Dodaj do ulubionych

Przeczytane, usłyszane, może ciekawe?

22.07.13, 19:36
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14310912,Norwezka_zgwalcona_w_Dubaju_udzielila_wywiadu___Dziwiono.html#TRrelSST
wyborcza.pl/1,75477,14317030.html#ixzz2Zm4qfTkI
Obserwuj wątek
    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 22.07.13, 21:56
      I mamy nowe ksiazatkosmile O ile slub byl troche zaskakujacym, taktycznym posunieciem, by podkrecic koniunkture na Wyspach, o tyle narodziny sa dosc wyczekane przez media, lepsze to niz kolejne partyjne sondaze. Pamiatkowe kubki pojda jak wodasmile
      • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.07.13, 09:56
        Przepraszam , z reguly nie zamieszczam linkow bez komentarzy ale wczoraj chorobsko mnie nagle zmiotlo a sprawa mie bardzo bulwersuje..
    • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.07.13, 21:48

      Witaj, dziekujemy za link do fotografii.
      Im starsi jesteśmy, tym bardziej odczuwamy sentyment do nich. Ożywa pamięć, przeżycia, wzruszenia, sytuacje radosne i te "przeciwpołożne".
      Niedawno robiłam porządki w papierach i albumach. Nie trwało to długo - gardło ściskało ze wzruszeń albo łzy płynęły ze śmiechu smile)))
      Pozdrawiamy serdecznie.
    • wodnik33 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.07.13, 22:08
      Warum, czy to odkrycie policjantów było daleko od Twojego domu ? polskalokalna.pl/wiadomosci/lubelskie/news/ewakuacja-w-swidniku,1937798,221. Bo taka ilość w przypadku eksplozji byłaby bardzo grożna. Ale wszystko dobrze się skończyło i to jest ważne.
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 24.07.13, 06:59
        Na szczescie bylo daleko, ale moda na takie " militaria" pod lozkiem jest przerazajaca. Naogladali sie roznych filmow, poczytali instrukcje /dostepne dla zglebiajacych temat w internecie i uwierzyli w swoja moc...Tylko gdzies rozum wyparowalsad
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 24.07.13, 19:35
      Warum , czuje sie lepiej . Sledze sprawe Marte wiec obiecuje napisac wiecej w najblizszym czasie.
      Teraz najwazniejsze ze wraca do Norwegismile)
    • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS 24.07.13, 21:48

      Zanim wybierzemy się zatrudnić gdzieniebądź /zam/ to skoczcie nad Morskie Oko, tylko nie zapomnijcie wziąć wlasnego kamola !!!!!
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS 24.07.13, 21:56
        Litosci! To kolejni Odkrywcy czy stali Milosnicy?
        Ale dla takiej fotki warto sie pomeczycsmile www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=galeria&id=1345
        • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS 25.07.13, 11:07

          I dlatego nie pamiętam już, kiedy ostatni raz byłam w porze letniej nad ,Morskim Oku.
          chodziliśmy spacerkiem, w ciszy, ,zimą i późną jesienią
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS 26.07.13, 21:31
            Wodniku, tam tez beda tlumy, ale..... nawet zdjecia warto poogladacsmile
            www.airradom.pl/
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.07.13, 19:59
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14306660,50_lat_temu_ospa_opanowala_Wroclaw__Miasto_odcieto.html#MT
      Mialam trzy lata i nie pamietam ale Mama mi opowiadala jakie to bylo straszne i przerazajace...
      • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.07.13, 22:29
        Bylem wtedy na obozie harcerskim w okolicach Polanicy.
        To były inne czasy - fakt. Dodzwonienie się (stamtąd) do Warszawy, w takiej sytuacji szczególnie - paranoja (to był czas telefonów "na korbkę", godzinami trwających oczekiwań na poczcie by dostać połączenie, a w tej sytuacji pewnie i jakaś "polityczna" blokada i utrudnienie tych połączeń).
        "Dowcip" polegał na tym, ze dowiedzieliśmy się tylko iż nasz powrót (do Warszawy) wcale nie odbędzie się za 2-a dni (pociągiem przez Wrocław) i.... w ogóle nasz obóz może ... nie mieć końca! smile)
        Po dwóch dniach dowiedzieliśmy się, ze to epidemia ospy, teren jest "zablokowany"
        i nie tylko z Wrocławia, ale i z okolic nie można się ruszać i... zostaniemy zaszczepieni!.
        Pamiętam, ze szczepiły nas Siostry zakonne (pewnie fachowe pielęgniarki) i odbywało się to za pomocą jakiegoś lancetu "maczanego" w roztworze szczepionki......
        W ten sposób zostałem zaszczepiony (przeciw ospie) po raz drugi w życiu! - długo miałem na ramieniu dwa znamiona tych szczepień: 1-no obok drugiego. Pierwszego szczepienia nie pamiętałem,- pewnie bylem wtedy dzieckiem jak J.Kran, bo to drugie już jako "licealista" smile)
        Matka (moja), jak i inne matki uczestników tego wakacyjnego obozu - szalała,- żadnej komunikacji, w TV (i Radiu) już mówili o tej epidemii a my... nie wracamy! - jesteśmy objęci kwarantanna(!) i nikt z nas nie może się dodzwonić do domu!.
        Wreszcie po linii Hufca (harcerskiego) wysłano umyślnych (harcerzy) by powiadomić matki iż z nami wszystko OK tylko ta kwarantanna....
        Przy "okazji" popsułem i humor ojcu (był mniej "strachliwy" jak mama) bo 1-wszego sierpnia mieliśmy pojechać, jak zawsze, we 2-ch na Mazury.
        Dziś oceniam iż pewnie Mu głupio było zakomunikować zonie iż jeżeli mnie nie ma to On pojedzie na swoje ukochane jeziora (i łajbę!) - sam smile
        Tjaaaa.... "namacalny" dowód (dla mojej matki) "jacy to odpowiedzialni są ojcowie"
        dzieciak w "śmiertelnym niebezpieczeństwie" a (he, he) TATUŚ sobie na żagle jedzie! smile))
        (matka się panicznie bala wody, nie lubiła Mazur i tego, jej zdaniem: "prymitywu" spędzania urlopu na łódce: ciasno, na łeb się leje jak pada i NIC do żarcia kopić nie można a "higiena" to pod .... krzakiem smile)) ).
        O kabinowym jachcie, w tamtych czasach, ze wszystkimi "szykanami" to można było pomarzyć, o sklepach z ich dzisiejszym zaopatrzeniem, restauracjach czy hotelach - tez smile)

        pozdr.,-
        • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 28.07.13, 07:27
          Dziekuje za ciekawe wspomnieniesmile
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 28.07.13, 09:43
            Moze w dobie odkrywczego podrozowania po calym swiecie /moda na Indie i tamte rejony, nawet z malymi w tobolkach na brzuchu, bo z wozkiem niewygodnie/ i coraz popularniejszej "akcji internetowej"- "nie szczepic!" ludzie to przeczytaja.
        • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.07.13, 20:36

          Dzięki za wspomnienia.. to i ja dorzucę też:

          w 1948 roku pojechałam z Chorągwią Łódzką na obóz w okolice Łeby.
          wagon towarowy,zamieszkały przez pluskwy i zawalony amerykańskimi ogromnymi wojskowymi namiotami. Same urządzałyśmy obozowisko, ustawiały te cholerne namioty i ...
          ale to nieważne, napewno jest tu parę osób , które wiedzą o czym piszę.
          A teraz najważniejsze ....
          pływalismy starymi wrakami łodzi poniemieckichi wlasnie wtedy przyszło to nieszczęście
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.07.13, 18:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14353223,Franciszek__Nie_osadzajmy_gejow__ale_ich_integrujmy.html#BoxWiadTxt
      Ten Franciszek coraz bardziej mi sie podoba ... Na razie biore Jego slowa za sprytny PR jako zagorzala ateistka i osoba ktora wychowana w KK ma z tym kosciolem bardzo nie po drodze.
      Ale Franciszek jakby wracal do nauk Jezusa ... pozyjemy zobaczymy ...
      • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.07.13, 22:07
        Eeeee.....
        Ostrożnie Janie K. smile

        Już Wojtyła ca. 30-ci lat temu był powszechnie, w tym nawet przez (zachodnie) liberalne Media - pasowany na wielkiego "nowatora" KK.
        Na tle poprzedników (Piusa, Jana, Pawła) to JP II - (wtedy) sportowo jeżdżący na nartach po alpejskich stokach, (jeszcze) rześki, sprawny, medialnie otwarty (jak żaden z Jego poprzedników) i umiejący się dogadać z dziennikarzami w większości popularnych języków wydawał się mężem opatrznościowym Kościoła w XX-Wieku!.
        Tja.....
        Co z tego w efekcie "wyszło"? - hmmm......

        A "rewolucyjne" zmiany (liturgiczne i ekumeniczne) narzucone skostniałej Instytucji Kościoła przez II-gi Synod w czasach stojącego już nad grobem Jana XXIII ?.
        Ich teologiczne podstawy opracowala niezwykle (naukowo) błyskotliwa grupa teologów pod wodza młodego bpa.Ratzingera - kościelnego "nowatora" którego wtedy nazywano (prawie) 2-gim Lutrem i.... jak się to skończyło?
        Ratzinger został (przez Pawła VI) mianowany szefem najbardziej reakcyjnej i skostniałej Kongregacji watykańskiej i (od tej pory) nazywany był 1-szym Inkwizytorem Kościoła.
        Odwrócili się od Niego wszyscy koledzy-reformatorzy z grupy teologów Uniw. -
        w Tubingen ( z wybitnym Jung_iem na czele) a jako papież Benedykt - hmmm.....
        powiedzmy: zachował (ludzka) przyzwoitość i tyle.
        Reformator?, "rewolucjonista" - wolne żarty! smile
        Pod koniec swojego Urzędu potwierdził całkowita porażkę swych młodzieńczych "rewolucyjnych" poglądów ogłaszając zdjęcie "klątwy" (ekskomuniki) z francuskiego abp.M. Lefebvre nałożona na niego przez naszego "rewolucjonistę" (kościelnego) rodem z Wadowic który intelektualnie (i naukowym dorobkiem teologicznym) nie dorastał Ratzingerowi (i Lefebvre) do "piet".
        Teraz: Franciszek ....... NADZIEJA i "światło" (nowatorstwa) w ciemnym tunelu kościelnego zakłamania i krętactwa smile))

        W tej grupie mieści się tez Tusk - "liberał" i ..... Jarosław "Polskę zbaw" czy "moherowy święty" oj.Dyrektor z Torunia smile)))

        pozdr.,-
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.07.13, 20:27
          Popaye, to ujal doskonale, chociaz moze nadto krytycznie i byc moze niesprawiedliwie, bo KK to bardzo "złozona" instytuacja :
          cyt. "Teraz: Franciszek ....... NADZIEJA i "światło" (nowatorstwa) w ciemnym tunelu kościelnego zakłamania i krętactwa smile))".
          Trzymam kciuki za odpornosc na bezlad, z jakim przyszlo mu sie zmierzyc. Bo po pierwszych wypowiedziach naszych hierarchow widac jakby nie bardzo chcieli przyjac do wiadomosci, ze.... czasy sie zmieniaja. I obowiazuja juz inne zasady, mimo, ze jeszcze probuja je "zbagatelizowac".
          A dzisiaj.... nic bardziej mnie nie poruszylo niz osobiste podziekowanie pacjenta z przeszczepiona twarza.
          "33-letni Grzegorz, któremu przeszczepiono twarz, udzielił wywiadu telewizji TVN24. Mężczyzna wyszedł dziś ze szpitala w Gliwicach. - Pacjent widzi i czyta bez problemu, wraca też węch. Przed nim długa rehabilitacja. Musi na siebie uważać - mówili dziś na specjalnej konferencji prasowej lekarze.
          Wyraźnie wzruszony pacjent dziękował lekarzom i całemu zespołowi."
          wiadomosci.onet.pl/kraj/33-latek-po-przeszczepie-twarzy-w-faktach-po-faktach/124j3
          Jako przeciwwage mozna by podac pewnego rodzaju "zwyciestwo" w sadzie, jakie osiagnęli rodzice malej Julii Bonk, narażonej na długotrwałe niedotlenienie mózgu podczas porodu.
          "Renta w tej wysokości jest tymczasowa i będzie wypłacana do momentu zakończenia procesu, który rodzice wytoczyli szpitalowi."
          www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130730/POWIAT01/130739959
          Ilu rodzicow niepelnosprawnych dzieci nie ma takiego wsparcia, trudno policzyc, ale na pewno jest to mozliwe. I czemu robic wyjatki skoro to naprawde trudne przypadki? Na rozsylanie przez taki ZUS "hipotetycznych informacji do przyszlych emertow" / ok 16 mln listow- zupelnie bez sensu/ sa pieniadze, na tyle innych bzdetow wydaje sie publiczna kase, a tam gdzie naprawde warto, brakuje ... woli, odwagi, wspolpracy? Sumienia?
          • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.07.13, 22:11
            warum napisała:
            "....na tyle innych bzdetów wydaje się publiczna kasę, a tam gdzie naprawdę warto, brakuje ... woli, odwagi, współpracy? Sumienia?"

            Droga Warum,-
            Wiary, takiej opartej na silnych emocjach (i chyba?) analfabetyzmie ogłupiałych "moherowych bab" oraz bezkrytycznej(!) akceptacji faktu "robienia Ich w konia"
            niby "inteligentnych" (t.zn. przynajmniej umiejących czytać, pisać i wyciągać samodzielnie wnioski) przez zawodowa Hierarchie KK - nie zachwieje NIKT i NIC smile)

            Może można bronic interesów stetryczałej i zaskleryzowanej BABCI przed tym by ostanie grosze "zaoszczędzone" z głodowej renty (na lekarstwach i jedzeniu - najczęściej) przekazała obskurnemu hochsztaplerowi w sutannie za które on zakupi luksusowy samochód do wożenia własnej d.... albo wybuduje imperium medialne przekazujące
            świadomie(!) m/in. krętackie i kłamliwe treści.
            Ale jak wycenić "intelekt" wykształconego człowieka, niby świadomego
            i odpowiedzialnego społecznie z dostępem do wszelkich możliwych źródeł informacji, badan naukowych i poważnych opracowań historycznych który "czeka" na "wyjaśnienie obranego w purpurę czy fiolet zawodowego KOMBINATORA (odczuć i emocji), bezdzietnego(?) i bezżennego,- o tym czy ten "świadomy i wykształcony" MOŻE mieć dziecko gdy JEDYNA (jeszcze dostępna) metoda jego posiadanie jest metoda in Vitro ?.
            Albo jaki z Niego "popapraniec" jak ma od "zawsze" skłonności "homo"?, albo........
            itd., itp. smile
            "Potrzebuje" taki corocznej (nieproszonej!) "duszpasterskiej" wizyty (po KASĘ!)?
            bo nie będzie umiał sam przesylabizować "słowa bożego" z dostępnych wszędzie i zawsze (w miarę "wiarygodnych) ŹRÓDEŁ? smile)
            Banki, przelewy i elektroniczne "darowizny" już nie istnieją?, trza "w kopercie"? smile))

            Nie wiem czy zauważyłaś, ale kilka dni temu, medialnie głośne stało się oświadczenie naszego NOWEGO (na miejsce Gowina) ministra Spraw Wewnętrznych.
            Z czym będzie p. minister "walczył", ano z ..... pornografia w Internecie!.
            Ja, mam w d.... czy to zjawisko egzystuje czy nie i dla mnie jednym z ostatnich oczekiwanych, przeze mnie, pożytków łatwego (i nieograniczonego!) dostępu do tego medium jest "łatwość" osiągania do tego rodzaju informacji (i usług).
            Ale q..... MAC, już NICZYM "lepszym" w tym resorcie nie ma do zajmowania MINISTER?
            Korupcje, pijaństwo i CHAMSTWO w Policji już "opanował"?, ZLODZIEJI i bandytów
            - złapał?, gwałcicieli i handlarzy narkotyków - "załatwił", dzieciaki (idące do szkoły) "ochronił" przed pijanymi kierowcami?.
            NIEEE! ale MORALNOŚCI będzie pilnował od pierwszej sekundy swojego urzędowania!.
            Jak poprzednik (jego) będzie pilnował DUPY obywateli(lek!) bo to NAJWIĘKSZE zagrożenie społeczne za które odpowiedzialny jest w rzadzie demokratycznego Państwa w XXI wieku - MINISTER (spraw wewnętrznych - zresztą!) smile)

            Nooo, w takim świetle, zacytowana we wstępie Twoja uwaga to "czysta" RACJA
            i PRAWDY "oczywiste".
            Tylko, hmmm..... jak pomyśleć "głębiej" to (bezstronnie) te kilkaset tysięcy URZĘDNICZYCH stanowisk to źródło dochodu (pewne i często główne) dla takiej samej
            ilości rodzin.
            "Głupota" i często pozorny bezsens różnego rodzaju kosztownych akcji (czy inwestycji)
            podejmowanych przez zatrudnionych w sektorze publicznym, wbrew pozorom MA "jakieś" uzasadnienie (prawne czy informacyjne) a na POZORY ich bezsensowności zawsze można znaleźć "logiczne" uzasadnienie.
            Za długi temat by ad´hoc komentować.
            Bo na "logikę" to koledze "żalącemu się, ze Jego (nieletnia!) córka zaszła (na wieczorze disco) w ciąże i do tego, hmmm.... nie bardzo "wie" z kim......
            Życzliwe stwierdzenie: "mogla nie dawać d.... i nie było by PROBLEMU!" - logiczne przecież (i ujmujące "sedno rzeczy") tylko nie jestem pewny czy pomoże Mu "w sprawie".
            Już ksiądz z "porada" : módl się synu (i córka!) do Maryji (ZAWSZE dziewicy!) - jest chyba konkretniejszy i dający minimalna "nadzieje" smile))

            pozdr.
    • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 03.08.13, 10:36
      "kiedyś" dostałem od dzieci bajeczkę

      www.google.de/imgres?imgurl=http://merlin.pl/Siedlisko_Janusz-Majewski,images_big,19,5902600064893.jpg&imgrefurl=http://merlin.pl/Siedlisko_Janusz-Majewski/browse/product/2,531810.html&h=410&w=299&sz=35&tbnid=nfe-rfb0yT0dkM:&tbnh=108&tbnw=79&prev=/search%3Fq%3Dsiedlisko%26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=siedlisko&usg=__hNi0REy2W4xbKGnRFVPQV98R7Ok=&docid=_cw-A4UnHWVajM&sa=X&ei=2KL8Ufq5LYHctAbY34GwBg&ved=0CFoQ9QEwBg&dur=6183
      nie jako telewizyjny "serial" (na DVD) ale w wydaniu książkowym.
      Nie zdobyłem się na czytanie bo... na lektury takich "powieści" nie bardzo mam czas, tzn. mogę alternatywnie czytać (ok. północy) zamiast.... oglądać (już w łózku!) POLSKA TV
      (TVN-24, Polsat-News albo KuchnieTV lub DOMO) no to.... łatwiej mnie się ogląda! smile
      Wiec... książka trafiła do regalu na polki "mazurianow" z opcja: "przeczytam później" smile

      Pewnie by to jeszcze dłuuugo trwało gdyby nie moje specyficzne podejście do picia..... alkoholu.
      Pod tym wzgl. jestem trochę dziwny bo nie lubię piwa (a już na pewno typu "plis" (a to chyba 99% piw jakie pija się na Swiecie i w Polsce), nie służy mnie czerwone wino (moja wątroba go "nie trawi"), białe, - z racji konieczności jego schładzania jest zbyt "upierdliwe" do popijania "jak się ma chęć" (nie do posiłków) i wręcz ... nienawidzę alkoholi aromatycznych (konaki, brandy, whisky czy specjały w rodzaju śliwowice czy ouzo (na bazie anyżku, wiec "cala" południowa Europa z Turcja włącznie).

      Jeżeli już "pijam" to wódkę CZYSTA, "bezsmakowa", mocna i "monopolowa" - bimbru (żadnego!) nie wezmę do ust! (zasługa mojego ojca który znal się na wódce jak rzadko kto! - umiał pic, nigdy się nie upijał a praktycznie cala wojnę zajmował się pól/przemysłową produkcja bimbru z czego dobrze żył, a zaraz po wojnie został trochę "przymusowo" dyrektorem dużego Monopolu za naszych... Ziemiach Zachodnich smile ).
      Z tym "pijam" to tez nie "tak" bo wódki nie można pic samemu a tu gdzie mieszkam NIKT (z moich Znajomych-tubylców) wódki nie pije bo jej pic nie umie! (to Kraj piwa ew.wina i smakowych alkoholi, ze Polakowi "mozg się lasuje" - takie TFUJ sad ).

      Wódkę pijam z Zięciem (On się "poświęca" bo tak właściwie pija wino i do tego się na nim ZNA, co w Polsce jest jednak rzadkością, choć fakt iż z "młodych" większość pija wino!)
      albo, na Mazurach z "koneserami" - tzn. Znajomymi wodniakami w.... mojej kategorii
      wiekowej (>60) co siła rzeczy decyduje o tym, ze w alkoholizm już nie wpadnę bo ile to może wypić "towarzystwo" starych dziadów , do tego większość z Nich niby "trzyma klasę" żyjąc ze skromnej, polskiej emerytury (jak Ich"stać" jeszcze na utrzymanie prywatnej lodzi to.... na auto porządne już nie starcza bo i tak polowe renty pochlania zakup lekarstw na wszelkie "dolegliwości" związane z wiekiem smile) ).
      Uff... się rozpisałem, a o książce miało być smile
      No wiec ja... przeczytałem, przez trzy dni przy porannej kawie (to u mnie rytuał - wstaje o godzinę "za wcześnie" by pijać poranna kawę "bron boże" się nie spieszyć - "wariat" twierdzi moja małżonka,- Ona śpi do "ostatniej minuty" by poranne oblucje i kawę popijać "w biegu" - ee-eh..... no comment`s).

