alfredka1 02.11.13, 11:37 Oby dobry i spokojny. Ochłodziło się, pada z przytupem, stuka o blaszany parapet aż się echo niesie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 02.11.13, 20:25 Dzisiaj byłam na cmentarzach, nie lubię tych tłumów, wolę spokojne dni, tyle, ze jeśli nie zapalę to .... Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 03.11.13, 10:49 Witam niedzielnie, krasnoludka szaleje, zwijamy balkon i pucujemy okna. Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 03.11.13, 11:05 ogladam transmisje z pogrzebu Pana premiera T.Mazowieckiego. Jaka szkoda, ze Ci najlepsi, najmadrzejsi, rozsadni i uczciwi z nas odchodza Hucpa i polityczne cwaniactwo czuje sie "dobrze". pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 03.11.13, 14:31 I ja ogladam relacje z pogrzebu Premiera T. Mazowieckiego. I...podoba mi sie styl, taki prosty, ludzki, bez nadecia. Wzruszjaca mowa wnukow, chyba kazdy zyczylby sobie, zeby jego "potomkowie" z taka dojrzala miloscia i duma go zegnaly. Ale na to trzeba sobie naprawde zasluzyc . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 03.11.13, 16:44 Oglądaliśmy, przeżyliśmy chyba tak jak wiele przyzwoitych ludzi. Smutek z zadumą i ciągły żal. Odpowiedz Link
popaye Re: niepokoj 03.11.13, 21:54 zastanawiasz się czy nie wyleciałem w powietrze lub czy mnie (przymusowo!) nie ewakuowano? Nie, nie,- te "atrakcje" daleko ode mnie. Niewypał musiał by być "atomowy" pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: niepokoj 03.11.13, 22:34 uspokojeni zbieramy sie do wieczornych ablucji. Odpowiedz Link
popaye Re: niepokoj Alfredki 04.11.13, 12:05 Droga Alfredko,- jak sobie przypominam, całkiem niedawno, Wy - mieszkańcy Szczecina mieliście podobny problem (z niewypałem z czasów wojny). Nie wiem jak była ta akcja "zorganizowana" w Szczecinie ale Niemcy, hmm... to "spece" od takich akcji. Tu raczej nie ma błędów logistycznych. Mnie to raczej nie dotyczyło (ponad 100 km odległości) ale mam doświadczenia jak są organizowane tutaj takie akcje i dotyczy to nawet "drobiazgów", np.: "głupich" (porównywalnie małych) imprez sportowych czy np. dowolnych Targów o zasięgu europejskim. Jak przedwczoraj w polskiej TV widziałem kilometrowej długości korki na drogach dojazdowych do Cmentarza Północnego w Warszawie i.... kilku policjantów wymachujących lizakami, próbującymi opanować ten "chaos" to mi.... ręce opadały Tu nie ma takich sytuacji bo (o dziwo!) dla nikogo nie było by zaskoczeniem, ze 1-wszego listopada, w katolickim Kraju to ludzie jeżdżą na cmentarze ! U nas (w Polsce, a już na pewno w Warszawie) - chyba TAK! ) Jak jest "impreza" np. mecz piłkarski na którym będzie ca. 80.000 widzów, z tego 30 tys chce lub "musi" przyjechać autem to JEST ZAPEWNIONE 35 tys. miejsc parkingowych, a do tego taka ilość obsługi która GWARANTUJE absolutnie PŁYNNY ruch tej całej masy!. Tu się (raczej) w korkach nie stoi i policja tez ma niewiele do roboty! Analogicznie: wczoraj w Dortmund_zie - NIKT kto potrzebował pomocy (chorzy, staruszkowie, osoby ułomne, małe dzieci itp.) nie był pozostawiony "sam-sobie". Trzeba przyznać iż Niemcy takie akcje maja opanowane do perfekcji. Na to ma wplyw, naturalnie, spora "karność" społeczna bo obywatele rozumieją iż to nie są "szykany" tylko konieczność choć hmmm..... "jajcarze" tez mieli używanie : vimeo.com/29838189 Jak się przygotowywało Miasto do tej akcji - kilka linków: www.derwesten.de/staedte/dortmund/1800-kilo-schwere-luftmine-von-dortmund-ist-entschaerft-id8627360.html twitter.com/search?q=%23dobombe&src=hash www.ruhrnachrichten.de/lokales/dortmund/info-grafik/Netz-Fundstuecke-Bloggen-twittern-posten-so-wird-ueber-Dortmund-berichtet;art93158,1331033 pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: niepokoj Alfredki 04.11.13, 17:56 Karnosc i dyscyplina to na pewno nie nasze istotne cechy narodowe, ale z tym co napisales Popaye w czesci sie, tym razem, zgadzam : cyt. PopayE: "Tu nie ma takich sytuacji bo (o dziwo!) dla nikogo nie było by zaskoczeniem, ze 1-wszego listopada, w katolickim Kraju to ludzie jeżdżą na cmentarze ! smile U nas (w Polsce, a już na pewno w Warszawie) - chyba TAK! smile" a/ u nas tez to wiedza, ale i kalkuluja, ze szkoda miejsca na parking tak duzy , jak mialby byc uzyty/ zapelniony 1 x w roku w 100 %, b/ przeciez u nas sie jedzi tak zmasowanie na "znane cmentarze", a nie w jakis pipidowkach, wiec i ilosc "warszawiakow" i "sloikow" odwiedzajacych akurat "TE" ,a nie inne cmentarze tez wzrasta rokrocznie w sposob trudny do oszacowania..czasem decyduje o tym, kto znany akurat umarl w danym roku, c/ prawda jest to,ze .... przez tyle lat mozna bylo juz d'opracowac do-i- od trase i miejsca postojowe raz na zawsze/ skoro cmentarze sa wciaz w tym samym miejscu/, a nie co roku "modernizowac warianty" , bo to zupelnie wprowadza zamet w glowkach przyjezdnych. d/ jestem zwolenniczka absolutnej regulacji ruchu przez policje - w bezposrednim sasiedztwie cmentarzy. Jak sa dobrze i stosunkowo blisko rozstawieni, to ruch idzie jak w zegarku- i kierowcy i piesi sa wyjatkowo zdyscyplinowani Nie ma ani maruderow ani gap-a przerazliwy gwizdek zatrzymuje kazdego. d/ duzym plusem dla miasta byla u nas w tym dniu darmowa komunikacja publiczna"miedzy cmentarzami". Ale i tak to "rozlozenie w czasie" bardzo ulatwilo przynajmniej powrot. Ale.... to czym ... wyraznie wyroznia sie nasze spoleczenstwo , a przynajmniej ta czesc "przy wladzy", ze.... okazuje publicznie pokore....))) choc moze troche po czasie, albo jak juz sie wydalo do powszechnej wiadomosci? " Joanna Hofman została głównym specjalistą w wydziale komunikacji korporacyjnej KGHM w kwietniu 2007 roku. W grudniu, dwa miesiące po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych, poszła na zwolnienie chorobowe. Następnie, jak podawała "Gazeta Wyborcza", od razu m.in. na urlop macierzyński, wypoczynkowy, wychowawczy i znów zwolnienie L4. W pracy nie było jej przez dwa lata. ..." - Jako niedoświadczony polityk popełniłem błąd. Dziś bym tego nie zrobił - powiedział gość Kontrwywiadu RMF FM Adam Hofman, pytany o swoją żonę, która w czasie, kiedy PiS był u władzy, rozpoczęła pracę w KGHM." wiadomosci.onet.pl/kraj/hofman-jako-niedoswiadczony-polityk-popelnilem-blad/0myd5 Ot jak swieci okazuja sie dosc przyziemni.... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: nie ma niepokoju 04.11.13, 19:32 Poniedziałek, zimno, wietrzno, zupełnie jak ...w listopadzie. Samopoczucie niezłe, Przyjaciel bezpieczny ) Teraz dziergam /drutuję/ szalik w różnobarwne pasy.Wczoraj bylismy w bardzo eleganckiej Galerii i szali męskich zatrzęsienie. wszystkie w pasy, nawet ladne. A cena !!!! 50 - 80 złotych. Po powrocie do domu wyciągnęłam wszystkie wełny i zaczynam robić szal dla Wodnika ... nie wydaje się być zachwycony, widocznie woli polarowy, ale trudno - zrobię nawet kilka ) Pozdrawiam. Beatko, zachwyceni jesteśmy okresleniem "zakrętki, nakrętki" ))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: niepokoj Alfredki 05.11.13, 19:52 Przyjacielu najmilejszy akcja natrafiania, wydobywania, wywożenia, rozbrajania niewybuchów wszelkiego gatunku, to prawie codzienność. Przecież walki nadodrzańskie były ostre i zacięte. Oprócz nietrafiania przez naszych z RAFU , Niemcy zaminowywali prawie wszystkie przyczółki mostowe, nawet te w samym mieście. Nie wspomnę już o tych ładunkachna dnie Odry, co to albo nie trafiły w stocznie i port albo zostaly przez Niemców zamontowane. Odpowiedz Link
jan.kran Re: niepokoj Alfredki 06.11.13, 00:36 Ja przebywam jeszcze w piastowskim grodzie gdzie kamienie mówią w wielu językach. W piątek jadę do Monachium a w niedzielę lecę do Oslo. Urlop jesienny jest bardzo udany bo w Paryżu było ciepło bardzo , w Monachium takoż i Wrocław przywitał mnie znakomitą pogodą. Kurtkę zimową nałożyłam pierwszy raz w tym roku pierwszego listopada i w zasadzie było mi w niej za ciepło mimo ze jest dość lekka i przewiewna. Wrażeń mam co niemiara, Monachium tak bardziej turystycznie , Wrocław bardziej emocjonalnie. We Wrocławiu jestem w sumie dwa tygodnie i spędzam je tak intensywnie że brak mi oddechu. Tzn.pierwszy tydzień był bogaty w wydarzenia. Młoda wyjechała w niedzielę a ja po Jej wyjezdzie wczoraj oraz jutro siedzę na wsi u Brata i koleguję się z Mamusią. Dziś natomiast byłam w Mieście z osiem godzin ... Mam zamiar zdać dokładniejsza relację jak powrócę choć w Oslo nie czeka mnie bynajmniej spokój ale jednak nie taka polka - galopka jak w czasie mojego urlopu Pozdrawiam Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 05.11.13, 16:03 Witam domowo i pracujaco. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 05.11.13, 19:21 Pozdrawiam Milczacych Ulubiencow. Dzis byl tylko padajacy i ciemny . A reszte dnia towarzyszylo nam wiercenie udarem, ale takie jakies bez przekonania czy we wlasciwym miejscu, bo trwalo i trwalo i nie przeszlo na wylot. Ale .... tylko ta sciana do pokonania zostala, reszta to betka. A trzeba sie wreszcie przebic, bo piec czeka.I kupno kaloryferow. Zas zimno zaczelo sie spieszyc. I oczywiscie niezbedna dla podtrzymania atmosfery jest piosenka "Ogrzej mnie" w wykonaniu Michala Bajora www.youtube.com/watch?v=00prImHbmfs Poza informacja o robakach w "raczka" nic mnie w wirtualnej prasie nie ruszylo, chyba mi sie przejadly i tematy i bohaterowie z 1.stron, a moze to media staly sie malo odkrywcze? JanKran nie wiem czy i gdzie dalej wypoczywa, ale zazrdoscilabym jej dlugosci urlopu, gdyby... byl w lecie. Teraz czekam tylko na wrazenia nie tylko euforyczne ale i krytyczne, chociaz jej nastawienie chyba jest z natury bardzo pozytwne Odpowiedz Link
1grzech Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 09:08 ...ech liście. U mnie chyba już zleciały Wybieram sie na imprę wspominkową do Karpacza. Będziemy dzielić sie wrażeniami z tegorocznych wypraw. W poniedziałek o 10 rano w gołębiewskim pokaz filmu z naszej wyprawy na Denali: "reaching new heighst" zapraszam gorąco, choć prognozy na długi weekend Karpaczowy, aż krew scinają w żyłach. W nocy do -6 i śnieg za dnia. Może to właśnie w sobotę zacznie sie zima? Mam nadzieję, że opony już powymienialiście i powoli oswajacie sie z prędkościami własciwymi dla tego sezonu. Ja zacząłem wyjeżdżać z domu o 10 min wcześniej bo zwolnienie przełożyło mi sie na czas dojazdu. A propo,s' "u nas w kraju" - nie dajmy się zwariować. Ani zima, ani święta nikogo nie zaskakują, prócz dziennikarzy i malkontentów. Nie ma nikogo, ani takich pieniędzy, które moga ustrzec przed ulewami, upałami, opadami i korkami. od czasu jak sie z tym pogodziłem, zyje się milej i bez przykrych niespodzianek. ...hmmm chyba się starzeję, tzn: dojrzewam. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 18:00 Cyt , 1grzech: " Ani zima, ani święta nikogo nie zaskakują, prócz dziennikarzy i malkontentów. Nie ma nikogo, ani takich pieniędzy, które moga ustrzec przed ulewami, upałami, opadami i korkami. od czasu jak sie z tym pogodziłem, zyje się milej i bez przykrych niespodzianek. ...hmmm chyba się starzeję, tzn: dojrzewam." Hmm.... to...tak w ogole o czym mozna pogadac ? Jak nic sie nie dzieje ekscytujacego i nie mozna ponarzekac? Mam dobrowolnie zamilknac? Kiedys to zrobie na pewno. Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 18:14 Warumko, można narzekać, bo jest na co... Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 19:30 Ale nie wypada... Wlasnie sobie ponarzekalam prywatnie przez telefon. Strasznie dlugo. I co? Dalej jestem w punkcie wyjscia. Ani pracy nie mam jak zmienic, ani jak sie zakochac wychodzac np.na dwor, o jakis wiekszych ekstremach typu biale narty lub niebieskie Hawaje nawet nie mysle, bo by mnie na dodatek zrujnowalo, wyglada, ze musze przyznac racje , ze jak sie nie ma co sie lubi to sie/ musi/ lubi/c/ co sie ma. Ale to jest okropne! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 20:09 Nie jest okropne Warumko ... trzeba cieszyć się tym co sie ma /oprócz chorób/. A może potrafisz troszeńkę cieszyć się, że od dzieisęciu lat masz przyjaciół nowych, naprawdę zyczliwych bo Oni cieszą się, że mają w Tobie przyjaciela. Najtrudniej jest uporać się ukladami czy kłopotami w pracy, to trzeba przecierpiec albo wyrobić sobie t.zw. brzydkie myślenie. Jest to patrzenie na przeciwnika z kamienną twarzą albo lekkim uśmieszkiem i w myślach powtarzanie twardo "aleś ty głupi ...taka mać, mów mów mów dalej. Nie przerywaj, po kilku minutach pokonasz przeciwnika. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 21:03 Przyznaje Ci racje Alfredko, zawsze moze sie cos zdarzyc, co zupelnie odwroci nasza uwage od przyziemnosci, np. jakis wpis na forum... moze podniesie od razu cisnienie albo... skloni do refleksji, a bywa, ze tak znienacka zaintryguje, ze drazy sie , drazy.... az czlowiek zobaczy na oczy Co kryje sie za literkami! I zyska Przyjaciol. Prawdziwych. Nie mam wystarczajacej "sily spokoju" by powtarzac sobie taka " mantre neutralizujaca", jak juz dojdzie do kumulacji probuje doliczyc do 10, ale po dojsciu do 3... juz koncze. Ale ... wciaz pamietam cytat znad lodowki: " Jesli masz watpliwosci, to tak juz zostanie...." Na szczescie podchodze do tabliczki i.... poslinionym palcem moge go zetrzec, wiec nie jest wryty we mnie na zawsze, ale z doswiadczenia wiem,ze tam gdzie sa ludzie, nic nie jest pewne. Tylko dlaczego nie wierze w happy end? Bo brakuje mi lepszego motta? Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 23:02 zamilknąć, Ty Warumko? jak się komu nie podoba czy "nie wypada" (pisanie o sprawach które Ciebie interesują, irytują czy poruszają) niech NIE czyta albo (na odpowiednich forach), z wypiekami na twarzy z zainteresowaniem śledzi np.: wyprawy 60-cio latków na 8-mio tysiączniki. Pisz mila Wspolforumowiczko da mnie, ja czytam z przyjemnością i zawsze z zainteresowaniem. Każda Twoja uwaga o tym jak (Tobie) żyje się w Polsce, takiej realnej , nie "światowej" czy metropolitarnej to dla mnie sol wiedzy. Wiele "straciłem" przez te dziesięciolecia pobytu poza Krajem. Już nie pamiętam jak to jest w Polsce np.: zarabiać na życie, wychowywać dzieci czy prozaicznie i normalnie "żyć". Dla mnie to zawsze sytuacja "wyjątkowa": święta, urlop, imprezy, hotele albo bycie gościem w domu "u dzieci" (nie bardzo odpowiadającemu przeciętnym standartom bytowym). Ja nawet nie mam Przyjaciół czy Znajomych którzy mieszkają np. w "bloku" (przypadek, naturalnie) ale fakt, wiec nawet z ich doświadczeń. nie mam pojęcia jak się w ten sposób (w Kraju) - żyje. Zawsze mnie szokuje np. taka informacja: zimno a nie "grzeją" (to opcja która już zapomniałem" bo "grzać" (kaloryfery) to mogę nawet w letnie upały ( a jak się cieszy dostawca oleju do ogrzewania!) . Już dawno (na tym forum) zapanował obyczaj hamulca na wpisy typu "nie wypada" (polityka, obyczajowość itp.). Jak jeszcze Ty przestaniesz wpisywać Twoje uwagi czy rozważania "o życiu" to (jak mówią moi Aborygeni: " prosit Mahlzeit" i faktycznie, zamknijmy ten "sklepik" pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 06.11.13, 23:37 Przyznam że je z przyjemnoscia czytam, ale jakaś jestem zdołowana i kiepska. Narzekac na forum - to chyba nietakt. Zreszta nic nie da. Trzeba sie powolutku zmierzać z trudnosciami - jak n.p. przymuszenie małzonka do póścia rano " na pobranie" czyli badanie krwi na INR. Stosuje włoski strajk i nijak nie mozemy wyjść z domu przed dziewiatą rano. Na szczęście w nieodleglej spółdzielni lekarskiej pobierają do 10. - tyle za kasę. Jutro znowu zacznie się poganianie - moze chociaż na te 10. uda się go wyciagnąć Zbliża sie kolejne święto, przy ktorym znowu mam cos pomóc. Tzn. przy organizacji Parady Niepodleglości. Fajnie jest - ale mnie sie juz nie chce. Ale muszem ! Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 00:30 glowa do gory Mammajko,- Dasz rade! Ironia losu gdy Ty - artystka, sila rzeczy: wolnego zawodu "narzekasz" na to co my (prozaiczne beztalencia w "zaleznym" i mocno uporzadkowanym ukladzie zawodowym) marzymy by (wreszcie) "robic" Przykro mnie z powodu choroby Twojego Malzonka. Ciebie (i Jego) to nie pocieszy, ale wszyscy (w naszym przedziale wiekowym) sie powoli "sypiemy". Ilosc przypadlosci zdrowotnych ktora np.: nas (mnie i popayE_owa) dopada przyrasta (z wiekiem) w postepie geometrycznym pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 07:15 Osobiscie uznalabym klopoty zdrowotne za wazniejsze niz przygotowywanie Obchodow swieta, ale mam nadzieje,ze wizyta na badaniach jest bardziej kontrolna niz absolutnie konieczna/ bo wtedy na pewno i Sz. Malzonek by sie zmusil szybciej/ A swoja drogoa 2 dni temu na pobliskim slupie ogloszeniowym/ klasyka- pelen beton srednicy ok 80-100 cm/ na plakacie formatki A4 o "Zajeciach rozluzniajacych miesnie miednicy" - w tytule, a maczkiem lista zalet, cena 2 godz zegarowe tylko 180 zl, mozna wykupic taniej abonment, .... ktos przylepil plakietkie wielkosci paczki papierosow, kolorowy wydruk z jakims malarskim fragmentem w stylu matejkowskim- z... narodowym haslem i... godz. zbiorki na wyjazd do W-wy.... Zadymiarze? Alez skad Narodowcy ! I raczej nie staruszkowie. Za to bardzo dobrze zorganizowani i nawet jak sa wsrod nich "uczniowie" czy bezrobotni, ktos im ten bilet i autobus funduje i wrecz podstawia...A potem w tv mamy co ogladac Odpowiedz Link
1grzech Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 10:59 Oj jest w tym fenomen godny wyjaśnienia, którego sam nie pojmuję. W Krakowie 'kibice' wyłapani na "ustawce z "kibicami" z Mazowsza, co wielu z nich życie i zdrowie zachować pozwoliło, okazywali się w większości bezrobotni i słabo wykształceni, choć bywały wśród wybitne wyjątki. A mimo to żedaen sam w areszcie nie pozostał, szybko się za każdym prawnik adwokat szanowany ujął. Oni też czasem z daleka dotzreeć musieli na miejsce a przece bilet kupić musieli, albo ktoś im musiał. Pasja to, co im chleb od ust odejmować każe, żeby się na taką "ustawkę" móc stawić, czy ktoś świadomy jak pieniędzy użyć manipuluje grupą... tylko po co? Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 21:45 Wiesz Warum, zastanawiam się skąd ta obsesja "narodowa" ?. Za żadne pieniądze nie chciało by mnie się czytać wypocin takiego np. Dmowskiego i Jemu podobnych ideologów takiego "ruchu". I do tego ja jestem w wieku prawie emerytalnym a większość tych oszołomionych to przecież dzieciaki - uczniowie i młodzi studenci czy młoda "klasa robotnicza". Nie mam (teraz) żadnych doświadczeń (najwyżej opowieści z "drugiej reki") z edukacja na poziomie "początkowym" ale, hmmm...z tym programem (w naszych Szkołach) coś chyba jest nie "tak" We wczorajszym wydaniu Polityki jest artykuł (dot. problemów z wprowadzeniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków) w którym opisane m.in.jest przerażenie rodziców pewnej 6-cio latki która po powrocie z zajęć szkolnych zakomunikowała iż Ona pożyje już ..... niedługo(!). Dlaczego? - no bo Pani (nauczycielka) uczyła ich wierszyka "Kto ty jesteś - Polak mały....) z którego wynika iż OBOWIĄZKIEM (tych małych Polaków) jest oddać za Ojczyznę życie !! No kurcze, jak jestem zwolennikiem najwcześniejszego zaczynania edukacji dzieci (prawie na całym Świecie tak jest!) tak w tym przypadku, będąc ojcem poszedł bym do takiego "pedagoga" z ostra pretensja. Co to za program który od nauczyciela nie wymaga przedstawienia tej całej "poetyki" w odpowiednim kontekście dostosowanym do strawienia przez 6-cio latków?. No to już właściwie nie dziwie się ze wyrastają z takiej "edukacji" nastoletni "narodowcy". Już mamy Młodzież Wszechpolska, ONR, "Bractwa Studenckie" (wzorowane na tych przedwojennych) i ..... (cholera wie co jeszcze!), to tylko kwestia czasu jak zacznie się (nowe) ławkowe Ghetto. Żydów jak by "mniej" ciekawe kogo to będzie dotyczyć?,- bo chyba nie starych dziadów jak ja? ) Eeeh.... Lepiej, chyba coś zrobić (nawet za "kasę"!) z tymi mięśniami ... miednicy (o których wspomniałaś). Tylko hmmm.... czy ja bym chciał by (w tych rejonach) jeszcze bardziej mnie się cokolwiek "rozluźniło"? hmmm............. )) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 21:58 Ławek dla "innych" nie braknie. Są innowiercy, nieochrzczeni, ochrzczeni ale nie przystąpili do komunii. dzieci /wnukowie/ byłych partyjnych, no i są dzieci nieślubne. Zawsze gorliwi rodzice pouczą swoje pociechy kogo należy wykluczać. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 22:12 Boję się też tych "poprawnych politycznie", którym nagle, w ferworze wypowiedzi wymskną się słowa, od których zimno robi się w sercu i oczy otwierają się z przerażenia. Odpowiedz Link
1grzech Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 10:49 Warumko moja ulubiona, ani się waż milknąć. To już prędzej mi ziemię mazowiecką przeżuć, albo na rowerze jeżdżąc po wsze czasy językiem o asfalt hamować. Narzekać sam potrafie bez pamięci, ale walczę u siebie z narzekaniem co nie niesie mojego przemyślenia w sobie, a jest jedynie powtórzeniem trendu. Z żalem zauważyłem, że zdarza mi się także mówić "u nas" w sensie w Polsce, w kontekście, który miałby pokazać ją gorszą od innych, choć tak nie jest, bo swera co ból i narzekanie rodzi nie polską, a ludzką, czy poprostu ziemską cechą naturalną jest niezależnie od miejsca na mapie. Potem wściekły się łapię na zdradzie. Ja też nienawidzę korków i eksytują mnie one czasem ponad miarę, niezależnie w jakim państwie ich doswiadczam. Tak czy siak wybacz nie moje poglądy, ale żem przykrość nimi Tobie sprawił. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 07.11.13, 18:06 I oczyma wyobrazni widze: ..."albo na rowerze jeżdżąc po wsze czasy językiem o asfalt hamować." Toz to skrajna ekstrema! I jak Ty chcesz na tym spokojnym forum znalezc wspolny jezyk? Jak tu czuwa takie chodzace BHP !??/jak ja!!)/ Pozdrawiam Ulubiencow i na poprawe humoru zacytuje nazwy domownikow pewnego 3-kowicza: Bigos i Frytka / zapomnialam tylko, ktore to bylo pies, a ktore kot/ Az mu zaszdroszcze pomyslowosci) Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 09.11.13, 09:38 Witam w długi weekend, który spędzę domowo, bo i nastrój mam listopadowy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 09.11.13, 20:24 U nas smutek. Zmarł nasz Przyjaciel . Ponad 40 lat przyjaźniliśmy się. Potknął sie o dywanik na schodkach, upadł i nie wyglądało to groźnie, lekkie przecięcie na głowie. W szpitalu uznano, że tylko lekki skrzepik .... Na drugi dzień operowano, masa krwi wewnątrz. Zapadł w śpiączkę, nie udało się Go wybudzić. Zmarł dzisiaj rano. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 09.11.13, 21:09 Smutna wiadomosc. Pol godziny temu napisalam w watku "prasowkowym" dosc dlugi post i cos kliknelam, moze dobrze, ze zniklo. Zaczelam od ....niereferendalnych 6-latkow, potem bylo inne, a skonczylam na roznicy miedzy kompromisem, a consensusem, i obecnym impasem. A wszystko zaczelo sie od "cytatu dnia" : ...." Postanowienia, zaświadczenia, decyzje, wezwania - wszystko to w połowie woda, w drugiej zaś muł. Treści w każdym tyle, co kot napłakał" wyborcza.biz/Polska_czyta_umowy/1,134199,14907167,Polska_czyta_umowy__Jednakowoz_w_szczegolnosci_analizujac.html?biznes=lublin#BoxBizTxt Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 10.11.13, 21:27 Bardzo współczuje, Alfredko. Mnie tez czeka pogrzeb osoby z ktorą wiele wspólpracowalam i bardzo cenilam. Ostatnie lata jakos kontakt sie rozluznił - ale sympatia pozostala. No samochod cofajacy na wlasnej ulicy ją zabił. Cholerny pech ! A przed chwila słuchalam w radio rozmowy z Jozefem Henem, ktory wlasnie skończyl 90 lat. Wielokrotnie spotykalam tego skromnego i bardzo milego czlowieka, jest w bardzo dobrej kondycji i mogłby rozumem obdzielić wielu mlodych. To podnosi na duchu ! Odpowiedz Link
jan.kran Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 08:48 Powrocilam szczesliwie po blisko czterech tygodniach do Oslo. Jednak stwierdzam ze mimo mojej wieloletniej niecheci do Norwegii ona , ta niechec sie pare lat temu ulotnila. Wrocilam chetnie po zwiedzeniu dokladnym Monachium i Wroclawia. Trzeba miec jakies miejsce na swiecie gdzie sie czujesz u siebie... Na razie probuje sie ogarnac , dzis po poludniu ide do pracy czyli wracam do rzeczywistosci. Usciskalam serdecznie mojego Maka , w podrozy korzystalam z roznych przygodnych kompow , na szczescie w PL moi Bracia obaj tez makowi wiec bylam szczesliwa nie muszac sie szarpac z Diablem. Natomiast nie mam na maku moim polskiej klawiatury , Junior i Mloda spia , jedno obok mnie w Oslo drugie w Monachium a sama nie wiem jak wlaczyc polskie literki wiec na razie bedzie bez.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 09:19 Bardzo serdecznie wspolczuje Alfredko i Mamajo... Ja na temat smierci i pozegnania z Bliskimi mam sporo przemyslen po pobycie w Paryzu , DE i Oj. Zaliczylam w sumie dziesiec najblizszych znajomych, cztery w Paryzu, dwie w Bawarii i cztery w Polsce. Emocjonalnie nie bylo lekko bo spalam w wielu roznych miejscach , wysluchiwalam wielu historii . Dwie Przyjaciolki dochodza do siebie po zachorowaniu na raka piersi , jedna z powaznymi problemami po rozwodzie z wrednym mezem , kolejna ma na tapecie meza z problemem alkoholowym , inna meza wspanialego ale malo pracowitego , nastepna , dwa lata ode mnie starsza , czyli 50 plus ma meza lat 80 w super formie ale jednak roznica wieku spora. Jedna samotna , bezdzietna z Mamusia wiekowa na pokladze , kolejna z mezem 20 lat starszym... Nastepna z czworka dzieci ktore daja sobie swietnie rade . Ta ostatnia to naprawde podziwiam bo Jej najstarszy syn zostal francuskim komandosem w wieku 19 lat i byl w Libii, Libanie , Mali , bylej Jugoslawi , Wybrzezu Kosci Sloniowej . Ja bym umarla ze zgryzoty jakby moje dzieci byly na jakims froncie przez kilka lat ... Jak sobie to wszystko obejrzalam i posluchalam to postanowilam ze sie bede spotykac Nimi jak tylko dam rade i jak najczesciej bo nigdy nic nie wiadomo... Co dwa lata Paryz , w przyszlym roku Bawaria i Polska ... Tak sobie bede podrozowac i sie z Nimi spotykac poki nam sil starczy.. Bo przyjazn to cos najpielniejszego i najwazniejszego w zyciu. Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 10:12 To prawda, Kranie, wspaniale że podroże udaly sie - a powroty to tez mila sprawa. Widać Junior poradzil sobie bez ciebie Będzie teraz czas na przemyslenia po-podrózne i pisanie na forumach! Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 20:16 Dlaczego nie potrafimy świętować, tak jak dzisiaj np. początek karnawału u Popaya? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 21:05 Nie potrafimy, a każdym razie nie potrafi dominująca wizualnie i retorycznie część społeczeństwa. Jeśłi nie czytałaś w wydaniu papierowym, to przeczytaj fragmenty tutaj: wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14921443,Rozbiory_oznaczaly_dla_Polski_postep_i_modernizacje.html#TRNajCzytSST Kwintesencja polskich cech narodowych Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 21:26 Jeżeli znajdziecie trochę wolnego czasu, przeczytajcie dwa artykułu w dodatku historycznym GW - -" Wielka gra kardynała Olesnickiego " i "Kto w Wersalu nie chciał Polski " Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 21:42 No nieee.... Mila Omeri,- fakt,- 11.11. ... o godz. 11. 11 tradycyjnie w miastach nad Renem (Kolonia, Düsseldorf i Mainz - pl.:Moguncja) następuje uroczyste przekazanie "kluczy od miasta" od burmistrzów w ręce .... karnawalistow. Np. w Düsseldorf: www.rp-online.de/nrw/staedte/duesseldorf/1111-vor-dem-rathaus-bid-1.3808796 Na ca. 5 miesięcy Karnawalisci przejmują władzę w tych miastach! Pytasz: "....Dlaczego nie potrafimy świętować, tak jak dzisiaj np. początek karnawału u Popaya?". Droga Omeri,- jeszcze duuuzo wody w Wiśle (i Renie) przepłynie.... Nadrenia to tez "inne" Niemcy od tych (Prusy) które nam Polakom kojarzą się z najgorszymi (historycznie) okresami naszej państwowej historii. Do Polski tu "diabelnie" daleko i historycznie ta cześć Niemiec (niemiecka "państwowość" w naszym, narodowym pojęciu, ma historie b.krotka!), politycznie nie miała wiele wspólnego (jak np.rusy) z konfliktami na Wschodzie (Europy). Jeżeli "już" to permanentne konflikty (b.krwawe - zresztą) z ówczesna Francja. To inny (od uważanego przez nas Polaków za "niemiecki) charakter, mentalność, obyczaje i..... permanentne "przymrużenie oka" które obywatele tej części Niemiec wysysają z mlekiem matek Tu się ludzie UMIEJĄ bawić i żyć radością tradycji "luzu i zabawy". Zycie dostarcza nam wystarczająco dużo problemów, kłopotów i smutków by jeszcze (w przerwach tych "tragedii") marnować czas na co innego niż śmiech i zabawa. A od listopada do m/w polowy marca to już OBLIGATORYJNIE )) A do tego, hmmm.... kurduplowatych wichrzycieli jako "politykierów" tu raczej NIE MA! (absolutnie ŻADNYCH szans nie maja takie TYPY w jakichkolwiek wyborach, a to BARDZO demokratyczna cześć Niemiec!) I.... dzięki bogu. No i tak chyba, na pytanie odpowiedziałem ) pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 11.11.13, 22:38 To zazdrośc przeze mnie przemawia... Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 12.11.13, 20:59 No wiesz Mila Omeri, pewnie (troche) imaczej by Twoja "zazdrosc" sie objawiala gdy bys na stale mieszkala nad Renem Ze zbioru: "50 schöne Sprüche von Loriot" "Karneval trotz Frau und Umwelt" ) pozdrawiam,- Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 12.11.13, 21:38 Omeri pewnie wie czego moze zazdroscic, ale mnie chyba brakuje tego luzu, ktory na okres karnawalu sasiedzi z zachodu maja, bo cyt. P." .. permanentne "przymrużenie oka" które obywatele tej części Niemiec wysysają z mlekiem matek " Ale odkad pamietam - kolorowe katalogi z Niemiec, uwielbialam ogladac dekoracje , prezenty, i te wszystkie gadzeciki od ciastek, przez swiatelka, po kalendarze .Zeby oczy nacieszycinna atmosfera No i to permanentne uczucie podekscytowania Ja sobie to tlumacze, ze chyba moja proza zycia i taka praca bez przerw od- do jakos splycila we mnie entuzjazm. A moze nie wyssalam tego z mlekiem matki? Wspolczesne pokolenie bedzie mialo jeszcze gorzej, bo malo ktora mama teraz karmi piersia, ale kto wie, moze dzieki drukarkom 3D bedzie mozna naprawde spelniac marzenia? Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 12.11.13, 21:36 no taak Po wielce interesujących (forma i treścią) warszawskich obchodach naszego święta "narodowego" jakoś hmmm... nasze forum zamilkło. Nie dane było mi ŚWIĘTOWAĆ (jak Wam) przez dzień wolny od pracy wiec tylko zazdroszczę. Po obejrzeniu dzisiejszych wywiadów (z politykami) szeroko omawiającym wczorajsza "PATRIOTYCZNA" i "pokojowa" demonstracje, mnie pozostała jeszcze ... nadzieja. Jak dowiedziałem się z wywiadu z szefem MSW, dowiedziałem się iż bez wątpliwości ustalono i zatrzymano tych "patriotów" którzy m/in podpalili (i spalili!) tzw. Tęczę Równości na pl.Zbawiciela. To "moja" cześć Warszawy (urodziłem się i przez lata mieszkałem na Górnym Mokotowie) i zacznę traktować Władze naszego Państwa poważnie, wtedy gdy kilkuset tysięcznymi kosztami rekonstrukcji tego "ewent-u" (jedyny obok palmy w Alejach Jerozolimskich) obciąży tych ŁOBUZÓW "patriotów". Jeżeli to nierealne to - obsrancow- organizatorów tej imprezy gromadzącej hołotę i chuligańska tłuszczę. Tak by postąpiono w KAZDYM cywilizowanym Kraju Świata !. To może i my (Polska) zaczniemy wreszcie stosował zasadę, ze PATRIOTYZM to nie jest łobuzerstwo obciazania kosztami chamskich wybryków i zniszczeń całego społeczeństwa tylko WINNYCH tej.... błazenady pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 12.11.13, 21:50 Ja tez troche dzis sluchalam : wyjasnien i wrazen. I w sumie najbardziej zdziwilo mnie jedno: policja ma usprawiedliwienie, a poza tym skutecznie zareagowala, choc moze troche za pozno. Wladze zachowaly sie honorowo i przeprosza,za incydent przy ambasadzie. Ale dlaczego w naszym prawodawstwie to chodzenie z zaslonieta twarza /w kominiarkach/ w zwartych kolumnach, jest uprzejmie dozwolone, / to poslowie tak sie troszcza o tolerancje dla "niepospolitych"? bo mozna tak lubic chodzic ubranym po ulicy i nikomu sie nie przeszkadza, jak i dozwolone jest noszenie maczety w plecaku, poki sie kogos nie zabije? / to ja nie rozumiem( I naprawde , dziwie sie, ze jestesmy az tak potulnie tolerancyjni dla ukrywajacych swa tozsamosc,nie na balu maskowym. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 15.11.13, 21:56 Tydzień się konczy, czytam naszą Warumkę i zazdroszczę Jej młodej, że tak trafnie potrafi opisać, przeanalizować .... a ja juz się skończyłam w swoich myślach /czasami myślę, O!/ tyle mam madrych wydawałoby się wniosków, rozważań.... Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 15.11.13, 23:29 Mam nadzieje, że wreszcie poprą uchwalenie o zakazie noszenie kominiarek, wnioskowane wczesniej przez prezydenta. Anonimowość wyzwala to poczucie bezkarności. A wtykajacy kwiaty w szkielet spalonej tęczy warszawiacy ( nawet E. Gorniak ) pokazują klase. I tak trzymac ! Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 16.11.13, 08:54 Alfredko Droga, z wiekiem kazdy mniej zapalczywie sie wyraza / sama widze po sobie, ze zebym "wykipiala" musi byc cos naprawde wkurzajacego, a potem tak szybko stygne, ze...az "wstyd", ze przestalam, jak jeszcze tyle mysli niewypowiedzianych sie we mnie kotluje)/ A Tobie radze - spisuj!!! albo dyktuj. I naprawde nie szkodzi, ze cos nie ma ciaglosci logicznej, a wrecz jest pourywane. "Nie tlumacz sie. Przyjaciele zrozumieja, a wrogowie i tak nie uwierza." Za duzo przezylas,zeby mailo to gdzies zniknac w niepamieci, a raczej...niewiedzy innych,a jak nie teraz to kiedy? Ja bardzo zaluje, ze moj okres "burzy mozgu"/ a raczej eksplozja emocji?/ przeminal, bo.... tak sie zarzekalam, ze spisze to na pamiatke dzieciom, a teraz.... juz uwazam, ze ....nie warto. Dlaczego, skoro to bylo tak dla mnie wazne? No wlasnie, bo i slowa juz nie te i emocje ...sa inne. Dlatego takie wziecie maja wszelkie blogi spisywane na biezaco / z choroby, podrozy, milosci-rozstan/ - bo sa autentyczne - spontaniczne. A takie "wspomnienia- Po Czasie" sa wazne tylko jako zapis naszego zycia, ale to przeciez wystarczajacy powod!zeby je spisac i komus zostawic/ na nietypowa pamiatke/. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 16.11.13, 09:16 Musze sie pochwalic Z "winy" JanKran i jej ewolucji meblowej, ktora tak sugestywnie i ladnie opisywala, zaczelo i mnie korcic,zeby cos zmienic, ale na rewolucje mnie nie stac. No i krotka akcja, pol godziny strachu, a optyczne trzesienie ziemi w domu) Teraz jest w 50 % inaczej, a jak skoncze/ mam nadzieje dzis/ bedzie w 80%- inaczej. I chyba tego wewnetrznie potrzebowalam . Prostego bodzca, ale JanKran i jej zapal do zmiany byla istotna inspiracja. Do pelni /100% innego wrazenia/ musze poczekac, bo reszta jest uzalezniona od innych, a oni sie wciaz nie skonczyli budowac i zobaczymy jakie po nich zmiany nastapia, bo to od nich uzalezniona jest ta decydujaca reszta. Koszty male, a i Alfredka ze swoja ciagla tendecja do przemeblowywania tez miala swoj udzial, ze.... najwyzsza pora i trzeba cos zmienic, skoro i ja juz to czuje, ze potrzebuje Niestety.... najwiekszym problemem stal sie tv- a raczej jak go upchnac zeby z 2 kolizyjnych kierunkow byl widoczny/ ostatecznie bede ciagnac zapalki, albo do wiosny zupelnie zmienie koncepcje, bo... lata mi jakas taka.... zupelnie zaskakujaca/ Idzie nowe w starym wydaniu I sama mnie to b.dziwi, ale i bawi. Byle migrena mnie nie zlozyla, ale.... nie musze sie spieszyc. Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 16.11.13, 10:49 Witam sobotnio. Warumko, gratuluję zmian,tylko nie szalej za bardzo Jestem ztych, co nie przemeblowują, tym bardziej podziwiam. Ale moje meble to landary. Humor mam lepszy, ale licze czas do emerytury, by pracować tylko w jednej normalnej firmie. Miłego weekendu Wszystkich życzę. Odpowiedz Link
jan.kran Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 16.11.13, 13:54 Cieszę się że byłam inspiracją Za miesiąc przylatuje Młoda z aparatem to zrobimy zdjęcia przemian. Mieszkanie zrobiło sie przestronniejsze i milsze... Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 17.11.13, 08:57 A u mnie.... mieszkanie wrocilo czesciowo do "pierwotnego" stanu, jak za moich dobrych czasow. I cos mi sie wydaje, ze teraz " moje centrum" przeniesie sie zupelnie w drugi kacik bo tam mnie intuicyjnie ciagnie i duzo bardziej mi sie podoba. Porzadek z grubsza jest , zostalo mi tylko wykrecenie wkretow /- kilkadziesiat /,pozbycie "resztek" z widoku, i mozna zyc Dziekuje za odwage M., ze poszedl mi na reke , wykazal sie charakterem i mi pomogl. Operacja udala sie , juz chcialam napisac wyjatkowo sprawnie, ale.... jak jest dobrze przygotowane, to nie ma "wyjatkow", poszlo zgodnie z planem. Rewolucja meblowa w domu w 80% skonczona. A teraz tylko musze przekonac psa, ze.... nie wolno wszedzie wygrzebywac dolkow, bo juz nie mam kolejnego kpl. narzut, a takie poszarpane psuja efekt optycznego "porzadku". No ostatecznie mozna by mu rzucic jakac cerate, ale jak sie do niej przytulic we snie? A teraz kolejna tabletka, zastosowalam z koniecznosci metode "uprzedzajca atak" i chyba ... to nie byl dobry pomysl, ale doraznie opoznil w czasie niemoc. Musze odlezec sowje. Nie wiem kiedy bede czytac. Udanej niedizeli Ulubiency. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 17.11.13, 15:56 --Przemeblowanie to balsam dla duszy czy znękanego przeciwnościami ciała. Ja cierpię co narazie niemoc we mnie wielka a rodzina jakos nie pomysli, że mogłaby Maci radość sprawić. Oj, dolo, moja dolo )) Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 19.11.13, 02:40 No wlasnie postanowilam pomalować i przemeblowac swój pokoj, dumnie zwany "pracownią". Mzonek opiera sie malowaniu , więc przynajmniej na moim kawalku podlogi musze dokonać rewolucji, bo szaro sie jakos zrobilo. Jeszcze nie wiem, kiedy do tego dojdzie, ale dojrzewam ! Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 23.11.13, 10:04 No prosze, jakis ferment "od'mlodzienczy" sie niesie.... U nas jest w miare cieplo, ale siwo , a poza m.- mgliscie. Jeszcze nie pada. Wracajac zrobilam szalony zakup / poza standardem/- granat + spodnie /okazaly sie ciasne jak leginsy, a wg metki mialy byc rozciagliwe/. Ciekawe , ze mnie nie tchnelo rozumniej -kupic sobie jakas czapke uszatke albo ciepla kurtke? Skoro od wczoraj wiem z internetu,ze za zimowe odsniezanie "mojego " kawalka dojazdowego bedzie przez najblizsze klika lat odpowiedac ... wloska firma, dzizusss, oni chyba tyle sniegu w zyciu nie widzieli ,co u nas bywa'lo. Czarno widze to ich odsniezanie, powinnam sie naprawde dobrze przygotowac Spokojnego dnia Ulubiency, Wodniku dla Ciebie ekstra pozdrowienia! Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 23.11.13, 11:41 Witam sobotnio, gratuluję Warumko zakupu. Na mnie czeka góra prac do sprawdzenia Odpowiedz Link
wodnik33 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 23.11.13, 22:20 Warum, czapka uszatka może być bardzo przydatna gdy sprawdzą się mrożne prognozy. Ale do kompletu niezbędne są i walonki szczególnie po odśnieżaniu ulic przez specjalistów włoskich. Przecież Włosi próbowali zdobyć północny biegun. A spodnie, jeżeli są dopasowane /obcisłe/ przydadzą się na wiosnę. Ale tak naprawdę pogodowe prognozy są bardzo różne. Jedno jest pewne że na pewno będziemy mieli zimę. Dlatego proponuję wypryskać letni płyn do spryskiwania szyb a napełnić zbiorniki płynem zimowym o temp. zamarzanie około -20 stopni C. Czekajmy na wiosnę. Odpowiedz Link
mammaja Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 24.11.13, 07:48 Oj tak , ja tez czekam na wiosnę - zwlaszcza te wczesne ciemności daja w kość. Przyjemność mieszkania "na skraju lasu" niestety w zimie stwarza "okolicznosci przyrody" raczej ciemne. Tylko slaba lampa uliczna - żadnych blasków "wielkiego miasta" i neonów. Za to cisza, az dzwoni w uszach...Chyba , ze pospieszny do Lublina przelatuje po torach Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 24.11.13, 08:26 Mm zgodnie z zapowiedziami w nowym rozkladzie jazdy PKP/ od 15 grudnia br/, przejazd z Lublina do W-wy Wsch. ma byc "krotszy"! i trwac tylko 2 h.13 min / a predkosc 150 km/h /w porywach chyba, albo jak wymienia tory i zaden Pendolino akurat nie bedzie bil rekordu na tej trasie/. Poza tym, po roku dzialania lotniska i szynobusu don, postanowiono... dostosowac! rozklad jazdy do przylotow/odlotow!!!No to dopiero jest sukces, szczegolnie jak sie wezmie pod uwage.... ilosc takich przejazdow. Wiecej sukcesow nie rzucilo mi sie w oczy, chociaz z zapowiedzi premiera wynika , ze beda, tylko trzeba czekac+rozgladac sie. Pogoda bez zmian, sniegu na szczescie jeszcze nie ma. Znajomy z widzenia czarny cocer spaniel maszerowal radosnie w "kombinezonie" z kapturkiem/ nalozonym!/- w barwach Ziemi. Znaczy sie proba generalna przed zima, bo do tej pory paradowal tylko w czerwonej welnianej opasce na uszach. Rozejrze sie profilaktycznie po allegro za uszatka /spodnie przekazane zostaly w lepsze rece / czytaj - na dluzsze nogi/ ale jakos mi zal..... Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 24.11.13, 11:44 Warumko, pomyśl o następnych spodniach dla ciebie U mnie sprzątanie i sprawdzanie prac. Pogoda barowa, rozpadało się Odpowiedz Link
popaye Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 24.11.13, 12:28 No nieee.... nasza Mammaja ma (faktycznie) "powód" by narzekać! Trochę nam ("nam",- bo chyba i mnie) jest za dobrze, jak mamy takie powody do "smutków". Akurat, również na skraju (za płotem posesji) tego samego lasu co MM mieszkają nasze dzieciaki (córka + zięć) i.... by z tego powodu "rozpaczali" - hmmm.... raczej nie powiem . To co maja powiedzieć co co mieszkają "przy lesie" ale w prawdziwie wiejskich, prowincjonalnych (daleko od jakichkolwiek centrów miejskich) warunkach, albo mieszkańcy "betonowych" blokowisk z chimeryczna "zielenią" lub obciążonych atrakcjami 24-godzinnego ruchu centrów miejskich?. Prawie mnie łzy stoją w oczach jak "widzę" nieszczęście MM ) Za płotem - prawdziwy, wielki las a z drugiej strony (posesji) ulica (spokojna! bo żadnych wielorodzinnych domów) gdzie o oświetlenie, stan nawierzchni, śmieci i .... odśnieżanie dba nie "biedna" wiejska gmina tylko administracja dzielnicy metropolitarnego miasta!. Masz: cisze, spokój i.... przyrodę a jednocześnie, w kilkanaście minut (jazdy autem) , jesteś w centrum największego polskiego miasta z całym jego zapleczem: kulturowym, naukowym, komunikacyjnym, rozrywkowym, kulinarnym i handlowym. Tylko "zapłakać" z tego nieszczęścia, bo... ZIMA idzie . Jasne, ma o MM (jak i moje dzieciaki) powody do irytacji. Ktoś co zaprojektował "nowoczesne" rozwiązanie komunikacyjne Ostrobramska/Marsa/Grochowska powinien się w piekle smażyć po wszelkie czasy! - fakt! Szczególnie dla tych którzy muszą(!) na czas dojeżdżać do pracy czy szkoły stojąc w korkach (a Pałac Kultury i Nauki widać "jak na dłoni" jak np.: na dojazdowce od strony Lublina,- która Al. Bronislawa Czecha się zwie), rzeczywiście - upierdliwe. Ale... cóż to za irytacja w porównaniu z losem tych którzy muszą jeździć do pracy czy Szkoły po kilkadziesiąt kilometrów (w obie strony) i korzystają ze środków państwowej komunikacji?. Kiedyś Warum (lublinianka) napisała, ze "... nie lubi takich centrów handlowych jak np. Złote Tarasy bo.... ...... " Noooo.... mogę zrozumieć, ale jak jestem na Mazurach i "coś" potrzebuje (czy mnie się "chce") to mogę sobie "pomarzyć", a w W-wie mam kilkanaście takich "centrów zepsucia" (Tarasy, Gal.Mokotow, Wileńska, Promenada, Arkadia itp.itd.) każde bardziej "zepsute" (czyt. z większym wyborem usług, towarów i przyjemności) niż możliwości (handlowo/usługowe) większości całych centrów miast na Prowincji. Konsumpcja - OK, - "zło" które może świadczy wyłącznie z naszej próżności, ale hmmm... jak mam czas to lubię czytać (nie koniecznie tzw. Literaturę Piękną) i chętnie kupuje książki. Znacie "prowincjonalne" (takie w kilku, czy kilkudziesięcio-tysiecznych miastach? - to "żarty" dla bibliofilii. Każdy, z (kilkunastu) warszawskich np. MPiK-ów czy (kilkudziesięciu) większych księgarni to "raj" w porównaniu z taka (największą w mieście!) Księgarnia ( he, he: "akademicka") w np.: Olsztynie (stolica województwa!) , do której ja (z Mazur) mam "tylko" 100 km. I tak dalej..... Kilkadziesiąt teatrów, olbrzymie centra kinowe, kabarety, restauracje w niezliczonej ilości, zaplecze do uprawiania (wszelkich możliwych) sportów to faktycznie, "nieszczęście" mieszkańców naszej Metropolii - tylko się "smucić" ) Może "przesyt" tez nie cieszy i powszednieje. Moje dziecko, w naszych "rozmowach przy kawie", zakomunikowało mi, niegdyś, ze nie ma "serca" do naszych (rodzinnych) projektów domu na Mazurach (którego jest/będzie prawna właścicielką!) bo.... Ona ma (już) "wszystko" o czym marzyła: dom "przy lesie" (jak MM), - śpiewające ptaki i wiewiórki hasające na ogrodowych świerkach i (jednocześnie) "o rzut kamieniem" Centrum Stolicy - gdzie jest "wszystko" co może zaproponować wielkie miasto. A urlopy czy (dłuższy) wypoczynek? - to już lepiej zmienić klimat: gorące plaże południa Europy, egzotyka Afryki czy Płd.-Wsch. Azji, Karaibów lub Ameryki Płd.,- wszak z Okęcia "wszędzie blisko" Tja.... Jak daleko i szybko "odskoczyliśmy" od naszych, prozaicznych marzeń sprzed jeszcze kilkudziesięciu laty: powszechnej biedy, niedostatku, kolejek i ciągłego "zabiegania o wszystko". Eeeeh.... Mamy faktycznie powody do "narzekań" Z sympatia (dla MM) pozdr. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 24.11.13, 13:56 Cyt. Popaye: "Eeeeh.... ..."Mamy faktycznie powody do "narzekań" " A z calosci, bardzo spostrzegwaczej jak zwykle najbardziej podobalo mi sie ..."my"... i okreslenie..."centra zepsucia" Co do Zlotych Tarasow, to ja na pewno bylam pod jednym wrazeniem - koncepcji konstrukcji i... wykonawstwa,/ ze tez komus sie tak bardzo chcialo byc tak architektonicznie oryginalnym mimo takiej lokalizacji /, bo jednak w otaczajacym "tlumie" zostal zgubiony efekt.... i trzeba dobrze szukac, zeby znalezc w gaszczu innych budowli, zdecydowanie bardziej zwyczajnych ale...stojacych za blisko tego "dziela". A.... co do dostepu do "pelnej kultury" i czytelnictwa...Na szczescie jest internet, i ma byc go na wschodzie dzieki UE- kiedys"wiecej", a z ta kultura "na zywo", to tez bywa juz roznie: " Skandal w Teatrze Starym w Krakowie. Spektakl "Do Damaszku" w reżyserii Jana Klaty musiał zostać przerwany. Widzowie byli bowiem oburzeni tym, co zobaczyli na scenie. Z widowni słychać było krzyki: Wstyd! Hańba! Dość! To jest Teatr Narodowy! Z kolei reżyser wykrzykiwał w stronę widzów: Wynoście się stąd! " wiadomosci.wp.pl/kat,1019401,title,Skandal-w-Teatrze-Starym-widzowie-oburzeni-Spektakl-Do-Damaszku-przerwano,wid,16171705,wiadomosc.html?ticaid=111b8e ..... Czy kiedys bylo "takie cos"chocby do pomyslenia?? Odpowiedz Link
omeri Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 25.11.13, 15:45 Witam tradycyjnie miedzy pracami. Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 25.11.13, 18:33 Pozdrawiam Ulubiencow. Powialo lodowatym chlodem, do szpiku kosci.../ skad mam takie skojarzenia?/ jedyny +,ze mokre drogi wyschly. Byle do wiosny! Odpowiedz Link
szymeknieslupnik Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 25.11.13, 18:52 zmieniłaś opony??? Odpowiedz Link
warum Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 25.11.13, 20:27 Oczywiscie / Omeri tez/. Zeby tylko drogowcy nie zaspali Odpowiedz Link
alfredka1 Re: lecą liście z drzew ... listopad .. 25.11.13, 21:28 Cieszyliśmy się na powrót Kobry, a tu ............. koszmar - dźwięk, oświetlenie, dekoracje, dykcja aktorów i te ruchy, jakby byli dopiero ocuceni po ataku epilepsji/.... Odpowiedz Link