warum
02.01.15, 15:35
Pozdrawiam Milczacych Czytaczy w Nowy Rok, zakladam, ze wszyscy czytaja to samo/ bo wybor ubogi ,w internecie

/, albo rozkoszuja sie wypoczynkowo literatura / mi obca, akurat/.
Nie moglam sie oprzec po takim tytule: "Pech najczęstszą przyczyną zachorowań na raka. Ale zły styl życia i geny mogą mu "pomóc".
Cyt. : "Badania - opisane przez dziennik "The Times" - sugerują, że przypadkowe mutacje, które występują w naszych komórkach mają największy wpływ na powstanie choroby.
Niewiele więc możemy zrobić, by jej zapobiec.
Choć może wydawać się to zaskakujące, tylko jedna trzecia przypadków związana jest z wyborem stylu życia lub odziedziczeniem wadliwych genów - czytamy w podsumowaniu."
...
"Naukowcy twierdzą, że najlepszym sposobem ochrony przed tragicznymi skutkami choroby jest jej wczesne wykrycie.
Wtedy, kiedy jeszcze można ją uleczyć operacyjnie. "
Czytaj więcej:
www.polskatimes.pl/artykul/3702406,pech-najczestsza-przyczyna-zachorowan-na-raka-ale-zly-styl-zycia-i-geny-moga-mu-pomoc,id,t.html.
Nie wiem czy to przed tym tak bronia sie lekarze pierwszego kontaktu, ale.... dobrych kilka lat temu, zaraz po smierci mojego taty jacys bardzo zorientowani w temacie specjalisci od "badan- przesiewowych?" mnie nagabywali, ale ....chyba bylam zbyt wczesnie "po" traumie leczenia ojca, zeby byc wystraczajaco grzeczna by sie od...i, i kazdemu ''zainteresowanemu" wykrzykiwalam do sluchawki, ze .... problem jest w leczeniu raka, a nie jego wykryciu. I godnym= jak najmniej bolesnym umieraniu na te chorobe - co JEST do zrealizowania, gdyby tylko lekarze nie zaslaniali sie "sumieniem", a korzystali z wiedzy lekarskiej/ NAUKOWEJ/.
Bo przeciez nie kase tylko chodzi...?