Dodaj do ulubionych

Czasami w marcu zetnie wodę w garncu.

01.03.15, 10:18

miejmy nadzieję, że woda zawrze ...
Obserwuj wątek
      • jan.kran Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 01.03.15, 18:56
        Ładny tytuł nie znałam tego przysłowia.Ja obserwuje z przyjemnością sukcesy i rozwój Pokera i walczę z nowa zabawka , powoli opanowuję sytuacje ,mam na przykład polska klawiaturę ale nie końca tak jakbym chciała.
        Stwierdziłam tez po raz kolejny ze mam braki w historii , mam zamiar zagłębić się w Republikę
        Weimarska.















      • wodnik33 Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 09.03.15, 20:47
        Mnie też irytuje brak miejsca do parkowani. Rozumiem staruszków z ich samochodami, mają nadzieję że jeszcze ruszą w siną dal. Ale najgorsi są ci młodzi, nic i nikt ich nie obchodzi. Parkując w centrum i nie tylko, zajmują dwa miejsca. Mistrza widziałem blokującego trzy miejsca swoim bmw. Dość starym bo około 20-to letnim.
        Ps. Czasem żałuję że nie jadę samochodem pancernym. Nie musiałbym gwałtownie unikać bliższego kontaktu z takim kierowcą i jego pojazdem.
        • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 04.03.15, 21:46
          Ja koncze dzienna zmianesmile
          Dzis bylo u mnie zgodnie z przyslowiem, wialo i przestawalo, sniezylo i wysychalo, odrobina na +, ale na asfalcie rano bylo bardzo slisko. A co niektorzy juz opony zmienili / nawet w starych autach, bo te nowki z salonu w Genewie to chyba maja jakies wypasione caloroczne?I oczywiscie w "gratisie", bo przeciez czyms trzeba zachecic takiego klienta?smile/
          • chris.w3 Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu 04.03.15, 23:09
            warum napisała:
            > ...te nowki z salonu w Genewie to chyba maja jakies wypasione caloroczne?...

            ...w moim poprzednim aucie miałem całoroczne, w aktualnym zmieniam na zimowe i stwierdzam, że jazda w warunkach zimowych na oponach zimowych jest bezpieczniejsza i jest to nie tylko moja opinia
            • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu 07.03.15, 08:26
              Ja tez czuje roznice wiec zmieniam sezonowo.
              Tym bardziej ,ze glownie ruszam z wczesnego rana/ a noce sa zawsze zimniejsze/ no i mieszkam na dalekim wschodzie...
              A propos- wczoraj w radiu uslyszalam,ze pewna pani wciaz ... wozi zimowki w bagazniku, ale juz nie bedzie zmieniala, bo pogoda wyraznie wiosenna...
              I nie ten argument mnie zdumial tylko... wielkosc bagaznika! W moim nigdy sie nie udalo upchnac 4 szt. naraz, moze posiadam za duzo "przydasi"?smile
              A propos auta, wczoraj wieczorem chcialam zaprkowac na ogrodzonym szkolnym parkingu. Byly 3 wolne pojedyncze miejsca - z czego 2 z kopertami.
              Tuz przede mna wjechal pan odwozacy kolege i zaprakowal na ostatnim miejscu , w narozniku, mnie zostawiajac to 1 wolne, przedostatnie w szeregu / pozostale byly szczelnie zapchane/.
              Przodem stwierdzilam, ze tak ostro nie zakrece, sprobowalam tylem , mimo wew. oporow czy sie wcisne . W asysyscie coraz bardziej ostrzegawczych dzwiekow - z mojego smile - z dusza na ramieniu zmiescilam sie, tylko tak blisko,ze musialam powtorzyc manewr by.... jedna strone miec szersza, by moc wyjsc. W tym czasie pan z auta skrajnego wyszedl i stojac na chodniku za "moim " m-scem dzielnie mi kibicowal w manewrowaniu, wiekszosc milczaco, ale czasem cos pokazywal.....
              Gdy wreszcie udalo mi sie zaparkowac i uchylic drzwi, by sie boczkiem z wciagnietym brzuchem wysunac / to koszmarna wada 3 drzwiowych aut!!! dlugie skrzydlasmile) zupelnie nieprzystosowane do moich warunkow lokalowych czyli mozliwosci parkingowych/, i wreszcie odsapnelam, ze UDALO sie!, gosc jak gdyby nic wsiadl do swojego auta.... ale tez boczkiem, i.... spokojnie odjechal.
              NO zesz ..... tak to tylko facet chyba mysli!
              Ciekawa jestem czy by mnie nie pobil gdybym jedak otarla sie przypadkeim o JEGO auto....
              Spocilam sie od samego wspomnienia... ale wciaz trawie....smile
              To juz na zakonczenie porannych relacji melduje,ze u nas -2,5, szron i szarosiwo na niebie. Cisza i spokoj, czolgow jeszcze nie widac. I niech tak zostanie.
              Napalonym i starsznie gadatliwym w mediach milosnikom strzelania doloze sie do biletu w 1 strone / jeszcze dalej na wschod/ jesli tak bardzo chca poczuc ten zapach wojny.... W ramach pomocy humanitarnej- po tygodniu doloze sie biletu powrotnego, moze wtedy zrozumieja, ze to nie ta droga....

              Specjalnie dla Alfredki , z zyczeniami powrotu do zdrowia i takiego apetytu na ... zycie jak ma ten nietoperek jedzac banana.
              m.interia.pl/interia-tv/video,vId,1712307


                • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu 09.03.15, 20:02
                  Trzeba miec szczescie, to fakt smile Ale ile uprzejmego luzu zostawiaja sobie parkujacy!
                  / a moze maja jednak m-scowki przynalezne do adresu? nawet jak nie sa nr?/
                  Tak naprawde to wkurzaja mnie tylko starsi sasiedzi, ktorzy posprzedawali garaze i... parkuja na naszej uliczce - STALE. Bo juz nie jezdza, ale lubia miec swoje auto na oku. Doslownie tylko 1 w miare regularnie jezdzi, reszta - ma- auto.
                  • popaye Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu 09.03.15, 21:53
                    jak Ciebie Mila Warum b. lubię tak, hmmm.... nie bardzo rozumiem Twoich "pretensji"
                    do sąsiadów?.
                    Co Ciebie irytuje?, - ze korzystają z osiedlowych miejsc parkingowych ?
                    - maja (chyba?) do tego takie same prawo jak Ty?
                    Nie jeżdżą? - he,he, - jest w Polsce jakiś przepis który NAKAZUJE systematyczna jazdę posiadanym pojazdem?
                    Do tego - Oni nawet do ROBOTY nie muszą chodzić! a Ty - TAK!.
                    No "kuchnia" nie ma SPRAWIEDLIWOŚCI w demokratycznym i wolnorynkowym Kraju!
                    (Nadwiślańskim - zresztą!).
                    Jedni się LENIA, żyją jak "paczki w maśle" ( z emerytury na która Ty musisz tyrać!)
                    i blokują Ci miejsce parkingowe
                    Czy... irytuje Cie ze SPRZEDALI garaże (wzięli kasę!) i..... parkują TAM gdzie przecież Ty byś mogla!a i "kąpią się" w kasie za sprzedany garaż na który Ciebie nie było stać!. sad

                    Diabli nadali taka "sprawiedliwość" w Nadwiślańskim Kraju sad

                    wink)))

                    PS.
                    Trochę Nam trudno pojąć "mentalnie" naszych Sąsiadów (z Zachodu), ale jak znam tamtejsze realia:
                    ULICA (nawet na osiedlu) jest dobrem OGÓLNYM i dostępnym dla WSZYSTKICH!
                    - nie ma takiej (prawnej i obyczajowej) możliwości by mieć "swoje PRYWATNE" miejsce do parkowania "zaklepane" na stale przy publicznej drodze!.
                    Przykład:
                    Mieszkam w podobnym układzie komunikacyjnym (tylko domy mniejsze, w większości jednorodzinne).
                    Mam (przy ulicy, ale nie na "niej"!) moje, opłacone miejsce parkingowe i ono należy WYŁĄCZNIE do mnie bo.... jest na terenie działki przynależnej do budynku mieszkalnego
                    (wisi tam tez tablica informującą o prywatnej własności parkingowego miejsca!).
                    Mam tez miejsce na "pod domowym" parkingu wyłącznie dla mieszkańców (tez za nie place!) ale nie chce mi się tam wjeżdżać! sad
                    Ale .... 3 metry dalej, przy ulicy, nawet "wzdłuż" granicy działki może parkować KAŻDY
                    (nie koniecznie mieszkaniec!) bo to PUBLICZNA własność WSZYSTKICH Obywateli!
                    Jak ktoś do mnie przyjeżdża (np. Dzieciaki moje) to ja, "uprzejmie" odstępuję Im moje miejsce parkingowe a dla siebie "szukam" wolnego przy ulicy, albo "wciskam" się na parking podziemny.
                    Wcale nie uważam tego za "niesprawiedliwe" a sąsiadów mam (prawie) samych emerytów i każdy ma tu samochód (albo dwa!) i .... jeżdżą "jak chcą! - najczęściej NIE
                    I.... co mi do tego? - stać Ich (albo "lobią") GUZIK mi do tego!
                    Do tego (O ZGROZO!) często właściciele domów jednorodzinnych i 2-ch aut - jedno stawiają na własnym (prywatnym) podjeździe albo garażu, a 2-gie (by nie blokować sobie wyjazdu!) stawiają na ulicy!.
                    Płacą podatki (jak ja!) i maja do tego PRAWO!
                    No ale FAKT: PiS-u ( z kurduplowatym prezesem + liżydupki) to TU nie ma!.
                    I.... dzięki bogu!, jest (prawdziwa) demokracja! smile

                    pozdr,-
                    • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu 10.03.15, 07:27
                      Alez doklokladnie tak jak wypunktowales PopayE!smile)
                      O ile jestem "wyrozumiala" dla starszych sasiadow, bo auto to przeciez majatek/ ew. studnia bez dnasad/ i sama jak bywalam 2 x posiadaczka 2 aut naraz to sie zle czulam,ze blokuje komus bardziej "potrzebujacemu"... to do szewskiej pasji doprowadza mnie sasiad o polowe mlodszy ode mnie- z 3-ech aut / w tym 1 od starszego nieuzywajacego juz, sasiada/ sklada od ok roku na "moim"smile parkingu- tego jednego zabytkowego forda. Wyglad juz ma, potwierdzam, tylko wciaz nie jezdzi!
                      Ale chlopak ma czas, i najwyrazniej nie ma pospiechusmile))
                      PS. Absolutnie szanuje prawo do posiadania tylu aut na ile stac, i parkowania gdzie tylko znaki nie zbraniaja, ale jak widuje paniusie na dziadkowej "niepelnosprawnosci" albo .... wieczorem musze krazyc po coraz wiekszym luku i wreszcie parkowac gdzies pol godz od m-sca zamieszkania, co powoduje,ze rano wyrywam sie w stare miejsce i szukam ... w kilku gdzie ew. zaparkowalam, bo po prostu nie pamietam , to przestaje moja tolerancja byc tak lagodna.
                      Ale.... juz moj szef powiedzial: Kto ci obiecywal sprawiedliwosc??? Idz do niego!
                      Nikt, to tylko naiwnosc. Obowiazuje zasada kto pierwszy/ i wiekszy/ ten ma racje. I kto glosniej mowi.
    • wedrowiec2 Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 13.03.15, 20:53
      Pi, pi, pi...
      To nie wylęgły się kurczątkawink
      Dziś świętujemy dzień liczby PI
      π ≈ 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 06286 20899 86280 34825 34211 70679 82148 08651 32823 06647 09384 46095 50582 23172 53594 08128 48111 74502 84102 70193 85211 05559 64462 29489 54930 38196
          • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 24.03.15, 17:37
            Mialam dzis okazje przejechac sie koncowka trasy Dragonow, ale dopiero przed sama jednostka skojarzylam, na czyja czesc jade tak wyrozniona w asyscie migaczy i towarzyszacych wzdluz drogi grupek przechodniow z dziecmi, i aparatamismile Niestety ja nie mialam aparatu i pognalam wyprowadzic psa, ale... caly czas zaluje... A moglabym miec historyczna fotke na miare zacmienia....
            Mimo gloszonej pewnej nonszalancji, mam nadzieje, ze nikomu nerwy nie zawioda ,a zdrowy rozsadek zwyciezy.
            A my przynajmniej czujemy sie opatuleni jedna flaga.
            www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1405464,Marsz-Dragonow-przez-Polske-Amerykanskie-transportery-opancerzone-jada-przez-nasz-kraj-[SPRAWDZ-TRASE]
          • warum Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 27.03.15, 21:42
            To jak? Nie zdejmowac zimowek? W dzien na moim "autowym komputerze"smile pokazywalo +19 'C /ok17-tej/ , za to teraz jak wracalam ... dzizuss ziab jakby snieg mial padac.
            A ja juz ciepla kamizelke i zimowe buty wywiozlam z roboty....Chyba nici z jutrzejszych myc: okien i auta, ma byc u nas jeszcze brzydko.
            Jestem jak widac naturalna c.p.d. Ale moze mnie cos natchnie? Najlepiej zeby bylo slonce i nie bolala mnie glowa, bo nie moge zmarnowac ostatniego wolnego przed swietami.
            Pozdrawiam Ulubiencow, tych zapracowanych, milczacych i zwyczajnie olewajacych.
                    • alfredka1 Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 28.03.15, 11:42


                      Śnieg uwięził 90 tys. pasażerów na lotnisku w Oslo

                      09:25
                      Paraliż komunikacyjny w Oslo i okolicach




                      Oslo zasypane

                      PAP/EPA, Twitter




                      Komentarzy 2

                      A


                      A


                      A




                      Śnieżyce przetaczają się przez Norwegię od czwartku. Najgorsza sytuacja panuje w Oslo oraz w okolicach. Tam nadmiar białego puchu utrudnia komunikację. W piątek na lotnisku Gardermoen utknęło 90 tys. pasażerów.






                      Burze przetoczyły się przez Polskę - 27-03-2015


                      Burze przetoczyły się przez Polskę
                      W piątek od godzin popołudniowych przez Polskę wędrował front atmosferyczny z opadami deszczu i burzami. Wyładowania atmosferyczne pojawiały się m.in. w województwie warmińsko-mazurskim, mazowieckim i lubelskim. Utrzymywały się do późnych godzin wieczornych. czytaj dalej »
                      Zła sytuacja pogodowa daje się Norwegom we znaki od czwartku. Synoptycy prognozowali tam intensywne opady śniegu, ale nikt nie spodziewał się, że będzie go aż tyle. Na Kontakt 24 napłynęły tego dnia zdjęcia od Polaków z zaśnieżonego Oslo.

                      Problemy dziesiątek tysięcy podróżujących

                      Śnieg, wraz z mrozem, unieruchomił na jakiś czas stołeczne lotnisko Gardermoen. W piątek sytuacja powtórzyła się, co spowodowało, że w na lotnisku utknęło 90 tys. pasażerów, którzy wybierali się na wielkanocne wakacje. Wszystkie hotele wokół lotniska zostały zajęte. Ci, którym nie udało się dostać w nich pokoju, wciąż koczują w terminalach. Na wylot muszą czekać dłużej niż 24 godziny.

                      Tak źle nie było od 30 lat

                      Z powodu śnieżyc sparaliżowany został także ruch naziemny. Pociągi, tramwaje i autobusy zagrzebywały się w zaspach. Śnieg, który napadał w czwartek, w piątek po południu zaczął topnieć, co w cale nie ułatwiało sytuacji na drogach.

                      Ten chaos został opisany przez zarząd dróg miejskich w Oslo jako "nadzwyczajny".

                      - Nie doświadczyliśmy czegoś takiego od 30 lat - mówi Trond Brekke, rzecznik prasowy drogowców.

                      Zimowa aura może utrzymać się jeszcze przez cały weekend. Od poniedziałku pogoda w Norwegii zacznie się poprawiać .



                      Źródło: tnp.no, artikkel.yr.no, newsinenglish.no

                      Autor: mar/map






                      Wyślij znajomemu



                      Drukuj





                      50% 50%







                      Oceń artykuł






                      Waszym zdaniem
                      zobacz wszystkie komentarze


                      Dodaj komentarz



                      90000 tysięcy? Toż to całe miasto utknęło na lotnisku?
                      Niesamowite liczby....
                      Barbaraes47
                      /2015-03-28 10:38


                      bzdura Śnieg owszem padał w czwartek, ale od wczoraj pogoda jest stabilna i wiosenna. Lotnisko wczoraj przeżyło oblężenie związane ze wzmożonym ruchem świątecznym. W Norwegii już 2 kwietnia (czwartek) jest dniem świątecznym, więc wiele osób bierze 3 dni urlopu i ma dzięki temu ponadtygodniowe ferie. Ja wylatuję jutro. Teraz w Oslo świeci słońce, a z czwartkowego śniegu zostały wielkie hałdy usypane przez pługi i ładowarki.
                      ~FSD
                      /2015-03-28 10:11





                      Mapa pogody
                      pokaż więcej »




                      Śnieg uwięził 90 tys. pasażerów na lotnisku w Oslo

                      09:25
                      Paraliż komunikacyjny w Oslo i okolicach




                      Oslo zasypane

                      PAP/EPA, Twitter




                      Komentarzy 2

                      A


                      A


                      A




                      Śnieżyce przetaczają się przez Norwegię od czwartku. Najgorsza sytuacja panuje w Oslo oraz w okolicach. Tam nadmiar białego puchu utrudnia komunikację. W piątek na lotnisku Gardermoen utknęło 90 tys. pasażerów.






                      Burze przetoczyły się przez Polskę - 27-03-2015


                      Burze przetoczyły się przez Polskę
                      W piątek od godzin popołudniowych przez Polskę wędrował front atmosferyczny z opadami deszczu i burzami. Wyładowania atmosferyczne pojawiały się m.in. w województwie warmińsko-mazurskim, mazowieckim i lubelskim. Utrzymywały się do późnych godzin wieczornych. czytaj dalej »
                      Zła sytuacja pogodowa daje się Norwegom we znaki od czwartku. Synoptycy prognozowali tam intensywne opady śniegu, ale nikt nie spodziewał się, że będzie go aż tyle. Na Kontakt 24 napłynęły tego dnia zdjęcia od Polaków z zaśnieżonego Oslo.

                      Problemy dziesiątek tysięcy podróżujących

                      Śnieg, wraz z mrozem, unieruchomił na jakiś czas stołeczne lotnisko Gardermoen. W piątek sytuacja powtórzyła się, co spowodowało, że w na lotnisku utknęło 90 tys. pasażerów, którzy wybierali się na wielkanocne wakacje. Wszystkie hotele wokół lotniska zostały zajęte. Ci, którym nie udało się dostać w nich pokoju, wciąż koczują w terminalach. Na wylot muszą czekać dłużej niż 24 godziny.

                      Tak źle nie było od 30 lat

                      Z powodu śnieżyc sparaliżowany został także ruch naziemny. Pociągi, tramwaje i autobusy zagrzebywały się w zaspach. Śnieg, który napadał w czwartek, w piątek po południu zaczął topnieć, co w cale nie ułatwiało sytuacji na drogach.

                      Ten chaos został opisany przez zarząd dróg miejskich w Oslo jako "nadzwyczajny".

                      - Nie doświadczyliśmy czegoś takiego od 30 lat - mówi Trond Brekke, rzecznik prasowy drogowców.

                      Zimowa aura może utrzymać się jeszcze przez cały weekend. Od poniedziałku pogoda w Norwegii zacznie się poprawiać .



                      Źródło: tnp.no, artikkel.yr.no, newsinenglish.no

                      Autor: mar/map






                      Wyślij znajomemu



                      Drukuj





                      50% 50%







                      Oceń artykuł






                      Waszym zdaniem
                      zobacz wszystkie komentarze


                      Dodaj komentarz



                      90000 tysięcy? Toż to całe miasto utknęło na lotnisku?
                      Niesamowite liczby....
                      Barbaraes47
                      /2015-03-28 10:38


                      bzdura Śnieg owszem padał w czwartek, ale od wczoraj pogoda jest stabilna i wiosenna. Lotnisko wczoraj przeżyło oblężenie związane ze wzmożonym ruchem świątecznym. W Norwegii już 2 kwietnia (czwartek) jest dniem świątecznym, więc wiele osób bierze 3 dni urlopu i ma dzięki temu ponadtygodniowe ferie. Ja wylatuję jutro. Teraz w Oslo świeci słońce, a z czwartkowego śniegu zostały wielkie hałdy usypane przez pługi i ładowarki.
                      ~FSD
                      /2015-03-28 10:11





                      Mapa pogody
                      pokaż więcej »


                      Hej hej Ula Kran !!! nie zasypało Was ??? lotnisko w Oslo nieczynne ... i pada pada.






                      --
                      http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
    • wodnik33 Re: Czasami w marcu zetnie wodę w garncu. 28.03.15, 17:59
      Zostawcie te zimówki w spokoju. To nie są opony śnieżne. Bezpieczna wymiana na letnie opony jest gdy ranne temperatury są nie mniejsze niż około + 8 stopni pana C. Chyba że ranek zaczyna się od około 11-tej. To już można. ( a ja jak w każdym roku stale o oponach).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka