wedrowiec2 07.12.13, 21:30 Wargi zbyt zziębnięte Żeby paplać - Wiatr jesienny. Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.12.13, 20:16 A ja sobie popaplam ..... wargi herbatą rozgrzeję. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 08.12.13, 21:33 Gorzka herbata bo mimo protestów rodziców dzieci autystycznych w edycji 2013 Zwykły bohter wygrala Renata Radomska. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 09.12.13, 20:36 U nas ciepło (jak na grudzień) - już o 7°° rano było +8° C. i mrzyło i.... tak przez cały dzień . Może to i dobrze bo przedświąteczny okres w pracy - brr.... "urwanie głowy" Jeżeli jest "kryzys" to chyba nie dotyczy on w żadnym przypadku naszej firmy - mamy niesamowicie wiele zleceń i zamówień w tym niespotykana (o tej porze roku) ilość nie tylko z terenu Europy ale prze de wszystkim USA czy Japonii. Mnie ta sytuacja irytuje bo Firma "oczekuje" szczególnie aktywnego nastawienia wszystkich pracowników w tej sytuacji i pracy "ile tylko można" (naturalnie tez dłużej niż przepisowe 8 godzin) zamawiając w dobrym cateringu posiłki dla wszystkich (śniadania i obiady), rozdając "z byle okazji np. talony na paliwo czy "do biurka" podstawiając kawę i słodkości a "mili i wyrozumiali" są (dla podwładnych) wszyscy przełożeni no i "ekstra wysoki" jest w tym roku tzw. Weinachtsgeld ( coś w rodzaju 13-tej pensji) bo 150% poborów (brutto!) ale...... Mnie to "wisi" i już nie bawi a i wcale nie cieszy. Może dla młodych (ca. 30-to latków) to szczęście bo pracują w mocno ustabilizowanej firmie, z przyszłością, maja "pewny" chleb i zatrudnienie, ale mnie (już!) to jest walkiem obojętne. Z mojej perspektywy sytuacja jest taka ze nie da rady zastąpić wszystkich "ludźmi z ulicy" wiec.... raczej będę siedział tu do obs..... końca, czyli do emerytury. Według (nowych) przepisów: jeszcze 2 lata Marzenia o ugodowym porozumieniu (z firma) w/s wcześniejszego rozwiązania kontraktu omeg miedzy bajki wlozyc. Dobitnie odczuwam, ze adwent to właśnie szczególnie typowy okres na bajki dla marzycieli )) Łyk herbaty (czarny Lipton - oczywiście) dobrze mi zrobi - rano wszak znów: "do roboty" pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 21:26 Zapraszam na szampana z okazji otrzymania Österreichisches Ehrenkreuz für Wissenschaft und Kunst. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 22:04 Dzizuss!!! Z kim ja sie zadaje?)) Gratulacje!!! No, nie mowilam, ze przebywanie z madrymi ludzmi podwyzsza mi srednia? Jak ja lubie takie ekstra wiadomosci. No od razu cheese z radosci i dumy! mam na ustachBrawo, i znow udalo mi sie podpisac pod Toba Omeri. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 23:17 Wow! Mila Omeri - najserdeczniejsze gratulacje Nooo kochani to nasza Omeri znalazła się w gronie takich Osobistości jak np.:Herbert von Karajan, Mścisław Rostropowicz, laureat Nagrody Nobla (fizyka) Klaus von Klitzing, czy naszego rodaka Krzysztofa Pendereckiego - wszystko Laureaci Österreichisches Ehrenkreuz für Wissenschaft und Kunst. Ich bin schprachlos (mowę mi odjęło) - duuuuzo herbaty potrzebuje natychmiast ) Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 12:18 Gratuluję serdecznie i chylę głowę pełna podziwu. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 17:47 Brak nam słów z radości i podziwu. Karajan ,Penderecki i .... w tak dobrym towarzystwie naszej Przyjaciółki. Uściski Irenko serdeczne. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 17:59 Gratuluję To radość widzieć, jak Twoja praca i działalność (wiem o DW 2012) została uhonorowana Twoje lata związane z Austrią i konsekwencja w pracy zawodowej zaowocowały odznaczeniem, a dla nas wszystkich forumowiczów są powodem do dumy z Ciebie Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 18:06 Moi Drodzy, bardzo dziękuje za gratulacje. Też jestem dumna Co do grona wyróżnionych, to jestem w niższej klasie. Szampan jeszcze jest. Zapraszam serdecznie. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 18:31 Omeri, my to dopiero jestesmy dumni, ze "mimo TO" jestes z nami Po prostu. Jeszcze raz gratuluje, oj Dziewczyny/ I. i J./....wysoko podnioslyscie poprzeczke! Szampan osmiela wiec chyba dalej bede sie odzywac... mimo,ze... nie dogonie Was nigdy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 21:15 jestem po czterech badaniach, wyniki 18. grudnia więc z przyjemnością po szampan sięgamy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 22:56 Serdecznie gratuluję Omeri !!! I trzymam kciuki za wyniki Alfredki. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 23:09 Też trzymam kciuki za wyniki Alfredki. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.12.13, 18:15 I ja trzymam kciuki za dobre wyniki badan Alfredko! Herbata z cytryna, kokoski. Chyba Wodnik sie pogniewal....bo milczy i milczy, a pewnie moglby jak i Fredzia pochwalic sie jakims wyjatkowo "pamiatkowym" gadzetem z wojazy Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 12.12.13, 20:49 A ja rozkoszuje sie herbata po póznym powrocie "z miasta" i obiecuje sobie wreszcie sie wyspać ! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:01 Usypianka ....... www.youtube.com/watch?v=Nyqah1u6-k0-- Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:29 Bardzo lubiłam książeczkę o pingwinku Kleofasku Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:53 A ja o Pik Poku, nie wiem czy to nie te same pingwinki, ale na usypianke jako poprawiacz nastroju doskonale. I bez %! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 14.12.13, 21:47 Herbata i pogodna muzyka na RMF Classic Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 15.12.13, 22:04 Przedsenna herbata po ciężkim weekendzie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 17.12.13, 20:52 herbata, lampka wina i trochę obaw przed jutrzejszą wizytą. Pogoda pod zwierzęciem napastliwym. Temperatura plusowa ale ziąb przenikający i tu i tam. Do świąt nic nie przygotowane- i wcale nie jest mi przykro. Wędrowiec upiecze piernik i ciasto z Popajową kruszonką a Wodnik pierogi z grzybami i kapustą. Ach, jeszcze bedzie sałatka przepychana porzez krateczki )- a najchętniej to zaszyłabym się w mysią norkę !!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 16:23 Już po wszelkich badaniach, dziękuję za dobre życzenia, pozytywne myslenia i za to, że jesteście, Najbliższa kontrola....... ZA ROK Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 17:57 )) Bardzo dobra wiadomosc Alfredko! a teraz kibicuje szczypiornistkom, ktore jak burza wystartowaly/ wczoraj nawet p."Kasa" zyczyl im wygranej, wiec powinny sie postarac/ I sucha herbata z cytryna. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 19:05 Trzymanie kciukow pomoglo!) nasze pilkarki sa w polfinale MS)Emocjonujacy mecz na granicy, ale z wyrazna przewaga naszych. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 20:14 Zmęczona upychaniem ksiązek i wszelkich rupieci , czyli udając, że robię porządki przed zbliżającym się koncem roku, zmykam do łóżka , oczywiście z książką i Gazetą. Herbat wypiłam dzisiaj 5. Kawa dzisiaj była niewskazana, meczę się okrutnie (( Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 20:46 Alfredko droga, to tak jak ja/ z tym "upychaniem", i czytaniem w miedzyczasie i herbata/, z tym zmeczeniem.... tylko, że ja nie mam na co zwalic/ zdrowie/. Po prostu, trudno mi sie z tym rozstac A ze to "smieci"? hmm, to prawda, ale "historyczne" m.in. wlasnie znalazlam wazny Certyfikat Orzelka wetkniety w wymietolona,ale tak intrygujaca rozprawke z polskiego sprzed 10 lat.... napisana na takim A4 papierze w 1 linie, ze chyba musial te kartke wyrywac jeszcze z moich.... zeszytow )) A temat? " Świeci w Bogu i Świeci bez Boga, czyli od "Legendy o sw.Aleksym" do "Dzumy". Scharakteryzuj i ocen postway bohaterów w powolanych utworach" / temat dosc ambitny jak na klase mat-inf/ Nie idzie mi to sprzatnie, i chyba sie z tym musze pogodzic. Za to zaczynam byc optymistka w sprawie prezentow.... juz sa, bliziutko! Pozdrowienia dla milczacego Wodnika! Kibicujemy razem panu SK! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:18 "Temat" Orzełka niesamowity !!! Omeri kochana, kawa bezkofeinowa jest dobra tylko dla starców ))) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 09:29 Czasem tez popijam, szczególnie późnym popołudniem czy wieczorem. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:18 Dziękuję za pozdrowienia. Nic nowego o p. SK nie słyszałem. A herbata swoim kolorem skojarzyła mi się z pokładami bursztynu odkrytymi w Twoich, Warum, okolicach. Podobno załatwiane jest pozwolenie na kopanie. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:49 Nasz Szybownik czeka na poprawe pogody, szybowiec wreszcie dotarl i wzbudzil niezle zainteresowanie, chyba niektorzy nie bardzo wierza, ze na czyms takim bez silnika da sie latac . A bursztyn.... juz mial byc w okolicy i tor Formuly 1 i o malo co LasVegas czy Disneyland Jak sie upra i gleboko beda kopac to moze i morze sie znajdzie.... ? Tylko tego szumu fal chyba nie da sie odtworzyc z glebi, ale ... jak beda muszle? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 07:40 poranna kawa a przy niej czytam (na i Pad-zie) totalnie bzdurne wpisy moich wczorajszych "drogowych towarzyszy" z podróży (przez Polskę) którzy odwiedzają z okazji Świąt swój Kraj rodzinny: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15166988,Polacy_wracaja_na_swieta__Jak_im_sie_zyje_za_granica_.html#Cuk Włosy staja na głowie słuchając tych bzdur (i czytając komentarze) A PRAWDA i realia? - z praktyki życia emigracyjnego prawie 2 x dłuższego niż maja w ogóle lat Ci "zachwyceni" swoimi sukcesami (i standardem życia), raczej wygląda TAK: natemat.pl/86193,cameron-o-otwarciu-rynku-pracy-dla-polakow-to-byla-wielka-pomylka-przez-polskich-imigrantow-londyn-nie-chce-rozszerzenia-ue Przy okazji: to kamyczek do "szczerego" zaangażowania naszej polityki i politykierów! (szczególnie tych kurduplowatego wzrostu + lizydupki) w sprawę szybkiego(!) przyjęcia Ukrainy (z poziomem 1/3 "polskiego" PKB na głowę Obywatela!) do UE No to mogę jechać .... na Mazury Co za chwile uczynię Miłego dnia Wam życzę, pozdr.,- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 21:02 Piernik upieczony, warzywa czekają na jutrzejsze krojenie. Można spokojnie wypić herbatę Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 22:06 Moje skroi Młoda jutro , dzieci zrobiły zakupy i ogólnie zajmują się Świętami . Ja popijam gin co dziecko przywiozło i oglądamy dokumentacje o Willy Brandt i Jego szpiegu , po niemiecku rozumie się Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 23:23 Pózna herbata, warzywaka tylko ugotowane, ale ja nie lubie bardzo drobno krojonych Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 28.12.13, 13:11 Idę zparzyć herbatę i biorę się do ogarniania mieszkania a potem na popołudnie do fabryki... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 02:16 Bezsenna herbata. Chyba poszukam posady nocnego stróża Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 16:42 Albo telewizja z filmem w rodzaju: "Południowy Pacyfik", "Alpy z lotu ptaka" itp.? Trzeba jeszcze nastawić wyłącznik czasowy. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 17:24 Popołudniowa herbata i myśli o Wodnikostwu. Śle fluidy zdrowia i snu. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 20:35 josarna napisała: > > Albo telewizja z filmem w rodzaju: "Południowy Pacyfik", "Alpy z lotu ptaka" it > p.? Trzeba jeszcze nastawić wyłącznik czasowy. Koleżankę usypia kanał Animal Planet Niestety, nie mam w sypialni telewizora, ale coś wymyslę. Zacznę od herbaty z mlekiem Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 30.12.13, 15:45 po 2-ch wypitych rankiem kawach postanowiłem zrobić sobie herbaty. Dziwne uczucie (normalnie pijam ja tylko wieczorem) Już jesteśmy w domu, choć nie muszę pracować (do czwartku). Niedziela na podroż jest dniem optymalnym a niedziela miedzy Świętami i Nowym rokiem plus wiosenna pogoda (tu i tam) - perfekcyjna. Mam wolnego czasu jak "nigdy" wiec zabrałem się za czytanie i kuchenne dyrdymałki. W sporej ilości "drukowanego słowa" które dostałem pod choinkę, jak przypuszczałem, znalazła się i publikacja p. Małgorzaty Tusk "Miedzy Nami" wiec i od niej rozpocząłem lekturę. www.empik.com/szukaj/produkt?q=Malgorzata+Tusk&qtype=basicForm Książka do przeczytania tak "miedzy śniadaniem a obiadem" co i uczyniłem będąc ... przyjemnie zaskoczony Wbrew temu jakie (raczej negatywne) uwagi słyszałem (w TV ) czy czytałem (prasa, Internet) jestem Brescia (i sposobem jej pisania) mile zaskoczony. Nie mam najmniejszych wątpliwości iż to publikacja napisana "własnoręcznie" przez p.Tusk co niewątpliwie rożni ja od "wzorcowego" dzieła małżonki p. Walesy która, mimo całego dla Niej szacunku, nie jest (intelektualnie) w stanie napisać, bez fachowej, daleko ingerującej w treść i formę pomocy,- książki którą pod Jej nazwiskiem opublikowano. www.empik.com/marzenia-i-tajemnice-walesa-danuta,p1045593935,ksiazka-p Jedyne co łączy dzieła obydwu Autorek to fakt iż treść obydwu nie "wspomaga" medialnego obrazu Ich małżonków - fakt. U p.Walesowej ten fakt nie ma znaczenia, p.Tusk jest (przynajmniej) szczera i naturalna. Autorka nie nadaje się na (medialna) celebrytke i za żadne skarby świata nią być nie chce! Bo.... nie umie i nie odczuwa najmniejszej potrzeby. Ma swój "świat" (potrzeb, zainteresowań, pragnień i wyobrażeń) który zaangażowanie w politykę Jej męża tylko zakłóca. Jej zdaniem "bez polityki" żyło by się Im (Tuskom) wcale nie gorzej, mniej stresująco i z większym pożytkiem dla rodziny i Ich - obojga. Dlaczego (obydwie) książki w ogóle przeczytałem? - bo jestem mężczyzną i "świat kobiet" (decyzji, odczuć i przemyśleń) jest, mimo dziesięcioleci prób jego zrozumienia, - mnie (niestety) OBCY Nigdy nie bylem dorastającą dziewczyna, panna, zona, matka i z powodu braku tych doświadczeń zapewne uczyniłem i przysporzylem kobietom mojego życia (matce, zonie, córce) sporo (niezamierzonych!) "krzywd" i przykrości. My (ja i Małżonka) jesteśmy z pokolenia "Walesów" ale to właśnie z doświadczeniami i widzeniem Świata młodszych "Tusków" - więcej nas łączy, a już na pewno mentalność i świat wrażeń p. Malgorzaty Tusk jest bliższy tego popayE_owej . Dla mnie - ciekawe i kamyczek do (lepszego) zrozumienia potrzeb mojej "połowicy". Z kuchennych "dyrdymał" : wziąłem się za .... smażenie skorki pomarańczowej. Motywem i przyczynkiem był fakt iż nasza córka (mimo zamiarów zakupu) postanowiła na Święta "własnoręcznie" upiec.... makowce To nie jest "skomplikowany" wypiek ale (robiony jak "trzeba") wymaga odrobinę zaangażowania i CZASU (!). Pewnie, można robić tak jak się "wzięła" za to moja córcia: gotowe nadzienie makowe "z puszki" i ciasto .... z przeczytanego ad`hoc w książce kucharskiej - przepisu. TAK jak bym miał piec to od razu bym podjechał do cukierni bo: szybciej, (chyba) taniej i na pewno bez roboty i nerwów Jak przyjechaliśmy do Warszawy, córcia była na etapie: "misiu - ratuj!" wyjęte przed chwila z pieca makowce "stygły" rozdrobnione na wielkim, ogrodowym stole (z kamienna płytą) - przygotowane w ten sposób jako karma "dla ptaszków" ) A cóż to się stało? (zapytałem) - zakalec, ciasto nie wyrosło, mak się "zbił" (w grudę) i rozsypały się przy probie ich wyjęcia z "blachy" ) Czyli: "pełen sukces" (cukierniczy) w wykonaniu mojego dziecka! , ale ptaszki maja co jeść! Po zobaczeniu "co to za (rzadka!) mieszanina" to nadzienie z puszek których 2-ie kolejne otworzyło właśnie dziecko ("małe" bo 40-tka już dawno przekroczona!), doszedłem do wniosku iż nawet moje (zahartowanemu już w "bojach" cukierniczych) zrobione "z przepisu" ciasto drożdżowe, nie da rady! bo taka zabawa wymaga .... czasu!!. Ale po co eksperymentować z "drożdżową" skoro (na makowiec) świetnie sprawdza się ciasto półkruche a zaleta jego jest: mało roboty (szczególnie takie robione maszyna), szybko i .... na 100% pewne, no i o zakalcu to już mowy być nie może! Zrobiliśmy "po mojemu" i nawet to "półpłynne" nadzienie nie spowodowało katastrofy, ale jak zobaczyłem czym moja córcia te wypieki "lukruje" a do tego ... kupna(!!) skorka pomarańczową ten "lukier" posypuje - brrrr..... Lubie "kupne" ale .... auta mercedesa i telewizory, makowce - to (raczej) wole takie samodzielnie zrobione i to "od początku - do końca" (nadzienie, ciasto, lukier i ta nieszczęsna skórkę z pomarańczy) ) No i właśnie zauważyłem iż moje zapasy (w domu) tej skorki są "na wyczerpaniu" - wiec, mam czas (jestem w domu) to.... robię pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 30.12.13, 18:17 Ja pod tym wzgledem jestem jak Twoja corka- antytalencie makowcowe 2x probowalam i ani na kruchym spodzie ani w wersji "bez spodu" mi nie wyszlo Na szczescie zawsze wychodzi dobrze mi sernik, a kupowana mase makowa z puszki jem lyzeczka zamiast koglamogla jak mnie przycisnie /potrzeba slodyczy/. Wyglada okropnie ale smakuje dokladnie tak jak trzeba: slodkie i uspokajajace Twoja recenzja ksiazki p. premierowej ,zaskakujaca / wrecz prowokujaca , zebym przeczytala i skonfrontowala jakie bede miec odczucie/,nie watpie,ze potrafi pisac. ale zeby ja teraz napisac- to z czegos wyniklo. Za to wywiad premierostwa na zywo w Swieta wygladal jak najbardziej serio ,i na luzie /t.j. wyprzedzamy atak, a tak wlasciwie to nic gorzej juz nie moze byc/ I nawet ja sie smialam z ich naturalnosci, ale.... komplementy meza - byly 1.klasa. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 01.01.14, 22:11 Pierwsza, forumowa herbata w 2014 roku Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 01.01.14, 22:25 Wracajac do makowcow, to moje makowce na kruchym spodzie są doskonale. Masy kupnej nie probowalam dotychczas, obawiając sie smaku olejku mogdalowego, ktorego nie cierpie. Skorke pomaranczową zawsze smaże "na swiezo", jest to najprosztsza czynnośc kulinrana, ale powinno sie ja przesmażac przez trzy dni. Smacznego, popaye, zaraz idę zrobic ostatnia dzisiaj herbatke Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 02.01.14, 21:26 Wieść okrutna !!!! nie mam w domu normalnej herbaty. Jakieś zieleńce, czerwience, ziołowe, mietowe ..... Idę spać o suchym pysiu (( Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 03.01.14, 23:45 Herbata przedsenna i fluidy zdrowia do Szczecina Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 04.01.14, 20:01 Herbata wypita, teraz pożuję trawkę ...) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 16:39 Oj, popalilabym ale za droga jest. Kupiłam limonkę i zuję skórkę - taka sobie )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 23:09 Zaparzyłam sobie w czajniczku prawdziwą herbatę. Sir Winston coś tam, cos tam. Bardzo dobra Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.01.14, 19:17 mammaja napisała: > Zaparzyłam sobie w czajniczku prawdziwą herbatę. Sir Winston coś tam... ...a ja parzę moją ulubioną Markus Kaffee Gold, smakuje mi najlepiej Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 18:08 herbata w domu, po ciężkiej srodzie - jeszcze dwie zostały. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 19:17 Wytrzymaj dziecinko, wytrzymaj ... tylko DWIE .. a potem następne ? Może to klimat tak was męczy, Wędrowiec też zmęczony. Ale już niedługo maj, czerwiec i sesje a potem ........................ wakacje i góry. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 22:19 Idziemy spać o suchym pysiu jeno Wodnik się poinhalował. I pomogło chociaż on twierdzxi, że to po przytuleniu pzez Metalin/Terenie. Odpowiedz Link
chris.w3 Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 12:14 ...napisałem przewrotnie, gdyż dzień rozpoczynam z kawą i dzień kończę z kawą. Pamiętam z lat gdy mieszkałem w Polsce, panowała wówczas przede wszystkim herbata. W odwiedzinach u kogokolwiek pani czy pan domu pytali: "napijesz się herbaty, bo kawy nie mam?" Po wielu latach picia herbaty, teraz piję przede wszystkim kawę. Odpowiedz Link
warum Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 18:06 Cyt. Chris.w3 "Po wielu latach picia herbaty, teraz piję przede wszystkim kawę." Po wielu latach picia herbaty, pozostaje przy herbacie. Chociaz kawe juz mam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:00 Kawę pijam rzadko , herbatę namiętnie ale dziś czerwone wino na tapecie . Opijam powrót do świata netowego . Niestety bez netu nie da się żyć i nie żebym od razu była uzależniona ale mam tam wszystko : co ugotować na obiad , o której odjeżdża tramwaj i muzykę ( teraz slucham mojego ulubionego radio france internationale ) , informacje wszelakie i oczywiście kontakt ze znajomymi. Poza tym jak nie mam netu to nie dziala telefon stacjonarny którego używam ciągle. Odpowiedz Link
omeri Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:29 Pijam jedno i drugie, dzień zazynam od kawy , ale koncz e herbatą, czasem kawą bezkofeinową. Dzisiaj piję po raz pierwszy w domu genmaicha - czyli zielona z prażonym ryżem (japońska). Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:58 Genmaicha brzmi interesująco i tajemniczo. A prażony ryż to zakąska czy do zalania tą majchą genową służy ?-- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 22:09 chris.w3 napisał(a): > ...napisałem przewrotnie, gdyż dzień rozpoczynam z kawą i dzień kończę z kawą. Właściwie nigdy nie piłam kawy, i nie piję do teraz. Budzi to sporo zamieszania podczas moich częstych pobytów w Niemczech. Krewni i znajomi z dumą oznajmiają, że specjalnie dla mnie kupili czarną herbatę Obecnie w kawiarnich bez problemu można dostać czarną herbatę, ale przed laty często dostawałam ziółka Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 10.01.14, 21:54 wieczorna herbata i CHAŁWA ) dzień miałam pracowity bo "szabasowy" - Wodnik jeszcze kaszlący i słaby więc wyrywalismy sobie odkurzacz szmatki, myjki i różne środki czystości.--Jutro idziemy na obiad do Wędrowca więc sama radość... miłego odpoczynku zyczymy. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 10.01.14, 23:02 Serdeczne pozdrowienia dla Wodnika walczącego ze skutkami plagi chorób i cielesnych niedomagań. Nie On jeden, zresztą, - to chyba taki paskudny okres czasu . Tobie - Alfredko dzięki za wyjaśnienie sensu i zasad świętowania szabasu (na przykładzie dokonań ) - okazuje się iż cale życie miałem o tym święcie całkiem opaczne mniemanie. Pocieszam się, ze nie ja jeden - nawet Wikipedia "coś" (chyba) bredzi: pl.wikipedia.org/wiki/Szabat No ale ... chałwa która tez uwielbiam ( i to ta "polska" z Wedla) "usprawiedliwia" wszystko! Jeszcze MAM (ostatnie duże opakowanie które przywiozłem z Kraju) wiec potężny kawal w połączeniu z dużą filizana Liptona ,- mniam! Za Twoje zdrowie - Alfredko pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 11:42 Sporo tej chałwy wedlowskiej zjadłeś ... pomogło ! Wodnik niewiele kaszlał a ja wstałam wyjątkowo sprawnie. Dziekujemy stokrotnie A Wikipedii nie zawsze trzeba wierzyć, JA wiem lepiej. Jeszcze przed wojną przychodziła w piątki pani Wojciechowa i ogłaszała "no to szabas!!" - trzepała, pastowala, nawet kwiaty wielkolistne w donicach myła Potem już przychodziła bez tego zawołania ( Pomagała i razem z nami wojenną biedę klepała.Dobra była i bardzo z nami związana. A gdy wprowadzono wolne soboty, to wezwanie nabrało większego sensu- Piątkowe popołudnie, sobota i niedziela w odświeżonym mieszkaniu też radość dla nas tylko Wojciechowej już nie ma (( a przyjaciół naszych Żydów wspominam do dzisiaj. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 21:38 Alfredko Najmilsza,- Ten szabas to na prawdę dzień istnych cudów!: - Nowy Testament podaje, że w szabat Jezus Chrystus cudownie uzdrawiał chorych i wypędzał z ludzi demony,- - Wojciechowa: trzepała, pastowała, nawet kwiaty wielkolistne w donicach myła,- - ja: nażarłem się (łakomie) chałwy i.... Tobie oraz Wodnikowi zdrowie się poprawiło! Wooow!, - ........ Oglądam, przy herbacie, w Polsat News (tam, bo Jarek Gugała prowadzi) cotygodniowa audycje "Premierzy" (byli: Pawlak, Oleksy i Marcinkiewicz) w której uczestnicy ustosunkowują się do zaszłości politycznych minionego tygodnia. Jest (m.in) o propozycjach premiera (Tuska) w sprawie zwalczenia plagi jazdy samochodem pod wpływem alkoholu..... Dyskusja.... jak to "u Nas" (bla, bla) ale problem hmmm.... faktycznie JEST. I tu się zastanawiam: od lat spędzam sporo tzw. "sezonu" (żeglarskiego) na Mazurach cały tydzień (poniedziałek/piątek-do popołudnia) siedzę w wielkim porcie (prawie) sam, ale od piątku wieczorem..... hmmm.... zjeżdżają się miłośnicy "żeglarstwa" (właściciele lodek) z całego Kraju w tym ca 80% to Warszawiacy (ponad 200 km odległości droga która trzeba przejechać autem lub przelecieć samolotem (małym, prywatnym) i.... (nawet) jak ktoś wypłynie to "po ciemku" - raczej NIE (zabronione zresztą) no i siadamy "do stołu". Ponieważ mnie się udawało "kilka" razy siadać (do takiego stołu) razem z prowadzącym ta audycje to WIEM, ze p. Gugała pije tylko kefir i wodę mineralna, ale "inni" - (w tym JA!)? Mleko " (w tym zsiadłe itp.) pijam od poniedziałku (mam "po czym") do piątku, lecz przy "stole-grillu" to raczej NIE. Takie "żeglarskie" posiady trwają do późnej nocy sobotnio/niedzielnej a w niedziele to POWRÓT. Po cześć (miłośników mleka i przetworów) przylatują helikoptery - fakt, cześć przyjeżdża (i wraca) z "zona" (One przecież pija tylko wodę mineralna wiec mogą prowadzić!) ale co maja powiedzieć tacy (szczęśliwcy!) którzy nie zabierają takiego "balastu" na Mazury? (żeglowanie to zajęcie raczej "smutasne" i mało atrakcyjne dla Pan a warunki nawet na dobrze wyposażonej lodzi trudno porównywać z domowym luksusem wygodnej łazienki, kuchni i sypialni). Hmmmmm...... Dobrze jak wprowadza obowiązek posiadania alkomatów: będą sobie mogli "podmuchać" ) Smutno zapowiada się przyszły sezon, tylko wytwórcy kefirów i jogurtów mogą się cieszyć! Co to ma się do "tematu" naszych uwag? - toż to właśnie obyczajowość "szabasu" (patek/sobota), tylko ze "nad woda" pozdr. serdecznie (jeszcze jedna filiżankę Lipton_a pewnie "zmęczę" ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 22:09 Ach, jakżesz zazdroszczę Ci cudu kefirowego i żadnego "nadzoru" nawet tej najukochańszej.... Też marzy mi się takie oderwanie się od "wojciechowej" codzienności. Może zdecyduję się na sanatorium i będe wolna jako ta ptaszyna choć okulała ale wolna. Troska bliskich to cudowna sprawa ale męczymy się nią wszyscy. Czasami trzeba odpocząć. I muszę się spieszyć.... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 17:28 Niedzielna herbata na opustoszałym forum Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 18:41 Czuwam, Omeri.Ostatnio udaly mi sie tylko placki ziemniaczane, wiec nie mam czym sie z Wami dzielic. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 19:36 Prosze poczestuj sie, posylam wirtualnie razem z sosem pieczarkowym/ ale reszta juz nie bede sie dzielic/. Zwykle jadam z cukrem, ale... ilosc cukru jaka pozarlam ostatnio w ramach poprawy nastroju chyba swiadczy o jakis zaburzeniach metabolicznych, bo nijak w realu nic nie zmienia.. Chyba doczytam prawa Murphy'ego do konca, bo ponoc byl jednak.... optymista Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 20:44 Tęsknię za plackami /blinami/ ale jeszcze nie mogę smażyć bo duszę się nad patelnią. Naleśników też nie smażę ( więc chałwa do herbaty i rozważania nad marnością żywota człowieka poczciwego. To, żem poczciwa sama sobie wymyślilam i utrudniam innym zycie. Postanowiłam SAMA wychodzić z domu, już czas . Czuję się jak w niewoli. Wmawiają mi, że gdy wyjdę bez opieki ) to napewno upadnę albo coś złamię, a przecież trzeciej ręki nie mam ! Piękną dobranockę napisalam, co ?? Omeri, Beato - cieszę sie, że jesteście. Żeby jeszcze Popay,e zaglądał tu częściej to juz byłaby nas ogromna grupa. Dobranoc ) Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 20:56 Wybacz Alfredko ale trzymam strone "wspieraczy". Gdzie Ty im chcesz sie urwac tak samotnie? Wiesz, ze co 4 nogi to nie 2? Na pewno latwiej o rownowage. Poczekaj z tymi spacerami do prawdziwej wiosny. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 16:29 omeri napisała: > Uwielbiam placki ...uwielbiam sznycel po wiedeńsku Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 21:30 Proszę choć o mały kawałek placka, bez cukru. Bardzo lubię placki ziemniaczane. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 21:46 Juz sie robi ,fruu i poszly..mam nadzieje,ze ujda, od jakiegos czasu ze mnie slaba kucharka, i leniwa, zdecydowanie bardziej od smazonego wole zupy, ale... zupa na kolacje?Dobranoc. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.01.14, 20:15 Placki doleciały, były bardzo smaczne ale niestety w ilości mocno niewielkiej. Przelot obserwowałem na flightradar24.com. Wywołały małe zamieszanie z braku identyfikatorów. Kontrolerzy lotów byli zaniepokojeni niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 14.01.14, 00:23 Ja bez herbaty, tylko przepraszam, że mnie nie ma, ale pojutrze oddaję rozliczenie dotacji i komputer obrzydl mi nadmiernie Ale potem będę pisac i pisac ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 20:58 Zimy nie ma, a tęsknię za snem zimowym. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 20:59 wedrowiec2 napisała: > Zimy nie ma, a tęsknię za snem zimowym. oczywiście pijąc kolejne czajniki herbaty. Odpowiedz Link