Herbata. Czajnik 120.

07.12.13, 21:30
Wargi zbyt zziębnięte
Żeby paplać -
Wiatr jesienny.

Basho
    • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.12.13, 20:16

      A ja sobie popaplam ..... wargi herbatą rozgrzeję.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 08.12.13, 20:31
        wieczorny grzaniec
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 08.12.13, 21:33
      Gorzka herbata bo mimo protestów rodziców dzieci autystycznych w edycji 2013 Zwykły bohter wygrala Renata Radomska.
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 09.12.13, 20:36
      U nas ciepło (jak na grudzień) - już o 7°° rano było +8° C. i mrzyło i.... tak przez cały
      dzień sad .

      Może to i dobrze bo przedświąteczny okres w pracy - brr.... "urwanie głowy"
      Jeżeli jest "kryzys" to chyba nie dotyczy on w żadnym przypadku naszej firmy - mamy niesamowicie wiele zleceń i zamówień w tym niespotykana (o tej porze roku) ilość nie tylko z terenu Europy ale prze de wszystkim USA czy Japonii.
      Mnie ta sytuacja irytuje bo Firma "oczekuje" szczególnie aktywnego nastawienia wszystkich pracowników w tej sytuacji i pracy "ile tylko można" (naturalnie tez dłużej niż przepisowe 8 godzin) zamawiając w dobrym cateringu posiłki dla wszystkich (śniadania i obiady), rozdając "z byle okazji np. talony na paliwo czy "do biurka" podstawiając kawę
      i słodkości a "mili i wyrozumiali" są (dla podwładnych) wszyscy przełożeni no i "ekstra wysoki" jest w tym roku tzw. Weinachtsgeld ( coś w rodzaju 13-tej pensji) bo 150% poborów (brutto!) ale......

      Mnie to "wisi" i już nie bawi a i wcale nie cieszy.
      Może dla młodych (ca. 30-to latków) to szczęście bo pracują w mocno ustabilizowanej firmie, z przyszłością, maja "pewny" chleb i zatrudnienie, ale mnie (już!) to jest walkiem obojętne.
      Z mojej perspektywy sytuacja jest taka ze nie da rady zastąpić wszystkich "ludźmi z ulicy" wiec.... raczej będę siedział tu do obs..... końca, czyli do emerytury.
      Według (nowych) przepisów: jeszcze 2 lata sad
      Marzenia o ugodowym porozumieniu (z firma) w/s wcześniejszego rozwiązania kontraktu omeg miedzy bajki wlozyc. Dobitnie odczuwam, ze adwent to właśnie szczególnie typowy okres na bajki dla marzycieli smile))

      Łyk herbaty (czarny Lipton - oczywiście) dobrze mi zrobi
      - rano wszak znów: "do roboty" sad

      pozdr.,-


    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 21:26
      Zapraszam na szampana z okazji otrzymania Österreichisches Ehrenkreuz für Wissenschaft und Kunst.


      http://images55.fotosik.pl/182/84843f45350715f1med.jpg


      http://images55.fotosik.pl/182/50d6fa20439b4bbamed.jpg



      • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 22:04
        Dzizuss!!! Z kim ja sie zadaje?smile)) Gratulacje!!!
        No, nie mowilam, ze przebywanie z madrymi ludzmi podwyzsza mi srednia?
        Jak ja lubie takie ekstra wiadomosci. No od razu cheese z radosci i dumy! mam na ustachsmileBrawo, i znow udalo mi sie podpisac pod Toba Omeri.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 10.12.13, 23:17
        Wow!
        Mila Omeri - najserdeczniejsze gratulacje smile

        Nooo kochani to nasza Omeri znalazła się w gronie takich Osobistości jak np.:Herbert von Karajan, Mścisław Rostropowicz, laureat Nagrody Nobla (fizyka) Klaus von Klitzing, czy naszego rodaka Krzysztofa Pendereckiego - wszystko Laureaci Österreichisches Ehrenkreuz für Wissenschaft und Kunst.

        Ich bin schprachlos (mowę mi odjęło)
        - duuuuzo herbaty potrzebuje natychmiast smile)
      • josarna Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 12:18

        Gratuluję serdecznie i chylę głowę pełna podziwu.
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 17:47

          Brak nam słów z radości i podziwu. Karajan ,Penderecki i .... w tak dobrym towarzystwie naszej Przyjaciółki.
          Uściski Irenko serdeczne.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 17:59
        Gratulujęsmile
        To radość widzieć, jak Twoja praca i działalność (wiem o DW 2012) została uhonorowanasmile Twoje lata związane z Austrią i konsekwencja w pracy zawodowej zaowocowały odznaczeniem, a dla nas wszystkich forumowiczów są powodem do dumy z Ciebiesmile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 18:06
          Moi Drodzy,
          bardzo dziękuje za gratulacje. Też jestem dumna smile
          Co do grona wyróżnionych, to jestem w niższej klasie.
          Szampan jeszcze jest. Zapraszam serdecznie.
          • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 18:31
            Omeri, my to dopiero jestesmy dumni, ze "mimo TO" jestes z namismile Po prostu.
            Jeszcze raz gratuluje, oj Dziewczyny/ I. i J./....wysoko podnioslyscie poprzeczke! Szampan osmielasmile wiec chyba dalej bede sie odzywac... mimo,ze... nie dogonie Was nigdy.
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 21:15

              jestem po czterech badaniach, wyniki 18. grudnia więc z przyjemnością po szampan sięgamy.
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 22:56
                Serdecznie gratuluję Omeri !!!

                I trzymam kciuki za wyniki Alfredki.
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 11.12.13, 23:09
                  Też trzymam kciuki za wyniki Alfredki.
              • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.12.13, 18:15
                I ja trzymam kciuki za dobre wyniki badan Alfredko! Herbata z cytryna, kokoski. Chyba Wodnik sie pogniewal....bo milczy i milczy, a pewnie moglby jak i Fredzia pochwalic sie jakims wyjatkowo "pamiatkowym" gadzetem z wojazysmile
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 12.12.13, 20:49
                  A ja rozkoszuje sie herbata po póznym powrocie "z miasta" i obiecuje sobie wreszcie sie wyspać !
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 12.12.13, 22:48
                    Wieczorna herbata,
                    • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:01

                      Usypianka .......

                      www.youtube.com/watch?v=Nyqah1u6-k0--
                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:29
                        Bardzo lubiłam książeczkę o pingwinku Kleofasku smile
                        • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 13.12.13, 21:53
                          A ja o Pik Poku, nie wiem czy to nie te same pingwinki, ale na usypianke jako poprawiacz nastroju doskonale. I bez %!smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 14.12.13, 21:47
      Herbata i pogodna muzyka na RMF Classicsmile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 15.12.13, 22:04
      Przedsenna herbata po ciężkim weekendzie
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 17.12.13, 18:50
      Herbata i chwila spokoju smile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 17.12.13, 20:52

        herbata, lampka wina i trochę obaw przed jutrzejszą wizytą.
        Pogoda pod zwierzęciem napastliwym. Temperatura plusowa ale ziąb przenikający i tu i tam.
        Do świąt nic nie przygotowane- i wcale nie jest mi przykro.
        Wędrowiec upiecze piernik i ciasto z Popajową kruszonką a Wodnik pierogi z grzybami i kapustą.
        Ach, jeszcze bedzie sałatka przepychana porzez krateczki smile)-
        a najchętniej to zaszyłabym się w mysią norkę !!!
        http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 16:23

          Już po wszelkich badaniach, dziękuję za dobre życzenia, pozytywne myslenia i za to, że jesteście,

          Najbliższa kontrola....... ZA ROK
          • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 17:57
            smile)) Bardzo dobra wiadomosc Alfredko! a teraz kibicuje szczypiornistkom, ktore jak burza wystartowaly/ wczoraj nawet p."Kasa" zyczyl im wygranej, wiec powinny sie postarac/ I sucha herbata z cytryna.
            • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 18.12.13, 19:05
              Trzymanie kciukow pomoglo!smile) nasze pilkarki sa w polfinale MSsmile)Emocjonujacy mecz na granicy, ale z wyrazna przewaga naszych.
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 20:14

              Zmęczona upychaniem ksiązek i wszelkich rupieci , czyli udając, że robię porządki przed zbliżającym się koncem roku, zmykam do łóżka , oczywiście z książką i Gazetą.
              Herbat wypiłam dzisiaj 5. Kawa dzisiaj była niewskazana, meczę się okrutnie sad((
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 20:20
                A bezkofeinowa?
              • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 20:46
                Alfredko droga, to tak jak ja/ z tym "upychaniem", i czytaniem w miedzyczasie i herbata/, z tym zmeczeniem.... tylko, że ja nie mam na co zwalic/ zdrowie/. Po prostu, trudno mi sie z tym rozstac smile A ze to "smieci"? hmm, to prawda, ale "historyczne"smile m.in. wlasnie znalazlam wazny Certyfikat Orzelka wetkniety w wymietolona,ale tak intrygujaca rozprawke z polskiego sprzed 10 lat.... napisana na takim A4 papierze w 1 linie, ze chyba musial te kartke wyrywac jeszcze z moich.... zeszytow smile)) A temat? " Świeci w Bogu i Świeci bez Boga, czyli od "Legendy o sw.Aleksym" do "Dzumy". Scharakteryzuj i ocen postway bohaterów w powolanych utworach"
                / temat dosc ambitny jak na klase mat-inf/
                Nie idzie mi to sprzatnie, i chyba sie z tym musze pogodzic. Za to zaczynam byc optymistka w sprawie prezentow.... juz sa, bliziutko!
                Pozdrowienia dla milczacego Wodnika! Kibicujemy razem panu SK!smile
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:18

