wedrowiec2 15.06.14, 12:29 Płatki żółtej róży, Grzmi - Wodospad Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
popaye Re: Herbata. Czajnik 124. 15.06.14, 15:14 popołudniowa kawa już w domu. Kończy się mój "urlop" (no, przynajmniej jego 1-sza polowa) . Jeżeli urlop jest dla wypoczynku to... miałem pecha bo urlopowych przyjemności i wypoczynku w (sensie stricte) mieliśmy niewiele. Trochę z własnej "winy" bo (chyba) zbyt dużo spraw "nie_wypoczynkowych" chcieliśmy załatwić, pewnie zbyt dużo, ale.... to są "koszty" naszej, od dziesięcioleci trwającej sytuacji jednoczesnego życia w 2-ch miejscach oddalonych od siebie ponad 1.000 km. do tego w 2-ch rożnych Państwach Jak jest w Polsce (załatwianie upierdliwości administracyjnej natury polityka czy aktualne "afery", - hmmm.... wiecie lepiej niż ja, wiec zostawię bez komentarza..... Co mnie odrobinę "rozbawiło" (bo dotyczy mojej, prywatnej sytuacji) to fakt iż np.: możliwe jest by .... ( w bylo_nie było cywilizowanym Kraju!) zaginęły dokumenty w Banku - he, he (!) i.... "niemożliwe" było potwierdzenie faktu iż przez (ponad) 2-lata kierowałem jednym z jego Oddziałów )) Bank - istnieje, inny Bank (który później przejął ten Oddział) - tez istnieje, obydwu powodzi się doskonale tylko..... dokumenty (personalne) ówczesnych pracowników (w tym moje!) gdzieś się "rozpłynęły" . Ano "zdarza się" widocznie, nawet w.... Bankach, szczególnie tych "nad Wisłą" a nie tylko bliższych brzegom syberyjskich rzek Tendencja jest wyraźna - co raz bliżej londyńskiego City, wiec (chyba) "kasę" (jeśli się ja "ma") tez lepiej trzymać ukryta w materacu lub w bieliźniarce bo w Banku to może się "rozpłynąć" i to bez śladu ) ....... Moje (pozytywne) zdanie o wykonawcach naszej "inwestycji budowlanej" na Mazurach tez muszę (hmmmm.....) skorygować, delikatnie mówiąc bo "nic" nie posuwa się w tempie i terminach jakie były ustalone ....... Tydzień urlopu który przeznaczyliśmy na .... wypoczynek (na łódce) "rozpłynął" się w opadach deszczu, czego nie żałujemy, bo taka pogoda to nic nadzwyczajnego (na Mazurach) a my jesteśmy (przekonaniem i doświadczeniem) zbyt "stamtąd" by psioczyć lub być zawiedzionym ale.... nawet nie wypływałem z portu bo "w deszczu" to już (dla nas) żadna przyjemność i.... wiemy(!) iż okazji po temu pewnie będzie "dość" w naszym życiu jako "emerytów" ) - lodka przecież się nie "rozpłynie", sprzedawać jej nie będziemy, i żaden "Bank" nie ma tu nic do powiedzenia (zapłacona była bez żadnych zobowiazan kredytowych) ) ...... "Dobrze" wrocilismy (do domu) bo Düsseldorf został dotknięty pogodowym szturmem jakiego tu (chyba) jeszcze nie było! Dziś, już wszystko wraca do normy, ale szkoda tej wspanialej zieleni miejskiej która była ważną częścią stanowiącą o pięknie tego miasta...... Materialne straty, hmmmm... to (w tutejszych warunkach) raczej sprawa drugoplanowa (Düsseldorf, na jego szczęście, jest nad Renem a nie nad .... Wisłą) i "lepiej" ( i szybciej) da sobie z tym rade,- raczej nie mam najmniejszych wątpliwości..... Jak "było" ( w zeszły poniedziałek) można zobaczyć w tym link_u: www.rp-online.de/nrw/staedte/duesseldorf/so-traf-das-unwetter-duesseldorf-bid-1.4299763 Dzis juz jest (prawie) "normalnie", miasto żyje zwykłym, typowym rytmem, a jutrzejszy mecz niemieckiej Reprezentacji (z Portugalia) na Mistrzostwach Świata jest "ważniejszym" tematem (dla kibiców) niż skutki tego szturmu..... Co mnie dal pozytywnego ten "urlop": mam kilka nowych implantów (4-ry) i "nowe" ząbki (jak "malowane"), samochód (stary) ale jak "nowy" dzięki wymianie i sprawdzenie absolutnie wszystkiego co było "konieczne" przez Toyotę (Lexus) - Polska (w Warszawie) i.... spotkałem się z wieloma Znajomymi, doprowadzając eis (na własne życzenie!) kilka razy do staniu "niepełnej trzeźwości" z prawdziwa .... przyjemnością ) Per_saldo - "warto było" i niczego nie żałuje. Jak dobrze pójdzie to (może) dożyję jeszcze prawdziwego, "wypoczynkowego" urlopu - pod koniec sierpnia ) pozdr.,- (kawa, w herbaciarni, - tfuj, bo już .... zimna) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 15.06.14, 15:40 Witaj ) bardzo bylismy radzi, że mokniesz na Mazurach a nie w Duessendorfie. Zawszeć to na WŁASNYM kawałeczku ziemi. Rozbawiła mnie historia z "twoim" bankiem. Ale nie zadziwiła bo ciagle sie czyta o takich nieziemskich wręcz przypadkach. Szkoda tylko, że budowanie troche się ślimaczy ale napewno bedzie dobrze. A może szkoda, że Górali nie wziąłeś do roboty. Są solidni szybcy, tylko trochę drodzy. Kawa rzeczywiście ostygła, zaraz zaparzę nową mocną, a na filiżankę nalepie karteczkę "Herbata Szymka". Dzieki za wieści, w sumie były dośc pogodne, zwlaszcza te o "plantacjach". Pozdrawiam i czekam na parę zdjęć p.t. "a na Mazurach ciągle pada". Odpowiedz Link
szymeknieslupnik Re: Herbata. Czajnik 124. 15.06.14, 20:14 Nie chcecie pisać ??? no to zapraszam na koncert www.youtube.com/watch?v=wKhFZPefb64 Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 15.06.14, 22:13 Na dobranoc herbata i zdjęcia z dzisiejszych Dni Morza. Aparat fotograficzny rozładował się i zdjęcia robiłam zwykłym telefonem komórkowym. W torebce miałam smartfon, ale zapomniałam o nim. Nadmiar techniki nie działa na mnie dobrze Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 124 17.06.14, 21:45 ...piękne zdjęcie, gratuluję, i po co kupować drogi aparat?, kiedy zwykłym telefonem komórkowym można robić takie udane Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 17.06.14, 22:33 Herbata z paroma zdjęciami robionymi jeszcze aktywnym aparatem fotograficznym: Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 18.06.14, 21:44 Ciąg dalszy morskich opowieści, tym razem stare żaglowce (uwiecznione telefonem). Herbatę mam, ale brakuje rumu Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 00:18 Czerwone wino i buszowanie po necie po wieczornym dyżurze. Jutro podam przepis na jarmuż , zrobiłam dwa dni pod rząd moim zdaniem spore porcje i tylko spróbowałam bo Junior wciagnął wszystko. Nie znałam tego warzywa a okazujesie że jest nie tlyko pyszne ale bardzo zdrowe Odpowiedz Link
popaye Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 10:21 ))) zawsze Ciebie podejrzewałem o mocno wyrafinowane poczucie smaku Mila JK, ale tym razem hmmmm.... podbiłaś poprzeczkę jeszcze wyżej!. Jeżeli cokolwiek (dla mnie) w kuchni niemieckiej jest na skraju absolutnego "paskudztwa" to właśnie Grünkohl (pl.: jarmuż) - typowy sezonowy (późnojesienny/zimowy) "przysmak" niemieckiej kuchni. Już sam widok tego warzywa "na talerzu" odbiera mnie ochotę na jakiekolwiek jedzenie search.yahoo.com/search?ei=utf-8&fr=aaplw&p=Grünkohl O konsystencji " brei z blachy w połączeniu z drucianymi włóknami" już nie wspomnę Tyle jest wspaniałych (smakowo i konsystencja) warzyw, - jarmuż, bez procesu zamrażania nawet dla krowy (b. głodnej !) "niejadalny" na pewno do nich nie należy. Z moich doświadczeń towarzyskie spotkania w knajpie (listopad/grudzień) na konsumpcje potraw z tym warzywem to zjawisko raczej kulturowe niż szczególne doznania smakowe. Az się dziwie, ze mieszkając tak długo w Niemczech nie miałaś tego typu doświadczeń No tak, ale Ty mieszkałaś w Bayern a tam nawet zegary chodzą "inaczej" ) pozdr.,- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 11:24 Mieszkając w DE nigdy nie jadlam jarmużu , premiera była kilka dni temu. Nie wiem co Niemcy robią z jarmużem , mój byl miękki , lekko chrupiący bo gotowany bardzo krótko z dodatkiem ciecierzycy i innych warzyw , przepis rzucę na wątek kucharski. Włókna odrzucilam i zużyłam tylko liście Ja lubię próbować różne warzyw a, np.okra mi pasuje ,czerwone banany , tajskie warzywa. To co było absolutną porażką i w zasadzie dla nas niejadalne to topinabur. A są jego miłośnicy Mam zamiar ciągle wyprobować słodkie ziemniaki ale jeszcze tak daleko nie zaszłam Inne odkrycie kulinarne ostatnio to quinoa, dzis zrobię zjarmużem Odpowiedz Link
skiela1 Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 16:27 Z jarmuzu bardzo czesto robie chrupki.Rwe liscie na male kawalki,polewam oliwa z czosnkiem,mozna dodac jakies ziola .Wykladam na plaska blaszke i pieke.Trzeba kilka razy przemieszac i uwazac zeby sie nie przypalily bo pieka sie bardzo szybko. Quinoa (komosa ryzowa) gosci w mojej kuchni zamiast zwyklego ryzu. Zwykle robie rozne salatki na zimno.Wczoraj ugotowalam bo dzis planuje golabki/dodatek zamiast ryzu/. Slodkie ziemniaki pieke w calosci albo pokrojone.Bardzo szybko sie pieka,trzeba uwazac zeby nie przedobrzyc. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 17:22 Interesujące ... a gzie nabywasz komosę ryżową? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 20:22 Komose ryzowa mozna kupic w sklepach ze zdrowa zywnoscia. Lebioda to komosa biala,podobno inny gatunek ale nie wiem nic na jej temat. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Zażeramy się jarmużem:) 21.06.14, 20:50 (( ja niestety wiem ... w czasie wojny jedlismy placki /bliny z lebiody posiekanej i wymieszanej z otrębami. smażone były na oleju z konopi albo pieczone na rozgrzanej płycie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zażeramy się jarmużem:) 22.06.14, 00:10 Skiela , dziekuję za te ziemniaki A co do quinoa jedliśmy na razie białą , jest też czerwona i czarna ale się jeszcze nie odważyłam... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 22.06.14, 21:37 jedni piją herbatę a inne mleczko ")) tropicalspringers.camstreams.com/-- Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 124. 22.06.14, 22:21 jednak .... pozostanę przy Liptonie pozdr.,- Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 124. 23.06.14, 13:44 ...nie lubię mleka i nie piję, zamiast mleka jem chętnie przetwory mleczne jogurty, Tsatsiki i sery Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 23.06.14, 14:23 Mleko sojowe , ryżowe , do wyboru do koloru o różnych smakach Jogurty tak , tsatsiki , mango lassi. Sery mam mocno ograniczone bo albo kalorie albo podpuszczka zwierzęca...Albo jedno i drugie. Ale jest wege feta , haloumi , mozarella i z rzadka pozwalam sobie na tłusty ser najlepiej francuski z bagietką winogronami i kieliszkiem wina... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 23.06.14, 20:44 My tez, mleko wskazane jest dla oseskow i cielat.Przetwory mleczne , owszem . Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 124. 24.06.14, 14:41 alfredka, jeszcze zamiast mleka piję chętnie maślankę Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 27.06.14, 21:04 Piłam maślankę w dzieciństwie z koperkiem i szczypiorkiem, do mlodych ziemniaków. Wtedy, przed wiekami, smakowala mi. Kupię i przyrządzę , zobaczymy czy pamięć smakową mam dobrą. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 03.07.14, 22:05 Herbata wieczorna już z Czubatkiem. przywieźlismy ją z Pasewalku-. Ma świetne połączenie Frankfurt - Berlin - Pasewalk - Stralsund. Wszystkich serdecznie pozdrawia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 03.07.14, 22:32 Pozdrawiam Czubatka i całą rodzinkę ! Herbata rooibos na wieczorne posiadunek Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 05.07.14, 11:59 Ostatnio nie mogę sobie podrinkowac /nowy lek!!/ Teraz piję drugą kawę i zagryzam winogronami. Po wczorajszym wyjeździe do Kołobrzegu jeszcze czuję zmeczenie-. Upał był wyjatkowo paskudny. Morza nie widzialam, molo w remoncie a do tego tłok niesamowity- W mieszkaniu chłodek przyjemny. Odpoczywajcie i nie "wystawiajcie się" za bardzo na słonce. p.s.temperatura autostrady wczoraj wynosiła ponad 50 stopni !!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 05.07.14, 20:13 Przy wieczornym napoju pooglądajcie parę zdjęć z Kołobrzegu ... Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 05.07.14, 20:46 Zdjecie z czerwonymi rybkami w stawie i w tle niebo / do gory nogami/ od razu poprawilo mi nastroj + herbata i resztki czeresni. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 05.07.14, 22:03 Herbata przed upalną nocą. Oby do wtorku - ma przyjść ochłodzenie Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 05.07.14, 23:13 A ja sie wyjątkowo cieszę tym ciepło, bo w domu mam caly czas chłodno, moze troche sie nagrzeje ! Kotek chyba daleki kuzyn mojego Burka Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 06.07.14, 00:15 Fajne zdjęcia Alfredko ... a na końcu bonus w postaci KOTA Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 124. 06.07.14, 19:32 cały dzień woda mineralna (mit Kohlensäure) a teraz moja Markus Kaffee Gold Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 06.07.14, 19:48 Mnie dzis towarzyszyly caly dzien czarne porzeczki Lubie patrzec na te Chrisowa zwinna panienke. No, po prostu az mi sie chce tak ruszac.... szkoda, ze tylko na tym sie konczy Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 06.07.14, 20:21 No to ja potancze, moze Wodnik da sie namowic .....- -wentylator cichutko szemrze, akurat do staropolskiego "chodzonego" . Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 124. 06.07.14, 20:31 Warum, spróbuj ruszyć się z fotela i zatańcz choć trochę a później to już samo będzie się nakręcać. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124.Mecz i woda mineralna. 09.07.14, 23:50 Mecz i woda mineralna Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 10.07.14, 17:41 Idę do łóżka lizać rany z lodami trukawkowymi, dwunastym sezonem ER czyli Ostrego Dyżuru i dużą ilością wody. W Oslo Afryka a ja się potłukłam ... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 10.07.14, 20:55 Janie K. zimne okłady pomogą i na stłuczenia, i na upały. Woda mineralna zamiast herbaty. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 11.07.14, 12:05 przyniosłam herbaty dzban, odpijam zaległości niebytu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 11.07.14, 22:13 Nie ma nikogo ( piję dalej herbatę. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 11.07.14, 22:32 Ja jestem Kieliszek wina , lody i 31 stopni w Oslo... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 11.07.14, 22:34 I zupełnie jasno na dworze ... o tej godzinie... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 19.07.14, 21:33 Woda mineralna ...-w ogromnych ilościach..- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 19.07.14, 22:32 Lekka herbata i sen o wodzie, nawet o śródleśnym kąpielisku Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 22.07.14, 21:10 Wieczór tak jakby bardziej chłodny .... a wiec herbata, a potem wino czerwone. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 22.07.14, 22:24 Nadal mineralna, chętnie z czerwonym winem Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 124. 24.07.14, 21:06 wczesnowieczorny Lipton i przyjemność oglądania filmu z mojego ulubionego kanonu "kulinarnego" ( jak np.: "Uczta Babette" czy "Wielkie żarcie"). "Julie i Julia" (idzie teraz na Polsacie) i to nie jest film szczególnie dla mężczyzn bo opisuje "....Powinowactwo kobiecych dusz: znudzona Amerykanka w Paryżu w 1948 roku pisze książkę kucharską, sfrustrowana Amerykanka z Nowego Jorku 50 lat później pisze bloga na temat zawartych w niej przepisów..... Julie Powell, znudzona pracą nowojorska sekretarka, pewnego dnia wpada na pomysł, aby wypróbować 524 przepisy z książki kucharskiej Julii Child. Kulinarne doświadczenia zaczyna opisywać na blogu" Ale właśnie Julia Child, kobieta która "nauczyła" gotować Amerykę. Pierwsza kobieta która wymyśliła .... telewizyjne audycje o gotowaniu: pra-matka wszystkich tych Angeli Lawson czy Magd Gessler . Swój program w TV prowadziła ....30 lat ! Mam w swych zbiorach "kulinariów" tez Jej książki, zarówno: "Gotuj z Julia" jak i "Moje życie we Francji" - to na jej kanwie powstała spora cześć scenariusza oglądanego przeze mnie filmu. Polecam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 24.07.14, 21:40 Mam nadzieje, że ob.Gessler nie napisze książki ... cenionej w świecie/ -Film nagra Wędrowiec- Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 124. 24.07.14, 22:17 a`propos Ile można mieć .... książek kucharskich i takich "o gotowaniu" do tego nigdy ich nie zbierając? Uff.... no mam kilka, ze .... 200 ) W mojej nowej "wiejskiej" kuchni muszę przewidzieć sporo miejsca na ten zbiór, prawie tyle samo co na (białą) porcelanę której tez "nie zbieramy" - ona tylko się ..... nie tłucze w odróżnieniu od takiej "we wzorki" która wytłukiwała się nagminnie ). Kupowanie wielu książek kucharskich to sposób na .... wyrzucanie pieniędzy bo właściwie po czorta mieć ich tak dużo gdy wystarczy kilka "kompendium", np. "Kuchnia Polska" (mam 3 jej wydania, każde ca.: 20-cia lat starsze od poprzedniej) czy "Das goldene Buch der Kochkunst - 2200 Rezepte fürs Leben" - "najgrubsza" z mych książek kucharskich (800 stron!) )) Na "zdrowy rozum" wystarczyło by tylko ugotować to co w tej ostatniej opisane i przez ca: 7 (siedem!) lat na obiad było by co innego! Szaleństwo ) pozdr.,- Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 27.07.14, 19:47 Dzisiaj mam ochotę na piwo, zapraszam. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 27.07.14, 20:32 Pozwolisz, ze potowarzysze Ci tylko z herbata? Jutro musze byc w juz formie, a wciaz czuje sie jakbym byla lekko odleciana. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 27.07.14, 21:11 Tubylcza, bardzo wiarygodna, stacja meteo zanotował dziś +36 stopni Nawet herbata nie pomoże Na jutro zapowiadają znaczne ochłodzenie - tylko +30 stopni Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 124. 28.07.14, 21:44 podlałem trawnik pod oknem, nic mu już chyba nie pomoże suchy , żółty nieboże Duchota okrutna, Odra chyba paruje. Nawet na wino nie mam ochoty na herbatę tez. Wystarczy Muszynianka. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 28.07.14, 23:52 Wieczorna mineralna, po burzy troszkę chłodniej. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 29.07.14, 20:28 Minęła 20.00 ,wreszcie ożył internet. Dziwnie tak bez kontaktu z nliskimi... w dalszym ciagu parno , noc znów będzie męcząca Rankiem pojechaliśmy do kilku marketów na lody. W kawiarenkach, pożał sie Boże, lodów nie było. Usłyszelismy: lodów nie prowadzimy. Kupiliśmy naprzeciwko w sklepiku pudełko lodów Algidy, waniliowe z orzechami. Orzechy okazały sie być stęchłe i gorzkie. Cudowna dzielnica. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 29.07.14, 23:18 Woda mineralna w dużych ilościach i arbuz, Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 29.07.14, 23:22 Wino czerwone lekko rozcieńczone mineralka, Troszke chlodniej, ale dzień był potwornie parny. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 30.07.14, 10:04 . rodzinne święto ale pochwalę się Dzisiaj moja siostra, Czubatek, kończy osiemdziesiąt lat !!!!! Zdrowia Jej życzę i mniej kłopotów... trzymaj się Danusiu !! Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 30.07.14, 17:55 Serdeczne zyczenia Czubatku z okazji urodzin! Czuj sie zdrowo i pogodnie jak przystalo na Lwice Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 30.07.14, 20:31 Najserdecziejsze życzenia Czubaszku !! Ja kieliszek wina i mrożony jogurt , marakuja zmango. Upały w Oslo nie odpuszczają... Idę spac zkurami bo jutro rano pracuję , obejrzę sobie przed snem do końca: www.youtube.com/watch?v=CF1rtd8_pxA Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 31.07.14, 20:38 Siedzę przy Muszyniance i rozsyłam podziękowania za zyczenia dla Czubatka. Od wczoraj nie może dać rady by wejść na nasze Fora. ------------------------------------------------------------------- --"wszystkim serdecznie dziekuje za zyczenia urodzinowe. Gosci bylo wiele, oprocz rodziny delegacja z Parafii i od Burmistrza. Taki tutaj zwyczaj ")) Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 31.07.14, 20:50 Ja tez lekko sie wczoraj wdranilam, ale kluczem okazali sie "ROWIESNICY": bez wzgledu na wiek. Tam sie znajduje przyjaciol Herbata z cytryna i pies na kolanach, nie pada, ale pogrzmiewa Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 31.07.14, 22:21 Czy Rowiesnicy to Forum ......... .. cmok cmok Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 124. 31.07.14, 22:19 alfredka1 napisała: "....... Gosci bylo wiele, oprocz rodziny delegacja z Parafii i od Burmistrza. Taki tutaj zwyczaj " przyłączam się do życzeń bo zTAKIEJ okazji tylko gratulować Wpis Alfredki świadczy iż (niestety!) daleko nam (Polakom) do spoleczeństwa obywatelskiego. Co w tym dziwnego iz parafia (ksiadz i wspołparafianie) nie zajmują sie bezmyślnym klepaniem zdrowasiek i wysluchiwaniem (na klęczkach) pierdól hierachów-klechów o.... "szkodliwości" innych praktyk (in-vitro, pigułki itp.) niż ich ukochana pedofilia. Kościól (w normalnym Panstwie) zajmuje sie czynieniem (rownież!) pożytecznych rzeczy (tylko dlatego, choć raczej niewierzący a na pewno niepraktykujący, płacę podatek kościelny). oraz dbaniem o kontakty i sprawy członków wspólnoty parafialnej. A .... od CZEGO to u Was (w Polsce) jest.... Burmistrz? No chyba dla swoich Wyborców?. Jak Mu "nie wypada" składać życzeń wyborcom-jubileatom to.... niech zbiera (szybko!) manele i do roboty "łopatą" najlepiej albo partia (której jest czlonkiem) daje mu żryć bo chyba nie na koszt mieszkańcow-podatników bedzie napychał brzucho i korzystał z przywilejów dobrze opłacanego stanowiska? Aż nie wierzę,- w Polsce jest inaczej? pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 07:15 U nas? U nas burmistrz .... czeka az "uzbiera sie" kilkoro takich Jubilatow i dopiero wtedy robi pokazowa dla prasy i mediow "uroczystosc" u siebie. Dla "pojedynczych" chyba nie ma czasu? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 11:38 Gdy Czubatkowie mieli 60. rocznicę ślubu też mieli gosci, nawet sam proboszcz był. I nie pytał czy chodzą na msze czy nie...... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 11:41 --Przed paru tygodniami burmistrz nie zgodził sie przyjąc pary jubilatów ponieważ ..... malzonek, przed laty, był ukarany za jazde pod wpływem alkoholu !!!! /chyba jechał rowerem, potem zajrzę do GW,/ ] Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 20:37 sprawdziłam: jechał rowerem po piwie więc burmistrz nie przyjął małżonków ani nie przysłał listu gratulacyjnego !!! komentarzy czytelników nie cytuję,... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 00:02 Przesyłam serdeczne gratulacje dla Czubatka! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 00:45 Ostatnio piję wodę z cytryna i mieta, świetnie gasi pragnienie. W ten weekend ma byc jeszcze cieplej. Cyba zaczne porzadkowac garaz i piwnice, bo tam jest chlodniej Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 124. 01.08.14, 22:08 Popaye, ja też mam sporo książek kuchraskich lub o kuchni, mimo że nie gotuję na codzień. Dziś przyszła kolejna - "Historia kuchni" Reay Tannahill. Opinie i recenzje ma bardzo dobre, ale jest wyjątkowo podle wydana Papier żółty i szorstki, literki małe, ryciny rozmazane. Wracamy do samizdatu Nic to, poczytam popijając herbatą Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 02.08.14, 20:56 Nie doczekawszy dżdżu i chłodu, wyłączam tv i radio i udaję sie do łóżka z prasą i książką. przy łożu woda mineralna. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 02.08.14, 22:57 Herbata wystygla, kot wyszedł po całym dniu drzemki w kącie schodow. Szuka chlodniejszych miejsc w domu, chyba bez powodzenia. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 03.08.14, 12:51 kawa na rozbudzenie, woda mineralna dla życia.... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 03.08.14, 14:15 miedzyzdroje-plaza.webcamera.pl/-- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 124. 03.08.14, 17:12 www.worldcam.pl/7,0,0,kamery.html-- upały zaszkodziły : w tym linku możecie sami wybrać miejscowość] Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 03.08.14, 22:39 Wyjęłam z lodówki moje ulubione piwo, ( pijam tylko w upaly). I tak sobie myśle - otworzyc czy nie ? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 124 03.08.14, 15:20 Mił(a)y Wędrowcze,- paradoksalne jest to, że my (Ty i ja) własciwie "nie gotujemy", tzn.: na pewno nie musimy zajmować sie kuchnią jako codziennym "obowiązkiem", miłym (lub nie) a gotowanie traktujemy jako hobby na zasadzie: "zjadlo by sie coś (na co akurat mamy ochotę czy "fantazję"), więc zobaczę jak to robią profesjonaliści lub bardziej otrzaskani z "materią" . Z gotowaniem "obowiązkowym" (koniecznością codziennego przygotowywania osiłków np.: dla licznej rodziny) nie ma to wiele wspólnego. Większość spraw nie będących obowiązkiem, siłą rzeczy, kojarzy się nam z przyjemnością, więc wcale się nie dziwię, że akurat Ty Masz podobne do moich kulinarne zainteresowania, choć (na pewno!) preferujemy totalnie inne sposoby odżywiania. Dla mnie, musi być (subiektywnie) "mniam" i to jest pryncypialne. Dla Ciebie, jeszcze musi być "zdrowe" (he, he) i tu jesteś na "wyższym stopniu rozwoju",- przyznaję . Świetnym żródłem (metod gotowania i przepisów) jest (dzisiaj) Internet, choć dobrze mieć tu już "bazę" sporego doświadczenia i praktyki w gotowaniu, polączoną z kulinarną wyobrażnią i krytycznym podejściem do wiekszości "pomyslów" autorów takich publikacji. Po za samym praktycznym, kuchennym eksperymentowaniem, czytanie "o kuchni i gotowaniu" - to też frajda "Historii kuchni" Reay Tannahill nie znam, ale przy okazji pobytu w którejś z warszawskich księgarni, jak spotkam, "wezmę w ręce" - kto wie, może kupię ?. Dzięki za typ pozdr.,- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124 03.08.14, 16:19 U mnie gotowanie to dłuższa historia ... Od obowiązku gotowania dla czteroosobowej rodziny , czasem dwa różne dania w różnym czasie do gotowania na spółkę z synem i możliwością odpuszczenia sobie w ogóle obiadu na rzecz pizzy , naprawdę dobrej u Włocha na rogu lub tajskiego lub hinduskiego fast food. Do tego trzy razy do roku przyjeżdża córka która dobrze i chętnie gotuje plus wyjazdy w czasie których generalnie nie gotuję. Tak że mogę gotowanie traktowac jako przyjemność... Do tego w ciągu lat doszla zmiana od kuchni w miarę tradycyjnej w kierunku bardziej egzotycznej i do kuchni wege. Ja musze mieć dokładny wmiarę przepis. Mam kilkanaście książek kucharki do ulubionych należą książki Alfreda Biolka, książki Tessy Capponi - Borawskiej , Anety Kręglickiej , gruba angielska książka z przepisami najróżniejszymi na pastę kilka norweskich podręcznych m.in kuchnią wege i meksykańską. Poza tym wiele lat temu wpadlam na pomysł otworzenai na A40 + Elekktronicznej Książki Kucharskiej gdzie się uzbierało sporo wypróbowanych przepisów i często tam zaglądam. Od jakiegoś czasu sporo korzystam z netu mam ulubiny blog , Jadłonomię , zagladam też na inne poskie i niemieckie strony. Moje dzieic odziedziczyły po moim exie zdolności kucharskie i improwiazacyjne . Ja nie umiem wymyślać przepisów z głowy lub zmieniać za bardzo mi znanych choć dobrze gotuję. Poza tym mało znam polską kuchnię , nauczyłam się gotowac już po wyjeździe z PL , moimi głownymi nauczycielami był ex i niemeickie sąsiadki. Od pewnego czasu gotuję dwa dania na raz , sym ma apetyt a ja święty spokój jak ugotuję więcej a sporo dań które robię są smaczne na drugi dzień tak samo a nawet smakuja lepiej. O ile cos zostaniePP Wczoraj zrobiłam paeer palak i curry z bakłażanem i paneer. Paneer to biały hinduski ser , paneer palak to ten ser ze szpinakiem , najpierw jedliśmy u Hindusa a teraz umiem zrobić sama. Mam bardzo dobrze zaopatrzome sklepy w Oslo z egzotyką plus u Turka na rogu knedle i pierogi mrożone Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 124. 07.08.14, 23:21 Wieczorna mineralna, nie pamiętam, kiedy ostatnio piłam herbatę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 08.08.14, 00:43 A ja pije herbate i martwie sie kto pokocha przygarnietego kotka. Może pomozecie znależć mu dom ? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 08.08.14, 00:45 Mamajko spróbuj na fejsie i zapytaj na : forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html Trzeba poprosić o wstęp ,forum zamknięte ale jak napiszesz o co chodzi wpuszcza Cię na pewno. Forum zakocone po kokardę ale moga doradzić jak zareklamować kota Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 124. 08.08.14, 13:17 Dzieki Kranie, zajrzalam tam! Może skorzystam narazied probuje na Fb Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 124. 08.08.14, 14:04 Ja mogę umieścić na moim profilu ogłoszenie jak dasz mi link. Odpowiedz Link