nitonisio 02.12.13, 21:54 temat na jutro Grudzien, oby nie jak po grudzie alfredka1 30.11.13, 22:09 Odpowiedz Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 02.12.13, 22:46 Serdeczne dzięki ) uściski jeszcze bardziej serdeczne !!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 02.12.13, 23:56 Ja nie wiem co jest, ale jakoś nie moglam zacząc pisac. A jest juz tak pozno, ze tylko Was pozdrawiam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 03.12.13, 20:25 Nitinisio poprawił źle brzmiący temat miesiąca. I teraz jest slicznie-. A u nas za miastem tez było dzisiaj ślicznie , oziminy poszarzały, pobielały i ipola wygladały jak wielka woda ścieta prze mróz.- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 04.12.13, 15:50 Staram się nie stresować ale jest ciemno o czwartej popołudniu i o ósmej rano takoż... Tylko perspektywa prawie białych nocy daje mi możliwość przeżycia tutejszych ciemności... Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 06.12.13, 10:18 Witam wietrznie i mam nadzieję, ze u wszystkich nadal bez większych sensacji. Jak tam na wschodzie? Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 06.12.13, 19:40 U nas caly dzien byla cisza przed burza, teraz zawieja dotarla, zrobilo sie bialo i b.slisko mimo + temperatury.Na pewno nie jest az tak wietrznie jak pokazywali w relacjach znad morza, ale "duje" i wiruje. Moja latorosl uparla sie i od 19-tej jedzie, mam nadzieje,ze dotrze szczesliwie choc na pewno duzo pozniej niz zwykle. No coz, ma taka pogoda rozejsc sie jutro rano i wg specow juz do konca roku sie nie powtorzy, wiec byle doczekac bez szkod. Ale martwie sie o mala. Kiedys gdy nie bylo internetu, tylu wiadomosci, tez byly takie zle pogody, a nawet gorsze, a czlowiek jezdzil w niewiedzy i tylko PKP i PKS mial do dyspozycji , moze ta niewedza miala plus, ze sie nie bal na wyrost? Pozdrawiam Ulubiencow i mam nadzieje,ze jutro bedzie lepiej. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 06.12.13, 22:30 Latorośl pewnie już szczęśliwie dojechała. U nas ciągle wyje wiatr i jęczą okna Śnieg przestał padać, ale ulice są puste. Nikt nie chce być porawnym przez wiatr. Dziś poruszałam się bez samochodu i były chwile, w których musiałam uzyć wszystkich sił, by dać opór podmuchom wiatru. Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 06.12.13, 23:09 Dotarla wlasnie przed chwila. Jakos tych specow od odsniezania nie widac, na plug za malo napadalo, na sol za zimno, a piasku chyba im szkoda - u nas na jezdniach - slizgawka. Moze czekaja az te ostatnie niedobitki dotra do domow i wtedy ... rusza w droge? Bo jutro wczesnie rano ja startuje i juz czuje lekkie obawy jak na tych podjazdach sobie poradze. No nic, do rana moze stopi sie albo.... jakis cieply front nadejdzie?Byle do wiosny. Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 07.12.13, 10:07 Melduje, ze na moim wschodzie drogi glowne sa przejezdne, ale sa odcinki zasypane do polowy/caly 1 pas/, nawiewajacym sniegiem. Mam nadzieje, ze pogoda wspomoze drogowcow/ ktorych nie widzialam, ale pewnie sa gdzies indziej akurat /, bo wyraznie sie podniosla temperatura i jest ok +1-2 st.C. Rano bylo duzo trudniej, nawet zaopatrzenie docieralo z ponad godzinnym opoznieniem. Na szczescie kto nie musial nie ruszal i na drogach ruch o 3/4 mniejszy. Pierwszy atak zimy wypadl tak sobie, w zapowiadaniu jak dobrze jestesmy przygotowani do zimy mozemy wygrywac ale w praktyce... zawsze jest trudniej niz sobie dobrze wyobrazamy.Na szczescie juz nie "duje", a tylko "zawiewa". Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow ; do wieczora mam spokoj, najgorsze,ze ambitne plany szwendania sie po sklepach wziely w leb, bo zwyczajnie marzylam zeby byc z powrotem w domu. Pozostaje internet i chyba powolne "ogarniecie" przedswiateczne/ a dokladniej co "powinnam zrozbic" jak juz bedzie mi sie chcialo/ Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 08.12.13, 10:14 Witam słonecznie w niedzielę. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 08.12.13, 11:26 Pierwszy śnieg tej zimy w Oslo... Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 08.12.13, 11:26 Jak ja lubie podpisywac sie po Omeri) U mnie to samo. Dzien wstal tak przepieknie ladny, ze chociaz tyle pozytywnego po Xawerym mozna powiedziec: przegonil chmury. I na te okazje ,w oddali ale slyszalnej, jakis helikopter od kilku godzin dzielnie sprawdza sie w sloncu i na mrozie. A ja dzieki temu sie zmobilizowalam i wymienilam absolutnie "bezcennego " lososia / cena powalajaca dla zwyklego smiertelnika/ na 2 pudelka bombek, moze moj zryw na wykwintnosc potrwa ciut dluzej?)) Udanego dnia Ulubiency. Wodniku, jesli dalej obserwujesz , to chyba tez zauwazasz, ze cala wyprawa pana SK chyba nie do konca byla dopieta w szczegolach,moze powinni byli ...skorzystac z doswiadczen podrozniczych naszych "starych" Himalaistow- przynajmniej w zakresie "formalnosci" i... kontaktow lokalnych? Ale stamtad zdjecia sa przepiekne i wierze w szczesliwe zakonczenie, chociaz.... nie jestem przekonana czy uda sie za 1 razem. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 08.12.13, 22:01 Warum, oczywiście że śledzę przebieg wyprawy naszego szybownika p. SK. Ma problemy bo już na początku wyprawy wspominał o braku sponsorów a to przekłada się na argumentację z tamtejszymi decydentami. A taki przelot i zgoda na jego wykonanie to też jest i nowość dla wszystkich, sądzę że nie bardzo wiedzą jak to załatwić. W Himalajach zbiegają się granice kilku państw nie zawsze wzajemnie życzliwych. Równolegle z p. SK wybiera się też szybownik niemiecki z olbrzymią "kasą" a jak dotąd i jemu na razie nic udaje się załatwić. Trzymając kciuki za powodzenie naszego szybownika czekajmy na dalsze informacje. A poza biurokracją pokonanie niewyobrażalnych trudności, nawet w ich części, będzie już sukcesem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 11.12.13, 00:45 Ten tydzien mam calkiem wyjety z zyciorysu - jak zloże we czwartek projekt na konkurs dotacyjny na przyszly rok to juz tylko rodziną i świetami sie zajmę i przyjaciólmi z forum Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 14.12.13, 08:22 Poniewaz i ja sledze co dzieje sie w temacie wklejam fragment ostatniego wpisu pana Sebastiana Kawy: "Jest to jednak zupełnie inny wymiar, daleko przekraczajamiący możliwości lotów na paralotniach. Prędkości rzędu 350km/h ,wznoszenia i opadania 15m/s, turbulencja, długości tras robią wrażenie na pilotach, którzy mają wiedzą co to znaczy w praktyce. Pytano również o nasze założenia odnośnie taktyki przejścia z lotów termicznych u podnóża Himalajów do skalnych ścian i najwyższych szczytów. Jednak to dla nas obu nadal stanowi wielką zagadkę -choć Klaus zaczął już badać okolicę swoim Stemme z silnikiem zaopatrzonym w turbosprężarkę. Ja ciągle muszę zadowalać się obserwacjami z ziemi , analizami zdjęć satelitarnych, oraz prognoz pogody. Na wysokości około 6000m następuje bardzo gwałtowny uskok wiatru i dopiero powyżej tej granicy jest możliwe latanie na fali, ale problem w tym jak się tam dostać przez martwą warstwę inwersji. Dzisiaj jet stream przyniósł chłodne powietrze i dużo wilgoci, która zamgleniami i niskimi chmurami całkowicie wypełniła podnóże Himalajów i całkowicie sparaliżowała wszelkie loty. Tymczasem kontener z naszym ASH-25 opuścił wreszcie port Kalkucie i przebija się wolniutko przez fale subkontynentu indyjskiego. Sunie z prędkością 5 – 8 węzłów na godzinę. Hyundai Tenacity był przy tym jak Błękitny Ekspress. Pogodziliśmy się już z tym. Oby tylko po drodze nie napotkał jakiegoś nieprzewidzianego tajfunu. SK" www.sebastiankawa.pl Jezyk "dla wtajemniczonych" z pewnoscia zrozumialy, dla laikow mojego pokroju.... sprowadza sie do obrazowych "porownan". Nie wiem jak bardzo p.SK jest "zobowiazany" do wykonania tego zadania, w okreslonym czasie, ale... dla postronnego obserwatora wazna jest kazda nowa informacja, ktora oswieca i przybliza do celu. Bo czegos uczy i pomaga zabezpieczyc sie przed oporami natury. Mobilizuje do pokonywania trudnosci, a jednoczesnie przypomina o pokorze przed nieznanym. Okazuje sie, ze i rywale moga patrzec na siebie z szacunkiem. A kazda proba - wzbudza podziw i respekt. A pieniadze?..... Sa jak widac niezbedne, by ulatwic sobie zycie. Ale to nie oznacza,ze bez nich nie warto probowac . Pozdrawiam serdecznie Bohaterow i... Kibicow Dobrych Rzeczy. Nie wstyd jest nie wiedziec, wstyd to nie chciec sie nauczyc Bakalie / pachnace Swietami!/ i kiszona kapusta zakupione. To chyba wystarczy tej mej pracowitosci na dzis) Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 14.12.13, 10:01 Witam z pracy, weekend egzaminacyjny. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 14.12.13, 17:43 Jeszcze nic nie kupione ... ale wszystko obmyślane, tylko zapisać i wybrać się /t.zn.wysłać Wodnika i J/ po zakupy. Podobno w sklepach, jak co roku, tłumy, przepychanki, nic tylko "Sodomoria" Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 09:31 Witam niedzielnie z pracy, egzaminów ciąg dalszy. Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 11:14 a.... swiateczna salatka (warzywna) - kiedy zaplanowana u Pani Egzaminator? pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 11:55 Popaye, nie rozpraszaj !w pracy. Za tydzien wystarczy - mozna zaczac przygotowanie Melduje ciekawostke zauwazona na spacerze. Pogoda wyjatkowo nie grudniowa. Wilgosc i na plusie odrobine, trawa wciaz jeszcze zielona, mimo swiatelek i ozdob na latarniach i wystawach prawdziwie "swiatecznych". Duzy sponosr postawil duza choinke z niebieska iluminacja na wjezdzie / zdominowala helikopter!/, ale na mnie dzis piorunujace wrazenie zrobil karminik dla wrobelkow, zamontowany na ogrodzeniu przy przedszkolu. Adam Slodowy chyba przyznal by nagdrode za pomyslowosc i wykonanie) Niestety nie mialam miejsca w aparacie i fotki niet, ale "obrazowo" opisze: Wysiegnik- jak prawdziwy spinning wedkarski , daszek -jak czapeczka wietnamskiego muchomorka/ kolo przeciete i sklejone, czyli stozek bez dna/ sztywny ale oklejony folia i przyozdobiony, "slupek" laczacy spod z gora - butelka po mleku na oko 1/2 l/ biala z zoltym korkiem -wystajacym ponad daszek, spod- najwazniejszy, bo wypelniony ziarenkami- ruda plastkiowa podstawka pod doniczke fi ok 20-30 cm. A w nim- tlum wrobelkow, jak na jakiejs promocji! Wszystko sie kiwa lagodnie, brzegi wystarczjaco plaskie zeby sie zatrzymac ,nie trzeba sie pchac, chociaz caly czas ruch w interesie jedni przychodza/ przylatuja, inni odlatuja, a wrony/ gawrony wsciekle kraza po okolicy, bo tam sie nie zmieszcza... Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 11:58 Upss, przepraszam za przestawione lub zgubione literki,zmagam sie z podejsciem migreny i wydaje mi sie ze widze i jest dobrze, ale tylko mi sie wydaje. Chyba wezme jeszcze jena tabletke na powstrzymanie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 12:36 Opis karmnika świetny!!! Migreny współczuję , ja się obudziłam nad ranem nie dość że z zakwasami po wczorajszym pilates to z początkiem migreny. Tabletka pomogła. Ale jak wstałam to zrozumiałam skąd ta migrena.. Roztapiający sie wczorajszy śnieg , pogoda okropna i migrenowa... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 16:06 A ja obudziłam się bez kaca .... Wodnik zapomniał odkorkociągować wino (( oj dolo moja dolo. Precz z zakwasami i migranami. Trzymajcie się kochane. Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 16:29 ptaszków u mnie nie trzeba dokarmiać, trawa pozostanie (raczej) przez cala zimę zielona (tylko kosić jej nie trzeba) : jest pochmurno i 8° C. jutro (i pojutrze) ma być jeszcze cieplej (>10° "plus" naturalnie). Ostatni tydzień było ładniej bo słonecznie i sucho ale rankiem temperatury w granicach zera a nawet odrobinę niżej. Nie było jednak, do tej pory, tak zimno bym musiał rankiem skrobać zamrożone szyby w parkującym "pod chmurka" - aucie. Śniegu jeszcze(!) nie było i pewnie do Świąt nie będzie. Ostatnie to typowe w okolicy w której mieszkam bo b.czesto w okresie znanym mnie z autopsji (a to już kilkadziesiąt lat) pod koniec listopada następuje kilkudniowy atak "wściekłych" (jak na tutejsze warunki) opadów śniegu połączone ze ślizgawicą i przymrozkami by w miarę zbliżania się Świąt,- odpuścić wzrostem temperatury do (grubo!) powyżej 10°C. "Coś" na kształt zimy (kilkustopniowa temperatura poniżej zera) - tutaj przykra bo połączona z dużą wilgotnością powietrza, wiec tzw. "subiektywny (odczuwalny) ziąb" - to okres końca stycznia i lutego w myśl polskiego(!) powiedzenia: "idzie luty - szykuj buty!" które akurat tutaj pasuje jak ulał! Mimo (prawie) wiosennych temperatur czytam Wasze (polskie) doświadczenia pogodowe z uwaga i zainteresowaniem bo na Święta jedziemy do Warszawy gdzie (najczęściej) ten okres to już "prawdziwa" zima a na Mazurach (tam tez chce "wpaść") to już na pewno! Połączenie tego z faktem iż (w ostatnich latach) rodzinę w Polsce odwiedza większość z ponad 2 mln emigrantów w Wielkiej Brytanii a wielu z Nich jedzie (z rodzina) autem i wszyscy (prawie) autostrada A2 - atrakcji nam nie zabraknie!. Zeszłorocznego horroru wyprzedzania przez tych "Anglików" po LEWEJ stronie (sic!) - bo trudno Im się odzwyczaić od ruchu lewostronnego i kilometrowych postojów przed każda bramka poboru opłat na polskiej części tej autostrady - jeszcze nie mogę zapomnieć Ktoś kto wymyślił te "bramki" (poboru opłat) zamiast znanych z większości CYWILIZOWANYCH krajów - winiet powinien "za kare" przymusowo stać w tych kolejkach przez cały okres tego wzmożonego przedświątecznego ruchu. Musiał być z PiS-u (członek lub sympatyk) bo tylko tam ostatnio rodzą się pomysły z kategorii "śledzi a`la Kaczyński" (bez łba i ... oleju). Ale.... jeszcze ten tydzień trzeba pracować,- ja do m/w 10-tej w piątek bo wtedy jest wyznaczona pora na tzw. Weihnachtsfeier, w naszej Firmie: "super jedzonko" (w tym roku nawet z odznaczonej gwiazdka Michelina restauracji), niestety połączone z dyrdymałami wygłaszanymi przez Szefostwo i firmowych "lizydupkow" - wiec tradycyjnie sobie podaruje i to "żarcie" jak i szczególnie(!) "piep.... w bambus" które przyprawia mnie o odruchy wymiotne pozdr,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 21:03 Popaju, jadąc pamiętaj o zapasie paliwa, stacje benzynowe na A2 nie są gęsto rozmieszczone. Stanie w korkach, szczególnie w zimie, gdy jest włączone grzanie wnętrza, odmrażanie szyb itd. powoduje zwiększone paliwa. Pogodę zapowiadają raczej mokro-jesienną, a nie snieżno-zimową, więc drogę, pomijając zwariowanych kierowców, powinieneś mieć dobrą. Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 16.12.13, 17:17 Mila Joanno,- z tymi "problemami" z zakupem paliwa na polskim odcinku A2 to już przeszłość. Już teraz są czynne wszystkie planowane tam stacje benzynowe (trzeba przyznać b.nowoczesne, połączone ze sklepami i samoobsługowymi barami). Jest tam tłok - to prawda, w okresie przedświątecznym szczególnie powodowany przez wspomnianych "Anglików" ale jakichkolwiek "pretensji (do Nich) nikt rozsądny mieć nie może. Wbrew powszechnej opinii chyba nie wszyscy z tych brytyjskich (irlandzkich itp) "emigrantów" pracują w londyńskim City zarabiając "niesamowita kasę". Po autach (i ludziach) często widać iż owszem "wiążą jakoś koniec z końcem" ale o wielkiej "kasie" to raczej nie ma mowy (tacy to raczej lecą Business Class jednej z Top Airlines) - wymęczeni już bardzo daleka droga, z dziećmi i... totalnym brakiem złotówek lub € a tylko taka walutę przyjmują "kasy" naszych (polskich) stacji benzynowych czy punkty poboru opląt za korzystanie z autostrady Pozostają: karty kredytowe (dlatego tak długo trwają te kolejki na bramkach poboru opłat!) albo (dla już "doświadczonych") kantor wymiany walut - właśnie na tych stacjach benzynowych. Ja, było/nie było częsty "bywalec" w Kraju, "olewam" (od dawna) te he, he "oszczędności" ( w sumie kilka, max: 10 zł) i tankuje się do pełna po... niemieckiej stronie gdzie w ogóle nie ma żadnych kolejek (bo "drożej" jak w Polsce która już "tuz-tuz") i.... wypijam tam tez kawę bo LEPSZA (jak w Polsce) i skoro codziennie pijam ja tez "na mieście" i place w € to po to by oszczędzić 50 gr (czy złotówkę) mam się narażać na godzinne stanie w jakiejś kolejce?. Ale rozumiem tych którzy (jeszcze) nie maja takiego "komfortu" bo są młodzi, maja 2-3 dzieci z sobą, małżonkę (zdenerwowana ta trwająca już niesamowicie długo: droga) i... (na głowie) "dorabianie" się bo Oni (jeszcze) "muszą". Ja, nawet z małżonka NIGDY nie miałem (i nie będę miał!) "kasy" (w wymiarze: życie bez żadnych trosk i zmartwień) ale.... już nie jestem na etapie "dorabiania się" czy kosztów związanych z wychowaniem czy przyszłością dzieci. 100 zł (czy € "więcej" lub "mniej" w żadnym przypadku nie zmieni mojej realnej sytuacji majątkowej = na wille w Bell Air i miejsce postojowe w porcie Monaco mnie nigdy nie będzie scat! ) pozdrawiam i dzięki ze zwróciłaś uwagę na moja banialukowa pisaninę Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 15.12.13, 22:20 Niestety nasz szybownik p. S.K. ma po grudzie i to bardzo a i pod górkę. Jego niemiecki konkurent do tego wyczynu już trenuje latanie w tamtejszych warunkach. A jego szybowiec ma pomocniczy silnik z turbodoładowaniem napędzającym śmigło co ułatwia doloty na dużych wysokościach. A nasz światowej sławy mistrz p. SK Trenuje na mapach normalnych i radarowych baczne nasłuchując pogodowych komunikatów. Fachowiec wie jak to czytać i jakie wyciągać wnioski. Ale treningowe loty są konieczna. Trzeba poznać istniejące warunki i się do nich przyzwyczaić. I tutaj skrzeczy w kasie bieda. Bo z braku pieniędzy szybowiec jest transportowany drogą morską a z Kalkuty samochodami w tempie opisanym przez Warum. Ograniczeniem czasowym są przede wszystkim warunki pogodowe. Teraz wieją wiatry monsunowe z oceanu indyjskiego na północ. Wiatry te są silne. Wielokrotnie przepływałem ten akwen pływając do Chin. Ich siła ni schodziła poniżej 10 w skali B. A nad graniami,.. trzeba wyczekiwać na odpowiedni czas dobrej pogody. Tak jak i himalaiści też czekają na właściwe warunki. Trzymajmy kciuki za ich powodzenie i zdrowie oraz nerwy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 16.12.13, 10:42 U nas tez pogoda jesienna, ale to mi nie przeszkadza ! jest zielono i trawnik ladnie sobie rośnie. Rośliny iglaste dają te zieleń, mimo grudnia. Dobrej podrozy zyczę Popayostwu - bo jeszcze nie wiadomo co przyniesie najblizszy tydzień. W 1. dzień świąt jestesmy zaproszeni do Popowa nad Bugiem, gdzie odbywa sie liczne zgromadzenie rodzinne i wcale nie wiem, czy bedzie mi sie chciało jechac te 50 km , po napewno dlugotrwałej wigilii z dziećmi. A w 2. dzień urodziny Frania, juz piąte, obchodzone u synostwa - dobrze że tylko 10 km od nas, w Aninie Narobić się nie zamierzam, jakoś będzie, a prezenty kupione przez internet już czekają w szafie. Pierwszy raz tak calkowicie zdalam sie na te formę zkupow i bardzo sobie chwalę. Taniej i łatwiej, bez łażenia po sklepach. Milego tygodnia życzę przyjaciolom Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 16.12.13, 15:57 Witam tradycyjnie w pospiechu między pracami. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 17.12.13, 12:32 Wczoraj padało i było ciemno cały dzień , ciemno nawet jak na norweski warunki. Ale na szczęscie dziś pojawiło sie słońce i jest trochę raźniej. Za trzy dni przylatuje Młoda z ozdóbkami na choinke , niemieckim smakołykami i kosmetykami oraz prezentami. Ja zaraz lecę robić obiad i sałatkę grecką. Świątecznie posprzątam ... kiedyś później bo pracuję trzy najbliższe dni wieczorem. Zakwasy po pilates pusciły dopiero dziś , jutro ide na rower stacjonarny i już zarezerwowałam tradycyjną godzine pilates w sobotę Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 21.12.13, 11:38 Składniki na sałatkę zakupione i czekają w garażu. na razie Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 21.12.13, 13:49 Mila O.,- trochę Ci współczuję ("roboty") bo ilość tej sałatki musi być niewyobrażalnie (dla mnie) potężna, sądząc po miejscu składowania składników Nie mam obecnie (własnego) garażu, w przyszłości będę miał (dość spory) ale hmmm... nawet przy potężnym "najeździe" rodziny i Znajomych miejsca na składniki sałatki warzywnej wystarczy mi w chłodziarce ew. spiżarni. pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 22.12.13, 11:23 Garaż robi za spiżarnię, bo na balkonie może trochę za chłodno W tym roku będzie trochę mniej sałatki To mój wkład w swieta od lat. a na razie krasnoludka szaleje. Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 21.12.13, 15:23 jeszcze nie wyjechałem i jest WSZYSTKO zgodnie z moimi "oczekiwaniami" sygnalizowanymi w jednym z poprzednich wpisów wiadomosci.onet.pl/poznan/gigantyczny-korek-na-a2-kierowcy-musza-czekac/vr3vp Nasz Kraj ... chyba nigdy nie będzie NORMALNY bo "socjalistyczna" mentalność jest nie do wykorzenienia. Już nawet mogę "zrozumieć" iż motywem wydania dziesiątków milionów złotych na konstrukcyjne przeróbki "prostej jak CEP" autostrady by postawić tam kilka BUD w których są "gwarantowane" (GROSZOWO opłacane zresztą!) miejsca pracy dla kilku Pan z okolicy były "społeczną alternatywa" zidiociałych populistycznym wariactwem politykierów-decydentow dla sprawdzonych WSZĘDZIE w Europie WINIET. Ale na powtarzające się ciągle UTRUDNIENIA w ruchu (przy okazji każdych popularniejszych Świąt!) dla uczestników tej "zabawy" to już ROZUMU politykierom nie starczyło? Na "pieprz..." o miesięcznicach (własnej!) głupoty "smoleńskiej", trotyle i "strzelających zza brzozy (Tuska i Putina) , o "powstałym życiu w momencie.... erekcji" czy porównywanie flagi EU do... szmaty to "potencjał GŁUPOTY jest? Ludziom życie ułatwić? - a to już NIE! bo.... ofiar trzeba jak w PRZEGRANYCH wszystkich świętojebliwych "narodowych rocznicach" czy "TFUJ" zagrożenia gender-em dla sukienek i toreb po cukrze na łbach kościelnych dostojników - to są SPRAWY i TEMATY dla polskiej polityki Eeeeeh..... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 21.12.13, 19:23 Przyjacielu, a my TUTAJ musimy żyć, tekst Twój dobry prawdziwy ale dołujący ( Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 22.12.13, 07:56 Piekna kartka! Diekuje Wodnikostwu serdecznie. Ja w tym roku chyba kartek juz nie wysle, mimo, ze zakupilamdosc wczesnie. Bo po raz pierwszy stwierdzilam, ze Ci do ktorych je wysylam i tak sa ze mna w bliskim kontakcie. Wiec nasze zyczenia wypowiedziane - pomyslane sa tak samo wazne / chyba nikt nie robi na podstawie kartek rankingu "kto o mnie pamieta"?/ Zycze Ulubiencom i wytrwalym Milczacym Czytaczom spokojnych i pelnych luzu Swiat, zdrowych, z odrobina refleksji, z pewna doza wspomnien i zdecydowanie wieksza dawka radosci niz na codzien. Bo Swieta sa, i mina. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 21.12.13, 21:57 Piękne życzenia , dziękuję !!! Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 22.12.13, 21:50 za życzenia - dziękuje i..... z wzajemnością Jestem już w Warszawie. Jechało nam się świetnie,- wyjechaliśmy o 6°° Warszawę zobaczyliśmy o 17°°. jak na ca. 1200 km drogi nie można narzekać. Nawet biorąc pod uwagę iż to niedziela (i związany z nią zakaz ruchu towarowego po drogach w Niemczech a co za tym idzie i ograniczenia jego w Polsce) wyszło niespodziewanie "gładko". Dzisiaj nie było nawet specjalnych korków na punktach poboru opłat, ale trzeba przyznać iż i Administrator autostrady tez trochę się "wysilił". Tam gdzie można było ułatwić życie właścicielom angielskich wersji aut (kierownica i miejsce kierowcy po prawej stronie pojazdu!) ułatwiano im obsługę poprzez "umyślnych" podających pieniądze (czy karty płatnicze) i "wciskając przyciski" dostępne z "europejskiej" strony karoserii aut. Temperatura (w Warszawie) jak u nas wiec nie będzie tez problemu ze śniegiem i lodem z czego się ciesze bo rano chce odwiedzić me ukochane Mazury z których