bede w sumie ( narazie) placić 39 PLN za gospodarstwo dwuoosobowe i wydaje mi sie, że to niewiele. Co do palenia w ogrodowym palenisku ( kiedyś była tam nawet wędzarenka gdzie w stanie wojennym panowie bawili sie w wyrob kielbas i szynek) to palimy tam gałezie z żywołotu, co nie jest zapewne calkiem legalne. ( po wyschnieciu lisci). Ale zgrabione jesienią liscie wywozimy za oplata, podczas kiedy z wielu ogrodow unoszą sie dymy jak z pastuszych ognisk - co jest zakazne. Narazie sąsiedzi nie donoszą jedni na drugivh - pewnie i to nadejdzie. A straż miejska wlepia mandat, jak sie akurat napatoczy. Odpowiedz Link