      Ten wstęp "o wódce" był mi potrzebny ba wyjaśnić czemu ja przeczytałem: będąc na ostatnim urlopie "popiliśmy" (parę nocy) z moim "kumplem żeglarzem" (>70!, ale w świetnej formie fizycznej) smile , który podczas któregoś wieczoru zakomunikował mi iż spotkał niespodziewanie Znajomego p.M który już na stale zapuścił tu (na Mazurach)
      korzenie, po tym jak w latach 80-tych (z nie żyjąca już) Małżonką, znana fotograficzka
      opuścili Warszawę by zamieszkać w tut. "głuszy".
      Takich (znanych) "Mazurów" to ja znam mnóstwo: od reżysera (i malarza): S. przez producenta (z Oskarem!): R., reżyserkę: L, czy (nawet) ....b. prezydenta którego budowana mazurska (prywatna) rezydencja wzbudza emocje czytelników "kolorowej prasy") - ten ostatni nie mój "znajomy" ale (w przyszłości)b tez "sąsiad" - jak pozostali smile)

      Ale... ten M. nakręcił "serial" (nie znalem!) puszczany w TV i cieszący się (ponoć) spora popularnością (widzów) do którego scenariusz, osadzony w "mazurskich" realiach napisała zona (wspólnie z Przyjaciółka) - myślał, ze go widziałem ("polska TV przecież oglądasz?").
      Polska TV i owszem, ale przecie nie wszystkie "dyrdymały" w tym seriale, ale hmmm....
      mam (przecież) książkę pana M. pod tym samym tytułem (jak serial) to może wreszcie przeczytam.
      Przypomniało mnie się i.... przeczytałem.
      Polecam? - NIE!.
      W odróżnieniu od wpisów "zachwyconych widzów" (serialem i książką?). mam mieszane uczucia,
      Nie lubię, typowych w takiej mazurskiej "literaturze" schematu: KULTURA (z Warszawy, Krakowa itp) osiedla się wśród (miejscowego) "chamstwa" .
      Ta "kultura" to Znajomych ma typu "co najmniej" Profesor (zwyczajny i wybitny -naturalnie!) przyjaciele: biznesmeni/milionerzy, ich dzieci to świetnie urządzeni absolwenci (co najmniej!) Princeton University, z wnukami zapowiadającymi się na "geniuszy" (Einstein - wysiadka smile ).
      Miejscowi to: PIJAK, maltretowana ledwie-piśmienna Jego zona, przygłupiaste i z brakami w uzębieniu - dzieci, prymitywni miejscowi Urzędnicy i ew.:ksiądz/kombinator oraz nauczyciel "niedokształcony".
      Ze "kultura" jeździ Porsche-Cayenne i lata awionetkami (prywatnymi) a miejscowe chamstwo: wóz drabiniasty, ew.: sanie (zima) ROZUMIE się "samo przez się"! smile smile

      I tak jest ZAWSZE! - "Siedlisko" nie jest wyjątkiem!.
      W popularnej serii (serialowej) na kanwie powieści z serii "Rozlewisko" (Dom nad Rozlewiskiem,Zycie nad Rozlewiskiem, Miłość nad Rozlewiskiem itp.) p. Kalecinskiej ten sam "schemat":
      film.onet.pl/seriale/katalog/dom-nad-rozlewiskiem-serial,37745,serial.html
      Zeby nie KULTURA (z "Warsiawy") to mazurscy Aborygeni "utonęli" by w prymitywizmie nałogów, niemocy i "problemów" tak prozaicznych, ze dla (warszawskiej) "kultury" aż .... śmiesznych.

      Jakoś, hmmm....
      Znam dziesiątki mazurskich " miejscowych" i nie mam takich odczuć ani wrażeń.
      No (może) nie każdy jeździ porsche ale wozów drabiniastych już dawno tu nie widzę. dróg (ich jakości) to CALA Warszawa (wraz z ul. Marszalkowska i Alejami, o Trasie Łazienkowskiej nie wspominając!) może Im POZAZDROŚCIĆ a "konie" to tu i owszem, ale
      "pod wierzch" i do tego prawie wyłącznie piękne araby i czystej krwi angielskiej (!) smile)

      Chyba.... ja, jednak z tych "pijaków" i na Mazurach "osiądę" z przyjemnością.
      A Warszawa - hmmm.... to BYŁO moje miasto, więcej (teraz) dla KULTURY (z Porsche-Cayenne i kariera "profesorska") nie dla mojego pokroju chamstwa (wódka, a NIE wino!) .

      pozdr.,-


      • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.08.13, 13:03
        Przeczytalam uwaznie Twoj wpis dwa razy bo ja jestem fanka serialu Siedlisko.Ksiazki nie czytalam. Ciekawe bylo zobaczyc inny punkt widzeniasmile
        • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.08.13, 13:16
          """ Znajomego p.M który już na stale zapuścił tu (na Mazurach)
          korzenie, po tym jak w latach 80-tych (z nie żyjąca już) Małżonką, znana fotograficzka
          opuścili Warszawę by zamieszkać w tut. "głuszy".

          ---------> Nie badz taki tajemniczywink Chodzi o znanego rezysera Jausza Majewskiego i Zofie Nasierowska. O Jej smierci dowiedzialam sie z wielkim smutkiem...
          Co do serialu to sie wypowiem w wolnej chwili bo to co mnie najbardziej poruszylo to watki mazursko -niemieckie.
          Natomiast jak chodzi o realia to jedymi osobami jakie znam ktore maja chalupe , bardzo wypasiona na Mazurach to moja Przyjaciolka i Jej maz , ludzie z ogromna kasa ktorzy oprocz willi w Warszawie maja posiadlosc mazurska.
          Ich corka jezdzila Porsche , zamienila na skromniejsze BMW i pisze doktorat na renomowanej niemeickiej uczelni a Przyjaciele jezdza z tej Warszawy swoim tez mocno wypasionym autem i mieszcza sie w schemacie [i][Siedliska/i] jak chodzi o kase i intelekt.
          Co do o miejscowych mazurskich sie nie orientuje wiec polegam na Twoim zdaniusmile

          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.08.13, 13:36
            Bo te "Mazurskie klimaty" to chyba niektorym potrzebne sa nie jako odpoczynek/ bo to mozna zorganizowac i w innym miejscu/ , a kontrastsmile)) Nie sztuka osiasc na "byle" wsi, sztuka byc wsrod 'sobie podobnych', choc odrobine rozproszonych, przez co podkresla sie wlasna oryginalnosc. Siedliska nie widzialam i nie czytalam. I moze dlatego nie zaluje? Chyba to nie moje klimaty.

          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.08.13, 15:34

            Pozegnanie zaglowcow w Szczecinie trwa:
            szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,14394884,Tlumy_ludzi_na_Walach_Chrobrego_przyszly_pozegnac.html#LokSznTxt

            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.08.13, 09:24
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3480752,2,1,P1090875m.html
              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.08.13, 09:27
                Troche poszlam droga na okolo, ale cos nieco widacsmile jak opanuje skroty i posiade wiedze "co" robie dokleje to co chcialamsmile i tak jak chcialamsmile)
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.08.13, 11:10
                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3480800,2,1,P1090729mm.html
                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3480801,2,2,P1090944mm.html
                  • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.08.13, 11:16
                    Gratuluję
                    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.08.13, 11:53
                      Album uzupelnilam, przepraszam, ze tak duzo i nie posiadlam sztuki pojedynczego wklejania na forum, ale... to jest jak nalogsmile Najgorzej zaczac.
                      Na szczescie takie atrakcje jak Final Regat Wielkich Zaglowcow w Szczecinie spotkaly mnie "wyjatkowo" wiec i chaos i brak ogonkow, a takze szalona wybiorczosc trzeba mi wybaczyc. Akcja jednorazowasmile
                      Teraz czekamy na poszczegolne komentarze Wodnika i Popaye, oraz wszelkich znajacych sie na rzeczy / np. dlaczego jedne mialy tyle tych lin,ze nauczynie sie jak ich nie poplatac wymaga chyba jakiegos tajemnego oznakowania, albo czemu jedne uzywaja drewnianych szalup, a na niektorych wygladaja jak pontony z silnikiem Yamahy? smile)/ , niestety uwazam,ze co za duzo to niezdrowo, a chetnie bym dokleila i "rozpoznawalna" przeze mnie strzalkesmile jak i przerozne "supelki", ktore sa do czegos, bo przeciez jakby mialy sluzyc tylko do zawiazania na ament to mogly byc wszystkie jednakowe?smile
                      Najbardziej szpanerskim / i zazdrosnie ogladanym/ gadzetem byla... koszulka uczestnika.

                      • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.08.13, 21:48

                        dzisiaj obejrzałam zdjęcia z "nami" i z żeglarzami. Jesteś fotogeniczna-...-
                        https://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                        • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.08.13, 22:27
                          Ja też chcę zobaczyć !!!!
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 10:24
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,14389786.html#quiz
      Osiem prawidlowych , poleglam na zrodlach Wisly I Al - Khaidzie smile
      • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 10:32
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14410945,USA__Zmarla_aktorka_Karen_Black.html#BoxWiadTxt
        Bardzo Ja lubilam , tu w jednej zmoich ulubionych rol :

        www.youtube.com/watch?v=YVazwgLDFvI
      • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 11:52
        też osiem i poległam na Al.-Kaidzie i walucie Korei Południowej.
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 12:48
          Chyba sie odmozdzylam przez te upaly albo... po prostu dobrze mi zrobila przerwa od wiadomoscismile)) 5/5. Pewna bylam tylko 3 odp. a/ autora Pinokio, b/ pani policjantki- z Kanady/ efekt Przystanku Alaskasmile/ i c/ waluty Korei, chociaz tu zalozylam tylko,ze przez analogie...
          A poza tym... przeczytalam pelen zachwytow artylul o Pendolino.Linka nie podam bo mi cisnienie skacze. I tak przez kontrastw lokalnej prasie - o tym,ze ... na trasie L-W beda jezdzily wagony 1kl z klimatyzacja, spokojnie, nie tak od razu, a sukcesywnie... w ciagu najblizszych 2 lat. Jeszcze zeby te pociagi skladaly sie tylko z wagonow 1 kl, to trudnosc bylaby zrozumiala... a... i jeszcze ma byc "zamkniety obieg wody" w toaletach....To juz bedzie prawdziwa rewolucjasmile pomijam standard pociagowych toalet, ale teraz zdarzylo mi sie, ze juz 1 h przed W-wa/ od zach patrzac/ nie bylo ani kropli wody w umywalce na pedal. Gdyby nie fakt, ze to juz bylo "blizej niz dalej" i nie bylo dzieci w przedziale, udalo sie jaklos dojechac / w moim przypadku na czas, tylko z 5-20 min. opoznieniem, co przy tak dlugiej trasie uwazam za perfektsmile/ Za to przedwczorajszy pociag mial 1,5 h opoznienie, bo zepsula sie lokomotywa juz pol godz po starcie, a wczoraj na "prostopadlej trasie" z poludnia do W. kilkanascie pociagow stalo "w szczerym polu" do 4 h. W tym upale. I bez wody i klimatyzacji.
          Za to minister transportu zdazy sie zareklamowac przez upadkiem rzadu , w eleganckim Pendolino. Najlepiej "podczas postoju" na centarlnej stacji lub "miedzy" pobliskimi, bo gdzie indziej to moze lepiej sie tak nie rozpedzac....?
          I najdziwniejsze jest tylko to,ze pociagi maja rezerwacje, nawet przez internet mozna z wyprzedzeniem zaklepac miejsce, SA PELNE juz na stacjach poczatkowych, to w czym jest problem, zeby to uwzglednic w jakosci podrozy?
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 19:44
      Wiedzialam o tym wybryku z radia tokf i cisnienie mi sie podnioslo.
      Teraz mam okazje wyrazic swoje zdanie , podpisalam.

