wedrowiec2 05.10.13, 22:21 Późna jesień: Mój sąsiad - Myślę o tym, jak żyje. Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 06.10.13, 08:54 Poranna herbata wypita. Po takim motto/ motcie?/ nic dodac nic ujac. No chyba tylko kokosowe Cocos&Choco, ktore staly sie moim nalogiem Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 119. 06.10.13, 22:29 Herbata z dzikiej wisni, parzona w czajniczku - pycha ! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 07.10.13, 22:10 Wreszcie herbata w domu, z sokiem malinowym, bo mam katar Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 08.10.13, 08:07 Współczuję !!! Może spróbuj naparu z imbiru ? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 08.10.13, 21:22 Herbata z sokiem malinowym i Rolling Stones. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 10.10.13, 21:28 Nasza prace nie oszczędza naszych gardeł Jutro mam cztery godziny wykładów Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 11.10.13, 22:04 Herbata i doglądanie konfitury z zielonych pomidorów Od lat jej nie robiłam. Obawiam się, że czas trochę zmienił moją pamięć smaku Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 12.10.13, 19:29 wedrowiec2 napisała: > Późna jesień: > Mój sąsiad - > Myślę o tym, jak żyje. > > Basho Gorzka herbata. Dowiedziałam się, że w Dolinie Złomisk zginął znawca Tatr, przewodnik i ratownik Włodek Cywiński. Był naszym sąsiadem w Zakopanem... Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 12.10.13, 19:58 Wiem,ze zabrzmi to nieodpowiednio w tej chwili i gorzko, ale.... taka smierc to chyba calkiem dobra smierc. Mimo,ze nie znam szczegolow, mysle, ze ludzie ktorzy poswiecaja sie czemus z pasja i kochaja to co robia chyba gdyby mieli wybor, wybrali by takie okolicznosci. Cierpia ci, ktorzy zostali. wyborcza.pl/1,75478,14767577,Wypadek_w_Tatrach__Zginal_ratownik_TOPR_Wladyslaw.html#BoxSlotII3img Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 119. 13.10.13, 23:19 Zrobila dzisiaj sobie luksus - czarny Lipton z cytryna i cukrem! Na zaziebienie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 16.10.13, 20:15 Herbata z jakąś dziwną dosypką, smaczna. Jeżeli do jutra nie obudzę się, to bedzie oznaczałó, że dosypka nie pasowala do mnie. Dobranoc ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 16.10.13, 20:45 A co z Edzią ? już przestała z nami pić ???? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 16.10.13, 21:02 Też jestem zaniepokojona nieobecneścią Edeki. Nie ma Jej u nas, ani na forum Chmielewskiej Szczególnie ta druga nieobecność jest powodem do zmartwienia, bo po smierci J.Ch. aktywność na tamtym forum jest bardzo duża, ale Edeki brak Odpowiedz Link
szymeknieslupnik Re: Herbata. Czajnik 119. 21.10.13, 16:22 Była pyszna... Niedawno wstałam, Wodnik jeszcze "wspomina}, tylko Wędrowiec pracuje ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 21.10.13, 18:55 Dzień po imieninach wiśniówka tez jest dobra Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 21.10.13, 19:00 To i ja sie moze jeszcze zalapie? Odrabiam zaleglosci w piciu. A wlasciwie uzupelniam plyny, zajadajac sie winogronami. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 22.10.13, 21:13 )0oooooooooooo, ja też winogrona zajadam, przestałam zastanawiać się co bedzie nocką )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 27.10.13, 11:08 Druga poranna kawa. Uściski dla wszystkich ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 27.10.13, 20:16 Wieczorna herbata w nowym czasie. Odpowiedz Link
1grzech Re: Herbata. Czajnik 119. 01.11.13, 10:35 Poranna kawa, po wizycie na cmentarzu z rodzicami. Kolejny rok pogoda tego dnia nas rozpieszcza. Ależ piękny dzień się zapowiada. Życzę go takim nam wszystkim. Odpowiedz Link
popaye Re: kawa czy herbata? - Czajnik 119. 01.11.13, 12:12 I dla mnie to "czas kawy" (herbatę pijam tylko wieczorem) Szczególny dzień/święto. Małżonka jest w Warszawie (nasze rodzinne miasto), ja: 1300 km. oddalony od rodzinnych grobów. Oglądam zdjęcia (przesyłane mi mail_em) z wczorajszego i dzisiejszego "objazdu" małżonki przez Cmentarze naszych rodzinnych grobów (Powązki, Brodno, Cm.Północny i Wolski oraz Ew.-Augsburski, Żydowski i Prawosławny) . Dopiero teraz zdałem sobie dobitnie sprawę jak "porozrzucane" (religijnie) były nasze rodziny: najbliżsi i krewni,- aż nie do wiary!. Ee-eh, trochę mnie smutno bo TU (gdzie mieszkamy) nie mam na cmentarzach nikogo z rodziny, najwyżej Znajomych. Siedzę w domu i pewnie dzisiaj nigdzie nie będę wychodził Łyk kawy i refleksja: oby TU trwało jak najkrócej. pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: kawa czy herbata? - Czajnik 119. 01.11.13, 17:02 Smutno Popay,e smutno.. grób Mamy daleko, brata aż w Wilejce i reszty rodziny też.- Jak co roku pojedziemy jutro na cmentarz żołnierski,taki zbiorowy w Glinnej. Zebrane szczątki z pól nadodrza i dziesiątki tablic z nazwiskami. Wśród niemieckich nazwisk dziesiatki - setki polskich .. To nasi Ślązacy , Opolanie, Kaszubi czy Mazurzy. Zapalamy świeczki . Jesteśmy prawie jedynymi, opróch kilkunastu staruszków Niemców. Pod główną tablicą duży znicz i -kwiaty... od Miasta. Niektórzy mają nam za złe. Na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie jest ogromna kwatera poległych Rosjan /i nie tylko/ Co roku na każdym grobie kwiaty i znicze. Też zapalamy. W Szczecinie nas, ludzi ze wschodu, duzo., więc jakbyśmy sąsiadom świeczkę zapalali. A wieczorem herbata ,tylko w trochę minorowym nastroju. Odpowiedz Link
alfredka1 ...nie skąpcie jadła ni napoju ... 01.11.13, 21:43 .... wieczorem, przed dniem Zaduszek zostawialiśmy na stole kromkę chleba i kubek wody. Zostało mi to do dzisiaj. Wędrowiec tez to przejął bez wybrzydzań i prześmiewków. Odpowiedz Link
1grzech Re: ...nie skąpcie jadła ni napoju ... 01.11.13, 22:48 alfredka1 napisała: > > .... wieczorem, przed dniem Zaduszek zostawialiśmy na stole kromkę chleba i kub > ek wody. > Zostało mi to do dzisiaj. Wędrowiec tez to przejął bez wybrzydzań i prześmiewkó > w. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 02.11.13, 21:34 Taki to posępny czas. Dołączam z herbatą. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 03.11.13, 23:24 Pozdrawiam znad kubka urlopowej herbaty. Jeszcze tydzień. Kazdy dzień z moja Rodziną i Przyjaciółmi w Polsce jest jak piękny kwiat... Odpowiedz Link
1grzech Re: Herbata. Czajnik 119. 06.11.13, 08:49 urlop w listopadowej Polsce? świetny wybór dla romantyków. Za to taki "nalot" na rodzinkę na pewno pozzwoli jej oderwać sie od nostalgii jesiennej słoty i sprawnie przepędzić listopad do bialego grudnia Tymczasem poranna kawa stawia mnie na nogi i pobudza do wykreowania nowego planu na końcówkę roku. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 07.11.13, 20:53 Herbata Liptonowa, zagryzana orzechami włoskimi, świeżymi. Dostalismy je od naszych przyjaciól znad morza. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 07.11.13, 22:14 Herbata i marzenie o najzwyklejszej mlecznej czekoladzie z orzechami od Aldiego Takiej w opakowaniu z celofanowym okienkiem. Dziwne mam czasami upodobania Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 00:43 popatrz Wędrowcze m/w w tym czasie jak to pisałaś zjadłem (do Liptona!) końcówkę (tak z 1/4 tabliczki) takiej czekolady Nie była z Aldi_ego ale b.podobna (cenowo) z Supermarketu w którym Małżonka robi tygodniowe zakupy. Aldi, na przełomie dziesięcioleci, bardzo się zmienił. Czasy gdy sprzedawano tam towar "z palety" (tania margaryna i takież dżemy) należą do przeszłości. Włoskie wędliny, owoce morza, nabiał i słodycze "markowych" producentów, nawet irlandzkie masło to (teraz) tam standard. Nawet poziomem cen są (chyba) "wyżej" niż sieciowa konkurencja (Lidl, Netto itp.). Nie robimy tam zakupów, ale wyłącznie z tego powodu iż .... nigdy tam nic nie kupowaliśmy mając (bliżej, czynny do 22°° i większy wybór asortymentu) Supermarket do którego się przyzwyczailiśmy. pozdr.,- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 07:21 Ja sobie obejrzałam dokładnie niemieckie sklepy porównując je z tym co pamiętam sprzed lat ... Po 12 latach mieszkania w DE wyjechałam w 1998 roku i dopiero teraz odwiedziłam po wielu latach Niemcy. Rzeczywiście asortyment w sklepach które za moich czasów były tanie i skromne ogromny. W porównaniu z Norwegią to Kosmos. Nie mówię o cenach bo norweskie są zawrotne jak chodzi o żywność ale o asortyment. Może zresztą tego wszystkiego za dużo bo po co komu tyle serów , jogurtów i wielu rodzajów frytek ? Nie zmienia to faktu że jestem pod wrażeniem... Mam zamiar parę rzeczy nabyć , wybór kasz i roślin strączkowych mnie oszołomił i chcę kupić takie których w najbogatszym kraju świata nie uświadczysz. Odpowiedz Link
1grzech Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 10:42 Mimo wielkiego wyboru, przyznam, że nie udało mi się nigdzie, poza Norwegią znaleźć, brazowego sera Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 11:48 Bo to jest norweski produkt narodowy . Dla Norwega życie bez niego nie istnieje))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 18:11 -... św. Marcin pijal wino wode pozostawial mlynom ... /Rabelais "Gospoda pod Gesia Nozka" ] dzisiaj do Szczecina, jak co roku, dotarly pierwsze rogale marcinskie z Poznania , pachnace prawie jeszcze cieplutkie. I tak bedzie do 10 listopada, codziennie swieze. Pycha. - Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 08.11.13, 22:20 Ćwierć tabliczki czekolady, to akurat porcja odpowiednia do nocnej herbaty Masz rację, Aldi zmienił się bardzo. Prawie trzydzieści lat obserwuję jego ewolucję, a ciągle pamiętam radość kupowania pierwszych twarożków stojących na paletach Gdy jestem w Niemczech codzienne zakupy robię w Rewe lub Lidlu, bo są najbliżej domu, ale równie często bywam właśnie w Aldim kupując tylko tam dostępne wyroby. Czekolady ciągle nie mam, ale jest herbata Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 10.11.13, 19:16 Dzisiaj nie udało się nam kupić ani okruszyny rogala. -Poznańskie znikły natychmiast Podobno z poznańskimi konkurują rogale bydgoskie od Sowy z Bydgoszczy. Pojechaliśmy niepotrzebnie, wykupiono już przed południem. Przywiozą we wtorek . Będzie "sucha" herbata. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 10.11.13, 20:22 Przysiadam z "sucha" herbata, ale w milym towarzystwie Ja nawet nie pamietalam o poznanskich specjalach, widac, za daleko na wschodzie jestem. Mimo wszystko dzien byl udany.I... strasznie sie ciesze,ze jutro jeszcze wolne! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 10.11.13, 20:40 Sądzę, że w Lublinie jest cukiernia poznańska albo cukiernika Sowy. Rogale mają niesamowity smak. A może wiecie gdzie mozna kupić biały mak ,bo tylko taki jest używany do tych tradyczyjnych rogali ??? Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 10.11.13, 21:26 Pilot w lapke i dowolna muzyka, niekoniecznie patriotyczna, bo zaraz jakies nostalgie i wspomnienia Cie najda Alfredko. Ja jako gruboskorna stosuje mute w tv ale podgladam z zainteresowaniem czy dojdze ...keidys do rekoczynow, ale dzis w radiu, to tylko przyciszylam / jednak bylam bardzo ciekawa do jakiego poziomu zejda.... tym razem nie politycy, a ludzie z naukowymi tytulami/. Pytanie na rozgrzewke wydawaloby sie nie jest az tak zaczepne ,zeby obrzucac sie ...pospolitymi porownaniami, ale i cham i idiota pojawily sie otwartym tekstem u profesorow w czytelnej aluzji. Skala nabuzowania od poczatku byla tak spora, ze reszta uczestnikow "dyskusji" prawie zaniemowila z wrazenia. Link na onecie co bylo w Zetce u MO. A jak brzmialo to pytanie? " dlaczego "wszystkie Polski nie mogą być razem" w tym ważnym dniu". A Przeciez Kazdy Polak to wie! A jak nie wie, to zdaniem pewnej grupy nie zasluguje na to miano.... "Tego nie ma"? To jest przerazajaco sily podzial, i tylko wstydzic sie powinnismy, ze pozwalamy na publiczne sianie nienawisci do rodakow w mediach. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119.:) 10.11.13, 21:36 Super dodatek do goracej herbaty podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,14897342,Polska_jesienno_zimowa_pora__Podgladamy_dzika_przyrode.html Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119.:) 10.11.13, 22:07 Wieczorna herbata. Rogale sprzedaje w Wwie Piotr i pawel, pycha, lepsze niżu Sowy. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 11.11.13, 22:42 Wieczorna herbata z koniakiem. Zapraszam Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 13.11.13, 22:36 Wieczorna herbatka z koniakiem na uspokojenie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 14.11.13, 22:21 Herbata ze wspomnieniami o Przyjacielu, którego dzisiaj pożegnaliśmy ( Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 119. 15.11.13, 23:30 Czarny lipton z odrobina mleka. Ostatnio zasmakowalam w takiej wieczornej herbatce. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 16.11.13, 08:58 Herbata z dzbanka / i 2 torebek Liptona/ z cytryna. Glowa mnie cmi do wczoraj , ale tym razem nie dam, sie jak dlugo mi sie uda. Pozdrawiam Hrerbatnikow i -czki, mam nadzieje, ze Omeri lekko "odpuscilo"? I serdecznosci dla milczacego Wodnika- p.Kawa chyba dzis wyrusza Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 17.11.13, 20:26 Wino bez herbaty ale ze zmartwieniem. Wędrowiec troche zachorzał i udaje, że nic jej nie jest... -A w ogóle to zimno, wilgotno i nie chce mi się czekac na t.zw."jodelłke" Postanowilam zająć się czymś bezmyślnym i robie szal obfity, a potem drugi, trzeci .... Drutuję więc i słucham słuchowisk radiowych na podstawie powiesci Chmielewskiej. Chyba mi to niedługo minie - drutowanie , NIE czytanie.- Takie pytanie przy winnejherbacie - co nosicie w zimne dni? kożuszki, paletka z prawdziwej materii czy te Pu/r/chatki zwane też kaszankami. Ja ostatnio utyłam i palto nie dopina sie na biuście, ot kłopot ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 20.11.13, 20:23 Herbata i rozważania nad nowymi władzami naszego resortu. Niestety, zmian wprowadzonych przez poprzedniczkę i szkód wyrządzonych cofnąć nie można. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 119. 21.11.13, 19:44 nareszcie wiem czemu polskie Instytucje Naukowe w rankingach "obijają się" o 4-ta setkę (w Świecie), nagrody Nobla dostajemy tylko w dziale literatury (z dwoma wyjątkami dot. jednej rodziny,- emigrantów zresztą) a dyplomy polskich Uczelni, na "normalnym" rynku pracy znaczą tyle co NIC. Min. Kudrycka WINNA!. Dobre i to, - no i (wreszcie) jasność "w przedmiocie" pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 21.11.13, 19:55 Są i takie nasze dyplomy, które traktowane są wysoko na Zachodzie ... i stąd coraz mniej dobrych fachowców w Kraju ,niestety w niewielu zawodach /fachach)/.. uwaga o znalezieniu "winnej " trochę przykra.-W każdej szkole, fabryce, warsztacie czy kuchni znajdzie się jakaś kudrycka. Pozdrawiam - Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 119. 22.11.13, 19:20 Droga Alfredko,- moim wpisem nie chciałem nikogo obrazić czy dotknąć. Znam tylko ten mechanizm bo.... sam się (często) na taki haczyk "łapię". Pani Kudrycka, główna "winna" tych szkód (w nauce polskiej) była wszak osoba z tego Środowiska a nie kimś "przywiezionym w teczce"? Jeżeli tak to znaczy iż "przed" (Kudrycka) to polska nauka i Szkolnictw Wyższe "kwitły" i odnosiły światowej rangi sukcesy?. Może coś przegapiłem? - hmmm...... Nie przeczę, jest kilka zawodów (np. medycy, artyści itp.) gdzie absolwenci polskich Uczelni nie maja wielkich problemów z uzyskaniem pracy "w Świecie" i zapewne Ich wyniesiona wiedza nie ustępuje wiele tej stosowanej w praktyce "światowej". Zawsze tak było, przed min.Kudrycka - tez. Mógł bym, jednocześnie napisać "gdzie" (przed ponad 30-tu laty) moglem sobie "wsadzić", przy poszukiwaniu pracy Zagranica mój dyplom SGPiS, czy moja małżonka - absolwentka Wydz. prawa na UW . Nie zmienia to w niczym faktu iż obecni (he, he) "absolwenci" (większości polskich Wyższych Uczelni) - ci magistrowie politologii czy socjologii "prywatnych" (czyt: płatnych) Zakładów Naukowych (w Pcimiu czy Pacanowie - czyli znanych i uznanych centrów światowej nauki!) maja dyplomy kwalifikujące Ich do uzyskania "stanowiska" "ciągle szukającego zajęcia" albo kasjera/ki w .... supermarkecie. I to "na godziny" bo już nie na pełny etat ). To zresztą nie tylko moja opinia (i praktyka codzienna). Jak się czyta np.: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,14985309,Byly_wykladowca_KUL___Niektorzy_studenci_nie_powinni.html#Cuk to (mnie) dęba staja (resztki) wlosow na głowie. Na marginesie: Ja, osobiście się nie "żalę" (na swój los). Nigdy nie miałem zacięcia naukowego, a już na pewno nie traktowałem na poważnie mojego studiowania (pierwszego zawodu), raczej był to okres mocno "rozrywkowy" w moim życiu a studia "wychodziłem" (do końca) raczej przypadkiem. Nie zrobiłem (nie miałem zresztą takiego zamiaru) również w Kraju "kariery" jako ekonomista i nigdy nie miałem do kogokolwiek oto "pretensji" ) Nie zmienia to faktu iż m/w w tym samym czasie dyplomy (na SGPiS) robiło mnóstwo ZDOLNYCH (i ambitnych) Absolwentów tej Uczelni prof.prof.: Balcerowicz, Belka, Kołodko min. min.Gilowska , Rosati, Oleksy i wielu innych polityków to wszystko absolwenci tej Uczelni "tamtego czasu" Pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 119. 22.11.13, 22:37 No to i ja sie wypowiem smialo w temacie jako "nienaukowiec", choc calkiem solidna absolwentka... Po 1. Alfredko, to ze TY sie martwisz, powinno zawstydzac tych, ktorzy w kolejnej ekipie zamiast rozwijac kraj i stwarzac optymalne warunki dla przedsiebiorczosci- poprawiaja sobie " statystki wzrostu" i podnosza "srednia" w papierach. Hmm, to nie wina ani poprzedniej, ani nie bedzie zasluga tej pani min., to sama "idea" -ucieczki przed bezrobociem na jakiekolwiek "studia" byla szkodliwa. Przy okazji, powstal taki biznes "okolo"naukowy, ze teraz az zal walnac sie w klate i powiedziec "wstyd nam" za to co zrobilismy jako politycy- bo, zludzeniami sie nie nakarmi. Po 2. Wsrod moich kolegow ze studiow, ci co byli dziecmi wykladowcow-"naturalnie" pozostawali na uczelni, w dyscyplinach "rodzicow", a prawdziwe "orly", ktore za namowa wyzszych ranga naukowcow, ze az zal, zeby sie zmarnowaly na /wtedy/ "niepewnym" rynku i na zasadzie jakiejs "wiary w lepsza przyszlosc i prace u podstaw" - wbrew samopoczuciu- dorabialy pisaniem prac dyplomowych swoim studentom. Nie dlatego, ze kolejni absolwenci byli az tak glupi, tylko, ze to byla najprostsza "dorobienia" do ubogiej pensji/ wtedy po studiach naprawde bylo sie karanym finansowo , szczegolnie jak sie nie "przynalezalo". Ze to jakby niemoralne? nie, konieczne. Oni na kazdych zajeciach przekazywali rzetelnie swoja wiedze i dzielili sie pomyslami, a ze nastepcy nie chcieli lub nie potrafili skorzystac? Bo nauka wymaga wysilku i ....swojego czasu, a kolejne pokolenia sa nastwione na szybki efekt, a nie na zmudna prace. Po 3. KUL sie splamil, juz jak okazalo sie, ze i plagiat sie toleruje, wrecz niedostrzega uparcie u "autorytetu", i jak nie akceptuje sie doktoranki, ktora walczy o swoje racje, majac obiektywnie uznana, te racje. Ja odbierajac z duma dyplom latorosli, czulam juz wtedy, ze tam trzeba "przewietrzyc", a argument, ze to wina "narybku",.... ha, ha, ha. Narybek jest taki sam jak na innych uczelniach. Po prostu epoka JPII sie skonczyla i trzeba dostosowac sie do realiow. Jak chce sie przetrwac, a zeby jeszcze miec " autorytet" - sama historia nie wystarczy. Po 4. Popaye, zazdroszcze takich slynnych nazwisk w gronie absolwentow "wlasnej" uczelni, ale.... obawiam sie, ze jakby tak dobrze poczytac to i mniej slawetne nazwiska ja konczyly. Niby wszyscy sie tego samego uczyli, a rozne wnioski i koncepcje powstaly) Wiec jaki moral z tego? Konieczne sa prawdziwe zmiany, a nie kosmetyczne. I ja bym zaczela ... je od samej gory, a ....w podstawowkach od samego dolu, czyli zapewnienia papieru toaletowego. Ale przyznaje, "rekonstrukcja " rzadu co nieco mnie zaskoczyla)) Zaluje tylko, ze pozostalo ministerstwo sportu, bo czego jak czego ale tam- do sukcesow trzeba tylko sponsorow, a nie urzednikow. Rozgadalam sie , a mialam tylko pogratulowac P. 10/10 w quizie, ja mialam 7, ale nie czuje zadnego zawstydzenia, chyba wole ciagle powtarzane pytania w "1 z 10" Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 22.11.13, 22:18 Popayu, o działalności byłej minister można pisać bardzo długo, i nie będą to peany. Kilka najwazniejszych spraw: - zła, bardzo zła nowelizacji ustawy o Szkolnictwie Wyższym. Wprowadziła m.in. bardzo restrykcyjne wymagania awansowe skracając okresy zatrudnienia, a jednocześnie nie zostały jasno określone wymagania stawiane pracownikom nauki. Prócz jednej grupy pracowników, nikt nie ma gwarancji przedłużenia zatrudnienia. Brak stabilizacji, a tę daje praca, powoduje obniżenie jakości badań (bo trzeba robić je szybko, bo trzeba publikować nie ważne co, byleby „coś”. Obowiązkowa ocena każdego pracownika przeprowadzana co dwa lata, krótkie okresy zatrudnienia powodują, że najlepsi naukowcy uciekają za granicę. Utrudnienia w awansach na najwyższy tytuł naukowy – stawiane warunki może spełnić niewielka grupa ludzi, szczególnie zatrudnionych w szeroko rozumianych naukach humanistycznych. - będąc rektorem prywatnej szkoły wyższej usiłowała przeforsować ustawę równającą w kwestii finansowania szkoły prywatne z państwowymi. Uważałą, że studenci obu rodzajów uczelni sa tacy sami, Konstytucja mówi o bezpłatnym szkolnictwie,a więc Państwo powinno dotować w takim samym stopniu kżdego studenta, niezależnie od formy prawnej uczelni. Ten projekt nie wszedł w życie, ale wprowadziła duże ułatwienia dla tego typu uczelni wprowadzając „zamienniki” w zatrudnieniu naukowców. Nie pamietam szczegółow, ale jeśli w uczelni nie było doktorów habilitowanych, to zamiast jednego habilitowanego można zatrudnic paru doktorów, a jeśli brak doktorów, to jednego doktora zastąpi kilku magistrów, itd. - finansowanie nauki – temat rzeka. Błędem było powołanie tzw. okrętów flagowych w kazdej dziedzinie. Jest to kilka (ok.5) uczelni bądź instytutów naukowych, które mają największe osiągnięcia naukowe. Otrzymują one zdecydowanie większe środki finansowe, niż inni. Zadziałała, jak anty-Janosik – zabrać biednym, dać bogatym. Jest to pierwszy krok w kierunku stworzenia wyzszych (państwowych) uczelni, które miałyby zajmować się tylko nauczaniem, bez prowadzenia badań naukowych. - absurdalna punktacja czasopism. W zależności od rangi czasopisma mają one przyznane punkty. Im więcej punktów, za publikowane artykuły uczelnia otrzyma, tym będzie wieksze finansowanie. Niestety, niektóre pisma polskie, mające wysoką rangę zgodną z kryteriami miedzynarodowymi, w ocenie MniSW zasługują na minimalną ilość punktów. I nie są odosobnione przypadki. - wprowadzenie KRK (krajowyc ram kwalifikacji), które podobno mają zrówanć nas z Europą. Absurdalnie sformułowane rozporządzenie, nad realizacją którego ciężko pracowało większość pracowników uczelni. Nam toto zajęło parę miesięcy. Mogłabym jeszcze dużo pisać, ale wystarczy mi, że muszę pracowac w absurdalnych warunkach. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 27.11.13, 21:43 Ja nie o ministrach, ja o herbacie. Wyschniemy na wiórki bez tego boskiego napoju. Piję więc już 3. filiżanke herbaty za Wasze zdrowie. Omeri , chociaż łyczek napoju wypij, prosze..... Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 119. 28.11.13, 22:04 Miły Wędrowcze,- Z Twojego wpisu pojąłem czemu Wasze naukowe środowisko było, delikatnie mówiąc, rozczarowane działaniami poprzedniej Pani minister. Rozumiem, nie będąc świadomy niuansów i zasad Waszych środowiskowych problemów, iż chodzi (jak wszędzie) "o kasę" i jej podział. Dla większości społeczeństwa nie jest "jasna" specyfika tych problemów bo i nie zbyt przejrzyste są zasady "jak" to wszystko się finansuje i dlaczego "gdzie indziej" PROFESOR to jest KTOŚ wyróżniający się , na tle przeciętności społecznej, nie tylko autorytetem ale i... statusem finansowym. Jakoś hmmm.... ale, wstrzymam się od subiektywnych i zapewne ignoranckich uwag. Jestem wdzięczny iż troch "światła" na ta sprawę skierował Twój Kolega prof. Leszek Pacholski (b. rektor Uniwersytetu Wrocławskiego) artykułem pt. "Oskarżam system" w ostatniej POLITYCE (Nr.48 z 27 listopada). No i wiem (i chyba rozumiem) więcej. Jeżeli np.:"malutka" politechnika w Lozannie (Szwajcaria) zdobywa (autorytetem i pewnie zaangażowaniem swoich pracowników naukowych) 86 grantów naukowych ERC a CALA polska nauka, w tym samym czasie, - 14 (czternaście!) to..... nie mm uwag. B. min.Kudrycka - WINNA!. Balcerowicz - tez powinien odejść Wcale mnie nie jest do śmiechu. Trochę mnie to przeraza Polecam wspomniany artykuł, choć dla Ciebie to sprawy (raczej) oczywiste. Serdecznie pozdrawiam,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 119. 29.11.13, 21:06 Tak, masz rację. Chodzi o pieniądze. Zasugerowany artykułem profesora Pacholskiego sądzisz, że fonanse z grantów przeznaczone są na wspomożenie finansowe pracowników. Nic bardziej mylnego. W artykule opisana jest jedna skrajność – bój o napełnienie włąsnej kieszeni. Tym czasem sprawa wygląda inaczej. Spora część grantów nie zawiera środków na wynagrodzenia, a jeżeli już sa przewidziane, to np. dla pracowników technicznych, którzy nocami będą pilnowac eksperymentów, czy dla pracownika administracyjnego. Niewiele osób z zewnątrz zdaje sobie sprawe, że obsługa administracyjna grantów europejskich na kwoty rzędu 2-3 milionów euro wymaga zatrudnienie takiej osoby, by rzeczywiści wykonawcy grantu nie zagrzebali się w rozbudowanej papierologii. Przykłady można mnozyć. Dobrym obyczajem jest przeznaczanie na wynagrodzenia nie więcej, niż ok.10-15% całkowitej kwoty przeznaczonej na badania. Oczywiście są to sprawy charakterystyczne dla norm moralnych określonego środowiska badaczy. Piszę tylko o faktach, które znam ze swojego podwórka, jako kierownik, wykonawca, czy świadek realizacji wielu grantów, w tym europejskich. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 27.11.13, 23:39 Przedsenna woda mineralna po jak zwykle ciężkiej srodzie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 29.11.13, 12:26 Herbata jabłkowa się parzy , radio France International gra w tle , trzy dni wolne przede mna ... wreszcie . Po powrocie z urlopu nie dość że dom i praca to kurs pierwszej pomocy , kurs ochrony przeciwpozarowej oraz z spotkanie z psychologiem pracy. Oraz zaczęłam trenować. Dzis rower stacjonarny 75 minut , jutro rano pilates. Siedzę i grzebię w necie w przepisach kucharskich bo mine to uspakaja i mam ochotę coś spróbować nowego. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 29.11.13, 23:34 Przedsenna herbata przed pracująca sobotą. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 30.11.13, 17:00 Herbata wreszcie w domu. dzisiaj już tylko lenistwo i lektury Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 119. 01.12.13, 21:46 Lipton i maślany Spekulatius z płatkami migdałów oraz Dominosteine (pierniczki z nadzieniem marcepanowo-brzoskwiniowym oblane czekolada) dla podkreślenia powszechnej tu radości z powodu rozpoczęcia Adwentu. Wszędzie wieczorne adwentowe festyny z "atrakcjami" bozonarodzeniowych słodkości (dla dzieci) i grzanego, korzennego wina na gorąco (dla doroślejszych). To miły czas choć mocno połączony z komercyjna hucpa animującą do zakupów tysiąca "nikomu nie potrzebnych rzeczy" które (ponoć) nas maja "uszcesliwic". Ukraina stad "jak by "dalej" i Ich problemami tubylcy mniej żyją (jak w Polsce). Znanym nazwiskiem tu jest Kliczko, mieszkający w Niemczech od b.dawna i podziwiany jako bokser. Wszystko co "za Polska" (na Wschód) to dla większości Niemców: Rosja - bez wdawania się w szczegóły. "Drobiazgi", a ze to niby są jakieś "niepodległe" Państwa: Ukraina, Białoruś czy Państwa Batyckie - NIBY jest większości wiadoma, ale praktycznie WSZYSTKO : Syberia = ziąb i.... diabeł mówi dobranoc Pozdr. w nastroju "adwentowym" Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 119. 01.12.13, 22:12 Częstuję się spekulatiusem. pię herbate i oglądam Wallandera oraz sledzę wydarzenia na Ukrainie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 119. 02.12.13, 07:48 Zazdroszczę adwentowego nastroju , co roku mi go brakuje w Norwegii... Pocieszam sie że za trzy tygodnie przyleci Młoda z zapasem niemieckich smakołyków i książek. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 119. 03.12.13, 20:52 Z państw nadbałtyckich to tylko Litwa jest pozytywnie nastawiona do zachodu. Grzechów na sumieniu mają sporo ale to dawne czasy. Gospodarka u nich dobra, biedy nie ma i napewno nie sa prorosyjscy. Niestety często są antypolscy. Są skłóceni ze Związkiem Polaków na Litwie /teraz mniej/ odkąd przestał rozrabiać Maciejkaniec i coraz mniej polskich nawiedzonych wyjeżdżało tam w misji buntowania. Moja siostra jest co roku na Litwie, mamy tam "przysposobiona" rodzinę. Odpowiedz Link