pazdziernik nie tylko dla lnu

02.10.13, 21:22
Nikt nie zauważył, że nowy miesiąc nadszedł. Oby był pomyśny pogodowo i zdrowotnie.
Ubierajcie się odpowiednio, ogladajcie dokładnie zebrane/kupione grzyby i ...
zanim przyjdzie pora absolutnego znudzenia Alternatywnymi, napiszcie słów parę.
Mammajko, dziękuję za nocne dobre słowa, podnoszą na duchu .....

    • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 02.10.13, 22:27
      początek października miły bo (dla mnie) mocno wypoczynkowy.
      Przed kilkoma godzinami zacząłem .... weekend smile
      Jutro jest dzień ustawowo wolny od pracy (tut. Święto narodowe), w piątek pracują wyłącznie Ci co "muszą" i niepoprawni pracoholicy - reszta żyje już wolna sobota i niedziela.

      Ma być gorzej bo i Święta się skończą i (co gorsze) piękna, słoneczna pogoda ma tez przeminąć sad

      Ale to "gorsze" jeszcze przed nami, a na razie jest .... weekend smile

      pozdr.,-
      • wodnik33 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 11:09
        Zazdroszczę Ci tak długiego weekendu. Ten mój to nie daje radości, nic tylko wolne i wolne !
        A tak czekałem na emeryturę, zwłaszcza gdy sztormowo było albo temperatura w maszynowni przekraczała 60 stopni. Ze też nigdy nie można mi dogodzić .. ale radzę - nie spieszcie się na wolne.
        Zupełnie co innego u Ciebie Popaye. Ty bedziesz miał ciagłe zajęcie w obejciu.
        Kończę tak jak zacząłem czyli zazdroszczę, obym tylko dożył do Twojej emerytury.
        Alfredka wyciąga mnie na przydrożne grzybobranie, trudno, zawiozę, grzyby też lubię.
        Męski uścisk dłoni, trzymajmy się .
        Chyba jednak Szymka nie zostawię w Puszczy, przez 59 lat przywyczaiłem się do ....wszystkiego smile
        Rąk ucałowanie dla Małżonki.

        • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 20:29
          Drogi Wodniku,-
          ubawiłeś mnie Twoja interpretacja "wolności" smile

          Myślę jednak, ze lepsza jest Twoja sytuacja: masz możliwość dowolnej kreacji Twoich zajęć i ilości czasu który temu poświecisz.
          Jasne,- wszyscy musimy spać, są okresy gdy gorzej się czujemy i mamy jakieś (rodzinne domowe czy partnerskie) obowiązki.
          Zakładam iż dotyczy to nas (Ciebie i mnie) m/w równo, ale ja MUSZE ca.: 9 godzin
          (z doby) poświecić na prace (+ dojazdy) a do tego dodać jeszcze z godzinę stress_u
          porannego (wstać punktualnie, w pospiechu pita kawa, na "tempo": poranna toaleta
          i nadzieja, ze korków drogowych nie będzie!).
          To jest powód dla którego człek się cieszy jak jest "odmiana" i ma się wolne od tego codziennego obowiązku.
          Każdy (pracujący) ma swoje "... 60°C w maszynowni i sztormy" w pracy i obiektywnej oceny (które gorsze) być nie może.
          Mimo ze nienawidzę upałów , "chętniej" spędzę kilka godzin w przegrzanej maszynowni
          niż ten sam czas opiekując się i odpowiadając za rozwrzeszczana i rozbrykana grupę smarkaczy jak np. maja szkolni Nauczyciele czy Opiekunki w Przedszkolach smile.

          Być może moja ocena się zmieni gdy (wreszcie) dożyję tej ciągłej "wolności" i swobody kreacji moich zajęć.
          Wiem od większości znanych mnie Emerytów iż Oni nie maja czasu na "nic" i to jest stan permanentny a cześć z Nich nawet irytują święta, czas wzmożonych urlopów czy wakacji
          i ograniczeń (dla Nich) z tym związanych.

          Jak Wam (Tobie i Alfredce) zazdroszczę takiej ad´hoc wyprawy do lasu na grzyby smile
          Uwielbiam spacery po lesie (to m.in.: jeden z powodów zamiaru zamieszkania
          "w puszczy" ("wejście" do Puszczy (Piskiej) będę miął ca: 80 m. od domu: 4 x dalej niż
          do jeziora, ale hmmm..... jakoś "przeboleje" -smile ).
          Jak byliśmy (ostatnio) na urlopie jakoś nie bardzo mieliśmy czas na takie spacery, ale
          1 raz, jadąc z jakiegoś Urzędu "w powiecie" (a dojazd mamy "bagatela": 10 km przez najpiękniejszy las "puszczański") - przystanęliśmy na 15 minutowy spacer a przy okazji
          znajdując kilka pięknych podgrzybków: w sam raz na porcje duszonych grzybów dla dwojga!.
          Była wspaniała "wyżerka" i jednocześnie potwierdzenie iż zapewnienie możliwości gotowania (i pieczenia) nawet na stos. malej łódce, jak nasza, to nie są "wyrzucone" pieniądze smile
          Podzielam Twoje przekonania "przyzwyczajenia się" do naszych Partnerek.
          Do Twoich (Waszych) 59 lat jeszcze mnie (nam) "troszkę" brakuje, ale myślę, ze tez dobrze "trafiłem" (w tym względzie) smile

          pozdrawiam i głębokie ukłony dla Małżonki,-

          pE.



    • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 15:22

      Październik nie tylko dla lnu ale czas składania życzeń.
      Dzisiaj dla naszej Tereni/Mammai i Terem-.
      Terem "zaszyła się" i zamilkła sad( wiem, że pracy ma dużo.
      Wszystkiego najlepszego od naszej garstki, która pamieta.-
      • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 15:39
        Ślę również jak najserdeczniejsze życzenia imieninowe dla Mammaji
        • jan.kran Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 17:49
          Stolat kochana Mamajko!!!
    • wedrowiec2 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 03.10.13, 21:20
      Wszystkiego najlepszego, Mammajusmile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/ye2v19aO2GiFgOLz6X.jpg
      • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 04.10.13, 08:02
        Jak miło, że znalazlam tu zyczenia dla siebie ! Dzieki stokrotne za pamięć smile
        Wizyta dzieci i wnuków uwieńczona byla czekoladowym fondu ( owoce - ananas, melon, banany i male herbatniczki - maczane w goracej czekoladzie ) bardzo ukontentowala dzieciaki. Obrus natychmiast potem wylądowal w pralce z dodatkiem odplamiacza !
        Nawiązując do przedpiścow - mam zajęć po uszy i ciagle brak mi czasu - niestety z latami wszystko jakos wolniej sie robi sad A juz "wyjscie z domu" wymaga dwa razy tyle czasu co kiedys, bo trzeba wliczyć wracanie sie po juz przygotowane i zostawione rzeczy. Niestety myśli gdzieś uciekaja i w aucie dopiero okazuje sie że nie ma np. teczki z papierami, ktora przecież czekala od poprzedniego dnia na stole. Teraz juz zaczynam to wkalkulowywać w czas przygotowania, bo bardzo nie lubię spozniac się smile
        • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 05.10.13, 15:54
          Pozdrawiam "zajetych" Ulubiencow, a "wolnym" Ulubiencom przypominam o mozliwosci/ wolnosci wyboru... , a Milczacym ... nie wiem czego wypada zyczyc?
          U nas tak przerazliwie czyste niebo od rana, ze nie mialam wyboru i myje okna, wlasciwie prawie skonczylam, mialam wymienic opony, ale w prognozie na przyszly tydzien ma byc jeszcze "cieplo", /co nijak sie ma do mojego startowania zaraz po nocy, gdy jeszcze mrozne powietrze szczypie w uszy , a na trawie szkliscie bialo /ale najbardziej o tej porze roku przeszkadza slonce- rano swiecace prawie poziomo....prosto w oczy.
          Ale zdecydowanie lepiej jak swieci niz mialoby padacsmile
          Okoliczne kasztany strzelaja w auta nieustannie, obrodzily wyjatkowo, dziaciaki od prawie 2 tyg. przychodza je zbierac, a i tak wciaz ich wiele.Szkoda, ze nie umiem ich przechowywac w formie nie wyschnietej. Szrotowkowi smakuja chyba liscie- na skorupke kasztana jest na szczescie za slabysmile
          Wracam do reszty zajec praktycznych, bo po zachodzie zobi sie zimno, a nie zamierzam sie przeziebic.
          • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 05.10.13, 17:31
            Witam sobotnio, plik spory testów sprawdzony, jutro krasnoludka, teraz chwila relaksu.
            Warumko, zazdroszczę umytych okien, opony zmieniam w piątek.
            • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 11.10.13, 21:06

              Dziwni ci Alternatywni 40+....
              przewaznie piją herbatę ale kurcgalopkiem, od czasu do czasu z gazet lub TV wybierają co bardziej interesujący temat. Chwała im za to. I za wątek kulinarny też.
              O sobie już nawet nie napiszę, bo powiecie, że jak BACA poganiam stadko, z racji wieku i średniego umysłu............-a nie potrafię jakoś nas zjednoczyć.


              Teraz rzucam lewym okiem na ekran telewizora a prawym na ukladany pasjans.
              No zwyczajne DNO !!!
              Wodnik uważa, że najlepsze są Fora tematyczne, np. lotnicze, morskie , konstrukcyjne no i "polityczne ". Ale tylko Świdnik sie odzywa i czasami Popayek ...
              Ponarzekałam i obiecuje, że nastepne narzekanie jeszcze w tym roku, w 59 rocznicę smile))
              p.s. najlepsze serce ma tutaj Mammaja !!!!
              • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 11.10.13, 22:05
                Cyt. ze Słownika Języka Polskiego:
                " alternatywny
                1. dopuszczający jedną z dwóch możliwości, np. oferta alternatywna;
                2. dotyczący jednej z dwóch możliwości, np. wyjście alternatywne;
                3. przeciwstawiający się temu, co tradycyjne i oficjalnie uznane, stojący w opozycji do nurtu oficjalnego, np. medycyna alternatywna;
                4. rządy alternatywne - gabinety zmieniające się w zależności od tego, która partia zyska w wyborach większość parlamentarną"
                Mnie sie wydaje, ze najbardziej laczy nas punkt 3, tej definicjismilechociaz nie uwazam nas ani za radykalow ani za wywrotowcow. Po prostu jak to kiedys Alfredko zauwazylas "ROZNIMY sie ... ladnie"
                Ale jak sie nie sprzeczamy to przeciez milczymy zgodnie?smile

                • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 11.10.13, 23:33
                  Alfredko, chyba sie zarumienilam, jakie tam dobre ! Nie należy mi sie taka opinia, ale wiesz ile mam nieustajacej sympati i dobrych mysli dla Alternatywnych !
                  Wczoraj odbylam uroczysta inauguracje "roku akademickiego" UTW - tyle pracy przed ułożeniem calorocznego planu zajęć, zorganizowania wykladow, zajęć na Zamku i w Muzeum Narodowym i Historycznym. naprawde - nie maja na co narzekac nasza trzodka w liczbie 246 osób. Że w ogole nie wspomne tu o stronie finansowej, bo to nikt by nie uwierzyl ile wymaga staran. Dobrze, że juz jest sensowny zespól ludzi do pomagania i nie muszę myslec o noszeniu krzesel !
                  Za to dzisiaj jesenny spacer z wnukami w slonecznej aurze - sama przyjemność !
                • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 12.10.13, 07:32
                  Tez liczylam na spacer przy pieknej pogodzie, ale ranek okazal sie tak typowo jesienny,ze chyba rusze "na opony"/ z zaskoczenia/ . Jest szaro, przerazliwie mglisto, zupelny kontrast do wczorajszych klarownych blekitow i slonca . Liscie w ciagu ostatnich 2 dni w 60-70% spadly na ziemie, trawniki wiec sa zoltobrazowe, dla lubiacych tarzac sie w szelescie idealne warunkismile
                  Poki co calkiem cieplo.
                  Ulamal mi sie ze starosci termometr zaokienny i tak sie zastanawiam, czy to znak czy olac konsekwencje i zawierzyc pogody'nkom? Pewnie znak, ze nic nie jest wiecznesmile
                  • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 12.10.13, 10:53
                    Witam sobotnio i domowo. Zima może przychodzić, bo oponki zmienione.
                    • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 12.10.13, 12:34
                      U mnie tez!smile)) co prawda "dyndanie" pod spodem w aucie dalej nie zostalo ani optycznie zlokalizowane ani nawet zdiagnozowanesad ale swiadomosc, ze juz nie musze sie stresowac porannym slizgiem od razu mi poprawila humor.
                      Na dodatek po powrocie psa upralam i termometr wymienilam. Przy odkrecaniu starego myslalam, ze sie poddam i zawolam "fachowca" , ale w przyplywie inzynieskiej mysli przypomnialam sobie pewien mlodziezowy mem: "Jak ludzie zyli przed WD40???"/1.srubka od razu, 2. po pewnej chwili wahania daly sie odkrecic, ale nie obylo sie bez uzycia wiertaki, bo tak starych modeli juz nie mieli i musialam dowiercic sobie kilka dziurek, by pasowalo/ ale..... jak pieknie teraz widac ile jest na +!
                      • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 12.10.13, 16:06
                        Gratuluję Warumko. Termometr mam naklejany na szybę, czyli , co 2 lata spada i przyklejam nowy, stację pogodową też mam.
                      • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 12.10.13, 17:48
                        warum napisała:
                        "... przypomniałam sobie pewien młodzieżowy mem: "Jak ludzie żyli
                        przed WD40 ???".

                        Ty tez Jesteś "młodzieżowa" (wiekiem) wiec tego nie Wiesz smile
                        Dzięki bogu ukończyłaś techniczne studia to przynajmniej sięgasz po WD40 (Water Displacement 40 ) smile))

                        "Wychowałem" się w warsztacie mego dziadka wiec wiem jak było w czasach "przed" _)
                        Nafta i rożne mieszaniny na jej bazie to było "TO"! Mila Warum.
                        Jej penetrująco/smarujace właściwości nie miały sobie równych, zresztą myślę ze
                        i w WD40 jest ona "baza". Usunięto tylko podstawowa wadę ówczesnej nafty tzn.
                        odpychający jej zapach, co tu dużo upiększać, po prostu smród! smile

                        Ten "zapaszek" powodował zawsze protesty mojej babci, gdy dziadek (zegarmistrz-amator) "zabierał się" do przeglądu i regulacji ich wielkiego zegara "salonowego".
                        Zegar był stary (pocz. XIX w.) i dokładnością chodu na pewno nie mógł konkurować
                        z nowoczesnymi zegarkami a jucz na pewno(!) z kieszonkowym pozłacanym Schaffhausen_em mojego dziadka, który był prawie podobnie wiekowy, ale zdaniem dziadka był: "najdokładniejszym zegarkiem na Świecie" smile))
                        Gdy porównanie czasu (na obydwu zegarkach) dawało wynik (hmmm...) "rozbieżny"
                        to rozregulowany i niedokładny mógł być tylko jeden z nich: ten "salonowy".
                        Zwykła regulacja (łańcuchowych cięgieł i długości wahadła) NIC tu nie dawała (zdaniem dziadka smile wiec trzeba było na najdrobniejsze części rozebrać werk i dokładnie je "umyć"
                        - naturalnie w nafcie! smile
                        Moja babcie ( i mnie - wtedy) "przerażała" ilość części (kolka zębate i śrubki) którą dziadek umiał później "jakoś" złożyć w całość.
                        Babcia się "modliła" by któraś z zębatek (albo śrubek" hmmmm... "zaginęła" bo Jej zdaniem, te naftowe "kuracje" nic zegarowi nie pomagały (spieszył się lub późnił tak samo) ale odnawiany fetor nafty długo utrzymywał się w pobliżu zegara.
                        Jeszcze tylko zapachu naftaliny tu brakuje! (tez produkt na bazie nafty!) i już mogę..... umierać ze wstydu - kwitowała te "zabiegi" - babcia smile)))

                        Dzisiejsze wkręty (i śruby) są robione najczęściej ze stopów słabo korodujących albo co najmniej ich powierzchnia jest tak "uszlachetniana" (ogniowe cynkowanie lub elektrolityczne miedziowanie lub brązowanie) ale jeszcze w latach 70-tych, szczególnie w motoryzacji: rdzewiało "wszystko" wiec i wszelkiego rodzaju śruby - tez!.
                        Miałem w młodości kolegę (mechanik samochodowy) który szczycił się tym iż "nie ma śruby której On by nie odkręcił" bez względu na stopień jej skorodowania wink
                        Do takich "zapieczonych" połączeń używał naturalnie nafty i tajemniczego środka o nazwie Caramba (o amerykańskim WD40 można było wtedy w Polsce "pomarzyć") , a jak i to nie dawało rady i np. urwał się śrubie łeb to.... wiertarka i "lewe" stożkowe gwintowniki (Tobie jako mechanikowi bliżej tłumaczyć nie muszę o co
                        chodzi) i.... efekt osiągnięty! smile)

                        Jakie było moje zdziwienie, gdy już mieszkając w Niemczech (pod koniec lat 70-tych)
                        i będąc posiadaczem "leciwego" VW Golfa (I-szy model) - "nawaliła w nim pompa hamulcowa. Podjechałem do warsztatu (autoryzowanego przez VW !!) a tamtejszy "Mistrz" mówi mnie, ze i owszem, pompę może mnie wymienić ale pod warunkiem, ze
                        ..... śruby nie będą ZA BARDZO (sic!!) zardzewiałe.
                        Eeeeee ? - mowie to tego "majstra", Pan chyba żartuje? - NIE - odpowiada mi ten FACHURA.
                        Efekt: NIGDY więcej w życiu moja noga nie stanęła w tzw. "Autoryzowanym Warsztacie Volkswagena" bo takich "mistrzów" (zawodu) jak tam zatrudniają to ja mam w ....
                        (oszczędzę Ci dokładniejszego opisu GDZIE smile ).
                        Gwoli ścisłości: na auta produkcji VW tez nie bylem nigdy (więcej) "gorący" smile
                        A wtedy.... podjechałem do takiego sklepu z "podróbkami" (zamiennikami) oryginalnych części do popularnych samochodów, za 25 DM kupiłem nowa pompę i za pomocą prymitywnego kompletu "płaskich" kluczy wymieniłem ta popsuta na nowa smile
                        W I-szym modelu Golfa było to b.proste bo pompa była przykręcona w bardzo dostępnym miejscu.
                        Wszystko było wtedy bardziej "dostępne" (i mniej skomplikowane) niż dzisiaj!, tylko rdzy było "więcej" smile)

                        pozdr.,-

                        • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 13.10.13, 09:16
                          Z nafta kojarzy mi sie stary dom babci, gdzie strasznie dawno temu / ale pamietamsmile/ nie bylo elektrycznosci i za swiatlo robila mala lampka naftowa, byly kozy, gesi, zuraw zamaist studni, klepisko i wielki kufer w kuchni, a i ogrodzenie/ tylko z 1 strony/ z plecionych patykow/ Do tej pory zastanawiam sie czy zabraklo w okolicy patykow, czy uznano,ze w szczerym polu nie warto robic z domu "twierdzy" ?smile
                          Do najblizszego sasiada byl maly kawalek drogi, on byl garncarzem, mial zawsze rozpalony piec i potrafil ulepic dla obcego dziecka i "gwizdek-kogucik " i dzbanuszek na miare jego malej lapki. To bylo tak strasznie dawno, nic z tego nie zostalo oprocz wspomnien i to powinno wystarczyc. Tym bardziej, ze dzis mamy kolejna okragla rocznice, bo" Telefon komorkowy skonczyl 40 lat" smile) i elektronika,a z nia miniaturyzacja weszla pod strzechy, a tam gdzie nie ma zasiegu juz potentaci kombinuja jakby ja tam wcisnac... bo teraz bez komorki to jak bez reki.
                          www.crazynauka.pl/kiedy-powstal-pierwszy-telefon-komorkowy/
                          • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 13.10.13, 10:25
                            Witam niedzielnie, trochę pochmurnie - nic tylko siedzieć w domu.
                            Bez komórek też było fajnie, nie wiem nawet, czy nie spokojniej.
                          • popaye Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 10:59
                            jest słonecznie "pięknie", cieplutko i "bezwietrznie" ale.... Niedziela smile
                            Jak wczoraj (po południu) miałem czas by skosić przy tarasowy trawnik (i podciąć gałęzie
                            otaczających go "ozdobnych" krzewów) - to..... lalo albo było mocno "mrzyscie" sad((

                            Ironia losu.....

                            Biorę dzisiejsza gazetę i czytając .... nasuwają mnie się reminiscencje naszych forumowych dyskusji np.: w przedmiocie "dlaczego Polacy pracując ponadprzeciętnie
                            (w skali europejskiej) dużo i "długo" nie osiągają dochodów (zarobków) porównywalnych ze standardem innych Krajów europejskiego "zachodu" ?.
                            Ano.... natrafiłem na (chyba) dobry przykład:
                            Oglądałaś piątkowy mecz naszej reprezentacji w "kopana piłkę"?
                            "No comment´s" pewnie odpowiesz bo nasze "starania" skończyły się wynikiem dokładnie takim jak wszystkie inne mecze tej (i innych) "eliminacji" : chłopaki się mocno "napracowali" smile))

                            Tego samego dnia, po niezbyt szczególnym "wysiłku" reprezentacja Niemiec wygrała (3:0) z Irlandia kwalifikując się bez najmniejszych problemów do brazylijskich finałów.
                            Ostatni mecz z głównym konkurentem (Szwecja) mogą nawet przegrać mając już 5-cio punktowa przewagę w grupowej tabeli.
                            W związku z tym.... niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) ogłosił, ze wypłaci każdemu z zawodników (również rezerwowym!) "premie" w wysokości po 20.000 € za KAŻDY mecz eliminacji w którym byli członkami składu.
                            Może, hmmm.... przy dzisiejszych wysokościach apanaży klubowych, dla czołówki to nie są "wielkie" pieniądze ale ca.: milionem (złotych) "więcej" to i nasze piłkarskie "gwiazdy" by nie pogardziły - (tak myślę) smile)
                            No właśnie, cala "tajemnica" tkwi w tym by robić "porządna" robotę i NIC ponad to!.
                            Tyranie (od świtu do nocy) i "ambicje" czy bieganie "do utraty tchu" są raczej "o d.....
                            potłuc" gdy idzie o końcowy efekt smile
                            Co widać na powyższym przykładzie.
                            No chyba, ze KTOŚ stwierdzi iż niemieccy piłkarze są "lepsi" bo.... "z innej gliny"?
                            - żarty chyba bo bo wielu Polaków gra w tamtejszej lidze i jakoś.... nie należą do najgorszych.
                            U nas , zaczęła się typowa "pyskówka" : zostawić Fornalika czy może zastąpić go jakimś (ponad) 70-cio latkiem (Lenczyk) albo (może) jakiś "zagraniczny" trener... ?.
                            A może by tak.... NIE płacić (trenerowi) za to, ze JEST (obecnie ca.: 160 tys./mc) tylko za WYGRANE mecze i osiągniecie CELU (np. wygranie eliminacji)?.
                            Chce "eksperymentować" ( skład, ustawienie, taktyka gry) to może za WŁASNE pieniądze
                            = za głupotę ( i tzw. "układy") NIE PŁACIĆ ?.
                            Może wtedy doczekamy się trenera (pewnie znajdzie się i taki polski kandydat) który niech "olewa i NIC nie robi o NIC nie "umie"" - tylko..... nasza Reprezentacja niech osiąga sukcesy na miarę naszych aspiracji.
                            Bo ponoć "GŁUPSI" (od innych) nie jesteśmy, a "pracowici i zdolni" to już w ogóle
                            no i te wszystkie Powstania (Narodowe) przecież .... przegrywaliśmy chyba nie na "darmo"? !!!!. Ze o "przedmurzu" katolicyzmu już nie wspome smile))

                            pozdr.,-
                            (niedzielnie).

                            • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 11:12
                              Alez zlosliwy sie zrobiles Popaye / to chyba przez to przymusowe "niedzielne" odpoczywaniesmile/, czepiasz sie dorobiazgow, naszym po prostu zabraklo ....kolejnych meczy/meczow/ w tych eliminacjach, bo juz im coraz lepiej szlo...naprawde.
                              Na dodatek sa z siebie zadowoleni, i oni i trener. Nic tylko tak dalej grac. Na bilety, zeby poogladac MS w Brazylii na pewno zarobili.

                              • mammaja Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 11:59
                                Przeczytalam o dziadku zegarmistrzu - amatorze i tak bardzo by mi się przydal! Mam dwa stare zegary i oba przestaly chociać, a jakos nie chce mi sie wozic do naprawy! A powinnam, bo zwlaszcza wiszący firmy Gustaw Becker ma przepiekny dzwiek, kiedy bije. Chyba naprawa nie jest skomplikowana, może wreszcie z nim pojade. Drugi starszy - ale nie wiem czy da sie naprawic . Ale ladny, a pamietam że w domu dzidka jeszcze chodzil.
                                Co do WD40, jest niezastapiony, to fakt, myslalam że byl zawsze smile
                                • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 16:41
                                  A ja w slubnym prezencie dostalam zegar "recznie robiony" chociaz werk byl markowy "z odzysku", ale wlasnie ten jego dzwiek- byl okropny, no i to ciagle tykanie....wyprowdzalo mnie z rownowagi. Dlugo nie zagrzal miejsca na scianie, ale jakby miala do wyboru elementy z Desy, to kto wie czy bym nie polubila dla samej "szlachetnosci"smile
                                  • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 21:20
                                    Czy cisza referendalna obowiazuje dalej na forum? Tyle sie o tym wydarzeniu mowilo, ze wszyscy stalismy sie "warszawiakami", swobodnie parafrazujac chyba prezydenta USA w Berliniesmile
                                    Osobiscie gdybym mogla, poszlabym. Bo nie znosze zagrywek partyjnych, ani sztuczek "rachunkowych", Inna sprawa, ze... kasa i tak zostala wydana, zupelnie bez sensu, ale zgodnie z prawem. I to jest najbardziej wkurzajace, ze za nasze, szaraczkow pieniadze obie pratie zrobily sobie dodatkowe show reklamowe. A nawet odkurzyly "nowe" twarze.
                                    • popaye Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 22:23
                                      to troche niezupełna prawda, Mila Warum, ze "..kasa i tak została wydana, zupełnie bez sensu, ale zgodnie z prawem."
                                      Bardziej "bez sensu" jest (było) pozostawienie wiodącym 2-m partiom politycznym
                                      (których przywódcy to jeden "złotousty pływak" o krętym kręgosłupie przekonań
                                      i LEN patentowany w porównaniu z większością wybitnych politycznych przywódców
                                      a drugi: PAJAC życiowy i polityczny) spraw mieszkańców jedynej polskiej metropolii.
                                      "Koszty"? - te kilkadziesiąt milionów - wolne ŻARTY.
                                      Jeżeli kogokolwiek (z warszawiaków) to "martwi" to ile kosztował MARAZM (nie robiono, ponoć ze strachu przed "przekrętami" prawie NIC w mieście w okresie rządów jako prezydenta Stolicy Lecha Kaczyńskiego?.
                                      Swobodnie, w tym czasie "zaoszczędzono" te pieniądze na jakichkolwiek inwestycjach
                                      ułatwiających życie Warszawiakom.
                                      Obywatele, już całego Kraju, dopuścili do tego wybierani przez Nich parlamentarni przedstawiciele uchwalili Ordynacje Wyborcza która preferuje (i finansuje na koszt budżetu Państwa = wszystkich obywateli) na TRWALE "cyrk" konkurujących dwóch partii politycznych których przywodctwo dzierżą psychol i gładki cwaniak którzy "wyznaczają" KTO ma być prezydentem wielkiego europejskiego miasta, na zasadzie: Ten/Ta mnie się "podoba! albo "nie" ?.
                                      Pani Gronkiewicz-Waltz jest LEPSZYM (obiektywnie) prezydentem niż Jej poprzednik
                                      ale do "dobrego" prezydenta jeszcze Jej sporo brakuje i stad te ca. 30% niezadowolonych z sytuacji miasta którzy nie tylko maja takie poglądy ale i dali temu w referendum wyraz.
                                      Warszawa to szczególne (w Polsce) miasto bo po za "realnymi" obywatelami ("przekonanymi warszawiakami") to tu żyje i pracuje (i korzysta w pełni ze świadczeń
                                      i ułatwień wielkomiejskich) olbrzymia grupa (chyba kilkusettysięczna) tzw "Słoików"
                                      - ludzi którzy mieszkają w Warszawie bo to miasto, jako jedyne gwarantuje Im: prace, karierę i spełnienie marzeń (zawodowych i osobistych) traktując to miasto jak "trampolinę do życiowej pomyślności" by na weekend jeździć "do mamy": do Lublina, na Mazury czy piękne Góry Świętokrzyskie smile
                                      Maja PRAWO, ale i Ich interesów pilnują Ci "prawdziwi Warszawiacy" którzy płacą tu podatki a "słoiki" muszą sobie sami robić w piekarniku i kuchni blokowisk Ursynowa, Tarchomina czy Brodna smile)
                                      Ze referendum nie odwoła (najprawdopodobniej) obecnej Pani prezydent to nic w tym złego - "czerwona kartka" jaka Jej pokazano będzie ostrzeżeniem zarówno dla Niej jak i wszystkich Jej następców.
                                      pozdr.,-
                                      • alfredka1 Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 22:40

                                        Prawie święte słowa.... p.Gronkiewicz nie cierpię ,ale to osobny temat /b.polityczny/

                                        p.s. czy Ty i Joasia też jesteście słoikami ??? oczywiście żartuję.
                                        Uściski.
                                        • omeri Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 22:49
                                          Podpisuję się pod Alfredką i czerwona kartką Popaya
                                        • popaye Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 13.10.13, 23:37
                                          Droga Alfredko,-
                                          hmmm..... w pewnym (umownym) rodzaju jestem "słoikiem", aczkolwiek szczególnym.
                                          Nigdy nie przestałem być Obywatelem Warszawy i zawsze, po za krótkim okresem w tzw.: stanie wojennym gdy "wymeldowano" mnie (bez mojej wiedzy!) decyzja aministracyjna, zawsze bylem (i jestem!) w Warszawie zameldowany.
                                          Dlaczego trochę jestem "słoik" bo.... na stale w tym mieście nie mieszkam, nie place (wszystkich) podatków, nie zarabiam tam żadnych pieniędzy ale i b.rzadko korzystam z miejskich świadczeń: komunikacyjnych, oświatowych, kulturalnych a już na pewno: socjalnych smile)
                                          Nie "umiem" zrezygnować z meldunku w tym mieście bo.... mam je od urodzenia i choć dziesiątki lat żyje, na co dzień mieszkam (i zarabiam) poza nim to jego Obywatelem pozostanę już do końca mego żywota!.
                                          Na stale (już) nie chce (i nie "muszę") tam mieszkać, ale nawet jak wrócę do Kraju
                                          i zamieszkam w miejscu które "kocham" to ... Warszawiakiem już pozostanę do końca, nawet się nie zamelduje (w Polsce) gdzie indziej smile
                                          Moj Ojciec by się w grobie "przewrócił" jak bym postąpił inaczej smile))

                                          Joanna miała inna życiowa "drogę" i jak wiem, choć urodzona w Warszawie, żyła tam rel. krotko.
                                          Mnie, prawie do 30-tki to miasto wydawało się "pępkiem Świata" i nie "wyobrażałem sobie" życia gdziekolwiek indziej smile)
                                          Tam się urodziłem, chodziłem do Szkol, ożeniłem się, urodziło się tam nasze dziecko, żyją tam nasze dzieci (córka z zięciem) i urodziły nasze wnuki. no i (do dziś) mam tam mieszkanie smile.
                                          pozdr.,-

                                      • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 14.10.13, 19:23
                                        Jestem jak i wielu innych obywateli tego kraju zmuszona zyc zyciem stolicy, z racji jak wyzej wspomniales: "sloikow" , ktore za punkt honoru biora, zeby nie wozic jakichkolwiek sloikow/ ktorych od lat i tak nie robiesmile/ Na szczescie zadna rodowa duma im nie grozi, wiec wierze,ze zmadrzeja i przestana miec kompleksy tych "spoza". Wybrali warszawke nie dla prestizu tylko zwyklych pieniedzy, nikomu miejsca nie zajeli, bo za wszystko solidnie rodowici wraszawianie kasuja, a nawet "extra" zadaja, a co do podatkow? hmm.... przeciez wszystko co zarobia- tam wydaja, wiec swoj wklad w konserwacje biezaca miasta maja . A , ze takiemu marszalkowi Struzikowi zabraklo na janosikowe to raczej z powodu jego "panskiego stylu bycia", a nie zachlannosci tej "biedoty- spoza" .
                                        Nie wypowiem sie na temat prezydentowych inwestycji- rozpoczetych lub zaniechanych, ale bedac przejazdem widac, ze wyraznie cos sie dzieje, a nawet duzo. Chociaz to na pewno glownie zasluga przyspieszenia na EURO. A, ze jest za stanowczo duzo urzednikow to choroba "zawodowa" upartyjnienia wladzy. Na kazdym szczeblu i w kazdym regionie.
                                        Przyznaje ,ze przerazal mnie ew. "powrot" do wladzy Pis, ale zolta kartka dla PO to zdecydowanie za malo. Bo chwyt na zniechecanie do udzialu w referendum byl wyjatkowo rozpaczliwy i antydemokratyczny i.... wyraznie obnazyl leki "wygranych".
                                        I bardzo mnie rozczarowuje,ze wlasnie przez taka ordynacje i prawo...... tylko przypadek/ "biegunka" jakas../ moze cos zmienic w tym kraju, bo w przyzwoitosc rzadzacych juz od dawna nie wierze.
                                        • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 14.10.13, 19:36
                                          A samej pani prezydent wypominam tylko relacjonowana w mediach probe wejscia do Lazienek /chyba, bo juz nie pamietam/ - bez biletu. O jakiej tu klasie mozna mowic?
                                          Zabraklo drobnych? trzeba bylo sie przygotowac jak sie gosci zaprasza, bo jak "Pchasz sie na swiecznik- swiec przykladem", inaczej wszystko ci wypunktuja.
                                          • popaye Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 14.10.13, 22:49
                                            nie przerażaj mnie Warum za wejście do Łazienek się teraz płaci?
                                            Sodoma i Gomora smile)))
                                            Pewnie coś pomyliłaś, myślę ze chodziło raczej o Wilanów: pałac i tereny parkowe.
                                            Przyjemność połażenia po (lub posiedzenia na ławkach "w" ) ogrodach łazienkowskich jest (chyba?) nadal bezpłatna smile.

                                            Pani H.G-W na pewno doświadczony manager i obyta z problemami WIELKIEGO budżetu miejskiego który Ja na pewno nie przeraza (praktyka w europejskiej bankowości) zachowuje się jednak jak .... Jej partyjny szef: p. premier.
                                            Prezydentura takiego miasta to "full time job" i obowiązki daleko wykraczające po za wyłącznie managerski "nadzór", do tego na.... 1/2 etatu! smile
                                            Pani prezydent nie odpuszcza przecież i bez żadnej przerwy kontynuuje swoja "karierę" naukowa, - jest profesorem UW i tam swoje obowiązki traktuje poważnie: prowadzi wykłady,
                                            dba o swoich doktorantów i pewnie znajduje tez czas na własna prace naukowa.

                                            Mamy w naszym forumowym "klubie" jednego autentycznego profesora , ciekawy jestem czy nasza sympatyczna Koleżanka znalazła by jeszcze czas (i energie) by po za swoimi zawodowymi obowiązkami, w (he, he) "wolnym czasie" kierować praca tysięcy urzędników
                                            i niezliczonych Instytucji wielkiego europejskiego miasta, odpowiadając jednocześnie za
                                            13 miliardów jego budżetu?.
                                            Albo to "geniusz kobita" (bo to już trwa lata!) albo ktoś sobie z mieszkańców żarty robi?.

                                            pozdr.,-
                                            • warum Re: pazdziernik i "ladnie-slonecznie" 15.10.13, 07:14
                                              Z pewnoscia masz racje Popaye, a dla mnie czy Łazienki czy Wilanow "wsio ryba", taka ze mnie "warszawianka " ze slyszeniasmile) Ale milosnikow spacerow z pewnoscia ubodlo.
                                              No a co do uniwers'alnosci pani HG-W to jeszcze doszlo jej jakies znaczace stanowisko partyjne, tak na wszelki wypadek gdyby wyniki referendum nie byly zgodne z planem.
                                              A swoja droga ciekawe, czy wyciagnie nauke z tego co sie stalo?
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 14.10.13, 15:23
      Poobiednia herbata miedzy pracami.
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 14.10.13, 17:41
        Z okazji DEN Forumowym Pedagogom wytrwalosci i ...przyjemnosci z oswiecania / moze z niektorych beda jeszcze Ludzie?/
        A teraz na wesolo, a niektorym ku przypomnieniu... natchnelo mnie zdjecie lodowki od wnetrza i zestaw sloikowsmile))
        zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,14771869,Obiad_za_mniej_niz_5_zl__Student_potrafi__Bierze_przecier___.html
        cyt.:
        "Ania i Ala studiują filologię polską. Obie uważają, że studia to czas,
        gdy jada się z apetytem rzeczy, o których nigdy wcześniej by się nie pomyślało"
        "Studenci uważają, że kluczem do taniego jedzenia są
        słoiki przywiezione z domu i na ich bazie powinno się układać menu."- tak bylo za moich czasow, nikt nie "sepil",a wszystko bylo .. powiedzmy "wspolne' , dopoki ...bylo smile
        • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnuPS 14.10.13, 17:42
          Wewnatrz lodowki to raczej nigdy nic nie bylo, bo jedna jedyna stala we wspolnej kuchni wylaczona.
          • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnuPS 16.10.13, 18:42
            Pozdrawiam Milczacych Czytaczy, i pomilcze z Wami towarzysko.
            • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnuPS 16.10.13, 19:56

              Dzisiaj paskudnie się czułam-.
              Parę wpisów z zyczeniami i zległam.
              Już jest lepiej.-
              Zima tuż tuż ... dostałam od córki spodnie przepięknościowe i sweter
              I jak tu się nie cieszyć, że jeszcze na świecie jest ktoś, kto chce nam sprawić radość.
              • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnuPS 16.10.13, 20:11
                Cieszyc sie, bo to pomaga zyc. A i obdarowujacej osobie sprawia radosc.
                Z ciekawostek urozmaicajacych proze zycie...Zostalam "spisana" za sluchanie radia w pracy, poczekam na "surowosc konsekwencji" i dopiero wtedy opisze szczegoly. Ale cisnienie mi skoczylo za "surowosc i nielogicznosc dzialan" , a teraz jestem "ta", o ktorej wszyscy mowia, z ulga,ze to nie ich spotkalo.... No i odnalazlam z tej zlosci stare glosniki, tylko nie wiem czy beda pasowalysad
                No i tak sobie mysle, ze jak krasc to milionysmile a ja bede sie musiala jeszcze tlumaczyc, ze nie lubie byc glabem.... i za co mnie spotkalo?
                • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnuPS 16.10.13, 23:02
                  No kurcze, nawet jak bym nie chciał, "coś" mamy (zawsze) wspólnego Kol. Warum smile))

                  Dostałem (wczoraj) w natłoku mail-i jeden o "rozporządzeniu" (uzgodnionego ponoć z Właścicielami) firmowego głupka o nazwisku Hoffmann ("controlling" i podobne temu duperele, w tym przypadkowa bo w nagrodę za lizanie d... czasowa : "prokura") iż od wczoraj, u nas w firmie, zakazane jest:
                  a) chodzenie po kawę (do kantyny) po za przerwami (śniadaniową i obiadowa)
                  b) palenie tytoniu (nawet w jednoosobowych, klimatyzowanych pomieszczeniach biurowych - jak moje!). Wolno wyłącznie w palarniach w czasie przerw: j/w.
                  c) Wychodzenie (i powrót) z firmy (o KAŻDEJ porze!) jakimikolwiek drzwiami NIEwyposażonymi w czujniki na indywidualnego CHIP-a którego noszenie "przy sobie"
                  jest OBOWIĄZKIEM każdego zatrudnionego.

                  Do ostatniego: "wyjaśnienie/ przykład" ze np.: popayE w ciągu ostatnich 2-ch tygodni miał 3 (trzy) WYJŚCIA i..... żadnego "wejścia" a "cudów" ponoć NIE MA!.

                  No comment, jak spotkam tego gnojka to chyba go..... kopne - wrrrr

                  Jednocześnie, ten głupek "informuje" iż.... nie widzi NIC zdrożnego w korzystaniu z firmowej sieci (i Internetu !!!) do .... celów prywatnych (sic!).

                  To już trzeba być ostatnim idiota, większym jak ten "controller" by akurat w TEJ firmie wypisywać jakiekolwiek komputerowe adresy "prywatne" w kontrolowanej (jak nigdzie indziej) firmowej sieci sad(

                  Prawie 2 tys. km. nas dzieli Mila Warum, ale GŁUPOTA jak widzisz nie zna pojęcia odległości i .... granic smile

                  pozdr.,-


    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 19.10.13, 09:55
      Witam sobotnio, mocno mgliście. Dzis mam dzień pracujący.
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 20.10.13, 16:28
        Witam niedzielnie, w przeciwienstwie do zapracowanej Omeri ja nie zrobilam nic przez 2 dni. Doslownie nic.Kolejny wolny weekend wyparowal. Ale juz wracam do normoalnosci.Pozdrawiam Ulubiencow serdecznie, a Wodnikostwu dziekuje za pamiec, chyba to mnie postawilo na nogi.
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 14:47
      Witam tradycyjnie między pracami.
      • szymeknieslupnik Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 16:25
        Wracaj do domeczku, zostały jeszcze te pyszne torciki orzechowe smile)
        • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 19:07
          U nas od 2 dni wyjatkowo cieplo i co najwazniejsze sucho. I niech tak bedzie dlugo.
          Brakuje troche tego szumu i bezkresu morza... ale nie bede ciagle marudzic. Jeszcze kiedys zalegne po sasiedzku z Alfredka na lezaku, tylko ze ja lubie wszystko na raz, wiec bede proponowac bardziej upalna pogode niz terazsmile
          • szymeknieslupnik Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 20:05
            Najlepszy będzie najbliższy czerwiec." Zalegniemy" nad morzem przynajmniej na tydzień !!!
            szymek
            • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 20:23
              A wiec zyczenie Nr 1 na 2014 juz mam okreslonesmile
              • szymeknieslupnik Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 21.10.13, 20:37
                Prośmy Najwyższego o dobrą pogodę.

                a teraz coś o jedzeniu /i nie tylko/
                izrael.org.il/kulinaria.html
    • jan.kran Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 24.10.13, 13:07
      Przepiekna pogoda w Monachium , 20 stopni , w weekend ma byc 22 ale ja wtedy bede juz we Wroclawiu...
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 24.10.13, 18:03
        Temperatura rzeczywiscie wysoka, w PL poki co chyba tez na poludniu.Tylko jakos za szybko robi sie ciemno juz- rano i po poludniu. Milelego pobytu w ojczyzniesmile
        • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 24.10.13, 22:26

          Prawie cały dzień przespałam. Dobranoc, idę spać smile)-

          https://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
          • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 12:56

            Witajcie w piątek.
            Obudziłam się !!
            -przeczytałam, wzruszyłam się.
            Szabas ...- deser.pl/deser/1,111858,14841268,Wybrali_sie_na_Rysy__na_2200_metrach_znalezli_zblakanego.html#BoxSlotII3img
            [
            • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 18:11
              Poruszajaca historia, i te zdjecia. Wlasciwie dopiero na takich zdjeciach widac jak bardzo psy zostaly "uczlowieczone" w sensie "czlowiek to moj przewodnik ", a jeszcze bardziej widoczne jest to gdy poddawane sa np leczeniu, one jeszcze -przed -zachowuja sie jakby wiedzialy, ze chce sie im pomoc, nawet jak terapia jest bolesna.
              Wczoraj przeszukiwalam karty pamieci bo chcialam wkleic zdjecia z Belzca. Znalazlam troche pozno i zrezygnowalam, ale wrazenie jakie robi to "miejsce pamieci" trudno zapomniec.
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 18:02
      Witam prawie weekendowo
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 18:13
        Mowilam,ze lubie sie pod Toba podpisywac Omeri?smile Tylko Ty potrafisz to tak ladnie i krotko ujac.
        • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 20:20

          smile)
          może i o mnie tak napiszesz
          • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 25.10.13, 21:55
            Alfredko, Ty piszesz madrze i dowcipnie. Omeri pisze lapidarnie. A ja bym chciala tak potrafic 2 w 1smile
            Wlasnie przyjechal 1 "sloik"smile wiec jutro rano pobudka i zmiana planow ,nawykowe nicnierobienie przeloze na inny termin.
            • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 26.10.13, 11:44
              Napaslam oczy jesienią w górach, myslac o Alfredce i jej rodzinie. Zdjecia narazie na sąsiednim forumsmile
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 27.10.13, 08:03
      Witam porannie i wybywam na parę godzin do pracy.
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 27.10.13, 09:27
        Witam porannie, nie jestem tak pracowita jak Omeri ale zaliczylam juz pare pozytecznych rzeczy skoro switsmile A byl! I widny i sloneczny/ najwazniejszy zegarek budzacy wczoraj przestawilam przed pojsciem spac i dzis bylam lekko zdezorientowana, bo obok jest wyswietlacz "starego zegarka" z czasem "wczorajszym". Dopiero wiadomosci mnie poinformowaly, ktory czas jest wlasciwy/. A teraz juz mam wszedzie jednakowy czas, choc jak lubie- na kazdym zegarku odrobine do przodu w roznych konfiguracjachsmile)
        Pogoda bardzo ladna, liscie dalej leza na uliczce i czekaja na zmilowanie/ uprzatniecie/, na cmentarzu widac obce rejestracje wiec wreszcie ludzie zaczeli racjonalniej podchodzic do "obowiazkow". Zniwa dla handlujacych chryzantemami.
        PS. Odczulam pewna radosc, z wygranej wczoraj p.J.P. na Dolnym Slasku, mimo, ze ani mnie parzy ani ziebi- moim zdaniem prezentuje ten kierununek jaki chcialabym zeby PO miala.
        Spokojnego dnia Ulubiency.
        • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 27.10.13, 20:50
          Jak zawsze po zmianie czasu czuje sie nieswojo. Tak wcześnie zapadl zmrok ! Nie cierpie tego sad
          • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 27.10.13, 22:06

            Dobranoc Przyjaciele ..
            nie wiadomo do ktorej czytać, o której wstać, taki oszołom jestem i bedę ze dwa tygodnia jak "wymiędlona"
          • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 27.10.13, 22:32
            z praktyki "kilku" takich jesiennych zmian czasu które już przeżyłem, wiem iż przed nami kilka tygodni gdy zmrok będzie zapadał jeszcze wcześniej (niż dzisiaj) smile

            Dla pracujących czy uczących się, ta "wiosenna" zmiana czasu jest bardziej uciążliwa.
            Pelna aktywność zawodowa trzeba zaczynać o godzinę wcześniej.
            Wstawać o godzinę wcześniej, dla większości która bez tego ma na sen za mało czasu
            - to dopiero upierdliwe sad
            "Zegarowy" wieczór jak słonce jeszcze nad horyzontem - tez wymaga przyzwyczajenia.
            U mnie, słonce zachodzi, co najmniej, godzinę później niż u Mammajki.
            Idiotyzm i przeżytek ta "akcja" (zmiany czasu). Koszty na pewno przerastają "zyski".
            Było dobre w czasach tzw. "kryzysu energetycznego".
            Dzisiaj gdy np.: oświetlenie ulic włączane jest za pomocą fotokomórek, nowoczesne technologie: oświetlania, gotowania czy ogrzewania mieszkań czynią oszczędności o wiele większe niż te zmiany "por czasowych".
            Idiotyzm i przeżytek II-giej polowy XX Wieku i przykład iż GŁUPOTA raz wprowadzona staje się "norma" która bardzo trudno zmienić.
            Od: "niepokalanego poczęcia" po "przyczyny" smoleńskiego wypadku lotniczego.
            Wszystko "nie do wyjaśnienia" i TRWA wiecznie smile))
            No to i zmiany tego idiotyzmu (raczej) się nie doczekamy sad

            pozdr.,-
            • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 28.10.13, 07:10
              Zgadzam sie z argumentacja Popayesmile/ znowu!/
              a najbardziej z cyt.:
              " i przykład iż GŁUPOTA raz wprowadzona staje się "norma" która bardzo trudno zmienić. "
              Im jestem starsza tym wiecej widze takich "oczywistosci", ktore sa, bo sa - bo je ktos kiedys zaakceptowal i narzucil jako obowiazujace wszystkich.
              I mimo,ze ci ktorzy jeszcze mysla i sie zastanawiaja / w kontekscie ogolnym/ widza ich szkodliwosc lub absurdalnosc, reszta milczaco przyjmuje, ze" tak ma byc". Bo tyle lat bylo i nikt sie nie burzyl.
              Pozdrawiam Ulubiencow, na wschodzie piekny wschod slonca/ znowu przez kilka dni widocznysmile/, pora sie zmusic/ "zmobilizowac" ladniej brzmi?/ i pedzic do roboty.
              • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 28.10.13, 08:05
                Witam porannie, dzień zaczął się od smutnej wiadomości. Zmarł Tadeusz Mazowiecki
                • wedrowiec2 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 28.10.13, 09:34
                  Bardzo smutnosad
                  • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 28.10.13, 10:41
                    Myśle o tym od przebudzenia, bo wtedy uslyszalam tę wiadomość w radio. Nie wiem co napisać,
                    tak mi smutno. Tyle wspomnień ....
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 11:18
      Witam wtorkowo, głownie domowo.
      • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 17:45

        A ja zajadam się pyszną drożdżówką z makiem z cukierni pana SOWY.
        Cukiernia w Bydgoszczy ale dostawa zawsze świeża, Wyroby wyjątkowo smaczne.
        Zaczyna się u nas wichrzysko okrutne ale kudy mu do tego europejskiego zachodniego.
        • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 18:25
          Pan Sowa ma pyszne wyroby, polecam tort Esterhasy i wiedeński.
        • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 18:26
          no i dobrze Alfredko bo paskudna taka wietrzna pogoda sad - brrr....

          Niby u mnie ..... daleko do sztormów jak w Wielkiej Brytanii czy nawet wiatrów na wybrzeżu Morza Północnego ale....
          ......
          Parę lat temu, obok tarasu posadziłem drzewko smile
          Hmmm.... zobaczyłem je w markecie (ogrodniczym) i było tak piękne, ze (duża!) sadzonkę natychmiast zakupiłem.
          Nie wiem jak się ta "roślina" nazywa,- miała co prawda przywieszkę z informacja (nazwa, kraj pochodzenia i warunki konieczne do jej wegetacji) z której wynikało ze ....
          diabli MUSZĄ ja wziąć" rel. szybko ale "PIĘKNA" jest!!.
          To jakaś odmiana egzotycznego klonu, charakteryzująca się tym iż m/w od początku września jej liście staja się pięknie.... czerwone, a od polowy lata już sukcesywnie "czerwienieją",
          Kartka-przywieszka zaginęła zaraz po zakupie i miałem z tym drzewkiem od samego początku sporo problemów.
          Kupiłem za duże (ledwie mi się w duże auto zmieściła "leżąc! w poprzek całego wnętrza)
          - no bo takie piękne było, ze zal by było mniejszesad
          Po posadzeniu (przesadzeniu z wielkiej donicy) - "zdechło", tzn. straciło wszystkie te piękne liście i przez ca.: dwa kolejne lata, po malutku "dochodziło" do siebie.
          Wiedziałem iż to drzewo (niestety) NIE na Mazury bo... mrozów nie znosi, słońca za dużo - NIE, w cieniu - tez NIE i wiatr to już w ŻADNYM przypadku!.
          No ale.... takie PIĘKNE, ze szkoda nie mieć i jak już nie na Mazurach to chociaż TU!.
          Ten rok był właściwie pierwszym gdy moje drzewko zaczęło wyglądać OKAZALE no i od końca sierpnia: piknie czerwone!.
          Nacieszyć się nie moglem, ze do zimy będę miał tyle radości estetycznej! smile))

          No i w ten weekend jak ZAWIAŁO !!!!
          WSZYSTKIE piękne CZERWONE liście z mojego kochanego drzewka - fiuuuuuu .....
          Pozostał: bezlistny DRAPAK sad((

          pozdr,-
          i życzę Wam: żadnych wichrów! smile
          • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 18:42
            I prosze jaka pasjonujaca historia "milosci od pierwszego wejrzenia", co prawda do natury, ale tak jakos malo radosne zakonczenie... A przeciez jest wielki + tego wyjatkowego "przewiania" - szybko zgrabisz opadle liscie!
            Zebys wiedzial jak potrafia narzekac ci, ktorym spadaja tak po kilkadziesiat listkow ale codziennie i akurat na jedna jedyna drozkesmile
            A na zakonczenie tez od silnych wiatrach... "nasz" slynny szybownik Sebastian Kawa ok polowy listopada br, podejmie sie zadania, ktore juz sygnalizowal Wodnik, a tu pilot sam podaje troche wiecej szczegolow:
            www.youtube.com/watch?v=D7S8yp3xoZQPowodzenia!
          • wedrowiec2 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 29.10.13, 22:10
            I rzeczy mają swą historię. Szkoda drzewka, ale już wiesz, że przyjęło się w nowym otoczeniu i chciało cieszyć Was swym wyglądem, ale przyszedł św.Juda i swoje zrobiłsad
    • omeri Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 30.10.13, 19:03
      Witam padnięta po pracy.
      • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 30.10.13, 20:33

        Odpoczywaj Irenko. Śpij długo jezeli możesz, jeśli nie to w piątek - niedziela wyśpisz się.
        • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 30.10.13, 21:20
          Pozdrawiam Ulubiencow serdecznie. Chcialam sie podpisac pod Omeri, ale moj poziom nierozladowanej po pracy... furii? wciaz jest na poziomie wybuchowym i jak Niagara by mi poszlo, gdybym tylko sprobowala steknac / znajac moja powsciagliwoscsmile/.
          Na drogach korki "samosiejki". Wszyscy jakby nie stad ale raz w roku nie maja oporow wrocic na swoje miejsce. Na dodatek... jak zwykle remonty musza sie skonczyc "na czas", tj na 01.11, bo wczesniej, albo pozniej.... to chyba nie mozna, tak po prostu, bez wielkiej okazji. Wiec co i rusz objazdy, niespodziewane "mety" , zapory, ktore nie wiadomo czy zapomniane czy na zas...ale 1.11. ma byc wszystko lepiej. Czyzby urzednicy bali sie,ze ... nikt by nie zauwazyl co namodzili?
          Pal licho drogi/ te beda z zalozenia szokujaco lepszesmile/, ja nie moge zrozumiec remontu parku przez 2 lata i szumnej zapowiedzi otwarcia w...polowie listopada. Miejmy nadzieje, ze bedzie mozna poznojesienne bezlistne "drapaki" chociaz na spacerach popodziwiac, bo kazde otwarcie to przeciez sukces.
          Mlodszy "sloik' / chyba zaczne ja nazywac ..."nakretkasmile"/ prawdopodobnie jutro podpisze umowe na stale, co uznam za wazne osiagniecie, jako ze, w "4 etapowym konkursie" wystartowala z pozycji....ktora okreslic mozna o'lejem.Tak marnie oceniala prawdopodobienstwo przebrniecia przez oczka sita.
          Orzelek natomiast chyba osiadl na mieliznie w tej stolicysad odzywa sie tylko gdy musi, interesu tu nie ma zadnego i wlasciwie to widze, ze przejal po mnie w robocie cechy, za ktore tak mnie dzis nosi... Jeszcze byle wytrzymac jutro, to i ja sie zdystansuje. A najlepiej, zeby mozna bylo glowe odkrecic, to mozna by pomyslec o prawdziwym wypoczynku.
          Pogoda typowa ,wiatru nie ma, duzo chlodniej, sucho. Ale ciemno tak szybko sie robisad strasznie mi to przeszkadza, jak ci z Przystanku Alaska wytrzymywali, nie wiemsad
          Wyrobilam norme gadatliwosci za cale Forum, szkoda,ze sama.
          • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 30.10.13, 21:45

            Bo ty jesteś taka nasza Kronikarka Długoszówka i nawet nie zdajesz sobie sprawy ile nam dajesz wiedzy -

            - regionalnej
            - psychologicznej
            - charakterologicznej
            - hutnictwa szklanego /zakrętka, toż to CUD inteligencji, zaimponowalaś mi smile))
            - drogownictwa

            nie mówiąc już o Wodniku, który chyba Cie nawiedzi w roku przyszłym byś go po lotnisku przewlekła z kilkanaści razy .
            Uściski.
            • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 30.10.13, 22:01
              Nie deklaruje sie juz terminowo/ poki co najpierw mysle o lezaku po sasiedzku z widokiem na...smile/ , bo wciaz licze na jakies "bezposrednie" szybko'lacza/ bezposrednio na lotnisko dla Wodnika/, ale... jak juz az tak daleko na wschod dotrzecie, to pokaze wszystko "od podszewki"smile - i trawiaste i betonowe i chabyzie i reklame.
              No coz, skoro mnie pani Profesor "przewlekla"smile i pokazala / mimo,ze czasem i przez szybesmile/ w krotkim czasie to co charakterystyczne wiec i ja sie "zrewanzuje" choc filharmonii az tak rzucajacej sie w oczy nie mamy.... wiec chyba nie bedziemy porownywac tylko .... zapamietywac: "Czym rozni sie swiat?"smile Dobranoc , i jak tu sie nie usmiechnac?
              • jan.kran Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 31.10.13, 04:54

                Pozdrawiam. Moja energiczna rodzina i znajomi pełni werwy powodują że zaczynam marzyć o nastepnym urlopie w cichym klasztorze ...
                Jestem we Wrocławiu jeszcze , jest świetnie ale powoli marzę o cichej i spokojnej Skandynawii.
                Jeszcze wpadne w przyszlym tygodniu na moment do Monachium skąd lece do Oslo.
                Mam wspaniałą Rodzinę , znajomych najserdeczniejszych i najukochańszych.
                I jestem dumna z Młodej. Ma glowę tam gdzie trzeba, mówi pięknie po polsku i naprawdę słuchałam z podziwem jak umiała wytłumaczyć zainteresowanym zarysy Jej pracy magisterskiej dotyczącej nowomowy w PRL co jest o tyle trudne że słownictwo specjalistyczne dotyczące lingwistyki zna w zasadzie po niemiecku.

                Wrocław jest tak piękny że dech zapiera i bardziej czysty od Paryża a porównywalny jak chodzi o czystość i porządek z Monachium.
                I w ogóle bardzo europejsko jest choć czasami pewne rzeczy tchną przeszłością.
                I chyba ta mieszanka powoduje że nie tylko moja Młoda ale kilkoro dzieci polskich drugiej generacji myśli o zamieszkaniu na jakiś czas w PL.
                Zresztą czytałam w szpiglu że młodzi Niemcy też uważaja byłe kraje bloku wschodniego za ciekawe i warte bliższego poznania.
    • 1grzech Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 31.10.13, 14:22
      Witam ulubionych piszących i czytających tylko.
      Melduje się żywy i chętny do kontynuacji tego bytu. Ostatnie pół roku było wielce podróżami przeładowane zdarzyło sę nawet o Afrykę zachaczyć.
      Ale Teraz celebrytą chyba już zostanę wzorcowym dla wieku, w którym o kryzysie się facetom opowiada. A to za sprawą szwagra co mi potwora na dwóch kołach sprezentował nie bacząc na protest mojej pierwszej żony. I tak gdym się już miał jesienia zacząć delektować i brakiem podróży, nagle jak deus ex machina 350 kg żelastwa i chromu na dwóch kołach mimo woli myśli zaprząta. Pogoda co prawda już nie taka, ale duzi, a także starzy chłopcy we łbie motoryzację tam mają gdzie dziewczynki ubiór, a gapienie się na twory mechaniczne i rozkręcanie owych jeno ze zdolnością niewiast do konwersacji przyrównywać można. Tedy garaż nawet w słote wielce mi przyjaznym się uczynił wink
      Ale, że biurko znów mi siostrą i tyłek do siedzenia przyzwyczajam, stołek jak brata syjamskiego traktując, pozwólcie że co czas jakiś, przy lekturze postów tego Forum pozdrowię Was herbatę sącząc kontent wielce z takiego towarzystwa.
      • alfredka1 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 31.10.13, 19:49

        • 1grzech Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 01.11.13, 10:20
          Oj nie wytrzymałbym za długo przyklejony...
          A maszyna zaczyna ujawniać swoje prawdziwe oblicze. Jej przyjęcie (to prezent) było jak wstąpienie do zakonu. Służba ta już mnie nieco krwi pozbawiła - oddanej w ramach akcji krwiodawczej na cel zbożny. Był też wypad do rodzin, którymi się "bractwo" opiekuje. Z tegoż właśnie wypadu zdjęcie załączam mego VTX 1800R3. Kiepskie bo to jesień, znaczy światło, a i telefon "podopiecznego" (aparat) nie najwyższych lotów są. Mimo to fajnie że mi je wysłali wink
          Po cichu liczę, że nie zaniedbam gór ta "rozrywką".https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lc/gi/noma/YWBkYraMwClh0Sm1XX.jpg
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lc/gi/noma/M0NZvWn8MCeChdAGFB.jpg
    • wodnik33 Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 01.11.13, 18:04
      Zabawiać się z taką zabawką to nie iGrzech a sama przyjemność. Tylko proponuję nie rozkręcać tej maszyny bo przy składaniu może coś pozostać. O góry nie martw się. Jak sił ubędzie to można kupić i zamontować opony kolczatki i jak w rakach będziesz śmigał po perciach.
      Silniki w tych maszynach mają piękny głos pracy.
      Można tylko pozazdrościć. No to życzę wspaniałych wojaży.
      • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 01.11.13, 20:07
        Ja tez jestem pod wrazeniem. Ale bardziej zzera mnie ciekawosc czy 1grzech tak juz ma od poczatku czy mu sie z wiekiem porobilo?smile Ta sklonnosc do ekstremalnych przyjemnosci?smile
        Najpierw byla "migawka" z dosc wysokich gor, potem "patrzenie z gory",/krotko bo i krotko sie spada z samolotu na spadochronie, nawet gdy to "darowany" lot/, a teraz tyle KM do opanowania... I ten profesjonalny look. Prawie jakby z amerykanskiego filmu ze Schwarzeneggeremsmile
        No, no... pani profesor podniosla nam juz srednia wiedzy i tytulow na forum , a 1grzech srednia przezyc...smile
        • 1grzech Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 01.11.13, 22:39
          Z przyjemnością spijam sympatię Waszą i zrozumienie dla mego zachwytu.
          Obiecuję starać się nie rozkręcać Jej dla ciekawości, choć inżynierowi mechanikowi obietnica taka łatwo nie przychodzi.
          A co do przewlekłości kryzysu mego wieku to mam tak już od lat ...dziestu i bardzo sobie to chwalę.
          wink
          • warum Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 02.11.13, 07:52
            Alez rozbudzaj te ciekawosc, Pasjonaci sa motorem dla ciut mniej aktywnychsmile Nawet jak w takich jak ja budza tylko slomiany zapal, to przynajmniej mnie szczypnie, ze mozna!
            Dzis kolejny dzien wspomnien. A raczen.... refleksji ,ze prawdziwe szczescie rodzinne to waluta zupelnie przypadkowa, chyba ze jest odziedziczone.
            • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 02.11.13, 11:28
              Motor przepiękny, jezdziec imponujacy! Kiedys uwielialam jazde na skuterze - i na tym sie skonczyło. Ale mam prawo jazdy na motor i nigdy nie wiadomo smile Ostatnio odwiedzil nas znajomy rocznik 1935. ktory pojechal na Rajd Smolenski . Nie dla towrzystwa - ale dla odwiedzania Wilna i okolic, gdzie odszukal korzenie swego ojca. Dzielny facet, a motor tez ma jak marzenie. To może i ja kupie sobie chociaz motorower ?
              • mammaja Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 02.11.13, 11:32
                Wczoraj długo odwiedzaliśmy rodzine i wspanialych nieobecnych na Powązkach dawniej Wojskowych. To wspaniale, że ludzie daja wyraz swojej pamięci i czci światekami. Daje to rzeczywiście poczucie że nie odeszli bez sladu...Ci których znaliscie i znalismy i Ci dawniejsi -
                nie wszystek umarli.
          • popaye Re: pazdziernik nie tylko dla lnu 02.11.13, 11:44
            jak ważne są pasje bo to (chyba) "sol życia".
            Sam nie pozbawiony takich ciągot, uwazalem jednak by nie "przesolić" i... niestety, - nie zawsze mnie się udawało.
            Podobnie jak 1grzech (Warum i Wodnik) mam swoje doświadczenia z mechanika i znam wielu pasjonatów którzy "nie wychodzą z garażu" a jeżeli już to.... by praktycznie
            (w drodze) wypróbować efekty dziesiątków czy setek godzin przepracowanych dla pasji smile

            Na moje (chyba) szczęście czym jestem starszy tym mniej fascynują mnie praktyczne "zmagania" z mechaniczna materia, a już prywatnie (własnych) pojazdów - szczególnie.
            Ilość czasu który zmarnowalem i (częste!) poczucie "niemocy" przy (wymuszonych sytuacja) reperacjach rożnych: pomp (zęzowych czy wodnych) awarii silników (szczególnie amerykańskich) w czasach gdy (łatwy i szybki) dostęp do jakichkolwiek części zamiennych był mocno
            hmmm.... skomplikowany (w ówczesnych polskich realiach - oczywiście).
            Dzisiaj, doceniam postęp (techniczny) polegający na niezawodności rozwiązań np. na łódce, gdy wszelkie pompy zawsze(!) włączają się gdy "trzeba" a naciśniecie przycisku START gwarantuje natychmiastowa prace silnika lodzi i to w każdych warunkach pogodowych czy porze dnia lub nocy smile

            Juz nie działają na mnie "błyskotki" i to tak skutecznie iż pięknego choppera ("kultowej" amerykańskiej firmy) w wielkim garażu mego zięcia "omijam" dużym lukiem przechodząc z auta do wyjścia.
            W naszym (rodzinnym) zabytkowym Jeep_ie cenie fakt iż jest całkowicie "oryginalny"
            bez upiększeń i "extra" ozdóbek, choć mechanicznie to .... przerażający "prymityw" (na dzisiejsze czasy) smile)

            Dla 1grzech_a - szacunek, ze (może i przypadkiem) ale to jednak Chopper a nie "wyścigowa" maszyna.
            Sam, hmmm... jeżeli już, to skłaniał bym się w kierunku (lekkiego) enduro przy moich ciągotach do .... bezdroży smile.
            Ale u Innych: podziwiam wszelkie PASJE, nawet ich nie podzielając.

            pozdr.,-
Pełna wersja