      wyborcza.pl/0,133791.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 21:03

        podpisałam, rozeslałam dalej, do przyjaciół.
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 21:04
        Wybryk? To manifest "kto tu rzadzi". I poki bedzie odgorne "tolerowanie" kibolstwa / chocby poprzez "rozmowy" z zatrzymanymi w areszcie czym zaslynela reprezentantka PISu, choc mniej z troski o warunki, a raczej o przychylne bojowki jej chodzilo/ tym zaden wstyd normalnych ludzi nie zatuszuje skandalicznego faktu. Luki w przepisach albo braku zdecydowania.
        • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 09.08.13, 21:29
          Podpisałam
          • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 10.08.13, 00:14
            A w tym pociagu przez cztery godziny siedziała moja synowa ! Zaraz podpiszę co trzeba smile
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 10.08.13, 09:45
              A to byloby nawet smieszne...
              "Na Ukrainie uciekła jedna z pierwszych osób, wobec których zastosowano dozór elektroniczny. Podejrzany o korupcję rektor Akademii Podatkowej zdjął bransoletkę i przepadł."
              ..."Petro Melnyk jest podejrzewany o to, że w
              należącej do państwa Akademii Podatkowej w Irpiniu pod Kijowem zbudował prawdziwe imperium korupcyjne. "
              Calosc tutaj : fakty.interia.pl/swiat/news-uciekl-najslynniejszy-wiezien-z-dozorem-elektronicznym,nId,1008654
              ... Czyje to jest - "panstwowe"?
              Grecja ze swoim zdziwieniem, ze reszta Europy sie burzy.... wyglada na niewiniatko, przeciez nie kradna! po prostu zarabiaja na zycie...i sie... nie dziela.
              "Ogólnokrajowe kontrole greckich inspektorów podatkowych wykazały, że prawie co druga firma dopuszcza się oszustw - podała agencja AP"
              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,14417048,Fatalne_wyniki_kontroli_greckich_przedsiebiorcow_.html#BoxSlotII3img
              Wiec moze..... warto by sie zastanowic CO dalej? Czy podatki w ogole sa potrzebne, skoro najlatwiej przymusic tylko tych ostatnich w szeregu, ale nie bardzo jest z czego im zabrac? A ci "pozostali" tak intensywnie pracuja nad "optymalizacja podatkowa", ze wlasciwie tylko tym sie zajmuja? I nie placa. Nikt nie chce placic podatkow wiec moze skupic sie na innym modelu "wspolfinansowania" potrzeb spoleczenstwa? Wmowic ludziom, ze dobroczynnosc jest pozyteczna, a nawet zrobi z nich niesmiertelnych?/ glownie na tabliczkachsmile/
              Tez chyba nie podziala, skoro na odzew najbogatszych tego swiata, by podzielili sie troche swoim majatkiem .... efekt byl wlasciwie symboliczny, a raczej "wyjatkowy ", ze w ogole ktos uznal,ze.... to co jeszcze mu zostanie - wystarczysmile
              Na podsumowanie watpliwosci , 2 "zlote mysli" / cytaty z WIKICytaty/:
              Bill Gates :
              "Gdy przyjmiesz, że negatywne wieści nie są czymś złym, lecz dowodem na potrzebę zmiany, nie mogą cię już one pokonać. Są dla ciebie nauką."
              "Chociaż w Chinach sprzedaje się corocznie około trzech milionów komputerów, użytkownicy nie płacą za oprogramowanie.
              Kiedyś zapłacą. Tak długo, jak będą je kradli, chcemy, żeby kradli nasze.
              Staną się jak gdyby uzależnieni, a wtedy jakoś dojdziemy do tego, jak sobie to powetować w przyszłości."
              Filantrop? Ladnie powiedziane.
              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 11.08.13, 11:14
                Cos sie dzis przyssalam do komputera... ale juz niedlugosmile
                Perelka "wywiadowcza"smile))
                ...
                "Co daje żeglarstwo?
                - A dużo mamy czasu na rozmowę? (śmiech)"
                ...."O żeglowaniu, wychowywaniu młodzieży na pokładzie, morskości miasta mówi Jerzy Szwoch, kapitan "Daru Szczecina", który w tegorocznych The Tall Ships Races pokonał kilkadziesiąt jednostek i zajął pierwsze miejsce w klasie C"

                szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,14417961,Jak_sie_wygrywa_regaty_The_Tall_Ships_Races__Kapitan_.html#MT
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.08.13, 20:33
              ....
              "Uniwersytet Medyczny w Łodzi przygotowuje do otwarcia szpital przy ul. Czechosłowackiej. Właśnie trwa załatwianie odbioru technicznego budynku"
              ....
              "W ten sposób dobiega końca trwająca 39 lat inwestycja. Otwarcie szpitala nie oznacza jednak definitywnego zakończenia budowy. Po wielu zmianach koncepcji kompleks będzie wykończony mniej więcej w połowie. Zasiedlone będzie tylko dziewięć pięter."
              lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,14429269,CKD_na_finiszu__Wkrotce_odbior_techniczny_szpitala.html#BoxSlotII3img
              Polak potrafismile A co!? Przeciez widac...smile

              • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.08.13, 21:35
                Bardzo fajna prasowka, dzieki Warumko smile
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.08.13, 09:02
                  Po wczorajszym niespodziewanym "trzesieniu ziemi" w Egipcie / i rezygnacji ElBaradei
                  "Czołowy działacz egipskiej świeckiej opozycji i laureat Pokojowej Nagrody Nobla Mohamed ElBaradei ustąpił w środę ze stanowiska tymczasowego wiceprezydenta państwa w reakcji na użycie przez władze siły wobec islamistycznych demonstrantów" swiat.newsweek.pl/egipt--elbaradei-zrezygnowal-ze-stanowiska-tymczasowego-wiceprezydenta,107520,1,1.html
                  dzis tylko to rzucilo mi sie w oczy:
                  "Bradley Manning, informator demaskatorskiego portalu WikiLeaks, przeprosił za swoje postępowanie. - Jest mi przykro, że swoimi działaniami naraziłem Stany Zjednoczone na szkody"
                  25-letni Manning, były analityk wywiadu wojskowego USA, podkreślił, że nie chciał krzywdzić ludzi. Ma jednak świadomość, jak podkreślił, że teraz musi ponieść karę za swoje postępowanie "
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14442530,USA__Bradley_Manning_przeprosil_za_swoje_postepowanie.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
                  Uwazalam, ze publikacje WikiLeaks wywolaja burze, ale... naiwnie sadzilam, ze potrzebna , "oczyszczajaca" z patologii, a okazalo sie, ze wystarczylo by kilka narastajacych problemow/"wrzodow" gospodarczych, politycznych / naraz peklo i okazuje sie,ze utrzymanie w ryzach wzglednego spokoju na swiecie to wyczyn wyjatkowo trudny. I nie ma madrego z gotowa recepta mimo znanej diagnozy i wiedzy jaka jest przyczyna.
                  Pozornie wytlumione wczesniej podzialy spoleczne, sa wieksze, bardziej radykalne i....mimo swiadomosci, teraz wydaja sie nienaprawialne. Chyba skrajnosci sa prostsze do zaakceptowania niz konsensussad Mimo, ze kazdy fanatyzm konczy sie rzezia i wszyscy na tym bezwzglednie traca.
                  Teraz mleko sie juz rozlalo, ani okazywany zal ,ani pokazowa kara niczego nie zmienia,po prostu przyszlo zmierzyc sie po latach wzglednego spokoju z nowa rzeczywistoscia. I trzeba szybko i wspolnymi silami znalezc rozwiazanie uwzgledniajace interesy "pominietych". A przede wszystkim glosno przekonac wszystkich, ze rozmowa to cywilizacyjna zdobycz i najcenniejsza jako srodek perswazji i dazenia do osiagniecia stabilizacji.
                  Moze kiedys "gry wojenne" pozostana tylko w komputerowym swiecie, historycznym gadzetem, a nie beda wytyczna do zdobywania wladzy. Bo bron zniszczy kazdego. A ludziom do zycia potrzebni sa najbardziej... inni ludzie.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.08.13, 11:35
      Odszedl Stanislaw Mrozek. Nie wiem co napisac...
      • wedrowiec2 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.08.13, 11:48
        Wczoraj wyjęłam z biblioteczki Jego listy z Lemem. Inaczej będę je czytaćsad
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 17.08.13, 08:36
          Z dedykacja dla Alfredki,
          ktora lubi zwierzatka male i duze.... nasz najpiekniejszy /niektorzy twierdza... najszlachetniejszy, a ja zgodze sie z opinia... najczystszysmile/ produkt eksportowy - Dni Konia Arabskiego
          www.prideofpoland.pl/pl/image/tid/78
          www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130816/PODLASKA/130819714
      • zbyfauch Nie wszystek 15.08.13, 22:42
        tinyurl.com/pupa9do
        • jan.kran Re: Nie wszystek 16.08.13, 00:16
          Witaj Zbyfauch ... chwila usmiechu w tym smutnym dniusmile
          • zbyfauch Re: Nie wszystek 16.08.13, 00:29
            To, jak na razie, najsmutniejszy rysunek, jaki znam. Znaczy śmiech przez łzy, w dosłownym...
            • mammaja Re: Nie wszystek 16.08.13, 00:39
              No bo to caly M. w tym rysunku !
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 17.08.13, 17:54
      podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,14441057,_Ziemniaki_sa_bez_mieska__tylko_pani_troche_sosikiem.html#MT
      Przeczytalam artykul , komentazre odlozylam na potem..
      Ja do wyjazdu do PL przygotowuje sie starannie , dowiedzialm sie na forach gdzie mozna we Wroclawiu kupic wege produkty. Obejrzaalm na necie pare wroclawskich knajp , nie jest zle.
      Przygotowuje sie na walke z rodzina , licze ze jakos dam rade.
      Nie jem wiekszosci serow bo sa zpodpuszczka zwierzeca, wszystko z zelatyna odpada . W Norwegii moge argusowym okim ogladac co kupuje i mam jakis tam wybor choc niebogaty ale ratuje mnie Turek i Chinczyk na rogu gdzie moge kupic to co jadam bez obawy.
      Ja nie wtracam sie miesozercom w to co jedza choc ostatnio musialam uciec na drugi koniec tramwaju bo zapach grilowanego kurczaka jedzonego przez faceta obok mnie oslabil.
      W supermarkecie przebiegam szybko kolo stoiska z miesem ale nikomu nie wciskam ze ma byc wege chcialabym tylko zeby zostal usznowany moj sposob zycia i jedzenia.
      Jeden skwarek i sosek miessny oraz rosol na kostce jest dla mnei nie do zakceptowania , ja akceptuje ze inni to jedza i nie dyskutuje...
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.08.13, 09:21
        A ja przeczytalam komentarze. I tez mysle, ze problem wegan / do rozwiazania / wynika z 2 powodow: albo/i - wegan za malo, albo/i - daja za male napiwki.
        Przez moment myslalm,ze problem jest w mace / skladzie/, bo jajko dodaje sie u nas jako spoiwo, byc moze azjatyckie maki maja inny sklad i dlatego pierogi z nich wychodza, bez ?
        Na szczescie jestes dobrze przygotowana i nie musisz isc tam gdzie laduja skwarki do wszystkiego. Swoja droga zdjecie upstrzonej dodatkami jajecznicy? nadaje sie do kolekcji memowsmile
        A poza tym udanego pobytu w Polsce, nie samym jedzeniem czlowiek zyje.
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.08.13, 10:06
          To jeszcze tylko dawno nie slyszany Jan Kaczmarek na cyganska nute i ten "Glupi romans"...
          www.youtube.com/watch?v=dC9lw8AiOro
          • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.08.13, 12:43
            Ja nie jestem weganka i raczej nie zamierzam. W zeszlym roku nie mialam problemu ani u Brata ani w knajpach ale wtedy jeszcze zjadlam rybe i ser zpodpuszczka dzis juz nie.
            Ale jest tyle fajnego jedzenia wegetarianskiego ze nie widze problemu.
            Problem polega na tym ze kelnerzy jeszcze nie rozumieja ze sosik i ryba moze byc problemem dla wege.
            Ja moge w razie czego zdjac boczek czy kielbaske z pizzy czy pieroga ale juz w pierogach zeby wydlubac skwarki nie bedesmile
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 21.08.13, 21:48
            "Zdjęcia z lotu ptaka najdłuższego statku na świecie w Gdańsku...
            Maersk Mc-Kinney Møller to pierwszy statek klasy Triple-E"
            trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/5,35612,14472282,Zdjecia_z_lotu_ptaka_najdluzszego_statku_na_swiecie.html?i=4
            Ten pan w holowniku musial miec nerwy ze stali.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.08.13, 09:58
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,129662,14460034,XLI_copiatkowy_quiz_wiedzy___Anschluss_i_kwiatki.html#BoxSlotIIMT
      Dzis siedem poprawnychsmile
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.08.13, 19:11
        W oczekiwaniu na to co sie stanie, z nadzieja,ze... ktos wystudzi emocje.
        Chlopcy z placu broni- "Usmiechnij sie życie nie jest Twoim wrogiem"...
        www.youtube.com/watch?v=pdoY0YqWhTQ
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.08.13, 15:48
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14482932,Konstanty_Miodowicz_nie_zyje.html#BoxSlotII3img
      Ja Go nie znalam ale moi Bracia owszem. Byl mezem siostry Wojtka Belona. Wiedzialam O Jego chorobie ale zawsze czlowiek ma nadzieje ...
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.08.13, 19:46
        Wciaz bulwersuje mnie sprawa wynagrodzenia "menedzera" NCS.
        ....
        "Za to, że premii nie uzależniono od wyników, odpowiedzialni są ówczesny minister sportu i członkowie zgromadzenia wspólników spółki NCS, którzy uchwalili taki aneks do kontraktu Kaplera.
        Zapłaci spółka NSC, ale z pieniędzy publicznych."
        ..."Prof. Ewa Łętowska uważa jednak, że to problem impotencji państwa."
        ...."To kwestia braku czegoś, co nazwałabym kulturą odpowiedzialności - mówi prof. Łętowska."

        m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,14499791,Nie_ma_winnych_premii_za_stadion__Urzednicy_sa_bezkarni.html
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 28.08.13, 07:10
          Uprzejmie informuje, ze nie posiadam monopolu na czytelnictow prasowe czy "molowe" i kazdy ma parwo i powinien dopisywac co mu sie rzucilo w oczy lub zaleglo w duszy.smile
          ... To rzutem na zegarek,
          przed epoka WikiLeaks, taka wiadomosc raczej bylaby scisle tajna , a tak mozemy sobie podyskutowc, a bohaterowie, a arczej decydenci.... sa bardziej zestresowani wiedzac, ze.. kazda ich decyzja ... przyniesie skutek. A juz nie bedzie tak latwo dorobic do niej wygodnej "ideologii".
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14505143,The_Telegraph__Arabia_Saudyjska_zaproponowala_Rosji.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
          Trzeba miec tylko nadzieje,ze ta swiadomosc bedzie wystarczajacym motywatorem do....dalszych rozmow a nie fochow czy szalenstwa.
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.08.13, 18:56
            To chyba tak juz na zakonczenie...
            Zyjemy w czasach gdzie wszystko dzieje sie coraz szybciej.... tylko....po co/ do czego sie tak spieszymy?

            Skype ma juz 10 lat.
            "Telefon, wynalazek z 1876 roku, osiągnął 300 milionów użytkowników po 104 latach. Telefon komórkowy przekroczył tę barierę po 25 latach – Skype’owi wystarczyło mniej niż dziesięć...."
            it.wnp.pl/skype-ma-dziesiec-lat,205320_1_0_0.html
            • alfredka1 Re: usłyszane, może ciekawe? 29.08.13, 20:20

              Na południu już słychać klangor żurawi, a my oczekujemy na krzyk gęsi odlatujących z Norwegii ...
              jesień się zbliża panie ... jesień ..... sad(((
              • warum Re: usłyszane, może ciekawe? 31.08.13, 08:46
                Za oknem wyraznie zbliza sie jesien.... wiec tak na podsumowanie lata: migawki z konkursu Adama Wajraka " To zwierze mnie bierze"...
                wyborcza.pl/1,95892,14479109,Adam_Wajrak_rozstrzygnal_konkurs_fotograficzny__To.html
                Tak w nawiazaniu do tematu z porannego Zd3 o "zdjeciach z wakacji", a raczej zmuszaniu znajomych do ich ogladania..../ wiem, wiem, tez taka jestemsad/ zrobienie dobrego zdjecia, a nie tylko ladnego to wielka sztuka - trzeba poswiecic i czas i miec umiejetnosci. I czesto przede wszystkim ruszyc tyleksmile) zeby znalezc te okazjesmile
                Jako milosniczka urody Roztocza i zyjatek wszelakich po prostu napawam sie zdjeciami innych. A Sosnie kolejny raz dziekuje, ze....dzieki jej autorstwu mam ten wyjatkowy klimat sztuki z natury , na scianie.
                PS. I duzo szkody robi techniczne poprawianie, choc efekt moze byc doskonaly.
                Bo ludzie zawsze beda blizej natury niz sztuki.

                • alfredka1 Re: usłyszane, może ciekawe? 31.08.13, 16:31

                  Ruszyłam się trochę dalej ..
                  www.zulucam.org/--
                  trafiłam na bardzo starego i słabego słonia u wodopoju, żal mi go.
                  • alfredka1 Re: usłyszane, może ciekawe? 31.08.13, 16:36

                    niestety, nie udało się wkleić ......
                    a doAustralii doszło sad(
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.08.13, 12:05
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,14496674.html#quiz
      Dzisiaj 12 poprawnych.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 31.08.13, 13:57
      21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980

      21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego

      Żądania strajkujących załóg reprezentowanych przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy były następujące:

      Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
      Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
      Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.

      a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
      b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
      c) znieść represje za przekonania.

      Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
      Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:

      a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
      b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.

      Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
      Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
      Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
      Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
      Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
      Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
      Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
      Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
      Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
      Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
      Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
      Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
      Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
      Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
      Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 01.09.13, 08:11
        Na okolicznosc zmasowanych rocznic, zapomniany troche Jacek Kaczmarski i jego "Korespondencja klasowa".
        www.youtube.com/watch?v=MBTbf1RWT8Q
        • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 01.09.13, 12:08
          Wędrowcze, ta piosenka znana mi pod pod tytulem "Trzy listy" była kiedys przebojem na mlodziezowych wyjazdach. Tzn. ja juz bylam za szefa, ale mialam wspanialych młodych przyjaciół, dzieki ktorym odkrylam wiele utworów Kaczmarskiego. A bylo to jeszcze przed "porozumieniami sierpniowymi". Wspaniałe wspomnienia wróciły....
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.09.13, 07:53
        Z postulatow "prawie" wszystko pozostalo aktualne, ale wspolczesnie najlepszy byl komentarz L.Walesy po obejrzeniu "autobiografii"- Ja nie bylem takim bufonem!
        A poniewaz dzis jest Dzien Dobrych Wiadomosci, wiec w oczekiwaniu na takie.... ciekawa prasowka:
        ..."- Pozycjonowanie usługi jako wyróżniającej dla wybranej grupy nadaje tej usłudze szczególną wartość. Korzystający z niej mają się czuć doceniani"
        ..."Jeden z klientów ..... zażyczył sobie np. luksusowego gobelinu pokaźnych rozmiarów - i go dostał.
        Innemu sklep umożliwił kupno ekskluzywnego męskiego pierścionka, iPhone'a wysadzanego brylantami albo szampana z pływającymi w nim brylantami. "
        wyborcza.biz/biznes/1,101557,14531766,Z_klientami_specjalnymi_banki_obchodza_sie_jak_z_jajkiem.html?biznes=lublin#BoxBizTxt
        I glos ludu /cytat z komentarzy/:
        gti35:
        " Z klientami specjalnymi banki obchodzą się jak z jajkiem " - raczej jak z dojną krową, tyle że dojoną przez jedwabną chusteczkę "

        Pal licho te brylanty na prawo i lewo ale ,ze wszystkie drzwi sie przed nimi bezszelestnie otwieraja, to mozna zazroscic.

      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 11.09.13, 18:57
        Chcialam westchnac historycznie na temat 11.09.2001 / bo akurat samo dowiadywanie o zamachu na WTC bylo jakos nietypowe/, a znalazlam to
        forum.gazeta.pl/forum/w,12248,8449367,,Profanacja_symboli_.html?v=2
        Lata mijaja, a nic sie nie zmienia. Moze to tez swiadczy o "specyfice narodu"?
        • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 11.09.13, 20:48

          Może rzeczywiście niewielu już to obchodzi. Wolą kłotnie i burdy liczne ...sad(

          U nas w domu, co roku wspominamy, przeżywamy. Gdy zdarzyło się to nieszczęście byliśmy akurat w Z. pierwszy raz u p.Marysi.
          I dzisiaj Marysia zadzwonila by myślami się zjednoczyć.
          A reszta? może przezywa to "samotnie'"
        • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 11.09.13, 22:05
          o matko! smile
          Gdzie Ty znajdujesz takie kurioza?

          Zabawne, ale przez te 10 lat które minęły od daty tych wpisów, moje oceny polskich realiów politycznych i naszych "politykierów" mocno się zmieniły.
          Uległy daleko posuniętej radykalizacji i bliżej mnie teraz do Leppera, Giertycha a nawet Walesy, niż do mych ówczesnych "bohaterów" polskiej sceny politycznej.

          Obiektywnie to chyba nie jest "gorzej" ale na pewno "inaczej" niż sobie (wtedy) wyobrażaliśmy.
          Smutne, ale prawdziwe.

          pozdr.,-

          • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 11.09.13, 23:27
            To już 10 lat.... Nie do wiary! jacy bylismy mlodzi smile
            • wodnik33 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 13:58
              Hej, witaj Popaye ! dobrze że już wróciłeś.
              Nabiwrz w płuca spalin i odoru politycznego i opisuj opisuj i zdjęcie "posiadlości przyślij, albo przynajmniej jej zrębów.
              • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.09.13, 20:00
                dzięki Wodniku za donośne (ale i sympatyczne) powitanie Twojego (forumowego!) "syna marnotrawnego" smile)

                Trzy tygodnie urlopu jesiennego jakoś b. szybko mi minęło, a w efekcie: ani to był wypoczynek ani... nie udało mnie się załatwić i wszelkich (zaległych) spraw które załatwić zamierzałem.
                Najeździłem się tylko jak głupek autem (ponad 4 tys. km.) czego z gruntu wręcz "nienawidzę" i uważam za wyjątkowo idiotyczna i bezsensowna stratę czasu sad
                Zdjęć z obecnego "urlopu" raczej nie zamieszczę bo.... nie ma się czym chwalić.
                Jak bylem "na łódce" to praktycznie wyłącznie po to by spać, zjeść śniadanie i wziąć prysznic i.... tyle sad
                Gdy by nie popayE_owa która towarzyszyła mnie w ostatnim tygodniu "urlopu"
                ( początek wolała spędzić z córka i młodszym wnukiem po za granicami naszego pięknego Kraju) to... nawet bym chyba z portu nie wypływał sad
                Na szczęście była piękna pogoda (w zeszłym tygodniu) i całkowity brak ludzi (Znajomych) w porcie wiec kilka razy wypłynąłem z Nia na kilka godzin by sprawdzić ze jez. Beldany jeszcze "istnieje" smile)
                Ale co to za pływanie sad - nawet do Mikołajek nie dopłynąłem: obiadowe, czy kawowe
                "szaleństwo" w restauracji PAN-u w Wierzbie (w "te i wewte" ca 10 km.) - to było już szczytem naszego urlopowego "pływania".
                Nawet nie wypływałem na Śniardwy, o Mikołajskim czy Tałtach - to już mowy nie było (czyt.: czasu) sad
                W Giżycko, Piszu czy Morągu bywałem .... samochodem sad by coś "załatwić") i .... tyle moich "urlopowych wrażeń" tym razem smile))

                Dom, który właściwie budują.... dzieci (nasze) bo ja przecie nie mam możliwości bywania
                tam częściej (niż w "urlopy") - a dla Nich ta budowa to tez (trochę) "wrzód na ...." bo mieszkają 250 km na południe i (starają się) prowadzić "normalne życie" (praca i 2-je dzieci w wieku szkolnym ). Ale dzięki Nim inwestycja "posuwa się" naprzód", nawet szybciej niż .... potrzeba (raczej będę musiał dopracować do ostatniego dnia przed emerytura, a to jeszcze 2 lata!).
                Stan zaawansowania: robione jest ocieplenie i elewacja zewnętrzna obydwu budynków, doprowadzone są wszelkie media, wstawione okna, drzwi i zewnętrzne żaluzje, ale nic jeszcze nie jest zrobione "w środku" (instalacje, wewnętrzne tynki i podłogi).
                Gotowe jest ogrodzenie (bramy, furtki itp.) ale.... nie ma jeszcze umocnionych powierzchni "wewnątrz" i ogród to (jeszcze) "pustynia" (piach i "opłakane " resztki jakiegoś zielska sad(((.
                Tja....

                Pewnie wszystko "kiedyś" będzie, - jak dzieci nie stracą "zapału", mnie diabli nie "wezmą", praca (zawodowa) i.... troskliwość mojej małżonki wcześniej nie.... wykończa smile)

                Eeeh: "życie" i.... byle do następnego urlopu smile

                pozdr.:


                • wodnik33 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 20.09.13, 23:01
                  Z podziwem dla Twojej dzieności ,Popaye , czytałem opowieści o zmaganiach z drogami i urzedami naszej KRainy Wielkich Jezior. Okolice te zawsze mnie fascynowały bo jakie są to wszyscy doskonale wiedzą. Dobrze że w dużej części potrafiłeś przełamać inerjię tamtejszych urzędników i jednak coś załatwiłeś. Niestety ucierpiał na tym samochód pokonując nia zawsze dobre drogi no Twoja ulubiona "łódka". Biedula prawie całe lato stała na sznurkach /cumach/ w basenie i było jej napewno smutno. Dno kadłuba obrastało "brodą" oraz muszelkami i nie mial kto się tym zająć. Ale po wydokowaniu na sezon mzimowy specjaliści wszysto doprowadzą do stanu pierwotnego. /Popaje, wiem że to jest tworzywo ale i tak trzeba przekonserwować./ Popaye dobił mnie informacją że po powrocie do domu po wielkich trudach i wytężonej pracy mial siły i chęci upic jeszcze szarlotkę. I to z TAKĄ kruszonką.
                  A ludzie mają zawsze jakieś pomysły. Mistrzowski szybownik p. Kawa chce przelecieć szybowcem na Himalajami. Będę trzymał za p. Kawę i jego lot kciuki. Wiem że to jest możliwe ale na bardzo cienkiej granicy bezpieczeństwa.
                  Wyczynow szybowce mogą osiągnąć i 15.000 metrów wysokości.
                  Chociaż, niedawno przeczytałem że pewien gatunek syberyjskich dzikich gęsi skraca sobie drodo i z ciepłych krai właśnie lecąc na Himalajami.
                  Pan Kawa jest międzynarodowym mistrzem w lotach szybowcowych nad Andami.
                  Napewno ten wyczyn w pełni Mu się uda.
                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 21.09.13, 11:59
                    I ja widzialam zapowiedz tego lotu, raczej wyczynu. I widac bylo, ze starszy pan K. wciaz ma wiecej obaw niz mistrz, ktory ma tego przelotu dokonac. Ja na swoj maly mozdzek od razu pomyslalam- jak szybowiec sobie poradzi jak tam tylko zimno i wiatr nie wiadomo skad, ale Wikipedia mi wyjasnila- braki w wiedzy: pl.wikipedia.org/wiki/Szybowiec
                    A co do reszty to wierze, ze kosmiczny skafandersmile, spadochron, nawigacja stelitarna i cala ta awionika i "czuwaczy" w mniej zaleznych od pogody srodkach / kibicujacych mu przez caly lot/bedzie mial. Pan Kawa wyglada na kogos, kto wie z czym chce sie zmierzyc, ale zawsze moga sie zdarzyc nieprzewidziane okolicznosci- sztuka sukcesu polega na perfekcyjnym przygotowaniu / i wykorzystaniu doswiadczen tych, ktorzy w podobnych warunkach juz byli.../
                    Zycze mu sukcesu.
                    A tak poza tematem, wczoraj mielismy chlodna ale b. ladna pogode/ niebo b. wysoko/ i cale popoludnie, a nawet wieczorem cwiczyl jakis 2p."Antek"- dawno nie widzilam zeby ktos robil tak ladnie/ artystyczniesmile/ "o" i" 8" i wznosil sie z taka przyjemnosciasmile
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 19:44
            Ja nie wiem czy sie radykalizuje, ale z przykroscia stwierdzam, ze juz ... oczekuje samorozwiazania parlamentu. PO druga kadencje w 100 % zmarnowala , a ja ich chwalilam, bo jakby "ustabilizowali" sytuacje w kraju.
            Tylko, ze ja "dajac im" kapital zaufania na 2 kadencje -oczekiwalam przewidywalnych zmian, a PO utwierdzilo sie jak kazda kolejna partia, u wladzy.
            Przeraza mnie wizja powrotu Pis , ale w gruncie rzeczy olewam juz to.
            Tak samo mnie to przejmuje jak "dwukrotnie wieksze szanse Polakow na awans" do MŚ pilkarzysmile / po zwycieskim meczu/, ktore wzrosly z ... 0, 017% do 0,033%.
            Chce czy nie, "musze sie tym ekscytowac", bo o niczym wiecej portale nie piszasad(
            babol.pl/kat,1025465,title,Dwukrotnie-wieksze-szanse-Polakow-na-awans,wid,15979517,wiadomosc.html?ticaid=5114bb
            Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow, bez wzgledu na powod milczenia na A40+.
            PS. I ja zauwazylam, ze z ta dekada ubylo mnie. Chociaz to, moze z pozytkiem?smile
            • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 20:42

              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 21:22
                Alfredko, Ty nasz forumowy Anielesmile? Podziwiam Twoja wiare w ludzi.
                Nie wierze w kanikule, raczej to "wypalenie", albo wczesniejsza nadmierna eksploatacja, czytaj gadulstwo/np. moje/.
                Na pocieche sobie powiem, ze ludzie czasem przestaja sie odzywac i nagle znow maja kaprys odezwania sie- jakos tak z samych siebiesmile Jak im zaczyna kipiec. Szkoda, ze to tak naturalny powod...
                Ja dzis po okresie duzych 'wyladowan" uslyszalam 2 dobre choc obce slowa: jedno bylo od pewnego pana, ktoremu przez lata/ a z 10?/ zyczylam, zeby zostal prezesem w firmie, w ktorej byl ciagle poziom nizej, bo zgodnie z prawem Murphy'ego- ....ci co potrafia, robia/ ale oczywiscie zostal nim w najgorszym mozliwym dla firmy momencie, przez co postarzal sie w pol roku o pare lat, a ja mu naprawde dobrze zyczylam.../ I on mi powiedzial, ze wie, ze intencje mialam dobre, ale.... trzeba wiedziec co sie zyczy, bo zyczenia moga sie spelniac...., a drugie dobre slowo- to bylo jak pan/ z waszych okolicsmile to akurat zapamietalam/,a ktorego nazwiska wyjatkowo nie potrafie zapamietac - tak z rozbiegu powiedzial, ze "z prawdziwa przyjemnoscia do mnie wroci"smile)))
                No i jak tu bylo warknac na pozegnanie? Jeszcze troche to zaczne zapisywac w internecie kazde dobre slowo na pamiatke, bo juz nawet do pociech nie chce mi sie odzywac.
                Bo do obrzydzenia nic sie nie zmienia.
                • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 22:05
                  Moi Drodzy nie przepad za Młynarskim, ale to dobry komentarz

                  www.youtube.com/watch?v=ii33_jjkdo8
                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 12.09.13, 22:45
                    Dziekuje Omeri.
                    Codziennie powtarzam sobie Kazdego dnia mozna zaczac wszystko od poczatkusmile I cos mnie jednak powstrzymuje, ale....ja jak ten piasek sie wewnetrznie przesypuje, az niedostrzegalnie jestem po drugiej stronie i robie wreszcie to co mialam od poczatku "utajona" chec. A ze czasem zajmuje mi to "troche" czasu? Widac tyle potrzebuje do glebokiego namyslusmile Przeciez to moje zycie, to i pomarudzic sobie moge. PS Mlynarskich jakby za duzo w mediach ostatnio, ale piosenka "motywujaca"smile


                    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.09.13, 08:12
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,129662,14585337,XLIII_copiatkowy_quiz_wiedzy___Kaczynski_i_Merkel.html#BoxSlotIIMT
                      Dziewiec prawidlowych , poleglam pod Somossierasmile
                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.09.13, 19:26
                        .... Widok pustych law w polskim sejmie nikogo nie dziwi / szczegolnie w piatki/ ale widok BEZ pis/ to widok wart zapamietaniasmile/

                        "Pomysł posłów PiS wpisuje się w szerszy nurt wypierania codziennej sejmowej pracy przez happeningi.
                        - To jest choroba polskiej demokracji odzwierciedlająca słabość polskiej klasy politycznej, której poziom uniemożliwia konstruktywne działanie parlamentu - wskazuje prof. Kik.
                        I podkreśla, że
                        rzetelna praca w Sejmie wymaga przygotowania merytorycznego.
                        - A polska klasa polityczna to pospolite ruszenie wynikające z proporcjonalnej ordynacji
                        i wskazania prezesa partii.
                        Tak dobierana, nie jest w stanie wypełniać swoich obowiązków - kwituje politolog."
                        ... "W naszej demokracji po 24 latach dopracowaliśmy się opozycji destrukcyjnej.
                        Nie mamy demokracji konsensualnej, dla klasy politycznej nie ma pojęcia dobra wspólnego. U nas istnieje dobro partyjne i interes partii.....- tłumaczy prof. Kik."

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14597938,_Taka_opozycja_jest_Polsce_niepotrzebna___PiS_zamiast.html
                        • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.09.13, 21:17

                          Już im się resztki zwojów mózgowych splątały. Ot. taki supelek się zrobił i tego już się nie rozplącze.
                          • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 14.09.13, 01:24
                            Witaj Popaye, podziwiam was że podjeliscie sie takiego wyczynu jak budowanie na Mazurach, mieszkająć jednak "nie na miejscu" ani wy ani dzieci. Napewno efekt będzie doskonały!
                            Czy wtedy będziesz więcej plywac czy juz tylko patrzec na wodę? To tez ma swoj urok smile
                            • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 14.09.13, 01:25
                              Quiz rozwiazalam, tylko w pytaniu o offe nie miałam pojecia co wpisać, bo mnie nie dotyczy smile
                              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 14.09.13, 09:34
                                Ja quizu nie rozwiazalam, ale pytanie o OFE dotyczy mnie jak najbardziej. I krew mnie zalewa, ze nie mam wplywu na to co mnie dotyczy- oprocz wyboru tak lub nie z zestawu pytan, ktory jest wyraznie tendecyjny, a nie obiektywny.
                                Wczoraj bylo w prasowce podusmowanie klasy politykow, dzis spojrzenie oddolne, w oczekiwaniu na relacje z demonstracji zwiazkowych.
                                ...Rozmowa z Janem Rutkowskim, głównym ekonomistą ds. społecznych w Banku Światowym w Europie Środkowo-Wschodniej./ autor Leszek Baj/ wybrane cytaty i bolesny tytul:
                                "Polskie buraki kontra niemieckie procesory. Nasza praca, a placa."
                                "Wbrew rozpowszechnionemu mniemaniu wydajność to nie to samo co intensywność pracy, wysiłek pracownika. Ale rzeczywiście, motywacja do pracy wpływa na wydajność."
                                "Pracodawca płaci więc tyle, ile musi, aby pracownik pracował wydajnie. Jest to w jego interesie."
                                "Ciągle myślimy, że to państwo powinno nam stworzyć możliwości pracy i dać wysokie płace. Ale państwo nie ma takich możliwości. Od tego są przedsiębiorcy.
                                Nasze płace zależą nie od państwa, tylko od odrobienia zaległości cywilizacyjnych w Polsce."
                                "Drogą do dobrobytu, w tym do wyższych płac, jest tworzenie korzystnych warunków dla powstawania nowych firm i rozwoju już istniejących. To także inwestycje w ludzi poprzez doskonalenie systemu edukacji. To inwestycje w naukę i badania odpowiadające potrzebom gospodarki. To długa droga, ale jedyna prowadząca do celu. Ścieżki na skróty często prowadzą w maliny."
                                Uwagi sluszne i naukowe i doswiadczalne, ale w calym wywiadzie brak wnioskow prof. Balecrowiczasmile
                                Zderzenie aktywnosci "improwizacyjnej" Polakow z pragmatyzmem/iszczegolowym planowaniem/ np. Niemcow - w produkcji, moze byc czasem uznawane za "cud gospodarczy", niestety, zeby wyrobic sobie "marke" trzeba calego lancucha zachowan, pewnosci i przewidywalnosci, stad argument- czemu dalej wolimy np stare rzechy m.Golfsmile
                                Ale na obrazku rzucil mi sie wyjatkowo wysoki produkt PKB Luksemburgasmile i.... cala teoria tradycyjnego "wzrostu gospodarczego" pana z Banku legla w gruzach.
                                Bo... jak powiedzial pan z stojacy teraz na czele Ruchu- na pytanie- Jak/im cudem?!/ dostal sie na kolejny szczyt? / bo pan ten znany jest tylko z byciem menedzerem monopoli/ - odpowiedzial nieskromnie - ja wymyslilem, kto na mnie bedzie placil...nie musialem sie nigdzie zatrudniac.
                                I to chyba clou.


                                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS 14.09.13, 09:35
                                  A calosc nie wybiorcza tutaj:
                                  wyborcza.biz/biznes/1,101716,14569503,Polskie_buraki_kontra_niemieckie_procesory__Nasza.html?as=1
                                • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 14.09.13, 23:59
                                  To był łatwy quiz (porównawczo) ale i tak dałem "ciała" (9/10) : robactwo to jednak nie moja specjalność sad
                                  Nie bardzo rozumiem ta powszechna "rozpacz" związaną ze zmianami w polskim systemie zabezpieczeń emerytalnych.
                                  Moim zdaniem świadczy to tylko o GŁUPOCIE i bezbrzeżnej naiwności większości naszych Rodaków, totalnej nieznajomości zasad społecznych systemów emerytalnych a przede wszystkim powszechnego nieuctwa arytmetyki powyzej programu 3-ciej klasy Szkoły Podstawowej.
                                  Jeżeli mam jakiekolwiek "zastrzeżenia" do prof. Balcerowicza to właśnie za niedopracowanie do końca zasad realnego finansowania pełnych(!) ca. 40-tu lat wypłat ZUS-owskich emerytur bez zasilenia budżetu przez wpłaty lawinowo rosnącej grupy (przymusowych!!) uczestników OFE ?.
                                  Wzrastający dług publiczny i niebotycznie rosnące koszty jego obsługi to miało być "TO " rozwiązanie? bo..... mrzonki iż pokryją to wpływy z prywatyzacji tego "złomu" co został po PRL nie można uznać za realia,- ekonomiczne przynajmniej, o politycznych już nie mówiąc.

                                  Najlepszy w tym "numer" to fakt iż przyszły emerytalny "klient" (Warum itp.) ZUS-u raczej na tej całej "aferze" nic nie straci: dziadowanie "na starość" ma jak w Banku - bo obie instytucje NIC więcej nie gwarantują, a kto mnie nie wierzy niech "wróci" do programu Szkoły Podstawowej ze wspomnianej już arytmetyki - sam se obliczy pod jaka "palma" będzie spędzał urlopy na starość.
                                  Rokad jeszcze pracuje (zawodowo) niech szybko kupuje jakaś (doniczkowa) palmę w najbliższej kwiaciarni korzystając z okazyjnej promocji bo.... to będzie jedyna (żywa!) palma która będzie oglądaj jak już dożyje emerytury smile))

                                  Dlaczego Niemcy maja (prawie) 2,5 raza wyższą wydajność w pracy niż "zarabiający się na śmierć" Polacy pozostanie (dla mnie) nie wyjaśnioną zagadka.
                                  W Niemczech pracuje dopiero(!) 35 lat wiec polskiej "harówki" nie miałem okazji poznać ale musi być zeczywiscie ciężko! - to tak jak bym wychodził z pracy po 3-ch godzinach a muszę pracować 8 ! smile)))

                                  pozdr.,-


                                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.09.13, 09:19
                                    Czekalam na Twoje uwagi Popayesmile i o ile z matematyki nie bylam nigdy wyjatkowym orlem to zwykle proporcje i podstawowe % opanowalam / oczywiscie na poziomie podstawowym i daleko mi do ...hmm "inzynierii finansowej" naszych decydentow od finansow i perspektyw/
                                    ,stad moje podniesione cisnienie na niemoc decydowania O SOBIE.
                                    Podepre sie cytatem z komentarzy spod linku podanego wczoraj/ nawet jak jest ogolnikowy;
                                    1/
                                    "autor: natenczas_wojski
                                    wczoraj Oceniono 337 razy 299
                                    "Na 38 mln Polaków w sferze produkcyjno-usługowej pracuje tylko 14 mln. A więc jeden zatrudniony musi pracować na trzy osoby. W Niemczech zatrudnionych jest 40 mln osób na 80 mln mieszkańców, czyli jeden Niemiec/Niemka pracuje na dwie osoby..
                                    Musisz Polaku utrzymać armię urzędników, służbę zdrowia, aparat ścigania, pomostowych emerytów, rencistów, święte krowy, wesoły rząd itp itd."
                                    2/
                                    "Jest jednym z najlepiej zarabiających polskich menedżerów. Jego roczne honorarium za zarządzanie, dodatki oraz premie to łącznie kilka milionów złotych. Zarazem w kierowanej przez siebie firmie pracuje za najniższe możliwe uposażenie - 1200 zł miesięcznie.
                                    ....
                                    Po co taka kombinacja? Ślak twierdzi, że nie wierzy w emeryturę z ZUS. Z pensji minimalnej oddaje państwu ok. 200 zł składki. Woli sam zadbać o swój los, odkładając z dodatkowego wynagrodzenia więcej niż 10 tys. zł miesięcznie. Gromadzi oszczędności, a gdy uzbiera się większa kwota inwestuje w zakup domu, mieszkania, lokaty i akcje firm notowanych na giełdzie."
                                    www.wprost.pl/ar/416219/Milioner-pokazal-fige-ZUS-owi/

                                    Nie bronie OFE chociaz w to uwierzylam,ze gdy umre "przed czasem" moje dzieci dostana to czego nie wykorzystalamsmile a co mi w majestacie prawa odebrano z comiesiecznych zarobkow z przez tyle lat, sugerujac, ze to mi sie kiedys zwroci / niby w postaci emerytury, gdy juz nie bede mogla/lub chcialasmile) pracowac/
                                    Rozumiem idee solidarnosci pokoleniowej i uwazam ja za sluszna, nie akceptuje faworyzowania poszczegolnych grup spolecznych/ branzowych, "ubezpieczonych" w KRUS , tego niczym logicznym nie uzasadnionego "morza" beneficjentow, szczegolnie w przypadku tak drastycznie zmniejszajacej sie puli "donatorow" / czyli legalnie zatrudnionych owieczek do strzyzenia. Chociaz od lat majac tego swiadomosc, dalej sama naleze do tego stada baranowsad/
                                    Znam zasade: umiesz liczyc? Licz na siebie.
                                    Chcialabym tylko, zeby inni/ szczegolnie PANSTWO/ poprosili mnie o darowizne, a nie zmuszali do niej.
                                    O ile ktos sadzi,ze 1ooo zl za urodzenie dziecka i darmowe "wejscowki":do kina, na basen, a nawet przejazd autobusem beda motywowaly normalnych, znajacych koszty zycia , ludzi do posiadania licznego potomstwa, to chyba nigdy nie byl w ksiegarni, ani nie musial ubierac, gotowac , prac i pomagac dzieciom. A idea faworyzowania "tasmociagow" do rodzenia jest szkodliwa i dla matki i dla dzieci/ rodzenstwa/. Oczywiscie wyjatki sie zdarzaja, ale to sa wyjatki. Panstwo jak chce byc takie hojne i dawac tym co nie zrzucaja sie do wspolnej kasy proporcjonalnie do dochodow, niech faworyzuje posiadanie 2-3 dzieci przez wszystkich w wieku rozrodzcym, wtedy i rodzice beda happy i dzieciom bedzie sie zylo dostatnio, a my na stare lata bedziemy mogli liczyc na sprawiedliwosc dziejowa,ze co mi zabrano -dla poprzednikow, to mi nastepne pokolenie/ proporcjonalnie/-odda.
                                    Ale to utopia. Dobrze,ze mialam prawo wyrazic chociaz swoje niezadowoleniesmile
                                    • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.09.13, 10:01
                                      Tradycyjnie podpisuję się pod tym, co napisała Warumka.
                                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.09.13, 10:22
                                        smile) Omeri, to tak w podziece migawka z Roztocza:
                                        lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,14598349,Roztocze_chce_na_liste_UNESCO__Bo_beda_z_tego_pieniadze.html#LokLubTxt
                                        Takiego jakie lubie najbardziej.
                                    • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.09.13, 18:10
                                      No dobrze, Mila Warum, możemy trochę bardziej "serio" z odrobina (moich) własnych
                                      wiec subiektywnych doświadczeń które mam (tak jak Ty - swoje) tylko w Kraju obiektywnie (!) odrobinę "normalniejszym".

                                      Jasne iż obydwoje rozumiemy zasadę: "przede wszystkim LICZ na SIEBIE!, wiec nie na dzieci, Państwo, dobrych Sąsiadów itp.
                                      Chcesz ZACHOWAĆ Twój normalny standard życia jak za czasów aktywności zawodowej:
                                      OSZCZĘDZAJ (czyt.: PRACUJ na TO!).
                                      To nie musi być dosłownie KASA "żywa" (gotówka) ale WŁASNA np.nieruchomość: dom czy mieszkanie (i to SPŁACONE!) bo własny i niezależny od wahań rynku cen wynajmu nieruchomości - KAT na starość to podstawa!.
                                      Dzieci mogą "pomagać" ale musi to być oparte na Ich chęciach a NIE "obowiązku" wiec środki
                                      na bieżące wydatki (koszty utrzymania, żywność, ochronę zdrowia i ew. przyjemności (hobby, kultura itp.) MUSIMY zapewnić sobie w postaci renty = emerytura "gwarantowana przez Państwo + własne środki i te czym większe tym lepiej!.

                                      W tym punkcie "odrobinkę" się różnimy bo ja (wraz z małżonka) z ZUS-u wiemy już ile będziemy dostawać i to REALNIE wystarczy nam na utrzymanie (bieżące! ale nie zakup!) jednego samochodu (przeglądy, drobne reperacje i paliwo) i to TYLE!.
                                      "Żyć" musimy z naszych emerytur wypracowanych "na obczyźnie".
                                      Będziemy (raczej) w lepszej sytuacji niż statystycznie przeciętnie zarabiający (i aktywny zawodowo) Rodak -fakt, ale bez "euforii" bo na to złoża się nasze dwie emerytury.

                                      Dom na starość (jego urządzenie i wyposażenie) połknie zapewne wszystkie nasze dodatkowe
                                      środki które gromadziliśmy na zabezpieczenie starości wiec o poważniejszych zapasach finansowych nie ma mowy.
                                      I tu mała subiektywna uwaga, piszesz: "..... stad moje podniesione ciśnienie na niemoc decydowania O SOBIE " i podpierasz to cytatem o zamiarach człowieka którego przykład
                                      jest (dla mnie) tak oderwany od naszej (mojej i Twojej) sytuacji finansowej iż, dla mnie takie przykłady to klasyczne "bicie piany" z życiem (i starością) takich jak Ty i ja (my) nie ma NIC wspólnego.
                                      Ja, przez moje hobby przez ostatnie kilkadziesiąt lat miałem (mimowolny) kontakt z osobnikami których nawet sobie nie wyobrażasz.
                                      Kolo JAKICH jachtów nie stałem już (z moja lodka) w mazurskich portach i z jakimi "milionerami" i "biznesmenami" nie przechlałem (w nadbrzeżnych knajpach) cale noce smile))
                                      Eeeee .... i GDZIE Oni są? - nigdy nie miałem (wielkiej) "kasy" i ze swoja lodka stoję "dalej")
                                      a o tych "milionerach" słyszę (od Znajomych, silą nabywcza podobnych do mnie) ze dzwonią by pożyczyć Im kilka tysięcy złotych bo.... na życie nie maja smile))
                                      Nie wierz w te LEGENDY Mila Warum, nawet jak są realne to Twoje życie (i przyszłość) nie ma z Ich sytuacja NIC wspólnego i starość pewnie TEZ!.

                                      Z własnego doświadczenia: zanim Ty w ogolę praktycznie zetknęłaś się z możliwościami inwestowania w akcje i pojęciem "gry" na Giełdzie", ja - mniej lub bardziej aktywnie w tej zabawie uczestniczyłem i wierz mi: per saldo NIC na tych spekulacjach nie zarobiłem a straciłem do diabla nerwówsad.
                                      Gdy bym (swego czasu), gdy były jeszcze powszechnie dostępne inwestował np.:
                                      w 6-sześcioprocentowe obligacje niemieckiego Rządu, zamiast giełdowych perturbacji miał bym dziś dużo więcej KONKRETNYCH (i zawsze pewnych!) pieniędzy.
                                      O jakiej "wolności" Ty marzysz? , bo jeżeli "wolnością" nazywasz Twoje PRZYMUSOWE
                                      wpłaty do OFE gdzie za wysoka i niezależną od Ciebie prowizje dostaniesz obiecankę iż cwaniactwo zarządzające Twoimi pieniędzmi będzie się "starało" przysporzyć zysków to......
                                      (z praktyki) od razu WYRZUCAJ kilkadziesiąt złotych miesięcznie na głowy zgromadzonej pod oknem gawiedzi: będą Cie chwalić pod niebiosa i (w efekcie) będziesz miała tyle samo pieniędzy BEZ "starań" tych przymusowych pośredników.
                                      Bądź zadowolona jak (na końcu) odzyskasz wpłacony kapitał (w co wątpię!) a jak panowie (panie) z OFE zarobią na swoja prowizje i inne "koszty administracyjne" - będziesz miała szczęście!.
                                      PEWNE to jest, ze "jakaś" emeryturę będziesz miała ze strony gwarantowanych przez Państwo świadczeń, nawet jak to jest państwo: Polska, reszta to GRA w której również możną PRZEGRAĆ sad.
                                      Jasne, ze "lepiej" być emerytem w Szwajcarii, Francji czy (marzenie!) Luksemburga albo któregoś z Państw Skandynawskich, ale większość naszych współobywateli nie ma takiego wyboru.
                                      Wspomniane Państwa, albo gwarantują rel. wysokie świadczenia emerytalne albo od lat prowadza AKTYWNA i przemyślana politykę fiskalna i demograficzna gwarantującą emerytom
                                      znośne życie na starość.
                                      U nas, hmmm..... jak zawsze: POPULIZM i pieprz. "o Maryji" jako szczególnej patronce
                                      cholera wie czego, ale na 100% "d....." (damskiej najczęściej) ma "gwarantować" powszechna szczęśliwość Narodu.
                                      No tak, można i TAK, jak widać. tylko wierzyć w te wszystkie pierdoły nie koniecznie trzeba, bo za coś trzeba ŻYĆ, - również na starość.
                                      Olewaj "przykłady" które do Ciebie nijak nie pasują i rozsądnie pomyśl jak zapewnić sobie środki na starość z dochodów nie "milionowych" jak te z buntowniczych przykładów
                                      tylko z tych kilku tysięcy złotych (miesięcznie) które Masz REALNIE do dyspozycji.

                                      pozdr.,-
                                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.09.13, 18:55
                                        W przeciwienstwie do Ciebie ja juz wiem/ m.in z "wyliczen i ZUS i OFE/ ,ze bede miec/ jak dozyje/ zebracza jalmuzne, o wartosci co najmniej o polowe mniejszej od skladki , ktora w tej chwili mi jest co miesiac zabierana/ od ilu lat i reszte pomijam/.
                                        Dlaczego uwazasz, ze ktos inny jest madrzejszy ode mnie , bardziej odpowiedzialny i bedzie dzialal w moim najlepiej pojetym interesie - bardziej skutecznie i z wiekszym zaangazowaniem niz ja sama? Jesli to o moj interes/ przezycie/ chodzi?
                                        Mnie tylko chodzi o DOBROWOLNOSC co moge i chce z zarobionymi pieniedzmi robic, bo nikt mi ich - nie daje, a- placi za moja prace i gdybym sie komus nie zwracala z naddatkiem, to na moim miejscu bylby ktos inny jestem tego pewna.
                                        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS:) 15.09.13, 19:16
                                          Nigdy nie mialam ciagot do ryzyka, ani wybujalych marzen. To,ze OFE to byl biznes z gatunku "gwarantowany zysk" dla tych, ktorzy go przeforsowali, to juz wiadomy fakt, pytanie, skoro jest tak szkodliwy dla tych strzyzonych owieczek, czemu nikt z rzadzacych przez tyle lat tego nie zuwazal i nie probowal przeforsowac zmian , a teraz uparcie proponuje sie tylko likwidacje? jak z kazda umowa kredytowa/ choc w tym przypadku dzialajaca odwrotnie/ najistotniejsze i najbolesniejsze finansowo skutki jakby zostaly podane "malym drukiem'"na dole umowy, ale...... to nie ja sie wyrywalam,zeby wprowadzic OFE i mimo kosztow uwazam,ze gdyby nie pojawienie sie OFE - tak chwalony przez Ciebie ZUS nie zaczalby sie ogarniac, troche poprawiac, zeby sprostac konkurencji, a ulegalby dlaszemu rozbuchaniu, bo kto molopolowi / spolecznie koniecznemu/ co zrobi? jak zabraknie ZUSowi w kasie to sie wezmie z budzetu, a jak tam wirtualnie nie bedzie to przeciez mozna dodrukowac i.... za jakis czas znowu powtarzac historie, ktora juz przerabialismy/ ja/. TO jest problem wszystkich krajow, ale najmniej dotkliwy dla bogatych, bo tam chyba nikt nikomu nic nie daje za darmo , a u nas politycy tylko dzieki temu istnieja/ i trzepia kase/, ze rozdzielaja/ darowuja/ to co do nich nie nalezy.
                                          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:)) 15.09.13, 19:31
                                            Zeby juz sie powstrzymac, przed podnoszeniem samej sobie cisnienia sygnalizuje tylko wyjatkowa operacje, ktora ma sie rozpoczac jutro:
                                            "Jutro nad ranem zaczną podnosić Concordię. "
                                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14609825,Jest_zgoda_na_rozpoczecie_operacji_podniesienia_wraku.html#BoxWiadTxt
                                            I tak oto cos na co nie mam zadnego wplywu/rownie jak moja emeryturasmile/ moze mnie zaangazowac emocjonalnie i sprawic, ze kibicuje sukcesowi akcji tak jak kilak lat temu wydobywaniu uwiezionych Chilijczykow.
                                            A Syria pozostanie dalej skazana na mocowanie sie dyplomatyczne "innych waznych", a sami Syryjczycy pozostana skazani na siebie. I tak sie toczy zycie. Niby mamy postep...
                                            • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:) 15.09.13, 20:34

                                              Takie to wszystko i mądre i rozsadne o czym dyskutujecie, a ja już nie potrafię tego zrozumieć. Wiem, że dwie zapaści w krótkim odstępie trochę mi rozumu zabrały i już nie wrócę do dawnego stanu, który tez nie był nadzwyczajny.
                                              A tak bardzo chciałabym usiąść z Wami i przynajmniej posłuchać, zapytać....
                                              Więc narazie czytam, czytam i widzę przed sobą uroczą Beatkę, jak emocjonalnie ze mną rozmawia i jak serdecznie uśmiecha się.....
                                              Popaye, co po powrocie do DOMU upiekleś, może coś z kruszonka smile))
                                              Wodnik, pierwszy raz w życiu usmażył kilkanaście słoików powidel, z prawdziwych węgierek, jeszcze z poniemieckiego drzewa.
                                              Pozdrawiam,
                                              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:) 15.09.13, 20:43
                                                A ja Alfredko pochwalilam sie zdjeciami ze Zlotu swojej lekarce, czym mozno "napsulam jej krwi", bo mi zazdroscilasmile Na szczescie to byla wizyta bardziej "towarzyska" niz "konieczna". Wegierki/ nawet usmazonesmile/ w w sloikach to miod na serce, a ile bedzie przyjemnosci w zimie!
                                                PS.Mam nadzieje, ze Popaye nie bedzie mnie szczypal za ten przyklad z polskim milionerem, bo ma intencja bylo tylko pokazanie.... jak bogaci sie bogaca i jak w nosie maja solidarnosc spoleczna ,do ktorej zmusza sie biedakow.
                                              • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:) 15.09.13, 21:31
                                                Alfredko Przemiła,-
                                                tak!, dokładnie tak! - zrobiłem dzisiaj najprostszy deser z KRUSZONKA jaki można w ogóle zrobić - serio! smile)

                                                kilka (obranych) jabłek zetrzeć (na grubej tarce takiej do warzyw) i wymieszać
                                                z cynamonem - włożyć do ogniotrwałego naczynia i posypać gruba warstwa kruszonki (maka, masło, cukier + odrobinka cynamonu) i zapiec w rozgrzanym (200°C) piekarniku przez ca. 20 min.
                                                Szybki i niezwykle prosty deser który (od biedy) może "robić" za ..... austriacki strudel na ciepło po polaniu sosem waniliowym, albo jeszcze prościej z położona na porcje kulka waniliowych lodów (tez na ciepło!) albo polany najprostszym sosem czekoladowym (śmietana z rozpuszczona gorzka czekolada).
                                                Polecam i pozdrawiam
                                                (wszystkich miłośników kruszonki!) smile)
                                                • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:) 15.09.13, 21:45
                                                  Popeye, nie wiem skad sie bierze mit o raju skandynawskim dla emerytow.
                                                  Ja tu mieszkam , w Norwegii , od 1998 roku i mam znajomych Norwegow , Szwedow i inych Skandynawow na tapecie ktorzy ... pardon le mot ... zapierdlalaja jak male samochodziki do 67 czy kobieta czy mezczyzna zeby dostac emeryture a potem nierzadko pracuja do 70 + zeby dostac emeryture pozwalajaca na przezycie.
                                                  Pusty smiech mnie ogarnia jak slysze polskie dyskujse na temat emerytur...
                                                  Zapraszam do norweskiego czy skandynawskiego kraju - raju gdzie podatki wysokie , pracuje sie dlugo a nikt nie protestuje...
                                                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? PS.2:) 15.09.13, 21:51
                                                    To na zakonczenie burzliwej dyskusji, albo zeby dolac oliwy do ognia....kolejne komentarze, niezrzeszonych, albo pominietych, jak kto woli, w dystrybucji" srodkow", bo sil dokladajacych.
                                                    emerytury.onet.pl/agencyjne/kanadyjskie-emerytury-rzadowy-system-i-indywidualn,1,5576995,artykul.htmlsmile
                                                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? upss 15.09.13, 21:53
                                                    emerytury.onet.pl/agencyjne/kanadyjskie-emerytury-rzadowy-system-i-indywidualn,1,5576995,artykul.html
                                                  • omeri Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? upss 15.09.13, 23:50
                                                    Od początku zostałam w Zusie, bo to był warunek ewentualnej wcześniejszej emerytury. Jeśli z niej nie skorzystam mam dostać wyrównanie - przepisów na ten temat do tej pory nie wydano i nabrano wody w usta. Wolałabym całe wpłacone pieniądze odzyskać i nimi sama zarządzać i inwestować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka