Dodaj do ulubionych

Ciągle czytamy i słuchamy ....

16.02.14, 20:55
przekroczyliśmy "setkę" ..
jeżeli tytuł jest nieładny, to Warumko - załóż nowy.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 17.02.14, 18:04
      Czytać można i tak:

      W jednej z dzielnic Frankfurtu, z inicjatywy jej władz pojawiła się swego rodzaju biblioteka osiedlowa wink Witrynka stoi na głównym placu i każdy może otwierać jej drzwi wkładając lub wyjmując książki:

      https://i60.tinypic.com/29gict5.jpg

      https://i62.tinypic.com/ru8rd1.jpg

      https://i60.tinypic.com/2m7hu6f.jpg

      Książki pochodzą od mieszkańców. Inicjatywa godna naśladowania, ale w naszych realiach taka wypozyczalnia nie przetrwałaby długosad
            • warum Re: Ciągle czytamy, ogladamy i słuchamy .... 21.02.14, 19:16
              prawie... smile Fotke odnalazlam na okolicznosc charakterystycznego plakatu zawieszonego na poczcie, a jeszcze ta pusta ulica wrecz mnie sprowokowala, zeby umiescic "na pamiatke" na forum i na zachete do odwiedzenia wschodu PL. A okolicznosc jej zrobienia byla wyjatkowa, bo wlasnie wtedy ~naprzeciwko otrzymalam jedyne w zyciu "honorarium" za tekst... i byly to najszybciej i najlzej zarobione przeze mnie w zyciu pieniadze.../ moze ja sie minelam z powolaniem?sad /
              pl.wikipedia.org/wiki/Pliktongue_outlac_Litewski_w_Lublinie.jpg

                • warum Re: Ciągle czytamy, ogladamy i słuchamy .... 22.02.14, 08:12
                  Napisalam i zniklosad
                  Nie mam zaciecia do historii ale w Wikipedii mozna znalezc wszystko, dla zainteresowanych podaje ciekawy link teatrnn.pl/leksykon/node/122/brama_krakowska_w_lublinie
                  Na moj rozumek geneza Krakowskiego Przedmiescia jest taka sama w Warszawie jak i w Lublinie, po prostu to droga ktora krolowie wjezdzali do miasta/ najbardziej wypasiony traktsmile/. Prosze madrych w temacie o darmowe oswiecenie, bo to dosc swobodne skojarzenie.
                  Tak jak teraz mamy al.Warszawska na wylocie w kierunku do stolicy tak i w stolicy znajdzie sie ul.Lubelska, dla spragnionych powrotu do domusmile
                  A wielu Krolom zostalo chociaz piekne nazwisko.
                  • popaye Re: Warum ("lublinianka") w Warszawie .... 22.02.14, 09:53
                    Warum napisała:
                    ".... i w stolicy znajdzie się ul.Lubelska, dla spragnionych powrotu do domusmile "

                    Lublinian pewnie Masz na myśli Mila Warum, jak domniemywam?.

                    Lublina, przyznaje nie znam. Bylem (chyba) tam jeden raz w życiu, dzieckiem będąc jeszcze.
                    Ale, hmmm... w Warszawie raczej "nie zginę" (lokalizacyjnie), najnowsze dzielnice i osiedla pomijając,- oczywiście.
                    No wiec Lublinianom chętnym do wyjazdu (z W-wy) w kierunku rodzinnego miasta,
                    nie szczególnie polecam szukania ul.Lubelskiej! smile
                    Niby, generalnie to już odpowiednia, (prawostronna, od Wisły) cześć Warszawy ale ulica o tej nazwie wytyczona jest w kierunku płn./płd gdy Lublin (jak sobie mgliście przypominam) leży od Warszawy raczej w kierunku wschodnim.
                    "Bliżej" (do Lublina) będzie z Traktu Lubelskiego, choć to tez raczej nie ten kierunek (Świata) i najłatwiej stamtąd trafić do..... Mammajki (forumowo oceniając) smile).
                    Najdalej może (do Lublina) będzie z (mokotowskiego) Placu Unii Lubelskiej (to już moje rodzinne okolice).
                    Wyjechać (w kierunku Lublina) będzie stamtad trudniej (niż z Traktu Lubelskiego, czy nawet z ul.Lubelskiej) ale.... zawsze można pojeździć "w kolko" (jak się kto uprze!) dając sobie czas by zastanowić się "jak by tu do Lublina dojechać"? smile.

                    pozdr.-
                      • warum Re: Ukraino? I co dalej? 22.02.14, 14:36
                        Im wiecej slucham roznych wypowiedzi tym wiekszy metlik mam w glowie. Wynika i z braku informacji wczesniej i braku rzetelnej informacji, bo i skad? Plotki albo pobozne zyczenia, kazda taka informacja moze byc decydujaca, bo wplywa na tlum , a presja na" podawanie jej dalej" jest wrecz niebezpieczna bo wydaje sie, ze obserwatorzy z zewnatrz maja nie az tak realny oglad sytuacji jaka jest na Ukrainie jak by chcieli, msci sie zaniedbanie kierunku.
                        Bo dziwi mnie, ze wszystkie media skupily sie na Kijowie, a nie ma zadnych relacji dziennikarskich z innych miast i ze wschodu. Przeciez to nie sztuka byc wsrod rozentuzjazmowanego tlumu, sztuka jest miec odwage zadac komus niewygodne pytanie Co dalej? Z nazwisk "interesow" znamy od lat w mediach oligarchow , deputowanych, politykow, dziennikarzy- dlaczego nie ma reportazu ze wschodniej Ukr? Lek, ze nie uslyszy sie zgodnej z zalozeniem wypowiedzi? Niech czytelniczy, widzowie sami oceniaja. MY juz jestesmy w UE.
                        Moze warto pozwolic ludziom samym oceniac sytuacje i wyrabiac sobie zdanie, oceniac i decydowac komu kibicowac, a nie wybierac co lepiej wizerunkowo pokazywac. Moze ludzie tak jak przy okazji inwestycji olimpijskich w Soczi wygarna co mysla? Moze przestana sie bac, bo to dla nich byc moze jedyna okazja w zyciu powiedziec publicznie, ze sa wykorzytywani w majestcie prawa. A nie chca zmian bo sie boja kosztow?
                        • popaye Re: Ukraino? I co dalej? 22.02.14, 16:06
                          nie wypowiadałem się dotychczas o sytuacji politycznej na Ukrainie i chyba słusznie.
                          Nie mam rodzinnych konotacji z czasów naszych Kresów a doświadczenia skutków "pomarańczowej rewolucji" rozwiało moje nadzieje iż Obywatele Ukrainy są na tyle jednomyślni by (w zależności od Regionu z którym są związani) wspólnie dążyć do identycznego celu.
                          Tam jest przecież pro-europejski Kijów i Donbas z silnymi wpływami rosyjskimi (gospodarczymi i wzorcami kulturowymi).
                          Polityka ukraińska z jej "demokracja" a`la Moskwa to przecież zarówno Donbas jak
                          i Kijów.
                          Różnice miedzy np. Janukowiczem a J.Tymoszenko polegały wyłącznie na tym iż On - mężczyzna a Ona kobieta. PRZEKRĘT (prywata i finansowe machlojki) całkiem podobny.
                          O jakiej Opozycji Ukraińskiej tu mówić? bo.... ja myślę, ze tam "każdy sobie" a poglądy
                          - he,he - powiedzieć iż Tusk z Macierewiczem maja wspólne "widzenie Świata" (i polityki) jest bliższe rzeczywistości niż "wspólnota interesów" Opozycji ukraińskiej.
                          Mo i jest tzw. Majdan gdzie ekstrema (ta militarno/kryminalna nie: gapie i idealiści!)
                          nie jest gotowa na nic innego jak permanentny "stan wyjątkowy" który Ich mocodawcom (np. dostarczycielom broni i amunicji) bardzo odpowiada.
                          No i jest jeszcze Unia Europejska i Rosja!.
                          Rosja ma "interes(y)" na Ukrainie, UE - nieszczególnie.
                          Tzn. My (Polacy) może i "mamy" ale my to "gołodupcy" (sami wisimy na dotacjach UE które jak się skończą, za kilka lat, mogą być nasza "doga do Grecji czy Malty!" a ci co "maja" (kasę!) to wewnętrzne sprawy Ukrainy są im tak bliskie jak te w Rwandzie czy.... Gujanie.
                          Dla Europy (99% jej Obywateli) to na wschód od Buga jest ROSJA i.... tyle.

                          Nie ma sensu (emocjonalnie) zbyt angażować się w zmieniającą się co chwila sytuacje na Ukrainie a właściwiej w Kijowie która "do Ukrainy" ma się tak jak np. Bordeaux do Francji bo to Kraje wielkością - porównywalne!.
                          To nie my i nasi (polscy) politycy będą decydować o przebiegu ukraińskich zmian.
                          Panowie premier, Prezydent i ten "kurduplowaty" (z opozycji) niech się lepiej zajmą sytuacja i rozwiązywaniem problemów POLSKICH bu sporo ROBOTY a realnie nie robią NIC albo się (medialnie) "ślizgają" po problemach miast je rozwiązywać.

                          pozdr.,-
                          • warum Re: Ukraino? I co dalej? 22.02.14, 16:52
                            Zgadzam sie w calosci , ale tu mam drobna uwage, ktora moze byc istotna, cyt. P. "Różnice miedzy np. Janukowiczem a J.Tymoszenko polegały wyłącznie na tym iż On - mężczyzna a Ona kobieta. PRZEKRĘT (prywata i finansowe machlojki) całkiem podobny. "
                            Roznica polega na wizerunku; "pani" J.Tymoszenko doskonale potrafi grac , no i sprawia wrazenie "obytej"- "na odpowiednim poziomie", wiec zdecydowanie bardziej odpowiada zachodnim politykom jako partner do konwersacji. Prawie "swoj" czlowieksmile mimo,ze ze wschodu...
                            Ale mentalnie niczym sie nie rozni od rywali.

                    • warum Re: Warum ("lublinianka") w Warszawie ....nie jest 22.02.14, 15:26
                      i nie planuje bycsmile Koniecznosc zyciowa zmusila mnie do prze'lotu przez Waraszawe kilka razy w ciagu ostatnich ponad 25 lat/ a z 6x po kilka godzin kazdorazowo/ w tym ze 4x pomknelam metrem co mnie wrecz uszczesliwilo, ze dozylam tych czasow..., palac kultury dalej stoi na swoim miejscu jako punkt odniesienia, jak widac reszta tambylcow jest tam szczesliwa, wiec....niech zostanie bez zmian.
                      Mnie tu tylko brakuje pieniedzy! bo za te samo prace, w stolicy placa 2 x wiecej, wiec jaka to sprawiedliwosc?... Sloikow tylko przybywa i rosnie agresja - wobec przyjezdnych, za to,ze sa... przyjezdni. A oni tylko ida za chlebem....smile
                        • omeri Re: Warum ("lublinianka") w Warszawie ...nie jest 22.02.14, 15:57
                          Warumko, nie przejmuj się mówieniem o słoikach. mieszkam w dzielnicy, gdzie ich bardzo dużo i jest naprawdę fajnie. jako warszawianka ciesze się tu mieszkam, za żadne pieniądze bym już nie wróciła do śródmieścia. niech ta moja nowa dzielnica cieszy się tą opinią, bo wtedy tylko mądrzejsi się tu przeprowadzają. ten kto tu zamieszka, to już zostaje, bo jest fajnie i zielono oraz z roku na rok lepiej smile
                      • popaye Re: Warum ("lublinianka") w Warszawie ....nie jes 22.02.14, 16:26
                        Warum - Skarbie,- pokaz mnie GDZIE (lub kiedykolwiek) napisałem iż mam cokolwiek "przeciw" tzw SŁOIKOM w Warszawie?.
                        Wręcz odwrotnie! - jestem (bylem i będę!) ZA Ich "konkurencja" dla młodzieży warszawskiej!
                        "W gębie" to każdy mocny! a warszawska młodzież (w tym np. moi wnukowie) maja i tak "fory" w porównaniu z rówieśnikami z tzw. Prowincji (nieporównywalne możliwości wyboru Szkol i zajęć "dodatkowych" i wzorce oraz kulturalna infrastrukturę Metropolii do dyspozycji) - to.... niech "pokażą" jak lądują w konfrontacji ze (zdolna!) konkurencja.
                        Warszawa, na tych "przybyszach" może tylko ZYSKAĆ!.
                        Za kilka lat to SŁOIKI będą zasiedziałymi mieszkańcami z powiązaniami rodzinnymi a Ich dzieci to już będą WARSZAWIACY ( z rodzina na prowincji) smile)
                            • warum Re: Przeczytane, uslyszane, obejrzane 22.02.14, 21:39
                              "Przyszłam do waszego studia tylko dlatego, że dowiedziałam się, że to program na żywo. I chcę powiedzieć, że tak samo nienawidzę kanału INTER za to, że przez trzy miesiące oszukiwał widzów i szerzył nienawiść między obywatelami naszego kraju. A teraz wzywacie do jedności, do pokoju. Tak, macie prawo oczyścić swoje sumienia. Myślę, że jedyne, co możecie teraz zrobić, to prowadzić swoje programy na kolanach.

                              Przyniosłam wam fotografie ofiar. Chcę, żeby śnili wam się moi martwi przyjaciele. I żebyście pamiętali, że tak samo braliście w tym udział. Przepraszam, nie mam już więcej czasu, idę na Majdan. Sława Ukrainie! - zakończyła i opuściła studio, pozostawiając kompletnie osłupiałego prezentera, który nie wiedział, jak skomentować jej słowa." wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15508048,Dziennikarka__ktorej_oswiadczyl_sie_berkutowiec__w.html#BoxSlotIMT
                              Czym roznilo sie to przemowienie od JT? Szczeroscia.
                            • warum Re: Kolejne medale... i inne wisiorki:) 23.02.14, 08:42
                              By troche odetchnac po wczorajszym zmieniam , za normalna Alfredka smile temat:
                              .."Kiedyś lista wydatków na psa zamykała się na jedzeniu, weterynarzu i smyczy, dziś dopisujemy do niej wizytę u groomera, szkolenie w psiej szkole, zajęcia agility, flygility czy dogtrekkingu, wizyty u psiej kosmetyczki, produkty do pielęgnacji np. balsamy do łap, elektryczne szczoteczki do zębów, psie smakołyki i zabawki, a także ubranka i biżuterię dla czworonogów."
                              ... "W psy inwestujemy dziś podobnie jak w dzieci - muszą być zdrowe, dobrze wyglądać i uczyć się, a kolejne nowości podsuwane nam przez petbiznes tylko potęgują wydatki . Wydajemy więc więcej bo rosną potrzeby, nie zawsze jednak są to potrzeby psa ".
                              Calosc tekstu o" samonakrecajacym sie" psim / kocim nie az tak bardzo, bo sie tak latwo nie pod'dajasmile/ biznesie tu: biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/petbiznes-kwitnie-bo-wydajemy-krocie-na-psy,1995260,4141?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome



      • warum Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 24.02.14, 07:34
        Nie wiem co wyniknie na Ukrainie, i ktora pojdzie droga, ale ... bylam wczoraj na Jack'u Strong'u... i z czystym sumieniem moge powiedziec, ze czasy marszalka Kulikowa sie skonczyly. Na szczescie. A Kursk byl tak kosztowna "wpadka" na wizerunku przeambitnego przywodcy R, ze wierze,ze nigdy wiecej sie nie powtorzy , przynajmniej w tym regionie. Bo i Rosjanie czegos sie nauczyli...i wyciagneli wnioski.
        No i trzeba wziac pod uwage, ze internet jako medium stal sie dostepny dla wszystkich i zadna propaganda sukcesu czy kleski nie ma juz takiego oddzialywania jak kiedys w dobie "przed".
        Mimo, ze rozczarowal mnie "rozwoj przemian" w PL, a ostatnie poczynienia gospodarcze przecza ideom sprzed 20 lat, ale....nigdy nie chcialabym, zeby wrocily czasy sprzed 89r.
        Zaluje tylko, ze nasze prawo wyborcze tak sprzyja " wladzy", nawet gdy jest to nieetyczne i sprzeczne ze sprawiedliwoscia czy moralnoscia , bo to swiadczy wlasnie o niebezpieczenstwie jakie czeka Ukraincow- podzial na "teraz my!"-oni,... a spoleczenstwo ma za to zaplacic. I zwrot o 180' po kolejnych wyborach i wszystko od poczatku : nowi "my" i starzy "oni".
        Pozdrawiam Ulubiencow i wyjatkowo milczacego Wodnika, ktory moze gdzies z glowa w chmurach obserwuje na stronce przygotowania naszego Szybownika?smile
        • warum Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 24.02.14, 11:33
          Daj Boze ,zeby tylko tego pokroju medrcy decydowali o polityce , jak Prof. Adam Rotfeld:
          ...
          "Nacjonalizm występuje o wiele silniej na Ukrainie zachodniej niż centralnej czy wschodniej, ale to nie jest ta siła, która zmienia Ukrainę. Zmieniają ją ci, którzy chcą reform i zbliżenia do Europy.
          - Choć z drugiej strony nie lekceważyłbym tego. W wielu miejscach na świecie narasta fala populizmu połączonego z nacjonalizmem.
          Gdy ludzie nie mają programu konstruktywnego, uciekają się do programu wynikającego z kompleksów, obrony własnej tożsamości.
          Efekt jest taki, że nacjonalizm jest bardziej widoczny.
          Trzeci element to działalność prowokatorów, których jest bardzo wielu. Są inspirowani z różnych stron i nadają temu nacjonalizmowi większe znaczenie, niż on w tej chwili ma na Ukrainie.
          Mam nadzieję, że zostanie zepchnięty na margines, jak to było do tej pory - mówił Rotfeld."
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,15515955,Rotfeld__Rosjanie_prowadza_wojne_psychologiczna___Dzialanie_.html#BoxSlotI3img...
          A " nasi" /Pis/ po 1x akcji w sejmie "zgodnosci" narodowych interesow juz wybieraja sie "skontrolowac" do sasiadow "co i jak" zostalo uzgodnione, nie przez nich . Za grosz rozumu, tylko partyjny interes.
    • chris.w3 Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 03.03.14, 21:33
      warum napisała:
      > ...moze potraktujesz nas po kumotersku i.... bedziesz wklejal najbardziej udane Twoim zdaniem zdjecia?

      ...święta Bożego Narodzenia w ub. roku spędziłem w czeskich Karkonoszach, te fotki stamtąd oceniam jako udane

      Orea Vital Hotel Sklar, w tle Čertová hora (1022m), Harrachov (Liberecký kraj), grudzien 2013

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/md/hc/7fwo/Ed9gCbbhgNrPwIJfDB.jpg


      zima w centrum miasta, w tle Krkonoše (Karkonosze), Špindlerův Mlýn, (Královéhradecký kraj), grudzien 2013

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/md/hc/7fwo/uBz7EBHadb8TL8szNB.jpg
        • warum Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 13.03.14, 19:36
          Wahalam sie w dylematach ,na ktora partie moglabym glosowac, bo "nowi celebryci" osmieszyli wszystkie...ale to nazwisko tak mnie zbulwersowalo, ze ta partia zostala absolutnie wykluczona. Zadna strata ten 1 glos? Byc moze, ale takich jak ja bedzie wiecej.

          "Michał Kamiński "jedynką" w wyborach do europarlamentu na liście PO w woj. lubelskim, a ... Zapadają kolejne decyzje podczas zarządu Platformy Obywatelskiej."
          wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/453338,zarzad-po-zajmie-sie-listami-kandydatow-partii-do-parlamentu-europejskiego.html
          "Nigdy w życiu nie robił niczego poza polityką. Tak szybko w nią wszedł, że nie zdążył nawet zrobić żadnych studiów – dodaje.
          Niesiołowski zna Kamińskiego niemal od ćwierćwiecza. Mimo różnicy pokoleń w wolnej Polsce obaj zaczynali w tej samej partii – ZChN."
          "Od razu po maturze stałem się facetem przy marszałku.
          Dużo widziałem i dużo wiedziałem. Jeździliśmy razem po Polsce. Nawet wakacje razem spędzaliśmy. Byłem z Chrzanowskim blisko. To on otworzył mi drzwi do wielkiej polityki – przyznaje Kamiński."
          " Kamiński dopiero w 2008 r. zrobił licencjat w Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki w Warszawie.
          Uchodzi jednak za erudytę. Pochłania setki książek, zwłaszcza publikacje dotyczące polityki i historii.
          " Byłem pełen podziwu – opowiada Miecugow. – Misiek nadawał z głowy sążniste korespondencje.
          Pracował dla różnych redakcji i nigdy nie jechał tym samym tekstem."
          "W wyborach 1997 r. postanowił wykreować samego siebie. Startował z listy AWS w Łomży. – Urodzony warszawiak wymyślił sobie hasło: „Poseł z Łomży” i nagle tego Podlasia zrobiło się w partii pełno."

          "Pasmo sukcesów przerwał wyjazd z Markiem Jurkiem (wtedy członkiem KRRiT) i dziennikarzem Tomaszem Wołkiem do Londynu do przetrzymywanego tam chilijskiego dyktatora Augusta Pinocheta.
          Kamiński mówił w Sejmie: „To manifestacja solidarności ze starym człowiekiem, któremu dziś lewica chce zrobić krzywdę, ponieważ przed laty obnażył jej słabość i nędzę (...). Jak na was patrzę, panowie z SLD, to dochodzę do wniosku, że trzeba go naśladować”.
          Trzech prawicowych muszkieterów zawiozło Pinochetowi w dowód poparcia ryngraf z Matką Boską. "
          "Po powrocie dostali zaproszenie do popularnego programu „Tok Szok” Piotra Najsztuba i Jacka Żakowskiego. Nie wiedzieli, że będą skonfrontowani z Mariem Galdamezem, ofiarą reżimu Pinocheta.
          Galdamez opowiadał o torturowaniu więźniów prądem i o kobietach gwałconych przez psy. Kamiński po latach przyzna, że wyjazd do Londynu był błędem."

          "Spotkanie z Pinochetem ciągle ktoś mu wypomina.
          Tamta wyprawa przeszkadza mu w robieniu kariery w Parlamencie Europejskim, w którym zasiada od roku 2004.
          "Równie niechlubna jest postawa Kamińskiego w sprawie Jedwabnego.
          W 2001 r., gdy prezydent Aleksander Kwaśniewski przepraszał w imieniu narodu polskiego za pogrom Żydów dokonany w 1941 r., Kamiński gardłował: „Jest wiele różnych spraw, za które Kwaśniewski powinien przeprosić, ale nie za Jedwabne”.
          Przekonywał, że „Polacy nie powinni przepraszać za pogrom w Jedwabnem, dopóki Żydzi nie wyrażą skruchy za współpracę z Sowietami po 17 września 1939 r.”.
          Postulował nawet stworzenie komitetu obrony dobrego imienia mieszkańców Jedwabnego."
          polska.newsweek.pl/michal-kaminski-o-pis-newsweek-pl,artykuly,276950,1.html
          Nie bawie sie w googielki, ale ten jego zlewny szloch na wizji po Smolensku u MO, i wypozyczanie dzieci do zdjec na pocieche -osamotnionemu bratu, a wlasciwie szefowi..... o ktorym teraz tak negatywnie sie wypowiada, no coz sa ludzie ktorzy dla kariery i pieniedzy zrobia wszystko. Zobaczymy na ile jeszcze go stac? Za cudze /m.in. moje i Twoje/ pieniadze.
              • warum Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 18:12
                Jestem pod wrazeniem sprawnosci i skutecznej wspolpracy sluzb panstwowych. A czy takie przyjecie wyroku swiadczy o nawroceniu ? Nie sadze, to raczej wstyd przed smrodem przy nazwisku . Albo strach przed jeszcze bardziej dociekliwym liczeniem naleznosci.
                Ale bez wzgledu na motywacje, panstwo osiagnelo jakis cel- troche naleznej kasy wpadlo do wora, a wydrenowani przez system do cna dostali zludna pocieche , ze niby jest jakas "sprawiedliwosc".
                Ale liczy sie efekt, a ten jest na + dla bilansu.
              • jan.kran Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 08:56
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,15617960.html
                Wyłozyłam się na matematyce , żadne zaskoczenie. Ale żeby przejechać się na Krymie w dzisiejszych czasach to trzeba być kretynem , ale ja zawsze byłam cienka z geografiitongue_outPP
                Picachu wiedziałam dzięki temu że to jeden z ulubionych bohaterów syna z dzieciństwasmile
                • wolfbreslau Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 09:04
                  jan.kran napisała:


                  > Wyłozyłam się na matematyce , żadne zaskoczenie.

                  a ja na wielkiej piramidzie.....choc tu bym polemizowal. bo o ile wiem, jest tylko jedna wielka piramida. i wlasnie jej "wlasciciel " nie doczekal konca jej budowy...przypadkiem byl to cheops.
                  inne trojkątne cuda, to zaledwie piramidy smile
                  no, ale coż? nie takie dziwactwa czytałem juz w necie i wikipedii smile))
                  • jan.kran Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 09:37
                    Oczywiście że masz plusy za Breslau ( moge sobie TO słowo wreszczie napisać smile) Ja też jestem z tego piastowskiego miasta , które wprawdzie siedemset lat należało do kręgu kultury języka niemieckiego ale kamienie mówią po polskutongue_outPP
                    Psy lubisz. A koty ? A jak chodzi o muzykę to może jesteś zwolennikiem jazzu, szukam współwyznawcówsmile
                    • wolfbreslau Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 09:55
                      jan.kran napisała:

                      > Oczywiście że masz plusy za Breslau ( moge sobie TO słowo wreszczie napisać smile)
                      > Ja też jestem z tego piastowskiego miasta , które wprawdzie siedemset lat nal
                      > eżało do kręgu kultury języka niemieckiego ale kamienie mówią po polskutongue_outPP
                      > Psy lubisz. A koty ? A jak chodzi o muzykę to może jesteś zwolennikiem jazzu, s
                      > zukam współwyznawcówsmile


                      nie jestem z Wrocławia....ale mieszkałem tam kiedys, kocham je i ogolnie sa trzy takie miasta jakich moglbym uzyc w niku: Gdynia rodzinna, Warszawa życiowa i Wroclaw sentymentalny...itd etc
                      a jazzu to moze miles davis i maggione....byle nie modern smile
                      bo mdleje z nudów. pisze jak jest.
                      miałem dwa koty jednoczesnie z dwoma psami...teraz nie mam nic prócz jamniczki z odzysku.o kulturze kamieni niemieckcich i polskich....trudno mi sie rozmawia smile
                      mam dualizm narodowosciowo- rodzinny wink.
                      • jan.kran Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 10:10
                        Pozwoliłam sobie zajrzeć na Twój profil , z Gotenhaven jesteśsmile)))
                        Jakies góry znalazlam , tutaj są miłośnicy gór w praktyce i w teorii , do tych ostatnich ja się zaliczam.
                        Davisa lubię wszystko , ale moim idolem jest Coltrane. I bardzo lubię free jazz. Ale muzykę klasyczną takoż.
                        Tu sa wątki muzyczne, sporo linków tam nawrzucaliśmysmile
                        Ja ma zamiar zaadoptować dwa koty ze schroniska ale muszę poczekać aż się syn wyprowadzismile Koty UWIELBIAM.
                        Ja jestem znana na forum jako germanofilka więc możesz ze mną spokojnie rozmawiać o dualizmach smile
                        Moje dzieci rozmawiaja ze sobą wyłącznie po niemiecku , ze mną niekiedysmile
                        Podrzucam Ci linkę wrocławską , stary wątek z tego forum. Brezly niestety tu nie pisze , mamy kontakt na fejsie.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,25794,115373500,124680984,Re_Impresje_wroclawskie_.html

                        • wolfbreslau Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 10:16
                          jan.kran napisała:

                          >
                          > Moje dzieci rozmawiaja ze sobą wyłącznie po niemiecku ,

                          moje na szczęście nie....mają verboten wink
                          ale jak mi chca zrobić koło pióra to gadaja po angielsku i wplataja słowa francuskie...leże i kwicze. w zamian rewanzuje im sie mówieniem do nich po rosyjsku w najmniej spodziewanym momencie i kilka razy prosiły mnie juz, bym nie robił im obciachu....a stare sa te moje dzieci...
                          Coltrain jak najbardziej...free jazz?....no nie jestem przekonany, czy lubie.
                          u mnie z muzyka jest tak: ja nie mam gatunku, ktorego zdecydowanie "nie lubie"...jest natomiast kilka takich na jakie jestem obojetny.
                            • jan.kran Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 10:22
                              Pata nawet lubięsmile
                              Moje dzieci też stare , dorosłe. Miały szlaban na mówienie do mnie po niemiecku do czasu kiedy zamieszkaliśmy w Oslo i oni mówili już wtedy dobrze po polsku. Ja nie chciałam zapomniec niemieckiego więc czasem odpuszczam ten polski.
                              • jan.kran Re: Ciągle czytamy i słuchamy .... 14.03.14, 10:27
                                Co do mówienie między sobą po niemiecku to trochę niedopilnowalam ale teraz z perspektywy czasu uważam że jednak to nie był duży błąd a może w ogóle to było ok.
                                To temat rzeka , sporo było dyskusji na ten temat na forum o wielojęzyczności.
                                Mimo że między sobą mówią po niemicku znają dobrze polski i czytają po polsku i piszą. Z tym że syn gorzej ale wystarczająco dobrze.
                                Coltran eto free ale nie tylko , zaraz wrzucę coś spokojnego na wątek muzyczny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka