wedrowiec2 13.04.15, 17:05 W tych kwiatach śliwy nawet krowa zanuci pierwszy wiosenny śpiew Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 13.04.15, 21:43 Dzisiaj bez herbaty, tylko wino czerwonre i czekolada gorzka z orzechami. Dobranoc Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 13.04.15, 23:12 Wieczorna herbata przy telewizyjnym wspomnieniu o G. Grassie (ARD) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 14.04.15, 21:39 herbata i rozwiązywanie krzyżówek ... zdenerwowałam się, jako że nie idzie mi jenialnie ( Pokerkowi ciepłe przytulanie ślemy . Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 14.04.15, 22:19 Rozpuscicie Pokera ta czuloscia Alfredko, potem bedzie chcial wiecej i wiecej. Tak dawno nie rozwiazywalam zadnej krzyzowki,ze nie pamietam kiedy I to juz powazny sygnal,ze trzeba mi cwiczyc pamiec Ale najpierw sie wyspie.Dobranoc, ostatnia herbata wypita. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 14.04.15, 23:50 Pokerek dziękuje za mizianie - tego nigdy dość. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 15.04.15, 00:12 Dzisiaj też troche rozwiązywalam krzyżówki, chociaz "normalnie" ograniczam sie do jolki. Kupilam sobie jako relaks i lek na stresy. Hebatka prawie wypita. Zostal jeden łyk na zakończenie dnia. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 16.04.15, 20:36 Czerwone wino , piękna muzyka , zaraz wrzucę , na odpowiedni wątek. ... I duzo sie u nas dziej ale przynajmniej nie jest nudno...Corka pisze prace magisterska i prowadzimy niekończące sie dyskusje bo temat jej pracy jest mi dość bliski i robię za eksperta ... Syn pisze duża prace seminaryjna ale tym razem zamęcza siostrę a nie mnie)) W fabryce mam nowa szefowa... Marze o bezludnej wyspie ale takie życzenie mam juz od lat)))) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 19.04.15, 22:30 Nakazane czerwone wino, potem końcówka prasy weekendowej i ... dobranoc ; ;; DZISIAJ byliśmy w ogromnej galerii handlowej. Ja z Wędrówką pobuszowałyśmy po eleganckich butikach a Wodnik utknął przy wystawie /wystawce' motocykli./ Stare, niemieckie, podobno bardzo interesujące .W paskudny nastrój wprawiły mnie takie duże z przyczepami i zamontowanymi karabinami ( Psiakrew, chyba nigdy nie zapomnę tego paskudztwa jak i tankow czerwonoarmistów. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 20.04.15, 18:58 Wpadam z zasłużonym kieliszkiem whisky , może ktoś sie dosiądzie ? Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 20.04.15, 19:51 Przysiade sie z sama herbata, musze sie lagodnie nawodnic. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 130. 20.04.15, 21:07 Oooo, whisky to jest to. I zawsze jest zasłużona i oczywiście bardzo zdrowa. A herbata już była wczesnym wieczorem. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 24.04.15, 22:40 Gorzka herbata w ten smutny wieczór. Odszedł Władysław Bartoszewski ... - Żegnamy mądrego szlachetnego Człowieka wielkiego Patriotę. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 27.04.15, 19:23 A cóż to za abstynencja ??? nie suszy Was ? nic już wieczorem nie pijecie... jeno wodę mineralną ? Przyznam się Wam, że ja piję ! co wieczór wino czerwone, chociaż pod przymusem i pod nadzorem Wodnika ale piję. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 27.04.15, 20:26 Mnie dzis skoczylo cisnienie / wskutek/ wiec zostaje przy czystej herbacie Z dzisiejszych +: +26'C w aucie po 16, i na dworze tez mniej wiecej tyle / a wczoraj w nocy byla ulewa i kwiatki na niektorych drzewach opadly/. Jak poszlam do zoologika / bo jeszcze nie doszlam do weterynarek/ po obrozke, to pies poczul sie jak w samoobslugowym i .... tak rzucil sie na karme dla kotow,ze az mi wstyd bylo Nie wyglada na zaglodzona, byla po szybkim obiedzie, ale jak zobaczyla taki wybor pod nosem..... to nie miala oporow- poprobowala z 4- korytek i to tak,ze trudno ja bylo odciagnac Ale kto stawia otwarte korytka z jedzeniem, tam gdzie ludzie wchodza z "towarzyszami"? Pozdrawiam cichych Ulubiencow. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 27.04.15, 21:35 A ja pozdrawiam Sunię, mądra, inteligentna i zaradna. przecież byle czego nie tknie ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 29.04.15, 19:30 Popołudniowa kawa i wypatrywanie Przyjaciół. Dzień był piękny i słoneczny, a na krzewie bzu pod oknem już pączki kwiatowe, prawie fioletowe. Jeszcze gdyby gnatki nie bolały byłabym szczęśliwa. Uwaga!! nie jestem nieszczęśliwa ale mogłoby być lepiej i nie traktujcie mojego pisania jak narzekanie starowinki .... to chyba na zmie=ane pogody ) Chrisie, dobrze czujesz się, brakuje nam Ciebie, tak jak i Popaje,a. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 04.05.15, 18:37 Po czterech dniach pracy w cześciowo ekstremalnych warunkach zasiadam z kieliszkiem czerwonego wina... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 05.05.15, 00:04 Wreszcie zasłużona herbata po upraniu - dzielnie się bronił Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 05.05.15, 10:37 Mam nadzieję, że nastawilaś na "delikatne wirowanie" ...... dzielny Pokerek !!!!!!!!! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 05.05.15, 14:48 No jasne Dziś był tortur ciąg dalszy czyli rozczesywanie! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 06.05.15, 17:55 Dzisiaj nic nierobienie ... była Krasnoludka, a my wykorzystaliśmy ten czas na kawę, łażenie po Galerii i niewielkie zakupy. Teraz trzecia już kawa i drożdżówka z makiem . Za oknem pachnie kwiecie bzie /bzowe??/ i dziwny spokój dokola. Telewizor wyłączony, rmf classic cichutko nadaje . Pozdrawiamy piszących i czytających i tych, którym już nie chce się uczestniczyć w wirtualnym świecie ludzi zupełnie zwyczajnych. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 07.05.15, 18:05 Pozdrawiam Ulubiencow znad goracej herbaty z cytryna. Nie pisze Alfredko, bo nie chce byc monotonna U mnie nic sie nie dzieje, dzien za dniem zlatuje na tym samym, i tak tydzien za tygodniem, tylko po spacerach wieczornych widze, ze to juz tak pozno, bo dzien taki dlugi. PS. "6" w Lotto trafil ktos inny, to z czego sie tu cieszyc? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 07.05.15, 21:48 To może dzisiaj ???? ostatnio trafiam "3" w mini lotto i też się cieszę. z14. milionami nie wiedziałabym co zrobić, jak je podzielić, jakich przyjasciół, jaskie Fundacje .......... eeeeeeeee wcale nie chcę ! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 07.05.15, 22:04 Herbata i spać. Jutro kolejny, pracowity dzień. A wiatraki mnożą się Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 08.05.15, 21:05 Herbata i oczekiwanie na ciszę przedwyborczą. Choć dwie doby bez polityki Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 130. 15.05.15, 00:11 pierwszy dzień najdłuższego w tym roku (4-ry dni). weekendu - minął. Herbata, hmmm.... tez już (prawie) ostygła, chyba pora iść spać. pozdr. i dobranoc,- Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 15.05.15, 22:29 Dopiam czerwone wino , towarzyszyło mu caprese i truskawki i idę spać ...jutro do pracy na rano. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 16.05.15, 19:31 Cały dzień bzy pachniały, słońce przygrzewało i dzionek minął sympatycznie. ę telefonów od przyjaciół doipełniły szczęścia ) Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 10:50 Witam juz nie'dzielnie, z pierwsza od kilku dni herbata, dzizusss nic tak dobrze nie smakuje. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 19:17 Zapraszam na urodzinowe wino, kolejna okrągła rocznica Ale czuje się jak 16tka i to jest najważniejsze. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 20:24 Eeee, Omeri! Jak tak mozna na koniec dnia zostawiac taka wiadomosc? A badz 2.x tyle szczesliwa i radosna, o kondycje zadba Poker No i mow ludzkim jezykiem... bo na stare lata musze siegac do slownika . Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 20:40 Irenko droga, już biegnę, już do drzwi pukam .... wszystkiego najlepszego zyczę ... ściskam, przytulam i dziękuję, że z nami jesteś ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 21:00 Omeri, ciągle jesteśmy młode Wszystkiego najlepszego i dwukolorowy cyklamen z własnej hodowli: Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 23:24 Wszyystkiego najserdeczniejszego Omeri !!! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 130. 17.05.15, 20:52 Z radością i bez obaw, mimo że to szesnastolatka, piję z nią ten kielich wyśmienitego czerwonego wina. Niech ta okoliczność powtarza się wielokrotnie i baaaaaardzo długo. Ps. Wina chyba wystarczy? Serdeczne uściski a czterołapka lekko głaszczę. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 18.05.15, 14:21 Dziękuję Wam bardzo za życzenia Wracam do codzienności, czyli herbata między pracami. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 130. 18.05.15, 14:57 Dolaczam sie rowniez do zyczen,wiele radosci,pogody ducha,zdrowia,sto lat w szczesciu i milosci Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 18.05.15, 22:11 Witaj Czubatku ) jeszcze raz wypiję zdrowie Omeri i Pokerka w Twoim towarzystwie. -uściski siostrzyczko )- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 19.05.15, 20:46 czyzbys za dużo za zdrowie Omeri wypiła.. i inni też ??? taka cisza ( Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 130. 21.05.15, 21:27 wino i orzechy brazylijskie aha, omiotłem pajęczynki niewielkie ze samowara i spod fotelików. Pozdrowienia i pytanie ważne : gdzie jest Chris ?????????????????????? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 21.05.15, 21:56 Herbata po debacie. Obejrzalam i komentarze na tvn po niej - ogólnie żenujący poziom, szczególnie komentarzy. Wiem , dlaczego oglądam niemiecką telewizję. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 22.05.15, 21:17 Nie włączałam "pudła" , zaczytałam się w Rosamundzie Pilchner.. teraz prasa, trochę zaglądanie we wpisy Forumowe i spać. Nie próbuję nawet przewidywać wyników wyborów, nie mam na to wpływu. PÓJDĘ, "DAM GŁOS" i niech się dzieje co mama się dziać,, a będzie się działo too, co nasze najświetniejsze społeczeństwo wybierze. Kończę "entą" dzisiaj herbatę , przegląd prasy, pobieżny, zrobię i ... do łóżka z książką. Okropnie zestarzałam się , nie mam sił by chociaż trochę emocji z siebie wykrzesać. Miłej soboty i zakupów zyczę ... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 22.05.15, 21:55 Herbata i początek dwutygodniowego urlopu Odpowiedz Link
szymeknieslupnik Re: Herbata. Czajnik 130. 24.05.15, 22:32 Ostatni łyk czerwonego i do łóżka. Dobranoc, obyśmy nie obudzili się w innym świecie ((( Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 24.05.15, 22:51 Mialam nie glosowac, a zaglowalam, wynik byl jednak do przewidzenia. Przy takiej mobilizacji. Nie zamierzam ani sie okopywac, ani utopic we lzach, bo przed chwila obecny wciaz prezydent mial najlepsze wystapienie w ciagu ostatnich lat. Zimny prysznic?..... jutro tez jest dzien. I dalej bedziemy zyli Dobranoc. Wynik pol/pol to tylko dowod, ze kompromis u nas nie istnieje. Ale i ja wole konsensus. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 25.05.15, 20:24 Herbata bez cukru. Mowa jest srebrem, a milczenie zlotem? To co dalej? pogniewamy sie na siebie? Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 25.05.15, 20:27 PS. glosowalam za obecnym prezydentem Komorowskim. Chociaz, sam bardzo przyczynil sie do przegranej, bo... naiwnie zaufal kolegom z PO, a oni go olali, bo....mysleli,ze raz dane- im sie nalezy. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 25.05.15, 22:10 Życie toczy się dalej. Trzeba pić herbatę Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 25.05.15, 22:16 Wieczorna herbata i moje ostatnio ulubione lody sernikowe Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 26.05.15, 00:22 Omeri, oba twoje linki nie otwieraja mi sie . Szkoda. A moja "cotka z Ameryki" napisala "czemu Platforma nie wynajęła amerykanskiego specjalisty? ". Oczywiście od kampanii. No wlaśnie - tu sie rzucalo w oczy. Herbata wystygla. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 26.05.15, 20:22 Mialam juz zamknac sie w temacie wyborow, ale ta wzmianka z USA mnie jednak powstrzymala Wszystko bylo w kampanii p.AD w stylu amerykanskim / co juz Popaye zauwazyl/ , i dlatego spektakl sie udal / wielokrotnie juz przetestowany, na bardziej niezsubordynowanych obywatelach/ Bo od A do Z glowni aktorzy postepowali wg sprawdzonego tam scenariusza . I na koniec publicznosc bila brawo na stojaco. Zasluzenie, postarali sie i nie eksperymentowali. Zrealizowali swoje ambicje. forum.gazeta.pl/forum/w,25794,38885677,,Czy_jestes_ambitna_ambitny.html?v=2 Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 26.05.15, 20:56 otworzyłam link, poczytałam z przyjemnością... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 28.05.15, 16:24 Omeri !!! a cóż to za pora na spacery ???? Pokerek jeszcze Cię nie obroni. Noś ze sobą gaz pieprzowy i trzymaj w pogotowiu, proszę.... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 130. 28.05.15, 20:40 Warum, czy Ciebie też zalało? Po wysuszeniu polecam gorącą herbatę obowiązkowo z rumem. Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 28.05.15, 21:23 Melduje Wodniku,ze jestem na wzglednej "wyzynie" a kratki sciekowe sa akurat po przeciwnej stronie niz drzewa/ i nie zapchaly sie opadlymi kwiatkami/, ale deszcz narobil innym szkod. Herbata wypita w milczeniu , a wlasciwie z wspomnienim. Bezproduktywnym ale uporczywym. Jak zwykle u mnie. Chyba sie cos zepsulo, po prostu zuzylo, "zmeczenie materialu". A na to nie ma ratunku. PS . do Alfredki - Poker moze i nie wyglada groznie, ale zywiolowoscia sadze przegonilby kazdego rywala Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 28.05.15, 22:29 Pokerek, jak na razie wielce życzliwy dla wszystkich i żywiołowy. Moje okolice są bezpieczne, dobrze oświetlone, czasem przypałęta się dzik - ale to normalka. Poza tym późny spacer wieczorny oznacza późniejsze wstawanie rano! Na razie łyk przedspacernej herbaty - Poker śpi ( 4 łapy w górze ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 29.05.15, 01:17 A na dużej, zakrzaczonej dzialce koło mojej corki zamieszkala rodzina dzikow, a w każdym razie mama z młodymi. Sasiedzi poważnie sie ich boją. Wcale sie nie dziwie Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 130. 29.05.15, 07:10 Moja sunia z racji swoich gabarytow spi najczesciej na boku, ale tez jak przez sen rozprostowuje lapy to mnie rozsmiesza, ze... mozna by ja wyniesc tak mocno spi. A jak potrafi szybko chrapac Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 29.05.15, 07:54 Pokera chrapiącego jeszcze nie słyszałam Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 30.05.15, 21:35 Wodnik też nie chrapie ) Herbata w samotności ale z orzechami + Mezzo z radia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 31.05.15, 00:40 Czas spać, ale jeszcze pozdrowienia z nad wystygłej herbaty Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 130. 31.05.15, 21:14 Herbata i wspomnienie wczorajszej wycieczki. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 01.06.15, 22:48 Herbata po Dniu Dzieci . Co to za piekny widok, Wędrowcze ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 02.06.15, 19:25 Dzień ciepły, prawie słoneczny. Wędrowaliśmy po Galeriach, zamiast obiau pizza w najlepszym lokalu w mieście. Nicnierobienie jest cudowne. Wędrówka wyjechała na kilkudniowe dojodowanie Dzisiaj do herbaty ...... ryż ze śmietaną i cynamonem i z cukrem, Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 03.06.15, 20:37 Cicho w naszym "lokalu" , nawet mysz przed chwilą przebiegła. Jutro przyniosę ser ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 04.06.15, 19:05 Czwarty czerwca , świętuje od 1989 roku))Dzis przy czerwonym winie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 04.06.15, 22:08 Też przy czerwonym. Zagryzam serem, jako że mysz nawet nie przyszła. Dobranoc, kochani ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 05.06.15, 12:43 Witajcie Ja liczę ze syn mi zaraz zrobi jakaś kawę bo coś śnieta dzis jestem.Po kilkunastu dniach szarego nieba i chłodu wreszcie słońce, mam nadzieje ze juz pozostanie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 05.06.15, 14:15 ... i coś słodkiego do kawy, koniecznie !! jestem przy poobiedniej kawie i serniku. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 130. 06.06.15, 13:06 Pospieszna herbatka przed wyjściem do pracy Pogoda ohydna. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 130. 13.06.15, 19:45 Po dłuższym spacerku i prysznicu zimne piwo Odpowiedz Link
popaye Re: herbata "pourlopowa" :) 13.06.15, 21:54 melduję powrót z urlopu. Niby nic nadzwyczajnego, ale to był ostatni mój urlop w życiu (zawodowym). Mój urlop to, jak zwykle, - Mazury, ale tym razem, inaczej jak zwykle: mało wypoczynkowy. Ciągnąłem przyczepę (z częścią "regałowo/sprzętowego") wyposażenia warsztatu i garażu i przez to (max: 100 km/godz.!) ledwie zdążyłem (10 min. przed zamknięciem lokalu wyborczego!) na prezydenckie wybory Tja...., chyba wyszło dobrze, jak nowy prezydent zrealizuje(?) tylko ułamek obiecanek które złożył (swojemu) przygłupiastemu elektoratowi - będziemy mieli "raj na Ziemi" Moje oczekiwania, są bardziej prozaiczne tzn. iż obecny elekt przynajmniej nie będzie się zwijał w "komorowskich" bulach, jak Jego zona będzie chciała coś ugotować to kupi kawałek mięsa w sklepie a nie wyśle mężula na "łowy" ze strzelbą do lasu, no i.... obecny elekt, na arenie międzynarodowej, będzie umiał "wydukać" kilka slów w cywilizowanym języku i (co chybaważniejsze) będzie rozumiał co do Niego mówią i (od Niego) "chcą" koledzy piastujący podobne stanowiska w innych Krajach. Postęp, bo jak do tej pory "rożnie" z tym bywało A urlop? - hmmm.... Najpierw lódka, która dzięki dzieciom (zięć!) już była "postawiona" na wodzie i zakotwiczona przy swoim pomoście, ale cala reszta sprzątanie, przywiezienie wyposażenia (pościel, ubrania, garnki itp.) z W-wy i reszta "drobiazgów" pozostała nam (= ca.: 2 dni pracy). I nie do wiary, ale nie było okazji, przez cały czas by.... wypłynąć z portu i chyba po raz pierwszy, nawet nie bylem w Mikołajkach, Giżycko czy Mrągowie - ani "wodą" jak i autem Dom: w pełni gotowy (z instalacjami, łazienkami, kanalizacja i ciepłą wodą) jest budynek garażu z warsztatem i umiejscowiony "nad" nimi ca. 60 m apartament, w przyszłości na stale dla starszego wnuka (głośna muzyka itp) czy rodziny lub Znajomych którzy będą preferowali pewna "niezależność" od nas bo wyposażony jest w aneks kuchenny Tylko, ze na dziś ma "pewną" wadę: można się wykąpać i.... zrobić kawę ale nie ma żadnego mebla, nawet krzesła na którym można by osiąść W międzyczasie przybyła.... lodówka (dostarczona przez sklep internetowy) ale "reszta" (meble i wyposażenie kuchnego aneksu) będzie dostarczona dopiero w lipcu. Wiec lódka jest jeszcze (na dzisiaj) jedynym miejscem zapewniającym w miarę przyzwoity komfort pobytu . W efekcie: mam (z grubsza) urządzony warsztat i (częściowo) - garaż, gdzie moglem (na zmontowanych regałach) przynajmniej rozmieścić sporą cześć wyposażenia "magazynowanego" dotychczas w warszawskim domu (i przywiezionych przez nas). Czego nie zdążyłem: nie zainstalowany jest (jeszcze) agregat prądotwórczy (na wszelki "wypadek" awarii prądu i sprężarka powietrza (nawet nie rozpakowałem opakowania!). "Drobiazgi" tez trochę psuja (jeszcze) radość: z powodu braku wybrukowanych podjazdów (będzie to zrobione latem) i.... braku synchronizacji pilotów: bramy (wjazdowa i garażowa) trzeba otwierać ręcznie, co jest trochę "upierdliwe" i (dla kobiet) raczej trudne (sporo siły trzeba!) Właściwy budynek mieszkalny: hmmm... gotowy (praktycznie bo z łazienkami, terakotami itp. jest piętro (apartament dzieci oraz pokoje wnuków i ew. gości) - tylko wszystko jeszcze bez mebli Dół: la, la - brak terakoty na posadzkach, kominka w "saloonie" (he,he) mebli i urządzeń kuchennych, toalety "przy-salonowej" no i "nasza" (małżeńska) sypialnia, oraz pokój do "pracy" (nad sypialnią) też nie do użytku bo.... brak schodów (wymyśliłem takie "wiszące" w powietrzu - tragedia bo chyba będę robił sam - kapitulują miejscowi wykonawcy ). Garderoba (popayE_owej) w "proszku" i... nasza przysypialniowa łazienka - też (kabina natryskowa nie zainstalowana i brak wanny bo.... użytkowniczka (małżonka) nie "umie" się zdecydować (konkretnie) "co" chce (z whirlpoolem czy może "wolnostojąca" - wrrrr.... No i tak (ani się spostrzegłem) minął nam "urlop" (ostatni po którym jeszcze muszę "do roboty") Od listopada będę "wolnym" człowiekiem więc (chyba?) sporo się (z domem) "wyprostuje", - mam taka nadzieje Ale na razie: do roboty (jeszcze dokładnie 100 dni "roboczych") . Już się na nie "cieszę" Ale dzisiaj: doskonały Lipton i... odpoczynek pozdr.,- Odpowiedz Link
alfredka1 Re: herbata "pourlopowa" :) 13.06.15, 22:39 Opis żeremia bardzo interesujący, zazdroszczę Wam meblowania i urządzania się . Bez schodów można się obejść, wystarczy dobra drabinka sznurowa. Widziałam dzisiaj na zlocie żaglowców... Można jeszcze zainstalować wyciągarkę to znaczy kosz balonowy na prund ) a poważnie .. to życzę Wam wszystkiego co dobre na nowym siedlisku.. Odpowiedz Link
omeri Re: herbata "pourlopowa" :) 13.06.15, 23:49 Siedlisko tak naprawdę jest rezydencją Gratuluję i życzę miłego urządzania się. Święta pewnie rodzinnie na Mazurach. Odpowiedz Link
jan.kran Re: herbata "pourlopowa" :) 14.06.15, 01:30 U mnie wino przedurlopwe.Niestety urlop mam na przełomie lipca i sierpnia , za kilka tygodni mam nadzieje ze dociągnę. W pracy mamy fajna nowa. szefowa ale jest bardzo energiczna i ma tysiące pomysłów , próbujemy nadążać, Na FB mam zaabonowane wiele najróżniejszych stron , m.in. o ZA.I dzis znalałam artykuł który twierdzi ze rodzice dziecka z ZA maja tyle stresu co żołnierz na froncie))Ja jestem rodzicem w zasadzie pojedynczym a ex ma tez ZA. Wprawdzie corka mnie wspiera i swietnie lawiruje miedzy ojcem a bratem ale tak , mam czasem poczucie byli na akcji w Iraku jak chodzi o Juniora.Fakt ze jestem z niego bardzo dumna bo jego grupa coapoeiry organizuje dwa razy w miesiącu treningi dla uchodźców z krajów ogarniętych wojna mieszkających w domu dla uchodźców ,dzis na treningu było okolo dwudziestu młodych ludzi z Syrii , Liberii , Czeczeni , bardzo zadowoleni z treningu. Jestem pełna podziwu dla energi i planów Popeya z przyległościami , siedlisko zapowiada sie znakomicie)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 130. 16.06.15, 22:05 Wino i orzechy brazylijskie. I rozmyślanie o przemijaniu .... ale nie o naszej ostateczności , a o naszej nieobecności ( - Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 130. 17.06.15, 00:22 Ale pyszne, a u mnie ani wina ani orzechow Tylko wystygla herbata przy rozmyślaniach :0 Odpowiedz Link