wedrowiec2 29.09.14, 17:06 Oby temu, Który tej nocy przynosi kwiaty, Świecił księżyc. Kikaku Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 30.09.14, 20:48 Czajnik 126 - brzmi zachęcająco. Herbata bez rumu ale z chałwą. Czuję się trochę lepiej ale do "dobra" jeszcze daleko. Zadziwiające - w głowie pustka a boli ... Od wczoraj nie mogę skontaktować się z Warum...-mam nadzieję, że migrena całkiem Jej nie rozłożyła,- Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 01.10.14, 16:27 alfredka1 napisała: > Czajnik 126 - brzmi zachęcająco... ...wobec tego napiję się kawy, alfredka, poprawy zdrowia życzę! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 01.10.14, 17:53 Dziękuję Chris ) jam twarda baba z korzeniami żmudzkimi. przy dobrych przyjaciołach przeżyję jeszcze lat kilka. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 01.10.14, 21:58 Herbata i sen po zabieganym dniu. Coraz częściej myślę o emeryturze... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 01.10.14, 22:17 Wieczorna herbata i myśli mam podobne do Wedrowca. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 01.10.14, 23:09 ...a ja już po prostu o tym nie myślę, ja delektuję się życiem na emeryturze Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 02.10.14, 19:42 Chris, oczywiście emerytura do Delikates, jeśli ja potrafimy dobrze wykorzystać. Jutro już "szabas" ) idziemy do Zamku, obejrzeć nowe wystawy i posłuchać koncertu na Podworcu Zamkowym. teraz jeszcze jedna kawa i czytanie do północy. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 05.10.14, 19:43 Wieczorna herbata w czystym domku, w oczekiwaniu na kryminał Tatort , G. Jaucha i ttt Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 06.10.14, 19:53 jan.kran napisała: > Czerwone wino i bakława z Nazaret kupiono u Turka na rogu... ...w weekend, w sobotę, odwiedziłem festyn "stadt land food" w dzielnicy Kreuzberg. Patrzyłem na oferowane artykuły a nie na to przy jakim stoisku stoję. Sądziłem, że widzę turecką baklavę, wyglądała podobnie. Włoch z uśmiechem uświadomił mnie, że są to włoskie cannoli cannolo, deser sycylijski, rurki z chrupiącego ciasta nadziane kremem lub czekoladą, (1 rurka 0,60euro), na festynie "stadt land food" (festiwalu dobrej żywności i dobrego rolnictwa), na Eisenbahnstraße, Berlin (Kreuzberg), pazdziernik 2014 Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 06.10.14, 20:16 ...a sprzedawcy z Hennigsdorf na tym samym festynie sprzedawali inną specjalność, wędzony czosnek, "specjalność wędzony czosnek to zdrowe życie i długie życie": Tekst linka Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 06.10.14, 19:44 Nie zapomnijmy, przy herbacie, o dzisiejszym Teatrze Telewizji. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 06.10.14, 21:24 Lubię czosnek, ale do herbaty bardziej pasuje cannolo Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 07.10.14, 19:26 Duszona sałata rzymska z serkiem almette i dużo czosnku, a po tej uczcie herbata! Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 07.10.14, 20:06 omeri napisała: > ...i dużo czosnku ...czyżby za sprawą sprzedawców z Hennigsdorf? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 126. 07.10.14, 21:37 Na dobranoc herbata z sokiem malinowym a do tego malutka kanapka z maslem czosnkowym wlasnej receptury Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 07.10.14, 21:57 Masz fantazję Czubatku ))operacja Ci pomogła.....\ Pozdrowienia dla pana Czubatka i okolicznych krewnych. cmok cmok ) Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 09.10.14, 10:38 ...dzień dobry Alternatywnym, poranna kawa zaliczona Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 09.10.14, 16:13 --Witaj ) Siedzę przy popołudniowej kawie, bez ciasta, bez deseru. Dzień typowo jesienny, trochę pada, trochę mży. Kupiłam dwie książki - Patricka Robinsona "Klasa Kilo" i Swietłany Aleksiejewicz "Czasy seconhand - Koniec czerwonego czlowieka" ta druga to bestseller/ poczytajcie o autorce Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 09.10.14, 22:06 Nareszcie herbata i ulga po uroczystej inauguracji kolejnego roku "akademickiego" w UTW. Zapisalo się 73 nowe osoby, jak na spoleczna dzialalność bez ani kawaleczka etatu czy umowy dla zarządu odwalamy niezlą robocizne ! Ponad 300 osob zajmuje sie poglebianiem wiedzy i ćwiczeniem ciala. To narazie sobie odpoczna nucac "Gaudeamus igitur" Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 11.10.14, 19:24 Piję herbatę, czytam o eboli, o wojnach i innych zarazach ... dziwię się, że czytam to wszystko obojętnie. Może to starość, może różne doświadczenia życiowej. Nie mamy na to wpływu, siedzieć w domu i co ??? Musimy zyć wśród ludzi. Ciągle jakieś paskudne niespodzianki , a to grypy kurze, świńskie czy hiszpańskie. I za chwile dowiadujemy się o nowej zarazie..... Dzisiaj brakuje kombinezonów a za chwilę okaże się, że mamy nową "Cholerę" i brak .... np.... basenów. Starajmy się nie myśleć o tym. Unikajmy tłumów, myjmy rece /i klamki/ po przyjściu do domu. Bakteria żyje na rękach do 2. godzin. Herbata wypita, czas na psychiczne przygotowywanie się do oglądania meczu /uobosze!!! ale tłumy będą!!!/. pozdrawiam ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 12.10.14, 01:58 No to chyba jesteś usatysfakcjonowana meczem Alfredko ! Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 12.10.14, 07:23 www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,16789387,Polska___Niemcy_2_0__Internauci_swietuja_zwyciestwo.html?i=20 ale ...prawda jest, ze www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,16789387,Polska___Niemcy_2_0__Internauci_swietuja_zwyciestwo.html?i=4 Pozdrawiam Ulubiencow znad goracej herbaty ,lekko zaskoczona wynikiem. Ale ponoc szczescie sprzyja lepszym i w tym roku po prostu bylismy na fali. www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,16789387,Polska___Niemcy_2_0__Internauci_swietuja_zwyciestwo.html?i=19 Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 12.10.14, 10:47 Meczu nie oglądałam ale byłam na podsłuchu radiowym. Ale po meczu pzeżywałam wygraną już na ekranie tv. To dopiero było widowisko !!!!!!! cuuuuudo !!! p.s. a gdy zaspiewalismy :Niemcy, nic się nie stało .... to dla mnie był cudowny moment )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 12.10.14, 21:54 Uśmiech na dobranoc... deser.pl/deser/1,111858,15386983,Chcecie_wiedziec_co_to_znaczy__zarazliwy_smiech__.html Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 126. 12.10.14, 21:55 warum napisała: > Herbata i orzechy. I znowu cisza. Cisza? niemożliwe. Orzechy chrupią przy jedzeniu! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 20:51 pora na Liptona niby jest "fajnie i miło" bo wspaniała pogoda ale jakoś w pracy mnie to nie cieszy To (raczej) ostatnia moja pracująca jesień, a już na pewno ostatni okres "przedświąteczny" i będą ostanie Święta Bożonarodzeniowe. Pewnie dobrze bo irytuje mnie już dosłownie wszystko W weekend wymienili mi drzwi (w biurowym pokoju). Miałem szklane i... dalej mam ale już(!) nie przezroczyste tylko matowe bo robiłem raban iż czuje się jak "małpa w ZOO" : kto przechodził korytarzem to się "gapił" jak na koczkodana Ale... na starych drzwiach miałem (dużą!) naklejkę-głupotke o treści "Heute geschlossen wegen Gestern" - dziecinny idiotyzm, ale irytuje mnie nawet fakt iż już jej nie ma,- "zniknęła" razem ze starymi drzwiami Łyk Liptona na polepszenie humoru ) pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 21:10 Nie wiem czy dobrze sobie przetlumaczylam "brakujacy" Ci napis-motto , ale.... ja w poprzedniej pracy jak juz "dojrzewalam" do wyjscia na zawsze - to naturalnie wydrukowalam sobie 3 pasujace wtedy mi prawa Murphyego. I powiesilam tak, ze.... ilekroc rozmawialam przez telefon to musialam sie na nie gapic i ...czytac. A strasznie duzo wowczas rozmawialam. I jednak ktos zyczliwy doniosl temu 1. co o nim sadze, mimo tak ogolnej formy Poza pocztowkami dla odprezenia nie mam na razie nic, czego bym zalowala. Chyba jestem doskonalym przypadkiem wg Darwina na zdolnosc adaptacji w obcych miejscach- bo "zadomawiam " sie w nowym miejscu pracy - w ciagu 5 min. J pakuje w 1 reklamowke jeszcze szybciej...nawet po kilkunastu latach. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 21:44 Koniecznie wydrukuj i nalep nową karteczkę .... bo nie wyzbędziesz się unoszenia głowy by spojrzeć ............... Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 21:56 Fredziu, teraz mam na wprost przezroczyste drzwi jak Popaye i stale otwarte. I nie mam "wolnej" okolicy zeby jakies adekwatne do sytaucji motto przypiac. Po prostu wszystko jest za mna. Lub z boku. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 21:48 Tak to jest Czasami chcemy zmian, a gdy nadchodzą nie potrafimy ich zaakceptować. Dziś rozmawiałam z koleżanką, z którą w tym samym czasie będziemy mogły pójść na emeryturę. Usiłowałyśmy znaleźć pomysł na zagospodarowanie wolnego czasu. Ciężko było Na poprawę humoru widok innego "emeryta" Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 22:01 Daj Boze z taka k/l/asa sie starzec... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 13.10.14, 22:32 Warumko, czy zmieniłaś pracę? Wieczorna herbata w domu. Jako nastolatka miałam dwa napisy w moim pokoju: Wer Ordnung hält , ist nur zu faul zum Suchen ( Kto utrzymuje porządek, jest zbyt leniwy by szukać) i Statt neuer Vorsätze lieber bessere Ausreden ( Zamiast nowych postanowień lepsze wymówki) - nadal są aktualne, chociaż już nie wiszą Co do emerytury to mam już pomysł, ale o tym napiszę dopiero w drugiej połowie listopada. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 14.10.14, 09:12 ...dzień dobry Alternatywnym, Marcus Kaffee Gold zaliczona Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 14.10.14, 17:38 Popołudniowa kawa, co wy tak tej emeryturze! Przecież Wedrowiec to może pracować co najmniej do 75. roku życia! Ja nie mam problemow co robic, tylko kiedy. Wszystko zaczęło trwac duzo dlużej, nawet zbieranie sie "do wyjscia". Kiedyc to było 15 minut - teraz jest 1,5 godziny Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 14.10.14, 18:23 Na emeryturę polecam gry i zabawy w lesie, jak robią to moje koleżanki i koledzy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 14.10.14, 21:01 Tak, mogę długo pracować, ale nie wiem, czy będę miała siły i ochotę. Podobno, gdy zbliża się czas końca pracy, to narasta chęć pozostania w niej Teraz myślę o ustawowym czasie przejścia na emeryturę, a nie o tym dla "pracowitych wołów". Zgodnie z przepisami nie można mnie wysłąć na emeryturę (pomijam szczególne przypadki) przed 70 rokiem życia, ale granica ta ma być przesunieta w górę. A może już jest przesunieta? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 126. 14.10.14, 22:38 No właśnie... to jest tak jak artystka i naukowiec, wiec "wolne ptaki" w relacji do brutalnych realiów zawodowej codzienności klasy wyrobniczej, "pogadają" sobie o.... emeryturze Wiesz MM jak to wygląda z mojej strony? Mnie, podejrzewam, ze i większość prozaicznie pracujących, przez kilkadziesiąt kolejnych lat harówy NIKT nie pyta(l) czy (akurat) mam "wenę twórczą" albo szczególny pociąg do naukowych badan i doświadczeń. Stawiano przede mną zadania "do wykonania" i.... bezwzględnie rozliczano. Stanowisko czy rodzaj zajęcia nie ma tu szczególnego znaczenia (może trochę w postaci finansowej rekompensaty). Zasada jest jedna: twoja praca przynosi ZYSK (finansowy!) jest "la-la" = OK (ale ZAWSZE uświadamiają Ci, ze może/powinno być LEPIEJ!). Nie spełniasz wymagań (czy pokładanych nadziei - do widzenia! I tak przepisowo (u mnie) 45 lat! Może (jeszcze) MOGĘ, może (nawet) mój Pracodawca nie "upierał by się" bym na emeryturę poszedł tak od razu "jak mogę" (co tez jest wyjątkiem raczej), ale...... Kiedyś trzeba powiedzieć "dość"! Emerytura (dla wyrobników) to (u mnie) m/w 60% zarobków. Te pieniądze (już) MASZ!, - pracujesz dalej, powiedzmy od pn-pt. to prawie 3 dni (do środy włącznie) "odrabiasz" to z czego .... rezygnujesz. Jakoś, hmmm..... nie bardzo mam "ochotę". Nawet jak u mnie sytuacja jest bardziej przykra bo będę miał emeryturę (tylko) za przepracowane 36 lat, reszta to świadczenia (polskiego!) ZUS-u a jakie one są hmm.... - Same wiecie OK. miałem to szczęście, ze i moja małżonka pracowała, wiec RAZEM "jakoś" przeżyjemy = zachowamy dochody m/w jednej naszej pensji, a tutaj sporo rodzin żyje z dochodów jednego zarabiającego (szczególnie jak są małe dzieci). Już nic nie "musimy" i (chyba) na chleb nam starczy, no i mam tego codziennego stresu serdecznie DOŚĆ. Z artystycznej weny i ochoty na naukowe badania zrezygnuje na korzyść połażenia po lesie (przydomowej Puszczy) i poleżenie "do góry brzuchem" na łódce.... Pewnie dużo stracę, ale idę na ro "ryzyko" ) Teraz: łyk herbaty pozdr.,- Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 15.10.14, 11:18 Popaye, emerytura "twórcza" t o jest smiech na wode, jak to sie mówi. Na szczęście pare lat pracowalam jako "urzędnik samorządowy" dość wysokiej rangi co zasadniczo zmieniło sytuacje Nie mniej gdyby nie dodatkowe środki - np. z wynajmu mieszkania w ktorym dzieci nie chcialy mieszkac, to napewno nie utrzymalibyśmy się w za duzym domu. Ktory predzje czy pózniej trzeba sprzedać i przenieść do mniejszego mieszkania - o czym coraz częściej przemysliwamy. Tylko, że przemysliwanie to jeszcze nie czyn , trzeba by zacżąć dzialać. Ostatnio w mojej okolicy wybudowano bardzo ladne domy, trzypiętrowe, z windami tarasami i bajerami. Bo dom to stala troska - zwlaszcza budowany w "poprzedniej" technologii. I rosnace koszty, Ale to juz temnat na inny wątek. Pozdrawiam i zycze miłych spacerow po mazurskich lasach Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 15.10.14, 22:06 Wieczorna herbata i lektura "Polityki" Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 16.10.14, 23:53 Napewno będzie lepiej, Alfredko ! tez bym sie napiła wina, ale czas spać ! Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 17.10.14, 22:18 ...wieczorna kawa przy wklejaniu zdjęć na FotoForum, właśnie wkleiłem te i przy okazji odżywają wspomnienia na starym mieście, w tle Cathédrale Notre-Dame de Strasbourg (katedra Najświętszej Marii Panny), Strasbourg (Alsace), Francja, wrzesien 2014 Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 17.10.14, 21:49 Popayu, żeby to wszystko było tak proste... Moja praca ma wiele zalet, ale związana jest z ciągłą niepewnością zatrudnienia. Prawie wszyscy mamy umowy na czas określony. Kolejne zatrudnienie, to przechodzenie przez procedurę konkursową, a zawsze jest ryzyko, że znajdzie się ktoś lepszy. Co dwa lata ostra ocena. Konieczność podnoszenia kwalifikacji w określonym ustawą przedziałach czasowych. Mam to już prawie za sobą, a mimo to czasami czuję się jak koń na torze wyścigowym Muszę powtarzać sobie "już nic nie muszę" Wieczorna herbata ze wspomnieniem lata: Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 18.10.14, 19:11 wieczorna herbata i trochę relaksu przed pracującą niedzielą Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 126. 19.10.14, 17:24 Serdecznie Alfredce zdrowia zycze !!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 24.10.14, 20:22 słucham muzyki www.youtube.com/watch?v=jsX7Gs6gncI i piję herbatę ... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 24.10.14, 20:57 Wieczorna herbata i chwila relaksu przed pracującym weekendem Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 24.10.14, 21:50 Weekendy mam wolne, ale herbaty napiję się Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 25.10.14, 10:11 W weekendy pracuję sporadycznie , zastępstwo czy egzaminy. Czas na dobrą kawę Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 26.10.14, 14:20 Południowa kawa i przygotowania na przyjęcie małego (odbiór w czwartek) Ale się cieszę !!! Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 26.10.14, 14:33 Omeri? Czyzbys miala sie stac szczesliwa posiadaczka wyprowadzacza na spacer bez wzgledu na pogode? Gratuluje!)) I jestem pewna,ze....ten ogon bedzie merdal bez przerwy Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 26.10.14, 14:43 Tak jest Warumko droga! Ty dajesz rade, to i ja dam radę. Początki będą trudne, ale i frajda wielka Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 26.10.14, 15:25 Omeri, lekko, latwo i przyjemnie bylo/jest lub moglo by byc, a jednak czlowieka cos kusi....... za to ile bedzie tematow do rozmow i zdjec) Ciesze sie z Toba i czekam na pierwsze sesje w kaciku...."dla Przyjaciol". Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 26.10.14, 17:16 Omeri, jakżesz Ci zazdroszczę.... Będziemy mieli DWA psy na Forum !!!! a czy Mammajka jeszcze ma swoje cudowne czworonogi ?- Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 27.10.14, 20:43 Omeri, czy piesek będzie duży? Czekam na relację z przyjęcia go do domu. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 27.10.14, 22:05 pudel średniak ( około 42 cm w kłębie -dorosły) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 27.10.14, 23:15 Czyli juz nie boisz sie alergii, Omeri ! Pudelki sa niezwykle madre i mile. Doskonały wybor Mam juz tylko kota, oraz na przychodne kotkę tarasową. Niby jest z okolicznego domu, ale bardzo chce wprowadzic sie do nas Była tak chuda, że podkarmiam ja wbrew rozsadkowi. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 27.10.14, 23:30 Mammajko, miałam już dawno temu pudla i wiem, że pudla mogę mieć, bo się go strzyże Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 28.10.14, 19:57 -Ale nie goli !!! /to z zazdrości tak napisałam ) /- Nie herbata a kawa moim napojem, ciśnienie leci jak sanki z gorki. Zreszt a, czuję się dzięki temu lepiej. Wracam do swojej prawie całożyciowej normy. Czy oglądaliście wczoraj Teatr TV ? świetny .. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 126. 28.10.14, 21:57 Na temat pudli mogłabym napisać esej , mam przyjaciółkę fankę pudki dużych , rzadka rasa. Dopóki nie poznałam jej pudli uwazałam że takie niezbyt mądre psy kanapowe . a sa super inteligentne i wspaniałe !! Alfredce nieustajac dobrego samopoczucia życzę !!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 28.10.14, 23:56 Janiekranie, miałam pudla, to wiem, jak są inteligentne Przedsenna herbata i dobranoc. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 19:11 Wieczorna herbata i szykowanie mieszkania Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 20:42 Nie zapomnij o zabawkach - piłeczka albo dwie, takie jak do tenisa. Niewielki kawalek kożuszka /w stoiskach góralskich są/, pudle to uwielbiają ... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 21:16 Pierwszy duży pudel mojej przyjaciółki to Tina. Potem miała jeszcze jednego , już za Tęczowym Mostem , podobnie jak Tina a teraz ma dwójkę. Ja i S. miałyśmy czworkę dzieci w podobnym wieku. Raz odbieralam ja dzieci z przedszkola wraz z Tiną a S. szła w tym czasie na tenisa z mężem a następnie ona odbierala a ja miałam trochę wolnego od dzieci. Dzieci było czworo w wieku przedszkolnym , trzech młodzieńców i moja córk która była gorsza od największych łobuziakówPP Kiedy szłam z przedszkola z pudlem i dziećmi to jedynie Tina zatrzymyawała się przed przejściem ulicznym i słuchała poleceń , była madrzejsza i bardziej ułożona od całej czwórki. Nie przepadam szczerze mówiąc za psami ale pudle uwielbiam Będziesz miała na pewno pociechę Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 22:09 alfredka1 napisała: > Nie zapomnij o... piłeczka albo dwie, takie jak do tenisa... ...przypomniało to mi Bobby'ego, to pies naszych przyjaciół z Węgier. Często jeździmy do nich na urlop, mieszkają na wsi niedaleko Budapesztu, ona Niemka, przyjaciółka z lat szkolnych mojej Pani, on Węgier. Ulubioną zabawką Bobby'ego jest właśnie piłka tenisowa, każdorazowo gdy tam jestem przynosi tę piłkę i chce żebym z nim bawił się. odpoczynek na tarasie z Bobby, Pakozd, Węgry Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 22:43 Torba z zabawkami już czeka, oczywiście nie wszystkie na raz, zgrana piłka tenisowa też jest Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 126. 29.10.14, 23:01 Zabawki dla zwierzaków to teraz cały przemysl. Oglądalm ostatnio w hurtowni. Pies mojej córki uwielbia piszczacego kurczaka, który wydaje rozmaite tony piskow. A pudel mojego brata , Bartek, byl przemadry ! Na hasło "Ruskie idą" padał plackiem na ziemie i udawal zdechlego psa Omeri wysłam gołębia pocztowego na gazetową skrzynkę ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 126. 30.10.14, 21:13 Omeri, jak mieszka się z nowym domownikiem? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 31.10.14, 08:14 Wczoraj dotarliśmy szczęśliwie o 23.30 do domu. Na razie poznajemy się Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 31.10.14, 13:44 omeri, zrób jemu fotkę i pokaż go nam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 02.11.14, 19:48 Teraz Pokerzątko napewno bedzie zdrowe i odporne ..- Kawa zamiast herbaty.a do niej ............ salatka jarzynowa- niespodzianka od Wędrówki... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 02.11.14, 20:15 Oj cieknie mi ślinka na myśl o sałatce jarzynowej! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 126. 03.11.14, 19:34 zapraszamy, jeszcze sporo jest ) Pozdrowienia od Marzenki z Forum 40-50, ze specjalnymi uściskami dla Pokerka. zawitali do nas, radość ogromna.... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 03.11.14, 22:53 Pokerek dziękuję wreszcie w domu po długim dniu, do Pokerka zaglądała superniania ! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 126. 04.11.14, 00:02 Glaski dla Pokerka A ja mam nocny dyzur i popijam kawe... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 126. 04.11.14, 20:30 Ula, wyspalaś się już po dyżurze ??? współczuję Ci tych nocek. Zaraz przypominają mi się nocne wachty, zwłaszcza t.zw. "psia" od północy do 4 .o świcie.. Teraz podjadam drożdżowe ciasto od Wędrowca i popijam Liptona. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 04.11.14, 21:21 wodnik33 napisał: > ...Teraz podjadam drożdżowe ciasto... i popijam Liptona ...tzn., że ze zdrówkiem jest już dobrze, też znam "przyjemność" pracy na nocnej zmianie, stwierdzałem wówczas, że noc jest do spania, a dzień dla życia Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 126. 05.11.14, 13:53 ...dzień dobry! Alternatywnym, popołudniowa Markus Kaffee Gold zaliczona Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 126. 05.11.14, 16:05 Hej!! Kawa i c.d. placka .. Potem pojadę umyć samochód i obiore zamówioną książkę z Merlina. Pogoda paskudna, słońce zgasło , od wód ciągnie wilgotnym ziąbeb. Przed laty w Murmańsku, w pażdzierniku, taka mżawka zamarzała na twarzy i sklejała rzęsy. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 126. 07.11.14, 19:54 alfredka chora, zapalenie płuc : ,(pomyślcie o niej serdecznie ale nie za ciepło, temperatura wysoka. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 126. 07.11.14, 21:14 Przesyłam fluidy zdrowia dla Alfredki kochanej. Zapalenie płuc to powazna sprawa Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 07.11.14, 22:06 Dopiero teraz doczytalam Alfredko, zdrowiej prosze. I cierpliwie lez i bron sie / przed choroba/ z calych sil, posylam dobre mysli i fluidy zdrowia!. M sie dzis obronila/ co prawda nie miala zadnego agresora przed soba/, wez niej przyklad.Usciski delikatne. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 126. 07.11.14, 21:50 Wodniku , kilka dni temu byl taki "dreszczowiec", ze wszystko zamarzlo, i ludzie wygladali/ wlasnie tak jak wspominasz- zamarzali na zywo . Ale w filmie garstka ludzi sie uratowala, m.in. dzieki - wiedzy, ojcowskiej milosci , i... ksiazkom! b/ kto myje samochod jak zapowiadaja zmiane pogody /deszcz? U mnie to dziala wrecz "proroczo"- jak JA umyje, to w ciagu doby na pewno spadnie c/ wypijam kolejna herbate na uspokojenie i chyba dzis padne ze zmeczenia- obsluga lekarska/ .... przeciez dlugi weekend znowu!. a skoro tak to wszyscy pracuja jak za kare juz w piatek. Ale chyba oglosze wymeczony sukces- wreszcie mi cos pomoglo i zastrzyki poprawily mi wyniki i czucie, jeszcze tylko znalezc niebolace miejsce. Ale widze sma postep, wiec bardzo sie ciesze. d/ Pokerek i , nawet jak tylko "kibicuje" pani , wyglada jakby mial figle w oczach Omeri... on wyglada na bystrzaka uwazaj Odpowiedz Link