trzeba przed wieczorem wracać bo.... mam termin u stomatologa. Z tym jest tez wesoła historyjka ale hmmm.... nawet prywatnie płacone usługi stomatologiczne w Polsce (np. implanty) są m/w 2-krotnie tańsze niż w Niemczech. Takie usługi są traktowane jako zabiegi "upiększające" i ich kosztów nie pokrywa żadne Ubezpieczenie: plomby i klasyczna protetyka OK ale implanty (jeżeli nie są konieczne jako rekonstrukcja po tragicznym wypadku lub schorzeniach onkologicznych ) - nie!. No to może nam się poprawi samopoczucie iż nawet tam gdzie zakres i dostępność powszechnych świadczeń leczniczych jest na nieporównywalnie wyższym poziomie tez są świadczenia które dla ichnich systemów ubezpieczeniowych są za drogie pozdr. serdecznie Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 23.12.13, 00:36 Miło poczytać, że komuś dobrze jechalo się do Warszawy! Ale droga na Mazury zawsze niemila przez te TIRy sąsiadow i nasze - prosze uważać na siebie, Popayu mnie kiedys taki litewski TIR omal nie zepchnął - wogóle maja w nosie mniejsze smochody. Wprawdzie ty masz większy samochód, ale zawsze mniejszy od TIRa. Popycham powoli prace przygotowacze, ktore wprawdzie mocno ograniczone, a i tak zajmują więcej czasu niz dawniej. Jakoś mi tak wolniej sie zrobiło Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 23.12.13, 10:03 Pora zacząć działać sałatkowo Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 23.12.13, 14:11 Dzialaj , dzialaj Omeri, tylko ostroznie !/ ja juz sie solidnie skaleczylam i tym spsoobem mocno ograniczylam/ Ale moze to byl Palec Bozy, zeby nie przesadzac? Najwazniejsze,ze ksiazki dotarly!!! I.... tylko jedna bedzie.... chyba zawodem, ale.....to tak jest, jak sie kogos nie zna / raczej zna tylko "okazjonalnie"/ Moze ja mysle, ze chcialabym, zeby to byl traper, a to dyplomata?) PopayE, szerokiej drogi i powachania choinek w lesie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 23.12.13, 17:14 www2.100lat.pl/kartki/2,Boze_Narodzenie/2,259,0,Wigilia_u_Bobrow.html-- może uda mi się wkleić .... Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 23.12.13, 23:27 karteczka bardzo ładna ! Dzisiaj "oprawilysmy " choinkę same z corką - jestem dumna, bo zawsze to byla męska robota i czekało sie do ostatniej chwili. a dzisiaj okazalo sie, że" Polki potrafią ". Zresztą nie było trudno, bo akurat pień pasowal do stojaka Ciekawe jak sie udala podróz na Mazury ? Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 25.12.13, 12:39 Pogoda zupenie nie zimowa, slonce, bezchmurne niebo i wiatrzysko jak na wiosne. Cisza i spokoj , jeszcze chwile Pozdrawiam Ulubiencow swietujacych, przygotowujacych i odpoczywajacych. Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 26.12.13, 02:04 Pogoda przemila, jechalismy za Serock - nad zalewem słońce, nad Bugiem slońce - wspaniale udana eskapada. A jedzonko też wyborne, bardzo mile święta ! Odpowiedz Link
popaye Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 26.12.13, 09:23 Mila MM,- moja wyprawa na Mazury - jak w Twoim opisie wczorajszego dnia: " nad zalewem słońce, nad Bugiem słońce..." - dokładnie tak tez było dalej (Pisz, Ruciane itd.) Wigilia i I-szy dzień Świąt już w Warszawie z Rodzinka. Swoja droga, "swietojebliwosc Świąt" (w porównaniu z warszawska codziennością") - trochę mnie irytuje. Ile można siedzieć przy stole? , - wczorajszym wieczorkiem postanowiliśmy wybrać się do ... kina (Dziewczyny z młodszym wnukiem na "Hobbita", starszy wnuk z ojcem i mną na "Kapitana Phillips-a z Tom_em Hanks_em) w Cinema City Promenada. Wielkoekranowe kino (a do tego np. Hobbit - "trójwymiarowy") to (chyba) dobra alternatywa dla ogłupiającego programu TV czy (u dzieci) komputerowych "gierek"?. Powyższe potwierdzała obecność sporej ilości rodziców z dziećmi na seansach (nawet tych wieczornych) nie tylko na Hobbita ale np.:"Królową Śniegu" itp. Co ma do tego "swietojebliwosc" - ano kawy już (przed czy po seansie) się nie napijesz bo... zakaz (z kościelnej inspiracji) jakiegokolwiek (?) handlu w Święta! - paranoja . W "normalniejszych Krajach" po za katolickim "reżimem" żyją jeszcze potężne grupy wyznawców innych wyznań które "nasze" Święta maja ... "w poważaniu" i w tym czasie organizują setki imprez "dla swoich", czynne są prowadzone przez Nich kawiarnie, restauracje czy (nawet) sklepy. Nasze, ("zagrożone" gender em) elity przebierańców w sukienki maja chociaż satysfakcje ze "dołożą" wszystkim(!) trochę upierdliwości. Ze jeszcze nie wpadli na to jaki to GRZECH i działają kina albo... komunikacja miejska ? - TFUJ - diabeł nie śpi!. Pozdrawiam serdecznie-świątecznie Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 26.12.13, 10:37 Witam świątecznie i domowo, czyli dzisiaj słodkie nieróbstwo Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 26.12.13, 15:45 Tą kawą to już mnie całkiem dobiłeś. Mam nadzieję, że kranów w toaletach nie pozakręcano. Coraz trudniej psychicznie z wieloma zakazami nakazami godzić się. Niech już lepiej w poniedziałki wódki nie sprzedają, a wtorki uczynią dniami bezmięsnymi !!! albo niekatolicy niech nie zbliżają się do kościołow na odległośc jednego kilometra na szczęście zbór i cerkiew niedaleko mamy. Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 27.12.13, 09:50 Taak, post w narzuconych "odcinkach". Moze i jest zdrowy/ baa pewnie -na pewno)/ ale moze juz trzeba pozwolic ludziom decydowac samym o sobie , po prostu dac im szanse zyc i swietowac jak chca i lubia? Na moim wschodzie wyjatkowo cieplego grudnia ciag dalszy. Nienormalnie o tej porze ale ladnie mimo braku sniegu,niebo wysoko i slonce swieci. Wczoraj mielismy w domu swego rodzaju nowe "otwarcie" / mam nadzieje, ze dzieki temu bedzie latwiej / ale....nie nalezy walczyc z natura, to juz wszyscy wiemy/. Prezenty zdziwily i rozsmieszyly) Ja tez dostalam cos, co mnie zaskoczylo. Dzis czuje sie lekko oszolomiona iloscia wolnego, ale tak powinny wygladac swieta.... a jak czuje sie moj pies? On oczom nie wierzy co tu sie wyprawia, a jeszcze sasiad przyniosl mu swiateczne resztki wiec .... tez koniecznie powinien poscic ze 2 dni. Jak on wroci do normalonosci i codziennego zegraka? O, zegarek Orzelka byl pierwszym hitem/ ma tyle bajerow, ze brak tylko rozbierajacej sie pogodynki)) ale to nie byl prezent / ale po licytacji z pokazowym " klasykiem" niecodziennego goscia/poldomownika, stanelo na remisie- tylko my nie mialysmy sie czym pochwalic, ale jak to bylo... "szczesliwi czasu nie licza.."? Albo nie stac ich na porzadne zegarki Odpoczelam psychicznie i fizycznie, a na dzis zaplanowalam bardzo ciezka robote, watpie czy uda nam sie ja zrealizowac, bo za ciezka ale przynajmniej podejmiemy probe obmyslenia jak to zrobic by sie nie narobic. Bo kolejna taka okazja nie trafi sie przez najblizsze kilka miesiecy, a moze jeszcze wiecej... Pozdrawiam Ulubiencow, mam nadzieje, ze lagodnie dochodzicie do siebie. I palce nie bola, mozna cos napisac... Dla mnie tylko kompot z suszu jest dobry, bo ~bezkaloryczny Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 27.12.13, 20:00 ....szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34959,15193748.html?i=3 Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 27.12.13, 20:26 Mozemy czekac Alfredko, ale jakos wciaz to dla mnie anomalie pogodowe, a nie ocieplenie klimatu. Po Waszej stronie PL zawsze bylo cieplej, ale zeby drzewka kwitly w grudniu to juz przesada. No chyba, ze bedziemy sie musieli przestawic na sniegowa Wielkanoc / jak bylo w tym roku/? Najwazniejsze,ze dzis dzien byl o... 2 minuty dluzszy od najkrotszego! Od razu mi lepiej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 27.12.13, 21:38 www.worth1000.com/contests/1932/out-of-bounds-literalisms-2-- dobranoc Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 09:32 Dalej jestesmy / ja i pies/ na diecie - z kompotu - ja, "opuchlizna" przejedzeniowa powoli ze mnie znika/ nie do uniknieci moja reakcja na mieszanie smakow, niestety wole jesc naprzemiennie i cierpiec niz sie powstrzymywac/ Poza tym, lekko ochlonelam po emocjach, Orzelka juz odeslalam, Latorosl ma "ferie" az do sylwestra wlacznie i pobedzie troche dluzej. Przy okazji odwozenia ,zaliczylam kolejna nowooddana trase, prosta jak szyna, ale.... znow bylejak oznakowana/ wiem, czekaja az skoncza wszystko.... ok. 2020 r? gdy skoncza sie srodki z UE/, dwa razy "odbilam" w zjazdy i musialam w poplochu wracac na lewo, a pozniej juz trzymalam sie tablic rejestracyjnych i jednego TIRa, ktory wygladal jakby wiedzial dokad jedzie Postep na ulicach widoczny golym okiem, i oswietlony! Gdyby tylko jeszcze to oznakowanie i kierunkowskazy byly a/ jednoznaczne b/ ulokowane odpowiednio wczesniej przed rozjazdem/zjazdem/ To juz moge chwalic, choc jeszcze czuje sie baaardzo zagubiona, ale patrzac na innych tak jak ja "bladzacych" i niepewnych w tych miejscach , to nie tylko ja nie kumam co "monter" mial na mysli, a wystarczyloby, zeby taki "nadzorca" SAM raz pojechal wg tych wskazowek , to przekonalby sie, jak "nieintuicyjne "sa. Uff, cos dzis od skarg zaczelam, a chcialam sie pochwalic! Rzutem na tasme, przed wyjazdem, Orzelek wykonal ciezka robote. No i teraz juz mam wolny front... do wielu "robotek" dla mnie. Ale ja mam czas Co najmniej do lata, a wtedy... jak zwykle bedzie mi szkoda czasu na nie. Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i Czytaczy, mam nadzieje, ze lenistwo ma granice? Poki co postanowien noworocznych nie przygotowuje. Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 10:21 Taka dieta i mnie by się przydała. Warumko droga, jakie to prace szykujesz w domu? Sobota słoneczna, iście wiosenna! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 13:01 A Wodnik ognisko w płucach rozniecił (( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 13:12 Szybkiego powrotu do zdrowia życzę !!! Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 14:24 Buu(( Mam nadzieje, ze Wodnik szybko wroci do zdrowia! Moze za bardzo kibicowal naszemu szybownikowi w tych Himalajach, ale juz teraz W. niech sie kuruje tylko w cieple. Fluidy prozdrowotne z "lwia" moca posylam Wodniku! Omeri, to zadna rewolucja tylko ewolucja, we mnie. Czas zrobil swoje i jakos tak naturalnie przeszlam przeobrazenie Cos co latami bylo, bo bylo i mi nie przeszkadzalo, a nawet upieralam sie,ze ma tak byc teraz stopniowo zaczynam zauwazac, ze.... wcale nie bylo dobre. Ot kolejny etap w zyciu, bez widocznych konkretnych zmian. A tak chcialabym zeby cos sie naprawde dzialo, a nie tylko przeobrazalo.... ale chyba wiek juz nie ten, albo zyciowy temperament mniej "zadziorny" niz Alfredki Za to JanKran nieustannie motywuje, jak ma byc z pozytkiem , to zycze zdecydowanego poparcia szefostwa. Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 20:14 Bardzo współczuję Wodnikowi, infekcje paskudne chodzą - uważajcie na niego, żeby dobrze sie wykurowal ! W nawiązaniu do Popayowego postu - w drugi dzień wszystko było u nas zamkniete, oprocz satcji benzynowych - a ja naiwnie pomyslalam, że to dobrze, niech sobie poświetuja ci wyrobicy marketów i innych handlów. Zupełnie nie kojarzyło mi się to z KK, raczej z bardzo nawiedzonymi posłami Zaliczyłam wczoraj "poślizg" na rozgotowanym porze, jaki pies zostawil w sieni. Upadek byl gwaltowny i bardzo bolesny - na plecy i okoliczne części ciala. Biedna Mm, ale na szczęście tylko potluczona Odpowiedz Link
josarna Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 29.12.13, 16:50 Wodniku! Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 28.12.13, 13:17 Otrzepuję się z lenistwa i biorę się do roboty. Mam kilka punktów do ogarnięcia w najbliższym czasie i kilka żelaznych postanowień Potrzebuję też dobrych fluidów bo mam szansę wreszcie podnieść kwalifikacje ale do tego jest mi potrzebna moja szefowa , czule nazywana przez koletyw pracowniczy Szmatą co dobrze oddaje stosunki w pracy Zwróciłam sie za jej plecami do szefowstwa fabryki i dostalam zielone swiatło. Teraz niestety będzie musiała wejść na arenę owa szefowa ale mam nadzieję że szefowstwo główne mi pomoże... Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 30.12.13, 18:29 Ja po dotarciu do pracy nie otrzepalam sie po lenistwie, ja wpadlam w oko cyklonu(( ale.... metoda .. najtrudniejsze na koniec, az wroci mi pelna sprawnosc umyslowa i ogarne co sie dzialo jak mnie nie bylo .... skonczylam godzine po normalnym czasie. I jeszcze 2 zdalne kolezanki przetrzymalam,ale jutro.... mam nadzieje zdazyc do 16 skonczyc rok Alfredko moje sprawy uladzone, na ten moment stan ostry zaleczony.Dziekuje za rady. Odpowiedz Link
mammaja Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 30.12.13, 23:50 na odmianę ( bo dawno tego nie przerabialam ) mloda ma angine, ochydne ropne czopy w gardla, oczywiście dostala antybiotyk i 5 innych leków, ale jak na koniec roku to malo ciekawe zdarzenie Odpowiedz Link
josarna Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 31.12.13, 09:35 Dzieci zawsze chorują w piątki po g. 16 (zamknięte przychodnie) i w święta . Moi, jako dzieci, mieli ospę w okresie świąteczno-noworocznym, a wczoraj okazało się, że wnuk ma ospę i nie przyjadą do nas na Sylwestra. Jak dzieci to sobie obliczają? Odpowiedz Link
warum Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 31.12.13, 15:42 I ja) za Omeri. Niestety pobliska weterynarka zamknela gabinet przed moim powrotem i chyba czeka nas z sunia stresujacy wieczor. No nic, sprobuje metoda: wszedzie glosno, ale ja jestem caly czas na widoku .Ale kiepsko to widze Pozdrawiam Ulubiencow w ostatni dzien grudnia 2013. Odpowiedz Link
omeri Re: Grudzień, oby nie jak po grudzie 31.12.13, 16:48 Szczęśliwego Nowego Roku życzę Wszystkim i jak najmniej huku zwierzakom. Odpowiedz Link
mammaja Re: Rok się kończy 31.12.13, 20:26 I dla was Najlepsze zyczenia, może żeby był lepszy niz ten mijajacy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Rok się kończy 31.12.13, 21:41 -jeszcze jeden taniec i idę spać www.millan.net/funp/100/tangodance.html- obysmy za rok mogli sobie zyczenia złożyć wpełni sił umysłowych i cielesnych, heeeeeeeeeeeeeeeeej !!! Odpowiedz Link
josarna Re: Rok się kończy 31.12.13, 22:37 Udanego roku! Mój kończy się nadzieją na lepszy kolejny. Poprawia się sytuacja w firmie i u dzieci. Wierzę mocno, że poprawa będzie trwała. Oprócz zdrowia to najpiękniejszy prezent urodzinowy - czego i Wam życzę. Odpowiedz Link