wodnik33 01.04.15, 10:08 Wietrzno, słonecznie, chyba idzie ku latu )) Chris, w Altwarp pisankami udekorowane są drzewka przed domami, ale te choinkowe TO JEST TO !! ) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 01.04.15, 10:54 ...witam w kwietniu, wodnik, drzewka udekorowane pisankami mamy w Berlinie też, a pisanki na choince, no cóż, taki pomysł, może podobać się albo nie, Tobie tak a jan.kran wyraziła chyba zdziwienie w wielkanocnym wystroju, drzewka z wielkanocnymi jajkami, w parku Britzer Garten, Berlin (Britz) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 01.04.15, 20:21 Oj, naplotło się dzisiaj - wręcz huraganowe gradobicie spotkało nas gdy wyszliśmy od lekarza...z\anim dobiegliśmy do samochodu kilkanaście metrów, miałam przemoczoną kurtkę na plecach, a z włosów sypał się grad ogromnych kulek lodowych. Teraz leżę i odreagowuję ... ale ogólnie było ciekawie ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 02:31 Choinka z jajkami bardzo mi sie spodobała i spowodowała mój uśmiech o taki )))))))))) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 11:10 Dzisiaj jest pogrzeb mojej Mamy. Dziele sie tym faktem z Wami jako ze znamy sie forumowo wiele lat. Nie oczekuje wyrazów współczucia bo Mama odeszła tak jak chciała , we śnie , kiedy chciała i zostawiła po sobie najlepsze , najpiękniejsze wspomnienia. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 11:24 jan.kran, dziękuję, w Twoim pierwszym komentarzu do zdjęcia nie otworzył mi się emoticon, dlatego błędnie odczytałem Twoją reakcję, wiem co to znaczy gdy odchodzi ktoś bardzo bliski, zachowam milczenie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 11:51 Ula, współczujemy ( myślami będziemy przy Tobie i Bracie . Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 14:15 Braci mam dwóch... Niestety nie zdążyłam dojechać na pogrzeb Mamy ale przez ostatnie lata często bywałam w Polsce i miałam dobry czas z Nią... Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 02.04.15, 15:03 Ulu, wyrazy współczucia dla Ciebie i Twoich Bliskich. -- Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 04.04.15, 10:11 Ja za Omeri tylko przed kolejnym spacerem, bo musze wyschnac. Jestem swiatecznie "rozdarta" wewnetrznie i bardzo mi z tym zle, probuje sobie poprzesypywac te kamyczki za a nawet przeciw ,zeby uzyskac gdzies przewage ale chwilowo czuje sie 50/50, czyli kac moralny. Ale czas zrobi swoje i jakos sie z tym poukladam. Nawet sernika nie zrobilam, tylko kupilam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 04.04.15, 10:24 Kac moralny to tylko po czynach złych, a Ty Beatko jesteś w porządku do ludzi i do świata. Tyle lat się znamy ... za dużo poświecasz innym, a sobie nic a nic. Uściski serdeczne przesyłamy. Sernik kupiony inaczej smakuje w Święta niż w dzień powszedni . Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 04.04.15, 22:40 Na szczescie moj problem swiat zniknal. A na dodatek poznalam / bo jak inaczej mozna nazwac ponad 2 godz. rozmowe telefoniczna?/ byc moze " coraz bardziej" przyszla rodzine? I wystarczyl tylko zabrany przelotem sloik salatki / na pewno nie tak dobrej jak Omeri/ wlasnorecznie przygotowany na "czarna godzine", gdybym miala swietowac zupelnie "na zimno". Ja na pewno odstaje od normy, ale tyle sie dowiedzialam, a jeszcze wiecej usmialam, ze nawet smetny kupny sernik w lodowce juz mi nie przeszkadza. Swieta beda takie jak lubie, i tego wszystkim zycze. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 05.04.15, 11:42 W swojej przerwie "sniadaniowej"/ i oczekiwaniu na spoznionego Orzelka/ podziele sie tym co widzialam na 2-im porannym spacerze. Starsza pani szla z siatka wypelniona "gabarytowymi" rzeczami / sadze,ze byly to foremki do ciast i makulaturowe korytka na cos, mi niedomyslnego/ oprocz tego niosla metalowa banieczke z przykrywka, taka jak za mlodych mlodych lat, kupowalo sie mleko 0,7-1 l, sadze,ze niosla wlasnorecznie ugotowany zurek ale ta banieczka byla tak niezwyczjna....dawno nie widzialam takiego naczynia. Tradycja rodzinnych swiat to chyba wyjatkowo polska specjalnosc. Ale ilez mozna jesc?)) Nawet jak wszystko dobre! Przyjemnego swietowania Ulubiency. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 05.04.15, 11:46 PS. Nie wiem dlaczego uzylam okreslenia "starsza" jak to juz o mnie tak mowia?.... Pocieszam sie,ze niedawno lekarka powiedziala mi,ze nie wygladam na swoj pesel.... na co jej zwrocilam uwage, ze NIE mam tylu lat co oznacza pierwsza liczba, a ona z usmiechem powiedziala,ze jak tak bede sie tak trzymac to nawet wtedy bede wyjatkiem)) Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 06.04.15, 09:13 Melduje,ze na wschod dotarl snieg z deszczem, ale taki szybko znikajacy. Po wczorajszym "zamarciu" ruchu na ulicach i na chodnikach / przejezdzalam w te i we wte ok 15 - poza pojedynczymi autami- do policzenia na 2 dloniach, i doslownie 3 srodkami komunikacji miejskiej, widac bylo przemykajace pojedyncze mlode pary, zmieniajace chyba "lokal" do swietowania/, kiedy mozna sie bylo smialo uczyc jazdy - bo swiatla dzialaly, a pogoda byla sloneczna i nikt i nic nie przeszkadzalo / nawet rowerzystow nie bylo- taki byl ziab/ - dzis prawie powtorka... Z akcentem na prawie - bo dzis nawet dzieciarni chcacej "tradycyjnie" oblewac nie widac....taka paskudna pogoda. Nic tylko swietowac!)) Bo naprawde trudno sie ruszyc z domu. Na szczescie w lodowce jeszcze cos jest, tylko coraz ciasniej w pasie Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 06.04.15, 10:42 Witam świątecznie. Pogoda paskudna, widać tylko psiarzy , a i Poker dzisiaj zaspał i teraz śpi dalej... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 06.04.15, 18:26 Spacer na skraju Puszczy, małe jedzonko w naszej ulubionej, od 30 lat restauracyjce /niegdyś "U Anny" a teraz "Pod Kogutem"--/ Wisenna roślinnośc nabrała odwagi i zieleni się całkiem pięknie. Od morza setki samochodów wracających do domów. Rejestracje nie tylko z kraju ale i z Europy, Ach ... i dużo słońca !! Śmigus wreszcie dokonał życia w Szczecinie. Było niegdyś strasznie p.s. grzybów jeszcze nie było ( Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 07:59 Zazdroszcze slonca i cierpliwie czekam na zapowiedziana poprawe pogody Poki co, jest sucho i troche mniej zimno. Jestem zmeczona, a nic nie robilam, ale dzis mam wolne i dojde do siebie. Pozdrawiam Ulubiencow poswiatecznie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 09:44 .... hej ho ... hej ho ... do pracy b y się szło .... ? Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 13:23 alfredka, no to do roboty... Złote przeboje socjalizmu - Do roboty Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 14:45 Nie zawsze z piesnia na ustach idzie sie do roboty... ale od czego jest ...CD? Wbrew pozorom, zmiana stosunku do pracy to b. szeroki temat, a o konsekwencjach tego zjawiska niedawno byly nawet w GW wywiady ze "specjalistami". Niestety, GW zamiast sie reklamowac, blokuje to co istotne, w nadziei ,ze ktos moze to przeczyta. Swiezo po dyskusji z mlodszym pokoleniem na temat tez tego wywiadu w papierowym wydaniu, smiem twierdzic, ze jak nie poda sie madrzejszych rzeczy na talerzu/ czyli w pelnej wersji w internecie/ to NIKT za oplata nie zajrzy poza kolegami pana profesora i autorem wywiadu. Bo po co? Po co myslec, analizowac, wyciagac wnioski? Jak i tak liczy sie tylko czubek wlasnego nosa? I wlasne konto? .. "Kapitalizm to nie jest system, w ktorym szczesliwosc i pomyslnosc same sie robia, jak bedziesz ciezej pracowal, to wiecej zarobisz. To jest system dosc brutalnyego wyzysku, ktory dopiero za pomoca kaganca mozna na tyle okielznac, zeby nie zzeral wlasnego ogona. Zdjeto ten kaganiec. Z profesorem Stanislawem Owsiakiem rozmawia Grzegorz Sroczynski" wyborcza.pl/magazyn/1,144507,17699870,Jak_pieniadze_pustosza_nasz_swiat.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 15:31 ... do ręki kielnię weź i z nami razem twórz .... Muranów Mirów Mokotów Żerań .... małe mieszkanko na Mariensztacie ... jak to jest Chris ? tyle czasu minęło , ciężko było, a pamiętamy chyba teksty wszystkich piosenek.. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 22:08 alfredka, komunistyczne propagandowe piosenki trafiły do naszych wówczas młodych głów i pozostały w nich do dzisiaj Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 07.04.15, 22:28 alfredka1 napisała: > ...małe jedzonko w naszej ulubionej, od 30 lat restauracyjce... ...a ja w wielkanocny poniedziałek zrobiłem duże jedzenie w naszej też ulubionej restauracji wielkanocna dekoracja na barze w Restaurant Marende, wyśmienita regionalna niemiecka kuchnia z francuską domieszką, przy Helgolandstraße, Berlin (Schmargendorf), Wielkanoc, kwiecien 2015 Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 08.04.15, 21:41 Miła restauracyjka ) .. jeszcze kwiecień a Tu nikt nie plecie .. dobranoc ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 11:22 Przepraszam, że tak dlugo mnie tu nie było, ale mam zawirowania w realu i nawet do kompa nie zawsze zdązam dojśc. Ale nadrabiam zaległości. Krana ściskam serdecznie. Zyczen światecznych juz nie skladam, bo świeta minęły. Nadchodzi ciepelko, a malzonek ma sie troche lepiej - może wrocę do normalnego życia ? Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 17:26 ...no i zawiozłem moją Panią na lotnisko, poleciała sobie do swojej przyjaciółki na Węgry, jadą na urlop do kurortu w Hévíz na Węgrzech, przez 2-tygodnie jestem słomianym wdowcem. Bordcomputer w samochodzie pokazał temperaturę na zewnątrz +16°, a na lotnisku przy okazji pstryknąłem fotkę port lotniczy Tegel (TXL), Berlin (Tegel), kwiecien 2015 Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 17:58 Temperature mamy dzis podobna, a ilosc aut na przylotniskowym parkingu... mialam podobna w dniu uroczystego otwarcia. I tylko wtedy, ale moze jak my zaczniemy zarabiac jak sasiedzi z zachodu to samolotem bedziemy latac nie tylko do/z pracy, ale i rekreacyjnie? Poki co zostaly mi interesujace zdjecia Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 18:20 Jako osoba stale "niekonsekwentna" - znowu cos wkleje; moje ulubione, w kolejce na miejsce parkingowe Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 18:30 warum napisała: > ...ilosc aut na przylotniskowym parkingu... mialam podobna w dniu uroczystego otwarcia... ...gwoli wyjaśnienia, to jest tylko malutki fragment jednego z parkingów przy lotnisku, parkingów jest tu dużo, dużo więcej, włącznie z piętrowymi Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 18:52 Chris, nawet nie wpadlo mi do glowy cokolwiek "porownywac" ,oprocz "ujecia fotograficznie danego kawalka parkingu. Na swoja obrone, mam tylko internet, ktory jest moim oknem na swiat. I kolorowy telewizor, ktory mi pokazuje jak wyglada ten wielki swiat I dalej tu zyje. Odpowiedz Link
popaye Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 20:23 hey - Warum Skarbie,- tylko.... nie daj się stłamsić pożal się boże "światowcom" "Światowców" i "bywalców" których główna zasługą jest, ze przebywają (b.czesto szczęśliwym zbiegiem okoliczności) gdzieś "w Świecie" potraktuj z.... przymrużeniem oka Cale moje życie, szczególnie w trudnym (ekonomicznie i społecznie) okresie "błędów i wypaczeń", w korespondencji czy podczas wizyt w Kraju, swoim Przyjaciołom NIGDY (świadomie) starałem się nie dać odczuć, ze przez fakt pobytu Zagranica "ja" - to ho, ho a Oni - he, he (te same studia i..... 1/4 (albo mniej) zarobków i (iluzorycznych) "możliwosci". NIGDY tez nie "szafowałem" (Kilka osób z tego Forum "zna" mnie od lat, od samego początku i.... jeszcze wcześniej) swoimi zakichanymi zdjęciami z "pobytów" (o kurcze, gdzie haj nie "bylem"!) w czasach gdy Oni by pojechać do sąsiedniego miasta potrzebowali....zgody czy przepustki "władz", a później Ich po prostu nie było stać na to co (dla mnie) nie było żadnym wyrzeczeniem Nie dawaj się WARUM! - to ja (i mnie "podobni") powinni Tobie ZAZDROŚCIĆ bo (może?) Ty bywasz często w (przykładowym) Pierdułkowie Dln. a ja bylem (kilka razy) w NYC czy Azji Pldn. Wsch. ale TAM (gdzie Ty) - NIGDY i.... Tobie ZAZDROSZCZĘ! a mnie (i "podobnym") NIE MA CZEGO! - gwarantuje!. Kochana Jesteś bo.... to TY "wytrzymałaś" i to ja CHCE do (mojego) "Pierdułkowa" (na Mazurach ale "koło" Ciebie) a Ciebie PODZIWIAM i (staram się) zrozumieć. Tych "wielkich" cudzoziemców (polskiego pochodzenia) z Anglii, Niemiec czy Francji "widuje" podczas przejazdów (z miejsca zamieszkania do W-wy, czy na Mazury) albo w "net-cie" - wooow! - WSZYSTKO dyrektorzy w londyńskim City (finansowym!), a jakie widoki z okna mieszkania maja! i jakie lotniska "obok" domu - głowa boli! - mnie przynajmniej. -pozdrawiam serdecznie i pisz (co Ci do głowy przyjdzie) i zdjęcia zamieszczaj na jakie Masz ochotę. Jednego wdzięcznego czytelnika (i "oglądacza") Masz na pewno! pE. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 18:35 Jak lotniska, to lotniska Frankfurt, dwa dni temu, przy podejściu do lądowania Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 18:54 Wedrowcze, nastepnym razem klikaj, az Ci pamieci zabraknie. Chocby dla mnie Ostatecznie czesciej sie jest sie przy gruncie niz w powietrzu, a jeszcze jak tak dobra widocznosc....? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Kwiecień plecień ... 09.04.15, 21:11 Bagaże doleciały, ale nie moje, bo nie ja leciałam tym rejsem, ale mam prawo dysponować zdjęciami. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... do Popaye,a 09.04.15, 21:26 Cieszę się, że napisales ale skąd u Ciebie przyjacielu tyle goryczy ??? aż mi się smutno zrobiło ( Dzisiaj skończyłam 85 lat i sporo mam doświadczenia życiowego ale nigdy nie wyjechałabym z Kraju. Ale ci którzy wyjechali często musieli i to wiem na przykładzie Czubatka czy Wodnika bratanków. Ty chyba też musiałeś ... Pozdrawiam ) Odpowiedz Link
popaye Re: Kwiecień plecień ... do Popaye,a 09.04.15, 23:04 Alfredko - tysiąc życzeń: wszystkiego "naj...." - czego tylko pragniesz ...... " gorycz"? - nie żartuj Droga Przyjaciółko, - nie było nas kilka(naście) dni. Życzeniem Małżonki była "zmiana klimatu" (na Święta) i.... kontakt z wymarzona (przez Nia) zmiana klimatu. Ja, nienawidzę podroży, wszelkich bo.... uważam to za upierdliwy, obowiązkowy "dodatek" który (mnie!) odbiera często spora cześć "atrakcji" celu podroży. Do tego, hmmmm.... mnie "południowe" klimaty nie pociągają, jestem z natury, miłośnikiem umiarkowanego (chłodnego) klimatu Ale jest (są!) "wyjątki" - miejsca do których podróżuję (zawsze) chętnie i... tym razem był taki przypadek Zdjęć Wam zaoszczędzę, profesjonalnej (na wysokim poziomie) dokumentacji nie brakuje a we mnie co raz mniej ciągot (jeżeli kiedykolwiek "były") do pokazywania "gdzie to ja nie bylem" No.... kochane Mazury - wyjątek, ale (chyba) tez tylko tak długo jak tam nie mieszkam (nb. - już niedługo!, przynajmniej ja - sam ) ). Ze by było "weselej" - wracamy i.... nie mam Internetu (i telefonu stacjonarnego) - tez! Okazało się, ze "nawalił router (po kilku latach bezawaryjnej pracy!) i jego wymiana trwała cala dobę (brak internetu zauważyłem późnym wieczorem) Wreszcie (dziś, późnym popołudniem) przyjechał Kurier z nowym routerem (od dostawcy świadczeń) , zainstalowałem, wchodzę na (nasze) forum i "widzę" (pierwszy post!), ze nasza Warum (do tego moja zawodowa "koleżanka") się w nim "tłumaczy" - wrrrrr.... Ty (czy ja) nie mieszkamy w "Polsce B" jak Ona a ...... jest 1000 powodów dla których Ja b.cenie (przede wszystkim za "normalność"). Ty (Wy) i ja mieliśmy niesamowite szczęście (również) z dziećmi i współmałżonkami, ale "my" nie jesteśmy tez (typowymi) dzisiejszymi 40-to latkami (nawet z maleńkim + - em). ..... Niczego w życiu nie "musiałem" (miałem to szczęście) a okoliczności mojego hmmmm.... (prawie 40-letniego) pobytu po za Krajem - raczej kwestia okoliczności i (pewnego) przypadku, na pewno nie "wyboru" emigracji jako sposobu na życie. Mam się tym "chwalić"? - żenada Nie widziałem i nie czytałem (a już na pewno na tym Forum) by wspomniani przez Ciebie Bratankowie Wodnika czy Czubatek (pozdrowienia serdeczne) w jakikolwiek sposób się wygłupiali czy prezentowali np. zdjęcia skyLine Frankfurtu jako "otoczenie" w cieniu którego przyszło Im żyć. Lotnisko tez Czubatek ma "większe" (od większości europejskich) - chyba? )) Widziałaś (Jej) zdjęcia "w temacie" ? - jeżeli to chyba nie na tym forum?. OK, poplotkowaliśmy i.... Serdecznie pozdrawiam (głębokie ukłony dla Wodnika i dziecka) Z szacunkiem,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... do Popaye,a 10.04.15, 07:24 PopayE a. Dziekuje za dobre slowo o normalnosci, b.Nigdy sie nie tlumacze, bo ... po co? jesli cos robie, mowie, decyduje to jest to po prostu zgodne z tym co .. robie, mysle, chce. W mysl zasady- przyjaciele zrozumieja bez slow, a wrogowie nawet nie zwroca uwagi lub wykorzystaja przeciwko, c. zdjecia- ubarwiaja forum i uwazam,ze sa ta "wartoscia dodana", bez wzgledu na ich tresc i jakosc, a to dlatego, ze.... sa nasze. Wiec wklej chociaz jedno na pamiatke, nie z Mazur/ ale rozumiem te milosc do kazdego krzaczka i trawki i takie tam slabosci.... Zbieram pocztowki - i szczerze przyznam, ze jak bylam mala to sie nabieralam na te widoki, im jestem starsza tym bardziej widze dziury w calym, ale to cecha charakteru a nie wad pocztowek) Jedynie czego innym zazdrocze to cieplego, slonecznego dnia non stop i cieplego morza.... ale.... ilez mozna gapic sie na szeroki horyzont i podziwiac niebo lezac do gory brzuchem? Przedzej czy pozniej czlowiek zateskni za proza zycia i np... prasowka?)) Pedze, do wieczora. Na wschodzie chlodno ale slonecznie, zgubilam gdzies sluchawki i b. mnie to wytracilo z rytmu podzcas psiego spaceru, ale.... odnalazly sie w innej kurtece. A sluchanie jak dzien sie budzi.... tez ma uroki. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... do Popaye,a 11.04.15, 11:44 Heeeeej!! ) witaj .. a teraz możliwie krótkie wyjaśnienia: Czubatek z mężem i synem nie mieszkają we Frankfurcie , zdjęcia z Niemiec robi i wkleja Nasza córka gdy jest u wujostwa i przyjaciół w F. W Niemczech znaleźli się gdy nastał czas wojenny, a szwagier był w Budapeszcie służbowo przy nadzorze odbioru i montażu urządzeń. Bratankowie Wodnika byli internowani w Iławie , przeszli parę ścieżek zdrowia, do dzisiaj odczuwają ich skutek /.połamane żebra/. Żona jednego z nich miała Matke urodzoną w Niemczech i ta ściągnęla ich doNiemiec. Ale nie młodszego bratanka, który więcej przesiedział niż na wolności był i wcale nie chciał Kraju opuszczać... Po 1989 r. skończył studia, ożenił się . Nie wyjechał !!! Za życzenia urodzinowe dziękuję bardzo serdecznie. Mazury czekają !!! p.s. Czubatek zdjęć nie wkleja, może to jej syn, zadzwonię i zapytam ) Odpowiedz Link
popaye Re: Kwiecień plecień ... do Alfredki 11.04.15, 20:58 ))) dziękuje Alfredko Najmilsza za szczegółowe wyjaśnienia. No i jak to "u nas" (w Polsce) większość tematów, wcześniej czy później, kończy się zahaczeniem o .... martyrologie Ja,- z Warszawy, wiec.... zanim zahaczę o Powstanie czy bohaterska postawę gen. Sowinskiego (na Woli!) czy hmmm.... (ponoć!) zastępstwo Bora-Komorowskiego w osobie Marii (późniejszej) Kaczyńskiej (matki późniejszych premierów i prezydĘtòw) podczas delegatury Powstania Warszawskiego w .... Małkinii (gdzie wtedy mieszkała) - "wyjaśnię" tez co-nie co, dotyczące mojej "martyrologi" (domniemywanej) Z Kraju, to ja wyjechałem (z zamiarem zresztą max. miesięcznego "wojażu" do .... Francji a właściwie: Paryża). Moje do tamtej pory "kontakty" z "Opozycja" (i Służbą Bezpieczeństwa - tez!) plegały na tym iż w marcu 1968 r. (dziesięć lat wcześniej!) podczas "zawieruchy" pod UW na Krakowskim Przedmieściu, od jakichś ZOM-owców (brygady: "robotników warszawskich") dostałem pała (po plecach) jak się "patrzy" i.... do tego mnie spisali (co było później powodem relegowania mnie z UW) . Okoliczności były takie, ze.... jak ruszyli ZOM-owcy to wszyscy uciekali - no to i ja - tez!. Mòj pech (bo uciekać to ja (wtedy) umiałem! - na pewno szybciej niż ci co mnie "gonili" (uprawiałem wtedy, i to intensywnie!, dyscyplinę sportu polegającą m.in. na takiej sprawności!) ale.... w "fałszywą" ulice uciekłem! (Kubusia Puchatka) gdzie na moje nieszczescie, od strony Domu Chłopa nadciągały posiłki dla tych "pałownikòw"..... Tja... A po za tym, hmmmm.... cale moje życie (aż do wyjazdu) uważałem, ze mieszkam w najpiękniejszym mieście Świata a Polska to jedyne miejsce na Ziemi gdzie "warto" żyć Polityką, po za tym epizodem "marcowym" interesowała mnie tyle co NIC! - miałem (dla mnie) istotniejsze zajęcia i.... spokojne sumienie bo intuicyjnie wyczuwałem, ze z drugiej strony W-wy, na Żoliborzu dwóch bliźniaków (+ kot!) i Ich mamusia "spać" nie mogli tak Im "komuna" 24/godz na dobę "przeszkadzała" i i cierpieli tak bardzo, ze i za mnie starczyło! . Z perspektywy minionych kilkudziesięciu lat, nawet się nie dziwie: takiego "luzu" (zyciowego) jak wtedy (cala "epoka" Gierka) to.... nie miałem przez cale późniejsze życie Skończyłem "rozrywkowo" studia, wieczory spędzałem w Hadesie, Remoncie czy (w wtedy w "nowej", na ul.Batorego) Stodole. Dziewczyny były piękne, wtedy poznałem (późniejsza) popayE_owa i... nawet nie miałem szczególnych trosk finansowych, prowadząc własną działalność "gospodarcza" (w państwowej firmie pracowałem wylacznie tyle ile "musiałem" - zaraz po studiach). Nie, z powodów "politycznych" to ja z Polski wyjeżdżać nie musiałem - na 100% Ze z Warszawy do Paryża, autostrada, jechałem..... 6-sc. lat - hmmm (przez Orlando na Florydzie, NYC, Zürich i Düsseldorf) - to już inna sprawa, ale chyba "tak miało być, - jak i wszystko co działo się później . Ze, w "trakcie i (szczególnie) "po" Stanie Wojennym dowiedziałem się iż WSZYSCY moi Rodacy byli ZAWSZE i CZYNNIE zaangażowani w OPOZYCJE "anty-ustrojowa" w Polsce - było dla mnie trochę "nowością", bo ja znalem (najwyżej) kilku Opozycjonistów (m/w w mojej grupie wiekowej) ale na "serio" to (jak pamiętam) nie brał Ich nikt z moich Znajomych i ja - tez. Ale, widocznie, mało ludzi znalem, szczególnie z spoza W-wy. No to już mamy jasność w przedmiocie moich "prześladowań" (politycznych) i przeszłości "kombatanckiej" pozdr.,- Odpowiedz Link
popaye ps. 11.04.15, 21:02 no i najwazniejszego nie napisalem (dobitnie!): ja wykechalem w 1978 roku!. O Solidarnosci, Stanie Wojennym, premierze Jaruzelskim itp. to wtedy NIKT nie slyszal ! To byla (jeszcze) "epoka" Gierka i... Jaroszewicz byl premierem Odpowiedz Link
mammaja Re: ps. 11.04.15, 22:58 No to bylismy Popaye prawie w jednym miejscu i czasie, poniewaz pamietnego 8 marca 1968 r widziałam w okien naszej pracowni na wydziale grafiki ASP jak z kina, chyba nazywalo sie Skarb, wymaszerowal na ul.Traugutta spory tłumek dziwnych panow, niektórzy z bialo-czerwonymi opaskami na rękawach. Bylo to zdumiewajace zjawisko, a jeszcze bardziej kiedy owa "publiczność" skręciła wprost na dziedziniec UW. Co było dalej - wiadomo. Jeszcze wtedy mieszkalam na Kruczej nad ul.Widok ( przejscie było w naszym domu) , więc udalo mi sie popoludniu dotrzec do domu, bez siniakow Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 11.04.15, 09:01 Strasznie gadatliwa jestem Ale... wczoraj przy innej okazji, wstapilam do sklepu obok i odstalam chwile z zainteresowaniem w kolejce za 2 wedkarzami... Co w takim sklepie mozna nabyc?! Nooo, do tej pory to widzialam tylko takich w akcji, czyli ... milczacych i czekajacych, i tylko ich luksusowe wedki sterczace na brzegu , ale ilosc gadzetow dla rybek nawet mnie otwarla dziub, bo ja zatrzymalam sie na epoce rosowek wykopywanych spod plackow krow)) nie wiem czy ta "zlota" rybka spelniala zyczenia ale.... wciaz sie waham czy zagrac dzis w totolotka o te 40 milionow..... Od lat sponsoruje milionerow, wiec natruralnie szkoda mi tych 6 czy ilus zlotych, ale.... jakbym tak miala tyle, to .... moze bym zalegla do gory brzuchem i podziwiala tylko bezchmurny blekit i slonce? Poki co mam jedno i drugie, choc bez upalow... i wreszcie umycie okien w planach za chwile. Udanego dnia Ulubiency. A zlotej rybce dalabym litanie zyczen do wypelnienia, bo mam wiele zaleglosci, ale okna i auto umyje sama w ramach ...fitnesu Na szczescie nie mam ich duzo.... hmm? moze wytrwam? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 11.04.15, 13:02 Kupię dwa zakłady na chybił-trafił. ale nie chcę głównej wygranej, wystarczy 1/40 puli Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 11.04.15, 15:47 Alfredko , zycze Wam wygranej!!! Uwaga, uwaga.... poszlam na spacer w samej bluzce z 3/4 rekawkiem! Tak cieplo, kurtki zimowe poprane, buty schowane.... oglaszam koniec zimy u mnie Jeszcze tylko zmienic opony i juz mozna piknikowac.... w poludnie. Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 11.04.15, 17:50 Witam sobotnio. dzisiaj zmieniłam opony Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 11.04.15, 20:54 Wodnik i wędrówka w poniedziałek, a ja będę pozytywnie myslala by "Ogrodenicy" śniegiem nie sypnęli ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 12.04.15, 08:47 Ja zaliczyłam wszystkie trzy Berlińskie lotniska.Najbardziej kocham Tempelhof , niestety juz nie istniejące. Tegel kojarzy mi sie z Berliner Luftbrücke i polskimi samolotami które w czasach komunizmu były uprowadzane na to lotnisko.Schönefeld to totalna porażka ... JAK chodzi o podróże to w dzisiejszych czasach tanich lotów i netu można za niewielkie pieniądze zwiedzić świat i cieżko imponować podróżami ... Może jakie Bora - Bora lub Malediwy jeszcze mieszczą sie w kategorii ekskluzywności ale nawet ja jako osoba średnio zamożna mogę sobie Europę zwiedzić za niewielkie pieniądze a i inne kontynenty nie sa juz tak niedostępne jak wiele lat temu. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 12.04.15, 09:26 jan.kran, przejęzyczyłaś się, z Berliner Luftbrücke i polskimi samolotami które w czasach komunizmu były uprowadzane powinien kojarzyć się Tobie Tempelhof, a tu ta totalna porażka terminal portu lotniczego Berlin-Schönefeld (SXF) i architektura z czasów DDR, Schönefeld (Brandenburg), kwiecien 2014 Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 12.04.15, 13:37 Jak chodzi o polskie samoloty sie zgadzam ))) Co do Berliner Luftbrücke to głownie Tempelhof ale tez Tegel , dłuższa historia , nie mam czasu sie zagłębiać teraz bo lecę do pracy. Dodam ze miałam znajoma która była w Berlinie w tych czasach , ciekawe rzeczy opowiadała. Odpowiedz Link
chris.w3 Re: Kwiecień plecień ... 12.04.15, 15:09 jan.kran, zgadza się, Berliner Luftbrücke też Tegel Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 15.04.15, 21:32 Z dzisiaj to tylko jako + zauwazylam przed chwila kwitnace drzewo. Nie wiem jakie ale mialo mnostwo bialych drobnych kwiatkow i ...pachnialo / weszylam, ktore to/ Tyle moich dobrych wiesci na dzis. Ale jak spostrzegam i tak sie wyrozniam na forum... frekwencja. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 15.04.15, 21:46 a u nas przed oknem kwitną takie piękne,różowe drzewka. Jutro wstawię na forum fotki.. dzisiaj był cieply dzień, malarrz pomalował balkonowerandę, zaraz weselej. Kupilam cztery kwiatki, rosną jak na drożdżach ale nikt nie wie jak się zwą ... Jutro je zaprezentuję i proszę o objaśnienie ... Dobranoc kochani, Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 16.04.15, 20:07 Witajcie ) widok z okna i nie tylko Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kwiecień plecień ... 16.04.15, 20:29 Cudne ))) A u mnie kilka dni temu spadł śnieg , wczoraj grad a poza tym pięknie i wiosennie: ))))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Kwiecień plecień ... 17.04.15, 21:44 Bardzo dobrze, że już weekend. W tygodniu nic specjalnego nie działo się, ale był ogólnie bardzo zajęty. Czas na odpoczynek. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 18.04.15, 07:51 U nas dzis przenikliwy ziab +2'C. Ale jako + ,nic nie pada . Dzis wygrzewam kosci i reszte Spokojnego wolnego Ulubiency. Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 18.04.15, 10:00 Myśmy dzisiaj pospali... Na psim wybiegu było doborowe towarzystwo, Poker padnięty Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 19.04.15, 10:04 Wróciliśmy ze spacerku i śniadamy. Coś ta wiosna chłodna! Chyba całe forum zaspało Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 19.04.15, 12:56 Zasypia coraz częściej ( może zmęczone zżyciem, może rozleniwione ale najpewniej wiosenna słabość nas dopadła. Chris milczy i na pewno my wszyscy /a nas tylko kilkoro/ wypatrujemy Go. Gdzie te czasy kiedy tyle w nas było życia, humoru i chęci do kontaktów ... Smutno ( Pokerek to ma się z czego cieszyć - uroczą Panią i codzienne hasania )) Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 21.04.15, 13:01 Witam przed wieczorną pracą. Załatwiamy sprawy domowe i jesteśmy po wizycie kontrolnej u weta - wszystko świetnie, zabezpieczony przed kleszczami, uszy wyczyszczone i nie tylko uszy . Teraz Poker jest na mnie obrażony! Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 21.04.15, 18:27 Czyzby mial muchy w nosie ? Ja jeszcze nie zabezpieczylam suni przed kleszczami, ale pocieszam sie,ze do soboty moze nie bedzie upalow? Dopiero wtedy sie wybieram do weterynarek, poki co jest taki ziab,ze moze kleszcze jeszcze drzemia? Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ... 22.04.15, 00:07 O tak, a kleszcze są przez cały rok, tym bardziej, że chodzimy do lasku. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 22.04.15, 07:18 Z radoscia oglaszam, ze widac poprawe pogody Rano mimo pary z ust, czuc nadchodzace cieplo. Niebo wysoko, slonce tam gdzie trzeba. I czy tak nie moze byc caly czas?/ troche wiecej na + C by sie przydalo/ Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 23.04.15, 07:20 O tym musze W Zd3 bylo o pozyczaniu ksiazek / i niezwracaniu/ i jeden pan zadzwonil,ze ma skuteczna metode: po prostu robi zdjecie wypozyczajacemu nad dana ksiazka. I ma juz cala baze takich Zas drugi pan zamowil exlibris z tekstem " Ksiazka skaradziona ze zbiorow.... imie i nazwisko"- i twierdzi,ze problem nieoddanych ksiazek u niego nie istnieje. Hmm nie wiem czy to niezbyt brutalne, ale chyba skuteczne. Trzeba isc z postepem, bo pamiec ludzka jest zawodna... Juz mnie nie ma na bank. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 24.04.15, 21:46 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,17812054,Wladyslaw_Bartoszewski_nie_zyje__Zmarl_w_wieku_93_lat,,1.html#MTCyt. " Warto byc uczciwym czlowiekiem, choc nie zawsze sie to oplaca. Oplaca sie byc nieuczciwym czlowiekiem, ale nie warto" - prof. Władysław Bartoszewski. .... Ja go zapamietam za slowa : " Warto byc przyzwoitym". I moge tylko podziwiac za klase, z jaka odszedl, do konca tak zywy....i niezgorzknialy ani tym bardziej nie msciwy. Kiedys to musialo nastapic. Szkoda. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 24.04.15, 22:17 Ogromna strata, ogromny smutek... odchodzą najlepsi ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 24.04.15, 22:52 Odszedł Człowiek. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 25.04.15, 08:43 A papierowa Gazeta Wyborcza wydanie sobotnio-niedzielne, nawet nie zamiescila nekrologu, ani slowa, ze odszedl ktos tak wybitny dla Polski. Wstyd. I zadne tlumaczenia o drukowaniu nie usprawiedliwiaja . Bo im gazeta jest bardziej refleksyjna tym powinna byc bardziej przewidujaca. Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 25.04.15, 09:16 Może poniedziałkowy dodatek Historia będzie mu poświęcony! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 25.04.15, 18:59 Nakładu nie da się wycofać, drukowany jest w kilku Regionach. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień - zmarł prof. W. Bartoszewski 25.04.15, 19:21 Skoro ja wieczorem zdazylam przeczytac w necie przed 22-ga, to chyba naklad nie byl wydrukowany jeszcze w 100% i mozna czesc bylo poprawic ? A jakby np upadl rzad, albo spadl samolot? Nie byloby rano chocby rameczki 3x5 cm,ze to sie zdarzylo? To nie jakis "fakt", To Gazeta Wyborcza. Mozna bylo , a nawet nalezalo . Ja zaplacilam za gazete, ale na wizerunku gazeta bardzo stracila. Przez moment i ja pomyslalam,ze.... na wschod mozna dawac nawet nieaktualna prase, skoro tu glosuje sie na pis, ale..... czy to nie jest wlasnie dlatego ,ze na wschod rzuca sie do reprezentacji takiego nieeuroposla M.K, milosnika Pinocheta, ktory dal pieniedzy powie wszystko, albo wlasnie bardziej liczy sie ew. strate finansowa wydrukowanego nakladu i mimo to rzuca na rynek gazete z bylym prezydentem na pol strony, bo.... tu mniej wazni odbiorcy? Ja nie musze kupowac tej gazety, to wlascicielom gazety powinno zalezec, zebym kupowala ich, a nie konkurencji... To biznes. A dzis to makulatura. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 25.04.15, 09:37 Wystarczy piekna pogoda , zeby poprawic skale planow Fryzjerka M. zaliczona pozytwnie, ja zaraz startuje oddac elektrosmieci / mam nadzieje ze sobie poradze? bo ponoc to sam kontener i jak ja mam to w'rzucic?/ to juz 4-ty raz obiecuje sobie, a przegapiam . Potem zakupy / zbedne , jak zwykle/ , na szczescie obiad na dzis tylko do odgrzania. Pies juz lezakuje na sloncu, a ja wykanczam pranie i zmykam. Udanego dnia Ulubiency/ czy moge sie pochwalic?- zlozylam wczoraj wieczorem wreszcie lewe lusterko, do tej pory balam sie, ze je zlamie...ale wczoraj strach przed ulamaniem przez innych zwyciezyl/ Odpowiedz Link
popaye Re: Kwiecień plecień ... 25.04.15, 22:17 pewna jesteś Mila Warum która to LEWA strona? (wątpliwości tego rodzaju u Pań to raczej typowa "dolegliwość"). Jak Ty sobie dawałaś rade np.: przy parkowaniu "tyłem" bez lewego (tak, tak) lusterka?. Nawet jak Masz perfekcyjnie działającą kamerę cofania (z systemem projekcji "graficznego obrysu" auta + czujniki akustyczne) to przy takich okazjach opieranie się wyłącznie na lusterku wewnętrznym (i "prawym") wymaga niesamowitego "wyczucia". Pomijam już fakt iż wyprzedzanie "nie widząc" czy i Ciebie, równocześnie, ktoś nie wyprzedza to ... KRYMINAŁ !. Mnie tez kiedyś (chuligani jacyś) wyłamali "lewe" (zewnętrzne) lusterko (w RX) i nie wymieniłem go natychmiast z.... powodów finansowych ( w RFN: Lexus sprzedaje je za 600 € ! + ca.: 200 € robocizna w warsztacie) i faktem iż sprowadzałem je z USA (gdzie kosztuje.... 200 US $ + 18% cła - kpina z europejskich klientów) i trwało to ca.: 2 tygodnie!. Ale, po pierwszej probie uczestnictwa w ruchu "miejskim" natychmiast kupiłem (za kilka € takie prowizoryczne (przyklejane) zewnętrzne lusterko bo.... strach było jeździć! a i tak (wtedy) używałem (jak tylko moglem) auta popayE_owej!. Ty jednak Masz "talenty" o które Ciebie nie podejrzewałem! SZACUN! )) pozdr. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 26.04.15, 07:48 Popaye, TY naprawde potrafisz przywrocic mnie do rzeczywistosci)! Oczywiscie mialam na mysli "Prawe" lusterko / w starym aucie raz juz mialam ulamane przez chuligana wracajacego do domu z imprezy, wtedy takich "losowych" nieszczesnikow bylo nas piecioro w ciagu grzecznie zaparkowanych wzdluz ulicy okolo 12-14szt.; a za pierwszym razem- kupilam auto w ogole BEZ lewego usterka/ w 98r./ i dosc dlugo sobie radzilam bazujac tylko na wstecznym i duzych odleglosciach, az nastal moment, ze musialam sie wcisnac w bramke do domku po prawej i wgniotlam zupelnie drzwi- dopiero wtedy zrozumialam,ze to NIEZBEDNIK/ PS. Bez lewego nie wyobrazam sobie jazdy zupelnie /wiec na wszelki wypadek woze ze soba i tasme klejaca i zwykle lusterko jakby mialo mi to pomoc, zebym mogla wrocic do domu, ale..... raz widzialam tak zaladowane z tylu auto, ze kierowca mogl tylko korzystac podczas jazdy z obu bocznych lusterek, to dopiero koszmar na trasie. Niestety, codziennie korzystam przez kawalek dojazdu , slalomem z waziutkich drog osiedlowych, gdzie na dodatek mieszkancy parkuja dowolnie. I wtedy jak sie trafi ktos jadacy z naprzeciwka to wymijanie jest naprawde balansowaniem na granicy otarcia((mimo,ze najczesciej kazdy stara sie zjechac jak najszybciej w luke, by umozliwic "swobodny" przejazd. A poza tym -slonce jest, niebo wciaz wysoko ale juz pelne chmurek i zdecydowanie chlodniej. Spokojnej niedzieli Ulubiency. Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ...PS:) 26.04.15, 07:50 Moje pierwsze auto bylo oczywiscie bez "prawego" lusterka. Lewe na szczescie obowiazkowo mialo Odpowiedz Link
omeri Re: Kwiecień plecień ...PS:) 26.04.15, 12:18 Ja mam zawsze założone lusterko panoramiczne wewnątrz - towarzyszy mi od mojego pierwszego samochodu, Ostatnio nabyłam nowe, na wszelki wypadek, bo stare po 40 latach ma prawo odmówić współpracy ! Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 30.04.15, 17:39 Czy juz mowilam,ze lubie podpisywac sie pod Omeri? Z + jest slonecznie, z - jest chlodno / majowego opalania raczej nie bedzie/ Z - znalazlam na psie wczoraj rano kleszcza, ale go wyciagnelam "w calosci", z + pies bierze antybiotyk profilaktycznie, ale musze go obserwowac, chociaz wydaje sie ok. Obrozka jest noszona / chyba dekoracyjnie/, krople p/k wtarte / w ub, roku nie miala zadnego, mimo pobytu w puszczy/; mam nauczke, ze lenistwo nie poplaca. Zaskoczenie spore, bo spacery uskuteczniamy tylko na przychodnikowych trawnikach i to dosc regularnie strzyzonych, a do parku i lasu jeszcze nie dotarlysmy w tym roku... Pozdrawiam odpoczywajacych i zarobionych Ulubiencow. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 30.04.15, 19:24 Ostatni dzień kwietniowy, a przed oknem kolorek krzewu się zmienił.. może pan słowik się zagnieździ ) -- Odpowiedz Link
warum Re: Kwiecień plecień ... 30.04.15, 19:41 Alfredko, niech Pan Slowik sie zganiezdzi! U nas bez jeszcze w glebokim ... powiedzmy schowaniu, za to kasztanowiec szykuje sie do rozkwitu- w tym roku jestem pewna / znowu!/ ze na matury zdazy / poki co kwiatostan wystrzelil na zielono/. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Kwiecień plecień ... 01.05.15, 11:38 Dla Was młodych trochę wspomnień ( a teraz trochę moich wspomnień dla Was młodych .. Dla mnie 1 maja to nie święto, pamiętam to stanie przeważnie w upale i czekanie aż przyjdzie nasza kolej na przejście przed trybuną przed komuchami. Stałam jako dziecko w 1940 i 41 roku, stałam już w kraju jako uczennica, a potem jako nauczycielka z uczniami. 'A gdy po t.zw.pochodzie braklo flag i transparentów /uczniowie je wyrzucali/mielismy ostre rozmowy z ubekami i esbekami. ...p.s. były też ciężarówki, z których sprzedawano kielbasę i saturatory z grużliczanką. Odpowiedz Link