wedrowiec2 01.09.13, 15:13 ... wprawdzie nie kalendarzowa, ale liście lecą z drzew i dzień jest krótszy od najdłuższego w roku o ponad dwie godziny. A z wrześniem przyszły też najlepiej smakujące o tej porze roku pomidory Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 01.09.13, 15:18 I winogrona, które moge jeść bez umiaru. -------------------------------------------------------- I wspomnienia, których nigdy nie pozbędę się. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 01.09.13, 21:55 Chyba pomyliłyśmy się. Poczekajmy na kalendarzową, może ktoś się odezwie. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 02.09.13, 09:35 Witam porannie, pochłodniało i pachnie jesienią słotną. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 15:43 Witam wtorkowo, powoli wracam do rzeczywistości... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 17:22 Powoli wracam do życia ale na południe nie pozwalają mi jechać .... sama rozpacz i smutek, poważnie. Po tylu latach ... ja bez gór ( Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 18:50 Biedna Alfredko, rozumiem cię i twoja tesknote - ale pomyśl, ja tez juz pate lat nie bylam w gorach i ogladam je na rozmaitych starszych zdjeciach. Zobaczona w TV "kolejka" na Giewont - tym razem nie wyjazdowa, ale z ludzi czekajacych na podejscie zniecheciła mnie skutecznie. Wprawdzie nue pchalabym się tam, a wiadomo że zawsze sa miejsca do ktorych stonki nie niesie, ale mimo to tyle sie zmienilo ! Nawet rydzy ( czy rydzów ?) w Lejowej nie wolno zbierać, a zawsze były takie ilości na wyciagniecie ręki ! Wszystko porosło, pozarastało, na niższych szlakach, a w wysokie Tatry czy bym jeszcze wylazła ? no nie wiem Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 20:51 Dzięki za dobre słowo Mammajko teraz zastanawiam się, czy my kiedyś poznamy się?? nie znam Warszawianek tylko Południowe Forumki przyjaciółki., a tak chciałabym Was do piersi przytulić. czas ucieka--(( jest jeszcze nadzieja, że może pozwolą mi na niedalekie południe to w Lubuskiem przecież też sa NASI i NASZE, można po drodze w zajazdach spotkać się... ale się rozmarzyłam. Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 21:12 a/ Alfredko przeczytalam prognoze gorali- niedzwiedzie jeszcze nie wybieraja sie spac, jest szansa, ze zima zaraz sie nie zacznie I moze zdazysz zobaczyc piekna polska jesien w gorach? pogoda.interia.pl/wiadomosci/news-do-zimy-jeszcze-daleko-misie-wcale-nie-wybieraja-sie-spac,nId,1020937 b/ po poludniu w radiu uslyszalam, ze pewna "starsza" Amerykanka przeplynela /oburacz/z Kuby do USA. I nawet nie jej wiek mna wstrzasnal, o dystansie nawet nie mysle, bo niewyobrazalny, tylko... w "dopowiedzeniach" wspomniano, ze ona pierwszy raz probowala tego wyczynu w wieku ok 28 lat, a potem jeszcze chyba 3 razy- bez powodzenia. I teraz dokonala tego w wieku- 64 lat. Wiec jak sie ma marzenia i bardzo pragnie je zrealizowac to .... cuda sie jednak zdarzaja, tak mysle. Tylko od czego to zalezy komu, to juz nie analizuje... Na sam przypadek "cudow" nie mozna zwalic "64-letnia Amerykanka Diana Nyad spełniła marzenie życia, przepływając wpław Cieśninę Florydzką bez klatki zabezpieczającej przed rekinami. Z Hawany wystartowała 31 sierpnia 2013 r., a na Florydę dotarła 2 września, pokonując ok. 177 km. Nikt przed nią tego nie dokonał" wyborcza.pl/duzy_kadr/5,97904,14538226,Amerykanka_Diana_Nyad_przeplynela_z_Kuby_na_Floryde.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 04.09.13, 01:41 Piekny wyczyn, Warum! Miło sie czyta, wyobrazic sobie trudno :0 Prawda, Wędrowcze, że jest wiele mało znanych zakątków i pieknych zabytków, do tej pory wspominam Brodnicę ze wspaniala katedra, a nie mialam pojecia p uriku tej miejscowosci. Planuję wywieżć moje towarzystwo z UTW w rejon ukochanego Wisnicza, Bochni, Lipnicy Murownej i Limanowej lub Sącza. Mazowszanie nie maja pojecia jak tam jest pieknie i ile do zobaczenia. Trudno mi teraz ruszyć się bo malzonek ciągle pod kontrolą lekarską i zle znosi moje oddalanie sie. Inaczej zaraz wyruszylabym na pólnoc. Bardzo chcialabym byc przytulona przez Alfredkę Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 04.09.13, 13:17 Trzymam kciuki Alfredko zeby plany podroznicze Ci sie powiodly dalsze lub blizsze. Jesien jest niewatpliwie , zimno... Ja jestem zaganiana bo robie rewolucje w mieszkaniu, pracuje i jeszcze mam problemy z pralka , dzis siedzialm ponad godzine na telefonie... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 03.09.13, 21:04 Ten rok jest ubogi w wyjazdy, ale niziny też są piękne Od wiosny Gazeta zamieszcza opisy wycieczek "Trasy magiczne" pokazując nieznane, a piękne zakątki regiony. Czasami wystarczy przejechać kilkanaście kilometrów, by znaleźć się w innym swiecie, np. zwiedzając pocysterskie klasztory czy stare kościoły gotyckie i nie mniej stare dęby szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,14486447,Wycieczka_do_gotyckich_kosciolkow_i_starych_debow.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 04.09.13, 19:56 A my pochwalimy się przgotowywaniem do zimy .... brzmito tak jak "ogacanie chałupy" ale to tylko smażenie powideł. Przez cztery dni mieszaliśmy i mieszalismy aż dzisiaj w dniu piątym, ostatnie smażenie. Słoiki wygotowane, wypłukane spirytusem, pokrywki takoż. Narazie mamy 12 słowików pachnących powideł, a pachną goździkami i korą cynamonową. Oczywiście bez odrobiny cukru.-W sobotę kupimy następne kilogramy... .p.s. Sliwki są z przedwojennych drzew , maja prawdziwy smak, taki domowy jak u mamy.- Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 04.09.13, 23:08 Już mi ślinka cieknie... Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 04.09.13, 23:17 Ach jakie pyszne będa zima do buleczek drozdżowych ! W moim rodzinnym domu też samzylo sie ogromna ilość takich powideł - a ja za przykladem Alfredki może chociaz kilka wysmażę ! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 05.09.13, 08:31 Ja podziwiam smazacych bo sama nie robie przetworow ale zjesc lubie Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 05.09.13, 22:28 Kłaniam się wszystkim pięknie. Co prawda nie mieszczę się w przedziale wiekowym (a chciałabym) ale z ciekawosci zajrzałam,namówiona zresztą przez Alfredkę. Chciałabym ci Alfredko przypomnieć ,że w Polsce mamy też inne góry, niemniej piękne. Rozejrzyj sie po tej stronce, zobacz ile tam zabytków a ja jeszcze umieszczę tu moje osobiste zdjecia aby cie zachęcić i być moze sprawic ze zakochasz sie równiez w Karkonoszach www.dolinapalacow.pl/lokalizacja.html plus.google.com/photos/104625777591782493878/albums/5188763704454493169 plus.google.com/photos/104625777591782493878/albums/5580283179691781953 Mozna sie w tych stronach zakochać... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 10:22 Witam porannie, muszę iść na dyżur... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 14:16 Zachowali się, nikt nie przyszedł. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 15:14 Witaj Irysko rozczytuję się i ... podziwiam - pyyknie tam jest. Zaglądaj tutaj, bedzie nas może więcej gdy z urlopów wrócą niektórzy i bęziemy znów wieczorami herbatę razem pili. Brak nam terat naszego od lat Przyjaciela Popay,a, który siediz na Mzurach, chatę buduje i pływa czymś takim pięknym ) Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 16:55 Alfredko, na gazetową Ci coś wysłałam, rozejrzyj sie w temacie. Tam to najlepiej wybrać sie samochodem,osiaść gdzies w środku Kotliny i zwiedzać, zwiedzać... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 17:55 Studenci się zachowali i nie zawracali mi głowy Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 18:45 Ja pije drinka za powodzenie mojego odnawiania mieszkania Znajomy dostal instrukcje i zamknal sie z pedzlem w kuchni oraz z dwom roznymi farbami ktore po dlugim namysle wybralismy z synem ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 19:17 Mialam sie wpisac w Herbaciarni Farba numer jeden wyglada jeszcze lepiej niz w sklepie , cczekam co z farba numer dwa. A na biale drzwi zamiast brazowych odrapanych nie moge sie doczekac... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 06.09.13, 20:55 Trudy remontu zapomnisz, gdy mieszkanie będzie lśniące i pachnące farbą Rewolucja remontowa jest duża? Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 08:21 Ja tez zazdroszcze, tylko tego efektu po A swoja droga jestem pelna podziwu dla remontujacych, szczegolnie takich ad hoc Sama jestem typem "planujacym" wiec od razu znajac z doswiadczenia ile sie naszarpie zanim skoncze, odpuszczam I tak odczekuje do nastepnego zrywu. Bo w praktyce okazuje sie,ze najtrudniej mi zaczac/ teraz/, albo skonczyc bo....tu juz nie mam wymowki. Piekna pogoda od kilku dni, niebo wyjatkowo wysoko, klarownie blekitne. Slonce daleko. Niestety zmiane por roku widac golym okiem- swieci juz bardziej plasko/poziomo rano i wieczorem. Wodniku- spadochroniarze sa "zorganizowana profesjonalna grupa" i cwicza z Aeroklubem. Cieplo... tak sobie odtajalam po wczorajszym wypompowaniu i dzis sie regeneruje. Mam wrazenie,ze ostatnimi czasy coraz wiecej mi zajmuje odzyskiwanie sil( Byle do wiosny.Pozdrawiam Ulubiencow serdecznie. A sama chyba rusze tylek na wies. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 10:08 U mnie bylo bardzo ad hoc bo sie pojawil energiczny znajomy , Zlota Raczka , dosc niespodziewanie. Zaczelismy od wywalenia stolu zawaligrody i postawieniu na tym miejscu biurka od razu sie zrobilo luzniej Potem znajomy powiesil dwie witryny z moja kolekcja DVD na scianie , dwa lata staly na podlodze , zrobilo sie jeszcze luzniej. Potem powiedzial ze mi pomaluje szfki kuchenne , jest szybki wiec zanim sie obejrzalam bylam w sklepie z farrbami gdzie nas bylo troje i sprzedawczyni , uzywalismy trzech jezykow , ja i Junior bylismy zajeci kompletnie kolorystyka nie majac pojecia o technice i praktyce malarskiej a znajomy mial kolorystyke w powazaniu natomiast domagal sie informacji czy chce farbe wodna czy olejna i ogladal osprzet. Sprzedawczyni , bardzo kompetetna, byla Norwezka. To narod spokojny i niczemu sie nie dziwiacy wiec przyjela z kamiennym spokojem nasza dziwna trojke Znajomy stwierdzil tez ze trzeba pomalowac framugi. A jak framugi to i drzwi bo sa stare , brzydkie i brazowe. Drzwi biale , kuchnia w dwoch kolorach kiwi -limonka jeden kolor , drugi taki cieply zoltawy pomarancz. Framugi tez ten pomarancz. Zdjecia podrzuce w grudniu jak Mloda przyjedzie z aparatem. Mam w planie kupic pietrowe lozko i stolik plus krzesla i bedzie ladnie Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 10:17 Lozko chyba bedzie takie: www.google.no/imgres?imgurl=http://industritre.no/images/senger/norholm/seng008_110_400.jpg&imgrefurl=http://www.koyesenger.no/&h=333&w=400&sz=35&tbnid=VkyPAPdQOtQVyM:&tbnh=94&tbnw=113&zoom=1&usg=__XwAwvyhCmBzwDc3bHUJ3YDG4m3E=&docid=bSW8ff3K0Sf8tM&sa=X&ei=nOAqUuHqG6a84AT-qoGQDQ&ved=0CEAQ9QEwAQ&dur=638 Ale to mi sie tez podoba: www.google.no/imgres?start=207&um=1&safe=off&sa=N&biw=1680&bih=826&hl=no&authuser=0&tbm=isch&tbnid=-2yGLg1kKZJYtM:&imgrefurl=http://www.h-n.no/ps.php%3Fugr%3D301&docid=tIKK6uGkDn7QsM&imgurl=http://www.h-n.no/bilder/gruppe03/bjorli75150sort-2.jpg&w=415&h=291&ei=nd8qUtW8EtP24QSc-oGACQ&zoom=1&ved=1t:3588,r:17,s:200,i:55&iact=rc&page=7&tbnh=188&tbnw=258&ndsp=39&tx=135&ty=78 I to: www.google.no/imgres?um=1&safe=off&sa=N&biw=1680&bih=826&hl=no&authuser=0&tbm=isch&tbnid=V5U87t0MpLsTzM:&imgrefurl=http://redskapsboden.no/barn/Jente%2520seng&docid=AqR9i9Ifii8mHM&imgurl=http://redskapsboden.no/image/cache/data/MULTIIMPORT%2525C2%2525A0/senger%252520barn/f1007_large_224-600x600.jpg&w=600&h=600&ei=at8qUsavFtTX4QTzhYGoDg&zoom=1&ved=1t:3588,r:35,s:0,i:200&iact=rc&page=2&tbnh=182&tbnw=182&start=22&ndsp=39&tx=96&ty=79 Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 17:57 Byłam dzisiaj w Muzeum Historii Żydów Polskich - piękny gmach i koncepcja ciekawa. Teraz odpapierzania cd. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 20:12 Mamy jeszcze piękną, ciepłą pogodę. Ale już ludzie wieszczą że wkrótce ma się to zmienić. Będzie chłodno. Warum, wyczynowi skoczkowie napewno ćwiczą grupowe pokazy w powietrzu. Można to oglądać stojąc w bezpiecznym miejscu. Kiedyś, w Nowym Targu, w trakcie popisów spadochronowych jeden ze skoczków chciał koniecznie wylądować na moim samochodzie. Na szczęście to mu się nie udało. W N.T. na lotnisku od zawsze istnieje szkoła skoczków spadochronowych. Często tam jechałem oglądać ich popisy. Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 07.09.13, 20:40 Jak zaparkowales na lace, to sie nie dziw) Moze chcial pokazac jak celny jest! Ja stalam daleko, a oni byli wysoko. Pozdrawiam sedecznie Ulubiencow, po obejrzeniu "łozkowych propozycji" JanKran zaczelam myslec co by tu zmienic.... na szczescie ilosc m2 jest u mnie ograniczona wiec spoczelam na... ogarnieciu wzrokiem tego co jest i zostawieniu jak jest. Chyba ,ze zdarzy sie cud ale 15 milionow wygral ktos inny, bo ja nie zagralam, wiec cud moze byc tylko z kategorii- obrazek na scianie lub ogarniecie makulatury, ktora naprawde przyrosla do katow(( Z pozytecznych rzeczy- uzupelnilam zwirek na cmentarzu, i od razu poczulam sie lepiej. Na nic wiecej nie mialam sily. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 08.09.13, 09:58 Witam niedzielnie, krasnoludka szaleje po moim odpapierzaniu się. ja pracuję. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 08.09.13, 12:58 dla odpoczynku: oognet.pl/content/details/871 Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 08.09.13, 13:12 Dziekuje Alfredko, za rzut oka na Baltyk. Slonce mam co prawda takie samo i grzeje, ale ... inny szum za oknem No i tego piasku brak. Poki co ludzi jest znosnie, a i wiatru chyba nie ma , albo plazowicze zapomnieli o koniecznych nad naszym morzem wiatrochronach? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 08.09.13, 13:18 a może na mecz?? swinoujscie.webcamera.pl/-- Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 09.09.13, 16:27 Nie mam na nic czasu, bo szukam miejsca dla malutkiej suni , matkując jej zarazem. Proszę o pomoc ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 09.09.13, 19:27 Sunia urocza. Ogromnie żałuję, że w naszym wieku nie można decydować się na wzięcie maluszka. Za szybko osierocilibyśmy go... i co ? Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 09.09.13, 21:28 Witam wieczornie i po kursie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 10.09.13, 16:58 Grzyby nie rosną na skraju Puszczy ale nawet w ostępach. Może jeszcze popada i cokolwiek urośnie. Na wszelki wypadek jadę do sklepu i kupię suszone borowiki i koźlaki ubiegłoroczne , z data ważności do 31 grudnia, bedą na święta. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 10.09.13, 23:17 masz rację Alfredko! Wczoraj wysłuchalam w TV jakiegos profesora od grzybow, ktory stwierdził, że po zeszlorocznym nadzwyczjnym urodzaju na grzyby grzybnia musi odpocząć. Wiec kiepskie szanse na tegoroczne zbiory ! A psinka coraz bardziej urocza Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 11.09.13, 23:28 Dzisiaj był przedsmak jesieni - deszczowo, chlodno i smutno. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 13.09.13, 12:26 Witam jesiennie, pogoda śpiąco barowa, a tu trzeba działać. Na razie kawa i forum. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 14.09.13, 01:28 Po właczeniu się wielu ludzi dobrej woli mala psinka znalazla dobry dom i kochającą rodzinę. Ciesze sie bo byla naprawde szlenie sympatyczna , potrzebujaca towarzystwa i milości. A Moj kot Burek wreszcie odzyskał ulubioną kanapę i spokoj, bo mala goniła go jak tylko mogla w celach zabawowych - na co wcale nie mial ochoty Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 14.09.13, 09:52 I bardzo dobrze, ze psince sie udalo znalezc "swoj "dom. Nie wypowiadalam sie, bo czesto widuje ogloszenia / wlasciwie cudowne zdjecia/ "szukajacych dobrego domu" szczeniaczkow, kotkow. I uwazam, ze ten niekontrolowany przyrost zwierzat jest b. powaznym problemem, tak jak i ustawa, ktora nie daje mozliwosci dobrowolnego pozbycia sie niechcianego zwierzecia. A przeciez sa rozne sytuacje i zmuszanie ludzi do utrzymywania niechcianych zwierzat zawsze konczy sie dramatem tych ostatnich. Ale to tylko kolejny problem do rozwiazania, ktory albo jest bagatelizowany albo zbywany metoda na sktoty w postaci "doplaty" do wziecia ....albo odkladany na potem, jakby zapominajc, ze przybywa niechcianych zwierzat codziennie No coz, jakos dzis mam ciezki humor, chyba pojde na jesienny spacer zeby rozwiac smetki. Z dobrych rzeczy: wczoraj zainagurowalam basen po przerwie wakacyjnej. Przeplynelam 46x! sama siebie podziwialam, ze nie padlam A juz szczytem dumy bylo jak taki mlody / "bokser jakis tam/ plywajacy rownolegle z uznaniem powiedzial,ze chcialby w "moim" wieku miec taka kondycje)) Noooo, mozna urosc prawda? Dobrego dnia Ulubiency! Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 14.09.13, 17:16 Warumko gratuluję basenów! Ja tylko 40x (zaczęłam od 20). Witam po szkoleniu, które udało mi się w miarę sprawnie przeprowadzić. Teraz relaks, chyba trochę pokrzyżykuję Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 14.09.13, 18:02 Omeri, Ty to masz anielska cierpliwosc! I do Orlow i do krzyzykow Dostalam zdjecia na zywo ze stolicy i wyglada na to, ze mlodzi rowno to olewaja, dla nich to zupelnie niezrozumiale zjawisko. Spotkalam przypadkowo na ulicy ostatnio dwoje znajomych sprzed lat / pojedynczo i nieznajacych sie/. Nie widzianych tyle lat, ze > niz srebrne wesele mozna by zrobic I najbardziej zdziwilo mnie to,ze ich zdaniem od razu wiedzieli, ze to ja, a ja... jak ta zupelna sirota dopytywalam sie skad mnie znaja i czegochca, a oni poczawszy od podstawowki, z kim siedzialam, gdzie chodzilam/ iz kim/ zrobiwszy mi pelna wyliczanke mlodosci dopiero otwierali klapke w pamieci, ze przeciez... to moi ulubieni i kiedys b.bliscy znajomi. Ale tacy, ktorzy wyjechali wczesnie-za milosciami lub wiedza i wrecz niemozliwe wydawalo mi sie spotkanie ich na psiej trasie, bez psa I nawet jak cos mi lotnie przemklo,ze do kogos podobni to logicznie uwazalam,ze to zupelnie niemozliwe, zeby bylo prawdziwe , ot tak, szczegolnie tu i teraz. Oczywiscie z pania strescilysmy sobie zycia w godzine, stojac prawie na ulicy, a z panem- uslyszalam Niunia ja cie od razu poznalem!/ mimo,ze sie nie doezwalam pierwsza/ I tyle go widzialam, bo czas to pieniadz/ a przepraszam - zostal wykonany telefon sygnalizujacy, zeby go sobie zapisac w Kontaktach. I tyle odnowy kontaktow wystarczy. Bo po tylu latach nieobecnosci, jestesmy dla siebie 1x egzotyka No ale wciaz chodzi za mna, ze czasem jakos te drogi nam sie tak rozchodza, a szkoda. Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 09:44 Pozdrawiam z jesiennego wschodu, mimo,ze to jeszcze lato. Za oknem bezwietrznie, siwo niebieskie niebo dosc wysoko, slonce- jeszcze jest Wczoraj uslyszalam niebezpieczny dzwiek w aucie i juz mam popsuty humor/ bo wiem z czym sie to wiaze(, na szczescie dzis zamierzam poruszac sie tylko pieszo i mam czas obmyslec plan co z tym zrobic Pozdrawiam Ulubiencow, czekam az JanKran ulozy wszystko we wlasciwych/ lub nowych przegrodkach i podesle nam troche euforii Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 09:58 Witam niedzielnie, dzień zapowiad się pogodnie i wreszcie spokój w mieście! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 12:50 Dwoje "wierzących" jednak jedzie na skraj Puszczy, może chociaż kupią ... DWA grzyby w barszcz. zimno, pochmurno ale samopoczucie nienajgorsze. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 17:39 Wróciliśmy, kupiliśmy dwie garstki kurek za 10 złotych i litr suszonych podgrzybków za 15 złotych /sprawdzone, bez zasuszonych żyjątek/ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 22:02 Nie wiem czemu zostalam zacytowana czy tez przywolana w ramach Euforii , nawet wiem jak sie to po starogrecku pisze : ευφορία ale jestem wykonczona i malo euforyczna. Jak dotad nie mialam urlopu w tym roku ale sobie odbije . Za to mam na tapecie dzieci , zmiany w mieszkaniu ( czytaj : chaos , χάος i szefowa zwana ostatnio przeze mnie Mandragora bo nas , pracownikow dusiPP Mam piekna kuchnie w kolorach zielony _wpadajacy_w limonke i pomarancz duzo wiecej miejsca w mieszkaniu , drzwi od kuchni czesciowo pomalowane na balkonie, projekt swietnych szafek w pokoju w perspektywie i planowaniu. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 22:10 Za tydzien o tej porze bede w Paryzu , spedze tam tydzien z corka ktora przyjedzie pociagiem z Monachium a ja przylece z Oslo na Orly Czekaja mnie cztery stesknione kolezanki z mezami i dziecmi , trzy znam 39 lat a jedna 29 , wiec mamy pewien dorobek Mam zamiar spedzic mily czas w Paryzu , bylam tam dwa lata temu i podjelam decyzje ze bede wpadac co dwa lata ze wzgledu na kolezanki i sentymenty.... mieszkalam dawno temu dwa lata w Paryzu i to jest jedno z istotnych miast w moim zyciu Slub bralam w Paryzu i mimo zakonczenia zwiazku tam zawartego slub a zwlaszcza party po slubie wspominam do dzis serdecznie) Na razie plan spelniam , jak dozyje to za dwa lat sie znoeu wybiore... Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 15.09.13, 22:17 To ja sadzilam,ze jestes juz po remoncie i zmianach wystroju M, stad oczekiwanie euforii- do podzialu Zmeczenie musi odejsc, jesli tylko efekt bedzie taki jak chcialas i czego Ci zycze , bo takie dzielne zrywy sa motywujace dla innych. Na Forum chyba tylko Alfredka ciagle jeszcze ma zapal i lubi przemeblowywac, to mistrzyni zmian, ktore wciaz ciesza, ze sa. Dobranoc Ulubiency, pora wracac do realu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 16.09.13, 00:17 Czytam sobie i tylko mi żal, że caly weekend zmarnowalam na kanapie z bolącymi korzonkami. No coz, bywa i tak Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 16.09.13, 07:36 Korzonkow serdecznie wspolczuje ... Odpoczelas sobie chociaz na tej kanapie ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 17.09.13, 10:19 --Dzisiejsza data to dla mnie okropne wspomnienia. Wkroczyli bolszewicy rankiem. Szła taka szara masa, jak szarańcza. Szare postrzępione szynele, karabiny na grubych sznurach i ...szare twarze. Sam smutek, nie było w nich buty.... potem okazało się, że za nimi przyszli już inni. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 17.09.13, 14:56 Alfredko zanim przeczytalam ten wpis myslalam dzis O Tobie. Pamietam czym jest ta data dla Ciebie. Ja o 17 -tym wrzesnia dowiedzialam sie wiele lat po ukonczeniu edukacji , nawet nie zdawalm sobie sprawy jak bardzo zaklamanej historii Polski bylismy uczeni , moje pokolenie. Moi Rodzice ktorzy swoje przezyli i duzo wiedzieli podjeli decyzje nie rozmawiania na tematy historyczno - polityczne mna choc moj dom i najblizsze otoczenie bylo tak przesiakniete niechecia do najezdzcow ze niejedno widzialm , na przyklad o Katyniu. Sluchalismy RWE zawsze. Jako studentka mialam kontakt z opozycja i coraz bardzizej mi sie otwieraly oczy , sporo wiedzialam ale jednak nie wszystko. Pamietam ze szkoly sredniej tylko jeden epizod jak moj Tato zajrzal do mojej ksiazki do historii do czwartej klasy liceum i zobaczyl co tam bylo napisane o dwudzistoleciu miedzywojennym. Pilsudski np. byl okreslony jako faszysta niemal doslownie i wiele inych kwiatkow. Tato byl juz wtedy ciezko chory na serce i pamietam Jego twarz jak to czytal , jak sie zle poczul. Byl zolnierzam AK , wezniem gestapo , torturowany przez gestapo i UB. Przez UB znacznie mniej niz przez gestapo ale nigdy nie zapomne jak mowil ze jedno uderzenie w twarz przez ubeka bolalo Go wiecej niz przypalnie zelazem przez Niemca. Niestety Tato umarl w 1981 roku , przezyl troche wolenej Polski ale calkiem wolnej nie doczekal. Moj syn wie duzo o historii Polski ale on raczej odbiera historie bardziej globalnie mniej emocjonalnie. Jest czlowiekiem etycznym , wrazliwym na niesprawiedliwosc ale wiecej interesuje sie tym co sie dzieje w Afryce niz w Europie choc o tej ostatniej sporo wie. Notomiast moja corka dokladnie zna date 17 -go wrzesnia i wiele innych polskich dat , mysle ze Jej Dziadek ktorego nie poznal ale ktorego w jakis sposob zna bylby dumny widzac jakim czlowiekiem Jego wnuczka zostala i jak dalej kontynuje Jego idealy. Ja jestem szczesliwa ze dozylam Polski wolnej , demokratycznej , w strukturach europejskich a nie sowieckich i bedac od 1983 roku emigrantka doceniam to jak teraz Polska jest postrzegana w Europie i jak ma pozycje polityczna i ekonomiczna. Jestem myslami z Toba Alfredko , zwlaszcza dzis. Ula Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 17.09.13, 15:04 Alfredko , piosenka nie o dzisiejszym dniu ale bardzo bolesna i aktualna ... www.youtube.com/watch?v=Y73O7HwWy00 Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 18.09.13, 01:16 U nas jest coroczna uroczystośc na cmentarzu - zbiega sie ta data z ostatnia bitwa Ulanow Wołyńskich pod Falenicą, w kwaterze cmentarza wojskowego na jest tylu NN zolnierzy z tej bitwy! Wiec odkąd jest wolno obchodzić tę date jest msza św. na cmentarzu i delegacje wszystkich szkól. Wreszcie mowi sie o tym czym był 17 września dla Polski. Kranie, gdyby opisac te przezycia powojenne - jak rodziła się swiadomośc i wiedza dzieci - to napewno byłoby to jakies niezwykle studium. Jak tata siedzial na UB byłam bardzo mała i mowila sie ze "tatus wyjechal". Prawde poznawałam troche pozniej. A tata siedzial 8 miesiecy i juz nigdy nie odzyskal w pelni zdrowia. Chyba musze cos spisac z tych przezyc dla "potomkow". A może nie trzeba? Moj syn zna w spsob zadziwiajacy historie II Rzeczposplitej - zaskakuje mnie nieraz calkowicie. Alfredko - sciskam cie najserdeczniej . Odpowiedz Link
josarna Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 18.09.13, 12:07 Dzień dobry Alfredko, czy spisałaś swoje wspomnienia? Jeśli nie to zrób to koniecznie! Bardzo, bardzo szkoda, że odeszło tyle osób, których wspomnienia były świadectwem historii. Zawsze najbardziej przemawiają do ludzi, zwłaszcza młodych, prawdziwe historie poszczególnych ludzi. Każdą opowieść warto ratować od zapomnienia. U mnie kłopoty i problemy na okrągło. Czasem wpadam w dołek, z którego trudno jest się wygrzebać. Ogród trzyma mnie przy życiu. Sąsiedzi znoszą kosze grzybów, które trzeba przerobić - i dobrze. Po inne niż prawdziwki nikt się nie schyla. Do tego zbieramy po 6 wiader malin tygodniowo. Proste zajęcia pozwalają oderwać się od pracy firmowej i kłopotów. Teraz wczesny obiad (jak to na wsi) i w maliny. Myślę, że zdążymy przed kolejnymi opadami. Udanego dnia! Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 18.09.13, 14:44 Josarno, jakież to wspaniale taki wysyp grzybow! Jakby mnie kto kopnął w siedzenie o rannej porze to tez bym poszla szukać. Ale jakoś nie mam inwitu ! A maliny to w ogóle bajka ! Co do wspomnień - masz rację - mielismy w UTW taki maly "konkurs" na pamietniki dotyczace naszego terenu i dostalismy niezwykle ciekawe wspomnienia - skąd tu ludzie przywędrowali przed wojna i po wojnie, jak rodziny tu sie zakorzenialy, A zdwało sie że bedzie to miałki temat, okazalo sie - wręcz przeciwnie ! Odpowiedz Link
popaye Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 18.09.13, 21:46 d.wieczor,- Odszedł Marcel Reich Ranicki - niezwykła postać, wybitny krytyk literacki i "wieczny" emigrant. Tragiczna postać: nie wierzący Żyd, urodzony w Polsce, dzieciństwo i młodość wraz z cala szkolna edukacja przeżył w Berlinie później: warszawskie Gheto, miesiące ukrywania po ucieczce z niego i pokrętne drogi "kariery" w Polsce której nawet nie poczuwał eis Obywatelem. Na pewno nigdy nie czul się Niemcem czemu zawsze zawsze publicznie dawał GŁOŚNO wyraz a do żydostwa , Izraela (Państwa) i żydowskiej Diaspory miał stosunek hmmm.... "ambiwalentny" Jego Ojczyzna był.... język niemiecki i niemieckojęzyczna literatura: ta klasyczna jak i współczesna a talent medialny i nigdy nie kwestionowana wiedza "przedmiotu" (nawet zawodowa konkurencja zawsze ten fakt podkreślała) uczyniły go jednym z najpopularniejszych osób niemieckojęzycznego show-biznesu. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14629019,Zmarl_Marcel_Reich_Ranicki__Nazywano_go__papiezem.html#BoxWiadTxt Wpisy "prawdziwie" polskich internautów pod tym artykułem są często nieuczciwe i wskazują na bardzo słaba znajomość człowieka i prezentowanej przez Niego postawy. M.Reich-Ranicki NIGDY nie czul się Polakiem ale tez nie chciał być Niemcem czy Żydem ale związki (emocjonalne i kulturalne) z Krajem urodzenia miał b. silne. Z zona rozmawiał wyłącznie po polsku(!) a byli wzorowym małżeństwem przez ponad 70 lat. Podobnie z synem (prof. matematyki na Oxfordzie) - komunikował się wyłącznie w języku polskim(!). Jeszcze mało? - hmmm..... widać nie każdy "musi" entuzjazmować się polityka. Wystarczy Im iż as "świadkami czasu" a zajmują się tym co umieją i.... "robią swoje". Będę Go wspominał z sentymentem a do Jego "biblii" ("Mein Leben") zaglądał często bo piękną niemiecczyzna napisana. Żaden hochdeutsch ale żywą i piękną Umgangssprache Znający język "pojma" w czym rzecz pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 18.09.13, 22:20 Książka świetna, film zralizowany na jej podstawie dobry. Uwielbiałam ogladać das literarische Quartett. Bardzo ciekawa i kolorowa postać, chociaż także kontrowersyjna i ta odmowa przyjęcia nagrody za całokształt (Lebenswerk). Mało już dzisiaj takich postaci. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 19.09.13, 07:48 Corka mi wyslala wczoraj jak bieglam do pracy sms: Reich - Ranicki ist tot. Z pospiechu po niemiecku bo z reguly uzywamy polskiego. Mialam do Niego sentyment , na pewno byl ciekawym i inteligentnym czlowiekiem choc mial w PRL niezbyt chlubny epizod ale kazdemu moze sie zdarzyc. Szkoda ... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 19.09.13, 10:11 Od wczorajszego ranka wszystkie hesjanskie wiadomosci zaczynaja sie od tej informacji, a w telewizji sa emitowane wspomnieniowe programy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 20.09.13, 10:47 Wczorajszy komentarz do osoby R. w TV byl raczej krytyczny, a ja pamietam jak Popaye zachwycal sie kilka lat temu jego kompetencją w sprawach literatury. Wiec olewam TV dzisiaj piekny sloneczny dzionek - nareszcie. Od razu mam więcej energii i wyruszam na bazarek po sliwki, papryki i dynie Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 20.09.13, 19:45 Dzisiaj ARD powtarza film o Reich-Ranickim Mein Leben, będzie można potem w mediatece obejrzeć przez tydzień. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 20.09.13, 21:48 www.zdf.de/ZDFmediathek#/beitrag/video/1988174/Ein-Leben-f%C3%BCr-die-Literatur Dla mnie i mojej Mlodej jakas epoka sie skonczyla... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 20.09.13, 21:49 Wreszcie włączyli mi centralne! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 21.09.13, 20:54 Ciepełka aż do maja , bez żadnych awarii, życzymy. A już pojutrze powitamy prawdziwą jesień, jedną z piękniejszych pór roku. Zaczną się wykopki zieemniaków i buraków , żołędzi zbieranie i suchorostów na ozdoby naszych kuchni i okien.... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 22.09.13, 08:42 Witam porannie i niedzielnie. Czy Warumka nasza jeszcze śpi, czy spaceruje z sunią? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 22.09.13, 16:17 Wczoraj miała silną migrenę. Chyba odpoczywa. Beatko, pozdrawiamy ) Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 22.09.13, 19:26 Melduje sie juz z chwilowego pionu, czuje sie zupelnie wyczerpana, ale jest coraz lepiej. wiedzialam,ze mnie dopadnie ale nie sadzialm ze tak mnie wyszarpie. Z + migrenowych czuje sie jak laska, taka sie zrobilam szczupla, ale juz moge pic wiec wroce do normyWodniku oddzwonie jutro po pracy. Serdecznie pozdrawiam Ulubiencow, czy ktos chcialby mnie zatrudnic? Chyba najwyzsza pora powiedziec glosno,ze ta robota mnie wykancza. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 23.09.13, 13:52 Witam poniedziałkowo, wynik wyborów w Niemczech ciekawy, ale patowy. Zobaczymy , co będzie dalej Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 23.09.13, 19:30 Podpisuje sie pod Omeri kolejny raz. Co do pani Kanclerki mam mieszane uczucia- ciesze sie ze zostala , bo to chyba najsensowniejsze rozwiazanie w kryzysowym czasie i jednoczesnie troche zaluje, bo nie ma nic gorszego jak obrastanie w piorka A to zawsze grozi gdy dziala efekt zasiedzenia. Pozdrawiam Ulubiencow, Jan Kran jak czytam juz w ferworze odwiedzin, czekamy na wrazenia jak tylko zahartuje sie po powrocie p. Wedrowiec / nie wiem jak bylo pogodowo po tamtej stronie granicy, ale u nas/ dokladniej -mnie/ leje i przestaje w kratke Niestety jakos tak nagle zimno sie zrobillo po "lecie stulecia" ktore trwalo raptem 1 sierpien, ale przynajmniej jest co wspominac U mnie nie grzeja, ja dochodze juz do siebie, zycie toczy sie dalej. Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 23.09.13, 19:57 Warumko droga, cieszę się, że czujesz się lepiej. Co do wyborow, to typuję koalicję z Zielonymi, ale to proste nie będzie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 23.09.13, 21:16 forum.gazeta.pl/forum/w,29055,147029193,147029193,Spacerkiem_nie_wychodzac_z_domu_.html-- na długie jesienne wieczory. Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 24.09.13, 18:43 Dolaczylam do grona szczesliwcow, u ktorych juz grzeja Mala rzecz, a cieszy. Nawet jak w perspektywie optymistow ma byc jeszcze kilka dni "upalow" tej jesieni, na dworze ziab/ szczegolnie rano i wieczorem, kiedy najwiecej bywam na swiezym powietrzu/ Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 25.09.13, 10:12 Witam słonecznie, może będzie trochę złotej jesieni. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 25.09.13, 19:18 zapraszam na spacer Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 26.09.13, 17:45 Czuje sie jakbym tam byla Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 25.09.13, 20:54 W pracy nie grzeją - oszczędności W domu - tak, ale tylko w nocy, gdy zakręcam kaloryfery Nie sposób mi dogodzić Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 26.09.13, 17:53 W pracy nie grzeja - oszczednosci a ogrzewanie elektryczne wiec wystarczyloby sobie odkrecic. Tylko jak utrzymac temperature gdy jeden sie wietrzy na okraglo, a ja siedze " w przeciagu"? Najskuteczniejszy bylby gustowny waciak na prad Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow, tutaj wczesnolistopadowa jesien pelna para Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 26.09.13, 20:35 U nas grzanie na 1 chuch niemowlęcia -, a w pracy u córki zaczęli i przestali. Na szczęście w południe troche słonko nagrzewa a wieczorem żarówki o sporej mocy....- Gdybym już była normalna ze zdrowiem, to wzięłabym sie za przemeblowanie mojego pokoju. Niestety - reka prawa dziwnie wyglada po zrośnięciu i przy niewielkich skrętach boli. Ręka lewa, puchnie i dość dorodna jest . Na szczęscie klawiaturze to nie przeszkadza.... gorzej ze zwykłymi cczynnościami domowymi. Biedny Wodnik, oj biedny ((( ale nie narzeka, nie krzyczy, nie popycha do roboty. Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 27.09.13, 01:06 Jakaś straszliwa zajetość mnie dopadla, ale duchem jestem z wami. Właczylam ogrzewanie, bo żal mi mojego męża szczękającego zębami. Zreszta nawet kominek nie pomagał - staram sie oszczędnościowo przykrecać grzejniki. Jednak nie ma to ogrzewanie "miejskie". Ale na generalne ocieplenie nie ma co liczyc. Pozdrawiam nocna porą i melduje, że zgodzilam sie pojechac na konferencję szkoleniową w dniacjh 29 -24 pazdziernika, bo jest w Zakopanem Chociaz sobie popatrze na góry ! Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 27.09.13, 12:00 Witam piątkowo, rok akademicki zbliza się milowymi krokami. Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 28.09.13, 07:57 Pozdrawiam sobotnio Ulubiencow, pogoda zupelnie jesienna, na szczescie nie pada. Wczoraj dostalam informacje z ZUS na ile "moge liczyc", jak dozyje Najbardziej mnie ucieszylo, ze moje dane sie zgadzaly, co swiadczy, ze jestem na bank elementem systemu, za to w kwestii NFZ az mna trzesie jak czytam, ze ten mlody czlowiek tak brutalnie i mocno pobity, ma placic bo pracodawca nie tylko nie placil mu pensji ale "oczywiscie" nie odprowadzal, za niego naleznych skladek ubezpieczeniowych. Nie rozumiem, dlaczego ZUS, NFZ i tego typu instytucje nie potrafia w trybie natychmiastowym zglaszac gdzie trzeba, ze firma, ktora zatrudnia ludzi nie wywiazuje sie z prawnych obowiazkow wobec tych instytucji? To luka w systemie panstwowego nadzoru albo totalne lenistwo i bezlad tych instytucji, skoro kazda z nich czeka az zainteresowany ludek sam sie dowie sie, ze nie zostaja te skladki odprowadzane, co jest tym bardziej trudne, ze teraz nie ma obowiazku comiesiecznego przekazywania pracownikom druku ZUS RMUA. A p'oslowie zajmuja sie jak zwykle tym co ich bezposrednio nie dotyczy - czyli sumieniem innych. Melduje, ze warto bylo zostac na A40+ i chwile sie rozladowac, bo za oknem pojawilo sie akurat slonce i niebo jakby oczyscilo sie z szarzyzny, bo widac niebieskie Nie ma wyjscia trzeba cos zrobic z pozytkiem, skoro tamten weekend przelezalam jak kloda. To na zachete refleksyjny Indios Bravos: www.youtube.com/watch?v=e7yN-5UQH0M Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 28.09.13, 09:10 Witam sobotnio i z przyjemnością piszę tradycyjnie po Warumce naszej i idę się szkolić Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 29.09.13, 11:13 Witam niedzielnie. Gdzie jesteście? Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 29.09.13, 11:39 W domu) Wlasnie probowalam cos napisac ale.... kolejny raz stwierdzilam,ze piszac na komputerze pisze inaczej niz piszac recznie/ i nie chodzi o "czytelnosc"pisma, ale akurat w tym przypadku- ta czytelnosc jest najbardziej potrzebna(/ Nie mam zaciecia do pisarstwa, ale klawiatura ogranicza moje emocje bezduszne urzadzenie! Poza tym chcialam sie pochwalic barankowa kamizelka, ktora wygrzebalam na zimowe chlody, oraz tym, ze o malo co, a zapiasalabym sie na tance, zamiast gimnastyki Na szczescie zdazylam ochlonac / chociaz pani byla doskonala we wciskaniu uprzejmosci i podbudowywaniu cudzego ego/ i stwierdzilam ze az tylu wygibasow nie potrzebuje, wystarczy mi plywanie zeby rozladowac stres. /i tam przynajmniej sie nie spoce/ Pozdrawiam Milczacych Ulubiencow, a... i jeszcze wczoraj trafilam na jakies stare forum polonii na temat powrotu po wielu latach emigracji do PL. No, szczerze bylam zdziwiona argumentacja... "ZA" ale jako sentymentany egzemplarz, rozumiem,ze szczegolnie ci, ktorzy maja zapewione stale finansowanie skadinad na stare lata, moga wierzyc, ze...tu " Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie..." -Tilt www.youtube.com/watch?v=dUcWiRwtUxw Infrastrukturalnie widac zmiany golym okiem, ale strukturalnie/ urzedniczo- politycznej/ zaloze sie ,ze.... nasze dzieci predzej do tego przywykna, niz zmieni sie mentalnosc tej grupy zawodwowej. Tym bardziej, ze "prawo" im sprzyja wyjatkowo. Odpowiedz Link
popaye Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 29.09.13, 13:26 W domu, Mila Omeri,- jakoś mnie najlepiej choć przepiękna jesienna pogoda (słońce, ani jednej chmurki ale jesiennie chłodno) zachęca do spaceru. Kto wie? - jak popayE_owa się "uprze" Wspomnianemu przez Warum wątkowi emigracyjnemu: o "powrocie" forum.gazeta.pl/forum/w,209,113524264,113524264,Powrot_do_Polski_po_20_30_latach_na_emigracji.html kibicuje od lat kilku (jego początki to 2010 r.!). Samo forum (Emigracja) pasjonuje mnie mniej bo.... to bardzo POLSKIE forum: główni "spece" od tematyki maja "niebotyczna! praktykę życia Zagranica (3-5 lat) wiec wiedza w temacie WSZYSTKO!. Ja (i mnie podobni) z bagażem 35 lat (i więcej!) pobytu po za Polska, jesteśmy zbyt mało doświadczeni by ze wspomnianymi "ekspertami" o czymkolwiek dyskutować - szkoda czasu i nerwów Wiec ja, - osoba szczególnie nie nadającą się na "emigranta" (miałem sporo czasu i okazji by to sprawdzić!), doskonale rozumiem większość tych którzy chcą wrócić!. Pisze o "większości" w rozumieniu takich którzy NIE chcą czegokolwiek innego jak WRÓCIĆ i .... ŻYĆ: tak jak lubimy, chcemy i "wyobrażamy" sobie NORMALNOŚĆ w zryciu. Moja NORMALNOŚĆ to: wstaje, jem śniadanko poczytując miejscowy Dziennik, podaje zonie kaw do łózka i (dalej) robię WYŁĄCZNIE to na co mam ochotę (!) i to WSZYSTKO! - aż do czasu gdy będę miał ochotę iść spać "do (własnego) łóżeczka! Ja NIC nie "chce" i nie "wymagam" ani NICZEGO się NIE spodziewam!. Do tego mam WSZYSTKO "w d...." i ani mnie (lepszy/gorszy) Rząd czy Prezydent nie interesuje a i Kościół (który mam w szczególnym "poważaniu" - he, he) jak i jego "zwolennicy" nie jest w stanie mnie popsuć humoru ) Ani nie będę szukał możliwości "zarobku", ani nie chce "świadczeń" ani ze mnie (nas, bo jeszcze´m żonaty!) "klientela" na dzieci z in Vitro czy potencjalni beneficjenci ew."ulgowej" Ustawy Antyaborcyjnej wiec, hmmm..... gdzie problem? Polityczne ŚWIRY, jak Macierewicz czy Jarek K. są wszędzie na Świecie, a i hochstaplerow (w sutannach) jak znany "redemptorysta" z Torunia - pełno! ( gdzie indziej tyko raczej siedzą "w pierdlu" albo są zamknięci w Zakładach Psychiatrycznych i w TYM jedyna różnica!). Podzielam zdanie Warum co do "wątpliwości" powodzenia zamierzeń Tych którzy rel. dobrze radzili sobie na "emigracji" i (naiwnie) liczą na to iż to można "przenieść" na warunki polskie. Az TAKI naiwny to ja nie jestem! - na to trzeba, właśnie "eksperckiej" praktyki: 3-5 lat pobytu Zagranica. Zgadzam się z poglądem iż stan zbliżony do "normalności" jest (raczej) TAM i mechaniczne "przeniesienie" tego na polskie warunki to raczej, hmmm.... mrzonka. To wymaga CZASU którego ja już nie mam!. Czym "ryzykuje": NICZYM bo.... co mogę "stracić"? - łódkę mnie "zabiorą" albo dbanie o 1000 m.kw. ogródka czy radość z hobby uprawianego na 30 m.kw. "warsztatu"? Dobre żarty - he, he.... pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 29.09.13, 14:12 I chyba o to chodzi, by Optymisci nas zalali swym podejsciem do zycia i pewnym "tumiwisizmem" Jednak czym innym jest luz "nawroconego emigranta" wobec nawykow otoczenia,a czym innym "proza zycia" zwyklych obywateli, ktorym tez marzy sie taki wlasnie luz... Tu przyklad jak dziala "spolecznosc lokalna" w odrobine trudniejszych sprawach niz przecinanie wsteg i bankiet z okazji... pomijam zasadnosc, prawdziwosc itp. to tylko przyklad jak " jedno to" dziala w PL: "Pani Magdalena nie może się rozwieść, bo 45 sędziów Sądu Okręgowego w Gliwicach wyłączyło się z prowadzenia sprawy. Powód? Jej teściową jest wizytatorka sądu apelacyjnego i jej ocena pracy sędziów ma wpływ na przebieg ich kariery." I to nie jakas pipidowka gdzie monopol ma 1 spec w branzy. Trudna sprawa? jak kazdy rozwod, zwlekanie , wrecz od'wlekanie podjecia sprawy - to kwestia "sprawnosci i prawidlowego dzialania systemu", a poziom komplikacji jest sprawa drugorzedna. A przeciez my juz od kilku lat jestesmy w UE. I ta "solidarnosc zawodowa".... prawie tak mocna jak u lekarzy. Wszyscy tak zajeci czyms innym, ze po prostu nikt nie wiedzi problemu... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14688660,Sad_boi_sie_tesciowej__45_sedziow_zrezygnowalo_ze.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt Odpowiedz Link
mammaja Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 30.09.13, 11:34 Z przyjemnościa poczytalam zalegle posty - teamat ciekwy - ale nie mam wiele do powiedzenia . Znoszę do domu rosliny, ktore spedzaly lato na tarasie - maja nadejśc przymrozki. Brrrr.... Odpowiedz Link
omeri Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 30.09.13, 18:01 Oj, cieżki był ten pierwszy dzień... Odpowiedz Link
warum Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 30.09.13, 18:17 Glowa do gory Omeri Pomysl jak oni sie stresuja....jeszcze z miesiac i zaczna sie orientowac Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przyszedł wrzesień, a z nim jesień ... 30.09.13, 20:32 omeri napisała: > Oj, cieżki był ten pierwszy dzień... Ciężki, ciężki. Zamieszanie z listami i harmonogrami, roszczeniowi pierwszoroczniacy; z dwóch moich magistrantek stających przed ważną komisją jedna zapomniała, co miała powiedzieć, a druga, jąkająca się, zacięła się po dwóch pierwszych zdaniach. Mimo to uzyskały, co chciały Odpowiedz Link
alfredka1 Re:paździerze paździerze i babie lato 01.10.13, 16:02 No to klepaczki /kijanki/ w dłonie i tłuczmy len aż paździerze będą -leciały, wszak to paździenik. Oby był pogodny i pomyślny- dla nas. Odpowiedz Link
mammaja Re:paździerze paździerze i babie lato 01.10.13, 18:55 Akurat setny post na mnie wypadl i idę walczyć z lodowka, ktora sie zbuntowala ! Odpowiedz Link