                  "Temat" Orzełka niesamowity !!!
                  Omeri kochana, kawa bezkofeinowa jest dobra tylko dla starców smile)))
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 09:29
                    Czasem tez popijam, szczególnie późnym popołudniem czy wieczorem.
                • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:18
                  Dziękuję za pozdrowienia. Nic nowego o p. SK nie słyszałem. A herbata swoim kolorem skojarzyła mi się z pokładami bursztynu odkrytymi w Twoich, Warum, okolicach. Podobno załatwiane jest pozwolenie na kopanie.
                  • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 22.12.13, 21:49
                    Nasz Szybownik czeka na poprawe pogody, szybowiec wreszcie dotarl i wzbudzil niezle zainteresowanie, chyba niektorzy nie bardzo wierza, ze na czyms takim bez silnika da sie latac . A bursztyn.... juz mial byc w okolicy i tor Formuly 1 i o malo co LasVegas czy Disneylandsmile
                    Jak sie upra i gleboko beda kopac to moze i morze sie znajdzie.... ?smile Tylko tego szumu fal chyba nie da sie odtworzyc z glebi, ale ... jak beda muszle?
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 07:40
      poranna kawa a przy niej czytam (na i Pad-zie) totalnie bzdurne wpisy moich wczorajszych "drogowych towarzyszy" z podróży (przez Polskę) którzy odwiedzają z okazji Świąt swój Kraj rodzinny:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15166988,Polacy_wracaja_na_swieta__Jak_im_sie_zyje_za_granica_.html#Cuk
      Włosy staja na głowie słuchając tych bzdur (i czytając komentarze) sad

      A PRAWDA i realia? - z praktyki życia emigracyjnego prawie 2 x dłuższego niż maja w ogóle lat Ci "zachwyceni" swoimi sukcesami (i standardem życia), raczej wygląda TAK:
      natemat.pl/86193,cameron-o-otwarciu-rynku-pracy-dla-polakow-to-byla-wielka-pomylka-przez-polskich-imigrantow-londyn-nie-chce-rozszerzenia-ue
      Przy okazji: to kamyczek do "szczerego" zaangażowania naszej polityki i politykierów! (szczególnie tych kurduplowatego wzrostu + lizydupki) w sprawę szybkiego(!) przyjęcia Ukrainy (z poziomem 1/3 "polskiego" PKB na głowę Obywatela!) do UE

      No to mogę jechać .... na Mazury smile
      Co za chwile uczynię smile

      Miłego dnia Wam życzę,
      pozdr.,-
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 21:02
      Piernik upieczony, warzywa czekają na jutrzejsze krojenie.
      Można spokojnie wypić herbatęsmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 21:51
        moje skrojone!
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 22:06
          Moje skroi Młoda jutro , dzieci zrobiły zakupy i ogólnie zajmują się Świętami .
          Ja popijam gin co dziecko przywiozło i oglądamy dokumentacje o Willy Brandt i Jego szpiegu , po niemiecku rozumie się smile
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 23.12.13, 23:23
            Pózna herbata, warzywaka tylko ugotowane, ale ja nie lubie bardzo drobno krojonych wink
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 28.12.13, 12:24
      Pora na kawę
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 120. 28.12.13, 13:11
        Idę zparzyć herbatę i biorę się do ogarniania mieszkania a potem na popołudnie do fabryki...
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 28.12.13, 23:18
          przedsenna herbata
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 02:16
            Bezsenna herbata. Chyba poszukam posady nocnego stróżawink
            • josarna Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 16:40

              A może gimnastyka i mleko z miodem? smile
            • josarna Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 16:42

              Albo telewizja z filmem w rodzaju: "Południowy Pacyfik", "Alpy z lotu ptaka" itp.? Trzeba jeszcze nastawić wyłącznik czasowy. smile
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 17:24
                Popołudniowa herbata i myśli o Wodnikostwu. Śle fluidy zdrowia i snu.
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 29.12.13, 20:35
                josarna napisała:

                >
                > Albo telewizja z filmem w rodzaju: "Południowy Pacyfik", "Alpy z lotu ptaka" it
                > p.? Trzeba jeszcze nastawić wyłącznik czasowy. smile


                Koleżankę usypia kanał Animal Planetwink Niestety, nie mam w sypialni telewizora, ale coś wymyslę. Zacznę od herbaty z mlekiem smile
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 30.12.13, 15:45
      po 2-ch wypitych rankiem kawach postanowiłem zrobić sobie herbaty.
      Dziwne uczucie (normalnie pijam ja tylko wieczorem) smile

      Już jesteśmy w domu, choć nie muszę pracować (do czwartku).
      Niedziela na podroż jest dniem optymalnym a niedziela miedzy Świętami i Nowym rokiem
      plus wiosenna pogoda (tu i tam) - perfekcyjna.

      Mam wolnego czasu jak "nigdy" wiec zabrałem się za czytanie i kuchenne dyrdymałki.
      W sporej ilości "drukowanego słowa" które dostałem pod choinkę, jak przypuszczałem, znalazła się i publikacja p. Małgorzaty Tusk "Miedzy Nami" wiec i od niej rozpocząłem lekturę.
      www.empik.com/szukaj/produkt?q=Malgorzata+Tusk&qtype=basicForm
      Książka do przeczytania tak "miedzy śniadaniem a obiadem" co i uczyniłem będąc ... przyjemnie zaskoczony smile
      Wbrew temu jakie (raczej negatywne) uwagi słyszałem (w TV ) czy czytałem (prasa, Internet) jestem Brescia (i sposobem jej pisania) mile zaskoczony.
      Nie mam najmniejszych wątpliwości iż to publikacja napisana "własnoręcznie" przez p.Tusk co niewątpliwie rożni ja od "wzorcowego" dzieła małżonki p. Walesy która, mimo całego dla Niej szacunku, nie jest (intelektualnie) w stanie napisać, bez fachowej, daleko ingerującej w treść i formę pomocy,- książki którą pod Jej nazwiskiem opublikowano.
      www.empik.com/marzenia-i-tajemnice-walesa-danuta,p1045593935,ksiazka-p
      Jedyne co łączy dzieła obydwu Autorek to fakt iż treść obydwu nie "wspomaga" medialnego obrazu Ich małżonków - fakt.
      U p.Walesowej ten fakt nie ma znaczenia, p.Tusk jest (przynajmniej) szczera i naturalna.
      Autorka nie nadaje się na (medialna) celebrytke i za żadne skarby świata nią być nie chce!
      Bo.... nie umie i nie odczuwa najmniejszej potrzeby.
      Ma swój "świat" (potrzeb, zainteresowań, pragnień i wyobrażeń) który zaangażowanie w politykę Jej męża tylko zakłóca.
      Jej zdaniem "bez polityki" żyło by się Im (Tuskom) wcale nie gorzej, mniej stresująco i z większym pożytkiem dla rodziny i Ich - obojga.

      Dlaczego (obydwie) książki w ogóle przeczytałem? - bo jestem mężczyzną i "świat kobiet"
      (decyzji, odczuć i przemyśleń) jest, mimo dziesięcioleci prób jego zrozumienia, - mnie (niestety) OBCY sad
      Nigdy nie bylem dorastającą dziewczyna, panna, zona, matka i z powodu braku tych doświadczeń zapewne uczyniłem i przysporzylem kobietom mojego życia (matce, zonie, córce) sporo (niezamierzonych!) "krzywd" i przykrości.
      My (ja i Małżonka) jesteśmy z pokolenia "Walesów" ale to właśnie z doświadczeniami i widzeniem Świata młodszych "Tusków" - więcej nas łączy, a już na pewno mentalność
      i świat wrażeń p. Malgorzaty Tusk jest bliższy tego popayE_owej smile.
      Dla mnie - ciekawe i kamyczek do (lepszego) zrozumienia potrzeb mojej "połowicy". smile

      Z kuchennych "dyrdymał" : wziąłem się za .... smażenie skorki pomarańczowej.
      Motywem i przyczynkiem był fakt iż nasza córka (mimo zamiarów zakupu) postanowiła na Święta "własnoręcznie" upiec.... makowce smile
      To nie jest "skomplikowany" wypiek ale (robiony jak "trzeba") wymaga odrobinę zaangażowania i CZASU (!).
      Pewnie, można robić tak jak się "wzięła" za to moja córcia: gotowe nadzienie makowe "z puszki" i ciasto .... z przeczytanego ad`hoc w książce kucharskiej - przepisu.
      TAK jak bym miał piec to od razu bym podjechał do cukierni bo: szybciej, (chyba) taniej i na pewno bez roboty i nerwów smile
      Jak przyjechaliśmy do Warszawy, córcia była na etapie: "misiu - ratuj!" wyjęte przed chwila z pieca makowce "stygły" rozdrobnione na wielkim, ogrodowym stole (z kamienna płytą) - przygotowane w ten sposób jako karma "dla ptaszków" smile)
      A cóż to się stało? (zapytałem) - zakalec, ciasto nie wyrosło, mak się "zbił" (w grudę)
      i rozsypały się przy probie ich wyjęcia z "blachy" wink)
      Czyli: "pełen sukces" (cukierniczy) w wykonaniu mojego dziecka! smile, ale ptaszki maja co jeść! smile
      Po zobaczeniu "co to za (rzadka!) mieszanina" to nadzienie z puszek których 2-ie kolejne otworzyło właśnie dziecko ("małe" bo 40-tka już dawno przekroczona!), doszedłem do wniosku iż nawet moje (zahartowanemu już w "bojach" cukierniczych) zrobione "z przepisu" ciasto drożdżowe, nie da rady! bo taka zabawa wymaga .... czasu!!.
      Ale po co eksperymentować z "drożdżową" skoro (na makowiec) świetnie sprawdza się ciasto półkruche a zaleta jego jest: mało roboty (szczególnie takie robione maszyna), szybko i .... na 100% pewne, no i o zakalcu to już mowy być nie może! smile
      Zrobiliśmy "po mojemu" i nawet to "półpłynne" nadzienie nie spowodowało katastrofy, ale jak zobaczyłem czym moja córcia te wypieki "lukruje" a do tego ... kupna(!!) skorka pomarańczową ten "lukier" posypuje - brrrr.....
      Lubie "kupne" ale .... auta mercedesa i telewizory, makowce - to (raczej) wole takie samodzielnie zrobione i to "od początku - do końca" (nadzienie, ciasto, lukier i ta nieszczęsna skórkę z pomarańczy) smile)
      No i właśnie zauważyłem iż moje zapasy (w domu) tej skorki są "na wyczerpaniu" - wiec, mam czas (jestem w domu) to.... robię smile

      pozdr.,-





      • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 30.12.13, 18:17
        Ja pod tym wzgledem jestem jak Twoja corka- antytalencie makowcowesmile 2x probowalam i ani na kruchym spodzie ani w wersji "bez spodu" mi nie wyszlosad Na szczescie zawsze wychodzi dobrze mi sernik, a kupowana mase makowa z puszki jem lyzeczka zamiast koglamogla jak mnie przycisnie /potrzeba slodyczy/. Wyglada okropnie ale smakuje dokladnie tak jak trzeba: slodkie i uspokajajacesmile
        Twoja recenzja ksiazki p. premierowej ,zaskakujaca / wrecz prowokujaca , zebym przeczytala i skonfrontowala jakie bede miec odczuciesmile/,nie watpie,ze potrafi pisac. ale zeby ja teraz napisac- to z czegos wyniklo. Za to wywiad premierostwa na zywo w Swieta wygladal jak najbardziej serio ,i na luzie /t.j. wyprzedzamy atak, a tak wlasciwie to nic gorzej juz nie moze bycsmile/ I nawet ja sie smialam z ich naturalnosci, ale.... komplementy meza - byly 1.klasa.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 30.12.13, 21:35
          A ja dzisiaj zrobiłam kruszonkę smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 01.01.14, 22:11
      Pierwsza, forumowa herbata w 2014 rokusmile
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 01.01.14, 22:25
        Wracajac do makowcow, to moje makowce na kruchym spodzie są doskonale. Masy kupnej nie probowalam dotychczas, obawiając sie smaku olejku mogdalowego, ktorego nie cierpie. Skorke pomaranczową zawsze smaże "na swiezo", jest to najprosztsza czynnośc kulinrana, ale powinno sie ja przesmażac przez trzy dni. Smacznego, popaye, zaraz idę zrobic ostatnia dzisiaj herbatke smile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 01.01.14, 23:02
          Przedsenna herbata i Kurt Wallander.
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 02.01.14, 21:26

            Wieść okrutna !!!! nie mam w domu normalnej herbaty. Jakieś zieleńce, czerwience, ziołowe, mietowe .....
            Idę spać o suchym pysiu sad((
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 03.01.14, 23:45
      Herbata przedsenna i fluidy zdrowia do Szczecina smile
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 04.01.14, 02:29
        Biedna Alfredka smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 04.01.14, 19:01
      Pora na zieloną z trawką cytrynową.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 04.01.14, 20:01

        Herbata wypita, teraz pożuję trawkę ...smile)
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 10:01
          A może popalisz, Alfredko smile
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 16:39

            Oj, popalilabym ale za droga jest.
            Kupiłam limonkę i zuję skórkę - taka sobie smile))
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 20:01
              Wieczorna herbata
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 05.01.14, 23:09
                Zaparzyłam sobie w czajniczku prawdziwą herbatę. Sir Winston coś tam, cos tam. Bardzo dobra smile
                • chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.01.14, 19:17
                  mammaja napisała:
                  > Zaparzyłam sobie w czajniczku prawdziwą herbatę. Sir Winston coś tam...

                  ...a ja parzę moją ulubioną Markus Kaffee Gold, smakuje mi najlepiej
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 06.01.14, 23:57
      Przedsenna herbata.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 07.01.14, 18:17
      Wieczorna zielona z trawką cytrynową.
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 18:08
      herbata w domu, po ciężkiej srodzie - jeszcze dwie zostały.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 19:17

        Wytrzymaj dziecinko, wytrzymaj ... tylko DWIE .. a potem następne ?
        Może to klimat tak was męczy, Wędrowiec też zmęczony. Ale już niedługo maj, czerwiec i sesje a potem ........................ wakacje i góry.
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 08.01.14, 22:19

          Idziemy spać o suchym pysiu jeno Wodnik się poinhalował. I pomogło chociaż on twierdzxi, że to po przytuleniu pzez Metalin/Terenie.
          • chris.w3 Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 12:14
            ...napisałem przewrotnie, gdyż dzień rozpoczynam z kawą i dzień kończę z kawą.

            Pamiętam z lat gdy mieszkałem w Polsce, panowała wówczas przede wszystkim herbata.
            W odwiedzinach u kogokolwiek pani czy pan domu pytali: "napijesz się herbaty, bo kawy nie mam?"

            Po wielu latach picia herbaty, teraz piję przede wszystkim kawę.
            • warum Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 18:06
              Cyt. Chris.w3 "Po wielu latach picia herbaty, teraz piję przede wszystkim kawę."
              Po wielu latach picia herbaty, pozostaje przy herbacie. Chociaz kawe juz mamsmile
              • jan.kran Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:00
                Kawę pijam rzadko , herbatę namiętnie ale dziś czerwone wino na tapecie .
                Opijam powrót do świata netowego .
                Niestety bez netu nie da się żyć i nie żebym od razu była uzależniona ale mam tam wszystko : co ugotować na obiad , o której odjeżdża tramwaj i muzykę ( teraz slucham mojego ulubionego radio france internationale ) , informacje wszelakie i oczywiście kontakt ze znajomymi.
                Poza tym jak nie mam netu to nie dziala telefon stacjonarny którego używam ciągle.
                • omeri Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:29
                  Pijam jedno i drugie, dzień zazynam od kawy , ale koncz e herbatą, czasem kawą bezkofeinową.
                  Dzisiaj piję po raz pierwszy w domu genmaicha - czyli zielona z prażonym ryżem (japońska).
                  • alfredka1 Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 20:58

                    Genmaicha brzmi interesująco i tajemniczo. A prażony ryż to zakąska czy do zalania tą majchą genową służy ?--

                    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                    • omeri Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 21:37
                      pl.wikipedia.org/wiki/Genmaicha
            • wedrowiec2 Re: Kawa, Ekspres do kawy 09.01.14, 22:09
              chris.w3 napisał(a):

              > ...napisałem przewrotnie, gdyż dzień rozpoczynam z kawą i dzień kończę z kawą.

              Właściwie nigdy nie piłam kawy, i nie piję do teraz. Budzi to sporo zamieszania podczas moich częstych pobytów w Niemczech. Krewni i znajomi z dumą oznajmiają, że specjalnie dla mnie kupili czarną herbatęsmile Obecnie w kawiarnich bez problemu można dostać czarną herbatę, ale przed laty często dostawałam ziółkawink
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 10.01.14, 12:54
      Południowa kawa i nastrój weekendowy
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 10.01.14, 21:54

        wieczorna herbata i CHAŁWA smile)
        dzień miałam pracowity bo "szabasowy" - Wodnik jeszcze kaszlący i słaby więc wyrywalismy sobie odkurzacz szmatki, myjki i różne środki czystości.--Jutro idziemy na obiad do Wędrowca więc sama radość...
        miłego odpoczynku zyczymy.

        http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 10.01.14, 23:02
          Serdeczne pozdrowienia dla Wodnika walczącego ze skutkami plagi chorób i cielesnych niedomagań. Nie On jeden, zresztą, - to chyba taki paskudny okres czasu sad.
          Tobie - Alfredko dzięki za wyjaśnienie sensu i zasad świętowania szabasu (na przykładzie dokonań ) - okazuje się iż cale życie miałem o tym święcie całkiem opaczne mniemanie.
          Pocieszam się, ze nie ja jeden - nawet Wikipedia "coś" (chyba) bredzi:
          pl.wikipedia.org/wiki/Szabat
          No ale ... chałwa która tez uwielbiam ( i to ta "polska" z Wedla) "usprawiedliwia" wszystko!
          Jeszcze MAM (ostatnie duże opakowanie które przywiozłem z Kraju) wiec potężny kawal
          w połączeniu z dużą filizana Liptona ,- mniam!
          Za Twoje zdrowie - Alfredko smile

          pozdr.,-
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 11:42

            Sporo tej chałwy wedlowskiej zjadłeś ... pomogło ! Wodnik niewiele kaszlał a ja wstałam wyjątkowo sprawnie. Dziekujemy stokrotnie smile
            A Wikipedii nie zawsze trzeba wierzyć, JA wiem lepiej. Jeszcze przed wojną przychodziła w piątki pani Wojciechowa i ogłaszała "no to szabas!!" - trzepała, pastowala, nawet kwiaty wielkolistne w donicach myła smile
            Potem już przychodziła bez tego zawołania sad( Pomagała i razem z nami wojenną biedę klepała.Dobra była i bardzo z nami związana.
            A gdy wprowadzono wolne soboty, to wezwanie nabrało większego sensu-
            Piątkowe popołudnie, sobota i niedziela w odświeżonym mieszkaniu też radość dla nas tylko Wojciechowej już nie ma sad(( a przyjaciół naszych Żydów wspominam do dzisiaj.
            http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 17:01
              Herbata czarna bez chałwy!
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 21:38
              Alfredko Najmilsza,-
              Ten szabas to na prawdę dzień istnych cudów!:
              - Nowy Testament podaje, że w szabat Jezus Chrystus cudownie uzdrawiał chorych
              i wypędzał z ludzi demony,-
              - Wojciechowa: trzepała, pastowała, nawet kwiaty wielkolistne w donicach myła,-
              - ja: nażarłem się (łakomie) chałwy i.... Tobie oraz Wodnikowi zdrowie się poprawiło!
              Wooow!, -
              ........
              Oglądam, przy herbacie, w Polsat News (tam, bo Jarek Gugała prowadzi) cotygodniowa
              audycje "Premierzy" (byli: Pawlak, Oleksy i Marcinkiewicz) w której uczestnicy ustosunkowują się do zaszłości politycznych minionego tygodnia.
              Jest (m.in) o propozycjach premiera (Tuska) w sprawie zwalczenia plagi jazdy samochodem pod wpływem alkoholu.....
              Dyskusja.... jak to "u Nas" (bla, bla) ale problem hmmm.... faktycznie JEST.
              I tu się zastanawiam: od lat spędzam sporo tzw. "sezonu" (żeglarskiego) na Mazurach
              cały tydzień (poniedziałek/piątek-do popołudnia) siedzę w wielkim porcie (prawie) sam, ale od piątku wieczorem..... hmmm.... zjeżdżają się miłośnicy "żeglarstwa" (właściciele lodek) z całego Kraju w tym ca 80% to Warszawiacy (ponad 200 km odległości droga która trzeba przejechać autem lub przelecieć samolotem (małym, prywatnym) i....
              (nawet) jak ktoś wypłynie to "po ciemku" - raczej NIE (zabronione zresztą) no i siadamy "do stołu".
              Ponieważ mnie się udawało "kilka" razy siadać (do takiego stołu) razem z prowadzącym ta audycje to WIEM, ze p. Gugała pije tylko kefir i wodę mineralna, ale "inni" - (w tym JA!)?
              Mleko " (w tym zsiadłe itp.) pijam od poniedziałku (mam "po czym") do piątku, lecz przy "stole-grillu" to raczej NIE.
              Takie "żeglarskie" posiady trwają do późnej nocy sobotnio/niedzielnej a w niedziele to POWRÓT.
              Po cześć (miłośników mleka i przetworów) przylatują helikoptery - fakt, cześć przyjeżdża
              (i wraca) z "zona" (One przecież pija tylko wodę mineralna wiec mogą prowadzić!)
              ale co maja powiedzieć tacy (szczęśliwcy!) którzy nie zabierają takiego "balastu" na Mazury? (żeglowanie to zajęcie raczej "smutasne" i mało atrakcyjne dla Pan a warunki nawet na dobrze wyposażonej lodzi trudno porównywać z domowym luksusem wygodnej łazienki, kuchni i sypialni).
              Hmmmmm......
              Dobrze jak wprowadza obowiązek posiadania alkomatów: będą sobie mogli
              "podmuchać" smile)
              Smutno zapowiada się przyszły sezon, tylko wytwórcy kefirów i jogurtów mogą się cieszyć! smile
              Co to ma się do "tematu" naszych uwag? - toż to właśnie obyczajowość "szabasu"
              (patek/sobota), tylko ze "nad woda" smile

              pozdr. serdecznie
              (jeszcze jedna filiżankę Lipton_a
              pewnie "zmęczę" )




              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 11.01.14, 22:09

                Ach, jakżesz zazdroszczę Ci cudu kefirowego i żadnego "nadzoru" nawet tej najukochańszej....
                Też marzy mi się takie oderwanie się od "wojciechowej" codzienności.
                Może zdecyduję się na sanatorium i będe wolna jako ta ptaszyna choć okulała ale wolna.
                Troska bliskich to cudowna sprawa ale męczymy się nią wszyscy. Czasami trzeba odpocząć.
                I muszę się spieszyć....
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 17:28
      Niedzielna herbata na opustoszałym forum
      • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 18:41
        Czuwam, Omeri.Ostatnio udaly mi sie tylko placki ziemniaczane, wiec nie mam czym sie z Wami dzielic.
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 19:13
          Uwielbiam placki smile
          • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 19:36
            Prosze poczestuj sie, posylam wirtualnie razem z sosem pieczarkowym/ ale reszta juz nie bede sie dzielic/. Zwykle jadam z cukrem, ale... ilosc cukru jaka pozarlam ostatnio w ramach poprawy nastroju chyba swiadczy o jakis zaburzeniach metabolicznych, bo nijak w realu nic nie zmienia.. Chyba doczytam prawa Murphy'ego do konca, bo ponoc byl jednak.... optymistasmile
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 20:44

              Tęsknię za plackami /blinami/ ale jeszcze nie mogę smażyć bo duszę się nad patelnią. Naleśników też nie smażę sad(
              więc chałwa do herbaty i rozważania nad marnością żywota człowieka poczciwego.
              To, żem poczciwa sama sobie wymyślilam i utrudniam innym zycie.
              Postanowiłam SAMA wychodzić z domu, już czas . Czuję się jak w niewoli. Wmawiają mi, że gdy wyjdę bez opieki smile) to napewno upadnę albo coś złamię, a przecież trzeciej ręki nie mam !
              Piękną dobranockę napisalam, co ??
              Omeri, Beato - cieszę sie, że jesteście. Żeby jeszcze Popay,e zaglądał tu częściej to juz byłaby nas ogromna grupa.
              Dobranoc smile)
              • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 20:56
                Wybacz Alfredko ale trzymam strone "wspieraczy". Gdzie Ty im chcesz sie urwac tak samotnie?smile Wiesz, ze co 4 nogi to nie 2?smile Na pewno latwiej o rownowage. Poczekaj z tymi spacerami do prawdziwej wiosny.
          • chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 16:29
            omeri napisała:
            > Uwielbiam placki

            ...uwielbiam sznycel po wiedeńsku
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 21:30
      Proszę choć o mały kawałek placka, bez cukru. Bardzo lubię placki ziemniaczane.
      • warum Re: Herbata. Czajnik 120. 12.01.14, 21:46
        Juz sie robi ,fruu i poszly..mam nadzieje,ze ujda, od jakiegos czasu ze mnie slaba kucharka, i leniwa, zdecydowanie bardziej od smazonego wole zupy, ale... zupa na kolacje?smileDobranoc.
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 120. 13.01.14, 20:15
      Placki doleciały, były bardzo smaczne ale niestety w ilości mocno niewielkiej.
      Przelot obserwowałem na flightradar24.com. Wywołały małe zamieszanie z braku identyfikatorów. Kontrolerzy lotów byli zaniepokojeni niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 13.01.14, 23:14
        Przedsenna genmaicha.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 120. 14.01.14, 00:23
          Ja bez herbaty, tylko przepraszam, że mnie nie ma, ale pojutrze oddaję rozliczenie dotacji i komputer obrzydl mi nadmiernie smile Ale potem będę pisac i pisac !
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 14.01.14, 23:25
            Przedsenna zielona
            • chris.w3 Re: Kawa, Ekspres do kawy 15.01.14, 22:27
              ...przedsenna Markus Kaffee Gold
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 20:10
      Wieczorna herbata i spatki.
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 20:58
        Zimy nie ma, a tęsknię za snem zimowym.
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 120. 15.01.14, 20:59
          wedrowiec2 napisała:

          > Zimy nie ma, a tęsknię za snem zimowym.

          oczywiście pijąc kolejne czajniki herbaty.
Pełna wersja