Dodaj do ulubionych

czy jeszcze czytamy ????

17.07.14, 20:47

Przywracam do zycia wątek Exlibris , już dawno nie dzielilismy się tym co czytamy

Skończyłam Rosamundy Pilchner
Obserwuj wątek
      • warum Re: czy jeszcze czytamy ???? 17.07.14, 22:26
        Czytam. Stale tylko wiadomosci i sporadycznie wieksze artykuly/ z braku takowych w darmowym internecie/. Moze jeszcze sie nawroce na ksiazki?
        Niedawno przeczytalam w WO instrukcje jak na'pisac opowiadanie/ew.ksiazke...zeby ktos ja chcial poza nami przeczytacsmile Najwazniejsze wydaly mi sie 2 uwagi.
        -" Wykorzytaj czas zupelnie obcej osoby w taki sposob, aby ona lub on nie czuli, ze go zmarnowali"- K.Vonnegut
        -"Rafy kwiecistego stylu trzeba omijac. Pisac, a nie popisywac sie.
        Lapidarnie pisac, lakonicznym byc"- J.Rudnicki
        zeby "na pytanie, czemu pan/pani pisze odpowiadac: bo mam, k.. talent" / ten sam cyt.autor JR/
        A ja tak bardzo chcialam kiedys zebrac "niewyslane" listy i zapisac na pamiatke, chocby dzieciomsmile Na szczescie mi przeszlo.
    • jan.kran Re: czy jeszcze czytamy ???? 19.07.14, 15:31

      Zaczęłam [i][Der Butt /i]Grassa czytam z wielką ochotą . Piękne !!! Po polsku tytuł brzmi Turbot.
      Grassa uwielbiam choć nierówno mi się czyta.
      Blaszany Bębenek czytalam wiele razy , Idąc Rakiem znakomite i zaraz na drugim miejscu po bębenku Przy obieraniu cebuli
      Natomiast z trudem zmogłam Kot i mysz a Psie latazaczęłam i chwilowo odłożyłam ale powrócę.
      Tytuły podaje po polsku ale czytam w oryginale choć BB przeczytałam pierwszy raz w życiu po francuskusmile
        • jan.kran Re: czy jeszcze czytamy ???? 26.10.14, 21:48
          Wakacje spędziłam czytelniczosmile
          Mój brat w podwrocławskiej wsi ma super wypasioną bibliotekę. Bardzo dużo książek o Wrocławiu , historycznych o III Rzeszy po polsku i niemeicku.
          Historia Wrocławia i Hitler oraz koledzy to pasja moja i bratasmile
          Tym razem przeczytałam :
          ###Przymknięte oko Opaczności Jeremiego Przybory tomów trzy sztuki. Pasjonująca lektura.

          ###Historię SS i jakies wrocławskie wspomnienia w dużych ilościach.

          ###Nabyłam Sto lat samotności , wprawdzie znam na pamięć a Marquez to mój idol ale nie czytalam od kilku lat i nie miałam tej książki w swojej bibliotece.

          Poza tym dostalam od przyjaciółki Tyrmandowie. Romans amerykański.
          Za Tuszyńska nie przepadam , czytałam jej dzieła ale Tyrmand to dla mnie legenda i bardzo ciekawe było poznać jego amerykańskie losy.
          Poza tym córka sprawiła mi ogromna radość nabywając dla mnei dwie kultowe książki , po niemiecku :

          ####Escape to Life. Deutsche Kultur im Exil.

          ### Distinguished Visitors. Der amerikanische Traum.

          Autor Klaus Mann Rodzinę Mann mam w jednym paluszku plus historię emigracji niemeickiej po 1933 roku a te obie ksiazki to dla mnie kult i bardzo ukochane , czytalam je wiele lat temu i chętnie powrócę.
          Poza tym córka zrobiła mi wielka przyjemnośc obdarowując mnie tekstem w oryginale i jako bonus niemiecko - angielski słownik do jednego z naszych ukochanych Allenów Hananh and Her Sisterssmile

    • popaye Re: poczytaj mi .... żono :) 03.10.14, 17:53
      mam zbyt mało czasu na systematyczna lekturę, - beletrystyki i nowości wydawniczych.
      Ale jak jesteśmy w podróży (urlopowej) to od "brzęczenia" radia wole jak np. kryminalna klasykę czyta mi małżonka smile
      Do Warszawy mamy spory kawałek drogi (ok.: 11- 12 godz. jazdy) wiec czasu sporo
      i zawsze była po temu okazja.
      Ale.....
      po kłopotach mej zony z oczami (2-ie kolejne operacje) stan Jej wzroku pogorszył sie na tyle, ze nie jest w stanie sama prowadzić auta a i z tym czytaniem, w trzęsącym się (silą rzeczy) aucie, tez jest "la-la".
      PopayE_owa nadrabia mina, ale ja to "widzę", wiec jak to w "starym małżeństwie" ta przyjemność (dla mnie, przede wszystkim) kończy się .... awantura.
      (Ona - "chce", ale ja czuje, ze światło nie "takie" i już pewnie wytęża wzrok i przemęcza oczy sad ).
      Ale przecież jest na to rada i to taka radykalna: audiobooki.
      Nie mieliśmy, jednak, z tym wynalazkiem szczególnie dobrych doświadczeń bo (jak się najczęściej okazywało) większość z nich to skrócone wersje drukowanych oryginałów.
      Tak "położono" (zdaniem popayE_owej) wielkie wydanie audiobookowe książek Chmielewskiej, poprzez skróty pozbawiając je większości niuansów wydań drukowanych.

      Jakże nas ucieszyło, gdy podczas ostatniego pobytu urlopowego, w EMPiK-u spotkaliśmy albumowe i obszerne wydanie audiobooków Agathy Christie i do tego w "pełnych, nieskróconych wersjach " jak książkowych smile
      www.kryminalnetango.pl/
      Wszystko co było (z tej serii) zakupiliśmy i..... pojechaliśmy na Mazury smile
      W "drodze" okazało się, ze .... mamy szkopuł sad
      Zmieszczenie "całej" książki na jednym CD, wymaga wyjątkowego formatu zapisu: MP3
      a tego, niestety, nie odtwarza większość odtwarzaczy samochodowych (z CD - przynajmniej),- moje samochodowe urządzenie - tez sad
      Swoja droga, przypadkiem mam wysokiej jakości system audio w aucie (12 głośników,
      - Ultimate Performance Loudspeakers, full Dolby, booster itp., itd) f-my Mark Levinson
      (3 tys.€ dopłaty do "standardu") i.... nie odtwarza MP3 (z CD!) - granda sad
      Nie ma wyjścia! trzeba to wszystko przegrać na format "odczytywany" przez większość odtwarzarek CD, np: WAV.
      Mam niby z sobą 2 laptopy (MAC i PC) a na nich "wszystko" co potrzebowałem (do tej pory!) na komputerach w sytuacji "mobilnej" ale "nic" do obróbki plików dźwiękowych sad.
      Do tego siedzę na łódce i do kompletu od (porządnego) połączenia z internetem jestem "odcięty" - wrrrrr..... .

      Jak mówimy POLSKA to (taki jak ja) myśli: Warszawa, Gdańsk ew.: Poznań - silą rzeczy "Europa".
      Spróbujcie, jak ja, w powiatowym mieście, gdzieś "na prowincji" (w Piszu - próbowałem)
      nabyć (nawet) komercyjny program "byle jaki" ( w moim przypadku taki do obróbki dźwięku): he, he, he smile
      Komputer(y) to tam można kupić i owszem - fakt, no może jeszcze "office" (Microsoftu) ale pytania o więcej, wywołują (u sprzedawców) uśmieszek "politowania".
      Rozwiązałem sprawę przypadkiem, dzięki dwom chłopakom (re-emigrantom: jeden z Londynu, drugi z Hamburga) którzy "idąc za głosem serca" (pożenili się tam) tam się osiedlili i założyli firmę instalującą m.in. .... Internet (na wiejskich terenach) i zupełnym przypadkiem, przy innej sprawie na Nich - trafiłem smile

      Ściągnęli mi (z internetu - oczywiście) kapitalny (polecam!) free-program Audacity audacity.sourceforge.net/?lang=de
      przy pomocy którego, szybciutko przegrałem kilka książek na format WAV który da się odtwarzać na wszystkich odtwarzaczach CD smile
      Dlaczego wydawca (audiobooku) tego formatu od razu nie użył? - ano jasne! - to tez kwestia .... kosztów.
      Np.: mieszcząca się na jednym CD (mp3) "Trzecia Lokatorka" to aż .... 11 CD formatu WAV !.
      Postęp techniczny jest niesamowity - fakt, co widać i na takim drobiazgu jak kompresja plików dźwiękowych, - żeby jeszcze i "odtwarzacze" (samochodowe) za tym nadążały smile.

      W każdym razie, w drodze powrotnej, mieliśmy moc "radochy": lektor czytał nam książkę
      i.... podroż minęła nam szybciej i "bezstresowo" , dla oczu mojej małżonki - przynajmniej smile

      pozdrawiam miłośników czytania i "słuchania" smile
      • alfredka1 Re: poczytaj mi .... żono :) 03.10.14, 21:00
        Kapitalnie to opisałeś !!! )))
        Tytuły zakupionych książek znane, popularne i nareszcie pora by do nich wrócić.
        Techniczne przypadłości, na szczęście, dla mnie nie zrozumiałe, nawet mnie trochę przestraszyły.
        Ważne w tym jest to, że Małżonka oszczędzi oczka.....
        Serdecznie Państwa pozdrawiamy smile)
      • 1grzech Re: poczytaj mi .... żono :) 27.10.14, 12:41
        Przyznaję, że i ja idę na łatwiznę pochłaniając w większości audiobooki. To one ratowały mi życie, gdy przyszło spędzać wakacje na plaży. Ale także świetnie się spisują gdy pora się zaprząc do kosiarki, albo w kierat treningowy (rower, bieznia i tym podobne zajęcia chomików).
        Gorąco polecam Piaseckiego "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Czyta Henryk Bista i to on podnosi tę groteskę na paziom arystokratycznej sztuki. Słucha się ze śmiechem przez łzy, ale i refleksje, które się wówczas rodzą piękne i mądre są. Oj przyznam, że zdazyło się żałować, że trawnik wokół domu się tak szybko skończył, albo że droga z pracy do domu tak w pół rozdziału się urywa i trzeba go w garażu, na "sucho" dosłuchać.
        • alfredka1 Re: poczytaj mi .... żono :) 27.10.14, 17:42
          autobooków nie mogę czytać /jakiś opór psychiczny??/
          a teraz zagadka: kto i kiedy poniższe słowa napisał:
          \"Bezpolitykowacami nazywamy ludzi, którzy nie wiedza z jakim wiatrem płynąc i wśród burzy nie tylko zwijają żagle aleuciekają z pokładu, nie chcą nawet uważac nieba i gwiazd, radzą schować się na spod, krzycząc: jak wiatr pomyślny zawieje wtenczas wyjdziemy na wierzch.-...."-
          • popaye Re: zagadka Alfredki 27.10.14, 19:41
            Alfredko Mila,-
            no nieee, chyba nas przeceniasz!
            Ty - Nauczycielka i my - "konsumenci łatwych treści" (jak już!) smile

            żeby nie ci "Bezpolitykowcy" to reszta "pasuje" do wszystkiego
            Od Homera (Odyseja) przez Szekspira (Burza) po.... Mickiewicza (Sonety Krymskie) smile

            Może któraś z naszych Dziewczyn? (Omeri, Wędrowiec, J.K. ..... ?) bo na mój poziom oczytania - za trudne sad

            pozdr.,-
            (Sorry, nie wymieniłem Warum, ale Ona "techniczna" (jak ja) i pewnie szybciej by obciążenia w jakiejś kratownicy wyliczyła, chociaż hmmm.... na kobietach to ja się raczej nie znam....) smile

    • jan.kran Re: czy jeszcze czytamy ???? 14.10.15, 08:11
      Czytam bez przerwysmile Corka nabyła mi kolejne piec tomów kryminałów Donna Leon po niemiecku ktore przywiozła z Monachium do Wrocławia. bardzo smaczna lektura.
      Poza tym we Wrocławiu Młoda nabyła książki jej dwóch idoli , Pana Profesora Bartoszewskiego i Steffena Möllera oraz książkę na temat PRL , jej konik.
      Ja zakupiłam Tyrmanda Dziennik 1954 który czytałam lata temu jako samizdat i bardzo sympatyczna książkę o mojej ulubionej pisarce:
      www.empik.com/sekretne-zapiski-agaty-christie-curran-john,prod58864878,ksiazka-p
        • warum Re: czy jeszcze czytamy ???? 17.10.15, 09:33
          Trudno, moja prasowka jest malo ambitna, ale mnie w jakis sposob ruszasmile
          Najpierw smigne po sporcie:
          "Sędzia we Włoszech przerwał mecz drużyn do lat 14 przy stanie 31-0, bo uznał, że jest zbyt jednostronny. "..
          Ponte Ronca przegrywało u siebie 0-31 z Persiceto 85 po prawie godzinie gry.
          Wtedy 20-letni sędzia po konsultacjach z przedstawicielami obu zespołów zadecydował o jego przerwaniu.
          Złamał przepisy - czego był świadomy - i przez to został ukarany zawieszeniem przez Włoski Związek Sędziów."
          www.sport.pl/pilka/1,65083,19032306,sedzia-zawieszony-po-tym-jak-przerwal-mecz-przy-stanie-31-0.html#BoxSportLink
          Argumentacja zwolennikow jak i przeciwnikow tej decyzji warta przeczytania.
          Teraz chwila ambitniejszej refleksji:
          "Prezydent Andzej Duda wręczył powołania do Narodowej Rady Rozwoju.
          W skład Rady wchodzi 87 osób, ekspertów z różnych dziedzin.
          - Wszyscy, jak tutaj żeście się zebrali, jesteście ekspertami, ale też trzeba powiedzieć jedno - macie bardzo różne poglądy - podkreślił Andrzej Duda, nawiązując do słów marszałka Józefa Piłsudskiego."
          wiadomosci.onet.pl/warszawa/prezydent-duda-powolal-czlonkow-narodowej-rady-rozwoju-znane-nazwiska-w-jej-skladzie/gqyl9l
          Jesli to ma byc taki osobisty sejmo-senat bis, to rozumiem idee zapoznania sie z roznymi pogladami, ale jesli ta rada ma sluzyc konkretnym "doradztwem" to wydaje mi sie zbyt liczna, by uzgodnic jakiekolwiek zgodne jedno stanowisko. I jak zwykle skonczy sie gladkomowa i przeslaniami. Czyli biciem piany.
          A charakterystyke jezyka polskiej polityki zwiezle podsumowal prof. Bralczyk:
          www.parlamentarny.pl/wydarzenia/prof-bralczyk-im-blizej-wyborow-tym-wiecej-jezykowego-populizmu,931.html
          To zeby ladnie zakonczyc:
          Na zakonczenie wizyty belgijskiej krolewskiej pary polska para prezydencka - szczegolnie prezydentowa prezentowala sie swietnie. Az dziwne, ze prezydent nie zadbal by wszyscy mogli ja podziwiac.... niezrozumiale , jesli chce sie dbac o dobry wizerunek wsrod "poddanych". Tym bardziej ,ze wszyscy wiedza, ze falszywa skromnosc to.... kokieteria.
          wpolityce.pl/polityka/268506-przyjecie-na-czesc-polskiej-pary-prezydenckiej-wydane-przez-belgijska-pare-krolewska-zobacz-zdjecia
          .... I zupelnie na deser / pozne sniadanie?smile/Do posluchania "Zlote mysli" wybrane przez Trojke /klik na + a potem glosnik/
          "- Dość często spotyka się postawę wyśmiewania wzniosłości.
          Może i dobrze, bo patos nie jest zjawiskiem szczególnie pożądanym - uważa językoznawca prof. Jerzy Bralczyk."
          www.polskieradio.pl/9/307/Artykul/1505749,Zlote-mysli-zachowaj-dla-siebie

          • popaye Re: czy jeszcze czytamy ???? 17.10.15, 18:40
            miałem ?popolemizować? z treścią niektórych wpisów naszej sympatycznej Waum. ale najpierw MUSZE załączyć to:

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19038750,nozownik-ciezko-zranil-kandydatke-na-burmistrza-kolonii-musialem.html?lokale=local#BoxNewsImg

            Społeczeństwo niemieckie, podobnie jak my - Polacy nie wymyśliło Demokracji jako
            najlepszego zbioru zasad funkcjonowania państwa.
            Pierwsze nowoczesne zalążki takich zasad państwowości (Weimarer Republik) powszechnym rozczarowaniem społeczeństwa, swoimi słabościami - wręcz utorowały drogę narodowosocjalistycznej dyktaturze Hitlera i jego bandy.
            Ale, właśnie doświadczenia skutków, efektów i konsekwencji obydwu przegranych Wojen Światowych, a szczególnie ?ślepej drogi? jaka okazał się Narodowy Socjalizm (Nazizm)
            mimo początkowych pozorów ?atrakcyjności? (dla mas) i świadomość ?namacalnych? konsekwencji bezkrytycznie przyjmowanego zbrodniczego populizmu sprawiły
            iż NARZUCONY (przez USA i GB) system Demokracji Parlamentarnej w powszechnym przekonaniu Niemców: się SPRAWDZA!.
            I nawet w trudnych (dla państwowości RFN) czasach: zamieszek roku 1968, zbrojnego radykalizmu RAF-u czy incydentalnych atakach niezrównoważonych psychicznie szaleńców (np.: atak na min. Wolfgang_a Schäuble :
            pl.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_Schäuble )
            Dzisiejszy wypadek ataku szaleńca na kandydatkę na Burmistrza Kolonii (bezpartyjna,
            ale ze sporym poparciem ?z lewa i prawa?), demokracji w Niemczech i jej wymogów: bezpośrednich spotkań z potencjalnym elektoratem, na pewno w niczym nie zaszkodzi!

            Mam nadzieje iż nasze ?ciągoty? większości elektoratu do ?rządów silnej reki?
            wprowadzających porządek a´la świry z poziomu przywódctwa PiS-u, naszym młodym
            i cennym zdobyczom demokratycznym tez szczególnie nie zaszkodzi.

            ?Wódz? (świrów) jest wszak bezpieczny: za 1,5 mln rocznie ma 24-godzinna profesjonalna ochronę opłacaną z kieszeni wszystkich podatników - jemu bezpośredni atak ?szaleńca z nożem? nie grozi, bez względu na to jakie populistyczne brednie ?gaworzy?.
            Może i dobrze, już wystarczy nam ?męczenników? w naszej historii.

            pozdr.,-
            • warum Re: czy jeszcze czytamy ???? 18.10.15, 10:50
              Miejmy nadzieje,ze kandydatka na stanowisko burmistrza Kolonii powroci do zdrowia, a jej zwolennicy nie zrezygnuja, chociaz kampania zostala wsztrzymana. Rozpoznac i unieszkodliwic fanatyka jest trudno, ale .... strach niczego nie rozwiazuje, i niczemu nie zapobiega, wiec trzeba to potraktowac jak wyjatek, zdarzenie losowe, a nie zlo czyhajace na kazdym winklu. Bo sami siebie pozbawimy wolnosci.
              W ramach "odboju" rzut oka na lokalny sport/ wiem, nie kazda sport'czyni jest Radwanska, i moze jak juz bedzie tak znana to tez zarabiac bedzie odpowiednio.../
              "Alicja Tchórz za wygranie trzydniowych zawodów organizowanych przez Polski Związek Pływacki zarobiła 200 złotych. "Na podsumowanie nasuwa mi się tylko jedno słowo: ŻENADA!" - napisała oburzona na Facebooku"
              "Pływaczkę oburzyła wysokość nagród. Dostała 200 złotych, a jej 20-osobowa drużyna 1500 zł do podziału."
              "23-letnia Tchórz reprezentuje klub MKS Juvenia Wrocław. Jest rekordzistką Polski na 100 i 200 m stylem grzbietowym na krótkim i długim basenie. Uczestniczka mistrzostw świata w Rzymie (2009) i w Szanghaju (2011) oraz igrzysk w Londynie (2012)."
              www.sport.pl/plywanie/1,64995,19040389,plywanie-polska-olimpijka-wygrala-200-zl-nastepnym-razem.html#MT
              Nie wiem" ile" byloby kwota odpowiednia, ale w sporcie.... spirala snobizmu i popularnosci/masowosci/ decyduja o nagrodach. I ilosc "dzialaczy" do podzialu.
              Bo sponsorzy nie szukaja perelek, oni czekaja na gotowy produkt, na ktorym moga zarobic, wiec zal plywaczki, ze jej praca zostala tak mizernie nagrodzona zasluguje na uwage.
              Bo problem jak z politykami i urzednikami- 1 pracuje/ robi cos konkretnego i wymiernego/, a reszta robi wrazenie, ze do czegos sluzy. I na tym niezle zarabia.

              • warum Re: czy jeszcze czytamy ???? 24.10.15, 09:55
                Czytam caly czas, ale wiele po lebkach, chociaz sa artykuly, ktore czytam z uwaga i chcialabym umiec wcalosci tak madrze jak oni....
                Ale... nie umiem i nawet nie staram sie, jestem zbyt soba, by byc kims.
                Zamilklam, bo dostalam po krzyzusmile Odchorowalam, czyli doszlam do siebie, w skrocie mozna by tak- uszkodzilam samochod, no i mam wydatek/ a tak dzielnie starlam sie wyjechac z miejsca na parkingu, niestey manewr byl bardzo utrudniony przez "scisniecie mnie" przez sasiadow, i o ile udalo mi sie nie obetrzec boczkow to juz nie udalo mi sie jednoczesnie wykrecic do tylu, by nie "oprzec sie ze zgrzytem " o pana stajacego pol/pol chodnik -uliczka. No coz, uroda "lokalizacji mieszkaniowej". Pobolalo, bedzie kosztowalo, no i caly czas ... czuje sie ofiara sytuacji, a nie wlasnego bledusad W robocie, tez spotkala mnie burza za nieswoje grzechy, ale..... okazalo sie,ze.... odwazni faceci wymarli przed potopem, teraz w cenie spychologia i szukanie winnych, ktorzy sie nie beda bronic. A ja akurat z tych co potwierdzaja fakty, i tylko szukam rozwiazania problemu, a nie udowadniam jaki % w tej "nieprawidlowosci" bylo mojego udzialu .
                Wlasciwie nie wiem dlaczego tak dotkliwie to odczulam, ani to jakis dramat ani sytuacja nie do naprawienia, chyba idzie jesien i stad to me oslabienie.... odpornosci.
                Dostalam ulotke tak skrajnie jednoznaczna i jednoczesnie oczerniajaca konktretna partie, ze.... chyba po wyborach ja "pogladowo" uwiecznie smile Bo......... i tak nie zamierzam na zadna ze wskazanych partii zaglosowac.
                To teraz chwile o prasowce - wlasciwie nie mozna o niczym. No, mozna by o pracach w domu i zagrodzie, ale.... akurat nie mam do tego zaciecia.
                Wiec polece wybrane artykuly, tak jak ja akurat "bezrobotnym":

                .... " Według Einsteina obłęd polega na tym, że robi się cały czas to samo w nadziei osiągnięcia odmiennych rezultatów - przypomina Ha-Joon Chang.
                Pochodzący z Korei Południowej ekonomista od lat wykłada na brytyjskim Cambridge i należy na Wyspach do najgłośniejszych krytyków neoliberalnych pomysłów na gospodarkę.
                Jego zdaniem przez ostatnie 30 lat polityka i biznes miały w zachodnim świecie tylko jedną odpowiedź na powtarzające się problemy z koniunkturą: liberalizacja rynku pracy, czyli de facto stopniowa rozbiórka fundamentów pracowniczego bezpieczeństwa.
                Jaki był efekt? - Mizerny.
                W najnowszej historii gospodarki nie ma też ani jednego dowodu, by komukolwiek udało się wyjść z kryzysu przez ułatwianie pracodawcom wyrzucania ludzi z pracy"...
                ... "Dalsza liberalizacja rynku pracy może się okazać mniej opłacalna dla gospodarki niż inwestowanie w ludzi. Wystarczy połączyć elastyczność z bezpieczeństwem zatrudnienia."
                Calosc tutaj:
                praca.interia.pl/news-swiat-wedlug-pracownika,nId,724004#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                I jeszcze jeden nietypowy wywiad ...
                z " Prof. Guy Standing - brytyjski badacz społecznych i ekonomista specjalizujący się w badaniach nad rozwojem. Profesor w School of Oriental and African Studies na Uniwersytecie Londyńskim, jeden ze współzałożycieli Basic Income Earth Network"...
                Wyrwane dowolnie cytaty:
                "Stwierdzenie, że prekariat nie istnieje stanowi albo wyraz nieuczciwości intelektualnej albo akt chowania głowy w piach."
                "Kiedy przygotowywałam się do wywiadu, 12-letni syn zapytał mnie, co to jest prekariat. ...
                Wytłumaczyłam, że jest to grupa, która prawa osobiste ma bardzo słabe, polityczne - wątpliwe, ekonomiczne - nieobecne itd.
                Na co on mówi: "Mamo, to ja jestem prekariat. Ale jak dorosnę, będę plutokracją".
                Jakie są szanse, że dzieci wychowywane w rodzinach prekariackich, kiedy dorosną, znajdą się w którejś z wyższych klas?"
                "- (śmiech). ....
                Jedno jest pewne - większe szanse na wstąpienie do plutokracji ma kryminalista niż osoba uczciwa.
                Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że plutokracja to niekoniecznie ci najinteligentniejsi, najbardziej wykwalifikowani itd.
                Nie sądzę więc, by pani syn zdołał stać się częścią plutokracji.
                Ale mam nadzieję, że będzie dążył do tego, aby stać się profesjonikiem.
                To znaczy, członkiem grupy, która nie jest uwiązana zatrudnieniem, ale jednocześnie ma poczucie kontroli nad własnym życiem i jest zdolna do rozwijania się, do samorozwoju w bezpieczeństwie. "
                ... "W każdym zawodzie, tak naprawdę, odtwarza się pewna struktura klasowa"
                ... "Prekariat rozszerza się, wzrasta z coraz większą prędkością od kryzysu w roku 2008 w wyniku polityki zaciskania pasa, cięć budżetowych.
                Będzie się dalej rozrastał i z całą pewnością niższe sfery prekariatu również powiększą się w wyniku tej fali migracyjnej.
                Pewne jest, że pracodawcy wykorzystają tę okazję, by obniżyć zabezpieczenia, warunki pracy - również innych pracowników - ale nie można o to obwiniać samych migrantów.
                To po prostu element szerszego systemu. "
                ....
                "Nieprawdą jest, że zwiększenie bezpieczeństwa finansowego będzie stanowiło element zniechęcający do pracy.
                Może w przypadku 1 proc. społeczeństwa rzeczywiście tak by było.
                Bo to są osoby, które nie mają wewnętrznego dążenia do poprawy jakości swojego życia.
                Nie ma więc sensu uganiać się za nimi ze względów moralno-etycznych.
                99 proc. z nas będzie dążyło do poprawy jakości swojego życia. Twierdzenie więc, że dochód podstawowy zwiększy lenistwo, to głupi argument i błędny etycznie."
                ....
                " Obecnie rządy państw przekazują ogromne kwoty najbardziej uprzywilejowanym grupom społecznym - całej branży finansowej.
                To są miliardy dolarów, które trafiają do ich kieszeni w postaci ulg podatkowych czy luzowania ilościowego (zwiększenia podaży pieniądza poprzez kupno aktywów finansowych od banków lub innych papierów z rynku - przyp. red.).
                Zamiast tego, mogłyby trafić do kieszeni prekariuszy.
                Twierdzenie, że nie możemy sobie pozwolić na dochód podstawowy, jest zwyczajnie nie w porządku."
                ...
                "Mam nadzieję, że jak największa liczba osób zagłosuje.
                Taka sytuacja, w której zaledwie 40 proc. społeczeństwa bierze udział w wyborach, interesuje się polityką, jest bardzo niepokojąca.
                Jednym z głównych problemów w Polsce jest to, że dwie największe partie finansowane z budżetu państwa, to partie prawicowe.
                Taka sytuacja jest niezdrowa społecznie, niezdrowa dla systemu demokratycznego, bo brakuje alternatywy."
                Dla zainteresowanych calosc tutaj:
                wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Bezwarunkowy-dochod-podstawowy-Prof-Guy-Standing-kazdemu-sie-nalezy,wid,17923766,wiadomosc.html?ticaid=115d11
                • mammaja Re: czy jeszcze czytamy ???? 28.10.15, 20:00
                  Wspólczuję Warum, ja tez w tym roku padłam ofiarą wycfywania sie z parkingu i mimo, że naprawde nic facetowi nie zrobiłam wymusil na mnie oświadczenie i w rezultacie stracilam zniżkę 70 % na ubezpieczniu, co jest bolesne. Nie umialam się skutecznie wykłocic z chamem, nad czym ubolewam do tej pory.
                  A z rzeczy przeczytanych - link do artykułu, ktory dobrze opisuje moje ( i nie tylko moje) obawy co do przyszłego sejmu.
                  wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Jakub-Majmurek-krajobraz-po-wyborach-czyli-wahadlo-wyrznelo-w-sciane,wid,17935774,wiadomosc.html
                  • popaye czytamy /słuchamy, wiec: apel do prezesa : 30.10.15, 15:46
                    Jakoś, hmmm..... tak niezupełnie podzielam tezy Autora a już zupełnie "obaw" naszej Mammajki.
                    Przecież my (Polacy), tak właściwie od czasów przedwojennych, nie mieliśmy w Kraju ani żadnej partii stricte lewicowej ani socjaldemokratycznej!.
                    PPS (przedwojenny!) - to ostatnia "bez picu" partia socjaldemokratyczna (w dzisiejszym rozumieniu socjaldemokracji) a "lewicowe" to były wyłącznie niektóre partie żydowskie
                    z silnym zacięciem syjonistycznym.
                    Ich program dotyczył i tak tylko m/w 10% Obywateli (żydowskiego pochodzenia)
                    a realizacji programów dokonywano już w (obecnym) Izraelu, zresztą dość mądrze
                    i skutecznie, a praktyczne pozostałości ich ideologi (np.: Kibuc_e) istnieją (szczątkowo)
                    do dzisiaj.
                    KPP nie była partią lewicową tylko wręcz "lewacką" i do tego pod całkowita kontrola sowieckiego przywódctwa (za co większość znanych członków zapłaciła najwyższą cenę będąc (w czasie Wojny) w "mateczniku" tej partii - Moskwie.

                    Obecna "lewica"?? - SLD - wybacz MM. ale to żadna "lewica" a i wątpliwa "socjaldemokracja" to przechowalnia pogrobowców PZPR (tych którzy zrobili do 89r. "kariery") i trochę szczeniaków którzy "zaczepili się" na stanowiska, podobnie jak we wszystkich partiach (w myśl zasady: "lekka robota" i dobre zarobki oraz szansa na "karierę" jako poseł czy przy "korycie" jak partia zdobędzie władzę!).

                    "Prawdziwa" Socjaldemokracja to (była, bo dzisiaj mam spore wątpliwości) niemiecka SPD czasów Schumachera, Brandt_a, Schmitt_a czy Vogla - z dalekosiężnymi programami społeczno/ideowymi i.... "genialnymi" mówcami (parlamentarnymi), z poparciem Związków Zawodowych i olbrzymia rzesza członków - nie idiotów, zdecydowanie oddzielającą interesy kościoła od Państwa i natychmiast odcinająca się od wszelkiego rodzaju populizmu i oszołomstwa!.
                    Od nich: "na lewo" to.... jeszcze BARDZO daleko a na "prawo" to było miejsce Chadecji (CDU/CSU) .
                    Zresztą Chadecja tez (w takim państwie jak powojenne RFN) mocno "pro-społeczna" (dzięki temu np.: 18 lat rządów Kohla czy obecnie ponad 10-ć Merkel!) ale więcej w niej
                    tradycji, kościoła (rozsądnego!), pragmatyzmu i "elastyczności" których to cech (raczej) brakuje (obecnej) Socjaldemokracji.
                    Twórcą, do dziś obowiązującej doktryny "socjalnego kapitalizmu" był chadek Ludwig Erhard a nie socjaldemokrata!.

                    Filozofia "socjalnego kapitalizmu" , dla mas ( Ty, ja, babcie "moherowe" = cały przekrój społeczny) streszcza się w 3-ch zdaniach: "Co mnie obchodzi, ze "kapitalista" ma miliardy i własność fabryki w której pracuję, jak mnie stać na porządne mieszkanie, auto, wykształcenie dzieci, urlop zagraniczny, porządne żarcie i na .... karton piwa na tydzień!.
                    Czas emerytury, choć skromny, nie jest czasem: "poniżenia i wykluczenia społecznego"
                    A na pomoc "Państwa" każdy (w rzeczywistej potrzebie) może liczyć! - bez względu na to KTO trzyma władzę!.
                    I.... cala to FILOZOFIA ! - nic lepszego nie wymyślisz! smile

                    My, niestety nie mamy "lewicy" - ale jest "kato-bolszewia" (PiS !!) która nie ma rozsądnego (ekonomicznie i społecznie) programu tylko .... PREZESA i niedouczonych szermierzy populizmu, hucpy i (wydumanej) "sprawiedliwości".

                    Nie ma "socjaldemokracji" czy "liberałów" bo żadna Partia (polska) nie ma PROGRAMU socjalnego i woli jego realizacji od momentu zdobycia władzy i starcza tylko na.... pilnowanie własnych karier i STOŁKÓW "przy korytowych" - Platforma (PO) najlepszym przykładem.

                    Jestem spokojny, a nawet hmmm.... zadowolony smile
                    Mam (mocno) "lewicowe" przekonania = ROZUMIEM pragnienia i nie mam nic "przeciw" a nawet popieram i zwolenników in_vitro, umotywowanej aborcji, osobników HOMO, pełnej wolności poglądów i działań artystów i literatów, potrzeb powszechnego szkolnictwa, lecznictwa i mniejszości narodowych, ale......
                    MNIE to WSZYSTKO (praktycznie) NIE dotyczy!
                    Ani ja "kandydat" do aborcji, zabiegów in_vitro, uczeń gimnazjum, amator marihuany, stały słuchacz Radyja, żyd czy "artysta", nawet .... sprawna powszechna Opieka Medyczna mi "wisi" (mam do końca życia ubezpieczenie zdrowotne związane z zagraniczna renta) i lekarza(y) prywatnie sobie "znajdę" bez kolejek....

                    Ale.... chętnie "wezmę" (należne mi!) te "kilka złotych" polskich świadczeń emerytalnych
                    i to teraz! (jak mam 65 lat!) a nie "za dwa lata" bo... jestem kilkanaście tysięcy "w plecy".
                    A to (co "chcę") obiecywał mi tylko (kurduplowaty) PREZES - nikt inny!
                    To mam "płakać", ze wybrali PiS-iorów ? - NIE!!!
                    Panie "kurduplowaty" - czekam na realizacje mojej emerytury od 65 roku życia!
                    A reszta? - nix "lewica" czy "socjaldemokracja" tylko jak Pan sobie życzy: "alleluja i do przodu!" , oraz w KAŻDYM mieście: ulica, plac i POMNIK brata! - a co mi zależy?
                    - już i tak wszędzie jest: "Jana Pawła II" to niech będzie i "Kaczora!" smile

                    pozdr.,-

                    • warum Re: czytamy /słuchamy, wiec: apel do prezesa : 30.10.15, 18:23
                      Mlodziencza Partia Razem p'odciela skrzydla Zjednoczonej Lewicy jednym mocnym akcentem w debacie - na "czerwone tlo", a raczej narosl lub tarfniej zakurzona kotare -w postaci niesmiertelnego p.Milerasmile za calkiem w porzadku i na czasie ,pania Nowacka.
                      Co do pomyslow na prezenty ze strony wodza=prezesa,czy naczelnika jak go juz zwia niektorzy, to ja nie watpie, ze jak kaze - to sie znajda pieniadze.
                      Nawet jakby trzeba bylo wydrukowac. Bo on jest wychowany i wzoruje sie Biurze Centralnym, i ma tylko taka wiedze ekonomiczna: Nie ma? Ma byc! I wskazywac bedzie palcem -komu dacsmile Bo nie mam watpliwosci, ze na nagrode trzeba bedzie sobie zasluzyc!
                      I pewnie wprowadzi obowiazkowe manifesty, wiece i takie tam "swiadectwa jednosci narodowej". Bo nie zna innej, a raczej boi sie nieznanej sobie -wersji obywatelskosci.
                      Mozna byc dobrej mysli / w naszym wiekusmile)))/, on wie,ze tylko na emerytow moze liczyc, mlodym wisi i powiewa na kogo glosuja, bo ich perspektywa wyborcza ogranicza sie do 1x akcji.
                      W tym ich dzialaniu nie ma ani nadziei ani wiary. Zwykla przekora.
                      A tak apropos wyborow, ten mlody pan ok 30l. co tak sie wczoraj reklamowal w tv/ ale b. zaangazowany politycznie, bo juz od 10 lat !krecacy sie blisko "dzialaczy", wiec calkiem zmyslnie i wczesnie wykalkulowal te kariere, i to zaden geniusz swiezaka/, ze za jego sprawa prezydent AD wygral kampanie w internecie..... chyba dodal sobie waznosci.
                      To prezydentowa dala AD +, a - dla bylego prezydenta byly za .... palniecie o wzieciu kredytu i zmianie pracy na lepiej platna, jak nie wystarcza mlodej na zycie.
                      No coz, chyba jako mole polityczne bedziemy obserwowac z boku scene, poki nas nikt stad nie wykurzysmile) I tak nas niewielu zostalo.
                      • warum Re: czytamy /słuchamy 30.10.15, 18:42
                        "- Cieszę się, że zaufałem polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Nie miałem najmniejszych wątpliwości co do tego, że to się dobrze skończy - zapewnił."

                        "- Sprawa jest zakończona w Polsce, mam nadzieję. Mogę przynajmniej odetchnąć. Trudno jest opowiedzieć, ile to zabiera czasu, wysiłku i energii; i jak cierpi z tego powodu moja rodzina - mówił Polański."
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19116578,polanski-po-ogloszeniu-wyroku-sadu-ciesze-sie-ze-zaufalem.html#MTstream
                        Az taki pewien i bez wattpliwosci to p. Polanski chyba nie byl, bo... ponoc siedzial w prywatnym odrzutowcu, gotowym do startu ... pol godziny przed ogloszeniem wyroku. Za to po informacji o korzystnym wyroku o nie odsylaniu go do USA, zapowiedzial wrecz konferencje prasowa.
                        Ulga? dorazna. ...swad pozostal. Ale.... skoro wszyscy sobie wybaczyli, a on taki swiety i swietny to moze jeszcze dojrzeje do odwaznej decyzji i kiedys walnie sie w klate.
                        Bo nawet wlasne dziecko dorasta i co mu kiedys powie? Ze nie wiedzial ile ta malolata miala lat, bo bylo ciemno?...
                        • popaye Re: czytamy /słuchamy 31.10.15, 00:22
                          No, no - wyrok w sprawie Polańskiego jest nieprawomocny i już słyszę, ze prokuratura chce go zaskarżyć (złożyć odwołanie).
                          Czuja "wiatr w żagle" bo.... już większość "sprawiedliwych" (prezesina, Ziobro i Gowin) zapowiedzieli, ze bez wzgl. na "nazwisko i zasługi" nie ma PRZEPROŚ!.
                          W Szwajcarii Polański miał 7-mio miesięczny areszt ale "domowy", w PiS-Polsce wsadza Go do pierdla jak nic! i (w kajdankach) wyślą do Kalifornii smile
                          Polański jest 20 lat starszy ode mnie i ma odpowiadać za czyn który popełnił ca.: 40 lat temu, nie okrywał się a amerykański system prawny nie znalazł sposobu by Go "złapać"?.

                          Paradoksalne, ze taka miernota jak Ziobro czy Gowin (skąd takie typy się biorą?) czy podobne indywidua zrobią wszystko by (akurat) amerykańskiemu wymiarowi "sprawiedliwości" się przysłużyć - paranoja sad
                          Jak by Amerykanie "chcieli" Go złapać to już dawno by Go mieli! smile

                          Zawsze uważałem, ze posiadanie podwójnego (czy wielu) obywatelstw raczej "przeszkadza" i często prowadzi do rozterek "moralnego" typu ale ten przypadek uczy iż to jest tez "sposób" by wyrwać się z łap politycznych szaleńców!.
                          Polański ma (również) obywatelstwo francuskie, nie wiem jak On ale ja bym bez zastanowienia zmienił Kraków na Paryż! (kocham to miasto!).
                          Kraków to nie Mazury! i jez. Bełdany na Sekwanę bym (raczej) nie zamienił, podobnie jak pan L.Rywin (producent "Pianisty") którego często spotykałem "na rybach" na "naszym" jeziorze smile
                          Ale Polański nie wędkuje, a Bełdany to ostatnio widział jak kręcił "Nóż w wodzie"
                          - trochę czasu minęło! smile
                          No to może (jednak) Paryż? smile

                          pozdr.,-

                          • warum Re: czytamy /słuchamy 31.10.15, 07:35
                            Absolutnie nie widze powodu do wsadzania slynnego rezysera do ciupy. Gorsze rzeczy "umykaly" prawu i sprawiedliwosci, w majestacie prawa.
                            Zreszta.... w tym wieku to juz pewnie / jak regenerujacy sie od lat od la gen.Kiszczak/ by sie wybronil stanem zdrowia, bo o jego zaslugach w kinematografii to juz powiedziano wszystko ... poprzednim razem jak byl w PL i o malo co.... tez nie wiedziano co z nim zrobic, by nie narazic sie Wielkiemu Bratu/ zza kaluzy/.
                            Tu chodzi tylko o pewna zasade, a on niepotrzebnie robi z siebie swietego. Wlasciwie to jego liczni i znani "przyjaciele" z niego robia tego swietego, on sam woli wersje "nie'swiadomego".
                            Potwierdza sie zasada, ze prawo jest szybkie i skuteczne= twarde dla biednych, bogaci sobie poradzasmile chociaz podany przyklad p .LR moze swiadczyc, ze nie po kazdym splywa jak po kaczce. Nawet jak lubi lowic ryby....
                            Ale... dzis taki dzien, ze nie chce sie o takich ludziach mowic. Nie warto.
                          • alfredka1 Re: czytamy /słuchamy 31.10.15, 12:59
                            ... chyba jednak Paryż ...
                            bo tutaj Go do reszty zaszczują .
                            ---------------------------------------------------------
                            zaczęło się szaleństwo cmentarne, co innego smutek i pamięć, a co innego wystrojone paniusie, panowie uginający się pod ciężarem wieńców, donic i wiązek przeróżnego kwiecia.
                            Przy bramach cmentarnych siedzą księża i zbierają pieniądze na t.zw.wypominki.
                            Na Kresach nie było księży przy cmentarzach ale byli żebracy i im dawało się grosiki by pomodlili się za dusze ...-
                            • warum Re: czytamy /słuchamy 01.11.15, 08:31
                              Wczoraj widzialam zebrzaca sniadolica kobiete ze sporym / 2-3l?/ dzieckiem na terenie cmentarza. Nie sadze, zeby chciala sie za kogos pomodlic .
                              Przed chwila przeczytalam o smiertelnym wypadku jadacego pod prad na autostradzie. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19120998,trzy-osoby-zginely-w-wypadku-na-autostradzie-a1-kolo-piotrkowa.html
                              I komentarze pod. Nie znam przyczyny ale sadze, ze nie zlosliwosc i brawura kierowcy, a brak doswiadczenia, niewiedza i brak prawidlowego - jednoznacznego! i odpowiednio czestego oznakowania byl powodem jazdy pod prad. Bo tam gdzie co najwyzej mozna sobie odbic zderzak lub reflektor czyli na osiedlowych uliczkach potrafia stawiac las znakow, a na drodze szybkiego ruchu gdzie istotne decyzje zapadaja w sekundy i konsekwencje sa bardziej dotkliwe i trudne do naprawienia to juz zarzadcy wydaje sie ,ze wszyscy wiedza jak jechac i oznakowanie ma tylko sygnalizowac wlasciwy kierunek. Na prostej- tak, ale PRZED ma wrecz razic dokad ta droga jade.
                              A teraz ja wyruszam na szczescie nie po autostradzie, po wczorajszym horrorze przy jednym cmentarzu dzis mam nadzieje,ze zdaze przed wszystkimismile
                              • warum Re: czytamy /słuchamy 06.11.15, 07:17
                                Chwilowo prasowke musze zaniechac ale wczoraj bylam pod wielkim wrazeniem .... Skladu Nowego rzadu w Kanadzie. Idzie NOWE, takie jakiego ja oczekuje keidys u nas,ale mi to nie bedzie dane.
                                Za to doniesienia o skladzie polskiego "nowego" rzadu..... mozna podsumowac ...Ale to juz BYLO!...Linki do odszukania we wlasnym zakresie. Szczegolnie polecam zbiorowe / choc w okrojonym skladzie ten rzad/zdjecie z Kanady. Mozna? Mozna! Bez wzgledu czy sie uda bezproblemowo- wazne sa priorytety i dostosowanie do realnych potrzeb obwyateli. Zazdroszcze im.
                                • popaye Re: czytamy /słuchamy 06.11.15, 20:33
                                  to moze przeczytaj to:
                                  natemat.pl/160953,mamy-2015-rok-czyli-gdyby-polski-rzad-ukladal-nowy-premier-kanady-typujemy-kandydatow
                                  pozdrawiam /i jade na kika dni do "mojej" puszczy i jezior kochanych/
                                  • warum Re: czytamy /słuchamy 07.11.15, 18:05
                                    Dalabym szanse / gdyby mnie ktos o to spytalsmile/ wszystkim proponowanym tu kandydatom oprocz gen. Hermaszewskiego jako min. transportu. Predzej zaproponowalabym dawnego pilota rajdowca H.-Macieja Wisławskiego- dlaczego? za jego zdroworozsadkowe podejscie do zycia i ryzyka. Bo kosmos na drogach juz mamy, teraz trzeba go ucywilizowac.
                                    Szkoda, ze nie mozna w publicznym plebiscycie decydowac o kandydatach do rzadu, jak kiedys na Czlowieka Roku. To dopiero bylaby burza mozgowsmile
                                    • warum Re: czytamy /słuchamy 07.11.15, 21:57
                                      Wrocilam do siebie i szybko przejrzalam prase, biezacymi przepychankami sie nie interesuje, bo to dobiero poczatek, a ja z tych co wola wlaczyc mute i muzyke. Z radoscia melduje,ze dostalam dzis Janis Joplin z Biedronki i postawila mnie na nogismile
                                      wyborcza.biz/biznes/1,100897,19151844,skutki-przykrawania-ofe-to-nie-wasze-pieniadze.html#MTstream
                                      Brutalna prawda po oczach- sami idioci wsrod nas, to rzadzacy wiedza lepiej jak nalezy interpretowac to co mowili. I ze zabierajac nasze pieniadze, nie kradna tylko biora co im sie nalezy zeby spiac swoje wydatki.
                                          • warum Re: czytamy /słuchamy 08.11.15, 11:46
                                            Sztormowych wichrow nie zazdroszcze Wodnikostwu ale widoku z latarni jak najbardziejsmile I miejsc spacerowych przy Baltyku. Wygwizdow nad morzem daje zupelnie inne odczucia niz ten ladowy.
                                                • warum Re: czytamy /słuchamy 11.11.15, 10:19
                                                  Jednak od wczoraj cos przykuwa moja uwage, ich entuzjazm? Naiwna wiara? Nie wiem, z przyjemnoscia patrze, ze sa wciaz ludzie, ktorzy.... uwierzyli, ze moga cos zmienic. I sie odwazyli.
                                                  Birma. Jest teraz nr 1.
                                                  wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wybory-wygrane-przez-opozycje-czyli-Birma-przed-swoja-Magdalenka,wid,17963761,wiadomosc.html
                                                  A u nas?
                                                  Wybrany komentarz pod wywiadem w Onet.pl. / nie czytalam wszyskich, moze sa jeszcze inne glosy rozsadkusmile/
                                                  "Staszek napisal :
                                                  "Artykuł obnaża prawdziwą odpowiedź na pytanie "Dlaczego Polska nadal nie jest potęgą".
                                                  Bo z jakiegoś powodu autorowi jak i sporej części społeczeństwa wydaje się że wrota do wielkości to "zdobycie Moskwy"..lub w ogóle jakiekolwiek "zdobycie".
                                                  Tak było może w średniowieczu.. ale średniowiecze się skończyło i teraz kluczem do wielkości jest ciężka praca, trzeźwy umysł, cierpliwość i uczciwość.
                                                  Tych rzeczy Polakom brakuje i DLATEGO nie jesteśmy potęgą. "

                                                  Linku do artykulu nie wklejam, nie zgadzam sie z tezami autora ksiazki , a nie zamierzam polemizowac w temacie, bo dla niego to reklama.
                                                  • warum Re: czytamy /słuchamy 14.11.15, 19:25
                                                    „Pokój dla Paryża”, "Jestem bezpieczny". Wielka akcja internautów po zamachach we Francji

                                                    Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-pokoj-dla-paryza-jestem-bezpieczny-wielka-akcja-internautow-,nId,1922219#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                                                  • warum Re: czytamy /słuchamy 14.11.15, 20:40
                                                    Nie moge juz sluchac tych wszystkich "madrych" politykow o tej islamizacji EU, i ze to jest glowna przyczyna terroryzmu. I ataku na "nasze wartosci". Kazda religia sie broni, ze jest lepsza . Wiec skad/stad ta pogarda dla innych?
                                                    Moim zdaniem bieda zwyklych ludzi , niemoznosc zmiany swojego stanu mimo wkladanego wysilku i zwiazana z tym frustracja, to przyczyna,ze wszelkie fanatyzmy znajduja podatny grunt i mieso armatnie gotowych na zabojstwa czy samobojstwa w imie "wielkich" idei / chocby religijnych!/ Zadowolony ze swojego stanu czlowiek i posiadajacy srodki na samodzielnosc- olewa " mysli przewodnie" innych, spelnia swoje marzenia i bliskich, a jakies "ogolne idee" co najwyzej uprzejmie wyslucha . Nie polegnie dla nich, bo.... po co?
                                                    Wiec ,zeby zmienic nastroj i klimat zaloby...
                                                    inny pomysl na zycie. Dla mnie zupelnie obcy, bo i firmy mi prawie nieznane.
                                                    csr.forbes.pl/benefity-dla-pracownikow-najhojniejsi-szefowie-na-swiecie,artykuly,200329,1,1.html
                                                    Przeraza mnie to co nasi politycy zapowiadaja.
                                                  • warum Re: czytamy /słuchamy 19.11.15, 19:37

                                                    " Bianka Mikołajewska swoje teksty o nieprawidłowościach w SKOK-ach publikuje już od 10 lat: najpierw na łamach tygodnika "Polityka", teraz w "Gazecie Wyborczej".

                                                    - Trudno znaleźć dziennikarza bardziej przegranej sprawy niż ja.
                                                    Mogłabym jeszcze postawić obok siebie dziennikarzy, którzy pisali w ostatnich latach o nieprawidłowościach, do jakich dochodziło w służbach za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-07.
                                                    Może mogłabym postawić jeszcze obok siebie dziennikarzy i reporterów, którzy piszą o rodzącym się i odradzającym w Polsce faszyzmie i nacjonalistach - zaczęła swoje przemówienie Mikołajewska.

                                                    Jak dodała, trudno mówić o sukcesie w sytuacji, gdy po kilkunastu latach pisania o nieprawidłowościach w systemie SKOK, o powiązaniach, które te kasy tworzyły z politykami, o wpływie polityków na prawo tworzone dla SKOK-ów,
                                                    po zweryfikowaniu tych artykułów w kilkudziesięciu procesach sądowych,
                                                    wystarczy jedna publikacja, która będzie wiązała np. byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego z tą aferą, by wielu Polaków nie było w stanie wskazać tego, kto jest winny afery SKOK-ów.

                                                    - Jest w tym jakaś porażka, że wystarczą jedne przeprosiny jednego z tygodników za teksty dotyczące SKOK-ów, by przywódca największej partii, która wygrywa w wyborach, był w stanie powiedzieć, że afery SKOK-ów nigdy nie było
                                                    i głównego bohatera moich artykułów wskazać jako godnego kandydata do Senatu.
                                                    I że na takiego człowieka, o którego działaniach piszę przez tyle lat, głosuje kilkadziesiąt tysięcy ludzi i że zostaje on przewodniczącym senackiej komisji, która będzie odpowiadała za finanse naszego państwa - mówiła Mikołajewska.

                                                    Jak dodała, traktuje tę nagrodę jako wsparcie na przyszłość.
                                                    - Nie ukrywam, że boję się, że nadchodzą trudne czasy dla dziennikarzy, którzy ujawniają nieprawidłowości i nie piszą tego, co chciałaby przeczytać o sobie władza.
                                                    Myślę, że w najbliższym czasie będzie w mediach dużo promocji, a może nawet propagandy. Dlatego tym bardziej uważam, że warto robić to, w co się wierzy naprawdę - powiedziała laureatka."

                                                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19216475,bianka-mikolajewska-laureatka-nagrody-radia-zet-im-andrzeja.html#ixzz3rxofZLc7
    • popaye Jak nam dobrze będzie! - huraaaa :) 20.11.15, 21:14
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19218066,eksperci-program-pis-poprawi-sytuacje-materialna-95-proc-rodzin.html#TRNajCzytSST
      Bardzo się ciesze, ze Pani Szydło w raz z "wizjonerem" rozdają pieniądze!
      Ja, raczej nie dostane NIC ale JUŻ jako 1-en z ca.: 38 mln. współobywateli naszego pięknego i (chyba?) bogatego Kraju, mam do "spłacenia 30.000 zł. bo.... tyle wypada na jednego Polaka (w tym niemowlęta i moherowe babcie!) kwota DOTYCHCZASOWEGO
      zadłużenia Skarbu naszego Państwa!,
      Jak "wizjoner krotkowzrosły" porobi zapowiedziane prezenty dla większości przeciwników środków antykoncepcyjnych w wieku reprodukcyjnym,- hmmmm..... ta "rozkoszna zabawa" będzie nas kosztować ca 10.000 złotych corocznie więcej.
      Już mi "dobrze" a będzie (chyba?) lepiej! smile
      Kurdupel, jak do tej pory, w życiu nie zarobił na tzw. Wolnym Rynku Pracy ani grosza!
      Cale życie On i większość jego politycznej bandy żyje na koszt podatników!, w tym mój....
      Teraz jeszcze "rozdaje".
      Kur......

      pozdrawiam
      (tych którym się "poprawi"
      m.in na moj koszt)
      • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - huraaaa :) 20.11.15, 22:03
        Lacze sie w bolu... ale bol bolowi nierowny, wiec moze pojecie solidarnosci zostawie na pamiatke. Co by sie nie wytarlo... Nooo przyznam ,ze to co sie dzieje w ramach prawa wyglada jak sepsa i nie wiem czy nasze organizmy to zniosa.
        Ale jak postudiowac kandydatow do roznych tek, to prezio nie uznaje anty'biotykow tylko homeopatie- i leczy chore tym samym. Choc troche miesza, dla niepoznakismile Jednak lawka lojalnych do obsadzania stolkow wokol presesa okazuje sie byc dosc krotka i jakby trudno bylo mu znalezc takich z z czystym kontem.... ale.... komu to przeszkadza? Prawu? Zmieni sie! i juz nie bedzie mozna sie przyczepic,ze cos tam cos tam....
        "Jacek Kurski, były polityk PiS, a potem Solidarnej Polski, który nie znalazł miejsca na wyborczych listach, będzie wiceministrem kultury "

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19217867,jacek-kurski-wiceministrem-kultury-oglosil-to-prof-glinski.html#ixzz3s4E0fUF9 - komentarze "ciemnego ludu" bezcennesmile
        A ten mem po ekspose nowej premier, ku jej pamiecismile
        wiadomosci.wp.pl/gid,17983475,gpage,5,img,17983526,kat,1698,title,Memy-po-expose-Beaty-Szydlo,galeria.html
      • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - huraaaa :) 21.11.15, 13:22
        Cyt. PopayE:
        "Kurdupel, jak do tej pory, w życiu nie zarobił na tzw. Wolnym Rynku Pracy ani grosza!
        Cale życie On i większość jego politycznej bandy żyje na koszt podatników!, w tym mój....
        Teraz jeszcze "rozdaje". " ciach.
        A magiczne slowo na k + moje ozez to tylko wykrzynik, taki tymczasowy rozpaczliwiec. Bo jestem "swiecie" przekonana, ze ten pan wreszcie i zasluzenie z hukiem poleci, choc duzym kosztem. To "mistrz" insynuacji i manipulacji, ale zupelnie bez odwagi osobistej i charakteru. Potrafi sie zaslaniac innymi i celnie wychwytywac nastroje mas, ktore czekaja na mesjasza, ale kuda mu do bycia wielkim.... Nasluchal sie o hollywodzkich gwiazdach i zamarzyla mu sie epopeja, w ktorej bedzie robil na koncu za wyzwoliciela takiego, po ktorym wystepuje napis "happy end".... ale... ani powalajacej urody, ani charyzmy. Wiec co najwyzej trafi mu sie ze 3 x loza honorowa.... zalatwiona przez tych, ktorzy wiedza,ze albo z nim albo w ogole, nie zaistnieja. Bo to taki wytrwaly krecik. Chociaz krety sa indywidualistami, a ten pan.... sam by zginal w codziennym zyciu, bo zawsze ktos go wyreczal. On ma talent do wykorzystwania ludzi, ale zadnego wiecej.A sorki, ma pamiec.Nigdy nie zapomina doznanych sobie "krzywd" i pominienc. Bo nikt nie smie przeciez zrobic mu afrontu.
        Kiedys na propozycje zaistnienia w "politycznej szopce" odpowiedzialam, ze rozsadni ludzie nie potrzebuja partii , bo potrafia sami myslec. Decydowac o sobie i maja odwage ponosic tego konsekwencje. Ale wiem, ze w tym kraju jednostka nic nie znaczy i dlatego wiekszosc decyduje sie zapisac czy to do partii czy zwiazkow , bo to im oplaca. Wiekszosc idzie na latwizne,woli tzw "zaradnosc zyciowa", bo to latwiejsze i nie wymaga osobistej odpowiedzialnosci.

        A tu okazuje sie, ze inni tez tak mysla:
        Caly wywiad tutaj:
        film.gazeta.pl/nowy_film/1,134866,19218241,aleksandr-sokurow-czlowiek-rozumny-nie-pojdzie-po-wladze-ludzie.html#BoxKultImg
        A tu wyrwane fragmenty:

        " Aleksandr Sokurow: Człowiek rozumny nie pójdzie po władzę.
        Ludzie, którzy do niej dążą, z reguły, są bardzo nieszczęśliwi"
        .....
        "Mój punkt widzenia nie przyciąga niczyjej uwagi. Nie jestem tą figurą, która może coś zmienić. Swoich filmów nie tworzę w Rosji, w której mam problemy z ich dystrybucją. Czy to nie jest odpowiedź na pani pytanie?

        Czuje się pan więc obco jako artysta. A jako człowiek, obywatel?

        Jako obywatel mało mogę zmienić, moje pomysły nie mają szans na realizację. W Petersburgu, gdzie mieszkam, nie potrafię doprowadzić do stworzenia filmoteki. Sprzeciwiają się temu gubernator miasta, a nawet ludzie kina, którzy boją się, nie wiadomo czego.

        Ale pana filmy są w Rosji znane.

        W wąskim kręgu specjalistów i studentów. Ktoś na pewno to ogląda, ale w Rosji nie wyświetlają ich ani w kinach, ani w telewizji, a w Europie wyszły nawet na DVD i z dubbingiem. Gdy prezentowano "Frankofonię" w Nicei sala była pełna, wszyscy rozumieli humor obrazu. Świetnie też przyjęto ten film na festiwalu w Wenecji.

        A tetralogia? Mówił pan, że Europejczycy inaczej ją rozumieją niż Rosjanie, bo ci pierwsi nazizm osądzili, a drudzy - zwyciężyli.

        Problem z osądzaniem procesów historycznych polega na tym, że nie da się tego zrobić z wewnątrz.
        Gdy uczestniczymy w tym procesie, z reguły go nie rozumiemy.
        Ogromna część Niemców wspierała ideę hitleryzmu, a większość mieszkańców ZSRR szczerze opowiadała się za komunizmem.

        Rosja powinna przyznać, że stalinizm był zły.
        Jeśli uznamy wszystkie błędy ZSRR, rozliczymy się z agresji względem krajów ościennych - państw nadbałtyckich, Czechosłowacji, Polski - to myślę, że wiele może się zmienić."
        ciach.
        PS. A u nas tzw " techniczny" premier i profesor G. , ktory JK mianowac postanowil na speca od kultury, w tym samym radiowym wywiadze, powiedzial,ze.... zamiast publicznych beda teraz narodowe media, i zeby nikt nie mial watpliowsci sami beda decydowac co to kulturasmile
        No! .... jedno jest pewne, satyrycy beda miec pelne rece roboty, a kabarety beda pelne. I tylko groteska.... bedzie coraz bardziej przerazajaca.

        • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - huraaaa :) 22.11.15, 09:24
          Nie umiem i nie chce pisac tu rozprawek, ale jak mi sie cos tlucze w luznych skojarzeniach to sie musze podzielicsmile, bo sie udusze / jak przy haustach w migrenie/.
          Wczoraj w tv pokazano jaka popularnoscia wsrod pan cieszy sie nowy premier Kanadysmile Wiek pan nie byl przeszkoda, licznie zgromadzone fanki chcialy go pocalowac tu i teraz i juz! I nawet jego stabilne zycie rodzinne im nie przeszkadzalo.
          www.tygodnikprzeglad.pl/syn-trudeau-nadzieja-kanadyjczykow/....
          "Rząd Trudeau np. prawie na pewno ratyfikuje niesławną umowę o wolnym handlu, TTIP – mówi PRZEGLĄDOWI Michał Błażejczyk, Polak mieszkający w Kanadzie, sam będący wyborcą socjaldemokratów.
          – Justin nie jest tytanem intelektu, brakuje mu jednoznacznie określonego kręgosłupa ideologicznego i poparł wiele fatalnych projektów legislacyjnych proponowanych przez konserwatystów, ale jest niezwykle popularny – dodaje.
          To, czy liberalny premier realnie zmieni coś w kanadyjskim życiu politycznym, pozostaje kwestią otwartą."...
          ....
          "Feminista, ekolog, zwolennik legalizacji marihuany, były nauczyciel, instruktor snowboardu, aktor i syn dwukrotnego premiera niebojący się zrobić striptiz, żeby zebrać pieniądze na cel charytatywny – oto 43-letni Justin Trudeau, który najpewniej obejmie funkcję szefa rządu w Kanadzie po spektakularnym zwycięstwie Partii Liberalnej w wyborach parlamentarnych z 19 października
          W 2011 r. liberałowie mieli w kanadyjskim parlamencie zaledwie 36 miejsc i ustępowali pod tym względem nie tylko konserwatystom, ale także socjaldemokratom z Nowej Partii Demokratycznej (NDP). W tym roku wprowadzili 184 posłów (na 338).
          Po raz pierwszy od 1925 r. w zaledwie jednym cyklu wyborczym ugrupowanie awansowało z trzeciego miejsca na pierwsze.
          Wielu Kanadyjczyków czekało na te wybory z niecierpliwością.
          Pokazuje to zresztą frekwencja wynosząca aż 68%.
          ....
          Konserwatysta Stephen Harper był premierem dziewięć lat, przez cztery ostatnie stał na czele rządu większościowego. Jego popularność malała jednak od miesięcy, m.in. z powodu narastającego kryzysu gospodarczego, skandali wokół wydatków konserwatywnych senatorów, przegłosowania wiosną bardzo niepopularnego prawa C-51, pozwalającego służbom specjalnym na masową inwigilację Kanadyjczyków, a także wprowadzenia zakazu noszenia zasłon przez muzułmanki, braku działań w kwestii syryjskich uchodźców czy stosunku do osób należących do tzw. First Nations (Indian, Eskimosów, Aleutów).

          Harper był postrzegany przez wielu Kanadyjczyków jako człowiek o naturze okrutnika i autokraty.
          Atakował organizacje charytatywne, które zajmowały stanowisko polityczne, np. wiążąc ubóstwo z wprowadzaną przez jego rząd polityką oszczędności.
          Uciszał naukowców, którzy mówili o zmianach klimatu.
          Nie był zbyt przyjaźnie nastawiony do mediów i często odmawiał odpowiedzi na pytania reporterów."
          ciach.
          ....
          Na polityke nie mozna sie wypiac, bo to ona rzadzi. Nawet jak nas tak bardzo mierzi.
            • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 26.11.15, 19:23
              Nowi ministrowie odwaznie sobie poczynaja. Nie licza sie z tym co mowia, kto to slyszy i jakie moze miec skutki. Poki co, aktywnie podgrzewaja atmosfere i z wrogami i z neutralnymi, bo przyjaciol nie mamy, ale.... ministrom to nie przeszkadza. Niektorzy wierza, ze chec szczera i z harcerza zrobi bohatera.
              "20-letni Edmund Janniger został doradcą ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.
              To kolejny awans tego młodego polityka PiS.
              Wcześniej był asystentem Macierewicza, a potem – wiceszefem jego biura poselskiego."
              wiadomosci.onet.pl/kraj/20-letni-edmund-janniger-doradca-macierewicza-w-mon-kim-jest/p556es
              ..
              wiadomosci.onet.pl/kraj/doradca-antoniego-macierewicza-nowym-bohaterem-internetu/d9hrmn
              • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 26.11.15, 21:10
                [Oj, dziwna to, choć mała , postać
                Jeszcze dużo nim usłyszymy ale TO musi potrwać.
                Obrad sejmowych już nie oglądam, wystarczą mi wpisy na zaprzyjaźnionych forach. Młodsi jesteście, to i nerwy nie tak stargane.
                Sunia chrapiąca ... szkoda, że nie zdążyłaś jej zrobić zdjęcia.
                • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 28.11.15, 17:02
                  Fredziu, sunia spi zwyczajnie, ale chrapie ponoc wyjatkowo! smile a dzwieku jeszcze nie umiem tu wkleic.
                  Troche mnie zaskoczyl i pochlonal real, ale z grubsza ogarniete, a w miedzyczasie spokojnie poczytalam papierowa GW i Duzy Format. Mimo, ze aktywny czas szpitalny mam dawno za soba, to czytalam z przejeciem, bo brzmi jak bajka.
                  " Z Karolem Żyto, emigrantem z 1968 roku, ortopedą, o szwedzkiej i polskiej służbie zdrowia rozmawia Krystyna Naszkowska."
                  wyborcza.pl/duzyformat/1,149196,19242749,praca-w-szpitalu-i-prywatna-praktyka-w-szwecji-nie-do-pomyslenia.html
                  a tu fragmenty cytatow "p'odreczne":
                  -
                  "Gdzie pan się tutaj pcha! Pacjenci nie mają tu prawa wchodzić! To jest pokój lekarski! Proszę wyjść! "
                  -" W Szwecji nie wchodzi w rachube, by pacjent zaplacil lekarzowi"
                  - " A co gozi za wziecie?/ lapowki/
                  Potepienie i utrata autorytetu w srodowisku"
                  - " Nie ma w ogole pojecia wczesniejszego wyjscia z pracy.
                  .... Mowie o tym , bo ja wiem,ze w Polsce lekarze, mimo, ze sa zatrudnieni na pelnym etacie, znikaja ze szpitala o 12 ,zeby zaczac pracowac w nastepnej jednostce.
                  ... W Sztokholmie nie wolno pracowac lekarzowi w dwoch jednostkach. Nie mowiac o tym,zeby wyrwac sie w ciagu dnia i zrobic operacje w innym szpitalu. Za to zwolnili by mnie z pracy."
                  .... "Nie do pomyslenia jest, bym ja mogl pojsc do pilegniarki, bo pielegniarki maja liste oczekujacych i zapytac czy moglaby wcisnac Kowalskiego poza kolejka, bo ja go znam, to moj kolega czy prywatny pacjent."
                  - "teraz pobyt w szpitalu jest minimalizowany.
                  - "Przygotowanie do operacji mozna w 99% zrobic w otwartym lecznictwie, czyli wziac probki krwi, zrobic zdjecie RTG, zbadac pluca itd."

                  - " To wynika z organizacji i swiadomosci kosztow"
                  - "Co bys jeszcze u nas zmienil?
                  Tzw. cala nadbudowe, czyli stosunek do pacjenta.... Sa lekarze , ktorzy maja duza empatie, ale jest sporo takich, ktorzy jej nie maja.
                  Ja nie mowie,ze maja plakac z pacjentami, tylko po prostu zachowywac po ludzku."
                  - " A jesli lekarz w Szwecji popelni blad?
                  W Sz. nikt go nie pociagnie do odpowiedzialnosci prawnej. Moze go spotkac nagana.
                  Natomiast firmy ubezpieczeniowe zrzucily sie do wspolnej puli i pokrywaja z niej roszczenia, jesli stwierdza,ze byl blad w sztuce lekarskiej"
                  - " A jest solidarnosc lekarzy, ktorzy kryja sie wzajemnie?
                  Tak, oczywiscie, jest. ... Ale nie tak, zeby pojsc za kogos na barykady."/Potwierdza fakt./
                  ...
                  A u nas od lat coraz wiecej lekarzy jest radnymi i baaardzo skutecznie dbaja / o swoje prywatne interesy/ na samorzadowym podworku. Ale tekst dotyczyl specjalistow, a nie tych zwyklych, nieoperujacych tylko pracujacych na etatach w szpitalach. Ci to maja naprawde grafik w 3 kolorach na 8 godz. standardowego czasu pracy, i sa bardzo 'zalatani' ,bo /niestety/ miejsca przyjec w tym samym czasie bywaja odlegle.

                  Obysmy jak najdluzej w miare zdrowi byli. Bo mlodzi juz nie bedziemy.
                  I nie wiem czy doczekamy pozytywnych zmian. Bo, ze beda nie watpie, nasza sluzba zdrowia osiagnela mistrzostwo w mieszaniu.
                  Nie dawno slyszalam, ze maja byc /znowu/ obowiazkowe ksiazeczki zdrowia dziecka. Tym razem....66 stronicowe. Do obowiazku rejestracyjnego i wpisu lekarskiego . Hmm, a kiedys wspominano o kartach czipowych/ ponoc na Slasku gdzies funkcjonowaly?/, a ten dostep do bazy danych pacjenta , ktory juz ma NFZ /i pacjenci/ to z kolejna "reforma" chyba pojdzie na przemial?sad
                  • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 28.11.15, 19:22
                    Duży Format czytam dopierowtedy,gdy Wodnik przeczyta ...!!
                    Ostatnio nie wszystkie artykuły czytam, zbyt bolesne, smutne lub oburzające.
                    /jak np. ten o dziennym przytulisku ..Sunię uściskuję , Ciebie takoż ... trzymajmy się dzielnie,
                    obym tylko dożyła chwili gdy szlag trawi ten odgórny bardak.
    • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 03.12.15, 19:14
      A ja widze wielki pozytyw ostatnich wyborow: wiadomosci i zadnej tzw pubicystyki i komenatrzy nie ogladam, w radiu slucham tytuly, w internecie czytam naglowki. I szczerze przyznaje : jestem pod wrazeniem tempa z jakim pis chce zmienic rzeczywistosc. I cierpliwie czekam az sie wy'konczy. Bo najwieksza slaboscia pisu jest 'stara gwardia"- karna, posluszna ale nie rewolucyjnasmile oni wszyscy juz byli, i niczym nie zaskocza. A mlodych prez nie dopusci do glosu, bo sie boi.
      To tak na pocieszenie, skoro Alfredka chce cos wesolegowink ponownie ,niesmiertelnie zyciowy Jan Kaczmarek "Warto bylo czekac"?
      www.youtube.com/watch?v=g5CxtDX-v0g
        • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 05.12.15, 09:04
          "AGNIESZKA KUBLIK: Co powiedziała pani prezesowi PiS w środę w Sejmie, gdy w końcu udało się pani do niego przedostać?

          HENRYKA KRZYWONOS: Spytałam, czy się nie wstydzi.
          Odpowiedział bardzo niewyraźnie, że robotnicy nie mają nic wspólnego z tym, co się stało.
          Nie zrozumiałam, o co mu chodzi z tymi robotnikami.
          Chciałam się tylko dowiedzieć, bo mnie jest wstyd za nich.
          Posłowie PiS wiedzą, że przegłosują każdą rzecz w Sejmie, i kiedy ktoś inny przemawia, szyderczo się uśmiechają. I ja się za to szyderstwo ich wstydzę."
          ...
          "Trybunał Konstytucyjny oznacza dla mnie demokrację, o którą walczyłam wśród innych ludzi. Na sejmowej sali po prawicy siedzi zresztą cała masa ludzi, którzy kiedyś też walczyli o tę wolność i brali udział w tworzeniu tego porządku prawnego.
          A teraz co robią?
          Powiem brzydko, przepraszam, ale rozpieprzają demokrację.
          Rozpieprzają Trybunał Konstytucyjny, który trzyma rękę nad naszym prawem.
          Jeśli to rozwalą, będziemy jeszcze mówić o demokracji w Polsce? No, nie.
          O czym my powiemy naszym wnukom, kiedy o 4 rano służby zapukają do drzwi? Tak jak kiedyś to robili.
          To jest cała obawa, żeby Polacy zrozumieli, co tu się naprawdę dzieje."
          wyborcza.pl/magazyn/1,149724,19297333,henryka-krzywonos-spytalam-kaczynskiego-czy-sie-nie-wstydzi.html?disableRedirects=true
          Ot i caly prezes PIS, nigdy nie wyzbyl sie osmieszajacej go ...maniery kogos wyzszego...Najpierw p.D.Tuskowi wypominal, ze... ten bawil sie / tak pospoliciesmile/ na podworku, a teraz pogardliwie wypomina b. tramwajarce, ze.... nie byla "intelektualna elita" do jakiej on mysli, ze sam pretenduje. Przypominam, ze D. Tusk osiagnal stanowisko w UE , ktorego p.J.Kaczynskiemu by nikomu przez mysl by nie przeszlo, by zaproponowac,
          a pani Henryka Krzywonos stworzyla rodzine zastepcza dla kilkunastu dzieci i tym samym zrobila dla spoleczenstwa ,a dla tych kilkorga konkretnych dzieci cos tak waznego i dobrego, ze z niczym sie nie porowna. A pisprezesa "stac" tylko na destrukcje i wykorzystywanie. Zapisze sie na kartach historii, ale.... nie wsrod pozytywnych bohaterow tylko takich niespelnionych "wlatcow" , tu zeby przyblizyc bohatera "wlatcy moch" i to Czesiowe "wyjatkowo bystre poczucie humoru" -odcinek o wyprawie do operysmile www.ipla.tv/Wlatcy-moch-lekcja-115/vod-5245379/
          • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 06.12.15, 12:53
            W prasowce dosc monotematycznie, wiec tym razem tak "niedzielnie":
            Do tej pory znalam tylko powiedzenie "Jak trwoga to do boga", a tu okazuje sie, ze....ludzie nauczeni zyciem, jednak sa bardziej przyziemni :
            " Wystąpiliśmy do fundacji Billa Gatesa z prośbą o pomoc finansową - poinformował Wacław Micewski, wójt Ostrowic, czyli najbardziej zadłużonej gminy w Polsce.
            To ostatnia szansa, by uniknąć likwidacji zadłużonej na 33 mln zł gminy. "
            wiadomosci.onet.pl/szczecin/najbardziej-zadluzona-gmina-w-polsce-prosi-o-pomoc-billa-gatesa/cs4dxw
            Cos tu trzeba komentowac?
              • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 10.12.15, 18:34
                Od momentu gdy przeczytalam, ze zakupimy/ ja, ty, on, ona - bo przeciez nie obecny prawo'rzadsmile/ haldy wegla by ratowac gornictwo, i zeby bylo na ich swieta barborke, 13 , 14 i opony w razie czego ...niewiele mnie smieszy.
                Ba, zrobilo mi sie ciut zal wspomnianego tu mlodego doradcy MON, bo ponoc nie mogl zniesc stresu jaki zazrosnicy mu zafundowali w interencie i wrocil na pewny grunt do USA, ale... moze lepiej dla nas, ze teraz niz w razie prawdziwych problemow? Strzelanki w komputerze i komunikacja na TT to ciut za malo w razie zagrozenia.
                Wiec ku pokrzepieniu serca - kolejny odlotowy, ale jak najbardziej prawdziwy sukces, /bez zbednej walki" /, tu oparty na talencie, umiejetnosciach, wiedzy i madrym wykorzystywaniu wiatru.
                Sebastian Kawa - "Złoto w Dubaju jest jego trzecim wawrzynem Światowych Igrzysk Lotniczych."
                www.sebastiankawa.pl/8771/jest-sukces-sa-straty/
          • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 12.12.15, 16:30
            Oj, dużo Was przyszło. Nas też było wiele ..
            Wróciliśmy szczęśliwi, na duszach podniesieni. Śpiewaliśmy, skandowaliśmy .. moc znajomych jeszcze z czasów stan wojennego, studentów, nauczycieli akademickich i aktorów. \Ucieszyły nas Panie i Panowie , tacy jak my, zwyczajni .. i niemłodzi smile)
            -obejrzyjcie zdjęcia w Gazecie.-
                • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 04.09.16, 11:41
                  www.tygodnikprzeglad.pl/jakie-sa-najwieksze-wady-polskiego-kapitalizmu/
                  Tekst B.Tumiłowicza z "Przeglądu ".
                  Wypowiedzi sprzed jakiegos czasu / 2014/, ale ....po widowiskowym posiedzeniu Rady W-wy w/s reprywatyzcji - /polecam doskonaly artykul w sobotniej papierowej GW sprzed chyba 2tyg. , ktory ... klarownoscia opisanych powiazan - wbija w ziemie/ , na ktorym HGW bronila sie jak lwica przed ...wyjsciem z honorem/ i wczorajszy Nadzwyczajny Kogres prawnikow, na ktorym , b. ceniony przeze mnie prof. Zoll ,wrocil na ziemie, i dosadnie okreslil patologie jakie ostatnio maja miejsce na granicy prawo-polityka, wybrany watek prasowki to takie abc osttniego ponad cwiercwiecza.
                  Cyt. wybiorczo :
                  "Prof. Tomasz Michalski,
                  Szkoła Główna Handlowa
                  Podstawową wadą jest nepotyzm w polityce i gospodarce.
                  Sprawia on, że odeszliśmy od służby publicznej.
                  Poza tym rozkład systemu edukacji. Powrót do przedwojennego modelu z gimnazjami sprawił, że w najtrudniejszym okresie dojrzewania następuje zmiana wychowawców. Do tego doszła nieobecność matematyki na egzaminie maturalnym (przywrócono ją dopiero w 2010 r. – przyp. red.). Na skutek tego mamy pokolenie ludzi bardzo agresywnych i pozbawionych podstawowych umiejętności, jeśli chodzi o proces uczenia się; matematyka bowiem kształci umiejętność logicznego i analitycznego myślenia oraz nawyk systematycznej pracy.
                  Powszechna scholaryzacja na szczeblu szkół wyższych niekorzystnie odbiła się na jakości kształcenia i poziomie absolwentów.
                  Polski kapitalizm wzorem tzw. Państwa Islamskiego prowadzi do zniewolenia światopoglądowego i odrzucenia pod presją Kościoła wszelkich konwencji dotyczących praw człowieka oraz standardów obowiązujących w cywilizowanym świecie.
                  Kolejne wady to: niedostatki wymiaru sprawiedliwości, popsucie systemu emerytalnego, ciągle niefunkcjonujący system ubezpieczeń zdrowotnych.
                  Na dodatek grzechem jest polonocentryzm – nie chcemy uczyć się od innych ani korzystać z ich doświadczeń, wolimy odkrywać odkryte, a co najgorsze, powielać cudze błędy.

                  Dr hab. Paweł Soroka,
                  Warszawska Szkoła Zarządzania – Szkoła Wyższa
                  Po pierwsze, duże zróżnicowanie społeczne i niesprawiedliwość. Poprzedni ustrój był sprawiedliwszy.
                  Po drugie, niesprawiedliwy podział własności. Przemiany własnościowe poszły w kierunku koncentracji i oligarchizacji, ogromny majątek przeszedł w ręce zagraniczne. Można było bardziej zdemokratyzować przemiany własnościowe, np. opierając się na akcjonariacie pracowniczym. Tymczasem powstało zaledwie 1000 spółek pracowniczych, a tworzenie narodowych funduszy inwestycyjnych było pozorne i wcale nie uwłaszczyło społeczeństwa, doprowadziło za to do upadku wielu firm, które nie doczekały modernizacji. Nasz kapitalizm jest zbyt upolityczniony, zbyt wielki wpływ mają więzi między politykami a najbogatszymi ludźmi w Polsce.

                  Prof. Zdzisław Sadowski,
                  b. prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego
                  Największą wadą jest wielkie zróżnicowanie społeczne.
                  W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci w wyniku rozmaitych zdarzeń i ewolucji samego systemu kapitalistycznego niesłychanie zwiększyła się polaryzacja dochodowa i majątkowa.
                  W krótkim czasie doszło do dominacji kapitału finansowego, który szuka dla siebie najlepszych lokat, wykorzystując łańcuch różnych powiązań, co wywiera bardzo negatywny wpływ na cały rynek finansowy. Odczuwamy to w skali świata, ale dotyka to również nas w Polsce."
                  Ciach.
                  To mlyn na wode dla Pis, ale ..... sami nie maja czystego sumienia, wiec .... nic sie nie zmieni.
                  A szkoda.

                  • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 04.09.16, 17:06
                    Czytamy , czytamy i chyba ciągle to samo ... interesujące, stresujące ..
                    - jeżeli na to jeszcze nie trafiliście, to polecamy .

                    polityczek.pl/index.php/uncategorised/965-emerytowany-pilot-o-katastrofie-smolenskiej-politycy-karma-nam-klamstwami-a-pomaga-mu-kler-i-episkopat
                      • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 06.09.16, 19:22
                        To ja cos lzejszego.... z prasowki i naprawde pozytywnego. A od 4,50 minuty podsumowanie- co tak naprawde przeszkadza mlodemu naukowcowismile
                        wp.tv/i,mlody-wynalazca-z-bialegostoku-odmowil-microsoftowi,mid,1988348,cid,2275650,klip.html?ticaid=617aeb
                      • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 10.09.16, 14:27
                        Dzis "Raport o stanie Swiata" autorstaw Dariusza Rosiaka w radiowej Trojce swietuje 10 -lecie. To jedna z niewielu audycji, dla której zmieniam harmonogram zajec- by sie nie rozpraszac i moc sluchac z uwaga. Wlasciwie to dzieki niej wiem, ze prawdziwy swiat ma problemy, czesto wieksze niz naszym politykom sie wydaje.
                        Mialam wkleic w prasowce mem o "nalocie ministrow silowych" na WB , z komentarzem na temat ksenofobii, ale nie warto.
                        Warto myslec i miec odwage, to tez powiedziec.
                        www.polskieradio.pl/9,Trojka
                          • omeri Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 11.09.16, 11:24
                            Poza kryminałami i książkami po niemiecku przeczytałam książkę Krystyny Kurczab-Redlich "Wowa, Wołodia, Władimir" o Putinie - przerażające, kto rządzi Rosją oraz Karola Modzelewskiego "Zajedźmy kobyłę historii" - pasjonująca.
                              • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 17.09.16, 19:11
                                Czytalam recenzje, pewnie tez sie skusze ale dopiero za jakis czas....na raziewciaz czeka na lepsze czasy i odpowiedni / moj/ nastroj "Gogol w czasach Google'a" W.Radziwinowicza.
                                Dopiero co ogladalam "9 kompania", to tak przytlaczajcy film, ze zaluje, ze go ogladalam. Wiedzialam o czym bedzie, ale jak to rosyjskie kino - ma te specyfike - bezwzglednej beznadziei, i tylko ludzi zal...
                                Dlatego Alfredko .....
                                pije swoja herbate bez cukru, w milczeniu , i odbijam w przyjemniejsze wspomnienia- kiedy widzialam na zywo dzieki Wam prawdziwe zaglowce w pelnej krasie!
                                I chwale sie tym i zdjeciami przy kazdej okazjismile
                                ....Wklejam za onet.pl
                                www.forbes.pl/zaglowce-chorenia,artykuly,206667,1,1.html
                                "75-letni dzisiaj Choreń zaprojektował już 20 wielkich żaglowców, najwięcej na świecie. Od lat pracuje nad nimi na pierwszym piętrze bloku w gdańskiej dzielnicy Piecki-Migowo. Na 45 metrach kwadratowych powierzchni dwudziestu projektantów oraz konstruktorów firmy Choreń Design & Consulting wymyśla największe żaglowce świata."
                                " Zaczynał w PRL od „Pogorii” i „Daru Młodzieży”, teraz jego statki zamawiają krezusi"
                                ... "To będzie pięciomasztowy, ponad 162-metrowy bark, ze 150 kabinami dla 300 pasażerów, o których zadba blisko 140-osobowa załoga. Także w czterech barach, restauracji, spa i bibliotece, na trzech basenach i platformach sportów wodnych. Budowany w chorwackiej stoczni Brodosplit „Flying Clipper” zostanie zwodowany za miesiąc, dwa, a pływać zacznie pod koniec przyszłego roku."
                                Koniec cyt.
                                Ale..... chyba maja te zaglowce wspomaganie / nie wioslowesmile/ na wypadek kiepskiej pogody?



      • popaye Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 24.09.16, 10:12
        z okazji zakończenia lata zrobiłem sobie "prezent" w postaci zakupu kilku metrów kubicznych drewna do kominkasmile.
        To (w realu) wyłącznie dla przyjemności "trzaskających, palących się polan" bo dom jest ogrzewany centralnie, funkcjonującą przez cały okrągły rok automatyka dla cieplej wody i temperatury wnętrz.
        O tym jak intensywnie się ogrzewa decyduje .....Pan Bóg (odpowiedzialny za temperaturę powietrza na zewnątrz) a Jego "wole" czujniki temperatury przekazują do automatyki pieca CO i ..... tyle.
        Jak do tej pory (6 tygodni) funkcjonuje to bez zarzutu: temp. wody cieplej: 60°C, używane stale wnętrza: 22°C, sporadycznie (pokoje dzieci i ew. gości) - 17°C.
        Kominek(ki) tylko dla poprawienia humoru i zwiększenia wrażenia "domowej atmosfery", wiec jak zajdzie potrzeba: jest już "czym" palić smile.
        A ze to watek "o lekturach", z powyższej okazji wyciągnąłem i czytam (po raz drugi i.... dokładnie bo pierwszy raz to tylko "przeglądałem") zeszłoroczny "hit wydawniczy" Agory autorstwa Lars_a Mytting_a: "Porąb i Spal - wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie".

        Zapisałem się tez na Uniwersytet III-go wieku.
        Od przyszłego tygodnia zajęcia! smile
        Zależy mi, przede wszystkim na zajęciach językowych i mam nadzieje, ze zbierze się (tutaj) spora grupa (już) zaawansowanych "studentów" posługujących się jęz. niemieckim.
        Na kurs dla początkujących, szkoda by mi było czasu, ale "żywy" kontakt z językiem - tego mi cholernie brak.
        Przez ponad 30-ci lat, większą cześć dnia porozumiewałem się wyłącznie po niemiecku i.... teraz się "łapię", ze jak muszę coś "wytłumaczyć" (o co mi chodzi) w sklepie czy w rozmowie telefonicznej, zaczynam mówić.... po niemiecku bo..... łatwiej (i prościej) "wyłożyć" mi sedno sprawy.
        Paranoja, ale fakt.
        Staramy się z popayE_ową nie "mieszać" (nie używać w naszych rozmowach) wtrąceń niemieckich
        i naturalnie (jak zawsze) w domu używamy jez.polskiego, ale codziennych "niemieckojęzycznych" godzin (w pracy, "na mieście" czy rozmów ze Znajomymi) trochę mi "brakuje" sad
        Niemieckojęzyczną TV (staram się ogladać chociaż wiadomości) czy lektura tygodnika (Der Spiegel)
        dla podtrzymania "dobrej kondycji" (językowej) to trochę za mało!.

        pozdr.,-
        • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 24.09.16, 18:47
          PopayE ,gratuluje w pelni zautomatyzowanej obslugismile Teraz tylko wytrzymac rok i... sprawdzic czy wszystko idzie / na zegarach/ zgodnie z planem.
          Ksiazki "Porab i spal....-..." nie czytalam, ale wszystko przede mna... bo tylul zachecajacy, wrecz jak dla mniesmile / mimo plci/ Tylko nie mam gdzie tego "ogniska" rozpalic, by nie narobic szkod....
          ... Kiedys na sasiednim forum - w ramach dobrych rad na temat skutecznej nauki jezyka obcego -padła sugestia,ze najszybciej nauczyc sie mozna przez pojscie do lozka z nauczycielem/ka. Ze ta bliskosc mobilizuje i uruchamia wlasciwe elementy w mozgu , wiec,,,, moze w ramach niezapominania - moze zrob odwrotnie? I czasem sie pokloc z kims przez internet w oryginale? albo chociaz sprobuj opowiedziec o specyfice polskiej polityki sasiadowi lub znajomemu zza miedzy? Skoro po polsku skacze nam cisnienie, to po niemiecku musi byc naprawde trudno to wytlumaczyc , a logicznie smile doglebnie i z zaangazowaniem... to juz bedzie wielka sztuka. Szacun, dla wszystkich tlumaczy! Mam nadzieje, ze zart / z ta klotnia w ramach cwiczen/ nie byl zbyt ciezki,bo mimo,ze nie znam zadnego obcego jezyka -wiem,ze tylko ciekawosc mnie mobilizowala do zapamietywania nowych slow i .....uzywania ich w rozmowie , a najbardziej mnie wkurza,ze nie potrafie przekazc tego co chce/ emocjonalnie/ - dokladnie takimi slowami jakich uzylabym po polsku.
          Bo....w jezyku najlepsza jest ta zawiloscsmile) i bogactwo . Ale o tym to Mloda JanKran by mogla nas oswiecic.
          A poza tym : pogoda juz jesienna, na szczescie deszcze tylko przelotne, wiatr niewielki, ale ciemnosad i jakos tak bez entuzjazmu we mnie... byle do wiosny.
          • popaye Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 25.09.16, 10:50
            Głowa do góry! - Warum, - jak znam życie, po jesieni (i zimie) znów przyjdzie wiosna i lato
            - nie ma powodów do stresu smile
            W nowym miejscu zamieszkania, siłą rzeczy, poznaje się "zasiedziałych" już tu Aborygenów.
            Jedna z nich, niezwykle sympatyczna właścicielka sklepu (kosmetyki i chemia gosp.) nasze zachwyty nad nastałym właśnie czasem spokoju i "wiejskiej ciszy" skomentowała uwagą iż Jej tez się to tez podoba ale..... do czasu.
            Dzisiaj (początek jesieni) jest OK, nawet te wczesne wieczory idzie wytrzymać i tak jest m/w do końca roku bo jeszcze działa "rozpęd" minionego lata i w perspektywie - Święta.
            Gorzej jest później (styczeń/luty) a "tragedia" to (podobno) marzec. Nasza interlokutorka stwierdziła iż corocznie w tym okresie dopadają Ją objawy ciężkiej depresji bo: szaro, słońce rzadko i do "mazurskiej" wiosny jeszcze b.daleko.
            Jasne, daleko mi do kobiecej wrażliwości i typowych dla płci żeńskiej huśtawki stanów emocjonalnych. Do tego mam tak dużo jeszcze nie zrealizowanych planów (= roboty!) iż raczej
            na (kobiece) "fanaberie" nie będzie okazji, ale dla popayE_owej to cenne uwagi bo Ona nigdy (w życiu) nie mieszkała "na Wsi", do tego na takiej oddalonej od dużego miasta "prowincji".
            Pożyjemy - zobaczymy smile.
            ..............

            Mila Warum,-
            ja nie chce się "uczyć" języka niemieckiego, wiec "metody" (i pomysły) "fachowców" w tej dziedzinie mam w ........ .
            Czego się nauczyłem (do tej pory) miałem okazje "sprawdzić" przez kilkadziesiąt lat codziennej praktyki i.... nie mam "kompleksów".
            Czego mi (już) "brakuje" to codziennych kontaktów (rozmowy, wymiana spostrzeżeń) nie z Kimś kto "zna" ten język ale z Niemcem (Austriakiem czy Szwajcarem) wychowanym i żyjącym w realiach "codzienności" tego języka.
            Lektura, korespondencja czy przekaz typu TV czy filmy to "mam" ale (dla mnie) "mało" bo jest tylko "Ersatz_em" i częścią wieloletniej codzienności.
            Takie "znanie" języka o którym Ty piszesz to u mnie np. jęz. angielski którego NIGDY nie opanuje w stopniu porównywalnym do niemieckiego bo.... nie ma możliwości bym żył przez kilkadziesiąt lat w wyłącznym środowisku tego języka.
            "Przeczytać" (i zrozumieć) czy "bla-bla" grzecznościowe w jakimś języku (a tak znają je wszyscy absolwenci "kursów" różnych, nawet tych z "certyfikatem") z codziennością językową ma m/w tyle wspólnego co św.Kanty z .... kanciarzami.
            Brzmi "podobnie" - fakt.

            pozdr.,-

            • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 25.09.16, 11:50
              Alez PopayE / pmaietam, ze skorzystalam b.dawno temu z Twoich umiejetnosci tlumacza i sama Omeri Cie pochwalila!/- moja uwaga jak "nauczyc sie" dotyczyla tylko sfery emocjonalnejsmile
              A poniewaz znam siebie i wiem jak bardzo angazuje sie "od srodka" gdy mnie cos wkurzy / czyli tez emocjonalnie/ rzucilam haslo z " dyskusja " z kims przez np przez skypa - bo wtedy moglbys angazowac te najbardziej odpowiednie slowa/ wcale nie mam na mysli niecenzuralnych/, a nie te grzeczne blablabla, ktore sa w podrecznikach i w dyskusji publicznej.
              A a'propos pogody: dzis tu slonecznie i +10 C, nawet pies odruchowo wychodzi na balkon i po 5 min. wraca, i lezakuje z nosem przy szybie ale po cieplej stroniesmile
              Bo ogolne c.o. jeszcze zimne.....mimo,ze komin stoismile
              Poniewaz "juz" malo co mnie wkurzasmile na ma "depresyjnosc ", a wlasciwie - moj brak aktywnosci =biernosc i czekanie na slonce ma najwiekszy wpyw brak swiatla sloneczego czyli widoku slonca.
              Pare lat temu w lutym byl tu okres ponad 3 tyg. z gesta jednostajna warstwa chmur, bez opadow i ze stala znosna temperatura , ale ten brak swiatla slonecznego byl tak przytlaczajacy,tak monotonny i beznadziejny, ze jak wreszczie slonce sie ukazalo .... wszyscy poczulismy radosc i ulge. I znow chcialo sie zyc. W tym naprawde cos jest!
              A poza tym ja jestem lwica i marzy mi sie tylko slonce.
              Bo je za malo widuje ale i tak uwazam, ze mieszkam w okolicy gdzie bywa czestosmile))
              • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 25.09.16, 13:21
                Z pobieznej prasowki ,co mi sie rzucilo w oczy , z Interii
                fakty.interia.pl/swiat/news-piotr-glinski-wzmocnic-walke-o-wizerunek-polski,nId,2280451
                wybrane cytaty:
                .....
                "To jest trochę tak, jak wówczas, kiedy chcemy, żeby się ktoś w nas zakochał.
                Trzeba być po prostu czarującym i ciekawym.
                To wszystko.
                Nic nie można forsować na siłę, ale imponować czymś wyjątkowym, co ludzie chcą zobaczyć, posłuchać, przeczytać" - ocenił Storożyński."
                a
                polski min.od kultury uparcie twierdzi,ze trzeba na sile, walczyc...:
                "Musimy wzmocnić walkę o wizerunek Polski.
                W Polsce staramy się zmieniać odpowiedzialne za to instytucje, co nie jest proste, bo zasobów jest niewiele i zaszłości są okropne.
                Musimy przełamywać różne interesy instytucjonalne, ale staramy się to robić.
                Bardzo dużo rzeczy już zrobiliśmy" - powiedział PAP wicepremier i szef resortu kultury i dziedzictwa narodowego.
                Jak podkreślił podczas sympozjum, dyplomacja kulturalna w służbie państwa demokratycznego powinna wspierać cele strategiczne polityki zagranicznej poprzez promocję kultury polskiej na świecie."
                .....
                • mammaja Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 25.09.16, 22:57
                  Co do lektoratu jęz. niemieckiego to obawiam się Popaye, że zdominujesz grupę smile Ale może lektor jakoś to zniesie smile Tylko go nie poprawiaj ! W moim UTW jest 5 grup j. angielskiego, i po jednej niemieckiej. hiszpańskiej i rosyjskiej. Rosyjską zaczęła prowadzić jako wolontariuszka nasza sluchaczka, wieloletnia nauczycielka i lektorka tego języka - na zasadzie - zobaczymy czy będą chetni. No i okazalo sie, że jest spora grupa ludzi, ktorzy kiedys mieli rosyjski w szkole i chcą sobie przypomnieć i nauczyć czegoś więcej. Najwążniejsze bowiem jest nie dać swoim szarym komórkom zaznac stagnacji. Tak mowią specjaliści smile
                  Kopiłam znowu dwie paczki brykietów "z dziurka" do rozpalania - kominek bardzo mi sie przydaje, ponieważ opóźniam włączenie pieca gazowego. Na szczęście sam sie nie włącza, bo małżonek nastawiałby na co najmniej 25 stopni w pokojach mieszkalnych !
                  • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 28.09.16, 07:22
                    .......

                    " W środę w Tel Awiwie zmarł b. prezydent Izraela Szimon Peres. Miał 93 lata
                    • Był prezydentem w latach 2007-2014, a także dwukrotnie premierem kraju
                    • W 1994 r. Szimon Peres został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla"
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20756654,nie-zyje-byly-prezydent-i-dwukrotny-premier-izraela-laureat.html#MTstream
                    Byl wyjatkowy.
                    • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 04.10.16, 20:05
                      wyborcza.pl/1,75398,20786423,jestem-przy-rodzacych-i-sie-boje.html

                      "..Widzę, jak kobieta rodzi bardzo chore dziecko.
                      Potem krzyczy z rozpaczy. Ojciec dziecka kopie w ścianę.
                      Ale to oni zdecydowali się na poród.
                      Bestialstwem byłoby skazywać na to wszystkich.

                      Rozmowa z Anną Jastrzębską, specjalistą pielęgniarstwa położniczego

                      OLGA SZPUNAR, DOMINIKA WANTUCH: Poparła pani czarny protest...

                      ANNA JASTRZĘBSKA: Ustawa całkowicie zakazująca aborcji, która nam grozi, przeraża. Jestem kobietą, która chce sama decydować o swoim losie, matką dwóch dorosłych córek. Nie mogę spokojnie myśleć, co mogłoby im grozić, gdyby ustawa weszła w życie
                      . Jestem też położną, więc mam najbliższy kontakt z rodzącymi.
                      Uczestniczę w najbardziej intymnych chwilach ich życia.
                      Jestem świadkiem niewyobrażalnego szczęścia, ale też niewyobrażalnych tragedii.
                      Staram się rozumieć i współczuć, a nie oceniać.
                      Jako Polka pragnę żyć w demokratycznym kraju, w którym ludzie mają wolną wolę i prawo do dokonywania wyborów."
                      Zgnily kompromis z 93 r nigdy nie byl czysty. A kolejne wladze w swej hipokryzji, cynizmie i obludnym "dbaniu" o interes wszystkich podtrzymuja status quo, ktory kiedys jakos przeszedl.
                      Jestem pod wrazeniem ,ze mlode kobiety mialy odwage powiedziec Dosc - decydowania za nas.
                      • popaye Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 05.10.16, 09:52
                        właśnie to:"... "dbanie" o " wk..... wia mnie najbardziej.

                        Te (kolejne) Rządy co "dbają" a aktualny - szczególnie, KK- który "dba" aż mi się rzygać chce (jak pomyślę "o CO i JAK"!) i ci "patrioci" nazywani na całym Świecie "szumowina" ale u nas mający silne poparcie polityczne bo (przecież) "moherowe Babcie" (i Ich ideowy przywódca(d_cy) same nikogo "walić w ryj na ulicy" - nie będą! sad

                        W średniowieczu, hierarchia KK (u nas), miała praktyczna "wyłączność" na dowolna interpretacje "moralizujących" tekstów bo (prawie) tylko oni, w czasach powszechnego analfabetyzmu umieli je w ogóle odczytać.
                        "Niegramotna hołota" nie była w stanie przesylabizować "polskiego" tekstu o językach "obcych" ( łaciną, hebrajski itp.) już nie wspominając.
                        Przyjmowali te "mądrości" (KK "interpretacje") za swoje bo.... co Im pozostawało?
                        Jeszcze przed II-gą Wojną, przy 25% analfabetyzmie (na Wsi - jeszcze więcej) ta "metoda" zdawała egzamin, choć już "interpretatorów" było więcej bo do Kościoła dołączyła "polityka" i politycy którzy (w większości) kołtuństwem i zaprzaństwem w niczym świętojebliwiej "hierarchii KK" nie ustępowali.
                        Ale dzisiaj?
                        Ludzie - powagi!.
                        Niewydarzone ŚWIRY "doktorzy" (nauk przeróżnych) co ŻADNEGO języka nie znają, nigdy Zagranica nie byli, własnego konta w Banku obsłużyć nie umieją, za rodzeni maja kota i jednego dnia w życiu nie poświecili na kłopoty (i trudy) związane z wychowaniem dzieci czy codziennym problemom (emocjonalnym i bytowym) Związku (małżeńskiego czy partnerskiego), dają MORALNE "wskazówki" tym którzy (najczęściej) maja wyższe wyksztalcenie, bywają (lub pracują) Zagranicą, posługują się biegle językami (obcymi i ojczystym) i w odróżnieniu od Nich maja "po kolei w głowie".
                        Ekspertami d/s prokreacji ( ciąży i problemów rodzinnych ) tych ŚWIRÓW są poprzebierani w sukienki dewianci, podobne Im - świry, czy moherowe Babcie w wieku menopauzy - konsumentki preparatów do fiksacji sztucznych szczęk i farb pokrywających siwiznę włosów!.
                        One (i stetryczali biskupi KK) "najlepiej wiedzą" jakie odczucia (i wrażenia) na nastolatka na (i po!) dyskotece która wypiła o jedno piwo za dużo czy wypaliła joint-a który "zamieszał Jej w głowie" i nie bardzo wiedziała "co czyni".
                        Jej kłopoty "uregulują" (zapisem prawnym): świry, sukienkowi dewianci i emerytowani miłośnicy kotów z praktyka rodzinno-życiową ZERO, ale wybrani przez moherowa większość "eksperci",- jak w KAŻDEJ innej dziedzinie co odczuwamy na co dzień smile
                        Chyba..... za długo żyłem w "normalności", że mi się to wszystko "we łbie" nie mieści!
                        ale..... (dzięki opatrzności) kobietą też nie jestem i większość "moralnych" dylematów tez mogę mieć w d..... choć by z racji wieku.
                        Ale, ze KOBIETY tak dają sobą manipulować? - współczuję.
                        pozdr.,-
                        • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 05.10.16, 10:41
                          Nie dajemy się manipulować !!! wreszcie doszło do wielu z nas , że tak się nadal nie da zyć
                          I co ??? okazuje się, że jednak zaczynają truchleć .
                          Bo w nas BABACH siła tkwi , pomalutku powolutku i ta PSIA i kk hołota zacznie się bać , czego oznaki już było widać wczoraj.
                          • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 05.10.16, 10:50
                            wracam do wątku czytelniczego -
                            Czytam "Putina" Krystyny Kurczab -Redlich ... może do Świąt przeczytam .....
                            bardzo dobra , bardzo gruba , z tysiącem odnośników ...
                            i okrutnie zmuszajca do analizowania , pamiętania i ... myslenia ..
                            ale nie przestanę i goraco polecam.
                            /dzięki Omeri , której serdecznie dziękujemy za wieści wydawnicze /
                            uwaga! to nie powieść, to dokument i analiza.
                            • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 09.10.16, 09:51
                              Wybory w USA za pasem / juz w trakcie/ , i jak poprzednio bylam zdecydowanie za wyborem Obamy, a przeciw pani Clinton, to teraz mam nadzieje, ze jej sie uda - bo jej kontrkandydat poza buta, skandalicznoscia jest tylko bogatym zerem. I potwierdza zasade,ze pieniadz wystarczy do rzadzenia swiatem. I to jest wlasnie patologia, do jakiej doprowadzily przez ostatnie dziesieciolecia kolejne rzady / wladza/ ulegajace presji tych z kasa i opierajace kolejne "wybory" na socjotechnice.
                              To,ze do wladzy/ rzadzenia!/ sa dopuszczani / w ramach konstrukcji "prawa" i "zasad"/ tak szkodliwi i niebezpieczni dla mas osobnicy / wszedzie- nie tylko w USA/ pokazuje jak bardzo wypaczona zostala istota demokracji.
                              ....
                              "Robert De Niro siada przed kamerą. Słyszy pytanie: ''Na czym ci zależy?''.
                              Ma wygłosić krótką mowę i zachęcić do głosowania. Ale jest na to zbyt wściekły.
                              Inne gwiazdy, które brały udział w tej samej akcji, mówiły o ochronie zdrowia, zatrudnieniu i zmianach klimatycznych.
                              Ale nie De Niro.
                              Kamera zostaje włączona. Ma 55 sekund. Czas start.

                              - Jest porażająco głupi. Jest gnojkiem, psem, świnią. Nie wie, o czym mówi. Na niczym mu nie zależy. Nie płaci podatków. Jest idiotą, katastrofą narodową, przynosi wstyd temu krajowi.

                              - Jestem wściekły, że mój kraj dotarł do punktu, w którym ten głupiec znalazł się na pozycji, na której jest obecnie.

                              - Mówi, że chciałby uderzyć kogoś w twarz. Ja chciałbym uderzyć go w twarz!

                              - Chcemy, by ktoś taki był prezydentem? Nie wydaje mi się. Zależy mi na tym, w jakim kierunku zmierza mój kraj.
                              I bardzo, bardzo się martwię, że z kimś takim jak Donald Trump ten kraj może pójść w złą stronę."

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20810164,robert-deniro-mial-zachecic-ludzi-do-glosowania-ale-nie-wytrzymal.html#Czolka3Img



                              .
                                • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 09.10.16, 14:06
                                  cyt. Alfredkę:
                                  "A ja już nie moge słuchać i czytać tych wiadomości , a czytam i słucham , chyba głupota a może nadzieja ???"
                                  Tez tak mam, a najbardziej sie dziwie, ze z wiekiem sie nie uodpornilam.
                                  O ile p.Putina odkladam na kiedys zas.... jak przejdzie do historii, o tyle dzis jak przeczytalam cytaty dla prasy zagranicznej z prezesa JK, m.in. jak obraza Walese i jak grozi calej EU pokazujac wskazujacy palec / nie widac tylko jak nim potrzasa.../, to .... moje zdziwienie naprawde wkracza w najwyzsze poziomy.
                                  A, taki p. Putin chyba tez jest pod wrazeniem..... w zyciu by sie nie spodziewal takiego obrotu sprawy. Nawet palcem nie musi kiwnac, a samo sie dzieje....po jego mysli.
                                  Gdyby tylko to co sie dzieje nie bylo tak naprawde prawdziwe....to mozna by uznac za jakis groteskowy wstep do horroru.

                                  • alfredka1 Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 12.10.16, 20:24
                                    PiS będzie prowadził prace nad nowelizacją prawa o aborcji - zapowiedział prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym PAP. Kaczyński: "Chcemy, by kobiety rodziły, nawet jeśli dziecko jest mocno zdeformowane. By zostało ochrzczone"
                                    Nawet sił nie mam na komentowanie sad((
                                    nie myślałam, że dozyję tak okrutnych czasów.
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20825799,kaczynski-chcemy-by-kobiety-rodzily-nawet-jesli-dziecko.html#MT
                                    Ten pokurcz juz całkiem zatracił zdolnosc racjonalnego myślenia. Jest w stanie wyobrazić co czuje matka rodząc kalekę które nie ma szans na zycie? Chodzi tylko o chrzest? Czy on sobie wyobraża ze zywcem pójdzie do nieba?
                                    • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 12.10.16, 20:51
                                      To, co powiedział jako naczelnik swoicch zwolennikow w temacie zmuszania kobiet do rodzenia jest tak bulwersujace, ze cala otoczka na temat wolnych granic / no przeciez moze sobie wyjechac, jak ja stac, TU ma byc swieta!/ to ostatni akord tego pana. Dalej juz bedzie tylko przepasc i otwarta wojna, na parasolki, widelce czy ..... wieszaki.
                                      Gdyby ten swietoszkowaty gostek chociaz raz poszedl do domu opieki nad obloznie chorymi, ciezko upsledzonymi i pobyl chocby 1x 24 /dobe sam na sam ,przewinal pieluche, umyl, nakarmil, czuwal, reagowal - i robil to na okraglo, gdyby choc raz poczul jakie to wyzwanie , miałby prawo cokolwiek skomentowac, ale on nie ma.
                                        • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 18.10.16, 20:10
                                          "Stanisław Karczewski stwierdził, że stracił zaufanie do swojego zastępcy Bogdana Borusewicza z PO.
                                          - Nie będzie prowadził obrad, bo stanowi pewnego rodzaju zagrożenie dla funkcjonowania Senatu - ocenia marszałek Senatu."
                                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20854058,marszalek-senatu-wicemarszalek-borusewicz-poki-co-nie-bedzie.html#MTstream
                                          Zamordyzm w imienu prawa, a JK cieszy sie,ze .... on jest" czysty". To nie on przeciez .... on tylko udziela wywiadu rzeka onetowi, on tylko informuje publike jakie ma wyobrazenia co do dalszych dzialan rzadu, sadu itd. Jak go pytaja to mowi, ale to inni robia i ryzykuja, ze dopadnie ich sprawiedliwosc. Ba, on nawet dosluzyl sie maina najskuteczniejszego polityka, i najbardziej wplywowego.... To ostatnie okreslenie to kwintesencja jego dzialan.
                                          • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 22.10.16, 14:05
                                            Na zakonczenie wyjatkowo dlugiej "prasowki" wklejam b. duze fargmenty wywiadu z Andrzejem Celinskim, bo nie wiem jak dlugo beda dostepne do czytania "w calosci".
                                            Swoja droga jesli "gazety" beda opieraly sie przed udostepnianiem w internecie swoich wydan w calosci- odejda w niebyt.
                                            Bo ludzi myslacych i piszacych/ lub wysluchiwanych/ jest duzo, i tylko kwestia czasu jest kto ich zagospodaruje ku pozytkowi publicznemusmile i swojemu.
                                            A przeswiadczenie,ze tylko prtv i drukowana gazetap. ma monopol na najlepsze i namadrzejsze to.... zamierzchla historiasmile
                                            Ostrzegam- wyjatkowo dlugie, ale wg mnie celne
                                            Wywiad z Andrzejem Celińskim dla „Przeglądu” za Onet.pl.
                                            wiadomosci.onet.pl/kiosk/andrzej-celinski-kaczynski-jest-coraz-bardziej-zmeczony-jest-sam/xylxdn
                                            Wybrane cytaty dowolnie skonfigurowanewink
                                            …. „To okrutne, co powiem, ale polska polityka, polskie partie polityczne przyzwyczaiły ludzi, że coś takiego jest normalne.
                                            Przecież na początku, parę miesięcy temu, nie widziałem oburzenia na obecność pana Misiewicza w rozmaitych ciałach.
                                            Zaczynałem więc myśleć, że niektórzy jego karierę odbierają pozytywnie. Że to jest argument dla młodych: warto wstępować do PiS.”
                                            „Ale to oburzenie przyszło.
                                            Pojawiło się również w PiS. Działa mechanizm: jak się zacznie rozdawać synekury, to zawsze jest ich za mało.
                                            W Polsce, przy braku poważnego traktowania instytucji służby cywilnej i wszechobecności partii rządzącej w strukturach państwa i gospodarki, czyli przy bardzo wysokim stopniu korupcji politycznej, lider jest zawsze pomiędzy młotem oczekiwań wyborców a kowadłem oczekiwań kolegów.
                                            Od kolegów zależy, czy przedłużą mu szanse bycia na liście partyjnej. A w zamian domagają się rozmaitych danin.
                                            Zaspokoić ich można, tylko używając dóbr publicznych.
                                            Z drugiej strony są wyborcy, którzy domagają się czegoś zupełnie przeciwstawnego.
                                            To kwestia systemowa.”
                                            …..
                                            „ Kaczyński potrzebuje dominacji, wywyższenia.
                                            Nie ma jakiegoś kośćca ideowego.
                                            Jakby co, to on jest chadek.
                                            Tylko że nie przyjął filozofii praw człowieka. „

                                            „….. Misiewiczów czy pisiewiczów mamy setki. O różnych rodowodach.
                                            Jedni mają po 26 lat, drudzy po 76. To trochę tak jak u Kaczyńskiego. Że są wredne komuchy i są starsi panowie z komunistycznym epizodem.
                                            Ale to od niego zależy, kto jest kim.
                                            Nie od ich życiorysów, czynów, doświadczeń.”
                                            „Przecież ludzie nie wytrzymają z PiS, jeżeli gospodarka będzie źle funkcjonowała.
                                            Dlatego tworzone są struktury państwa, które ludzi przestraszą.
                                            Budowany jest też IPN, telewizja publiczna.
                                            Po co Kaczyńskiemu samorządy?
                                            Przecież nie do zarządzania społecznościami lokalnymi. On je chce dla mediów. Media lokalne żyją wyłącznie z władzy lokalnej, są karmione przez burmistrzów.
                                            Mając je, dopiero można prowadzić politykę!”
                                            …..

                                            „Kaczyński jest wybitnym analitykiem.
                                            Patrzy na politykę chłodnym okiem, z dystansu.
                                            Prosto w oczy potrafi mówić rzeczy, w których żadne słowo nie jest prawdziwe, co więcej, on sam w żadne z tych słów nie wierzy.
                                            Ale robi to tak, że rozmówca tego nie słyszy.
                                            To jest talent.
                                            On ma wybitny talent językowy.”

                                            „Ma talent przekuwania wyników swojej analizy, swojej diagnozy w konkretne działania. Na zasadzie: jeżeli taka wiązka haseł daje mi wyższą pozycję, dlaczego mam z niej nie skorzystać?
                                            Rydzyk mu nie wadzi, bo stanowi jeden z elementów układanki, którą on tworzy. „

                                            „Kaczyński wykalkulował sobie, że radykalizmy – nacjonalistyczne, prawicowe, katolickie – mu nie zaszkodzą. Może więc bezpiecznie zaangażować je do swego władztwa.
                                            Do władztwa, a nie do koncepcji Polski.”

                                            „Dlaczego Kaczyński steruje w kierunku państwa autorytarnego?
                                            To inna sprawa. On pogardza ludźmi. „
                                            …” I co Jarosław z tego mógł wynieść? Że jakieś idee są ważne? Nie!
                                            Władza jest ważna! A z kim? Z każdym! Tu jakość nie ma znaczenia.
                                            Udowodnił to w 2006 r.”

                                            „Ale przecież musi go wkurzać przebywanie z tymi działaczami, niezbyt mądrymi, którzy przed nim na kolanach...
                                            To go nagradza. On lubi te kolejki przed gabinetem.
                                            Każdy normalny się stresuje, że tylu czeka, a on celebruje. …………..
                                            A ponieważ on jest Królem Słońce, nie potrzebuje partnerów do rozmowy.
                                            Z niego spływa mądrość.
                                            On ma władzę.”
                                            ….
                                            „ Powiedział kiedyś głośno, że my, ludzie z Unii Demokratycznej, z solidarnościowej lewicy, i nasi wyborcy jesteśmy pięknoduchami, gdy mówimy o modernizacji Polski. Kultura Polaków nie pozwoli na to.
                                            Polska, owszem, wymaga modernizacji, ale to trzeba zrobić z góry, władzą autorytarną. Może nie o Unii Demokratycznej wtedy mówił, ale mówił do niej.
                                            Chce dobrze.
                                            Wybrał bardzo złą drogę. „
                                            …. „Rydzyk nie ma znaczenia, zawsze będzie w mniejszości.
                                            Kończy się dobra dla niego pogoda, on już więcej nie osiągnie. Może mieć najwyżej większe pieniądze, ale to już nie będzie rząd dusz.
                                            Tak jak dzisiaj biskupi podpierają się Rydzykiem, tak za pięć lat będą się go wstydzić. Tu Kaczyński nie ma konkurencji.”
                                            … „Macierewicz nigdy nie dążył do opanowania całości.
                                            Nie argumentował po to, żeby utrzeć swój pogląd z kimś innym, z jego stanowiskiem. On szukał absolutnie wiernych wyznawców.
                                            Takich, którzy powiedzą: tak, Antku, mów dalej, rozwijaj swoją myśl, no, fantastycznie, jeszcze powiedz, jeszcze, jeszcze!”
                                            „A gdy pojawią się kłopoty w rządzeniu?
                                            Władza będzie wtedy miała, z jednej strony, bardzo silny parasol propagandowy. A z drugiej, będzie na tyle twarda, że opozycja okaże się bezsilna.
                                            Szczególnie że uruchomiony zostanie łańcuszek kompromitacji opozycji, będą wyławiane i opisywane rozmaite rodzynki.
                                            A to oznacza, że PiS może rządzić długo.
                                            Bardzo długo.
                                            Jedynym prawdziwym zagrożeniem dla Kaczyńskiego jest nacjonalizm.
                                            Nie teraz, za jakiś czas. To, co na prawo od niego.
                                            Tłumy z pochodniami. One mogą wyjść.
                                            Po jego skórę.”
                                              • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 29.10.16, 17:16
                                                Kilka razy polecalam tu linki do wybranych audycji "Trojki", ale teraz co tam sie wyprawia budzi tylko moje bezbrzezzne zdumienie, zal i .... kolejny raz mam ochote powiedziec tym co dorwali sie tam do "rzadow"- Czasu sie nie cofnie!!! Zniszczycie wszystko, a nic nie zyskacie.
                                                Ludzie sa inni i .... na nic te wasze "stare =sprawdzone" metody. Zmiany lektorow na tych szkolonych jak za gomulki, mimo,ze ich glosy sa mlodsze , , tematyka wiadomosci, programy "pouczajaco-saczace" , nawet muzyka i reklamy..... skutecznie zmnie pozbawily przyjemnosci sluchania radia.
                                                No coz,ta wladza ludzi sie,ze wystarczy propaganda..... na szczescie jest wolny internet. I czas.
                                                Bo ja wierze,ze pisdzielce sie same zagryza, a za to bezczeszczenie zwlok w imie udowodnienia zalozonej tezy los jeszcze sie zemsci na glownodowodzacym.
                                                Bo tylko popiol okazuje sie pewny.....
                                                ..... wiec na zakonczenie zamiast uwagi na temat teczowych piatkow - taneczna 1 Dama. Czy u nas byloby to mozliwe?......
                                                muzyka.interia.pl/artykuly/news-muzyczne-epizody-michelle-obamy,nId,2298338
                                                • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 29.10.16, 19:19
                                                  Tuz przed ostatecznym zuzyciem wersji papierowej GW/ czyli dla psasmile/ trafilam na artykul , ktory odnalazlam , jeszcze w siecismile:
                                                  "Moralnosc to atawizm" autorstwa Olgi Woźniak
                                                  wyborcza.pl/akcje_specjalne/1,154861,20788365,moralnosc-to-atawizm.html
                                                  Wybrane cytaty z w/w, dowolnie wklejone:
                                                  ..." Który z tych obszarów mózgu jest bardziej "moralny": czy ten, dla którego cel uświęca środki (racjonalizm), czy ten, który uważa, że pewnych norm - bez względu na wszystko - przekraczać nie można (emocje)?
                                                  Zmartwię was: naukowcy nie mają jednej odpowiedzi na te pytania.
                                                  Co więcej, mówią nawet, że moralność jest rzeczą względną.
                                                  Przecież dopuszczamy zabijanie w obronie własnej albo podczas wojny. Do tego okazuje się, że nie ma "uniwersalnej moralności", a w dużym stopniu zależy ona od kultury, w której przyszło nam żyć. "
                                                  ...
                                                  "......są naukowcy, którzy uważają, że każdy z nas ma nieuświadamianą, wrodzoną i niezależną od wychowania "gramatykę moralną". - Wychowaniem jedynie kształtuje się to, co już wrodzone - uważa John Mikhail z MIT. "
                                                  ..." Tylko w ludzkim mózgu rozum może wygrać z emocjami - wszystko dzięki najnowszej zdobyczy ewolucji - korze przedczołowej.
                                                  Ona potrafi myśleć racjonalnie i tłumi odruchy."
                                                  ....
                                                  " Gdy odkrycia naukowe wskazują na błędność przekonań leżących u podstaw norm kulturowych, etyka hamuje rozwój wiedzy - mówi neurobiolog prof. Jerzy Vetulani.
                                                  - Świadectwem tego są liczne moratoria na prowadzenie badań naukowych, na przykład dotyczące klonowania czy komórek macierzystych. Ważniejsza od obiektywnego poznania jest spójność grupy. A tę zapewnia jasny kodeks moralny.
                                                  Dlatego z czasem, pod wpływem zmieniających się warunków, nieco się on zmienia."
                                                  ....
                                                  "Lubimy myśleć o sobie, że nasze uczucia wyższe: sumienie, miłość, sprawiedliwość, wynikają z naszego człowieczeństwa.
                                                  Cóż, nauka wydaje się rozczarowywać.

                                                  - Moralność jest bardzo biologicznym instynktem.
                                                  Bierze się z hormonów - uważa Patricia Churchland, profesor filozofii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego.

                                                  "Hormonalne przywiązanie

                                                  Nasze uczucia wyższe: sumienie, miłość, sprawiedliwość - mamy po zwierzętach.
                                                  To, co w nas ludzkie - rozum, intelekt - sprzyja raczej czynieniu zła.
                                                  Na straży moralności stoją hormony, głównie oksytocyna, "hormon przywiązania".

                                                  2 procent

                                                  populacji stanowią psychopaci, którzy kierują się wyłącznie kalkulacją. Co ciekawe, potrafią oni świadomie dopuszczać u siebie do głosu neurony lustrzane pozwalające rozpoznawać emocje na twarzach innych ludzi. Tyle że rzadko to robią.

                                                  Moralność stadna

                                                  Moralnie postępują zwłaszcza zwierzęta stadne.
                                                  Bo stawianie dobra innych ponad własne jest instynktem, który zapewnia przetrwanie gatunku.
                                                  Za poświęcenie oczekujemy wzajemności - tak zachowują się m.in. psy, małpy i nietoperze."
                                                • warum Re: Jak nam dobrze będzie! - upss:( 31.10.16, 18:53
                                                  Przepraszam,ze tak monotematycznie, ale /juz na zakonczenie tego watku/, zamiast z watku "exlibris" Alfredki, moja wiedza "kasiazkowa" brala sie wlasnie z piatkowych audycji p.Nogasia. Mimo, ze niektore propozycje byly ciezkie, przydlugie i zbyt powazne jak na poranek- w jego "podaniu" zawsze zaciekawialy, przykuwaly uwage i.... zmuszaly do refleksji, jak rozny/wazny jest swiat i jak rozni sa ludzie. I jak malo wiemy . I,że nawet najgrubsza kasiazka/ kolokwialnie mowiac, wciaz o tym samym tylko w szczegolach / potrafi byc pasjonujaca, pouczajaca i po prostu do ostatniej strony - odkrywcza. Mam nadzieje, ze ta garstka dziennikarzy osobowosci- 3 ,z ktorymi sie zroslam przez lata - tez zostanie zagospodarowana z pozytkiem dla nas sluchaczo-czytaczy.
                                                  wyborcza.pl/7,75398,20916828,michal-nogas-od-dzis-w-wyborczej-odchodze-z-trojki-bo.html#BoxGWImg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka